|
|
#1111 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 6 522
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Hajja Hawwa, musisz wejsc w Ustawienia a pozniej kliknac tam, gdzie zaznaczylam strzalka
![]() Edit: nie ten jpg mi sie zaladowal
Edytowane przez Biska Czas edycji: 2009-02-04 o 01:45 |
|
|
|
#1112 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 19 128
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Bry
spooooko, żyję jeszcze rano postaram się coś konstruktywnego napisać, bo potem znikam do piątku.Dobranoc
__________________
Yamaha WR125X » Suzuki SV650S » Yamaha R6
|
|
|
|
#1113 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 6 522
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Nastepna, co spac nie moze
![]() Do lozka! Dobranoc |
|
|
|
#1114 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Dzień dobry
![]() Wasi TŻci wiedza, ze sie udzielacie na tym watku ? Ja staralam sie to ukryć jak mogę i nie przylapal mnie na tym jak piszę, ale mamy wspolnego kompa i ciezko ukryć co się czyta. Tymbardziej, ze kilka razy zapomnialam wylaczyc wizaz i on niby tego nie otwieral, ale tytul mowil sam za siebie W nastepnej czesci zmieńmy tytuł Tak, żeby nie zaczynał się od "zazdroszczę zaręczonym" :P
|
|
|
|
#1115 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
hejo hej! witam z rana niewyspana
Nawet mi się zrymowało. Nie ma co, jestem uzależniona od wizażu. ![]() Tak, więc dziś z rana mam humor lepszy, zobaczymy co będzie dalej. Ten mój TŻ jest taki kochany, że nie mogę na niego się długo gniewać ![]() aha i powiem Wam, że zawiodłyście mnie ![]() Cytat:
![]() dziękuję za objaśnienie skrótu ![]() Chirurgów bardziej lubię, niż House'a, ale widać, że pan House ma większe grono fanów, więc sama oceń hmmm powiedz mi jak napisać list miłosny bo ja już zapomniałam chyba jak to się robi. Masakra ! Nie myślałam, że kiedyś będę miała z tym problem.Cytat:
też jestem ciekawa co wymyślił Cytat:
żeby nie było poprawkiCytat:
![]() edit: Carmelova no właśnie mój wie. Sam jest ciekaw, o czym Wy piszecie, jak wyglądacie i o czym ja piszę, ale tego nie wie ;p Czasami mu wspomnę. Jestem z natury paplą, więc nie umiałam utrzymać w tajemnicy czegoś, na co poświęcam tyle czasu dziennie.
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.
Marcelek 30.05.2011 Edytowane przez the_sania Czas edycji: 2009-02-04 o 07:56 |
||||
|
|
|
#1116 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
hej
spałam dziś całe 3 godziny, trochę ze stresu (czyści mnie ), a trochę z zakuwania do drugiej i wstawania o 6 jestem przerażona, ale w sumie wiem, że nie zdam. słyszałam, jakie wczoraj dawał pytania i serio - umiem odpowiedzieć na jedno paaa ![]() EDIT: mój nic nie wie o wizażu i się nie dowie
|
|
|
|
#1117 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
ooo, to miejsce jest super!! tylko usiądźcie przy barze!!! ![]() chirurgów nigdy nie oglądałam. house's uwielbiam za poczucie humoru, i za House'a.. to jaki jest jakiś geniusz to wymyślił......![]() Cytat:
![]() Cytat:
ale tak szczerze, nie mam pojęcia. na szczęście każde z nas ma swój komputer, a jeśli się zdarzy, że jesteśmy w krk razem i on przyjedzie bez, to się pilnuje ![]() ale np tż mojej przyjaciółki wyhaczył kiedyś, że czytam wątek o dzieciach więc może mój po prostu nic nie mówi o tym, że wie..... ![]() witam wszystkie, ja średnio wyspana, sama w mieszkaniu jestem, a bardzo tego nie lubię i zasnąć bardzo długo nie mogłam... ![]() a potem śniły mi się jakieś głupoty, tzn że piszemy na forum!!! ![]() ![]() dzisiaj chyba muszę wziąć na wstrzymanie ![]() ściągnął mi się nowy House, więc idę sobie zrobić śniadanko i razem ze śniadankiem i House'm powitam nowy cudowny dzień ![]() najfajniejsza - podstawa to się NIE DENERWOWAĆ!!!! nawet najgorsze egzaminy, ustne czy nie, są do przejścia, jeśli tylko się nie stresujesz!!! [swoją drogą reaguję tak samo na stres jak ty ]ja mam taką metodą. kiedy już uznam, że nic nie wiem i nie zdam - nie mam co się denerwować! po prostu idę tam, wiem co mnie czekam i zero stresu. no, może sekundę przed tym jak mam usłyszeć pytanie, ale potem tylko kombinuję byleby tylko cokolwiek powiedzieć... z reguły się sprawdza ![]() trzymam kciuki, będzie dobrze!!! ![]() ja dopiero o 16 i pisemny, więc spoko. pisemnych to ja się w ogóle nie boję... ale twarda jestem, haha
Edytowane przez Aelitka Czas edycji: 2009-02-04 o 08:06 |
|||
|
|
|
#1118 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Dziewczyny jak nie zaliczycie tego, to świat na tym się nie kończy
![]() Zawsze można poprawić
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.
Marcelek 30.05.2011 |
|
|
|
#1119 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 535
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
nie, ale tego nie ukrywam. Jak on jest u mnie, to wole czas spedzac z nim niz na wizazu, ale czasami kiedy pasjonuje sie meczem, ja siadam do kompa.
Specjalnie sie nie kryje, on wie ze wizazuje, ale fora w necie go nie pociągaja ![]() pare razy zostawilam wlaczony wizaz i juz. Nic takiego nie pisze czego musialabym sie wstydzic
__________________
[*] 11.09.2012 jeszcze się kiedyś spotkamy... |
|
|
|
#1120 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
![]() dlatego się nie martwię znów aż tak
|
|
|
|
|
#1121 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
![]() ja tam nigdy się nie przejmowałam sprawdzianami czy czymś takim ![]() niektóre koleżanki, aż ryczały heh co ma być to będzie i tyle
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.
Marcelek 30.05.2011 |
|
|
|
|
#1122 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 801
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Dzien dobry
jakos tu pusto.... chyba wszyscy zaliczaja/ zdaja albo sie uczą ![]() tylko prosze sie nie stresowac za bardzo - ja najwiekszego stresa w zyciu miałam na egz na prawko, wszelkie matury, zalki, egz to pikusie były w porownaniu z tym, i sama nie wiem dlaczego , moze dlatego ze sprawdzał zupełnie inne umiejetnosci i notatki i kserówki tu nic dały , ale zdałam ...za 3 razem, potem kilka lat przerwy a teraz to juz smigam smiało
__________________
Dziecko jest jak miłość, która stała się widzialna...
|
|
|
|
#1123 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
![]() pierwszy raz egzaminator nie zrozumiał moich intencji, myślał, że chce nas zabić, a ja tylko podjechałam 1,5 do przodu żeby zobaczyć czy coś jedzie.. kretyn ![]() za 2 razem była 7 rano, auto zgasło mi 6 razy na pierwszych światłach... pech ![]() no ale do 3 razy sztuka, więc następny raz był perfekcyjny ![]() od razu dużo jeździłam, trzeba się przełamać po 3 miesiącach zaliczyłam wypadek, kolejne 3 nie jeździłam przez to skrzyżowanie (trauma ), co było o tyle trudne, że prowadziła przez nie droga do mojego domu (na szczęście nie jedyna )no i teraz śmigam. co piątek 100km do domu, niedziela - 100km do krakowa.... chciałam kiedyś liczyć ile już km zrobiłam, ale coś mi nie wyszło ![]() bardzo lubię prowadzić ![]() obejrzałam House'a, teraz idę się ubrać w dresik i do notatek bleeeeeedit a co do egzaminów, na początku studiów się denerwowałam, ale to dlatego że większość egzaminów miałam zawsze ustne (pisemne mogłabym policzyć na palcach jednej ręki, mam na myśli filozofię oczywiście), a jestem z natury nieśmiała i takie coś to dla mnie koszmarne przeżycie było [i dalej nieraz jest...ehhh]pisemnych nigdy się nie bałam. poprawki są dla ludzi
Edytowane przez Aelitka Czas edycji: 2009-02-04 o 09:19 |
|
|
|
|
#1124 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
ja zdalam prawko za piatym razem - dwa razy oblalam na luku, za trzecim powinnam zdac ale sie przyzczepil, za czwartym sie zestresowalam i chcialam z dwojki ruszyc, a za piatym sie udalo....
Tak naprawde duzo szczescia i trafienia na odpowiedniego egzaminatora trzeba - nie zawsze umiejetnosci maja najwieksze znaczenie. A co do autka to rok temu kupilam moj pierwszy samochod i zrobilam w tym czasie ok 15 000 km - duzo jezdze bo mam prace taka,ze musze duzo jezdzic. Poza tym bylam juz jako kierowca w warszawie, nad morzem no i do rodzicow mam 200 km w jedna strone wiec troche sie juz najezdzilam ![]() a prawko mam od lipca 2007 ![]() A no i mam za soba jedna stluczke - moje autko biedne zmasakrowalam strasznie - wymusoilam na skrzyzowaniu - tzn myslalam,ze mam pierwszenstwo a okazalo sie,ze na tym jednym skrzyzowaniu na tej drodze nie mam (na trzech wczesniej na tej ulizy mialam pierwszenstwo) i wjechalam w auto jadace z mojej lewej strony. No ale grunt,ze nikomu sie nic nie stalo...teraz nawet jak mam pierwszenstwo to zwalniam i sie rozgladam
__________________
...świat obrazów nie zna śmierci ani życia,
gdy nie materia tylko myśl jest ciałem... Edytowane przez arrakis Czas edycji: 2009-02-04 o 09:35 |
|
|
|
#1125 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
nie dość że ŚMIERDZIAŁ, i to tak, że myślałam, że padnę, to jeszcze cały czas mi docinał że coś tam źle robię (np jak mijałam rowerzystów, instruktor mnie uczył że mam włączać kierunkowskaz, a egz. po tym, jak minęłam 3 rowerzystów wyskoczył z tekstem że co ja wyprawiam, migam światłami jak nienormalna, a na moje stwierdzenie, że tak mnie uczono, powiedział, że mój instruktor to musiał być idiota... )... uhhh, a akcja na skrzyżowaniu, co mnie oblał, też była niczego sobie... stałam na środku, skręcałam w lewo, naprzeciwko mnie skręcał w lewo autobus. chciałam podjechać bliżej, żeby zobaczyć czy coś zza niego jedzie czy nie - ledwo ruszyłam, może metr przejechałam, a ten po hamulacach i z mordą na mnie czy ja oszalałam już kompletnie i czy chce nas zabić?!?!? kretyn ;/ prawie się tam popłakałam przez niego, grrrr......![]() a wypadek był z mojej winy, przejeżdzałam przez dwupasmówkę, stałam na środku pomiędzy jezdniami, z prawej stały auta i czekaly aż zwolnie miejsce, że jechać w lewo. jakąś zaćmę miałam, zobaczyłam że stoją i pojechałam...a to dwupasmówka była, przy czym jeszcze w tym miejscu 3 pasy - jeden do skrętu w lewo - więc momentalnie wpakowałam się pod koła takiego grata poloneza..... który spotkania nie przeżył (na szczęście jego kierowca i pasażer tak! nic im się nie stało). ![]() a co do przejechanych km to nie mam pojęcia w warszawie też byłam, i na wakacjach po europie (z francji kiedyś wróciłam prowadząc grzmota wielkiego....), trochę chyba tego jest ![]() jeżdzę już 6 lat...
|
|
|
|
|
#1126 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 801
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
to ja chyba jakas inna jestem
, nigdy nie miałam poprawki - wszystko w terminie, a to raczej z założenia ze i tak sie musze nauczyc i tak, wiec lepiej od razu i po bolu, a dodatkowo zalezało mi na stypendium naukowym, wiec nie było przepros - tak kombinowałam z kolosami zeby miec zwolnienia z egz, jak sie tylko dało to zerowki (u mnie przychylni byli na zerowkach, bo to i cwiczenia trzeba bylo miec pozaliczane na czysto i liczyły sie dobre checi...)ehh wrociłabym do dobrych czasów ![]() a wypadek tez miałam, koles nie wyhamował na swiatłach i wjechał w moj tył , na szczescie przezyłam![]() edit - na egz na prawko to zdawałam jeszcze z parkowaniem na placu i nie mogłam z tego nieszczesnego placu wyjechac, tak to jest jak instruktorzy uczyli parkowac na pamiec czyli ' po słupkach'... ale w koncu udało sie i wyjechałam na miasto - egzaminator był zboczony zadawał zbyt osobiste i intymne pytania, chyba chciał mnie z rownowagi wyprowadzic, ale zaciskałam zeby i udało sie - wtedy jeszcze nie nagrywali egzaminow
__________________
Dziecko jest jak miłość, która stała się widzialna...
Edytowane przez _agatka Czas edycji: 2009-02-04 o 09:58 |
|
|
|
#1127 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
dobre podejście ja jednak jestem leń, stypendium nigdy nie miałam i mieć nie będę... ehh może mam za małe ambicje, trudno.. są inni od tego ![]() a co do twojego wypadku... pół roku temu staliśmy sobie spokojnie na czerwonym świetle, ja w moim aucie, z kuzynką, przed nami też jakieś auto (czerwone, pamiętam ) światła dość długo się nie zmieniały, więc sobie spokojnie rozmawiamy, i nagle JAK NIE HUKNIE.... trzepnęło nas potężnie... aż dobiłyśmy do tego auta przed nami... skasowany przód i tył... mnie od razu spięło ze stresu, wysiadam z auta, rzut oka na auto - pożal się bosze, klapy z tyłu nie było już prawie, wysiada lelawa baba z samochodu, co w nas wjechał i wiecie co powiedziała?!? "ja wiedziałam, że nie wyhamuję, od początku wiedziałam! złe buty mam.........." i macha mi takimi sandałkami lakierkowymi, na stopie skarpetka uniwersalna, czyli jednym słowem stopa fruwa lata i powiewa, nie wiem jak ona w tym chciała auto prowadzić! dziecko z nią jechało, dziewczynka wpadła w spazmy że matka do więzienia pójdzie, i jeszcze JA musiałam ją POCIESZAĆ, matka jakaś walnięta, wszystkim wokół opowiadała jakie to złe buty ma i trzepała tą nogą na prawo i lewo ;/ uhh ale mam agresora na samą myśl o tym
|
|
|
|
|
#1128 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 801
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
__________________
Dziecko jest jak miłość, która stała się widzialna...
|
|
|
|
#1129 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
Tak czy inaczej powodzeniaCytat:
Cytat:
Dlatego nawet go nie namawiam już na takie specjały, chociaz Aelitka te zdjęcia co wkleiłaś z tą restauracją znajome, we Wrocławiu też jest takie miejsce, widzimy przez okno jak nieraz tamtędy przechodzimy. najfajniejsza też dużo powodzenia Cytat:
![]() Ja tez się strasznie stresowałam na prawko. Zdałam za 2 razem co i tak uważam za sukces Chociaż powiem Wam, że to co potrafiłam po kursie to nic w porównaniu z umiejętnościami jakich nabywa się w praktyce. Ja codziennie spędzam w aucie ponad godzinę i mogę dopiero powiedzieć, że się nie boję jeździć. Ale ważne, zeby od początku się przełamać, nie zrażać niepowodzeniami i ćwiczyć! Ja miałam tylko 2 małe wpadki na samym początku. Raz jak cofałam (z Tz zresztą, mógł też pilnować, niestety był zbyt pijany po imprezie rodzinnej, a ja musiałąm odwieźć rodziców do domu) to nie widziałam że z tyłu leży sterta cegieł i w nie wjechałam i porysowałam ojcu trochę tyłek A za 2. razem już swoim jak wjeżdzałam w bramę też tyłem to bokiem zarysowałam w bramę i też trochę widać. Wtedy to już się na mnie wkurzył ojciec, bo auto miałam jakiś tydzień Od tej pory jeżdżę bezkolizyjnie. A ja dzisiaj będę lepiła z mamą pierogi, bo jest na urlopie. TZ wie o wizażu, bo częśto jak u mnie jest i leży na łózku to ja idę do kompa i wchodzę na tę stronę to widzi i widzi, że też coś czasami piszę, pyta się co ja tam piszę, ale póki co to przy mnie nie wnika co ja tu skrobię, może sam już przeprowadził śledztwo nie wiem |
||||
|
|
|
#1130 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
a koleżanka mi kiedyś opowiadała, jak była świadkiem stłuczki u niej pod domem. gościu wyjeżdżał z podporządkowanej, "stop" wielki jak byk przed skrzyżowaniem, on zero reakcji i oczywiście wpakował się babie pod koła (jechała po głównej). jego argument?
JEŻDŻĘ TĘDY KILKA RAZY DZIENNIE I JESZCZE NIGDY NIC MI NIE WYJECHAŁO ![]() edit Claris - cóż, nie mam pojęcia czemu tak ;/ w czwartek mam 2 pod rząd (godz 16 i 17), ale to z tym samym gościem, widocznie mu się nie chce chodzić 2x na uczelnie.... w pt mam na drugiej uczelni, więc to się nie liczy ![]() a czwartek to już jutro ![]() cholera =) Edytowane przez Aelitka Czas edycji: 2009-02-04 o 10:14 |
|
|
|
#1131 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 653
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Aelitka to straszna lipa
Ale mam nadzieję, że dasz radęA ta typka od wypadku, to nie wiem co bym jej zrobiła
|
|
|
|
#1132 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
też mam taką nadzieję
|
|
|
|
|
#1133 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 2 981
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
a propo prawka to ja jestem cholerny leń i tak: zapisałam się w październiku na początku razem z kumpelą. Ona jest zapisana na poprawkę egzaminu na 17tego lutego, a ja jeszcze mam 9h do wyjeżdżenia
![]() muszę się na egzamin umówić, ale żeby to zrobić muszę zdać najpierw teoretyczny w ośrodku, czyli testy, których nie tykałam. Nie umiem się zmobilizować przez wizaż
__________________
Jedynym wytłumaczeniem bezinteresowności, poświecenia , lojalności i ciepła macierzyństwa jest miłość.
Marcelek 30.05.2011 |
|
|
|
#1134 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pokazać Wam mój pierścionkowy fetysz?
|
|||
|
|
|
#1135 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 535
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
__________________
[*] 11.09.2012 jeszcze się kiedyś spotkamy... |
|
|
|
|
#1136 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Motylku, bo ten tytuł brzmi tak desperacko. Jakbyśmy strasznie naciskały
|
|
|
|
#1137 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
![]() ja się cieszę, że zdawałam jeszcze na starych zasadach, żadnych egz. wewnętrznych ani nic.. byłam ja jednym wykładzie, wyjeździłam 20h i zdawałam ![]() tak! ![]() edit a tak. powinno być: "wredne i zdesperowane zazdrośnice pierścionków zaręczynowych (ale tylko tych powyżej 5000zł)" ![]() ![]()
Edytowane przez Aelitka Czas edycji: 2009-02-04 o 11:05 |
|
|
|
|
#1138 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 26 535
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
hm, ja tak nie uważam
zazdroszcze tez tym co mieszkaja z TZ, czy maja psa i ładne włosy
__________________
[*] 11.09.2012 jeszcze się kiedyś spotkamy... |
|
|
|
#1139 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
|
|
|
|
|
#1140 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 560
|
Dot.: Zazdroszczę zaręczonym dziewczynom - część II
Cytat:
ja tym co mają psa to współczuje
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:40.






spooooko, żyję jeszcze 
W nastepnej czesci zmieńmy tytuł 


bo ja już zapomniałam chyba jak to się robi. Masakra ! Nie myślałam, że kiedyś będę miała z tym problem.
), a trochę z zakuwania do drugiej i wstawania o 6 





co ma być to będzie i tyle


, ale zdałam ...za 3 razem, potem kilka lat przerwy a teraz to juz smigam smiało

