Koty- część V - Strona 73 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-20, 17:57   #2161
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 243
GG do aga_tka_2
Dot.: Koty- część V

Rybiorku kilka razy czytałam Twój post i zastanawiałam się czy odpisać, bo niejakie doświadczenie z kotami z ulicy mam. Każdy mój kot (oprócz persa) jest "z ulicy". Wprawdzie nie znam ich historii aż tak dokładnie jak Ty tej kotki o której piszesz, ale postaram się trochę opisać charakter i zachowanie moich kotów - może to coś pomoże
Ela - trafiła do nas jako dorosła kocica kilkuletnia, wcześniej mieszkała i była dokarmiana na ogródkach działkowych koło mojej byłej pracy. Od małego musiała mieć kontakt z człowiekiem, bo jest raczej ufnym (w stosunku do osób, które zna) kotem. Lubi kontakt z człowiekiem, raczej nie boi się obcych (poza dziećmi).
Kropcia - kotka dosłownie wzięta przeze mnie z ulicy, koczowała niedaleko naszego bloku, trochę na działkach, trochę pod wrakiem jakiegoś auta. Kot nie bojący się niczego i nikogo. Lubiła kontakt z człowiekiem, ale tylko wtedy kiedy ona miała na niego ochotę. Spała z nami w łóżku.
Figa - kotka zabrana przez mojego TŻ-ta z ulicy w wieku 5 miesięcy. Jest płochliwa, rzadko przychodzi na kolana, ucieka przy każdym gwałtowniejszym ruchu czy hałasie. Żeby zapakować ją do transporterka trzeba nie lada podstępu, a podczas wizyty u weta przechodzimy prawdziwa gehennę. Do dziś pozostaje dla mnie tajemnicą jak mój mąż wziął ją przyniósł na rekach do domu
Gacek - kocurek wieku 4 miesięcy wzięty z działek. Na początku bardzo na nas syczał, potem wielki przytulak, ale bardzo bał się obcych, nowych sytuacji. Bezpiecznie czuł się tylko w domu z nami. Podczas wizyt obcych osób chował się.
Swietłana - nasza nowa kotka, jest z nami od 2 tygodni. Ma 3 lata. Nie wiemy czy została wyrzucona, ale około rok temu zaczęła pojawiać się w uzdrowisku w miejscowości obok nas. Tam była dokarmiana, została wysterylizowana i trafiła do nas. Na początku była bojaźliwa, przemykała na ugiętych łapach pod ścianami, nocami strasznie miauczała. Po 2 tygodniach jest super. Jest oswojonym, pewnym siebie kotem, który lubi być brany na ręce, siedzieć na kolanach, domaga się głaskania, a nocne koncerty się skończyły (być może to zasługa Feliwaya).
Z moimi kotami żyje bezstresowo, nie wchodzą sobie w paradę i za każdym razem gdy dołączał nowy kot, nigdy nie było jakichś dużych i długotrwałych nieporozumień pomiędzy kotami.
Wiadomo, że jakieś syki, warczenia i pacania łapą są na porządku dziennym, ale nigdy poważne bijatyki, że krew się lała.
Moim skromnym zdaniem kot, którego opisujesz ma szanse stać się kotem domowym, niewychodzącym, a na pewno warto mu taką szansę dać. Potrzeba tylko dużo zrozumienia, cierpliwości i determinacji ze strony ludzkiej
Jeszcze jedno - żaden kot, który trafił do mnie "z ulicy" nie miał nigdy problemu z załatwianiem się do kuwety - poza Figą, która 2 x zaszczała nam narożnik, ale to było podczas rujki więc jej wybaczyłam
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 17:57   #2162
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Moje pytanie jest takie (o tym ze i tak potrzebuje treningu w domu wiem) - statystycznie (bo wiadomo kazdy kot jest inny) jak to wyglada w praktyce, czy taki kot ma szanse byc kotem domowym, niewychodzacym. Czy sa tu osoby ktore przechodzily cos takiego?

Rozumiem ze kazdy zacznie od tego ze kazdy kot jest inny, wiem o tym, ale chcialabym moc zebrac troche wiedzy zeby miec jak najwiecej informacji co mozna zrobic aby ten proces przeprowadzic.

Do tego wazna informacja - w domu w ktorym kotka zamieszkalaby sa juz koty, zzyte ze soba.

Prosze o wypowiedzi ale naprawde od osob ktore maja doswiadczenie z czyms takim. (nie chodzi mi o koty ze schroniska, bo one przechodza tam ocene czy nadaja sie do adopcji czy nie, czesto maja za soba podstawowy trening, chodzi o kota wzietego doslownie z ulicy na ktorej zyl od urodzenia). Teorie znam. Szukam informacji z zyciowych doswiadczen, historii ktore pomoga mi wynalezc jakies detale, szczegoly pomocne w udzieleniu pomocy tej kotce.

Linki do takich informacji tez sie przydadza choc nie wiem czy jest cos na necie czego nie czytalam
Myślę, że szansa jest, aczkolwiek może na początku nie być łatwo, trzeba cierpliwości. Jak kiedyś czytałam, nie każde zwierzę potrafi od razu docenić pomoc człowieka. Może minąć trochę czasu, zanim kot czy pies dostrzeże związek np. z niewypuszczaniem go z domu, ale z ciepłem (chodzi mi o temperaturę, a nie o uczucia), brakiem walk o pożywienie, walkę o terytorium itd.

Rybiorku, a to chodzi o Ciebie? Bo czasem dobrym sposobem jest postawienie kota przed faktem dokonanym, tzn: wzięcie go do domu i cierpliwość. Trzeba jednak pamiętać o tym, żeby nie narażać rezydentów na agresję i stres.

Jeśli jest możliwość trzymania nowego przybysza w osobnym pomieszczeniu, żeby się oswoił z sytuacją ( a wyobraźmy sobie, jak musi się czuć taki kot) myślę, że warto spróbować go udomowić. Może to wymagać czasu, ale jak mówi powiedzenie: nie taki diabeł straszny , jak go malują.

O, wiem, gdzie czytałam o podobnych sytuacjach: w gazetach Mój Pies (tak, również o kotach) i Kocie Sprawy.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2012-10-19 11.50.24.jpg (101,2 KB, 19 załadowań)

Edytowane przez Nimfa20
Czas edycji: 2012-10-20 o 18:01
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 18:13   #2163
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez marea Pokaż wiadomość
Rybiorku znam mnóstwo przykładów kotów podwórkowych na dworzu urodzonych i nigdy nie domowych które w dorosłym wieku zostały odłowione i znalazły się w domu, i niestety muszę Ci napisać że wszytsko zależy od kota i od charakteru
Cytat:
Napisane przez motylek1007 Pokaż wiadomość
Rybiorek nie pomogę Ci, bo nie znam sie na kotach, ale napiszę tak: jestes wielka
Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Moim skromnym zdaniem kot, którego opisujesz ma szanse stać się kotem domowym, niewychodzącym, a na pewno warto mu taką szansę dać. Potrzeba tylko dużo zrozumienia, cierpliwości i determinacji ze strony ludzkiej
Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Myślę, że szansa jest, aczkolwiek może na początku nie być łatwo, trzeba cierpliwości.

Może to wymagać czasu, ale jak mówi powiedzenie: nie taki diabeł straszny , jak go malują.
Czyli podsumowując - wszystkie tu jesteśmy zgodne co do tego, że możliwe jest, żeby kotka dała się oswoić i dogadała się z pozostałymi kocimi domownikami, tylko trzeba czasu .
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 18:34   #2164
esfira
Zakorzenienie
 
Avatar esfira
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 002
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
Czyli podsumowując - wszystkie tu jesteśmy zgodne co do tego, że możliwe jest, żeby kotka dała się oswoić i dogadała się z pozostałymi kocimi domownikami, tylko trzeba czasu .
nie chcę tu być adwokatem diabła, ale też możliwe, że koty się nie zaakceptują i wszystkie trzy będą przeżywać piekło. Jeśli kotka dobrze sobie radzi na wolności, to można ją wysterylizować i tam zostawić, nie wiem, czy ja bym ryzykowała stres i choroby kotów rezydentów
__________________
Wiedzę o świecie czerpię z forum Wizaż

Scandinavian Sleeping & Living
esfira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 18:45   #2165
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
nie chcę tu być adwokatem diabła, ale też możliwe, że koty się nie zaakceptują i wszystkie trzy będą przeżywać piekło.




Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
Jeśli kotka dobrze sobie radzi na wolności, to można ją wysterylizować i tam zostawić, nie wiem, czy ja bym ryzykowała stres i choroby kotów rezydentów
Chyba sobie nie radzi zbyt dobrze na wolności ale ryzyko zestresowania kotów na pewno jest duże . Najwyżej jej karmicielka będzie musiała szukać dla niej domu bez kotów...
Podobno jest wolna od fiv i felv .
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 18:51   #2166
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
Czyli podsumowując - wszystkie tu jesteśmy zgodne co do tego, że możliwe jest, żeby kotka dała się oswoić i dogadała się z pozostałymi kocimi domownikami, tylko trzeba czasu .


W każdym razie warto spróbować, żeby później nie pluć sobie w brodę. Idzie zima, więc...
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:01   #2167
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez motylek1007 Pokaż wiadomość
Rybiorek nie pomogę Ci, bo nie znam sie na kotach, ale napiszę tak: jestes wielka
moj maz ma inne zdanie mamy obecnie domowa wojna o kota

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Rybiorku kilka razy czytałam Twój post i zastanawiałam się czy odpisać, bo niejakie doświadczenie z kotami z ulicy mam. Każdy mój kot (oprócz persa) jest "z ulicy". Wprawdzie nie znam ich historii aż tak dokładnie jak Ty tej kotki o której piszesz, ale postaram się trochę opisać charakter i zachowanie moich kotów - może to coś pomoże
wlasnie o takie osoby jak Ty mi chodzilo, dziekuje za obszerne info
Cytat:
Jeszcze jedno - żaden kot, który trafił do mnie "z ulicy" nie miał nigdy problemu z załatwianiem się do kuwety - poza Figą, która 2 x zaszczała nam narożnik, ale to było podczas rujki więc jej wybaczyłam
Kotka glupia nie jest, wprawdzie kupy jeszcze niet ale sika normalnie do kuwety

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość

Rybiorku, a to chodzi o Ciebie? Bo czasem dobrym sposobem jest postawienie kota przed faktem dokonanym, tzn: wzięcie go do domu i cierpliwość. Trzeba jednak pamiętać o tym, żeby nie narażać rezydentów na agresję i stres.

akurat tak sie sklada ze o mnie, kotka wczoraj zostala postawiona przed faktem i obecnie kibluje w mojej lazience, chlopaki nie sa zestresowani bo nie maja z nia kontaktu, choc fakt utraty lazienki napewno im sie nie podoba

Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
nie chcę tu być adwokatem diabła, ale też możliwe, że koty się nie zaakceptują i wszystkie trzy będą przeżywać piekło. Jeśli kotka dobrze sobie radzi na wolności, to można ją wysterylizować i tam zostawić, nie wiem, czy ja bym ryzykowała stres i choroby kotów rezydentów
kotka zanim zostala wprowadzona do domu miala badania, wolna od aids i nie ma leukemii, generalnie jest w dobrym zdrowiu jak na wolnego kota, ma 2 zespuste tylne zeby


dziewczyny dziekuje za odzew ale naprawde interesuja mnie tylko doswiadczenia osob ktore przygarnely takie biedy z ulicy, ja wiem ze koty sa rozne, to nie jest moj pierwszy kot jednak pierwszy raz pomagam kotce z ulicy, doroslej. Nie tak to planowalam ale wczoraj na szyji pokazal sie guz i nie bylo mowy o czekaniu, na szczescie to tylko ropien, zostal otwarty i wyczyszczony, kotka jest po kroplowce i antybiotykach, obecnie sie na mnie gniewa za wczorajsze zajscie ale je normalnie, sika do kuwety i nie jest agresywna.

Ja mam czas z oswojeniem, poprostu zbieram informacje, ta kotka juz od wielu miesiecy koczuje na moim podworku, juz nigdzie nie odchodzila, spala tu i codziennie wyczekiwala az wyjde, niekoniecznie chodzilo o jedzenie. Zrobilam jej nawet domek i go zaakceptowala, trzymala sie blisko nie opuszczajac podworka. Gdyby nie wczorajszy incydent ... no ale mowi sie trudno, mam czas. Na razie dama jest na mnie obrazona ale je przy mnie normalnie.
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:06   #2168
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
dziewczyny dziekuje za odzew ale naprawde interesuja mnie tylko doswiadczenia osob ktore przygarnely takie biedy z ulicy
Wiesz, że nie wszystkie mamy doświadczenie takie jak Ty teraz, ale trzymamy kciuki .

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Na razie dama jest na mnie obrazona ale je przy mnie normalnie.
A zdjęcia ?
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:16   #2169
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
Wiesz, że nie wszystkie mamy doświadczenie takie jak Ty teraz, ale trzymamy kciuki .
no jakie? Ty mi tutaj nie tutaj, mam doswiadczenie takie ze mnie 3-miesieczny kotek adoptowal bo chcial i nie bylo z nim zadnych problemow, doslownie zadnych, drugiego malucha wzielam od kogos, no tak, dobra - udalo sie wychowac drugiego na fajnego kota choc sikal wszedzie i gryzl wszystko

Cytat:

A zdjęcia ?
malzonek zabral aparat na ryby, jest tak zly o ta kotke ze rano wstal i pojechal na ryby, napisal ze wlasnie pakuje wszystko wiec za 2 godziny bedzie w domu, jak dotrwasz przy kompie ze 2 godzinki to moze sie udac pokazac pania obrazalska

ale szczerze to nie ma co pokazac, jak zje wraca do transportera i takie skulone cos tylko widac, szyje ma wygolona - raz ze musieli pobrac krew a dwa ze tego guza obejrzec wiec ma sporo wygolone
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:18   #2170
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 243
GG do aga_tka_2
Dot.: Koty- część V

Rybiorku nie ma za co, cieszę się, że mogłam pomóc. W razie kłopotów z akceptacją między kotami albo przystosowaniem się kotki do warunków domowych polecam ze swojej strony Feliway'a. Stosowałam 2 x i u mnie zadziałał.
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:21   #2171
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
nie chcę tu być adwokatem diabła, ale też możliwe, że koty się nie zaakceptują i wszystkie trzy będą przeżywać piekło. Jeśli kotka dobrze sobie radzi na wolności, to można ją wysterylizować i tam zostawić, nie wiem, czy ja bym ryzykowała stres i choroby kotów rezydentów

Niestety masz rację. Istnieje takie ryzyko. Dobrze by było przynajmniej zrobić badania na choroby zakaźne.
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2012-10-20, 19:26   #2172
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
no jakie? Ty mi tutaj nie tutaj, mam doswiadczenie takie ze mnie 3-miesieczny kotek adoptowal bo chcial i nie bylo z nim zadnych problemow, doslownie zadnych, drugiego malucha wzielam od kogos, no tak, dobra - udalo sie wychowac drugiego na fajnego kota choc sikal wszedzie i gryzl wszystko
Większe ode mnie, ja miałam tylko bezproblemowego kocura, mam kotkę wychowaną w hodowli i Milkę, która przepraszała, że żyje i jest bardzo grzeczna .

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
malzonek zabral aparat na ryby, jest tak zly o ta kotke ze rano wstal i pojechal na ryby, napisal ze wlasnie pakuje wszystko wiec za 2 godziny bedzie w domu, jak dotrwasz przy kompie ze 2 godzinki to moze sie udac pokazac pania obrazalska

ale szczerze to nie ma co pokazac, jak zje wraca do transportera i takie skulone cos tylko widac, szyje ma wygolona - raz ze musieli pobrac krew a dwa ze tego guza obejrzec wiec ma sporo wygolone
Dotrwam na pewno .

Ja też nie miałam przy Milce co pokazywać, ale pamiętaj - że pokazywałam więc czekam na fotki z pierwszego dnia u Was.

A kotka ma tą szyję opatrzoną, czy jak to jest?

---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:25 ----------

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość

Niestety masz rację. Istnieje takie ryzyko. Dobrze by było przynajmniej zrobić badania na choroby zakaźne.
Nimfa przeczytaj wyżej, badania już zrobione. Rybiorka nie znasz ?!
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:42   #2173
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Rybiorku nie ma za co, cieszę się, że mogłam pomóc. W razie kłopotów z akceptacją między kotami albo przystosowaniem się kotki do warunków domowych polecam ze swojej strony Feliway'a. Stosowałam 2 x i u mnie zadziałał.
Pomoglas bo widac ze moznamoglabys mi jeszcze pare technicznych szczegolow napisac? jak wprowadzalas nowego kota? dlugo byl osobno czy siup i od razu na gleboka wode? znow musze napisac ze wiem ze to sprawa kocio-indywidualna ale interesuja mnie teraz takie przypadki wiec zbieram informacje gdzie sie da

Feliway znam bo stosowalam na Cyckowa depresje z powodu pojawienia sie Skutera takze wiem ze czeka mnie ten zakup znow


Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
Większe ode mnie, ja miałam tylko bezproblemowego kocura, mam kotkę wychowaną w hodowli i Milkę, która przepraszała, że żyje i jest bardzo grzeczna .
taaaa..... uratowanie Milki to byla cala operacja militarna, co ja gadam, taka militarna to nic przy ratowaniu Milki



Cytat:
Dotrwam na pewno .
obaczymy


Cytat:
Ja też nie miałam przy Milce co pokazywać, ale pamiętaj - że pokazywałam więc czekam na fotki z pierwszego dnia u Was
no Milka to przeszla pieklo, Blizniak nie wyglada az tak strasznie, no ta opuchlizna na szyji po ropieniu jeszcze jest (ale to juz 1/10 tego co miala), kotka jest ... pewnie wielu powie taka sobie, bialo-czarna, kotow takich tutaj jest wiele, ale jakby mi sie udalo zrobic jej z bliska fotke pysia to widac ze to kobietka z charakterem, jest malutka, nie zapytalam przez to wszystko ile wazy ale ona to polowa Skutera

Cytat:
A kotka ma tą szyję opatrzoną, czy jak to jest?


nie, nie ma opatrunku, zrobili to taka sama metoda jak przy kastracji kocurow gdy zamykaja jajka bezszwowo, sciagaja skore razem i laserek generalnie ranka jest mala, otworzyli, dali drenaz, w sumie oddali mi ja po ok 2 godzinach


Cytat:

Nimfa przeczytaj wyżej, badania już zrobione. Rybiorka nie znasz ?!
vetka mnie zna bo akurat to na zawsze zajmuje sie chlopakami wiec zapytala czy robimy leukemie, wprawdzie bylam troche zestresowana cala akcja ale dalam rade wspomniec ze na koci aids tez chce, no a jak kotka spala to ja tak ogolnie obejrzeli, no i wyszlo ze ma te zabki dwa nadpsute
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:51   #2174
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 243
GG do aga_tka_2
Dot.: Koty- część V

Zawsze jak wprowadzamy do domu nowego kota to zamykamy go w jednym pokoju (mamy 3) i przez pierwsze 1-2 dni izolujemy go od reszty bandy. Potem zazwyczaj pomału otwieramy drzwi żeby koty mogły się poobserwować, obwąchać i poznać jeśli wszystko jest ok to zostawiamy koty same sobie, a czasami izolujemy jeszcze np. na noc lub jak nas nie ma w domu.
Teraz akurat kiedy dołączyła Swietłana wszystko odbyło się jakoś bezstresowo oprócz jej nocnych koncertów. Po 1 dniu izolowania koty są cały czas razem i nic niepokojącego się nie dzieje między nimi.
Warto też - jeszcze jak koty są odizolowane - dać do powąchania rezydentom coś co ma zapach nowego kota i odwrotnie. Teraz tak robiliśmy i zainteresowanie było duże
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 19:55   #2175
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
taaaa..... uratowanie Milki to byla cala operacja militarna, co ja gadam, taka militarna to nic przy ratowaniu Milki
(...)
no Milka to przeszla pieklo,
Ona chyba już tego nie pamięta

Wyrosła na księżniczkę , teraz mnie opieprza, zabrałam jej Undercover Mouse (bawiła się chwilę i schowałam, za kilka dni znowu dostanie, w ten sposób myślę, że się jej szybko nie znudzi).

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Blizniak nie wyglada az tak strasznie, no ta opuchlizna na szyji po ropieniu jeszcze jest (ale to juz 1/10 tego co miala), kotka jest ... pewnie wielu powie taka sobie, bialo-czarna, kotow takich tutaj jest wiele, ale jakby mi sie udalo zrobic jej z bliska fotke pysia to widac ze to kobietka z charakterem, jest malutka, nie zapytalam przez to wszystko ile wazy ale ona to polowa Skutera
Dla Ciebie będzie wyjątkowa bo Twoja i też Cię wybrała, jak Cycek.

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
nie, nie ma opatrunku, zrobili to taka sama metoda jak przy kastracji kocurow gdy zamykaja jajka bezszwowo, sciagaja skore razem i laserek
Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
(...)
no i wyszlo ze ma te zabki dwa nadpsute
Zapomniałam, że Twoi weci mają inne metody niż mój .

Zębami się nie przejmuj, to nie problem, wyrwą za 3 tygodnie i tyle...

---------- Dopisano o 20:55 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ----------

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Teraz akurat kiedy dołączyła Swietłana wszystko odbyło się jakoś bezstresowo oprócz jej nocnych koncertów. Po 1 dniu izolowania koty są cały czas razem i nic niepokojącego się nie dzieje między nimi.
Warto też - jeszcze jak koty są odizolowane - dać do powąchania rezydentom coś co ma zapach nowego kota i odwrotnie. Teraz tak robiliśmy i zainteresowanie było duże
A zdjęcia jej to gdzie się podziały ?
Ile masz teraz kotków? 3?

----

Wszystkie po kolei się dokocają, czas chyba na mnie
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2012-10-20, 20:02   #2176
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 243
GG do aga_tka_2
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
A zdjęcia jej to gdzie się podziały ?
Ile masz teraz kotków? 3?

----

Wszystkie po kolei się dokocają, czas chyba na mnie
Teraz mam 4 zdjęcie na razie jest 1. Taka "zwykła" biało-czarna, drobna kotka. W jednym oku powikłanie po kocim katarze - zrośnięta 3 powieka. Wetka mówi, że można to zoperować.
Swietłana jest bardzo podobna do naszej ś.p. Kropki (w avatarku)
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2012-10-14-007.jpg (97,7 KB, 25 załadowań)
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 20:03   #2177
esfira
Zakorzenienie
 
Avatar esfira
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 002
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość

Niestety masz rację. Istnieje takie ryzyko. Dobrze by było przynajmniej zrobić badania na choroby zakaźne.
bardziej chodziło mi o sytuację, gdy stres u kotów rezydentów powoduje choroby, nie mam oczywiście własnych doświadczeń, ale skoro na tym się nie znam, to się wypowiem w "Kocim detektywie" autorka opisywała historie, gdy do zgodnie funkcjonującego kociego duetu wprowadzano trzeciego kota, zburzyło to hierarchię, zaczynało się obsikiwanie wszystkiego, zapalenia pęcherza i inne rewelacje, przyjechał behawiorysta, zrobił research, wytypował, który kot jest agresorem i gdy inne metody zawiodły kot musiał iść do innego domu. Nie musi tak być, ale ta strona medalu też istnieje
__________________
Wiedzę o świecie czerpię z forum Wizaż

Scandinavian Sleeping & Living
esfira jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 20:16   #2178
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Zawsze jak wprowadzamy do domu nowego kota to zamykamy go w jednym pokoju (mamy 3) i przez pierwsze 1-2 dni izolujemy go od reszty bandy. Potem zazwyczaj pomału otwieramy drzwi żeby koty mogły się poobserwować, obwąchać i poznać jeśli wszystko jest ok to zostawiamy koty same sobie, a czasami izolujemy jeszcze np. na noc lub jak nas nie ma w domu.
Teraz akurat kiedy dołączyła Swietłana wszystko odbyło się jakoś bezstresowo oprócz jej nocnych koncertów. Po 1 dniu izolowania koty są cały czas razem i nic niepokojącego się nie dzieje między nimi.
Warto też - jeszcze jak koty są odizolowane - dać do powąchania rezydentom coś co ma zapach nowego kota i odwrotnie. Teraz tak robiliśmy i zainteresowanie było duże
u nas nie bedzie bezstresowo, Cyc syczy - jak wrocilam od veta to zajrzal do transportera i obsyczal okrutnie kotke pokazujac zabki, teraz owszem siedzi spokojnie przed drzwiami lazienki ale jak wychodze z niej i on czuje nowa to syczy z mety, Skuter na razie jest ciekawski ale przy bardzo bliskim spotkaniu tez syczy

wiem ze bede miec problem, Cyc jest dominantem, on musi byc najwazniejszy, meza sobie wybral na numer jeden ale i tak wymaga abym i ja sie nim zajmowala (nie chodzi o zabawe bo Cyc nia gardzi, chodzi o noszenie na rekach, czesanie itp), inaczej jest niemily dla Skutera, Skuter z kolei to moj kotek-piesek i zawsze jest przy mnie, gdzie sie nie rusze w domu on zawsze obok, nie wspominajac ze czesto spi ze mna

takze nie ma szans na szybkie wypuszczenie kotki z lazienki

Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość
Ona chyba już tego nie pamięta

Wyrosła na księżniczkę , teraz mnie opieprza, zabrałam jej Undercover Mouse (bawiła się chwilę i schowałam, za kilka dni znowu dostanie, w ten sposób myślę, że się jej szybko nie znudzi).
i dobrze ze nie pamieta



Cytat:
Dla Ciebie będzie wyjątkowa bo Twoja i też Cię wybrała, jak Cycek.
Tyle ze Cycus byl maly a tutaj to dorosla kobita ktora jak sie zestresuje chce skakac gdzies wysoko (jak miala rujke to siedziala kilka dni na czubku drzewa aby nie miec kontaktu z kocurami, znaczy schodzila na jedzenie i zalatwianie potrzeb ale to bylo migiem, a jak jaki kocur wszedl jej w droge to walczyla jak lwica i z tego co ja widzialam to zawsze sie wywinela i uciekla na drzewo, do tej pory tylko raz miala rujke, no a przynajmniej tylko raz kocury za nia lataly, w sumie to mam tu tylko kotki na podworku ale jak rujkuja to schodza sie kocury, w tym sasiadow i mnie krew zalewa ze nie wysterylizuja tego kota, na stale to tylko ojciec Cycka tu rezyduje, ale nie u mnie na podworku ale u sasiadow 2 domy dalej)


Cytat:
Zapomniałam, że Twoi weci mają inne metody niż mój .
co kraj to obyczaj

Cytat:
Zębami się nie przejmuj, to nie problem, wyrwą za 3 tygodnie i tyle...

nie zamierzam, gorzej jakby byla nosicielem, wtedy to pozamiatane

Cytat:

Wszystkie po kolei się dokocają, czas chyba na mnie
dokocilas sie juz, czego marudzisz?

Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Teraz mam 4 zdjęcie na razie jest 1. Taka "zwykła" biało-czarna, drobna kotka. W jednym oku powikłanie po kocim katarze - zrośnięta 3 powieka. Wetka mówi, że można to zoperować.
Swietłana jest bardzo podobna do naszej ś.p. Kropki (w avatarku)
Ale smieszne, moja kotka wyglada jak Twoja
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 20:21   #2179
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez monika_sonia Pokaż wiadomość

Nimfa przeczytaj wyżej, badania już zrobione. Rybiorka nie znasz ?!
Ha, doczytałam teraz Ech, znam Dobra dziewczyna

---------- Dopisano o 21:21 ---------- Poprzedni post napisano o 21:19 ----------

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
moj maz ma inne zdanie mamy obecnie domowa wojna o kota
Rybiorku, ja to przechodziłam z ojcem i bratem. Miałam 2 kotki i Majla, jak wzięłam Melmana. Ojciec poprosił tylko o informacje o następnych zwierzakach, żeby czegoś nie zdeptał
Psy lubi, woli niż koty, chociaż i koty wytarmosi

Jak przyniosłyśmy z mamą Chama, brat wyszedł wkurzony z domu. Mama gotowa była oddać kota. Ze 3 dni chodził wkurzony, później przyłapałam go na noszeniu kota na rękach i gadaniu do niego z czułością

W efekcie końcowym, Cham dostaje szału na widok brata, zaczepia go, mizia się, a pysk drze jak cholera.
Kilkanaście razy zganiał go z torby, jak brat miał gdzieś tam wyjechać. W końcu wlazł do środka, ale i tak został Znaczy kot, nie brat
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 20:25   #2180
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
bardziej chodziło mi o sytuację, gdy stres u kotów rezydentów powoduje choroby, nie mam oczywiście własnych doświadczeń, ale skoro na tym się nie znam, to się wypowiem w "Kocim detektywie" autorka opisywała historie, gdy do zgodnie funkcjonującego kociego duetu wprowadzano trzeciego kota, zburzyło to hierarchię, zaczynało się obsikiwanie wszystkiego, zapalenia pęcherza i inne rewelacje, przyjechał behawiorysta, zrobił research, wytypował, który kot jest agresorem i gdy inne metody zawiodły kot musiał iść do innego domu. Nie musi tak być, ale ta strona medalu też istnieje
choc wiem ze takie rzeczy sie zdarzaja nie mysle az tak pesymistycznie, Cyc nie ucieszyl sie jak zobaczyl Skutera i zachowywal sie dokladnie tak jak teraz, Skuter zreszta potem mu oddal dokladnie tym samym, dokocenie trwalo kilka tygodni

teraz tez nie zamierzam przyspieszac, wiem ze jej zle w tej lazience bo mala jest ale to dla jej dobra, juz pomijam chlopakow, musze monitorowac rane a jakby mi sie gdzies w domu schowala to nie za bardzo mam jak (plus mam obserwowac czy nie nastepuja niepokojace zmiany, wtedy zaraz do veta)
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 20:26   #2181
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 243
GG do aga_tka_2
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Ale smieszne, moja kotka wyglada jak Twoja
He he tylko moja jest mniej bojowa
A tak serio... to będę trzymała kciuki żeby dokocenie przebiegło jak najpomyślniej najważniejsze żeby krew się nie lała. Przecież nie muszą spać przytulone ze sobą, jak będą się tolerować to już będzie sukces
Ja sama jestem zdziwiona, że u nas jakoś tak bezstresowo i szybko poszło to dokocenie, bo pamiętam jak kilka lat temu mieliśmy tymczasowo małego kota to wszyscy syczeli na niego i go przeganiali, a teraz spokój
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 21:01   #2182
Nimfa20
Elwirka-Elmirka :D
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 11 216
Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
bardziej chodziło mi o sytuację, gdy stres u kotów rezydentów powoduje choroby, nie mam oczywiście własnych doświadczeń, ale skoro na tym się nie znam, to się wypowiem w "Kocim detektywie" autorka opisywała historie, gdy do zgodnie funkcjonującego kociego duetu wprowadzano trzeciego kota, zburzyło to hierarchię, zaczynało się obsikiwanie wszystkiego, zapalenia pęcherza i inne rewelacje, przyjechał behawiorysta, zrobił research, wytypował, który kot jest agresorem i gdy inne metody zawiodły kot musiał iść do innego domu. Nie musi tak być, ale ta strona medalu też istnieje
A czy to nie Iwona od Horusa (raju, poprawcie mnie, jak coś przekręcę) miała problem z rezydentem po kocie tymczasowym?

O ja, moich zwierząt to chyba koń w pokoju by już nie zdziwił. Nie wspominając o ludziach


---------- Dopisano o 21:52 ---------- Poprzedni post napisano o 21:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość

dokocilas sie juz, czego marudzisz?
http://www.xyz.pl/zwierzeta-koty/koty-sa-jak-chipsy/



Wejdźcie tutaj:

http://www.xyz.pl/zwierzeta-koty/

---------- Dopisano o 22:01 ---------- Poprzedni post napisano o 21:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
u nas nie bedzie bezstresowo, Cyc syczy - jak wrocilam od veta to zajrzal do transportera i obsyczal okrutnie kotke pokazujac zabki, teraz owszem siedzi spokojnie przed drzwiami lazienki ale jak wychodze z niej i on czuje nowa to syczy z mety, Skuter na razie jest ciekawski ale przy bardzo bliskim spotkaniu tez syczy



takze nie ma szans na szybkie wypuszczenie kotki z lazienki


U mnie podobnie było z Chamem, jak przywiozłam Persillę. Z tym, że pod łazienką koczował on, Majlo, Melman, ojciec, a później brat

Nie izoluj kota za długo. Zrób tak, jak radziła aga_tka_2 : dawaj kotom wąchać np. kocyk, ręcznik itd. Jak najczęściej. Pamiętaj tylko, aby były rozbudzone i najedzone


Cytat:
Napisane przez aga_tka_2 Pokaż wiadomość
Przecież nie muszą spać przytulone ze sobą, jak będą się tolerować to już będzie sukces
Wyjaśniam czym jest tolerancja wg. moich kotów:

(Dziewczyny, możecie normalnie dodać foty? Bo mi coś nie za bardzo wchodzą, na jesiennym wątku mi nie wszystkie weszły. Od razu pytam, zanim mnie moderator opierdzieli Proszę o połączenie postów )
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 2012-10-09 08.02.05.jpg (51,1 KB, 21 załadowań)

Edytowane przez motylek1007
Czas edycji: 2012-10-21 o 09:35
Nimfa20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 21:27   #2183
Jakkolwiek
Wtajemniczenie
 
Avatar Jakkolwiek
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 290
Dot.: Koty- część V

Mam dom wariatów, ratujcie. Milka jak głupia gania Juliana aka Pana Parówę aka Pasztesiurka po całym mieszkaniu. Wyprowadzam się!

Rybiorek ja nie będę oryginalna, wszystko zależy od charakteru kota. Na forum miau widziałam całkiem dużo historii podobnych do Twojej i dobrze się kończyły. Trzymam kciuki za koteczkę
__________________
Pachnący wątek wymiankowy
<<klik>>


Jakkolwiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 21:33   #2184
monika_sonia
KOTerator
 
Avatar monika_sonia
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 7 344
Dot.: Koty- część V

Nimfa już Ci to kiedyś dziewczyny pisały.

Posty "tekstowe" łączą się. Możesz odpisywać po kolei na posty i jak nie ma nikogo w tym samym czasie piszącego na forum to post będziesz miała jeden długi post z informacją:
---------- Dopisano o ---------- Poprzedni post napisano o ---------- pomiędzy postami.

Posty, w których chociaż jeden jest ze zdjęciem, nie łączą się. Nigdy. Musisz albo edytować post poprzedni i tam dorzucić zdjęcie, albo zrobi to moderatorka i obdzieli punktami .

Posty, w których jest powyżej iluś tam znaków, powiedzmy ponad 1000, nie łączą się.

Posty mogą mieć max. 10 zdjęć, czyli jak chcesz wstawić 11 zdjęć, to możesz zrobić dwa posty pod rząd.

Chyba .


---------- Dopisano o 22:33 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
A czy to nie Iwona od Horusa (raju, poprawcie mnie, jak coś przekręcę) miała problem z rezydentem po kocie tymczasowym?
Chyba o Mallę Ci chodzi, Iwona nie tymczasowała .
__________________

monika_sonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 21:42   #2185
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Koty- część V

Rybiorku - w fundacji mieliśmy różne przypadki dorosłych kotów zgarniętych z ulicy, także kotów, które nie dogadywały się z rezydentami i trzeba było je przenieść do innego DT.

Jeśli tylko kot na ulicy zachowuje się w miarę przyjaźnie i nie wykazuje agresji wobec człowieka, to można go przyswoić do domowych warunków, to kwestia podejścia Nie przewidzisz tylko, czy się dogada z innymi kotami, to już zależy bardziej od charakteru kota niż cierpliwości człowieka.

Szary u mnie wciąż prowokował bójki, a wrzucony w innym DT na głęboką wodę do pokoju z 2 dorosłymi kocicami i 2 kociętami zachowywał się bez agresji i bawił grzecznie z kociakami.
Cytat:
Napisane przez onemorepanda Pokaż wiadomość
I wiecie co, ten ktoś kto wyrzucił Stimpacka na ulicę to straszny frajer, bo Stimpack to najlepszy kot na świecie! (wiem wiem, Wasze koty też są najlepsze na świecie )
Wtopiłaś!
Cytat:
Napisane przez esfira Pokaż wiadomość
moja znajoma ze studiów wzieła sobie kotkę, ale że jej chłopak zaczął mieć alergię na kota, to go oddała (pomijam fakt, że z alergią można żyć albo brac leki, ale trzeba chcieć). Jak można wybrać chłopaka, a nie kota? niektóre dziewczyny takie durne są
Jestem właśnie w takiej sytuacji i nie zrezygnuję z kota.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 22:38   #2186
Rybiorek
Zakorzenienie
 
Avatar Rybiorek
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 7 537
Dot.: Koty- część V

Jak ktos dotrwal to przestawiam obrazalska panne, kto nie dotrwal pozna ja jutro
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Blizniak 001.jpg (78,8 KB, 24 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Blizniak 002.jpg (75,6 KB, 24 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Blizniak 013.jpg (94,1 KB, 23 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Blizniak 023.jpg (82,5 KB, 19 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Blizniak 031.jpg (99,3 KB, 26 załadowań)
__________________
Fotograf wizerunkowy/biznesowy, portretowy i ślubny
Miłośniczka psiaków, kawy i naleśników
Moja praca i pasja
Blog fotografa
Poza pracą fotografa
Rybiorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-20, 23:17   #2187
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Koty- część V

Ładna pani
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 08:17   #2188
Ostrowczanka
Zakorzenienie
 
Avatar Ostrowczanka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 500
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Jak ktos dotrwal to przestawiam obrazalska panne, kto nie dotrwal pozna ja jutro
Ślicznotka, jaką ma bródkę czarną.
__________________
Męczymy się razem od....

Wszystko można, co nie można - byle z cicha, i z ostrożna.
Ostrowczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 09:36   #2189
aga_tka_2
Zakorzenienie
 
Avatar aga_tka_2
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 243
GG do aga_tka_2
Dot.: Koty- część V

Rybiorku śliczna koteczka i rzeczywiście podobna do mojej Swietłanki.

Dziewczyny czy, któraś z Was miała do czynienia z tasiemcem kocim??
Ja pomimo, że wszystkie koty miałam z ulicy nigdy się nie spotkałam z tym pasożytem. Miałam kotkę, która gubiła glisty po podłodze, ale nigdy żaden mój kot nie miał tasiemca
Aż do wczoraj... zauważyłam u Swietłany przy odbycie, na ogonie takie małe białe, owalne cząsteczki. Zadzwoniłam do naszej pani wet i pojechaliśmy z całą naszą ferajną na odrobaczenie, za 2 tygodnie - powtórka. W domu poprałam wszystkie legowiska, odkurzyłam, pomyłam podłogi, zmieniłam naszą pościel, jeszcze muszę kuwety pomyć i żwirek pozmieniać, ale dopiero we wtorek będę miała nowy żwirek.
Czy któraś z Was ma doświadczenia w tym temacie? Ciężko się pozbyć tego paskudztwa??
__________________
Tylko cukier w KOTKACH nie tuczy

aga_tka_2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-21, 09:42   #2190
motylek1007
Zakorzenienie
 
Avatar motylek1007
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 565
Dot.: Koty- część V

Cytat:
Napisane przez Rybiorek Pokaż wiadomość
Jak ktos dotrwal to przestawiam obrazalska panne, kto nie dotrwal pozna ja jutro
jest śliczna
__________________

[*] 11.09.2012
jeszcze się kiedyś spotkamy...
motylek1007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:02.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.