|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20
|
Znaleziony kotek :)
A więc sprawa jest taka. Jakiś tydzień temu idąc do domu po drodze zaczepił mnie mały kotek. Wychudzony, wyziębiony, na oko z 2 miesiące może, zapchlony, koci katar. Wzięłam go do domu bo nie miałam serca go zostawić. Mimo chorób zakaźnych a mam jeszcze psa i kota w domu, postanowiłam się nim zająć. Wizyty u weterynarza, poświęcenie całego czasu wolnego (czyszczenie uszu bo ma świerzbowca, kroplenie oczu, tabletki, co jakiś czas karmienie). Ogółem wydałam już około 200 złoty. Kilka dni temu na jego szyji wyczułam jakieś ciało obce, przestraszona pojechałam do Pani weterynarz i okazało się, że to czip. Wszyscy byliśmy w szoku, że tak mały kotek i tak chory jest zaczipowany. Ogółem za dwa dni dowiem się do kogo kot należy. Czy od razu przesądzone jest, że będę musiała ją (Mary - już nazwałam
) oddać? Strasznie się z nią zżyłam. Mogę żądać w razie tego przypadku zwrotu pieniędzy? A skąd mam wiedzieć, że ktoś specjalnie kotka nie wyrzucił (Pani weterynarz tak sądzi ze względu na to, że jest trochę za młoda by uciec i strasznie chora)? Proszę pomóżcie bo nie wiem co zrobić
|
|
|
|
|
#2 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 332
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 114
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
mpt ma rację
|
|
|
|
|
#4 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 993
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
Zobaczysz jak zachowa się właściciel, czy będzie się wypierał czy się ucieszy i chętnie odda pieniądze wydatkowane przez Ciebie. |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
No oczywiście, że bym tak zrobiła gdybym mogła tylko niestety moim obowiązkiem jest skontaktowanie się z właścicielem. Mnie są zdziwiło, że nigdzie nie ma ogłoszeń o zagubionym kotku. Gdy mi rok temu zaginął kotek, to cała dzielnica była w ulotkach.
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 7 332
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Albo zabierze kota a kasy nie odda i Autorka straci kotka czując się przy tym jak frajerka. Ja bym nie oddawała, to nie jest kilkuletni zadbany kot tylko wynędzniały kociak.
__________________
|
|
|
|
|
#7 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Hm, no nie wiadomo czy wlasciciel tego kotka nie szukal, jesli mieszkasz w duzym miescie to chyba nie jestes w stanie stwierdzic, czy ogloszenie aby na pewno sie nie pojawilo nigdzie.
I tak jak pisze Grubella , kot mogl uciec bardzo daleko od swojego domu. Mimo wszystko-jesli sie z nim zzylas, wydalas pieniadze i masz mozliwosc zeby go zostawic to to zrob i tyle. |
|
|
|
|
#8 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
Z jednej strony kot ~2mc, tydzień już u ciebie, musiał się błąkać dłużej niż dwa dni jeśli miał połowę możliwych chorób i był wychudzony. Argumenty na siedzenie cicho i nie kontaktowanie się z właścicielem mocne. Z drugiej, kto chipuje takiego kotka żeby go wywalić? Chip trochę kosztuje, po co inwestować w kota, którego ma się w odwłoku? Więc może komuś na nim zależało... Ale z trzeciej strony kto dopuszcza do tego, żeby takie maleństwo się zgubiło? No jak? Teraz przyszło mi jeszcze do głowy, że może chipy były z gminy, za darmo. |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 3 134
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
A czy dokumentując to, że wydałaś na niego tyle, dbałaś o niego itd. nie możesz domagać się opieki nad kotem? Przedstaw sytuację właścicielowi opowiedz wszystko, powiedz, że chcesz go zatrzymać. Jeśli będzie mu zależało powinien bez problemu oddać za wszystkie kocie wydatki, a jeśli nie pewnie odda kota Tobie.
|
|
|
|
|
#10 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Jakie jest nastawienie weta do tej sytuacji? I dlaczego nie odczytali chipa od razu tylko za dwa dni?
|
|
|
|
|
#11 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Pani weterynarz w ogóle nie przypuszczała opcji, że tak mały i zaniedbany kot mógł być zaczipowany. Ogółem jest bardziej "po mojej stronie". Jest jeszcze opcja, że kot jest zaczipowany ze schroniska i oddany komuś, wtedy kot będzie już mój a "właściciela" będą czekały konsekwencje. Ogółem to mieszkam w małej dzielnicy (nie w dużym mieście) wszyscy się znamy i na pewno wiedziałabym jeżeli komuś zaginąłby kotek. Ogółem mówi też, że spędził na dworze ponad tydzień jak nie około dwóch tygodni, bo był w ciężkim stanie. I tak samo się dziwię jeżeli chodzi, że niby się zgubił bo przecież jak się adoptuje czy kupuje małego kotka to to wielka odpowiedzialność i się go pilnuje.
|
|
|
|
|
#12 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
może być jeszcze taka opcja (dośc częsta niestety), że zwierzę jest zaczipowane, ale niestety czip nie jest zarejstrowany w żadnej bazie danych. i prawdopodobna jest opcja, że kocik został adoptowany (bo w wielu przypadkach fundacje/schroniska) czipują zwierzęta - a właściciel ma wtedy obowiązek zarejestrować czipa. Autorko możesz poszukac jeszcze kocich fundacji/organizacji w okolicy - może oni wydali tego kotka i go pamiętają. |
|
|
|
|
|
#13 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Ja bym kota nie oddała.
Tez przygarnęłam niedawno kota, ktory mieszkał na dworze i miał swierzb i takie tam, ale nie było z nim aż tak źle jak z tym twoim. Tzn twój musiał się błąkać nieco dłużej (u mojego koci katar to była kwestia tygodnia jakoś żeby się pojawił). Ktoś kto nie jest w stanie upilnować małego kota to dla mnie zły właściciel, nieodpowiedzialny. I takie jest moje zdanie. Przez tę osobę przez niedopatrzenie, niespojrzenie gdzie trzeba, być może otwarty balkon (zakładąc, że kot się zgubił a nie został wywalony) ten mały kot musiał przecierpieć wiele, przeżyć dużo strachu i głodować. Zwierzę to nie jest rzecz i zaraz mi ktoś napisze "no mógł się komus zgubić, nie przesadzaj" równie dobrze można tak wtedy powiedziec o matce dziecka, które ktoś uprowadził, zgubiło się. Nieodpowiedzialność i tyle. Aby mieć zwierzę i dziecko trzeba mieć oczy z tyłu głowy. Edytowane przez chwast Czas edycji: 2013-12-09 o 15:41 |
|
|
|
|
#14 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-11
Lokalizacja: zDolny Śląsk
Wiadomości: 1 569
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
99% ze schroniska, w większości jest obowiązek czipowania wydawanych kotów.
__________________
|
|
|
|
|
#15 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
Zgadzam się z Chwastem. Trochę byłam rozdarta, że a może jakiś wypadek, że a może właściciel "zaniemógł" i kot czmychnął no ale... Nie oddałabym go
|
|
|
|
|
|
#16 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Ja bym po reakcji wlasciciela zdecydowala (o ile w ogóle wolno Ci decydować, bo cos mi sie wydaje, ze jak zwierzak zaczipowany, to musisz oddać), ale jesli bedzie ok to w zyciu bym komus zwierzaka nie zabierała. Ale zwrotu kosztów moze bym zażądała, sama nie wiem.
|
|
|
|
|
#17 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Tu nawet nie chodzi o wydane pieniądze, bo jeżeli by trzeba było to i jeszcze raz bym tyle wydała. Pieniądze to rzecz która czasami jest a czasami jej nie ma, a ratuje życie takiego bezbronnego zwierzaczka. Bo kto jak nie my możemy pomóc? Tylko chodzi mi o to, że jeżeli ktoś mi powie "Ja Pani kota leczyć nie kazałem" no to przepraszam bardzo.
|
|
|
|
|
#18 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#19 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
A tak wygląda mała po tygodniowym leczeniu, jest o niebo lepiej. Z początku miała zaropiałe całe lewe oczko i była na wykończeniu. Teraz jedyną opcją było ją przytrzymać do zdjęcia bo próbując ją uchwycić w ruchu obiegła pokój z 5 razy na około przy tym ścierając wszystkie kurze. Nabrała tyle energii, że aż się boję co będzie jak całkowicie wyzdrowieje
![]() Na zdjęciach trochę widać, że jeszcze problemem są uszy. No i wygolone łapki po wbijaniu kroplówki. Edytowane przez sylwianka19 Czas edycji: 2013-12-09 o 16:11 |
|
|
|
|
#20 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#21 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Wiesz, ja wiem, ze dobrze opiekuje sie swoimi kotami, a ze wzgledu na glupote wspollokatorki mam to dodatkowo utrudnione i jakby mi np. kot uciekł przypadkowo przez okno, po miesiacu juz bym myslala, ze sie nie znajdzie, a nagle dowiaduje sie, ze ktos go ma i nie odda, bo był zaniedbany to przenigdy bym nie odpuściła, takze zanim zdecydujesz sie by go zostawic, dobrze to przemysl i bacznie obserwuj pierwotnego wlasciciela.
|
|
|
|
|
#22 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Ja nie mówię, że kotka na pewno nie oddam bo jak mi ktoś dowiedze, że kotek się zgubił i tak dalej to oddam bo wiem jaki to ból gdy gubi się zwierzę a tym bardziej jak ktoś nie chce go oddać. Ale z pewnością będę oczekiwała co jakiś czas wiadomości, zdjęć kotka. Bo nie oddam go komuś, żeby za tydzień znów "wyrzucił" na przykład.
|
|
|
|
|
#23 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
bo nie daj bóg znów nie przypilnujesz przed kimś innym.
|
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#25 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#26 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Rozumiem, ale rownie dobrze ja moglabym w tej hipotetycznej sytuacji powiedziec, ze nie mam pewnosci, czy u Ciebie będzie mu lepiej, a zwierzak jest wg prawa mój, wiec nie masz prawa go nie oddać. Ja rozumiem nie oddawac osobom, które zaniedbują, ale nie komus, komu zdarzyl sie wypadek.
|
|
|
|
|
#27 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 4 430
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Kurcze, ktoś mógł wziąć kota ze schroniska czy jakiejś fundacji, a jak zobaczył, że jest chory (mógł mieć którąś z chorób wcześniej) i nie będzie tylko milutko, ale muszą też być obowiązki i wydatki, to go wyrzucił?
W takiej sytuacji bym nie oddała. Pewnie w żadnej bym nie oddała, bo ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś "gubi" kotka, na którym mu zależy.
|
|
|
|
|
#28 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 525
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#29 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
Cytat:
Myslec trzeba. Przed. |
|
|
|
|
|
#30 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
|
Dot.: Znaleziony kotek :)
nie czytałam całego wątku ale takie maleństwo by nie uciekło.
i by nie zachorowało w ciągu jednego dnia, by nie było wychudzone, tak jak pisałaś. Jak chcesz bardzo małą zostawić to jak pojawi się właściciel na wstępie powiedz, że nie było ogłoszeń o zaginięciu, że mała była mocno zaniedbana i najpierw zgłosisz sprawę na policję, będą wyciągnięte konsekwencje a dopiero wtedy zdecydujesz się oddać kotka. Nie oddawaj, bo sytuacja się powtórzy. ---------- Dopisano o 17:18 ---------- Poprzedni post napisano o 17:16 ---------- Cytat:
Mojej cioci kot spadł z 4 piętra, szukaliśmy go całą noc i 2 dni. Wystraszony uciekł. Wrócił pod swój blok, po miesiącu ale to był kot typowo domowy, nei wiemy jak sobei poradził na dworzu no i miał już 1,5 czy 2 lata. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:39.



) oddać? Strasznie się z nią zżyłam. Mogę żądać w razie tego przypadku zwrotu pieniędzy? A skąd mam wiedzieć, że ktoś specjalnie kotka nie wyrzucił (Pani weterynarz tak sądzi ze względu na to, że jest trochę za młoda by uciec i strasznie chora)? Proszę pomóżcie bo nie wiem co zrobić 








kto dopuszcza do tego, żeby takie maleństwo się zgubiło? No jak?




