Czy jecie zdrowo? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-04-16, 16:34   #1
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 507

Czy jecie zdrowo?


Napiszcie szczerze: czy zdrowo się odżywiacie? I co dla Was znaczy zdrowe odżywianie? Co jecie na co dzień, a co od święta? Czego w swojej diecie unikacie, z czego całkiem zrezygnowalyscie? Jakie korzyści zdrowego odzywiania zauważylyscie?
Ja ze swojej strony mogę napisać, że konsekwencją zdrowej diety jest przede wszystkim dobra praca układu pokarmowego, bez dolegliwości typu wzdęcia, zaparcia, odbijanie itd. Nie czuję się ociężała, mam więcej energii.
Gdy patrzę na to, co ludzie wrzucają do koszyków w marketach, to wydaje mi się, że większość z nich nie zastanawia się co tak naprawdę ładuje do swojego organizmu. Co o tym myślicie?
Chciałabym, żeby był to wątek do luźnej dyskusji na tematy żywieniowe.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014
syklamen jest offline  
Stary 2018-04-16, 17:04   #2
Cytokina
Interleukina Druga
 
Avatar Cytokina
 
Zarejestrowany: 2015-10
Lokalizacja: Piła
Wiadomości: 1 141
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Myślę, że jestem gdzieś pośrodku. Ani zdrowo ani niezdrowo.

Nie jem fastfoodów, bardzo ograniczyłam smażone jedzenie i tłuste. Na co dzień staram się sama przygotowywać posiłki ze składników świeżych i nieprzetworzonych, ale czasami zdarzy mi się kupić jakieś gotowe danie na szybko. Wybieram produkty pełnowartościowe, czytam składy. Uwielbiam słodycze, od dłuższego czasu mocno je ograniczam. Nie używam cukru, bardzo mało solę. Jem dużo owoców i warzyw. Staram się żeby moje posiłki były w miarę różnorodne, zróżnicowane. Piję głównie wodę.

Z drugiej strony mam tendencję do zjadanie zbyt dużych porcji, jedzenia zbyt szybko, w biegu. Robię zbyt duże przerwy między posiłkami przez co potem głodna rzucam się na jedzenie i znowu jem zbyt dużo. Na co dzień staram się tego pilnować, ale czasami różnie to bywa. Jak siedzę i się uczę to nie kontroluję ile podjadam. Co prawda kupuję zdrowe przekąski typu orzechy, wafle ryżowe, owoce, więc lepsze to niż czipsy czy paluszki, ale i tak zjadam ich zbyt wiele. Jak spotykam się ze znajomymi to nie odmawiam sobie pizzy, słodkich napojów czy niezdrowych przekąsek.
Co tu ukrywać - uwielbiam jedzenie.

Zauważyłam, że jak lepiej jem to mam znacznie ładniejszą cerę (co wiążę głównie z ograniczeniem słodyczy). Jeśli chodzi o pracę układu pokarmowego to różnie bywa, bo po sałacie czy buraczkach mam tendencję do biegunek Na co dzień nie widzę większej różnicy, czuję ją jak przestanę się pilnować - od razu robię się ociężała, zatrzymuje mi się woda w organizmie.
Cytokina jest offline  
Stary 2018-04-16, 17:17   #3
rukolka
Wtajemniczenie
 
Avatar rukolka
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 044
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Staram się, ale nie zawsze mi to wychodzi. Nie lubię i nie umiem gotować, więc tym gorzej. Ale jem sporo warzyw, za owocami nie przepadam, mięso raczej tylko białe, nie słodzę, praktycznie nie używam soli, nie jem jogurtów (czasem naturalny, ale rzadko), pieczywo i makarony tylko pełnoziarniste, ryż przeważnie ciemny. Słodzonych napojów nie piję w ogóle - piję głównie wodę, zieloną i białą herbatę i niestety dużo kawy. Fast foody jem raczej rzadko, ale jak mam ochotę to sobie nie odmawiam. Jestem uzależniona od słodyczy, zwłaszcza zimą. Prawie zawsze czytam składy tego co kupuję. Ogólnie czuję się dobrze, nie mam problemów zdrowotnych ani żołądkowych, ale sporo rzeczy chciałabym zmienić w swojej diecie.
rukolka jest offline  
Stary 2018-04-16, 17:44   #4
khloe
Strzelaj lub emigruj!
 
Avatar khloe
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Medellin!
Wiadomości: 17 543
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez Cytokina Pokaż wiadomość
Myślę, że jestem gdzieś pośrodku. Ani zdrowo ani niezdrowo.

Nie jem fastfoodów, bardzo ograniczyłam smażone jedzenie i tłuste. Na co dzień staram się sama przygotowywać posiłki ze składników świeżych i nieprzetworzonych, ale czasami zdarzy mi się kupić jakieś gotowe danie na szybko. Wybieram produkty pełnowartościowe, czytam składy. Uwielbiam słodycze, od dłuższego czasu mocno je ograniczam. Nie używam cukru, bardzo mało solę. Jem dużo owoców i warzyw. Staram się żeby moje posiłki były w miarę różnorodne, zróżnicowane. Piję głównie wodę.

mam tak samo.

Wydaje mi się, że jem dużo warzyw, to na plus.
Unikam syropu g-f.

Staram sie jeśc smażone i słodkie tylko na imprezach, bo wtedy bardzo źle sie czuje- mam tendencję do zatrzymywania wody i po takich posiadówach nie mogę założyć pierścionków, bo mam tak opuchniętę ciało.

Chciałabym pić wiecej wody, a mniej kawy, choć i tak za dużo jej nie piję- bo 1 z fusami i 2 rozpuszczalne, do tego bardzo słabe.
__________________

Przejechane na rowerze w 2018:
3 013 km

2017 rok --> 2 383 km

LUXdziewczyna
Zaginiona córka Grabaża
khloe jest offline  
Stary 2018-04-16, 18:03   #5
KattMM
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 60
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Staram się. Jem dużo warzyw i owoców, mięso głównie drób i ryby. Słodycze tylko od czasu do czasu, fast foody tak samo. Unikam oleju palmowego.
KattMM jest offline  
Stary 2018-04-16, 18:36   #6
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 14 110
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Dawka czyni truciznę.

Uważam ze jem zdrowo.
Jem wszytko. Smażone, cukier, gluten, tłuste mięsa, pizzę, fastfoody.
Jedynie nie piję mleka nie ukwaszonego bo nie toleruję laktozy i bardzo ograniczam w ogóle nabiał bo mi nie służy. Nie jem też soi, nieznoszę jej po prostu i to aż do obrzydzenia.

IMO , zdrowe jedzenie to kwestia proporcji pomiędzy tym czego ile zjadamy, a nie szaleństwo unikania, wykluczania, bania się.

Przede wszystkim zdrowa powinna być głowa, jak z nią ok, to i jedzenie będzie ok.
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Uważaj na historie, które sobie opowiadasz.
Cixin Liu

cava jest offline  
Stary 2018-04-16, 18:38   #7
nelciak
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 991
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Jem chyba średnio zdrowo.
Kawa - zwykle 1 dziennie, rzadko 2. Herbata zwykle jedna. Poza tym woda i zioła. Raczej nie piję soków.
Mniej warzyw, niż bym chciała, ale pracuję nad tym, no może poza strączkowymi, bo tych jem dużo. Sporo kasz, płatków, owoców, jajek, nasion. Czasem białe pieczywo. Nabiału niewiele, głównie jogurty naturalne.
Pizza średnio raz na miesiąc. Nie lubię większości sklepowych słodyczy. Największy grzech to chyba ze uwielbiam smażone.
Nie widzę u siebie żadnej korelacji pomiędzy tym, na ile zdrowo jem (miewam gorsze i lepsze okresy), a jak się czuję, co niezbyt mnie motywuje do większego starania się

Edytowane przez nelciak
Czas edycji: 2018-04-16 o 18:40
nelciak jest offline  
Stary 2018-04-16, 19:41   #8
kopnienta
nie kopniĘta
 
Avatar kopnienta
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 40 649
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Mimo, że jem zdrowe produkty, to uważam, że nie jem zbyt zdrowo.
Taki paradoks.
Jem owoce, ale jem ich za dużo. Nie powinnam jeść tyle owoców, bo to w większości sam cukier. Co z tego, że zdrowy? Nic, jeśli się go przyjmuje w takich ilościach jak ja. Potrafię zjeść w ciągu dnia ze 2-3 banany, ze 3 kiwi, do tego poprawić połową kiści winogron czy wsypać do jogurtu naturalnego jeszcze z garść truskawek, drugą garść borówek i trzecią garść malin. To jest chyba za dużo jak na jeden dzień. A podczas blenderowania ilość owoców łatwo niestety przedobrzyć robiąc sobie smoothie, koktajl, mus owocowy, lody, sorbet itp.

Jem za mało warzyw. A jak już jem te warzywa to te z patelni czyli smażone czasem na kanapce się zdarzy jakiś ogórek, pomidor czy rzodkiewka. Czasem zjem sałatę z pomidorem... za mało...

Jem mnóstwo kasz, ryżów, makaronów - znowu, nie dość, że owoce mają węglowodany, to dokładam sobie tych węglowodanów w kaszach, ryżach i makaronach.

Mięso - jem rzadko. Może 1-2 dni w tygodniu jak jadę do TŻ-a. Czasem do 2 tygodnie się widzimy, więc i przez 2 tygodnie potrafię nie jeść mięsa, chyba, że mnie wyjątkowo najdzie to piekę kurczaka.

Nabiał - jem jogurt naturalny w ilościach hurtowych, jajka w różnej formie, biały ser, mleko. Nie mam żadnych rewolucji.

Moją zmorą są słodycze - znowu węglowodany i cukry

Kebaby, pizze, tortille, haburgery, mc'donaldy itp. fastfoody w wersji słonej - zdarza się raz na 2-3 miesiące.

Nie jem:
- serków, jogurcików smakowych,
- zupek chińskich, zup z torebki, sosów z torebki, innych wynalazków z torebki,
- chipsów (ewentualnie z garść od kogoś), paluszków i innych słonych przekąsek
- niektórych owoców i warzyw (bo mam skręt kiszek po wybranych)
- soków, napojów, energetyków, kawy, herbaty itp. (tylko woda)


Tak jak pisze cava - dawka czyni truciznę. U mnie zdecydowanie owoce i słodycze powinnam ograniczyć.
__________________
Cytat:
To bardzo ciekawe, że każdy taki mądry, że pisze "bierz zwierzę ze schroniska!"
Po co zatem ludzie robią sobie swoje dzieci?
Bierzmy te z domu dziecka, one też biedne i skrzywdzone, miłości potrzebują!
kopnienta jest offline  
Stary 2018-04-16, 19:50   #9
476bc3dbac029ec3a9e93a7df5eb47c70ae0ad31
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 319
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Jak mieszkałam w Polsce to piłam ogromne ilości zielonej herbaty. Nie miałam jakiejś ulubionej marki.

Teraz mieszkam w Niemczech i tu herbata zielona mi zupełnie nie smakuje. Zupełnie nie wiem, z czego to wynika. Jak odwiedzam Polskę to zawsze przywożę sobie kilka paczek i ona jest pyszna, ale ta tutaj jest obrzydliwa. Próbowałam różnych marek, bo sądziłam, że może za tanią kupuję, ale to nie to.

W składzie zarówno polskich jak i niemieckich herbat jest tylko "herbata" i czasami aromat, nic więcej. Ma ktoś pomysły co może być źródłem różnicy?

Poza tym brakuje mi za granicą kasz. W Polsce zajadałam się gryczaną, tutaj nie jestem w stanie dorwać. I kiełków, tutaj supermarkety nie sprzedają. I zup naturalnych do odgrzania.

Więc nie, nie odżywiam się zdrowo.
476bc3dbac029ec3a9e93a7df5eb47c70ae0ad31 jest offline  
Stary 2018-04-16, 19:56   #10
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 935
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Jem... rozmaicie raz zdrowo, raz mniej zdrowo, tzn. jak już wyżej zostało wspomniane - jem prawie wszystko. Smażone, pieczone, gotowane, czasami fastfoody, bo nie widzę sensu w demonizowaniu, a mak od czasu do czasu nie jest zły. Piję alkohol, a do alkoholu lubię chipsy. Co tu ukrywać, jeśli gdzieś wychodzę to nię sączę jednego drinka przez cały wieczór, a po alko gastrofaza jest zawsze.

W tygodniu jem na tyle zdrowo, że w weekendowe wyskoki sobie darowuję rygor.

Lubię warzywa, mam problem z owocami, zwyczajnie lubię tylko maliny i truskawki, resztę zjadam "bo wypada". Absolutnie nie ruszam owocowych jogurcików napakowanych cukrem. Jeśli mam ochotę na coś słodkiego to po prostu kupuję batona. Jeśli jednak wybieram jogurt naturalny do miksowania z owocami to sprawdzam, żeby miał w składzie tylko to co mieć powinien. Staram się po prostu nie nabierać na żywność, która tylko zdrową udaje. W 95% sama gotuję, nie kupuję gotowców pa za wspominanym od czasu do czasu makiem czy innym kfc.

Nie jem strączków, ewidentnie mi nie służą, nawet żartobliwie mówię, że mój organizm jest 100% za miesęm i odrzuca dietę wegańską.
__________________
aktualizacje
Wolha wRedna jest offline  
Stary 2018-04-16, 20:07   #11
nelciak
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 991
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez kopnienta Pokaż wiadomość
Mimo, że jem zdrowe produkty, to uważam, że nie jem zbyt zdrowo.
Taki paradoks.
Jem owoce, ale jem ich za dużo. Nie powinnam jeść tyle owoców, bo to w większości sam cukier. Co z tego, że zdrowy? Nic, jeśli się go przyjmuje w takich ilościach jak ja. Potrafię zjeść w ciągu dnia ze 2-3 banany, ze 3 kiwi, do tego poprawić połową kiści winogron czy wsypać do jogurtu naturalnego jeszcze z garść truskawek, drugą garść borówek i trzecią garść malin. To jest chyba za dużo jak na jeden dzień. A podczas blenderowania ilość owoców łatwo niestety przedobrzyć robiąc sobie smoothie, koktajl, mus owocowy, lody, sorbet itp.

Jem za mało warzyw. A jak już jem te warzywa to te z patelni czyli smażone czasem na kanapce się zdarzy jakiś ogórek, pomidor czy rzodkiewka. Czasem zjem sałatę z pomidorem... za mało...

Jem mnóstwo kasz, ryżów, makaronów - znowu, nie dość, że owoce mają węglowodany, to dokładam sobie tych węglowodanów w kaszach, ryżach i makaronach.

Mięso - jem rzadko. Może 1-2 dni w tygodniu jak jadę do TŻ-a. Czasem do 2 tygodnie się widzimy, więc i przez 2 tygodnie potrafię nie jeść mięsa, chyba, że mnie wyjątkowo najdzie to piekę kurczaka.

Nabiał - jem jogurt naturalny w ilościach hurtowych, jajka w różnej formie, biały ser, mleko. Nie mam żadnych rewolucji.

Moją zmorą są słodycze - znowu węglowodany i cukry

Kebaby, pizze, tortille, haburgery, mc'donaldy itp. fastfoody w wersji słonej - zdarza się raz na 2-3 miesiące.

Nie jem:
- serków, jogurcików smakowych,
- zupek chińskich, zup z torebki, sosów z torebki, innych wynalazków z torebki,
- chipsów (ewentualnie z garść od kogoś), paluszków i innych słonych przekąsek
- niektórych owoców i warzyw (bo mam skręt kiszek po wybranych)
- soków, napojów, energetyków, kawy, herbaty itp. (tylko woda)


Tak jak pisze cava - dawka czyni truciznę. U mnie zdecydowanie owoce i słodycze powinnam ograniczyć.
Specem nie jestem, ale doradziłabym:
- jako alternatywę do jogurtu z owocami - serek wiejski z warzywami (pomidor, papryka, rzodkiewka) i pestkami
- shaki moim zdaniem to złooo! chyba, że są mocno oparte na warzywach. ale łatwo popaść w pułapkę polegającą na tym, ze shake z masy owoców wypijasz raz-dwa, i w ten sposób ładujesz organizmowi sporo cukru, a nie zachodzi proces gryzienia i żucia - więc organizm nie do końca czai, ze dostal pokarm
- maliny, jeżyny, porzeczki i jagody to owoce, które mają stosunkowo mało cukrów
nelciak jest offline  
Stary 2018-04-16, 20:14   #12
kopnienta
nie kopniĘta
 
Avatar kopnienta
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 40 649
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez nelciak Pokaż wiadomość
Specem nie jestem, ale doradziłabym:
- jako alternatywę do jogurtu z owocami - serek wiejski z warzywami (pomidor, papryka, rzodkiewka) i pestkami
- shaki moim zdaniem to złooo! chyba, że są mocno oparte na warzywach. ale łatwo popaść w pułapkę polegającą na tym, ze shake z masy owoców wypijasz raz-dwa, i w ten sposób ładujesz organizmowi sporo cukru, a nie zachodzi proces gryzienia i żucia - więc organizm nie do końca czai, ze dostal pokarm
- maliny, jeżyny, porzeczki i jagody to owoce, które mają stosunkowo mało cukrów
Serek wiejski to dla mnie jest fuj - ta konsystencja jakichś kóz z nosa z glutami No nie To już wolę twaróg z rzodkiewką Ale to dalej jest słone a ja uwielbiam słodkie, stąd podejrzewam miłość do owoców a nie do warzyw

No właśnie takie zblenderowane, zmiksowane żarełko jest bardzo wygodne, szybkie i w ogóle - uwielbiam. Ale tak jak mówię, łatwo przesadzić. Bo inaczej wyglądają 3 banany i 2 jabłka w całości a inaczej takie w musie. Tego musu jest optycznie mniej niż w wersji stałej.
__________________
Cytat:
To bardzo ciekawe, że każdy taki mądry, że pisze "bierz zwierzę ze schroniska!"
Po co zatem ludzie robią sobie swoje dzieci?
Bierzmy te z domu dziecka, one też biedne i skrzywdzone, miłości potrzebują!
kopnienta jest offline  
Stary 2018-04-16, 20:42   #13
Cinderella Girl
Pigs do fly!
 
Avatar Cinderella Girl
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 8 072
GG do Cinderella Girl
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Parę lat temu zrobiłam rewolucję w swoim odżywaniu. Dzięki temu dzisiaj ważę 10kg mniej Cellulit zniknął zupełnie, szczypię, napinam, ale nie mam go ani grama. W dodatku całe życie zmagałam się z okropną oponką i boczkami po których dzisiaj nie ma prawie śladu (ogólnie spadło mi stamtąd 15cm). W dodatku byłam nieproporcjonalna - góra większa od dołu, takie jakby jabłko. Po przejściu na zdrowe odżywianie i zrzuceniu kilogramów (z 62kg na 52kg), sylwetka mi się wyproporcjonowała i zniknął drugi podbródek. Nie mam skakań wagi, wszystko ładnie stoi w miejscu.

Teraz co jem (lub czego nie jem):

- w ogóle nie piję alkoholu - po prostu zero; odrzuciło mnie totalnie.
- praktycznie w ogóle nie jem chleba - może z 1 mała kromka tygodniowo gdzieś tam wpadnie (i to zawsze tostuję), ale i to nie.
- jestem na tzw. low carbs, czyli jeżeli jem węglowodany proste (ryże, makarony, itd.), to w niewielkich ilościach (wielkości mojej pięści), na rzecz większej ilości warzyw, czy zdrowych tłuszczy (orzechy, awokado, oliwa z oliwek, nasiona chia).
- staram się nie smażyć, ale jeżeli już to używam do tego oleju kokosowego (wiem, że go masakratycznie zdemonizowano w mediach niedawno, ale ja mam to w d. bo czuję, że mi ten olej zwyczajnie służy dużo bardziej niż jakikolwiek inny).
- z mięs jem głównie kurczaka (tego eko)

Zjadam dwa posiłki dziennie (późne śniadanie i obiado-kolacje), a na przekąski w ciągu dnia mam orzechy, czy owoce.

Moje dzienne, przykładowe menu:

-kawa z mlekiem
- koktajl: robię naprzemiennie albo z borówkami i malinami, i połówką banana, albo z awokado i mango - stały w tych koktajlach jest kefir, płatki owsiane, orzechy włoskie, nasiona chia, nasiona goji, wiórki kokosowe, łyżeczka masła orzechowego 100%, białko konopi. Wszystko to blenduję i jem.
- przekąski: orzechy włoskie/lub banan/sok marchwiowy lub pomarańczowy świeżo wyciśnięty.
- obiado-kolacja: - zazwyczaj ryż z kurczakiem w pikantnym sosie paprykowym z przyprawami. Czasami też zupę gotuję i tu już różnie: grochowa, krupnik, czy żurek. Raz na miesiąc zjem stek z brokułami i buraczkami gotowanymi. Czasami jajka gotowane, czasami spaghetti, czasami zgrillowane skrzydełka z kurczaka, itp.

Czuję, że służy mi ta dieta, bo mam płaski brzuch, zero zaparć, cellulitu i dobre samopoczucie, do toalety chodzę jak w zegarku. Zanim przeszłam na to zdrowsze odżywanie, miałam brzuch jak balon, a do toalety raz na 3 dni chodziłam (masakra).

Jest okay, aczkolwiek chciałabym mięso ograniczyć do 2x na tydzień, na rzecz jedzenia większej ilości warzyw, bo teraz mięso jem ok 4-5x w tygodniu. No i ciut ograniczyć owoce, bo jem ich dość sporo, aczkolwiek nie mam wrażenia, że mi nie służą, czy, że tyję od nich (z takimi opiniami się tu na Wizażu spotykałam).

Może ktoś się czymś zainspiruję
__________________
It's not your job to like me - it's mine.

Robyn https://www.youtube.com/watch?v=8o5BHH9U2Mg

Edytowane przez Cinderella Girl
Czas edycji: 2018-04-16 o 20:47
Cinderella Girl jest offline  
Stary 2018-04-16, 20:43   #14
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 935
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez kopnienta Pokaż wiadomość
Serek wiejski to dla mnie jest fuj - ta konsystencja jakichś kóz z nosa z glutami No nie To już wolę twaróg z rzodkiewką Ale to dalej jest słone a ja uwielbiam słodkie, stąd podejrzewam miłość do owoców a nie do warzyw
Przepraszam, ale no nie mogłam, genialne porównanie

Przypomniałam sobie o innym moim grzechu. Uwielbiam sól, dodaję jej zwyczajnie za dużo do wszystkiego.
__________________
aktualizacje
Wolha wRedna jest offline  
Stary 2018-04-16, 20:46   #15
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 14 110
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez kopnienta Pokaż wiadomość
Serek wiejski to dla mnie jest fuj - ta konsystencja jakichś kóz z nosa z glutami No nie To już wolę twaróg z rzodkiewką Ale to dalej jest słone a ja uwielbiam słodkie, stąd podejrzewam miłość do owoców a nie do warzyw

No właśnie takie zblenderowane, zmiksowane żarełko jest bardzo wygodne, szybkie i w ogóle - uwielbiam. Ale tak jak mówię, łatwo przesadzić. Bo inaczej wyglądają 3 banany i 2 jabłka w całości a inaczej takie w musie. Tego musu jest optycznie mniej niż w wersji stałej.
Ja tam uważam, ze nie da się zjeść za dużo owoców.
Ten bzdet wszechczasów ze owoce ( węglowodany ) złe bo cukier to jeden z najbzdurniejszych i najszkodliwszych memów dotyczących odżywiania człowieka.
Ujmę to tak, węglowodany z naturalnych nie przetworzonych produktów pełnych witamin, minerałów i błonnika zawsze są ok i powinny być podstawa diety. Na pewno nie powinny być podstawą diety węglowodany z produktów przetworzonych, a zwłaszcza pochodzące ze współczesnej, zmodyfikowanej pszenicy. Ziemniak, jabłko, tak. Makaron - od święta i z dużym umiarem.

Szejki też są ok. Tylko naleźy je jeść łyżeczką i każdy kęs mieszać ze śliną a nie wypijać. ( natomiast soki, nawet świeżo wyciskane uważam za szkodliwe, bo odrzucono z nich twarda błonnikową masę która reguluje tempo przyswajania węglowodanów )

Jedzenie owoców zapobiega cukrzycy np. Są na to badania.
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Uważaj na historie, które sobie opowiadasz.
Cixin Liu

cava jest offline  
Stary 2018-04-16, 20:55   #16
khloe
Strzelaj lub emigruj!
 
Avatar khloe
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Medellin!
Wiadomości: 17 543
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Ja tam uważam, ze nie da się zjeść za dużo owoców.
Ten bzdet wszechczasów ze owoce ( węglowodany ) złe bo cukier to jeden z najbzdurniejszych i najszkodliwszych memów dotyczących odżywiania człowieka.
Ujmę to tak, węglowodany z naturalnych nie przetworzonych produktów pełnych witamin, minerałów i błonnika zawsze są ok i powinny być podstawa diety. Na pewno nie powinny być podstawą diety węglowodany z produktów przetworzonych, a zwłaszcza pochodzące ze współczesnej, zmodyfikowanej pszenicy. Ziemniak, jabłko, tak. Makaron - od święta i z dużym umiarem.

Szejki też są ok. Tylko naleźy je jeść łyżeczką i każdy kęs mieszać ze śliną a nie wypijać. ( natomiast soki, nawet świeżo wyciskane uważam za szkodliwe, bo odrzucono z nich twarda błonnikową masę która reguluje tempo przyswajania węglowodanów )

Jedzenie owoców zapobiega cukrzycy np. Są na to badania.
No dobrze,oczywiscie,ze lepiej jeść owoce,niż czekoladę,ale bez przesady...

Owoce maja sporo kalorii, a te, które je kopnieta (bez przytyku do niej,po prostu o nich wspomniala) -banany,winogrono to dużo kcal.

Te 3 banany i kiść winogron to pi razy drzwi 500 kcal. Bardzo dużo dla PRZECIETNEGO człowieka. Jak ktoś codziennie uprawia sport i nie marzy mu się schudnięcie to sobie może na to pozwolić.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

Przejechane na rowerze w 2018:
3 013 km

2017 rok --> 2 383 km

LUXdziewczyna
Zaginiona córka Grabaża
khloe jest offline  
Stary 2018-04-16, 21:17   #17
kopnienta
nie kopniĘta
 
Avatar kopnienta
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 40 649
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez khloe Pokaż wiadomość
No dobrze,oczywiscie,ze lepiej jeść owoce,niż czekoladę,ale bez przesady...

Owoce maja sporo kalorii, a te, które je kopnieta (bez przytyku do niej,po prostu o nich wspomniala) -banany,winogrono to dużo kcal.

Te 3 banany i kiść winogron to pi razy drzwi 500 kcal. Bardzo dużo dla PRZECIETNEGO człowieka. Jak ktoś codziennie uprawia sport i nie marzy mu się schudnięcie to sobie może na to pozwolić.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ogólnie jadam różne owoce Ale najczęściej banany - te są wiosna, lato, jesień, zima. A reszta to tak sezonowo raczej. Np jesienią kupuję też gruszki czy śliwki. Zimą mandarynki czy pomarańcze, latem arbuza czy brzoskwinię. Truskawki w maju i maliny w sierpniu jak urosną u TŻ-a to sobie zerwę. Zimą sporo jabłek. Winogrono od czasu do czasu. Kiwi jak jest sezon. Jagód jem mało, bo drogie. Czasem mnie naleci na jakiegoś ananasa czy inne pomelo, ale to dosyć rzadko. Chętnie bym jadła figi, ale też dosyć drogo wychodzą.

W każdym razie, jak tak zmieszam np. jogurt z bananem, do tego dodam jabłko, kiwi, garść truskawek, garść malin, płatki owsiane, ziarna słonecznika to wyjdzie sporo kcal jak na jeden posiłek. A czasem jestem bardziej głodna to wrzucam 2 banany, albo 2 kiwi, albo większy jogurt. albo dolewam mleka.
__________________
Cytat:
To bardzo ciekawe, że każdy taki mądry, że pisze "bierz zwierzę ze schroniska!"
Po co zatem ludzie robią sobie swoje dzieci?
Bierzmy te z domu dziecka, one też biedne i skrzywdzone, miłości potrzebują!
kopnienta jest offline  
Stary 2018-04-16, 21:43   #18
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 507
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Zazdroszczę osobom z które jedzą mało pieczywa, ponieważ ja jestem zdecydowanie od niego uzależniona. Kasza, ryż czy makaron mogą dla mnie nie istnieć, ale bez chleba nie przeżyję. Mogę zrezygnować ze słodyczy, ale świeży chleb czy chrupiące bułeczki będą dla mnie zawsze pokusą.
Jem I i II śniadanie, na I zazwyczaj owsianka na mleku z owocami, a na drugie zawsze coś z chlebem. Nie ważne jaką porcję owsianki bym nie zjadła, to i tak niemal od razu jestem znowu głodna, ponieważ nie zjadłam chleba. Z czego to wynika? Nie wiem. Może z przyzwyczajeń od dzieciństwa. Chleb dla moich dziadków był niemal świętością. Rodzice w dużej mierze też na tym opierają swoją dietę. Nie wiem jak można najeść się koktajlem, jogurtem z owocami, czy serkiem wiejskim z warzywami. Mogę to jeść, ale nie czuję się po tym najedzona. Staram się ograniczać ilość zjadanego chleba i jej głównie pieczywo razowe, żytnie, z ziarnami itd. Kanapki ze świeżym chlebem mogłyby zastąpić mi niemal każdy obiad.
Słodyczy nie jem teraz wcale. O dziwo nawet mnie nie ciągnie.
Jem dużo warzyw: 3-5 rodzajów na kanapkach, do obiadu, sałatki itd. Bez pomidorów nie mogę żyć.
Owoce do owsianki lub jako przekąska.
Mięso głównie kurczak, udka i piersi, mięso mielone wieprzowe, schab pieczony własnej roboty i wędlina na kanapkach. Jednak tu przeszkadza mi bardzo ładowanie dużej ilości azotanów do wędlin i kiełbas, i efekt - nadmierna slonosc, naprawdę ostatnimi czasy nie mogę tego znieść.
Sery: mozarella, twarożek, czasami żółty.
Jogurty naturalne i mleko.
Piję bardzo duże ilości zielonej herbaty. Kawę porzuciłam prawie całkowicie, czasami robię sobie rozpuszczalną z mlekiem . Alkohol, jeśli piję to drinki (tylko whisky, z colą - moja słabość) lub wino półsłodkie.
Do McDonald'sa czy innego KFC nie chodzę. Nie jem żadnych hamburgerów, czy innych takich. Pizzę, tortille, zapiekanki, frytki jeśli mam ochotę to robię sama. Jednak nie za często, ponieważ ciężkie jedzenie mi nie służy. Czuję się ociężała, mam wielki brzuch i problemy z trawieniem. Przy diecie, w której ograniczam takie rzeczy i jem w małych ilościach, ale częściej czuję się najlepiej.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014

Edytowane przez syklamen
Czas edycji: 2018-04-16 o 21:51
syklamen jest offline  
Stary 2018-04-16, 21:46   #19
lulka19
Zakorzenienie
 
Avatar lulka19
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 7 000
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Staram się. Ograniczam smażenie. Nie używam vegety , i innych wspomagaczy . Wszystko co ma w sobie glutaminian odpada. Jem parowki tylko z dobrym skladem. Mięsa Lidlowe , wędliny pieke sama. Kurczak z wolnego wybiegu. Jem trochę za mało owoców. Kocham słodkie.
Patrząc na to co ludzie wrzucają do koszyków nie dziwi mnie , że jest tyle chorób.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
3.07.2010


" 9 miesięcy noszenia, całe życie kochania"
Bartosz 11.04.2016<3
lulka19 jest offline  
Stary 2018-04-16, 21:50   #20
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 14 110
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez khloe Pokaż wiadomość
No dobrze,oczywiscie,ze lepiej jeść owoce,niż czekoladę,ale bez przesady...

Owoce maja sporo kalorii, a te, które je kopnieta (bez przytyku do niej,po prostu o nich wspomniala) -banany,winogrono to dużo kcal.

Te 3 banany i kiść winogron to pi razy drzwi 500 kcal. Bardzo dużo dla PRZECIETNEGO człowieka. Jak ktoś codziennie uprawia sport i nie marzy mu się schudnięcie to sobie może na to pozwolić.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ale to są 2 różne kwestie. Ilość kalorii można przekroczyć na wszystkim. Choć wciągnąć 1800 kalorii z owoców bez miksowania ich, to łatwe nie jest. Nawet ci od diety bananowej miksują żeby dać radę najeść się owocami.
ale banie się owoców bo cukier, bo tuczą, to jest dramat.
50o kalorii wciągnàć z owoców to jest niemała kupa jedzenia. Banany są najbardziej kaloryczne, większość owoców jest niskokaloryczna.

Ja tam 3 owoce dziennie wciagam standardowo minimum i to w okresie owocowej biedy czyli zimy. W sezonie na owoce jem je do wypeku. Ile dam radę. I zawsze latem od tego chudnę.
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Uważaj na historie, które sobie opowiadasz.
Cixin Liu

cava jest offline  
Stary 2018-04-16, 21:54   #21
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 507
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Ale to są 2 różne kwestie. Ilość kalorii można przekroczyć na wszystkim. Choć wciągnąć 1800 kalorii z owoców bez miksowania ich, to łatwe nie jest. Nawet ci od diety bananowej miksują żeby dać radę najeść się owocami.
ale banie się owoców bo cukier, bo tuczą, to jest dramat.
50o kalorii wciągnĂ☠ć z owoców to jest niemała kupa jedzenia. Banany są najbardziej kaloryczne, większość owoców jest niskokaloryczna.

Ja tam 3 owoce dziennie wciagam standardowo minimum i to w okresie owocowej biedy czyli zimy. W sezonie na owoce jem je do wypeku. Ile dam radę. I zawsze latem od tego chudnę.
Są ludzie, którzy przez całe życie są szczupli, co by nie zjedli. Taka ich uroda. Ja niestety do nich nie należę. Muszę się pilnować, bo zaraz 3 kg przybywa (głównie zimą). Jednak nie sądzę, że owoce są powodem tycia. Wystarczy popatrzeć na kolejki w McDonald'sie, czy na to, co się dzieje w marketach przed świętami (5 słoików majonezu, trzy sztuki golonki itd.) i już wszystko jasne.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014

Edytowane przez syklamen
Czas edycji: 2018-04-16 o 21:55
syklamen jest offline  
Stary 2018-04-16, 22:10   #22
Cinderella Girl
Pigs do fly!
 
Avatar Cinderella Girl
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 8 072
GG do Cinderella Girl
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Ale to są 2 różne kwestie. Ilość kalorii można przekroczyć na wszystkim.
Dokładnie. Kiedyś może bym w to nie uwierzyła, ale bazuję na własnym przykładzie. Chyba najwięcej w diecie mam własnie owoców, w dodatku piję soki owocowe i nie tyję, a wręcz przeciwnie. Mam 33 lata i wróciłam do wagi z czasów liceum (52kg) zżerając codziennie te złe owoce

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Są ludzie, którzy przez całe życie są szczupli, co by nie zjedli. Taka ich uroda. Ja niestety do nich nie należę. Muszę się pilnować, bo zaraz 3 kg przybywa (głównie zimą). Jednak nie sądzę, że owoce są powodem tycia. Wystarczy popatrzeć na kolejki w McDonald'sie, czy na to, co się dzieje w marketach przed świętami (5 słoików majonezu, trzy sztuki golonki itd.) i już wszystko jasne.
Czy ja wiem... Kiedyś też tak myślałam. Mój tata i cała jego rodzina, borykała się całe życie z nadwagą, bo "taka ich uroda". Ja i moje rodzeństwo jesteśmy z wyglądu cały ojciec i przejęliśmy te niby 'złe geny'. I owszem, przytyłam i byłam na najlepszej drodze by wyglądać jak moje wszystkie ciotki i babcia i kuzynki i rodzeństwo moje, ALE konkretnie wzięłam się za siebie, bo wiem, że z takimi tendencjami muszę. I co? I jestem szczupła. Masę walki mnie to kosztowało, zmienianie nawyków było koszmarnie trudne, ale po 3 latach stopniowego zmieniania nawyków na coraz lepsze, jedzenia mniejszych ilości, schudłam. I nagle cała rodzina w szoku no, ze jak to możliwe!

Z kolei cała rodzina mojego partnera jest szczupła, bo zdawałoby się, że "taka ich uroda", ale jak się pogrzebie i podpyta, to się okazuję, że babcia jadła całe życie niedużo i dietetycznie, to samo dziadek, oboje byli zapisani do klubu tzw. spacerowiczów, gdzie w grupach przemierzali po 10 albo i więcej kilometrów, babcia uczęszczała na aqua aerobic. Jego mama z kolei przez całe życie, od młodości wygląda tak samo, ale również je rozsądne ilości, ćwiczy jogę, chodzi na siłownię. Wujek z kolei (z figurą 20-latka, pomimo tego, ze po 60-tce) kupił skafander chyba z 30 lat temu i regularnie pływa w morzu. Dietę też ma pod kontrolą. Po prostu życie mi pokazuję, że jak się chce, to można i bardziej wierzę tutaj w "nic się z powietrza nie bierze" niz "taka czyjaś uroda" (pomijając osoby z chorobami), bo jak się pogrzebię, to się okazuję, że albo te osoby nie ćwiczą, albo jedzą stanowczo za dużo (lub niezdrowo), albo jedno i drugie.
__________________
It's not your job to like me - it's mine.

Robyn https://www.youtube.com/watch?v=8o5BHH9U2Mg
Cinderella Girl jest offline  
Stary 2018-04-16, 22:11   #23
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 935
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Ja może idealizuję to co było kiedyś, ale uważam, że jedząc tradycyjnie można wyglądać okej.

Kiedyś było tłuste jedzenie, były domowe ciasta, były owoce, wiadomo że więcej jadło się ich latem, za to zimą przetwory owocowe z dużą ilością cukru. I społeczeństwo nie było tak grube. Nikt nie potrzebował przepisów fit

Teraz mamy fastfoody i przede wszystkim bardzo przetworzone słodycze. Wiem, że nie da się do końca porównać, bo te 40-50 lat temu o wiele więcej ludzi wykonywało ciężką fizyczną pracę, a nie siedziało jak my teraz na tyłkach.
__________________
aktualizacje
Wolha wRedna jest offline  
Stary 2018-04-16, 22:52   #24
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 869
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez Wolha wRedna Pokaż wiadomość
Ja może idealizuję to co było kiedyś, ale uważam, że jedząc tradycyjnie można wyglądać okej.

Kiedyś było tłuste jedzenie, były domowe ciasta, były owoce, wiadomo że więcej jadło się ich latem, za to zimą przetwory owocowe z dużą ilością cukru. I społeczeństwo nie było tak grube. Nikt nie potrzebował przepisów fit

Teraz mamy fastfoody i przede wszystkim bardzo przetworzone słodycze. Wiem, że nie da się do końca porównać, bo te 40-50 lat temu o wiele więcej ludzi wykonywało ciężką fizyczną pracę, a nie siedziało jak my teraz na tyłkach.
Wydaje mi się, że i te ciasta domowe i przetwory możnaby zaliczyć wręcz do zdrowej diety w porównaniu z dzisiejszymi słodyczami napakowanymi różnym badziewiem i syropem g-f Tutaj tkwi problem coraz grubszego społeczeństwa jak sądzę. Tym bardziej, że część z tych dodatków do żywności może uzależniać, więc jemy więcej wcale nie czując się najedzeni ponieważ nasz organizm czeka na coś wartościowego, czujemy niedosyt.

Co do owoców, wiem po sobie, że muszę uważać na ilość bo jem mnóstwo i utrudnia mi to zrzucenie kilku kg. Bananów akurat nie aż tyle, ale winogron potrafię zjeść niemal kilo, a to prawie 700 kcal
Za dużo jem również pieczywa, niestety uwielbiam, a zwykła kromka świeżego chleba z masłem to dla mnie najlepszy przysmak.
Z grzechów to jeszcze brak regularnych posiłków, to spory błąd, bo zamiast pięciu niewielkich kończy się na dwóch dużych.

Co do zaglądania ludziom do koszyka, to nie, nie bardzo mnie to interesuje na co wydają kasę. Co do oceniania innych pod kątem tego jak wygląda ich sylwetka, też się ogarnęłam bo kiedyś byłam dużo bardziej drastyczna w ocenie. Sama zaliczyłam efekt jojo i wtedy spokorniałam nieco

Edytowane przez laisla
Czas edycji: 2018-04-16 o 23:01
laisla jest offline  
Stary 2018-04-17, 00:15   #25
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 6 089
Dot.: Czy jecie zdrowo?

No nie wiem, co to niby ma znaczyc, ze owoce maja duzo kcal? spory banan ma 100 kcal. 3 bananani mozna sie najesc po pas, a 300 kalorii to tyle co jedna bulka z maslem i serem (ktora syci o wiele mniej).
Jak kopnienta je 2 banany, 2 kiwi i pol kisci winogron, to pewnie sa to jej 2 posilki dziennie. A ok. 500 kcal na 2 posilki to... normalnie, nie duzo.
Zobaczcie sobie, jacy chudzi sa frutarianie, ktorzy odzywaja sie tylko owocami i jedza z nich 5-6 tysiecy kalorii dziennie. Zaden fruitarianin na youtube nie ma nadwagi.

Moim zdaniem zdrowe odzywianie to odzywianie jak najmniej przetworzone. Im wiecej zrobimy sami w domu, wlaczajac mleko roslinne itd, tym zdrowiej. Nawet jedzac slodycze lepiej zjesc ciasto zrobione samemu w domu. Nawet slodzac herbate jemy mniej cukru niz pijac soki z kartonu. Im wiecej ugotujemy sami, tym zdrowiej dla nas.
A tak poza tym to wiecej warzyw, mniej smazonego i rownowaga.

I zero nabialu, nabial szkodzi w moim przekonaniu kazdemu.

Do tego daze.
62f33e9ec77d3cf0943e95da9955941e4a625c6c jest offline  
Stary 2018-04-17, 04:46   #26
khloe
Strzelaj lub emigruj!
 
Avatar khloe
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Medellin!
Wiadomości: 17 543
Dot.: Czy jecie zdrowo?

[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;8298179 1]

I zero nabialu, nabial szkodzi w moim przekonaniu kazdemu.

[/QUOTE]

Ha ha,sorry,ale zawsze mnie śmieszy takie przekonanie,ze jak mi szkodzi to i każdemu

Jakoś mi nie szkodzi. Jem cale życie i czuje się świetnie


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

Przejechane na rowerze w 2018:
3 013 km

2017 rok --> 2 383 km

LUXdziewczyna
Zaginiona córka Grabaża
khloe jest offline  
Stary 2018-04-17, 05:54   #27
mariamalaria
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 3 219
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Jemy swoje, domowe. W 70 procentach. Chleb, wędliny, pasztety, mięsa, przetwory owocowe i warzywne. A już znalazłam dojście do prawdziwego mleka i niedługo biorę się za sery.
Nie kupuję "zdrowej żywności " w formie sprasowanych batoników i innych wynalazków.
Nabiał każdemu szkodzi -nabiał nikomu nie szkodzi -jedna bzdura.
mariamalaria jest offline  
Stary 2018-04-17, 05:58   #28
Timon i Pumba
hakuna matata
 
Avatar Timon i Pumba
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 10 864
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez khloe Pokaż wiadomość
Ha ha,sorry,ale zawsze mnie śmieszy takie przekonanie,ze jak mi szkodzi to i każdemu

Jakoś mi nie szkodzi. Jem cale życie i czuje się świetnie


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
10 lat temu ludzie zarli nabiał na potęgę na Dukanie, a teraz to trucizna Tak samo gdy ludzie na wsiach "żyli jak dawniej i nie było grubi" mleko, maślanka czy ser nie były raczej czymś wykluczonym Albo jajka - kiedyś "nie jedz więcej niż X tygodniowo, bo cholesterol!", teraz "jednak nie, jedz ile chcesz".

Sezonowe poglądy co do zdrowosci są zmienne. Nawet piramida żywienia się zmienia, a co dopiero internetowe trendy i trendziki

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Timon i Pumba jest offline  
Stary 2018-04-17, 06:27   #29
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 935
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Oczywiście, że nabiał szkodzi. Osobom z nietolerancjami. Ja nie mam więc jem ile tylko mam ochotę

Taak, te zmieniające się mody na to co szkodzi lub nie i tu znowu kłania się tradycja i jedzenie z umiarem.

Nie rozumiem np. frutarian. Wegetarianie, weganie spoko - to co trzeba dostarczają odpowiednio zbilansowaną dietą, ale na prawdę nie wiem jak dieta może być zbilansowana w przypadku jedzenia samych owoców, tzn. nie ukrywam, że w szczegóły się nie wgłębiałam. W sumie może sobie poczytam o tym, póki co dla laika wygląda to jak proszenie się o kłopoty.

A właśnie pytanie do Was. CO sądzicie o mleku z mlekomatu? Jest do kupieniu na osiedlu mojego chłopa. Całą jego stancja - to osoby pochodzące ze wsi/ mające tam rodzinę. Wszyscy zachwyceni. Mnie takie mleko też bardziej pasuje. Po 1-2 dniach nawet można zrobić zsiadłe.
__________________
aktualizacje

Edytowane przez Wolha wRedna
Czas edycji: 2018-04-17 o 06:30
Wolha wRedna jest offline  
Stary 2018-04-17, 06:47   #30
Timon i Pumba
hakuna matata
 
Avatar Timon i Pumba
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 10 864
Dot.: Czy jecie zdrowo?

Cytat:
Napisane przez Wolha wRedna Pokaż wiadomość
Oczywiście, że nabiał szkodzi. Osobom z nietolerancjami.


A co do tych 700 kcal z owoców i czy to dużo... niekoniecznie dużo. Szczególnie jak ktoś waży więcej, to to gdzieś ginie, zwłaszcza rozbite na jakies dwie przekąski. Jak ktoś próbuje schudnąć z 53 kg na 48 kg, to może i to dla niego dużo

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 06:44 ---------- Poprzedni post napisano o 06:40 ----------

A jeszcze co do tej wsi, że na takim jedzeniu nie da się przytyć - da się. Babcia i dziadek od strony mojego taty nigdy w życiu fastfooda nie uswiadczyli, a szczuplymi to bym ich nie nazwała. Brat taty mieszkał z żoną i dziećmi w domu swoich rodziców, pracował z żoną w gospodarstwie, wnukom gotowała babcia - od młodego byli nieźle utuczeni. Kuzynka schudła dopiero jako nastolatka, gdy skończyło się gotowanie przez babcię.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 06:47 ---------- Poprzedni post napisano o 06:44 ----------

[1=62f33e9ec77d3cf0943e95d a9955941e4a625c6c;8298179 1]No nie wiem, co to niby ma znaczyc, ze owoce maja duzo kcal? spory banan ma 100 kcal. 3 bananani mozna sie najesc po pas, a 300 kalorii to tyle co jedna bulka z maslem i serem (ktora syci o wiele mniej).
Jak kopnienta je 2 banany, 2 kiwi i pol kisci winogron, to pewnie sa to jej 2 posilki dziennie. A ok. 500 kcal na 2 posilki to... normalnie, nie duzo.
Zobaczcie sobie, jacy chudzi sa frutarianie, ktorzy odzywaja sie tylko owocami i jedza z nich 5-6 tysiecy kalorii dziennie. Zaden fruitarianin na youtube nie ma nadwagi.

Moim zdaniem zdrowe odzywianie to odzywianie jak najmniej przetworzone. Im wiecej zrobimy sami w domu, wlaczajac mleko roslinne itd, tym zdrowiej. Nawet jedzac slodycze lepiej zjesc ciasto zrobione samemu w domu. Nawet slodzac herbate jemy mniej cukru niz pijac soki z kartonu. Im wiecej ugotujemy sami, tym zdrowiej dla nas.
A tak poza tym to wiecej warzyw, mniej smazonego i rownowaga.

I zero nabialu, nabial szkodzi w moim przekonaniu kazdemu.

Do tego daze.[/QUOTE]Jak to działa, że przy 5-6 tys. kcal na owocach jest się szczuplum, a przy takich samych ilościach na chipsach i kebabach grubym? Nie rozumiem tego. Chodzi o łączenie takiej diety z bardzo intensywnym sportem, te kcal sa ostro przeszacowane czy to kwestia jakichś niedoborów w diecie?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Timon i Pumba jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 8 (0 użytkowników i 8 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-04-20 22:22:54


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:01.