Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III - Strona 105 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-08-03, 09:32   #3121
Fasoleczk4
Rozeznanie
 
Avatar Fasoleczk4
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Chełm
Wiadomości: 706
GG do Fasoleczk4 Send a message via Skype™ to Fasoleczk4
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Teraz 8 miesiąc to niech dzidzia w brzusiu poczeka
A od września może powoli się szykować do wyjścia, nie mam nic przeciwko jak urodzi się dwa tygodnie wcześniej
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ...

111 dni bez słodyczy
111 dni bez fastfoodów
111 dni systematycznych ćwiczeń
111 dni wytrwałej diety
111 dni i będzie OKEJ
Fasoleczk4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 09:37   #3122
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Witajcie

ależ mieliśmy miły relaksujący weekend.
W piątek obejrzeliśmy pokaz sztucznych ogni i poszliśmy na wesołe miasteczko, z okzaji obchodów tygodnia miasta.

W sobotę dokonaliśmy kolejnych zakupów dla maleńkiej : mamy kołyskę !!!!! i jeszcze materacyk do łóżeczka, ochraniacze na matercyk, pościel do kołyski, śpiworki do spania...już coraz mniej do kupienia potem pracowaliśmy w ogródeczku i zrobiliśmy grilla, a niedziele- peeeełne lenistwo


Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Kocham imię Lena i nawet pomimo popularności tego imienia w Polsce gdyby była dziewczynka nie wahałabym się ani minuty
chyba gdyby nie mój sen to bym się zastanawiała , ale dwykrotnie śniłam o mojej córci i dwukrotnie we śnie tak miałą na imię ( a tego imienia nie było w naszych typach...dziwne co?)
ale tutaj będzie jedyną Lenką, więc Polską się nie przejmuje , będziemy tam na wakacje tylko.

Cytat:
Napisane przez Tequillla Pokaż wiadomość
maluśkie:
ŚLICZNE!!!!!!!!!!!

Cytat:
Napisane przez nimitz Pokaż wiadomość

A ja mam od paru dni dola jak stad do Chin Pare dni temu dowiedzialam sie ze wlasciciele mieszkania ktore wynajmuja bede jeszcze przed zima robic remont dachu (mieszkam na poddaszu) i ze najlepiej by bylo gdybysmy sie wyniesli. A ze zostajemy w niemczech tylko do konca roku czeka mnie szukanie mieszkania na jakies 3 miesiace i przeprowadzka przed samym porodem, bo pewnie za szybko mieszkania na taki krotki okres czasu nie znajdziemy. Do przeprowadzki musimy sie wstrzymac z wszelkimi zakupami dla dziecka, bo nie ma sensu wozic wszystkiego w te i z powrotem, a ja juz tak chcialm wszystko skompletowac Ciekawe jak pozniej z tym wszystkim zdazymy Wszystkiego mi sie juz odechcialo....

To sobie od rana ponarzekalam...sorki
ojej kochana, ale splot niesprzyjających czynników! kurcze, dacie jakoś radę na pewno! trzymam kciuki!!!!!!

Cytat:
Napisane przez sorejna Pokaż wiadomość
Jutro śmigamy na 2 tyg. nad morze, będę tu zaglądać, bo na bezprzewodowym lece, więc nie będę musiała Was nadrabiać
Miłego weekendu
miłych wakacji!!!!!!!!!!!!!

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
Chciałam Was przeprosić, że wogóle się nie odzywam, ale po moim powrocie z wakacji nie potrafię się tutaj odnaleść
Pinky....co się dzieje, słonko?

Cytat:
Napisane przez Tequillla Pokaż wiadomość

Ale czemu? Zobacz, specjalnie dla Ciebie mniej piszemy
kurcze a ja myślałam, że dla mnie , żebym w poniedziałek nie musiała 2 godziny nadrabiać.....

Cytat:
Napisane przez precious_81 Pokaż wiadomość
No i mamy wózeczek w domciu
Ale radocha jak w domu się nim bawiliśmy. A najśmieszniej było w sklepie bo była jeszcze jedna para i oni też nie do końca zdecydowani, więc spędziliśmy tam sympatyczne pół godziny na debatowanie, porównywanie itp. Na szczęście sprzedawczyni była bardzo cierpliwa i nawet z nami żartowała.
hurra! super!

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Dobra, znikam (i tak chyba ja jedna wizażuję). Wychodzimy na spotkanie ze znajomymi. Ciekawe, z czym "mądrym" wyskoczy nasza koleżanka? (ostatnio to było, że będę najstarsza na porodówce oraz że wózek kupuje się pod płeć dziecka )
yyyyyyyyyyyyyyyyyy wow...fajna koleżanka , nie ma co....

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
nie chodzi o nadrabianie, ale pierwszy raz nie wiem co pisać
i nie mogę się wdrążyć w tematy
słonko, to napisz nam jak się czujesz czy dzidzia mocno kopie i nie martw się, że się nie możesz wkręcić, ja też tak często mam, głónie z tego powodu, że tu gdzie mieszkam wszystko jest inaczej i 80% rzeczy, które piszą dziewczyny wogóle mnie nie dotyczy , albo mi się nie przyda - albo to tylko moje odczucie. nieraz popadam w panikę od tych dyskusji , że coś źle przygotowałam, potem pytam na holenderskiej szkole rodzenia o coś( na przykład o rodzaj materaca z gryki kokosu czy czegoś tam jeszcze) i pani prowadząca patrzy się na mnie dziwnie, ale zawsze to razem raźniej
powolutku i się wkręcisz powakacyjnie
tylko nas odwiedzaj, bo bardzo cię brakuje!

Cytat:
Napisane przez bea83 Pokaż wiadomość
Witam serdecznie U mnie jak narazie bez zmian - na dworze mamy lato a malenstwo ciagle kopie, rozciaga sie i tanczy po brzuchu Ciekawa jestem ile juz wazy, bo USG bede miala po powrocie do kraju we wrzesniu

A przyznac sie ktora chce zdobyc zloty medal i na pierwszy rzut na porodowce sie znalesc bo zazwyczaj na kazdym watku znajduje sie mamusia, ktora nieplanowanie miesiac czy nawet 2 wczesniej urodzi Ja w kazdym badz razie czekam do pazdziernika
witaj Bea, jak się masz!!!! ?

ja nie chcę złotego medalu, dzięki hihihihihi
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg weekend 054.jpg (138,8 KB, 34 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg weekend 049.jpg (140,8 KB, 28 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg weekend 051.jpg (138,5 KB, 30 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg weekend 047.jpg (142,4 KB, 26 załadowań)
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 09:58   #3123
joannah
Rozeznanie
 
Avatar joannah
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 700
GG do joannah
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

cześć wam

ja miałam dzis myć okna ale pada deszcz

ja chciałabym urodzic w we wrześniu nie wcześniej

wczoraj bylismy w ikeii i kupiłam dla maleństwa ręczniczek http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10132255
zabawke do powieszenia http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40094695
i lampke http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10074646
joannah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:01   #3124
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

witam Was Kochane!
strasznie za Wami tęskniłam!
u mnie dziś lepiej, mam nadzieję że wszystkie złe choróbska odejdą już!
ten tydzień mąż kazał mi siedzieć w domu, nie wychodzić nigdzie samej, nie gotować, odpoczywać
zanudzę się chyba
czytam o Waszych wyprawkach, ja jeszcze nic nie mam, prócz paru ciuszków, poza tym resztę ciuszków dostanę od męża siostry tak więc pozostanie kupić mi wszystko, oprócz ciuszków
za dwa tygodnie wyjeżdzamy z mężem na wczasy i nie będzie Nas przez 2 tygodnie, już doczekać się nie mogę! odpoczniemy sobie porządnie
dwa tygodnie nad morzem ...
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:04   #3125
Kikunia81
Rozeznanie
 
Avatar Kikunia81
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cześć

Wczoraj była u nas iście tropikalna pogoda, wilgotne, gorące, stojące powietrze, ale w nocy przeszła burza i dzisiaj mamy pięknie zachmurzone niebo i wiaterek Ach jak przyjemnie

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
O tym spirytusie mówiła nam położna i położna środowiskowa na SR. W szpitalu używają gencjany, ale w domu najlepiej kikut pępowinowy przemywać właśnie roztworem spirytusu, bo wysusza, dezynfekuje, a skóra jest czysta. Fiolet gencjany przeszkadza w ocenieniu koloru skóry (zaczerwienienie trzeba smarować Bebanthenem, a dopiero potem używać spirytusu) i jej stanu - w zagłębieniu pępka może się gromadzić płyn surowiczy (śmierdzi niemiłosiernie)
Wiem, że w naszym szpitalu używa się właśnie tych wacików.

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Ja też nie lubię takiej pogody. W ciąży zdecydowanie kocham deszcz
Też uwielbiam deszcz w ciąży, pomimo, że wcześniej świetnie znosiłam upały. Teraz mam popuchnięte nogi i ręce, myślę że właśnie od upałów
Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Teraz 8 miesiąc to niech dzidzia w brzusiu poczeka
A od września może powoli się szykować do wyjścia, nie mam nic przeciwko jak urodzi się dwa tygodnie wcześniej
Z mężem obstawiamy, że nasze wyjdzie na początku września

Nika1980 pokoik prześliczny. Wszystko tak ładnie do siebie pasuje i współgra
Kikunia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:07   #3126
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
witam Was Kochane!
strasznie za Wami tęskniłam!
u mnie dziś lepiej, mam nadzieję że wszystkie złe choróbska odejdą już!
ten tydzień mąż kazał mi siedzieć w domu, nie wychodzić nigdzie samej, nie gotować, odpoczywać
zanudzę się chyba
czytam o Waszych wyprawkach, ja jeszcze nic nie mam, prócz paru ciuszków, poza tym resztę ciuszków dostanę od męża siostry tak więc pozostanie kupić mi wszystko, oprócz ciuszków
za dwa tygodnie wyjeżdzamy z mężem na wczasy i nie będzie Nas przez 2 tygodnie, już doczekać się nie mogę! odpoczniemy sobie porządnie
dwa tygodnie nad morzem ...
to dobrze ze juz Ci lepiej.
ja tez tak bym chciala nad morze.... niestety od nas to ponad 6 godzin jazdy, takze w tym roku calkowicie odpada

ja dzisiaj jestem na "NIE" echhhhh i to bez powodu
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:15   #3127
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

oooo rety, właśnie sobie uświadomiłam , że zaczynamy dziś 8 miesiąc!! łoooooooooooooo rety......
a w sobotę zaczęliśmy 31 tydzień... no i zaczyna się robić gorąco...


Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
witam Was Kochane!
strasznie za Wami tęskniłam!
u mnie dziś lepiej, mam nadzieję że wszystkie złe choróbska odejdą już!
ten tydzień mąż kazał mi siedzieć w domu, nie wychodzić nigdzie samej, nie gotować, odpoczywać
zanudzę się chyba
czytam o Waszych wyprawkach, ja jeszcze nic nie mam, prócz paru ciuszków, poza tym resztę ciuszków dostanę od męża siostry tak więc pozostanie kupić mi wszystko, oprócz ciuszków
za dwa tygodnie wyjeżdzamy z mężem na wczasy i nie będzie Nas przez 2 tygodnie, już doczekać się nie mogę! odpoczniemy sobie porządnie
dwa tygodnie nad morzem ...
kochana, bardzo się cieszę , że lepiej się czujesz i że już niedługo razem z mężem nacieszycie się ostatnimi wakacjami razem wykorzystajcie ten czas na maksa , bo to się już nie powtórzy

my teraz każdy weekend wykorzystujemy dla siebie nawzajem , spimy długo, albo nie śpimy tylko "spędzamy czas w sypialni" ( .... ) , spacerujemy, robimy maratony filmowe, czytamy książki, słuchamy muzyki, robimy wszystko to, na co już niedługo nie będzie czasu. może dlatego tak mi się podoba bycie w ciązy

Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Cześć

Nika1980 pokoik prześliczny. Wszystko tak ładnie do siebie pasuje i współgra
kochana, w pokoiku jest łóżeczko a kołyska będzie w naszej sypialni przez pierwszych pare miesięcy, potem Lenkę się przeniesie do jej pokoiku a kołyskę ...sprzeda? jak to powiedziałam mężowi to się uśmiechnął i mówi: " no chyba, że chcesz drugie...."

a ja jeszcze pierwszego nie urodziłam HALO!!!!

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
to dobrze ze juz Ci lepiej.
ja tez tak bym chciala nad morze.... niestety od nas to ponad 6 godzin jazdy, takze w tym roku calkowicie odpada

ja dzisiaj jestem na "NIE" echhhhh i to bez powodu
kochana, zawsze jest jakiś powód , wystarczy dobrze poszukać
a tak na serio , przesyłam wirtulanego uściska i nie martw się, każdy ma prawo do gorszego dnia....hormony może?
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:24   #3128
aliisanka
Wtajemniczenie
 
Avatar aliisanka
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 402
GG do aliisanka
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Woman, My też mamy kawał drogi, ok 500 km, ale mimo wszystko jedziemy
wyjedziemy w nocy, auto mamy kombi, jedziemy we dwójkę jakby co rozłożę siedzenie i prześpię się, klima jest śniadania, obiady i kolacje wykupione, a już znamy i wiemy że smaczne, to odpoczniemy sobie że hej
__________________
..Przyszłaś na świat Kochanie..
..Z dnia na dzień kocham Cię mocniej..
..Spełnieniem Mych marzeń jesteś..
..Iskierką malutką..
..Która rozświetla mi życie..
..I daje nadzieję na lepsze jutro..
..Trzeba zawsze przekraczać próg nadziei..

aliisanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:34   #3129
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
Woman, My też mamy kawał drogi, ok 500 km, ale mimo wszystko jedziemy
wyjedziemy w nocy, auto mamy kombi, jedziemy we dwójkę jakby co rozłożę siedzenie i prześpię się, klima jest śniadania, obiady i kolacje wykupione, a już znamy i wiemy że smaczne, to odpoczniemy sobie że hej

jak czujesz sie na silach i nie ma przeciwskazan to mozesz smialo jechac. ja to nawet sie nie napalam na taki wykazd poniewaz jakis czas temu meczylam sie strasznie w podrozy 2,5 godzinnej- a niby samochod dobry i duzy, i niby wygodnie- bo mialam poduszke, kocyk i wszystkie udogodnienia- ale mimo to mialam wrazenie ze mnie wytrzeslo (oczywiscie wina polskich drog). a ponadto lekarz powiedzial ze w tych miesiacach to juz lepiej nie wybierac sie w taka dluga podroz. no i ja wole byc ostrozna

---------- Dopisano o 10:34 ---------- Poprzedni post napisano o 10:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
oooo rety, właśnie sobie uświadomiłam , że zaczynamy dziś 8 miesiąc!! łoooooooooooooo rety......
a w sobotę zaczęliśmy 31 tydzień... no i zaczyna się robić gorąco...




kochana, bardzo się cieszę , że lepiej się czujesz i że już niedługo razem z mężem nacieszycie się ostatnimi wakacjami razem wykorzystajcie ten czas na maksa , bo to się już nie powtórzy

my teraz każdy weekend wykorzystujemy dla siebie nawzajem , spimy długo, albo nie śpimy tylko "spędzamy czas w sypialni" ( .... ) , spacerujemy, robimy maratony filmowe, czytamy książki, słuchamy muzyki, robimy wszystko to, na co już niedługo nie będzie czasu. może dlatego tak mi się podoba bycie w ciązy



kochana, w pokoiku jest łóżeczko a kołyska będzie w naszej sypialni przez pierwszych pare miesięcy, potem Lenkę się przeniesie do jej pokoiku a kołyskę ...sprzeda? jak to powiedziałam mężowi to się uśmiechnął i mówi: " no chyba, że chcesz drugie...."

a ja jeszcze pierwszego nie urodziłam HALO!!!!



kochana, zawsze jest jakiś powód , wystarczy dobrze poszukać
a tak na serio , przesyłam wirtulanego uściska i nie martw się, każdy ma prawo do gorszego dnia....hormony może?

my tak samo - mamy kolyske i lozeczko- ale ja nawet nie planuje sprzedawac kolyski bo napewno w przyszlosci planuje miesc drugie dziecko (no ale napewno nie szybko).

a jezeli chodzi o zly dzien to zauwazylam ze odkad jest do porodu blizej niz dalej to zaczynaja szalec u mnie hormony- a tak sie cieszylam ze w ciazy nie dalam sie za bardzo we znaki dla meza za to teraz nadrabiam
no ale wkurza mnie to ze bez powodu chce mi sie poplakac i wszystko mnie irytuje. no i oczywiscie w takij chwili to kazdy powod jest dobry i wszystko jest na "nie"
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:37   #3130
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
Woman, My też mamy kawał drogi, ok 500 km, ale mimo wszystko jedziemy
wyjedziemy w nocy, auto mamy kombi, jedziemy we dwójkę jakby co rozłożę siedzenie i prześpię się, klima jest śniadania, obiady i kolacje wykupione, a już znamy i wiemy że smaczne, to odpoczniemy sobie że hej
kochana , jak lekarz pozwala to trzeba jechać i odpoczywać my pojechaliśmy na tydzień do Paryża, na małe wakacje jak była w okolicach 20 tygodnia ciąży. było super.

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
jak czujesz sie na silach i nie ma przeciwskazan to mozesz smialo jechac. ja to nawet sie nie napalam na taki wykazd poniewaz jakis czas temu meczylam sie strasznie w podrozy 2,5 godzinnej- a niby samochod dobry i duzy, i niby wygodnie- bo mialam poduszke, kocyk i wszystkie udogodnienia- ale mimo to mialam wrazenie ze mnie wytrzeslo (oczywiscie wina polskich drog). a ponadto lekarz powiedzial ze w tych miesiacach to juz lepiej nie wybierac sie w taka dluga podroz. no i ja wole byc ostrozna
już teraz to też bym się bała jechać gdzieś dalej, szczególnie, że okropnie się męczę w aucie - nie wiem dlaeczgo ale po 20 minutach jazdy już się zastanawaim kiedy wysiądę
dlatego zorganizowaliśmy sobie wakcje wcześniej jak jeszcze brzuszek mały i jakoś łatwiej znosiłam podróże.


jutro idę do położnej, może się dowiem czegoś ciekawego...zrobi mi badanie na żelazo.
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:41   #3131
joannah
Rozeznanie
 
Avatar joannah
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 700
GG do joannah
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

mam pytanie czy któraś z was zamawiała pościel od tego sprzedawcy
http://www.allegro.pl/show_user_auct...hp?uid=3173338
bo chciałabym zamowic taka posciel tylko troche sie boje jak jest z jakościa tej poscieli
joannah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:43   #3132
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość

my tak samo - mamy kolyske i lozeczko- ale ja nawet nie planuje sprzedawac kolyski bo napewno w przyszlosci planuje miesc drugie dziecko (no ale napewno nie szybko).

a jezeli chodzi o zly dzien to zauwazylam ze odkad jest do porodu blizej niz dalej to zaczynaja szalec u mnie hormony- a tak sie cieszylam ze w ciazy nie dalam sie za bardzo we znaki dla meza za to teraz nadrabiam
no ale wkurza mnie to ze bez powodu chce mi sie poplakac i wszystko mnie irytuje. no i oczywiscie w takij chwili to kazdy powod jest dobry i wszystko jest na "nie"
a ja nie wiem co mi się stało...zawsze chciałam mieć więcej niż jedno dziecko a odkąd Lenka jest w moim brzuszku...myslę tylko o niej i chcę tylko jej. jakoś wogóle nie umiem myśleć teraz, że będzie drugie dziecko. jestem kompletnie zafiksowana na niej.
zresztą już po poronieniu powtarzałam niebu: ok, ok, no to nie trójkę, ale błagam daj nam chociaż jedno zdrowe dzieciątko.
może stąd mi się w głowie poprzestawiało...? może to przyjdzie samo z siebie potem...? nie wiem.
jak mąż kołyski sprzedać nie zechce to nie sprzedamy.

Słonko, ja mam tak samo, czasem muszę pobeczeć... czasem boli mnie okropnie, że jestem tak daleko od Polski, rodziny, przyjaciół. właśnie teraz kiedy chciałabym otoczyć się kochającymi ludźmi. Bardzo boli, że moja matka ma mnie w doopie, właśnie teraz gdy mamy kobiecie tak potrzeba....czasem jak mi się zbierze to ryczę jak bóbr...z tych i wielu innych powodów... hormony mąż rozumie.

nie martw się, jak ci najdzie ochota to popłacz, nie ma co ścikać w środku bo to nie pomaga.

idę robić coś konstruktywnego....
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:48   #3133
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

A ja czuję się ogólnie mało ciążowo. Tylko brzuszek czasem mi to przypomina Ostatnio na SR większość dziewczyn (mniej więcej te same terminy porodu) ledwo się ruszała, po kilku schodkach wchodziły sapiąc, wstawać pomagali im partnerzy, a nogi miały jak balony. Nawet mój mąż zwrócił na to uwagę. No bo ja śmigam, po schodach to najwyżej na moje 4 piętro dostanę lekkiej zadyszki, nogi mi od czasu do czasu puchną lekko w kostkach. Mam nadzieję, że będzie tak do końca i że po porodzie również szybko wrócę do formy.
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:52   #3134
woman31
Zadomowienie
 
Avatar woman31
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 055
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez joannah Pokaż wiadomość
mam pytanie czy któraś z was zamawiała pościel od tego sprzedawcy
http://www.allegro.pl/show_user_auct...hp?uid=3173338
bo chciałabym zamowic taka posciel tylko troche sie boje jak jest z jakościa tej poscieli

ja wlasnie tez jestem ciekawa jakiej jakosci jest ta posciel bo tez chce zamowic u tego sprzedawcy, dokladnie taka:
http://www.wizaz.pl/forum/showthread...1#post13557069- bezowa w misie

---------- Dopisano o 10:52 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
Słonko, ja mam tak samo, czasem muszę pobeczeć... czasem boli mnie okropnie, że jestem tak daleko od Polski, rodziny, przyjaciół. właśnie teraz kiedy chciałabym otoczyć się kochającymi ludźmi. Bardzo boli, że moja matka ma mnie w doopie, właśnie teraz gdy mamy kobiecie tak potrzeba....czasem jak mi się zbierze to ryczę jak bóbr...z tych i wielu innych powodów... hormony mąż rozumie.

nie martw się, jak ci najdzie ochota to popłacz, nie ma co ścikać w środku bo to nie pomaga.

idę robić coś konstruktywnego....
kochana ale ja tak naprawde nie mam powodu do placzu- i to mnie denerwuje- bo mam wrazenie ze przez te swoje placze i uzalanie to "grzesze" - bo krzywda mi sie nie dzieje, wszystko jest w porzadku i to jak najlepszym, mam wszystko to czego chce, rodzina, maz- wszystko super, itp... echhhhhh nawet nie wiem jak to wytlumaczyc....

fajnie Ci ze masz ochote na cos konstruktywnego bo ja..... ja to nie mam ochoty na nicnawet dzisiaj nieposprzatalam. ale ok koniec tego uzalania- juz biore sie w garsc- przynajmniej sie postaram
woman31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 10:58   #3135
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Moja woła, ale ma taki niepojemny pęcherz, że musiałabym z nią biegać co 3 h na spacer. Ona nawet w nocy mnie budzi, tak 2 - 3 razy. Mieszkamy w centrum miasta i nie bardzo by to wyglądało jakbym w piżamie z nią schodziła na dwór.
Z nauką też było ciężko, dlatego że jak ją kupiłam ważyła 600g, a to był styczeń i trzaskający mróz. Uczyłam ją robić na gazetkę, wyłożyłam pokój starą wykładziną. Jak miała 3 miesiące ugryzł ją mój drugi pies - owczarek (jak mieszkałam jeszcze w domu rodzinnym), tak że o mało oka nie straciła. Do dnia dzisiejszego zresztą ma problem z zamknięciem powieki - uszkodzony nerw. Miała duży uraz psychiczny i dlatego skończyło się karcenie za siuśki. Młoda lała gdzie jej się podobało, nawet do łóżka... Zaczęła wołać jak miała ok 2 lata, wcześniej trzeba było za nią pamiętać. Teraz wystarczy ją zapytać: "chcesz iść na dwór?", jak zaczyna szczekać tzn. że chce, a jak nie tzn. że nie chce Poza tym przychodzi poinformować, że ma potrzebę siadając i uporczywie się wpatrując.
Ja mojej chowam wodę na noc i wtedy wytrzymuje do 8-9. A z klockiem to loteria jeśli nie walnie na ostatnim spacerze o 21 to wtedy zazwyczaj wali w nocy. Ja jakby wołała to bym wstała i wyszła-wskoczyłabym w dres i tyle. Ogólnie z tego co słyszę to jak na półrocznego Yorka nie jest z nią najgorzej
Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
O tym spirytusie mówiła nam położna i położna środowiskowa na SR. W szpitalu używają gencjany, ale w domu najlepiej kikut pępowinowy przemywać właśnie roztworem spirytusu, bo wysusza, dezynfekuje, a skóra jest czysta. Fiolet gencjany przeszkadza w ocenieniu koloru skóry (zaczerwienienie trzeba smarować Bebanthenem, a dopiero potem używać spirytusu) i jej stanu - w zagłębieniu pępka może się gromadzić płyn surowiczy (śmierdzi niemiłosiernie)
Po gencjanie kikut znacznie wolniej się wyszusza. Spirytus działa szybciej-pewnie dlatego mamy go mieć w torbie szpitalnej. Co do tych gazików Leko (czy jakoś tak) to czytałam, że są kiepsko nasączone i ciężko nimi dotrzeć do zakamarków i tu najlepiej sprawdza się właśnie patyczek higieniczny nasączony spirytusem.
Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
U nas nad ranem była burza z piorunami i się obudziłam, a zasnęłam dopiero koło 6:30, jak mąż wychodził do pracy
Teraz na dworze takie nie wiadomo co - 20 stopni, brak słońca, brak wiatru i duszne powietrze - nienawidzę takiej pogody, bo nie mam czym oddychać
Ja za to z nieznanej przyczyny przebudziłam się o 4.30 i po 6 jeszcze nie spałam a jak w końcu się udało to dopiero o 10 wstałam
Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
kurcze musze jeszcze kupic pare rzeczy do wyprawki ale jakos juz stracilam ten zapal no ale musze sie w koncu to zrobic zeby byc przygotowana w kazdej chwili- bo moja siostra opowiadala ze jej najlepsza przyjaciolka miala tetrmin na poczatek wrzesnia, a wczoraj rano odeszly wody i wieczorem juz miala w objeciach swojego zdrowego synka- i to wcale nie maluszek jak na wczesniaczka bo maly wazyl 3100kg.no ale bylo troche zamieszania z tym przedwczesnym porodem bo torba do szpitala nie spakowana, w ogole nie kupione rzeczy do szpitala typu kosztula, podklady i cala reszta. no i ta moja siostra musiala biegac po aptekach i galeriach zeby zrobic zakupy (no i do mnie non stop wydzwaniala w pytaniami)- bo mąż jak to facet- byl bardziej niezorientowany jakie wklady, jaka koszula, itp.
No u mnie zapał się odnowił i jutro idziemy z małżem na zakupy (sama nie będę taszczyć). Muszę w końcu torbę spakować bo już sierpień i do września niewiele czasu zostało.
Siostra fajne przygody miała. Mój pewnie by sobie poradził bo w domu lista leży gdzie i co kupić.
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:02   #3136
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Póki co to mnie denerwuje to, że jak wracam z pracy, to mam już mało energii, żeby coś zrobić w domu, a tyle jest jeszcze do wysprzątania, natomiast w weekendy albo jest za gorąco, albo ciągle gdzieś wybywamy i nawet nie wiem, kiedy kończy się niedziela Przydałoby się kilka dni wolnego, tylko że w pracy też mnie terminy gonią
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:08   #3137
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

A ja dziś mam lenia i nic mi się nie chce, a do lekarza muszę się zebrać
Przez tą pogodę głowę mam ciężką, jakbym ze 3 dni balowała gdzieś

Dla zainteresowanych - dziecięca oferta promocyjna z Biedronki http://www.biedronka.pl/img/ofespec/...p2009/1142.php
__________________





Edytowane przez miss.hot
Czas edycji: 2009-08-03 o 11:09
miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:10   #3138
malin30
Zakorzenienie
 
Avatar malin30
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Słupsk
Wiadomości: 7 926
GG do malin30
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Ja do lekarza idę w środę, ale jutro czeka mnie test obciążenia glukozą 75 g.... Ja nie wiem, jak mi pobiorą trzy razy krew...
malin30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:17   #3139
Kikunia81
Rozeznanie
 
Avatar Kikunia81
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
oooo rety, właśnie sobie uświadomiłam , że zaczynamy dziś 8 miesiąc!! łoooooooooooooo rety......
a w sobotę zaczęliśmy 31 tydzień... no i zaczyna się robić gorąco...

my teraz każdy weekend wykorzystujemy dla siebie nawzajem , spimy długo, albo nie śpimy tylko "spędzamy czas w sypialni" ( .... ) , spacerujemy, robimy maratony filmowe, czytamy książki, słuchamy muzyki, robimy wszystko to, na co już niedługo nie będzie czasu. może dlatego tak mi się podoba bycie w ciązy

kochana, w pokoiku jest łóżeczko a kołyska będzie w naszej sypialni przez pierwszych pare miesięcy, potem Lenkę się przeniesie do jej pokoiku a kołyskę ...sprzeda? jak to powiedziałam mężowi to się uśmiechnął i mówi: " no chyba, że chcesz drugie...."

a ja jeszcze pierwszego nie urodziłam HALO!!!!
Mi zostało już tylko 49 dni do porodu, rety jak ten czas leci

U nas zawsze będą dziadkowie, którzy chętnie wnuka na weekend przygarną, więc jak rodzice będą chcieli mieć trochę czasu tylko dla siebie to będą mieli gdzie "sprzedać" swoją pociechę

Na początku też mieliśmy opcję, że wszystko będziemy zostawiać dla następnego Mąż chciał jednego po drugim... Na szczęście policzył ile taki dzieć kosztuje i się opamiętał Postanowiliśmy, że najpierw weźmiemy się za kupno działki i rozpoczniemy budowę i wtedy zaczniemy myśleć o następnym dzieciorku. Tak za mniej więcej 5 lat

Cytat:
Napisane przez aliisanka Pokaż wiadomość
Woman, My też mamy kawał drogi, ok 500 km, ale mimo wszystko jedziemy
wyjedziemy w nocy, auto mamy kombi, jedziemy we dwójkę jakby co rozłożę siedzenie i prześpię się, klima jest śniadania, obiady i kolacje wykupione, a już znamy i wiemy że smaczne, to odpoczniemy sobie że hej
Jedź póki możesz
Ja sobie teraz nie wyobrażam wyprawy nawet nad jezioro
Kikunia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:25   #3140
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Nika ja mam bardzo podobną pościel do łóżeczka

Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Też uwielbiam deszcz w ciąży, pomimo, że wcześniej świetnie znosiłam upały. Teraz mam popuchnięte nogi i ręce, myślę że właśnie od upałów

Z mężem obstawiamy, że nasze wyjdzie na początku września
Mnie niby jakoś szczególnie upały nie doskwierają, ale też zdecydowanie wolę jak jest chłodniej.
A co do terminu to właśnie małż wpatrzony w tv spojrzał na mnie i mówi z wielkimi oczami; "za miesiąc już może nas być więcej"
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
kochana, w pokoiku jest łóżeczko a kołyska będzie w naszej sypialni przez pierwszych pare miesięcy, potem Lenkę się przeniesie do jej pokoiku a kołyskę ...sprzeda? jak to powiedziałam mężowi to się uśmiechnął i mówi: " no chyba, że chcesz drugie...."
Mój ostatnio wspominał o drugim chociaż wcześniej był bardzo przeciwny-za to mnie się odmieniło, chociaż chciałam dwójkę to teraz skupiam się na tym jednym
Cytat:
Napisane przez Nika1980 Pokaż wiadomość
Słonko, ja mam tak samo, czasem muszę pobeczeć... czasem boli mnie okropnie, że jestem tak daleko od Polski, rodziny, przyjaciół. właśnie teraz kiedy chciałabym otoczyć się kochającymi ludźmi. Bardzo boli, że moja matka ma mnie w doopie, właśnie teraz gdy mamy kobiecie tak potrzeba....czasem jak mi się zbierze to ryczę jak bóbr...z tych i wielu innych powodów... hormony mąż rozumie.

nie martw się, jak ci najdzie ochota to popłacz, nie ma co ścikać w środku bo to nie pomaga.
Bo ciężarne to jakieś rozchwiane są Ja też mam oczy w mokrym miejscu i byle co sprawia, że sobie płaczę.
A już zwłaszcza teraz kiedy z mamą moją dogadać się nie mogę .
Odwaliło jej na stare lata i teraz kiedy jej najbardziej potrzebuje ona ma mnie gdzieś.
Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
A ja czuję się ogólnie mało ciążowo. Tylko brzuszek czasem mi to przypomina Ostatnio na SR większość dziewczyn (mniej więcej te same terminy porodu) ledwo się ruszała, po kilku schodkach wchodziły sapiąc, wstawać pomagali im partnerzy, a nogi miały jak balony. Nawet mój mąż zwrócił na to uwagę. No bo ja śmigam, po schodach to najwyżej na moje 4 piętro dostanę lekkiej zadyszki, nogi mi od czasu do czasu puchną lekko w kostkach. Mam nadzieję, że będzie tak do końca i że po porodzie również szybko wrócę do formy.
Ja myślę, że duże znaczenie ma to, że jest się aktywnym-jak sobie robię dzień lenia to mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa, za to jak od samego rana jestem aktywna to zapominam o ciąży Pewnie, że nie wlatuję po schodach jak przed ciążą, ale spokojnym tempem daję radę i nie jestem jakoś szczególnie zaziajana.

Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość
kochana ale ja tak naprawde nie mam powodu do placzu- i to mnie denerwuje- bo mam wrazenie ze przez te swoje placze i uzalanie to "grzesze" - bo krzywda mi sie nie dzieje, wszystko jest w porzadku i to jak najlepszym, mam wszystko to czego chce, rodzina, maz- wszystko super, itp... echhhhhh nawet nie wiem jak to wytlumaczyc....

fajnie Ci ze masz ochote na cos konstruktywnego bo ja..... ja to nie mam ochoty na nicnawet dzisiaj nieposprzatalam. ale ok koniec tego uzalania- juz biore sie w garsc- przynajmniej sie postaram
Ja też nie zawsze mam powód do płaczu ale jakoś łatwo mi to przychodzi
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:29   #3141
sweetpinky
Zakorzenienie
 
Avatar sweetpinky
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: z tamtego świata :)
Wiadomości: 4 861
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Żeby nie było, ja cały czas Was czytam ale tylko z pisaniem jest do tyłu
Postaram się nadrobić zaległości
co u mnie? jak narazie świetnie się czuję, malutki kopie z całych sił, ostatnio tak szaleje, że jak leżę to i mną buja
ale mimo diety bezsolnej to i tak puchnę w przyszłym tygodniu idę do gina to mu powiem.
W weekend byłam na dwudniowej imprezie i komplementów nasłuchałam się za wszystkie czasy i od dziewczyn i od facetów
muszę wziąć fotki od koleżanki na pamiątkę
Teraz też jestem na etapie tworenia listy czego nie mam, muszę podzielić ją na 2 części co kupuję w tym miesiącu a co w przyszłym ze względu na wydatki
... hmmm... chyba trochę się udało nadrobić
__________________




sweetpinky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:33   #3142
19martusia86
Zadomowienie
 
Avatar 19martusia86
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Póki co to mnie denerwuje to, że jak wracam z pracy, to mam już mało energii, żeby coś zrobić w domu, a tyle jest jeszcze do wysprzątania, natomiast w weekendy albo jest za gorąco, albo ciągle gdzieś wybywamy i nawet nie wiem, kiedy kończy się niedziela Przydałoby się kilka dni wolnego, tylko że w pracy też mnie terminy gonią
Mnie stwarza problem to, że nie mam tyle siły co miałam. Kiedyś co weekend przemeblowanie robiłam. Mogłam wrócić z pracy po 12 godzinach i jeszcze coś sensownego w domu zrobiłam, a teraz sprzątam na raty bo mi brzuch ciąży.
Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Mi zostało już tylko 49 dni do porodu, rety jak ten czas leci

U nas zawsze będą dziadkowie, którzy chętnie wnuka na weekend przygarną, więc jak rodzice będą chcieli mieć trochę czasu tylko dla siebie to będą mieli gdzie "sprzedać" swoją pociechę

Na początku też mieliśmy opcję, że wszystko będziemy zostawiać dla następnego Mąż chciał jednego po drugim... Na szczęście policzył ile taki dzieć kosztuje i się opamiętał Postanowiliśmy, że najpierw weźmiemy się za kupno działki i rozpoczniemy budowę i wtedy zaczniemy myśleć o następnym dzieciorku. Tak za mniej więcej 5 lat



Jedź póki możesz
Ja sobie teraz nie wyobrażam wyprawy nawet nad jezioro
No coś ty my nad jeziorkiem przynajmniej raz w tygodniu jesteśmy (ewntualnie w innym plenerze)
Co do zostawiania rzeczy dla drugiego dziecka to raczej będę zostawiać, ale do końca nie jestem przekonana czy się zdecydujemy.
Co do zostawiania z dziadkami, to na ten moment nie wiem czy mogę na moją mamę liczyć. Natomiast teściowa nawet jak by raz z dzieckiem 15 minut została to do końca życia słuchalibyśmy, że za nas dziecko wychowała.
19martusia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:38   #3143
miss.hot
Zakorzenienie
 
Avatar miss.hot
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 8 675
GG do miss.hot
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
Ja do lekarza idę w środę, ale jutro czeka mnie test obciążenia glukozą 75 g.... Ja nie wiem, jak mi pobiorą trzy razy krew...
Powodzenia w takim razie - za wyniki

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
co u mnie? jak narazie świetnie się czuję, malutki kopie z całych sił, ostatnio tak szaleje, że jak leżę to i mną buja
Też tak mam - szczególnie jak mam poduszkę na udach i na niej laptopa, czasem nim aż trzęsie szczególnie wieczorem
__________________




miss.hot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:41   #3144
Kikunia81
Rozeznanie
 
Avatar Kikunia81
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
A ja czuję się ogólnie mało ciążowo. Tylko brzuszek czasem mi to przypomina Ostatnio na SR większość dziewczyn (mniej więcej te same terminy porodu) ledwo się ruszała, po kilku schodkach wchodziły sapiąc, wstawać pomagali im partnerzy, a nogi miały jak balony. Nawet mój mąż zwrócił na to uwagę. No bo ja śmigam, po schodach to najwyżej na moje 4 piętro dostanę lekkiej zadyszki, nogi mi od czasu do czasu puchną lekko w kostkach. Mam nadzieję, że będzie tak do końca i że po porodzie również szybko wrócę do formy.
Zazdroszczę, ja od jakiegoś czasu wciągam się po poręczy na nasze III piętro w kamienicy.
Widać, każdy inaczej ciążę znosi...
Naprawdę podziwiam, że cały czas pracujesz. Ja bym nie dała rady...

Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Ja mojej chowam wodę na noc i wtedy wytrzymuje do 8-9. A z klockiem to loteria jeśli nie walnie na ostatnim spacerze o 21 to wtedy zazwyczaj wali w nocy. Ja jakby wołała to bym wstała i wyszła-wskoczyłabym w dres i tyle. Ogólnie z tego co słyszę to jak na półrocznego Yorka nie jest z nią najgorzej


Ja myślę, że duże znaczenie ma to, że jest się aktywnym-jak sobie robię dzień lenia to mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa, za to jak od samego rana jestem aktywna to zapominam o ciąży Pewnie, że nie wlatuję po schodach jak przed ciążą, ale spokojnym tempem daję radę i nie jestem jakoś szczególnie zaziajana.


Ja też nie zawsze mam powód do płaczu ale jakoś łatwo mi to przychodzi
Ja mojej chować jedzenia ani wody nie mogę, bo byłby raban w nocy. Nawet jakbym chciała przebrać się w nocy w dres i zejść 3 piętra na dół to bym nie zdążyła. Niunia jak woła to musi być teraz-natychmiast Ona się budzi jak już ją mocno naciśnie i wtedy muszę szybko wystartować z łóżka i dojść do balkonu.
Mega dziwne są te psiska ale pewnie dlatego takie kochane, bo niestandardowe

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
Żeby nie było, ja cały czas Was czytam ale tylko z pisaniem jest do tyłu
Postaram się nadrobić zaległości
co u mnie? jak narazie świetnie się czuję, malutki kopie z całych sił, ostatnio tak szaleje, że jak leżę to i mną buja
ale mimo diety bezsolnej to i tak puchnę w przyszłym tygodniu idę do gina to mu powiem.
W weekend byłam na dwudniowej imprezie i komplementów nasłuchałam się za wszystkie czasy i od dziewczyn i od facetów
muszę wziąć fotki od koleżanki na pamiątkę
Teraz też jestem na etapie tworena listy czego nie mam, muszę podzielić ją na 2 części co kupuję w tym miesiącu a co w przyszłym ze względu na wydatki
... hmmm... chyba trochę się udało nadrobić
Ja też puchnę, pomimo że soli nie używam wcale. Wyniki mam dobre, więc nie wiadomo od czego, pewnie przez te upały.
Kikunia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:51   #3145
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Zauważyłam, że poniedziałek nie jest dobrym dniem na konstruktywne przedsięwzięcia dobrze, że dziś mam szkołę rodzenia hihi

Cytat:
Napisane przez malin30 Pokaż wiadomość
A ja czuję się ogólnie mało ciążowo. Tylko brzuszek czasem mi to przypomina Ostatnio na SR większość dziewczyn (mniej więcej te same terminy porodu) ledwo się ruszała, po kilku schodkach wchodziły sapiąc, wstawać pomagali im partnerzy, a nogi miały jak balony. Nawet mój mąż zwrócił na to uwagę. No bo ja śmigam, po schodach to najwyżej na moje 4 piętro dostanę lekkiej zadyszki, nogi mi od czasu do czasu puchną lekko w kostkach. Mam nadzieję, że będzie tak do końca i że po porodzie również szybko wrócę do formy.
mi też nic nie puchnie, nie mam skurczy łydek, nie boli mnie kręgosłup. Myślę, że dużo zależy po pierwsze od predyspozycji, po drugie od aktywności.
jedyne co mi dolega to twardnieje mi brzuszko i od paru tygodni do tego twardnienia dochodzi ból- to jest taki krótkotrwały upierdliwy skurcz


Cytat:
Napisane przez woman31 Pokaż wiadomość


kochana ale ja tak naprawde nie mam powodu do placzu- i to mnie denerwuje- bo mam wrazenie ze przez te swoje placze i uzalanie to "grzesze" - bo krzywda mi sie nie dzieje, wszystko jest w porzadku i to jak najlepszym, mam wszystko to czego chce, rodzina, maz- wszystko super, itp... echhhhhh nawet nie wiem jak to wytlumaczyc....

fajnie Ci ze masz ochote na cos konstruktywnego bo ja..... ja to nie mam ochoty na nicnawet dzisiaj nieposprzatalam. ale ok koniec tego uzalania- juz biore sie w garsc- przynajmniej sie postaram
Rybka, powodu mieć nie musisz, jesteś w ciązy, hormony szaleją, masz prawo być troszkę niezrównoważona. wogóle się tym nie przejmuj- to nie grzech, to natura swoje robi

a kto powiedział , że mam ochotę hihihi , wypadałoby coś zrobić, ale poniedziałki na mnie działają rozleniwiająco....jeszcze weekendem zyję....

Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Mi zostało już tylko 49 dni do porodu, rety jak ten czas leci

U nas zawsze będą dziadkowie, którzy chętnie wnuka na weekend przygarną, więc jak rodzice będą chcieli mieć trochę czasu tylko dla siebie to będą mieli gdzie "sprzedać" swoją pociechę

Na początku też mieliśmy opcję, że wszystko będziemy zostawiać dla następnego Mąż chciał jednego po drugim... Na szczęście policzył ile taki dzieć kosztuje i się opamiętał Postanowiliśmy, że najpierw weźmiemy się za kupno działki i rozpoczniemy budowę i wtedy zaczniemy myśleć o następnym dzieciorku. Tak za mniej więcej 5 lat



Jedź póki możesz
Ja sobie teraz nie wyobrażam wyprawy nawet nad jezioro
u nas będzie babcia, tyle , że mieszka póltorej godziny drogi autem stąd. ale sami też damy radę

ja nie wiem skąd mój mąż pomysł z tym drugim wziął... może mnie tylko drażni? życie pokaże.

Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Nika ja mam bardzo podobną pościel do łóżeczka


Mnie niby jakoś szczególnie upały nie doskwierają, ale też zdecydowanie wolę jak jest chłodniej.
A co do terminu to właśnie małż wpatrzony w tv spojrzał na mnie i mówi z wielkimi oczami; "za miesiąc już może nas być więcej"

Mój ostatnio wspominał o drugim chociaż wcześniej był bardzo przeciwny-za to mnie się odmieniło, chociaż chciałam dwójkę to teraz skupiam się na tym jednym

Bo ciężarne to jakieś rozchwiane są Ja też mam oczy w mokrym miejscu i byle co sprawia, że sobie płaczę.
A już zwłaszcza teraz kiedy z mamą moją dogadać się nie mogę .
Odwaliło jej na stare lata i teraz kiedy jej najbardziej potrzebuje ona ma mnie gdzieś.

Ja myślę, że duże znaczenie ma to, że jest się aktywnym-jak sobie robię dzień lenia to mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa, za to jak od samego rana jestem aktywna to zapominam o ciąży Pewnie, że nie wlatuję po schodach jak przed ciążą, ale spokojnym tempem daję radę i nie jestem jakoś szczególnie zaziajana.


Ja też nie zawsze mam powód do płaczu ale jakoś łatwo mi to przychodzi
hahaha dobry tekst!

ja właśnie też tak mam teraz, jestem całkiem zafiskowana na małej. nie mogę sobie nawet wyobrazić w tej chwili myślenia o drugim dziecku. mój świat się kręci wokół niej. i tak póki co zostanie. a potem , kto wie....

tak, aktywność ma znaczenie, ale też predyspozycje. niestety niektóre kobiety po prostu źle znoszą ciążę.
ja zauważyłam, że się szybciej męczę ale połozna powiedziała mi, że to kwestia uciskania dużej już macicy również na żebra, nie da rady już tak zaczerpnąć powietrza jak wcześniej, stąd kobieta się szybciej męczy.
mimo, że robię ćwiczenia codziennie, zauważyłam, że z każdym tygodniem jest trudniej.

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
Żeby nie było, ja cały czas Was czytam ale tylko z pisaniem jest do tyłu
Postaram się nadrobić zaległości
co u mnie? jak narazie świetnie się czuję, malutki kopie z całych sił, ostatnio tak szaleje, że jak leżę to i mną buja
ale mimo diety bezsolnej to i tak puchnę w przyszłym tygodniu idę do gina to mu powiem.
W weekend byłam na dwudniowej imprezie i komplementów nasłuchałam się za wszystkie czasy i od dziewczyn i od facetów
muszę wziąć fotki od koleżanki na pamiątkę
Teraz też jestem na etapie tworenia listy czego nie mam, muszę podzielić ją na 2 części co kupuję w tym miesiącu a co w przyszłym ze względu na wydatki
... hmmm... chyba trochę się udało nadrobić
HEJ PINKY

super, że syneczek tak pięknie rośnie w siłę tatuś pewnie dumny jak paw!
o puchnięciu powiedz lekarzowi, może jest jakaś inna przyczyna?
fotki chętnie zobaczę!!!!!!!!!!!!
my też rodzielamy wydatki , żeby w każdym miesiącu coś kupić, wtedy się tak nie odczuwa.
najważnijesze, że największe wydatki już za nami....
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:55   #3146
sweetpinky
Zakorzenienie
 
Avatar sweetpinky
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: z tamtego świata :)
Wiadomości: 4 861
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez miss.hot Pokaż wiadomość
Powodzenia w takim razie - za wyniki


Też tak mam - szczególnie jak mam poduszkę na udach i na niej laptopa, czasem nim aż trzęsie szczególnie wieczorem
hehe mi właśnie tym sposobem zrzucił miseczkę z mlekiem i płatkami
Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Zazdroszczę, ja od jakiegoś czasu wciągam się po poręczy na nasze III piętro w kamienicy.
Widać, każdy inaczej ciążę znosi...
Naprawdę podziwiam, że cały czas pracujesz. Ja bym nie dała rady...



Ja mojej chować jedzenia ani wody nie mogę, bo byłby raban w nocy. Nawet jakbym chciała przebrać się w nocy w dres i zejść 3 piętra na dół to bym nie zdążyła. Niunia jak woła to musi być teraz-natychmiast Ona się budzi jak już ją mocno naciśnie i wtedy muszę szybko wystartować z łóżka i dojść do balkonu.
Mega dziwne są te psiska ale pewnie dlatego takie kochane, bo niestandardowe



Ja też puchnę, pomimo że soli nie używam wcale. Wyniki mam dobre, więc nie wiadomo od czego, pewnie przez te upały.
być może, jak teraz siedzę przed kompem to z pod biustu lecą mi krople potu a w domu pootwierane wszystkie okna chyba pójdę wiatrak podłączyć



HEJ NIKA
__________________




sweetpinky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 11:59   #3147
zartownis
Zadomowienie
 
Avatar zartownis
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 1 313
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez 19martusia86 Pokaż wiadomość
Powiem Ci że drzaźni mnie to niemiłosiernie, ale tłumaczę sobie, że pół roku ma i może w końcu zakuma, że w nocy śpimy a potrzeby załatwiamy na dworze. Swoją drogą wątpię w to jej wołanie bo ona jakaś niemowa jest i szczeka strasznie rzadko-na moje oko jak jej niechcący wyjdzie. Jestem jeszcze pełna nadziei bo bokser mamy lał do roku w domu a po roku jak ręką odjął. I chociaż też raczej niemowa z niego to jak go w nocy przyciśnie to postękuje.
Co do kota to może samce tak mają bo mój w kuwecie zawzięcie kopie, ale nigdy jeszcze nic nie zakopał
To dosc dlugo, chyba , jedynym wyjsciem, zeby psiak zalapal jest wychodzenie jak najwczesniej rano i jak najpozniej wieczorem, no i w dzien dosc czesto. Nie wiem kiedy nasz zalapal gdzie sie TO robi, ale ogolnie jakos dlugo to nie trwalo, madra bestia
Obserwuj ja, pies swoim zachowaniem "mowi", bo nie koniecznie musi szczekac, ze cos chce. Normalnie szczenie za nim sie zalatwi "szuka miejsca", kreci sie, powinnas to zauwazyc, to Ty musisz sie nauczyc rozumiec psa, pies jak zobaczy, ze rozumiesz jego znaki, bedzie czesciej "mowil"
Ja rozumien wszystko co chce moj pies, albo prawie wszystko. Po pierwsze poszczekuje to od razu wiadomo, ze cos chce, ja sie wtedy pytam "co chcesz", a on potrafi pokazac o co mu chodzi.
np. TZ czesto mu dokucza i stawia jego zabawki wysoko, zeby ich pies nie siegnal, a ten jak znajdzie to oczywiscie szczeka pokazujac wzrokiem (patrzac sie tam gdzie to stoi).
Gdy jest glodny to poszczekuje i sie oblizuje i jak widzi ze za nim ide leci do kuchni
Psa mozna zrozumiec ale trzeba chciec, moj TZ nie rozumie np naszego psa choc ten daje bardzo wyrazne znaki.

Cytat:
Napisane przez Kikunia81 Pokaż wiadomość
Moja woła, ale ma taki niepojemny pęcherz, że musiałabym z nią biegać co 3 h na spacer. Ona nawet w nocy mnie budzi, tak 2 - 3 razy. Mieszkamy w centrum miasta i nie bardzo by to wyglądało jakbym w piżamie z nią schodziła na dwór.
Z nauką też było ciężko, dlatego że jak ją kupiłam ważyła 600g, a to był styczeń i trzaskający mróz. Uczyłam ją robić na gazetkę, wyłożyłam pokój starą wykładziną. Jak miała 3 miesiące ugryzł ją mój drugi pies - owczarek (jak mieszkałam jeszcze w domu rodzinnym), tak że o mało oka nie straciła. Do dnia dzisiejszego zresztą ma problem z zamknięciem powieki - uszkodzony nerw. Miała duży uraz psychiczny i dlatego skończyło się karcenie za siuśki. Młoda lała gdzie jej się podobało, nawet do łóżka... Zaczęła wołać jak miała ok 2 lata, wcześniej trzeba było za nią pamiętać. Teraz wystarczy ją zapytać: "chcesz iść na dwór?", jak zaczyna szczekać tzn. że chce, a jak nie tzn. że nie chce Poza tym przychodzi poinformować, że ma potrzebę siadając i uporczywie się wpatrując.
Nie ma wiekszego sensu karac psa za to, ze zalatwia sie w domu, bo to moze doprowadzic do niecheci i strachu przed wlascicielem (co w odwolaniu ma bardzo duze znaczenie, bedzie sie pani/pana bal to wiadomo, ze nie bedzie chetnie wracal na spacerach).
Nasz jak byl szczenieciem mieszkal na trzecim pietrze w mieszkaniu i nigdy nie zostal ukarany za to, ze sie zlal w domu (no dobra raz dostal w tylek, bo TZ nie wytrzymal, ale to bylo raz, bo za to TZ dostal ode mnie w tylek i wiecej psa nie uderzyl)
Jedynie jak pisze, jak zachcialo sie psa i trzeba z nim niestety dosc czesto wychodzic, jedyny sensowny sposob nauki

Cytat:
Napisane przez Fasoleczk4 Pokaż wiadomość
Teraz 8 miesiąc to niech dzidzia w brzusiu poczeka
A od września może powoli się szykować do wyjścia, nie mam nic przeciwko jak urodzi się dwa tygodnie wcześniej
Ja wczoraj powiedzialam malemu, ze moze sie niedlugo pakowac i chyba wzial to na serio, bo caly dzien szalal, pewnie pakowal zabawki

Rano juz bylam u weta zaszczepic jednego kundla,przy okazji poprosilam, aby sprawdzil czipa, wszysko OK jest nadal i dziala, dostalismy tez prezent pojemniczek z woreczkami na kupe .
za kilka dni jade z nastepnym i pewnie zabiore suke, niech ja obejrzy, w koncu jest zagrozona przezutami i jakos dziwnie caly podszerstek jej teraz wychodzi, moze to ma jakis zwiazek z rakiemoby nie

Kurcze musze sprzatac, bo jeden z tymczasowych kierowcow TZ bedzie u nas kilka dni spal, jest polakiem i nie zna jezyka (chyba tylko troche po angielsku), ale dosc slabo, bo rano u nas juz byl (panicznie boi sie psow, a my trzy mamy) i wszystko musialam TZ tlumaczyc, wiec nie wiem co on tu bedzie robil, jeszcze sie gdzie bida zgubi

To sie rozpisalam, juz sobie ide
zartownis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 12:21   #3148
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
hehe mi właśnie tym sposobem zrzucił miseczkę z mlekiem i płatkami

być może, jak teraz siedzę przed kompem to z pod biustu lecą mi krople potu a w domu pootwierane wszystkie okna chyba pójdę wiatrak podłączyć



HEJ NIKA
widze, że nie tylko ja używam brzucha jako podstawki

moja mała właśnie uskutecznia ulubioną zabawę: jak głęboko mogę wepchnąc stopę pod żebro mamy............

Pinky podłącz wiatrak jak tak gorąco , bo te upały tylko pogorszą te twoje puchnięcie

u nas holenderskie lato, czyli raz słońce, raz chmury, raz deszcz, temp 20-23 stopnie...
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 12:28   #3149
sweetpinky
Zakorzenienie
 
Avatar sweetpinky
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: z tamtego świata :)
Wiadomości: 4 861
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

U nas dzisiaj w nocy o 2:30 była straszna burza, chyba nawet jakoś blisko naszego bloku bo nawet sekundy nie było od błysków do uderzenia pierwszy raz bałam się burzy i synek też. Z małżem biegaliśmy po domu zamykać okna i wyłączać sprzęt. W ostatnią burzę u rodziców sąsiadowi piorun jak walnął chyba gdzieś blisko domu, to wysadził mu tv, kompa, internet, domofon itp
wszystko mu popaliło
__________________




sweetpinky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-03, 12:35   #3150
Nika1980
Zakorzenienie
 
Avatar Nika1980
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III

Cytat:
Napisane przez sweetpinky Pokaż wiadomość
U nas dzisiaj w nocy o 2:30 była straszna burza, chyba nawet jakoś blisko naszego bloku bo nawet sekundy nie było od błysków do uderzenia pierwszy raz bałam się burzy i synek też. Z małżem biegaliśmy po domu zamykać okna i wyłączać sprzęt. W ostatnią burzę u rodziców sąsiadowi piorun jak walnął chyba gdzieś blisko domu, to wysadził mu tv, kompa, internet, domofon itp
wszystko mu popaliło
reeety.... strach naprawdę...

u nas tego lata też raz była taka okropna burza, to też się bałam...

a w piątek byliśmy na pokazie fajerwerków i maleńka chyba też się przestraszyła bo zaczęła falować w brzuszku, mąż mnie przytulił mocno i jeszcze położył swoje ręce na brzuszku, żeby aż tak mocno nie słyszała tego hałasu.
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm

Okruszek rosnie tp: 28 marzec 2012

http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png
Nika1980 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.