Dda - Strona 94 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-11-16, 14:57   #2791
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

dziewczyny, wiem, że kilka z Was chodzi na terapię grupową... Ile czekałyście? Bo jak to NFZ, są mega kolejki... a słyszałam, że nawet 2 lata się czeka
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 18:37   #2792
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

ee 2 lata to chyba przesada.. Ja nie chodzę na grupową, bo u mnie nie utworzono grupy, ale ciężko mi uwierzyć, że to tyle może trwać, przecież, jeśli jest dużo chętnych to chyba można stworzyć więcej grup nie?
A teraz mała prywata odkryłyśmy z terapeutką, że moje problemy nie mają dużego związku z piciem ojca. Problem jest w mojej mamie. Podobno wielu pacjentów tak ma, że powód jest inny niż by się wydawało.
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 18:41   #2793
Cherry Blossom Girl
nyan nyan ^^
 
Avatar Cherry Blossom Girl
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
Dot.: Dda

bajeczkaooo, a mogłabyś napisać coś więcej? Zainteresowałaś mnie tym
Cherry Blossom Girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 19:02   #2794
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

Chodzi o to, że moje cechy DDA nie wzięły się stricte z picia ojca i jego zachowania a z postawy, zachowania i charakteru mamy. Że picie ojca ma mało wspólnego z moimi problemami (chociaż pozornie jest inaczej), bo jak się wgryźć w to wszystko, to problemy powoduje (brzydko napisane) mama. Dzisiaj tak na to wpadłam I to się ponoć często zdarza. Nie wiem jak Ci to jeszcze objaśnić. Pytaj
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 19:20   #2795
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

bajeczka - dziękuję za odp jakoś tak myślałam o grupowej bo z indywidualną mam takie średnie doświadczenia... Fakt faktem wtedy nie byłam jeszcze świadoma, że większość moich problemów powoduje DDA i terapia była na co innego skierowana... No ale. Sama nie wiem.
Bardzo ciekawe to co piszesz o swoich problemach. Dobrze, że do nich dotarłaś. Fajnie by było jakbyś opisała troche szerzej swoją sytuację, ale oczywiście nie musisz jeśli nie chcesz.
Pozdrawiam
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 19:26   #2796
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

Dziewczyny ja bym Wam chętnie wywaliła wszystko od poczatku, tyle, że ja bym nie chciała, żeby później ktoś niepowołany to przeczytał. To w sumie jest net i każdy ma do niego dostęp a opisując musiałabym obnażyć szczegóły. Chyba że miałabym się "wyflaczać" () na priv lub mail ( zawsze jakaś większa prywatność).
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 19:36   #2797
nefre
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 250
GG do nefre
Dot.: Dda

bajeczka- jak coś to wal na priv lub mail też doszłam dopewnych wniosków jeśli chodzi o zachowanie mojej mamy.
__________________

życiowy parkiet bywa śliski
nefre jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2009-11-16, 20:24   #2798
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

bajeczka - chetnie poczytam co masz do powiedzenia... i służę radą... Jeśli ona cokolwiek znaczy.
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 20:48   #2799
Cherry Blossom Girl
nyan nyan ^^
 
Avatar Cherry Blossom Girl
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
Dot.: Dda

I ja też
Cherry Blossom Girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-16, 21:04   #2800
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

Ło matko ile chętnych Ale jutro dziewczyny jutro
P.S. Ale o czym konkretnie mam pisać? Wnioski w zasadzie już napisałam
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-17, 07:43   #2801
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
Chodzi o to, że moje cechy DDA nie wzięły się stricte z picia ojca i jego zachowania a z postawy, zachowania i charakteru mamy. Że picie ojca ma mało wspólnego z moimi problemami (chociaż pozornie jest inaczej), bo jak się wgryźć w to wszystko, to problemy powoduje (brzydko napisane) mama. Dzisiaj tak na to wpadłam I to się ponoć często zdarza. Nie wiem jak Ci to jeszcze objaśnić. Pytaj
tez doszlam do takich wnioskow odnosnie siebie

ja przechodze maly kryzys odnosnie terapii. a raczej tego ze nie mam zbytniego porownania i nie wiem czy tak jak ona wyglada u mnie jest ok (jakies takie mieszanie uczucia ze niby jest ok, pomaga a jednak jest dziwnie- nie wiem jak to okreslic)
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2009-11-17, 09:31   #2802
intransitive
Wtajemniczenie
 
Avatar intransitive
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 769
Dot.: Dda

sanetka - a jak u Ciebie ta terapia wygląda? Wiesz, chwile zwątpienia to ponoć coś normalnego Więc nie ma co się przejmować... Chyba, że to już dłużej trwa. Ale skoro pomaga,. to najważniejsze
__________________
intransitive jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-17, 09:53   #2803
kochaneczka
Rozeznanie
 
Avatar kochaneczka
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: lubuskie
Wiadomości: 889
GG do kochaneczka
Dot.: Dda

Witajcie dziewczyny!
Pisałam tutaj jak narazie 1 raz ale bardzo dziękuję za umieszczenie mnie na liscie. Bylam pewna ze to tylko dla stalych "klientow" Bardzo dużo w sobie odnajduje cech DDA, tymbardziej ze czytam forum regularnie i mimo ze nie piszę to mocno do mnie trafia to co Wy piszecie.
Zdecydowałam się pisać mgr na temat DDA, o czym wspominałam już wczesniej.. Moze któras z Was pisała rownież pracę na ten temat?
Moim tematem miał być:"Odbiór społeczeństwa - nastawienie do problemu DDA" ale na ostatnim seminarium promotor zmienił mi temat na mniej wiecej taki:" Jak ludzie z problemem DDA radzą sobie w życiu codziennym?" Co o tym myślicie? promotor mi podpowiadał, że ten temat ciekawszy itp. a Mi się wydaje troche zbyt ogólny.. W dodatku na 20 grudnia muszę mieć już napisany wstęp, 1 rozdział i 2- metodologie badan. Jestem zalamana bo mam dopiero 1 ksiazke..;/
Moze coś poradzicie?
Pozdrawiam serdecznie!
__________________
będę mamą...
08.11.2012 - czekamy na nasze maleństwo
kochaneczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-17, 10:23   #2804
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez intransitive Pokaż wiadomość
sanetka - a jak u Ciebie ta terapia wygląda? Wiesz, chwile zwątpienia to ponoć coś normalnego Więc nie ma co się przejmować... Chyba, że to już dłużej trwa. Ale skoro pomaga,. to najważniejsze
nie chce o tym tak tu pisac. jakos tak chodzi o terapeute samego w sobie. niby ok, fajnie sie z nim gada, ale czasem czuje sie jak idiotka, i ze niektore problemy sa blahe. no niewazne- nie bede sie na razie tak calkiem zrazac
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-17, 10:36   #2805
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

sanetka ponieważ postanowiłyśmy (albo samo się postanowiło), że podzielimy się swoimi (bardzo) prywatnymi wnioskami czy odczuciami na pw lub mail'u to przecież jeśli masz ochotę to możesz napisać do którejś z nas (czy nawet do mnie) żeby zwyczajnie porównać jak to wygląda u nas. No chyba, że jest to dla Ciebie zbyt intymne. Nic na siłę Pozdrawiam
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2009-11-17, 12:21   #2806
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 373
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
sanetka ponieważ postanowiłyśmy (albo samo się postanowiło), że podzielimy się swoimi (bardzo) prywatnymi wnioskami czy odczuciami na pw lub mail'u to przecież jeśli masz ochotę to możesz napisać do którejś z nas (czy nawet do mnie) żeby zwyczajnie porównać jak to wygląda u nas. No chyba, że jest to dla Ciebie zbyt intymne. Nic na siłę Pozdrawiam
o jak milo, czemu nie odezwe sie jeszcze
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-27, 13:09   #2807
klaaa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 380
Dot.: Dda

Na zwrot dda trafiłam na początku tygodnia, tzn słyszałam o nim wcześniej, ale nie zagłębiałam się w jego znaczenie, , uważałam, że to pewnie dotyczy patologicznych rodzin (nie chcę tu nikogo obrażać), a ja przecież jestem z idealnej rodziny, bez problemów (takie przynajmniej mogą odnieść wrażenie inni: mama, która dba o swoje dzieci, wszystko dla nich zrobi, ma wielu znajomych, pomoże wszystkim, to samo brat, idealny, zdolny, zrobi wszystko o co się go poprosi, we wszystko zaangażowany w pełni, a ja grzeczna dziewczynka, dobra uczennica, z która nikt nigdy nie miał żadnych problemów, tylko jakoś ojca nie widać).

Zawsze uważałam, że jestem inna niż wszyscy, gorsza, całe moje życie to była gra, nikt nigdy nie poznał mnie takiej jaka naprawdę jestem, nikomu nigdy nie potrafiłam zaufać, zawsze miałam mało znajomych, w tym roku postanowiłam, że mam tego dosyć, poznałam wielu ludzi, mam wielu znajomych, z którymi często rozmawiam, ale jest jeden problem, przekonanie, że oni wcale mnie nie lubią, że jest powód dla którego ze mną rozmawiają, na pewno nie sympatia i jak powiem tylko coś nie tak to już ich nie będzie. O miłości już nie wspomnę, kiedy już widzę, że komuś na mnie choć trochę zależy, włącza się opcja bycia złośliwym i mówienia nie.

Nigdy tego nie potrafiłam zrozumieć, co ze mną jest nie tak? I wreszcie kiedy przeczytałam cechy dda oświeciło mnie, przecież to o mnie i zarazem ulżyło, bo to jaka jestem wreszcie ma wytłumaczenie, to nie moja wina. Zaczęłam szukać, czytać, poświęcilam na to cały mój wolny czas, bo wreszcie zaczęłam wszystko rozumieć. Choć z drugiej strony myślę sobie, że może przesadzam, wyolbrzymiam to wszystko, może moje życie nie jest takie złe, może to wszystko jest normalne. Mój ojciec pije, ale przecież nie jest tak źle, normalnie pracuje, potrafi miesiąc nie pić, ale czasami przychodzi czas, że codziennie przez dwa tygodnie potrafi wracać z pracy pijany, nigdy nie uderzył mnie, ale slowa potrafią boleć bardziej, zawsze tylko wyglasza swoje mądrości, nienawidzę go za to , że pije, nienawidzę przez to również alkoholu, nie szanuję go, nigdy nie można na niego liczyć. Ale przychodzi czas, że nie pije, jest dobrym tatusiem, który pomoże i w ramach pokazania jaki to jest dobry weźmie na zakupy, albo da pieniądze (nie chcę od niego tych pieniędzy, ale jak nie chcę ich brać to jest awantura) i wtedy sobie myślę, że przesadzam, że nie jest tak źle. A potem znów pije i znów go nienawidzę, czasami sobie myślę, że lepiej by było gdyby go nie było, ale potem mi głupio, że mogłam coś takiego pomyśleć. Szczerze powiem, że nie pamiętam jak bylo jak byłam mała, nie pamiętam czy pił, pewnie tak, pamiętam tyle, że nie bardzo uczestniczył w moim życiu, wracał i telewizor i idzie spać, teraz jest to samo. Nikt nie wie, że mój ojciec pije, nikt tego nawet nie podejrzewa, nikt nie wie co w związku z tym czuje, w domu to samo, nigdy nikt głośno o tym nie rozmawiał, nikt nigdy nie nazwał go pijakiem, po prostu nie ma przecież żadnego problemu, wszystko jest w porządku.

Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale ciężko jest żyć 19 lat i przez ten czas nigdy nie dzielić się z nikim swoimi problemami, uczuciami, bo przecież nie zrozumieją, wyśmieją, odrzucą i przede wszystkim brak odwagi żeby o tym wszystkim powiedzieć, wolę żeby uważali, że wszystko ze mną w porządku, że jestem normalna, ale wreszcie jest ktoś kto może mnie zrozumie, wysłucha i nie wyśmieje. Ciężko o tym wszystkim pisać, ale już mialam dosyc trzymania tego w sobie. Długo zastanawiam się, czy wcisnąć 'wyślij', czy usunąć to wszystko, bo może lepiej żeby nikt tego nie wiedział, a tak nie będzie to już moją tajemnicą, ktoś to może przypadkiem przeczytać, rozpoznać, nie chcę tego, boje się, wolę być tą silną, która się niczym nie przejmuje, nie ma problemów, ale za dużo napisałam, za daleko zaszłam żeby to skasować, zrobię ten pierwszy krok, kiedyś może następne i będzie lżej, nie będę musiała wszystkiego ukrywać.
klaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 18:57   #2808
26e36cd43f9cac15ad5746d34296336ad12aa2b1_614faa18a26c7
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 187
Dot.: Dda

Hej, mogę się przyłączyć?

Może nie jestem dorosła, bo mam 16 lat, ale dręczy mnie alkoholizm moich rodziców.

Pamiętam, że kiedyś, jak byłam młodsza to moi rodzice nie pili często. Teraz mają takie okresy, jak jest dobrze to nie piją miesiąc, ale jak już wypiją np. w piątek to w sobote i niedziele sobie poprawiają, jak wrócą z pracy to na nowo, tzn mama, bo tatę już wyrzucili za chlanie na służbie. Nie wiem jak mam sobie radzić, nie pomagają krzyki, płacz, rozmowy, ucieczki, groźby, dosłownie nic.

Nie chcę tego nigdzie zgłaszać, bo czasami jest okej i byłoby mi wstyd za siebie, że zrobiłam coś takiego rodzicom.

Oni mówią, że im się należy, że nie piją za moje pieniądze, że nie mam się wtrącać... Po alkoholu matka wyrzuca mi wszystko o czym jej mówiłam, z czego się żaliłam, wyrzuca mi, że przychodzę do niej tylko jak mam problemy albo chcę kasę. To działa wtedy tak, że ja nie chcę z nimi rozmawiać.

Mimo, że u mnie nie ma przemocy fizycznej to i tak mi źle. Nie umiem wytrzymać jak ojciec bełkocze sam do siebie, albo wyzywa matkę. Nigdy nie wiem czy jak wrócę ze szkoły to ojciec będzie trzeźwy czy będzie się zataczał. Nikt nie przychodzi do mnie do domu, bo nigdy nie wiem co zastanę u siebie.


Co ja mam robić? Jak to przetrwać?
26e36cd43f9cac15ad5746d34296336ad12aa2b1_614faa18a26c7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-11-30, 20:11   #2809
Cherry Blossom Girl
nyan nyan ^^
 
Avatar Cherry Blossom Girl
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
Dot.: Dda

Hej
Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby szukać pomocy w ośrodku leczenia uzależnień, sądzę, że dobrze byłoby też udać się do pedagoga/psychologa szkolnego.
To, że u Ciebie w domu nie ma przemocy w znaczeniu fizycznym, nie oznacza, że nie doświadczasz destrukcji psychicznej, a to też poważny uszczerbek. Jesteś młodą, dojrzewającą dziewczyną, dlatego tym bardziej powinnaś szukać pomocy dla siebie. Rodziców do leczenia nie zmusisz, na to zdecydować się muszą sami.
Trzymaj się ciepło, pozdrawiam!
Cherry Blossom Girl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-01, 16:56   #2810
little J
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 58
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kochaneczka Pokaż wiadomość
...Zdecydowałam się pisać mgr na temat DDA, o czym wspominałam już wczesniej.. Moze któras z Was pisała rownież pracę na ten temat?
Moim tematem miał być:"Odbiór społeczeństwa - nastawienie do problemu DDA" ale na ostatnim seminarium promotor zmienił mi temat na mniej wiecej taki:" Jak ludzie z problemem DDA radzą sobie w życiu codziennym?" Co o tym myślicie? promotor mi podpowiadał, że ten temat ciekawszy itp. a Mi się wydaje troche zbyt ogólny..
TEMAT GENIALNY! sama bym taki wybrała!!!
bo wlasnie mysle funkcjonowanie DDA na codzień jest bardzo specyficzne i ciekawe. Chociaż łatwo popaść w nadmierną generalizację..ale na swoim przykladzie moge stwierdzić, ze DDA rzutuję na wszytko.:

- relacje interpersonalne, np. bardzo często fobie spoleczne, intowersja, wycofanie, ograniczone zaufanie, poszukiwanie akceptacji, zarazem skłonność do uzalezniania się od opinii innych ludzi i ich pomocy.

-inicjatywa: klopoty z mobilizacją i motywacją, z inicjowaniem jakichkolwiek działań, z dotrzymywaniem obietnic, terminów, zobowiązań, szybka rezygnacja, "słomiany zapał".

-niska odporność na stres, niepowodzenia: j.w. rezultatem jest łatwe wycofywanie się i rezygnacja.

-szeroko rozumiana bierność we wszytkich dziedzinach życia, wyuczona bezradność, częste towarzystwo poczucia beznadzieji i bezsensu, nie podejmowanie wyzwań, czy chociażby widoczne w zwykłym zalatwianiu prostych spraw-odwlekanie wszystkiego w nieskończoność lub delegowanie odpowiedzialnosci na inne osoby.

-bezradność, poczucie braku kompetencji, brak pewności siebie, zaniżona samoocena- rezultat: unikanie odpowiedzialności, brak ambicji, brak podejmowania się zbyt wymagajacych aktywności, unikanie ekspozycji społecznej, praca grubo ponizej własnych umijętności.

-rozrywka: dwojako- zanurzanie się w używkach i wszelakich destrukcyjnych zachowaniach celem ucieczki od problemów; lub unikanie wszelkich przyjemności, nadmierna samokontrola. Często anhedonia: nieumiejtnosc czerpania przyjemnosci z jakichkolwiek czynnosci gratyfikacyjnych, seksu, jedzenia itp.

....moznaby się w tym dłubać i dłubać... A to tylko tak wnioskuje na podstawie wlasnych doswiadczen.

A wykaz literatury mozna znalezc w necie. Wystarczy pogrzebać.
O proszę bardzo, tutaj np.:
http://www.psychologia.edu.pl/index....p=spis&id=3160

powodzenia!!!!
little J jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-03, 01:19   #2811
ja nie ja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 1
Question Dot.: Dda

a ja dziewczyny,rowniez jestem dda,jestem po 30,zalozylam rodzine,mam malego synka i....zrozumialam dopiero teraz,kiedy mam tego malego ssaka,ze jezeli nie zrobie czegos ze soba,ze jezeli nie zaczne pracowac nad soba to skrzywdze moje wlasne dziecko...
napiszcie prosze jak jest na terapii,jak ona wyglada,jak musze sie do niej przygotowac?
ja nie ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-03, 09:52   #2812
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez intransitive Pokaż wiadomość
dziewczyny, wiem, że kilka z Was chodzi na terapię grupową... Ile czekałyście? Bo jak to NFZ, są mega kolejki... a słyszałam, że nawet 2 lata się czeka
Wiesz ja czekałam miesiąc aż zbiorą grupę i drugi miesiąc aż wszystko poustalają i terapia się zacznie.
Jedyne co wiem z doświadczenia to to, źe terapie zaczynają się tak jak rok szkolny/akademicki więc czasem trzeba czekać na grupę do września/pażdziernika ale w tym czasie pracuje się indywidualnie z terapeutą

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
A teraz mała prywata odkryłyśmy z terapeutką, że moje problemy nie mają dużego związku z piciem ojca. Problem jest w mojej mamie. Podobno wielu pacjentów tak ma, że powód jest inny niż by się wydawało.
bajeczko bo chyba DDA nie bierze sie z tego że rodzic wlewa w siebie używki ale właśnie chodzi o to, że rodzic się nie opiekuje, zostawia dziecko same sobie, nie wspiera, nie pokazuje świata. Ba często to rodzic jest "dzieckiem" i obarcza swoje potomstwo swoimi problemami.
No i paradoks polega na tym, że to współuzależniony zostawia bardziej dysfunkcyjny ślad niż sam pijący (choć on oczywiście również).
Też pewnie rola jaką pełni kobieta/matka w rodzinie też nie jest bez znaczenia!

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
ja przechodze maly kryzys odnosnie terapii. a raczej tego ze nie mam zbytniego porownania i nie wiem czy tak jak ona wyglada u mnie jest ok (jakies takie mieszanie uczucia ze niby jest ok, pomaga a jednak jest dziwnie- nie wiem jak to okreslic)
Spróbuj opowiedzieć o tym terapeutce
Ja mojej powiedziałam, że jej nie lubię i że czasem myślę o tym, że mówi głupoty i że mnie wkurza!
I usłyszałam, że dobrze, że jej to mówię i że dochodzimy w terapii coraz głębiej (czytaj będzie coraz trudniej) i że to jest strach

Cytat:
Napisane przez ja nie ja Pokaż wiadomość
a ja dziewczyny,rowniez jestem dda,jestem po 30,zalozylam rodzine,mam malego synka i....zrozumialam dopiero teraz,kiedy mam tego malego ssaka,ze jezeli nie zrobie czegos ze soba,ze jezeli nie zaczne pracowac nad soba to skrzywdze moje wlasne dziecko...
napiszcie prosze jak jest na terapii,jak ona wyglada,jak musze sie do niej przygotowac?
Chyba nie da się do niej przygotować.
Tak właściwie to między innymi się uczysz by nie kontrolować, nie być cała zwarta i gotow, kontrolująca i przygotowana tylko puścić to wszystko w cieplarnianych warunkach.
I dopiero na tym nauczyć się za co ty jesteś odpowiedzialna, na co ty masz wpływ, a z czym po prostu trzeba się pogodzić

pozdrawiam wszystkie DDA i DDD
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-03, 15:43   #2813
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 737
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Mallutka Pokaż wiadomość


bajeczko bo chyba DDA nie bierze sie z tego że rodzic wlewa w siebie używki ale właśnie chodzi o to, że rodzic się nie opiekuje, zostawia dziecko same sobie, nie wspiera, nie pokazuje świata. Ba często to rodzic jest "dzieckiem" i obarcza swoje potomstwo swoimi problemami.
No i paradoks polega na tym, że to współuzależniony zostawia bardziej dysfunkcyjny ślad niż sam pijący (choć on oczywiście również).
Też pewnie rola jaką pełni kobieta/matka w rodzinie też nie jest bez znaczenia!
No i właśnie z tego zdałam sobie sprawę Szkoda, że dopiero teraz ale dobrze, że w ogóle
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-06, 20:09   #2814
xyzgirl86
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 419
Dot.: Dda

forum, sledze ten wątek od dawna, po ostatnich wydarzeniach ktore mnie spotkały muszę ratowac siebie! pisałam w innym wątku że mąż odszedł ode mnie po niecałorocznym małżeństwie do innej kobiety i dokladnie z atydzień mamy sprawę rozwodową, powiem że załamałam się totalnie zostawil mnie na łasce losu, na łasce rodziców od których tak uciekałam kiedy miałam te 17 lat jak go poznałam, teraz moje zycie to istna wegeacja i istny horror nie umię sobie poradzić odnaleźć się, znowu wróciły osoby które dyktują mi jak zyć, co mogę a raczej czego nie moge;( matka kiedyś kontrolowała ojca jak pił, teraz oni kontrolują mnie mam 2 4 lata a czuje się ubezwłasnowolniona tak mi ciężko że nie wiem od czego powinnam zacząć budować a raczej ratować swoje życie?
xyzgirl86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-06, 20:22   #2815
Amazoniak
Zadomowienie
 
Avatar Amazoniak
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
Dot.: Dda

czy dobrze rozumiem że mieszkasz znowu z rodzicami po rozpadzie związku z mężem?bo jeżeli tak to może pomyśl w pierwszej kolejności nad uniezależnieniem się od nich i samodzielnością materialną, mieszkaniową itp. To powinno ułatwić zmianę waszych relacji
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze.
Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze
Amazoniak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-07, 12:16   #2816
Mallutka
Zadomowienie
 
Avatar Mallutka
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 136
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
No i właśnie z tego zdałam sobie sprawę Szkoda, że dopiero teraz ale dobrze, że w ogóle
Wiesz moja terapia to takie odkrywanie truizmów, co nie zmienia faktu, źe za każdym razem mam uczucie jakbym lek na raka znalazła

Wiesz, że mnóstwo DDA potrafi przeżyć życie w nieświadomości, więc ty JUŻ to odkryłaś, a nie dopiero!!
Mallutka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-07, 19:06   #2817
xyzgirl86
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 419
Dot.: Dda

dokładnie mieszkam naprzeciw rodziców z babcia, ale oni codziennie tu sa, nic nie moge!! mam pracę ale na pół etatu:/ za 500 zł si enie wyniose stad; a w tym roku konczę studia; nie che mi się rano wstać i robić cokolwiek bo moje zycie od marca stracilo sens wszytko bym zrobiła dla tego faceta; razem przechodziliśmy przez piekło zgotowane przez babcie i moją rodzinę a on postanowił sobie poszukac poprostu innej baby i odejsć i mnie obwinić za wszytko nie wiem on jest policjantem myśli że wszytko mu wolno; a ja jestem wrakiem człowieka; ta k mi źle samej
xyzgirl86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-07, 20:28   #2818
Amazoniak
Zadomowienie
 
Avatar Amazoniak
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 506
Dot.: Dda

no to powoli i metodą małych kroków zacznij od zmiany pracy na cały etat i za lepsza kasę na start a potem się pomyśli co następne. Zacznij poszukiwania pracy i to najlepiej intensywne na początek
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze.
Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze
Amazoniak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-12, 20:07   #2819
malgosia_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 9
Dot.: Dda


Edytowane przez malgosia_
Czas edycji: 2010-01-02 o 12:00
malgosia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-12, 21:53   #2820
mel89
Zakorzenienie
 
Avatar mel89
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: porto
Wiadomości: 3 445
Dot.: Dda

Hej! Mój TŻ wychował się z ojcem alkoholikiem. Dochodziło do awantur, ojciec parę razy podniósł rękę na jego matkę. Wyprowadził się od nich kiedy TŻ miał jakieś 18-19 lat. Mogę u niego zauważyć objawy DDA, a to w szczególności:
-inicjatywa: klopoty z mobilizacją i motywacją, z inicjowaniem jakichkolwiek działań, z dotrzymywaniem obietnic, terminów, zobowiązań, szybka rezygnacja, "słomiany zapał".
-niska odporność na stres, niepowodzenia: j.w. rezultatem jest łatwe wycofywanie się i rezygnacja.
Rozmawiałam z nim o tym wszystkim, jest zły na ojca, mówi, że jego ojciec umarł, nie utrzymują kontaktów. TŻ szuka pracy, ale zaczyna mu brakować sił na to wszystko. Mówi też, że nie wie dlaczego postępuje tak a nie inaczej (ma tendencje do np. odkładania wszystkiego na później). Sądzę, że to jest w nim tak mocno zakorzenione w podświadomości, i dlatego tak mu jest trudno cos zmienić. To jakby silniejsze od niego.

Jak mu pomóc? Co robić? Nie mogę przecież robić za psychologa, choć spędziliśmy masę godzin na rozmowach.
__________________
not all who wander are lost.
mel89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:59.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.