Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V - Strona 96 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-04-27, 15:39   #2851
edi25
Raczkowanie
 
Avatar edi25
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Częstocowa
Wiadomości: 169
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez roza26 Pokaż wiadomość
Przepraszam że Wam tak marudze ale jakoś smutno mi dziś i jeszcze żadna z Was nie odp wcześniej-wybaczcie ehh co za dzień dziwny mam dziś
nie przejmuj się poprostu widzę że zaczełaś się już denerwować spokojnie poczekaj parę dni zleci szybciutko głowa do góry
edi25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 15:40   #2852
roza26
Raczkowanie
 
Avatar roza26
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 320
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

NIKA a powiedz mi jeszcze(przepraszam ze zawracam Ci glowe) jakie mialas objawy kilka dni przed spodziewana @??a wtedy bylas juz w ciazy-pamietasz moze??jakis sluz,ból inny??ja sie nie nastawiam na dzidzie bo mam przeczucie ze jej nie bedzie niestety ale jakos nurtuje mnie pytanie czy po prostu kobieta wie ze jest w ciazy?czy czuje moment poczecia??kiedys kolezanka mi opowiadala ze czula-czula normalnie jak jajeczko sie w niej zagniezdzalo-czy to mozliwe??
__________________
Moje kochanie już ze mnąBardzo Cię kocham synku
roza26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 15:41   #2853
kobra913
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Klocko
Wiadomości: 450
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Czesc dziewczyny ja w sumie na chwilke bo dzis mam tragedie w pracy...ZAczely mi sie dni plodne wiec od 2 dni dzien w dzien mamy przytulankijakos chumorek mi nie dopisuje tylko glowa boli troszke........powiem wam jedno teraz nie myslimy zbytnio o tym ze "robimy" dzidziusia i odrazu w łóżku zrobilo sie przyjemniej i powiem nawet nie napinam sie tak bardzo.....wiec moze na lato uda mi sie wreszcie......A widze ze nie wszytscy maja dobry chumor
dzis od rana mialam nerwy okazala sie okropna rzecz az rece mi sie trzesa....
moj wojek zawsze byl niezalezny ale niestety powracam do tematu alkocholu pil...pil.....wreszcie okzalo sie ze ma krwiaka na mozgu i od tamtej porty jest na jedna strone sparalizowany niestetyh jest na lasce zony i doroslego syna...dzis rano stwierdzil ze ma dosc jak moja ciocia wyszla z domu postanowil sie powiesic!!!!!!!!!!!a le cos zapomniala i sie wrocila znalazla go juz sinego jak wisial na roze od ogrzewania teraz wyladowal na psychiatryku....mowie wam okropne a ja nawet nie wiem jak mam znim rozmawiac jak przyjade do niego
__________________
Nie rezygnuj z nadziei,
nie daj się ponieść rozpaczy
z powodu tego, co się stało.
Opłakiwanie tego, co nie wróci,
co zostało stracone bezpowrotnie,
jest najgorsza z ludzkich słabości."
- Khalil Gibran
kobra913 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 15:49   #2854
roza26
Raczkowanie
 
Avatar roza26
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 320
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
ja robiłam wykresy na stronie www.fertilityfriend.com, co prawda po ang ale świetna stronka no i za darmo, jak coś to pomogę ci się zorientować. po paru dniach od owu, zaznaczy ci kreskę kiedy najprawdopodobniej było owu...
no ja za bardzo nie znam ang wiec sobie nie poradze raczej na tej stronie-poki co zrobilam sobie wykresik na karteczce i pisze na nim wiec jesli skoncze ten cykl-zeskanuje go i moze podesle Ci na pw i wtedy byś mi sprawdzila jesli nie byby to dla Ciebie problem-wg mnie owulka byla mniej wiecej w 17dc

---------- Dopisano o 15:49 ---------- Poprzedni post napisano o 15:44 ----------

Cytat:
Napisane przez kobra913 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny ja w sumie na chwilke bo dzis mam tragedie w pracy...ZAczely mi sie dni plodne wiec od 2 dni dzien w dzien mamy przytulankijakos chumorek mi nie dopisuje tylko glowa boli troszke........powiem wam jedno teraz nie myslimy zbytnio o tym ze "robimy" dzidziusia i odrazu w łóżku zrobilo sie przyjemniej i powiem nawet nie napinam sie tak bardzo.....wiec moze na lato uda mi sie wreszcie......A widze ze nie wszytscy maja dobry chumor
dzis od rana mialam nerwy okazala sie okropna rzecz az rece mi sie trzesa....
moOjoj wojek zawsze byl niezalezny ale niestety powracam do tematu alkocholu pil...pil.....wreszcie okzalo sie ze ma krwiaka na mozgu i od tamtej porty jest na jedna strone sparalizowany niestetyh jest na lasce zony i doroslego syna...dzis rano stwierdzil ze ma dosc jak moja ciocia wyszla z domu postanowil sie powiesic!!!!!!!!!!!a le cos zapomniala i sie wrocila znalazla go juz sinego jak wisial na roze od ogrzewania teraz wyladowal na psychiatryku....mowie wam okropne a ja nawet nie wiem jak mam znim rozmawiac jak przyjade do niego
O kurcze-to naprawde przykra historia i tak jak mówisz-niewiadomo jak potem rozmawiac z takim człowiekiem i jego rodzina-smutne
__________________
Moje kochanie już ze mnąBardzo Cię kocham synku
roza26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 15:53   #2855
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez roza26 Pokaż wiadomość
NIKA a powiedz mi jeszcze(przepraszam ze zawracam Ci glowe) jakie mialas objawy kilka dni przed spodziewana @??a wtedy bylas juz w ciazy-pamietasz moze??jakis sluz,ból inny??ja sie nie nastawiam na dzidzie bo mam przeczucie ze jej nie bedzie niestety ale jakos nurtuje mnie pytanie czy po prostu kobieta wie ze jest w ciazy?czy czuje moment poczecia??kiedys kolezanka mi opowiadala ze czula-czula normalnie jak jajeczko sie w niej zagniezdzalo-czy to mozliwe??
Roza , ja w i w pierwszekj i w tej ciązy wiedziałam przed @ że jestem w ciąży. w tej ciązy wiedziałam ok 4 dni przed spodziewaną @ że to ciąża: zawroty głowy, zgaga, odrzuciło mnie od kawy- test potweirdził ciąża.tak, był śluz taki kremowo mleczny...

ja się aż tak nie znam na wykresach ale chętnie pomogę.
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 15:54   #2856
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Dziewczyny ale się zdenerwowałam...

Moi rodzice nie żyją zbyt dobrze ze sobą, tzn są małżeństwem, mieszkają razem, niby wszystko ok, ale ona sobie, on sobie, tu jakieś tajemnice, tu sprzeczki czy kłótnie, tata pije... No wiecie, po prostu w małżeństwie się nie układa. Moja siostra trzyma mocno z mamą, a ja jako że nie chce odtrącać żadnego z rodziców to normalnie rozmawiam i z mamą i z tatą...
Najgorsze jest to, że jak rozmawiam z mamą to ona psioczy na tatę, a jak rozmawiam z tatą to on psioczy na mamę...
Wielokrotnie już mówiłam im, że ich sprawy generalnie mnie nie interesują, ja mam swoje życie, oni swoje i generalnie jak sobie pościeli tak sobie śpią. Z mamą jest ok - ona już mi tak nie mówi, natomiast tata... Nie ma zajęcia to przychodzi do mnie pracy pogadać i siedzi i gada... Ja już mam tego dość, ale nie umiem powiedzieć tak dosadnie, że mam już ich dość... Mówiłam delikatnie, ale nie działa to.
I wyobraźcie sobie, że jestem teraz w pracy i nie mam tak, że siedzę z telefonem na widoku więc czasami nawet nie słyszę że ktoś dzwoni do mnie. I tata wydzwania do mnie chyba z 5 razy - ja ani razu nie słyszałam, a on do mnie z pretensją że ja nie chce z nim rozmawiać, że wolę rozmawiać z mamą niż z nim i takie bzdury... Jako że jestem w pracy to nawet nie mogłam mu nic głośniej powiedzieć, zeby go przekrzyczeć, a on się rozłączył...

Dziewczyny no normalnie jestem tak wściekła, że głowa mnie rozbolała a do tego i ze zdenerwowania i ze stresu odczuwam skurcze macicy... Już tak właśnie nie raz miałam, że odczuwam te skurcze... Wziełam kilka wdechów i trochę się uspokoiło...

nawet sobie nie wyobrażacie jak mi jest i smutno i źle, że między moimi rodzicami tak jest, i że między mną a nimi tak jest...

Musiałam się troszkę wyżalić, za dużo napłodziłam tego wszystkiego, ale efekt tego jest taki że ja mam ból głowy i stres o te skurcze macicy (przy wizycie u gina muszę o tym powiedzieć), tata na mnie obrażony, z mamą ok. A ja mam już dość...
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 16:05   #2857
paulinaizabela
Zakorzenienie
 
Avatar paulinaizabela
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 6 934
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez kobra913 Pokaż wiadomość
dzis od rana mialam nerwy okazala sie okropna rzecz az rece mi sie trzesa....
moj wojek zawsze byl niezalezny ale niestety powracam do tematu alkocholu pil...pil.....wreszcie okzalo sie ze ma krwiaka na mozgu i od tamtej porty jest na jedna strone sparalizowany niestetyh jest na lasce zony i doroslego syna...dzis rano stwierdzil ze ma dosc jak moja ciocia wyszla z domu postanowil sie powiesic!!!!!!!!!!!a le cos zapomniala i sie wrocila znalazla go juz sinego jak wisial na roze od ogrzewania teraz wyladowal na psychiatryku....mowie wam okropne a ja nawet nie wiem jak mam znim rozmawiac jak przyjade do niego
ojejku to naprawde straszne

u mnie w rodzinie tez byl podobny przypadek:
moj wujek i ciocia maja4 dzieci no i zawse bylo niby ok tylko ze on zapier***lał jak dziki osioł a ona w sklepiku siedziala z bielizna i on tak strasznie kochal te dzieci ale ta malpa (ciotka) zaczela mu rogi robic wujek sie dowiedzial i wkoncu po jakims czasie sie rozwiedli ale dalej mieszkali razem... ta go podala o jakies megawysokie alimenty ze ledwo mu starczalo na jedzenie... no i buntowala dzieci przeciwko niemu itp. az ktoregos dnia powiesil sie u siebie w pokoiku.... i znalazla go corka to musialo byc straszne dla niej...
no a wujek nie umarl tylko trafil do szpitala i male byly dla niego szanse.. jednak odratowali go ale teraz jest z niego roslinka i w hospicjum lezy a ta malpa wredna zona nic sie tym wogole nie interesowala i dzieci tez nawet u ojca nie byly...strasznie to przykre...
__________________
Calineczka
paulinaizabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 16:26   #2858
roza26
Raczkowanie
 
Avatar roza26
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 320
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ale się zdenerwowałam...

Moi rodzice nie żyją zbyt dobrze ze sobą, tzn są małżeństwem, mieszkają razem, niby wszystko ok, ale ona sobie, on sobie, tu jakieś tajemnice, tu sprzeczki czy kłótnie, tata pije... No wiecie, po prostu w małżeństwie się nie układa. Moja siostra trzyma mocno z mamą, a ja jako że nie chce odtrącać żadnego z rodziców to normalnie rozmawiam i z mamą i z tatą...
Najgorsze jest to, że jak rozmawiam z mamą to ona psioczy na tatę, a jak rozmawiam z tatą to on psioczy na mamę...
Wielokrotnie już mówiłam im, że ich sprawy generalnie mnie nie interesują, ja mam swoje życie, oni swoje i generalnie jak sobie pościeli tak sobie śpią. Z mamą jest ok - ona już mi tak nie mówi, natomiast tata... Nie ma zajęcia to przychodzi do mnie pracy pogadać i siedzi i gada... Ja już mam tego dość, ale nie umiem powiedzieć tak dosadnie, że mam już ich dość... Mówiłam delikatnie, ale nie działa to.
I wyobraźcie sobie, że jestem teraz w pracy i nie mam tak, że siedzę z telefonem na widoku więc czasami nawet nie słyszę że ktoś dzwoni do mnie. I tata wydzwania do mnie chyba z 5 razy - ja ani razu nie słyszałam, a on do mnie z pretensją że ja nie chce z nim rozmawiać, że wolę rozmawiać z mamą niż z nim i takie bzdury... Jako że jestem w pracy to nawet nie mogłam mu nic głośniej powiedzieć, zeby go przekrzyczeć, a on się rozłączył...

Dziewczyny no normalnie jestem tak wściekła, że głowa mnie rozbolała a do tego i ze zdenerwowania i ze stresu odczuwam skurcze macicy... Już tak właśnie nie raz miałam, że odczuwam te skurcze... Wziełam kilka wdechów i trochę się uspokoiło...

nawet sobie nie wyobrażacie jak mi jest i smutno i źle, że między moimi rodzicami tak jest, i że między mną a nimi tak jest...

Musiałam się troszkę wyżalić, za dużo napłodziłam tego wszystkiego, ale efekt tego jest taki że ja mam ból głowy i stres o te skurcze macicy (przy wizycie u gina muszę o tym powiedzieć), tata na mnie obrażony, z mamą ok. A ja mam już dość...
Straszne to jest że jest sie miedzy mlotem a kowadlem-ja mieszkam z mezem i z moja mama i powiem Wam ze tez czesto stoje miedzy mlotem a kowadlem-moja mama jest wscipska-obraza sie za byle co-czasem robic cos na zlosc-za co maz sie wscieka i wiadomo mowi to mi i na mnie to sie odbija-a jak nakrzycze potem na nia za to co robi to potem ona sie obraza a jak nie odezwe sie w ogole to maz twierdzi ze trzymie jej strone i tak w kolko-mowie Wam-niekiedy to tragedia po prostu nie wiem co mam robic!Moj maz najchetniej by sie wyprowadzil ale zostalam sama z mama i nie moge jej zostawic bo wiem ze sama by sobie nie poradzila-szkoda tylko ze jest dla nas taka niewdzieczna
__________________
Moje kochanie już ze mnąBardzo Cię kocham synku
roza26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 17:59   #2859
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 060
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

witajcie

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
ja mam pokłady optymizmu, w końcu ktoś tu musi
zanim udało mi się zajść w ciążę, byłam tu jedyną, która nie wypatrywała okresu i się nie testował, poza tym miałam wieczne myślenie, nie w tym cyklu, to w następnym
i tak wciąż wkładam to do główek Naszym kochanym staraczkom
muszą w końcu zakopać dołki, wiosna idzie, potem lato, piękna pogoda na robienie dzidziusia ..a jakże to przyjemne zajęcie
oj kochana oj,ja tez się od paru cykli ie nastawiam,nie testuje nie czekałam na 2 ,ostatnio mnie zaszokowała,że tak szybko przylazła,moze wczesniej wypatrywałam,ale teraz już nie i zawsze sie podnosiłam następnym razem i do tej pory tak mam,nie poddam się,ale niekiedy tak strasznie mi źle,że musze się wypłakać,wtdy od razu lepiej

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
Moje Drogie,
nareszcie i ja mogę pokazać zdjęcia z usg....co za przeżycie...pozwólcie, że opowiem...
usg trwało 30 minut- 30 minut z naszym dzieckiem, 30 minut patrzenia jak się rusza, kopie, macha rączką ( w pewnym momencie podparło się nóżkami i ściankę i zrobiło "kroczki" tak że usiadło w macicy, wszystcy się śmialiśmy) ...pani maleństwo obmierzyła i ... na długość ok 16 cm...stópka 2 cm...widzieliśmy wszystkie paluszki...
maleństwo jest z wymiarów usg o dwa dni starsze niż wiek wg OM!!! i kto by pomyślał, że kiedyś było za małe!
słuchaliśmy serduszka- biło tak głośno,że ściany dudniły! pani obejrzała żoładeczek, nerki, zmierzyła jak szybko bije serce.
A potem spytała nas czy chcemy wiedzieć płeć i czy coś podejrzewamy. Odpowiedzieliśmy, że chcemy wiedzieć, ale nic nie podejrzewamy i jest nam wszystko jedno czy chłopczyk czy dziewczynka. A ona na to: a ja widzę dobrze co tu będzie...pokazała nam cos i wytłumaczyła co widzi, jakieś kropki , do mnie niewiele docierało przez emocje a potem nagle usłyszałam: een meisje! dziewczynka...
więc najprawdopodobniej dziewczynka...





.
łapię
malutka sliczna ah widzisz jak wszystko ok,tak się ciesze

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość



na pocieszenie teraz Wam opisze moją piatkową wojnę z moherami w pociągu
dla niewtajemniczonych powiem, ze mam lat 29 i wyglądam smarkato
moherki patrząc na mnie i mysląc ze nie słyszę, rzuciły tekstem - ze nastolatka sie pusciła i juz jest w ciązy i za ich czasów i blablabla
sie wkurzyłam, no i dawaj do nich - ze po pierwsze nie nalezy oceniac po wyglądzie, ze lat mam 29 i ze one w tym wieku to juz pewnie miały trójkę i kto się puszcza i na koniec rzuciłam im dowód osobisty przed nos - zmieszały się ale przepraszam nie było, za to uznanie współpasażerów
najpierw było mi przykro, ale teraz się z tego śmieję a jak to mi jedna z wizazanek powiedziała, mogłam bardziej pojechać, bo jak jestem w ciąży to mam prawo do furii

i na koniec zostawiam Wam fluidki od mojego wierzgającego maleństwa
co za baby szkoda słów
i łapie fluitki

Cytat:
Napisane przez roza26 Pokaż wiadomość
czuje co jakis czas bol jajnikow i podbrzusza-dzis w ogole jakos dziwnie sie czuje-kreci mi sie w glowie,jest mi niedobrze i w ogole tak jakos niedobrze-moze niewyspana jestem i zmeczona bo co chwile chce mi sie spac
skarbie czekaj na @ jak nie przyjdzie to testuj,ale za bardzo się nie nastawiaj,aby nie było smutko,bo ja miałam już różne objawy,a nic nie bylo...
Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Dokładnie ja też tak myślę - zawsze jest jakiś powód żeby odwlec decyzję o dziecku




Małe dzieci są strasznie szczere i jak coś myślą to od razu o tym mówią bez zastanowienia się. Nie płakusiaj, doczekacie się swoich szkrabów, wszystko bedzie w swoim czasie




Pisałam wam wcześniej, że nie będę patrzyła w kalendarz kiedy są dni płodne, ale chyba jednak do końca tak się nie da... Podświadomie myślę że dziś jest dzień 12 i że już niedługo owulacja... Ach... a miało być tak pięknie... No nic, staram się jak mogę a tu jedak podświadomie nie wychodzi...
ja tam jakoś od tylu ide,ja chce miec dzieci reszta pózniej dam rade,mi sie marzyło dziecko jak miałam 18 lata,ale poczekałam,aby była to decyzja moja i tż ,a nie tylko moja,poczekałam cierpliwie i zaczeliśmy,ale no układa się jak układa...

no małe dzieci sa szczere,a jak płakać się chce...

da się da,nie patzr w ten kalendarz,ja już 3 moze 4 a moze 5 cykli nie wiem dokładnie,nie patrze który dzien cyklu,nawet teraz nie wiem,tylko mniej wiecej @ sobie obliczyłam,żeby mnie nie zaskoczyla na kursie czy gdzies jak będę...a dni mam gdzieś nie licze,nie ma sensu...

Cytat:
Napisane przez martaN23 Pokaż wiadomość
jasne! na pewno gdzieś tam podświadomie marzymy o chłopcu albo dziewczynce ale najważniejsze jest to żeby ciąża przebiegała spokojnie i bez żadnych niespodzianek i żeby dzidzia była po prostu zdrowa i silna:j upi::ju pi:
no najważniejsze,jest aby było zdrowe i do konca ciazy wszytsko bylo ok,ale gdzies tam w swiadomosci siedzi co bysmy chcieli miec

Cytat:
Napisane przez roza26 Pokaż wiadomość
Przepraszam że Wam tak marudze ale jakoś smutno mi dziś i jeszcze żadna z Was nie odp wcześniej-wybaczcie ehh co za dzień dziwny mam dziś
kochana nie smutaj sie,ja też nieraz coś napisze i bez odzewu,ale jak bym miała nie taki dzień to przykro by mi było,ale tak to to się nie przejmuję...

Cytat:
Napisane przez kobra913 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny ja w sumie na chwilke bo dzis mam tragedie w pracy...ZAczely mi sie dni plodne wiec od 2 dni dzien w dzien mamy przytulankijakos chumorek mi nie dopisuje tylko glowa boli troszke........powiem wam jedno teraz nie myslimy zbytnio o tym ze "robimy" dzidziusia i odrazu w łóżku zrobilo sie przyjemniej i powiem nawet nie napinam sie tak bardzo.....wiec moze na lato uda mi sie wreszcie......A widze ze nie wszytscy maja dobry chumor
dzis od rana mialam nerwy okazala sie okropna rzecz az rece mi sie trzesa....
moj wojek zawsze byl niezalezny ale niestety powracam do tematu alkocholu pil...pil.....wreszcie okzalo sie ze ma krwiaka na mozgu i od tamtej porty jest na jedna strone sparalizowany niestetyh jest na lasce zony i doroslego syna...dzis rano stwierdzil ze ma dosc jak moja ciocia wyszla z domu postanowil sie powiesic!!!!!!!!!!!a le cos zapomniala i sie wrocila znalazla go juz sinego jak wisial na roze od ogrzewania teraz wyladowal na psychiatryku....mowie wam okropne a ja nawet nie wiem jak mam znim rozmawiac jak przyjade do niego
to przytulanki pełna para
smutna historia i nie wiem co powiedziec
Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość

Moi rodzice nie żyją zbyt dobrze ze sobą, tzn są małżeństwem, mieszkają razem, niby wszystko ok, ale ona sobie, on sobie, tu jakieś tajemnice, tu sprzeczki czy kłótnie, tata pije... No wiecie, po prostu w małżeństwie się nie układa. Moja siostra trzyma mocno z mamą, a ja jako że nie chce odtrącać żadnego z rodziców to normalnie rozmawiam i z mamą i z tatą...
Najgorsze jest to, że jak rozmawiam z mamą to ona psioczy na tatę, a jak rozmawiam z tatą to on psioczy na mamę...
Wielokrotnie już mówiłam im, że ich sprawy generalnie mnie nie interesują, ja mam swoje życie, oni swoje i generalnie jak sobie pościeli tak sobie śpią. Z mamą jest ok - ona już mi tak nie mówi, natomiast tata... Nie ma zajęcia to przychodzi do mnie pracy pogadać i siedzi i gada... Ja już mam tego dość, ale nie umiem powiedzieć tak dosadnie, że mam już ich dość... Mówiłam delikatnie, ale nie działa to.
I wyobraźcie sobie, że jestem teraz w pracy i nie mam tak, że siedzę z telefonem na widoku więc czasami nawet nie słyszę że ktoś dzwoni do mnie. I tata wydzwania do mnie chyba z 5 razy - ja ani razu nie słyszałam, a on do mnie z pretensją że ja nie chce z nim rozmawiać, że wolę rozmawiać z mamą niż z nim i takie bzdury... Jako że jestem w pracy to nawet nie mogłam mu nic głośniej powiedzieć, zeby go przekrzyczeć, a on się rozłączył...
uspokój sie nie mysl za dużo,a tacie stanwczo powiedz moze zrozumie,nieraz trzeba powiedziec raz a porzadnie,bo delikatnie nieraz się nie da
u mnie w rodzinie tez byl podobny przypadek:
moj wujek i ciocia maja4 dzieci no i zawse bylo niby ok tylko ze on zapier***lał jak dziki osioł a ona w sklepiku siedziala z bielizna i on tak strasznie kochal te dzieci ale ta malpa (ciotka) zaczela mu rogi robic wujek sie dowiedzial i wkoncu po jakims czasie sie rozwiedli ale dalej mieszkali razem... ta go podala o jakies megawysokie alimenty ze ledwo mu starczalo na jedzenie... no i buntowala dzieci przeciwko niemu itp. az ktoregos dnia powiesil sie u siebie w pokoiku.... i znalazla go corka to musialo byc straszne dla niej...
no a wujek nie umarl tylko trafil do szpitala i male byly dla niego szanse.. jednak odratowali go ale teraz jest z niego roslinka i w hospicjum lezy a ta malpa wredna zona nic sie tym wogole nie interesowala i dzieci tez nawet u ojca nie byly...strasznie to przykre...[/quote]
oj straszne,kurde ludzie nieraz po prostu mają dość...
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...

Edytowane przez dra
Czas edycji: 2009-04-27 o 18:01
dra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 18:17   #2860
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
da się da,nie patzr w ten kalendarz,ja już 3 moze 4 a moze 5 cykli nie wiem dokładnie,nie patrze który dzien cyklu,nawet teraz nie wiem,tylko mniej wiecej @ sobie obliczyłam,żeby mnie nie zaskoczyla na kursie czy gdzies jak będę...a dni mam gdzieś nie licze,nie ma sensu...
.
Jak sie przyzwyczaję do myśli, że już się staramy to może i uda mi się wyłączyć to myślenie podświadome całkowicie narazie wychodzi jak wychodzi, ale że jestem w środku cyklu i już wiem że jestem to dziś i jutro przytulanki muszą być
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 18:18   #2861
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Darusiu, bo Ty dzielna dziewczynka jesteś
ja dziś cały dzień spię, i mam mini mdłości
Różo, pamiętaj, ciąża przychodzi w najmniej spodziewanym momencie..

ja widzę że na naszym forum jest wiele osob które mają w najbliższej rodzinie alkoholików...między innymi ja....
kilka lat temu jak mieszkałam z rodzicami, to bywało że żyć mi się nie chciało i chciałam się zabić, tatę mam wspaniałego, i dla niego jednak warto żyć!
teraz jest trochę lepiej..moja mama się poprawiła, ale ma ciągi...
odkąd jednak mieszkam z mężem, on jest moją opoką, a ja jestem opoką taty..
mój stan psychiczny jest w o wiele lepszym stanie
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 18:28   #2862
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 060
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Uwaga! W związku z szybkim rozwojem naszego wątku, a co za tym idzie z dużą liczbą postów, proszę o pisanie do mnie na priv wiadomości dotyczącej zmiany danych, rotacji na liście oraz chęci zapisania się na nasz wątek.
Pozdrawiam dra

Niech wiosenny dobry duszek zafasolkuje każdej brzuszek


Na liście mamy 32 staraczek:

KALWI23 - (Magda, 25 lat, Cieszyn) staranka zawieszone
Equita - (Maja, 29 lat, Austria) staranka zawieszone
kaaamila1 - (Kamila, 21 lat, Pomorskie) staranka zawieszone
basiawlg - (Basia, 25 lat, Rzeszów) staranka zawieszone
celka2000 - (Celina, 28 lat, Dolnośląskie) staranka zawieszone
ankamb - (Anka, 26 lat, Londyn) staranka zawieszone
Justine1988 - (Justyna, 21 lat,Koszalin) staranka zawieszone


brzoskwinia82 - (Ewa, 27 lat, ?) cykl 1, last @ 13.02
dominikaaK - (Dominika, 21 lat, Łódź) cykl 7, last @ 14.02
kees26 - (Karolina, 28 lat, Poznań) cykl 4, last @ 22.02
asienka240 - (Asia, 21 lat, ze Śląska) cykl 1, last @ 24.03
ewakol - (Ewa, 22 lata, Poznań) cykl 2, last @ 27.03
karolcia228 - (Karolina, 23 lata, Świnoujście) cykl 3, last @ 28.03
fleurdelacour - (Pola, 29 lat, UK) cykl 9, last @ 28.03
Pyziulka - (Martyna, 25 lat, Toruń) cykl 8 ,last @ 30.03
pomarnczka - (Gosia, 27 lat, Lubelskie) cykl 4, last @ 2.04
pacierb - (Marta, 25 lat, Wrocław) cykl 2, last @ 3.04
Sweet_Jelly - (Malwina, 22 lata, Kujawsko-pomorskie) cykl 5, last @ 3.04
edi25 - (Edyta, 25 lat, Częstochowa) cykl 4, last @ 3.04
roza26 - (Hania, 25 lat, Poznań) cykl 12, last @ 4.04
yolanda9 - (Jola, 27 lat, Pomorze) cykl 8, last @ 4.04
Koona - (Kinga, 27 lat, Warszawa) cykl 5, last @ 5.04
sarrita - ( Sara, 27 lat, Warszawa) cykl 2, last @ 1.04
paulinaizabela - (Paulina,25 lat, Irlandia) cykl 1, last @ 8.04
dra - (Daria, 22 lata, Wlkp.) cykl 12, last @ 9.04
Lisica1 - (Marta, 25 lat, Lubuskie) cykl 10, last @ 9.04
kobra913 - (Agnieszka, 23 lata, Szczecin) cykl 4, last @ 11.04
nina_k - ( Maria, 30 lat, Centrum) cykl 3, last @ 15.04
PatkaM84 - (Patrycja, 24 lata, Szczecin) cykl 1, last @ 15.04
edzia - (Edyta, 31 lat, Roma) cykl 7, last @ 16.04
DAnia - (Ania, 32 lata, Dolnośląskie) cykl 9, last @ 16.04
solarka - (...31 lat,Łuków ) cykl 3, last @ 16.04
malami82 - (Agnieszka,27 lat, Lubuskie) cykl 5, last @ 17.04
youyou - ( Ola, 27 lat ,Warszawa) cykl 2, last @ 17.04
magdulec - (Magda, 27 lat, Lubelskie) cykl 4, last @ 19.04
ula 87 - (Ula, 22 lata, Śląskie) cykl 7, last @ 19.04
achaia - ( ???, ??? , ??? ) cykl 1, last @ 19.04
Lenka1000 - (Lena, 31 lat) cykl 2, last @ 21.04
memka87 - (Magdalena, 21 lat, UK)cykl 5, last @ 22.04
gooha3 - (Gosia, 24 lata, Podkarpackie) cykl 5, last @ 24.04







Więc teraz serca mam dwa (II kreseczki)

Mamy 35 zafasolkowane:

maugoszatka gratulujemy! dwie kreseczki po 6 cyklach (termin – 8 maja 2009)
Karola_82gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 14 maja 2009)
gosiaczekdmgratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 25 maja 2009)
*kaalinaa*gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 29 czerwca 2009)
Cassandra 23 gratulujemy! dwie kreseczki po 3 cyklach (termin – 3 lipca 2009)
Ania0104gratulujemy! dwie kreseczki po 3 cyklach (termin – 19 lipca 2009)
erysipelothrixgratulujemy! dwie kreseczki po 4 cyklach (termin – 15 lipca 2009)
Gizmiatko gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 27 lipca 2009)
adaikakagratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 27 sierpnia 2009)
BASIA3333gratulujemy! dwie kreseczki po 4 cyklach (termin – 7 września 2009)
czekoladka21gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 1 sierpnia 2009)
DDosiekgratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 12 września 2009)
Foka29gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 15 września 2009)
Ainka11111gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach
aassssiiiikkkkgratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu
magdzia50gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu
IwonkaAnna83gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach
precious_81 gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach
katarzinka – gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach(termin – 15 września 2009)
Milibiligratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach
Nika1980gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 10 października 2009)
sweetpinkygratulujemy! dwie kreseczki po 4 cyklach
malin30gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 7 października 2009)
dramaturgia prostactwa gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 27 października 2009)
miss.hot gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 22 października 2009)
sorejna gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 23 października 2009)
Agusia_a9 gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach
flowerspower gratulujemy! dwie kreseczki po 3 cyklach (termin –11 listopada 2009)
gusiec gratulujemy! dwie kreseczki po 19 cyklach
smerfeta01 gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 19 listopada 2009)
olka@@@
gratulujemy!dwie kreseczki po 1 cyklu
zuzanna12 gratulujemy!dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 20 listopada 2009)
aliisanka gratulujemy!dwie kreseczki po 8 cyklach ( termin na 15 grudnia 2009)
martaN23 gratulujemy!dwie kreseczki po 2 cyklach (termin 18 grudnia 2009)
Maria2008 gratulujemy!dwie kreseczki po 1 cyklu (termin 12 grudnia 2009)

Na liście występuje kolor biały:

dra - Aniołek[*]
PatkaM84- Aniołki dwa [*] [*]
Nika1980 - Aniołek [*]
agagmm23 - Aniołek [*]
gooha3 - Aniołek [*]
Malga19 - Aniołki dwa [*] [*]
celka2000 - Aniołek [*]
ankamb - Aniołek [*]
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...

Edytowane przez dra
Czas edycji: 2009-04-27 o 19:06
dra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 18:31   #2863
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Darusiu, jak będziesz robić następnym razem listę dopisz mi termin 15 grudzień
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 18:56   #2864
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 060
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość

ja widzę że na naszym forum jest wiele osob które mają w najbliższej rodzinie alkoholików...między innymi ja....
kilka lat temu jak mieszkałam z rodzicami, to bywało że żyć mi się nie chciało i chciałam się zabić, tatę mam wspaniałego, i dla niego jednak warto żyć!
teraz jest trochę lepiej..moja mama się poprawiła, ale ma ciągi...
odkąd jednak mieszkam z mężem, on jest moją opoką, a ja jestem opoką taty..
mój stan psychiczny jest w o wiele lepszym stanie
warto żyć,ja kiedyś iestety tez chciałam odejśc,ale trzeba żyć bo życie jest krótkie i piękne,tylko te koloży życia trzeba zobaczyć

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
Darusiu, jak będziesz robić następnym razem listę dopisz mi termin 15 grudzień
już zmieniłam

dziewczyny poradzcie mi,chciałam uporządkowac tablekę,bo nam będzie się wydłużała i wydłuzała,a połowe osób zrezygnowąło z forum czy warto je miec na liście?? chodzi mi o zafasolkowane,bo do staraczek sprawe jasno powiedziałam...
tylko już zafasolkowanymi mam problem,ja nikogo nie chce wykreslac,ale ostatnio szpiegowałam dziewczyny co maja chłopców czy dziewczynki,aby zmienic kolorek im i dużo dziewczyn już nie pisze nigdzie,ostatnia wypowiedz z grudnia,albo ze stycznia...
moja propozycja jest taka ta która się udziela marzec /kwiecień i na bieżaca jednym słowem,aby zostały,a te co nic,aby wykreślic,bo w koncu lista będzie długa długa zafasolkowanych...
co wy na to??
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...
dra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 19:13   #2865
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Darusiu, dziękuję
zjadłam własnie tosty na kolację
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 19:17   #2866
Sweet_Jelly
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_Jelly
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: UK:)
Wiadomości: 3 684
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez katarzinka Pokaż wiadomość

na pocieszenie teraz Wam opisze moją piatkową wojnę z moherami w pociągu
dla niewtajemniczonych powiem, ze mam lat 29 i wyglądam smarkato
moherki patrząc na mnie i mysląc ze nie słyszę, rzuciły tekstem - ze nastolatka sie pusciła i juz jest w ciązy i za ich czasów i blablabla
sie wkurzyłam, no i dawaj do nich - ze po pierwsze nie nalezy oceniac po wyglądzie, ze lat mam 29 i ze one w tym wieku to juz pewnie miały trójkę i kto się puszcza i na koniec rzuciłam im dowód osobisty przed nos - zmieszały się ale przepraszam nie było, za to uznanie współpasażerów
najpierw było mi przykro, ale teraz się z tego śmieję a jak to mi jedna z wizazanek powiedziała, mogłam bardziej pojechać, bo jak jestem w ciąży to mam prawo do furii

i na koniec zostawiam Wam fluidki od mojego wierzgającego maleństwa :mag ia:: magia:

Ale mi dosoliłaś !! I bardzo dobrze! Co się głupie baby wtrącają!


ŁAPIE FLUIDKA!!!
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
Moje Drogie,
nareszcie i ja mogę pokazać zdjęcia z usg....co za przeżycie...pozwólcie, że opowiem...
usg trwało 30 minut- 30 minut z naszym dzieckiem, 30 minut patrzenia jak się rusza, kopie, macha rączką ( w pewnym momencie podparło się nóżkami i ściankę i zrobiło "kroczki" tak że usiadło w macicy, wszystcy się śmialiśmy) ...pani maleństwo obmierzyła i ... na długość ok 16 cm...stópka 2 cm...widzieliśmy wszystkie paluszki...
maleństwo jest z wymiarów usg o dwa dni starsze niż wiek wg OM!!! i kto by pomyślał, że kiedyś było za małe!
słuchaliśmy serduszka- biło tak głośno,że ściany dudniły! pani obejrzała żoładeczek, nerki, zmierzyła jak szybko bije serce.
A potem spytała nas czy chcemy wiedzieć płeć i czy coś podejrzewamy. Odpowiedzieliśmy, że chcemy wiedzieć, ale nic nie podejrzewamy i jest nam wszystko jedno czy chłopczyk czy dziewczynka. A ona na to: a ja widzę dobrze co tu będzie...pokazała nam cos i wytłumaczyła co widzi, jakieś kropki , do mnie niewiele docierało przez emocje a potem nagle usłyszałam: een meisje! dziewczynka...
więc najprawdopodobniej dziewczynka...

pani powiedziała , że na jej oko w tym tygodniu najpóźniej za dwa poczuję ruchy, bo maleńka jest żwawa i spora już.

dostaliśmy 7 zdjęć

FLUIDKI



Sambra!!
ja też mieszkam w Holandii...przeszłam tu poronieni teraz znów jestem w ciąży...tak podejście całkiem inne...
łaaaapieee!!!

I gratulejszyn dziewczynki!!

Jakie ma imię?

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
Darusiu, jak będziesz robić następnym razem listę dopisz mi termin 15 grudzień
Ojej...to na gwiazdkę będziecie w trójeczkę !! Ale fajnie macie!


.........
Ja mam termin @ -> 30 kwietnia! Już za 3 dni!


........
Wiecie co...w niedzielę znowu miałam kryzys! i to taaki ostry że już dziś z samego rana chciałam iśc do lekarza po zwolnienie lekarskie..A potem szukać intensywnie "jakiejkolwiek" pracy albo rzucić ten H*** Staż. Już nikogo nie chciałam słuchać że mam być silna, nie dać się i inne tego typu bajery..Myslałam BYLE DALEJ od tego miejsca
Ale w tym tygodniu jest tyle pracy i moja mama jakoś mi przetłumaczyła bym jeszcze ten tydzień dociągneła a najwyżej od przyszłego tyg. bym wzieła zwolnienie lekarskie!


Wciąż myślę czy rzucić ten staż czy zebrać się w sobie, zacisnąć zęby i jakoś jakoś...tydzień po tygodniu ciągnać. Mimo niedzielnych depresji?

Już nie wiem co mam zrobić! Sytuacjie dodatkowo utrudnia fakt że mąż jest bez pracy! Teraz jeszcze na chorobowym ale w między czasie skończyła mu się umowa o prace.A przecież się przeprowadzamy za miesiąc ja ze stażu dostaje 670 zł , opłat we własnym M będę mieć 230! No..z zaokrągleniem 250zl ...Na życie (jedzonko) z tych moich marnych groszy -troszkę zostanie..No i mamy jeszcze oszczędności a ja mam dodatkowy zarobek..Daje korki..no i mój dziadek daje mi "kieszonkowe" 150zł ale...jakbym rzuciła od tak staż to braknie nam kasy...Wiec zabardzo nie mogę!
Jedynie zostaje poszukanie pracy!

I też dylemat-> rzucać się na jakąkolwiek (ekspedientka w sklepie odzieżowym) byleby była i bylebym dzięki niej mogła rzucić staż?
Czy nie łapać "byle czego" -Już nie wiem co robić!


Ale ciężko mi tam wytrzymać ! BARDZO ciężko!
__________________
03.02.2010 ZOSIA 18.04.2012 JAŚ




Edytowane przez Sweet_Jelly
Czas edycji: 2009-04-27 o 19:21
Sweet_Jelly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 19:19   #2867
ula 87
Zadomowienie
 
Avatar ula 87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 916
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

oj dziewczyny ale mam dziś dzień, latałam jak głupia cały dzień i załatwiałam różne sprawy, pózniej stres przed wizytą u gina i w końcu n ie dojechałam bo babsko wymusiło na mnie pierszeństwo i miałam kolizję samochodową
jechałam sobie a baba mi wyjechała z uliczki , nie zdąrzyłam wychamować bo to był moment i mam prawy błotnik , reflektor i zderzak skasowany a do tedo przestawiła mi drzwi bo nie moge otworzyć zadzwoniłam po męża przyjechał on zadzwonił na policję sie zapytać czy są potrzebni jak nie ma większych szkód a policjant powiedział że wystarczy oświadzenie , no to napisałam , pokserowałam wszystkie dokumenty potrzebne i teraz czekam na rzeczoznawce
miałam takie nerwy bo bardzo zależało mi na tej wizycie i musiałam przełożyć i mam przyjechać w poniedziałek i ... dupa jaś muszę czekać tydzień


Cytat:
Napisane przez roza26 Pokaż wiadomość
Przepraszam że Wam tak marudze ale jakoś smutno mi dziś i jeszcze żadna z Was nie odp wcześniej-wybaczcie ehh co za dzień dziwny mam dziś
kochana nie smutaj się , każda z nas na gorszy dzień , ja z całego serducha życzę ci 2 kreseczek
Cytat:
Napisane przez kobra913 Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny ja w sumie na chwilke bo dzis mam tragedie w pracy...ZAczely mi sie dni plodne wiec od 2 dni dzien w dzien mamy przytulankijakos chumorek mi nie dopisuje tylko glowa boli troszke........powiem wam jedno teraz nie myslimy zbytnio o tym ze "robimy" dzidziusia i odrazu w łóżku zrobilo sie przyjemniej i powiem nawet nie napinam sie tak bardzo.....wiec moze na lato uda mi sie wreszcie......A widze ze nie wszytscy maja dobry chumor
dzis od rana mialam nerwy okazala sie okropna rzecz az rece mi sie trzesa....
moj wojek zawsze byl niezalezny ale niestety powracam do tematu alkocholu pil...pil.....wreszcie okzalo sie ze ma krwiaka na mozgu i od tamtej porty jest na jedna strone sparalizowany niestetyh jest na lasce zony i doroslego syna...dzis rano stwierdzil ze ma dosc jak moja ciocia wyszla z domu postanowil sie powiesic!!!!!!!!!!!a le cos zapomniala i sie wrocila znalazla go juz sinego jak wisial na roze od ogrzewania teraz wyladowal na psychiatryku....mowie wam okropne a ja nawet nie wiem jak mam znim rozmawiac jak przyjade do niego
nie zazdroszcze sytuacji , wiem że rozmowa z samobójcą jest bardzo trudna , zarówno dla ciebie jak i dla niego
Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ale się zdenerwowałam...

Moi rodzice nie żyją zbyt dobrze ze sobą, tzn są małżeństwem, mieszkają razem, niby wszystko ok, ale ona sobie, on sobie, tu jakieś tajemnice, tu sprzeczki czy kłótnie, tata pije... No wiecie, po prostu w małżeństwie się nie układa. Moja siostra trzyma mocno z mamą, a ja jako że nie chce odtrącać żadnego z rodziców to normalnie rozmawiam i z mamą i z tatą...
Najgorsze jest to, że jak rozmawiam z mamą to ona psioczy na tatę, a jak rozmawiam z tatą to on psioczy na mamę...
Wielokrotnie już mówiłam im, że ich sprawy generalnie mnie nie interesują, ja mam swoje życie, oni swoje i generalnie jak sobie pościeli tak sobie śpią. Z mamą jest ok - ona już mi tak nie mówi, natomiast tata... Nie ma zajęcia to przychodzi do mnie pracy pogadać i siedzi i gada... Ja już mam tego dość, ale nie umiem powiedzieć tak dosadnie, że mam już ich dość... Mówiłam delikatnie, ale nie działa to.
I wyobraźcie sobie, że jestem teraz w pracy i nie mam tak, że siedzę z telefonem na widoku więc czasami nawet nie słyszę że ktoś dzwoni do mnie. I tata wydzwania do mnie chyba z 5 razy - ja ani razu nie słyszałam, a on do mnie z pretensją że ja nie chce z nim rozmawiać, że wolę rozmawiać z mamą niż z nim i takie bzdury... Jako że jestem w pracy to nawet nie mogłam mu nic głośniej powiedzieć, zeby go przekrzyczeć, a on się rozłączył...

Dziewczyny no normalnie jestem tak wściekła, że głowa mnie rozbolała a do tego i ze zdenerwowania i ze stresu odczuwam skurcze macicy... Już tak właśnie nie raz miałam, że odczuwam te skurcze... Wziełam kilka wdechów i trochę się uspokoiło...

nawet sobie nie wyobrażacie jak mi jest i smutno i źle, że między moimi rodzicami tak jest, i że między mną a nimi tak jest...

Musiałam się troszkę wyżalić, za dużo napłodziłam tego wszystkiego, ale efekt tego jest taki że ja mam ból głowy i stres o te skurcze macicy (przy wizycie u gina muszę o tym powiedzieć), tata na mnie obrażony, z mamą ok. A ja mam już dość...
widzę że dziś jakiś pechowy ten dzień
a moze powiesz tacie że będziesz z nim rozmawiać na wszystkie tematy ale temat " mama" ma omijać szerokim łukiem , jak chce z tobą utrzymywać dobre stosunki to ma nie najeżdzać na mame, moze pomoże a warto spróbować
Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
ja widzę że na naszym forum jest wiele osob które mają w najbliższej rodzinie alkoholików...między innymi ja....
kilka lat temu jak mieszkałam z rodzicami, to bywało że żyć mi się nie chciało i chciałam się zabić, tatę mam wspaniałego, i dla niego jednak warto żyć!
teraz jest trochę lepiej..moja mama się poprawiła, ale ma ciągi...
odkąd jednak mieszkam z mężem, on jest moją opoką, a ja jestem opoką taty..
mój stan psychiczny jest w o wiele lepszym stanie
Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
warto żyć,ja kiedyś iestety tez chciałam odejśc,ale trzeba żyć bo życie jest krótkie i piękne,tylko te koloży życia trzeba zobaczyć

ja też próbowałam sobie odebrać życie , niechętnie się do tego przyznaję ,teraz jednak sądzę że życie jest piękne i jest dla kogo żyć a jak uda mi się zafasolkować to powiem że życie jest cudne

Dra z tą tabelką masz racje
__________________
" Tylko niekiedy szczęście bywa darem , najczęściej trzeba o nie walczyć "
P.Coelho



Zuzia 27.01.2010
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73q3br6dgn.png

Zębole
http://s2.pierwszezabki.pl/036/036140970.png?5725
ula 87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 19:35   #2868
paulinaizabela
Zakorzenienie
 
Avatar paulinaizabela
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 6 934
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Ula dobrze ze Tobie sie nic nie stalo
no a nerwy rozumiem i teraz musisz tydzien czekac na wizyte

Patka Ula ma racje wytlumacz tacie ze mozecie rozmawiac o wszystkim tylko nie o mamie i powiedz ze przez te ich nagadywania Ty cierpisz na zdrowiu i w pracy niech Ci nie przeszkadza!!

ja juz w domku zaraz bede obiadek robic... tak tak obiadek bo my baaardzo pozno jemy ( u nas jest godzina wczesniej) ze wzgledu na prace ale juz bez kolacji wtedy...
kurcze cos sie dziwnie czuje tak troche slabo

milego wieczorku
__________________
Calineczka
paulinaizabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 19:43   #2869
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 060
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez Sweet_Jelly Pokaż wiadomość





Wiecie co...w niedzielę znowu miałam kryzys! i to taaki ostry że już dziś z samego rana chciałam iśc do lekarza po zwolnienie lekarskie..A potem szukać intensywnie "jakiejkolwiek" pracy albo rzucić ten H*** Staż. Już nikogo nie chciałam słuchać że mam być silna, nie dać się i inne tego typu bajery..Myslałam BYLE DALEJ od tego miejsca
Ale w tym tygodniu jest tyle pracy i moja mama jakoś mi przetłumaczyła bym jeszcze ten tydzień dociągneła a najwyżej od przyszłego tyg. bym wzieła zwolnienie lekarskie!


Wciąż myślę czy rzucić ten staż czy zebrać się w sobie, zacisnąć zęby i jakoś jakoś...tydzień po tygodniu ciągnać. Mimo niedzielnych depresji?

Już nie wiem co mam zrobić! Sytuacjie dodatkowo utrudnia fakt że mąż jest bez pracy! Teraz jeszcze na chorobowym ale w między czasie skończyła mu się umowa o prace.A przecież się przeprowadzamy za miesiąc ja ze stażu dostaje 670 zł , opłat we własnym M będę mieć 230! No..z zaokrągleniem 250zl ...Na życie (jedzonko) z tych moich marnych groszy -troszkę zostanie..No i mamy jeszcze oszczędności a ja mam dodatkowy zarobek..Daje korki..no i mój dziadek daje mi "kieszonkowe" 150zł ale...jakbym rzuciła od tak staż to braknie nam kasy...Wiec zabardzo nie mogę!
Jedynie zostaje poszukanie pracy!

I też dylemat-> rzucać się na jakąkolwiek (ekspedientka w sklepie odzieżowym) byleby była i bylebym dzięki niej mogła rzucić staż?
Czy nie łapać "byle czego" -Już nie wiem co robić!


Ale ciężko mi tam wytrzymać ! BARDZO ciężko!
musisz przemyśleć,ja byłam na stazu 5 miechów ,ale dotrwałam,ale jak ja sie cieszyłąm jak odchodziłam ,ze szok ale jak masz na oku jakąs prace to uciekaj stamtąd,ja tez chciałam zrezygnować,ale u mie brak ofert pracy i dlatego siedziałam...a pare groszy zawsze sie przydało...
wiesz ja bardzo bym chciała pracowac w swoim zawodzie,ale na dziś dzień kazda pracę bym przyjeła jakby była,ale niestety nie ma...
ale pamietaj,ze czasem tak bywa,że nieraz gorzej się trafi iż się było,ale i jest szansa,ze lepiej z tym nigdy nie wiadomo...

Cytat:
Napisane przez ula 87 Pokaż wiadomość
oj dziewczyny ale mam dziś dzień, latałam jak głupia cały dzień i załatwiałam różne sprawy, pózniej stres przed wizytą u gina i w końcu n ie dojechałam bo babsko wymusiło na mnie pierszeństwo i miałam kolizję samochodową
jechałam sobie a baba mi wyjechała z uliczki , nie zdąrzyłam wychamować bo to był moment i mam prawy błotnik , reflektor i zderzak skasowany a do tedo przestawiła mi drzwi bo nie moge otworzyć zadzwoniłam po męża przyjechał on zadzwonił na policję sie zapytać czy są potrzebni jak nie ma większych szkód a policjant powiedział że wystarczy oświadzenie , no to napisałam , pokserowałam wszystkie dokumenty potrzebne i teraz czekam na rzeczoznawce
miałam takie nerwy bo bardzo zależało mi na tej wizycie i musiałam przełożyć i mam przyjechać w poniedziałek i ... dupa jaś muszę czekać tydzień






ja też próbowałam sobie odebrać życie , niechętnie się do tego przyznaję ,teraz jednak sądzę że życie jest piękne i jest dla kogo żyć a jak uda mi się zafasolkować to powiem że życie jest cudne

Dra z tą tabelką masz racje
ah te baby niektór nie umieją jeździć,ale chłopy to samo,ano trzeba uważać na inym jak nie wiem,a ty wizyte straciąs,ale zobaczysz tydzień szybko zleci i pójdziesz

no ja nie raz też odbierałam sobie życie i widocznie po coś mam żyć i jednak tak,kochający facet i starania o dzidzie trzeba walczyć,ale ja chciałam najkrótsza drogę wybrać,ale nie warto było,ja pamiętam tez jak żyły sobie podcinałam,bo wtedy czułam się dobrze,długo z tym walczyłam,bo to jak nałóg,ale rzuciałam teraz się ciesze każdą chwilą
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...
dra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:07   #2870
edi25
Raczkowanie
 
Avatar edi25
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Częstocowa
Wiadomości: 169
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez Sweet_Jelly Pokaż wiadomość
Ale mi dosoliłaś !! I bardzo dobrze! Co się głupie baby wtrącają!


ŁAPIE FLUIDKA!!!


łaaaapieee!!!

I gratulejszyn dziewczynki!!

Jakie ma imię?


Ojej...to na gwiazdkę będziecie w trójeczkę !! Ale fajnie macie!


.........
Ja mam termin @ -> 30 kwietnia! Już za 3 dni!


........
Wiecie co...w niedzielę znowu miałam kryzys! i to taaki ostry że już dziś z samego rana chciałam iśc do lekarza po zwolnienie lekarskie..A potem szukać intensywnie "jakiejkolwiek" pracy albo rzucić ten H*** Staż. Już nikogo nie chciałam słuchać że mam być silna, nie dać się i inne tego typu bajery..Myslałam BYLE DALEJ od tego miejsca
Ale w tym tygodniu jest tyle pracy i moja mama jakoś mi przetłumaczyła bym jeszcze ten tydzień dociągneła a najwyżej od przyszłego tyg. bym wzieła zwolnienie lekarskie!


Wciąż myślę czy rzucić ten staż czy zebrać się w sobie, zacisnąć zęby i jakoś jakoś...tydzień po tygodniu ciągnać. Mimo niedzielnych depresji?

Już nie wiem co mam zrobić! Sytuacjie dodatkowo utrudnia fakt że mąż jest bez pracy! Teraz jeszcze na chorobowym ale w między czasie skończyła mu się umowa o prace.A przecież się przeprowadzamy za miesiąc ja ze stażu dostaje 670 zł , opłat we własnym M będę mieć 230! No..z zaokrągleniem 250zl ...Na życie (jedzonko) z tych moich marnych groszy -troszkę zostanie..No i mamy jeszcze oszczędności a ja mam dodatkowy zarobek..Daje korki..no i mój dziadek daje mi "kieszonkowe" 150zł ale...jakbym rzuciła od tak staż to braknie nam kasy...Wiec zabardzo nie mogę!
Jedynie zostaje poszukanie pracy!

I też dylemat-> rzucać się na jakąkolwiek (ekspedientka w sklepie odzieżowym) byleby była i bylebym dzięki niej mogła rzucić staż?
Czy nie łapać "byle czego" -Już nie wiem co robić!


Ale ciężko mi tam wytrzymać ! BARDZO ciężko!
ekspedientki w sklepach odzieżowych wcale nie mają tak żle moja kumpela zarabia 1700 i bardzo lubi swoją pracę bo jeżeli w pracy jest kijowa atmosfera to nie wiem jaka ona by nie była to i tak będzie do bani ja pracuję na produkcji bardzo się nacharuję ale z drugiej strony atmosfera i klimat jest ok

---------- Dopisano o 20:06 ---------- Poprzedni post napisano o 20:02 ----------

Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
musisz przemyśleć,ja byłam na stazu 5 miechów ,ale dotrwałam,ale jak ja sie cieszyłąm jak odchodziłam ,ze szok ale jak masz na oku jakąs prace to uciekaj stamtąd,ja tez chciałam zrezygnować,ale u mie brak ofert pracy i dlatego siedziałam...a pare groszy zawsze sie przydało...
wiesz ja bardzo bym chciała pracowac w swoim zawodzie,ale na dziś dzień kazda pracę bym przyjeła jakby była,ale niestety nie ma...
ale pamietaj,ze czasem tak bywa,że nieraz gorzej się trafi iż się było,ale i jest szansa,ze lepiej z tym nigdy nie wiadomo...


ah te baby niektór nie umieją jeździć,ale chłopy to samo,ano trzeba uważać na inym jak nie wiem,a ty wizyte straciąs,ale zobaczysz tydzień szybko zleci i pójdziesz

no ja nie raz też odbierałam sobie życie i widocznie po coś mam żyć i jednak tak,kochający facet i starania o dzidzie trzeba walczyć,ale ja chciałam najkrótsza drogę wybrać,ale nie warto było,ja pamiętam tez jak żyły sobie podcinałam,bo wtedy czułam się dobrze,długo z tym walczyłam,bo to jak nałóg,ale rzuciałam teraz się ciesze każdą chwilą
zobaczcie dziewczyny jak nas wiele łączy alkocholicy w rodzinach próby samobójcze wszystko z życia wzięte

---------- Dopisano o 20:07 ---------- Poprzedni post napisano o 20:06 ----------

Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
musisz przemyśleć,ja byłam na stazu 5 miechów ,ale dotrwałam,ale jak ja sie cieszyłąm jak odchodziłam ,ze szok ale jak masz na oku jakąs prace to uciekaj stamtąd,ja tez chciałam zrezygnować,ale u mie brak ofert pracy i dlatego siedziałam...a pare groszy zawsze sie przydało...
wiesz ja bardzo bym chciała pracowac w swoim zawodzie,ale na dziś dzień kazda pracę bym przyjeła jakby była,ale niestety nie ma...
ale pamietaj,ze czasem tak bywa,że nieraz gorzej się trafi iż się było,ale i jest szansa,ze lepiej z tym nigdy nie wiadomo...


ah te baby niektór nie umieją jeździć,ale chłopy to samo,ano trzeba uważać na inym jak nie wiem,a ty wizyte straciąs,ale zobaczysz tydzień szybko zleci i pójdziesz

no ja nie raz też odbierałam sobie życie i widocznie po coś mam żyć i jednak tak,kochający facet i starania o dzidzie trzeba walczyć,ale ja chciałam najkrótsza drogę wybrać,ale nie warto było,ja pamiętam tez jak żyły sobie podcinałam,bo wtedy czułam się dobrze,długo z tym walczyłam,bo to jak nałóg,ale rzuciałam teraz się ciesze każdą chwilą
zobaczcie dziewczyny jak nas wiele łączy alkocholicy w rodzinach próby samobójcze wszystko z życia wzięte
edi25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:16   #2871
Sweet_Jelly
Zakorzenienie
 
Avatar Sweet_Jelly
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: UK:)
Wiadomości: 3 684
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez edi25 Pokaż wiadomość
ekspedientki w sklepach odzieżowych wcale nie mają tak żle moja kumpela zarabia 1700 i bardzo lubi swoją pracę bo jeżeli w pracy jest kijowa atmosfera to nie wiem jaka ona by nie była to i tak będzie do bani ja pracuję na produkcji bardzo się nacharuję ale z drugiej strony atmosfera i klimat jest ok
Właśnie! U mnie atmosfera od 1 dnia była kijowa!
nawet dziś ostro było...
Poszło o to że niby za szybko wychodzę (po 9 godzinach)
I że nie zrobiłam swojego...a moim zdaniem zrobiłam co miałam!
I na mnie naburczały.. etc. etc..

Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
musisz przemyśleć,ja byłam na stazu 5 miechów ,ale dotrwałam,ale jak ja sie cieszyłąm jak odchodziłam ,ze szok ale jak masz na oku jakąs prace to uciekaj stamtąd,ja tez chciałam zrezygnować,ale u mie brak ofert pracy i dlatego siedziałam...a pare groszy zawsze sie przydało...
wiesz ja bardzo bym chciała pracowac w swoim zawodzie,ale na dziś dzień kazda pracę bym przyjeła jakby była,ale niestety nie ma...
ale pamietaj,ze czasem tak bywa,że nieraz gorzej się trafi iż się było,ale i jest szansa,ze lepiej z tym nigdy nie wiadomo...
ja mam staż przyznany na rok!! A dopiero 3 miesiąc dobiegł końca!
__________________
03.02.2010 ZOSIA 18.04.2012 JAŚ



Sweet_Jelly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:17   #2872
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
dziewczyny poradzcie mi,chciałam uporządkowac tablekę,bo nam będzie się wydłużała i wydłuzała,a połowe osób zrezygnowąło z forum czy warto je miec na liście?? chodzi mi o zafasolkowane,bo do staraczek sprawe jasno powiedziałam...
tylko już zafasolkowanymi mam problem,ja nikogo nie chce wykreslac,ale ostatnio szpiegowałam dziewczyny co maja chłopców czy dziewczynki,aby zmienic kolorek im i dużo dziewczyn już nie pisze nigdzie,ostatnia wypowiedz z grudnia,albo ze stycznia...
moja propozycja jest taka ta która się udziela marzec /kwiecień i na bieżaca jednym słowem,aby zostały,a te co nic,aby wykreślic,bo w koncu lista będzie długa długa zafasolkowanych...
co wy na to??
To jest bardzo dobry pomysł Ja już sama o tym myślałam nawet, ale nie chciałam proponować co by nie wyjść na zimną i samolubną hehehe Ja bym była nawet za tym, żeby na liście były tylko te, co zafasolkowały w danej części


Cytat:
Napisane przez Sweet_Jelly Pokaż wiadomość
Wiecie co...w niedzielę znowu miałam kryzys! i to taaki ostry że już dziś z samego rana chciałam iśc do lekarza po zwolnienie lekarskie..A potem szukać intensywnie "jakiejkolwiek" pracy albo rzucić ten H*** Staż. Już nikogo nie chciałam słuchać że mam być silna, nie dać się i inne tego typu bajery..Myslałam BYLE DALEJ od tego miejsca
Ale w tym tygodniu jest tyle pracy i moja mama jakoś mi przetłumaczyła bym jeszcze ten tydzień dociągneła a najwyżej od przyszłego tyg. bym wzieła zwolnienie lekarskie!


Wciąż myślę czy rzucić ten staż czy zebrać się w sobie, zacisnąć zęby i jakoś jakoś...tydzień po tygodniu ciągnać. Mimo niedzielnych depresji?

Już nie wiem co mam zrobić! Sytuacjie dodatkowo utrudnia fakt że mąż jest bez pracy! Teraz jeszcze na chorobowym ale w między czasie skończyła mu się umowa o prace.A przecież się przeprowadzamy za miesiąc ja ze stażu dostaje 670 zł , opłat we własnym M będę mieć 230! No..z zaokrągleniem 250zl ...Na życie (jedzonko) z tych moich marnych groszy -troszkę zostanie..No i mamy jeszcze oszczędności a ja mam dodatkowy zarobek..Daje korki..no i mój dziadek daje mi "kieszonkowe" 150zł ale...jakbym rzuciła od tak staż to braknie nam kasy...Wiec zabardzo nie mogę!
Jedynie zostaje poszukanie pracy!

I też dylemat-> rzucać się na jakąkolwiek (ekspedientka w sklepie odzieżowym) byleby była i bylebym dzięki niej mogła rzucić staż?
Czy nie łapać "byle czego" -Już nie wiem co robić!


Ale ciężko mi tam wytrzymać ! BARDZO ciężko!
Ja ci powiem tak - nawet w zwykłym sklepie jak będziesz ciuchy sprzedawała to: 1 - dostaniesz więcej kasy niż na stażu, 2 - będziesz miała mniej nerwów, 3 - jak będą fajniejsi ludzie to będziesz do pracy w podskokach lecieć No z tymi podskokami to przesadziłam, ale z fajnymi ludźmi lepiej się pracuje


Cytat:
Napisane przez ula 87 Pokaż wiadomość
oj dziewczyny ale mam dziś dzień, latałam jak głupia cały dzień i załatwiałam różne sprawy, pózniej stres przed wizytą u gina i w końcu n ie dojechałam bo babsko wymusiło na mnie pierszeństwo i miałam kolizję samochodową
jechałam sobie a baba mi wyjechała z uliczki , nie zdąrzyłam wychamować bo to był moment i mam prawy błotnik , reflektor i zderzak skasowany a do tedo przestawiła mi drzwi bo nie moge otworzyć zadzwoniłam po męża przyjechał on zadzwonił na policję sie zapytać czy są potrzebni jak nie ma większych szkód a policjant powiedział że wystarczy oświadzenie , no to napisałam , pokserowałam wszystkie dokumenty potrzebne i teraz czekam na rzeczoznawce
miałam takie nerwy bo bardzo zależało mi na tej wizycie i musiałam przełożyć i mam przyjechać w poniedziałek i ... dupa jaś muszę czekać tydzień
o kurcze, ale miałaś pecha... Mam nadzieję, że szybko uda się sprawę zamknąć


Cytat:
Napisane przez paulinaizabela Pokaż wiadomość
Patka Ula ma racje wytlumacz tacie ze mozecie rozmawiac o wszystkim tylko nie o mamie i powiedz ze przez te ich nagadywania Ty cierpisz na zdrowiu i w pracy niech Ci nie przeszkadza!!
Ja mu już nie raz mówiłam, ale wiecie, ciężko jest chyba zrozumieć chłopowi, który już jest po piwie... Można mówić tysiąc razy a on i tak za chwilę zapomni i znów zacznie gadać...
Teraz dzwonił już do mnie tyle razy, a ja widzę dopiero po fakcie że mam nieodebrane połączenie. Nieoddzwaniam do niego bo nie chcę słuchac jego bełkotu a przy okazji się denerwować. Ja mam mieć owulacje i spokojną miękką macicę a nie całą zszarganą nerwami.
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:27   #2873
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 060
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez Sweet_Jelly Pokaż wiadomość
Właśnie! U mnie atmosfera od 1 dnia była kijowa!
nawet dziś ostro było...
Poszło o to że niby za szybko wychodzę (po 9 godzinach)
I że nie zrobiłam swojego...a moim zdaniem zrobiłam co miałam!
I na mnie naburczały.. etc. etc..



ja mam staż przyznany na rok!! A dopiero 3 miesiąc dobiegł końca!
to szukaj pracy jak znajdziesz uciekaj stamtąd

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
To jest bardzo dobry pomysł Ja już sama o tym myślałam nawet, ale nie chciałam proponować co by nie wyjść na zimną i samolubną hehehe Ja bym była nawet za tym, żeby na liście były tylko te, co zafasolkowały w danej części







ja juz od dawna tez myślałama,le zastanawiałam sie pisac nie pisac,ale w koncu napisałam
w danej częsci uu jak ja się połapię,cały wątek przejrzeć eh ... pomyślę
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...
dra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:32   #2874
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
ja juz od dawna tez myślałama,le zastanawiałam sie pisac nie pisac,ale w koncu napisałam
w danej częsci uu jak ja się połapię,cały wątek przejrzeć eh ... pomyślę

Wystarczy tylko znaleźć pierwszą listę wklejoną w tej części i porównać która była ostatnia zafasolkowana i tyle
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:38   #2875
paulinaizabela
Zakorzenienie
 
Avatar paulinaizabela
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 6 934
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Ja mu już nie raz mówiłam, ale wiecie, ciężko jest chyba zrozumieć chłopowi, który już jest po piwie... Można mówić tysiąc razy a on i tak za chwilę zapomni i znów zacznie gadać...
Teraz dzwonił już do mnie tyle razy, a ja widzę dopiero po fakcie że mam nieodebrane połączenie. Nieoddzwaniam do niego bo nie chcę słuchac jego bełkotu a przy okazji się denerwować. Ja mam mieć owulacje i spokojną miękką macicę a nie całą zszarganą nerwami.
to tym bardziej powiedz mu stanowczo ze bedziesz tylko z nim rozmawiala jak bedzie trzezwy i nie na tematy zwiazane z mama i wogole ja bym byla na maksa wkurzona gdyby wydzwanial do mnie co chwila - wspolczuje
kurcze a moze lepiej narazie unikac kontaktu ?!
teraz potrzebny Ci spokoj do staranek
__________________
Calineczka
paulinaizabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:47   #2876
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 060
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Wystarczy tylko znaleźć pierwszą listę wklejoną w tej części i porównać która była ostatnia zafasolkowana i tyle
a no tak,a ja już chciałam za dużo wymyślec

---------- Dopisano o 20:47 ---------- Poprzedni post napisano o 20:43 ----------

NA PRÓBĘ WSTAWIAM NOWA LISTĘ JAK COŚ POWRÓCIMY DO STAREJ...
PROSZE O OPINIE TEJ MOŻE ZOSTAĆ CZY NIE??

Uwaga! W związku z szybkim rozwojem naszego wątku, a co za tym idzie z dużą liczbą postów, proszę o pisanie do mnie na priv wiadomości dotyczącej zmiany danych, rotacji na liście oraz chęci zapisania się na nasz wątek.

Pozdrawiam dra

Niech wiosenny dobry duszek zafasolkuje każdej brzuszek


Na liście mamy 32 staraczek:

KALWI23 - (Magda, 25 lat, Cieszyn) staranka zawieszone
Equita - (Maja, 29 lat, Austria) staranka zawieszone
kaaamila1 - (Kamila, 21 lat, Pomorskie) staranka zawieszone
basiawlg - (Basia, 25 lat, Rzeszów) staranka zawieszone
celka2000 - (Celina, 28 lat, Dolnośląskie) staranka zawieszone
ankamb - (Anka, 26 lat, Londyn) staranka zawieszone
Justine1988 - (Justyna, 21 lat,Koszalin) staranka zawieszone


brzoskwinia82 - (Ewa, 27 lat, ?) cykl 1, last @ 13.02
dominikaaK - (Dominika, 21 lat, Łódź) cykl 7, last @ 14.02
kees26 - (Karolina, 28 lat, Poznań) cykl 4, last @ 22.02
asienka240 - (Asia, 21 lat, ze Śląska) cykl 1, last @ 24.03
ewakol - (Ewa, 22 lata, Poznań) cykl 2, last @ 27.03
karolcia228 - (Karolina, 23 lata, Świnoujście) cykl 3, last @ 28.03
fleurdelacour - (Pola, 29 lat, UK) cykl 9, last @ 28.03
Pyziulka - (Martyna, 25 lat, Toruń) cykl 8 ,last @ 30.03
pomarnczka - (Gosia, 27 lat, Lubelskie) cykl 4, last @ 2.04
pacierb - (Marta, 25 lat, Wrocław) cykl 2, last @ 3.04
Sweet_Jelly - (Malwina, 22 lata, Kujawsko-pomorskie) cykl 5, last @ 3.04
edi25 - (Edyta, 25 lat, Częstochowa) cykl 4, last @ 3.04
roza26 - (Hania, 25 lat, Poznań) cykl 12, last @ 4.04
yolanda9 - (Jola, 27 lat, Pomorze) cykl 8, last @ 4.04
Koona - (Kinga, 27 lat, Warszawa) cykl 5, last @ 5.04
sarrita - ( Sara, 27 lat, Warszawa) cykl 2, last @ 1.04
paulinaizabela - (Paulina,25 lat, Irlandia) cykl 1, last @ 8.04
dra - (Daria, 22 lata, Wlkp.) cykl 12, last @ 9.04
Lisica1 - (Marta, 25 lat, Lubuskie) cykl 10, last @ 9.04
kobra913 - (Agnieszka, 23 lata, Szczecin) cykl 4, last @ 11.04
nina_k - ( Maria, 30 lat, Centrum) cykl 3, last @ 15.04
PatkaM84 - (Patrycja, 24 lata, Szczecin) cykl 1, last @ 15.04
edzia - (Edyta, 31 lat, Roma) cykl 7, last @ 16.04
DAnia - (Ania, 32 lata, Dolnośląskie) cykl 9, last @ 16.04
solarka - (...31 lat,Łuków ) cykl 3, last @ 16.04
malami82 - (Agnieszka,27 lat, Lubuskie) cykl 5, last @ 17.04
youyou - ( Ola, 27 lat ,Warszawa) cykl 2, last @ 17.04
magdulec - (Magda, 27 lat, Lubelskie) cykl 4, last @ 19.04
ula 87 - (Ula, 22 lata, Śląskie) cykl 7, last @ 19.04
achaia - ( ???, ??? , ??? ) cykl 1, last @ 19.04
Lenka1000 - (Lena, 31 lat) cykl 2, last @ 21.04
memka87 - (Magdalena, 21 lat, UK)cykl 5, last @ 22.04
gooha3 - (Gosia, 24 lata, Podkarpackie) cykl 5, last @ 24.04







Więc teraz serca mam dwa (II kreseczki)

Mamy 11 zafasolkowane:


miss.hot gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach (termin – 22 października 2009)
sorejna gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 23 października 2009)
Agusia_a9 gratulujemy! dwie kreseczki po 2 cyklach
flowerspower gratulujemy! dwie kreseczki po 3 cyklach (termin –11 listopada 2009)
gusiec gratulujemy! dwie kreseczki po 19 cyklach
smerfeta01 gratulujemy! dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 19 listopada 2009)
olka@@@
gratulujemy!dwie kreseczki po 1 cyklu
zuzanna12 gratulujemy!dwie kreseczki po 1 cyklu (termin – 20 listopada 2009)
aliisanka gratulujemy!dwie kreseczki po 8 cyklach ( termin na 15 grudnia 2009)
martaN23 gratulujemy!dwie kreseczki po 2 cyklach (termin 18 grudnia 2009)
Maria2008 gratulujemy!dwie kreseczki po 1 cyklu (termin 12 grudnia 2009)

Na liście występuje kolor biały:

dra - Aniołek[*]
PatkaM84- Aniołki dwa [*] [*]
Nika1980 - Aniołek [*]
agagmm23 - Aniołek [*]
gooha3 - Aniołek [*]
Malga19 - Aniołki dwa [*] [*]
celka2000 - Aniołek [*]
ankamb - Aniołek [*]
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...

Edytowane przez dra
Czas edycji: 2009-04-27 o 20:48
dra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 20:53   #2877
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Darusiu, super pomysł z tą tabelką

---------- Dopisano o 20:53 ---------- Poprzedni post napisano o 20:47 ----------

Nika, wypisała się z naszej listy zafasolkowanych?
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..


Edytowane przez aliisanka
Czas edycji: 2009-04-27 o 20:54
aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 21:11   #2878
ula 87
Zadomowienie
 
Avatar ula 87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 916
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Cytat:
Napisane przez dra Pokaż wiadomość
ah te baby niektór nie umieją jeździć,ale chłopy to samo,ano trzeba uważać na inym jak nie wiem,a ty wizyte straciąs,ale zobaczysz tydzień szybko zleci i pójdziesz

trzeba uważać , trzeba... tylko ja n ie miałam szans bo to było tak : jechał bus sporo mertów przedemną i on skręcał do uliczki i zaraz po skręcie stanoł a babka chciała z tej uliczki wyjechać ., tylko że nic nie widziała bo nie miała jak zobaczyć i on jej pomachał ręką ze wolne...
no i ruszyła i mi wyjechała ... no i bum ...nawet nie miałam jak zjechać na lewy pas bo auto jechało...ach brak słów

ja z tych nerwów jej powiedziałam że jest slepa i że myśli że ma auto widmo jak Cacper , które może przejeżdzać przez drugie auto ...no co w szoku byłam

Dra tabelka super tylko brakuje Nikusi i Katarzinki a one często nas odwiedzają
__________________
" Tylko niekiedy szczęście bywa darem , najczęściej trzeba o nie walczyć "
P.Coelho



Zuzia 27.01.2010
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73q3br6dgn.png

Zębole
http://s2.pierwszezabki.pl/036/036140970.png?5725
ula 87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 21:43   #2879
dra
Zakorzenienie
 
Avatar dra
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 10 060
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

mi też niektórych brakuje,wiecie chyba zostane przy tym,że przejrze każdą i jak się nie udziela wogóle to kasuje,a niech reszta zostanie bez zmian...
ja uciekam miłej nocki
__________________
Dwa serduszka na zawsze w pamięci[*] 25.09.07[*]17.06.14
Życie to nie bajka, każdy o tym wie. Bajkę można powtórzyć - życia niestety nie...
dra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-04-27, 21:58   #2880
Lenka1000
Rozeznanie
 
Avatar Lenka1000
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 831
Dot.: Planujemy zajść w ciążę w 2009 roku część V

Dziękuję Wam za wsparcie i zrozumienie Na ogół jestem twarda ale czasem oblatuje mnie strach o przyszłość ...
Lenka1000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.