![]() |
#2791 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
|
Dot.: Dda
dziewczyny, wiem, że kilka z Was chodzi na terapię grupową... Ile czekałyście? Bo jak to NFZ, są mega kolejki...
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2792 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
ee 2 lata to chyba przesada.. Ja nie chodzę na grupową, bo u mnie nie utworzono grupy, ale ciężko mi uwierzyć, że to tyle może trwać, przecież, jeśli jest dużo chętnych to chyba można stworzyć więcej grup nie?
A teraz mała prywata ![]()
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2793 |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
bajeczkaooo, a mogłabyś napisać coś więcej? Zainteresowałaś mnie tym
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2794 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Chodzi o to, że moje cechy DDA nie wzięły się stricte z picia ojca i jego zachowania a z postawy, zachowania i charakteru mamy. Że picie ojca ma mało wspólnego z moimi problemami (chociaż pozornie jest inaczej), bo jak się wgryźć w to wszystko, to problemy powoduje (brzydko napisane) mama. Dzisiaj tak na to wpadłam
![]() ![]()
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2795 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
|
Dot.: Dda
bajeczka - dziękuję za odp
![]() Bardzo ciekawe to co piszesz o swoich problemach. Dobrze, że do nich dotarłaś. Fajnie by było jakbyś opisała troche szerzej swoją sytuację, ale oczywiście nie musisz jeśli nie chcesz. Pozdrawiam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2796 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Dziewczyny ja bym Wam chętnie wywaliła wszystko od poczatku, tyle, że ja bym nie chciała, żeby później ktoś niepowołany to przeczytał. To w sumie jest net i każdy ma do niego dostęp a opisując musiałabym obnażyć szczegóły.
![]() ![]()
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2797 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Dda
bajeczka- jak coś to wal na priv lub mail
![]()
__________________
życiowy parkiet bywa śliski |
![]() ![]() |
![]() |
#2798 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
|
Dot.: Dda
bajeczka - chetnie poczytam co masz do powiedzenia...
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2799 |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
I ja też
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2800 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Ło matko ile chętnych
![]() ![]() P.S. Ale o czym konkretnie mam pisać? Wnioski w zasadzie już napisałam ![]()
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2801 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ja przechodze maly kryzys odnosnie terapii. a raczej tego ze nie mam zbytniego porownania i nie wiem czy tak jak ona wyglada u mnie jest ok (jakies takie mieszanie uczucia ze niby jest ok, pomaga a jednak jest dziwnie- nie wiem jak to okreslic)
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2802 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
|
Dot.: Dda
sanetka - a jak u Ciebie ta terapia wygląda? Wiesz, chwile zwątpienia to ponoć coś normalnego
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2803 |
Rozeznanie
|
Dot.: Dda
Witajcie dziewczyny!
Pisałam tutaj jak narazie 1 raz ale bardzo dziękuję za umieszczenie mnie na liscie. Bylam pewna ze to tylko dla stalych "klientow" ![]() Zdecydowałam się pisać mgr na temat DDA, o czym wspominałam już wczesniej.. Moze któras z Was pisała rownież pracę na ten temat? Moim tematem miał być:"Odbiór społeczeństwa - nastawienie do problemu DDA" ale na ostatnim seminarium promotor zmienił mi temat na mniej wiecej taki:" Jak ludzie z problemem DDA radzą sobie w życiu codziennym?" Co o tym myślicie? promotor mi podpowiadał, że ten temat ciekawszy itp. a Mi się wydaje troche zbyt ogólny.. W dodatku na 20 grudnia muszę mieć już napisany wstęp, 1 rozdział i 2- metodologie badan. Jestem zalamana bo mam dopiero 1 ksiazke..;/ Moze coś poradzicie? Pozdrawiam serdecznie! ![]()
__________________
będę mamą... ![]() 08.11.2012 - czekamy na nasze maleństwo ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2804 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]()
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2805 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
sanetka ponieważ postanowiłyśmy (albo samo się postanowiło), że podzielimy się swoimi (bardzo) prywatnymi wnioskami czy odczuciami na pw lub mail'u to przecież jeśli masz ochotę to możesz napisać do którejś z nas (czy nawet do mnie) żeby zwyczajnie porównać jak to wygląda u nas. No chyba, że jest to dla Ciebie zbyt intymne. Nic na siłę
![]()
__________________
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2806 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]()
__________________
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#2807 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 380
|
Dot.: Dda
Na zwrot dda trafiłam na początku tygodnia, tzn słyszałam o nim wcześniej, ale nie zagłębiałam się w jego znaczenie, , uważałam, że to pewnie dotyczy patologicznych rodzin (nie chcę tu nikogo obrażać), a ja przecież jestem z idealnej rodziny, bez problemów (takie przynajmniej mogą odnieść wrażenie inni: mama, która dba o swoje dzieci, wszystko dla nich zrobi, ma wielu znajomych, pomoże wszystkim, to samo brat, idealny, zdolny, zrobi wszystko o co się go poprosi, we wszystko zaangażowany w pełni, a ja grzeczna dziewczynka, dobra uczennica, z która nikt nigdy nie miał żadnych problemów, tylko jakoś ojca nie widać).
Zawsze uważałam, że jestem inna niż wszyscy, gorsza, całe moje życie to była gra, nikt nigdy nie poznał mnie takiej jaka naprawdę jestem, nikomu nigdy nie potrafiłam zaufać, zawsze miałam mało znajomych, w tym roku postanowiłam, że mam tego dosyć, poznałam wielu ludzi, mam wielu znajomych, z którymi często rozmawiam, ale jest jeden problem, przekonanie, że oni wcale mnie nie lubią, że jest powód dla którego ze mną rozmawiają, na pewno nie sympatia i jak powiem tylko coś nie tak to już ich nie będzie. O miłości już nie wspomnę, kiedy już widzę, że komuś na mnie choć trochę zależy, włącza się opcja bycia złośliwym i mówienia nie. Nigdy tego nie potrafiłam zrozumieć, co ze mną jest nie tak? I wreszcie kiedy przeczytałam cechy dda oświeciło mnie, przecież to o mnie i zarazem ulżyło, bo to jaka jestem wreszcie ma wytłumaczenie, to nie moja wina. Zaczęłam szukać, czytać, poświęcilam na to cały mój wolny czas, bo wreszcie zaczęłam wszystko rozumieć. Choć z drugiej strony myślę sobie, że może przesadzam, wyolbrzymiam to wszystko, może moje życie nie jest takie złe, może to wszystko jest normalne. Mój ojciec pije, ale przecież nie jest tak źle, normalnie pracuje, potrafi miesiąc nie pić, ale czasami przychodzi czas, że codziennie przez dwa tygodnie potrafi wracać z pracy pijany, nigdy nie uderzył mnie, ale slowa potrafią boleć bardziej, zawsze tylko wyglasza swoje mądrości, nienawidzę go za to , że pije, nienawidzę przez to również alkoholu, nie szanuję go, nigdy nie można na niego liczyć. Ale przychodzi czas, że nie pije, jest dobrym tatusiem, który pomoże i w ramach pokazania jaki to jest dobry weźmie na zakupy, albo da pieniądze (nie chcę od niego tych pieniędzy, ale jak nie chcę ich brać to jest awantura) i wtedy sobie myślę, że przesadzam, że nie jest tak źle. A potem znów pije i znów go nienawidzę, czasami sobie myślę, że lepiej by było gdyby go nie było, ale potem mi głupio, że mogłam coś takiego pomyśleć. Szczerze powiem, że nie pamiętam jak bylo jak byłam mała, nie pamiętam czy pił, pewnie tak, pamiętam tyle, że nie bardzo uczestniczył w moim życiu, wracał i telewizor i idzie spać, teraz jest to samo. Nikt nie wie, że mój ojciec pije, nikt tego nawet nie podejrzewa, nikt nie wie co w związku z tym czuje, w domu to samo, nigdy nikt głośno o tym nie rozmawiał, nikt nigdy nie nazwał go pijakiem, po prostu nie ma przecież żadnego problemu, wszystko jest w porządku. Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale ciężko jest żyć 19 lat i przez ten czas nigdy nie dzielić się z nikim swoimi problemami, uczuciami, bo przecież nie zrozumieją, wyśmieją, odrzucą i przede wszystkim brak odwagi żeby o tym wszystkim powiedzieć, wolę żeby uważali, że wszystko ze mną w porządku, że jestem normalna, ale wreszcie jest ktoś kto może mnie zrozumie, wysłucha i nie wyśmieje. Ciężko o tym wszystkim pisać, ale już mialam dosyc trzymania tego w sobie. Długo zastanawiam się, czy wcisnąć 'wyślij', czy usunąć to wszystko, bo może lepiej żeby nikt tego nie wiedział, a tak nie będzie to już moją tajemnicą, ktoś to może przypadkiem przeczytać, rozpoznać, nie chcę tego, boje się, wolę być tą silną, która się niczym nie przejmuje, nie ma problemów, ale za dużo napisałam, za daleko zaszłam żeby to skasować, zrobię ten pierwszy krok, kiedyś może następne i będzie lżej, nie będę musiała wszystkiego ukrywać. |
![]() ![]() |
![]() |
#2808 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 187
|
Dot.: Dda
Hej, mogę się przyłączyć?
Może nie jestem dorosła, bo mam 16 lat, ale dręczy mnie alkoholizm moich rodziców. Pamiętam, że kiedyś, jak byłam młodsza to moi rodzice nie pili często. Teraz mają takie okresy, jak jest dobrze to nie piją miesiąc, ale jak już wypiją np. w piątek to w sobote i niedziele sobie poprawiają, jak wrócą z pracy to na nowo, tzn mama, bo tatę już wyrzucili za chlanie na służbie. Nie wiem jak mam sobie radzić, nie pomagają krzyki, płacz, rozmowy, ucieczki, groźby, dosłownie nic. Nie chcę tego nigdzie zgłaszać, bo czasami jest okej i byłoby mi wstyd za siebie, że zrobiłam coś takiego rodzicom. Oni mówią, że im się należy, że nie piją za moje pieniądze, że nie mam się wtrącać... Po alkoholu matka wyrzuca mi wszystko o czym jej mówiłam, z czego się żaliłam, wyrzuca mi, że przychodzę do niej tylko jak mam problemy albo chcę kasę. To działa wtedy tak, że ja nie chcę z nimi rozmawiać. Mimo, że u mnie nie ma przemocy fizycznej to i tak mi źle. Nie umiem wytrzymać jak ojciec bełkocze sam do siebie, albo wyzywa matkę. Nigdy nie wiem czy jak wrócę ze szkoły to ojciec będzie trzeźwy czy będzie się zataczał. Nikt nie przychodzi do mnie do domu, bo nigdy nie wiem co zastanę u siebie. Co ja mam robić? Jak to przetrwać? |
![]() ![]() |
![]() |
#2809 |
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Dda
Hej
![]() Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby szukać pomocy w ośrodku leczenia uzależnień, sądzę, że dobrze byłoby też udać się do pedagoga/psychologa szkolnego. To, że u Ciebie w domu nie ma przemocy w znaczeniu fizycznym, nie oznacza, że nie doświadczasz destrukcji psychicznej, a to też poważny uszczerbek. Jesteś młodą, dojrzewającą dziewczyną, dlatego tym bardziej powinnaś szukać pomocy dla siebie. Rodziców do leczenia nie zmusisz, na to zdecydować się muszą sami. Trzymaj się ciepło, pozdrawiam! |
![]() ![]() |
![]() |
#2810 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 58
|
Dot.: Dda
Cytat:
bo wlasnie mysle funkcjonowanie DDA na codzień jest bardzo specyficzne i ciekawe. Chociaż łatwo popaść w nadmierną generalizację..ale na swoim przykladzie moge stwierdzić, ze DDA rzutuję na wszytko.: - relacje interpersonalne, np. bardzo często fobie spoleczne, intowersja, wycofanie, ograniczone zaufanie, poszukiwanie akceptacji, zarazem skłonność do uzalezniania się od opinii innych ludzi i ich pomocy. -inicjatywa: klopoty z mobilizacją i motywacją, z inicjowaniem jakichkolwiek działań, z dotrzymywaniem obietnic, terminów, zobowiązań, szybka rezygnacja, "słomiany zapał". -niska odporność na stres, niepowodzenia: j.w. rezultatem jest łatwe wycofywanie się i rezygnacja. -szeroko rozumiana bierność we wszytkich dziedzinach życia, wyuczona bezradność, częste towarzystwo poczucia beznadzieji i bezsensu, nie podejmowanie wyzwań, czy chociażby widoczne w zwykłym zalatwianiu prostych spraw-odwlekanie wszystkiego w nieskończoność lub delegowanie odpowiedzialnosci na inne osoby. -bezradność, poczucie braku kompetencji, brak pewności siebie, zaniżona samoocena- rezultat: unikanie odpowiedzialności, brak ambicji, brak podejmowania się zbyt wymagajacych aktywności, unikanie ekspozycji społecznej, praca grubo ponizej własnych umijętności. -rozrywka: dwojako- zanurzanie się w używkach i wszelakich destrukcyjnych zachowaniach celem ucieczki od problemów; lub unikanie wszelkich przyjemności, nadmierna samokontrola. Często anhedonia: nieumiejtnosc czerpania przyjemnosci z jakichkolwiek czynnosci gratyfikacyjnych, seksu, jedzenia itp. ....moznaby się w tym dłubać i dłubać... A to tylko tak wnioskuje na podstawie wlasnych doswiadczen. A wykaz literatury mozna znalezc w necie. Wystarczy pogrzebać. O proszę bardzo, tutaj np.: http://www.psychologia.edu.pl/index....p=spis&id=3160 powodzenia!!!! |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2811 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1
|
![]()
a ja dziewczyny,rowniez jestem dda,jestem po 30,zalozylam rodzine,mam malego synka i....zrozumialam dopiero teraz,kiedy mam tego malego ssaka,ze jezeli nie zrobie czegos ze soba,ze jezeli nie zaczne pracowac nad soba to skrzywdze moje wlasne dziecko...
napiszcie prosze jak jest na terapii,jak ona wyglada,jak musze sie do niej przygotowac? |
![]() ![]() |
![]() |
#2812 | ||||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
|
Dot.: Dda
Cytat:
Jedyne co wiem z doświadczenia to to, źe terapie zaczynają się tak jak rok szkolny/akademicki więc czasem trzeba czekać na grupę do września/pażdziernika ale w tym czasie pracuje się indywidualnie z terapeutą ![]() Cytat:
No i paradoks polega na tym, że to współuzależniony zostawia bardziej dysfunkcyjny ślad niż sam pijący (choć on oczywiście również). Też pewnie rola jaką pełni kobieta/matka w rodzinie też nie jest bez znaczenia! Cytat:
![]() Ja mojej powiedziałam, że jej nie lubię i że czasem myślę o tym, że mówi głupoty i że mnie wkurza! I usłyszałam, że dobrze, że jej to mówię i że dochodzimy w terapii coraz głębiej (czytaj będzie coraz trudniej) i że to jest strach ![]() Cytat:
Tak właściwie to między innymi się uczysz by nie kontrolować, nie być cała zwarta i gotow, kontrolująca i przygotowana tylko puścić to wszystko w cieplarnianych warunkach. I dopiero na tym nauczyć się za co ty jesteś odpowiedzialna, na co ty masz wpływ, a z czym po prostu trzeba się pogodzić ![]() pozdrawiam wszystkie DDA i DDD ![]() |
||||
![]() ![]() |
![]() |
#2813 | ||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() ![]()
__________________
Cytat:
|
||
![]() ![]() |
![]() |
#2814 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 419
|
Dot.: Dda
forum, sledze ten wątek od dawna, po ostatnich wydarzeniach ktore mnie spotkały muszę ratowac siebie! pisałam w innym wątku że mąż odszedł ode mnie po niecałorocznym małżeństwie do innej kobiety i dokladnie z atydzień mamy sprawę rozwodową, powiem że załamałam się totalnie zostawil mnie na łasce losu, na łasce rodziców od których tak uciekałam kiedy miałam te 17 lat jak go poznałam, teraz moje zycie to istna wegeacja i istny horror
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2815 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Dda
czy dobrze rozumiem że mieszkasz znowu z rodzicami po rozpadzie związku z mężem?bo jeżeli tak to może pomyśl w pierwszej kolejności nad uniezależnieniem się od nich i samodzielnością materialną, mieszkaniową itp. To powinno ułatwić zmianę waszych relacji
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2816 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
|
Dot.: Dda
Cytat:
![]() Wiesz, że mnóstwo DDA potrafi przeżyć życie w nieświadomości, więc ty JUŻ to odkryłaś, a nie dopiero!! ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#2817 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 419
|
Dot.: Dda
dokładnie mieszkam naprzeciw rodziców z babcia, ale oni codziennie tu sa, nic nie moge!! mam pracę ale na pół etatu:/ za 500 zł si enie wyniose stad; a w tym roku konczę studia; nie che mi się rano wstać i robić cokolwiek bo moje zycie od marca stracilo sens
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2818 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
|
Dot.: Dda
no to powoli i metodą małych kroków zacznij od zmiany pracy na cały etat i za lepsza kasę na start a potem się pomyśli co następne. Zacznij poszukiwania pracy i to najlepiej intensywne na początek
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze. Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#2819 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 9
|
Dot.: Dda
![]() Edytowane przez malgosia_ Czas edycji: 2010-01-02 o 12:00 |
![]() ![]() |
![]() |
#2820 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: porto
Wiadomości: 3 445
|
Dot.: Dda
Hej! Mój TŻ wychował się z ojcem alkoholikiem. Dochodziło do awantur, ojciec parę razy podniósł rękę na jego matkę. Wyprowadził się od nich kiedy TŻ miał jakieś 18-19 lat. Mogę u niego zauważyć objawy DDA, a to w szczególności:
-inicjatywa: klopoty z mobilizacją i motywacją, z inicjowaniem jakichkolwiek działań, z dotrzymywaniem obietnic, terminów, zobowiązań, szybka rezygnacja, "słomiany zapał". -niska odporność na stres, niepowodzenia: j.w. rezultatem jest łatwe wycofywanie się i rezygnacja. Rozmawiałam z nim o tym wszystkim, jest zły na ojca, mówi, że jego ojciec umarł, nie utrzymują kontaktów. TŻ szuka pracy, ale zaczyna mu brakować sił na to wszystko. Mówi też, że nie wie dlaczego postępuje tak a nie inaczej (ma tendencje do np. odkładania wszystkiego na później). Sądzę, że to jest w nim tak mocno zakorzenione w podświadomości, i dlatego tak mu jest trudno cos zmienić. To jakby silniejsze od niego. Jak mu pomóc? Co robić? Nie mogę przecież robić za psychologa, choć spędziliśmy masę godzin na rozmowach.
__________________
not all who wander are lost.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:20.