|
|
#1 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 403
|
Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Kochane, mam do Was pytanie...
Zacznę od tego, że mam 22 lata i zostałam w sumie wychowana bez ojca. Mój ojciec odszedł zanim jeszcze przyszłam na świat. Mama o nic nie walczyła, o nic nie prosiła... Wręcz bała się, że pewnego dnia przyjdzie i zażąda jakiegoś wkładu w moje życie. Chciała żebym była tylko jej, tym bardziej, że mój ojciec był.. i jest nadal niezwykle kłamliwą i fałszywą istotą. Mijały lata, a ja rosłam ..w sumie w niepełnej rodzinie. Wychowała mnie mama i prababcia. Od początku wiedziałam, że mój biologiczny ojciec odszedł i nie wróci. W sumie nie istniał dla mnie. Gdy miałam 13 lat moja mama poznała nowego mężczyznę i zakochała się. Z wzajemnością. Są razem do dziś i mają ze sobą dwójkę wspaniałych dzieci, a więc wzbogaciłam się automatycznie o rodzeństwo, o którym zawsze marzyłam Tata - ten obecny, nie biologiczny - nigdy mnie nie adoptował. Wiem, że chciał, ale ja nie chciałam. W sumie nawet nie wiem czemu tak do końca, ale nie chciałam. Jakieś 3 lata temu znalazłam na jednym z portali mojego ojca... tego biologicznego. Był tam też numer telefonu, więc spisałam i nie wiem co mnie podkusiło, ale napisałam... On oczywiście udał skruszonego i zaczął się gęsto tłumaczyć, że nie miał pojęcia o moim istnieniu itp. a także po dobie, że bardzo mnie kocha, że jestem jego ukochaną córką.. oh i ah. Poznałam też mojego brata... Czyli jego syna, którego spłodził jak po moim urodzeniu. Dość szybko.Generalnie długo by pisać o moich kontaktach z ojcem. Zawsze pisał, że od teraz nie muszę się martwić o kasę, a jakoś zawsze się martwiłam. Jak podałam mu nr konta bo chciał mi przelać czesne za studia, to po tygodniu dostałam smsa, że nie udało się bo "ZAPOMNIAŁ WPISAĆ CZTERECH OSTATNICH CYFR W NUMERZE KONTA I ZWRÓCONO MU PRZELANE PIENIĄDZE"! :P Bujdy na kółkach. Kłamie na każdym kroku. Rok temu pisał, że popadł w alkoholizm. Potem rok się nie odzywał i przedwczoraj napisałam mu "Czy jest jakiś powód dla którego nie odzywasz się do własnej córki" Odpisał "Alkohol". Wczoraj już napisał, że chodzi już na terapię, i to w dużej mierze dlatego, że napisałam! Z tego co wiem to terapii nie załatwia się z dnia na dzień, więc raczej ciężko się tłumaczy. W ogóle wciąż pisze, że mnie kocha i że cieszy się, że mamy kontakt, i generalnie kadzi mi strasznie.. Chyba po to żebym kasy nigdy od niego nie chciała. Czasem zasila mi konto o 50 złotych. Zasila bez mojej wiedzy i pozwolenia oczywiście. Wcale nie chcę tych zasileń. Potem żali mi się, że nie ma pieniędzy, że pije, że nie układa mu się z żoną itp. Wydaje mi się, że chce wzbudzić litość, ale konto zasila mi o pięć dych, a nie o 3 na przykład czy dychę, więc chyba głodem nie przymiera... Mam tego dość. Nie chcę być okłamywana, dlatego teraz- kiedy już jestem dorosła i mogę decydować o moim życiu- chciałabym zażądać od niego alimentów. Czy mam takie prawo w tym wieku i ile mniej więcej mogłabym żądać. W ogóle co myślicie o tej sytuacji? Może to ja jestem zbyt podejrzliwa...? |
|
|
|
|
#2 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 476
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Mówię o sobie,ale ja bym od takiego człowieka nic nie chciała.
Tyle,że ja jestem z pełnej rodziny i może inaczej na to patrzę,bo tak naprawdę nigdy nie byłam w takiej sytuacji.Ludzie mówią,że jestem zbyt dumna i nigdy nie chcę nic od nikogo,ale ja bym się na kogoś takiego wypięła . |
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Potrzebny Ci on w zyciu albo jego kasa? I tak pewnie malo zdzialasz.
Ja bym olala kolesia - zaden to Twoj tata. |
|
|
|
|
#4 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: bedlam
Wiadomości: 5 322
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
ale jak chcesz byc samodzielna to czemu chcesz od niego alimenty?
wiesz, ze jak on sie zestarzeje to bedzie mogl od ciebie zadac alimentow? na podstawie takiej ze na ciebie "placil" |
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
lepiej odpuść. pamiętaj, że będzie mógł wystąpić o alimenty na siebie. nie dawaj mu dodatkowych argumentów na taką okoliczność. wiem, że łatwo powiedzieć kiedy wszystko w tobie wrzeszczy, że powinien płacić ale nie warto. on zapłaci za wszystko kiedyś, a ty z czystym sumieniem będziesz mogła powiedzieć, że nie jesteś mu nic winna.
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 5 103
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Dziwie się, że w ogóle wysłałaś mu takiego smsa
, jakby odpowiedź nie była oczywista.Kilka tygodni temu poznałam swojego ojca i nigdy nie przeszło mi przez myśl żeby o cokolwiek tego człowieka prosić (chociaż wiem, że ma). O wiele bardziej wolałabym, żeby zainteresował się moją osobą, ale skoro przez 20 lat tego nie zrobił to już się chyba nie doczekam. Jego litość mi niepotrzebna. Edytowane przez balletoevs Czas edycji: 2011-05-19 o 19:36 |
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 403
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
On mi w życiu wcale nie potrzebny, ale kasa owszem. Nie mam pracy, studiuję zaocznie, a marzy mi się dziennie... Pomagam koleżankom w opiece nad dziećmi i mam z tego jakiś marny grosz, ale starcza mi "na waciki" bo jest to jakieś 300 złotych na miesiąc. W sumie wyzysk trochę ^^
Poza tym, tak jak pisałam w pierwszym poście - mam małe rodzeństwo i pieniążki w rodzinie idą NA NICH, czemu wcale się nie dziwię, bo oczywiście ich potrzeby powinny być na pierwszym miejscu. A mój biologiczny ojciec żyje na bardzo wysokim poziomie. Był prawnikiem, ale stracił pracę niby przez %%... Ale kasy full ma wciąż. On i JEGO ŻONA przede wszystkim. Oni żyją jak pączki w maśle. Mój brat miał kasę żeby swojej dziewczynie na 20 urodziny zafundował noc w Grand Hotelu, rzeźbę Temidy, naszyjnik z kryształem Svarowskiego i ogromny tort i bukiet kwiatów.. co więcej - wciąż miał niedosyt i pisał do mnie CO JESZCZE MÓGŁBY DODAĆ... Szlag mnie trafia przede wszystkim widząc, że człowiek ma wszystko, a wmawia mi bzdury, że jest biedny i pokrzywdzony... Chcę pokazać, że ja też potrafię zawalczyć. W sumie chociaż spróbować. Może mi się nie uda, ale słuchajcie.... MOŻE SIĘ UDA?!
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
A co zrobisz, gdy przepity tatuś po latach od ciebie zażąda alimentów? Bo jest taka opcja.
Odpuść,daj sobie spokój. Na razie kasa przesłoniła ci to, że nie postrzegasz wszystkiego realnie. Poza tym, twoja matka zrobiła błąd, ze dano temu nie zażądała alimentów na ciebie. |
|
|
|
|
#9 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 403
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
moja mama była .. i dalej jest .. dumną osobą. Nie będzie nikogo prosić. Wiedziała, że córce zapewni wszystko, czego będzie potrzebowała. I zapewniła. Nie przewidziała tylko, że będzie miała WIĘKSZĄ rodzinę... i więcej wydatków. No, ale niby skąd mogła wiedzieć?
|
|
|
|
|
#10 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
A co ma do tego duma????? Alimenty na ciebie TOBIE się należały, to, że matka z nich zrezygnowała było niemądre i tyle.
|
|
|
|
|
#11 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 476
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
Na Twoim miejscu teraz zamiast kombinować jak wycisnąć kasę od ''ojca'' latałabym i szukała lepszej pracy,bo naprawdę można.Wydaje mi się,że cała Twoja energia jednak zamiast szukania pracy idzie na jak najwięcej wyciągnąć od ''ojca''. Wolałabym na Twoim miejscu pokazać mu,że jest beznadziejny i nic od niego nie chcesz,a do tego że potrafisz o siebie sama zadbać. |
|
|
|
|
|
#12 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 403
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Nie wiem czy byłaś w takiej sytuacji jak ona, ale prawdopodobnie nie jeśli tak piszesz... W sytuacji należy/nie należy, powinien/nie powinien nie można być obiektywnym i pisać - MATKA POWINNA - DZIECKU SIĘ NALEŻAŁO i kropka.
Nie, nie powinna. Bo poznałabym i miałabym kontakt nie daj Boże z paskudnym typem. Bo uznany byłby za mojego ojca.. A patrząc na to jak zostałam wychowana i jakim byłam dzieckiem TO DOBRZE ŻE NIE MIAŁAM ŻADNEGO OJCA. LEPIEJ TO, NIŻ MIAŁABYM MIEĆ TAKIEGO. Mama z nikim nie chciała się mną dzielić. Ten facet potraktował ją i mnie obrzydliwie i pokazał, że obie nas ma w d**ie, więc generalnie ciężko tu o jakieś prośby czy negocjacje. Nie chciał dziecka - nie miał go. Na moje szczęście, bo widzieć go osobiście czy porozmawiać to ciągle nie miałam okazji ani ochoty. Nie znam człowieka! Na szczęście... za to mogę mojej mamie akurat podziękować. Zostawiła decyzję mi - na czas, kiedy już będę mogła ją podjąć... Na przykład na TEN czas ![]() platekrozy, jeśli chodzi o pracę... Można? Jesteś pewna? Pewnie można... w Warszawie czy Trójmieście... ale nie na wsi gdzie wszędzie daleko, a najbliżej jest miasto o najwyższym procencie bezrobocia w Polsce ![]() A.. i jego nie interesuje to, czy ja potrafię o siebie zadbać czy nie. On wcale o mnie nie myśli ani nie pyta A jak już spyta i zapewni, że mi pomoże- to skłamie Aktualnie modli się tylko, żeby nie wspomniała o kasie, żeby broń Boże nie wydał na mnie ani grosza
Edytowane przez Adka1989 Czas edycji: 2011-05-19 o 20:06 |
|
|
|
|
#13 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Rypin
Wiadomości: 988
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
__________________
'Psycho, groupie, coccaine, crazy..' |
|
|
|
|
|
#14 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
A ja bym żądała alimentów. Poza tym jak sam będzie chciał alimenty to niech od syna którego wychował zażąda. Ja miałam podobnego ojca i powiem Ci,że podałabym go bez oporów.
A jak mój kiedyś się upomni o alimenty...to sorry wyśmieję go Powiedz, czy jego żona wie o Tobie? |
|
|
|
|
#15 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Mama wie ,ze masz z nim kontakt?
dlaczego odszedł od twojej mamy ? Rozumiem ,że chcesz mu dokopać i "odkuć" się ale potrzebny ci taki stres i wieczna nadzieja ,że będzie dla ciebie ojcem ? |
|
|
|
|
#16 | |
|
ma zielone pojęcie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
Lepiej już załatw w sądzie "zabranie" mu ojcostwa, bo jak stary będzie to jeszcze kasy od Ciebie zażąda. Bo przecież ukochaną jego córeczką jesteś i zawsze byłaś ![]() Może on Cię tak zwodzi, bo jego nowa rodzina nie wie o Tobie? I mogłaby się posypać gdyby się dowiedziała?
__________________
„Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”. Spock („Star Trek”) |
|
|
|
|
|
#17 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 332
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Jak ojciec będzie miał prawo i będzie chciał szarpnąć o alimenty, to to, czy sam płacił, czy nie płacił, nie będzie miało żadnego znaczenia. Moim zdaniem jeśli chcesz to zrobić - zrób. Przez 3 lata jeszcze należą Ci się alimenty. Jeśli ojca stać, to komornik z niego zedrze nawet jeśli będzie się stawiał.
__________________
|
|
|
|
|
#18 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Ten facet jest dla ciebie praktycznie obcym czlowiekiem. Ojcem tylko w teorii. Co tak naprawde o nim wiesz? Ze ma kase i zone bogata (swoja droga jej kasa to jej sprawa)?
Tyle lat go nie bylo i zylas wiec na co ci teraz potrzebny obcy facet? Jak by chcial to by sam sie zainteresowal toba. Ma twoj numer, nie odzywal sie tyle czasu bo poprostu nie chce. Ma swoje zycie. Szukasz latwej kasy bez wysilku, ale to sie moze skonczyc tak, ze on bedzie ci placil alimenty dopuki studia skonczysz a pozniej "tatus pijaczek" moze chciec alimenty od ciebie i bedziesz mu placic przez dlugie lata. Nie mialam w zyciu latwo. Z kasa mialam tak krucho, ze na zadne studia nie moglam sobie pozwolic bo musialam wyjechac do pracy zeby na siebie zarobic. Wiec wcale nie masz najgorzej a w klopoty latwo wpasc. |
|
|
|
|
#19 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
Poza tym on ma żonę, niech od niej żąda alimentów i od syna. Składaj wniosek i się nie zastanawiaj bo to jego zas.... obowiązek. Ktoś na te dzienne studia będzie musiał dać, dlaczego matka,która ma wydatki? Niech tatuś daje. I tak za wiele lat mu się upiekło ![]() Jak on nie będzie miał pieniędzy (w co nie wierzę) to dostaniesz z funduszu alimentacyjnego (500zł maksymalnie) ---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 20:59 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
|
#20 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 332
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Jeśli rodzic pozostaje bez środków do życia albo zachoruje i nie stać go na leczenie to może nawet ubiegać się o alimenty od dziecka, które oddał do domu dziecka. Z drugiej strony jeśli pracuje legalnie, to dostanie jakąś tam emeryturę i nie będzie podstaw do alimentów. Ja bym próbowała zawalczyć o te alimenty. Nie rozumiem argumentu, że to obcy człowiek, przez całe życie się nie interesował, bla bla bla. Uczysz się, masz mało kasy, więc należy Ci się pomoc.
__________________
|
|
|
|
|
#21 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
I te alimenty nadal się jeszcze należą, ja nie rozumiem co to w ogóle za gadanie, że to jest dla Ciebie obcy człowiek, odpuść itd. Właśnie takim ludziom jak ten facet tym bardziej nie należ odpuszczać! Dlaczego ma mu się upiec? Idz dziecko do sądu po te alimenty. A on może przyjść po alimenty do Ciebie nawet jak teraz nei daje Ci złamanego grosza, jeśli kiedyś faktycznie bedziesz go musiała wspomóc to dopiero będzeisz sobie w brodę pluła, że teraz odpuściłaś mu alimenty.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
|
#22 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
Po drugie skoro facet byl prawnikiem to tak latwo sie nie da skoro nie chce placic. A po trzecie to nie tak, ze skoro facet i tak moze od niej kiedys zazadac kasy to tym bardziej powinna sie o alimenty starac bo jezeli on figuruje w papierach jako jej ojciec i ma do niej jakiekolwiek prawa to na jej miejscu poszlabym do sadu jedynie po to, zeby go wszelkich praw pozbawic i wtedy nie musialaby sie martwic, ze facet przyjdzie do niej po kase bo w takiej sytuacji scigaliby o alimenty zonke i syna a tak to tatus moze isc do sadu i powiedziec, ze przeciez o coreczke dbal i placil jej kase wiec bedac w potrzebie oczekuje tego samego. mpt rodzic moze sie ubiegac ale jezeli sad ma kogo alimentami obciazyc i sa to osoby, ktore maja dochody i ktore koles faktycznie utrzymywal (np jego syn) to takie osoby w pierwszej kolejnosci ida pod odstrzal a nie osoba, ktora facet sie nie interesowal i nie dal na nia zlamanego grosza.
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomtv73c3divcga.png https://www.suwaczki.com/tickers/2nn3pc0z5zbajn3t.png Edytowane przez martynka89 Czas edycji: 2011-05-19 o 21:21 |
|
|
|
|
|
#23 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
A ja jakoś nie widzę, żeby osoby, które dostają już alimenty tłumnie się ich zrzekały, bo co to będzie jak się kiedyś rodzic o alimenty na siebie upomni...
Dziewczynie się alimenty należą i nie ma co się zastanawiać, równie dobrze tatuś kiedyś może się o alimenty nie upomnieć jak i upomnieć, na dwoje babka wrózyła. A nawet jak się upomni to na nią alimenty będzie płacił przez 3 lata a syna utrzymywał wiele lat, więc będzie to można też w sądzie przedstawić. No naprawdę tak się boicie o tego faceta jakby to z waszych pieniedzy miał płacić.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2011-05-19 o 21:33 |
|
|
|
|
#24 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
A niech se będzie prawnikiem. Jakby coś kombinował to bym się nie wahała iść do tv,żeby opowiedzieć o kumoterstwie w wymiarze sprawiedliwości Sama piszesz o kolejności, syna i żonę utrzymywał dłużęj a jak oni będą niewypłacalni to zwróci się do autorki czy będzie łożył czy nie |
|
|
|
|
|
#25 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Luba ja tam sie o niego nie boje. Jedynie moge sie wypowiedziec w temacie i napisac co ja bym w takiej sytuacji zrobila a co zrobi autorka? Na to tak naprawde nikt nie ma wplywu i w sumie to tylko jej sprawa.
|
|
|
|
|
#26 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
Ja bym się minuty nie wahała (zresztą nie wahałzm się:P) i nie żałuję A te 50 zł na odczepnego podczas gsy syn dziewczynę do grand hotelu zabiera. ![]() Nie wierzę w jego biedę.Stary numer. Autorko, złóż koniecznie i się nie zastanawiaj. TO CI SI NALEŻY. Jeśli nie chciał dziecka to mógł się zastanowić zanim spodnie ściągał.(przepraszam za dosadność )Niestety, za błędy się płaci
|
|
|
|
|
|
#27 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: krk
Wiadomości: 24
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Do 24 roku życia, jeśli się uczysz, należą Ci się alimenty.
__________________
'masz tylko jedno życie na spełnianie marzeń'
|
|
|
|
|
#28 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Chyba,że zaczniesz wcześniej pracę, wyjdziesz za mąż, albo urodzisz dziecko (z ostatnim pewna nie jestem)
|
|
|
|
|
#29 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 403
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
to kolejno:
paula78, tak. Mama wie, że mam z nim kontakt. Mówi, że kłamie tak jak kłamał kiedyś i że powinnam uważać, bo to paskudny kłamca jest odkąd go zna, ale wspiera mnie i mówi, że jeśli taka jest moja decyzja to oczywiście popiera i pomoże ![]() Hm.. co do powodu odejścia... Mi została przedstawiona (myślę, że bardzo okrojona wersja), że jego matka przyszła w jego imieniu tłumaczyć do mamy mojej mamy, że dziecko w przypadku syna studiującego prawo to kula u nogi i powinno się go jakoś pozbyć i to jak najszybciej. Moja babcia miała ogromny temperament, więc wyrzuciła kobietę za drzwi i tyle było historii... I to chyba był główny powód tego, że potem mama nie chciała już na ojca patrzeć. Co najśmieszniejsze - ojciec pisał, że "moja babcia bardzo chciałaby mnie poznać" ! :P Chatul, on nie jest moim ojcem nawet formalnie. Nie ma ojcostwa przyznanego więc nie ma czego zabierać. Jego rodzina o mnie wie. Przynajmniej syn. Mam z nim dobry kontakt. martynka89, odnoszę wrażenie, że masz mnie za cwaną, chciwą dziewczynkę, która czyha tylko gdzie by tu łatwą kasę zdobyć. Znalazła sobie tatusia, a to czapnę od niego pareset złotych, a co mi tam, nakupuję sobie bluzeczek i perfumów! ha! :P KOCHANA, NIE JEST TAK! Zapewniam, że nie narzekam na swój los. Nie jest on jakiś super, ale ŻYJE MI SIĘ DOBRZE. Po prostu na niektóre rzeczy mi nie starcza. Teraz mama opłaca mi czesne za studia, ale na magisterkę już mogę przez to nie pójść, a BARDZO BYM CHCIAŁA! Poza tym, ojciec sam proponował mi opłacenie studiów. A jeszcze jak dziś pamiętam, jak pisał ŻEBY TYLKO TA KASA KTÓRĄ PRZELEJE POSZŁA NA STUDIA A NIE NA GŁUPOTY CZASAMI! dawidowskasia, luba, mpt - dziękuję za zrozumienie. |
|
|
|
|
#30 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 537
|
Dot.: Chcę zawalczyć o to, co mi się należy!
Cytat:
Te pieniądze będziesz je miała na czas nauki, przydadzą Ci się. Potem sobie już sama jakoś pewni poradzisz, ale teraz masz taką sytuację że starałabym się o alimenty na Twoim miejscu. Swoją drogą, Twoja mama źle zrobiła że wcześniej nie podała ojca o płacenie na Ciebie alimentów.. I gdybyś jednak zrezygnowała z tego pomysłu to życzę powodzenia w znalezieniu dobrej pracy, trzymaj się!
Edytowane przez Patiisia Czas edycji: 2011-05-19 o 23:30 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:28.



Tata - ten obecny, nie biologiczny - nigdy mnie nie adoptował. Wiem, że chciał, ale ja nie chciałam. W sumie nawet nie wiem czemu tak do końca, ale nie chciałam. Jakieś 3 lata temu znalazłam na jednym z portali mojego ojca... tego biologicznego. Był tam też numer telefonu, więc spisałam i nie wiem co mnie podkusiło, ale napisałam... On oczywiście udał skruszonego i zaczął się gęsto tłumaczyć, że nie miał pojęcia o moim istnieniu itp. a także po dobie, że bardzo mnie kocha, że jestem jego ukochaną córką.. oh i ah. Poznałam też mojego brata... Czyli jego syna, którego spłodził jak po moim urodzeniu. Dość szybko.


, jakby odpowiedź nie była oczywista.










