|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2004-03
Lokalizacja: totutotam
Wiadomości: 633
|
nadwaga po ciąży...
to pewnie jeden z dyżurnych tematów...w niedługiej przyszłości planuję dziecko i zastanawiam się jak racjonalnie podejść do tematu odżywiania w ciąży tzn. tak by było to najlepsze dla dziecka no i przy okazji jak najmniej szkodliwe dla mnie, niestety mam tendencje do tycia i do utrzymywania tych kilku zbędnych kilogramów mimo sporych wysiłków wcelu ich zrzucenia
...przytyłam ok 5 kg na skutek stosowania leków antykoncepcyjnych mimo iż były one dobrane dla mnie optymalnie (badania poziomu hormonów)i tak już zostało...teraz obawiam się iż w ciąży nie będe w stanie racjonalnie sie odżywiać i będe bez opamiętania wciągac wszystko jak leci...no a potem wiadomo- zostanę KingKongiem może napiszecie o swoich doświadczeniach w tej materii to będziemi łatwiej...co jeść,czego unikać, czy można racjonalnie ćwiczyć? jazda na rowerze -czy to w ogóle wykonalne? jaki przybór wagi jest dopuszczalny i ile standardowo powinno zostać po ciąży? wiem żeto sprawa indywidualna ale może sa jakieś generalne normy...acha i jeszcze jedno...naturalnie zdaję sobie sprawę że przybór wagi jest naturalny procesem i ten fakt z trudem ale akceptuję i broń Boże nie mam zamiaru sie w ciąży odchudzać !!! zastanawiam się jedynie jak uniknąć pewnych pułapek,o których jeszcze nie wiem....na pewno każda zmamuś miała swoje sposoby...
|
|
|
|
|
#2 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2004-03
Lokalizacja: totutotam
Wiadomości: 633
|
nadwaga po ciąży...
to pewnie jeden z dyżurnych tematów...w niedługiej przyszłości planuję dziecko i zastanawiam się jak racjonalnie podejść do tematu odżywiania w ciąży tzn. tak by było to najlepsze dla dziecka no i przy okazji jak najmniej szkodliwe dla mnie, niestety mam tendencje do tycia i do utrzymywania tych kilku zbędnych kilogramów mimo sporych wysiłków wcelu ich zrzucenia
...przytyłam ok 5 kg na skutek stosowania leków antykoncepcyjnych mimo iż były one dobrane dla mnie optymalnie (badania poziomu hormonów)i tak już zostało...teraz obawiam się iż w ciąży nie będe w stanie racjonalnie sie odżywiać i będe bez opamiętania wciągac wszystko jak leci...no a potem wiadomo- zostanę KingKongiem może napiszecie o swoich doświadczeniach w tej materii to będziemi łatwiej...co jeść,czego unikać, czy można racjonalnie ćwiczyć? jazda na rowerze -czy to w ogóle wykonalne? jaki przybór wagi jest dopuszczalny i ile standardowo powinno zostać po ciąży? wiem żeto sprawa indywidualna ale może sa jakieś generalne normy...acha i jeszcze jedno...naturalnie zdaję sobie sprawę że przybór wagi jest naturalny procesem i ten fakt z trudem ale akceptuję i broń Boże nie mam zamiaru sie w ciąży odchudzać !!! zastanawiam się jedynie jak uniknąć pewnych pułapek,o których jeszcze nie wiem....na pewno każda zmamuś miała swoje sposoby...
|
|
|
|
|
#3 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Re: nadwaga po ciąży...
Mój sposób był taki: zapomnieć o kilogramach na ten okres i przyjąć z pokorą fakt, że na ten czas gwiazdą nie będę
Moja bratowa będąc w ciąży przytyła 17 kg i myślałam że to strasznie dużo, tymczasem ja przebiłam ją dwukrotnie Ssanie miałam non stop, ale nie obżerałam się cały czas, mnie zgubiły słodycze i nic nie dawały porady ginekolożki, która mówiła żeby zjeść jakiś owoc jak chce się słodkiego. Chciałam lody to miały być lody (to było jak nałóg) i nawet o 22.00 Misiu leciał po 2- litrowy pojemnik, z którego NIEWIELKĄ częścią się z nim dzieliłam :P. Dziś- po 3 miesiącach od porodu zostało mi do zrzucenia 9 kg, uważam że to sukces i nigdy nie przypuszczałam, że będę cieszyła się z wagi 69 kg. Jem teraz normalnie, nic mi nie zostało z ciążowych zachcianek i wierzę, że latem włożę sukienki, w których śmigałam zeszłego lata. |
|
|
|
|
#4 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Re: nadwaga po ciąży...
Mój sposób był taki: zapomnieć o kilogramach na ten okres i przyjąć z pokorą fakt, że na ten czas gwiazdą nie będę
Moja bratowa będąc w ciąży przytyła 17 kg i myślałam że to strasznie dużo, tymczasem ja przebiłam ją dwukrotnie Ssanie miałam non stop, ale nie obżerałam się cały czas, mnie zgubiły słodycze i nic nie dawały porady ginekolożki, która mówiła żeby zjeść jakiś owoc jak chce się słodkiego. Chciałam lody to miały być lody (to było jak nałóg) i nawet o 22.00 Misiu leciał po 2- litrowy pojemnik, z którego NIEWIELKĄ częścią się z nim dzieliłam :P. Dziś- po 3 miesiącach od porodu zostało mi do zrzucenia 9 kg, uważam że to sukces i nigdy nie przypuszczałam, że będę cieszyła się z wagi 69 kg. Jem teraz normalnie, nic mi nie zostało z ciążowych zachcianek i wierzę, że latem włożę sukienki, w których śmigałam zeszłego lata. |
|
|
|
|
#5 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 836
|
Re: nadwaga po ciąży...
To mnie pocieszyłaś Asieńko
A mój mąż się dziwi dlaczego te wiadra lodów tak szybko znikają Przytyłam strasznie dużo |
|
|
|
|
#6 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2002-02
Wiadomości: 836
|
Re: nadwaga po ciąży...
To mnie pocieszyłaś Asieńko
A mój mąż się dziwi dlaczego te wiadra lodów tak szybko znikają Przytyłam strasznie dużo |
|
|
|
|
#7 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2003-04
Wiadomości: 1 728
|
Re: nadwaga po ciąży...
Wiesz, w ciąży to właściwie jest się zupełnie innym człowiekiem
Po ciąży zostało 5 kg, które zrzuciłam dopiero po zakończeniu karmienia piersią.
__________________
Potwor z Bagien |
|
|
|
|
#8 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2003-04
Wiadomości: 1 728
|
Re: nadwaga po ciąży...
Wiesz, w ciąży to właściwie jest się zupełnie innym człowiekiem
Po ciąży zostało 5 kg, które zrzuciłam dopiero po zakończeniu karmienia piersią.
__________________
Potwor z Bagien |
|
|
|
|
#9 |
|
Przyczajenie
|
Re: nadwaga po ciąży...
Cześć
Ja przed ciążą ważyłam jakies 60-62 kg i uwielbiałam słodycze..lody ..ciacha..itp. ogólnie rzecz biorąc wszysko co wysokokaloryczne i zbędne w organiźmie W czasie ciąży przytyłam do 78 kg, ale o dziwo zupełnie nie miałam ochoty na słodycze...na samym początku gdy jeszcze nie wiedziałam o dzieciątku, miałam ogromny apetyt na pomarańcze...poprostu nie mogłam przejść obok nich obojętnie musiałam kupić - dziennie zjadałam jakieś 5-6 pomarańczy ![]() Teraz w 3 miesiące po porodzie ważę 60kg zjadając wszystko na co mam ochotę...(szczerze mówiąc, to nie wiem czy odmówiłam sobie czegoś przez te 3 miesiące)...jeśli zapomnę o kolacji, czy śniadaniu mam mniej pokarmu dla mojego szkraba i niestety muszę mu wtedy dawać mleko modyfikowane...w innym przypadku bidulek płacze i płacze Ogólnie rzecz biorąc..wydaje mi sie, że synek "wyciąga ze mnie" wszystko co mi doszło w ciąży...fakt, że nie mam teraz sylwetki jak przed ciążą, ale to jest już teraz kwesita ćwiczeń i kremów - muszę się przyznać że zupełnie to zaniedbałam Słyszałam, że do sylwetki sprzed ciąży najlepiej jest wracać tyle ile trwała ciąża ..czyli 9 miesięcy Aaaaa i jeszcze jedno...w czasie ciąży stosowałam krem przeciwko na rozstępom i faktycznie zupełnie ich nie miałam...Pomimo tego, że miałam spory brzuch - mój synek zaraz po porodzie ważył 3.980kg. Pozdrawiam Serdecznie
|
|
|
|
|
#10 |
|
Przyczajenie
|
Re: nadwaga po ciąży...
Cześć
Ja przed ciążą ważyłam jakies 60-62 kg i uwielbiałam słodycze..lody ..ciacha..itp. ogólnie rzecz biorąc wszysko co wysokokaloryczne i zbędne w organiźmie W czasie ciąży przytyłam do 78 kg, ale o dziwo zupełnie nie miałam ochoty na słodycze...na samym początku gdy jeszcze nie wiedziałam o dzieciątku, miałam ogromny apetyt na pomarańcze...poprostu nie mogłam przejść obok nich obojętnie musiałam kupić - dziennie zjadałam jakieś 5-6 pomarańczy ![]() Teraz w 3 miesiące po porodzie ważę 60kg zjadając wszystko na co mam ochotę...(szczerze mówiąc, to nie wiem czy odmówiłam sobie czegoś przez te 3 miesiące)...jeśli zapomnę o kolacji, czy śniadaniu mam mniej pokarmu dla mojego szkraba i niestety muszę mu wtedy dawać mleko modyfikowane...w innym przypadku bidulek płacze i płacze Ogólnie rzecz biorąc..wydaje mi sie, że synek "wyciąga ze mnie" wszystko co mi doszło w ciąży...fakt, że nie mam teraz sylwetki jak przed ciążą, ale to jest już teraz kwesita ćwiczeń i kremów - muszę się przyznać że zupełnie to zaniedbałam Słyszałam, że do sylwetki sprzed ciąży najlepiej jest wracać tyle ile trwała ciąża ..czyli 9 miesięcy Aaaaa i jeszcze jedno...w czasie ciąży stosowałam krem przeciwko na rozstępom i faktycznie zupełnie ich nie miałam...Pomimo tego, że miałam spory brzuch - mój synek zaraz po porodzie ważył 3.980kg. Pozdrawiam Serdecznie
|
|
|
|
|
#11 |
|
Raczkowanie
|
Re: nadwaga po ciąży...
Moje drogie Panie.Ja też mam tendnecję do tycia
I podczas ciąży weszło na mnie 29kg.Mówię "weszło",bo wydawało mi się,że odżywiam się racjonalnie.Nie miałam napadów obżarstwa,ani żadnych zachcianek.Oprócz tego jestem osoba ruchliwą,a także studentką.Nie było po mnie widać,ża aż tyle przytyłam,nawet w szpitalu(bo 2 dni leżałam na patologii ciąży)wszyscy myśleli,że jestem w połowie i przyszłam na podtrzymanie.Wogóle nie byłam ociężała,nawet lekarz zapytał mnie czy jestem gimnastyczką,bo w tak zaawansowanej ciąży byłam gibka.Mój synuś urodził się chudziutki,ważył 3kg,a długi-55cm.Wraz z wodami odeszło mi jakieś 6 kg,a reszta została.Karmiłam przez rok-myślałam,że dziecko "ściągnie"ze mnie te kg,ale nic z tego.Dziś mój szkrab ma prawie 2 lata,a ja jeszcze 13 kg więcej niż przed ciążą.Nic nie pomaga,ani dieta ani ćwiczenia.Mąż mnie pociesza-"nie odchudzaj się teraz,po co się męczyć,mi podobasz się taka jaka jesteś.Przecież po następnym dziecku,które planujemy za kilka lat, będzie tak samo.Więc wtedy będziesz się odchudzać".Może to u mnie rodzinne,bo wszystkie kobiety po urodzeniu dziecka są mięciutkie
|
|
|
|
|
#12 |
|
Raczkowanie
|
Re: nadwaga po ciąży...
Moje drogie Panie.Ja też mam tendnecję do tycia
I podczas ciąży weszło na mnie 29kg.Mówię "weszło",bo wydawało mi się,że odżywiam się racjonalnie.Nie miałam napadów obżarstwa,ani żadnych zachcianek.Oprócz tego jestem osoba ruchliwą,a także studentką.Nie było po mnie widać,ża aż tyle przytyłam,nawet w szpitalu(bo 2 dni leżałam na patologii ciąży)wszyscy myśleli,że jestem w połowie i przyszłam na podtrzymanie.Wogóle nie byłam ociężała,nawet lekarz zapytał mnie czy jestem gimnastyczką,bo w tak zaawansowanej ciąży byłam gibka.Mój synuś urodził się chudziutki,ważył 3kg,a długi-55cm.Wraz z wodami odeszło mi jakieś 6 kg,a reszta została.Karmiłam przez rok-myślałam,że dziecko "ściągnie"ze mnie te kg,ale nic z tego.Dziś mój szkrab ma prawie 2 lata,a ja jeszcze 13 kg więcej niż przed ciążą.Nic nie pomaga,ani dieta ani ćwiczenia.Mąż mnie pociesza-"nie odchudzaj się teraz,po co się męczyć,mi podobasz się taka jaka jesteś.Przecież po następnym dziecku,które planujemy za kilka lat, będzie tak samo.Więc wtedy będziesz się odchudzać".Może to u mnie rodzinne,bo wszystkie kobiety po urodzeniu dziecka są mięciutkie
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:52.



...przytyłam ok 5 kg na skutek stosowania leków antykoncepcyjnych mimo iż były one dobrane dla mnie optymalnie (badania poziomu hormonów)i tak już zostało...teraz obawiam się iż w ciąży nie będe w stanie racjonalnie sie odżywiać i będe bez opamiętania wciągac wszystko jak leci...no a potem wiadomo- zostanę KingKongiem






I podczas ciąży weszło na mnie 29kg.Mówię "weszło",bo wydawało mi się,że odżywiam się racjonalnie.Nie miałam napadów obżarstwa,ani żadnych zachcianek.Oprócz tego jestem osoba ruchliwą,a także studentką.Nie było po mnie widać,ża aż tyle przytyłam,nawet w szpitalu(bo 2 dni leżałam na patologii ciąży)wszyscy myśleli,że jestem w połowie i przyszłam na podtrzymanie.Wogóle nie byłam ociężała,nawet lekarz zapytał mnie czy jestem gimnastyczką,bo w tak zaawansowanej ciąży byłam gibka.Mój synuś urodził się chudziutki,ważył 3kg,a długi-55cm.Wraz z wodami odeszło mi jakieś 6 kg,a reszta została.Karmiłam przez rok-myślałam,że dziecko "ściągnie"ze mnie te kg,ale nic z tego.Dziś mój szkrab ma prawie 2 lata,a ja jeszcze 13 kg więcej niż przed ciążą.Nic nie pomaga,ani dieta ani ćwiczenia.Mąż mnie pociesza-"nie odchudzaj się teraz,po co się męczyć,mi podobasz się taka jaka jesteś.Przecież po następnym dziecku,które planujemy za kilka lat, będzie tak samo.Więc wtedy będziesz się odchudzać".Może to u mnie rodzinne,bo wszystkie kobiety po urodzeniu dziecka są mięciutkie

