|
Pytanie do mam o wasze doświadczenie :)
Witam,
mam takie pytanie ze względu na to, że rozmawiając z paroma koleżankami, jak i w rodzinie od osób, które już ciąże mają za sobą dowiedziałam się paru rzeczy, ale jedna nurtuje mnie głównie.
Jestem w II trymestrze ciąży (zaczęłam 6msc.), od tego miesiąca zaczęłam brać 2 tabletki dziennie DHA (1 tab. 300mg). Do tej pory brałam jedną, teraz dwie, a moja ginekolog powiedziała, że w III trymestrze dołożymy jeszcze jedną. Mam ciąże rozwijająca się prawidłowo, wyniki celujące, nie ma żadnych odchyleń od normy, i chcę powiedzieć, że to moja pierwsza ciąża, dlatego stąd to mniejsze doświadczenie.
Chodzi mi o to, że każdy był zdziwiony, że moja ginekolog w III trymestrze chce mi podnieść o jeszcze jedną tabletkę.
Żadna z osób z którymi rozmawiałam nie brała ich aż tyle. Nawet mi mówią, żeby nie brać więcej jak 2, jak nic się nie dzieje. Każda z nich wiadomo chodziła do innego ginekologa, ale każdy z nich dawał max. dawkę 2 tabletek na dobę, a u mnie moja ginekolog się wybija dawka 3 tabletki. Nawet jedna z ciężarnych, które znam praktycznie w ogóle nie brała DHA, bo powodowały u niej wymioty i też urodziła zdrowego synka. A nasze mamy i babcie praktycznie nic nie brały i też wszyscy urodziliśmy się zdrowi.
Czytałam o tym trochę od specjalistów i wszędzie jest napisane, że w II i III trymestrze bierze się max 2 tabletki. I na dodatek zbyt duża ilość spożywania może być ryzykowana. Tak jak mówiłam, moja ciąża nie jest niczym zagrożona, a plus że DHA bardziej rozrzedza krew, to ja sama mam tak rzadką krew naturalnie.
Będę wdzięczna za wasze odpowiedzi, jak to było u was.
|