mój mąż pije - Strona 5 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kobieta 30+

Notka

Kobieta 30+ Forum dla trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek. Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, poradami i doświadczeniem.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-11-18, 13:23   #121
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

muszę to przetrawić
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-18, 21:03   #122
Kasha22
Przyczajenie
 
Avatar Kasha22
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 15
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez beata mama amelki Pokaż wiadomość
annain będę namolna: nie czekaj, idż sama -tylko niech to będzie ktoś od uzależnień, pojedz do innego miasta jeżeli masz opory żeby zrobić to u siebie. Specjalista ukierunkuje Cię co zrobić żeby pomoc mężowi.Pamiętaj że z alkoholikiem idzie się na dno razem z rodziną .
Ja też będę namolna. Musisz najpierw zacząć od siebie. Skorzystaj z Al-Anon albo poszukaj dobrego specjalisty. Zdrowienie rodziny może zacząć się od ciebie.
Wklejam po raz drugi, zajrzyj , poczytaj co Cię to kosztuje. Nie masz pojęcia z jakich rodzin ludzie wychodzą na prostą, zaczynają żyć. Jestem Al-Anonką i wyciągam do Ciebie dłoń.

http://www.al-anon.org.pl/index.html

To cytat.
Niech się zacznie ode mnie.

Jeżeli ktokolwiek, gdziekolwiek

potrzebuje pomocy, niech zawsze

napotka wyciągniętą do siebie

dłoń Al-Anon / Alateen.

Niech to będzie moja dłoń
Kasha22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-18, 21:05   #123
Kasha22
Przyczajenie
 
Avatar Kasha22
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 15
Dot.: mój mąż pije

To spis grup wsparcia

http://www.al-anon.org.pl/spis.html
Kasha22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-18, 21:18   #124
kybele
Rozeznanie
 
Avatar kybele
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 840
Dot.: mój mąż pije

wiecie co... ja tez mam problem z piciem tzn moj tz ma.... (pisze juz tak bo widze ze jestem wspołuzalezniona) hmmm on ostro przegina obiecuje i dalej robi swoje . dzis np. poszedł do pracy na noc pijany bo popił z kolega... a jak tak idzie to na pewno tam na nocce tez popije
kybele jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 06:59   #125
Stary_Pryk
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 526
Dot.: mój mąż pije

Ciekawych rzeczy sie tu dowiaduje. Nigdy nie interesowałem się specjalnie tym tematem, bo wydawało (?) mi się, że mnie nie dotyczy. Kiedyś tam w czasach studenckich, to i owszem sporo się imprezowało. Później średnia krajowa a ostatnio to myślałem, że abstynent jakiś jestem.

Mam taki zwyczaj, że po tygodniu pracy (duzo pracuję) w piątek kupuje sobie czteropak piwa i spokojnie przed TV wypijam. Z tym, że trwa to już kilka lat (wyjątków było niewiele). Nie opijam się tym, nie robie awantur, nie mam kaca i innych negatywnych skutków picia alkoholu.

W świetle tego co przeczytałem w tym wątku stwierdzam, że należało by się temu przyglądnąć. Zadałem więc sobie pytanie, czy mógłbym jeden miesiąc (4 piątki) tego nie robić?
- pewnie, że bym mógł, tylko dlaczego mam sobie odmawiać? Nawet tyle mi się nie należy?
padła odpowiedź.

Czy to czasem nie tłumaczenie alkoholika? A gdyby nawet tak było. To co w tym złego? Niech się nazywa, że jestem alkoholikiem. Osobiście nie przejmuję się nadawanymi człowiekowi etykietkami. Nie szkodzę nikomu, sobie również. Cztery piwa w tygodniu nie spowodują spustoszenia w moim organiźmie a może wręcz przeciwnie. A jest to niewątpliwie z korzyścią dla mojego zdrowia psychicznego.

Nie tłumaczę w ten sposób męża autorki wątku czy innych uzależnionych. Ot, taka refleksja na temat własnego "picia".
Stary_Pryk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 07:28   #126
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez Kasha22 Pokaż wiadomość
Ja też będę namolna. Musisz najpierw zacząć od siebie. Skorzystaj z Al-Anon albo poszukaj dobrego specjalisty. Zdrowienie rodziny może zacząć się od ciebie.
Wklejam po raz drugi, zajrzyj , poczytaj co Cię to kosztuje. Nie masz pojęcia z jakich rodzin ludzie wychodzą na prostą, zaczynają żyć. Jestem Al-Anonką i wyciągam do Ciebie dłoń.

http://www.al-anon.org.pl/index.html

To cytat.
Niech się zacznie ode mnie.

Jeżeli ktokolwiek, gdziekolwiek

potrzebuje pomocy, niech zawsze

napotka wyciągniętą do siebie

dłoń Al-Anon / Alateen.

Niech to będzie moja dłoń
Kochana z Ciebie istota. Prawdę mówiąc oglądałam już te stronkę, adresy znam. Hmmm... Przemyślę to... daj mi trochę czasu...
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 07:32   #127
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez Stary_Pryk Pokaż wiadomość
Ciekawych rzeczy sie tu dowiaduje. Nigdy nie interesowałem się specjalnie tym tematem, bo wydawało (?) mi się, że mnie nie dotyczy. Kiedyś tam w czasach studenckich, to i owszem sporo się imprezowało. Później średnia krajowa a ostatnio to myślałem, że abstynent jakiś jestem.

Mam taki zwyczaj, że po tygodniu pracy (duzo pracuję) w piątek kupuje sobie czteropak piwa i spokojnie przed TV wypijam. Z tym, że trwa to już kilka lat (wyjątków było niewiele). Nie opijam się tym, nie robie awantur, nie mam kaca i innych negatywnych skutków picia alkoholu.

W świetle tego co przeczytałem w tym wątku stwierdzam, że należało by się temu przyglądnąć. Zadałem więc sobie pytanie, czy mógłbym jeden miesiąc (4 piątki) tego nie robić?
- pewnie, że bym mógł, tylko dlaczego mam sobie odmawiać? Nawet tyle mi się nie należy?
padła odpowiedź.

Czy to czasem nie tłumaczenie alkoholika? A gdyby nawet tak było. To co w tym złego? Niech się nazywa, że jestem alkoholikiem. Osobiście nie przejmuję się nadawanymi człowiekowi etykietkami. Nie szkodzę nikomu, sobie również. Cztery piwa w tygodniu nie spowodują spustoszenia w moim organiźmie a może wręcz przeciwnie. A jest to niewątpliwie z korzyścią dla mojego zdrowia psychicznego.

Nie tłumaczę w ten sposób męża autorki wątku czy innych uzależnionych. Ot, taka refleksja na temat własnego "picia".
i to jest właśnie sedno sprawy - nic dodać, nic ująć. To samo mówi mąż. Dlaczego mam nie pić w ogóle? Czy mi się raz na tydzień dwa piwa nie należą? Jak piłem dużo, to nie było o tym mowy. Teraz piję mało, a ty mi każde pojedyncze piwo wypominasz? To niesprawiedliwe. Przecież się nie upijam, piję rzadko, a że lubię piwko, to coś złego? ty też lubisz...
I właśnie to próbuję powiedzieć. Jak go wysłać do poradni z tymi dwoma piwami tygodniowo. Przecież to nonsens.
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2008-11-19, 07:33   #128
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez kybele Pokaż wiadomość
wiecie co... ja tez mam problem z piciem tzn moj tz ma.... (pisze juz tak bo widze ze jestem wspołuzalezniona) hmmm on ostro przegina obiecuje i dalej robi swoje . dzis np. poszedł do pracy na noc pijany bo popił z kolega... a jak tak idzie to na pewno tam na nocce tez popije
i jak? pił?
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 08:35   #129
Kasha22
Przyczajenie
 
Avatar Kasha22
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 15
Dot.: mój mąż pije

Trzymaj się , życzę ci pogody ducha mimo wszystko. Jak byś miała pytania to wal śmiało.
Kasha22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 08:36   #130
Kasha22
Przyczajenie
 
Avatar Kasha22
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 15
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez Kasha22 Pokaż wiadomość
Trzymaj się , życzę ci pogody ducha mimo wszystko. Jak byś miała pytania to wal śmiało.
To było do annain, nie jestem jeszcze biegła w tych "forowych" dyskusjach.
Kasha22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 09:24   #131
kesita
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 147
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez Stary_Pryk Pokaż wiadomość
Ciekawych rzeczy sie tu dowiaduje. Nigdy nie interesowałem się specjalnie tym tematem, bo wydawało (?) mi się, że mnie nie dotyczy. Kiedyś tam w czasach studenckich, to i owszem sporo się imprezowało. Później średnia krajowa a ostatnio to myślałem, że abstynent jakiś jestem.

Mam taki zwyczaj, że po tygodniu pracy (duzo pracuję) w piątek kupuje sobie czteropak piwa i spokojnie przed TV wypijam. Z tym, że trwa to już kilka lat (wyjątków było niewiele). Nie opijam się tym, nie robie awantur, nie mam kaca i innych negatywnych skutków picia alkoholu.

W świetle tego co przeczytałem w tym wątku stwierdzam, że należało by się temu przyglądnąć. Zadałem więc sobie pytanie, czy mógłbym jeden miesiąc (4 piątki) tego nie robić?
- pewnie, że bym mógł, tylko dlaczego mam sobie odmawiać? Nawet tyle mi się nie należy?
padła odpowiedź.

Czy to czasem nie tłumaczenie alkoholika? A gdyby nawet tak było. To co w tym złego? Niech się nazywa, że jestem alkoholikiem. Osobiście nie przejmuję się nadawanymi człowiekowi etykietkami. Nie szkodzę nikomu, sobie również. Cztery piwa w tygodniu nie spowodują spustoszenia w moim organiźmie a może wręcz przeciwnie. A jest to niewątpliwie z korzyścią dla mojego zdrowia psychicznego.

Nie tłumaczę w ten sposób męża autorki wątku czy innych uzależnionych. Ot, taka refleksja na temat własnego "picia".

Jakbym słyszała swojego męża, to samo mi mówi.
kesita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-11-19, 09:47   #132
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 535
Dot.: mój mąż pije

Dwa piwa w tygodniu, czy nawet cztery w piątek nie są jeszcze nałogiem - nie przesadzajcie.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 11:18   #133
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
i to jest właśnie sedno sprawy - nic dodać, nic ująć. To samo mówi mąż. Dlaczego mam nie pić w ogóle? Czy mi się raz na tydzień dwa piwa nie należą? Jak piłem dużo, to nie było o tym mowy. Teraz piję mało, a ty mi każde pojedyncze piwo wypominasz? To niesprawiedliwe. Przecież się nie upijam, piję rzadko, a że lubię piwko, to coś złego? ty też lubisz...
I właśnie to próbuję powiedzieć. Jak go wysłać do poradni z tymi dwoma piwami tygodniowo. Przecież to nonsens.
Jest między nimi pewna zasadnicza różnica:

Stary Pryk napisał:
Cytat:
Nie opijam się tym, nie robie awantur, nie mam kaca i innych negatywnych skutków picia alkoholu.
Natomiast twój mąż upijał się czasem do nieprzytomności, pisałaś, że nosiłaś go do łóżka, że bełkotał, że nie pamiętał co się działo i co najważniejsze, że pił codziennie i upijał się. Annain mój mąż też pije na imprezach, a czasem w tygodniu wypije piwo czy dwa, zdarzyło się nam kiedyś, że się opił i musiałam go "reanimować" ale równie dobrze potrafi sobie tego odmówić i nie ma z tym problemu, nie potrzebuje sobie szukać wymówek dlaczego miałby sobie nie odmawiać, po prostu nie pije kiedy nie chce, nie przeszkadza mu wtedy, że jest na imprezie albo że koledzy piją albo coś tam. Na tym polega różnica między osobą, która czasem pije bo ma ochotę a osobą, która pije bo musi, bo nie może bez tego wytrzymać.

Doskonale znam mechanizm działania uzależnienia ponieważ sama jestem uzależniona od czegoś i mam problemy z walką z tym, z mobilizacją. Wszystkie fazy uzależnienia przechodziłam, teraz przeżywam powrót do nałogu. Wiem, że jest ciężko pokonać siebie (bo do tego sprowadza się walka z nałogiem - do walki z własnymi reakcjami) ale wierzę, że się da. Ten wątek idealnie przypomina mi wszystkie chwile kiedy człowiek szuka sobie usprawiedliwień dla siebie i nałogu po to tylko, żeby mu się poddać.

Stary_Pryku zrób sobie miesiąc bez 4 piątków - tak dla treningu własnej silnej woli Zamiast z piwem spędz wieczór jakoś inaczej. Nie chcę cię tutaj o nic posądzać, bo sam sobie najlepiej potrafisz odpowiedzieć, ale pamiętaj (i ty, i inni), że alkoholik to nie tylko żul spod sklepu bijący żonę po wypiciu, ale to może też być elegancka pani, która wieczorami zamyka się w swoim luksusowym buduarze i popija drogie whisky do lustra nie robiąc nikomu nic złego - nikomu oprócz sobie i swoich bliskich, którzy w tym czasie być może czekają na nią/liczą na nią/potrzebują jej.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-19, 18:06   #134
kybele
Rozeznanie
 
Avatar kybele
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 840
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
i jak? pił?
hmmm pił ale wrocił rano z nocki wiec był "trocha trzezwiejszy" ale na bani był
kybele jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-20, 07:08   #135
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

gdyby to wszystko było tak jednoznaczne.... ale nie jest.
Mąż często jeździ samochodem, więc, na imprezech na wyjeździe nie pił w ogóle i nie stanowiło to dla niego większego problemu. Byliśmy na różnych imprezech tańczonych, na zeszłego sylwestra i na ostatnim weselu - i nie wypił kropelki, bo prowadził. Gdyby był uzależniony, myślę, że nie odmówiłby sobie, zwłaszcza, że ja też mam prawko, no i istnieją taksówki. Ale jednak, pomimo ogromu alkoholu na stole (sylwek, wesele), i kuzynów miauczących o choć jeden toast - potrafił się wstrzymać. Oczywiście, że było, jak mówicie, że się zachlewał do nieprzytomności, było i tak... ale było i tak, ze wszyscy pili, a on nie. Z całą pewnością, tak myślę, jego problem polega na tym, że jak wypije trochę, to mu guziczek przeskakuje i wtedy wypija wszystko, co jest. To jest chyba najistotniejsze. Nie częstotliwość, nie niemożność odmawiania, tylko właśnie 0 kontroli nad ilością, kiedy już pić zacznie. Jak to zdiagnozować?
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-20, 07:24   #136
beata mama amelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: cala Polska
Wiadomości: 124
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
gdyby to wszystko było tak jednoznaczne.... ale nie jest.
Mąż często jeździ samochodem, więc, na imprezech na wyjeździe nie pił w ogóle i nie stanowiło to dla niego większego problemu. Byliśmy na różnych imprezech tańczonych, na zeszłego sylwestra i na ostatnim weselu - i nie wypił kropelki, bo prowadził. Gdyby był uzależniony, myślę, że nie odmówiłby sobie, zwłaszcza, że ja też mam prawko, no i istnieją taksówki. Ale jednak, pomimo ogromu alkoholu na stole (sylwek, wesele), i kuzynów miauczących o choć jeden toast - potrafił się wstrzymać. Oczywiście, że było, jak mówicie, że się zachlewał do nieprzytomności, było i tak... ale było i tak, ze wszyscy pili, a on nie. Z całą pewnością, tak myślę, jego problem polega na tym, że jak wypije trochę, to mu guziczek przeskakuje i wtedy wypija wszystko, co jest. To jest chyba najistotniejsze. Nie częstotliwość, nie niemożność odmawiania, tylko właśnie 0 kontroli nad ilością, kiedy już pić zacznie. Jak to zdiagnozować?
alkoholizmniestety i zobacz jak na swoj sposób jestś zmanipulowana. Poszukujesz argumentow żeby go wytlumaczyć , usprawiedliwić.Przcież odmawia jak chce.
Jak zaczniesz nazywać to po imieniu, szybciej się z tym uporasz.
__________________
Bóg obdarza niezwykłych rodziców wyjątkowymi dziećmi
beata mama amelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-20, 07:36   #137
Stary_Pryk
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 526
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez Klarissa Pokaż wiadomość

Stary_Pryku zrób sobie miesiąc bez 4 piątków - tak dla treningu własnej silnej woli Zamiast z piwem spędz wieczór jakoś inaczej. Nie chcę cię tutaj o nic posądzać, bo sam sobie najlepiej potrafisz odpowiedzieć, ale pamiętaj (i ty, i inni), że alkoholik to nie tylko żul spod sklepu bijący żonę po wypiciu, ale to może też być elegancka pani, która wieczorami zamyka się w swoim luksusowym buduarze i popija drogie whisky do lustra nie robiąc nikomu nic złego - nikomu oprócz sobie i swoich bliskich, którzy w tym czasie być może czekają na nią/liczą na nią/potrzebują jej.
OK podejmuję wyzwanie. Trening silnej woli - to już jest jakiś powód. Dla mnie wystarczający.

Za miesiąc przedstawie wyniki.
Stary_Pryk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-20, 07:46   #138
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez Stary_Pryk Pokaż wiadomość
OK podejmuję wyzwanie. Trening silnej woli - to już jest jakiś powód. Dla mnie wystarczający.

Za miesiąc przedstawie wyniki.
Ja chyba również zrobię sobie miesiąc abstynenta, im dłużej jestem w tym wątku tym większej nabieram niechęci do alkoholu, tym bardziej mnie on przeraża...

Annain
a czy zastanawiałaś się nad tym, aby po prostu zdiagnozować swojego męża? Może masz racje i on wcale nie jest alkoholikiem, jednak czy nie lepiej dla was obojga było by to sprawdzić i potwierdzić u specjalisty? Mielibyście bezstronną opinię osoby niezaangażowanej emocjonalnie. To jak z bólem brzucha, jeśli się nie wie skąd on się bierze to można podejrzewać i niestrawność, i nawet raka... Najlepiej się przebadać i upewnić.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-20, 09:50   #139
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

a ja się przebadać? są jakieś testy? czy tylko w grupach al-anon? Inaczej by było, gdybym sama mogła mu zrobić te testy i miałby problem "czarne na białym". Wtedy może by się przełamał.
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-11-20, 09:54   #140
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

[quote=Klarissa;9790211]Ja chyba również zrobię sobie miesiąc abstynenta, im dłużej jestem w tym wątku tym większej nabieram niechęci do alkoholu, tym bardziej mnie on przeraża...

Mam to samo. Pomimo, że jakiś czas temu lubiłam sobie posączyć coś dobrego, teraz po prostu nie trawię, obrzydzenie mnie bierze. Nawet, kiedy spotykam się z koleżankami i one zamawiają wino/piwo, ja proszę o mineralną. Mam dobry pretekst, bo się niby odchudzam, ale mi wcale nie o odchudzanie chodzi... Ale co się będę tłumaczyć. Jak mówię, że nie piję, to pada pytanie "w ciąży jesteś?". Wolę już powiedzieć, że się odchudzam To akurat kobiety rozumieją dobrze i im to usta zamyka. Gorzej, że juz zjechałam 7 kilo. W końcu mnie o anoreksję posądzą
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-20, 15:28   #141
Klarissa
Zakorzenienie
 
Avatar Klarissa
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
Smile Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
a ja się przebadać? są jakieś testy? czy tylko w grupach al-anon? Inaczej by było, gdybym sama mogła mu zrobić te testy i miałby problem "czarne na białym". Wtedy może by się przełamał.
Niestety, pomóc może jedynie specjalista od uzależnień, ja aż tak dobrze na nałogach to się nie znam by móc coś jednoznacznie podpowiedzieć. Możesz porozmawiać z mężem i spróbować mu wytłumaczyć to na przykładzie takim:

Wyobraź sobie, że podejrzewasz u siebie raka... masz wszystkie typowe dla tej choroby objawy, wszystkie o których słyszałeś. Boisz się iść do lekarza, bo boisz się usłyszeć ostateczną diagnozę - ale czy rak od tego, że nie będzie lekarskiej diagnozy ci przejdzie? Któregoś dnia twój wyniszczony organizm umrze, mimo iż nie było lekarskiej diagnozy... Dlaczego czekać aż będzie za późno, skoro można mu pomóc, a poza tym może okaże się, że to wcale nie był rak lecz jakieś inne, niegroźne schorzenie.


Tak samo jest z alkoholem - może to wcale nie jest alkoholizm? A jeśli jest, to należy go leczyć zanim stanie się za późno na leczenie. Twój mąż jest chyba rozsądnym człowiekiem i chciałby się leczyć w przypadku raka, prawda? Tak samo powinien chcieć się leczyć jeśli okaże się, że cierpi na chorobę alkoholową.
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki
Klarissa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-21, 07:02   #142
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

rozsądny to on może i jest, ale też jest to taki facet z krwi i kości... nie wiem, jak to nazwać... taki prawdziwy twardziel (skorpion zresztą - typowy). Nie znosi lekarzy i nawet, hipotetycznie, gdyby podejrzewał raka, to nie poszedłby się leczyć bez bicia. W ogóle nie uznaje psychologów. Dla niego są to ludzie zmanierowani, którzy doradzają kompletnym słabeuszom. On przyjacielowi nie ufa i się mu nie zwierzy, nawet z bardzo istotnych problemów, co dopiero jakiemuś obcemu... Znam go niestety, introwertyk maksymalny. Na samą myśl, że idzie do specjalisty, który go pyta o te rzeczy, pusty śmiech mnie ogarnia. Totalna abstrakcja. Kafka w najlepszym wydaniu.
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-21, 07:04   #143
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 535
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez Stary_Pryk Pokaż wiadomość
OK podejmuję wyzwanie. Trening silnej woli - to już jest jakiś powód. Dla mnie wystarczający.

Za miesiąc przedstawie wyniki.
Powodzenia.

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
Mam dobry pretekst, bo się niby odchudzam, ale mi wcale nie o odchudzanie chodzi... Ale co się będę tłumaczyć. Jak mówię, że nie piję, to pada pytanie "w ciąży jesteś?". Wolę już powiedzieć, że się odchudzam To akurat kobiety rozumieją dobrze i im to usta zamyka. Gorzej, że juz zjechałam 7 kilo. W końcu mnie o anoreksję posądzą
Pewnie tak.
Mój chłop nie pije od lat. Kiedyś u niego w pracy poszła fama, że nie pije, bo jest zaszyty. Ja długo nie rozumiałam skąd taki dziwny pomysł... Aż w końcu on sam się domyślił, że przecież ma blizny na plecach po usuwaniu znamion barwnikowych.

Ludzie jak chcą, to sobie pięknie dorobią ideologię do wszystkiego.
__________________

"Masz świra to go hoduj."




Edytowane przez kropka75
Czas edycji: 2008-11-21 o 07:05
kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-24, 08:43   #144
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

taka jest nasza (pożal się boże) kultura. nie pijesz - więc masz powód (na pewno jakiś podejrzany), a w ogóle, nie pijesz, to donosisz
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-02, 20:29   #145
kybele
Rozeznanie
 
Avatar kybele
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 840
Dot.: mój mąż pije

a ja mam juz dosc ..... juz nie moge...
kybele jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-03, 16:15   #146
Lili40
Zadomowienie
 
Avatar Lili40
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 1 595
GG do Lili40
Dot.: mój mąż pije

a ja sie nie poddaje, podałam męża na leczenie przymusowe i przed swiętami mamy sprawe w sądzie . .
Lili40 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-04, 07:12   #147
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez kybele Pokaż wiadomość
a ja mam juz dosc ..... juz nie moge...
napisz kobieto na prv
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-08, 22:33   #148
cressi
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 10
Dot.: mój mąż pije

Witam wszytkich zainteresowanych, odzywam się tylko dlatego żeby dac nadzieję tym dziewczynom które tego potrzebują mój TŻ jest alkoholikiem od ponad 10 lat NIEPIJĄCYM - bo alkoholikiem jest się do konca życia, jedyne co to można być NIEPIJĄCYM alkoholikiem. Alkoholizm to choroba ciała, duszy i emocji. Pisząc o sobie z jednej strony chcę dać nadzieję, że można żyć z alkoholikiem a z drugiej strony chcę zapewnić, że nie można wyjść z choroby alkoholowej nie lecząc jej tzn. nie wystarczy powstrzymywać się od picia miesiąc, dwa lata czy nawet dziesięć lat. Jeżeli ktoś jest alkoholikiem to w zasadzie jest jedna droga - wczesniej czy później kończy się ona śmiercią spowodowaną przez alkohol a wcześniej zostawia po sobie ślady w postaci osób chorych współuzależnionych wśród najbliższej rodziny ... żony, matki, dzieci ... jest tylko jedna JEDYNA droga - terapia.
Wierzcie mi warto przejść tą trudną drogę - od ponad 10 lat żyję z moim TŻ alkoholikiem (wcześniejszych kilknastu lat nie liczę, były to pijane lata) i nie sądzę abym mogła mieć lepszego partnera, przyjaciela, towarzysza Aha i już ostatni uwaga, bo nie chcę się wymądrzać ... terapię należy przed wszytkim zacząć od siebie - nie czekaj na mężą, Ty zacznij tą drogę. Z drugiej strony nie wiem czy mam prawo udzielać takich rad ale ja to wszytko o czym czytam na tym forum "przerobiłam na wyrywki" i tak sobie pomyślałam, że może jak napiszę to może coś komuś pomoże ...
cressi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-11, 07:55   #149
annain
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 133
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez cressi Pokaż wiadomość
Witam wszytkich zainteresowanych, odzywam się tylko dlatego żeby dac nadzieję tym dziewczynom które tego potrzebują mój TŻ jest alkoholikiem od ponad 10 lat NIEPIJĄCYM - bo alkoholikiem jest się do konca życia, jedyne co to można być NIEPIJĄCYM alkoholikiem. Alkoholizm to choroba ciała, duszy i emocji. Pisząc o sobie z jednej strony chcę dać nadzieję, że można żyć z alkoholikiem a z drugiej strony chcę zapewnić, że nie można wyjść z choroby alkoholowej nie lecząc jej tzn. nie wystarczy powstrzymywać się od picia miesiąc, dwa lata czy nawet dziesięć lat. Jeżeli ktoś jest alkoholikiem to w zasadzie jest jedna droga - wczesniej czy później kończy się ona śmiercią spowodowaną przez alkohol a wcześniej zostawia po sobie ślady w postaci osób chorych współuzależnionych wśród najbliższej rodziny ... żony, matki, dzieci ... jest tylko jedna JEDYNA droga - terapia.
Wierzcie mi warto przejść tą trudną drogę - od ponad 10 lat żyję z moim TŻ alkoholikiem (wcześniejszych kilknastu lat nie liczę, były to pijane lata) i nie sądzę abym mogła mieć lepszego partnera, przyjaciela, towarzysza Aha i już ostatni uwaga, bo nie chcę się wymądrzać ... terapię należy przed wszytkim zacząć od siebie - nie czekaj na mężą, Ty zacznij tą drogę. Z drugiej strony nie wiem czy mam prawo udzielać takich rad ale ja to wszytko o czym czytam na tym forum "przerobiłam na wyrywki" i tak sobie pomyślałam, że może jak napiszę to może coś komuś pomoże ...
ja bardzo dziękuję za każdą radę. Pisałam już, że przemyślę to spokojnie. Jesteśmy ze sobą 10 lat. Wiem, że problem istnieje. Tylko, że muszę dać sobie czas, aby przełamać się i iść. U nas jest sporo takich ośrodków, przeglądałam polecane przez was stronki. Wykorzystam sylwestra, będę miała pretekst - noworoczne postanowienie. Dzień będzie dłuższy, toteż któregoś popołudnia pomaszeruję do al anon. TŻ już wie, że mam taki zmiar. Mam teraz kilka tygodni, żeby się z tym oswoił. Nie pójdę tam po kryjomu. On musi wiedzieć, że to dla mnie jest problem, że będę z tym walczyć. Spokojnie, od jakiś 2 tygodni go urabiam. Ostatnio znów popija (niby stresy) - więc już wiem, że sami nie damy rady. Powoli dam temu dojrzeć i zrobię to
annain jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-11, 11:12   #150
beata mama amelki
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: cala Polska
Wiadomości: 124
Dot.: mój mąż pije

Cytat:
Napisane przez annain Pokaż wiadomość
ja bardzo dziękuję za każdą radę. Pisałam już, że przemyślę to spokojnie. Jesteśmy ze sobą 10 lat. Wiem, że problem istnieje. Tylko, że muszę dać sobie czas, aby przełamać się i iść. U nas jest sporo takich ośrodków, przeglądałam polecane przez was stronki. Wykorzystam sylwestra, będę miała pretekst - noworoczne postanowienie. Dzień będzie dłuższy, toteż któregoś popołudnia pomaszeruję do al anon. TŻ już wie, że mam taki zmiar. Mam teraz kilka tygodni, żeby się z tym oswoił. Nie pójdę tam po kryjomu. On musi wiedzieć, że to dla mnie jest problem, że będę z tym walczyć. Spokojnie, od jakiś 2 tygodni go urabiam. Ostatnio znów popija (niby stresy) - więc już wiem, że sami nie damy rady. Powoli dam temu dojrzeć i zrobię to
Trzymam kciuki aby się udało rozpocząć terapię
__________________
Bóg obdarza niezwykłych rodziców wyjątkowymi dziećmi
beata mama amelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Kobieta 30+


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-17 08:32:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:35.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.