![]() |
#211 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#212 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: Facet z gospodarki
Muszę chyba zerknąć na ten program "rolnik szuka żony"
![]() Ja nie mówię, że posiadanie preferencji jest złe. Co kto lubi, jak ktoś chce tylko i wyłącznie prawnika/lekarza/architekta, to niech takiego szuka. Nie podoba mi się tylko pisanie w stylu "rolnik jest ode mnie gorszy", bo nie uważam, by był. Czy ma mniej ambitną pracę? To też zależy jakie gospodarstwo prowadzi, bo ambitnym to można być i w rolnictwie, i w medycynie. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#213 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#214 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 12 040
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
__________________
Narysuj mi coś ![]() Cytat:
No tengas miedo a volar
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#215 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Facet z gospodarki
Hm. Jedyni ludzie ktorzy z pasja zajmuja sie sztuka i literatura co wiaze sie z moimi studiami scisle nie sa rolnikami. Nie znam zadnego rolnika ktory by mi taka wiedza zaimponowal. Ale moze malo w zyciu widzialam. Jak juz gdzies na swiecie zdarzy sie rolnik pracujacy na gospodarstwie ktory w wolnych chwilach zajmuje sie sztuka neorealizmu to mi go podeslijcie bo takie cuda tylko na wizazu :d
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#216 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
No więc nie, droga Hibiku, to nie jest ta sama drabina kariery. Mam kontakt z kilkoma okolicznymi rolnikami, ich dzieci nie mają szansy powtórzyć spektakularnej kariery Twojego znajomego. Nie dlatego, bynajmniej, że są tłukami i doktoratu z filozofii hobbystycznie nie napiszą. Ino dlatego, że ich rodzice mają za mało ziemi, żeby progenitura mogła się w zarządców majątku bawić. To nie jest ta sama drabina kariery rolniczej. Nie ma co zresztą tu dyskutować o karierze rolniczej - bo ten przykład jest średnio adekwatny do rozważań choćby jamestown. Praca kogoś, kto zarządza gospodarstwem, ma znacząco inny charakter niż kogoś, kto bezpośrednio w tym gospodarstwie robi. jamestown nie pisała, czy związałaby się z menadżerem, bo tak by trzeba było to chyba ująć. A nie pisała o tym dlatego, że zapewne też Autorce nie chodzi o Twojego znajomego, bo jakby chodziło, to nie miałaby wątpliwości, że będzie musiała w tej gospodarce robić. Ten Twój znajomy taki światowy, interesy, polityka, intelektualne hobby - skoro on ma czas na takie fanaberie, to można zakładać, że baby do pługa nie zaprzągnie z braku siły roboczej. ---------- Dopisano o 13:30 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ---------- Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#217 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#218 |
Zielona Driada
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 514
|
Dot.: Facet z gospodarki
Wcześniej by mi to nie przyszło do głowy, tak teraz chyba będę oglądać w jesieni program "Rolnik szuka żony"
![]() ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#219 | |||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 019
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
Z tym się zgadzam, na to najbardziej powinna patrzeć autorka. Ale... ja np. jestem typowym mieszczuchem a marzę o własnym domku jednorodzinnym pod miastem, na łonie natury. Uważam, że w bloku nie ma się prywatności i wolności, bo do wszystkiego mogą dowalić się sąsiedzi, tak więc nie "jara" mnie mieszkanie w stolicy, nawet w apartamencie - ale ofc to kwestia preferencji. Jeśli ktoś jednak podobnie jak ja ceni sobie kontakt z naturą, ciszę i spokój, posiadanie faceta z własnym kawałkiem ziemi, na którym można osiąść, to świetna opcja - gorzej, jeżeli ktoś faktycznie nie wyobraża sobie życia bez miejskiego syfu i zgiełku. Druga kwestia jest też taka, że nie przesadzajmy - można miec domek pod miastem, teoretycznie na wsi, i dojeżdżać, korzystając z uciech miasta - w Wawie masa osób tak robi (nie jest to zbyt wygodne, ale to jedyna opcja, by mieć jednocześnie duży, wygodny dom z ogródkiem w sensownej cenie i kontakt z uciechami i wygodami miasta). Cytat:
Cytat:
|
|||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#220 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
Albo muzyka światowa i dokładne dane np. data wydania płyty, jakie studio, kto autorem tekstów i muzyki. Nawet wykład po angielsku na ten temat. W międzyczasie rundka szachów z wysoko postawionym w rankingu szachistą kurnikowym/ nie chodzi o kurnik dla kur/. Wycieczki po okolicy i dokładne dane co to za ruiny i kto w nich mieszkał, walczył i ciekawostki na temat właścicieli i ich powinowatych i krewnych, powiązania genealogiczne, czym zasłużyli się dla Polski chlubnie czy niechlubnie. I jeszcze parę innych tematów by się znalazło, nie związanych z ziemią i stonką. O literaturze pięknej można ze mną pogadać bo faktycznie mój mąż ponad zakres szkoły średniej i kilku ulubionych autorów jak Kapuściński, Suworow i to co ja mu streszczę w wolnym czasie to nie ma wiedzy. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#221 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: wieje chłodem
Wiadomości: 2 316
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
1. To w końcu miasto to syf i zgiełk, czy też wygoda i komfort korzystania z miejskich udogodnień ![]() 2. W małych miastach i miasteczkach nie ma zbyt wielu wydarzeń kulturalno-rozrywkowych, chyba że masz na myśli letni festyn z piwem i grochówką lub czynną cały rok bibliotekę. |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysły na prezent
![]() |
#222 | ||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 019
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
A w mieście, przepraszam bardzo, to mało jest bezrobotnych jadących na zasiłkach, przyszłych meneli? Mało jest lumpeninteligencji z dyplomem Wyższej Szkoły Launsu i Baunsu zdobytej dzięki rodzicom wystarczająco bogatym, by opłacić czesne? I ja się pytam na koniec: co jest ambitnego w prawniku, lekarzu, architekcie, który wybrał takie, a nie inne studia tylko dlatego, że rodzice mu tak kazali, by mógł potem przejąc rodzinny biznes? Czemu za kogoś ambitnego uważa się osobę, której jedynym celem w życiu jest nie s☠☠☠☠☠☠☠enie tego, co osiągnęli rodzice? Maminsynka, który do 30 r. ż. i dłużej jest na utrzymaniu rodziców, bo tyle trwa zrobienie studiów i zdobycie uprawnień niezbędnych do wykonywania zawodu? Tak jak napisał już ktoś wcześniej - zaprawdę, bardziej podziwiam ambicję i zaradność osoby, która z niewielkiego skrawka odziedziczonej po rodzicach ziemi potrafiła rozkręcić dochodowy biznes. ---------- Dopisano o 14:32 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ---------- Cytat:
2. Na pewno jest ich mniej, ale tak po prawdzie - co kto lubi. Ja znam wielu warszawiaków, którzy nie potrafią korzystać nawet z ułamka tego, co oferuje im miasto, nie sądzę więc, by naprawdę była to choć w części tak istotna potrzeba dla większości, jak ją tu przedstawiacie (a tak poza tym zyg zyg, marchewka, i tak jesteście w większości z małych miast, więc o czym tu puste teoretyczne gadanie, trolololo ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#223 |
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
|
Dot.: Facet z gospodarki
jakoś tak niemiło się czyta niektóre posty tutaj. Ten rolnik jako burak bez ambicji się nieustannie przewija. Nie rozumiem dlaczego bez ambicji? Czy może teraz ambicje też będziecie dzielić na gorsze i lepsze?
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#224 |
Zielona Driada
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 514
|
Dot.: Facet z gospodarki
No właśnie...
![]() ![]() Architekt, który osiągnął wyżyny zawodowe, ma być lepszy od rolnika, który osiągnął wyżyny w swojej dziedzinie?? Czy może architekt jest bardziej medialny ![]()
__________________
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#225 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 178
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#226 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 845
|
Dot.: Facet z gospodarki
Dorzucę kilka słów od siebie. Sama wychowałam się na gospodarstwie rolnym i to takim typowym (uwiązani przy krowach). Na wakacjach z rodzicami nigdy nie byłam, wakacje dla mnie i siostry oczywiście poza żniwami. Dla swoich dzieci bym takiego życia nie chciała.
Mam teraz chłopaka, jak łatwo można się domyślić też jest rolnikiem, ale on z ojcem i bratem zajmuje się wyłącznie produkcją roślinną. Pracują sami, nie mają pracowników. W zasadzie ich areał jest spory (około 200 ha) ale praca nie zajmuje im aż tak dużo czasu. Biedni to oni nie są i niejeden "mieszczuch" może im pozazdrościć życia. Czas na wakacje, wypad do kina, koncert zawsze się znajdzie. Zarówno mój chłopak jak i jego brat ukończyli studia. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#227 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Facet z gospodarki
Haha mieszczuch
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#228 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
Mieszkam w mieście ale neorealizmem też się nie interesuję ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#229 |
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 807
|
Dot.: Facet z gospodarki
nie chodzi o to, że każda ma ochoczo rolnikowi rzucać się na szyję. Mnie osobiście, i chyba nie tylko mnie, razi przedstawianie zawodu rolnika jako gorszego, bez ambicji.
Niemiłe, niefajne i na dodatek to broń obusieczna. Bo każdy zawód można tak przedstawić-jako buraka bez ambicji-nauczyciela, prawnika itp.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#230 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Facet z gospodarki
Grubella daj spokoj rzucasz wiedza podstawowa z zakresu II wojny ktora interesuje sie spora czesc facetow a ja mowie o scislej dziedzinie. To nie jest watek pt pochwal sie zainteresowaniami
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#231 | ||||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 019
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 14:45 ---------- Poprzedni post napisano o 14:44 ---------- Cytat:
![]() A tak w ogóle (Stace, mushroomhunter, to m.in. dla was odpowiedź, dotycząca tego, o czym jest dyskusja): Cytat:
Cytat:
![]() Edytowane przez Pantegram Czas edycji: 2014-06-30 o 13:47 |
||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#232 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 980
|
Dot.: Facet z gospodarki
To moze ja się wypowiem, bo myślę, że powinnam, mam nadzieję, że autorce trochę pomogę
![]() Ważne jest uświadomienie sobie: - nie, współczesny rolnik nie jest menagerem ani zarządcą. To znaczy, psychicznie jest - musi posiadać ogromną wiedzę i zarządzać olbrzymią ilością rzeczy od księgowości, przez rodzaj i czas upraw, aż po cały system żywienia zwierzyny. Ale to nie znaczy, że jest czystym panem biznesmenem. Będziesz musiała przywyknąć, że Twój biznesmen chodzi upaplany od stóp do głów, śmierdzący, spocony i zmęczony. Fizycznie nie pracują wyłącznie mali rolnicy. Mój mąż ma średniej wielkości gospodarstwo i wkłada w nie ogrom pracy fizycznej, od rana do wieczora. Mój sąsiad, jeden, drugi, trzeci [tak, mieszkam w całkiem nowoczesnej wsi], posiadający gospodarstwa rzędu kilkuset hektarów/sztuk bydła także zapierniczają brudni i śmierdzący całe dnie. Jeden z nich nie, jeden pracuje na etacie. On dla odmiany zapieprza śmierdzący nocami ![]() - nie da się żyć na roli i kompletnie się nią nie interesować. Nie da się. Tam życie toczy się wokół jednego i tego samego tematu, jesli chcesz żeby grało, to trzeba się chociaż trochę tym zarazić. - TAK, da się mieszkać na wsi i nie pracować w gospodarstwie. Mój mąż oraz teściowie kompletnie nie zmuszają mnie do niczego. Wręcz zniechęcają mnie kiedy chcę pomóc, wyganiają, żebym odpoczęła. Dopingowali mnie w szukaniu pracy i nie usłyszałam złego słowa na temat tego, że pracuję na etacie. Więcej - mąż po zrobieniu swojej roboty potrafi mi posprzątać dom, wynieść pranie czy pomóc w innych pracach domowych, bo wie, że mam na to mało czasu. Więc mitem jest to, że nagle człowiek znajduje się w jakimś kołchozie. Ot, to wszystko zalezy od człowieka, nie od jego zawodu. Równie dobrze pan urzędnik może gonić Cię do robót domowych i w niczym nie pomagać. Jak wiesz, że partner jest fajnym człowiekiem, to nie ma sensu wierzyć w stereotypy. Jest tylko jedno ale... Ja nie umiem wysiedzieć kiedy widzę, że mam wolny czas a on nie. Więc robię razem z nim. Bo wtedy on wczesniej skończy, bo odpocznie, bo podczas roboty wbrew pozorom fajnie spędza się razem czas. I chyba cięzko by mi było, gdyby okazało się, że taka praca mi nie odpowiada, bo albo męczyłaby się pomagając mu, albo siedząc w domu i tęskniąc za nim. - tak, jesteś skazana na teściów. Albo masz charakter na tyle silny, żeby sobie poukładać jakoś życie z nimi, albo zastanów się dwa razu czy wytrzymasz. Tu nie istnieje opcja, że jak nie będzie grało to idziecie na swoje. Chyba, że stać Was na wykupienie jakiegoś sąsiada. - tak, facet jest zawsze w pracy. Wstaje co świt do roboty, nie wyjdziecie nigdzie póki obowiązki nie będą skończone, a i potem nie zawsze się chce. Będzie Cię budził rano jak coś się stanie, jak awaria, jak krowa się cieli. A wigilię sobie zjecie jak oporządzi. Brzmi strasznie, ale źle nie jest. W sumie to całkiem fajny tryb życia, kiedy wszystko ma swoje ustalone pory i wiesz, że o tej godzinie jest robota, a o tej możesz planować co Ci się podoba. - tak, da się na tym zarobić. Jak facet mądry, to nie musisz się martwić o utrzymanie, o dach nad głową czy pieniądze na zachcianki, możesz pracować tam gdzie chcesz, skupić się na rozwoju, a nie koniecznie byle robocie żeby tylko więcej wypłaty przynieść. Jak susza, to będzie trochę gorzej, jak gradobicie to też, jak świńska grypa, to niedobrze, ale nigdy nie będzie tak, że z dnia na dzień on zostanie bez pracy i grosza przy duszy. Bo zawsze ta ziemia będzie rodzić - mniej, więcej, ale zawsze. - jak boisz się braku czasu, to nie łap się faceta, który ma zwierzęta, bo wtedy pracy jest 200razy więcej. Rolnik, który uprawia tylko ziemię ma natłok pracy w sezonie, po sezonie może sobie nawet na wakacje wyjechać i nie będzie to problem. Zwierząt na kołek nie odwiesi, trzeba to brać pod uwagę pakując się w relację z rolnikiem. - teściowie w domu to nie do końca same minusy, póki w miarę młodzi mogą od czasu do czasu wszystko ogarnąć i w zamian za to dać młodym czas na zabawę. Oczywiście, w zamian trzeba czasem zakasać rękawy i porobić za nich. No to tyle. Ogólnie nie jest źle. Ja sobie chwalę. Mąż jest wspaniały, do niczego mnie nie zmusza, robię co chcę, o przyszłość się nie martwię. Ale nie ukrywam, że to specyficzne życie. Jak nie wyobrażasz sobie ubrudzenia się czy pracy fizycznej, to przemyśl dwa razy swoją sytuację. Mnie mąż tym zaraził. Pokochałam jego zwierzaki, zawsze są wygłaskane, wyprzytulane, garną się do ludzi odkąd się tam 'zagnieździłam' ![]() ![]() ps. dodam, że mój mąż jest człowiekiem wykształconym, ma wyższe wykształcenie, tytuł na koncie. Tak, dla spokojności tych, którzy myślą, że rolnictwo to tylko po podstawówce ![]() Edytowane przez _ema_ Czas edycji: 2014-06-30 o 13:49 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#233 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 468
|
Dot.: Facet z gospodarki
Czytając wizaż mam wrażenie jakby istniała stolica, miasta wojewódzkie, a potem dłuuuuugo dłuuugo nic i dopiero jakieś mini mieścinki co to tylko bibliotekę mają, a potem to tylko wieś zabita dechami. Wychodzicie czasem poza próg i patrzycie na świat? W mniejszych, kilkudziesięciotysięcznyc h miastach też są koncerty (i to nie "wsiowych kapel"...) zarówno plenerowe jak i w knajpach, czy teatrze, bywają teatry (albo całe festiwale teatralne, czasem o zasięgu na całą Europę środkowo-wschodnią), kina - czasem bardzo rozwinięte pod kątem filmów alternatywnych, wszelakie wykłady, wystawy, spotkania, kursy, zaplecza sportowe itd. Wiadomo, że są inne niż w dużych miastach, ale mając mniejszy zasięg, często muszą bardziej się postarać do nakłonienia potencjalnych klientów, przez co oferta jest ciekawsza.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#234 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 995
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
I wątpisz aby ktokolwiek na wsi miał o tym pojęcie. To akurat nie jest duży zakres wiedzy. W jeden wieczór można opanować podstawy. Trochę filmów, trochę obrazów, trochę wiedzy teoretycznej, prekursorzy, twórcy itp. Kto nie słyszał o tym rozdziawi gębę z podziwu dla takiej wiedzy. ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#235 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 7
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
Ale co tam, każdy rolnik jest głupi, nieambitny i zacofany. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#236 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 6 562
|
Dot.: Facet z gospodarki
_ema_ fajny post
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#237 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
|
Dot.: Facet z gospodarki
Boze grubella:d wzielam pierwszy z pupy przyklad tak sobie. Jasne ze wszystko mozna ogarnac i to w jeden wieczor ale poki co nie poznalam rolnika ktory by chcial. Naprawde ta dyskusja nie ma sensu.
---------- Dopisano o 14:58 ---------- Poprzedni post napisano o 14:57 ---------- Tak ireth zdecydowanie bycie rolnikiem jet jak konstruowanie kapsul kosmicznych a medycyna przy tym to pestka Co ja czytam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#238 |
Zielona Driada
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 3 514
|
Dot.: Facet z gospodarki
_ema_ bardzo dobrze to wszystko ujęłaś
W tym całe sedno ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#239 | ||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 514
|
Dot.: Facet z gospodarki
Cytat:
Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#240 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Facet z gospodarki
Ta fetyszyzacja wyższego wykształcenia, które ma tysiące ludzi i które nie przekłada się na inteligencję, na odpowiedzialność etc jest niezdrowa. Mam przypomnieć, że mamy w Polsce biegłego eksperta seksuologa, który uważa, że kobiety same się proszę o gwałt? Wypomnieć wypowiedzi niektórych medialnych profesorów, równie żenujące co celebryckie gadki-szmatki? Przypomnieć debilne, nierzetelne, kretyńskie artykuły w rodzaju "jestem profesorem socjologii więc napisać mogę wszystko, a mama madzi jest seksualnym wampirem"?
Niestety, ale profesura, doktorat czy wyższe wykształcenie same w sobie nic nie znaczą. Im dłużej żyję na świecie i im lepiej jestem wykształcona i obyta, tym bardziej zauważam bezsens takich sztywnych kategorii. Oczywiście wymagania każdy może mieć dowolne, ale niech się lepiej zastanowi, dlaczego takie ma i czy to nie jest swoiste lenistwo intelektualne, hołdować pewnego rodzaju stereotypom.
__________________
27.08.2016 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:26.