|
|||||||
| Notka |
|
| Emigrantki Emigrantki to forum dla "zagranicznych" Wizażanek. Wejdź, poznaj rodaczki, wymień się opiniami i swoim doświadczeniem. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
|
wyjazd za granicę
Witam! Mam okazję wyjechaż z moim ukochanym do Londynu. Mieszkalibyśmy u siostry ciotecznej, czyli bez obaw o mieszkanie. Wszystko wydaje się normalne żeby nie moje wątpliwości. Boje się jechać za granicę, nie wiem co mnie czeka, jeszcze te ataki terrorystyczne. znam język a boje się że się nie dogadam. Jeszcze jakiś rok temu rzuciłabym wszystko i pojechałabym ale im bliżej tej idei tym bardziej nie chce mi sie tam jechac. Wiem że tutaj nie ma perspektyw na życie dla młodych. Powinniśmy przynajmniej na mieszkanie zarobić... Może to głupi post ale powiedzcie co o tym myślicie, czy są powody do obaw?
__________________
Rasowa |
|
|
|
|
#2 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 246
|
Dot.: wyjazd za granicę
Jakie ataki terrorystyczne?? Jej był dopiero jeden albo może dwa ale tylko jedne głośny..przecież tam co chwilę nikt nic nie wysadza. Mieszkanko masz u siostry, jechałabyś ze swoim kochanym więc w sumie ja bym się nie wahała. Nie będziesz sama. Jakoś się dogadasz, na początku pewnie będzie Ci trudno ale potem Ci przejdzie i się wtopisz w towarzystwo na pewno
Więc nie zastanawiaj się tylko jedź na spotkanie przygody!!
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: wyjazd za granicę
Czy masz tam zapewniona prace? Czy mieszkanie jest pewne, tzn czy osoba u ktorej macie mieszkac nie wycofa sie? I czy wszystko jest juz z nia uzgodnione tzn podzial kosztow w zwiazku z waszym u niej mieszkaniem?
Jesli tak, to ja radze jechac Mieszkam od 6 lat w Niemczech, przyjechalam tu bez calkowitej znajomosci jezyka, z dwojka dzieci ktore tez jezyka nie znaly. Maz mial tu szanse na ciekawsza prace niz w Polsce i zdecydowalismy sie na wyjazd w ciagu dwoch dni. Strasznie sie balam, bylam wprost przerazona, ale pojechalam, bo chcialam sprobowac czegos nowego i dac szanse swojej rodzinie na lepsze zycie. Pierwsze pol roku bylo okropne, ale przetrwalismy i teraz nie zalujemy. Lepiej jechac i ewentualnie wrocic kiedy cos nie wyjdzie a nie zalowac przez cale zycie, ze sie nie pojechalo. Co do terrorystow, to moga uderzyc wszedzie i w kazdego, nie ma gwarancji, ze jesli zostaniesz to ci sie nic nie stanie. Pozdrawiam i zycze powodzenia
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#4 |
|
Użytkownik ma kliknąć w link aktywujący (mail)
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Mielec
Wiadomości: 129
|
Dot.: wyjazd za granicę
Ja jechalabym na Twoim miejscu bez wahania
Skoro masz zapewnione mieszkanie, nie jedziesz sama, znasz jezyk. Z komunikowaniem sie po angielsku nie bedziesz miala chyba problemow - no moze na samym poczatku, ale szybko (doslownie migiem) nabierzesz wprawy w angielskim. Ja gdybym miala taka mozliwosc to bym jechala bez zastanawiania sie. Prace jak sie chce i stara, to sie znajdzie i to nie jedna. A ataki terrorystyczne to zaden argument. Codziennie sie to na calym swiecie dzieje, ale sie o tym nie mowi. W Londynie byl powazny atak terrorystyczny, ale nie sadze by doszlo do kolejnego. Poza tym Londyn to wieeeelkaaa metropooooolia. A przeciez i nawet w Polsce moze sie to zdarzyc (tfu, tfu). U mnie (w Manchesterze) tez byl kilka temu grozny atak terrorystyczny na wielkie centrum handlowe, w ktorym niemal zawsze robie zakupy, ale jakos nie mysle o tym.Mieszkam teraz w Anglii, niestety nie na stale a na czas szkoly (niestety juz na kontynuacje studiow mnie chyba nie bedzie stac wiec szybko wroce na studia do PL), przyjechalam wlasciwie w ciemno, z biletem w jedna strone i 50 funtami w reku, oczywiscie sama, nie majac na miejscu zadnych znajomych, mieszkanie mialam zalatwione przez obcych ludzi i u obcych ludzi, wiec to tez byla jedna wielka niewiadoma. Tylko szkole mialam na 100% pewna i to mnie tu przygnalo. No i jezyk znam perfekto wiec tez z porozumiewaniem sie zero klopotu. Tak wiec wybieralam sie praktycznie w ciemno. Ale ja lubie taka adrenaline i ryzyko ![]() Nie pracuje tak jak wszyscy pozostali (dorabiam sobie kilkanascie h tyg. a to niewiele, jednak dla mnie w sam raz) bo przyjechalam sie uczyc. I wiele osob, nie tylko z Polski przyjezdza do UK z kompletna nieznajomoscia jezyka (sa i tacy, co nie rozumieja kiedy sie pyta ich o wiek - ja jednak bez jezyka nie zdecydowalabym sie na wyjazd, no chyba ze z jakas osoba, ktora wlada dobrze danym jezykiem no) bez zagwaroantowanego zakwaterowania i oczywiscie bez pracy, bo poszukiwania zaczynaja na miejscu. U wielu z nich nastepuje rozczarowanie - bo wyobrazaja sobie UK jako raj na ziemi. Podobno nie jest latwo. Ja jestem w innej sutuacji, nie mam problemow z mieszkaniem, kasa, mieszkam w malej, uroczej, kolorowej dzielnicy jak z bajki (mieszkaja tam praktycznie sami Anglicy, ja jestem jedyna Polka), jest b. przyjazna atmosfera i kazdy zawsze sie do siebie usmiecha. Moglabym tak zyc wiecznie
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: wyjazd za granicę
nad czym się tu zastanawiać. gdy dwa lata temu stanęłam przed decyzją wyjechać do stanów czy nie nie wahałam się nawet jednej minuty. po 10 minutach od propozycji mamy zbierałam potrzebne informacje do wyjazdu
![]() Nie żałuję jednego dnia z mojego roku w Stanach. Miałam zostać, ale zdecydowałam że ten kraj nie ma mi nic do zaoferowania. To czym mogłam być tam nie spełniało moich wymagań więc wróciłam. teraz sobie studiuję a za dwa lata zamierzam wyjechać i zacząć w dowolnym kraju i powiem ci że może to być i mój ukochany Wietnam, albo cudowna Anglia a może ciepła Grecja jak z książek Kazantzakisa. Uważam że człowiek jest obywatelem świata i powinien tak szukać miejsca na ziemi aż znajdzie i nie ma się co zastanawiać. Zycie jest za krótkie żeby gnieździć się tam gdzie jest ot tak dobrze...ma być wspaniale! ![]() na dodatek powiem ci że czytam przewodnik dla "przyszłych" mieszkańców Wietnamu...kto wie...nie tu to tam...nie można się bać, bo wróćić zawsze można
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 25 976
|
Dot.: wyjazd za granicę
Ja też uważam,że jeśli macie taką możliwośc to należy z niej skorzystać.Na początek macie już zapewniony dach nad głową.A to już bardzo dużo ,a siostra cioteczna na pewno pomoże wam poszukać pracy.Jeśli mie macie w Polsce żadnych zobowiązań ,to może być dobra okazja,żeby zarobić na własne mieszkanko,jak piszesz
.
__________________
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 11 548
|
Dot.: wyjazd za granicę
gdy wybieramy sie w nieznane to zawsze sa obawy...
... ale wydaje mi sie, ze warto sprobowac... tym bardziej, ze macie sie gdzie zaczepic... nie jedziecie zupelnie w ciemno...a jezyka na miejscu szybko sie podszkoli ... i gdybys podjela decyzje to zawsze mozna przed wyjazdem przypomniec sobie slowka i proste zdania...
__________________
|
|
|
|
|
#8 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
|
Dot.: wyjazd za granicę
Dziękuję za słowa otuchy
I tak jak wszystko będzie załatwione to pojade, pewnie nie będę miała czasu na zastanawianie się. No cóż zobaczymy jak to będzie...
__________________
Rasowa |
|
|
|
|
#9 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 011
|
Mam podobna sytuacje i kupe wahań. Ciocia zaprasza mnie do Londynu na wakacje. Miałabym gdzie mieszkać i wszystko miałabym zapewnione. Powiedziała, że teraz rozejrzy się za jakąś pracą dla mnie, na stanowisku kelnerki. Tylko ja sie boje.. i wciąż się waham.. no i moja nauka języka, która trwa tylko póltora roku, obawiam się, że nie wystarczy. Nie wiem czy warto jechać..
__________________
- |
|
|
|
|
#10 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
|
Dot.: wyjazd za granicę
No właśnie! zawsze są jakieś wątpliwości. Trzymajmy za siebie kciuki i pewnie będzie ok. Ja języka uczę się 7 lat i się boję, mój kochany w ogóle nie zna i nie przejmuje się. No cóż, my dziewczyny zawsze mamy wątpliwości... Za dużo chyba myślimy
__________________
Rasowa |
|
|
|
|
#11 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 25 976
|
Dot.: wyjazd za granicę
Cytat:
.Tym bardziej,że na razie byłby to wyjazd na wakacje-skorzystaj z szansy .
__________________
|
|
|
|
|
|
#12 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: wyjazd za granicę
Zuziunia nie sądzę, abyś miała czego się bać. Najważniejsze, że nie jedziesz sama, tylko z TŻ. Powinnaś być bardzo zadowolona
__________________
Okna funkcjonują w obie strony, lustra tylko w jedną . |
|
|
|
|
#13 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 613
|
Dot.: wyjazd za granicę
Cytat:
__________________
Rasowa |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Emigrantki
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:50.





Więc nie zastanawiaj się tylko jedź na spotkanie przygody!!
Mieszkam od 6 lat w Niemczech, przyjechalam tu bez calkowitej znajomosci jezyka, z dwojka dzieci ktore tez jezyka nie znaly. Maz mial tu szanse na ciekawsza prace niz w Polsce i zdecydowalismy sie na wyjazd w ciagu dwoch dni. Strasznie sie balam, bylam wprost przerazona, ale pojechalam, bo chcialam sprobowac czegos nowego i dac szanse swojej rodzinie na lepsze zycie. Pierwsze pol roku bylo okropne, ale przetrwalismy i teraz nie zalujemy.
to zaden argument. Codziennie sie to na calym swiecie dzieje, ale sie o tym nie mowi. W Londynie byl powazny atak terrorystyczny, ale nie sadze by doszlo do kolejnego. Poza tym Londyn to wieeeelkaaa metropooooolia. A przeciez i nawet w Polsce moze sie to zdarzyc (tfu, tfu). U mnie (w Manchesterze) tez byl kilka temu grozny atak terrorystyczny na wielkie centrum handlowe, w ktorym niemal zawsze robie zakupy, ale jakos nie mysle o tym.
-> co sroce w oko wpadnie 





