|
|
#2371 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 5 521
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
|
|
|
|
#2372 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Dziewczyny, ja lecę...miłego popołudnia
|
|
|
|
#2373 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
O kurczę, ale się rozpisałyście
Zaznaczyłam tyle postów do cytowania że ostatecznie dałam sobie spokój, pogratuluje tylko:No, nareszcie coś pozytywnego! I wreszcie odpoczniesz A odnośnie tych obiadów i tematów poruszanych wyżej, to napiszę tylko tyle: przykłady, w których kobieta nie pracuje i robi w domu wszystko, no i nikt jej nie pomoże bo tak wychowała męża i dzieci, to dosłownie trąci jakąś patologią.. Przykro słyszeć, że są takie sytuacje, ja się z tym nigdy nie zetknęłam bo mężczyźni w mojej rodzinie zawsze partycypowali w domowych obowiązkach na równi z żonami.Mąż Madlen to cudowny chłop, nie dziwię Jej się, że chce i lubi mu gotować I nie uważam, że Mąż miałby się przyzwyczaić do tego w takim stopniu żeby nie umiał w kuchni ręką ruszyć gdyby ona nie daj Boże zaniemogła.U mnie jest tak samo: jeszcze nie pracuję, dlatego już dawno ustaliliśmy, że póki jestem na etapie szukania pracy, to logiczne, że to ja bardziej zajmuję się domem. Tzn gotuję, coś tam wypiorę (tzn pralka ), lekko sprzątnę. Nie są to jakieś bardzo czasochłonne zajęcia. Większe zakupy robimy razem, tak samo z większym sprzątaniem. TŻ zmywa i prasuje. A co do roli tych codziennych obiadków: no kurczę, nie wiem, pewnie, że nie wszyscy tak mają, ale dla mnie to jest ważne i to lubię I zdecydowanie obiad jest dla mnie ważniejszy niż wypucowane na maxa mieszkanie. Tym bardziej że to naprawdę nie zajmuje dużo czasu, tak jak Hania mówi, zupa to kwestia 25 minut, a drugie danie- jakies 40. Wiem, że taki stan rzeczy pewnie długo nie potrwa i kiedy już znajdę pracę, wszystko będzie wyglądać trochę inaczej, stąd cieszę się tym póki mogę TŻ też uwielbia ten moment kiedy wraca z pracy, rzucamy się na siebie szczęśliwi, a potem idziemy coś zjeść ![]() Racja, ile osób, tyle zdań. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że z tego jak się tutaj znamy, wynika, że wszystkie mamy fajnych TŻ, z którymi dzielimy się obowiązkami i na których nie mamy powodu narzekać ani trochę Dogadujemy się z nimi i nie mamy większych problemów, mamy zdrowy stosunek do naszych związków, poza tym wszystkie jesteśmy enegriczne babki i żadna nie pozwoli sobie wejść na głowę Stąd, chyba nie ma powodu do obaw ![]() Miśku, tak sobie najpierw szczerze mówiąc pomyślałam, że może trochę przesadzasz bo 21 to nie aż tak późno no i jeszcze parę godzin zostanie.. Ale potem się postawiłam w Twojej sytuacji i .. no tez bym się wkurzyła Może iść przecież na urodzinowe piwo jutro, nic wielkiego się nie stanie, a dzisiaj spędzić wieczór z Tobą. Może nie spodziewa się że zaplanowałaś aż taki miły wieczór
__________________
When I'm good I'm very good. When I'm bad I'm even better...
![]() Edytowane przez zara_84 Czas edycji: 2009-02-05 o 17:17 Powód: dopiski |
|
|
|
#2374 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: z każdego miejsca na Ziemi
Wiadomości: 1 570
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Ja jak jestem w domu to gotuję, jak mnie nie ma Tż sam sobie coś robi, albo zamawia coś w knajpie.
Fakt jest jednak taki, że jak wracam do domu po dwóch, trzech, albo czterech dniach pracy to mój pierwszy "wolny" dzień to sprzątanie, pranie, prasowanie i ...gotowanie. Właśnie tego gotowania w tym dniu nie znoszę. Już następnego, oki, chętnie coś upichce, ale tego pierwszego dnia patrzeć na gary nie mogę A Tż oczywiście, że mus obiad i koniec!
__________________
|
|
|
|
#2375 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cześć!
Widzę, że temat podziału obowiązków na tapecie ![]() My rzadko w tygodniu gotujemy, przeważnie nam się już nie chce po pracy. Wstyd się przyznać, ale dość często korzystamy z uprzejmości mamy TŻ, która ugotuje zawsze trochę więcej Dziś jadłam pizzę, w biurze, w domu byłam po 20 Co TŻ jadł - nie mam pojęcia.Najlepsze jest to, że u nas w kuchni jest zupełnie odwrotny podział obowiązków. Ja się czuję jak pierdoła, która - w porównianiu do umiejętności TŻ - nic nie umie. Faktem jest, że TŻ zawsze chce mi pomóc, gdy coś robię, doradza mi, a ja tego nienawidzę Co innego wspólne gotowanie.Gdy już jest jakiś nasz "autorski" obiad, ugotuje go mąż. Ostatnio był filet z indyka w płatkach czosnkowych, z oliwkami, papryką czerwoną i dodatkiem czerwonego wina Wyszło wyśmienite, a TŻ wszystko z głowy robił - na wyczucie, bez przepisu. Jedynie czego nie robi za bardzo, to nie zmywa - nie lubi Ja z kolei nie bardzo prasuję ![]() Poza tym nie ma problemu ze sprzątaniem, a ja nie przywiązuję wagi do drobnego nieporządku czy skarpetek rzuconych w kąt sypialnii Jak sprzątamy, to razem, jak nam się nie chce - to razem leniuchujemy ![]() T. jest właśnie na piwie z bratem i kumplem, ja sobie chłodzę browara w lodówce I robię ręczną przepierkę na raty
|
|
|
|
#2376 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cześć dziewczyny
![]() Ależ dyskusja rozgorzała na temat podziału domowych obowiązków. Ja dodam tylko od siebie, że w naszym związku to TZ lepiej gotuje, ja nigdy nie miałam do tego zapału a do tego wychowywało się w rodzinie gdzie mamusia zawsze wszystko podtykała pod nos no i teraz odczuwam tego skutki. Powoli, i z podejrzliwością zbliżam się do garów ale wolę robic wszystko oby nie gotować. Choć czasem miło zaskakuję TZ czymś przygotowanym własnoręcznie. Zastanawia mnie jedno, jak wy znajdujecie czas i ochotę na rozpieszczanie Waszych TZ ciastami, obiadkami itp? Zdradźcie sekret bo ja chyba nie umiem się zorganizować po prostu ![]() Na szczęście nie musiałam TZ przekonywać do mojego poglądu na kwestię podziału obowiązków bo w jego domu to ojciec gotował jak również pomagał w różnych domowych czynnościach i bardzo się z tego cieszę bo ja nigdy nie miałam zadatków na siostrę miłosierdzia i służącą w jednym ![]() Miskowa Twój TZ nie pomyślał, pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że robi Ci przykrość, za to pomysł z wyjazdem na pewno go w tej kwestii uświadomi
__________________
[vichy]263566[/vichy] Niechaj Bóg ma w swej opiece człowieka, który Cię naprawdę pokocha. Złamiesz mu serce, śliczna moja, okrutna, psotna kotko, która tak jest nieuważna i pewna siebie, że nie stara się nawet osłaniać swoich pazurków. http://suwaczki.waszslub.pl/img-2008080201001030.png |
|
|
|
#2377 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cytat:
Teraz ma za swoje. W sobotę robi swoją oficjalną imprezę urodzinową, na której mnie nie będzie. Jestem na niego nadal wściekła i nie wiem, co będzie musiał zrobić, żeby mi przeszło. Tymczasem wydłużony weekend przede mną - pełen relaks i odpoczynek przez trzy dni. Jestem u rodziców, więc nic nie muszę robić a jutro przyjeżdża też mój brat
|
|
|
|
|
#2378 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Aha: jeszcze dodam tylko, że ja się uczę tego co Asiuk : że leniuchujemy razem, że nie musi być wszystko " na już", mam to wyniesione z domu. Tż mi ciągle mówi, że nie muszę latać i sprzątać aż tak, że nawet go to drażni czasami. Że mogę zluzowac bardziej, tych skarpetek nie zanosić od razu, po co sobie życie komplikować.
W zasadzie jedyne z czego by był bardzo zadowolony i by chciał czy oczekiwał ode mnie to jest (ale nie w syt kiedy wie, że wychodze, mam plany, czy copś, tam - wtedy nic nie mówi, a wręcz przeciwnie, że da radę sam) ciepły posiłek po powrocie do domu. Czyli obiad. Może być kurz, mogą się walać ciuchy po ziemi, ale obiad to byłoby miło. że niby ja mu tym miłośc okazuję, bo to wymierzone w niego, a sprzątanie nie, świat się nie zawali ![]() No i ucze się nie latać ze ścierką i leniuchować razem. Trudne to dla mnie bo mam pedantyczną mamę policjanta, co mi palcem po meblach jeździ jak jest i mam nawyki z domu.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#2379 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 721
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Hej.
Ale pewnie i tak już nikogo nie ma |
|
|
|
#2380 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
ja jestem.
Co tam, Poemi?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#2381 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 721
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
|
|
|
|
#2382 | ||
|
Rozeznanie
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Dzień dobry. Co tu takie puchy o tej porze?
![]() Cytat:
Miśku, czyli nie wiesz o której się imprezka skończyła i nie widziałaś się już wczoraj z TŻ i siedzisz u rodziców? Kurczę, ale się porobiło. Faktycznie, mógł odmówić ludziom z pracy tego piwa, powiedzieć, że ma już plany na dzisiaj, wszyscy by to przecież zrozumieli. Tyle że chyba facetom czasem się wydaje tak jak mówisz, że powie nie, i wyjdzie na pantofla, co jest przecież bzdurą.. Też bym była zła na Twoim miejscu, ale mimo wszystko mam nadzieję że TŻ zrozumie swój głupi błąd i pogodzicie się do jutra, bardzo szkoda żeby Cię nie było na jego imprezie..Cytat:
Cel jest taki że ma się błyszczeć i że świat by się (dosłownie) zawalił gdyby ktoś sobie odpuścił to sprzątanie.A u nas się nie zawali Jak nam się chce to z przyjemnościś sprzątamy, a jak nie to olewamy i spędzamy ten czas leniuchując.? Jakieś szczegóły?
__________________
When I'm good I'm very good. When I'm bad I'm even better...
![]() |
||
|
|
|
#2383 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 5 521
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cześć
![]() Faktycznie puchy ![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#2384 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Aż nie do wiary
No nic, ja też znikam, lecę się zameldować, mam nadzieję że szybko to załatwię. Papa
__________________
When I'm good I'm very good. When I'm bad I'm even better...
![]() |
|
|
|
#2385 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Helou, ja już jestem
![]() TŻ odwiózł mnie do pracy i został na śniadanie ![]() Sam do pracy dziś nie poszedł, bo wczoraj w nocy spadł ze schodów i ma problemy z chodzeniem i obtłuczony cały bark...no i gigantycznego siniaka i guza na nodze.Obudził mnie huk, krzyknęłam co się stało i słyszę głos TŻ 'nic się nie stało, śpij'. Wstałam...a on leży na przedpokoju cały pokulony... Szczęście w nieszczęściu, bo o mało nie walnął głową w żeliwny kominek ![]() Cytat:
Ja bym nigdy w życiu na coś takiego nie pozwoliła...Dziwią mnie zawsze takie matki czy teściowe, które robią takie testy swoim dzieciom...to na pewno dla dobra dzieci...ale niech każdy żyje, jak chce
|
|
|
|
|
#2386 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Dzień bry!
|
|
|
|
#2387 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
cześć
|
|
|
|
#2388 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
|
|
|
|
#2389 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
|
|
|
|
#2390 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
|
|
|
|
#2391 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
|
|
|
|
#2392 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cytat:
Nie, bieganie w kolo TZ nie wchodzi w grę..chcę być jego kobietą, a nie mamusią .Cytat:
Tak na prawdę mamy takie samo podejscie....to jest chyba tylko kwestia tego co lubimy jeść ![]() U mnie w domu chleba moze nie byc tygodniami, wędliny nie jadamy w ogole, kanapki to nie jedzenie w naszym mniemaniu. Zupa musi być. Jak po powrocie z pracy nie zjem cieplego posiłku (w formie typowo obiadowej) jestem bardzo zla...chyba bardziej mi na tym obiedzie zalezy niz TZ. Ja nie zapcham sie kanapkami czy tostami, Mogę zjeśc 30 tostów...i dalej jestem glodna. To zdecydowanie nie wplywa dobrze na moją figurę .A wystarczy ze zjem miseczke zdrowego kapuśniaku i jestem zadowolona .Cytat:
Masakra jest w 2 przypadkach: jak nie ma obiadu i wody mineralnej ![]() Cytat:
__________________
|
||||
|
|
|
#2393 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
a tak w ogole to :
Cześć Miśku zapewne też wkurzyła bym się na TZ i nie dziwię sie Tobie....aczkolwiek musze przyznac ze ostro zagralaś. Ja focha bym walnęla i tyle...a Ty od razu zdecydowanie posunięcie zastosowalaś. Kurcze i co nie zadzwonił z pytaniem gdzie jesteś????
__________________
|
|
|
|
#2394 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 5 521
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cytat:
Biedny pewnie zaspany się potknął.Dobrze, że nic mu się nie stało.Jak mąż mojej siostry spadł ze schodów, to musieli jechać na szycie czoła
|
|
|
|
|
#2395 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cytat:
Oj coś czuję ze to będzie bardzo dlugiii piątek...takie tu puchy że szok!
__________________
Edytowane przez hania811 Czas edycji: 2009-02-06 o 11:09 |
|
|
|
|
#2396 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: 7th Heaven
Wiadomości: 983
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Dzień dobry
![]() ale nudy dzisiaj:/ starsznie mi się czas wlecze. a co z gold-fish? |
|
|
|
#2397 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cytat:
Cytat:
Miał kiepski dzień, bo w pracy wczoraj rozciął sobie głowę o szafę i ma wielkiego guza... Biedak... Haniu, może jeszcze ktoś dołączy do nas
|
||
|
|
|
#2398 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 721
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Oglądaliśmy film. Do pokoju weszła jego siostra, zapytała co oglądamy, powiedziała, że oglądała i "ten film jest nieźle pier****ięty, na prawdę strasznie pie*****ięty". Wyszła. Ja na to: "jak film może być "pier****ięty"?", a TŻ "zamknij się! nienawidzę gdy klniesz". Ja na to "tylko cytowałam twoją siostrę, a poza tym to idę do domu". Wstałam, zeszam na dół, ubrałam się i przemaszerowałam kika km do stacji... A TŻ jechał obok mnie autem i prosił żebym wsiadła. Przynajmniej ma nauczkę żeby się na mnie nie wyżywać.
|
|
|
|
#2399 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 155
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cytat:
nadal jestem zła na niego i nie uważam, że zareagowałam za ostro. Jak wiecie, nie pierwsza jego akcja w temacie, a on ma już prawie 30 lat nie wiem już, jak mam postępować, żeby zrozumiał i mam nadzieję, że da mu to do myślenia. Nie ma samochodu, więc do pracy będzie szedł piechotą 4km w jedną stronę i dziś i jutro ( a dla niego to duża kara), jutro robi imprezę pracując do 15, więc ma mało czasu a w domu nie jest za czysto, bo miałam dziś sprzątać, no i oczywiście jakieś żarcie. Jego goście (przede wszystkim rodzice) będą na pewno wypytywać, co się stało i czemu mnie nie ma. Wiem, jestem wredna zołza, ale to on zawinił, nie ja. dobra, koniec tego, bo czuję że dominuję tu wszystkich swoimi problemami z tym baranem (baranów nie obrażając) EDIT: Po przeczytaniu posta Poemi stwierdzam, że jestem jednak aniołkiem
|
|
|
|
|
#2400 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
|
Dot.: Wymarzony Pierścionek cz. XIII :)
Cytat:
miskowa, podziwiam Cię za tę akcję, mi też takie rzeczy przychodzą do głowy w ramach zemsty, ale raczej nie mam odwagi, żeby tak robić. Ale dobrze, niech TŻ ma nauczkę i tyle! Stary, nie stary, kiedyś się nauczyć musi!! Do Poemi się raczej nie porównuj
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:10.







Przykro słyszeć, że są takie sytuacje, ja się z tym nigdy nie zetknęłam bo mężczyźni w mojej rodzinie zawsze partycypowali w domowych obowiązkach na równi z żonami.
Może iść przecież na urodzinowe piwo jutro, nic wielkiego się nie stanie, a dzisiaj spędzić wieczór z Tobą. Może nie spodziewa się że zaplanowałaś aż taki miły wieczór
Co TŻ jadł - nie mam pojęcia.





i obtłuczony cały bark...no i gigantycznego siniaka i guza na nodze.


