Współczesna singielka - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-11-02, 09:41   #1
ANKA54321
Zadomowienie
 
Avatar ANKA54321
 
Zarejestrowany: 2015-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 188
Cool

Współczesna singielka


Witajcie ,
Mam do Was pytanie
moja sasiadka, ktora ma 41 lat ostatnio narzekała, że przez to ze nie ma męża partnera, dzieci, środowisko(a konkretnie najblizsza rodzina- rodzice , siostry) postrzegają ją jako nienormalna. Czy według Was poswiecenie sie karierze i poprostu wybór takiego stylu życia bez dzieci jest czymś patologicznym ?
Bo fakt gdzie sie nie obrócić śluby i babyboom na facebooku,
co myślicie?
Macie podobne sytuacje?
ANKA54321 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 10:10   #2
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 819
Dot.: Współczesna singielka

Każdy ma swój wybór , swoją droge w zyciu .
Nie , dla mnie nie jest nienormalnym ktoś , kto wybrał kariere a nie męża i dzieci .
To jest jej wybór , czy słuszny?
Znam kilka takich osób , nieraz zdarza się tak , że im są starsi tym bardziej żałują , że jednak brak dzieci , wnuków .
Są tacy , którzy żalują w ukryciu i są tacy , którzy nie żalują bo taki tryb życia jaki prowadzili im odpowiada , konsekwencje tego też.
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 10:14   #3
linaya
astro-loszka
 
Avatar linaya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 479
Dot.: Współczesna singielka

Nie, to nie jest nienormalne. To świadomy wybór tej osoby. Nie mnie oceniać jej życie i wybory.

Znam kilka takich osób i mogę je podzielić na dwie grupy: te, które są singlami z wyboru (i dobrze się z tym czują, nie szukają partnera na siłę, żyją swoim życiem, realizują się na różne sposoby) i te, które od wieków źle się czują w stanie "wolnym", desperacko próbują kogoś znaleźć, nie udaje im się to i są bardzo sfrustrowane. Tym drugim współczuję.
__________________
Kpię i o drogę nie pytam.
linaya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-02, 10:14   #4
gamblenka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 584
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez ANKA54321 Pokaż wiadomość
Witajcie ,
Mam do Was pytanie
moja sasiadka, ktora ma 41 lat ostatnio narzekała, że przez to ze nie ma męża partnera, dzieci, środowisko(a konkretnie najblizsza rodzina- rodzice , siostry) postrzegają ją jako nienormalna. Czy według Was poswiecenie sie karierze i poprostu wybór takiego stylu życia bez dzieci jest czymś patologicznym ?
Bo fakt gdzie sie nie obrócić śluby i babyboom na facebooku,
co myślicie?
Macie podobne sytuacje?
Ja myślę, że patologią jest parcie na bycie w związku. Drugi człowiek nie jest bogiem, a robimy z niego boga. Normalne jest, że człowiek żyje sam, i dopiero kiedy pojawia się w jego życiu miłość wchodzi w związek, bierze ślub. Ten ślub powinien być oparty tylko na miłości, a nie na konieczności, bo ja muszę kogoś mieć. Jeżeli ktoś uważa, że bez tego typu miłości jego życie będzie przegrane, to niedobrze, bo to znaczy, że jest niewolnikiem tego, bo MUSI to mieć, żeby mieć pełne życie. A to naprawdę nie jest konieczne do tego, żeby mieć pełne życie. Matka Teresa nie miała męża, a jej życie było niewiarygodne i spełnione. Mahatma Gandhi co prawda miał żonę, ale po jakimś czasie związku z nią zdecydował się na białe małżeństwo, na co ona się zgodziła. I bynajmniej ten związek nie był znaczącym elementem spełnienia jego życia. Jezus był bez żony. Jeżeli ktoś przewraca oczami na te przykłady i uważa, że to inna kategoria ludzi, to znaczy, że sam się zamyka i z góry zakłada, że nie zrobi nic wielkiego, i że jego życie będzie się ograniczać do małżeństwa, pracy, dzieci itd. To wszystko są dobre rzeczy, ale nie jednocześnie takie, bez których można się obejść.

Nie rozumiem potrzeby wrzucania zdjęć swoich dzieci na facebooka i chwalenie się nimi przed ludźmi, z którymi w sumie ledwo się nieraz znamy. Tak samo, jak nie rozumiem wrzucanych tam zdjęć ślubów. Takimi rzeczami chciałabym dzielić się z wybranymi najbliższymi, a nie ze "znajomymi" z portalu.

Edytowane przez gamblenka
Czas edycji: 2015-11-02 o 10:22
gamblenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 12:45   #5
201703081551
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 707
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez gamblenka Pokaż wiadomość
Ja myślę, że patologią jest parcie na bycie w związku. Drugi człowiek nie jest bogiem, a robimy z niego boga. Normalne jest, że człowiek żyje sam, i dopiero kiedy pojawia się w jego życiu miłość wchodzi w związek, bierze ślub. Ten ślub powinien być oparty tylko na miłości, a nie na konieczności, bo ja muszę kogoś mieć. Jeżeli ktoś uważa, że bez tego typu miłości jego życie będzie przegrane, to niedobrze, bo to znaczy, że jest niewolnikiem tego, bo MUSI to mieć, żeby mieć pełne życie. A to naprawdę nie jest konieczne do tego, żeby mieć pełne życie. Matka Teresa nie miała męża, a jej życie było niewiarygodne i spełnione. Mahatma Gandhi co prawda miał żonę, ale po jakimś czasie związku z nią zdecydował się na białe małżeństwo, na co ona się zgodziła. I bynajmniej ten związek nie był znaczącym elementem spełnienia jego życia. Jezus był bez żony. Jeżeli ktoś przewraca oczami na te przykłady i uważa, że to inna kategoria ludzi, to znaczy, że sam się zamyka i z góry zakłada, że nie zrobi nic wielkiego, i że jego życie będzie się ograniczać do małżeństwa, pracy, dzieci itd. To wszystko są dobre rzeczy, ale nie jednocześnie takie, bez których można się obejść.

Nie rozumiem potrzeby wrzucania zdjęć swoich dzieci na facebooka i chwalenie się nimi przed ludźmi, z którymi w sumie ledwo się nieraz znamy. Tak samo, jak nie rozumiem wrzucanych tam zdjęć ślubów. Takimi rzeczami chciałabym dzielić się z wybranymi najbliższymi, a nie ze "znajomymi" z portalu.
Uważasz, że patologią jest dążenie do czegoś, co zapisała w nas natura ?? Przecież poczucie bliskości, chęć miłości i założenia rodziny to są moim zdaniem fundamenty naszego istnienia...co było najpierw? Korporacje i robienie kariery, czy zakładanie rodzin i wychowywanie dzieci ....??

Ja rozumiem że są ludzie którzy wybierają karierę, albo takie Matki Teresy, ale to są wyjątki, a regułą jednak jest chęć bycie w związku i posiadania dzieci, taka nasza natura. Kto jest w końcu w społeczeństwie większością? Ty to nazywasz patologią? To mnie boli...
Swoją drogą bycie w związku z pijanym Januszem, który mnie leje i "ja nie odejdę bo co sama zrobię" , a co innego ludzka jednak chęć bycia w związku, pragnienie tego. Wokół tego się wszystko kręci, muzyka, filmy, portale randkowe, nawet tematy tutaj... nie dziwmy się wobec tego że singlom się obrywa. Ja nie wchodzę z butami do czyjegoś życia, sama jestem obecnie samotna i nie rwę się do pierwszego lepszego, ale nie jest mi wstyd się przyznawać, że miłość dla mnie stoi na pierwszym miejscu i to wcale nie znaczy, ze moje życie jest puste i zgóry zakładam że nie zrobię nic wielkiego. Umówmy się, większość wielkich tego świata, miała jednak rodziny a nie była singlami tworzącym dzieła życia i zamkniętymi w swojej twierdzy
201703081551 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 14:02   #6
nereidadriada
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 488
Dot.: Współczesna singielka

Nie zawsze takie życie jest wyborem.
Myślę też, że singielki w tym wieku, które świadomie wybrały taką drogę i nie chciały mieć partnera, rodziny są w mniejszości. Większość stanowią takie osoby, które chciałyby, ale nie zgodziły się na półśrodki, a nie trafiły na jakiś tam ideał.
Dla mnie na pewno typowe jest to, że kobieta w tym wieku ma faceta, rodzinę. Jak nie ma, to postrzegam to jako nietypowe. Ale różne są przyczyny takich sytuacji.
nereidadriada jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 14:33   #7
pfffh
Zadomowienie
 
Avatar pfffh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 1 975
Dot.: Współczesna singielka

Moja kuzynka ma 37 lat, firmę plus prace urzędnicza, dobry samochód i mieszkanie z rodzicami. Nie ma męża ani dzieci, ba nigdy nie ba w żadnym poważnym związku. I jakoś nikogo oprócz jej rodziców nie interesuje dlaczego tak jest. Ot taki jej wybór.
__________________
"Mówimy o Polsce. Tam nic i nigdy nie jest normalne" A. Sapkowski "Narrenturm"
pfffh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 14:54   #8
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez dorris23 Pokaż wiadomość
(...)
Nie , dla mnie nie jest nienormalnym ktoś , kto wybrał kariere a nie męża i dzieci .
(...)
Taaa, bo każda singielka to robi KARIERĘ. Akurat.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 15:04   #9
catiedove
Rozeznanie
 
Avatar catiedove
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 790
Dot.: Współczesna singielka

Eeee tam gadanie ;-) . Nic w tym patologicznego. Jeśli taki był jej wybór to okej, a jeśli w pogoni za kariera zapomniała o zbudowaniu własnego domu i teraz przez gadanie innych sobie to uświadomiła; doskwiera jej to i dlatego zaczęła narzekać.. to już gorzej. Ale przecież jeszcze ciągle może sobie znaleźć faceta, gdyby jednak chciała.

Ja tam uważam, że to nic dziwnego. Sama długo byłam sama, z własnego wyboru. Od nowo poznanych ludzi słyszałam, że to dziwne. Taka super: ładna, inteligentna, a sama... muszę być psychopatką. ;-)
Psychopatką nie jestem, tak mi wtedy było po prostu WYGODNIE. Jednak po pewnym czasie obudziły się instynkty, natura.. i odkryłam, że jak większość ludzi jestem organizmem stadnym, hah.
catiedove jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-03, 20:01   #10
gamblenka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 584
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez mroja Pokaż wiadomość
Uważasz, że patologią jest dążenie do czegoś, co zapisała w nas natura ?? Przecież poczucie bliskości, chęć miłości i założenia rodziny to są moim zdaniem fundamenty naszego istnienia...co było najpierw? Korporacje i robienie kariery, czy zakładanie rodzin i wychowywanie dzieci ....??

Ja rozumiem że są ludzie którzy wybierają karierę, albo takie Matki Teresy, ale to są wyjątki, a regułą jednak jest chęć bycie w związku i posiadania dzieci, taka nasza natura. Kto jest w końcu w społeczeństwie większością? Ty to nazywasz patologią? To mnie boli...
Swoją drogą bycie w związku z pijanym Januszem, który mnie leje i "ja nie odejdę bo co sama zrobię" , a co innego ludzka jednak chęć bycia w związku, pragnienie tego. Wokół tego się wszystko kręci, muzyka, filmy, portale randkowe, nawet tematy tutaj... nie dziwmy się wobec tego że singlom się obrywa. Ja nie wchodzę z butami do czyjegoś życia, sama jestem obecnie samotna i nie rwę się do pierwszego lepszego, ale nie jest mi wstyd się przyznawać, że miłość dla mnie stoi na pierwszym miejscu i to wcale nie znaczy, ze moje życie jest puste i zgóry zakładam że nie zrobię nic wielkiego. Umówmy się, większość wielkich tego świata, miała jednak rodziny a nie była singlami tworzącym dzieła życia i zamkniętymi w swojej twierdzy
Nic z tego nie napisałam. Przeinaczyłaś moje słowa zupełnie. Przeczytaj jeszcze raz.

Edytowane przez gamblenka
Czas edycji: 2015-11-03 o 20:02
gamblenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-04, 10:04   #11
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Współczesna singielka

Na pewno takie kobiety są traktowane jako dziwaczki, co widzę w swoim otoczeniu. Ale niestety muszę przyznać, że samotne życie trochę wpływa na człowieka i faktycznie człowiek trochę 'dziczeje'. Jeśli nie założy się rodziny, to człowiek staje się trochę wykluczony. Sama nie uważam tego za coś złego, każdemu życie pisze inny scenariusz, nie każdy musi być w związku i się do tego nadaje.
December12 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-04, 13:05   #12
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez ANKA54321 Pokaż wiadomość
Witajcie ,
Mam do Was pytanie
moja sasiadka, ktora ma 41 lat ostatnio narzekała, że przez to ze nie ma męża partnera, dzieci, środowisko(a konkretnie najblizsza rodzina- rodzice , siostry) postrzegają ją jako nienormalna. Czy według Was poswiecenie sie karierze i poprostu wybór takiego stylu życia bez dzieci jest czymś patologicznym ?
Bo fakt gdzie sie nie obrócić śluby i babyboom na facebooku,
co myślicie?
Macie podobne sytuacje?
Dla mnie patologia i czyms nienormalnym jest tkwienie w toksycznej czy niesatysfakcjonujacej relacji tylko po to by miec faceta, a nie to ze ktos swiadomie wybiera zycie w pojedynke.

Kazdy dokonuje takiego wyboru jaki mu odpowiada, innym nic do tego. Wiadomo, ze kazde wylamanie sie z norm spolecznych bedzie budzilo rozne reakcje.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-04, 22:35   #13
kolorchabrow
Raczkowanie
 
Avatar kolorchabrow
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 359
Dot.: Współczesna singielka

Nie interesuje mnie to jaki ktoś ma sposób na życie jeśli nikogo tym nie krzywdzi. Ludzie mają wolną wolę. Dlaczego tylko jeden sposób na przeżycie życia miałby być właściwy?
kolorchabrow jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-04, 23:36   #14
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Współczesna singielka

Czy patologia ? Hmm to zbyt mocne słowo, ale osobiście , no cóż - nie wyobrażam sobie bycia singlem w wieku np. 50 lat.

Lubię być singlem, bardzo lubię być sam ze sobą, nie mam problemu, aby pójść samemu do kina, czy pojechać na urlop samemu. To całkiem spoko stan ... o ile ma się 20, 30, 35 lat.

Potem nasza forma ... spada. Nie wyobrażam sobie mieć 50 czy 60 lat i być singlem. Zdrowie już nie te, produktywność też nie ta. Nie wyobrażam sobie całe życie iść przez życie sam. Sporo zarabiam, jestem zdrowy, ale nawet teraz, gdy jestem młody, to zaczynam odczuwać to, że mam coraz więcej wydatków i trochę tak presja rośnie. We dwójkę jednak żyje się łatwiej, gdy jedna strona ma gorszy okres (bo ja wiem, np. straci pracę, albo zachoruje), no to druga strona może choć na chwilę sama pociągnąć wózek i świat się nie zawali. Poza tym, jest mniej samotnie. No jakoś tak gdybym miał np. 50 lat, trafił gdzieś do szpitala i nie odwiedziłaby mnie żona, no to jednak pomyślałbym sobie, że chyba coś przegapiłem. Być może to kwestia wzorców, wychowania - nie wiem.

Jasne, gdyby mi ktoś powiedział - masz 25 lat i będziesz singlem wiecznie, i do tego się nie starzejesz Bardzo możliwe, że wtedy mógłbym być singlem na wieki wieków... Po prostu nie wyobrażam sobie być 50-letnim na przykład singlem.

Nawet teraz, gdy jestem młody i np. zachoruję na głupią grypę, to bym się nie obrazil gdyby ktoś na 1-2 dni się zwyczajnie mną zaopiekował, zrobił zupę, zrzucił ze mnie konieczność bycia oparciem dla wszystkiego i wszystkich przez 24 h/d. Też mam gorsze dni. I jak będę miał 50 czy 60 lat to na pewno tych dni, w których mam gorszą "formę" będzie coraz więcej.

Kariera, pieniądze to nie wszystko, a tym najczęściej ludzie próbują tuszować fakt, że im nie wyszło w innym aspekcie, że są zwyczajnie samotni.
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 08:36   #15
madrasowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 135
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez ANKA54321 Pokaż wiadomość
Czy według Was poswiecenie sie karierze i poprostu wybór takiego stylu życia bez dzieci jest czymś patologicznym ?
Bo fakt gdzie sie nie obrócić śluby i babyboom na facebooku,
co myślicie?
Macie podobne sytuacje?
Zawsze zastanawia mnie mówienie "wybór takiego stylu życia", "singiel z wyboru" itd. Singlem z wyboru można być, kiedy spotka się jakąś wartościową osobę, do której czuje się coś wspaniałego (miłość), można tworzyć z nią związek, a mimo to wybierze się samotne życie z wszystkim tego konsekwencjami. Jaki to wybór bycia singlem, kiedy po prostu na swojej drodze nie spotkało się tej jedynej osoby?
Wtedy to konieczność i próba udowadniania sobie i całemu światu, że "mi to pasuje", "jestem dzieki temu wolna, nikt mnie nie ogranicza", "żyje mi się dobrze".

Śluby i babyboom na FB i w życiu są ciągle - tylko zależy w jakiej kategorii wiekowej się obracamy. Jeśli jesteś w wieku 25-30 to jasne, że będziesz to zauważał, bo to normalny czas na zakładanie rodziny - a że jednak większość społeczeństwa te rodziny zakłada, to logiczne, że jest to zauważalne. Taka natura człowieka - chęć bliskości i posiadania dzieci.

Z moich obserwacji wynika, że takie osoby samotne to mniejszość. Jestem w wieku, gdzie już każdy ma swoje rodziny i mało jest tych "singli". Gdy był okres brania ślubów i rodzenia dzieci, te "single" z mojego towarzystwa reagowały śmiesznie, wcale nie wskazywało na to, że im dobrze tak jak jest - samotnie. Gdy koleżanki ekscytowały się ślubami, to samotne koleżanki odchodziły na bok i do innych samotnych lub jeszcze nie biorących ślubów żaliły się, że nie chcą tego słuchać, "ile można gadać o ślubie", "co mnie obchodzi, że mają sukienkę" itd, a później gdy ktoś mówił o dziecku to zaraz dogryzki typu "po co mi dziecko, to ciągle płacze i się brudzi", "nie wszyscy marzą, żeby siedzieć w domu i tylko pieluchy zmieniać, niektórzy mają lepsze ambicje" (a przecież posiadanie dziecka nie jest wyznacznikiem tego, że kobieta już nie robi kariery) "dobrze, że nie mam faceta, nikt mnie nie będzie ograniczał"' "urodzę dziecko, a później będzie nietrzymanie moczu i facet mnie zostawi" i mnóstwo innych, śmiesznych komentarzy wypowiedzianych tonem zazdrości.

Także nie przeszkadzają mi single, ale to dla mnie raczej normalne, że człowiek zakłada rodzinę i potrzebuje bliskości. Osoby, które tego nie robią mam nieodparte wrażenie, że to niestety nie z wyboru, a z konieczności.
madrasowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 08:57   #16
Azhaar
Zadomowienie
 
Avatar Azhaar
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 509
Dot.: Współczesna singielka

Zależy jak rozumiemy wybór.

Ja jestem teraz sama chociaż mam jakichś tam adoratorow i jakbym chciała mieć byle jakiego chłopaka to pewnie bym miała.

To jestem singlem z wyboru czy z konieczności? Bo przecież to mój wybór ze wole zostać przy swoich wyzszych wymaganiach i nie wchodzić w związek z kimś kto nie odpowiada mi pod względem wyglądu lub charakteru.

Jak ocenić czy dana osoba to ta odpowiednia? Znam związki udane ale też mnóstwo takich z ,,braku laku", te dziewczyny (lub chłopaki) po prostu wybrały inaczej - ze nieważne ze jest do kitu, nieważne z kim, ale żeby tylko z kimś być.

Jeżeli zupełnie nikt przez całe życie się tobą nie zainteresował to faktycznie, singielstwo z koniecznosci. W pozostałych przypadkach ta granica nie jest tak łatwa do określenia.
Azhaar jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 11:02   #17
madrasowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 135
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez Azhaar Pokaż wiadomość
Zależy jak rozumiemy wybór.

Ja jestem teraz sama chociaż mam jakichś tam adoratorow i jakbym chciała mieć byle jakiego chłopaka to pewnie bym miała.

To jestem singlem z wyboru czy z konieczności? Bo przecież to mój wybór ze wole zostać przy swoich wyzszych wymaganiach i nie wchodzić w związek z kimś kto nie odpowiada mi pod względem wyglądu lub charakteru.
W moim rozumieniu - z konieczności. Z tego względu, że nie masz odpowiedniego kandydata. "Jakichś tam" adoratorów ma wiele osób samotnych, to że nie odpowiadają im to zupełnie inna sprawa. Wiadomo, że jeśli ktoś nie lubi pewnych cech charakteru, zachowania, wyglądu to nie zwiąże się z byle jaką osobą, nie pasującą do swojego wyobrażenia o związku, ale wtedy to już nie jest wybór, tylko konieczność - bo nie ma takiego kandydata, który spełniałby oczekiwania. Jakbyś spotkała tego jedynego, który odpowiadałby Ci w 100% to pewnie byś z nim była w związku / małżeństwie. Jeśli mimo tego, że byś go spotkała nie chciałabyś z nim być - wtedy to byłby singiel z wyboru.

Rozumiem, że dla kogoś definicja wyboru może być inna (ale dla mnie jest taka jaką opisałam jeśli chodzi oczywiście o związki czy kwestie uczuciowe. Jeśli chodzi o wybór np telewizora czy komputera można iść na pewne ustępstwa, ale to całkiem przyziemne rzeczy. W takiej sytuacji jesli chciałabym mieć super komputer, ale wszystkie oferty bym odrzucała, bo to nie mój "ideał" i czekałabym nie wiadomo ile aby go odnaleźć, to nie miałabym komputera z wyboru. Ale w związkach chodzi o uczucia, o coś całkiem innego)
To tak samo jak np ktoś nie chce mieć dziecka. Jeśli jest kobieta / mężczyzna, który nie ma partnerki/partnera i mówi, że nie ma dziecka z wyboru, to nie prawda (no chyba, że ktoś dopuszcza możliwość samotnego macierzyństwa z plemników dawcy, ale to całkiem inna historia). Jeśli jest związek dwojga ludzi, którzy mają mozliwość posiadania dziecka i nie chcą go mieć, ale mogą w każdej chwili - to wybór.

---------- Dopisano o 11:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:00 ----------

Cytat:
Napisane przez Azhaar Pokaż wiadomość

Jak ocenić czy dana osoba to ta odpowiednia? Znam związki udane ale też mnóstwo takich z ,,braku laku", te dziewczyny (lub chłopaki) po prostu wybrały inaczej - ze nieważne ze jest do kitu, nieważne z kim, ale żeby tylko z kimś być.
a to się nazywa głupota.
madrasowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 11:20   #18
Hibiku
Zakorzenienie
 
Avatar Hibiku
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 467
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez madrasowa Pokaż wiadomość
Zawsze zastanawia mnie mówienie "wybór takiego stylu życia", "singiel z wyboru" itd. Singlem z wyboru można być, kiedy spotka się jakąś wartościową osobę, do której czuje się coś wspaniałego (miłość), można tworzyć z nią związek, a mimo to wybierze się samotne życie z wszystkim tego konsekwencjami. Jaki to wybór bycia singlem, kiedy po prostu na swojej drodze nie spotkało się tej jedynej osoby?

Wtedy to konieczność i próba udowadniania sobie i całemu światu, że "mi to pasuje", "jestem dzieki temu wolna, nikt mnie nie ogranicza", "żyje mi się dobrze".
A jak nazwać to, że przez całe życie nie było się zainteresowanym szukaniem takiej osoby, czy choćby byciem otwartym na związki?

Moja chrzestna jest singlem z wyboru, obecnie babka koło 60 i... nie znam osoby w związku, która miałaby wokół siebie więcej bliskich ludzi. I to nie przypadków, a osób, które w razie kłopotów jej pomagają i są stałym elementem życia. Singiel nie jest osobą zamkniętą na cały świat, nadal ma rodzinę, przyjaciół znajomych itd.

---------- Dopisano o 11:20 ---------- Poprzedni post napisano o 11:17 ----------

Cytat:
Napisane przez madrasowa Pokaż wiadomość
W moim rozumieniu - z konieczności. Z tego względu, że nie masz odpowiedniego kandydata. "Jakichś tam" adoratorów ma wiele osób samotnych, to że nie odpowiadają im to zupełnie inna sprawa. Wiadomo, że jeśli ktoś nie lubi pewnych cech charakteru, zachowania, wyglądu to nie zwiąże się z byle jaką osobą, nie pasującą do swojego wyobrażenia o związku, ale wtedy to już nie jest wybór, tylko konieczność - bo nie ma takiego kandydata, który spełniałby oczekiwania. Jakbyś spotkała tego jedynego, który odpowiadałby Ci w 100% to pewnie byś z nim była w związku / małżeństwie. Jeśli mimo tego, że byś go spotkała nie chciałabyś z nim być - wtedy to byłby singiel z wyboru.
A jeśli nie jest zainteresowany nawet myśleniem, czy ta osoba by jakkolwiek pasowała jako partner, to też jest singlem z konieczności?
Hibiku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 11:31   #19
madrasowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 135
Dot.: Współczesna singielka

Hibiku - w opisanym przez Ciebie przypadku to raczej wybór. Tylko, że takich osób jest niezmiernie mało. Na pewno są, ale to musi być mała część. Jednak przeważają osoby, które nikogo nie znalazły, nikt się nimi nie interesował itd. Jeśli kogoś w ogóle nie interesuje płeć przeciwna i nie szuka, to inna sytuacja.
madrasowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 12:45   #20
Hibiku
Zakorzenienie
 
Avatar Hibiku
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 467
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez madrasowa Pokaż wiadomość
Hibiku - w opisanym przez Ciebie przypadku to raczej wybór. Tylko, że takich osób jest niezmiernie mało. Na pewno są, ale to musi być mała część. Jednak przeważają osoby, które nikogo nie znalazły, nikt się nimi nie interesował itd. Jeśli kogoś w ogóle nie interesuje płeć przeciwna i nie szuka, to inna sytuacja.
Sęk w tym, że wątek jest właśnie na ich temat. I wbrew pozorom nie są tak nieliczni, wystarczy nie dopatrywać się zazdrości w tym, że ktoś jest znudzony słuchaniem o ślubach i dzieciach. Osoby w szczęśliwych związkach też często mają tego serdecznie dość.
Hibiku jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 13:34   #21
gamblenka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 584
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez Hibiku Pokaż wiadomość
Sęk w tym, że wątek jest właśnie na ich temat. I wbrew pozorom nie są tak nieliczni, wystarczy nie dopatrywać się zazdrości w tym, że ktoś jest znudzony słuchaniem o ślubach i dzieciach. Osoby w szczęśliwych związkach też często mają tego serdecznie dość.
No ja należę sama do tych, które chciałyby mieć męża, ale i tak jeżeli myślę sobie o dyskutowaniu z innymi mamami o pieluchach itp. to mam w głowie: "noł łej!". I jeśli ktoś tylko na tym się skupia to nie jest to w moich oczach ambitna osoba. Jak ktoś nie przepada za gadaniem o sukienkach ślubnych i dzieciach to nie znaczy, że od razu jest zazdrosny lub nieszczęśliwy. Może go to po prostu nudzi i już.
gamblenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-05, 13:34   #22
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez Hibiku Pokaż wiadomość
Sęk w tym, że wątek jest właśnie na ich temat. I wbrew pozorom nie są tak nieliczni, wystarczy nie dopatrywać się zazdrości w tym, że ktoś jest znudzony słuchaniem o ślubach i dzieciach. Osoby w szczęśliwych związkach też często mają tego serdecznie dość.
No właśnie, będąc wolna nie mogę nie być zainteresowana rozmową lasek prowadzących w towarzystwie charakterystykę porównawczą dostępnych sal na wesele, bo zaraz 'zazdrość'. Nie mogę się też nadmiernie ekscytować i wtrącać w temat, bo 'ukrywa zazdrość'. Laski czasem jak się zaręczą to myślą, że naprawdę to 6 w Totka i tylko one jedne na świecie tak mają, podczas gdy idą tokiem życia którym tak naprawdę pójdzie większość i tak

No i zgadzam się z Gregoriusem, myślę tak samo.
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 10:50   #23
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez madrasowa Pokaż wiadomość
Zawsze zastanawia mnie mówienie "wybór takiego stylu życia", "singiel z wyboru" itd. Singlem z wyboru można być, kiedy spotka się jakąś wartościową osobę, do której czuje się coś wspaniałego (miłość), można tworzyć z nią związek, a mimo to wybierze się samotne życie z wszystkim tego konsekwencjami. Jaki to wybór bycia singlem, kiedy po prostu na swojej drodze nie spotkało się tej jedynej osoby?
Wtedy to konieczność i próba udowadniania sobie i całemu światu, że "mi to pasuje", "jestem dzieki temu wolna, nikt mnie nie ogranicza", "żyje mi się dobrze".

Śluby i babyboom na FB i w życiu są ciągle - tylko zależy w jakiej kategorii wiekowej się obracamy. Jeśli jesteś w wieku 25-30 to jasne, że będziesz to zauważał, bo to normalny czas na zakładanie rodziny - a że jednak większość społeczeństwa te rodziny zakłada, to logiczne, że jest to zauważalne. Taka natura człowieka - chęć bliskości i posiadania dzieci.

Z moich obserwacji wynika, że takie osoby samotne to mniejszość. Jestem w wieku, gdzie już każdy ma swoje rodziny i mało jest tych "singli". Gdy był okres brania ślubów i rodzenia dzieci, te "single" z mojego towarzystwa reagowały śmiesznie, wcale nie wskazywało na to, że im dobrze tak jak jest - samotnie. Gdy koleżanki ekscytowały się ślubami, to samotne koleżanki odchodziły na bok i do innych samotnych lub jeszcze nie biorących ślubów żaliły się, że nie chcą tego słuchać, "ile można gadać o ślubie", "co mnie obchodzi, że mają sukienkę" itd, a później gdy ktoś mówił o dziecku to zaraz dogryzki typu "po co mi dziecko, to ciągle płacze i się brudzi", "nie wszyscy marzą, żeby siedzieć w domu i tylko pieluchy zmieniać, niektórzy mają lepsze ambicje" (a przecież posiadanie dziecka nie jest wyznacznikiem tego, że kobieta już nie robi kariery) "dobrze, że nie mam faceta, nikt mnie nie będzie ograniczał"' "urodzę dziecko, a później będzie nietrzymanie moczu i facet mnie zostawi" i mnóstwo innych, śmiesznych komentarzy wypowiedzianych tonem zazdrości.

Także nie przeszkadzają mi single, ale to dla mnie raczej normalne, że człowiek zakłada rodzinę i potrzebuje bliskości. Osoby, które tego nie robią mam nieodparte wrażenie, że to niestety nie z wyboru, a z konieczności.
I Ty w ten sposob pojmujesz "singla z wyboru? Pierwsze podkreslone zdanie swiadczy o tym, ze taki singiel ma tendencje do wycofywania sie i nieumiejetnosci zaangazowania. To zaden wybor, skoro podytkowany jest lekiem. Nikt swiadomie nie odrzuci szansy na fajna relacje. Singiel czy nie singiel - w wiekszosci przypadkow kazdy dazy do zwiazku i nie ma co wymyslac jakichs dziwnych teorii o heroicznym wyborze, tylko po to zeby wykazac, ze kazdy singiel jest sam z koniecznosci.

W przypadku singla, ktory FAKTYCZNIE ma wybor, jego decyzja odnosi sie do swiadomego nie bycia z byle kim. Dlla mnie fakt bycia w zwiazku nie oznacza NIC, bo tez widze jak te zwiazki funkcjonuja. Wsrod moich znajomych zwiazki z prawdziwego zdarzenia sa moze dwa. W pozostalych przypadkach ze strony dziewczyn jest ciagla proba tlumaczenia faceta, dlaczego nie zachowuje w porzadku i mydlenia sobie samej oczu, ciaglowych fochow z ich strony, wyklocanie sie o ☠☠☠☠☠☠☠y, akceptacja zdrad itd. . U mnie wiekszosc takich zachowan by nie przeszla.No, ale "w pewnym wieku sa w zwiazku" wiec to sie liczy. Za takie cos bardzo dziekuje i wole byc sama niz znosic takie zachowania i oszukiwac sama siebie , ze wcale nie jest tak zle.

Dla mnie singiel z koniecznosci to taka osoba, ktora nikt sie nie interesuje i wtedy rzeczywiscie w tym przypadku nie ma mowy o jakimkolwiek wyborze, bo nie ma w czym wybierac. Natomiast jezeli jest wybor, a kobieta nie chce, bo nie chce byle jakosci no to wtedy dla mnie jest to singiel z wyboru Amen.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 11:52   #24
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 867
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość
Czy patologia ? Hmm to zbyt mocne słowo, ale osobiście , no cóż - nie wyobrażam sobie bycia singlem w wieku np. 50 lat.

Lubię być singlem, bardzo lubię być sam ze sobą, nie mam problemu, aby pójść samemu do kina, czy pojechać na urlop samemu. To całkiem spoko stan ... o ile ma się 20, 30, 35 lat.

Potem nasza forma ... spada. Nie wyobrażam sobie mieć 50 czy 60 lat i być singlem. Zdrowie już nie te, produktywność też nie ta. Nie wyobrażam sobie całe życie iść przez życie sam. Sporo zarabiam, jestem zdrowy, ale nawet teraz, gdy jestem młody, to zaczynam odczuwać to, że mam coraz więcej wydatków i trochę tak presja rośnie. We dwójkę jednak żyje się łatwiej, gdy jedna strona ma gorszy okres (bo ja wiem, np. straci pracę, albo zachoruje), no to druga strona może choć na chwilę sama pociągnąć wózek i świat się nie zawali. Poza tym, jest mniej samotnie. No jakoś tak gdybym miał np. 50 lat, trafił gdzieś do szpitala i nie odwiedziłaby mnie żona, no to jednak pomyślałbym sobie, że chyba coś przegapiłem. Być może to kwestia wzorców, wychowania - nie wiem.

Jasne, gdyby mi ktoś powiedział - masz 25 lat i będziesz singlem wiecznie, i do tego się nie starzejesz Bardzo możliwe, że wtedy mógłbym być singlem na wieki wieków... Po prostu nie wyobrażam sobie być 50-letnim na przykład singlem.

Nawet teraz, gdy jestem młody i np. zachoruję na głupią grypę, to bym się nie obrazil gdyby ktoś na 1-2 dni się zwyczajnie mną zaopiekował, zrobił zupę, zrzucił ze mnie konieczność bycia oparciem dla wszystkiego i wszystkich przez 24 h/d. Też mam gorsze dni. I jak będę miał 50 czy 60 lat to na pewno tych dni, w których mam gorszą "formę" będzie coraz więcej.

Kariera, pieniądze to nie wszystko, a tym najczęściej ludzie próbują tuszować fakt, że im nie wyszło w innym aspekcie, że są zwyczajnie samotni.
Oesu, Gregorius, wybacz, ale prawie spadłam z krzesła, jak to przeczytałam...

Ty szukasz dziewczyny czy pielęgniarki i współlokatorki?

Jestem singlem z wyboru, tylko to nie był mój wybór. Jak już w końcu znajdę kogoś, kto ze mną wytrzyma, to będzie mi raczej przykro, że tak późno, że ominęła nas wspólna młodość, że nie mamy tylu wspólnych wspomnień, że pozostanie nam mniej czasu, żeby wychować dzieci i patrzeć, jak dorastają. Oczywiście, i tak będę się cieszyła, ale raczej nie głównie z tego, że oto mam kogoś, kto mi tę szklankę wody poda i pampersa zmieni.
201705042038 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 12:46   #25
HealthOne
Zadomowienie
 
Avatar HealthOne
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
Dot.: Współczesna singielka

Ciężko mówić że ktoś ''wybrał karierę'' zamiast rodziny i dzieci skoro życie tak mu się poukładało że nie spotkał NIKOGO sensownego na swojej drodze z kim mógłby sobie ułożyć życie i pomyśleć o potomstwie.

Kobieta która na serio wybrała karierę świadomie nie będzie sobie zawracać tyłka pytaniami o dzieci czy mężusia bo ona by ich i tak nie chciała, nie przewidywała w swoim życiu.

Tak że ''wybrała karierę'' czy tak po prostu przymusowo wyszło? :p
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer
HealthOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 12:55   #26
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 819
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Taaa, bo każda singielka to robi KARIERĘ. Akurat.
Nie twierdze , że każda singielka robi kariere. Tylko , że to jest każdego wybór co chce osiągnąć w zyciu .
Jedna ma stadko dzieci , druga robi kariere a trzecia jeszcze co innego .
I co w tym dziwnego?
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 12:58   #27
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez dorris23 Pokaż wiadomość
Nie twierdze , że każda singielka robi kariere. Tylko , że to jest każdego wybór co chce osiągnąć w zyciu .
Jedna ma stadko dzieci , druga robi kariere a trzecia jeszcze co innego .
I co w tym dziwnego?
Dziwne jest, że najczęściej tak się mówi "nie ma męża, dzieci = wybrała karierę". A powodów, jak sama zauważyłaś, może być wiele. Ktoś może NIE CHCIEĆ mieć męża i dzieci, nawet jeżeli jego "kariera" to praca w kiosku ruchu, czy zamiatanie ulic. Po prostu śmieszy mnie to wyobrażenie o "robieniu kariery" przez każdą kobietę, która nie miała chęci / szczęścia / możliwości związania się z kimś.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 14:24   #28
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 819
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Dziwne jest, że najczęściej tak się mówi "nie ma męża, dzieci = wybrała karierę". A powodów, jak sama zauważyłaś, może być wiele. Ktoś może NIE CHCIEĆ mieć męża i dzieci, nawet jeżeli jego "kariera" to praca w kiosku ruchu, czy zamiatanie ulic. Po prostu śmieszy mnie to wyobrażenie o "robieniu kariery" przez każdą kobietę, która nie miała chęci / szczęścia / możliwości związania się z kimś.
Rozumiem , nie mniej jednak źle zrozumialaś moją wypowiedź
__________________
Najważniejsza na świecie jest rodzina.
Najpierw ta, w której się urodziłeś.
Później ta, którą sam stworzyłeś.
dorris23 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 14:34   #29
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez dorris23 Pokaż wiadomość
Rozumiem , nie mniej jednak źle zrozumialaś moją wypowiedź
Zrozumiałam dobrze, to była tzw. dygresja a propos tematu.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-06, 14:40   #30
stewardesa
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: ostatni bastion obiektywizmu
Wiadomości: 9 512
Dot.: Współczesna singielka

Cytat:
Napisane przez mroja Pokaż wiadomość
Uważasz, że patologią jest dążenie do czegoś, co zapisała w nas natura ?? Przecież poczucie bliskości, chęć miłości i założenia rodziny to są moim zdaniem fundamenty naszego istnienia...co było najpierw? Korporacje i robienie kariery, czy zakładanie rodzin i wychowywanie dzieci ....??
Cytat:
Napisane przez madrasowa Pokaż wiadomość
Taka natura człowieka - chęć bliskości i posiadania dzieci.
NIE.
Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość
Czy patologia ? Hmm to zbyt mocne słowo, ale osobiście , no cóż - nie wyobrażam sobie bycia singlem w wieku np. 50 lat.

Lubię być singlem, bardzo lubię być sam ze sobą, nie mam problemu, aby pójść samemu do kina, czy pojechać na urlop samemu. To całkiem spoko stan ... o ile ma się 20, 30, 35 lat.

Potem nasza forma ... spada. Nie wyobrażam sobie mieć 50 czy 60 lat i być singlem. Zdrowie już nie te, produktywność też nie ta. Nie wyobrażam sobie całe życie iść przez życie sam. Sporo zarabiam, jestem zdrowy, ale nawet teraz, gdy jestem młody, to zaczynam odczuwać to, że mam coraz więcej wydatków i trochę tak presja rośnie. We dwójkę jednak żyje się łatwiej, gdy jedna strona ma gorszy okres (bo ja wiem, np. straci pracę, albo zachoruje), no to druga strona może choć na chwilę sama pociągnąć wózek i świat się nie zawali. Poza tym, jest mniej samotnie. No jakoś tak gdybym miał np. 50 lat, trafił gdzieś do szpitala i nie odwiedziłaby mnie żona, no to jednak pomyślałbym sobie, że chyba coś przegapiłem. Być może to kwestia wzorców, wychowania - nie wiem.

Jasne, gdyby mi ktoś powiedział - masz 25 lat i będziesz singlem wiecznie, i do tego się nie starzejesz Bardzo możliwe, że wtedy mógłbym być singlem na wieki wieków... Po prostu nie wyobrażam sobie być 50-letnim na przykład singlem.

Nawet teraz, gdy jestem młody i np. zachoruję na głupią grypę, to bym się nie obrazil gdyby ktoś na 1-2 dni się zwyczajnie mną zaopiekował, zrobił zupę, zrzucił ze mnie konieczność bycia oparciem dla wszystkiego i wszystkich przez 24 h/d. Też mam gorsze dni. I jak będę miał 50 czy 60 lat to na pewno tych dni, w których mam gorszą "formę" będzie coraz więcej.

Kariera, pieniądze to nie wszystko, a tym najczęściej ludzie próbują tuszować fakt, że im nie wyszło w innym aspekcie, że są zwyczajnie samotni.
Serio? Z takich powodów? Nie no, Twoje życie.
Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
I Ty w ten sposob pojmujesz "singla z wyboru? Pierwsze podkreslone zdanie swiadczy o tym, ze taki singiel ma tendencje do wycofywania sie i nieumiejetnosci zaangazowania. To zaden wybor, skoro podytkowany jest lekiem.
No nie. Nic tam nie ma o lęku przed zaangażowaniem:
Cytat:
Napisane przez madrasowa Pokaż wiadomość
Zawsze zastanawia mnie mówienie "wybór takiego stylu życia", "singiel z wyboru" itd. Singlem z wyboru można być, kiedy spotka się jakąś wartościową osobę, do której czuje się coś wspaniałego (miłość), można tworzyć z nią związek, a mimo to wybierze się samotne życie z wszystkim tego konsekwencjami.
To jest właśnie przykład jedynego możliwego przypadku, w którym możemy kogoś nazwać singlem z wyboru.
Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Nikt swiadomie nie odrzuci szansy na fajna relacje. Singiel czy nie singiel - w wiekszosci przypadkow kazdy dazy do zwiazku i nie ma co wymyslac jakichs dziwnych teorii o heroicznym wyborze, tylko po to zeby wykazac, ze kazdy singiel jest sam z koniecznosci.
Sama to właśnie wykazałaś.
Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
W przypadku singla, ktory FAKTYCZNIE ma wybor, jego decyzja odnosi sie do swiadomego nie bycia z byle kim.
Sama przed chwilą napisałaś, że "nikt swiadomie nie odrzuci szansy na fajna relacje".
Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Dla mnie singiel z koniecznosci to taka osoba, ktora nikt sie nie interesuje i wtedy rzeczywiscie w tym przypadku nie ma mowy o jakimkolwiek wyborze, bo nie ma w czym wybierac. Natomiast jezeli jest wybor, a kobieta nie chce, bo nie chce byle jakosci no to wtedy dla mnie jest to singiel z wyboru Amen.
Ale to się nigdy nie zdaża. Zawsze ktoś jest:
Cytat:
Napisane przez madrasowa Pokaż wiadomość
"Jakichś tam" adoratorów ma wiele osób samotnych, to że nie odpowiadają im to zupełnie inna sprawa. Wiadomo, że jeśli ktoś nie lubi pewnych cech charakteru, zachowania, wyglądu to nie zwiąże się z byle jaką osobą, nie pasującą do swojego wyobrażenia o związku, ale wtedy to już nie jest wybór, tylko konieczność - bo nie ma takiego kandydata, który spełniałby oczekiwania. Jakbyś spotkała tego jedynego, który odpowiadałby Ci w 100% to pewnie byś z nim była w związku / małżeństwie. Jeśli mimo tego, że byś go spotkała nie chciałabyś z nim być - wtedy to byłby singiel z wyboru.
stewardesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-10 11:00:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:26.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.