|
|||||||
| Notka |
|
| Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Raczkowanie
|
Stary Kocur vs Młody Kocur
Proszę o wybaczenie, jeżeli taki temat istnieje, ale naprawdę wpsywałam w wyszukiwarkę dziesięć i sto jego możliwych wariacji i coś nie powychodziło.
Jeden kot- piękny, duży, gruby, leniwy jak sam Garfield, czarny jak noc, spokojny. Nigdy, ale to nigdy nie wyciągnął na nikogo pazurów, anty- agresor (Choć słychać na parterze, jak na piętrze z łóżka skacze ). Po śmierći towarzyszki tak tulaśny, jak żaden. Za stary, by ganiać za piłkami z koćmiętką, ale rozkoszny i dobry. Latek- z pięć?Drugi kot- młody, może dwa miesiące, nie wie nikt, łaciaty, pewnie jeden z tych, co to lawirują między śmietnikiem a stołówką WSK. Został przyprowadzony do domu po tym, jak wskoczył na kolana mojej mamie w pracy. Kot tak kontaktowy, oswojony z ludźmi, skory do zabawy i uwielbiający towarzystwo, mało lękliwy, jak żaden. Perełeczka. Mija trzy tygodnie. Próbujemy Waldka przyzwyczajać do Młodego i idzie, jakbyśmy próbowali łopatą pomadkę nakładać- Waldek już nie mieszka w domu, wychodzi na dwór, tam też śpi, jada raz dziennie, kiedy tylko jest w domu (Nieważne- sam, z człowiekiem, blisko, daleko), warczy i syczy. Nie da się go w żaden sposób udobruchać. Młody jest wielkości jego łba i szerokości jego wąsów! ... ich spotkanie wygląda tak: Waldek prycha i syczy, Młody umiera na zawał, Młody podchodzi (Status- pozawałowy, na tym drugim skraju śmierci), Waldek... ucieka. Ostatnio Młody nabrał trochę odwagi wobec bezsilnej nienawiści starszego lokatora, a ten oddala się od nas i oddala... Błagam o porady, błagam o nadzieję bądź chociaż jakąś informację- czy któraś z drogich wizażanek wie, jakie są szanse, że dwa kocury mogą żyć pod jednym dachem?
__________________
Have ruled out artificially intelligent virus... unless it's very intelligent, and toying with me! |
|
|
|
|
#2 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tsukuba
Wiadomości: 3 601
|
Dot.: Stary Kocur vs Młody Kocur
czy kocurki są wykastrowane? jeżeli nie, to może być cięzko, bo mogą walczyć między soba i zrobić sobie krzywdę, najlepiej by było więc oba wykastrować
. należy oba koty powoli przyzwyczajać do siebie, staraj się, by rezydent nie odczuł tego, ze poświęcasz mu teraz mniej czasu, ale jednocześnie nie pozwalaj, by zbytnio zastraszał nowego członka rodziny, karm je razem, baw się z oboma i pomyśl o kastracji - to pozwoli uniknąć wielu problemów |
|
|
|
|
#3 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 373
|
Dot.: Stary Kocur vs Młody Kocur
Ale mnie zatkało jak przeczytałam, że ten 'Stary kocur' ma pięć lat :d toż to młody kot, jedna z moich kotek ma 15 lat i nie nazwałabym ją starą (chociaż fakt, że od jakiś 3 lat nie upolowała już żadnego stworzonka, refleks nie ten, ale to mnie raczej cieszy).
Ogólnie - popieram to, co napisała loss_lauri o kastracji. Może pomóc. Od siebie dodam tylko, że koty mieszkające pod jednym dachem nie muszą się przecież kochać Za jakiś czas (kilka miesięcy, rok?) Waldek pogodzi się z sytuacją, że nie jest jedynym kotem w domu i przestanie strzelać fochy. Potem mogą na siebie fukać, syczeć, ganiać się, mogą się trochę bić ustalając hierarchię albo się ignorować - jeśli nie leje się krew to wszystko jest najzupełniej ok
|
|
|
|
|
#4 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Stary Kocur vs Młody Kocur
Katarynko, loss_lauri, bardzo dziękuję za odpowiedzi
... i błagam dobrego Waldka o wybaczenie, jeżeli chodzi o tego "starego" , ale tak ten tytuł tematu był taki... fajnie kontrastowy. Waldek to, wyjąwszy imię (Po Walku Kiepskim, mój brat był mały i głupi, gdy mu to zrobił...) i lenistwo modelowy kot czarownicy, a te nie mają wieku .Dziękuję za wasze rady. Faktycznie, te kocury (A zwłaszcza Waldek) to bardzo spokojne stworzenia. Boję się wprawdzie bardziej nie tego, że jeden zje drugiego, a tego, że Waldek po prostu sobie od nas pójdzie- to kot wagabunda, pan dzikich zarośli, szamacz gołębi i bażantów oraz wszelkiego grubszego zwierza. Kiedy umarła jego towarzyszka, potrzebował naszego towarzystwa i otrzymywał wiele uwagi. Teraz, kiedy jest w domu Młody, nie jest w stanie spać, mieszkać w którymkolwiek pokoju, choćby na innym piętrze, nie je w domu, jeżeli jest w pobliżu Młodego, nie da się go ugłaskać, bo zaraz syczy i prycha jak obrażona syrena. Obawiam się, że jakiekolwiek próby "zabawy" z nim kończą nie_za_bardzo, chyba, że na dworze. Waldek jest wykastrowany, Młody nie. Może tutaj leży przyczyna kłopotów
__________________
Have ruled out artificially intelligent virus... unless it's very intelligent, and toying with me! |
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tsukuba
Wiadomości: 3 601
|
Dot.: Stary Kocur vs Młody Kocur
fajną masz wetkę, nie ma co
. a co do kotów, to faktycznie - jeżeli rezydent jest wykastrowany a nowy kotek nie, na pewno wpływa to na relacje między nimi, bowiem kastraty i kastratki stoją najniżej w kociej hierarchii . jeżeli młodszy kotek tez zostanie poddany temu zabiegowi (chyba ulubionemu twojej wetki ), sytuacja między nimi będzie się normować - teraz jest tak, że młody chce zdominować rezydenta Waldka, pokazując swą wiadomą wyższość nad nim a starszy kot nie chce oddać/podzielić się z przybyszem swoim domem i ludżmi. no i powstaje konflikt. dlatego jak najszybciej powinnaś nowego kota zawieżć do pani doktor na zabieg |
|
|
|
|
#6 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 861
|
Dot.: Stary Kocur vs Młody Kocur
stop, dziewczyny, przecież kociak dwa miesiące jeszcze nie jest dorosłym kocurem i nie używa swoich jajek do podbudowania swojej pozycji, młody nie-kastrat z racji wieku stoi niżej w hierarchii niż starszy kastrat
jak przebiegało zapoznanie się kotów? z tego co wiem, to koty powinny się poznawac stopniowo- najpierw węchem, potem wzrokiem, potem kontakt wibrysów, a na końcu dopiero bezpośredni. Młody kot może byc zbyt nachalny, nie znac jeszcze kociego dobrego wychowania, jest zbyt bezpośredni (dorosłe koty raczej nie podchodza do siebie, jeśli się nie akceptuja, a piszesz, że młody podchodzi do Waldka pomimo jego ostrzeżeń- zaden dobrze wychowany kot nie podejdzie do drugiego, jeśli tamten go odstrasza prychaniem) nie wiem, jakie masz warunki mieszkaniowe, ale ja bym zamkneła młodego na kilka dni w pokoju, tak, żeby Waldek mógł się z nim poznać przez drzwi (i żeby nie czuł sie intruzem w swoim domu), potem przeprowadzałabym kolejne etapy introdukcji pomóc może też http://animalia.pl/produkt,8466,164,Feliway_Spray.html |
|
|
|
|
#7 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tsukuba
Wiadomości: 3 601
|
Dot.: Stary Kocur vs Młody Kocur
dwa miesiące? boże - ślepnę na starość, dałabym sobie rękę uciąć, że przeczytałam 2 lata...
. w takim razie możesz z zabiegiem poczekać jakieś 3-4 m-ce |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:58.




). Po śmierći towarzyszki tak tulaśny, jak żaden. Za stary, by ganiać za piłkami z koćmiętką, ale rozkoszny i dobry. Latek- z pięć?

. należy oba koty powoli przyzwyczajać do siebie, staraj się, by rezydent nie odczuł tego, ze poświęcasz mu teraz mniej czasu, ale jednocześnie nie pozwalaj, by zbytnio zastraszał nowego członka rodziny, karm je razem, baw się z oboma i pomyśl o kastracji - to pozwoli uniknąć wielu problemów
Za jakiś czas (kilka miesięcy, rok?) Waldek pogodzi się z sytuacją, że nie jest jedynym kotem w domu i przestanie strzelać fochy. Potem mogą na siebie fukać, syczeć, ganiać się, mogą się trochę bić ustalając hierarchię albo się ignorować - jeśli nie leje się krew to wszystko jest najzupełniej ok
.
. jeżeli młodszy kotek tez zostanie poddany temu zabiegowi (chyba ulubionemu twojej wetki
), sytuacja między nimi będzie się normować - teraz jest tak, że młody chce zdominować rezydenta Waldka, pokazując swą wiadomą wyższość nad nim a starszy kot nie chce oddać/podzielić się z przybyszem swoim domem i ludżmi. no i powstaje konflikt. dlatego jak najszybciej powinnaś nowego kota zawieżć do pani doktor na zabieg
. w takim razie możesz z zabiegiem poczekać jakieś 3-4 m-ce
