Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki... - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-01-26, 18:59   #31
Agatka_90
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 908
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

lafigue - mówiąc o trollu przypomniałaś mi coś W lato szukałam bucików, na wystawie zobaczyłam fajne butki i weszłam przymierzyć. Ekspedientka była bardzo miła, chociaż na początku odstraszyła mnie tym, o czym mówiły dziewczyny: ostra solarka i różowe tipsy W sumie nie ocenia się książki po okładce, więc nie zwracałam na to uwagi. Dziewczyna nie należała do szczupłych ładnie mówiąc Zchyliła się po pudełko z butkami w moim rozmiarze i nagle Całemu światu pokazała swoje rozciągnięte, ogromne, sprane stringi! Przymierzyłam buciki i wyszłam ze sklepu powstrzymując się od śmiechu Bueheheh, sama się zdziwiłam, że tyle wytrzymałam
Agatka_90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 19:13   #32
megi b
Wtajemniczenie
 
Avatar megi b
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 2 703
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Dore spoko pomysł
__________________
Pomóżmy Maciusiowi!



Amelka 23.06.2009

Lilianka 19.07.2014



megi b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 19:31   #33
Marilyn
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 2 418
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez megi b
Kiedyś w "firmowej" perfumerii chciałam kupić mojemu TŻ jakiś męski zestaw kosmetyków na urodziny i zanim się coś odezwałam pani powiedziała że oni nie mają tanich więc stwierdziłam że jednak zobaczę te drogie i na złość tej....pani kupiłam najdroższe:p


PS to nic, że przez miesiąc byłam spłukana
Dałaś się złapać na najprostszą manipulację... One doskonale wiedzą, że klient, który poczuje się "gorszy" jeśli nie jest na to odporny albo ma niską samoocenę kupi coś nawet coś na co go nie stać, byle tylko udowodnić, że jest inaczej...
Gdy byłam nastolatką też zdarzyło mi się źle czuć w sklepie z wypindrzonymi ekspedientkami... Dziś mi takich laluń jest po prostu żal.
Dlatego polecam nie przejmować się ekspedientkami. Miłe traktować miło a mniej miłe olewać. Nie kupuję żadnej rzeczy po to, żeby blondynie lub czarnuli pokazać, że mnie stać...
Marilyn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 19:41   #34
CzarnyElf
Zakorzenienie
 
Avatar CzarnyElf
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: USA
Wiadomości: 10 817
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Jak czytam niektore wypowiedzi to nie moge uwierzyc ze sie tak sprzedawczynie zachowuja.Tak jak by laske robily-ale przeciez od ich zachowania wiele zalezy czy klient wroci z powrotem czy nie.Ja mieszkam za granica i tutaj jest inaczej-chociaz zdarza sie pytanie-w czym pomoc ale nie jest to nachalne.

No i fakt nie oceniaja tu po wygladzie-ja czesto chodze na zakupy bez makijazu ubrana w jeansy buty sportowe(tak sie najczesciej ubieram) -no wygladam normalnie-nikt tu nie ocenia-ludzie wchodza w dresach albo w rozciagnietych podkoszulkach do sklepu -do restauracjii i tak samo przy kazdym sie staraja sprzedawczynie.

No i mozna oddac wszytko bez powodu

Kiedys widzialam faceta w restauracjii-nieogolony-zaniedbany w sfatygowanej koszuli-wygladal jakby dopiero skonczyl pracowac na jakiejs famie-kelnerka skakala kolo niego i traktowala normalnie.Wyglad nie ma znaczenia w tym przypadku.



Niedlugo lece do Polski ciekawe jak mnie potraktuja-az sie bojeStylu nie zamierzam zmieniac na elegancki
CzarnyElf jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 21:25   #35
Sonata_ona
Rozeznanie
 
Avatar Sonata_ona
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Jamnicza Stolica ;)
Wiadomości: 690
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

jeszcze spotkalam sie z czyms takim ze jak pytaja o cos czy nei pomoc no i si eptam czy jest to czy to albo w ogole to ona ze zdziwieniem i obrazonym glosem ze one o czyms takim nei slyszaly itp a nei mozna po prostu powiedziec z usmiechem ze o takim czyms nei slyszala...?
albo jak ja nie wiem o co chodzi w danym kosmetyku itp to one (niektore) mowia tonem takim ze ja jestem nei ukiem i nei wiem do czego to znaczy to zamiast ladeni eytlumaczyc o co w danej rzeczy chodzi to mowi jednym zdaniem i patrzy sie jak na idiota ktory zycia nei zna...


poza tym to sama nie umiem kupowac rzeczy jak jestem z mama to jakos mi to nei przeszkadza ale jak jestem sama to sie pesze wszystko wydaje mi sie ze wzrok jest skierowany na mnie i w ogole szybko ogladam albo udaje i wychodze...;( i pyt czy ktos tez tak ma ?
__________________
''...kimkolwiek jesteś, cokolwiek robisz, jeśli naprawdę z całych sił czegoś pragniesz, znaczy to że owo pragnienie zrodziło się w duszy wszechświata, a spełnienie tego pragnienia to Twoja misja na Ziemi...''

''Największe szczęscie w świecie na końskim leży grzbiecie''
Sonata_ona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-26, 21:35   #36
Gizmiatko
Zakorzenienie
 
Avatar Gizmiatko
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Śląsk :o)
Wiadomości: 4 303
GG do Gizmiatko
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

No kurcze !! brawo dla załozycielki watku !!
ja takze ostanio omijam takie sklepy szrokim lukiem!
wchodząc do takich sklepow ekspedientki traktuja mnie jak jakiegos smiecia jak wchodze do sklepu to mierza mnie od stop do głów!
Co chwile labo ktoras sie o mnie ociera,albo co chwile sie pyta czy w cyzm pomoc, daje mi ubrania rozmiarowo wieksze od moich rzeczywstych, koszmar !!
juz owle isc na targ sobie kupic i byc traktowanym tak samo jak inni lub sobie cos uszyc !!
Dlaczego jest tak, ze jelsi ktos wchodzi ladnie ubranym umalowanym to od razu czlowieka inaczej traktuja,niz osobe kotra wlazla w stare wytarte spodnie trampki t-shirt i z byle jak upietymi włosami ??
Gizmiatko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-27, 15:19   #37
Sonata_ona
Rozeznanie
 
Avatar Sonata_ona
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Jamnicza Stolica ;)
Wiadomości: 690
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

bo taka jest polska rzeczywistość ...
__________________
''...kimkolwiek jesteś, cokolwiek robisz, jeśli naprawdę z całych sił czegoś pragniesz, znaczy to że owo pragnienie zrodziło się w duszy wszechświata, a spełnienie tego pragnienia to Twoja misja na Ziemi...''

''Największe szczęscie w świecie na końskim leży grzbiecie''
Sonata_ona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-27, 16:22   #38
jenn
Rozeznanie
 
Avatar jenn
 
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Wyspy Bergamuta
Wiadomości: 656
GG do jenn
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez Sonata_ona
bo taka jest polska rzeczywistość ...
Wlasnie czytam z wywalonymi galami, juz troche najwyrazniej odwyklam od tej polskiej kultury zakupow, tak jak wyzej napisal Czarny Elf, za granica jest zupelnie inaczej, sprzedawczynie sa zawsze mile, nikt sie nie gapi ostentacyjnie, nie komantuje, klientow traktuje sie z szacunkiem nawet jesli oddaje rzeczy bez podania powodu.
Mam nadzieje, ze w Polsce kiedys tez tak bedzie!!!! Przypomina mi sie teraz, ze jak bylam wyszczekana nastolatka to kilka razy zostalam wyrzucona ze sklepu po tym jak zwrocilam ekspedientce uwage, ze moglaby byc milsza.
Tak samo jest zreszta w restauracjach, odwalone, wysmazone na solarce niczym stek na patleni, nadete kelnerki w krotkich spodniczkach, przynajmniej ja sie wiele razy z tym spotkalam.
A pamietacie watek tej dziewczyny, ktora chamsko potraktowal ochroniarz z Sephory, ona doniosla na niego do kierownictwa sklepu i misiek zostal zwolniony na miejscu? Moze to jest jakis sposob na to sklepowe buractwo?
__________________
Never give up. Under any circumstances, never give up.
jenn jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-27, 16:31   #39
czekoladka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: moje miasto;P
Wiadomości: 1 059
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

A mnie wnerwiają takie dwie babki u mnie w mieście, sprzedające warzywa i owoce (stragany). Zawsze , jak ide z mamą, to mama kupuje tam jabłka, a te baby gapia sie na mnie spod byka. jakos dziwnie, po czym (po zapakowaniu jabłek) daja mi do reki reklamówkę i patrzą wymownei , ze to córeczka nieśc powinna a nie mama (kurde, jakbym tego nie wiedziala ).

Następnie: wkurza mnie jedna babka na targu, sprzedająca bielizne. Po pierwsze, mówi do mnie na "ty" (dodam, ze jestem z mamą zawsze), traktuje mnie jak gówniarę, kiedy ja np. doradzam mamie co do wyboru stanika (bo przecież ja lepiej znam mamę niż ona i wiem, co jej przypasuje a co nie, a poza tym mama pyta mnie o radę a nie ją ), gada , że nie mam racji, bo lepsze byloby to czy tamto (Mama jest wtedy podkurzona ostro na ta babe). Przy tym cały czas mi mówi per TY, dałam jej kilka szans, ale ani razu sie nie zreflektowała, taka "yntelygentna" jest (a odstawiona jak lala, pomalowana masakrycznie, wciska towar strrrrrrrasznie) Teraz sobie obiecalam, że jak tam pojde, to koniec jej szans, jak mi powie na
" TY " to też jej odwalę np. " Nie sądzę, ze masz rację , bo to i to byloby lepsze". hehehehe, czarno dla niej widzę. W ogóle dla mnie to szczyt bezczelności mówić komuś na "ty" , nie będąc pewnym jego wieku (no bo nigdy nie mozna byc pewnym, chyba, ze widać, że ktoś jest dzieckiem), a jesli takie cos ma miejsce na targu czy w sklepie, gdzie powinno dbać sie o klienta z racji wystepowania dużej konkurencji, to już w ogole szczyt wszystkiego

W firmowych sklepach nigdy nie spotkalam sie z niemiłą obsługą, ale fakt - troszke irytuje mnie wieczne pytanie : "w czym moge pomoc??" - przeciez jak bede chciala pomocy, to zapytam... Ale dobra, niech im będzie, nie czepiam się.

Supermarkety też mnie wpieniają a zwlaszcza kasjerki. Kasjerki patrzą czy czegos sie nie wynosi, sa nawet gorsze od ochrony. A już najbardziej mnie wkur..., jak kasjerka każe mi iść po towar, który ma kod, bo ten, ktory ja wzięłam , kodu nie ma... Oczywiście ja nie ide, tylko mówie : "a co mnie to interesuje, ze nie ma kodu. Nie ja tu pracuję." Już tak zrobiłam nie raz i kasjereczka musiala biegać za towarem z kodem a ja sobie ładnie czekalam.

A tak poza tym, to naprawdę w wiekszości spotykam się z super obsługą, jednak ingdy nie słucham, jak doradza mi ekdpedientka, bo wiadomo, o co jej chodzi.
__________________
DLA NAS NAJWAŻNIEJSZE SĄ PSY
Dla jednych ważne są wieloryby,
dla innych drzewa, a dla nas Psy.
Te duże i te małe. Obronne i bezbronne.
Rasowe i kundelki.
Dla nas ważne są psie drzwiczki,
psie smutki i psie marzenia.
czekoladka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-27, 22:14   #40
olutek
Raczkowanie
 
Avatar olutek
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: okolice Łodzi
Wiadomości: 128
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Oj ja sie troszke powyzywam teraz bo humorek dzisiaj u mnie nienajlepszy. Jak tak czytam ten watek to odrazu przypomniala mi sie sytuacja w orsayu. Bylam z mama i chcialysmy kupic sweter. Najpierw sledzila nas przez ok.20min. "pani" sprzedawczyni, strasza odemnie moze jakies 3 lata (typ laleczki ),nastepnie po wyjsciu z przymiezalni mama chciala odwiesic wlozyc sweter na wieszak i odwiesic. I wtedy przezylysmy szok. Ta baba, (ktora w dalszym ciagu nas sledzila) zaczela drzec sie na moja mame, ze jak ona to wiesza! niech ona(mama) lepiej jej to da!ze nie potrafi tego zrobic! Wtedy w nas sie zagotowalo, a mama podobnym tonem powiedziala: "moze wiecej szacunku gowniaro!" Laleczka zrobila sie czerwona i uciekla na zaplecze
Natomiast w housie nie mozna nic spokojnie poogladac bo odrazu rzucaja sie pomocnicy, ktorzy wiedza lepiej ode mnie czego potrzebuje. Jesli powiem jednemu, ze tylko ogladam pojawia sie nastepny i kolejny, az w koncu czujac sie osaczona uciekam ze sklepu
Kolejny sklep tally weijl, w ktorym trzeba pokazac sie calemu swiatu jak sie wyglada, gdyz przebieralnie sa zbyt male zeby mozna bylo sie przejzec, a lustro jest tylko na drzwiach od zewnatrz. No i wtedy znowu rzy=ucaja sie panie, ktore twierdza,ze we wszystkim wygladam zjawiskowo(nie wazne czy za duze czy za male), ale najlepiej w tym co akurat nie jest po przecenieAczkolwiek te panie tam akurat sa zawsze mile i umiechniete, wiec nie moge narzekac.
Ach!! zapomnialabym Pretty Girl - sklep, w ktorym pracuja "najmadrzejsze", "najfajniejsze",najbardzi ej znudzone, najbardziej opalone i najbardziej niemile baby na swiecie!!
Moglabym tak jeszcze dlugo, ale nic tym nie zmienie niestety
olutek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-27, 23:15   #41
AaniaA
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 8 500
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez czekoladka
Supermarkety też mnie wpieniają a zwlaszcza kasjerki. Kasjerki patrzą czy czegos sie nie wynosi, sa nawet gorsze od ochrony. A już najbardziej mnie wkur..., jak kasjerka każe mi iść po towar, który ma kod, bo ten, ktory ja wzięłam , kodu nie ma... Oczywiście ja nie ide, tylko mówie : "a co mnie to interesuje, ze nie ma kodu. Nie ja tu pracuję." Już tak zrobiłam nie raz i kasjereczka musiala biegać za towarem z kodem a ja sobie ładnie czekalam.
a ja mam sposob na nieuprzejme kasjerki w supermarketach. w wiekszosci przypadkow to one mowia 'dzien dobry' jak do nich podchodze (tak im kaze szefostwo ), ale nie zawsze. wzielam sie na sposob i teraz jak taka naburmuszona kobieta nie powie 'dzien dobry' to ja mowie. mowie wam dziewczyny, jaka pani kasjerka potem jest uprzejma .

a co do tego, ze ekspedientki sa niemile, bo np. pracuja po 12 godzin... nic mnie to nie obchodzi, to one wybraly taka prace i nie jest wazne jak sie czuja, po prostu maja byc uprzejme i juz. nie tylko one ciezko pracuja. nie pasuje, to wyjazd. na ich miesce sa inne soby. ja tez pracuje i tez potrafie byc naprawde zmeczona, ale wtedy to nie wkurzam wszystkich dookola. to jest po prostu przykre. przeciez to my - klienci jestesmy ich chlebodawcami. w ogole w polakach widze duzo nienawsci, nietolerancji, nieuprzejmosci.
AaniaA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-28, 01:45   #42
BornToRoll
Raczkowanie
 
Avatar BornToRoll
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 52
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

raz jak byłam w Sephorze, gwałtownie przykucnęłam, żeby zobaczyć krem, który leżał na najniższej półce, a ochroniarz wtedy szybko przybiegł i stanął koło mnie :| i się patrzył co robię ... albo (również w sephorze) ochroniarz cały czas za mną łaził i patrzył mi się na ręce... masakra miałam również nieprzyjemną sytuację (tym razem znowu zawinił ochroniarz) w New Yorkerze. Pani nie odklipsowała stringów i przy wyjściu zaczęłam "pikać". Pan ochroniarz potraktował mnie jak złodziejke i beznadziejnie sie zachowywał :/ aha, ostatnio jak byłam z moją koleżanką w Diverse, moja kumpelka przymierzyła chyba z 5 bluzek, ale na żadną się nie zdecydowała, a ekspedientka na to: ***** :/ potem zaczęła ją przepraszać, że "tak jakoś jej się wymsknęło" ... yyy :| pożałowania godne !!
BornToRoll jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-28, 11:52   #43
mloda71
Zadomowienie
 
Avatar mloda71
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Aachen (DE)
Wiadomości: 1 473
GG do mloda71
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez CzarnyElf
Jak czytam niektore wypowiedzi to nie moge uwierzyc ze sie tak sprzedawczynie zachowuja.Tak jak by laske robily-ale przeciez od ich zachowania wiele zalezy czy klient wroci z powrotem czy nie.Ja mieszkam za granica i tutaj jest inaczej-chociaz zdarza sie pytanie-w czym pomoc ale nie jest to nachalne.
Tak szczerze mowiac, to one maja gdzies czy klientka wroci czy nie, poniewaz to nie jest ich sklep, nie ich interes. One misiecznie maja za swoje zaplacone, a czy my tam wrocimy to one maja to w...

Cytat:
Napisane przez CzarnyElf
No i fakt nie oceniaja tu po wygladzie-ja czesto chodze na zakupy bez makijazu ubrana w jeansy buty sportowe(tak sie najczesciej ubieram) -no wygladam normalnie-nikt tu nie ocenia-ludzie wchodza w dresach albo w rozciagnietych podkoszulkach do sklepu -do restauracjii i tak samo przy kazdym sie staraja sprzedawczynie.

No i mozna oddac wszytko bez powodu
U nas jest tak samo-na szczescie

Cytat:
Napisane przez CzarnyElf
Kiedys widzialam faceta w restauracjii-nieogolony-zaniedbany w sfatygowanej koszuli-wygladal jakby dopiero skonczyl pracowac na jakiejs famie-kelnerka skakala kolo niego i traktowala normalnie.Wyglad nie ma znaczenia w tym przypadku.
...a dlaczego biegala kolo takiego klienta z umiechem na twarzy?
Poniewaz wie za co sie tak usmiecha (wyplata)



Cytat:
Napisane przez CzarnyElf
Niedlugo lece do Polski ciekawe jak mnie potraktuja-az sie bojeStylu nie zamierzam zmieniac na elegancki
Rzeczywiscie, zdarza sie ze niektore zachowania ekspedientek jest nie do przyjecia, ale nie jest to regola.
Moja metoda na takie panie- usmiech na twarzy, ignorowac takie zachowanie, a w wiekszosci przeypadkow stosunek tych ekspedientek do mnie zmienia sie automatycznie, pozytywnie oczywiscie.
Zycze przyjemnych zakupow w polsce
__________________
" Pojawiam sie... i znikam i znikam i znikam..."




mloda71 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-28, 13:21   #44
Audacieux
Wtajemniczenie
 
Avatar Audacieux
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łysa Góra!
Wiadomości: 2 265
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

ja przez to straciłam zupełnie ochtę na zakupy w Polsce.
Ekspedientki patrzą na potencjalnego klienta jak na złodzieja!
Zdecydowanie bardziej wolę niemieckie sklepy, gdzie np. Orsay ma 2 piętra, nikt za Tobą nie chodzi i nikt nie oferuje ci swojej 'pomocy'.
Chodzisz sobie z górą ciuchów i nikt nie pyta 'czy w czymś pomoc'..
Niecierpię tych polskich sklepów bo czuję się tam jak zdodziej !
__________________

Audacieux jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-28, 13:28   #45
Audacieux
Wtajemniczenie
 
Avatar Audacieux
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łysa Góra!
Wiadomości: 2 265
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

A pamiętacie film Pretty Women?
Tam Julia została źle potraktowana w sklepie, po jamkimś czasie wróciła z górą zakupów z innego po kazać, że ją na nie stać.
Bo nie ważne jak się wygląda i w co jest się ubranym, po to są te ekspedientki żeby sprzedawać, a nie łazić, komentować zwracać uwagę i rewidować wzrokiem.
Żałosne
__________________

Audacieux jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-28, 13:38   #46
allicjaa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 052
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Cytat:
Napisane przez megi b
Kiedyś w "firmowej" perfumerii chciałam kupić mojemu TŻ jakiś męski zestaw kosmetyków na urodziny i zanim się coś odezwałam pani powiedziała że oni nie mają tanich więc stwierdziłam że jednak zobaczę te drogie i na złość tej....pani kupiłam najdroższe:p


PS to nic, że przez miesiąc byłam spłukana
Hehe, to tak jak ja ostatnio, z tym, że szukałam samoopalacza i perfum Byłam ze 2 razy w "firmowej" perfumerii, raz zapytać o perfumy, a drugi raz o samoopalacz, potem poszłam do GC, Pani niby była mną zainteresowana, ale wiadomo pojawiła się jakaś 30-tka i już "ja za momencik wrócę", chciałam już kupić, ale podziękowałam i wróciłam do tamtej perfumerii (ceny te same, ale obsługa milsza ) obkupiłam się po pachy, wydając ostatnie pieniądze Ale dostałam nawet taką "kartę", na którą wpisuje się moje zakupy w sieci tej perfumerii i przy 8 zakupie, mogę wybrać sobie produkt o wartości 7% całej sumy jaką wydałam podczas 8 wcześniejszych zakupów Teraz już tylko tam będę kupować, Panie potraktowały mnie, że tak powiem odpowiednio i zyskały klientkę Nie jakąś tam super, ale zawsze jakąś Teraz szykuję się do kupna pudru Lancome zachwalanego przez Wizażanki i na pewno tam go kupię
allicjaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2006-01-28, 13:47   #47
_Brzoskwinka_
Zakorzenienie
 
Avatar _Brzoskwinka_
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 3 461
Dot.: Firmowe sklepy z ciuchami a traktownie klientki...

Mnie najbardziej denerwują ekspedientki,które na każdeo,wchodzącego do sklepu klienta patrzą jak na najgorszego złodzieja,który zaraz miałby coś ukraść .
_Brzoskwinka_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:56.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.