Patologie z wizazowej Odchowalni - Strona 7 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-06-12, 11:36   #181
*Agatek*
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 9 232
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

ja też
__________________


*Agatek* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 11:39   #182
passion80
Zakorzenienie
 
Avatar passion80
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15 643
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
Proponuję, aby kółko wzajemnej adoracji się uspokoiło. Nie wiem jaki masz problem, ale takie wycieczki DO ODCHOWALNI I Z POWROTEM oraz wyciąganie z niego informacji a potem się naśmiewać, wyśmiewać i "o Boże jaka to głupota" możecie sobie odpuścić
ale to jest/są publiczne wątki
dziewczyny były tam niezrozumiane to zalożyły własne kółko wzajemnej adoracji, Wam dały spokój
__________________
28.05.2011
29.08.2013
passion80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 11:43   #183
Silpe
Zadomowienie
 
Avatar Silpe
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 453
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez Blanszor Pokaż wiadomość
Witam wszystkie Oświecone, Inteligentne, Oczytane, Zarozumiałe, Wszystkowiedzące a zarazem Żałosne mamy

Nie będę czytać tego wątku całego, ponieważ szkoda na Was czasu.

(jeżeli któraś z moich koleżanek z forum poczuje się urażone tym co piszę, to z góry przepraszam)
Naśmiewacie się z dziewczyn, które mają mniejszą wiedzę i doświadczenie życiowe od Was, inne poczucie estetyki, może nawet bardziej "prosty" światopogląd czy też zwyczajnie mniejszy poziom inteligencji. Nie pomyślicie o tym, że na tych forach są dziewczyny, które nie zawsze miały szczęście urodzić się w domach z ogólnie przyjętymi normami społecznymi, z wysokim poziomem inteligencji, z możliwością edukacji, z dostępem do dóbr kulturowych itp. Niektóre urodziły się w rodzinach patologicznych, jeszcze innym los nie sprzyja, niektóre są bardzo biedne i myślą tylko jak przeżyć z dnia na dzień. I tak poszkodowane kobiety przez los mają na co dzień inne problemy, niż czytanie poradników o wychowaniu dzieci, edukowanie się w zakresie rozwoju dziecka. Czasem po prostu nie mają takiej możliwości, bo nie mają pieniędzy na zakup książki, a we wsi w której mieszkają nie ma biblioteki. Wiedza dostępna w internecie jest prawie nic nie warta. Ale czy to znaczy, że kobieta "prosta" nie powinna mieć dzieci i należy ją krytykować za brak wiedzy na temat aktualnie panujących trendów? (które, nota bene pewnie za 10 lat będą negowane). Przeżywacie prawdziwy orgazm intelektualny i pękacie z dumy jakimi to jesteście mądrymi matkami.. a to dopiero będzie można ocenić za parę lat. Bo może i dałyście w odpowiednim czasie jabłuszko swojemu dziecku i będzie miało prosty kręgosłup, ale co z tego jak będzie człowiekiem o tak ograniczonym światopoglądzie i wrażliwości na świat jak Wy?

Założę się, że 90% Was ochrzciło swoje dzieci, więc uważacie się za katoliczki. Zatem żyjcie zgodnie z tym w co ponoć wierzycie, a nie w kompletnej hipokryzji. Czemu nie szanujcie innych, nie macie empatii, czemu z innych szydzicie? Przecież to OCZYWISTE, że tak nie wypada... i Wy, takie rozgarnięte i światłe kobiety tego nie wiecie? CZYTAJĄC TEN OBŁUDNY WĄTEK MAM WIĘKSZY ODRUCH WYMIOTNY , NIŻ PO WĄCHANIU KUPY MOJEGO SYNA.
Kocham Cie za ten post
Napisałaś dokładnie to co ja miałam napisac - wiec nic już nie ma do dodania
Może tylko , że współczuje z całego serca tym matkom desperatkom które wałkują tu w kółko siadanie, kolczykowanie i kupy
Nie po wiem bardzo pouczający wątek
__________________
God is a DJ
---------------------------------------




Silpe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 11:45   #184
*misia*
Zakorzenienie
 
Avatar *misia*
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 664
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez kasiuni_a Pokaż wiadomość
Uderz w stół, a nożyce się odezwą

Aż czuję zażenowanie jak to czytam
wyjęłaś mi to z ust.
__________________
CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI
*misia* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 11:48   #185
xandra78
Zakorzenienie
 
Avatar xandra78
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 3 109
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez Silpe Pokaż wiadomość
Może tylko , że współczuje z całego serca tym matkom desperatkom które wałkują tu w kółko siadanie, kolczykowanie i kupy
Nie po wiem bardzo pouczający wątek
Ja się tak nieśmiało wtrącę.Dlaczego współczujesz tym matkom,czego?
xandra78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 12:05   #186
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 985
GG do Scio
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Oj dzieje sie, dzieje

Sadzanie dzieci, wisiadełka, prowadzanie jest złe. I to nie jest wymysł histeryczek z wizazu, a poparte badaniami, trabia o tym lekarze, fizjoterapeuci. I to nie wyjdzie dzieciakom w 3rż wyjdzie im na starosc, spojrzcie ile babc narzeka na biodra, plecy, nogi. wiadomo nie kazdemu dziecku zaszkodzic, ale po co? dla ładnego zdjecia, komentarzy jakis anonimowych ludzi, ktorzy napsza o jak pieknie i wróca do obierania ziemniaków.
i ja mam gdzies to ze niektore mamy zakładaja czapki, ze maja 10 par butów itd. od tego sie nic nie stanie. jezdzac z Agata na fizjoterapie napatrzyłam sie na dzieciaki i fizjo mnie przestrzegał, zebysmy przez moje widzimisie nie wracali do niego.

moj watek lip-sierp na odchowali nie jest najgorszy. Nie ze wszystkimi sie zgadzam, czasem mamy tarcia, ale raczej wiekszosc mam jest poszukujace - nie robiaca nic na hura.

mnie tylko dziwi takie zacietrzewioenie w swoich pogladach, nikt nie jest alfa i omega, ale mamy tak duzy dostep do wiedzy teraz, ze dla mnie nie jest wytłumaczeniem :jestem młoda mama". jak nie wiem to przeczytam, zapytam.

I szczerze to mysle ze mamy (my mamy ) spaczona psychike, bo boimy sie krytyki straszliwie, podkopuje to nasza wiare w bycie dobrymi matkami.

przepraszam za bledy i literówki, dziecko spi mi na rekach.
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 12:27   #187
LadyBeatta
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 200
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

mam nadzieje, ze nie bede tak zawzieta i przekonana o swojej swietej racji mamuska, kiedy czytam niektore wypowiedzi... gadanie o szkodliwosci sadzania 4miesieczniaka nie jest gadaniem nabzdyczonych, wymadrzajacych sie mamusiek, ale faktem- krzywizna kregoslupa dziecka dopiero sie ksztaltuje, to nie jest kregoslup taki jak u doroslego! chcenie przyspieszenia rozwoju malucha, dla zrobienia paru fotek i komplementow od kulezanek z wateczku - paranoja... dziecko nie jest wlasnoscia rodzica, wychowanie nie polega na robieniu z dzieckiem co sie chce bo jest moje i mi wolno, to wspieranie rozwoju w kazdej sferze, a nie swiadome badz nieswiadome fundowanie mu problemow psychosomatycznych.
__________________
konto nieaktywne

Edytowane przez LadyBeatta
Czas edycji: 2012-06-12 o 12:37
LadyBeatta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 12:38   #188
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez LadyBeatta Pokaż wiadomość
mam nadzieje, ze nie bede tak zawzieta i przekonana o swojej swietej racji mamuska, kiedy czytam niektore wypowiedzi... i chwale sobie ukonczenie studiow pedagogicznych gadanie o szkodliwosci sadzania 4miesieczniaka nie jest gadaniem nabzdyczonych, wymadrzajacych sie mamusiek, ale faktem- krzywizna kregoslupa dziecka dopiero sie ksztaltuje, to nie jest kregoslup taki jak u doroslego! chcenie przyspieszenia rozwoju malucha, dla zrobienia paru fotek i komplementow od kulezanek z wateczku - paranoja... dziecko nie jest wlasnoscia rodzica, wychowanie nie polega na robieniu z dzieckiem co sie chce bo jest moje i mi wolno, to wspieranie rozwoju w kazdej sferze, a nie swiadome badz nieswiadome fundowanie mu problemow psychosomatycznych.
No właśnie.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 12:44   #189
katakumba
Zakorzenienie
 
Avatar katakumba
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: bedlam
Wiadomości: 5 384
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
ojej stokrotka na prawdę Cię to boli, że zakolczykowałam swoje 4-ro miesięczne dziecko? a co Cię to interesuje? Ja się przed Toba tłumaczyć nie będę, uważam, tak jak uważam I NIKOMU NIC DO TEGO a Ty się onanizujesz kolczykowaniem chyba, bo normalnie nawijasz i nawijasz i przestać nie możesz a może śniłam Ci się dziewczyno z wrażenia?

czujesz do mnie miętę?? bo w każdym poście o mnie wspominasz

wybacz, ale ja Cię nie lofffciam





no jak to trudno zaczepić?!! Przecież CI TAK ZALEŻY NA POKONANIU ZŁA na świecie, że JEDŹ ZA NIM! (albo biegnij, jak wolisz )i wtedy powiedz! A może na światłach? Albo jak go policja złapie? jest tyyyyle sytuacji, a TY NIE WIESZ??? no jak to nie wiesz jak zaczepic??? ojej, przykre
jaki fantastyczny poziom posta. nic tylko bic brawo
__________________
swoje rady zwin w ciasny rulonik i rozwaz znaczenie slowa "czopek"

Haters gonna hate.
Potatoes gonna potate.



katakumba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 12:46   #190
julka910
Zakorzenienie
 
Avatar julka910
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 6 311
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez katakumba Pokaż wiadomość
jaki fantastyczny poziom posta. nic tylko bic brawo
Masz świetny podpis pod postem
julka910 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 13:13   #191
MARIKA.S
Zadomowienie
 
Avatar MARIKA.S
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: pod Poznaniem
Wiadomości: 1 149
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Ja powiem Wam jeszcze jedno, wnioskuję to z obserwacji różnych matek. Przyjaciółek, koleżanek i znajomych oraz siebie samej.

Wiem, że dziewczyny tworząc ten watek miały dobre chęci choć tytuł przyznam powalający (ale to nie o tym), moim jednak zdaniem wywalanie tutaj personalnych potyczek na nic się zda.

Mimo, że chodzi Wam jedynie o konkretne kwestie nie unikniecie niedomówień, przypuszczeń i podejrzeń ze strony matek, które robią inaczej jak Wy (często źle - np. jeśli chodzi o sadzanie 4-miesięczniaka)

Moim skromnym zdaniem problem leży u podstaw, a mianowicie w pokoleniu, które nas wychowywało. Większość młodych mam opiera się bowiem na wiedzy swoich matek, babć i cioć. Nie ma co ukrywać, że często ta wiedza bardzo odbiega od tej dzisiejszej.

Sama jestem przykładem walki z własną mamą o chodzik, który chciała mi wcisnąć. Ja w chodziku chodziłam i 1. nauczyłam się szybciej chodzić (po co??) 2. nic mi przecież się od razu nie stało (nie kojarzy z tym faktu, ze mam teraz płaskostopie, skoliozę bo to na pewno od plecaka szkolnego)
Moja 1,5 roczna teraz córeczka zaczęła chodzić kiedy miała 14 m. bez żadnych wspomagaczy - zdaniem mojej mamy za późno i jest w tym moja wina ponieważ S. nie zakładałam bucików tylko swoje pierwsze kroki stawiała na boso lub w skarpetkach.

Teściowa z kolei do teraz nadaje o przeciągach, otwartych oknach, czapeczkach, skarpetkach bo Małą zawieje i będzie chora (skądinąd do tej pory chora nie była, a lekarza widziała tylko przed szczepieniami)


Dlatego uważam ze wielką rolę mają tutaj położne środowiskowe by na samym początku rozwiać wątpliwości mam.
np. takie, że mleko matki jest za słabe - jest go za mało jeśli dziecko się nie najada.
Mam i miałam do czynienia z wieloma mamami i widzę jaki wpływ ma na nie autorytet mamy czy babci.
Nie są w stanie im się przeciwstawić mimo, że widzą więcej i może chciałyby wprowadzić w życie swoje zasady.
Jeśli mama powie że tak ma być to tak będzie i już.

Przykład mam wśród znajomych.
Byłam świadkiem następującej sytuacji. Młode małżeństwo ze swoim 5-m wówczas synkiem wymieniało się ze mną spostrzeżeniami na temat macierzyństwa, towarzyszyła nam mama znajomej. Rozmawialiśmy o rozwoju dziecka i o tym że moja S. zaczęła chodzić gdy miała 14m.
Wtedy mama znajomej zapytała mnie czy S. używała chodzika. Powiedziałam, że nie. Zapytała więc co sądzę na temat chodzików i dlaczego nie chciałam jej go kupić.
Odpowiedziałam jej, że chodzik nie jest dobry dla chwiejnego jeszcze w tym wieku kręgosłupa dziecka, ze w przyszłości może to skutkować wadami postawy itd.
Co usłyszałam w odpowiedzi???
"Moja dwójka chodziła w chodziku i nic im nie jest"
Wtedy odezwała się znajoma : " Mamo my dla J. nie chcemy chodzika"
Odpowiedź mamy : "A ja i tak mu kupię"

Takich odpowiedzi można by mnożyć, często młode mamy są zagubione w owej sytuacji i zdają się na doświadczone już swoje matki, babcie i ciocie.
Przekonanie owych pań do innej racji graniczy jednak z cudem.
MARIKA.S jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-06-12, 13:16   #192
aga__tka
Zakorzenienie
 
Avatar aga__tka
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 9 899
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Nie wczytywałam się w cały wątek, tylko odrobinkę. Ale moim zdaniem odrobinkę przesadzacie, choć trochę racji trzeba Wam przyznać.
Owszem: sadzanie 4miesiecznego dziecka jest dla niego niezdrowe. Ale każde dziecko jest inne i trzeba to wziac pod uwagę również. Mój 7miesięczny syn stał samodzielnie - sam się podnosił żeby nie było, bez żadnej pomocy przy szczebelkach i pewnie robiłby to jeszcze wcześniej, ale mu nie pozwalaliśmy dopóki ortopeda nie pozwolił (to było dokładnie wtedy jak skończył 7msc...)

Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
taki jaki i kolczykowania...

nie ma sensu,serio

Ja bym chciała pogadac z kimś,kto mi logicznie to uzasadni,wytłumaczy,a nie będzie rzucał "bo tak" ,ale to jak widac nie mozliwe.
sprobuje odrobinke ustosunkowujac sie do wypowiedzi vixen

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Twoje dziecko obróciło się z pleców na brzuszek i z tego brzuszka następnie samo usiadło, rozumiem Bo tak wygląda prawidłowe siadanie. Jesli tak, to faktycznie pogratulowac, ze tak male dziecko umie SIADAC (odróżniać od siedzenia). I jesli dziecko jest tak zdolne i silne, ze umie samo siadac i siedzi, to czemu na tak krotko, jest juz widocznie gotowe i mu to nie zaszkodzi?

Bo tak, jak na zdjęciu, bardzo wygięte, to kazdego takiego malucha da sie POSADZIĆ, pomóc mu, ale nic w tym wyjątkowego nie ma, dobrego tez nie.

---------- Dopisano o 09:21 ---------- Poprzedni post napisano o 09:20 ----------



Ja tytułu zmienić nie mogę, ale fakt, masz rację, mogło zdenerwowac
tytuł może zmienić moderator tego działu, jeśli do niego napiszesz...
co do siadania
Ja - nie o moich dzieciach piszę, bo nie są takie wredne dla mamusi, jak ja byłam dla swojej... - bezczelnie siadałam mojej Mamie w gondoli w wieku 4-5miesięcy i wcale nie robiłam tego przewracając się z plecków na brzuszek i nikt mnie tego nie uczył... więc nie wiem na jakiej podstawie uważasz że tylko z brzuszka jest prawidłowo... Mama musiała szybciutko kupić siedzącą spacerówkę, bo bała się o mój niepodparty niczym kręgosłup - bo tak potrafiłam spory kawałek jechać a co mnie położyła to ja znów wstałam... Nie wiem co Twoim zdaniem powinnam była zrobić z moim dzieckiem, ktore nauczylo sie szybciej samodzielnie wstawac niz "prawidlowo" siadac - mimo ze mial wiele metod, tej "na brzuszek i do siadu" dlugo zalapac nie mogl.
Uważam że sadzanie 4miesiecznego malucha nie jest zdrowe, ale jesli posadzi sie go na moment podpartego poducha strzeli fotke i tyle, to dziecku sie nic nie stanie, skoro potrafi tyle co na czas fotki wysiedziec...
Tak samo nie zgadzam sie ze zbyt szybkim rozszerzaniem diety... ale czasem nawet lekarze zalecaja rozszerzac szybciej (tak bylo u mnie z synkiem) więc w konkretnym przypadku moim zdaniem warto zwrocic uwage, ale wyzywanie od patologii czy nieodpowiedzialnosci niekoniecznie jest na miejscu - nawet jesli to tylko decyzja matki... jak karmilam synka (2 lata temu) to juz bylo inaczej niz teraz - np co do kaszki manny... a jak bylam dzieckiem to tez kaszka byla jak teraz... to sie zmienia mocno... Tez skrytykuje matke, ktora 8miesiecznemu dziecku kupi batona czekoladowego do wozka, ale nie bede sie wypowiadac odnosnie marchewki w 3miesiacu...
aga__tka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 13:22   #193
aa2
Zakorzenienie
 
Avatar aa2
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 12 242
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez aga__tka Pokaż wiadomość
Nie wczytywałam się w cały wątek, tylko odrobinkę. Ale moim zdaniem odrobinkę przesadzacie, choć trochę racji trzeba Wam przyznać.
Owszem: sadzanie 4miesiecznego dziecka jest dla niego niezdrowe. Ale każde dziecko jest inne i trzeba to wziac pod uwagę również. Mój 7miesięczny syn stał samodzielnie - sam się podnosił żeby nie było, bez żadnej pomocy przy szczebelkach i pewnie robiłby to jeszcze wcześniej, ale mu nie pozwalaliśmy dopóki ortopeda nie pozwolił (to było dokładnie wtedy jak skończył 7msc...)



sprobuje odrobinke ustosunkowujac sie do wypowiedzi vixen



tytuł może zmienić moderator tego działu, jeśli do niego napiszesz...
co do siadania
Ja - nie o moich dzieciach piszę, bo nie są takie wredne dla mamusi, jak ja byłam dla swojej... - bezczelnie siadałam mojej Mamie w gondoli w wieku 4-5miesięcy i wcale nie robiłam tego przewracając się z plecków na brzuszek i nikt mnie tego nie uczył... więc nie wiem na jakiej podstawie uważasz że tylko z brzuszka jest prawidłowo... Mama musiała szybciutko kupić siedzącą spacerówkę, bo bała się o mój niepodparty niczym kręgosłup - bo tak potrafiłam spory kawałek jechać a co mnie położyła to ja znów wstałam... Nie wiem co Twoim zdaniem powinnam była zrobić z moim dzieckiem, ktore nauczylo sie szybciej samodzielnie wstawac niz "prawidlowo" siadac - mimo ze mial wiele metod, tej "na brzuszek i do siadu" dlugo zalapac nie mogl.
Uważam że sadzanie 4miesiecznego malucha nie jest zdrowe, ale jesli posadzi sie go na moment podpartego poducha strzeli fotke i tyle, to dziecku sie nic nie stanie, skoro potrafi tyle co na czas fotki wysiedziec...
Tak samo nie zgadzam sie ze zbyt szybkim rozszerzaniem diety... ale czasem nawet lekarze zalecaja rozszerzac szybciej (tak bylo u mnie z synkiem) więc w konkretnym przypadku moim zdaniem warto zwrocic uwage, ale wyzywanie od patologii czy nieodpowiedzialnosci niekoniecznie jest na miejscu - nawet jesli to tylko decyzja matki... jak karmilam synka (2 lata temu) to juz bylo inaczej niz teraz - np co do kaszki manny... a jak bylam dzieckiem to tez kaszka byla jak teraz... to sie zmienia mocno... Tez skrytykuje matke, ktora 8miesiecznemu dziecku kupi batona czekoladowego do wozka, ale nie bede sie wypowiadac odnosnie marchewki w 3miesiacu...
i ja sie pod tym podpisze
aa2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 13:25   #194
*Agatek*
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 9 232
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez katakumba Pokaż wiadomość
jaki fantastyczny poziom posta. nic tylko bic brawo
no to czemu nie bijesz? Ja znam ciebie z innych wątków jak Cie jechali za posty więc przystopuj dziewczyno
__________________


*Agatek* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 13:33   #195
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 11 148
GG do golgie
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez Blanszor Pokaż wiadomość
Witam wszystkie Oświecone, Inteligentne, Oczytane, Zarozumiałe, Wszystkowiedzące a zarazem Żałosne mamy

Nie będę czytać tego wątku całego, ponieważ szkoda na Was czasu.

(jeżeli któraś z moich koleżanek z forum poczuje się urażone tym co piszę, to z góry przepraszam)
Naśmiewacie się z dziewczyn, które mają mniejszą wiedzę i doświadczenie życiowe od Was, inne poczucie estetyki, może nawet bardziej "prosty" światopogląd czy też zwyczajnie mniejszy poziom inteligencji. Nie pomyślicie o tym, że na tych forach są dziewczyny, które nie zawsze miały szczęście urodzić się w domach z ogólnie przyjętymi normami społecznymi, z wysokim poziomem inteligencji, z możliwością edukacji, z dostępem do dóbr kulturowych itp. Niektóre urodziły się w rodzinach patologicznych, jeszcze innym los nie sprzyja, niektóre są bardzo biedne i myślą tylko jak przeżyć z dnia na dzień. I tak poszkodowane kobiety przez los mają na co dzień inne problemy, niż czytanie poradników o wychowaniu dzieci, edukowanie się w zakresie rozwoju dziecka. Czasem po prostu nie mają takiej możliwości, bo nie mają pieniędzy na zakup książki, a we wsi w której mieszkają nie ma biblioteki. Wiedza dostępna w internecie jest prawie nic nie warta. Ale czy to znaczy, że kobieta "prosta" nie powinna mieć dzieci i należy ją krytykować za brak wiedzy na temat aktualnie panujących trendów? (które, nota bene pewnie za 10 lat będą negowane). Przeżywacie prawdziwy orgazm intelektualny i pękacie z dumy jakimi to jesteście mądrymi matkami.. a to dopiero będzie można ocenić za parę lat. Bo może i dałyście w odpowiednim czasie jabłuszko swojemu dziecku i będzie miało prosty kręgosłup, ale co z tego jak będzie człowiekiem o tak ograniczonym światopoglądzie i wrażliwości na świat jak Wy?

Założę się, że 90% Was ochrzciło swoje dzieci, więc uważacie się za katoliczki. Zatem żyjcie zgodnie z tym w co ponoć wierzycie, a nie w kompletnej hipokryzji. Czemu nie szanujcie innych, nie macie empatii, czemu z innych szydzicie? Przecież to OCZYWISTE, że tak nie wypada... i Wy, takie rozgarnięte i światłe kobiety tego nie wiecie? CZYTAJĄC TEN OBŁUDNY WĄTEK MAM WIĘKSZY ODRUCH WYMIOTNY , NIŻ PO WĄCHANIU KUPY MOJEGO SYNA.
z ust mi to wyjęłaś...
Po lekturze tego wątku stwierdziłam,że niektórzy mają za dużo czasu,zbyt nudne życie i lubią się przy...czepiać
__________________
teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica


WYMIANA
golgie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 13:41   #196
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

To i ja skrobne cosik Vixen

Wszelakie patologie czy głupoty przekazywane z dziada pradziada wynikają z nie wiedzy, niedojrzałości i nie dowartościowania samych rodziców.

Nie wiedza -wiadomo skąd mają znać się na psychologii skoro nigdzie tego nie uczą, szkoła rodzenia - no ok ale tam ledwie liżniesz tego a więcej gadania o kroczu jest no i strachu przede wszystkim.

Niedojrzałość + często niegotowość pod różnymi względami -wiadomo, jak kto nie ma na bułkę to dup.. sobie nie będzie zawracał czy półroczniaka sadzać przed tv czy nie.

Nie dowartościowanie - tutaj tez od kasy po problemy gdzieś głęboko w nas, często sobie z nich nie zdajemy sprawy, wypieramy je, udajemy przed samym sobą, że jest inaczej.

Nie mam mercedesa jak sąsiad ale za to moje dziecko w wieku roku nie ma już pieluchy

Z doświadczenia i wieku wiem, że spokojni (czyli dojrzali i dowartościowani,pewni siebie) rodzice mają spokojne, mądre i szczęśliwe dzieci.

A takich spokojnych, mądrych i szczęśliwych dzieci jest bardzooo mało.

I nawet jeśli nam się teraz wydaje, że daje dziecku wszystko i jest ono szczęśliwe to gdzieś za 5-10 czy 20 laty mogą wyjść z dziecka demony i strachy jakich my im teraz dostarczamy nawet o tym nie wiedząc.

Bo nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów wychowawczych.

I tym pocieszającym zdaniem dziękuję za uwagę
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 13:50   #197
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 087
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez aga__tka Pokaż wiadomość
Ja - nie o moich dzieciach piszę, bo nie są takie wredne dla mamusi, jak ja byłam dla swojej... - bezczelnie siadałam mojej Mamie w gondoli w wieku 4-5miesięcy i wcale nie robiłam tego przewracając się z plecków na brzuszek i nikt mnie tego nie uczył... więc nie wiem na jakiej podstawie uważasz że tylko z brzuszka jest prawidłowo... Mama musiała szybciutko kupić siedzącą spacerówkę, bo bała się o mój niepodparty niczym kręgosłup - bo tak potrafiłam spory kawałek jechać a co mnie położyła to ja znów wstałam... Nie wiem co Twoim zdaniem powinnam była zrobić z moim dzieckiem, ktore nauczylo sie szybciej samodzielnie wstawac niz "prawidlowo" siadac - mimo ze mial wiele metod, tej "na brzuszek i do siadu" dlugo zalapac nie mogl.
Uważam że sadzanie 4miesiecznego malucha nie jest zdrowe, ale jesli posadzi sie go na moment podpartego poducha strzeli fotke i tyle, to dziecku sie nic nie stanie, skoro potrafi tyle co na czas fotki wysiedziec...
Twój synek wstał jednak samodzielnie, a nie z siadu podpartego poduszkami czy z podciągania za rączki, trzymania dłońmi. Wiadomo, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, przecież każde zdrowe w końcu i usiądzie, i wstanie.

Tutaj zostało opisane "siadanie" z podparcia o nogi rodziców, czyli z pomocą. A tak się robić na pewno nie powinno.

Ja patologią nie określałam ludzi (!!!), tylko zachowania, przyklaskiwanie takim niezdrowym zwyczajom jak sadzanie dzieci, nieposzukiwanie informacji.

Tak jeszcze wrzucę cytat z Pawła Zawitkowskiego, znanego fizjoterapeuty:

Cytat:
Nam, dorosłym, pozycja siedząca wydaje się zupełnie naturalna, ale niemowlę musi włożyć sporo wysiłku, by ją opanować.




Malutkie dzieci chcą siedzieć, bo świat z tej perspektywy wygląda ciekawiej. Poza tym pozycja siedząca pozwala na nowe zabawy. Gdy obie ręce są wolne, można np. swobodnie sięgnąć po zabawkę, przekładać ją z ręki do ręki, chwytać dwie zabawki i stukać nimi o siebie, przewracać grube kartki w książeczkach. W czasie kąpieli można puścić trzymaną kurczowo rękę mamy i zająć się stateczkiem, który unosi się na wodzie. A na spacerze porządnie rozejrzeć się dookoła, a nie tylko podziwiać obłoki. Wszystko jednak ma swój czas. I przedwczesne sadzanie wcale niemowlęciu nie służy.

Bez pośpiechu

Być może słyszeliście, że czteromiesięczne niemowlę, które rwie się do siadania, można już sadzać podpierając poduszką. To nieprawda. Tak małe dziecko jest jeszcze do tego kompletnie nieprzygotowane. Ani jego układ mięśniowy, ani kostno-stawowy nie jest gotowy do takiego wysiłku. Najczęściej rwą się do siadania niemowlęta, które bardzo wcześnie były noszone w pozycji pionowej lub często i na dłuższy czas były układane w foteliku albo leżaczku. Nam, dorosłym, wydaje się, że dziecku siedząca pozycja bardziej odpowiada, bo może w niej obserwować wszystko, co się dookoła dzieje. Tymczasem ze względu na zdrowie malca lepiej byłoby sadzać go sobie na kolanach i trzymać w pozycji pionowej, ale na krótko i sporadycznie. Jeśli niemowlę wyraźnie domaga się lepszych widoków, można je nosić na rękach bokiem do podłogi, z główką i tułowiem uniesionym pod kątem 40-50 stopni. To zazwyczaj zaspokaja potrzebę dziecka, by widzieć więcej. Układanie poduszek pod plecami i po bokach nie jest dobrym pomysłem, ponieważ zakłóca naturalny rozwój kontroli tułowia.

Każde dziecko jest inne

W niektórych poradnikach można przeczytać, że siedmiomiesięczne dziecko powinno usiedzieć bez podpierania 20 minut. Warto jednak pamiętać, że człowiek to nie zaprogramowana maszyna. Niektóre dzieci to potrafią, ale są i takie, które w tym wieku w ogóle jeszcze nie siedzą bez podparcia. Widocznie ich mięśnie i układ kostny nie są jeszcze na to gotowe. Nie trzeba się tym niepokoić. Jeśli jednak maluch skończy dziewięć, dziesięć miesięcy i wciąż ma problemy z siedzeniem, warto o tym powiedzieć lekarzowi.

Rozgrzewka

Wielu rodziców stara się ułatwić dziecku życie sadzając je. Niepotrzebnie. Zdrowe dzieci, które mają odpowiednie warunki do rozwoju, szybko na-uczą się siadać same. Jeśli chcecie maluchowi pomóc, często kładźcie go na płaskim twardym podłożu (np. na materacu rozłożonym na podłodze) w każdej możliwej pozycji, a zwłaszcza na brzuszku. Podnosząc głowę i klatkę piersiową na przedramionach, sięgając po zabawki, turlając się, niemowlę wzmacnia mięśnie szyi, karku, ramion i tułowia potrzebne przy siadaniu. Jeżeli dziecko usiądzie samo, np. podciągając się w spacerówce, możecie pozwolić mu posiedzieć. Jeśli jednak szybko opadnie do przodu lub na bok albo zacznie się zsuwać, to znak, że chęci wyprzedzają możliwości i za wcześnie na siedzenie, dlatego nie zmuszajcie go do tej pozycji.

Czekając na samodzielność

Niektóre niemowlęta w wieku ośmiu miesięcy potrafią już same siadać. Ale nie wszystkie. Siadanie to bardziej skomplikowana umiejętność niż siedzenie i dziecko opanowuje ją między siódmym i dziesiątym miesiącem życia. Może się zdarzyć, że maluch podtrzymywany pod pachami, pewnie stoi na nogach, a nawet próbuje wstawać o własnych siłach, podciągając się za szczebelki łóżeczka czy nogę od stołu, natomiast gorzej radzi sobie z siadaniem. I to zarówno z pozycji leżącej, jak i stojącej. To normalne. Większość niemowląt opanowuje siadanie dopiero wtedy, gdy nauczy się utrzymywać pozycję na czworakach.

Wpływ dysplazji

Gdy dziecko ma dysplazję, rodzice martwią się, że malec później zacznie siadać. Często niepotrzebnie.

Jeśli chorobę rozpoznano zaraz po urodzeniu, natychmiast rozpoczęto leczenie i założono dziecku aparat, prawdopodobnie po kilku miesiącach będzie go można zdjąć i maluch zacznie siadać nie później niż rówieśnicy. Jeżeli wadę rozpoznano późno, konieczny był dłuższy pobyt w szpitalu i leczenie gipsami, dziecko może zacząć siadać znacznie później niż rówieśnicy.

Czas na biesiadowanie

Gdy dziecko zaczyna siadać, nadchodzi idealny moment na rozszerzanie jego diety. Człowiek siedzący (najlepiej w wysokim krzesełku, przy wspólnym stole z rodziną) może spokojnie delektować się nowymi smakami i uczyć jedzenia łyżeczką - kaszki, zupki, przecierów owocowych. Wprowadzanie nowości warto zmieścić między tym momentem, kiedy dziecko zacznie siadać, a tym, kiedy zacznie chodzić. Gdy stanie na własnych nogach, będzie zbyt zajęte poznawaniem świata, by rozpraszać się na przeżywanie doznań smakowych.
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/...siadania_.html

Edytowane przez _vixen_
Czas edycji: 2012-06-12 o 13:51
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 13:59   #198
pokszyfka
Zadomowienie
 
Avatar pokszyfka
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 1 085
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

tak czytam i czytam i chyba faktycznie moje IQ jest zbyt niskich lotów żeby pojąć o co właściwie chodzi i co nowego i rozumiem dobrego chciała wnieść autorka wątku...
7str a ja widzę ciągle to samo...

---------- Dopisano o 14:59 ---------- Poprzedni post napisano o 14:57 ----------

o pojawiło się coś konkretnego ale z tego co wiem, to różne bywają opinie dr i in. fachowców
pokszyfka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 14:18   #199
alkaxy
biegam dla Zabawy
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 5 181
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
(...)
mnie tylko dziwi takie zacietrzewioenie w swoich pogladach, nikt nie jest alfa i omega, ale mamy tak duzy dostep do wiedzy teraz, ze dla mnie nie jest wytłumaczeniem :jestem młoda mama". jak nie wiem to przeczytam, zapytam.
(...).
. Ktoś napisał, że ten wątek to naśmiewanie się z matek, które nie mają dostępu do wiedzy, nie przeczytały 1000 książek, więc mogą nie wiedzieć. Ale w końcu mają dostęp do internetu, mogą zapytać się choćby bardziej doświadczonych mam tutaj.
Może i ten wątek nie ma najszczęśliwszego tytułu, może jest za bardzo natarczywy, ale ja się cieszę, że ktoś poruszył ten temat, może część mam albo przyszłych mam, dowie się jak postępować.
alkaxy jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-06-12, 14:32   #200
hecate
Zakorzenienie
 
Avatar hecate
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 9 232
GG do hecate
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez *Agatek* Pokaż wiadomość
Aha i kolczykowanie NIE BOLI dziecko płacze, bo przestraszy się huku pistoletu, niektórzy żyją w niewiedzy w tym temacie
Ja sie tylko do tego odniose - czy moge prosic o jakis artukul popierajacy twoja teze, ze male dziecko nie odczuwa bolu?
Ale nie jakies 'jedna pani drugiej pani', ale najlepiej jakies fachowe zrodlo.

Czytam ten watek i az przykro - dziewczyny, ktore tu wpadly i nawrzucaly maja racje... to ich dzieci i one sobie z nimi zrobia, co chca.
Nie da sie niektorych przekonac, nie wazne jak logiczny jest argument i w takim momencie mam ochote powiedziec 'a niech sobie sadza, kolczykuje, bo szkoda czasu na jakas polemike'.

Moj synek ma dopiero 2 miesiace, dopiero sie ucze i staram sie czytac zarowno fora jak i inne zrodla, bo nie chce mu zrobic krzywdy. Czytam argumenty za i przeciw i sama sobie wyrabiam opinie. Sama wielu rzeczy nie wiem, wiec szukam info. Niektore rzeczy wydaja mi sie radykalne i sama mam do nich luzniejsze podejscie (tak, zdarza mi sie podac herbatke hippa, tak wiem, ze to sam cukier), inne zwyczajne sa logiczne (nie sadzam dziecka na sile).
__________________
__
foto


Corey 15.04.12

Mudvayne - Happy?
hecate jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 14:49   #201
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 182
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość
ja się cieszę, że ktoś poruszył ten temat, może część mam albo przyszłych mam, dowie się jak postępować.


Niestety nie jestem mamą. Ale czytam na bieżąco. Dużo emocji, ale też i dużo cennych rad. Konstruktywnych bardzo.
A tytuł jest świetny. Mocny, bolący, kontrowersyjny, ale i wyjątkowo celny. Poradnikowy przeszedłby boczkiem, a tu jest MOC.

Pozdrawiam WSZYSTKIE mamy.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 14:59   #202
czubasek20
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 328
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Ależ sobie rób tak, ile wlezie, tylko to żadne siadanie nie jest, bo prawidłowo dziecko siada z brzuszka, musi mieć do tego odpowiednio silne mięśnie i kręgosłup. Tak jak u Ciebie, to zapewne większość dzieci usiądzie, ale zdrowa fizjologiczna pozycja to nie jest, dlatego mówi się, żeby tak nie sadzać, bo dzieci owszem maja taki odruch podrywania się do przodu i NIBY siedzą, ale z prawdziwym siadaniem to nie ma nic wspólnego, a grozi konsekwencjami zdrowotnymi.
vixen a jesli moje 4 miesięczne dziecko rwie sie do siadu nie z pozycji na brzuszku to mam je na siłę powstrzymywać???
__________________
H
W
R


Nie ma stópki zbył małej, by nie mogła pozostawić śladu. Z
czubasek20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 15:05   #203
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 087
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez czubasek20 Pokaż wiadomość
vixen a jesli moje 4 miesięczne dziecko rwie sie do siadu nie z pozycji na brzuszku to mam je na siłę powstrzymywać???
Z lezacej na płasko na podłodze pozycji siada czy jak Co to znaczy rwie się do siadania wg Ciebie?

Przeczytaj artykuł mgr fizjoterapii, który zamieściłam w poprzednim poście, jest tez na ten temat, o ten fragment chodzi;

Bez pośpiechu

Być może słyszeliście, że czteromiesięczne niemowlę, które rwie się do siadania, można już sadzać podpierając poduszką. To nieprawda. Tak małe dziecko jest jeszcze do tego kompletnie nieprzygotowane. Ani jego układ mięśniowy, ani kostno-stawowy nie jest gotowy do takiego wysiłku. Najczęściej rwą się do siadania niemowlęta, które bardzo wcześnie były noszone w pozycji pionowej lub często i na dłuższy czas były układane w foteliku albo leżaczku. Nam, dorosłym, wydaje się, że dziecku siedząca pozycja bardziej odpowiada, bo może w niej obserwować wszystko, co się dookoła dzieje. Tymczasem ze względu na zdrowie malca lepiej byłoby sadzać go sobie na kolanach i trzymać w pozycji pionowej, ale na krótko i sporadycznie. Jeśli niemowlę wyraźnie domaga się lepszych widoków, można je nosić na rękach bokiem do podłogi, z główką i tułowiem uniesionym pod kątem 40-50 stopni. To zazwyczaj zaspokaja potrzebę dziecka, by widzieć więcej. Układanie poduszek pod plecami i po bokach nie jest dobrym pomysłem, ponieważ zakłóca naturalny rozwój kontroli tułowia.

Edytowane przez _vixen_
Czas edycji: 2012-06-12 o 15:13
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 17:39   #204
Hvid
Zakorzenienie
 
Avatar Hvid
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 784
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość
dzieci nie mam, może kiedyś dlatego chętnie czytam
nie mam wykształcenia, jestem ze wsi
Szczerze mówiąc, wsi zazdroszczę. Ostatnio ciągle wybywam na wieś z dzieckiem, bo denerwują mnie już place zabaw. Tam sobie biega z innymi dziećmi do woli.

Ja z dzieckiem musiałam latać do lekarza specjalisty, bo dość długo nie siadało, nie podciągało się. I w sumie sama zaczęła to robić w pewnym momencie, a już straszyli. Ale z uwagi na niską masę urodzeniową lekarze chcieli być pewni że wszystko ok, więc stawiałyśmy się u neurologa na wyznaczone wizyty. To już w Polsce było.

Kolczyki jeszcze nie. I pewnie jeszcze długo nie.
Hvid jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 19:08   #205
missmalezji
Wtajemniczenie
 
Avatar missmalezji
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 2 099
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
nie,nie dla mnie fakt,tylko ogolnie fakt - przebicie ucha to przerwanie ciągłosci tkanki,co zwiększa ryzyko infekcji ,po prostu tak jest ,nie wymysliłam tego sobie. To tak ,jakbyś powiedziała,ze to,ze trawa jest zielona to dla mnie fakt,dla innych nie.


Tolerancja dla czego? dla zatwardziałej niewiedzy? Innośc,odmiennosc toleruję,nawet jestem jej ciekawa,fajnie byloby pogadac z mami o innych poglądach ,ale na zasadzie wymiany doswiadczeń,argumentów a nie dziecinnych wyzwisk i wulgaryzmów.No ale jesli komuś brakuje racjonalnych argumentów zeby bronić swojego zdania a nie ma na tyle jaj,zeby przyznac,ze nie ma racji to ucieka się do tak prymitywnych zachowań.
właśnie o to chodzi.. że zarzuca się że skoro takie mądre i oczytane,to czemu nie uświadamiają innych wizażanek? chodzi o to, że uświadamiają co taktowane jest jak atak, i doptaruje się tu kpienia i szydzenia z niewiedzy. sama staram się przekazywać wiedzę którą zdobyłam innym kobietom ( najczęściej ciężarnym i mamom) i różnie jest to odbierane. jedne się cieszą, że mogą liczyć na poradę czy pomoc, inne przechodzą od razu do ataku... wtedy wątpię w swoją zawodową misję
Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Ale czy Ty naprawdę uważasz, że sytuacja, kiedy na wątku mama wrzuca zdjęcie swojego POSADZONEGO (bo "siedzącym" tego nazwać nie można) 4 miesięcznego dziecka, które ma kształt kulki podczas tego siedzenia, co jest naturalne, bo nie ma na tyle silnych mięśni i kręgosłupa, żeby dać rade siedzieć, a w komentarzach piszą ludzie, że "pięknie siedzi", to jest fajne i mądre, bo przecież to sprawa tej mamy, że wykrzywia dziecko? Kto na tym najbardziej ucierpi?

Te wątki to muszą być kółka tak daleko posuniętej wzajemnej adoracji, że komplementy dla koleżanki stają sie wazniejsze niż dobro dziecka, bo nie wierzę, że nie ma tam takch, które wiedzą, że tak małych dzieci się nie sadza i TV im się tez nie włącza?

Jeśli uczestniczkom to odpowiada, to w sumie OK ().
dziecko po narodzeniu ma całkiem PROSTY kręgosłup i to w dużej mierze od rodziców zależy jak on będzie dalej się kształtował. tak, nawet sadzanie na dwie minuty jest szkodliwe gdyby ktoś pytał. dziecko 3-4 miesięczne powinno spędzać dużo czasu na brzuszku, w ten sposób poznaje otoczenie, uczy się prawidłowych odruchów i tworzą się połączenia między półkulami.
Cytat:
Napisane przez AgaMili Pokaż wiadomość
No i zdaniem konczacym ok to ok. Skonczylyscie? Czy zaczynamy od nowa jazde . Moje dziecko nawet jak sie je posadzi to nie usiedzi wiec jakis postep dla "tamtego" jest i brawa sie naleza. A nie siedzi tak calymi dniami tylko 2 minuty. Wrzuccie na luz bo swiata nie zbawicie. Nie wiem jak mozna sie tak perfidnie wtracac w wychowanie innych dzieci. A krzywda im sie NIE DZIEJE. Krzywda sie dzieje dzieciom bitym i ponizanym a nie tym ktore na 2 minuty sie posadzi albo wlaczy bajke na 3. Kazdy wyrazil swoje zdanie i luz
krzywda to szerokie pojęcie. rozumiem że twoje dziecko ma być wdzięczne że nie jest bite i poniżane,a to że stosuje się ryzykowne i nic nie wnoszące elementy a wręcz szkodliwe dla własnego widzimisię ma spowodować u niego rozumiem nieokiełznaną radość?
Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Ja Ciebie nie atakuję, bo niby po co

Na tym zdjęciu wcale dziewczynka pięknie nie siedzi, tylko juz na pierwszy rzut oka w niezdrowej pozycji, bo jest na to za mała i tak nie powinno się robić. Chyba w poprzednich postach wszystko wyjaśniłam.

Jeżeli Ci zależy na komplementach, ze rzekomo pięknie siedzi, to Twoja sprawa, ale prawidłowo to ona pięknie siedzieć bedzie za jakieś 4 miesiące. Po co to przyspieszać, w tym nie ma nic dobrego Gdzieś przeczytałam mądre zdanie, ze największym niebezpieczeństwem dla dziecka są niecierpliwi rodzice i coś w tym jest.
Dla takich maluchów najlepszy jest koc na podłodze i jak najwięcej lezenia na brzuchu, bo to wzmacnia mięśnie, a nie zadne sadzanie i źle pojęte siadanie z unoszenia.

A ze zrobisz, jak zechcesz, to już Twoja sprawa...no i ewentualnych konsekwencji, które poniesie Twoje dziecko, bo, jak nawet tutaj Rzabba pisała, ona sama boleśnie odczuwa skutki tego, jak ja sadzano. Nigdy nie wiesz, co zaszkodzi tak małemu dziecku, dlatego tyle sie mówi, ze ma sie ono rozwijac w swoim tempie, bez podpierania o poduszki czy nogi rodzica, sadzania, prowadzenia za raczki przy nauce chodzenia. Bo potem rehabilitacja bywa trudna, bolesna i nie do konca skuteczna, wady postawy zostaja na całe życie, wiec warto miec tego świadomość i nawet na zimne dmuchać, bo tu chodzi przeciez o nasze dzieci.
nie zmienisz podejścia tych mam. gdyby były przekonane że robią wszystko by ich dzieci były zdrowe i się rozwijały w miarę swoich własnych możliwości nie reagowałyby złością.
mnie życie nauczyło pokory, i jeśli tylko mogę, korzystam z dobrych rad innych osób, również wizażanek. ale jest pewna część społeczeństwa, która nigdy tej pomocy nie będzie chciała, bo przecież trzebaby było czasem schować dumę do kieszeni...
__________________
26.07.2014


Edytowane przez missmalezji
Czas edycji: 2012-06-12 o 19:13
missmalezji jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 19:12   #206
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

mnie się nasuneła jeszcze pewna refleksja...


Jak bardzo wszechwiedzącym,niepokorn ym i przekonanym o wlasnej nieomylnosci trzeba byc,zeby uwazac,ze jedynie z racji bycia matką wie się wszytsko? I ze to wystarczy?
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684

Edytowane przez stokrotka_to_ja
Czas edycji: 2012-06-12 o 19:13
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 19:32   #207
Anabellita
Zadomowienie
 
Avatar Anabellita
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 192
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez stokrotka_to_ja Pokaż wiadomość
mnie się nasuneła jeszcze pewna refleksja...


Jak bardzo wszechwiedzącym,niepokorn ym i przekonanym o wlasnej nieomylnosci trzeba byc,zeby uwazac,ze jedynie z racji bycia matką wie się wszytsko? I ze to wystarczy?
piszesz o sobie?
__________________

CÓRCIA


"Każdy z nas jest aniołem o jednym skrzydle, wzlecieć możemy tylko gdy obejmiemy się nawzajem".
Anabellita jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-06-12, 19:32   #208
gabriellao0
Zakorzenienie
 
Avatar gabriellao0
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 901
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

ogólnie się wtrącę i powiem jedno
niejedną wojnę na wizażu przeżyłam i jedno zauważyłam
bardzo ale to bardzo rzadko udziela tu ktoś porad, bardzo rzadko a nawet rzadziej podaje się argumenty
najczęściej się obraża i kpi z kogoś!

czy to tak ciężko napisać komuś kto np. sadza czteromiesięczniaka "nie powinno się tak robić bo............"?
ciężko, na wizażu łatwiej się pisze "aleś ty głupia, jak tak możesz, krzywdę robisz ciemna babo"
ani to dyskusja ani to rada i nic dziwnego że są z tego tylko wojny wizażowe
gabriellao0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 19:49   #209
***luna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez gabriellao0 Pokaż wiadomość
ogólnie się wtrącę i powiem jedno
niejedną wojnę na wizażu przeżyłam i jedno zauważyłam
bardzo ale to bardzo rzadko udziela tu ktoś porad, bardzo rzadko a nawet rzadziej podaje się argumenty
najczęściej się obraża i kpi z kogoś!

czy to tak ciężko napisać komuś kto np. sadza czteromiesięczniaka "nie powinno się tak robić bo............"?
ciężko, na wizażu łatwiej się pisze "aleś ty głupia, jak tak możesz, krzywdę robisz ciemna babo"
ani to dyskusja ani to rada i nic dziwnego że są z tego tylko wojny wizażowe
Takich rad w tym wątku bylo mnóstwo. Mało tego, pojawiły się wypowiedzi specjalistów.
__________________
Blogi są dwa
blogowo: poradnik emigranta nowy post:
14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali
blogowo:
aktywnie
nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici
***luna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-06-12, 19:52   #210
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Patologie z wizazowej Odchowalni

Cytat:
Napisane przez Anabellita Pokaż wiadomość
piszesz o sobie?
Nie,bo nigdy nie czułam,ze bycie matką zrobi ze mnie wszechwiedzącą. Wiedziałam,ze jak to człowiek,jestem omylna i zawsze starałam się dowiedzieć co i jak robić najlepiej ,bo nie lubię robic czegokolwiek byle jak.
__________________
...i jest

Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka.


POMOC dla dzieci z Tanzanii https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=675684
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:47.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.