|
Notka |
|
Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#2701 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() ![]() Barbi moja Ty kochana ![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38817941] ![]() Zauważyłam już, że wiele mam jest podobnych do siebie w niektórych kwestiach :P [/QUOTE] to fakt.. czyli my też takie będziemy ![]() Monia gratki za wizytę!!! Duży chłopak z Kubusia ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2702 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() Anitko przypomnij mi, staracie się z tż?
__________________
27.06.2011 ![]() ![]() Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2703 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 182
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38814593]Wszystkie babki tam były takie zadbane, ładnie ubrane, pomalowane, a ja jak dziad[/QUOTE]a one opowiadają: była tam taka laseczka, szczęśliwa, w ciąży, nie musi jeszcze zamalowywać sińców pod oczami
![]() bo wysoko wyglądasz ![]() ![]()
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2704 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 376
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38817941]
Superowo. Mnie oprócz oczywiście zabytków, kuchni, itd. strasznie ciekawią miejscowe kosmetyki :P A w Warszawie jest Lush? Ja byłam w Lushu w Hadze i się czułam jak dziecko w sklepie z cukierkami...[/QUOTE] Mam to samo! ![]() ![]() A LUSHa w PL niestety nie ma... Mam nadzieję, że niedługo to się zmieni. Szkoda tylko, że te ichnie kosmetyki są dość drogie. Ale za takie cuda na kiju warto ![]() Cytat:
![]() Ja też mam dzisiaj słodyczowego pacmana ![]() ![]() Berbie, lepiej już się czujesz? ![]() Ty w avku masz różyczkę z rosą czy to są żelki w cukrze? ![]() Edytowane przez Mmedeah88 Czas edycji: 2013-01-23 o 19:56 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2705 | ||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 20:59 ---------- Poprzedni post napisano o 20:57 ---------- Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
#2706 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() ![]()
__________________
27.06.2011 ![]() ![]() Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2707 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
|
![]() ![]() |
![]() |
#2708 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
wrocilismy. cisnienie ok. mam sie nie przemeczac. w pozekalni tak nap.... mnie kregoslup ze kleczalam na podlodzekladac glowe na krzeselku i przysypiajac
zapomnialam dodac ze w tym menu bylo zaznaczone dania wegetarianskie i dla tych z indii i posrednich, raz tylko odradzono mi mojego wyboru ![]()
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
![]() ![]() |
![]() |
#2709 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Jak sobie przypomnę moje jedzenie w szpitalu...
Gdyby nie to, że moja mama mieszka blisko i codziennie do mnie chodziła, to bym tam padła z głodu. A w ogóle dla ciężarówek takie porcje, że - dosłownie - śmiech na sali. Bułeczka na śniadanie, bułeczka na kolację i ten obiad, na który czasami nie wiedziałam, co się składa, bo to była taka breja. A mięsa stamtąd to chyba nigdy nie tknęłam. |
![]() ![]() |
![]() |
#2710 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38821447]Jak sobie przypomnę moje jedzenie w szpitalu...
Gdyby nie to, że moja mama mieszka blisko i codziennie do mnie chodziła, to bym tam padła z głodu. A w ogóle dla ciężarówek takie porcje, że - dosłownie - śmiech na sali. Bułeczka na śniadanie, bułeczka na kolację i ten obiad, na który czasami nie wiedziałam, co się składa, bo to była taka breja. A mięsa stamtąd to chyba nigdy nie tknęłam.[/QUOTE] no to tutaj masz trzy wielosci do wyboru mala, normalna i duza. ja najadalam sie normalna. na sniadanie mialam dwie bulki, pozniej pani latala z barkiem (herbata kawa lub czekolada) i ciastami pozniej lunch nastepnie bareczek i kolacja. dodatkowo bareczek stal zawsze na korytarzu wiec moglam sobie robic gorace picie kiedy tylo chcialam. zawsz na stoliku mialam dzbanek ze swieza woda i kubeczkiem jednorazowym. i jeszcze zawsz mozna bylo zamowic sobie snckbox - ciasteczka z zerem i chipsy. z tego nie korzystalam bo mi wystarczalo. jak mnie w nocy przyjeli i bylam glodna to polozna miala gdzis zakamuflowane na takie okazje kanapi i sok
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png Edytowane przez measia Czas edycji: 2013-01-23 o 21:36 |
![]() ![]() |
![]() |
#2711 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
![]() Gdyby nie to, że moja mama mieszka blisko i codziennie do mnie chodziła, to bym tam padła z głodu. A w ogóle dla ciężarówek takie porcje, że - dosłownie - śmiech na sali. Bułeczka na śniadanie, bułeczka na kolację i ten obiad, na który czasami nie wiedziałam, co się składa, bo to była taka breja. A mięsa stamtąd to chyba nigdy nie tknęłam.[/QUOTE] my na patologi ciągle zbierałyśmy zamówienia ![]() a rano na ważeniu (nie wiem czy to wszędzie się praktykuje takie codzienne poranne ważenie) połowa obiecywała sobie że koniec z fast foodem ![]() ogólnie patologię dobrze wspominam jeśli chodzi o klimat, fajne dziewczyny i położne też (wiadomo bywały lepsze i gorsze). Jedna taka dziewczyna stała bywalczyni (co chwile problem z anemią, krew jej przetaczali) łaziła po całym oddziale roznosiła plotki i czytała każdego karty szpitalne ![]()
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" ![]() Wiktor ![]() Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
![]() ![]() |
![]() |
#2712 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38821447]Jak sobie przypomnę moje jedzenie w szpitalu...[/QUOTE]
ja leżałam kilka dni tylko, prawie nie byłam głodna z nerwów a i tak nie przetrwałabym bez dostaw jedzenia. mąż przywoził mi kanapki i coś obiadowego, no i rzeczy typu jogurt/napój. jak dali szpitalny obiad to nawet nie wiedziałam co to jest ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2713 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
w sumie przy poronieniu też nie mogę na szpital narzekać
ale może ja jestem jakaś nie wymagająca (bo jednak na głodniaka czekałam 24h na zabieg, a tuż przed okazało się że zapomnieli mi dac jakiegoś leku na rozszerzenie szyjki - ot takie niedopatrzenie, ale jeśli chodzi o podejście zastrzeżeń nie mam) ---------- Dopisano o 22:39 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ---------- Cytat:
![]() jak to na te 3 kromki podzielić to nie wiem ![]() choć generalnie co szpital winien, że ci u góry określają tak głodowe stawki za wyżywienie...
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" ![]() Wiktor ![]() Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2714 | ||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Położne w większości wspominam źle, szpital jak najgorzej, ale dziewczyny zawsze były super i z sentymentem je wspominam ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#2715 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
w szpitalu raz to mi nawet pacjentka moje drugie danie zjadła
![]() otóż nie wiem czy wiecie, ale jeśli przyjdziecie do szpitala (przynajmniej w tym gdzie ja byłam) już po śniadaniu to automatycznie na obiad należy się wam tylko zupa ![]() no więc przyszła nowa laska która o tym nie wiedziała zupy nie chciała za to zjadła mi 2 danie ![]() ![]() heh i to akurat wtedy kiedy miesko było i to takie nawet do mięsa podobne ![]() ![]()
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" ![]() Wiktor ![]() Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#2716 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Tak u nas też tak jest
![]() Jak przychodzisz rano, to z łaską Ci zupę nalewają ![]() U nas była taka położna (zresztą ta od mojego porodu), która kazała sobie odnosić te kieliszki, w których przynosi tabletki ![]() No sory, ale większość babek z plamieniami, skurczami, a ta każe latać z kieliszkami, no porąbało.... |
![]() ![]() |
![]() |
#2717 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
leki dostawalam w papierowych kubeczkach - jednorazowych
uciekam spac do jutra
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
![]() ![]() |
![]() |
#2718 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 376
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38819241]Tylko one też były w ciąży
![]() DM moje marzenie.....[/QUOTE] Perse, Kochana, a ja Ci powiem tak: póki Dzidzia zdrowa, to nie powinna Cię martwić nawet armia pryszczy na czole ![]() To tak pół żartem, pół serio, bo sama Cię trochę rozumiem. Ja się zawsze i wszędzie oglądam na inne dziewczyny i porównuję. Przeważnie wychodzi na moją niekorzyść. A byłaś kiedyś w DMie? Masz jakąś chciejlistę? Na all są dostępne kosmetyki z Alverde, Balea, P2 itd. Cytat:
![]() A 'Różowe lata' uwielbiam! Jeden z moich ulubionych seriali ![]() To dobrze, że wszystko ok. A głowa przestała łupać? |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2719 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() O właśnie te kosmetyki mnie interesują ![]() A jak widziałam Cię na zdjęciu.... Ty chyba nic nie musisz robić "przy sobie", wyglądasz tak młodziutko ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2720 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
D z i e ń d o b r y
![]() Wczoraj się tak osłodziłam że hej i cóż.. nic.. nie mam nawet cienia wyrzutów za te setki pustych kalorii ![]() Barbi nie staramy się. Od kilku tygodni umawiam się na wizytę w klinice którą wybrałam i jakoś tak nie mogę się zebrać żeby się umówić .. i tak mijają kolejne tygodnie. Zresztą zapisałam się na kurs językowy i do maja jestem zobowiązana umową.. tak szczerze to ostatnio myśli o kolejnej ciąży mnie przerastają.. boję się że nie zniosę 3 porażki.. A Wy coś planujecie? |
![]() ![]() |
![]() |
#2721 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 182
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38822913]Tak, ja się tam nie przejmuję, ale tak sobie myślę - jak one to robią, jak im się tak chce... Podziwiam
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() a jeszcze tak czytam o tym Waszym jedzeniu w szpitalu i się zastanawiam czy ja jestem tak mało wymagająca, czy w "moim" szpitalu było takie dobre (dobrze doprawione, urozmaicone, pieczywo to buła + dwie kromki chleba)... chłop mi tylko wodę przynosił, bo wszystko inne oddawałam (wręcz czasem on coś wynosił - typu jogurt, i dostawał kanapki jak przychodzil w trakcie kolacji).... choć ilość warzyw do śniadania/kolacji była mocno symboliczna ![]() a kawy Inki w życiu tak dobrej nie piłam ![]()
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
![]() ![]() Edytowane przez pani22ka Czas edycji: 2013-01-24 o 07:28 Powód: skleroza |
![]() ![]() |
![]() |
#2722 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
|
![]() ![]() |
![]() |
#2723 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 182
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
ładnie się tak z rańca nabijać ze starszej pani
![]()
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2724 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
|
![]() ![]() |
![]() |
#2725 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dzień dobry!!!
zabieram się za sprzątanie, mały w nocy ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2726 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() ![]() _____________ ale miałam poranek ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2727 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
przestala
---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:32 ---------- moni mlodym sie nie przejmuj. Moja tez miala slabsze dni i slabiej sie ruszala. co do mdlego jedzeni. w anglii maja zwyczaj gotowania bez soli bo to zdrowiej ale po wylozeniu na talez czest gesto wsypuja pol kilo soli do smaku ![]() ja wczoraj aka zmeczona bylam i kurcze wyczynialam wedrowki ludow do 2 w nocy. no myslalam, ze mnie trafi
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
![]() ![]() |
![]() |
#2728 | ||||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 376
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dzień dobry!
Czy ten śnieg się kiedyś łaskawie wypada?! [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38822913]Tak, ja się tam nie przejmuję, ale tak sobie myślę - jak one to robią, jak im się tak chce... Podziwiam ![]() O właśnie te kosmetyki mnie interesują ![]() A jak widziałam Cię na zdjęciu.... Ty chyba nic nie musisz robić "przy sobie", wyglądasz tak młodziutko ![]() ![]() Czyli Synek będzie! ![]() Dziękuję ![]() ![]() Cytat:
![]() ![]() Anitko, wierzę, że pokonasz wreszcie ten strach. Może ta wiosna da Ci siłę do działania. Cytat:
![]() Cytat:
A Ty się nie zaraziłaś? Cytat:
A Mały ma coraz mniej miejsca, może dlatego bardziej leniwy ![]() |
||||
![]() ![]() |
![]() |
#2729 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 423
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Hej...
Rano przeżyłam NFZowy koszmar. Miałam busa o 7.30, na miejscu byłam po 8. O prawie godzinę za wcześnie, ale później nie miałam już autobusu. I chwała opatrzności, że tak wcześnie wyjechałam.... O 8.10 się okazało, że moje skierowanie jest nieważne, bo lekarka w miejscu rozpoznania choroby zamiast e 03.9 wpisała e 03 i rejestratorka za nic w świecie nie chciała mnie wpuścić do lekarza (a przypomnę, że wczoraj specjalnie po to rozpoznanie leciałam do przychodni, dyktowałam lekarce, jakie to ma być, na co lekarka stwierdziła, że oni mają inny system dwuznakowy i ona tak wpisze... Ja sobie myślę: kierownik przychodni, to chyba wie, co robi...). Wyszłam z tej przychodni i co? I oczywiście w ryk, bo byłam zdezorientowana i kompletnie rozbita. Telefon do chłopa, mówi bierz taksówkę i jedź. No to zamówiłam taksówkę i jadę. W tej taksówce dalej w płaczu dzwonię do tej przychodni głupiej i im mówię co i jak. Oni mi, że lekarz będzie o 9.30.... (przypominam: miałam wizytę na 9!). Ja mówię, że to wykluczone i że pani w rejestracji niech mi to poprawi. Na szczęście jak tam dojechałam, to już była lekarka, wypisała mi nowe skierowanie i z powrotem tam. Zapłaciłam za taksówkę 50 zł! Czyli to, co zaoszczędziłam na badaniach... Na szczęście pan taksówkarz był wyrozumiały, bo musiał pędzić przez dwa miasta i jeszcze wysłuchiwać moich żali. Ostatecznie jednak weszłam tam parę minut po 9. Lekarka bardzo miła, zbadała mnie, wypytała, zrobiła USG tarczycy, powiedziała, że to wygląda na zapalenie (bo tarczyca w porządku, ślinianki i węzły chłonne też), na razie małe wysysa ze mnie hormony, bo samo nie ma tarczycy, a co będzie potem, to się okaże, czy już będę się musiała stale leczyć czy chwilowo. Na razie dostałam Euthyrox 50 i za 6 tygodni do kontroli. Dobrze, że chociaż udało mi się to wszystko załatwić, bo gdyby ta jazda była na daremno, to bym się chyba wściekła na maksa. Poszłam do apteki, kupiłam leki i kupiłam sobie nowy krem w ramach pocieszenia, Oeparol. Tylko on ma kwas hialuronowy, pytanie: czy można w ciąży? Mam strasznie przesuszoną skórę, a wszystkie moje kremy działają bardzo powierzchniowo, tzn. ją natłuszczają zamiast nawilżać. No i kupiłam sobie ten osławiony balsam do ust Tisane, zobaczymy, co to za cudo. Ale poranne przeżycia to jednym słowem: masakra. Leżę teraz w łóżeczku i odpoczywam. Chyba się prześpię. |
![]() ![]() |
![]() |
#2730 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Witam się w końcu./....
Nadrobiłam ale nie mam jakoś weny do pisania ![]() Perse biedaczko Kochana!! Dobrze że masz leki! Teraz juz będzie ok!! Anitka do jakiej kliniki idziesz??
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:31.