klub recenzentki wizaz klub recenzentki wizaz Wejdź
zamknięte sklepy reserved kiedy otwarcie
Moda

Wiele sklepów Reserved i Mohito pozostaje zamkniętych. Jak długo to potrwa?

Od momentu otwarcia galerii handlowych minął już ponad miesiąc, a wiele sklepów nadal pozostaje zamkniętych. Kiedy (i czy w ogóle) możemy liczyć na wznowienie ich działalności?
Ewelina Błeszyńska
czerwiec 03, 2020

Choć galerie handlowe zostały ponownie otwarte 4 maja, wiele sklepów popularnych sieciówek nadal pozostaje zamkniętych. Ze wstrzymaniem otwarcia wszystkich sklepów wstrzymuje się przede wszystkim spółka LPP, do której należą następujące marki:

  • Reserved, 
  • Mohito,
  • House, 
  • Sinsay, 
  • Cropp. 

Właściciele wymienionych marek zdecydowali się otworzyć tylko małą część sklepów i obecnie renegocjują umowy najmu z właścicielami galerii handlowych. Obecnie otwartych zostało przykładowo tylko 35 proc. sklepów Reserved. Więcej sklepów otwartych ma House (50 proc.), a najwięcej Mohito (53 proc.). Kiedy możemy liczyć na ponowne otwarcia pozostałej części?

reserved mohito zamknięte sklepy
Nie tylko Siwiec i Rozenek-Majdan! Te gwiazdy podczas kwarantanny chętnie pozują z dziećmi

Zamknięte sklepy w galeriach handlowych

Otwarcie wszystkich sklepów stacjonarnych dla niektórych marek jest po prostu nieopłacalne. Nawet po ponownym otwarciu galerii handlowych sprzedaż jest zdecydowanie niższa w porównaniu do tego samego okresu w ubiegłym roku. Jak podaje serwis bankier.pl - po otwarciu galerii Polacy robią zakupy mniejsze o średnio 40-50 proc. Konsumenci ograniczają wydatki z powodu koronawirusa, a poza tym zakupy w sklepach stacjonarnych po wprowadzeniu obostrzeń nie są już tak atrakcyjną opcją spędzania wolnego czasu jak kiedyś.

Choć niektóre sklepy po zakończeniu negocjacji dotyczących umów najmu z pewnością zostaną na nowo otwarte, musimy się liczyć, że niektóre na zawsze zakończą swoją działalność. Właściciele LPP wypowiedzieli umowy w 30 proc. swoich placówek i kładą nacisk na sprzedaż internetową. Bardzo możliwe, że w najbliższym czasie zmienią się nasze przyzwyczajenia i coraz częściej, zamiast wizyty w galerii handlowej, będziemy wybierać zakupy przez internet. Pandemia koronawirusa tylko przyspieszy zmianę nawyków konsumentów. 

Zobacz także: Czy w dobie koronawirusa można przymierzać ubrania w galeriach handlowych?

Zdjęcie główne: iStock

nowe zasady przymierzania ubrań w galeriach od 4 maja
iStock
Moda Co z przymierzaniem ubrań i ich dezynfekcją w galeriach? Sieciówki wprowadzają nowe zasady
Jak od 4 maja będą wyglądały zakupy w sklepach stacjonarnych sieciówek? To bardziej skomplikowane niż może się wydawać. Wątpliwości budzi już samo przymierzanie ubrań - w jednych sklepach będzie to możliwe na specjalnych zasadach, a w innych... w ogóle.

Od poniedziałku, 4 maja zaczyna obowiązywać drugi etap stopniowego odmrażania gospodarki. Ponownie zaczynają działać m.im. muzea, biblioteki oraz galerie handlowe. Najwięcej emocji budzą te ostatnie, bo to właśnie w centrach handlowych może zgromadzić się najwięcej ludzi. Rząd wprowadził ograniczenie- jedna osoba na 15 m2- do którego muszą się dostosować poszczególne sklepy. Ale do dopiero namiastka nowych zasad w galeriach handlowych , które musiały wprowadzić popularne sklepy.  Koronawirus - czy można przymierzać ubrania?  Choć galerie handlowe przez kilka tygodni były zamknięte, cały czas możliwe były zakupy online. Wiele sieciówek (np. Zara czy Reserved), wprowadziło wygodne zasady składania zamówień online , które miały zachęcić klientów do tej formy zakupów. Zakupy stacjonarne mają jednak podstawową zaletę - możemy dokładnie obejrzeć ubrania i je przymierzyć. Czy w dobie koronawirusa będzie to możliwe? Tak, ale tylko wtedy, gdy przymierzalnia będzie dezynfekowana po każdym kliencie.  Wyłączenie z użytku, lub dokładne czyszczenie, po każdym kliencie, środkami chemicznymi, przebieralni w sklepach na terenie obiektu handlowego - czytamy na stronie gov.pl.  Powyższa zasada pozostawia decyzję o otwarciu przymierzalni sklepom. To poszczególne marki decydują o tym, czy otwierają przymierzalnie czy nie.  Od 4 maja przymierzanie ubrań w sieciówkach będzie możliwe, ale nie wszędzie. Sklepy, które się na to decydują wprowadzają wiele nowych zasad. Za przykład weźmy Stradivariusa. Hiszpańska sieciówka na swojej stronie internetowej bardzo dokładnie opisała nowe zasady korzystania z przymierzalni. Oto najważniejsze z nich: każdorazowo po użyciu przymierzalni wszelkie obiekty eksponowane na kontakt będą dezynfekowane (np. krzesła czy uchwyty),  klienci na życzenie mogą kupić niemierzony towar, który zostanie przyniesiony dla nich z magazynu.  Z...

Przeczytaj
zara zamyka sklepy
iStock
Moda Grupa Inditex, do której należy Zara zamknie część sklepów stacjonarnych
Właściciel grupy Inditex zapowiada zamknięcie wielu salonów stacjonarnych i rozwój sprzedaży internetowej. To konsekwencje pandemii koronawirusa, która spowodowała w grupie ogromne straty.
Ewelina Błeszyńska
czerwiec 15, 2020

Pandemia koronawirusa bardzo mocno uderzyła w branżę mody. Galerie handlowe przez niemal dwa miesiące pozostawały zamknięte, a konieczność pozostania w domu sprawiła, że dla większości z nas nowe i modne ubrania przestały być istotne. Niektóre sieciówki nie poradziły sobie z kryzysem i zbankrutowały - przykładem jest francuskie Cameieu, które zniknie z Polski  z końcem czerwca.  Pozostałe brandy na ten moment zdecydowały się otworzyć jedynie część sklepów, aby renegocjować umowy najmu z właścicielami galerii handlowych. Na takie rozwiązanie postawił m.in. koncern LPP (właściciel Reserved, Mohito, Sinsay, Cropp, House). Okazuje się, że podobną decyzję o rezygnacji z wielu salonów stacjonarnych podjął także właściciel Inditexu, do którego należy m.in. Zara.  Sklepy stacjonarne grupy Inditex będą zamykane W pierwszym kwartale 2020 roku sprzedaż w grupie Inditex spadła prawie o połowę. W związku z tym postanowiono o zamknięciu części sklepów stacjonarnych w celu ograniczenia kosztów. W oświadczeniu przygotowanym przez hiszpańską spółkę poinformowano o planowanym zamknięciu od 1000 do 1200 sklepów stacjonarnych  marek należących do grupy Inditex (głównie w Europie oraz Azji). Obecnie grupa Inditex (Zara, Stradivarius, Bershka, Pull&Bear, Oysho, Massimo Dutti, Uterqüe) posiada 7412 salonów stacjonarnych. Ich liczba ma się zatem zmniejszyć do około 6700. Na ten moment nie podano, ile salonów należących do Inditexu zostanie zamkniętych w Polsce.  Tylko w pierwszym kwartale roku budżetowego 2020/2021 sprzedaż grupy Inditex spadła aż o 44%, w wyniku czego firma zanotowała stratę netto w wysokości 409 mln euro - informuje Inditex w oświadczeniu.  W kwietniu 2020 roku sprzedaż w sklepach internetowych marek należących do Inditexu wzrosła o 95 proc. w porównaniu do tego samego czasu w ubiegłym roku. Grupa Inditex dostrzega wzrost popularności...

Przeczytaj
Część klepów LPP zniknie z galerii handlowych
Moda To już prawie pewne! Część sklepów zniknie z galerii handlowych
LPP zdecydowało o odstąpieniu od części umów najmu w galeriach handlowych w Polsce. Przyszłość niektórych salonów Reserved czy Mohito jest teraz pod wielkim znakiem zapytania.

Czegoś takiego nikt się nie spodziewał. Już niebawem z galerii handlowych zniknie wiele sklepów Reserved , Mohito , House , Sinsay czy  Cropp . Jak zapowiedział odzieżowy gigant LLP, firma podjęła szokującą decyzję o wycofaniu swoich sklepów z części centrów handlowych. Skąd taki pomysł? LPP wycofuje sklepy z galerii handlowych Pandemia związana z wciąż rozprzestrzeniającym się kororonawirusem SARS-CoV-2 bez wątpienia wpłynęła negatywnie na gospodarkę. Zamknięcie wielu restauracji, salonów kosmetycznych, fryzjerskich, czy galerii handlowych oraz obostrzenia związane z maksymalną ilością osób przebywających w innych sklepach sprawiły, że wiele firm boryka się z poważnymi stratami . Do jednej z nich zaliczyć można giganta odzieżowego LLP. Choć firma posiada również sklepy internetowe swoich marek, nie da się ukryć, że wstrzymanie działalności sklepów stacjonarnych, przy jednoczesnym płaceniem czynszu za ich wynajem sprawiło, że  zarząd musiał uciec się do drastycznych kroków. Wobec zaistniałych okoliczności spowodowanych pandemią COVID-19 wykonywanie umów, o których mowa na dotychczasowych warunkach jest trwale niemożliwe, co uzasadnia skorzystanie przez LPP z przysługujących LPP uprawnień - czytamy w oficjalnym komunikacie firmy. Zdjęcie: EastNews Spółka odstąpi od umów na używanie powierzchni handlowych stanowiących około 29,5 procent ogólnej liczby metrów kwadratowych powierzchni handlowej wykorzystywanej przez Grupę Kapitałową LPP SA. – czytamy dalej. Wspomniane przez LPP 29,5 proc. powierzchni handlowych, szacuje się na ok. 300 tys. m kw. J ak dotąd firma nie podała liczby planowanych sklepów , w przypadku których dojdzie do odstąpienia od umów. Jednocześnie LPP wyraziło gotowość do podjęcia negocjacji z galeriami handlowymi  na temat nowych umów najmu, które sprawiły by, że nie będzie zmuszona do zamknięcia swoich...

Przeczytaj
CAMAIEU ZAMYKA SKLEPY W POLSCE
Newsy Popularna sieciówka wycofuje się z Polski przez koronawirusa. - "Zamykamy się z końcem czerwca"
Tylko do końca czerwca będzie można zrobić zakupy w Camaieu. Sieciówka zbankrutowała przez koronawirusa i zamyka wszystkie sklepy w Polsce.

Pandemia koronawirusa uderzyła bardzo mocno w branżę odzieżową. Galerie handlowe pozostawały zamknięte aż do 4 maja, a dopiero od 6 czerwca będą mogły być otwarte dla wszystkich (bez limitu osób). Nie da się ukryć, że przez akcję #zostańwdomu spadł popyt na ubrania, bo większość z nas z sukienek przerzuciła się na dresy. Choć galerie handlowe wznowiły działalność, wiele marek ma problemy. Właściciele sieci LPP (m.in. Reserved, Mohito) nie otworzyli wszystkich sklepów i negocjują umowy najmu z właścicielami galerii. Niektóre sieciówki kryzys dotknął jeszcze mocniej - w tym gronie jest Camaieu, które poinformowało o zamknięciu wszystkich sklepów w Polsce.  Camaieu znika z Polski Francuska marka z powodu pandemii koronawirusa  zanotowała 95 proc. spadek obrotów i była zmuszona do złożenia wniosku  o bankructwo . Jak dowiedział się portal tvn24.pl - sieciówka na dobre znika z Polski z końcem czerwca. Zamkniętych zostanie 25 sklepów, a 141 osób straci pracę.  Zamykamy nasze sklepy w Polsce. Obserwujcie wiadomości od nas by nie przegapić operacji likwidacyjnej i skorzystać ze wspaniałych cen na całą kolekcję.  Zamykamy się z końcem czerwca 2020 - informują przedstawiciele marki w oświadczeniu przesłanym do tvn24.pl.  Sklepy stacjonarne zamkną się za miesiąc, a strona internetowa Camaieu już teraz przestała działać. Klienci  nie będą mieć możliwości robienia zakupów online z wysyłką do Polski. Jeśli lubicie kolekcje Camaieu, macie ostatnią szansę za zrobienie zakupów w Polsce. Sieciówka zapowiada duże wyprzedaże.  Będziecie tęsknić za Camaieu? Zobacz także: Czy można przymierzać ubrania w sieciówkach?  Zdjęcie główne: EAST NEWS

Przeczytaj
  • Polecane
  • Najnowsze
  • Wybrane dla Ciebie