Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now! - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > Wspólne odchudzanie

Notka

Wspólne odchudzanie Forum dla osób, które się odchudzają grupowo. Pamiętaj: diety muszą być zgodne z zasadami zdrowego odżywiania. Pisz o dietach powyżej 1000 kcal.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-09-08, 04:32   #61
Limonka1987
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka1987
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 660
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Dzień dobry, robaczki

Cytat:
Napisane przez ines85 Pokaż wiadomość
A ja mam jutro wypłate i ciesze się z tego powodu niesamowicie ale musze troszk zacisnąc pasa, bo niestety ostatnio za dużo wydałam....miałam 2 wesela, potem wyjazd nad morze no i po drodze jeszcze wiadomo mase drobnych wydatków.... no ale cóż całe życie przecież nie będę chyba oszczędzac
Maleńka, ty po prostu czytasz mi w myślach Ile razy postanawiam porządnie wziąć się za siebie, wchodzę na forum i co się okazuje? Ines postanawia dokładnie to samo Wczoraj wieczorem podjęłam stanowczą i nieodwołalną decyzję, że nie mogę przepuszczać tyle forsy i muszę zacząć oszczędzać i oczywiście Ines też w tym momencie decyduje się zacisnąć pasa Telepatia jakaś

A czy zdawałaś sobie sprawę, że oszczędzanie tak na prawdę ma wiele wspólnego z odchudzaniem? Sama zobacz...

"- w obu przypadkach ważne jest aby zachować równowagę;
- zarówno w przypadku diety jak i pieniędzy działa jedna zasada -
chcesz osiągnąć cel musisz albo ograniczyć wydatki (kalorie) lub
zwiększyć dochody (więcej się ruszać) a najlepiej realizować oba
naraz;
- dla obu zgubne są impulsywne zachowania - drobne zakupy czy
podjadanie;
- zarówno w dodatkowe kilogramy jak i w nadmierne wydawanie (długi)
łatwo wejść, trudniej się ich pozbyć;
- oba mogą przerodzić się w brzydkie nawyki (lub choroby),
oszczędzanie w skąpstwo, odchudzanie w anoreksję;
- nie ma jednej dobrej recepty dla każdego - jedni wolą metodę
małych kroczków (systematycznego oszczędzania czy liczenia kalorii)
inni od razu rzucają się na głęboką wodę (oszczędzają na wszystkim
czy stosują głodówki)
- zawsze znajdzie się osoba, która powie, że wcale nie musisz się
odchudzać (oszczędzać) bo i tak jesteś szczupła(y) (majętny); "
(źródło: wyszperane w otchłaniach netu).

Tak więc jest szansa, że z naszym doświadczeniem z dietami oszczędzanie pójdzie nam jak po maśle- przecież jesteśmy już już zaprawione w bojach

Cytat:
Napisane przez blokerka Pokaż wiadomość
Mój TeŻ właśnie się wpakował do autka z kolegami i pojechali na podbój stolicy. Powrót w piątek... Chyba uschnę z tęsknoty.
Nie ma takiej opcji ! Nie pozwolimy Ci na to

Cytat:
Napisane przez blokerka Pokaż wiadomość
Poza tym moja mama jutro ma urodziny. A że nie układa mi się z nią najlepiej, to nie wiem co mam zrobić. Hm... "nie układa mi się z nią" - to jednak jest niedopowiedzienie roku... Nie widziałyśmy się jakoś od lutego, a mieszkamy w tym samym mieście. Zupełnie nie wiem czy mam coś zrobić z tytułu jej święta czy nie. Emocje mi mówią, że nie mam robić nic, ale to z drugiej strony moja matka... Ehhh... nastój doprawdy jesienny
To jest oczywiście Twoja decyzja, ale ja chyba wykorzystałabym tę okazję do wyciągnięcia ręki do zgody. Jeśli ona nie wykorzysta tej szansy to inna sprawa. Mimo wszystko to jest Twoja mama i to przykre, że sytuacja między Wami wygląda jak wygląda...
Chociaż oczywiście trudno mi się mądrzyć nie wiedząc o co dokładnie między Wami poszło. Czasem najbliżsi potrafią tak dokopać, że trudno jest później naprawić stosunki...

Cytat:
Napisane przez mkarlinka Pokaż wiadomość
Limonka-Co tam się u mnie dzieje w pracy?, ojj kochana dużo by było pisania, ale w skrócie u nas ludzie mają na siebie alergie, a zaczęło się już przed wakacjami niezyt miła atmosfera przez jedną pania, która się teraz zwolniła i przez to ze są zmiany na grupach, opiekunowie zostali poprzeniesieni na inne grupy z ludźmi z którymi nie chcą pracować, wiadomo nie każdy z każdym się lubi i to jest taki kołowrotek, wielkie ALE, ze ja awansowałam, a pracuje tylko 2 lata, a inne po 4, 5 lat i nie awansowali i już domysły ze mam jakieś powiązania z dyrekcją i kierownictwem i to wszystko mnie zaczyna dobijać, atmosfera codziennie jest ch......, poprostu nie chce mi się wstawać to tej roboty, ale został mi jeszcze rok do końca umowy i spadam z stamtąd.
Rzeczywiście nie za ciekawie... Mam nadzieję, że to tylko chwilowe. Jeśli nie, na Twoim miejscu chyba pomyślałabym o zmianie pracy przed upływem tego roku. Było nie było spędzasz tam tak dużą część swojego życia,że nie warto się męczyć. Poszukaj miejsca gdzie będziesz się czuła dobrze, gdzie atmosfera będzie o sto osiemdziesiąt stopni inna niż ta, którą opisałaś powyżej.


Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
Witajcie
ale sie za Wami stesknilam, wrocilam a tu takie zmiany nowy watek
My za Tobą też
Opowiadaj szybciutko jak się bawiłaś!

Miłego dnia, koleżanki sympatyczne
__________________
Jestem bezbronna tylko wtedy, gdy schnie mi lakier na paznokciach...
Limonka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 08:45   #62
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

witajcie nie spie juz od 4.3 a z mala jestem juz od 5.05 i troche sie zmeczylam, ale jest nadzieja ze jutro bede miec wolne

a ja zobaczylam fotke z soboty i stwierdzam ze biust mi sie zmniejszyl ale dalej jest mega duuzyi wyglada okropnie w kazdej bluzce
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 08:57   #63
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 590
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Hello!
Najpierw Wy:

Tysiu, i jak się udał panieński? Bardzo zaszalałaś? Czekamy na relację z wszystkimi pikantnymi szczegółami!!

Blokerko, podobnie jak Limonka myślę, że możesz wykorzystać urodziny mamy jako próbę pogodzenia się z nią, naprawy Waszych stosunków. Nie wiem, co dokładnie między Wami się wydarzyło, ale to Twoja mama, i sam fakt, że o niej myślisz potwierdza tylko to, że jest Ci bliska, nieważne, co by się stało. Może więc nie wszystko jeszcze stracone?

Mkarlinko, rzeczywiście nieciekawą masz sytuację w pracy. Jednak podjąć decyzję musisz sama - czy da się tam wytrzymać jeszcze ten rok, czy nie? Sama kiedyś też byłam zaplątana w taką toksyczną pracę, było źle do tego stopnia, że mi akurat zależało już tylko na tym, żeby swoją 'karierę' tam jak najszybciej zakończyć. Wiem jednak, że często życie wymaga od nas poświęceń, więc jeśli musisz z jakichś względów tam zostać, to zaciśnij zęby, rób swoje, nie przejmuj się innymi i wytrzymaj jeszcze ten roczek! Ale to tylko pod warunkiem, że nie będzie Cię to kosztować za dużo nerwów!

Limonko, tekst o odchudzaniu i oszczędzaniu powinnam chyba sobie wydrukować i powiesić na jakiejś ścianie . Po krótkim zastanowieniu dochodzę jednak do wniosku, że z dwojga złego jestem chyba lepsza w odchudzaniu . A wiecie, jak mi to mozolnie idzie .

Kosteczko, witaj i opowiadaj!!! Jak było na nartach?

A teraz ja :
Impreza wczoraj była przednia. Ponieważ odrobinkę się spóźniliśmy posadzili nas między dyrektorem Parku Tatrzańskiego i Wigierskiego . Na początek więc trzeba się było trochę krygować, ale to trwało może jakieś 5 minut...Mówię Wam, jak Ci górale piją!!! Przywieźli jakiś swój specjał na miodzie i cytrynkach, i polewali średnio co jakieś kilka minut . TŻet się wykręcił prowadzeniem samochodu a ja zostałam na placu boju z dyrektorstwem i resztą . I nie dało się zwolnić, bo jak tylko raz próbowałam oszukać pijąc po pół kielonka, wyhaczył to od razu jeden z naszych współbiesiadników, narzekając, że 'wystarczy to to na chwilę spuścić z oka'.... no i później już pilnował, żebym kieliszek miała zawsze pełny a po każdej kolejce wyczyszczony do dna . Szczerze mówiąc to musieliśmy stamtąd 'zwiać', bo jeszcze trochę a TŻet musiałby mnie wynosić . Zresztą na schodach też nas zatrzymali, odsyłali TŻeta do domu a mi proponowali pokój na noc (impreza była w miejscu, w którym mieli wykupione noclegi).
W jedną i drugą stronę jechaliśmy naszym samochodem z parą z TŻeta pracy, jakimś komendantem i panią z turystyki, i jeszcze na koniec usłyszałam od komendanta, że mógł mnie w samochodzie oglądać tylko od tyłu , po czym wycałował w rączki .

Dobra dziewczynki, mam ważne spotkanie o 11, trzymajcie proszę kciuki, a ja lecę doprowadzić się do porzadku po wczorajszych ekscesach .

Mua
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 09:17   #64
blokerka
Raczkowanie
 
Avatar blokerka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 294
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Cytat:
Napisane przez mkarlinka Pokaż wiadomość
Blokerka -ja jestem nauczycielem-terapeutą, pracuję w ośrodku dla dzieci z mpdz, więc jak będziesz robić badania to zgłaszam się na ochotnika.
Wydaje mi się, że musiałabyś jeszcze być nauczycielem jakiegoś języka obcego. Najlepiej angielskiego. Ale to masz teraz motywacje do przekwalifikowania
Limonka-Co tam się u mnie dzieje w pracy?, ojj kochana dużo by było pisania, ale w skrócie u nas ludzie mają na siebie alergie, a zaczęło się już przed wakacjami niezyt miła atmosfera przez jedną pania, która się teraz zwolniła i przez to ze są zmiany na grupach, opiekunowie zostali poprzeniesieni na inne grupy z ludźmi z którymi nie chcą pracować, wiadomo nie każdy z każdym się lubi i to jest taki kołowrotek, wielkie ALE, ze ja awansowałam, a pracuje tylko 2 lata, a inne po 4, 5 lat i nie awansowali i już domysły ze mam jakieś powiązania z dyrekcją i kierownictwem i to wszystko mnie zaczyna dobijać, atmosfera codziennie jest ch......, poprostu nie chce mi się wstawać to tej roboty, ale został mi jeszcze rok do końca umowy i spadam z stamtąd.
Atmosfera w pracy - rzecz najważniejsza. Jeszcze w takiej jak Twoja, gdzie spodziewam się, że człowiek jest mocno obciążony emocjonalnie i po prostu potrzebuje trochę wsparcia od czasu do czasu.
Ale się pożaliłam, ale musiałam się wygadać.Od jutra zaczynam maraton z językami obcymi, napiszę wam jutro jak było.
Napisz koniecznie I pochwal się, proszę, jakie to języki będziesz poznawać
A zapomnialam wam napisać, ze zaczęłam też chodzić na kurs prawa jazdy i tu to jest masakra....Byłam dzisiaj na placu i zapiełam pasy , ruszam do przodu i wszystko oki, ale mam problem z tym zeby pachołek jak stanę był na środku auta i to jest porażka, a jak cofałam to oczywiście wszystkie pachołki leżały, a koleś do mnie:ty już nie zapinaj tych pasów, bo co 2 sekundy będziesz chodzić stawiać pachołki.Po mieście daje rade, ale na placu to dla mnie klęska, chyba będę musiała wykupić godziny na ten plac.
Myślę, że będzie coraz lepiej. Często ludzie, którzy na początku radzą sobiwe gorzej potem zdają egzamin z pierwszym lub drugim podejściem, w przeciwieństwie do tych, co uważają, że na kursie to oni niczego się już nie nauczą, bo przecież jeżdż świetnie i potem oblewają przez drobne błędziki. Nom i placyk to chyba faktycznie trudniejszy element. Mnie powiedział mój instruktor na jednej z pierwszych jazd, że mogłam się jednak nauczyć gotować, zamist iść na kurs...
A i mój tż ma focha, ze byłam na dyskotece, a mu nie powiedziałam, tylko koledzy mu donoszą co robię, ehhh faceci gorsi od kobiet, plotkarze, ale trudno w weekend on przyjeżdza, a ja już umówiona na imprezkę do kumpelii tu będzie foch....Lecę bo się dzisiaj naprodukowałam.Paaa.Miłeg o wieczorku, no już nocy.
Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
Witajcie
ale sie za Wami stesknilam, wrocilam a tu takie zmiany nowy watek


i tyle do nadrobienia jutro Was poczytam i wrzuce jakieś zdjęcia, bylo naprawde fajnie mimo, ż etak krótko ale o tym jutro, padam po 9 godzinach w aucie
witajcie w nowym wątku i tytuł fajny
:czaro dziej:
W I T A M Y W D O M U :czaro dziej:

Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość
To jest oczywiście Twoja decyzja, ale ja chyba wykorzystałabym tę okazję do wyciągnięcia ręki do zgody. Jeśli ona nie wykorzysta tej szansy to inna sprawa. Mimo wszystko to jest Twoja mama i to przykre, że sytuacja między Wami wygląda jak wygląda...
Chociaż oczywiście trudno mi się mądrzyć nie wiedząc o co dokładnie między Wami poszło. Czasem najbliżsi potrafią tak dokopać, że trudno jest później naprawić stosunki...
Hm, zgody to żadnej nie będzie. Temat jest długi, szeroki, głęboki i mętny. Nie ma co pisać. W sumie to ja już podjęłam tak naprawdę decyzję co zrobić, ale jakoś chciałam przynajmniej wspomnieć o tym, a nuż któraś z Was powaliłaby mnie jakimś argumentem, który tak dałby mi do myślenia, że zmieniłabym zdanie. A może po prostu mam już podjętą decyzję, ale chciałabym ją zmienić, więc szukam jakiś powodów. Eh... nie przejmujcie się tym moim bajdużeniem... Po prostu muszę sobie podajdużyć, a co!

Inesko i Limonko,Trzymam kciuki za Waszw odchudzanio-oszczędzanie Ja też oszczędzam. Ale chyba wpadłam ze skrajności w skrajność, bo teraz jak byłam kupować spodenki, to miałam wyrzuty sumienia, że je kupuję Wiecie, to do mnie zupełnie niepodobne. Zazwyczaj to kupowałam bez umiaru... ale dosłownie bez żadnej kontroli. Moja ręka po prostu brała rzeczy, a druga już sięgała po kartę i trah... Byłam w tym totalnie nieodpowiedzialna i to wszystko było nieprzemyślane, bo miałam potem dużo rzeczy, które totalnie do siebie nie pasowały. A one dalej do mnie "Z nami będziesz szczęsliwa, piękna, spełniona. Wybierz mnie. Kup mnie. Noś mnie." jak jakaś Sister Carrie No a teraz to miałam takie wyrzuty sumienia. Nie wiem o co kaman. Niby chciałam kupić wszystko na co popatrzyłam, ale niczego nie mierzyłam nawet i czułam, że jakbym cokolwiek kupiła, to byłaby masakra. Aż TeŻ był w szoku... Na początku mu się to podobało, że taka oszczędna się zrobiłam, ale wydaje mi się, że jak widział te moje cierpienia w sklepie, to zatęsnił za moją dawną rozrzutnością

Limonko, a jeszcze a propos wstawania, to ja też mam takie rytuały, ale jakoś w wakacje mi się one totalnie rozregulowują. Pomimo tego, że w większość dni wakacyjnych pracuję, to jest to praca popołudniowa i z tego powodu rano mam duuużo czasu, który po prostu przelatuje mi przez palce. A ty w ogóle zawsze tak wcześnie jesteś na nogach, a zdaje mi się, że późno chodzisz spać... Jak ty to robisz?

No i pytanie tygodnia: Gdzie jest Niuniuska?
__________________
Dieta! start 85 . . . . . . . . . . . . . . 70,3 . . . . . . . . . . . . . 58 meta
blokerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 10:12   #65
mamrotka
Wtajemniczenie
 
Avatar mamrotka
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 422
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

hej lalki



Niuniuska


Kosteczko ciesze sie ze jestes z powrotem i czekam na zdjecia

Trzymam kciuki za Ines i Limonke, dacie rade wytrwac w postanowieniach

Olenka tez dawno nie zagladala pewnie Gwiazda daje popalic mamusi

Czekam na relacje od Tysi


milego dnia
__________________
07.03-31.03 7,5 (?)

Edytowane przez mamrotka
Czas edycji: 2009-09-08 o 10:14
mamrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 14:14   #66
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

dziewczyny!!
mam problem na jutro rano umowilam sie z fryzjerka na strzyzenie i pasemka ale nie wiem jakie i jak sie ostrzyc kusi mnie blond ale nie wiem czy bedzie mi pasowal a wy jak myslicie
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 14:37   #67
Tysia1907
Zadomowienie
 
Avatar Tysia1907
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Krosno
Wiadomości: 1 042
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

wrocilam;D

przetczytam was, oragne sie, wytrzezwieje i opisze wszsyko
__________________
"... Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutna,
bo nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w Twoim uśmiechu ..."
Tysia1907 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2009-09-08, 15:48   #68
mamrotka
Wtajemniczenie
 
Avatar mamrotka
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 2 422
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
dziewczyny!!
mam problem na jutro rano umowilam sie z fryzjerka na strzyzenie i pasemka ale nie wiem jakie i jak sie ostrzyc kusi mnie blond ale nie wiem czy bedzie mi pasowal a wy jak myslicie
ale jak chcesz koniecznie blond to pamietaj ze strasznie wlosy niszczy, kiedys mialam okres w zyciu ze regularnie farbowalam sie na blond ale co z wlosami sie stalo to tragedia po prostu(nie wykluczam ze kiedys nie wroce do blondu ale jak na razie szkoda mi wlosow) moze zapytaj na fryzjerce? tam wydaje mi sie dziewczyny najlepiej doradza





Cytat:
Napisane przez Tysia1907 Pokaż wiadomość
wrocilam;D

przetczytam was, oragne sie, wytrzezwieje i opisze wszsyko
no to czekam na relacje
__________________
07.03-31.03 7,5 (?)
mamrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 17:46   #69
martusia585
Zakorzenienie
 
Avatar martusia585
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: północ/wschód
Wiadomości: 3 342
GG do martusia585
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Hej hej kocahne plociuchy


Cytat:
Napisane przez Tysia1907 Pokaż wiadomość
wrocilam;D

przetczytam was, oragne sie, wytrzezwieje i opisze wszsyko
po tym zdaniu śmiem twierdzić że zabawa była przednia

kurcze wkurzyłam sie wczoraj miałam iść na siłownie z kuzynką a ona mi napisala ze jednak nie może i że pójdziemy w inny dzień. tak wiec silownia dopiero w czwartek.

aaa dzisiaj musze w końcu wykorzystać kawę jak należy i chyba sie dzisiaj wieczorem pobawię w salon piękności
__________________
http://czytanietozaszczyt.blogspot.com/
Nie ma brzydkich kobiet, tylko czasami wśród ich przyjaciół nie ma dobrego stylisty
co raz mniej mnie w 2015 roku !!
martusia585 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 18:51   #70
Tysia1907
Zadomowienie
 
Avatar Tysia1907
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Krosno
Wiadomości: 1 042
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

nie wiem co tak narzekacie na jesień, śliczna pogoda, chlodno Tysia sie nei poci;D spadaja zółte listki, mozna zalozyc sliczy jesienny pplaszczykk, spacerowac w alejce pelnej lisci, jest chlodno, jest rewelacja! ja to tylko jesien i wieosne lubiem


a teraz to co was najbardziej inbteresuje!!
a wiec, impreza była MEGA ZA JE BI A SZCZ A!!!!!!
wpierw przyjechalam do ali na 18, a ta mnei przywitala hasłem: czemu sie tak salbo pomalwoalas....malwoalam sie godzice 5 kolorami cieni a ta do mnei tak, to ja foch;D
pomalowal mnei na latarnice hahaha na różżowoe, bo motywem wieczorku byl róż, wszyskei kobiety mialy przyjsc na rozowow ubrane, a Ala na czarno zeby widac o kogo chdozi ehhehe, i pojechalysmy an sale.....a no bo wynajeli u siebei we wsi remize i na sali byla impreska, bo za duz oans bylo do odmu
pojechalysmy na sale, a ja na dobra sprawe nikgoo nei znalam, Ale i jeje 2 siostry i decyt, a tam jej pzyajiolki z ktorymi sie nie znalam przygotowaly jej niespodzine, ustroily sale, i pwoiesily transtaprent "ZEGNAJ PANNO ALICJI" ihhihi, i jakos tak stalysmy sobie w 6 na sali i sie prawie poryczalysmy glupie baby, poznalam sie z nimi, i mimo ze sie nei znalysmy tak nam sie milo rozmwailao i tak mnei cieplo przyljel ze szok, mwoily ze o tylu altach opowiesci o mnei wydaje i m sie ze mnei znaja od podszewki hihihi
no i poki nei bylo nikogog dalysmy prezenty ali i zrobimysmy sobie psychiczna sesje zdjeciowa hahahahah, mam nadzieje ze ich nei zoabcze never bo nei lubie sie ogladac na fotach, a pozatym my 5 rozowe a ala czrna wygladalysmy conajmniej smiesznie;p
potem zaczely sie schdozic inne kobiety, z prezentmi lub i bez, zajęłyśmy miejsca za stolami, i było tyle jedzenai ze szok szok szok, kazda dziewczyna przysniosla to ciacho, to sałatkę, to cos i było mega duzo jedzenai i alko;D
ja jako ze nei nawadze vodki bylm zmuszona się przełamać i o dziwo pilam jak szalona ahhahaha;D
i tak po kilku flaszkasz poszłyśmy na parkiet;D
szalałyśmy w 6 jak glupie a reszta panienek na nas tylk oaptrzyla dziwnie;/;/; towarzysto się tak pdozielimo, na te mlode i te stare i my byłyśmy te mlode glupie, ale mam to gdzies;d
i około 23 mzoe 24 przyszli panowie bo stwierdzili ze nei ma imprezy bez nich ahhaah, przyszlo ich chyba z 10 jak nei wiecej …yy chyba wiecej, w tym zacny pan mlody heheheh;D
noi wtedy zaczely się dzikie tance, wiesz z panow to znalam tylko Ali mena, i tyle, a Ci do mnie po imieniu, ze oni mnie znaja z opowieści, ze Ali przyajcioel to ich przyajciole, ze to ze tamto, i do tanca to z 1 to z 2 to z 3 no mowie wam, w zyciu takich ludzi nieb widzialm, w mojej okolicy to same chamy gbory i Fogler, widza nwoego to za intruza go maja, a Ci!!! Wzieli mnie pod skrzydla jak swoja wlasna heheh
a najbardziej zorzbawil mnie ejden z nich , podeszłam ladnei przestawaiam się on tez się przedstawil imeiniuem
ja-czesc Justyna jestem,
on-czesc …jakis tam nei apmeitam hahah
ja-milo mi
on-mi również-ALE MASZ ŁADNA BLUZKe
ahahhahahahahaahah i w tym momecie myślałam ze sikne ze smiech uhahahahaaahahaaahahahaha h
mogole to chłopacy caly czas mowili na nas z wygladamy jak rozowe landrynki wszyskei rozowe hahahahah, no i były tance mnóstwo jedzenai iwogle rewelacja,
tak mnie buty obgyzly ze najbardziej ucierpaical maly paluszek, miał 3 bomble…teraz mi pwoeidzcie jak je do wesela wyleczyc;D
tkaze tytanczylam się za wszykei czasy, wszysy byli tak mokrzy umrodwoani i pijani ze hhaahahh chlopocow 3-4sztuki potem jzu bez koszulek tanczyli,,,, szkoda ze nei mogłyśmy tez tego uczycnic;D
mogole co chwile ktos mnie do tańców prosil Se mysle , co est……zwykle nikt się do ego Ne ipiekli…a tu prsze, jden to caly czas mnie rpzepraszal ze ion nei umie tanczyc hahah, i deptal mnie co chwile, hahahha inny po 4 pisoenek przetańczenia razem zaczal Se uz ywbrazac cuda wianki i po szyi zaczal mnie calowac to musislam zadziałać moja zła stroną i powiedizec basta;D
nastepny nap nei uznawal trzymania powyżej poślaidakow hahahhahh, także co chwilek musialm się od niego uwalniac, a przed jednym to uciekałam…….kolezanka chcąc mnie bronic pwoeidila mu ze jesteśmy apra hahahahahahahahahahahahah ahhhahahahhah o Se dal spokoj na Pol h, to potem mnie inny kolega wyratowal;d
mowie wam, wróciłam taka zadowolona, pijana i zmacana do alowego domu ze szok hahaha,
wracaliśmy pozno z Sali do domu cos około 3rano i szliśmy wzdloz głównej drogi krosno-slowacja hhahahaha i caly czas na nas tiry pipczaly a ci z przeciwka wspaniali nam glugimi w oczy swiecieli, a mysmy szly odladowane Ali prezentami, i mni od jednej kobiety dostal mopa wraz z kijkiem i wiadrem hahahha no i szlamy z tym kijem jhak glupie hahahahhahah.
A rano po snaiganiu pijane wsiadłyśmy w auto i poejchaluy sprzątać sale z Ala jeje menem i skad się tam wziął jeszcze jeden, raz dwa posprzątałyśmy, zabrałyśmy reszte jedzen do domu i w nagrode znalazysmy w zamrażarce kila flaszek wodki i winko które orzez droge do odmu saczylysm yhahahahahhahahahaahahahh aha.
Także ja jestem jeszcze z promilami wkrwi, hahaha, ale było tka super że szok;D
__________________
"... Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutna,
bo nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w Twoim uśmiechu ..."
Tysia1907 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 21:26   #71
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Witajcie po raz drugi,
w nocy bylam juz wykonczona a teraz dopiero mam chwile zeby ogarnac mysli rano udalo mie sie Was doczytac do konca

virginio - mam nadzieje, ze bedziesz mialam dobre wiesci ze spotkania i wszystkie Twoje plany zaczna iść w dobrym kierunku

limonko - mam nadzieję na nowe relacje dotyczące Pana KK

blokerko - ja podobnie jak dziewczyny, nie wiem o co chodzi w Twoich relacjach z mama wiem, ze one moga byc okropne z róznych powodów, ale tak naprawde wplywaja na Twoje zycie i maja na Ciebie wplyw.., byc moze nie bedzie dobrze miedzy Wami, ale postaraj sie zalagodzic stosunki nawet jezeli wydaje Ci sie to niemozliwe, bo nie bedziesz mogla normalnie zyc i caly czas to bedzie wracalo, taka złośc a moze nawet nienawiść ma niszczycielską moc na nas nie na tych których nienawidzimy (którym mamy coś za złe)ale na naspomyśl o tym tak..czasem trzeba wybaczyc (co nie znaczy wrocic do normalnych stosunkow)dla siebie dla swoje normalnego zycia tak sobie moralizuje ale nie znam sytuacji tylko wiem jak to jest czasem...

fiolusku - trudno powiedziec w jakich wloskach bedzie Ci fajnie nie widzac buzki, ktora skrzetnie ukrywasz, ja mam pasemka blond od 1,5 roku (farbuje co ok.2 miesiace) i prostuje wlosy co 3,4 dni, a praktycznie nie mam ich zniszczonych, stosuje odzywke i tyle nic pozatym wszystko zalezy od farb ktorych uzywa fryzjer pokaz sie jutro

Cytat:
Napisane przez Tysia1907 Pokaż wiadomość
nie wiem co tak narzekacie na jesień, śliczna pogoda, chlodno Tysia sie nei poci;D spadaja zółte listki, mozna zalozyc sliczy jesienny pplaszczykk, spacerowac w alejce pelnej lisci, jest chlodno, jest rewelacja! ja to tylko jesien i wieosne lubiem
ja tez kocham jesien fajnie sie bawilyscie, teraz dochodz kochana do siebie


ja dzisiaj niewyspana zabralam sie do mycia okien, sprzatania, prania i wogole, a w Austrii byla super, pierwszy dzien pojezdzilam na nartach tak, że mi nogi odpadaly, chociaz warunki ciezkie byly ale fajnie, a wczoraj poszlam juz sobie w gory (reszta jezdzila bo byly testy wiec musieli) i zrobilam trase na 4 godzinki, spotykajac po drodze swistaki, krowy, wodospady pieknie i malowniczo, a potem padlam w aucie calkiemi dojechalismy na 24...
wklejam Wam pare fot
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-09-08, 21:31   #72
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

teraz moze sie zaladują

1,2, to ja...jade
3 - ide...i sapie brak tlenu
4 - nasz hotel
5 -najwyzszy szczyt w okolicy nad lodowcem Operer ok.3400m npm
6,8 - wodospady po drodze wczoraj
7 -haflinger
9 -lodowiec w wersji retro

Edytowane przez Kostka09
Czas edycji: 2009-09-08 o 21:42
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 21:37   #73
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

ale mnie ten wizaż...złosci

1 -3200 mnpm, w chmurze
2-widok z samej gory
3,4- słodka pozująca krowa mijana po drodze

Edytowane przez Kostka09
Czas edycji: 2009-09-08 o 21:44
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 21:44   #74
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

to ja slonca ide spać...cicho tu dzisiaj

buziaki
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 21:46   #75
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

ZAPOMNIALAM jeszcze swistak!!!
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-08, 22:22   #76
virginia
Zakorzenienie
 
Avatar virginia
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 590
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Kostko, zdjęcia i wypad super.

No to teraz mogę Wam już zdradzić co to było za spotkanie. Był to job interview.
Ale może od początku.
Wczoraj miałam tel z Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Ustawicznego od wicedyrektora. Mówił, że ma przed sobą moje cv, że mam spore doświadczenie, że jest taka a taka praca, że decyzja należy wprawdzie do pani dyrektor, ale żebym wzięła ze sobą dokumenty potw. kwalifikacje itd. W sumie nie wiem skąd ma te moje cv, podobno doszło mailem, ale ja do nich w tym roku nie wysyłałam, z kolei rok temu czy więcej wcześniej miałam inny nr tel., no ale mniejsza o to. Kazał mi dziś przyjść o 11, porozmawiać z dyr. Jak już się do niej dostałam, odniosłam wrażenie, że kobieta w ogóle nie wie o co chodzi (a to przecież nie ja do nich dzwoniłam, a odwrotnie) i usłyszałam: 'czy Pani jest od pani takiej a takiej'. Ja skołowana odpowiedziałam, że nic mi o tym nie wiadomo. I w tym momencie skończyła się rozmowa ze słowami: 'narazie dziękujemy, zadzwonimy później'.... Oczywiście domyślam się, że już nie zadzwonią, że prawdopodobnie pani taka a taka podsunęła jakąś znajomą na to stanowisko itd. Tylko nie wiem po cholerę w ogóle do mnie dzwonili, cały ten pożal się Boże job interview trwał może 2 minuty, a ja (bez odpowiednich koneksji) poczułam się jak nikt.
I tak właśnie wygląda zatrudnianie w Skach - wszystko po znajomości. Nieważne wykształcenie, doświadczenie, tylko 'czy Pani jest od pani takiej i takiej?..........'.
już na to wszystko. Układy, układziki...
TŻet mówi, żebym zadzwoniła tam jeszcze jutro, spytała o co chodzi, po co w ogóle do mnie dzwonili, ale czy ja wiem??.... Poczułam się warta mniej niż zero już dziś. Co ja im powiem? 'Dlaczego nie chcecie mnie?'....

Tak na marginesie nie jest to sprawa za którą kilka dni temu prosiłam Was o trzymanie kciuków, jako że tel w sprawie 'job interview' miałam wczoraj. Jednak po dzisiejszym, a zresztą po ostatnim kilku miesięcznym okresie niepowodzeń nie liczę już chyba na nic. Wolę na nic nie liczyć, bo wczorajszym tel. zdążyłam się już trochę nakręcić a wyszła jedna wielka kicha. Swoją drogą, ten cały wicedyrektor rozmawiał ze mną już tak, jakby chcieli mnie zatrudnić, mówił np. o tym, że będę musiała załatwić zaświadczenie o niekaralności bo taki jest wymóg itd...
Ehhh, nieważne.

Nie wiem tylko po jaką cholerę zawracali mi głowę.
__________________
I'll be dreaming my dreams with you
And there's no other place
That I'd lay down my face
I'll be dreaming my dreams with you..
virginia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 05:10   #77
Limonka1987
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka1987
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 660
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Dzień dobry, babeczki

Virginio- cieszę się, że tak fajnie bawiłaś się na tej imprezie, chociaż pewnie wczorajszy poranek nie był najłatwiejszy
Odnośnie interview... Mi też nóż w kieszeni się otwiera, gdy słyszę takie rzeczy. Niestety nie da się tego przeskoczyć. Są firmy gdzie jeśli nie jesteś córką/siostrą/przyjaciółką "takiej a takiej" nic nie jest w stanie przemówić na Twoją korzyść. Ani bogate doświadczenie, ani wykształcenie takie, że klękajcie narody. Ani Ty ani ja nie zmienimy świata. Na szczęście nie wszędzie można załatwić sobie pracę wyłącznie dzięki koneksjom. Jestem żywym przykładem- to jest moja trzecia praca, a do każdej dostałam się bez żadnych znajomości, biorąc udział w zwyczajnym procesie rekrutacyjnym. Tak więc nie martw się. Prędzej czy później i do Ciebie uśmiechnie się szczęście
Chociaż trochę mnie zaintrygowało to, że to oni wydzwaniali do Ciebie, biorąc Twoje CV nie wiadomo skąd, a potem potraktowali tak a nie inaczej. Dziwne to...

Tysiu-
wow! widzę, że bawiłyście się super ekstra! Pomyśl,że na weselu będą te same ludki, więc na pewno będzie powtórka z rozrywki

Kosteczko- gdybym miała jakieś rewelacje już dawno byście o tym widziały Na razie cisza, spokój. KK prawie nie widuję, bo ma nieprzyzwoitą ilość ważnych spotkań na mieście.
Zdjęcia super. To aż nierealne, że u nas biegamy w krótkim rękawku, a gdzieś tam jest tak śnieżno i biało... Chociaż szczerze mówiąc najbardziej rozwaliły mnie zdjęcia zwierzaków, z przyjacielską krową na czele

Blokerko- żadna skrajność nie jest dobra. Pieniądze mimo wszystko są jednak od tego, żeby je wydawać. Warto kupić sobie czasem coś, żeby zrobić sobie frajdę, byle tylko zachować w tym umiar.
Heh, gdyby zmiksować Twoje i moje podejście do zakupów wyszłaby kupująca idealna

Życzę miłego dnia i znikam
__________________
Jestem bezbronna tylko wtedy, gdy schnie mi lakier na paznokciach...
Limonka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 06:01   #78
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

witajcieja niedawno wstalam i wszamalam sniadanko i zaraz lece do tego fryzjera zdecyduje sie na te pasemka jednak bo juz mam wredny swoj naturalny kolor

a ja dzis przeczytalam fajny cytat;
"Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać."
oraz;


Dieta (nie) Życia




Edytowane przez fiolusiek
Czas edycji: 2009-09-09 o 06:03
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 06:29   #79
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Witajcie

ja mam klops od wczoraj i totalnie nie wiem co zrobić...wczoraj wrocilam do domu a pod drzwiami siedzial mały kot na dodatek rudy, normalnie myslalam, ze zle widze bo ja mam tez kota rudego ale wielkiego(kocura 14 lat) a to taka miniaturka i siedzi mialczy i kanal nie wiadomo co z nim zrobic moj kot sie go boi bo on juz malo co widzi i teraz siedzi w domu i nie chce wyjsc, a tamten pod drzwiami drze mordke i musze mu chyba znaleźc jakiś dom albo zawiesc do schroniska nie wiem kurcze co zrobic??
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-09-09, 10:31   #80
blokerka
Raczkowanie
 
Avatar blokerka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 294
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Dzień dobry!

Dzisiaj normalnie jestem tak zalatana, że szok! Chyba pierwszy raz od nie-pamiętam-kiedy nie dałam rady zjeść rano śniadania
Teraz w trybie ekspresowym wybiegam z domku i chyba do wieczora tak to będzie wyglądać.
Do tego dostałam wczoraj nową grupę, ale takich zmanierowanych gburów, to nie widziałyście od dawna bankowo! Jak ja z nimi wytrzymam przez miesiąc, trzy razy w tygodniu przez ponad dwie godziny to sobie wyobrazić nie umiem. Są prawdziwymi bebokami. Takie trzy siedzą i normalnie ŁA!

Zmykam słoneczka!
Trzymajcie za mnie dzisiaj kciusky!
__________________
Dieta! start 85 . . . . . . . . . . . . . . 70,3 . . . . . . . . . . . . . 58 meta
blokerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 11:25   #81
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Cytat:
Napisane przez blokerka Pokaż wiadomość
Dzień dobry!

Dzisiaj normalnie jestem tak zalatana, że szok! Chyba pierwszy raz od nie-pamiętam-kiedy nie dałam rady zjeść rano śniadania
Teraz w trybie ekspresowym wybiegam z domku i chyba do wieczora tak to będzie wyglądać.
Do tego dostałam wczoraj nową grupę, ale takich zmanierowanych gburów, to nie widziałyście od dawna bankowo! Jak ja z nimi wytrzymam przez miesiąc, trzy razy w tygodniu przez ponad dwie godziny to sobie wyobrazić nie umiem. Są prawdziwymi bebokami. Takie trzy siedzą i normalnie ŁA!

Zmykam słoneczka!
Trzymajcie za mnie dzisiaj kciusky!
trzymam kciukasy blokerko - mam nadzieję, ze nie obrazilas sie na moje madrosci zyciowe moze za bardzo sie rozpisalam ale znam taka sytuacje z autopsji stad moje przemyslenia ale nie bierz tego do siebie, kazdy decyduje o sobie

trzymam kciuksy odezwij sie jak bylo

fiolusiek - nie obejdzie sie bez foty po fryzjerze

dziewczyny znalazlam przez fundacje dom zastepczy dla kotka jade go dzisiaj zawiezc a potem do stajni na jazdy, padam dzsiaj na pyska...

milego dnia
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 15:34   #82
ines85
Zadomowienie
 
Avatar ines85
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 958
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

kostka - fajne fotki i super widoczki zazdroszczę takiego wyjazdu

fiolusiek - i jak nowa fryzurka ??? podoba się ?

virginio - trzabyło się ich od razu spytac o co chodzi i czemu Cie prosili??? w końcu Twojego cennego czasu nikt nie liczy i nie martwi się o to .... nie wiem może jednak zadzwoń i spytaj sie o co chodzi i czemu Cie tak potraktowali:cm ok:

Tysia widze, że super impreza się udała ...będziesz miała co wspominac.....!!!!!

dzien dobry ...
Ja jakoś ostatnio nie mam czasu i w sumie chęci na udzielanie się...u mnie nic ciekawego sie nie dzieje... szkoła powoli sie rozkręca i nauki będzie coraz więęęcej...dziś nawet miałam malutką kartkóweczkę....
a tak to nuda i monotonia .... i jakoś mi smutno
__________________
Wszystko na co mam ochotę jest niemoralne, nielegalne albo tuczące....
ines85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 16:19   #83
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

nie pytajcie o efekt wszystko bylo by ok jakby nie to ze mialam sliczne platynowe pasemka a fryzjerka nalozyla mi na to dekoloryzator zebym nie doznala szoku jak zobacze kolor wlosow szoku doznalam bo mam teraz pozolkly blond w ktorym wygladam okropnie i na jakis czas moge zapomniec o farbowaniu bo mi wlosy wypadna, strasznie to tym wszystkim mam suche wiec nawet nie pytajcie czy mi sie podoba
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 18:58   #84
ines85
Zadomowienie
 
Avatar ines85
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 958
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
nie pytajcie o efekt wszystko bylo by ok jakby nie to ze mialam sliczne platynowe pasemka a fryzjerka nalozyla mi na to dekoloryzator zebym nie doznala szoku jak zobacze kolor wlosow szoku doznalam bo mam teraz pozolkly blond w ktorym wygladam okropnie i na jakis czas moge zapomniec o farbowaniu bo mi wlosy wypadna, strasznie to tym wszystkim mam suche wiec nawet nie pytajcie czy mi sie podoba
eee ja myslę że nie jest tak źle.... może jakies foto ??
__________________
Wszystko na co mam ochotę jest niemoralne, nielegalne albo tuczące....
ines85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-09, 21:07   #85
Tysia1907
Zadomowienie
 
Avatar Tysia1907
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Krosno
Wiadomości: 1 042
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

dziewczyny, jak bym poszła do lekarza, zwykłego rodzinnego, to czy ona cos mi poradzi na mą grubość??

nie wiem jakeis badania, leki czy cos/
__________________
"... Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutna,
bo nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w Twoim uśmiechu ..."
Tysia1907 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-10, 06:20   #86
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 474
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Cytat:
Napisane przez Tysia1907 Pokaż wiadomość
dziewczyny, jak bym poszła do lekarza, zwykłego rodzinnego, to czy ona cos mi poradzi na mą grubość??

nie wiem jakeis badania, leki czy cos/
tak, zleci ogolne ii z pewnoscia na hormony i tarczyce i pewnie test obciazenia glukoza a jak bedzie cos nie tak wysle cie dalej ale oby nie
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-10, 07:23   #87
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Witajcie
nowy wątek i cisza zaległa tu okropna..gdzie Wy wszystkie jesteście

fiolusku - myslę, że nie jest tak źle z Twoimi włosami ale wlasciwie poco ona Ci nalozyla ten dekoloryzator po farbowaniu??nie rozumiem, ale dekoloryzator rzeczywiscie bardzo niszczy wlosy, takze teraz zrob sobie intensywna kuracje, polecam nafte z żółtkiem

ines - to tylko dwa dni, więc nie ma czego zazdroscic a na zdjęciach wszystko zawsze ladniej wyglada a czemu Ci smutno???

virginio - naprawde zachowali się gburowato, zeby nie powiedzieć, że chamsko, niestety człowiek jak się styka z czymś takim to traci wiarę w siebie i świat ale wiem, ze Ty jeste tak pełna życia i pogodnie nastawiona ze Cie to nie załamie na długo, jedna ja bym zadzwoniła nie licząc na nic, ale jezeli to ich pomyłka to nagadaj im trochę i na jakiej podstawie Cie wytypowali a potem nawet nie przeprowadzili rozmowy..???zapytaj?? niech też maja troche problemów, a najlepiej ich postraszyc, że sie do gazety napisze mam znajomego ktoremu to otwiera drzwi prawie wszedzieten to ma tupet

Ja wczoraj miałam kosmiczny dzień, ale znalazłam dom zastepczy przez fundacje i zawiozłam malucha chociaz serce mi sie krajało bo juz go pokochałam ale trudno, nie moge tego robic mojemu staremu Lechowi bo bardzo sie zestresował i nie chciał wyjsc z domu...
potem leciałam do stajni na jazdy ale takie ofermy mi sie trafiły i jeszcze głuche ale dzień...

dzisiaj robie sobie wolne, tylko poczta i musze zlożyc reklamacje na zgubiona przesyłkę..(znowu przeboje z poczta) a potem udaję sie do SH na buszowanie

miłego dzionka kochane papa
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-10, 08:16   #88
blokerka
Raczkowanie
 
Avatar blokerka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 294
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Dzień Dobry!
Cytat:
Napisane przez virginia Pokaż wiadomość
I tak właśnie wygląda zatrudnianie w Skach - wszystko po znajomości. Nieważne wykształcenie, doświadczenie, tylko 'czy Pani jest od pani takiej i takiej?..........'.
już na to wszystko. Układy, układziki...
TŻet mówi, żebym zadzwoniła tam jeszcze jutro, spytała o co chodzi, po co w ogóle do mnie dzwonili, ale czy ja wiem??.... Poczułam się warta mniej niż zero już dziś. Co ja im powiem? 'Dlaczego nie chcecie mnie?'....
Virginio, jak zadzwonisz to nic się nie stanie, a przynajmniej ty będziesz miała jasność sytuacji. To lepiej chyba. A co do układów, to nie tylko u Ciebie tak to wygląda, chociaż może nie wszędzie zaczyna się na tym samym szczeblu. Ja nie zauważyłam takich typowych układzików u nas w szkołach językowych, ale wiadomo, że nie liczy się tylko wykształcenie i kompetencje, ale też to czy np. ładnie uśmiechniesz się do Pani sekretarki, która to zazwyczaj o wszystkich decyduje... Jak jej się nie spodobasz, a nie jest przyparta do muru, żeby cię zatrudnić, to niestety: byebye. Ja np. wczoraj podpadłam takiej jednej pani, a u nas w mieście jest to pracownik jednej z największych szkół językowych. Tak więc w zasadzie jestem prawie pewna, że mnie już nie zatrudnią...
Poza tym... nie czuj się warta mniej niż zero z powodu debilnego zachowania innych. Łatwo się wpędzić w poczucie winy z powodu takich niekompetentnych typków, ale to oni są do kity - nie ty

Cytat:
Napisane przez Limonka1987 Pokaż wiadomość
Blokerko- żadna skrajność nie jest dobra. Pieniądze mimo wszystko są jednak od tego, żeby je wydawać. Warto kupić sobie czasem coś, żeby zrobić sobie frajdę, byle tylko zachować w tym umiar.
Heh, gdyby zmiksować Twoje i moje podejście do zakupów wyszłaby kupująca idealna
Hm... może troche za bardzo wyolbrzymiłam rolę pieniędzy w tym kupowaniu. Chyba chodzi też o to, że jak zaczęłam się odchudzać, to miałam nadzieję, że więcej rzeczy będzie mi pasować... a tutaj nic. Z resztą ciężko się spodziewać, że przy mojej nadwadze 8 straconych kg zrobi jakąś kolosalną różnicę... No ale tak się właśnie oszukiwałam. Tylko zdałam sobie sprawę dopiero wczoraj, że to to, a nie kasa, jest chyba prawdziwym problemem ;/

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
trzymam kciukasy blokerko - mam nadzieję, ze nie obrazilas sie na moje madrosci zyciowe moze za bardzo sie rozpisalam ale znam taka sytuacje z autopsji stad moje przemyslenia ale nie bierz tego do siebie, kazdy decyduje o sobie

trzymam kciuksy odezwij sie jak bylo
Ogólnie to kiepsko było, ale nie chcę być dyżurną narzekającą wątku, więc spuścmy na to zasłonę milczenia...
No i oczywiście, że się nie poobrażałam. Czytałam z uwagą zarówno to co ty mi masz do powiedzenia, ale też inne dziewczyny (Limonka i Virginia), ale jak je czytałam to czułam, że to nie ja, że ja jednak nie potrafię tak zrobić. Nie wiem... może jestem złym człowiekiem po prostu i nie umiem się inaczej zachować. Z resztą ja nie czuję jakiejś nienawiści do niej. Ja po prostu nie chcę mieć z nią nic wspólnego, bo to się wiąże dla mnie z przeogromnym stresem. Jak myślę, że mam ją na ulicy spotkać to się normalnie tego obawiam. Nie wiem czy to się da zrozumieć, ale ogarnia mnie panika. Nie chcę Wam opisywać nic dokładnie, bo sama tego nie ogarniam i może to błąd, że Wam w ogóle ten temat wyciągnęłam na tapetę...


A dzisiaj znowu szaleńczy dzień załatwiania wszystkiego co przekładałam w nieskończoność. Tak właśnie postanowiłam wykorzystać czas, kiedy nie ma TeŻa. Jakoś produktywnie: żeby nie siedzieć i nie cierpieć, tylko do boju! A na weekend wyjeżdżamy do Wisełki z naszym psiorem - wczoraj obdzwoniłam wiele pensjonatów i prywatnych kwater i graniczyło z cudem znalezienie takiej, w której przyjmują zwierząta, ale w koncu się udało. Tadam!
I proszę, piszcie więcej, bo tak smutno wracać wieczorem a tu tak malusio...

Miłego, słonecznego dnia
mua *
__________________
Dieta! start 85 . . . . . . . . . . . . . . 70,3 . . . . . . . . . . . . . 58 meta
blokerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-10, 14:46   #89
blokerka
Raczkowanie
 
Avatar blokerka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 294
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Eeeee j! Co z Wami?
Normalnie Wasze milczenie jest szokujące!
__________________
Dieta! start 85 . . . . . . . . . . . . . . 70,3 . . . . . . . . . . . . . 58 meta
blokerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-10, 15:06   #90
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Plociuchy i gaduły na diecie: nothing can stop us now!

Cytat:
Napisane przez blokerka Pokaż wiadomość
Eeeee j! Co z Wami?
Normalnie Wasze milczenie jest szokujące!
ja tez sie zastanawiam, gdzie wszystkie wybyły
skonczylam obiad dla murarza i taty bo im dzisiaj gotuje koncza remont komorki na sprzet roznisty, czasem tu lukam ale cisza jak makiem zasial....
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wspólne odchudzanie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:30.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.