Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie" - Strona 123 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-01-06, 22:56   #3661
Tequillla
Zadomowienie
 
Avatar Tequillla
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 235
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez symbio Pokaż wiadomość
A jezeli o mnie chodzi to cos pokrecilam z wyliczeniami i dopiero dzis mam 34 dc a nie wczoraj jak wczesniej pisalam, ale nie zmienia to faktu ze jest juz ok 3 dni po terminie @, w dole brzucha czuje takie jakby obciazenie, czasami zaboli jak na @, najgorzej w nocy a wlasciwiwe nad ranem gdy sie przebudze, bo ze bola piersi to u mnie norma, a tak to niczego innego nie zauwazam.
I wiecie co chyba zrobie ten test. Chociaz tak sie juz nastawilam ze to jest to, ze az boje sie tego testu , ze bedzie negatywny.

Nic to juz kupilam test i jutro rano go robie.
Trzymam kciuki za jutro!!!!
Cytat:
Napisane przez olivka_7 Pokaż wiadomość
Dziewczynki tak się zastanawiam, bo mam mieć teraz 3 IUI i zamierzam poprosić gina o L4- chcę poleżeć w domku. Myślicie że to moze zwiększyć szanse że się uda?
Na pewno nie zaszkodzi. Myślę, że to dobry pomysł w Twojej sytuacji, należy Ci się chwila wytchnienia od pracy i codziennych stresów. Dbaj o siebie i życzę Ci powodzenia
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
A z tej mojej opowieści to tak sobie teraz myślę, w sumie smutny wniosek wychodzi... jak się kto potem takich bzdur nasłucha to daje dobre rady typu: nie denerwować się, a plemniki chłopa po prześcieradle będą biegać, a macica na zewnątrz wyjdzie i je pożre po prostu.

Cytat:
Napisane przez Mikant Pokaż wiadomość
Cześć Słonka
Nie było mnie trochę, przepraszam, że tak bez słowa zniknęłam, ale musiałam wyluzować, bo czułam, że pękam. I wiecie co... wcale mi nie lepiej święta nie pomogły, poświęta też nie... może to tylko takie kiepski czas?
Widzę nowe twarze, witam dziewczynki
i z szybkiego rzutu okiem widzę, że sie porobiło gorąco, zabieram się zaraz za czytanie, bo zaległości mam straszne!
Dobrze że jesteś, walczymy razem pamiętasz??? Z nami Ci się humor poprawi
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość

to dlaczego my jeszcze nie jesteśmy w ciąży???????????
Eeee... no bo... jesteśmy za mało... romantyczne
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Wow. To takich mądrości tam uczą? Kurcze, muszę się zapisać dla picu, bom strasznie ciekawa.
Ja miałam bardzo fajne nauki. Nauczyli mnie tam interpretować wykresy i ksiądz mówił z sensem, byłam b. pozytywnie zaskoczona. Zapamiętałam że mówił np, co sprawia przyjemność kobietom a co mężczyznom i jako kobieta przyznałam mu rację skąd on to wiedzial??? Wysyłał naszym narzeczonym liściki miłosne pisane przez nas (dziewczyny) na zajęciach. Mówił o kryzysach małżeńskich, czytał fragmenty poradników i zabawnie je komentował. Naprawdę lubiłam tam chodzić. Ale kumpelę inny ksiądz na takim kursie maglowal z pacierza...

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Też znam taką. Mówi, że w ciąży jest gdy mąż tylko spodnie zdejmuje. Ma dwoje dzieci z facetem, z którym odbyła dwa stosunki przerywane (bez innych metod anty) w życiu. Na jedno zbliżenie bez wytrysku - jedno dziecko. Ten to dopiero ma plemniki!
Plemniki ma, ale tak bez przyjemności...? Kiepsko...
Cytat:
Napisane przez agabil1 Pokaż wiadomość
dziewczyny, moja młodsza siostra męczy się od rana. Termin miała na 25 grudnia, przed Świętami w szpitalu, po Świętach też. Wczoraj jej założyli balonik a dziś od rana kroplówkę z oksy. Ma silne skurcze i cierpi od rana a lekarze nic dopiero teraz dostała znieczulenie i nadal czekają.
Biedulka....


Na temat Justynki wysmarowałam rano posta ale mi zeżarło i chyba wiedziało co robi. Szkoda atmosfery

Agusia, nie pomogę Ci, nie wiem co to.
__________________
. . . . .
Basia i Mikołaj

Edytowane przez Tequillla
Czas edycji: 2009-01-06 o 23:02
Tequillla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-06, 22:57   #3662
Konczita
Zakorzenienie
 
Avatar Konczita
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Agabi trzymam kciuki za siostre i oby sie juz nie meczyla bidulka ....

Kurcze ale zamieszanie - nie kumam myslenia osob ktore pisza takie notki masakra przyszła przeczytała strone czy dwie, wyciagneła mylne wnioski i szczeliła mega posta ktory rani tyle osób - masakraaaa dla mnie takie osoby to porazka i finał ....

A moj tz dzisiaj szczelił textem ... przechodzilismy przez dział z pieluchami i mowi ze on zmienił zdanie co do imienia dla corki nie dosc ze wybywa na tak długo to imie sobie zmienia jak mial byc syn heh kocham go za to ze jest jaki jest ... i bardzo mi smutno ze bede sama ... i ze nie bede mogła sie starac i nakrecac i wogole ze wszystko bedzie nie tak ....

no to sie wygadałam
__________________
Adunia
13.08.2012 godz 15:01
2532g i 50 cm naszej miłości
[*] .. dzieli nas już tylko czas ...
Konczita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 07:32   #3663
olivka_7
Zakorzenienie
 
Avatar olivka_7
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 590
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Hihi wiecie jaki numer tłumaczyłam wczoraj szwagierkom z których 1 ma 2 dzieci a druga 3 na czym tak w ogóle polega owulacja. Czaicie nie wiedziały Pyta sie mnie jedna bo były ciekawe na czym IUI polega, czy jak ten pęcherzyk pęka to źle ja jej kobieto powinien, a ona a mi też tak się dzieje?
__________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kornelcia

ZĘBALE
olivka_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 07:37   #3664
agabil1
nabija na KOPIĘ kopistów.
okrutnica jakaś...
 
Avatar agabil1
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 25 455
GG do agabil1
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

wymęczona jestem, trzecia noc nieprzespana. Moja siostra jak wiecie zaczęła mieć skurcze wczoraj rano i cały dzień próbowała urodzić naturalnie. Lekarze dopiero tuż przed północą zdecydowali się na cesarkę brak mi słów, dlaczego tyle czekali skoro rozwarcie było słabe? Ech...
Mała waży 3660 i ma 54 cm długości. Na mamusiach listopadowo-grudniowych wkleiłam zdjęcie.
__________________
nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



agabil1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 07:38   #3665
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez sorejna Pokaż wiadomość
czy nie jest potrzebne skierowanie?
Prywatnie nie.

Cytat:
Napisane przez anciaahk Pokaż wiadomość
Ale jak pobrać materiał, skoro on ląduje "w środku". Nie rozumiem .
U mnie ląduje w środku, bo chcę mieć dziecko. Innej drogi nie ma.
Do badania wylądowałby w pojemniczku.


Cytat:
Napisane przez anciaahk Pokaż wiadomość
Skąd więc teoria o seksie co 48 godzin, skoro plemnik tyle nie przeżyje?
Przeżyje, ale wyżej.

Cytat:
Napisane przez agusia8524 Pokaż wiadomość
Kropce (jeśli dobrze rozumiem)chodzi o to, ze sperma wypływa z niej w niezmienionej konsystencji, a powinna byc rzadsza, bardziej wodnista...
Dzięki.

Cytat:
Napisane przez anciaahk Pokaż wiadomość
Z życiem plemników też już znalazłam, proszę o ewentualne potwierdzenie.
Długość życia plemnika zależy od odczynu środowiska i temperatury otoczenia. W środowisku zasadowym żyje dłużej niż w kwaśnym. W pochwie jest środowisko kwaśne i plemnik żyje tu do 2 godzin. W szyjce macicy jest środowisko zasadowe i tu życie plemnika wynosi 48 godzin, w jamie macicy do 25 godzin, a w jajowodzie do 48 godzin. Poza organizmem plemnik żyje do 18 godzin w temperaturze 37 stopni Celsjusza, a w temperaturze 20 stopni jego żywotność wzrasta do 70 godzin. Jeżeli plemniki dostaną się w okolice wejścia do pochwy, to w sprzyjających okolicznościach, np. kobieta jest w fazie owulacji, istnieje możliwość zapłodnienia.

Rzekomo może przeżyć i dłużej. Książkowo niby do 72h, ale już słyszałam opowieści o 7 dniach. Tak uczą też czasem na naukach przedślubnych.

Cytat:
Napisane przez Tequillla Pokaż wiadomość
Plemniki ma, ale tak bez przyjemności...? Kiepsko...
Dwa razy bez przyjemności, a dwoje dzieci jest. Bilans w sumie na plus.
A mnie co po przyjemności, jak nic z tego...
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 09:43   #3666
Miramej
Zakorzenienie
 
Avatar Miramej
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 18 255
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cześć dziewczynki

Ale się działo .
Najpierw poczytałam o TŻ-ach i smutno mi się zrobiło. Ale wiecie co? Wydaje mi się, że oni mają z racji płci inne podejście, nigdy nie poczują tego co my. Inna sprawa, że mogliby naprawdę bardziej się angażować, postarać się.

Potem przeczytałam post Justine i szlag mnie trafił . Chyba specjalnie chciała narobić rabanu, a najlepsze jest to, że w innych wątkach panikuje, czy już jest w ciąży, że nie umie o tym nie myśleć itp. Znów mi ciśnienie skoczyło .

Mikant, dobrze, że się odezwałaś, czekałam na to. Przytulam .

symbio no i co, no i co?
__________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~
Nigdy nie porównuj tego, co masz w środku, z tym, co ktoś inny ma na zewnątrz.

H. MacLeod




.
Miramej jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 09:59   #3667
Mikant
Raczkowanie
 
Avatar Mikant
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 281
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Dziękuję Dziewczynki za ciepłe powitanie czuję się jakbym wróciła do domu, na Was zawsze można liczyć!! Udało mi się nadrobić trochę zaległości, ale jeszcze ciągle nie wszystko.
Agabil gratulacje dla siostry!! A lekarze masakra, przejęli sie poprawnością polityczną i nie tak dawną dyskusją o cesarce? Kosztem zdrowia matki i dziecka?? do odstrzału!!
Zuziunia trzymaj się!! Znajdziesz swoją drogę wierzę w to
Symbio trzymam kciuki

Za kilka dni powinna przyjść @ i lecę do gina po pigułki i podchodzimy do kolejnego IUI. Trochę przepracowałam sobie temat i chyba już się tak nie wkręcę jak poprzednio, mam nadzieję. Postaram sie tak w siebie nie wsłuchiwać, bo już wiem z doświadczenia, że można za dużo usłyszeć. No zobaczymy. A teraz uciekam popracować. Miłego dzionka pomimo mrozu
__________________
Decyzja oswojenia niesie ze sobą niebezpieczeństwo łez...

Moje deko decu
Serwetki na wymiankę
Mikant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 10:51   #3668
gabriellao0
Zakorzenienie
 
Avatar gabriellao0
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 900
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez freshona Pokaż wiadomość
Połowy już nie pamiętam, bo trochę czasu upłynęło
Ale wiem na przykład, że to masoni chcą zniszczyć świat i to przez nich i ICH kolorowe czasopisma kobiety chcą antykoncepcji, która zabija.
Poza tym bardzo obrazowo pani opisywała przypadki dzieci, które rodziły się np. ze spiralką w główce i inne takie "przyjemne" historie.
Ja się do tego dowiedziałam:
1. homoseksualizm to JEST CHOROBA którą trzeba leczyć (najlepiej izolacją osobnika)
2. o wykresach i temperaturkach (tu akurat mądre rzeczy)
3. antykoncepcyjne tabsy powodują bezpłodność -w lżejszym wypadku wszelakie choroby dzieci spowodowane są tymi tabletkami! (down, adhd nawet itp.itd.)
4. jeśli kobieta sypia z mężem zawsze kiedy on ma na to chęć TO ON JĄ W KOŃCU ZOSTAWI!!! Bo powinna tylko "kilka razy w cyklu"
5. niby mądre ale .... stosując tylko wykres można mieć tyle dzieci ile się samemu chce (a nie zasadą ile Bóg da), ale potem ze współżyciem uważać aby nie stać sie dla Męża "obiektem seksualnym"

itp.itd.
gabriellao0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 10:51   #3669
Tequillla
Zadomowienie
 
Avatar Tequillla
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 235
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Mikant, będę Ci mocno kibicować.

Ja dziś pracuję w domku, bo ostra zima mi utrudnia dotarcie do pracy. Na szczęście szefowa się zgodziła na "telepracę"
__________________
. . . . .
Basia i Mikołaj
Tequillla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:02   #3670
olivka_7
Zakorzenienie
 
Avatar olivka_7
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 590
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

To fajnie. Zazdroszczę Też bym w domku chętnie popracowała, ale u mnie nie ma takiej możliwości.

Mikant ja też będę kciuki trzymać i proszę żebyście za mnie też mocno trzymały. Jestem w trakcie stymulacji dziś 4 zastrzyk więc myślę że tak gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia będzie IUI
__________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kornelcia

ZĘBALE
olivka_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:06   #3671
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Witam...zabieram się za poprawę pracy z ekonomicznych, bo nie zaliczona

zost mi jeszcze ta praca mse
egz z socjologii
egz z historii bezpieczeństwa
zal prawa obronnego RP
psychologia zagrożeń ćw

Moje myśli zaczynają się rozjaśniać co zrobić z moja sytuacją....
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:11   #3672
olivka_7
Zakorzenienie
 
Avatar olivka_7
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 590
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

To pisz szybciutko co wymyśliłaś.
Zuzia kurcze sporo tego. Ja wiem że się ciężko zabrać za pracę. Ja mam tą moją mgr nie napisaną, i wiesz co się mam zabrać to albo ktoś przyjdzie w gości albo muszę coś załatwić. I tak mi schodzi. U promotorki 2 rozdziały o których dalej nie wiem co z nimi, czy coś poprawić, a ja dalej męczę 3 rozdział- a w zasadzie ledwo co zaczęłam męczyć bo mam 1,5 strony.

Cieszę się ze myśli Ci się rozjaśniają, zobaczysz będzie dobrze, tylko potrzeba trochę czasu, ale będziesz szczęśliwa bo jesteś super kobietą i zasługujesz na kogoś kto będzie Cię traktował lepiej.
__________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kornelcia

ZĘBALE
olivka_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:20   #3673
Tequillla
Zadomowienie
 
Avatar Tequillla
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 235
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Olivka możesz liczyć na moje paluszki

Zuzia cieszę się, że dochodzisz do siebie. Dasz radę! Jesteś silną i wspaniałą dziewczyną. Zasługujesz na wszystko co najlepsze. Będziemy Cię wspierać, kiedy tylko będziesz tego potrzebować.
__________________
. . . . .
Basia i Mikołaj
Tequillla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:22   #3674
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 327
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Tequillla, Olivka
Zuziunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:26   #3675
olivka_7
Zakorzenienie
 
Avatar olivka_7
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 590
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Zuziu zobaczysz niedługo już będziesz szczęśliwa jak nigdy wcześniej- ja Ci to mówię.
Nie znam chyba drugiej równie ciepłej osóbki jak Ty
Pamiętaj jak już pisała Tequilla zawsze tu jesteśmy i będziemy Cię wspierać
__________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kornelcia

ZĘBALE
olivka_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:30   #3676
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez konspiracja Pokaż wiadomość

Swoją drogą jak zimno nienawidzę zimy! Ja bym bardzo chciała żeby już bliżej do wiosny było, jak to zimsko wstrętne przeżyć?
ja też jestem baaardzo ciepłolubna....

Cytat:
Napisane przez agabil1 Pokaż wiadomość
dziewczyny, moja młodsza siostra męczy się od rana. Termin miała na 25 grudnia, przed Świętami w szpitalu, po Świętach też. Wczoraj jej założyli balonik a dziś od rana kroplówkę z oksy. Ma silne skurcze i cierpi od rana a lekarze nic dopiero teraz dostała znieczulenie i nadal czekają.
no to trzymam kciuki, żeby wszystko poszło szyciutko i już mniej boleśnie...kurcze, ale to jest przesada...

Cytat:
Napisane przez sorejna Pokaż wiadomość
dziewczyny dziś byłam u gina. powiedziałam mu, że chcemy się starać o dziecko, poradził tylko branie kwasu foliowego (wiadomo) zbadał mnie i zrobił cytologie. powiedział, że mam oba jajniki powiększone o 1cm (żadnego skierowania na usg-nic) po wyniki cytologii mam przyjść za 3tyg.

usiadłam teraz do kompa i wyszukałam, co to znaczy, że jajniki są powiększone i szczerze powiedziawszy przeraziłam się torbiele, cykle bezowulacyjne, zaburzenia hormonalne...
może niepotrzebnie się stresuje? ale dziwi mnie, że lekarz nie skierował mnie na dalsze badania, by wyjaśnić co jest przyczyną, powiększenia jajników (to chyba nie jest ich normalny stan, no nie?!) tylko spytał, czy wcześniej staraliśmy się o dziecko. no i tak sobie pomyślałam, że w sumie od 3lat się nie zabezpieczamy (stosunek przerwany) i...?
sama już nie wiem co o tym myśleć...
ja bym poszła na USG prywatnie albo wybłagała lekarza o skierowanie- dla wałsnej spokojności...

Cytat:
Napisane przez Migavka Pokaż wiadomość
hej

dzięki za powitanie, autoprezentacji c.d. Nick zdradza jedno z moich hobby: fotografię Drugie (a raczej pierwsze!) to zdecydowanie góry. A na co dzień zajmuję się ekonomią i statystyką, tak w skrócie A TŻ jest informatykiem, cięęęężko czasami odciągnąć go od komputera. Nika, jeśli 1980 to Twój rok urodzenia, to jesteśmy równieśniczkami

Nawiązując do opisywanych przez Freshonę rewelacji na kursach przedmałżeńskich - jednym z wielu niezapomnianych tekstów na moim była informacja, że do bezpłodności prowadzi m.in. seksowna bielizna
tak, 1980 to mój rok urodzenia , a mąż również komputerowiec - ale nauczyłam się już odsysać go od kompa.
seksowna bielizna? to może świeczki też... a Justine pisała w swoim mądrym poście, że bielizna i świeczki nam dzidzię zagwarantują...no i komu ufać? kościołowi czy "mądrym specjalistom" ?

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość

A moj tz dzisiaj szczelił textem ... przechodzilismy przez dział z pieluchami i mowi ze on zmienił zdanie co do imienia dla corki nie dosc ze wybywa na tak długo to imie sobie zmienia jak mial byc syn heh kocham go za to ze jest jaki jest ... i bardzo mi smutno ze bede sama ... i ze nie bede mogła sie starac i nakrecac i wogole ze wszystko bedzie nie tak ....

no to sie wygadałam
nie sama tylko z nami- a czas szybko zleci i znów będziecie razem!

Cytat:
Napisane przez agabil1 Pokaż wiadomość
wymęczona jestem, trzecia noc nieprzespana. Moja siostra jak wiecie zaczęła mieć skurcze wczoraj rano i cały dzień próbowała urodzić naturalnie. Lekarze dopiero tuż przed północą zdecydowali się na cesarkę brak mi słów, dlaczego tyle czekali skoro rozwarcie było słabe? Ech...
Mała waży 3660 i ma 54 cm długości. Na mamusiach listopadowo-grudniowych wkleiłam zdjęcie.
wooooow - gratulujemy siostrzenicy!

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość


Rzekomo może przeżyć i dłużej. Książkowo niby do 72h, ale już słyszałam opowieści o 7 dniach. Tak uczą też czasem na naukach przedślubnych.

Dwa razy bez przyjemności, a dwoje dzieci jest. Bilans w sumie na plus.
A mnie co po przyjemności, jak nic z tego...
zaczynam myśleć, że może jeszcze plemniki z poprzedniej ciąży gdzieś tam są i któryś trafi na moje jajeczko hihihihihi

Cytat:
Napisane przez olivka_7 Pokaż wiadomość
To fajnie. Zazdroszczę Też bym w domku chętnie popracowała, ale u mnie nie ma takiej możliwości.

Mikant ja też będę kciuki trzymać i proszę żebyście za mnie też mocno trzymały. Jestem w trakcie stymulacji dziś 4 zastrzyk więc myślę że tak gdzieś pod koniec przyszłego tygodnia będzie IUI
będziemy trzymać kciuki TAAAAAK MOCNO!
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:37   #3677
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez gabriellao0 Pokaż wiadomość
ale potem ze współżyciem uważać aby nie stać sie dla Męża "obiektem seksualnym"

itp.itd.
I co w tym celu się robi? Ubiera worek pokutny?
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:42   #3678
olivka_7
Zakorzenienie
 
Avatar olivka_7
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 590
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

To na razie nie dziękuję
Wolę się nie nastawiać po raz kolejny, ale mam nadzieję że się w końcu uda, bo już mi sił i zapału do zupełnie brakuje.
__________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kornelcia

ZĘBALE
olivka_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 11:43   #3679
Tequillla
Zadomowienie
 
Avatar Tequillla
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 235
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Ooo, też jestem rocznik 80 a mój mąż jest maniakiem komputerowym. On twierdzi, że tylko informatykiem a ja wiem swoje. Gdybym nie miała służbowego laptopka, to dawno byście o mnie zapomniały, nasz "wspólny" komputer jest nonstop przez niego okupowany

Bliźniaczki czy co?

Ja jestem wodnik, a Wy?
__________________
. . . . .
Basia i Mikołaj
Tequillla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:05   #3680
olivka_7
Zakorzenienie
 
Avatar olivka_7
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 590
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Ja jestem lew

A propos bliźniaczek mój mąż dzisiaj śnił i wyśnił bliźniaki właśnie
Oby się nie mylił
__________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kornelcia

ZĘBALE
olivka_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:11   #3681
Tequillla
Zadomowienie
 
Avatar Tequillla
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 1 235
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Super! Może to sen proroczy...
__________________
. . . . .
Basia i Mikołaj
Tequillla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:16   #3682
ukrycior
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 9 378
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Tequillko, no to możemy sobie ręce podać, ja też ten rocznik i też wodnik. A mąż nie informatyk, ale mamy w domu 3 laptopy, żebym ja mogła czasem zajrzeć na neta...
ukrycior jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:22   #3683
olivka_7
Zakorzenienie
 
Avatar olivka_7
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 5 590
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

No ja mam nadzieję ze proroczy I nie ma dla mnie znaczenia czy w liczbie mnogiej czy w pojedynczej
__________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kornelcia

ZĘBALE
olivka_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:37   #3684
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez Tequillla Pokaż wiadomość
Ooo, też jestem rocznik 80 a mój mąż jest maniakiem komputerowym. On twierdzi, że tylko informatykiem a ja wiem swoje. Gdybym nie miała służbowego laptopka, to dawno byście o mnie zapomniały, nasz "wspólny" komputer jest nonstop przez niego okupowany

Bliźniaczki czy co?

Ja jestem wodnik, a Wy?
ja jestem raczej i mój małżonek też raczek
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:42   #3685
agabil1
nabija na KOPIĘ kopistów.
okrutnica jakaś...
 
Avatar agabil1
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 25 455
GG do agabil1
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
ja jestem raczej i mój małżonek też raczek
tez Rak
__________________
nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



agabil1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:57   #3686
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez agabil1 Pokaż wiadomość
tez Rak
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 12:59   #3687
DDosiek
Wtajemniczenie
 
Avatar DDosiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Podlasie
Wiadomości: 2 310
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

napisałam wczoraj posta, m.in. z odpowiedzią na post Justine, ale jak juz miałam wysłać, to mnie wyrzuciło z netu na cały dzień.
Teraz juz nie będe komentować jej posta, bo nie sądzę, aby się tu więcej pokazała, więc udzielanie jej rad o okazywaniu empatii nie ma sensu.
Ja starałam się krócutko, ale starałam się rozumieć dziewczyny prbujące dłużej. Nie napisze , ze rozumiem Was, bo wiadomo, ze jeśli się czegoś nie przeżyło, to można sobie to tylko wyobrazić. I ja sobie wyobrażam Wasz ból, i trzymam a Was cały czas kciuki. I mocno wierzę, ze każda z Was w końcu dostanie swoje szczęście.

Co do mężów, partnerów, ogólnie tż-ów: mój mnie pozytywnie zaskoczył. Nie okazywał, ze bardzo mu zależy na dziecku. Myślałam(patrząc na jego zachowanie), ze fajnie będzie jak będzie, a jak będzie za rok, to też ok. Ale w drugim cyklu, jka mu kupiłam salfazin, to łykał sam. I kwas też. Na pewno mu nie zaszkodzą, bo nie odżywia sie za zdrowo i pali papierosy, niestety.Więc witaminy wyjdą mu na zdrowie. Nie widziałąm, żeby się interesował jakimiś tematami plemnikowymi, ze tak to ujmę. ale jak mu coś powiedziałąm (dałam jakąś radę), to się do tego stosował. No i jak dotarła do niego wiadomość o ciąży to sie popłakał i powiedział, ze on bardzo pragnął tego dziecka, ale nie chciał świrować, żebym miała w nim oparcie. Tym bardziej, że po pierwszym cyklu było mi bardzo źle. Wiedziałam teoretycznie, ze ciąża za pierwszym razem to jak 6 w totka, ale wiadomo:kobieta nie myśli rozumem, ale sercem w takich sprawach.

Co do reakcji mężczyzn po poronieniu, to Nikuś, nawet dobrze, ze Twój mąż juz nad tym przeszedł do pożadku, ze zaakceptował to. Bo przez to masz w nim oparcie i możecie dalej działąć. Wiadomo, dla faceta dziecko pojawia się w ich życiu w dniu porodu, lub kiedy poczują jego ruchy przez brzuch partnerki. Na początku ciąży dziecko to jednak byt abstrakcyjny. To kobieta czuje inaczej, bo od początku o nie dba, nosi je pod sercem.I kobieta zawsze będzie pamiętać. Myślę jednak, ze mężczyzna też będzie, tylko nie bedzie tego tak okazywać.

Kropko, a na co jest calcium w przeziębieniu? bo coś mnie łapie. I orientujesz się, czy w ciąży mozna te wszystkie musujące witaminy i minerały pić (plusze i tp)? Bo nie wyczytałam, ze nie można, ale tez nie ma na nich w ogóle słowa o spożywaniu w ciąży.

Dra, bardzo mi przykro. Ale mam nadzieję, ze sybko wrócisz do nas z dawną częstotliwością. I gratuluję zgody na brak badań. ja bym sie chyba nie umiała zgodzić na taką wolę Bożą. Do takiej decyzji chyba trzeba siły.

Cytat:
Napisane przez freshona Pokaż wiadomość
Ano Przez te 3 dni wychodziliśmy z "nauk" w naprawdę szampanskich nastrojach. Choćby dlatego było warto



A co ja mam powiedzieć? Bo zaszłam w ciążę nie przez plemniory, ale bociany

Gdy wyjeżdżaliśmy na długi majowy weekend z teściową i szwagrem , to moja kochana teściowa widząc dwa bociany, powiedziała, że zaszła w ciążę z moim TŻtem niedługo po wypatrzeniu kilku takowych ptaszków.
No cóż, z moich obliczeń wynika, że z majowego weekendu wracaliśmy już nie w czwórkę a piątkę
Ty sie śmiej, my w dwa dni po ślubie zobaczyliśmy nad naszym domem ok. 150 boćków krążących. Wszyscy, którzy to widzieli, zawołali tylko:"otwórzcie komin". No i jeden bociek w końcu się dopchał przez komin Tylko parę miesięcy po tym sierpniu.

Kropko, od razu jak przeczytałam Twojego posta o wiośnie to pomyślałam, że nic dwa razy sie nie zdarza, ale Nika mnie wyprzedziła. Uwierz, ze nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a każde przeżycie było po to, zeby nas wzmocnić. Z jednej strony dobrze pamiętać o tych wydarzeniach, bo złe tym bardziej nas uczą niz dobre. Ale wierzę, że ta wiosna będzie równiez wiosną Twojego życia. W końcu po burzy zawsze wychodzi słońce.

Witam Nóweczki i zycze powodzenia.

Co do wniosków z nauk przedmałżeńskich, o których tu piszecie, to nie powinnam byc w ciąży, bo zdarzało i sie małża dopaść w lepsiejszej bieliźnie.
A wg nauk Justine, to plemniki mojego męża to chyba siłacze, bo nie naciskałam na niego jeszcze zbytnio (raczej on na mnie, bo w końcu miał więcej niz dotychczas, bo ja mam małe potrzeby), no i w ciąży jestem dlatego, ze ,jak to Kropka opisała, Jego plemniki latały po prześcieradle, a moje macica wyszła i je pożarla.
O matko, nie ma to jak ze skrajności w skrajność.

Cytat:
Napisane przez Konczita Pokaż wiadomość
Agabi trzymam kciuki za siostre i oby sie juz nie meczyla bidulka ....

Kurcze ale zamieszanie - nie kumam myslenia osob ktore pisza takie notki masakra przyszła przeczytała strone czy dwie, wyciagneła mylne wnioski i szczeliła mega posta ktory rani tyle osób - masakraaaa dla mnie takie osoby to porazka i finał ....

A moj tz dzisiaj szczelił textem ... przechodzilismy przez dział z pieluchami i mowi ze on zmienił zdanie co do imienia dla corki nie dosc ze wybywa na tak długo to imie sobie zmienia jak mial byc syn heh kocham go za to ze jest jaki jest ... i bardzo mi smutno ze bede sama ... i ze nie bede mogła sie starac i nakrecac i wogole ze wszystko bedzie nie tak ....

no to sie wygadałam
Ja zawsze chciałam miec córkę, bo nie wiem, czy będe umiała poradzić sobie z chłopcem. Wiem, ze się nauczę, ale jakoś mi tak chyba z dziewczynką byłoby łatwiej. Może dlatego ze z peniskami miałam do czynienia tylko w bardziej jednoznacznych sytauacjach?
Ale teraz jestem przekonana, ze będzie syn. I nie rzeszkadza mi to tak bardzo jak kiedyś. nawet zaczyna mi to brzmieć dumnie.
Choć i tak chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, zeby była choć jedna dziewusia.

Cytat:
Napisane przez agabil1 Pokaż wiadomość
wymęczona jestem, trzecia noc nieprzespana. Moja siostra jak wiecie zaczęła mieć skurcze wczoraj rano i cały dzień próbowała urodzić naturalnie. Lekarze dopiero tuż przed północą zdecydowali się na cesarkę brak mi słów, dlaczego tyle czekali skoro rozwarcie było słabe? Ech...
Mała waży 3660 i ma 54 cm długości. Na mamusiach listopadowo-grudniowych wkleiłam zdjęcie.
Gratuluję siostrzenicy.
A swoją drogą, powariowali w tych szpitalach. Ze skrajności w skrajność. A tyle sie mówi o rodzeniu po ludzku. To gdzie jest prawo do ulżenia w cierpieniu?

I jeszcze do adopcji: Jaki ośrodek, takie wymogi, niestety. I potem mamy samotne pary i biedne dzieci w domach dziecka, które nie mogą się połączyć, bo zarabiaja o 100zł mniej, niz ustawa przewiduje i nie ma dodatkowego pokoju. A jak sa pary, gdzie dzieciów jak mrówków, alkohol, brak kasy i kolejne dzieco w drodze, to jeszcze zasiłek im dadzą.A dzieci sie męcza w patologicznych rodzinach.
A małżeństwa, które mogły by dac miłość dziecku, nie moga tego zrobić.
Ja sama chciałam meć zawsze adoptowane dziecko, jeśli nie mogłabym mieć własnego, ale mąż nie jest do tego przekonany. Choć pewnie zmieniłby decyzję z czasem.

Zuziu, jak chcesz, to możesz przyjechać do mnie. Mam osobny pokój, więc bedziesz miała spokój. Nawet Ci komputer dam do nauki. I rosołu nagotuję. Tylko nie będzie to daleko od domu. Ale zawsze coś.
Cieszę sie, że wyjaśniliście sobie trochę. A reakcja TZ-a jest dość szablonowa. Może jeszcze do niego nie dotarło, ze mówisz poważnie.

Mam pytanie: czy jeśli ma się 37stopni, to odczuwalna temperatura na zewnątrz ciała jest niższa? Bo mi jest non stop zimno, choć temperatura w pokojach się nie zmieniła od kiedy zaszłam w ciążę. No a wiadomo, mam prze zto podwyższoną temperaturę. Nie wiem tylko czy dbrze wnioskuję.
__________________
Nadia Anastazja 06.09.2009 godz. 02.10 (2550g, 52cm)


moje różności
moje decoupage
preferencje
serwetki na wymianę
DDosiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 13:01   #3688
DDosiek
Wtajemniczenie
 
Avatar DDosiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Podlasie
Wiadomości: 2 310
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Pisze kolejny post, bo tamten był juz za długi.

Olivko, trzymam kciuki.

Symbio, gdzie jestes z testem?

Evuncia, jak samopoczucie?

Nikuś, gdzie nabyłaś taki czalik chustowaty? marzę o takim...
__________________
Nadia Anastazja 06.09.2009 godz. 02.10 (2550g, 52cm)


moje różności
moje decoupage
preferencje
serwetki na wymianę
DDosiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 13:18   #3689
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
ja jestem raczej i mój małżonek też raczek
Ja też jestem Raczek

EDIT: DDosiek, a ja bym chciała chłopca...

Edytowane przez malin30
Czas edycji: 2009-01-07 o 13:20
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-01-07, 13:24   #3690
symbio
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 115
Dot.: Próbować do skutku Cześć VII "w drodze po szczęscie"

Cytat:
Napisane przez DDosiek Pokaż wiadomość
Symbio, gdzie jestes z testem?
Symbio siedzi w pracy i uzala sie na soba...

Test - negatywny
@ - nadal brak

Dobrze ze nie ma pacjentów bo jakos nic mi sie nie chce.

Edytowane przez symbio
Czas edycji: 2009-01-07 o 13:25
symbio jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:19.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.