|
Notka |
|
Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#4471 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]() Cytat:
![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4472 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 836
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
Czytając opisy porodów widzę, jak wielu niedopuszczalnych / zabronionych technik dopuszcza się personel, jak często zakaża się maluchy (w łódzkich szpitalach co i rusz słyszy się o zakażeniach - wystarczy wspomnieć żartownisiowego siostrzeńca) itd. Nie mówiąc już o sposobie traktowania położnic przez personel - bywa różnie, zazwyczaj lepiej niż gorzej, ale bywa też w sposób urągający godności ludzkiej. Daje do myślenia, czemu w Polsce w szpitalu szczepi się obowiązkowo noworodki w pierwszej dobie na WZW B. W większości krajów UE szczepione są tylko dzieci matek z grupy ryzyka-nosicielek. Może gdyby personel przestrzegał procedur, to nie groziłoby przenoszenie tej choroby... Mnie jednak znajoma pracująca w szpitalu powiedziała, że widziała już tyle (łącznie z lekarką argumentującą, że mydło antybakteryjne wysusza jej skórę dłoni i ona za 1600 zł miesięcznie nie będzie się tym katować), że bez szczepionki do szpitala nie radzi się zbliżać. O tym wszystkim oczywiście się nie mówi za dużo i zbyt głośno, bo nie jest to w interesie państwowej służby zdrowia. Nie warto też siać paniki wśród osób, którym rzeczywiście jest to miejsce niezbędne. Niemniej jednak, niestety nie mam szczęścia przynależeć do osób, które w szpitalu czują się bezpiecznie i pod odpowiednią opieką. Jeśli chodzi zaś o bezpieczeństwo porodów domowych to właśnie ze względu na potencjalne niebezpieczeństwa i presję, stawia się na szczególną ostrożność i działa chyba jednak czujniej niż w szpitalu. Nie wiem, jak jest w Holandii, ale moja położna, która jako jedyna zajmuje się tym szaleństwem w moim mieście, podchodzi do tematu wyjątkowo ostrożnie. Wymaga dodatkowych badań, dyskwalifikuje na podstawie jakiejkolwiek patologii, a już po rozpoczęciu porodu jest bardzo skłonna do zabierania do szpitala. W końcu ponosi konsekwencje cywilno-prawne, ponieważ wykonuje tę pracę legalnie. Dodatkowo pracuje również w szpitalu i nie potrzebne są jej chyba wpadki przy pracy. Co do statystyk, to jakiś czas temu czytałam i już nie pamiętam gdzie ![]() W kwestii potencjalnych zagrożeń, którymi straszy się niedoświadczone, naiwne i nieodpowiedzialne idiotki, pragnące rodzić w domu - 99% komplikacji da się w dzisiejszych czasach zdiagnozować przed porodem. W większości drobnych utrudnień wystarczy pomoc doświadczonej położnej. A w tych 2% śmiertelności noworodków, to i lekarz w szpitalu nie pomaga ![]() A łożyska jeszcze nie widziałam ![]() Ponoć w Ameryce to jedzą - uzupełnia niedobory pociążowe, zapobiega depresji poporodowej i wzmacnia ![]() ---------- Dopisano o 17:07 ---------- Poprzedni post napisano o 17:01 ---------- Karnisze kupowaliśmy niedawno w Casto - też mamy jakieś masakryczne wymiary okien ![]() ![]() Nie pracuję dla tej hurtowni, ale może warto sprawdzić ![]()
__________________
till the sunlight burns a happy whole in your heart |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4473 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Karamari , działasz jak balsam na moją duszę.... wiesz?
![]() ale żeby mnie zaraz od naiwnych, niedoświadczonych i nieodpowiedzialnych idiotek wyzywać.... ? ![]() Poczytałam dla relaksu chwilę "Bezpiecznie rodzić" o świadomych i nieświadomych hamulcach zatrzymujących rozwarcie - należą do nich między innymi lęki wywołane opowieściami innych kobiet o strasznych porodach... kolejny rodział był o wypróżnianiu się w czasie porodu. teksty powaliły mnie na kolana. Położna pisze, że wiele kobiet wstydzi się i boi , że jak zacznie przeć to będzie i kupa. Pisze dalej, że często się tak zdarza, ale nie ma co się wstydzić, bo to normalne i położne są przyzwyczajone. Więcej nawet, pisze dalej, one się cieszą jak widzą kupę, bo to znaczy , że poród przebiega sprawnie... ![]() ![]() no miód dla moich uszu... ćwicząc przemyślałam również to, co tu dziś napisałam Sorejna, przepraszam jeśli odebrałaś to tak , że stoję okoniem ![]() Ale proszę o wyrozumiałość..Będę rodzić w obcym kraju, gdzie opieka prenatlna budzi moje duże wątpliwości, gdzie przeżyłam poronienie i nadal mam ogromny kłopot z pełnym zaufaniem położnej czy lekarzowi, gdzie w czasie mojego porodu i bóli będą do mnie mówić po holendersku, itp itd. to powoduje, że zmgam się z dodatkowymi lękami, poza tymi, które was dopadają... Nie mam innego wyjścia, musze w pełni zaufać, wykrzesać z siebie siły i uwierzyć, że mimo wysokich statystyk śmiertelności noworodków , mogę tu urodzić zdrowe dziecko. Dzięki książce, którą teraz czytam rozumiem więcej zaczynam się przełamywac, wiem, że muszę wyzbyć się tych leków do czasu porodu - dla siebie i dla dziecka. więc tak. może i staję okoniem, ale tylko po to, że muszę przekonać siebie samą, że mogę tu urodzić zdrowe dziecko, w domu lub szpitalu, na siedząco, leżąco czy na klęczkach...
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm
![]() Okruszek rosnie ![]() http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png |
![]() ![]() |
![]() |
#4474 |
Rozeznanie
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Zgage mam od rana
![]() ![]() ![]() jestem tak strasznie głodna, a nic nie moge przelknac, mam wrazenie ze zaraz mi przelyk wypali, a dodatkowo nie mam na nic ochoty, a w brzuchu burczy i boli z głodu ... ratunku!!!
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ... ![]() 111 dni bez słodyczy 111 dni bez fastfoodów 111 dni systematycznych ćwiczeń 111 dni wytrwałej diety 111 dni i będzie OKEJ ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4475 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Zasnęłam...
![]() Karamari - czyżby takie http://bojanek.pl/web/pl/products/line/106 ? Wali mi z tymi karniszami. Bardzo się cieszę, że nie będę mieszkać w jakimś apartamencie bo ceny karniszy zachęcające nie są a i to do pokoju potrzeba mi 2 karnisze (jeszcze co prawda nie mierzyłam, ale wymiary ok. 4,5 m i 1,2) bo mam okna na dwie ściany. ---------- Dopisano o 18:59 ---------- Poprzedni post napisano o 18:54 ---------- Ja tylko mleko pijam w takim przypadku, ewentualnie jadam migdały. Chyba mi jeszcze zgaga w kość nie dała bo na żadne Rennie się jeszcze nie skusiłam. Właśnie uświadomiłam sobie, że przez całą ciążę to poza witaminami zjadłam aż 1 paracetamol (po połówce) więc nieźle chyba ciążę znoszę. |
![]() ![]() |
![]() |
#4476 | ||
Zadomowienie
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Rozumiem, że wraz z Kararami, z racji wyboru tej samej alternatywnej metody porodu, tworzycie dwuosobową grupę wsparcia, tylko dlaczego za wszelką cenę broniąc swojej decyzji, staracie się negować wszelkie inne metody? Jak mają się czuć kobiety, które z góry skazane są na cesarkę czy te, które tak boją się bólu, że zdecydowane są na wzięcie środków przeciwbólowych? To, że ktoś decyduje się na rodzenie w szpitalu, nie znaczy, że jest pasywną jednostką, którą trzeba prowadzić za rączkę. Czasami czytając niektóre posty zastanawiam się jak dużo z nas myśli, że wybierając taką a nie inną metodę porodu, w pewien sposób przestanie być idealną matką albo, że jej ciąża nie przebiega "naturalnie", jeśli potrzebuje leków przeciwbólowych, cc, czy choćby asekuracji przy porodzie w tym jakże okropnym szpitalu ![]() Czy to wszystko oznacza, że jesteśmy słabe? Karamari, dziękuję za jakże wspierający opis podejścia personelu do porodu. Napewno mi i wielu dziewczynom na tym wątku to pomoże ... Jak widać nie tylko, te które przeżyły poród potrafią w tak bajkowy sposób zachęcić do porodu ... w szpitalu oczywiście ![]() Edytowane przez sorejna Czas edycji: 2009-08-17 o 18:16 |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4477 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 709
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
__________________
Michalinka jest już z nami ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4478 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Tysiak powiedz mi jak wygląda kwestia opieki nad dziećmi po porodzie na PCK, bo nikt ze znajomych tam nie rodził więc ciekawa jestem czy wszystko od razu na matki spada czy nie?
|
![]() ![]() |
![]() |
#4479 | ||
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
Nika, podoba mi się Twoje podejście do siebie samej, że umiesz się sama przeanalizować i wyciągnąć wnioski dlaczego tak a nie inaczej się zachowujesz. Gdyby wszyscy ludzie mieli taki dystans do siebie to nie byłoby kłótni na świecie ![]() Co do wcześniej przytaczanych badań i statystyk poród w szpitalu kontra w domu, to moim zdaniem nie do końca jest to wiarygodne. Wiadomo, że porody domowe dotyczą tylko zdrowych ciąż, tak więc wiadomo że śmiertelność noworodków będzie w statystykach szpitalnych, bo przecież często są sytuacje, że dzieci umierają niezależnie od starań lekarzy. To tak jak ze szpitalem, w którym chcę rodzić, jest to szpital kliniczny uniwersytetu medycznego. Cieszy się złą sławą przez duży odsetek cc. Tylko trzeba spojrzeć na to z tej strony, że w pozostałych poznańskich szpitalach odbywają się rozwiązania zdrowych ciąż, natomiast do tego szpitala przewożone są kobiety z powikłaniami, to samo tyczy się noworodków, z którymi coś się dzieje, przewożone są na oddział neonatologii z innych szpitali. Jak moja koleżanka leżała 3 tygodnie w tym szpitalu to przez ten czas przewinęło się wiele kobiet z innych miast, a nawet województw - stąd też niepochlebne statystyki. Cytat:
![]() Miałam tylko w pierwszym trymestrze. Za to dzisiaj młody strasznie się wierci, aż mi się brzuch napina, wygląda to tak jakby próbował wyjść przez brzuch na zewnątrz. Do tego kłuje mnie w środku, nie wiem czy jakieś rozwarcie mi się robi czy co? I jeszcze strzela mi coś w krzyżu. Ech... dzisiaj się sypię. |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4480 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
---------- Dopisano o 19:38 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ---------- Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4481 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
U nas zbliża się burza....
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4482 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 709
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]()
__________________
Michalinka jest już z nami ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4483 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 318
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Jak to miło jak mam mało do nadrobienia od rana
![]() ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4484 | |||||
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
mieliśmy pyszny obiadek, rybkę , ryż i brokułki....
![]() Cytat:
![]() Cytat:
po drugie, rety....nigdzie nie negowałam innych metod porodu. przecież rozumiem, że w Polsce rodzi się w szpitalu i gdybym była w Polsce pewnie rodziłabym w szpitalu. gdzie ja neguję kobiety , które muszą mieć cc? czy gdziekolwiek napisałam, że to im umniejsza? ![]() od początku starałam się wspierać na przykład Pinky, która musi mieć cc - i tobie dziś również w poście napisałam: jeśli cc jest z korzyścią dla mamy i dziecka to nie ma się nad czym zastanawiać! bezpieczeństwo na pierwszym miejscu! co do znieczulenia też rozumiem. marzy mi się poród bez, ale już wielokrotnie pisałam, że też nie wiem, czy nie będę błagać o znieczulenie... czy gdziekolwiek napisałam, że rodzenie w szpitalu czyni z kogoś gorszą mamę? być może sama wyląduję w szpitalu - skąd mam wiedzieć jak przebiegnie mój poród. ![]() nie rozumiem , którym moim postem obraziłam mamy , które muszą mieć cc? albo mamy które muszą lub chcą rodzić w szpitalu ![]() jedyne co chciałam napisać to to, że nie przepadam za straszeniem mnie i że staram się wierzyć w inne podejście do procesu jakim jest poród. oraz chciałam zaznaczyć w ostatniej swojej wypowiedzi, że moje uparcie przy niketórych sprawach jest wynikiem moich własnych lęków , z którymi walczę... ---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:46 ---------- Cytat:
![]() Staram się umieć przeprosić i wytłumaczyć swoje intencje , bo zdaję sobie sprawę, że jestem emocjonalną osobą i czasem przemawiają przeze mnie silne emocje i zdarza mi się unieść ![]() ![]() tak, masz rację w kwestii porodów domowych , że ich statystyki są lepsze , bo na domowe porody nadają się tylko perfekcyjnie zdrowe ciąże. Ale to też dowód na to, że roztropnie się te sprawy przygotowuje i stara się zapewnić kobiecie i dziecku maximum bezpieczeństwa. niestety. nawet w szpitalu pewnych rzeczy nie da się przewidzieć. Cytat:
![]() ![]() ![]() Cytat:
![]()
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm
![]() Okruszek rosnie ![]() http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png |
|||||
![]() ![]() |
![]() |
#4485 |
Zadomowienie
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Dziś z "ciążowych rzeczy" zrobiłam pranie. Wyprałam pościel (poszewka na poduszkę, kołderkę, boczki i baldachim oraz prześcieradełka), drugi raz wyprałam też wyściółkę do wózka i fotelika.
Niewiele zrobiłam i ten dzień przeleciał mi przez palce ... Również czytałam o oddawaniu stolca podczas wypierania dziecka. Należy koncentrować parcie na odbyt i krocze, starając się nie napinać zbyt mocno mięśnie pochwy bądź krocza. Podobno mam przeć tak jakbym chciała oddać stolec i niby mam się nie martwić albo nie wstydzić, jeśli rzeczywiście go oddam ![]() ![]() Nica, za bardzo bierzesz sobie te wypowiedzi do siebie. Chodziło mi o ogólne wrażenie, jakie odczuwam czytając niektóre posty dot. braku zrozumienia dla kobiet które są za cc, znieczulaniem itp. I nie chodzi tu konkretnie o Twoje podejście. Nie martw się, nigdzie nie napisałaś, że rodzenie w szpitalu czyni z kogoś gorszą mamę i nikogo niczym nie obraziłaś - to moje ogóle przemyślenia, które wynikają z lektury niektórych postów i niekoniecznie Twoich ![]() Jak widac słowo pisane ma czasami swoje wady, nie każdy jest w stanie przekazać to co chce powiedzieć, czy zrozumieć, to co inny chce przekazać ![]() ze starszeniem się zgadzam, w ogóle nam to niepotrzebne, mamy się wspierać, a nie wzajemnie straszyć. Wiem, ze niekiedy przedstawienie oczywistej prawdy potrafi kogoś przerazić. Ja np. w ogóle nie oglądam porodów, bo taka wiedza mnie osobiści paraliżuje (im więcej wiem, tym mniej rozumiem) Więc nie pękaj maleńka, wsio jest ok, możesz się wobec siebie czuć oczyszczona ![]() Edytowane przez sorejna Czas edycji: 2009-08-17 o 19:27 |
![]() ![]() |
![]() |
#4486 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
Spokojnie moja droga. Wdech wydech i pufff (czy jak to tam miało być) ![]() Ten brak zgagi dotyczy mam zgagę mających i jej zniknięcie po 36 tc ![]() ---------- Dopisano o 20:02 ---------- Poprzedni post napisano o 20:00 ---------- Cytat:
![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4487 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: domek z czerwonym dachem
Wiadomości: 5 176
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]() ![]() co do klocka ![]()
__________________
Lena Johanna, 6.10.2009, 16.25 , 3635gr, 50cm
![]() Okruszek rosnie ![]() http://lbdf.lilypie.com/fVxPp2.png |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4488 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 590
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
|
![]() ![]() |
![]() |
#4489 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 649
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
Cytat:
![]() Niech położne sobie mówią co chcą i wmawiają mi, że to normalka, ale pewnie umrę ze wstydu jeśli coś takiego będzie miało miejsce... ![]() |
||
![]() ![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#4490 | ||
Rozeznanie
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
a zgaga nadal nie przeszła, ale zrobilam sobie hot doga i mimo zgagi jakos go przelknelam, nawet pycha byl ... ale ik tak czuje sie glodna, ehh Cytat:
![]() ![]() Nie udzielałam się dzisiaj zbytnio, bo rozmowy były na temat porodu ... a dzisiaj był to dla mnie jakiś bardzo odległy temat, sama nie wiem dlaczego ... dopiero teraz przeczytalam wszystkie wypowiedzi i mam juz metlik w glowie. Porody domowe, rodzinne, szpitalne, przez cesarke, ze znieczuleniem, bez znieczulenia, odbierane przez lekarza, odbierane przez polozna ... nawet nie moge mysli zebrac do kupy, ani myslec o swoim porodzie, powoli wpadam chyba w jakas depresje, nie radze sobie z tym wszystkim ... przeraza mnie wizja samotnego macierzynstwa, przeraza mnie wizja porodu (choc glosno o tym nie mowie), doskwiera mi samotnosc (jak wieczorem wchodze do pokoju, klade sie do lozka, wlaczam tv i po chwili chce mi sie wyc, bo nawet nie mam z kim glupiego filmu obejrzec, wiec wylaczam i polykajac pojedyczne lzy wkoncu zasypiam - i tak od kilku miesiecy), nie radze sobie z dolegliwosciami ciazowymi - zgaga, kregoslup, biodra, rozstepy, waga ... juz mam dosyc i te beznadeziejne dni, ktore plynal tak bezwiednie, dzien po dniu a u mnie sie nic nie zmienia ... boje sie co bedzie po porodzie, ze bedzie jeszcze gorzej, ze wtedy juz nic nie bede potrafila zrobic, ze nie podolam temu wszystkiemu ... Przepraszam za zatruwanie atmosfery na forum ... ale musialam komus to powiedziec ...
__________________
69 będzie 54 kiedyś napewno ... ![]() 111 dni bez słodyczy 111 dni bez fastfoodów 111 dni systematycznych ćwiczeń 111 dni wytrwałej diety 111 dni i będzie OKEJ ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4491 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: z każdego miejsca na Ziemi
Wiadomości: 1 570
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cześć wszystkim!
Jestem po wczorajszych zakupach z mamą! Wydała na dzidzie ponad 1000zł, a dziś tata jeszcze dołożył 1200zł na wózek. Do dokupienia zostało jeszcze przewijak i wanienka, którą też mama ma dokupić. Rany, życie mi uratowała, bo robimy remont i z kasą jesteśmy strasznie do tyłu. Kupiła mi tyle body i ciuszków, że mały od urodzenia będzie chodził codziennie w innym i chyba nie będę musiała za często prać ![]() Do tego dokupiła dwa komplety pościeli ![]() I zaszłam do Superpharm - dzięki za podpowiedz z tymi podkadami, bo faktycznie kupiłam dwa (były tylko dwa) i jeszcze inne dwa z Canpolu (ale to takie jednorazowe), a będąc w Smyku te same podkłady już kosztowały 26,99zł! Ciuszki, butelki, nawet gruszka i termometr i tysiąc innych rzeczy. Nawet dwie megapaki pieluch po 90szt ![]() To wyprawka zakończona. Jestem spokojna ![]() Faseleczko! Trzymaj się! Przecież wiesz, że będzie dobrze!!! A za jakiś czas nie będziesz już nigdy sama!
__________________
Edytowane przez DianaM Czas edycji: 2009-08-17 o 20:14 |
![]() ![]() |
![]() |
#4492 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 318
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Nika jutro zrobię zdjęcie bo dzisiaj już nie mam siły :/ a ja właśnie zrobiłam listę co mam zabrać do szpitala i zostało mi dokupić koszulę i stanik i zastanawiam się czy dokupic jeszcze jeden ten specjialny do karmieia czy zwykły ale bawełniany, bo dzisiaj znalazłam fajny sklep gdzie staniki są w przystępnej cenie.
Fasoleczko głowa do góry już nie długo nie bedziesz sama , bedziesz miała maleńką córeczkę ![]() ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() Edytowane przez aniago25 Czas edycji: 2009-08-17 o 20:26 |
![]() ![]() |
![]() |
#4493 | |||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
![]() ![]() Cytat:
|
|||
![]() ![]() |
![]() |
#4494 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: z tamtego świata :)
Wiadomości: 6 212
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
dziś dołączam do grupy zgagowiczek
![]() ![]() za to... wyobrażacie sobie, że sprzedajemy już mieszkanie? pierwsi chętni i się zdecydowali ![]() ![]() ![]() ![]() tylko tydzień było ogłoszenie w internecie ![]() w środę odbieramy łóżeczko i będziemy urządzać mój stary pokój u rodziców ![]() dzięki temu będziemy mieć kasę na szybkie wykończenie domu i będziemy mogli szybciej się wprowadzić ![]()
__________________
♥ |
![]() ![]() |
![]() |
#4495 | ||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
---------- Dopisano o 21:31 ---------- Poprzedni post napisano o 21:27 ---------- Cytat:
![]() ![]() |
||
![]() ![]() |
![]() |
#4496 | |
Zadomowienie
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]() najgorzej jednak było w zeszłym tygodniu, gdzie płakałam z powodu tzw. palącej rury, szczególnie w nocy, nawet wody nie mogłam wypić bo cierpiałam za miliony. Okazało się, ze nie jedna tabletka renni ale właśnie dwie na raz pomagają mi na tą dolegliwość i póki co działa - nocna zgaga odeszła ![]() sprzedać mieszkanie to teraz nie lada wyczyn - więc gratuluję Fasoleczka, główka do góry słoneczko - radzisz sobie doskonale ![]() ![]() ![]() Edytowane przez sorejna Czas edycji: 2009-08-17 o 20:33 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4497 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: kraków.....
Wiadomości: 57
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
witajcie
![]() wy to chyba juz mnie nie pamietacie....hhheeh albo boje sie [isac bo opieprz odstane ze nie wchodze na forum..... po pierwsze... WIELKIE GRATKI dla maluszka ktory jest juz na swiecie!!!!BUZIACZKI ![]() ![]() a ile wazyl i mierzyl...... po drugie to sorki ale nie mialam czasu kiedy wejsc na forum....gdyz raz wyjechalam a pozatym mialam klopoty malrzenskie i bylo zle o krok do Dramatu.. ![]() ![]() ![]() ![]() Ja miewam sie dobrze chodz z tego wszytkiego juz w lipcu bylo goraco z wyjscie na siwat Jasminki.....ale udalo sie...i nadal jest w mym brzuszku... jest mi ciezko...i wogole jakos dziwnie..... buziaczki pozdrawiam was ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#4498 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: pogranicze śląskie - łódzkie
Wiadomości: 2 179
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() No ale ogólnie dzidzia jest przy tobie ty sie nią zajmujesz, tylko kąpią za nas. Jeśli nie ma innych przeciwskazan to masz male cały czas ze sobą wyjatek stanowia dzieciaki z zółtaczka ktore zabieraj na kilka godzin na naswietlania np ![]()
__________________
"Daj swojemu dziecku 2 rzeczy: korzenie i skrzydła" ![]() "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz". ![]() " Żyj według życiorysu który chciałbys sobie sam napisać" ![]() W i N -córeczki mamusi ![]() Edytowane przez Tysiak7 Czas edycji: 2009-08-17 o 21:00 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4499 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 203
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#4500 | ||||||
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 2 447
|
Dot.: Mamusie wrześniowo - październikowe 2009 cz. III
Nam też położna mówiła, że to normalne jak się "wymknie" kupka podczas porodu
![]() Ja należę do tych szczęściar, które nie wiedzą co do zgaga. Zdarzyła mi się dosłownie raz, jak zaczął się sezon na truskawki i chyba wtedy z nimi przesadziłam. Kręgosłup też mnie nie boli. Rozstępów i cellulitu brak. Do tej pory zdarza mi się zapomnieć, że jestem w ciąży, bo brzuszek właściwie niespecjalnie przeszkadza. Został mi już ostatni miesiąc ![]() ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 22:17 ---------- Poprzedni post napisano o 22:09 ---------- Cytat:
![]() Cytat:
![]() Oby problemy były już za Tobą i teraz było tylko lepiej. |
||||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:59.