Muszę się wygadać... - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-08-10, 12:24   #91
karolynka90
Zakorzenienie
 
Avatar karolynka90
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 12 469
Dot.: Muszę się wygadać...

nmarylko nie bede Cie tu pouczac, jestem od Ciebie mlodsza, wiec pewnie mniej wiem o zyciu..
ale bardzo szybko zmienilas zdanie, mysle, ze za szybko.
mam nadzieje, ze Twoj TZ faktycznie wtedy po prostu sie pogubil, a teraz sie "odnalazl" i bedzie dobrze.
trzymam kciuki.
__________________
Welcome to Earth
https://www.youtube.com/watch?v=p_abkDLAF5Q
karolynka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-10, 16:45   #92
Onetta
Raczkowanie
 
Avatar Onetta
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 328
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez gramwzielone Pokaż wiadomość
Ogólnie stare powiedzenie: gdyby głupota miała skrzydła latałabyś jak gołębica.
Zazdrościmy Ci bo to dziewicze marzenie każdej z nas - zmarnować sobie życie przez nieumiejętność zabezpieczania się i co za tym idzie wpadkę, z człowiekiem który ma nas w d*pie i którego rodzina nas szczerze nienawidzi Z tego co mi się wydaje większość Wizażanek ma dużo szersze horyzonty

I według mnie Ty jesteś podła - przeczytaj swoje relacje od pierwszego postu w tym wątku.

Skoro czytasz wątki, to powinnaś wiedzieć że takie dyskusje i takie rady pojawiają się przy sprawach poważnych. Nikt się w nie angażuje (bo tak , zaangażowałyśmy się w Twój problem, mimo że Cię nie znamy, bo chciałyśmy pomóc) i nie radzi odejść, jeżeli chodzi o sprawy błahe lub bzdurne. A zazwyczaj dziewczyny piszą o tym że ktoś je bije, znęca się nad nimi psychicznie, fizycznie, że człowiek z którym są jest nienormalny itp, a jednocześnie nie chcą odejść bo tak go koooochaaają. I co takiej poradzisz? Nadstaw drugi policzek? Nie - zgodnie z własnymi przekonaniami: odejdź - chociaż zostaniesz zmieszana z błotem przez autorkę że jesteś zawistną żmiją której nikt nie chce, więc usiłujesz zniszczyć taki cudowny związek.

A wiesz dlaczego nie rzucają tego i tak dalej piszą, radzą? Bo jest ciągle nadzieję że może uda się swoją odpowiedzią do kogoś dotrzeć, uzmysłowić mu coś i w dalszej perspektywie pomóc mu.

polecam blog Wyraka (mam nadzieję że się nie obrazi) http://www.wizaz.pl/forum/blog.php?b=3199 patrz punkt 4 i 4a

pozdrawiam
szok
dziewczyno, może następnym razem zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz...

A co do wątku kilka zdań komentarza.
Nie rozumiem nakręcenia niektórych wizażanek, które starają się na siłę udowodnić autorce,co będzie najlepsze dla niej i dla jej dziecka (robicie dokładnie to samo co przyszła teściowa).
Wątek założyła zapewne dlatego,że było jej ciężko i chciała się zwyczajnie po ludzku wygadać i ew. poradzić.
Podziękowała za rady. Poprosiła o zamknięcie wątku, ale nie (po co?), lepiej przywalić z grubej rury (za przeproszeniem) i zacząć nową dyskusję (niepotrzebną zresztą) na temat jej zaślepienia itp. itd.
Po takich komentarzach jakie się pojawiły, wcale nie dziwi mnie Jej wzburzenie i to co napisała. Zapewne, gdyby wizażanki jak chociażby ta wyżej cytowana, miałyby więcej pomyślunku, to wątek zakończyłby się się 8/08/09 i obyłoby się bez takich bzdurnych wymian myśli.
__________________

Onetta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-10, 18:08   #93
gramwzielone
Wtajemniczenie
 
Avatar gramwzielone
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 274
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez Onetta Pokaż wiadomość
szok
dziewczyno, może następnym razem zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz...

A co do wątku kilka zdań komentarza.
Nie rozumiem nakręcenia niektórych wizażanek, które starają się na siłę udowodnić autorce,co będzie najlepsze dla niej i dla jej dziecka (robicie dokładnie to samo co przyszła teściowa).
Wątek założyła zapewne dlatego,że było jej ciężko i chciała się zwyczajnie po ludzku wygadać i ew. poradzić.
Podziękowała za rady. Poprosiła o zamknięcie wątku, ale nie (po co?), lepiej przywalić z grubej rury (za przeproszeniem) i zacząć nową dyskusję (niepotrzebną zresztą) na temat jej zaślepienia itp. itd.
Po takich komentarzach jakie się pojawiły, wcale nie dziwi mnie Jej wzburzenie i to co napisała. Zapewne, gdyby wizażanki jak chociażby ta wyżej cytowana, miałyby więcej pomyślunku, to wątek zakończyłby się się 8/08/09 i obyłoby się bez takich bzdurnych wymian myśli.
: hahaha::h ahaha:
Któż dał Ci prawo do wyrażania niegrzecznych i złośliwych opinii o innych użytkowniczkach Wizażu i decydowania co mogą a czego nie? Czyżby szanowna Autorka?
Bo to trochę śmieszne jeśli zachowujesz się dużo gorzej niż osoba którą krytykujesz.

Droga "Onetto" ja myślę że byłoby lepiej gdyby umiejętność czytania ( bo ze zrozumieniem to już wyższa szkoła jazdy) nie ginęła w narodzie polskim a tu co i rusz pojawia się ktoś taki jak Ty...
Do opinii masz prawo, aczkolwiek nie uważam jej za obiektywną i wartościową. Czegóż w sumie oczekiwać od osób, które ograniczają się do przeczytania pierwszej i 3 ostatnich wiadomości a potem komentowania kilkustronicowego wątku...

Edytowane przez gramwzielone
Czas edycji: 2009-08-10 o 18:17
gramwzielone jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-10, 19:00   #94
srebrnykot
stary jednooki dachowiec
 
Avatar srebrnykot
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 2 307
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez gramwzielone Pokaż wiadomość
Ogólnie stare powiedzenie: gdyby głupota miała skrzydła latałabyś jak gołębica.
Cytat:
Napisane przez gramwzielone Pokaż wiadomość
: hahaha::h ahaha:
Któż dał Ci prawo do wyrażania niegrzecznych i złośliwych opinii o innych użytkowniczkach Wizażu i decydowania co mogą a czego nie? Czyżby szanowna Autorka?
Bo to trochę śmieszne jeśli zachowujesz się dużo gorzej niż osoba którą krytykujesz.
Hm, tutaj się zgadzamy. Zastanów się trochę nad swoim sposobem pisania o innych użytkowniczkach.
A co do Autorki - jeśli jej odpowiada taki sposób życia i nie chce więcej rad, możemy tylko mieć nadzieję, że naprawdę wszystko jej się ułoży tak, jak zechce. Mnie również ta decyzja dziwi, jednak życzę Autorce powodzenia, skoro tak wybrała. Szczerze.
__________________
"Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się." A. Sapkowski
srebrnykot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-11, 02:00   #95
tirota21
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez nmarylka Pokaż wiadomość
Nie jestem głupia i nie mam zamiaru się tłumaczyć. Wiem jaka jest sytuacja a Wy może nie. Dziękuję za troskę ale naprawdę wiem co robię i wiem jak jest. Czasami takie rozmowy pomagają i pomogły.
Na tym forum śmieszy mnie strasznie to, że ktoś już wie z góry jak będzie. Nie mam zamiaru przekładać ślubu tylko ze względu na fochy teściowej czy jego siostry. W poniedziałek ma iść na rozmowę kwalifikacyjną do dobrej firmy informatycznej. Teść jest po naszej stronie a to najważniejsze. Nie w każdej rodzinie jest kolorowo i wszyscy się kochają. Najważniejsze żeby sobie tylko nie wchodzić w drogę.
Nie załatwiam wszystkich formalności ze ślubem tylko ja wychodzę z inicjatywą abyśmy coś załatwili. To także się zmieniło. Czy naprawdę nie uważacie, ze może być lepiej. Czytając niektóre wątki dochodzę do wniosku, ze zrobiłam błąd tutaj pisząc. Najmniejsze przewinienie ze strony Tż i mam już z nim zerwać. Nie wiem gdzie się tego nauczyłyście, ale życie jest zupełnie inne. On mnie nie uderzył... nie znęca się psychicznie... po prostu się zagubił. Tak samo jak ja. A ludzie czasami mówią rzeczy których potem żałują. Ja tez nie rpzebierałam w słowach, ale nigdy przenigdy nie użyliśmy słów agresji(przekleństw) wobec siebie
Wiem ze oczekiwałyście innego zakończenia... bo baby są zawistne( ja czasem także przyznaję się), ale niestety życie się zmienia... i nie zawsze na gorsze. Dalsze dyskusje myślę, że nie mają sensu.

Ty sama wiesz co dla ciebie dobre, jak pisałam w odpowiedzi na twój wątek, życzę powodzenia, oby się wszystko ułożyło tak jak chcesz. Daj znać jak rozmowa kwalifikacyjna. Jeszcze raz powodzenia.
tirota21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-11, 10:00   #96
Kura Nioska
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 019
Dot.: Muszę się wygadać...

Nie wychodź za niego w takim pośpiechu.
__________________

Edytowane przez Kura Nioska
Czas edycji: 2009-08-11 o 10:04
Kura Nioska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-15, 10:50   #97
nmarylka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 17
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez Onetta Pokaż wiadomość
szok
dziewczyno, może następnym razem zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz...

A co do wątku kilka zdań komentarza.
Nie rozumiem nakręcenia niektórych wizażanek, które starają się na siłę udowodnić autorce,co będzie najlepsze dla niej i dla jej dziecka (robicie dokładnie to samo co przyszła teściowa).
Wątek założyła zapewne dlatego,że było jej ciężko i chciała się zwyczajnie po ludzku wygadać i ew. poradzić.
Podziękowała za rady. Poprosiła o zamknięcie wątku, ale nie (po co?), lepiej przywalić z grubej rury (za przeproszeniem) i zacząć nową dyskusję (niepotrzebną zresztą) na temat jej zaślepienia itp. itd.
Po takich komentarzach jakie się pojawiły, wcale nie dziwi mnie Jej wzburzenie i to co napisała. Zapewne, gdyby wizażanki jak chociażby ta wyżej cytowana, miałyby więcej pomyślunku, to wątek zakończyłby się się 8/08/09 i obyłoby się bez takich bzdurnych wymian myśli.
Właśnie o to mi chodziło

Co do wątku. Może ta wiadomość uspokoi troszkę nastroje.
Dziękuję jeszcze raz za wszystkie rady. Aczkolwiek dobrze, że nie posłuchałam tych o treści "zostaw go". Jestem przykładem, że życie może obrócić się o 180 stopni i to na dobre. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać bo co niektóre i tak mają wyrobione o mnie zdanie , że jestem skończoną idiotką i pewnie już latam w przestworzach od swojej głupoty.
Teściowie- martwią się. Teściowa gotuje obiadki, dba o mnie, nie wtrąca się.
Siostra- jest tak jak było z nią kiedyś czyli jak najbardziej ok.
Moje zdrowie- wszystko jest w porządku i mogę pracować. Idzie mi coraz lepiej i jestem z siebie dumna, że się nie poddałam.
Mój tż jest w trakcie zakładania firmy. Razem planujemy nasz ślub. Parę dni temu byliśmy zarezerwować salę a w przyszły weekend jadę oglądać sukienki
Bardzo się cieszę, że sprawy się tak ułożyły. Jestem najszczęśliwasza pod słońcem, że się nie poddałam. W przeciwnym razie siedziałabym teraz sama w domu,załamana, bez faceta którego kocham i bez perspektyw na przyszłość. Czy to według Was byłoby lepsze?? Widocznie jestem jedynym przykładem, że rozmowy coś dają i czasami kłótnie są potrzebne aby po burzy wzeszło słoneczko.

Pozdrawiam
nmarylka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-15, 15:46   #98
Fresa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 25 976
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez nmarylka Pokaż wiadomość
Właśnie o to mi chodziło

Co do wątku. Może ta wiadomość uspokoi troszkę nastroje.
Dziękuję jeszcze raz za wszystkie rady. Aczkolwiek dobrze, że nie posłuchałam tych o treści "zostaw go". Jestem przykładem, że życie może obrócić się o 180 stopni i to na dobre. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać bo co niektóre i tak mają wyrobione o mnie zdanie , że jestem skończoną idiotką i pewnie już latam w przestworzach od swojej głupoty.
Teściowie- martwią się. Teściowa gotuje obiadki, dba o mnie, nie wtrąca się.
Siostra- jest tak jak było z nią kiedyś czyli jak najbardziej ok.
Moje zdrowie- wszystko jest w porządku i mogę pracować. Idzie mi coraz lepiej i jestem z siebie dumna, że się nie poddałam.
Mój tż jest w trakcie zakładania firmy. Razem planujemy nasz ślub. Parę dni temu byliśmy zarezerwować salę a w przyszły weekend jadę oglądać sukienki
Bardzo się cieszę, że sprawy się tak ułożyły. Jestem najszczęśliwasza pod słońcem, że się nie poddałam. W przeciwnym razie siedziałabym teraz sama w domu,załamana, bez faceta którego kocham i bez perspektyw na przyszłość. Czy to według Was byłoby lepsze?? Widocznie jestem jedynym przykładem, że rozmowy coś dają i czasami kłótnie są potrzebne aby po burzy wzeszło słoneczko.

Pozdrawiam
To się okaże dopiero w DALSZEJ przyszłości.
__________________



Fresa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-15, 15:51   #99
karolynka90
Zakorzenienie
 
Avatar karolynka90
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 12 469
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez nmarylka Pokaż wiadomość
Właśnie o to mi chodziło

Co do wątku. Może ta wiadomość uspokoi troszkę nastroje.
Dziękuję jeszcze raz za wszystkie rady. Aczkolwiek dobrze, że nie posłuchałam tych o treści "zostaw go". Jestem przykładem, że życie może obrócić się o 180 stopni i to na dobre. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać bo co niektóre i tak mają wyrobione o mnie zdanie , że jestem skończoną idiotką i pewnie już latam w przestworzach od swojej głupoty.
Teściowie- martwią się. Teściowa gotuje obiadki, dba o mnie, nie wtrąca się.
Siostra- jest tak jak było z nią kiedyś czyli jak najbardziej ok.
Moje zdrowie- wszystko jest w porządku i mogę pracować. Idzie mi coraz lepiej i jestem z siebie dumna, że się nie poddałam.
Mój tż jest w trakcie zakładania firmy. Razem planujemy nasz ślub. Parę dni temu byliśmy zarezerwować salę a w przyszły weekend jadę oglądać sukienki
Bardzo się cieszę, że sprawy się tak ułożyły. Jestem najszczęśliwasza pod słońcem, że się nie poddałam. W przeciwnym razie siedziałabym teraz sama w domu,załamana, bez faceta którego kocham i bez perspektyw na przyszłość. Czy to według Was byłoby lepsze?? Widocznie jestem jedynym przykładem, że rozmowy coś dają i czasami kłótnie są potrzebne aby po burzy wzeszło słoneczko.

Pozdrawiam
trzymam kciuki za szczescie Wasze i Waszego dzieciatka
__________________
Welcome to Earth
https://www.youtube.com/watch?v=p_abkDLAF5Q
karolynka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-15, 16:09   #100
domi7ks
Zakorzenienie
 
Avatar domi7ks
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 16 141
Dot.: Muszę się wygadać...

Marylko trzymam kciuki za Ciebie
Pamietaj, że nikt nie chciał źle
__________________
pierwszy Skarb- 22.12.2009
drugi Skarb-8.12.2011

domi7ks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-15, 16:35   #101
pieluchomajtek
Rozeznanie
 
Avatar pieluchomajtek
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 926
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez Cathas Pokaż wiadomość
Rzeczywiście, nie ma to jak być zawistną o wpadkę w wieku lat 20kilku, o faceta - szczeniaka, który nie dość, że gdzieś ma zagrożenie ciąży swojej partnerki to do pracy się nie garnie tylko ową partnerkę do zarobku zmusza, o teściową i szwagierkę gotowe doprowadzić do poronienia, o mieszkanie i pracowanie z nimi.
Żyć, nie umierać.

Dobrze tylko, że na Ciebie padło, nie na mnie. Ot, taka moja zawiść


Cytat:
Napisane przez Fresa Pokaż wiadomość
To się okaże dopiero w DALSZEJ przyszłości.


nic dodac, nic ujac
__________________
jeśli kochasz to wybacz
jeśli wybaczysz to nie wypominaj
jeśli nie masz sił to odejdź od niego
jeśli odejdziesz to już nie wracaj
jeśli chcesz być z nim mimo wszystko to przeczekaj
zestarzeje się i już nie będzie zdradzał
lecz swoje najpiękniejsze lata stracisz na czekaniu na jego starość
pieluchomajtek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 13:03   #102
karolka2211
Raczkowanie
 
Avatar karolka2211
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 378
GG do karolka2211
Dot.: Muszę się wygadać...

Kto dał Wam prawo obrażania autorki?? Niektóre wypowiedzi są naprawdę beszczelne i dziwię się, że nie poleciały punkty. Wpadka?? A może bękart??
Ja wierze, że się wszystko ułoży po jej myśli i nie można od niej wymagać by nagle w trudnej sytuacji rozstała się z facetem, którego jak pisze kocha.
Jestem w podobnej sytuacji. Mam 22 lata i jestem w ciąży, której nikt z mojego otoczenia nie traktuje jak wpadkę. Mam swojego kochanego Tż i dla nas to dziecko miłości. Wpadka to może przytrafić się na dyskotece moje Drogie a nie w stałym związku. Jestem oburzona po prostu.
Skoro autorka wychodzi na prostą to nie można zakładać z góry, że na pewno poroni, teściowie ją zagnębią a tz nie będzie miał pracy i tak i tak. Bo wy lepiej wiecie... Dziewczyna chciała się wygadać, pożalić, podziękowała za rady i nagle w jej życiu się odmieniło. Ale dla Was to nadal źle Rzeczywiście chyba powinna rozstać się z tż i to wtedy byłaby sensacja i pocieszanie. I wtedy byłoby wszystko ok. Zawsze jeśli pojawiają się problemy w związku to niektóre z Was lub nie z Was radzą rozmowę. Tutaj najwyraźniej odniosła skutek,ale to też źle.
Wiem doskonale o co autorce chodziło z tą zawiścią. Ale za nią tłumaczyć nie będę.
A i mam nadzieję, że autorka pokusi się o zdanie relacji ze związku za kilka miesięcy i wtedy niektórych zatka.
Życzę Ci jak najlepiej trzymaj się
__________________
"If you live your life with no tomorrows
Every day is just a road to sorrow..."

Edytowane przez karolka2211
Czas edycji: 2009-08-16 o 13:07
karolka2211 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 14:35   #103
karolynka90
Zakorzenienie
 
Avatar karolynka90
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 12 469
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez karolka2211 Pokaż wiadomość
Skoro autorka wychodzi na prostą to nie można zakładać z góry, że na pewno poroni, teściowie ją zagnębią a tz nie będzie miał pracy i tak i tak. Bo wy lepiej wiecie... Dziewczyna chciała się wygadać, pożalić, podziękowała za rady i nagle w jej życiu się odmieniło. Ale dla Was to nadal źle Rzeczywiście chyba powinna rozstać się z tż i to wtedy byłaby sensacja i pocieszanie. I wtedy byłoby wszystko ok. Zawsze jeśli pojawiają się problemy w związku to niektóre z Was lub nie z Was radzą rozmowę. Tutaj najwyraźniej odniosła skutek,ale to też źle..
zgadzam sie z Toba, karolka

przeciez to dobrze, ze wszystko sie ulozylo..

a ze sie zdenerwowala? ja tez bym sie wkurzyla jakbyscie tak na mnie naskoczyly.

ja, jak juz zreszta wczesniej pisalam, trzymam kciuki za narzeczonych i ich dzidziusia i zeby wiecej nie bylo takich chorych sytuacji.
__________________
Welcome to Earth
https://www.youtube.com/watch?v=p_abkDLAF5Q
karolynka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 15:18   #104
Fresa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 25 976
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez karolka2211 Pokaż wiadomość
Kto dał Wam prawo obrażania autorki?? Niektóre wypowiedzi są naprawdę beszczelne i dziwię się, że nie poleciały punkty. Wpadka?? A może bękart??
Ja wierze, że się wszystko ułoży po jej myśli i nie można od niej wymagać by nagle w trudnej sytuacji rozstała się z facetem, którego jak pisze kocha.
Jestem w podobnej sytuacji. Mam 22 lata i jestem w ciąży, której nikt z mojego otoczenia nie traktuje jak wpadkę. Mam swojego kochanego Tż i dla nas to dziecko miłości. Wpadka to może przytrafić się na dyskotece moje Drogie a nie w stałym związku. Jestem oburzona po prostu.
Skoro autorka wychodzi na prostą to nie można zakładać z góry, że na pewno poroni, teściowie ją zagnębią a tz nie będzie miał pracy i tak i tak. Bo wy lepiej wiecie... Dziewczyna chciała się wygadać, pożalić, podziękowała za rady i nagle w jej życiu się odmieniło. Ale dla Was to nadal źle Rzeczywiście chyba powinna rozstać się z tż i to wtedy byłaby sensacja i pocieszanie. I wtedy byłoby wszystko ok. Zawsze jeśli pojawiają się problemy w związku to niektóre z Was lub nie z Was radzą rozmowę. Tutaj najwyraźniej odniosła skutek,ale to też źle.
Wiem doskonale o co autorce chodziło z tą zawiścią. Ale za nią tłumaczyć nie będę.
A i mam nadzieję, że autorka pokusi się o zdanie relacji ze związku za kilka miesięcy i wtedy niektórych zatka.
Życzę Ci jak najlepiej trzymaj się
Możesz się oburzać, ale ciąża, której się nie planuje określana jest mianem wpadki.
__________________



Fresa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 17:07   #105
popscene
Wtajemniczenie
 
Avatar popscene
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 826
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez karolka2211 Pokaż wiadomość
Kto dał Wam prawo obrażania autorki?? Niektóre wypowiedzi są naprawdę beszczelne i dziwię się, że nie poleciały punkty. Wpadka?? A może bękart??
Ja wierze, że się wszystko ułoży po jej myśli i nie można od niej wymagać by nagle w trudnej sytuacji rozstała się z facetem, którego jak pisze kocha.
Jestem w podobnej sytuacji. Mam 22 lata i jestem w ciąży, której nikt z mojego otoczenia nie traktuje jak wpadkę. Mam swojego kochanego Tż i dla nas to dziecko miłości. Wpadka to może przytrafić się na dyskotece moje Drogie a nie w stałym związku. Jestem oburzona po prostu.
Skoro autorka wychodzi na prostą to nie można zakładać z góry, że na pewno poroni, teściowie ją zagnębią a tz nie będzie miał pracy i tak i tak. Bo wy lepiej wiecie... Dziewczyna chciała się wygadać, pożalić, podziękowała za rady i nagle w jej życiu się odmieniło. Ale dla Was to nadal źle Rzeczywiście chyba powinna rozstać się z tż i to wtedy byłaby sensacja i pocieszanie. I wtedy byłoby wszystko ok. Zawsze jeśli pojawiają się problemy w związku to niektóre z Was lub nie z Was radzą rozmowę. Tutaj najwyraźniej odniosła skutek,ale to też źle.
Wiem doskonale o co autorce chodziło z tą zawiścią. Ale za nią tłumaczyć nie będę.
A i mam nadzieję, że autorka pokusi się o zdanie relacji ze związku za kilka miesięcy i wtedy niektórych zatka.
Życzę Ci jak najlepiej trzymaj się
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Wydawało mi się, że wpadka może się stać nawet w małżeństwie. Po prostu wtedy gdy ludzie nie planują
__________________
Nasz ślub:
http://www.suwaczek.pl/cache/c42df736fc.png
popscene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 21:36   #106
karolka2211
Raczkowanie
 
Avatar karolka2211
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 378
GG do karolka2211
Dot.: Muszę się wygadać...

Skoro autorka nie traktuje tego jako wpadki, przynajmniej nie napisała, to nie znaczy, że możecie ją oceniać i obrażać. Tak to wielki krzyk i oburzenie, że ktoś podobno zmusza ich do ślubu, a teraz zaściankowe podejście do tego typu sprawy i nazywanie jej ciąży, jak dla mnie chamskie(przepraszam za wyrażenie) i negatywne , wpadką. Czy tego chcemy czy nie takie nazywanie rzeczy nie jest miłe. A nie lepiej nazwać tego nieplanowaną ciążą?? Tym bardziej, że wpadka została użyta w pewnej wypowiedzi i miała dość negatywny i obraźliwy wydźwięk jak dla mnie i to w całym kontekście. Tak jak napisałam wpadką powinno nazywać się przygodę na dyskotece a nie poczęcie dziecka w stałym związku czy już w małżeństwie. Idąc tropem, że nawet w małżeństwie nieplanowana ciąża to wpadka znaczyłoby, że jakaś tam duża część dzieci jest właśnie tak poczęta. Tylko odsetek ciąż jest planowany.
Nie chciałabym kiedyś żeby moje dziecko od "życzliwych" ludzi usłyszało, że jest owocem przygody (wpadki). I chyba nikt inny też nie. A w życiu jest różnie. To, że teraz nas to nie dotyczy nie znaczy, że kiedyś nie będzie. Trzeba ważyć słowa bo kiedyś mogą się odwrócić przeciwko nam
__________________
"If you live your life with no tomorrows
Every day is just a road to sorrow..."
karolka2211 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 21:57   #107
UrbanWarrior
Zakorzenienie
 
Avatar UrbanWarrior
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Z betonowej dzungli ...
Wiadomości: 4 608
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez karolka2211 Pokaż wiadomość
Skoro autorka nie traktuje tego jako wpadki, przynajmniej nie napisała, to nie znaczy, że możecie ją oceniać i obrażać. Tak to wielki krzyk i oburzenie, że ktoś podobno zmusza ich do ślubu, a teraz zaściankowe podejście do tego typu sprawy i nazywanie jej ciąży, jak dla mnie chamskie(przepraszam za wyrażenie) i negatywne , wpadką. Czy tego chcemy czy nie takie nazywanie rzeczy nie jest miłe. A nie lepiej nazwać tego nieplanowaną ciążą?? Tym bardziej, że wpadka została użyta w pewnej wypowiedzi i miała dość negatywny i obraźliwy wydźwięk jak dla mnie i to w całym kontekście. Tak jak napisałam wpadką powinno nazywać się przygodę na dyskotece a nie poczęcie dziecka w stałym związku czy już w małżeństwie. Idąc tropem, że nawet w małżeństwie nieplanowana ciąża to wpadka znaczyłoby, że jakaś tam duża część dzieci jest właśnie tak poczęta. Tylko odsetek ciąż jest planowany.
Nie chciałabym kiedyś żeby moje dziecko od "życzliwych" ludzi usłyszało, że jest owocem przygody (wpadki). I chyba nikt inny też nie. A w życiu jest różnie. To, że teraz nas to nie dotyczy nie znaczy, że kiedyś nie będzie. Trzeba ważyć słowa bo kiedyś mogą się odwrócić przeciwko nam
Moim zdaniem dorabiasz filozofie tam, gdzie jej nie ma. Wpadka to dla mnie kolokwializm, synonim nieplanowanej ciazy, z wydzwiekiem czysto neutralnym. Wyluzuj
UrbanWarrior jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 22:11   #108
karolka2211
Raczkowanie
 
Avatar karolka2211
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 378
GG do karolka2211
Dot.: Muszę się wygadać...

Nie sądzę. Mam trochę inne zdanie na ten temat. Wkurzyłam się po przeczytaniu pewniej wypowiedzi, której nie będę cytować żeby nie wybuchał tutaj jakaś wojna Ewidentnie miała zamiar urazić autorkę.
__________________
"If you live your life with no tomorrows
Every day is just a road to sorrow..."
karolka2211 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 22:12   #109
popscene
Wtajemniczenie
 
Avatar popscene
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 826
Dot.: Muszę się wygadać...

Ja usłyszałam od mojej starszej siostry, że jestem wpadką. Jakoś nie mam z tym problemu.

Wręcz przeciwnie, zawsze jak sobie to przypominam to mnie to śmieszy
__________________
Nasz ślub:
http://www.suwaczek.pl/cache/c42df736fc.png

Edytowane przez popscene
Czas edycji: 2009-08-16 o 22:13 Powód: dopisek
popscene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 22:21   #110
karolka2211
Raczkowanie
 
Avatar karolka2211
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 378
GG do karolka2211
Dot.: Muszę się wygadać...

A widzisz... a mnie by to uraziło. I nie wiadomo czy nie uraziło to uczuć autorki. Nie zachowujmy się jak jej teściowa czy tam bratowa
__________________
"If you live your life with no tomorrows
Every day is just a road to sorrow..."
karolka2211 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 22:51   #111
lejdibird
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 382
Dot.: Muszę się wygadać...

To, ze dziecko jest z tak zwanej wpadki, wcale nie oznacza, ze jest niekochane czy gorsze.
Faktycznie dorabiasz filozofie, tam gdzie jej nie ma.
Ja jestem ogolnie przeciwniczka slubow koscielnych w ciazy z prostego powodu - bo kiepsko to wyglada, jakos tak na sile, gdy panna mloda w bialej sukni (symbolu niewinnosci) idzie do ołtarza z brzuszkiem. Nie ma tego slubnego klimatu, wszystko jest robione w pospiechu i ogolnie zle sie kojarzy ciezarna panna mloda. A w przypadku autorki watki wstrzymalabym sie jakis rok po urodzeniu dziecka, zeby sytuacja sie uregulowala, bo jakby to powiedziec...w Polsce wiekszosc firm upada przed rokiem od rozpoczecia dzialanosci i roznie moze byc z ukochanym i tesciami. Co nie znaczy ze powodzenia jej nie zycze.
Ale w zyciu trzeba byc ostroznym, bo kto ma miekkie serce...ten wiadomo co powinien miec twarde
I tyle.
lejdibird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 23:01   #112
UrbanWarrior
Zakorzenienie
 
Avatar UrbanWarrior
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Z betonowej dzungli ...
Wiadomości: 4 608
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez lejdibird Pokaż wiadomość
To, ze dziecko jest z tak zwanej wpadki, wcale nie oznacza, ze jest niekochane czy gorsze.
Faktycznie dorabiasz filozofie, tam gdzie jej nie ma.
Ja jestem ogolnie przeciwniczka slubow koscielnych w ciazy z prostego powodu - bo kiepsko to wyglada, jakos tak na sile, gdy panna mloda w bialej sukni (symbolu niewinnosci) idzie do ołtarza z brzuszkiem. Nie ma tego slubnego klimatu, wszystko jest robione w pospiechu i ogolnie zle sie kojarzy ciezarna panna mloda. A w przypadku autorki watki wstrzymalabym sie jakis rok po urodzeniu dziecka, zeby sytuacja sie uregulowala, bo jakby to powiedziec...w Polsce wiekszosc firm upada przed rokiem od rozpoczecia dzialanosci i roznie moze byc z ukochanym i tesciami. Co nie znaczy ze powodzenia jej nie zycze.
Ale w zyciu trzeba byc ostroznym, bo kto ma miekkie serce...ten wiadomo co powinien miec twarde
I tyle.
Co do pogrubionego: blagam, powiedz, ze zartujesz
UrbanWarrior jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 23:03   #113
BajaderkowaBaba
Zakorzenienie
 
Avatar BajaderkowaBaba
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: z łodzi na samo dno
Wiadomości: 4 883
GG do BajaderkowaBaba
Dot.: Muszę się wygadać...

Gdyby nie "wpadki" większości z nas na świecie by nie było ja też jestem "wpadką" rodziców... kilka lat po ślubie. Nie planowali mnie, ale wyszłam i chyba są zadowoleni
Nie ma sensu krytykować kogoś za to, że nie ma idealnie zaplanowanej ciązy! 23 lata, to nie jest dziecko

PS A dlaczego panna młoda nie powinna byc w ciąży?! Wszystkich do jednego wora wrzucamy?!

Edytowane przez BajaderkowaBaba
Czas edycji: 2009-08-16 o 23:04
BajaderkowaBaba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 23:17   #114
lejdibird
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 382
Dot.: Muszę się wygadać...

Nie, nie zartuje. Byc moze poglad mam kontrowersyjny, ale dla mnie ciezarna panna mloda, przyspieszany czy co gorsza brany slub koscielny z powodu ciazy, to jakis relikt przeszlosci, gdy wstydem bylo nieslubne dziecko i dziewczyna, ktora zaszla w ciaze byla wrecz do slubu zmuszana, tak samo jak ojciec dziecka. Jak widac tradycja w narodzie nie zginela A slub koscielny powinien byc dojrzala decyzja dwojga ludzi, ktorzy nie odczuwaja jakiejkolwiek presji rodziny, spoleczenstwa, majacego sie pojawic dziecka, a jedynie tylko milosc, odpowiedzialnosc psychiczna, finansowa i jakakolwiek za siebie nawzajem i gotowosc do zawarcia malzenstwa. Wedlug mnie oczywiscie chlopak autorki watku nie spelnia do konca tych warunkow o czym swiadczy to ze nie ma dochodow a przede wszystkim łatwo ulega wplywom matki i niedojrzale zachowal sie w obliczu ciazy...
Widze czasem ciezarne 18letnie dziewczyny biorace slub koscielny z niewiele starszymi chlopcami, na miejscu ksiedza pogonilabym towarzystwo i kazala przyjsc za dwa lata, czy w ogole ten zwiazek przetrwa narodziny dziecka, nie udzelilabym wczesniej slubu
Juz nie wspomne o tym, ze znam przypadek gdy panna mloda pewnie tez ze stresu zaczela rodzic przed oltarzem. Warto sobie fundowac takie atrakcje w ciazy?

Edytowane przez lejdibird
Czas edycji: 2009-08-16 o 23:51
lejdibird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 23:52   #115
UrbanWarrior
Zakorzenienie
 
Avatar UrbanWarrior
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Z betonowej dzungli ...
Wiadomości: 4 608
Dot.: Muszę się wygadać...

Cytat:
Napisane przez lejdibird Pokaż wiadomość
Nie, nie zartuje. Byc moze poglad mam kontrowersyjny, ale dla mnie ciezarna panna mloda, przyspieszany czy co gorsza brany slub koscielny z powodu ciazy, to jakis relikt przeszlosci, gdy wstydem bylo nieslubne dziecko i dziewczyna, ktora zaszla w ciaze byla wrecz do slubu zmuszana, tak samo jak ojciec dziecka. A slub koscielny powinien byc dojrzala decyzja dwojga ludzi, ktorzy nie odczuwaja jakiejkolwiek presji rodziny, spoleczenstwa, majacego sie pojawic dziecka, a jedynie tylko milosc, odpowiedzialnosc psychiczna, finansowa i jakakolwiek za siebie nawzajem i gotowosc do zawarcia malzenstwa.
Widze czasem ciezarne 18letnie dziewczyny biorace slub koscielny z niewiele starszymi chlopcami, na miejscu ksiedza pogonilabym towarzystwo i kazala przyjsc za dwa lata, czy w ogole ten zwiazek przetrwa narodziny dziecka, nie udzelilabym wczesniej slubu
Juz nie wspomne o tym, ze znam przypadek gdy panna mloda pewnie tez ze stresu zaczela rodzic przed oltarzem. Warto sobie fundowac takie atrakcje w ciazy?
To sie zdecyduj, czy chodzi o to jak to "wyglada" (bo o tym byla twoja wypowiedz w poprzednim poscie), czy o to z jakiego powodu sie ten slub bierze. Bo to dwie zupelnie inne rzeczy.

A co do pogladu
Cytat:
Napisane przez lejdibird Pokaż wiadomość
jakos tak na sile, gdy panna mloda w bialej sukni (symbolu niewinnosci) idzie do ołtarza z brzuszkiem
to nie jest on "kontrowersyjny" (jak to nazwalas) tylko po prostu prymitywny. Az mocherem powiewa.
UrbanWarrior jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 23:54   #116
lejdibird
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 382
Dot.: Muszę się wygadać...

Wrecz przeciwnie, to moherowe babcie zmuszaja dziewczyny do brania slubu, nawet w ciazy, bo "po bozemu" musi byc i jak to wyglada, zeby dziecko bez slubu bylo
Zle mnie zrozumialas, jestem ostatnia osoba, ktora by kogos do slubu, zwlaszcza koscielnego, gonila.
"Wyglada" nie w sensie wizualnym, tylko tak jak napisalam w drugim poscie.

Edytowane przez lejdibird
Czas edycji: 2009-08-16 o 23:55
lejdibird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-16, 23:57   #117
UrbanWarrior
Zakorzenienie
 
Avatar UrbanWarrior
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Z betonowej dzungli ...
Wiadomości: 4 608
Dot.: Muszę się wygadać...

Przeczytaj ze zrozumieniem to, co ja napisalam. Gwoli jasnosci nie bylo tam nic o gonieniu do slubu, tylko "zgorszeniu" panna mloda z brzuszkiem. Sama sie placzesz w tym co piszesz. Zreszta to niewazne, bo robi sie offtop
UrbanWarrior jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-17, 00:03   #118
lejdibird
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 382
Dot.: Muszę się wygadać...

Nie placze sie, chociaz moze faktycznie ujelam to zle. Tym bardziej nie gorsze sie pannami mlodymi z brzuszkiem, nie rozumiem, czemu mnie atakujesz jakbym co najmniej ciezarne kijem spod ołtarza ganiala
Po prostu uwazam ze w XXI wieku ciaza nie powinna byc powodem brania czy nawet przyspieszania slubu koscielnego, bo czesto jest w takich sytuacjach brany przez niedojrzalych ludzi pod presja rodziny i wiele z tego potem nieszczesc bo i w takich rodzinach przewaznie "rozwodow nie ma", a ktos tego gorzkie konsekwencje ponosi.
Ale wiem, ze nie zawsze tak bywa, sa tez szczesliwe takie malzenstwa.
Ale zbyt czesto sa tez te...mniej szczesliwe.

Edytowane przez lejdibird
Czas edycji: 2009-08-17 o 00:06
lejdibird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-17, 09:20   #119
karolka2211
Raczkowanie
 
Avatar karolka2211
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 378
GG do karolka2211
Dot.: Muszę się wygadać...

Ojejku idę do ołtarza za dwa miesiące. Nie uważam, że jesteśmy przymuszeni z moim Tż oboje tego chcieliśmy już dawno a że nasz Aniołek przyszedł troszkę wcześniej to naprawdę nic nie szkodzi Nasz ślub nie będzie wcale gorszy, a napewno lepszy od co niektórych I nie uważam, że to wygląda głupio i nieładnie. No tak jestem przeciwna braniu ślubów na siłę. Dziewczyna z chłopakiem znają się tydzień... wpadli po pierwszym razie, nie wiedzą co do siebie czują i są przymuszani bo mają bo 17 lat. Ale sytuacja autorki jest troszkę inna
__________________
"If you live your life with no tomorrows
Every day is just a road to sorrow..."
karolka2211 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-08-17, 16:09   #120
BajaderkowaBaba
Zakorzenienie
 
Avatar BajaderkowaBaba
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: z łodzi na samo dno
Wiadomości: 4 883
GG do BajaderkowaBaba
Dot.: Muszę się wygadać...

No właśnie... a nie zapominacie czasem o parach, które mają w planach ślub, bo już tego chcą, aż tu nagle pojawia sie bobas i postanawiają ten ślub zamiast za rok, wziąc za 4 miesiące?
Co w tym złego?
BajaderkowaBaba jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.