Mama i ogromny problem - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-07-08, 00:09   #1
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Unhappy

Mama i ogromny problem


Witam drogie wizażanki, już od dłuższego czasu przeszukuje forum ale nie znalazłam wątku podobnego do mojej sytuacji...
Nie wiem właściwie od czego zacząć bo gdziekolwiek nie spojrzę jestem atakowana... przez moją matkę.
Kobieta, która rujnuje mi życie i zdrowie, przez nią ciągle płacze, byłam w depresji, ba miałam nawet myśli samobójcze.
W domu robi awantury dosłownie o wszystko a to, że nie coś źle stoi, że naczynia brudne, że siedzę przy komputerze, każdy powód jest dobry do kolejnej awantury... i tak dzień w dzień.
Nie mogę pozwolić sobie na relaks, bo według niej marnuje czas i jestem śmierdzącym leniem, o wszystko muszę w tym domu walczyć ale ile już można?
Mój ojciec ma wszystko gdzieś i dla świętego spokoju jej wtóruje.
Po pracy staram się jak najmniej przebywać w domu, zazwyczaj albo zostaje dłużej w pracy, albo uciekam to TŻ, tylko dzięki niemu jeszcze jakoś funkcjonuje, planujemy wspólną przyszłość, pod koniec ubiegłego roku zaręczyliśmy się, ale ślubu na razie nie planujemy, chcemy mieszkanie kupić,abym jak najszybciej uwolniła się z tego piekła.
Dodam, że teściowa nic nie lepsza we wszystko wtrąca swoje 3 grosze, nawet odradza zakup mieszkania bo to przecież kredyt... A ja z nią nie wyobrażam sobie życia tak jak z własną matką.
Wracając do mojej matki to czasem wstydzę się nawet do niej przyznać, to prosta kobieta bez żadnych hamulców... na jakiejkolwiek imprezie rodzinnej staram się nie siadać blisko niej, często się po prostu nie przyznaje, że to moja mama...
Do tego nie lubi mojego TŻ myślałam, że w przeciągu tych 3 lat (bo tyle razem jesteśmy) coś się w tej kwestii zmieni, ale niestety. Potrafi gadać na niego do swoich znajomych, a do nas robi milutką minkę i zgrywa niewiniątko, nawet teraz gdy mój TŻ zachorował nie zapyta jak się czuję, tylko świergoli o moim byłym, którego uwielbiała... Jest mi cholernie przykro, że nie akceptuje moich wyborów, tym bardziej że TŻ to wspaniały facet.
Nie ma u nas relacji matka-córka, z niczego jej się nie zwierzam, wszystko tłumie w sobie.
Jest mi bardzo ciężko, w tej chwili biorę tabletki psychotropowe bo nawet spać nie mogę.
Jak ja mam jeszcze wytrzymać ten rok pod jednym dachem?
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:23   #2
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
Dot.: Mama i ogromny problem

A jaki to problem wziąc slub i kredyt i sie wyprowadzic?
lub zwyczajnie sie wyprowadzic i cos wynając wspólnie?

srednio moga pojąc po co ludzie sie męczą z rodziną.
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:24   #3
fatalisme
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
Dot.: Mama i ogromny problem

<biedactwo> współczuję Ci serdecznie... Moim zdaniem powinnaś jak najszybciej wyprowadzić się od rodziców... Wynajmijcie mieszkanie jak najszybciej na ten czas w którym będziecie szukali mieszkania do kupienia.
Proponuje też rozmowę z psychologiem...
Matka mojej przyjaciółki zachowuje się bardzo podobnie i ona wyprowadziła się do swojego chłopaka, bo na szczęscie na teściową moze liczyć.

Nie zastanawiaj się ani sekundy dłużej! Walcz o siebie i o swoje dobro!!!!
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!!


Ł.
fatalisme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:28   #4
justa1803
Raczkowanie
 
Avatar justa1803
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Lubuskie
Wiadomości: 99
Dot.: Mama i ogromny problem

Rzeczywiście masz problem z mamą..Przykro mi,że tak się czujesz,jateż nie dogaduję się ze swoją jak najlepiej.Podobnie jak u Ciebie moja mama czepia się szczegółów,zawsze jej coś nie pasuje i jest niezadowolona,jednak na pewno troszkę mniej,niż w twoim przypadku,bo aż tak źle nie jest.Może poproś ją o chwile rozmowy w spokoju,powiedz,że cię to boli,że jest ci przykro z powodu tego,jak się zachowuje,że ciągle Cie krytykuje i nie stara się nawet zrozumieć jak jest ci z tym źle.Wspomin także,że planujesz przyszłośc ze swoim chłopakiem i powinna cię wspierać oraz być szczęsliwa,że planujesz dalsze życie...Może wybrałabys się do pscychologa? A może masz lepsze relacje z kimś innym z rodziny-siostra,babcia,ciocia? z nimi mogłabyś porozmawiac?
__________________
Życie to nie ilość oddechów, ale zbiór chwil które zapierają dech (:

justa1803 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:38   #5
Sondrina
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Opole
Wiadomości: 4 882
Dot.: Mama i ogromny problem

Najprostsze rozwiązania są najlepsze... Bierz nadgodziny i wynajmij chociażby pokój w mieszkaniu studenckim... Naprawdę nie męcz się dłużej, bo się wykończysz...
Nikt nie ma prawa wyzywać Cię od leni, podkopywać Twego poczucia własnej wartości i krytykować Twoje wybory na każdym kroku...
Sondrina jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:41   #6
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Dziękuje za wszystkie słowa otuchy.

Proponowałam wynajem jednak mój TŻ kategorycznie odmówił, woli pieniądze przeznaczyć na spłatę kredytu niż płacić za wynajem... Na razie nie mamy takiej zdolności kredytowej by kupić mieszkanie jakie chcemy i czekamy do przyszłego roku, aż TŻ dostanie podwyżkę.
Ja zarabiam niewiele bo ok 1100zł miesięcznie, a umowę mam jeszcze ważną 4 miesiące i nie wiem co potem

Dodam, że TŻ pochodzi z dość majętnej rodziny, ale oni odmawiają nam pomocy (niedawno wyremontowali mieszkanie znajdujące się na parterze, ale ja i TŻ zdecydowaliśmy, że nie zamieszkamy tam i jasno daliśmy im to do zrozumienia), moja teściowa też miewa fochy i potrafi być bardzo przykra, a to czego ja teraz najbardziej potrzebuje to SPOKÓJ.

Chodziłam na sesje do psychiatry, tabletki które mi przepisał odstawiłam bo tylko mnie otępiały, a rozmowy polegały na tym że ja paplałam a on tylko słuchał
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:46   #7
fatalisme
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
Dot.: Mama i ogromny problem

Cytat:
Napisane przez Hiraska Pokaż wiadomość
Dziękuje za wszystkie słowa otuchy.

Proponowałam wynajem jednak mój TŻ kategorycznie odmówił, woli pieniądze przeznaczyć na spłatę kredytu niż płacić za wynajem...
sory ale czy ten Twój facet nie rozumie w jakiej jesteś sytuacji ????
A może masz kogoś w rodzinie kto by Cię przygarnął ? Jakaś ciotka, kuzynka???

Cytat:
Napisane przez Hiraska Pokaż wiadomość
Chodziłam na sesje do psychiatry, tabletki które mi przepisał odstawiłam bo tylko mnie otępiały, a rozmowy polegały na tym że ja paplałam a on tylko słuchał
to jakiś baran chyba... proponuję udać się do jakiegoś innego..
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!!


Ł.
fatalisme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:50   #8
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Rozważałam przeprowadzkę do babci, ale z dojazdami do pracy codziennie 30 km w jedną stronę.

Zresztą nikt oprócz TŻ nie wie o moich problemach bo się nie zwierzam, prosiłam go nieraz abyśmy coś wynajęli, ale on jest na nie i błaga żebym jakoś wytrzymała ten rok... o ile prędzej nie umrę
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 00:59   #9
fatalisme
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
Dot.: Mama i ogromny problem

Wiesz dla świętego spokoju wolałabym dojeżdzać te 30 km do pracy... To jeszcze nie jest tak dużo ) Zastanów się nad tym, bo jak widzę to na swojego TŻ nie możesz liczyć....
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!!


Ł.
fatalisme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:01   #10
Niqsiaaa
Zadomowienie
 
Avatar Niqsiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Sarbinowo
Wiadomości: 1 384
Dot.: Mama i ogromny problem

30 km to chyba nie aż tak dużo. moja koleżanka do szkoły ma około 60 w jedną. Ja bym wolała dojeżdżać niż się męczyć.
Niqsiaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:02   #11
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Cytat:
Napisane przez fatalisme Pokaż wiadomość
Wiesz dla świętego spokoju wolałabym dojeżdzać te 30 km do pracy... To jeszcze nie jest tak dużo ) Zastanów się nad tym, bo jak widzę to na swojego TŻ nie możesz liczyć....
Moja babcia to schorowana starsza osoba nie chcę jej obarczać jeszcze swoimi problemami... Na TŻ mogę zawsze liczyć, po prostu chce mi zapewnić godną i dostatnią przyszłość ( ma już taki charakter po ojcu).
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:03   #12
muszynianka
Zakorzenienie
 
Avatar muszynianka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 19 132
Dot.: Mama i ogromny problem

jak ma się fajny dojazd to 30 km to jest malutko :P
muszynianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:10   #13
fatalisme
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
Dot.: Mama i ogromny problem

Do cholery dlaczego nie obchodzi go to co Ty teraz przeżywasz w domu??? Napisałaś że miałaś myśli samobójcze. Więc powinno go chyba bardziej TO obchodzić niż zapewnienie przyszłości, bo gdybyś zamieniła myśli w czyn to by nie miał co planować....
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!!


Ł.
fatalisme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:12   #14
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Cytat:
Napisane przez muszynianka Pokaż wiadomość
jak ma się fajny dojazd to 30 km to jest malutko :P
Zarabiając 1100zł? Postawiłam sobie cel, że zacznę oszczędzać i będę się tego trzymać.

Nie wiem może jestem egoistką, teściowie pięknie wyremontowali mieszkanie, luksus po prostu, ale ja z tego nie skorzystam... Wiem, że z teściową się nie dogadam już nieraz to się potwierdziło.
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:13   #15
201604190949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
Dot.: Mama i ogromny problem

Cytat:
Napisane przez Hiraska Pokaż wiadomość
Witam drogie wizażanki, już od dłuższego czasu przeszukuje forum ale nie znalazłam wątku podobnego do mojej sytuacji...
Nie wiem właściwie od czego zacząć bo gdziekolwiek nie spojrzę jestem atakowana... przez moją matkę.
Kobieta, która rujnuje mi życie i zdrowie, przez nią ciągle płacze, byłam w depresji, ba miałam nawet myśli samobójcze.
W domu robi awantury dosłownie o wszystko a to, że nie coś źle stoi, że naczynia brudne, że siedzę przy komputerze, każdy powód jest dobry do kolejnej awantury... i tak dzień w dzień.
Nie mogę pozwolić sobie na relaks, bo według niej marnuje czas i jestem śmierdzącym leniem, o wszystko muszę w tym domu walczyć ale ile już można?
Mój ojciec ma wszystko gdzieś i dla świętego spokoju jej wtóruje.
Po pracy staram się jak najmniej przebywać w domu, zazwyczaj albo zostaje dłużej w pracy, albo uciekam to TŻ, tylko dzięki niemu jeszcze jakoś funkcjonuje, planujemy wspólną przyszłość, pod koniec ubiegłego roku zaręczyliśmy się, ale ślubu na razie nie planujemy, chcemy mieszkanie kupić,abym jak najszybciej uwolniła się z tego piekła.
Dodam, że teściowa nic nie lepsza we wszystko wtrąca swoje 3 grosze, nawet odradza zakup mieszkania bo to przecież kredyt... A ja z nią nie wyobrażam sobie życia tak jak z własną matką.
Wracając do mojej matki to czasem wstydzę się nawet do niej przyznać, to prosta kobieta bez żadnych hamulców... na jakiejkolwiek imprezie rodzinnej staram się nie siadać blisko niej, często się po prostu nie przyznaje, że to moja mama...
Do tego nie lubi mojego TŻ myślałam, że w przeciągu tych 3 lat (bo tyle razem jesteśmy) coś się w tej kwestii zmieni, ale niestety. Potrafi gadać na niego do swoich znajomych, a do nas robi milutką minkę i zgrywa niewiniątko, nawet teraz gdy mój TŻ zachorował nie zapyta jak się czuję, tylko świergoli o moim byłym, którego uwielbiała... Jest mi cholernie przykro, że nie akceptuje moich wyborów, tym bardziej że TŻ to wspaniały facet.
Nie ma u nas relacji matka-córka, z niczego jej się nie zwierzam, wszystko tłumie w sobie.
Jest mi bardzo ciężko, w tej chwili biorę tabletki psychotropowe bo nawet spać nie mogę.
Jak ja mam jeszcze wytrzymać ten rok pod jednym dachem?
Jakbym czytała wypowiedź swojego TŻa
On rozwiązał sprawę tak, że matka 'ogromnie się na niego obraziła' i się do niego nie odzywa. On do niej też. Od... 3 lat nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. Jemu to na rękę, nie wiem jak z nią ale ją mam głęboko. W domu spędza mało czasu, tylko noce praktycznie.


Cytat:
Napisane przez Hiraska Pokaż wiadomość
Dziękuje za wszystkie słowa otuchy.

Proponowałam wynajem jednak mój TŻ kategorycznie odmówił, woli pieniądze przeznaczyć na spłatę kredytu niż płacić za wynajem... Na razie nie mamy takiej zdolności kredytowej by kupić mieszkanie jakie chcemy i czekamy do przyszłego roku, aż TŻ dostanie podwyżkę.
Ja zarabiam niewiele bo ok 1100zł miesięcznie, a umowę mam jeszcze ważną 4 miesiące i nie wiem co potem

Dodam, że TŻ pochodzi z dość majętnej rodziny, ale oni odmawiają nam pomocy (niedawno wyremontowali mieszkanie znajdujące się na parterze, ale ja i TŻ zdecydowaliśmy, że nie zamieszkamy tam i jasno daliśmy im to do zrozumienia), moja teściowa też miewa fochy i potrafi być bardzo przykra, a to czego ja teraz najbardziej potrzebuje to SPOKÓJ.

Chodziłam na sesje do psychiatry, tabletki które mi przepisał odstawiłam bo tylko mnie otępiały, a rozmowy polegały na tym że ja paplałam a on tylko słuchał
Pogrubione- nie głupio myśli ale fakt, że uzyskanie takiej zdolności kredytowej zajmie Wam jeszcze trochę czasu...
Co do psychiatry, czasem tabletki na początku otępiają a potem jest lepiej. To trochę jak z antykoncepcyjnymi, przez jakiś czas organizm może wariować a potem jest dobrze.

Cytat:
Napisane przez fatalisme Pokaż wiadomość

to jakiś baran chyba... proponuję udać się do jakiegoś innego..
Jeśli to był psychiatra prowadzący określony rodzaj terapii to mógł się nie odzywać
Po prostu jej taki nurt nie pasuje.
Moim zdaniem najlepiej połączyć wizyty u psychiatry z terapią u psychologa. I trzeba wiedzieć jaki nurt preferuje i dowiedzieć się co nieco na jego temat.
201604190949 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:17   #16
fatalisme
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
Dot.: Mama i ogromny problem

a może jakaś przyjaciółka ma mieszkanie bądź znajomi wolny pokój?? Kombinuj dziewczyno jak tylko się da bo jak sama o siebie nie zadbasz to nigdy nie położysz kresu temu piekłu które masz w domu. Bierzemy się w garść i wyprowadzamy się z domu )

---------- Dopisano o 01:17 ---------- Poprzedni post napisano o 01:14 ----------

Cytat:
Napisane przez Hiraska Pokaż wiadomość
Nie wiem może jestem egoistką, teściowie pięknie wyremontowali mieszkanie, luksus po prostu, ale ja z tego nie skorzystam... Wiem, że z teściową się nie dogadam już nieraz to się potwierdziło.
A może właśnie z nią powinnaś porozmawiać? Tak szczerze, powiedzieć w jakiej jesteś sytuacji i może ona zmieni swój stosunek do Ciebie a co więcej wyciągnie pommocną dłoń???
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!!


Ł.
fatalisme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:21   #17
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Co do zdolności kredytowej, nie będzie problemu z jej uzyskaniem bo on pracuję u ojca w firmie już od prawie 2 lat.

Kiedyś usłyszałam od jego matki, że i tak wszystko co on dostanie od nich będzie należało tylko do niego, żeby w razie rozwodu wszystko dostał on... Nawet nie wiecie jak mnie to zabolało... ja głupia wybąkałam tylko: "nie jesteśmy jeszcze małżeństwem, a Pani już o rozwodzie mówi".
Było to jakieś pół roku temu, ale nigdy tego nie zapomnę.
Dodam, że moja teściowa sama pochodzi z ubogiej rodziny.
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:28   #18
fatalisme
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
Dot.: Mama i ogromny problem

aj...
ja myślę że szczera rozmowa by tu coś pomogła...
__________________
..doświadczenie płynące z naszych błędów czyni nas lepszymi !!!


Ł.
fatalisme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:34   #19
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Rozmawialiśmy setki razy, ale to chyba nic nie daje ostatnio w przypływie agresji mama kazała mi się spakować i wyp****lać z domu.
Po 2 dniach jej przeszło, gdybym miała gdzie bez skrupułów bym to zrobiła, ale nie mam gdzie się podziać, powroty do domu to dla mnie katorga.. tym bardziej, że ostatnio stwierdzono, że to nie jest mój dom...
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 01:38   #20
201604190949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
Dot.: Mama i ogromny problem

Kurde to jak zdolność kredytowa jest to o co chodzi bo nie rozumiem...
201604190949 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 06:39   #21
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Mama i ogromny problem

Sluchaj 1100zl. to nie jest tak malo, ja pracowlalam za 800zl. mieszkalam w Wwa, studiowalam i wynajmowalam pokoj i czasem nawet na impreze poszlam. Dojazd do pracy 30km. jak dla mnie jest normalny, babcia jest chora wiec moze wlasnie Ty bys mogla jej w zamian za to pomoc, moze ona starsza kobieta by sie cieszyla z tego, ze ma sie do kogo odezwac itd.Przemysl to. Dlaczego nikomu z rodziny tego nie powiesz.???Wiem kochasz swojego tz ale dla mnie ten czlowiek jest niepowazny zapytaj go czy mu zalezy na Tobie i Twoim zdrowiu bo najwyrazniej nie umie zaopiekowac sie swoja narzeczona. Twoja matka powinna isc sie leczyc, ale wiem,ze prawdopodobnie uwaza ze jest zdrowa. Dziwie sie takim rodzicom ich dzieci pracuja staraja sie a oni nie wiadomo co chca jeszcze . Musisz sie wynniesc musisz nie czekaj na jutro na za tydzien za miesiac na to, ze praca, ze milion innych rzeczy bo tego jutra moze juz nie byc dziewczyno. Jak masz umowe na 4 mce jeszcze to zacznij szukac czegos nowego, idz do szefa i sie zapytaj co z Toba bedzie bo chcesz kupic mieszkanie i musisz wiedziec. Zacznij dzialac. Idz do psychologa bo psychiatra dobry jest, ale z reguly oni nie gadaja nic bo oni daja tylko leki i to wszystko. Jak Cie te ktore Ci dal oslupialy to bylo isc po inne az do skutku. JA jak mialam depresje i leki na sen nie robily to szlam po inne inne inne az dostalam dobre.
Tesciowa olej zrob wszystko zebys nie byla od niej zalezna i od matki.

"Kiedyś usłyszałam od jego matki, że i tak wszystko co on dostanie od nich będzie należało tylko do niego, żeby w razie rozwodu wszystko dostał on... Nawet nie wiecie jak mnie to zabolało... "
Powiedzialas o tym swojemu tz ? Co on na to? Sorry, ale... Nie boj sie tej kobiety dobrze jej powiedzialas. Mow twardo i mowie zrob cos bo to jest przerazajace. W takiej sytuacji nie patrzylabym co bedzie potem bo potem moze juz nie byc.3mam kciuki.
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423

Edytowane przez Samantha7
Czas edycji: 2010-07-08 o 06:40
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 07:41   #22
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Mama i ogromny problem

Wiesz co, u mnie w domu wygląda to podobnie- tylko mój ojciec nie mieszka z nami, a mama w tym momencie ma okres nieodzywania się i obrażonej miny (trwa to już z miesiąc, jak nie lepiej).

Wg mnie powinnas wynając jakies mieszkanie (albo pokój nawet) i się na te kilka miesięcy wyprowadzic. A potem kupujcie z TŻ mieszkanie (choc jego postawa i tak mi się nie podoba).
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 08:09   #23
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Mama i ogromny problem

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
(...)
Wg mnie powinnas wynając jakies mieszkanie (albo pokój nawet) i się na te kilka miesięcy wyprowadzic. A potem kupujcie z TŻ mieszkanie (choc jego postawa i tak mi się nie podoba).
Mnie również. O ile rodziców się nie wybiera, to faceta tak, więc warto sie zastanowić teraz, czy facet dostatecznie wspiera. Moim zdaniem niezbyt.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 08:36   #24
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Cytat:
Napisane przez 1000days Pokaż wiadomość
Kurde to jak zdolność kredytowa jest to o co chodzi bo nie rozumiem...
Chodzi o to że ze zdolnością kredytową nie będzie problemów bo TŻ pracuję u ojca w firmie, ale na razie jego zdolność jej za mała, tzn możemy kupić mieszkanie ale o niedostatecznym dla nas metrażu.

Ja nie rozumiem postawy teściowej, odradza zakupu, a że po co bo i tak nie jesteśmy małżeństwem no i że oni nie pomogą ( a ciągle wydają pieniądze na bzdury, ale nie będę tego oceniać)
Stara się jak najdłużej utrzymać synusia przy sobie, stąd te wszystkie złośliwości, ba nawet częste telefony z pretensjami do mojego TŻ
Nie wiem ale ja chyba zwariuje
Zostaliśmy zaproszeni na wesele, a że bardzo rzadko bywamy na jakicholwiek imprezach to się ucieszyłam , na poprawiny też chciałam iść. Na to moja teściowa że po co i że mój TŻ ma zostać i zająć się 3 letnią siostrą za to zrobiłam mu taką awanturę, nienawidzę gdy ktoś ingeruję w moje życie, co gorsza stara się nim sterować
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 08:48   #25
Merys
Zakorzenienie
 
Avatar Merys
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
Dot.: Mama i ogromny problem

Dorosly chlop i zeby z siostra zostawal On ma swoje zycie, zrobili sobie dziecko na starosc to niech teraz siedza. Nie mow mi tylko ze Twoj facet sie na to zgodzil
Merys jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 08:54   #26
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Zgodził się, nawet ze mną tego nie omówił więc chyba w ogóle zrezygnuje z tego wesela, niech sam sobie idzie.
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 09:07   #27
Merys
Zakorzenienie
 
Avatar Merys
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
Dot.: Mama i ogromny problem

O moj Boze, on w ogole liczy sie z Twoim zdaniem? Widze, ze zarowno on jak i jego mamusia stawiaja Cie przed faktami dokonanymi. Pogadaj z nim na powaznie, opierdziel raz a porzadnie to moze przejrzy na oczy.
Chlopaczyna tanczy jak mu zagraja rodzice bo jest od nich zalezny. Pracuje u nich i nie chce sie odzywac. Moze pora to zmienic i usamodzielnic sie? Lub wprowadzic jakies zasady praca/dom?
Merys jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 09:10   #28
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Mówiłam mu już setki razy że to nasze życie i tylko nasze, i nikomu nie pozwolę w nie ingerować.
Widocznie moje zdanie nic nie znaczy. Nie dość, że mam problemy z mamą to jeszcze z teściową.
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 09:15   #29
Merys
Zakorzenienie
 
Avatar Merys
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 7 183
Dot.: Mama i ogromny problem

No i niestety z nim rowniez masz problemy. Oby tylko nie okazalo sie, ze trafilas na chlopa bez jaj. Takiego co boi sie postawic mamusi...
Od takich najlepiej wiac. Powaznie sie zastanow nad malzenstwem i kredytami, bo mozesz zostac z niczym.
Merys jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-08, 09:24   #30
Hiraska
Raczkowanie
 
Avatar Hiraska
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 439
Dot.: Mama i ogromny problem

Coraz częściej o tym myślę... Tyle przykrych słów już od niej słyszałam, TŻ nieraz już awantury robił, ale to na nic ona nadal robi swoje.
Z tymi poprawinami powiedziała przy mnie, po prostu osłupiałam, a teściówka jeszcze czy coś się stało
Hiraska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.