Facet z gospodarki - Strona 8 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-06-30, 12:05   #211
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez Hibiku Pokaż wiadomość
I gdzie to się niby wyklucza? Wielokrotnie wspominano, że posiadacze większego gospodarstwa rolnego obecnie są głównie menagerami, ale wykonywanie prac z stanowiska zarzadzającego nie sprawia, że przestają zajmować się rolnictwem (zwłaszcza w obliczu prawa). Posiadanie gospodarstwa rolnego nie oznacza zajmowania się wyłącznie tym i wyłącznie w tak klasycznej formie jak uznają niektóre wizażanki.
no to są menadżerami/zarządcami/ekonomami, a nie rolnikami. Przecież wątek nie traktuje o kimś, kto jest rolnikiem wedle jakiejś tam ustawy, dzięki której rolnikiem są ci wszyscy kombinatorzy od krusów, tylko o rolnikach. Ludziach zajmujących się rolnictwem, a nie zarządzaniem rolnikami.
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 12:06   #212
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Facet z gospodarki

Muszę chyba zerknąć na ten program "rolnik szuka żony" Ciągle się tu przewija, a ja nie wiem co to takiego.

Ja nie mówię, że posiadanie preferencji jest złe. Co kto lubi, jak ktoś chce tylko i wyłącznie prawnika/lekarza/architekta, to niech takiego szuka. Nie podoba mi się tylko pisanie w stylu "rolnik jest ode mnie gorszy", bo nie uważam, by był. Czy ma mniej ambitną pracę? To też zależy jakie gospodarstwo prowadzi, bo ambitnym to można być i w rolnictwie, i w medycynie.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 12:12   #213
Hibiku
Zakorzenienie
 
Avatar Hibiku
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
no to są menadżerami/zarządcami/ekonomami, a nie rolnikami. Przecież wątek nie traktuje o kimś, kto jest rolnikiem wedle jakiejś tam ustawy, dzięki której rolnikiem są ci wszyscy kombinatorzy od krusów, tylko o rolnikach. Ludziach zajmujących się rolnictwem, a nie zarządzaniem rolnikami.
Autorka nie przedstawiła o jakie gospodarstwo chodzi, nie wiem dlaczego osoby które od zawsze są związane z rolnictwem nagle mają przestać być z nim utożsamiani tylko i wyłącznie dlatego, że przenieśli się na stanowisko zarządzające większym zakresem działalności, niż niektórzy sobie życzą. Zwłaszcza, że to ciągle ta sama drabina kariery. I według prawa i według społeczności wiejskich i według tych konkretnych osób - są rolnikami. Opinia osoby nie mającej związku z polem wiele w tej kwestii nie zmieni.
Hibiku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 12:14   #214
Stace
Zakorzenienie
 
Avatar Stace
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 12 040
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Muszę chyba zerknąć na ten program "rolnik szuka żony" Ciągle się tu przewija, a ja nie wiem co to takiego.

Ja nie mówię, że posiadanie preferencji jest złe. Co kto lubi, jak ktoś chce tylko i wyłącznie prawnika/lekarza/architekta, to niech takiego szuka. Nie podoba mi się tylko pisanie w stylu "rolnik jest ode mnie gorszy", bo nie uważam, by był. Czy ma mniej ambitną pracę? To też zależy jakie gospodarstwo prowadzi, bo ambitnym to można być i w rolnictwie, i w medycynie.
Ale po co wy w kółko wałkujecie to słowo "gorszy". Jeju, Jamestown się wymskęło, a może i nawet tak myśli, no to niech myśli, jej zdanie. A teraz tu będzie dyskusja oburzonych na 100 stron i gadanie w kółko o tym samym. Po co.
__________________
Narysuj mi coś

Cytat:
Wszystko sprowadzasz do "bo ja": "bo ja zawsze czytam", "bo ja umiem ocenic ryzyko". A poza toba jest multum spoleczenstwa, wiec lepiej zalozyc jego glupote, niz przecenic geniusz
No tengas miedo a volar
Stace jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 12:24   #215
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Facet z gospodarki

Hm. Jedyni ludzie ktorzy z pasja zajmuja sie sztuka i literatura co wiaze sie z moimi studiami scisle nie sa rolnikami. Nie znam zadnego rolnika ktory by mi taka wiedza zaimponowal. Ale moze malo w zyciu widzialam. Jak juz gdzies na swiecie zdarzy sie rolnik pracujacy na gospodarstwie ktory w wolnych chwilach zajmuje sie sztuka neorealizmu to mi go podeslijcie bo takie cuda tylko na wizazu :d
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 12:30   #216
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez Hibiku Pokaż wiadomość
Autorka nie przedstawiła o jakie gospodarstwo chodzi, nie wiem dlaczego osoby które od zawsze są związane z rolnictwem nagle mają przestać być z nim utożsamiani tylko i wyłącznie dlatego, że przenieśli się na stanowisko zarządzające większym zakresem działalności, niż niektórzy sobie życzą. Zwłaszcza, że to ciągle ta sama drabina kariery. I według prawa i według społeczności wiejskich i według tych konkretnych osób - są rolnikami. Opinia osoby nie mającej związku z polem wiele w tej kwestii nie zmieni.
dobre, bardzo dobre, a nawet doskonałe.

No więc nie, droga Hibiku, to nie jest ta sama drabina kariery. Mam kontakt z kilkoma okolicznymi rolnikami, ich dzieci nie mają szansy powtórzyć spektakularnej kariery Twojego znajomego. Nie dlatego, bynajmniej, że są tłukami i doktoratu z filozofii hobbystycznie nie napiszą. Ino dlatego, że ich rodzice mają za mało ziemi, żeby progenitura mogła się w zarządców majątku bawić. To nie jest ta sama drabina kariery rolniczej.

Nie ma co zresztą tu dyskutować o karierze rolniczej - bo ten przykład jest średnio adekwatny do rozważań choćby jamestown. Praca kogoś, kto zarządza gospodarstwem, ma znacząco inny charakter niż kogoś, kto bezpośrednio w tym gospodarstwie robi. jamestown nie pisała, czy związałaby się z menadżerem, bo tak by trzeba było to chyba ująć. A nie pisała o tym dlatego, że zapewne też Autorce nie chodzi o Twojego znajomego, bo jakby chodziło, to nie miałaby wątpliwości, że będzie musiała w tej gospodarce robić. Ten Twój znajomy taki światowy, interesy, polityka, intelektualne hobby - skoro on ma czas na takie fanaberie, to można zakładać, że baby do pługa nie zaprzągnie z braku siły roboczej.

---------- Dopisano o 13:30 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Hm. Jedyni ludzie ktorzy z pasja zajmuja sie sztuka i literatura co wiaze sie z moimi studiami scisle nie sa rolnikami. Nie znam zadnego rolnika ktory by mi taka wiedza zaimponowal. Ale moze malo w zyciu widzialam. Jak juz gdzies na swiecie zdarzy sie rolnik pracujacy na gospodarstwie ktory w wolnych chwilach zajmuje sie sztuka neorealizmu to mi go podeslijcie bo takie cuda tylko na wizazu :d
to ja chcę takiego z doktoratem z MIT, który hobbystycznie pyka przynajmniej trzy publikacje w pismach z impakt faktorem - no niech będzie - 25 i wyżej.
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 12:37   #217
Hibiku
Zakorzenienie
 
Avatar Hibiku
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
dobre, bardzo dobre, a nawet doskonałe.

No więc nie, droga Hibiku, to nie jest ta sama drabina kariery. Mam kontakt z kilkoma okolicznymi rolnikami, ich dzieci nie mają szansy powtórzyć spektakularnej kariery Twojego znajomego. Nie dlatego, bynajmniej, że są tłukami i doktoratu z filozofii hobbystycznie nie napiszą. Ino dlatego, że ich rodzice mają za mało ziemi, żeby progenitura mogła się w zarządców majątku bawić. To nie jest ta sama drabina kariery rolniczej.
to wzruszające, że wiesz z jakiego pułapu startował Nie oceniaj póki nie znasz konkretów.
Hibiku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2014-06-30, 12:54   #218
Minna
Zielona Driada
 
Avatar Minna
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 514
Dot.: Facet z gospodarki

Wcześniej by mi to nie przyszło do głowy, tak teraz chyba będę oglądać w jesieni program "Rolnik szuka żony" zagadnienie widzę szalenie kontrowersyjne ciekawe jak to wygląda z drugiej strony
__________________



"To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem."
Minna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:07   #219
Pantegram
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 019
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez Magdallen Pokaż wiadomość
Natomiast rolnik czy ze studiami, czy bez jest nadal rolnikiem i jest prawie na stałe przywiązany do swojej ziemi. Jak już zdecydował, że chce zostać na tej gospodarce, to nie zmieni zdania i dla dziewczyny raczej nie sprzeda ziemi i nie przeniesie się do miasta. Ja z jednej strony nie chciałabym się wyprowadzić na taką prawdziwą wieś, gdzieś daleko od miasta, a z drugiej nie chciałabym zmuszać kogoś, żeby dla mnie rzucił wszystko. Ogólnie jak jedna osoba w związku chce mieszkać na wsi, a druga w mieście, to albo ktoś będzie nieszczęśliwy, albo trzeba będzie się rozstać - i to moim zdaniem jest podstawowy problem.
Rolnik tak samo jest przywiązany do ziemi jak Ty byś była uwiązana do konkretnego miasta mieszkaniem po rodzicach czy jakiś inny facet swoim własnym biznesem - gdybyś bardzo mocno napaliła się na emigrację to mimo sentymentu mieszkanie od rodziców byś sprzedała, tak jak rolnik ziemię czy inny byznesmen swój buzines. Zawsze to wyrzeczenie, ale nie jakieś niemożliwe do podjęcia, a i przynajmniej na wstępie ma się jakiś kapitał, z którym łatwiej podróżować, tak więc - czy naprawdę jest to wada?

Z tym się zgadzam, na to najbardziej powinna patrzeć autorka. Ale... ja np. jestem typowym mieszczuchem a marzę o własnym domku jednorodzinnym pod miastem, na łonie natury. Uważam, że w bloku nie ma się prywatności i wolności, bo do wszystkiego mogą dowalić się sąsiedzi, tak więc nie "jara" mnie mieszkanie w stolicy, nawet w apartamencie - ale ofc to kwestia preferencji. Jeśli ktoś jednak podobnie jak ja ceni sobie kontakt z naturą, ciszę i spokój, posiadanie faceta z własnym kawałkiem ziemi, na którym można osiąść, to świetna opcja - gorzej, jeżeli ktoś faktycznie nie wyobraża sobie życia bez miejskiego syfu i zgiełku. Druga kwestia jest też taka, że nie przesadzajmy - można miec domek pod miastem, teoretycznie na wsi, i dojeżdżać, korzystając z uciech miasta - w Wawie masa osób tak robi (nie jest to zbyt wygodne, ale to jedyna opcja, by mieć jednocześnie duży, wygodny dom z ogródkiem w sensownej cenie i kontakt z uciechami i wygodami miasta).
Cytat:
Napisane przez Magdallen Pokaż wiadomość
Poza tym jakoś nie wierzę w takie bajeczki, że żona rolnika nie będzie musiała nic robić na gospodarstwie. W każdym znanym mi przypadku osób ze wsi jest tak, że cała rodzina pracuje lub chociaż pomaga w gospodarstwie.

A wakacje, podróże? Jeśli się prowadzi małe gospodarstwo, to chyba zawsze musi być ktoś, kto choćby nakarmi zwierzęta, więc urlopu nie ma. Przynajmniej tak jest u mojej rodziny.
Głupota. Wcale nie musisz hodować zwierząt, przy których faktycznie stale musi być nadzór i ogółem jest najwięcej roboty. Możesz hodować warzywka pod folią i nawet się do nich nie dotykać, tylko zatrudniać do tego ludzi (bo aby taki biznes był rentowny, i tak nie będziesz hodować ilości, które byłaby w stanie obrobić jedna rodzina, tylko dużo, dużo więcej), więc jak najbardziej żona rolnika nie musi nawet tykac się gospodarki. A i w okresie zimowym można (i stać was) na wakacje w ciepłych krajach - ogółem dużo mniej masz roboty, jak jesteś panem u siebie aniżeli jak zapierdzielasz na kogoś i urlopy dostajesz z łaski, prawda? Dziwi mnie, że ludzie tego nie widzą.
Cytat:
Napisane przez Magdallen Pokaż wiadomość
No, a nawet jeśli ta żona nie musiałaby palcem kiwnąć przy tym gospodarstwie, to gdzie taka pani prawniczka czy lekarka ma pracować na wsi? Ma otworzyć biuro porad pranych dla okolicznych rolników? No, szczyt marzeń Ewentualnie może dojeżdżać do jakiegoś większego miasta. Tylko ciekawe, ile jej będzie zajmował dojazd ze wsi do centrum jakiegoś dużego miasta.

Kwestię dostępu do jakiejś kultury i możliwości samorozwoju już pominę. Ale wspomnę tylko, że wydarzenie "kulturalne", jakie w zupełności wystarcza młodemu inżynierowi rolnictwa z mojej rodziny to wiejskie dyskoteki, na których można zostać nieźle obitym.
Aby korzystac z uciech kulturalnych i dóbr kultury nie trzeba od razu wyjeżdżac do metropolii - nie przesadzajmy - a do mniejszych miast o dostęp nietrudno - kwestia lokalizacji, którą warto też wziąć pod uwagę przy "zakupie włości". Co do pracy, to faktycznie może być problem, bo przy ogólnym bezrobociu panującym w naszym pięknym kraju ludzie za pracą potrafią dojeżdżać np. z Łodzi do Warszawy. Cóż, w moim przypadku nie byłby to problem, bo mój zawód mogę wykonywać zdalnie. Nie zawsze też dojazd akurat będzie takiż znowu tragiczny, wielogodzinny i wielokilometrowy, jeśli jednak będzie uciążliwy, to faktycznie, jest to argument przeciw.
Pantegram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:14   #220
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Hm. Jedyni ludzie ktorzy z pasja zajmuja sie sztuka i literatura co wiaze sie z moimi studiami scisle nie sa rolnikami. Nie znam zadnego rolnika ktory by mi taka wiedza zaimponowal. Ale moze malo w zyciu widzialam. Jak juz gdzies na swiecie zdarzy sie rolnik pracujacy na gospodarstwie ktory w wolnych chwilach zajmuje sie sztuka neorealizmu to mi go podeslijcie bo takie cuda tylko na wizazu :d
Zapraszam do siebie jeśli interesowałaby Cię np. II wojna światowa, lotnictwo i marynarka wojenna w owym czasie.Generałowie, wodzowie, dowódcy, adiutanci , budowa okrętu podwodnego, lotniskowce, pociski, torpedy , kule armatnie itp.
Albo muzyka światowa i dokładne dane np. data wydania płyty, jakie studio, kto autorem tekstów i muzyki. Nawet wykład po angielsku na ten temat.
W międzyczasie rundka szachów z wysoko postawionym w rankingu szachistą kurnikowym/ nie chodzi o kurnik dla kur/.
Wycieczki po okolicy i dokładne dane co to za ruiny i kto w nich mieszkał, walczył i ciekawostki na temat właścicieli i ich powinowatych i krewnych, powiązania genealogiczne, czym zasłużyli się dla Polski chlubnie czy niechlubnie.
I jeszcze parę innych tematów by się znalazło, nie związanych z ziemią i stonką.

O literaturze pięknej można ze mną pogadać bo faktycznie mój mąż ponad zakres szkoły średniej i kilku ulubionych autorów jak Kapuściński, Suworow i to co ja mu streszczę w wolnym czasie to nie ma wiedzy.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:18   #221
jelonki
Wtajemniczenie
 
Avatar jelonki
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: wieje chłodem
Wiadomości: 2 316
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez Pantegram Pokaż wiadomość
Z tym się zgadzam, na to najbardziej powinna patrzeć autorka. Ale... ja np. jestem typowym mieszczuchem a marzę o własnym domku jednorodzinnym pod miastem, na łonie natury. Uważam, że w bloku nie ma się prywatności i wolności, bo do wszystkiego mogą dowalić się sąsiedzi, tak więc nie "jara" mnie mieszkanie w stolicy, nawet w apartamencie - ale ofc to kwestia preferencji. Jeśli ktoś jednak podobnie jak ja ceni sobie kontakt z naturą, ciszę i spokój, posiadanie faceta z własnym kawałkiem ziemi, na którym można osiąść, to świetna opcja - gorzej, jeżeli ktoś faktycznie nie wyobraża sobie życia bez miejskiego syfu i zgiełku. Druga kwestia jest też taka, że nie przesadzajmy - można miec domek pod miastem, teoretycznie na wsi, i dojeżdżać, korzystając z uciech miasta - w Wawie masa osób tak robi (nie jest to zbyt wygodne, ale to jedyna opcja, by mieć jednocześnie duży, wygodny dom z ogródkiem w sensownej cenie i kontakt z uciechami i wygodami miasta).

Aby korzystac z uciech kulturalnych i dóbr kultury nie trzeba od razu wyjeżdżac do metropolii - nie przesadzajmy - a do mniejszych miast o dostęp nietrudno - kwestia lokalizacji, którą warto też wziąć pod uwagę przy "zakupie włości". Co do pracy, to faktycznie może być problem, bo przy ogólnym bezrobociu panującym w naszym pięknym kraju ludzie za pracą potrafią dojeżdżać np. z Łodzi do Warszawy. Cóż, w moim przypadku nie byłby to problem, bo mój zawód mogę wykonywać zdalnie. Nie zawsze też dojazd akurat będzie takiż znowu tragiczny, wielogodzinny i wielokilometrowy, jeśli jednak będzie uciążliwy, to faktycznie, jest to argument przeciw.

1. To w końcu miasto to syf i zgiełk, czy też wygoda i komfort korzystania z miejskich udogodnień
2. W małych miastach i miasteczkach nie ma zbyt wielu wydarzeń kulturalno-rozrywkowych, chyba że masz na myśli letni festyn z piwem i grochówką lub czynną cały rok bibliotekę.
__________________
No silicone



jelonki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-06-30, 13:32   #222
Pantegram
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 019
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
jamestown pisała o tym, że zawód rolnika nie jest według niej ambitny. Takie samo wymaganie, jak każde inne. Tyczy ścieżki kariery, jaką preferujesz u swojego wybranka, charakteru jego pracy. Ja pisałam o dość rygorystycznych wymaganiach co do formatu intelektualnego - nie wyłącznie "poziomu inteligencji", choć na litość boską, jak ktoś zamiast rzeźbić w wyższej matematyce pół życia gnój przerzuca, to z czasu studiów niewiele po trzydziestu latach mu zostanie, nie tylko w postaci wzorów, ale i ogólnej bystrości. Zawsze można oczywiście powiedzieć, jakie my straszne jesteśmy, bo zawsze może nam się trafić jaki skarb, gość z doktoratem po MIT, który zjechał na zabitą dechami wieś i w przerwach w przerzucaniu gnoju pyka sobie na netbuczku artykuliki do pism o impakt faktorze wyższym niż 30. Takiego to i jamestown by rozważyła pewnie. Tyle tylko, że my tu o realu mówimy. Mówimy o preferencji co do określonych zawodów i określonych aktywności profesjonalnych, mówimy też o preferencji względem konkretnego rodzaju wykształcenia. I mówimy też o jakimś tam naszym doświadczeniu, które jednak nakazuje nam od programów typu "rolnik szuka żony" trzymać się z daleka.
Z tym, że całe to "doświadczenie" osób pokroju Twojego i jamestown opiera się właśnie na programach typu "rolnik szuka żony" i innych, ogólnie utrwalonych w społeczeństwie, ale niewiele mających wspólnego z prawdą stereotypach.

A w mieście, przepraszam bardzo, to mało jest bezrobotnych jadących na zasiłkach, przyszłych meneli?
Mało jest lumpeninteligencji z dyplomem Wyższej Szkoły Launsu i Baunsu zdobytej dzięki rodzicom wystarczająco bogatym, by opłacić czesne?

I ja się pytam na koniec: co jest ambitnego w prawniku, lekarzu, architekcie, który wybrał takie, a nie inne studia tylko dlatego, że rodzice mu tak kazali, by mógł potem przejąc rodzinny biznes? Czemu za kogoś ambitnego uważa się osobę, której jedynym celem w życiu jest nie s☠☠☠☠☠☠☠enie tego, co osiągnęli rodzice? Maminsynka, który do 30 r. ż. i dłużej jest na utrzymaniu rodziców, bo tyle trwa zrobienie studiów i zdobycie uprawnień niezbędnych do wykonywania zawodu?

Tak jak napisał już ktoś wcześniej - zaprawdę, bardziej podziwiam ambicję i zaradność osoby, która z niewielkiego skrawka odziedziczonej po rodzicach ziemi potrafiła rozkręcić dochodowy biznes.

---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ----------

Cytat:
Napisane przez jelonki Pokaż wiadomość
1. To w końcu miasto to syf i zgiełk, czy też wygoda i komfort korzystania z miejskich udogodnień
2. W małych miastach i miasteczkach nie ma zbyt wielu wydarzeń kulturalno-rozrywkowych, chyba że masz na myśli letni festyn z piwem i grochówką lub czynną cały rok bibliotekę.
1. I syf i zgiełk, i udogodnienia. Udogodnienia to np. centralne ogrzewanie, za które mało się płaci czy to, że ktoś za Ciebie odśnieża uliczki, i to na bieżąco. Oprócz tego do znajomych blisko. A syf i zgiełk niestety jest, zwłaszcza na i po grubych imprezach miejskich.
2. Na pewno jest ich mniej, ale tak po prawdzie - co kto lubi. Ja znam wielu warszawiaków, którzy nie potrafią korzystać nawet z ułamka tego, co oferuje im miasto, nie sądzę więc, by naprawdę była to choć w części tak istotna potrzeba dla większości, jak ją tu przedstawiacie (a tak poza tym zyg zyg, marchewka, i tak jesteście w większości z małych miast, więc o czym tu puste teoretyczne gadanie, trolololo )
Pantegram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:33   #223
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
Dot.: Facet z gospodarki

jakoś tak niemiło się czyta niektóre posty tutaj. Ten rolnik jako burak bez ambicji się nieustannie przewija. Nie rozumiem dlaczego bez ambicji? Czy może teraz ambicje też będziecie dzielić na gorsze i lepsze?
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:38   #224
Minna
Zielona Driada
 
Avatar Minna
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 514
Dot.: Facet z gospodarki

No właśnie... ambicja to chęć osiągnięcia czegoś, rozwoju, bycia w czyms naprawdę dobrym, osiągnięcia sukcesu w jakiejś dziedzinie. I ja w sumie też nie wiem dlaczego niby ambicja rolnika ma być jakaś mniej wartościowa od ambicji tego np. architekta

Architekt, który osiągnął wyżyny zawodowe, ma być lepszy od rolnika, który osiągnął wyżyny w swojej dziedzinie??

Czy może architekt jest bardziej medialny
__________________



"To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem."
Minna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:38   #225
mushroomhunter
Zadomowienie
 
Avatar mushroomhunter
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 178
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez Pantegram Pokaż wiadomość
Z tym, że całe to "doświadczenie" osób pokroju Twojego i jamestown opiera się właśnie na programach typu "rolnik szuka żony" i innych, ogólnie utrwalonych w społeczeństwie, ale niewiele mających wspólnego z prawdą stereotypach.

A w mieście, przepraszam bardzo, to mało jest bezrobotnych jadących na zasiłkach, przyszłych meneli?
Mało jest lumpeninteligencji z dyplomem Wyższej Szkoły Launsu i Baunsu zdobytej dzięki rodzicom wystarczająco bogatym, by opłacić czesne?

I ja się pytam na koniec: co jest ambitnego w prawniku, lekarzu, architekcie, który wybrał takie, a nie inne studia tylko dlatego, że rodzice mu tak kazali, by mógł potem przejąc rodzinny biznes? Czemu za kogoś ambitnego uważa się osobę, której jedynym celem w życiu jest nie s☠☠☠☠☠☠☠enie tego, co osiągnęli rodzice? Maminsynka, który do 30 r. ż. i dłużej jest na utrzymaniu rodziców, bo tyle trwa zrobienie studiów i zdobycie uprawnień niezbędnych do wykonywania zawodu?

Tak jak napisał już ktoś wcześniej - zaprawdę, bardziej podziwiam ambicję i zaradność osoby, która z niewielkiego skrawka odziedziczonej po rodzicach ziemi potrafiła rozkręcić dochodowy biznes.
Otóż nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Myślisz, że żadna z nas na wsi nie była i myślimy, że nadal chłop babie zakłada homonto? Nie interesuje mnie jak wielkim biznesem jest hodowla pieczerek, ślimaków, boczniaków, czy czego tam jeszcze. Mam święte prawo nie chcieć mieszkać na wsi i mieć za męża rolnika. Tak samo mogę nie chcieć wiązać się z policjantem, ochroniarzem z Tesco, opiekunem fok w zoo albo gościem, który słucha disco polo.
mushroomhunter jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:38   #226
marlen1366
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 845
Dot.: Facet z gospodarki

Dorzucę kilka słów od siebie. Sama wychowałam się na gospodarstwie rolnym i to takim typowym (uwiązani przy krowach). Na wakacjach z rodzicami nigdy nie byłam, wakacje dla mnie i siostry oczywiście poza żniwami. Dla swoich dzieci bym takiego życia nie chciała.
Mam teraz chłopaka, jak łatwo można się domyślić też jest rolnikiem, ale on z ojcem i bratem zajmuje się wyłącznie produkcją roślinną. Pracują sami, nie mają pracowników. W zasadzie ich areał jest spory (około 200 ha) ale praca nie zajmuje im aż tak dużo czasu. Biedni to oni nie są i niejeden "mieszczuch" może im pozazdrościć życia. Czas na wakacje, wypad do kina, koncert zawsze się znajdzie. Zarówno mój chłopak jak i jego brat ukończyli studia.
marlen1366 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:41   #227
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Facet z gospodarki

Haha mieszczuch piekne slowo. Szkoda ze jak uzyje sie "wsiura" "wsioka" to krzyk ale "mieszczuchami" mozna rzucv swobodnie
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:42   #228
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Hm. Jedyni ludzie ktorzy z pasja zajmuja sie sztuka i literatura co wiaze sie z moimi studiami scisle nie sa rolnikami. Nie znam zadnego rolnika ktory by mi taka wiedza zaimponowal. Ale moze malo w zyciu widzialam. Jak juz gdzies na swiecie zdarzy sie rolnik pracujacy na gospodarstwie ktory w wolnych chwilach zajmuje sie sztuka neorealizmu to mi go podeslijcie bo takie cuda tylko na wizazu :d
Mój brat rolnik interesuje się historią i ma ogromną wiedzę dot. aktualnych spraw społeczno-gospodarczych. No i oczywiście interesuje się rolnictwem , pogodą, uprawami dopłatami, opryskami ... Neorealizmem się nie interesuje(chyba).

Mieszkam w mieście ale neorealizmem też się nie interesuję
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:43   #229
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
Dot.: Facet z gospodarki

nie chodzi o to, że każda ma ochoczo rolnikowi rzucać się na szyję. Mnie osobiście, i chyba nie tylko mnie, razi przedstawianie zawodu rolnika jako gorszego, bez ambicji.
Niemiłe, niefajne i na dodatek to broń obusieczna. Bo każdy zawód można tak przedstawić-jako buraka bez ambicji-nauczyciela, prawnika itp.
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2014-06-30, 13:43   #230
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Facet z gospodarki

Grubella daj spokoj rzucasz wiedza podstawowa z zakresu II wojny ktora interesuje sie spora czesc facetow a ja mowie o scislej dziedzinie. To nie jest watek pt pochwal sie zainteresowaniami
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:45   #231
Pantegram
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 019
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Haha mieszczuch piekne slowo. Szkoda ze jak uzyje sie "wsiura" "wsioka" to krzyk ale "mieszczuchami" mozna rzucv swobodnie
Skoro sama siebie określam mieszczuchem to logiczne, że nie uważam tego za szczególnie obraźliwe sformułowanie, odpowiednie do rzucania w kogoś mięsem. Jakieś jeszcze uwagi?

---------- Dopisano o 14:45 ---------- Poprzedni post napisano o 14:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Czy napisałam autorce "dziewczyno zwiewaj, bo on na pewno ma poglądy rodem z lat 80-tych XX wieku?". Nie. Więc o co chodzi?
Ty akurat nie, ale posty innych (i przez przypadek Twój, dorzucając się do całokształtu), dość jednoznacznie sugerowały właśnie takie podejście


A tak w ogóle (Stace, mushroomhunter, to m.in. dla was odpowiedź, dotycząca tego, o czym jest dyskusja):
Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Tylko, że dyskusja nie toczy się raczej na tej osi w ogóle - raczej jasne jest, że ktoś może nie chcieć żyć na wsi/w mieście, bo tak nie lubi i już.
Podnoszona jest raczej kwestia stereotypowego spojrzenia na rolników i pogardliwego czasem stosunku do nich. Trochę w tym jest prawdy, bo czym innym jest powiedzieć "nie byłabym z rolnikiem, nie znoszę wsi, nie mogłabym tam mieszkać", a "nie byłabym z rolnikiem bo czułabym, że jest ode mnie gorszy, nudny, mało wykształcony". Bycie rolnikiem nie determinuje ani wykształcenia, ani nudziarstwa, ani poziomu inteligencji, ani hobby
Cytat:
Napisane przez kiciun Pokaż wiadomość
A kto powiedział, że wymaganie bystrości i inteligencji jest niemoralne? Tylko dlaczego komuś z gospodarką miałoby bystrości brakować? Posiadanie gospodarki rzutuje na geny i rozum, czy jak?

Stereotypowo zakładacie, że ktoś z gospodarką to musi być głupszy, zacofany, ograniczony. Nikt nie mówi, że macie takiego brać, ale wtedy temat nie brzmiałby "facet z gospodarką", tylko "ograniczony facet ciemniak, z którym można pogadać tylko na jeden temat"
Do-kła-dnie! W końcu ktoś mnie rozumie i pisze na temat

Edytowane przez Pantegram
Czas edycji: 2014-06-30 o 13:47
Pantegram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:47   #232
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
Dot.: Facet z gospodarki

To moze ja się wypowiem, bo myślę, że powinnam, mam nadzieję, że autorce trochę pomogę

Ważne jest uświadomienie sobie:
- nie, współczesny rolnik nie jest menagerem ani zarządcą. To znaczy, psychicznie jest - musi posiadać ogromną wiedzę i zarządzać olbrzymią ilością rzeczy od księgowości, przez rodzaj i czas upraw, aż po cały system żywienia zwierzyny. Ale to nie znaczy, że jest czystym panem biznesmenem. Będziesz musiała przywyknąć, że Twój biznesmen chodzi upaplany od stóp do głów, śmierdzący, spocony i zmęczony. Fizycznie nie pracują wyłącznie mali rolnicy. Mój mąż ma średniej wielkości gospodarstwo i wkłada w nie ogrom pracy fizycznej, od rana do wieczora. Mój sąsiad, jeden, drugi, trzeci [tak, mieszkam w całkiem nowoczesnej wsi], posiadający gospodarstwa rzędu kilkuset hektarów/sztuk bydła także zapierniczają brudni i śmierdzący całe dnie. Jeden z nich nie, jeden pracuje na etacie. On dla odmiany zapieprza śmierdzący nocami Więc proszę porzućmy sławne 'teraz to maszyny, hohohoh', bo maszyny ktoś musi obsłużyć - a zazwyczaj jest to obsługa brudna, śmierdząca i męcząca. I niezależnie od ilości wynajętych pracowników, śmierdzi także [o ile nie głównie] ich szef.

- nie da się żyć na roli i kompletnie się nią nie interesować. Nie da się. Tam życie toczy się wokół jednego i tego samego tematu, jesli chcesz żeby grało, to trzeba się chociaż trochę tym zarazić.

- TAK, da się mieszkać na wsi i nie pracować w gospodarstwie. Mój mąż oraz teściowie kompletnie nie zmuszają mnie do niczego. Wręcz zniechęcają mnie kiedy chcę pomóc, wyganiają, żebym odpoczęła. Dopingowali mnie w szukaniu pracy i nie usłyszałam złego słowa na temat tego, że pracuję na etacie. Więcej - mąż po zrobieniu swojej roboty potrafi mi posprzątać dom, wynieść pranie czy pomóc w innych pracach domowych, bo wie, że mam na to mało czasu. Więc mitem jest to, że nagle człowiek znajduje się w jakimś kołchozie. Ot, to wszystko zalezy od człowieka, nie od jego zawodu. Równie dobrze pan urzędnik może gonić Cię do robót domowych i w niczym nie pomagać. Jak wiesz, że partner jest fajnym człowiekiem, to nie ma sensu wierzyć w stereotypy. Jest tylko jedno ale...
Ja nie umiem wysiedzieć kiedy widzę, że mam wolny czas a on nie. Więc robię razem z nim. Bo wtedy on wczesniej skończy, bo odpocznie, bo podczas roboty wbrew pozorom fajnie spędza się razem czas. I chyba cięzko by mi było, gdyby okazało się, że taka praca mi nie odpowiada, bo albo męczyłaby się pomagając mu, albo siedząc w domu i tęskniąc za nim.

- tak, jesteś skazana na teściów. Albo masz charakter na tyle silny, żeby sobie poukładać jakoś życie z nimi, albo zastanów się dwa razu czy wytrzymasz. Tu nie istnieje opcja, że jak nie będzie grało to idziecie na swoje. Chyba, że stać Was na wykupienie jakiegoś sąsiada.

- tak, facet jest zawsze w pracy. Wstaje co świt do roboty, nie wyjdziecie nigdzie póki obowiązki nie będą skończone, a i potem nie zawsze się chce. Będzie Cię budził rano jak coś się stanie, jak awaria, jak krowa się cieli. A wigilię sobie zjecie jak oporządzi. Brzmi strasznie, ale źle nie jest. W sumie to całkiem fajny tryb życia, kiedy wszystko ma swoje ustalone pory i wiesz, że o tej godzinie jest robota, a o tej możesz planować co Ci się podoba.

- tak, da się na tym zarobić. Jak facet mądry, to nie musisz się martwić o utrzymanie, o dach nad głową czy pieniądze na zachcianki, możesz pracować tam gdzie chcesz, skupić się na rozwoju, a nie koniecznie byle robocie żeby tylko więcej wypłaty przynieść. Jak susza, to będzie trochę gorzej, jak gradobicie to też, jak świńska grypa, to niedobrze, ale nigdy nie będzie tak, że z dnia na dzień on zostanie bez pracy i grosza przy duszy. Bo zawsze ta ziemia będzie rodzić - mniej, więcej, ale zawsze.

- jak boisz się braku czasu, to nie łap się faceta, który ma zwierzęta, bo wtedy pracy jest 200razy więcej. Rolnik, który uprawia tylko ziemię ma natłok pracy w sezonie, po sezonie może sobie nawet na wakacje wyjechać i nie będzie to problem. Zwierząt na kołek nie odwiesi, trzeba to brać pod uwagę pakując się w relację z rolnikiem.

- teściowie w domu to nie do końca same minusy, póki w miarę młodzi mogą od czasu do czasu wszystko ogarnąć i w zamian za to dać młodym czas na zabawę. Oczywiście, w zamian trzeba czasem zakasać rękawy i porobić za nich.


No to tyle. Ogólnie nie jest źle. Ja sobie chwalę. Mąż jest wspaniały, do niczego mnie nie zmusza, robię co chcę, o przyszłość się nie martwię. Ale nie ukrywam, że to specyficzne życie. Jak nie wyobrażasz sobie ubrudzenia się czy pracy fizycznej, to przemyśl dwa razy swoją sytuację. Mnie mąż tym zaraził. Pokochałam jego zwierzaki, zawsze są wygłaskane, wyprzytulane, garną się do ludzi odkąd się tam 'zagnieździłam' Ale też słucham o opryskach, robaczkach, chorobach, plonach, porodach, wypadających macicach i zepsutym wyciągu, oborniku i nowym traktorze. Ot, dzielę z nim jego życie zawodowe, on słucha za to o mojej pracy. Czasem śmierdzę krową, czasem odchodami, a czasem się mocno wysilam żeby chociaż trochę mu pomóc. Jest fajnie, ale nie mam pojęcia jak to jest, kiedy chce się całkowicie od roli odciąć. Mąż z pewnością nie robiłby mi problemów jeśli chodzi o pracę, teściowe też raczej nie. Sąsiedzi z pewnością obrobiliby mi tyłek i z pewnoscią widywałabym męża znacznie krócej w ciągu dnia. Jesli chodzi o kompletne odcięcie się - nie rozmawianie o tym, nie słuchanie, nie interesowanie się - to niewykonalne. Ogólnie myśle, że życie z rolnikiem dla kogoś kto nie lubi rolnictwa może być bardzo ciężkie. Natomiast dla kogoś kto podłapie bakcyla, albo ma chociaż neutralny stosunek - ja jestem na tak, mi wyszło na plus, i jestem szczęśliwa

ps. dodam, że mój mąż jest człowiekiem wykształconym, ma wyższe wykształcenie, tytuł na koncie. Tak, dla spokojności tych, którzy myślą, że rolnictwo to tylko po podstawówce
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!

Edytowane przez _ema_
Czas edycji: 2014-06-30 o 13:49
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:48   #233
Hibiku
Zakorzenienie
 
Avatar Hibiku
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez jelonki Pokaż wiadomość
2. W małych miastach i miasteczkach nie ma zbyt wielu wydarzeń kulturalno-rozrywkowych, chyba że masz na myśli letni festyn z piwem i grochówką lub czynną cały rok bibliotekę.
Czytając wizaż mam wrażenie jakby istniała stolica, miasta wojewódzkie, a potem dłuuuuugo dłuuugo nic i dopiero jakieś mini mieścinki co to tylko bibliotekę mają, a potem to tylko wieś zabita dechami. Wychodzicie czasem poza próg i patrzycie na świat? W mniejszych, kilkudziesięciotysięcznyc h miastach też są koncerty (i to nie "wsiowych kapel"...) zarówno plenerowe jak i w knajpach, czy teatrze, bywają teatry (albo całe festiwale teatralne, czasem o zasięgu na całą Europę środkowo-wschodnią), kina - czasem bardzo rozwinięte pod kątem filmów alternatywnych, wszelakie wykłady, wystawy, spotkania, kursy, zaplecza sportowe itd. Wiadomo, że są inne niż w dużych miastach, ale mając mniejszy zasięg, często muszą bardziej się postarać do nakłonienia potencjalnych klientów, przez co oferta jest ciekawsza.
Hibiku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:50   #234
grubella
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
Grubella daj spokoj rzucasz wiedza podstawowa z zakresu II wojny ktora interesuje sie spora czesc facetow a ja mowie o scislej dziedzinie. To nie jest watek pt pochwal sie zainteresowaniami
Pierwsza się pochwaliłaś swoimi zainteresowaniami . Sztuka neorealizmu.
I wątpisz aby ktokolwiek na wsi miał o tym pojęcie.
To akurat nie jest duży zakres wiedzy. W jeden wieczór można opanować podstawy.
Trochę filmów, trochę obrazów, trochę wiedzy teoretycznej, prekursorzy, twórcy itp.
Kto nie słyszał o tym rozdziawi gębę z podziwu dla takiej wiedzy.
grubella jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:52   #235
ireth1990
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 7
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez zakonna Pokaż wiadomość
jakoś tak niemiło się czyta niektóre posty tutaj. Ten rolnik jako burak bez ambicji się nieustannie przewija. Nie rozumiem dlaczego bez ambicji? Czy może teraz ambicje też będziecie dzielić na gorsze i lepsze?
Oczywiście, że to słaba ambicja :p. Zdecydowanie lepszą ambicją jest bycie np. lekarzem medycyny rodzinnej albo lekarzem medycyny pracy, gdzie wypisuje się skierowania i recepty na 5 najpopularniejszych leków na krzyż nawet nie mając umiejętności przeprowadzenia wywiadu i badania klinicznego (wg. mnie tacy lekarze tych specjalizacji stanowią miażdżącą większość). Jak do tego może się równać np. ambicja posiadania najnowocześniejszej obory w województwie i najlepszej jakości mleka od swoich zwierząt przy ich dużej wydajności. A w nowoczesnych oborach jest więcej komputeryzacji i zmechanizowania niż macie w mieszkaniach: aparat udojowy, sterowanie wentylacją, elektroniczny system wykrywania rui, ba nawet są roboty do sprzątania krowich placków.
Ale co tam, każdy rolnik jest głupi, nieambitny i zacofany.
ireth1990 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:54   #236
201607040940
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
Dot.: Facet z gospodarki

_ema_ fajny post
201607040940 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 13:58   #237
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Facet z gospodarki

Boze grubella:d wzielam pierwszy z pupy przyklad tak sobie. Jasne ze wszystko mozna ogarnac i to w jeden wieczor ale poki co nie poznalam rolnika ktory by chcial. Naprawde ta dyskusja nie ma sensu.

---------- Dopisano o 14:58 ---------- Poprzedni post napisano o 14:57 ----------

Tak ireth zdecydowanie bycie rolnikiem jet jak konstruowanie kapsul kosmicznych a medycyna przy tym to pestka
Co ja czytam
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 14:01   #238
Minna
Zielona Driada
 
Avatar Minna
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 514
Dot.: Facet z gospodarki

_ema_ bardzo dobrze to wszystko ujęłaś

W tym całe sedno jeśli komuś pasuje takie życie, wie, że da radę, nie odstręcza go taki tryb życia to ok. I to są preferencje. Ale pisanie, że rolnik jest gorszy mniej ambitny jego zainteresowania są nie po drodze co najwyżej z zainteresowaniami kogoś innego. Są inne. Inne priorytety. Nie widzę w tym nic gorszego.
__________________



"To fakt. A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem."
Minna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 14:04   #239
749d3470e67da5a340716cf11c99d98c9d41692a_5eab587331573
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 514
Dot.: Facet z gospodarki

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
mamy klaskać? bo nie rozumiem czemu służą te wszystkie historie.
znam laskę która skończyła stomę i po studiach otworzyła gabinet na wsi w domu.
znam laskę która pracuje w urzędzie gminy.
czy mnie to obchodzi?
wcale.

czy sprawia to że chcę mieszkać na wsi?
absolutnie.
jak to ma się do tematu?
pojęcia nie mam

odpowiedziałam na pytanie z pierwszego postu
Cytat:
Napisane przez Weronka9292 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy związałybyście się z facetem który ma gospodarkę?
Czy wg Was ambitna kobieta z miasta może być w takim układzie szczęśliwa? Jest opcja żeby ona nie pracowała w tym gospodarstwie tylko spełniała się zawodowo? Znacie takie przypadki?

Chętnie poczytam, jeśli macie w tej kwestii jakieś doświadczenia
749d3470e67da5a340716cf11c99d98c9d41692a_5eab587331573 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2014-06-30, 14:04   #240
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Facet z gospodarki

Ta fetyszyzacja wyższego wykształcenia, które ma tysiące ludzi i które nie przekłada się na inteligencję, na odpowiedzialność etc jest niezdrowa. Mam przypomnieć, że mamy w Polsce biegłego eksperta seksuologa, który uważa, że kobiety same się proszę o gwałt? Wypomnieć wypowiedzi niektórych medialnych profesorów, równie żenujące co celebryckie gadki-szmatki? Przypomnieć debilne, nierzetelne, kretyńskie artykuły w rodzaju "jestem profesorem socjologii więc napisać mogę wszystko, a mama madzi jest seksualnym wampirem"?

Niestety, ale profesura, doktorat czy wyższe wykształcenie same w sobie nic nie znaczą.

Im dłużej żyję na świecie i im lepiej jestem wykształcona i obyta, tym bardziej zauważam bezsens takich sztywnych kategorii.

Oczywiście wymagania każdy może mieć dowolne, ale niech się lepiej zastanowi, dlaczego takie ma i czy to nie jest swoiste lenistwo intelektualne, hołdować pewnego rodzaju stereotypom.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-02 01:50:13


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:26.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.