Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-01-26, 15:09   #1
Katarynka1
Raczkowanie
 
Avatar Katarynka1
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 373
Exclamation

Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...


Jestem nastolatką i nie kupuję w firmowych sklepach z ciuchami (heh "firmowych" - reporter, cropp, h&m, reserwed, c&a i takie raczej w tym stylu, więc nic specjalnego) zbyt często, raczej tylko przymierzam. Nie zawsze mam czas i ochotę wymalować się i wystroić na wyjście na zakupy. Wtedy nie zawsze jestem mile traktowana przez ekspedientki, kiedy proszę o zdjęcie czegoś z górnych wieszaków lub pytam o inny kolor bluzki z takim fasonem, etc... Albo kiedy proponują mi coś w rozmiarze XL, kiedy normalnie w tym sklepie kupuję M-ki, ale mam na sobie zimowy płaszcz, ale nie, sprzedawczyni wie lepiej... :/

W ogóle mam wrażenie, że obsługa w sklepach mnie irytuje. W jednym ze sklepów Carry większość bluzek jest złożona na półkach i widać tylko kolor i przód bluzki, więc trzeba rozwijać i oglądać - no to staram się potem złożyć porządnie (i śmiem twierdzić, że mi wychodzi), ale trochę mnie denerwuje, że łazi za mną ekspedientka i poprawia każdą taką bluzkę. Albo inaczej - co pięć minut ktoś pyta, czy może w czymś pomóc. Przez to ostatnie omijam szerokim łukiem mniejsze sklepy, gdzie sprzedawczyni patrzy mi cały czas na ręce Jeszcze gorzej jest, kiedy dwie ekspedientki gapią się na mnie i coś tam sobie po cichu komentują A ja wcale nie chodzę ubrana jak fleja ani też się tak nie zachowuję. Ale kiedy spotykam się z którymkolwiek z tych zachowań, od razu wyjdę z popsutym humorem... Miałyście podobne przypadki...?
Katarynka1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:22   #2
AaniaA
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 500
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

ja tez nie lubie nadetych ekspedientek, ktore sie wymadrzaja i zgrywaja wazniaczki - co to nie one, hej do przodu. masz racje - jesli pojde do sklepu "gorzej" ubrana, to sprzedawczynie sa nieprzyjemne (nie mowie, ze to jest regula, ale takie sytuacje sie zdarzaja). ja tu czegos nie rozumiem - przeciez one wcale duzo nie zarabiaja, a tak sie wymadrzaja jakby zarabialy kokosy i na wszystko mogly sobie pozwolic. jak mam jakies "ekstremalne" sytuacje to nie omieszkam skomentowac zachowania nieuprzejmych pan.
AaniaA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:22   #3
nanu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: trzecia planeta od Słońca
Wiadomości: 61
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

O to, to! Zgadzam się z każdym zdaniem. Za mną ochroniarze chodzą nawet w supermarkecie, czy ja tak źle wyglądam????
To jasne jak słońce, że już przy wejściu do sklepu jesteśmy oceniani pod kątem tego, ile możemy wydać i czy w ogóle warto się nami zajmować z troską i rewerecją, czy też (bardziej lub mniej dyskretnie) kontrolować czy czasem czegoś nie wynosimy pod płaszczem. Wkurza mnie to niebotycznie, ale nie wiem czy coś da się z tym zrobić, może poza wystrojeniem się jak na bal sylwestrowy, żeby wyglądać na "poważnego" klienta.
nanu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:25   #4
Tusio
Wtajemniczenie
 
Avatar Tusio
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 2 619
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Prawdę powiedziawszy nie spotkałam się z takim zachowaniem w stosunku do mojej osoby.
Na zakupy chodzę ubrana normalnie,martensy,dżinsy i jakoś nikt nie gapi się ani nie czepia mojego stroju
Co do poprawiania ciuchów-mam to w nosie.Jeżeli nie mają co robić,to niech chodzą i poprawiają każdą "krzywo" złożoną bluzeczkę,odłożone spodnie,itp.
Ale nikt na mnie krzywo nie patrzy,może przesadzasz?
__________________
"Zważcie plemienia waszego przymioty; / Nie przeznaczono wam żyć jak zwierzęta, / Lecz poszukiwać i wiedzy, i cnoty..."
Tusio jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:33   #5
Ona_17
Zadomowienie
 
Avatar Ona_17
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 424
Smile Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Ja raz mialam niemila sytuacje..
Przegladalam kurtki.. Bardzo spodobala mi sie biala kurteczka i gdy ja tylko zlapalam uslyszalam niemila uwage.Faktycznie mialam ubrane czarne rekawiczki Tylko, ze ja nie widzialam problemu bo rekawiczki te byly skorzane.. Pani byla strasznie niemila.. Jak zobaczyla ze sa skorzane to nawet nie przeprosila tylko odeszla. Od tego momentu szerokim lukiem omijam ten sklep A co do poprawiania zlozonych rzeczy to tez sie nieraz zdarzylo tylko ze ja sie nie dziwie czemu to poprawili... procz tego zdarzenia na ekspedientki (ekspedientow) narzekac nie moge zawsze trafiam na sympatyczna pania, ktora potrafi przewertowac ze mna kupe ciuchow i doradzic, ktore najlepiej leza
__________________
Pozdrawiam

Corpus Delicta
Ona_17 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:35   #6
paula78
Zakorzenienie
 
Avatar paula78
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

o matko jak mnie irytuja wszysteki idiotki w sklepach :-/

po pierwsze wszytskiw wygladaja tak samo ,jakby wyciete z szablonu,blond llub czarna ,solar,wymalowana i ubrana w to co wisi na wieszakach ,tipsy i nadeta ,znudzona mina.

Zdarzylo mi sie ,ż esprzedawczynie opowiadaly sobie cos z ostatnich imprez, z ostatnich związków ,pocieszaly sie ,sciskaly na srodku sklepua na dodatek w cropie jaka panna pilowala sobie pazury

Rozumiem ,że muszą wszytsko skladac w kostke po klientach ,takie maja zadanie chociaz z drugiej strony po cholere to lezy zlozone w kostke?

Zdarza mi sie to w roznych sklepach ,nie tylko" firmowych".

Poniewaz mam juz swój wiek pomimo to chodze ubrana normlanie ,szczegolnie nie pindrze sie zima,zreszta trudno wybrac sie zimą w szpilkach do centrum i potem wracac z siatami w szpilach do domu ,jakies pol godziny drogi pod górę -mieszkam w zielonej góze wiec tu wszedzie jest z górki lub pod górkę

Odechciewa mi sie chodzic na zakupy jak widze takie panny w kslepach i zapowiedzialm ze bede zwracac im uwage ,trudno ,nie beda mnie lubic

A i nie biore pod uwage zdania sprzedawcy przy decyzji co kupic,wiadomo ,im zalezy na sprzedazy z ktorej czesto maja prowizje
__________________
Mleko migdałowe:
http://pichceiknoce.blogspot.com/


paula78 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:37   #7
czuczenka
Zakorzenienie
 
Avatar czuczenka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 4 092
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Kiedys byłt aki wątek na ten temat : http://www.wizaz.pl/forum/showthread...ght=sprzedawca


Ale poruszona tym jeszcze raz napisze jak mnie to wkurza jak dwie paniusie tylko mi patrza na rece i zagladaja wszedzie, albo wszystko po mnie poprawiają . Mam tez cos takiego ze jesli nie jestem umalowana i wogole nie czuje sie dobrze chodzi o ''wyglad'' to wole raczej nie ryzykowac i nie wchodzic do sklepu by uniknac jakiejkolwiek krytki na np. brak makijazu czy cos tam.... Wiekszosc sprzedawczyn to wymalowane , opalone ''samoopalaczem badz solarka'' panny ktore maja gdzies klientów, z checia to by pewnie nie wpuszczaly dziewczyn do sklepów tylko samych wygogusiowanych tak jak one facetów ... by potem po panienkach nie zmywac podłóg ( no bo błotko czasem zostaje na panelach w sklepie od takiej pogody co mamy teraz).

W takich malych sklepach zauwazam ze sprzedawczynie staraja sie dorownac tym z firmowych sklepow nie chca byc gorsze

A jeszcze dodam ze np. jak widze mile sprzedawczynie to chcetnie wiecej rzeczy mierze sobie i byc moze jesli mam kase to kupuje do takich sklepow lubie chodzic

Mam u siebie w miescie HOUSE'A i nie cierpie do niego chodzic ze wzgledu na dwoch sprzedawców facetów... tacy gogusie nic nie robia tylko kreca oczami na panny hehe , czasem jest to irytujace jak cos patrze i juz ktorys z nich podchodzi i mowi jakies teksty.... takie lowelasy

Buziaki wam
__________________

Już Pani Licencjat
teraz sie MaGistRuje
5-ty rok na Wizażu



DUKAM
czuczenka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:39   #8
Nati02
Zakorzenienie
 
Avatar Nati02
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 8 312
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Na szczescie nie spotkalam sie jeszcze z niemiłą obsługą. Jak tylko spotkam... skomentowałabym zachowanie ekspedientki. Jesli nawet byłaby bardzo niegrzeczna i nietaktowna poprosiłabym szefa.

Nie ma zmiłuj sie. w Koncu klient nasz pan
__________________
Życie to ciągłe ryzyko.
Nati02 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:46   #9
Tusio
Wtajemniczenie
 
Avatar Tusio
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 2 619
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

popieram
Cytat:
Napisane przez Nati02
Na szczescie nie spotkalam sie jeszcze z niemiłą obsługą. Jak tylko spotkam... skomentowałabym zachowanie ekspedientki. Jesli nawet byłaby bardzo niegrzeczna i nietaktowna poprosiłabym szefa.

Nie ma zmiłuj sie. w Koncu klient nasz pan
__________________
"Zważcie plemienia waszego przymioty; / Nie przeznaczono wam żyć jak zwierzęta, / Lecz poszukiwać i wiedzy, i cnoty..."
Tusio jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 15:57   #10
Sonata_ona
Rozeznanie
 
Avatar Sonata_ona
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Jamnicza Stolica ;)
Wiadomości: 690
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

a mnie tez wkurzaja kasjerki w hipermarketach jak jestem z mama to usmiechna sie i powiedza dzien dobry a jak sama jestem popatrza i kasuja rzeczy nic nie mowiac i przewalaja zakupy byle szybciej i wszystko sie przewala...wrrr
__________________
''...kimkolwiek jesteś, cokolwiek robisz, jeśli naprawdę z całych sił czegoś pragniesz, znaczy to że owo pragnienie zrodziło się w duszy wszechświata, a spełnienie tego pragnienia to Twoja misja na Ziemi...''

''Największe szczęscie w świecie na końskim leży grzbiecie''
Sonata_ona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:01   #11
kretka1984
Rozeznanie
 
Avatar kretka1984
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 615
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

ja rozumiem ze ekspedientki maja sie pytac w czym pomoc ale niektore to przeginaja.....najpierw jedna podchodzi potem druga no Kurde co jest ogladac nie wolno czy co ? albo lepiej drzwi niezdaze zamknac wchodzac a one juz saie pytaja w czym pomoc..a niektore jak jest cieplo stoja przed sklepem i gadaja z babka z sasiedniego sklepu ja chce wejsc tylko cos zobaczyc a te z wkurzona mina ze sobie pogadac nie moga a klient i tak nie wie po co przyszedl tylko oglada nic tylko kopnąć......

dzisiaj tez sie wkurzylam mamy w miescie sklep " wszystko po 4 zl" no to wlazlam....wielki tlum chcialam tylko sprawdzic czy cos jest ..ludzi duzo koszykow niema..laska centralnie widziala ze koszykow juz niema ale nie...musiala do mnie z tekstem prosze wziasc koszyk to sie wkurzylam i wyszlam..bo mi sie dyskutowac nie chcialo
a ubrana chodze raczej dobrze ale i tak sie paniusie tak wywyzszaja jak niewiadomo co..

o albo lepiej.... ide z Tż do sklepu on przymierza spodnie albo koszule ....a dodam ze moj tz niczego sobie i wszystkie sie gapia i usmiechaja (co mi akurat nie przeszkadza) ale on jest ze mna w tym sklepie to ja znim wchodze do przymierzalni i mu doradze jak w tym wyglada.....a one bezczelnie wlaza...macaja go z kazdej strony i wielkie znawczynie ze to za duze albo za male....raz sie wkurzylam i powiedzialam ze sobie sami poradzimy i ze dziekuje
zawsze wsciekla jestem on nie jest sam tylko ze mna ma mu kto doradzic ech...
__________________
Nie wolno się zatrzymywać choćby nie wiem jak bardzo było nam źle.
kretka1984 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:10   #12
Edwina2111
Raczkowanie
 
Avatar Edwina2111
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: skądinąd
Wiadomości: 499
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Coś w tym jest, ja też w sklepach "markowych" pod pręgierzem spojrzeń sprzedawczyń czuję się jak uboga krewna albo własna ciotka. I to wypisane w ich wzroku:"Nie stać cię na to". W tych sklepach są zawsze klienci "równi i równiejsi". Selekcja przy wejściu.
Edwina2111 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:12   #13
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 4 004
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Za stara już jestem żeby sie pierniczyć z wypindrzonymi kretynkami w niektórych sklepach... zaznaczam, w niektórych. Nie zdażyło mi się żeby ktokolwiek mnie olewał w wymienionych sklepach, może dlatego, że mam 26 lat a nie 15. Teraz drażni mnie skakanie wokół mnie w większości przybytków. Wydaje mi się, ze dla takich laleczek nastolatka to nie klient i nie bedą się zniżac do obsługiwania. Tak było kiedy byłam młodsza, stąd ten wniosek.
Tym niemniej, niemiłe wrażenie zostawił na mnie CCC, te tzw. sprzedawczynie kompletnie nie interesują się klientami, nie tylko mną, przynajmniej w Szczecinie.

Mam na tyle "wredną" naturę ( lata bycia przewodniczacą samorządu, klasy itd itp, jakoś zawsze wszystko ja załatwiałam) sprawiły, że jeżeli się ktoś mną nie interesuje a to się zdarza zwykle w urzedach, sama zwracam na siebie uwagę. Dziewczyny, nie bójcie się tipsiar zza lady - to one są dla was, wy je utrzymujecie.


Chyba widać, że dziś jestem nieco wkurzona heh.
gosik79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:20   #14
soulsweeper
Zadomowienie
 
Avatar soulsweeper
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 254
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Ja chyba nie spotkałam się z niemiłym traktowaniem. Kupuję zwykle w lumpeksach albo tych markowych sklepach, gdzie zwykle jest więcej niż jedna sprzedawczyni. Zwykle są miłe albo przynajmniej neutralnie nastawione.
A to poprawianie rzeczy to przecież ich praca, sklep musi wyglądać schludnie- w końcu jakby każdy tak składał jak chce, to byłaby tragedia. Choć też nie lubię wyłożonych w ten sposób rzeczy, bo zawsze mi głupio je potem odkładać takie rozmemłane, gdy nie decyduję się na zakup.
soulsweeper jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:21   #15
Nati02
Zakorzenienie
 
Avatar Nati02
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 8 312
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez Tusio
popieram
a jak!
__________________
Życie to ciągłe ryzyko.
Nati02 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:27   #16
megi b
Wtajemniczenie
 
Avatar megi b
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 703
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Kiedyś w "firmowej" perfumerii chciałam kupić mojemu TŻ jakiś męski zestaw kosmetyków na urodziny i zanim się coś odezwałam pani powiedziała że oni nie mają tanich więc stwierdziłam że jednak zobaczę te drogie i na złość tej....pani kupiłam najdroższe:p


PS to nic, że przez miesiąc byłam spłukana
__________________
Pomóżmy Maciusiowi!



Amelka 23.06.2009

Lilianka 19.07.2014



megi b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:41   #17
yedanna
Zakorzenienie
 
Avatar yedanna
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 4 312
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Mi się rzadko zdarza, żeby sprzedawczyni była wredna... szczególnie w firmowym sklepie. Już gorzej jest w niefirmowych.
Mam raczej zastrzeżenia, co do wiedzy sprzedawców, np. pytam się jaki jest skład materiału, jak to się pierze itd. a one na mnie patrzą zdziwione i nerwowo grzebią w metkach. Albo kiedy pytam, czy nie mają czegoś podobnego w sklepie, to nie wiedzą, szukają, trwa to całą wieczność, żeby w końcu powiedzieć, że nie ma

Natomiast życzyłabym sobie, żeby wszystkie sprzedawczynie były tak miłe jak w Tajli Wejl lub Royal Collection. Daję im za obsługę 5 gwiazdek. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby ktoś krzywo na mnie spojrzał, bo np. przymierzam 10ciuchów i nic nie kupuję no i zawsze znają asortyment!

Dla mnie, jak już wspomniałam, największym problemem jest ich nieprofesjonalizm a skoro płacę za ciuch to wymagam Ale nauczyłam się, że jeśli ktoś traktuje mnie nie tak jak powinien, to nie wychodzę, tylko stawiam mu czoła - gwarantuję, panie zazwyczaj weryfikują swoje zachowanie
__________________
Akuku
yedanna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 16:58   #18
dore
Rozeznanie
 
Avatar dore
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 516
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez megi b
Kiedyś w "firmowej" perfumerii chciałam kupić mojemu TŻ jakiś męski zestaw kosmetyków na urodziny i zanim się coś odezwałam pani powiedziała że oni nie mają tanich więc stwierdziłam że jednak zobaczę te drogie i na złość tej....pani kupiłam najdroższe:p


PS to nic, że przez miesiąc byłam spłukana

trzeba bylo 'niechcacy' pokazac zawartosc portfela i powiedziec ze szukasz czegos jeszcze drozszego, wtedy by wybuchla ze zlosci chyba. haha, chcialabym mine zobaczyc!!!
dore jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 17:13   #19
Madzia007
Zadomowienie
 
Avatar Madzia007
 
Zarejestrowany: 2004-12
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 1 901
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Ja w samoobsługowym sklepie spożywczym miałam kiedyś bardzo nieprzyjemną sytuację. Robiłam z koleżanką zakupy, kiedy byłyśmy już przy kasie, pani kasjerka zaczęła przyglądać się uważnie mojej kurtce, a że byłam na wyciągnięcie ręki, wsadziła łapę do mojej otwartej kieszeni kurtki i wyjęła stamtąd... opakowanie po herbatnikach, takich za 25 groszy
Ta łajza po prostu myślała, że zwinęłam jakieś żarcie i wsadziłam sobie do kieszeni A ja po prostu nosiłam ten papierek po zjedzonych ciasteczkach już ze 2 dni, bo zapomniałam go wyrzucić. Wstrętne babsko nawet mnie nie przeprosiło, tylko powiedziało "teraz zdarza się tyle kradzieży..." Co mnie obchodzą jej kradzieże, ja złodziejką nie jestem, ale jakim prawem grzebała mi w kieszeni!!! A że był jeszcze wtedy ze mnie dzieciak zareagowałam jak gdyby nigdy nic. Teraz już by tej jędzy to nie uszło na sucho, o nie!
Madzia007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 17:45   #20
Tusio
Wtajemniczenie
 
Avatar Tusio
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 2 619
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Właśnie wróciłam do domu,poszłam wyrobić sobie na Podwale nowy bilet.W drodze powrotnej wstąpiłam do jednej niefirmowej drogerii na Karmelickiej-mają tam kosmetyki piere rene,a ja chcę sobie kupić odżywkę,gdyż ostatnio bardzo wypadają mi rzęsy.W środku byłam tylko ja i sprzedawczyni.Podchodzę do displeja z kosmetykami,a że nie znalazłam tego,co szukałam,grzecznie pytam się kobitki,czy ta odżywka jest,na co ona odparła mi obrażonym głosem (jakby robiła łaskę,że w ogóle mi odpowie!),że przed momentem jakaś pani pytała się ją o to samo.Wkurzyło mnie to,bo gdy weszłam do środka,nikogo już nie było.
A najbardziej wkurzyła mnie moja reakcja: zamiast wrednej krowie się odgryźć,bez słowa wyszłam stamtąd
__________________
"Zważcie plemienia waszego przymioty; / Nie przeznaczono wam żyć jak zwierzęta, / Lecz poszukiwać i wiedzy, i cnoty..."
Tusio jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:06   #21
Jula
Zakorzenienie
 
Avatar Jula
 
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: wizaż
Wiadomości: 4 586
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

No własnie, był taki wątek Też nie lubię wchodzic do pewnych sklepów z racji wiecznie nadąsanych ekspedientek, al jak sobie pomyslę, jak byłam na ich miejscu: 12 godzin biegania, układania, podawania, usmiechania sie, odpowiadania na durne pytania i klientki, które wchodza do sklepu 3 razy dziennie 7 dni w tygodniu by przymierzyc jedne i te same buciki.. to jestem w stanie wszystko zrozumieć.
__________________
"Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję.
Dlatego została wojowniczką.

/T.Pratchett, "Blask Fantastyczny"/


Jula jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:12   #22
kleo14
Zakorzenienie
 
Avatar kleo14
 
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 7 037
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

to chyba mama szczescie bo takie sytuacje mnie omijaja ekspedientki są miłe, raz sie zapyta czy w czyms pomoc, chętnie pokazuja to o co prosze, doradzaja ("tego bym nie polecała bo cośtam.." i o dziwo wcale nie pokazuje na rzeczy drozsze, brzydsze!!). nie patrza mi sie na rece, nie poprawiają. jedyna obsluga ktorej nienawidze jest w rossmannie :[ ochroniarz bez przerwy za mna łazi, az boje sie wziac coś do ręki :[ boje sie tez wyjsc bez czegos ze sklepu bo mam wrazenie ze zaraz kaze mi pokazywac kieszenie czy cos.. okropieństwo :[
kleo14 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:15   #23
Nati02
Zakorzenienie
 
Avatar Nati02
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 8 312
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Gdyby za mna jakis misiek lazil to powiedzialabym, ze skoro sie boi ze cos ukradne to niech zrobi mi rewizje osobista przy wyjsciu a teraz niech mnie nie rozprasza bo nie wiem jaki kosmetyk kupic
__________________
Życie to ciągłe ryzyko.
Nati02 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:20   #24
fuksjaa
Użytkownik ma kliknąć w link aktywujący (mail)
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 12 850
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Mnie się to nie zdażyło. Nie chodzę na zakupy wymalowana (na codzień prawie wcale się nie maluję) ani "wypindrzona" a pomimo tego ekspedientki zawsze były w stosunku do mnie miłe. Nawet jak wybierałam i zmieniałam znanie 100 razy
Co do poprawiania rzeczy przez ekspedientki - przecież to ich praca
fuksjaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:22   #25
Agatka_90
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 908
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Ja strasznie zraziłam sie do sklepów Carry Czasem chodziłam tam, bo mojej mamie bardzo podobają sie ich ciuchy. Te "panie" są straszne! Nie dość, że cały czas się gapią, to jeszcze gadają coś do siebie Tylko wchodzisz, a z 5 ich stoi przy kasie i przyglądają się Tobie, jakbyś był conajmniej ufoludem Zawsze jak jesteśmy w Blue City mówię mamie, że nie wchodzę, bo nie znosze tych czarownic Dosłownie sprawiają takie wrażenie Albo zawsze jak jestem z przyjaciółką w Sephorze, to łażą w rzędzie obok i udają, że coś poprawiają, a tylko patrzą, czy czegoś sobie nie bierzesz Ehh... Czasem czuje się strasznie i nie mam ochoty nic więcej oglądać! Gdybym była starsza nawsadzałabym im Za to uwielbiam chodzić do H&M i Reportera. Tam nigdy mnie tak nie traktują
Agatka_90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:26   #26
Agatka_90
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 908
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez kleo14
to chyba mama szczescie bo takie sytuacje mnie omijaja ekspedientki są miłe, raz sie zapyta czy w czyms pomoc, chętnie pokazuja to o co prosze, doradzaja ("tego bym nie polecała bo cośtam.." i o dziwo wcale nie pokazuje na rzeczy drozsze, brzydsze!!). nie patrza mi sie na rece, nie poprawiają. jedyna obsluga ktorej nienawidze jest w rossmannie :[ ochroniarz bez przerwy za mna łazi, az boje sie wziac coś do ręki :[ boje sie tez wyjsc bez czegos ze sklepu bo mam wrazenie ze zaraz kaze mi pokazywac kieszenie czy cos.. okropieństwo :[
A do którego Rossmana chodzisz? W 'moim' jest tak samo Heheh, śmieje się z tego po prostu, bo chyba nic nie poradzę Następnym razem spytam się ochroniarza, czy może próbował ten nowy błyszczyk, albo tesh ma ochote go kupić, bo tak intensywnie się przygląda
Agatka_90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:30   #27
elly2
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: moja utopia
Wiadomości: 2 027
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Ja nigdy nie wchdoze do sklepow gdzie nie ma zadnego klienta bo wtedy zazwyczaj zostaje zmierzona od stop do glow...Tez nie lubie strasznie tych ekspedienytek, ktore to zaraz wsyztsko po mnie poprawiaja albo ida za mna krok w krok...achhh jak mnie to wkurza...takie piekne, wymalowane, dobrze ubrane, ciekawe tylko czemu pracuja w sklepie !! no chyba, ze to studentki sobie dorabiaja...Moja kolezanka pracuje w frimowym sklepie...czasem opowiadala mi jak to wszystko wyglada od wewnatrz...jej kolezanki o kazdym kliencie maja cos do powiedzenia...jak tylko wyjdzie ze sklepu to buzie im sie nie zamykaja...szkoda mi takich kobietek, co to same maja kompelksy ale zeby sie pocieszyc obgaduja innych. Na szczescie jak jade na zakupy do Wroclawia to wsyztsko wyglada inaczej. Kiedys pamietam jak bylam duzo mlodsza, moze z 15/16 lat...weszlam z kolezanka do przymietrzalni...i usiadlam sobie na podlodze...niestety pobrudzilam troche sciane butami;( jak wyszlam do ekspedientka na caly sklep sie na mnie wydarla i dala szmate i kazala to zmywac(( a ja glupia pozmywalam..teraz zaluje...jak ona w ogole smiala...echh szkoda, ze nie pamietam jak ona wyglada...bo teraz to bym jej nagadala,.
__________________
"Wyjdź ze swojej strefy komfortu. Możesz wzrastać tylko, jeśli jesteś gotów czuć się dziwnie i nie komfortowo próbując czegoś zupełnie dla Ciebie nowego."


elly2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:34   #28
lafigue
Zadomowienie
 
Avatar lafigue
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 110
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

mnie niektóre sklepy odstraszają nawet do wejścia - jeśli w śródku np nikogo nie ma a pani zanim się wejdzie wzrokiem zabija albo siedzi wypacykowana z miną królowej ja miałam raz bardzo niemiłą sytuację w Trollu, panie wszystkich którzy wchodzili głośno krytykowały,pokazywały palcami,podśmiewały się - no szok; i też nie odpowiada mi, że niektórzy robią kwaśną minę jak tylko nie spodoba się ubiór - jakby wyjście na zakupy było pokazem mody... no i te panie narzucające się przy każdym kroku...przecież mam język mogę sama zapytać kiedy już będę potrzebowac pomocy, a jak jej nie potrzebuję, to chcę mieć spokój... z drugiej strony mam koleżankę pracującą w sklepie - dziewczyna na poziomie, po studiach, elegancko się ubiera,czesze,dyskretnie maluje (wymóg służbowy),ale żadna tapeta,solarium czy tipsy; jest miła, choć czasem pracuje po 13 godz codziennie - w hałasie, ciągle na stojąco - i jest zmęczona;mimo to uśmiecha się do każdego, służy radą, natomiast niektórzy ludzie traktują jak jak normalnego śmiecia,jak życiowe zero, co to nie skończyło podstawówki więc jest przygłupem i można powyżywać się na nim za to, że słońce dziś nie świeci...i że nie dorównuje im do pięt, bo nie zarabia tyle,ani nie ma tak prestiżowej pracy...a dziewczyna jednocześnie doktorat robi...przykre to...i akurat ona bardziej ludzi właśnie tych normalnie wyglądających ludzi lub tych którzy nie mają nawet kasy,żeby coś kupić - rozumie,że samo oglądanie i przymierzanie też daje przyjemność, niekoniecznie kupowanie;a ci ludzie przynajmniej są uprzejmi...poprzymierzają coś,podziękują, jest sympatycznie;
lafigue jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:41   #29
kasienka.b
Wcale nie be, tylko cacy kasieńka
 
Avatar kasienka.b
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Diamentowa wyspa
Wiadomości: 9 274
GG do kasienka.b
Cool Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Mnie denerwuje jak ktos sie mnie 10 rayz pyta czy w czyms pomoc Bo jak mowie ze dziekuje to znaczy ze dziekuje - bede cos chciala to podejde I tu musze pochwalic House'a na 3 maja w Katowicach - przymiezylam chyba z 20 bluz po godzinie wybralam najtansza a i tak milo mnie potraktowano A jak gdzies jest bezczelna obsluga to nie chodze tam i tyle!!!
__________________
Blog
kasienka.b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 18:53   #30
elly2
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: moja utopia
Wiadomości: 2 027
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

A wlasnie przypomnialo mi sie jeszcze cos, nie znosze kiedy ekspedientka strasznie interesuje sie tym co mierze i co chwile pyta "i jak bluzeczka?, prosze sie pokazac, o jak slicznie lezy, i jak podoba sie pani?" . Albo kiedy jedna przymierze to chce mi nastepne przynosic...i mowi mi, ze ta jest super i jeszcze ta...a ja naprawde wole sama dla siebie wybrac. Straszni mnie to stresuje...i akurat najmniej wazne jest dla mnie zdanie takiej kobiety...bo zazwyczaj jej opinia nie jest szczera...chociaz zdarzaja sie naprawde mile i szczere ekspedientki...ostatnio nawet w otl nie moglam sie zdecydowac na bluze zielona za 90 albo na bluze rozowa za 69...w koncu pani mi doradzila....i powiedziala, ze lepsza bedzie ta rozowa...
__________________
"Wyjdź ze swojej strefy komfortu. Możesz wzrastać tylko, jeśli jesteś gotów czuć się dziwnie i nie komfortowo próbując czegoś zupełnie dla Ciebie nowego."


elly2 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.