|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 7
|
przyjaźń damsko-męska
Cześć wam, na wstępie piszę że jestem tu nowy i założyłem to konto bo mam problem i liczę na waszą pomoc.
Jestem ze swoją dziewczyną od ponad roku. Ja mam 19 lat, jestem w niej szaleńczo zakochany, serce bym jej oddał, z natury spokojny aczkolwiek rzadko ale potrafię pokazać nerwy. Jestem osobą wierną i nie potrafię zdradzić dziewczyny i nie utrzymuje kontaktu z żadnymi dziewczynami oprócz jej i swoich sióstr Zawsze jak coś spieprzę staram się ją przeprosić jak tylko mogę. Moja dziewczyna ma 18 lat, jest kochana, uczynna, ma piękne serce ale jest dość nerwowa i jak coś się stanie, nie zna takiego słowa jak cierpliwość. Cóż jakoś już się do tego zacząłem przyzwyczajać, i z racji że ją kocham ponad wszystko na tym świecie staram się ją w takich syt. opanować. Nasz związek jest niestety na odległość ponieważ mieszkamy 400km od siebie. Nie sprawia nam to problemu, wiadomo jest czasami ciężko i tęskno, ale dajemy rade. Widzimy się przeważnie co 3tyg. Jak to bywa w związku bywają wzloty i upadki. Dużo ze sobą przezylismy chwil tych złych jak i tych dobrych. Ufam jej ponad wszystko, aczkolwiek w przeszłości kilka razy zdażały się kłamstwa typu iż nie informowała mnie że utrzymuje z jakimś chłopakiem kontakt. Jakiś czas temu pisała sporo ze swoim byłym, i w sumie nie był bym zły gdybym dowiedział się tego od niej, aczkolwiek gdy zadawałem pytanie czy "pisała z kimś" to przeczyła, wtedy sam się dowiedziałem iż z nim pisała bo nawet widziałem te rozmowy. Do ostatniej kropli krwi próbowała mi uświadomić że z nim nie pisała do czasu gdy sam stwierdziłem że widziałem te rozmowy. Teraz syt. wygląda następująco. Jesteśmy od siebie o 400km i nie widzimy co w danym momencie robimy, aczkolwiek ma takiego "kolegę" jak to ona sądzi. Potrafi dużo z nim rozmawiać przez telefon, często on do niej przychodzi, i ogólnie dość sporo czasu z nim spędza. Między sobą używają określeń typu "żonko" , "mężu". Ten "kolega" ma dziewczynę, aczkolwiek nie zmienia to faktu iż zaczynam być o niego zazdrosny. Dziś powiedziałem jej co czuję, wyjaśniłem jej tą całą syt. Gdy zacząłem jej to mówić, zaczęła się denerwować i mówić że przesadzam. Dodam iż nie wierzę w coś takiego jak przyjaźń damsko męska i wiem że gdy spędza się dużo czasu z osobą płci przeciwnej wcześniej czy później ZAWSZE u którejś strony zacznie rodzić się uczucie. Do tego te teksty "żonko, mężu" naprawdę mnie irytują. Drodzy koledzy i koleżanki, proszę powiedzcie co Wy o tym sądzicie. Czy ja naprawdę przesadzam, czy może wina leży po jej stronie ? |
|
|
|
|
#2 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 80
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Co jak co, ale to zwracanie sie do siebie per zonko czy mezu wydaje sie byc dosc dziwaczne.
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Zaborczość i zazdrość to nie najlepsze cechy dla człowieka, który chce stworzyć jakikolwiek związek. Zabranianie komuś kontaktu z osobami płci przeciwnej rodzi kłamstwa spowodowane obawą przed awanturą, fochami. Wy macie związek na odległość, widzicie się raz w miesiącu a ty od niej wymagasz aby nie miała znajomych, nie spotykała się z kolegami między waszymi spotkaniami? Dziewczyna ma 19 lat, jak wody potrzebuje kontaktu z rówieśnikami, nie wiem dlaczego tego nie rozumiesz.
Ma kolegów - i co z tego? Jeśli chce być z tobą to będzie, jeśli chce cię zdradzić to zdradzi ( przypominam, że dłuższa smycz lepiej trzyma ), jeśli będzie chciała być z którymś z kolegów to na pewno twoje zakazy i fochy temu nie zapobiegną. Odpowiedz sobie na pytanie czy jej ufasz, bo zaufanie jest najważniejsze w związku na odległość. Jeśli nie jesteś w stanie w 100% zaufać dziewczynie, to daruj sobie taki związek. Zatrujesz życie jej i swoje. ---------- Dopisano o 19:07 ---------- Poprzedni post napisano o 19:05 ---------- Być może. A może w ich słowniku wcale nie jest dziwaczne, tylko "ich"? Ja różnie zwracam się do moich znajomych, zarówno męskich jak i żeńskich, i pewnie dla większości ludzi jest to dziwaczne. Ale jeśli ktoś ma wspólny język to określenia żonko/mężu wypowiadane z poczuciem humoru i dystansem nie są tragedią. |
|
|
|
|
#4 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
1. Kolega nie ma czystych zamiarów, masz rację, że reagujesz, reaguj bardziej stanowczo
2. Ja widzę tekst 'jesteśmy ze sobą rok, jak to w związku były dobre i złe chwile, wzloty i upadki, kłamstwa i wybaczanie' - to myślę tylko 'wtf? W pierwszym roku związku ludzie mieli 'wzloty i upadki'? Toc o będzie za 10 lat? Tarzanie się po dnie hehe. |
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Ja też nie wierzę w przyjaźń męsko damską (chyba, że wieloletnią) ale moim zdaniem Ty przesadzasz. Jasne, niech nie kontaktuje się z nikim tylko z Tobą - co 3 tygodnie. Mogłbyś powiedziec, że nie podoba Ci się to jak się do siebie zwracają, bo fakt to może Cię urazić.
Na dodatek nie dziwię się, że zaprzeczyła przy pytaniu czy z kimś pisze. Pewnie wiedziała, że będziesz zazdrosny i wściekły więc wolała powiedzieć "nie". |
|
|
|
|
#6 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Racja jestem zazdrosny, ale co jak nie umiem tego opanować ?
Starałem się przez pewien okres zmienić to w sobię, dawałem jej całkowicie wolną rękę, ale nie umiem ukrywać bólu który siedzi we mnie i wyżera od środka ... Nie wiem co mam robić
|
|
|
|
|
#7 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 667
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Ja mysle iz uklad opierajacy sie na tym iz gadacie a jestescie 400 km od siebie nie ma sensu. Sorry ale dziewczynie potrzebna tez bliskosc fizyczna.
|
|
|
|
|
#8 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 27
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Za pewne zaraz pojawia sie nie mile komentarze i zdziwione minki pod moim postem ale co tam.
A ja Ci powiem tak, Twoja dziewczyna nie jest tak zakochana jak Ty i nie bedzie, nawet jesli ja o to (poprosisz?) ona bedzie sie czuła źle z tym. Wiem co czujesz bo mam to samo, i uwierz mi ze bedziesz cierpiał bo wyobraz sobie ze sa rozne typy miłosci tzn. prawdziwa ( taka jak Ty czujesz) i sztuczna ( bez obrazy dla innych osob ale ja po prostu takiej nie wyznaje). Roznia sie one tym ze w prawdziwej dla czlowieka liczy sie tylko ta JEDNA osoba, o niej mysli, z nia chce rozmawiac nawet kiedy jest zły, czuje ze NIC nie liczy dla niego tak jak ta osoba. Nie licza sie znajomi, makijaz, ubior, chec robienia czegos bez tej osoby ( wiem ze to bardzo jednowymiarowo brzmi ale tak jest!). Milosc sztuczna to taka "dozowana" tzn. chcialabym miec kolegow/znajomych ale to Ty napisz mi smsa wieczorem z tekstem ze mnie kochasz, lub kiedy znajomi zawioda udaje sie do Ciebie ( niestety tak jest). Mysle ze musisz spotkac osobe ktora mysli dokladnie tak jak Ty, bo nie znam Twojej dziewczyny ale skoro ona nie widzi nic zlego w bliskiej znajomosci z kolegą to na prawde przykro mi to pisac ale nie czuje tego samego co Ty . A wiesz co jest najsmieszniejsze w tym? ze ona tego nie widzi i ona SAMA nie chce sprawiac Ci przykrości. Ostatnio doszlam do wniosku ze swiat jest okrutny dajac na mozliwosc zakochania sie w kims kto nie umie kochac. Trzymaj sie. Przepraszam za bledy i literowki ale ten komputer mnie nie lubi.Aaa i dodam jeszcze ze odleglosc nie ma znaczenia przy prawdziwej milosci . ( tak tak pewnie wydaje Wam sie to smieszne)
Edytowane przez pampam91 Czas edycji: 2012-12-20 o 22:51 Powód: mysl |
|
|
|
|
#9 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 296
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Cytat:
zgodze się co do tego, że gdy ktoś kogoś kocha to ogólnie małe znaczenie ma ubiór, makijaż i inne, ale co do tych znajomych nie koniecznie. Dobrze jest mieć kogoś bliskiego po za ukochaną osobą, przyjaciela bądź przyjaciółkę. Osobiście nie jestem zwolenniczką poświęcania wszystkiego dla jednej osoby. Chociażby z jednego powodu załóżmy kochasz kogoś bardzo, poświecasz dla niego wszystkie znajomości wszystko pięknie cacy, związek się układa, no ale coś toczy się nie tak i kończycie związek. Co wtedy? Poświęciłaś wszystko dla jednej osoby której już nie ma(obojetnie przez jakąś losową sytuacje) Nie mówię o tym w formie 'wyjście ewakuacyjne' ale to jest życie, trzeba mieć partnera/partnerke, rodzine, znajomych, zwierzaki i inne nie można wszystkiego poświęcić dla jednej osoby i wcale to nie znaczy że się mniej kocha, bądź że to jest mniej prawdziwe.Co do tematu to widzę to tak Osobiście uważam, że jej kłamanie raczej nie wpływa na jej korzyść obojetnie czy to dlatego byś 'się nie martwił' czy to przez inna przyczynę. A co do zwracania się żonko/mężu niektórzy tak do siebie mówią to akurat dla mnie żaden wyznacznik. Edytowane przez xvxaniaxvx Czas edycji: 2012-12-20 o 23:07 |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 27
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
![]() Nie bede przekonywala Cie do mojej wizji milosci ale uwierz ze sa ludzie ( w tym ja) ktorzy rzucili by wszystko tu i teraz i pojechali na bezludna wyspe spedzic cale zycie z ta jedyna osoba ktora kochaja i dla nich to by bylo prawdziwe szczescie. Tak jak pisalam wszytsko zalezy od spotkania sie dwoch osob o takim samym sposobie myslenia. |
|
|
|
|
#11 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Powiem wam tak, nigdy w życiu nie zależało mi tak bardzo jak teraz. Ja jestem przekonany że właśnie z nią chce sobie układać życie. Czasami nie potrafię się na nią gniewać, bo nawet jak ona coś zrobi i pojawia się foch, bo nasze zdania się nie zgrały to ja potrafię ją przepraszać aby było między nami okej, chodź tak naprawde nie zawiniłem.
O tym że jestem przesadnie zazdrosny, jestem tego świadomy, aczkolwiek .. Nie umiem tego ubrać w słowa. Poprostu nie potrafię przeboleć tego że potrafi więcej czasu spędzić z tym kolegą niż np. miała by ze mną porozmawiać. To jest cholernie bolesne, i mimo że jestem chłopakiem i wiem co to jest życie, bo jestem zdany tylko na siebie, sam muszę się utrzymać, potrafię beczeć jak małe dziecko godzinami bo mnie boli serce. Najgorsze jest w tym że Ona nie potrafi zrozumieć moich uczuć, że jestem zazdrosny, i ciągle uważa że przesadzam. Nie mówcie mi że "to nie ma sensu, daj sobie spokój" JA JĄ KOCHAM I ODDAM ZA NIĄ ŻYCIE. Nie umiem przeżyć dnia bez rozmowy z nią. Zawsze jak się pokłócimy, 5 min później jest już Ok. Edytowane przez gutek4166 Czas edycji: 2012-12-21 o 00:47 |
|
|
|
|
#12 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 296
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
nie wiem czemu ale od razu mi się przypomniał ten temat https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=656651
To nie dobrze, że nawet jeżeli nie Twoja wina to przepraszasz. Dziewczyna ma pewność, że obojetnie co się stanie i zrobi to i tak jej odpuścisz. Niestety waszego problemu jako tako nie da się rozwiązać. Mieszkacie na odległość to spore utrudnienie jeżeli jest się zazdrosnym i nie ufnym. |
|
|
|
|
#13 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 27
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
"Zawsze jak się pokłócimy, 5 min później jest już Ok."
"to ja potrafię ją przepraszać aby było między nami okej, chodź tak naprawde nie zawiniłem." Czyli to Ty zawsze chcesz zeby bylo okej, pomimo ze ona robi zle. Takim czyms nie sprawisz ze ona zacznie zastanawiac sie nad swoim zachowaniem tylko bedzie utwierdzona w przekonaniu ze to Ty masz problem. Mysle ze musisz porozmawiac z nia bo to co sie dzieje teraz bedzie sie dzialo przez reszte Waszego wspolnego zycia. I to nie jest cos co zniknie albo nagle samo z siebie sie naprawi bo na prawde cos jest nie tak skoro ona czuje potrzebe rozmawiania i spotykania z jakims innym chlopakiem ( juz nie wspomne o tekstach żonko .... ) swoja droga ciekawe jakie zamiary ma ten chlopak. A sluchaj nie zastanawialo Cie nigdy jak Twoja dziewczyna zachowuje sie przy innych chlopakach? Bo wnioskuje ze Ty nie wyrozniasz zadnych kolezanek lub nie rozmawiasz z nimi tyle co ona? |
|
|
|
|
#14 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Z Twoich wypowiedzi wynika, że jesteś egzaltowanym bluszczem.
![]() Chłopie, pracuj nad sobą, otwórz się na innych ludzi (obojga płci!), bo skoro jedyne dziewczyny w Twoim życiu to laska, z którą jesteś w związku na odległość i siostry to coś jest tu zdecydowanie nie halo. Nie możesz się powstrzymać od robienia jej scen zazdrości, bo ból wyżera Cię od środka, dlatego, że ona śmiała spotkać się z kolegą...? Wtf? ![]() Jeśli nie weźmiesz sobie na wstrzymanie i nie ogarniesz jakoś swoich kompleksów (bo, tak, ludzie chorobliwie zazdrośni to ludzie zakompleksieni!) to moim zdaniem scenariusz będzie taki: laska nie zaprzestanie kontaktów z kolegami (bo jeśli tylko ma zdrowe podejście do relacji międzyludzkich nie pozwoli się ograniczać misiowi), przestanie Cię natomiast o nich informować, a im zacznie się zwierzać z tego, jak ją terroryzujesz. Wtedy zapewne jakiś nieco bardziej zainteresowany kolega wyjaśni jej, że nie warto być z kimś kto jej nie ufa, a Ty zostaniesz na lodzie. Pozdrawiam.
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
|
|
|
#15 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Nie sądziłem że dostanę tyle rad od was.
Cóż, charakteru się nie da zmienić. Można tylko zmienić stosunek do pewnych spraw. Wiem że muszę ćwiczyć nad zazdrością. Jutro porozmawiam z nią, powiem co czuję i napiszę jak się sprawy potoczą. |
|
|
|
|
#16 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Cytat:
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
|
|
|
|
#17 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: całe życie na walizkach ;-)
Wiadomości: 6 289
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Cytat:
__________________
Postanowienie: jeździć, latać, zwiedzać za grosze! ![]() 2016: Berlin, Monachium, Erfurt, Budapeszt, Chicago, Nowy Jork Podróże 2015: Praga, Bolonia, Oslo, Rodos, Kijów, Kos Podróże 2014: Wiedeń, Bratysława, Londyn, Lwów, Budapeszt, Ostrava, Berlin, Budva, Paryż K&K
|
|
|
|
|
|
#18 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 7
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Cytat:
Mówiąc o charakterze miałem na myśli to iż zawsze obarczam swoje barki gdy coś się stanie i przepraszam. O zazdrości wspomniałem tylko iż muszę nad nią pracować
|
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
|
Dot.: przyjaźń damsko-męska
Cytat:
Byłam w związku z takim człowiekiem, dużo przez to straciłam, zwłaszcza znajomych i choć dostosowywałam się do jego wymagań zawsze było za mało, pętla się zacieśniała, a jak ustąpiłam o krok, to on wymagał kolejnego itd itd. Było idealnie tak jak to opisujesz - nie wolno się malować, bo inni patrzą, nie wolno się ubrać, bo on nie potrzebuje żebym łądnie wyglądała to i ja nie powinnam tego chcieć, nie wolno mi rozmawiać z innymi, najlepiej w ogóle nie utrymywać z nikim kontaktu. W końcu doszło do tego, że kiedy zamieniłam zdanie (jedno!) z kolegą w jego obecności miałam ciche dni, bo on w tym czasie nie czuł wystarczająco uwago na sobie ![]() Nie zamierzam Cię przekonywac do swoich racji, ale nie nazywaj tego co wyprawiasz jedyną sprawiedliwą miłością, bo raz, że obrażasz wiele osób, które mają zdrowe podejście do życia, dwa - przekonasz się, że w takim układzie druga osoba szybko zacznie się dusić. Edytowane przez _ema_ Czas edycji: 2012-12-21 o 08:46 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:47.



Zawsze jak coś spieprzę staram się ją przeprosić jak tylko mogę. 






zgodze się co do tego, że gdy ktoś kogoś kocha to ogólnie małe znaczenie ma ubiór, makijaż i inne, ale co do tych znajomych nie koniecznie. Dobrze jest mieć kogoś bliskiego po za ukochaną osobą, przyjaciela bądź przyjaciółkę. Osobiście nie jestem zwolenniczką poświęcania wszystkiego dla jednej osoby. Chociażby z jednego powodu załóżmy kochasz kogoś bardzo, poświecasz dla niego wszystkie znajomości wszystko pięknie cacy, związek się układa, no ale coś toczy się nie tak i kończycie związek. Co wtedy? Poświęciłaś wszystko dla jednej osoby której już nie ma(obojetnie przez jakąś losową sytuacje) Nie mówię o tym w formie 'wyjście ewakuacyjne' ale to jest życie, trzeba mieć partnera/partnerke, rodzine, znajomych, zwierzaki i inne nie można wszystkiego poświęcić dla jednej osoby i wcale to nie znaczy że się mniej kocha, bądź że to jest mniej prawdziwe.




