![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: okolice Żar
Wiadomości: 63
|
![]() Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Mój dziadek po tym jak jego syn popełnił samobójstwo zaczął interesować się świadkami Jehowy, a raczej oni dziadkiem z pozytywnym dla nich rezultatem
![]() Doszło nawet do tego, że po 10 latach dziadek przyjął ich chrzest. ![]() Wcześniej dziadek był wierzący praktykujący. Pamiętam jak kiedyś będąc jeszcze malutką dziewczynką nie poszłam do kościoła ( nie pamiętam już powodu ) a później chciałam wyść na dwór i dziadek mi zabronił bo skoro nie mogłam iść do kościoła to tym bardziej nie wyjdę z domu. Wracając do tematu... Dziadek po tym jak zaczęli przychodzić do niego świadkowie stawał się coraz bardziej natarczywy i nahcalny. Każdy temat sprowadzał do szatana i dawał gazetki do czytania, namawiał na spodkania itp. Stało się to dla mnie do tego stopnia uciążliw, że przestałam chodzić do dziadka. Nigdy nie uważałam, że Swiadkwie Johowy to sekta ![]() Poprostu nie miałam ochoty rozmawiać na ten temat z dziadkiem ani uczestniczyć w żadnych spodkaniach bo to wydawało mi się bezsensu. Jestem wierząca ale nie praktykująca i skoro nie chodzę do kościoła, to tym bardziej nie dam się namówić na spodkania świadków Jehowy.... Dzisiaj przeczytałam książkę pt. "Chłód od raju". Po jej lekturze jestem już przekonana, że jednak świadkowie Johowy to sekta. Nie wiem jak jest w innych sektach bo nie interesowałam się tym zbytnio ale praktyki jakie oni prowadzą są przerażające ![]() Nie sądziłam, że w taki sposób manipulują ludzmi. Co wy myślicie o świadkach Johowy ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Mnie się zawsze kojarzyli z natarczywością i nachalnością. Pozornie bardzo mili, uśmiechnięci, serdeczni - a jednak pod tym płaszczykiem kryje się coś niezdrowego - jak dla mnie. Nie chciałabym oceniać tych ludzi, bo na pewno nie wszyscy są tacy, jak ich odbieramy, niemniej jednak nie robią na mnie dobrego wrażenia. Poza tym jeśli ktoś nie chodzi do kościoła, to jeśli "kościół" przyjdzie do niego do domu, na dodatek niespodziewanie i stara się "nauczać" na siłę, to skutek jest odwrotny.
Nie znam dobrze Pisma Świętego, ale wiem, że świadkowie Jehowy wiele rzeczy przekręcają i jeśli ma się jakiekolwiek pojęcie o tym, co tam jest napisane, można ich podobno szybko "zagiąć".
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz! I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków. |
![]() ![]() |
![]() |
#3 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 983
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Miałam jedną koleżankę z świadków Jehowy - ale to było dawno - w szkole - nie było między nami ani między nia a klasą nieporozumień na tym tle.
Znam też jednego chłopaka, który został "Jehowcem", gdy był już dorosły - wraz z żoną - skądinąd bardzo w porządku facet, życzliwy, przez przypadek dowiedziałam sie o tym jego "świadkowaniu". Ale na moim osiedlu normalnie GRASUJĄ świadkowie Jehowy - jak im zamkniesz drzwi to wdzierają się prawie przez okno - strasznie namolni, nic ich nie zniechęca - tych mam dosyć! Właśnie - do tego są tacy "mili" że powoduje to prawie mdłości. |
![]() ![]() |
![]() |
#4 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 665
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Swiadkowie Jehowy to żadna sekta! Równie dobrze można powiedzieć, że chrześcijanie to sekta kiedy patrzy się na 'wyznawców' O. Rydzyka. W każdej religii są osoby wierzące mocniej i chcące nawracać wszystkich. Znam kilku świadków Jehowy, którzy są zupełnie 'normalni'
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#5 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz! I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków. |
||
![]() ![]() |
![]() |
#6 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Wizaż. Tu mnie zawsze znajdziesz! :)
Wiadomości: 14 119
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
![]() ![]() W podstawówce miałam chyba 2 dziewczyny w klasie, które były z tej wiary. Jedna z nich należała tam od zawsze, ale druga przeszła na ich wyznanie wiary w okolicach 6 klasy. Wychowywała ją i 2 braci babcia. Matka z ojcem poszli sobie w świat, zupełnie nie interesując się dziećmi. No i ta babcia była dość biedna, wdowa. W końcu przeszła do świadków Jehowy i jak za działaniem czarodziejskiej różczki zaczęło im się dość dobrze powodzić. Naprawdę widać było efekty. Nie wiem czy ONI jakoś pomagają finansowo ludziom? ![]() Zaś w szkole średniej siedziałam w ławce z córką "księdza jehowy"-to ten z tego kościoła 3 ulice dalej. ![]() Nie zauważyłam, aby w obu przypadkach powstawały jakieś problemy na tle wyznania. My chodziliśmy na religię, a one w tym czasie sobie coś tam robiły na świetlicy... Nigdy nie słyszałam, aby ktoś im wytykał wiarę. Zawsze miłe, uczynne, ot normalne dziewczyny- bez "wtykania" komuś swoich racji. ![]()
__________________
♪♪♪♪♪♪ ★ ♪♪♪♪♪♪
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 219
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Niestety Świadkowie Jehowy robią coś czego staram się nie praktykować - muszę być niemiła i niegrzeczna
![]() Są tak natarczywi i nie rozumieją zwykłego "dziękuję - nie". Sami w sobie mi nie przeszkadzają, ale taki brak szacunku wobec siebie i mnie jest denerwujacy. Automatycznie tracą w moich oczach. A może ja mam takie marzenie, zeby zostać skazana na wieczne potępienie??? To moja sprawa i ja do swoich wierzeń nikogo nie namawiam. Powiedzialam co wiedziałam ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#8 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
![]() ![]() ![]()
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz! I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Każdy człowiek ma prawo wyboru. Także do religii którą pragnie wyznawać i nie widzę w tych religiach czegoś nie normalnego.
Jedyne co łączy wszystkie wyznawane religie, to fakt, że wierzą w Boga, tylko po prostu pod inną postacią. Co do osób, które są świadkami Jehowy. Dla mnie nie są oni dziwni, ani też nienormalni. Ludzie jak ludzie. Miałam 2 koleżanki, które wyznawały ową religię. Naprawdę nie wyróżniają się swoim wyznaniem ani też nie chodzą z ulotkami po domach, czy wciskają komuś na siłę. Normalnie jedzą, chodzą do szkoły, załatwiają fizjologię, szaleją na parkietach, spotykają się z chłopakami, żyją najnormalniej w świecie. Kiedyś byłam ciekawa ich religii- ot tak po prostu chciałam dowiedzieć się o czym dokładnie ona jest. Dla mnie może być dziwne jej podejście, ale dla mojej koleżanki dziwne może być podejście mojej religii. Jedyne co może naprawdę być drażniące to sposób w jaki zdobywają wierzących- chodząc po domach. Dzisiaj właśnie słyszałam jedną historyjkę, która przytrafiła się mojej koleżance ![]() W ferie ktoś zapukał do drzwi jej domu. Kiedy otworzyła, zobaczyła 2 chłopaków z miną al'a kot ze Shreeka, po czym zapytali : - Czy chciałabyś aby na świecie było lepiej? - Nie- odpowiedziała po czym zamknęła drzwi ![]() A co do Twojego Dziadka. Stracił kogoś bliskiego. Wiara w naszego Boga nie dała mu tego co oczekiwał. Często po utracie bliskich ludzie szukają nadziei w różnych innych tematach bardzo odbiegających od normalnych zajęć. Raz zaczyna wierzyć się w innego Boga i wyznawać inną wiarę, a raz też sięga się do kieliszka szukając ukojenia w alkoholu na złamane serce. Trudno jest doradzić co mogłabyś zrobić. Ani Ja, ani Ty wymądrzać się w życiu Dziadka nie możemy, chociażby dlatego, że jest to osoba starsza, która nie jedno w życiu przeszła i swój rozum powinna mieć. Nie denerwuj się na Dziadka, że coś na siłę Ci wciska. Grzecznie odmów i powiedz, że wyznajesz inną wiarę, ale szanujesz Jego poglądy. Jeżeli Twojemu Dziadkowi daje to jakieś ukojenie na duszy, nie zmieniaj go na siłę. A Twój Dziadzia, nawet jakby zaczął jak Madonna wyznawać Kabałę, zawsze pozostanie Dziadkiem ![]()
__________________
Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana. A gdy dostaje furii to jej się tylko tak zdaje... |
![]() ![]() |
![]() |
#10 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 473
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Sekta jak kazda inna...
padla pewna wypowiedz na temat chrzescijan...dla mnie to tez sekta dlaczego jakas religia ma byc gorsza od innej, dla mnie wszystkie sa rowne i kazda jest "zabawa".
__________________
Paznokciowe konto na Instagramie @lynieczka. Zapraszam! ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 6 055
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Możecie na mnie krzyczeć, ale ja uważam ze Jehiwi to sekta. Zatacza coraz szersze kręgi w zadziwiająco szybkim tępie, przygarniając w swoje ramiona najczesciej ludzi słabych, nie potrafiących się odnalezc w zyciu, bardzo czesto naiwnych. Nauka głoszona przez świadków az roi sie od błedów, przeinaczeń, pozbawiona jest wszelkiej logiki. To moje zdanie, nie musicie sie ze mną zgadzać
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#12 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
![]() ja mam do nich stosunek obojetny. skoro to im pomaga w zyciu to niech sobie wyznaja co im sie podoba. u TŻa na osiedlu jest ich kosciolek i z tego co widze schodza sie tam kulturalni ludzie. ich chodzenie po domach tez mi sie nie podoba, ale coz sie tu denerwowac - poprostu dziekuje za propozycje rozmowy i ida sobie dalej. z reszta mialam w podstawowce i gimnazjum kolezanke, ktora byla swiadkim Jehowy i niczym sie od nas nie roznila, a nawet byla jedna z najbardziej imprezowych dziewczyn w klasie. no roznila sie tylko tym ze nie chodzila na religie (a ja jej zazdroscilam, bo sama chodzilam tylko dlatego zeby dziadkom nie zrobic przykrosci - juz taka ze mnie dobra wnuczka ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#13 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
Czy może żadną? Ja np. miałam okres, że nie wierzyłam w kompletnie NIC. W żadną wiarę. Jednak rok temu, kiedy zmarł Papież i kiedy odbyłam zupełnie sama wyjazd do Rzymu, coś mnie "tknęło". Byłam w całkiem sama w obcym mieście. (Zawsze miałam własne ściezki i wyrózniałam się wśród rówieśników, dla których mój wyjazd był głupotą). Tamte dni to było jedno wielkie zamieszanie. Kiedy przyszłam do domu i oświadczyłam, że jadę do Rzymu zostałam obrzucona takim spojrzeniem, że wariatka to chyba za mało. Mama powiedziała, że mam nie liczyć, że da mi pieniądze. (Po prostu myślała, że nie zdobędę 600 zł na bilet i zostanę w Polsce). Jednak Ja wychodząc z założenia- że pieniądze zawsze da się skombinować tylko trzeba chcieć- w jeden dzień zdobyłam kasę. Od rana wstałam, sprzedałam nowiusieńki telefon, discmana. Faceta w kantorze błagałam, żeby kupił... Po 1,5 h zadzwoniłam do mamy mówiąc, że pieniądze mam, teraz niech da mi samochód-jadę 50 km do oddalonego od mojego miasta- Poznania, po bilet na PKP. Czułam, ze nie da mi chociaż z czytego powodu jak : * miałam dopiero tydzień prawko * nie chciała żebym wyjeżdzała do Włoch Ale w końcu dała. Chyba wiedziała, że jak nie ona, to wezmę od dziadka, czy też skombinuję inny transport. Dojechałam naprawdę szybko ![]() ![]() Ponad 4 h chyba czekałam za biletem!!!! Bałam się, że zabraknie- była taaaka kolejka, że miałam czarne myśli. Jednak zdobyłam. Kupiłam. Miałam! Przyjechałam do domu, wchodząc od progu machałam zieloną karteczką. W domu rodzina była w wielkim szoku... Myśleli, że nie dam rady- ale im pokazałam ![]() Tego samego dnia pojechałam do Warszawy do mojej siostry. Następnego dnia wyjechałam z Polski. Przetrwałam 30h jazdę, spanie między przedziałami w śpiworze i deptanie przechodzących ludzi. Ale nie byłam sama... Miałam to szczęście, że znalazłam kąt dla siebie ![]() Tamte dni były najpiękniejsze. Płakałam jak dojechałam. Wyszłam z pociągu i ruszyłam jak inni. Jednak zboczyłam z trasy, bo coś mówiło mi że to nie ta droga. Poszłam za innymi ludźmi. 7 h leżałam ściśnięta wśród innych, na mostach które prowadziły do Watykanu. Kiedy wpuścili od rana nie musiałam iść- tłum mnie niósł. Taki był ścisk. Wszyscy byli nie zadowoleni, że nie można dostać się na plac. A Ja zagadałam z miłym Włochem, który powiedział gdzie i kiedy mam iść w dobrą stronę. Tak oto w ten sposób zadzwoniłam do mojej mamy z pożyczonego telefonu, że udało mi się dostać, że stoję na placu, chociaż ona w to wątpiła i powtarzała, że jak będe w Rzymie to będzie dobrze... Płakałam jak małe dziecko. Nie tylko z tego, że mi się udało,ale że mogę pożegnać kogoś tak wielkiego jak Jan Paweł II. To było piękne. Najpiękniejsze wspomnienie jakie mam. Do dziś czuję dreszcze jakie wtedy mnie przeszywały. Kiedy wszystko się skończyło byłam jakaś inna. Jakaś taka wyzwolona. Sama. Wolna. Oczyszczona... Później z ciężkim plecakiem (mama wyprawkę zrobiła) udałam się na zwiedzanie Rzymu. Przeszłam do Koloseum, Forum Romanum i innych miejsc które do dziś mam przed oczami. Później trochę się pogubiłam, ale kto jak kto- dałam sobie radę. W nocy odjechałam pociągiem do Polski. Wiem, że moja wypowiedź jest nie na temat, ale musiałam to opowiedzieć żeby może sobie przypomnieć, żeby ktoś zrozumiał, dlaczego bardziej zaczęłam wierzyć. Przez tamtą wyprawę. Przez śmierć Papieża. Dało mi to wszystko innego spojrzenia na świat. Czułam się oczyszczona w pełni. Wróciłam z bólem serca do życia które uznawałam za stracone, skończone i w ogóle do niczego. I o dziwo... Wszystko zaczeło się układać... Cegła po cegle, zaczęło budować się to, co burzyło się przez ponad rok czasu. Jednym słowem odżyłam. Nie chcę żeby ktoś pomyślał, że jestem teraz wierną fanką o.Rydzyka, codziennie wstaję i różaniec odmawiam. Nie. Po prostu dzięki Papieżowi nauczyłam się wierzyć w wiarę, którą uważałam za bzdurę. Jeśli kogoś zanudziłam, spowodowałam odruch negatywny- przepraszam ![]() ![]()
__________________
Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana. A gdy dostaje furii to jej się tylko tak zdaje... |
|
![]() ![]() |
![]() |
#14 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#15 | |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
świadkowie Jehowy nie dają nikomu pieniędzy bezpośrednio, pomagają sobie i owszem, ale nie w postaci bezpośredniego wspomagania kogoś finansowo. Owszem, dają datki na swój "kościół" z czegos przeciez trzeba utrzymywac zbory, drukowac literaturę. Nic w tym dziwnego, katolicy też dają datki. każdy muzułmanin czy żyd oddaje jakiś procent swoich dochodów co miesiąc na cele religijne i dla braci. Ale to taki mit krąży, że jak się do nich przystąpi, to Ci zapłacą. |
|
![]() ![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#16 | |
Zakorzenienie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
"W zyciu nic za darmo nie dostaniesz... Jedynie po mordzie" ![]()
__________________
Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna. Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana. A gdy dostaje furii to jej się tylko tak zdaje... |
|
![]() ![]() |
![]() |
#17 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Wizaż. Tu mnie zawsze znajdziesz! :)
Wiadomości: 14 119
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
![]() Ja o tych pieniądzach nie pisałam w formie rozliczania kto, co, komu i ilę. Po prostu nie wiem jak oni sobie tam pomagają, jaki mają system pomocy. Nigdy nie pytałam swoich koleżanek o to, stąd moje pytanie, a nie chęć rozliczenia ich, czy też zdumienie, że w ogóle sobie pomagają. ![]()
__________________
♪♪♪♪♪♪ ★ ♪♪♪♪♪♪
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#18 |
Raczkowanie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Oczywiście, ze Jegowi to sekta!! i nie dlatgeo, że krążą po domach czy z powodu tego jakie się pojedyncze ich "przypadki" spotyka. W naukach socjologicznych jest janso określone co się klasyfikuje na sekte a co nie, i właśnie wyznawcy jehowi pod takową się podpisują. Ich religia nei wywyodzi się tak jak chrześcijaństwo z przed kilku tysięcy lat, tylko powstała i bazuje na już powstałych faktach. W tym wypadku podważając Pismo Święte. Wyrywa z kontekstu zdania i zlepki wyrazów tworząc własne teorie chodźby wyrazy obok mówiły coś zupełnie innego. I w fakcie, że ktoś tworzy swoją wiarę przekabacając inną,tą z dłuuugą historią i tradycją (nie móie już tylko o chrezścijaństwie i jgo gałęziach) jest niedorzeczność, i nawet nie znając socjologi żuca się w oczy sekciarski charakter ich wyznania.
Jak działają sekty??? CHODZĄ i WERBUJĄ ludzi zwracając uwagę jaki miły i dobry dla człowieka mają oni pogląd na sprawy trudne, egzystencjalne, tak żeby owy człowiek poczuł się dobrze, aby wzbudzić w jego sercu iskierke która tylko chodżby drgine, ale już zapłonie..no i zaczyna się nagabywanie. To sekty działają na zasadzie podważania innych religi, wytyczania w nich błędów. Czy widzieliście kiedyś księdza katolickiego, który chodzi z koranem czy innymi Świętymi pismami i mówi.."no tunie macie racji, mylicie się" Sam papież Jan Paweł II i teraz obcny nawołuje do tolerancji innych religi..tak skrajnych i innych jak nasza :muzułmanizm, islam. Ale wszystkow grnaicach dobroci dla człowieka. Więc proszę bez txt-ow w sylu ze katolik, ewangelik czy jakikolwiek inny to sekta. Wsytarczy pochwalić się takowemu "jehowemu" który chce rozmawiać z Tobą o Piśmie świętym i pyta czy czytałeś..że "owszem, czytaliśmy, ale w oryginale, słucham..." A zobaczy się jak wygaśnie zapał do rozmowy a tym samym nachodzenie w domach ludzi!! To poprostu niedorzeczność. W Piśmie Św . Tez jest napisane "idzcie i głoście ewangelię" ale jakoś nie widać rzeszy chrześcijan pukających po domach i nawracających!!!! I proszę nie mieszać 2 spraw, a mianowcie oceniać ludzi przez pryzmat cąłości tej SEKTY ponieważ nie można przypiąć komuś łaty i etykiety, bo to, ze nei zgadzam się z nimi i uważam Jehowych za sektę nie znaczy ze jestem rpzeciwna tym ludziom i najchętniej bym ich na stosie spaliła. Bo są tacy sami jak każdy inny nie ważne czy Żyd, muzułmanin czy katolik!!! A co do osób, które mówią,ze są wyznawcami jakiejś eligi, ale nie praktykującymi...to tak jakby być "jedzącymi, a nie połykającymi", albo "pracującymi, ale ni chodzącymi do pracy". Należy się opowiedzieć za czymś. bo jelsi ktoś w coś wierzy to wierzy w idee tego co ta religia zakłada czyli np. chodzenie do kościoła , czytanie Koranu codziennie itp. |
![]() ![]() |
![]() |
#19 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Wanilka, rozczaruję Cię, ale świadkowie Jehowy to chrześcijanie, podobnie jak chcrześcijanami są np. protestanci, choć ich religia nie powstała, jak piszesz przed tysiącami lat (tak jakby katolicyzm powstał przed tysiącami lat, Chrystus nie propagował katolicyzmu, tylko pierwotne chrześcijaństwo) chrześcijanami są mormoni, zielonoświątkowcy, epifaniści, adwentyści dnia siódmego, a większość tych ugrupowań prowadzi działalność misyjną, w tym na terenie Polski.
Trochę tolerancji myślę, że nie zaszkodzi. |
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#20 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#21 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
w zasadzie to nic do nich nie mam, ale troche mnie denerwuje jak przychodza do domu i chca dyskutowac ,albo jak zaczepiaja na ulicy czy przypadkiem nie che poczytac gazetek. Pisze ze w zasadzie bo mam w pracy kolezanke która jest świadkiem i całkiem spoko mi sie z nia pracuje lecz npjej mąz to juz inna kwestia, ale w jego przypadku to mozliwe ze wina charakteu), moim zdaniem przebywając ze swiadkami trzeba odrazu postawic warunek-nie interesuje mnie przejscie "do Was" wiec nie poruszajmy tego tematu. Ja z moja kolezanka rozmawiałam kilka razy na temat róznic miedzy nami, ale poniewaz na poczatku jasno postawiłam sprawe-nie zawracała mi głowy namawianiem ...
jesli chodzi o pochodzenie ich wiary to kiedys pewien kapucyn mi tłumaczył ze oni troszke okroili pismo swiete, a oprócz tego zmienieli sposób tłumaczenia hebrajskiego(tak w skrócie) np w naszym pismie Bóg- to Jahwe a oni inaczej to przetłumaczyli i stąd "ich bóg" to jehowa, nie jestem biegła w pismie sw, ale mniej wiecej to mi wystarczyło.
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#22 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
dodam tylko ze bardzio raz mnie zdziwiła moja kolezanka-mianowicie na świeta Bozego Narodzenia dostawałysmy w pracy talony, i ona nie broniła sie od wzięcia tych pieniązków mimo ze oni tych świat nie obchodzą jednak na liscie podpisów nie chciała sie podpisac bo jej wiara nie pozwała....hmmmm wziaźć pieniazki pozwala a podpisac sie to juz nie???
__________________
przepraszam za niedoskonałość...., gdybym była doskonała zanudziłabym Cię na śmierć.... 16.10.2009-start ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#23 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Ojej, Katesia, ale Ci ten kapucyn wytłumaczył, istna demagogia. Warto chyba czasem coś poczytać, tak nie zależnie.
Skąd się wzięło imię Boga Jahwe bądź Jehowa? Żydzi mieli nie nadużywać imienia Boga (p. dekalog), ale posunęłi się za daleko i używali tylko Adonai- Pan, stąd imię Boga - tetragram - JHWH- poszedł w zapomnienie. Zostały spółgłoski, nie wiadomo, jak je uzupełnić samogłoskami. Wcześniejsza wersja brzmiala Jehowa (takie imię używano w staropolszczyźnie, kto nie wierzy, niech poczyta Kochanowskiego), później doszli do wniosku naukowcy, że to może jednak Jahwe. Stąd całe zamieszanie. Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieli. Co do Biblii, owszem, istnieje wiele tłumaczeń Biblii, nie tylko B. Tysiąclecia, o ile mi wiadomo, świadkowie posługiwali się Biblią w tłumaczeniu protestanckim. Jest takie stowarzyszenie Gedonitów, teraz mam nadzieję, że nie pokręciłam, które zajmuje się tłumaczeniami i propagowaniem Biblii i rozdaje je w formie kieszonkowej. Bardzo popularne to w USA. Poza tym istnieje wiele kontrowersyjnych tłumaczeń Biblii, np. postmodernistyczne, w kótrym Boga nazywa się Matką-Ojcem. Co do samej Biblii - to nie zauważyłam, żeby świadkowie ją okroili. Warto się chyba zastanowić nad pojęciem samej Biblii i nad tym, że nie ma jednej Biblii, nie wiemy, co powinno w jej skład w chodzić, a co nie. Są tzw. księgi kanoniczne i tzw. apokryfy, które nie weszły w skład Biblii decyzją arbitralną człowieka, nie Boga. Jak ktoś nie wierzy, niech poczyta o dziejach tłumaczeń Pisma Świętego. Naukowcy ciągle badają owe apokryfy, zarówno starotestamentowe, jak i nowotestamentowe, bo sa niezywkle ciekawe. Ale to była czyjąs decyzja, że uznał takie księgi za apokryfy. |
![]() ![]() |
![]() |
#24 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Poza tym naukowcy od języków starożytnych ciągle pracują nad tłumaczeniami różnych pism. Dlatego to się ciągle zmienia.
Dla tłumaczenia Biblii ważne jest, czy się tłumaczy bezpośrednio z hebrajskiego, aramejskiego, greckiego (w takich językach pisano Biblię) czy z łacińśkiej Wulgaty. Istnieje taki trend, aby docierać do tekstów pierwotnych, nie zniekształconych przez następne tłumaczenia. |
![]() ![]() |
![]() |
#25 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Świadkowie Jehowy - co wy o tym myślicie?
nie mam za dużo styczności ze Świadkami Jehowy, chociaż zdarzyło mi się spotkać parę natarczywych osób, teraz już wiem, że jedynym wyjściem jest szybkie zatrzaśnięcie drzwi
![]() ![]()
__________________
Justa ![]() Klikaj codziennie: http://www.zmilosciserc.pl/donate.php http://www.pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl Nie udzielam indywidualnych porad poza forum! |
![]() ![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 844
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Smoku az cie dotkne, bo madrze prawisz
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#27 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Świadkowie Jehowy - co wy o tym myślicie?
wg żadnego podziału świadkowie Jehowy nie są sektą, tak jak sektą nie są mormoni, adwentyści, epifaniści, badacze Pisma świętego i inne ugrupowania religijne w Polsce, ja wymieniłam tylko część tych chrześcijańskich.
Proszę nie rzucać słów na wiatr. A to, że świadkowie wykorzystują ludzi po przejściach- to chyba naturalne, że człowiek w obliczu różnych tragedii szuka pocieszenia w religii, ale to jego sprawa w jakiej. |
![]() ![]() |
![]() |
#28 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-02
Wiadomości: 403
|
Dot.: Świadkowie Johowy - co wy o tym myślicie?
Jest uznawana za destruktywną sektę posługującą się psychomanipulacją (figurują w dominikańskim rejestrze sekt chyba)..mi osobiście nie podoba się sposób werbowania nowych członków oraz średniowieczne wręcz wstecznictwo jeśli chodzi o transfuzje krwi... uznaję że każda religia jest grożna jeśli towarzyszyć jej będzie fanatyzm, brak tolerancji i zaślepienie jej członków..u nas w mieście połowa kamienic dookoła katedry została przekazana testamentem kościołowi katolickiemu przez starsze osoby z pominięciem potomków..wmówiono im podobnież wstęp wolny do nieba po śmierci
![]() Edytowane przez akira Czas edycji: 2006-02-28 o 11:00 |
![]() ![]() |
![]() |
#29 |
Wtajemniczenie
|
Dot.: Świadkowie Jehowy - co wy o tym myślicie?
lain, dziękuję za miłe słowa, napisałam to tylko dlatego, bo nie lubię, jak się powtarza obiegowe opinie, niczemu to nie służy.
|
![]() ![]() |
![]() |
#30 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 12 341
|
Dot.: Świadkowie Jehowy - co wy o tym myślicie?
Cytat:
__________________
to klucz do życia |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:54.