|
|
#1 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Mama i ogromny problem
Witam drogie wizażanki, już od dłuższego czasu przeszukuje forum ale nie znalazłam wątku podobnego do mojej sytuacji...
Nie wiem właściwie od czego zacząć bo gdziekolwiek nie spojrzę jestem atakowana... przez moją matkę. Kobieta, która rujnuje mi życie i zdrowie, przez nią ciągle płacze, byłam w depresji, ba miałam nawet myśli samobójcze. W domu robi awantury dosłownie o wszystko a to, że nie coś źle stoi, że naczynia brudne, że siedzę przy komputerze, każdy powód jest dobry do kolejnej awantury... i tak dzień w dzień. Nie mogę pozwolić sobie na relaks, bo według niej marnuje czas i jestem śmierdzącym leniem, o wszystko muszę w tym domu walczyć ale ile już można?Mój ojciec ma wszystko gdzieś i dla świętego spokoju jej wtóruje. Po pracy staram się jak najmniej przebywać w domu, zazwyczaj albo zostaje dłużej w pracy, albo uciekam to TŻ, tylko dzięki niemu jeszcze jakoś funkcjonuje, planujemy wspólną przyszłość, pod koniec ubiegłego roku zaręczyliśmy się, ale ślubu na razie nie planujemy, chcemy mieszkanie kupić,abym jak najszybciej uwolniła się z tego piekła. Dodam, że teściowa nic nie lepsza Wracając do mojej matki to czasem wstydzę się nawet do niej przyznać, to prosta kobieta bez żadnych hamulców... na jakiejkolwiek imprezie rodzinnej staram się nie siadać blisko niej, często się po prostu nie przyznaje, że to moja mama... Do tego nie lubi mojego TŻ myślałam, że w przeciągu tych 3 lat (bo tyle razem jesteśmy) coś się w tej kwestii zmieni, ale niestety. Potrafi gadać na niego do swoich znajomych, a do nas robi milutką minkę i zgrywa niewiniątko, nawet teraz gdy mój TŻ zachorował nie zapyta jak się czuję, tylko świergoli o moim byłym, którego uwielbiała... Jest mi cholernie przykro, że nie akceptuje moich wyborów, tym bardziej że TŻ to wspaniały facet. Nie ma u nas relacji matka-córka, z niczego jej się nie zwierzam, wszystko tłumie w sobie. Jest mi bardzo ciężko, w tej chwili biorę tabletki psychotropowe bo nawet spać nie mogę. Jak ja mam jeszcze wytrzymać ten rok pod jednym dachem?
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
|
Dot.: Mama i ogromny problem
A jaki to problem wziąc slub i kredyt i sie wyprowadzic?
lub zwyczajnie sie wyprowadzic i cos wynając wspólnie? srednio moga pojąc po co ludzie sie męczą z rodziną. |
|
|
|
|
#3 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
|
Dot.: Mama i ogromny problem
<biedactwo> współczuję Ci serdecznie... Moim zdaniem powinnaś jak najszybciej wyprowadzić się od rodziców... Wynajmijcie mieszkanie jak najszybciej na ten czas w którym będziecie szukali mieszkania do kupienia.
Proponuje też rozmowę z psychologiem... Matka mojej przyjaciółki zachowuje się bardzo podobnie i ona wyprowadziła się do swojego chłopaka, bo na szczęscie na teściową moze liczyć. Nie zastanawiaj się ani sekundy dłużej! Walcz o siebie i o swoje dobro!!!!
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!! ![]() Ł. |
|
|
|
|
#4 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lubuskie
Wiadomości: 99
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Rzeczywiście masz problem z mamą..Przykro mi,że tak się czujesz,jateż nie dogaduję się ze swoją jak najlepiej.Podobnie jak u Ciebie moja mama czepia się szczegółów,zawsze jej coś nie pasuje i jest niezadowolona,jednak na pewno troszkę mniej,niż w twoim przypadku,bo aż tak źle nie jest.Może poproś ją o chwile rozmowy w spokoju,powiedz,że cię to boli,że jest ci przykro z powodu tego,jak się zachowuje,że ciągle Cie krytykuje i nie stara się nawet zrozumieć jak jest ci z tym źle.Wspomin także,że planujesz przyszłośc ze swoim chłopakiem i powinna cię wspierać oraz być szczęsliwa,że planujesz dalsze życie...Może wybrałabys się do pscychologa? A może masz lepsze relacje z kimś innym z rodziny-siostra,babcia,ciocia? z nimi mogłabyś porozmawiac?
__________________
Życie to nie ilość oddechów, ale zbiór chwil które zapierają dech (: |
|
|
|
|
#5 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Opole
Wiadomości: 4 882
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Najprostsze rozwiązania są najlepsze... Bierz nadgodziny i wynajmij chociażby pokój w mieszkaniu studenckim... Naprawdę nie męcz się dłużej, bo się wykończysz...
Nikt nie ma prawa wyzywać Cię od leni, podkopywać Twego poczucia własnej wartości i krytykować Twoje wybory na każdym kroku... |
|
|
|
|
#6 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Dziękuje za wszystkie słowa otuchy.
Proponowałam wynajem jednak mój TŻ kategorycznie odmówił, woli pieniądze przeznaczyć na spłatę kredytu niż płacić za wynajem... Na razie nie mamy takiej zdolności kredytowej by kupić mieszkanie jakie chcemy i czekamy do przyszłego roku, aż TŻ dostanie podwyżkę. Ja zarabiam niewiele bo ok 1100zł miesięcznie, a umowę mam jeszcze ważną 4 miesiące i nie wiem co potem ![]() Dodam, że TŻ pochodzi z dość majętnej rodziny, ale oni odmawiają nam pomocy (niedawno wyremontowali mieszkanie znajdujące się na parterze, ale ja i TŻ zdecydowaliśmy, że nie zamieszkamy tam i jasno daliśmy im to do zrozumienia), moja teściowa też miewa fochy i potrafi być bardzo przykra, a to czego ja teraz najbardziej potrzebuje to SPOKÓJ. Chodziłam na sesje do psychiatry, tabletki które mi przepisał odstawiłam bo tylko mnie otępiały, a rozmowy polegały na tym że ja paplałam a on tylko słuchał |
|
|
|
|
#7 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Cytat:
A może masz kogoś w rodzinie kto by Cię przygarnął ? Jakaś ciotka, kuzynka??? to jakiś baran chyba... proponuję udać się do jakiegoś innego..
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!! ![]() Ł. |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Rozważałam przeprowadzkę do babci, ale z dojazdami do pracy codziennie 30 km w jedną stronę.
Zresztą nikt oprócz TŻ nie wie o moich problemach bo się nie zwierzam, prosiłam go nieraz abyśmy coś wynajęli, ale on jest na nie i błaga żebym jakoś wytrzymała ten rok... o ile prędzej nie umrę
|
|
|
|
|
#9 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Wiesz dla świętego spokoju wolałabym dojeżdzać te 30 km do pracy... To jeszcze nie jest tak dużo
) Zastanów się nad tym, bo jak widzę to na swojego TŻ nie możesz liczyć....
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!! ![]() Ł. |
|
|
|
|
#10 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
|
Dot.: Mama i ogromny problem
30 km to chyba nie aż tak dużo. moja koleżanka do szkoły ma około 60 w jedną. Ja bym wolała dojeżdżać niż się męczyć.
|
|
|
|
|
#11 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Moja babcia to schorowana starsza osoba nie chcę jej obarczać jeszcze swoimi problemami... Na TŻ mogę zawsze liczyć, po prostu chce mi zapewnić godną i dostatnią przyszłość ( ma już taki charakter po ojcu).
|
|
|
|
|
#12 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 19 132
|
Dot.: Mama i ogromny problem
jak ma się fajny dojazd to 30 km to jest malutko :P
|
|
|
|
|
#13 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Do cholery dlaczego nie obchodzi go to co Ty teraz przeżywasz w domu??? Napisałaś że miałaś myśli samobójcze. Więc powinno go chyba bardziej TO obchodzić niż zapewnienie przyszłości, bo gdybyś zamieniła myśli w czyn to by nie miał co planować....
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!! ![]() Ł. |
|
|
|
|
#14 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Zarabiając 1100zł? Postawiłam sobie cel, że zacznę oszczędzać i będę się tego trzymać.
Nie wiem może jestem egoistką, teściowie pięknie wyremontowali mieszkanie, luksus po prostu, ale ja z tego nie skorzystam... Wiem, że z teściową się nie dogadam już nieraz to się potwierdziło.
|
|
|
|
|
#15 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Cytat:
On rozwiązał sprawę tak, że matka 'ogromnie się na niego obraziła' i się do niego nie odzywa. On do niej też. Od... 3 lat nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. Jemu to na rękę, nie wiem jak z nią ale ją mam głęboko. W domu spędza mało czasu, tylko noce praktycznie. Cytat:
Co do psychiatry, czasem tabletki na początku otępiają a potem jest lepiej. To trochę jak z antykoncepcyjnymi, przez jakiś czas organizm może wariować a potem jest dobrze. Jeśli to był psychiatra prowadzący określony rodzaj terapii to mógł się nie odzywać Po prostu jej taki nurt nie pasuje. Moim zdaniem najlepiej połączyć wizyty u psychiatry z terapią u psychologa. I trzeba wiedzieć jaki nurt preferuje i dowiedzieć się co nieco na jego temat. |
||
|
|
|
|
#16 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
|
Dot.: Mama i ogromny problem
a może jakaś przyjaciółka ma mieszkanie bądź znajomi wolny pokój?? Kombinuj dziewczyno jak tylko się da bo jak sama o siebie nie zadbasz to nigdy nie położysz kresu temu piekłu które masz w domu. Bierzemy się w garść i wyprowadzamy się z domu
)---------- Dopisano o 01:17 ---------- Poprzedni post napisano o 01:14 ---------- A może właśnie z nią powinnaś porozmawiać? Tak szczerze, powiedzieć w jakiej jesteś sytuacji i może ona zmieni swój stosunek do Ciebie a co więcej wyciągnie pommocną dłoń???
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!! ![]() Ł. |
|
|
|
|
#17 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Co do zdolności kredytowej, nie będzie problemu z jej uzyskaniem bo on pracuję u ojca w firmie już od prawie 2 lat.
Kiedyś usłyszałam od jego matki, że i tak wszystko co on dostanie od nich będzie należało tylko do niego, żeby w razie rozwodu wszystko dostał on... Nawet nie wiecie jak mnie to zabolało... ja głupia wybąkałam tylko: "nie jesteśmy jeszcze małżeństwem, a Pani już o rozwodzie mówi". Było to jakieś pół roku temu, ale nigdy tego nie zapomnę. Dodam, że moja teściowa sama pochodzi z ubogiej rodziny. |
|
|
|
|
#18 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
|
Dot.: Mama i ogromny problem
aj...
ja myślę że szczera rozmowa by tu coś pomogła...
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!! ![]() Ł. |
|
|
|
|
#19 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Rozmawialiśmy setki razy, ale to chyba nic nie daje
Po 2 dniach jej przeszło, gdybym miała gdzie bez skrupułów bym to zrobiła, ale nie mam gdzie się podziać, powroty do domu to dla mnie katorga.. tym bardziej, że ostatnio stwierdzono, że to nie jest mój dom... |
|
|
|
|
#20 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Kurde to jak zdolność kredytowa jest to o co chodzi bo nie rozumiem...
|
|
|
|
|
#21 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Sluchaj 1100zl. to nie jest tak malo, ja pracowlalam za 800zl. mieszkalam w Wwa, studiowalam i wynajmowalam pokoj i czasem nawet na impreze poszlam. Dojazd do pracy 30km. jak dla mnie jest normalny, babcia jest chora wiec moze wlasnie Ty bys mogla jej w zamian za to pomoc, moze ona starsza kobieta by sie cieszyla z tego, ze ma sie do kogo odezwac itd.Przemysl to. Dlaczego nikomu z rodziny tego nie powiesz.???Wiem kochasz swojego tz ale dla mnie ten czlowiek jest niepowazny zapytaj go czy mu zalezy na Tobie i Twoim zdrowiu bo najwyrazniej nie umie zaopiekowac sie swoja narzeczona. Twoja matka powinna isc sie leczyc, ale wiem,ze prawdopodobnie uwaza ze jest zdrowa. Dziwie sie takim rodzicom ich dzieci pracuja staraja sie a oni nie wiadomo co chca jeszcze
. Musisz sie wynniesc musisz nie czekaj na jutro na za tydzien za miesiac na to, ze praca, ze milion innych rzeczy bo tego jutra moze juz nie byc dziewczyno. Jak masz umowe na 4 mce jeszcze to zacznij szukac czegos nowego, idz do szefa i sie zapytaj co z Toba bedzie bo chcesz kupic mieszkanie i musisz wiedziec. Zacznij dzialac. Idz do psychologa bo psychiatra dobry jest, ale z reguly oni nie gadaja nic bo oni daja tylko leki i to wszystko. Jak Cie te ktore Ci dal oslupialy to bylo isc po inne az do skutku. JA jak mialam depresje i leki na sen nie robily to szlam po inne inne inne az dostalam dobre.Tesciowa olej zrob wszystko zebys nie byla od niej zalezna i od matki. "Kiedyś usłyszałam od jego matki, że i tak wszystko co on dostanie od nich będzie należało tylko do niego, żeby w razie rozwodu wszystko dostał on... Nawet nie wiecie jak mnie to zabolało... " Powiedzialas o tym swojemu tz ? Co on na to? Sorry, ale... Nie boj sie tej kobiety dobrze jej powiedzialas. Mow twardo i mowie zrob cos bo to jest przerazajace. W takiej sytuacji nie patrzylabym co bedzie potem bo potem moze juz nie byc.3mam kciuki.
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085 Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Edytowane przez Samantha7 Czas edycji: 2010-07-08 o 06:40 |
|
|
|
|
#22 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Wiesz co, u mnie w domu wygląda to podobnie- tylko mój ojciec nie mieszka z nami, a mama w tym momencie ma okres nieodzywania się i obrażonej miny (trwa to już z miesiąc, jak nie lepiej).
Wg mnie powinnas wynając jakies mieszkanie (albo pokój nawet) i się na te kilka miesięcy wyprowadzic. A potem kupujcie z TŻ mieszkanie (choc jego postawa i tak mi się nie podoba).
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
|
#23 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Mnie również. O ile rodziców się nie wybiera, to faceta tak, więc warto sie zastanowić teraz, czy facet dostatecznie wspiera. Moim zdaniem niezbyt.
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Cytat:
Ja nie rozumiem postawy teściowej, odradza zakupu, a że po co bo i tak nie jesteśmy małżeństwem no i że oni nie pomogą ( a ciągle wydają pieniądze na bzdury, ale nie będę tego oceniać) Stara się jak najdłużej utrzymać synusia przy sobie, stąd te wszystkie złośliwości, ba nawet częste telefony z pretensjami do mojego TŻ ![]() Nie wiem ale ja chyba zwariuje ![]() Zostaliśmy zaproszeni na wesele, a że bardzo rzadko bywamy na jakicholwiek imprezach to się ucieszyłam , na poprawiny też chciałam iść. Na to moja teściowa że po co i że mój TŻ ma zostać i zająć się 3 letnią siostrą za to zrobiłam mu taką awanturę, nienawidzę gdy ktoś ingeruję w moje życie, co gorsza stara się nim sterować
|
|
|
|
|
|
#25 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Dorosly chlop i zeby z siostra zostawal
On ma swoje zycie, zrobili sobie dziecko na starosc to niech teraz siedza. Nie mow mi tylko ze Twoj facet sie na to zgodzil |
|
|
|
|
#26 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Zgodził się, nawet ze mną tego nie omówił
więc chyba w ogóle zrezygnuje z tego wesela, niech sam sobie idzie. |
|
|
|
|
#27 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Mama i ogromny problem
O moj Boze, on w ogole liczy sie z Twoim zdaniem? Widze, ze zarowno on jak i jego mamusia stawiaja Cie przed faktami dokonanymi. Pogadaj z nim na powaznie, opierdziel raz a porzadnie to moze przejrzy na oczy.
Chlopaczyna tanczy jak mu zagraja rodzice bo jest od nich zalezny. Pracuje u nich i nie chce sie odzywac. Moze pora to zmienic i usamodzielnic sie? Lub wprowadzic jakies zasady praca/dom? |
|
|
|
|
#28 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Mówiłam mu już setki razy że to nasze życie i tylko nasze, i nikomu nie pozwolę w nie ingerować.
![]() Widocznie moje zdanie nic nie znaczy. Nie dość, że mam problemy z mamą to jeszcze z teściową. |
|
|
|
|
#29 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
|
Dot.: Mama i ogromny problem
No i niestety z nim rowniez masz problemy. Oby tylko nie okazalo sie, ze trafilas na chlopa bez jaj. Takiego co boi sie postawic mamusi...
Od takich najlepiej wiac. Powaznie sie zastanow nad malzenstwem i kredytami, bo mozesz zostac z niczym. |
|
|
|
|
#30 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
|
Dot.: Mama i ogromny problem
Coraz częściej o tym myślę... Tyle przykrych słów już od niej słyszałam, TŻ nieraz już awantury robił, ale to na nic
Z tymi poprawinami powiedziała przy mnie, po prostu osłupiałam, a teściówka jeszcze czy coś się stało |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:45.



ale ile już można?











już nieraz to się potwierdziło.



. Musisz sie wynniesc musisz nie czekaj na jutro na za tydzien za miesiac na to, ze praca, ze milion innych rzeczy bo tego jutra moze juz nie byc dziewczyno. Jak masz umowe na 4 mce jeszcze to zacznij szukac czegos nowego, idz do szefa i sie zapytaj co z Toba bedzie bo chcesz kupic mieszkanie i musisz wiedziec. Zacznij dzialac. Idz do psychologa bo psychiatra dobry jest, ale z reguly oni nie gadaja nic bo oni daja tylko leki i to wszystko. Jak Cie te ktore Ci dal oslupialy to bylo isc po inne az do skutku. JA jak mialam depresje i leki na sen nie robily to szlam po inne inne inne az dostalam dobre.
Nie boj sie tej kobiety dobrze jej powiedzialas. Mow twardo i mowie zrob cos bo to jest przerazajace. W takiej sytuacji nie patrzylabym co bedzie potem bo potem moze juz nie byc.3mam kciuki.


