Panny Młode = Żonki 2009 część XIII - Strona 119 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-09-01, 13:57   #3541
martucha84
Zakorzenienie
 
Avatar martucha84
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk:)
Wiadomości: 13 438
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

sas super relacja...

a ja mialam dzis rozpoczecie roku i jestem dumn a z moich 5 latkow - juz zerowkowicze i ppokazali naprawde ze sluchaja.. jak mialam z nimi ogromne klopoty przez te dwa lata tak widac ze sobie cos wypracowalam i ze nie bedzie tak zle...

dzis jeszcze tylko zebranie z rodzicami i luz
__________________
Lubię pikniki na skraju drogi I lubię jadać w restauracjach Ciszy uwielbiam słuchać w górach I lubię bywać w gwarnych miastach
martucha84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 14:23   #3542
kliwia
Zakorzenienie
 
Avatar kliwia
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

mianiq i angusek wyslalam wam juz.
kliwia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 15:45   #3543
agnusek22
Wtajemniczenie
 
Avatar agnusek22
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 2 751
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
mianiq i angusek wyslalam wam juz.
Kliwuś, dziękuje super ten miks!!!
__________________
Nasz dzień: 12.09.2009

Zawsze będę wierzyć...

agnusek22 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 16:40   #3544
india83
Zakorzenienie
 
Avatar india83
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 547
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
mianiq i angusek wyslalam wam juz.
Kliwia jeszcze ja india_83@wp.pl
india83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 16:50   #3545
kupka
Raczkowanie
 
Avatar kupka
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: góry świętokrzyskie
Wiadomości: 83
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Ja mam identycznie-chciałabym zeby juz było po,a jednoczesnie zeby ten dzień trwał wiecznie-czym to wytłumaczyc? A stres nie pytajcie- na wszystkich warczę
__________________
12.09.2009
kupka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 17:26   #3546
201803111825
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Treść usunięta
201803111825 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 17:48   #3547
baja_86
Zakorzenienie
 
Avatar baja_86
 
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 6 942
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cześć

Czytam, że piszecie o podziękowaniach dla rodziców- pisałam Wam kiedyś, że wybraliśmy nietypową piosenkę dla rodziców- tą którą usłyszeliśmy u naszego zespołu- jednak za nic w świecie nie mogłam sobie przypomnieć tytułu. Obiecałam jednak, że po weselu powiem co to było, no więc tytułu dalej nie znam, ale tekst leci mniej więcej tak:

Dziękuję ci mamo dziś za wszystko
Za twe starania i za twoje łzy
coś ślęczała nad moją kołyską
i wychowała mnie więc kocham cię.

Nikt na świecie droga mamo nie zastąpi Cię
Każda mama dla swych dzieci jak najlepiej chce
...
potem było to samo ale do taty

Piosenka prosta, raczej radosna i dzięki niej nie popłakałam się razem z mamami

moniqac ja swój pierścionek zaręczynowy przeniosłam na palec serdeczny lewej dłoni
baja_86 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 18:32   #3548
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez liliputek Pokaż wiadomość
Witam was dziewczyny. Piekny dzien sie u nas zapowiada Jutro jade zaplacic za gosci do restauracji, w ktorej mamy wesele. Zaczynam odczuwac stres coraz mocniej. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, chcialabym, aby bylo juz po wszytskim, z drugiej strony nie moge sie juz doczekac slubu i wesela, pomimo, ze sie boje Jeszcze tylko 11 dni.


nawet nie gadaj ja mam już motyle w brzuchu myślę sobie tyle na to czekałam, marzyłam a teraz tyle przygotowań, taki stres że chciałabym to za rok a to już tylko 11 dni aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaa zaraz zemdleje
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 18:40   #3549
motley
Zadomowienie
 
Avatar motley
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Witajcie dziewczyny


sas, kliwia piękne zdjęcia i relacje, serdeczne gratulacje


Czas na moją relację. Pisałam Wam przed ślubem, że TŻ ma zapalenie uszu, także tydzień przedślubny minął pod znakiem walki z uszami. Wylądowaliśmy nawet którejś nocy o 3 w szpitalu na laryngologii, codziennie TŻ latał do lekarza ale i tak nie udało mu się zwalczyć tego zapalenia przed ślubem. Z tego wszystkiego mnie też zaczęły boleć uszy ale laryngolog stwierdził, że nic mi nie jest i to pewnie z nerwów… jak to powiedział to ból minął. Ponieważ TŻ miał gorączkę to wszystkie rzeczy, które mieliśmy zaplanowane na 2 osoby musiałam robić sama z pomocą mamy i brata ale ich nie mogłam zaangażować we wszystko. Także tuż przed ślubem latałam jak szalona, bo musiałam przygotować pudełeczka z podziękowaniami dla gości, albumy ze zdjęciami dla mam, kupić i dostarczyć na miejsce (110 km) napoje i alkohole, przygotować winietki i zrobić całą masę różnych rzeczy, których już nie pamiętam. W środę i czwartek przed ślubem kładłam się spać o 4 rano.
To wszystko jednak to był pikuś w porównaniu do tego, co stało się z moimi włosami. Jak robiłam miesiąc temu fryzurę próbną to fryzjerka zaproponowała mi, że przed ślubem pofarbuje mi włosy szamponem koloryzującym w moim naturalnym kolorze (złoty blond) żeby ożywić mój naturalny kolor bo był nieco matowy (nie farbowałam nigdy wcześniej włosów. Przyłożyła próbnik do włosów i wyglądało wszystko ok więc się zgodziłam i umówiłyśmy się na środę przed ślubem. Jak mi nakładała ten szampon to jeszcze sobie beztrosko zażartowałam czy mi nie wyjdą przypadkiem zielone włosy… jakoś tak cały czas mi się ta farba wydawała dziwna, tzn za ciemna i jakaś taka miedziana ale stwierdziłam, że widocznie tak ma być. Fryzjerka zmyła mi szampon i jakoś tak nic podejrzanie nie mówiła… patrzę w lustro a moje włosy są czerwone!!! Byłam w takim szoku, że nie wiedziałam w ogóle co powiedzieć. Fryzjerka nałożyła od razu inny szampon, ciemniejszy ale niewiele to pomogło, włosy cały czas były miedziano-czerwono-rude… masakra jakaś. Do czwartku wieczorem jakoś z tym żyłam bo miałam tyle spraw na głowie, że nawet nie miałam czasu się tym martwić, jedynie przechodząc obok lustra robiłam tak ale w czwartek, gdzieś tak o 2 w nocy wpadłam w histerię i ryczałam tak, że wszyscy się zbiegli. tj mama i TZ, którzy spali w innych pokojach (nie chciałam się zarazić od TZ więc przed ślubem sypialiśmy osobno). Pocieszali mnie jak mogli, wreszcie zgodziłam się z mamą, że w sobotę rano fryzjerka musi spróbować przemalować te włosy na jakiś ciemniejszy brąz.
W piątek od rana gorączkowo dopinaliśmy ostatnie sprawy do załatwienia, spakowaliśmy się i ruszyliśmy nad morze. Na miejscu o 19 załatwiliśmy razem ze świadkami spowiedź przedślubną – w sumie w 4 osoby wyspowiadaliśmy się w jakieś 10 min kompletny luzik. Potem pojechaliśmy na spotkanie z księdzem i obejrzeć jak druga para udekorowała kościół. Kościół był cudny, nie wiem czy druga PM też miała pomarańczowe kwiaty w bukiecie, czy może rozmawiała na ten temat z naszą organizatorką ale zrobili kremowo-zielone bukiety z pomarańczowymi gerberami – śliczne!
Ksiądz jak zwykle nas zirytował bo po prostu w każdej sprawie narzucał swoją wolę i nie pozwalał na żadne odstępstwa od swoich wizji. Przykładowo nie pozwolił żeby ktoś inny niż TŻ prowadził mnie do ołtarza oraz nie pozwolił żeby chrześniak TZ szedł przed nami z obrączkami… kazał mu stać obok ołtarza i czekać
Potem poszłam zobaczyć jak udekorowali naszą salę. Sala miała być udekorowana światełkami, materiałami w kolorach ecru i zielonym oraz złotymi rybkami wyciętymi z papieru. Na pierwszy rzut oka sala wyglądała super ale coś mi w niej nie pasowało… po chwili dotarło do mnie, że wszystkie rybki powieszone są do góry brzuchami… normalnie sala wyglądała jak akwarium po jakiejś ospie rybiej. Na szczęście w nocy przyjechała dekoratorka i to wszystko poprawiła. Potem w nocy jeszcze okazało się, że nie przygotowali pokoi dla wszystkich gości i postawili stoły trochę inaczej niż przysłali plan więc musiałam poprawiać rozsadzenie gości. Na szczęście goście zjeżdżali się w piątek więc pomogli szybko przywiesić zawieszki na alkohol bo tak bym chyba nad tym ślęczała do rana zwłaszcza, że na pomoc chorego TZ nie można było specjalnie liczyć. Jak w końcu padłam do łóżka tak myślałam, że nic mnie z niego nie wyciągnie jak budzik zadzwonił o 9 rano. Normalnie w nocy mogli by czołgami pod drzwiami mi jeździć a ja bym nawet nie podniosła jednego oka.
Sobota przebiegała już nieco spokojniej, zwłaszcza że ja musiałam głównie siedzieć w miejscu i pozwalać zajmować się sobą Od 10 przemalowywałam włosy na brąz – wyszły ok ale i tak troszkę miedziany kolor przebijał niemniej jednak byłam szczęśliwa, że pozbyłam się czerwieni. Potem miałam chwilę przerwy i o 12.30 zaczęłam fryzurę i potem makijaż. Fryzjerka i makijażystka przyjechały do nas więc wszystko było na miejscu. W między czasie przyjechała organizatorka z kwiatami i zajęła się już resztą spraw organizacyjnych. O 15.30 byłam już gotowa, wywaliłam wszystkich z pokoju i kazałam przysłać do siebie TŻ z kwiatami samego. Jak go zobaczyłam na chodzie i elegancko ubranego to cały stres mnie opuścił, taka byłam szczęśliwa, że czuje się w miarę ok. Bez nerwów wpięłam mu butonierkę, zamieniliśmy pare słów i zeszliśmy do naszego pokoju, w którym było błogosławieństwo. Moja mama trzymała fason, natomiast mama TZ popłakała się i nie była w stanie nic powiedzieć. My oboje trzymaliśmy się ok.
Zapomniałam Wam napisać, że prognozy cały czas zapowiadały deszcze ale rano świeciło piękne słońce, jak się szykowałam spadł deszcz ale jak wychodziliśmy to już było piękne słoneczko. Mimo, że kościół był po drugiej stronie ulicy to zdecydowaliśmy się przemieszczać samochodem naszego przyjaciela bo droga była mokra. Samochód był przygotowany i ozdobiony więc się w niego wpakowaliśmy i pojechaliśmy. TZ był bardzo zdenerwowany a ja cały czas zastanawiałam się, co jest ze mną nie tak bo prawie w ogóle nie czułam zdenerwowania. Gdy dojechaliśmy do kościoła to okazało się, że mamy jeszcze pare minut i kościół jest prawie pusty. Staliśmy więc w wejściu, czekaliśmy na gości i księdza i rozmawialiśmy z kamerzystą i fotografem. Zaczęły grać skrzypce, potem organy i wreszcie wyszedł ksiądz. Spytał nas czy powtarzamy przysięgę czy mówimy z pamięci, twardo stwierdziliśmy, że mówimy sami i ruszyliśmy do ołtarza. Po drodze troszkę ściskało mi się gardło jak widziałam wszystkich zwróconych w naszą stronę i uśmiechających się do nas ale jak stanęliśmy na swoich miejscach to już znowu było ok… aż do kazania. Na kazaniu ksiądz dał czadu, nie dość, że połowę czasu gadał o chorych uszach TZ to jeszcze stosował takie metafory, zwroty i porównania, że potem wszyscy goście zastanawiali się co on brał przed tą mszą. Niestety kazał usiąść kamerzyście na kazaniu i nie wiem w końcu czy to nagrał czy nie. Potem była przysięga, TŻ dzielnie wszystko powiedział sam a potem ja, z tym, że mi się łamał głos i myślałam, że nie dam rady do końca ale się udało. Nie mieliśmy pustki w głowie ani nie pomyliliśmy się ani razu. Gościom się podobało bo jeszcze nigdy nie widzieli przysięgi mówionej w ten sposób. Obrączek też nie pomyliliśmy aczkolwiek jak TŻ wziął moją obrączkę to wydawała mi się jakaś taka strasznie duża ale to jednak była moja. Potem jeszcze ksiądz upomniał gości, że za cicho opowiadają podczas mszy, więc całą końcówkę odpowiadali gromkim chórem. Generalnie goście twierdzili później, że to była niezapomniana msza.
Pod kościołem obsypali nas płatkami i ryżem, podczas życzeń świeciło piękne słoneczko a goście dopisali z karmą dla potrzebujących zwierzaków.
W drodze na salę jakaś alkoholiczka na chwiejnych nogach zrobiła nam bramę i kazała coś pić. Jak powiedziała, że w szklankach jest woda to byłam taka szczęśliwa (bo koszmarnie zaschło mi w ustach), że nawet nie zastanawiam się czy w wodzie nie ma przypadkiem jakiejś ameby albo innych atrakcji
Tak naprawdę to największe emocje były na pierwszym tańcu, który był niespodzianką dla TZ ode mnie. Piosenka o żabie i jeżu, która była śpiewana przy akompaniamencie gitary rozkleiła mnie kompletnie i przez cały taniec leciały i z oczu łzy… zresztą tak jak w tej piosence. DJ rozpoczął imprezę i dalej poszło już gładko. Goście zachwyceni byli barmanem, który wyprawiał cuda i przepiękną fontanną czekoladową. Mnie najbardziej zdumiewała opiekunka, która wymyślała przeróżne zabawy i zajęcia dzieciakom. W pewnym momencie nawet wszyscy grali w holu w monopol. Oczepiny minęły szybko i gładko bez żenujących zabaw, nie podobała mi się za bardzo dekoracja tortów ale za to były pyszne. Ludzie szaleli cały czas na parkiecie a największym powodzeniem cieszyły się zawieszki na alkohol z rybkami (potem wkleję ich zdjęcie) i naprawdę kreatywność gości co do ich wykorzystania była niezwykła. Rybki były na szyjach, rękach, kostkach, krawatach itd. Naprawdę polecam takie zawieszki wszystkim.
W międzyczasie skoczyliśmy jeszcze na chwilę do ruinek kościoła i na molo żeby zrobić sobie trochę zdjęć na tle morza. Podziękowaliśmy też oficjalnie moim dwóm koleżankom, które ofiarowały mi niegdyś złotą rybkę, dzięki której się poznaliśmy z TZ. Dostały od nas srebrne wisiorki z rybkami.
TZ również zrobił mi niespodziankę i zaprosił parę taneczną, która zatańczyła dla nas mix różnych tańców. Wyszło pięknie a ja byłam w szoku bo TZ raczej nie jest skory do robienia niespodzianek.

Cały dzień zaliczylibyśmy do udanych w 100% gdyby nie sytuacja z tatą TZ. Jego rodzice są rozwiedzeni ale oboje przyjęli zaproszenie i przyjechali. Ojciec TZ przyjechał ze swoją nową żoną ale jak go pytaliśmy czy przyjdą razem na wesele to mówił, że będą razem w kościele a na salę przyjdzie on sam bo jego żona nie czułaby się dobrze w tej sytuacji. OK, to było zrozumiałe i nie przygotowaliśmy dla niej miejsca. Jakież było nasze zdziwienie jak jednak przyszli razem. Zanim goście zaczęli siadać wysłałam szybko moją mamę, żeby obsługa dostawiła krzesło, zwłaszcza że było gdzie. No ale żona ojca TZ rozpłakała się i opuściła wesele a ojciec TZ razem z nią. Już nie wrócili mimo, że TZ ich prosił. Także gdyby nie ten jeden zgrzyt to byłoby wszystko super.
Dzień był uroczy i bajeczny ale po tych wszystkich perturbacjach powiem Wam, że ja bym nie chciała tego wszystkiego przeżywać od nowa, zwłaszcza tych ostatnich przygotowań tuż przed. Cieszę się, że (prawie) wszystko się udało i mamy to już za sobą. Na razie wklejam tylko dwie (no dobra, trzy) fotki bo niestety jeszcze żadnych nie dostaliśmy.


A jeszcze śmiesznie wyszło z moim welonem, bo podobno spadł dokładnie w momencie gdy wymówiłam przysięgę. Ja tego momentu nie zauważyłam ale potem czułam, że świadkowa coś mi przy nim majstruje. Grzebyk się złamał więc zaraz po kościele go zdjęłam i na sali byłam już bez niego. W ogóle to świadków mieliśmy genialnych, naprawdę wszystkim życzę takich wspaniałych.

Uffffffffffff wybaczcie tę grafomańską relację
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg IMG_4654.jpg (33,2 KB, 120 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_4674.jpg (28,2 KB, 65 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_4663.jpg (27,1 KB, 82 załadowań)
__________________
B+M

"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak,
a przed nim tylko koń !!!!"

Edytowane przez motley
Czas edycji: 2009-09-01 o 22:05
motley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 18:48   #3550
kliwia
Zakorzenienie
 
Avatar kliwia
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

motley czad
kliwia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 18:53   #3551
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

motley długa relacja ale muszę napisać że wyglądałaś pięknie
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 19:38   #3552
liliputek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Najstarsze miasto w Polsce;]
Wiadomości: 457
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
nawet nie gadaj ja mam już motyle w brzuchu myślę sobie tyle na to czekałam, marzyłam a teraz tyle przygotowań, taki stres że chciałabym to za rok a to już tylko 11 dni aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaa zaraz zemdleje
Ty mi tu nie mdlej, bo musimy sie nawzajem MY-12 wrzesniowki- wspierac.
Cytat:
Napisane przez motley Pokaż wiadomość
Witajcie dziewczyny


sas, kliwia piękne zdjęcia i relacje, serdeczne gratulacje


Czas na moją relację. Pisałam Wam przed ślubem, że TŻ ma zapalenie uszu, także tydzień przedślubny minął pod znakiem walki z uszami. Wylądowaliśmy nawet którejś nocy o 3 w szpitalu na laryngologii, codziennie TŻ latał do lekarza ale i tak nie udało mu się zwalczyć tego zapalenia przed ślubem. Z tego wszystkiego mnie też zaczęły boleć uszy ale laryngolog stwierdził, że nic mi nie jest i to pewnie z nerwów… jak to powiedział to ból minął. Ponieważ TŻ miał gorączkę to wszystkie rzeczy, które mieliśmy zaplanowane na 2 osoby musiałam robić sama z pomocą mamy i brata ale ich nie mogłam zaangażować we wszystko. Także tuż przed ślubem latałam jak szalona, bo musiałam przygotować pudełeczka z podziękowaniami dla gości, albumy ze zdjęciami dla mam, kupić i dostarczyć na miejsce (110 km) napoje i alkohole, przygotować winietki i zrobić całą masę różnych rzeczy, których już nie pamiętam. W środę i czwartek przed ślubem kładłam się spać o 4 rano.
To wszystko jednak to był pikuś w porównaniu do tego, co stało się z moimi włosami. Jak robiłam miesiąc temu fryzurę próbną to fryzjerka zaproponowała mi, że przed ślubem pofarbuje mi włosy szamponem koloryzującym w moim naturalnym kolorze (złoty blond) żeby ożywić mój naturalny kolor bo był nieco matowy (nie farbowałam nigdy wcześniej włosów. Przyłożyła próbnik do włosów i wyglądało wszystko ok więc się zgodziłam i umówiłyśmy się na środę przed ślubem. Jak mi nakładała ten szampon to jeszcze sobie beztrosko zażartowałam czy mi nie wyjdą przypadkiem zielone włosy… jakoś tak cały czas mi się ta farba wydawała dziwna, tzn za ciemna i jakaś taka miedziana ale stwierdziłam, że widocznie tak ma być. Fryzjerka zmyła mi szampon i jakoś tak nic podejrzanie nie mówiła… patrzę w lustro a moje włosy są czerwone!!! Byłam w takim szoku, że nie wiedziałam w ogóle co powiedzieć. Fryzjerka nałożyła od razu inny szampon, ciemniejszy ale niewiele to pomogło, włosy cały czas były miedziano-czerwono-rude… masakra jakaś. Do czwartku wieczorem jakoś z tym żyłam bo miałam tyle spraw na głowie, że nawet nie miałam czasu się tym martwić, jedynie przechodząc obok lustra robiłam tak ale w czwartek, gdzieś tak o 2 w nocy wpadłam w histerię i ryczałam tak, że wszyscy się zbiegli. tj mama i TZ, którzy spali w innych pokojach (nie chciałam się zarazić od TZ więc przed ślubem sypialiśmy osobno). Pocieszali mnie jak mogli, wreszcie zgodziłam się z mamą, że w sobotę rano fryzjerka musi spróbować przemalować te włosy na jakiś ciemniejszy brąz.
W piątek od rana gorączkowo dopinaliśmy ostatnie sprawy do załatwienia, spakowaliśmy się i ruszyliśmy nad morze. Na miejscu o 19 załatwiliśmy razem ze świadkami spowiedź przedślubną – w sumie w 4 osoby wyspowiadaliśmy się w jakieś 10 min kompletny luzik. Potem pojechaliśmy na spotkanie z księdzem i obejrzeć jak druga para udekorowała kościół. Kościół był cudny, nie wiem czy druga PM też miała pomarańczowe kwiaty w bukiecie, czy może rozmawiała na ten temat z naszą organizatorką ale zrobili kremowo-zielone bukiety z pomarańczowymi gerberami – śliczne!
Ksiądz jak zwykle nas zirytował bo po prostu w każdej sprawie narzucał swoją wolę i nie pozwalał na żadne odstępstwa od swoich wizji. Przykładowo nie pozwolił żeby ktoś inny niż TŻ prowadził mnie do ołtarza oraz nie pozwolił żeby chrześniak TZ szedł przed nami z obrączkami… kazał mu stać obok ołtarza i czekać
Potem poszłam zobaczyć jak udekorowali naszą salę. Sala miała być udekorowana światełkami, materiałami w kolorach ecru i zielonym oraz złotymi rybkami wyciętymi z papieru. Na pierwszy rzut oka sala wyglądała super ale coś mi w niej nie pasowało… po chwili dotarło do mnie, że wszystkie rybki powieszone są do góry brzuchami… normalnie sala wyglądała jak akwarium po jakiejś ospie rybiej. Na szczęście w nocy przyjechała dekoratorka i to wszystko poprawiła. Potem w nocy jeszcze okazało się, że nie przygotowali pokoi dla wszystkich gości i postawili stoły trochę inaczej niż przysłali plan więc musiałam poprawiać rozsadzenie gości. Na szczęście goście zjeżdżali się w piątek więc pomogli szybko przywiesić zawieszki na alkohol bo tak bym chyba nad tym ślęczała do rana zwłaszcza, że na pomoc chorego TZ nie można było specjalnie liczyć. Jak w końcu padłam do łóżka tak myślałam, że nic mnie z niego nie wyciągnie jak budzik zadzwonił o 9 rano. Normalnie w nocy mogli by czołgami pod drzwiami mi jeździć a ja bym nawet nie podniosła jednego oka.
Sobota przebiegała już nieco spokojniej, zwłaszcza że ja musiałam głównie siedzieć w miejscu i pozwalać zajmować się sobą Od 10 przemalowywałam włosy na brąz – wyszły ok ale i tak troszkę miedziany kolor przebijał niemniej jednak byłam szczęśliwa, że pozbyłam się czerwieni. Potem miałam chwilę przerwy i o 12.30 zaczęłam fryzurę i potem makijaż. Fryzjerka i makijażystka przyjechały do nas więc wszystko było na miejscu. W między czasie przyjechała organizatorka z kwiatami i zajęła się już resztą spraw organizacyjnych. O 15.30 byłam już gotowa, wywaliłam wszystkich z pokoju i kazałam przysłać do siebie TŻ z kwiatami samego. Jak go zobaczyłam na chodzie i elegancko ubranego to cały stres mnie opuścił, taka byłam szczęśliwa, że czuje się w miarę ok. Bez nerwów wpięłam mu butonierkę, zamieniliśmy pare słów i zeszliśmy do naszego pokoju, w którym było błogosławieństwo. Moja mama trzymała fason, natomiast mama TZ popłakała się i nie była w stanie nic powiedzieć. My oboje trzymaliśmy się ok.
Zapomniałam Wam napisać, że prognozy cały czas zapowiadały deszcze ale rano świeciło piękne słońce, jak się szykowałam spadł deszcz ale jak wychodziliśmy to już było piękne słoneczko. Mimo, że kościół był po drugiej stronie ulicy to zdecydowaliśmy się przemieszczać samochodem naszego przyjaciela bo droga była mokra. Samochód był przygotowany i ozdobiony więc się w niego wpakowaliśmy i pojechaliśmy. TZ był bardzo zdenerwowany a ja cały czas zastanawiałam się, co jest ze mną nie tak bo prawie w ogóle nie czułam zdenerwowania. Gdy dojechaliśmy do kościoła to okazało się, że mamy jeszcze pare minut i kościół jest prawie pusty. Staliśmy więc w wejściu, czekaliśmy na gości i księdza i rozmawialiśmy z kamerzystą i fotografem. Zaczęły grać skrzypce, potem organy i wreszcie wyszedł ksiądz. Spytał nas czy powtarzamy przysięgę czy mówimy z pamięci, twardo stwierdziliśmy, że mówimy sami i ruszyliśmy do ołtarza. Po drodze troszkę ściskało mi się gardło jak widziałam wszystkich zwróconych w naszą stronę i uśmiechających się do nas ale jak stanęliśmy na swoich miejscach to już znowu było ok… aż do kazania. Na kazaniu ksiądz dał czadu, nie dość, że połowę czasu gadał o chorych uszach TZ to jeszcze stosował takie metafory, zwroty i porównania, że potem wszyscy goście zastanawiali się co on brał przed tą mszą. Niestety kazał usiąść kamerzyście na kazaniu i nie wiem w końcu czy to nagrał czy nie. Potem była przysięga, TŻ dzielnie wszystko powiedział sam a potem ja, z tym, że mi się łamał głos i myślałam, że nie dam rady do końca ale się udało. Nie mieliśmy pustki w głowie ani nie pomyliliśmy się ani razu. Gościom się podobało bo jeszcze nigdy nie widzieli przysięgi mówionej w ten sposób. Obrączek też nie pomyliliśmy aczkolwiek jak TŻ wziął moją obrączkę to wydawała mi się jakaś taka strasznie duża ale to jednak była moja. Potem jeszcze ksiądz upomniał gości, że za cicho opowiadają podczas mszy, więc całą końcówkę odpowiadali gromkim chórem. Generalnie goście twierdzili później, że to była niezapomniana msza.
Pod kościołem obsypali nas płatkami i ryżem, podczas życzeń świeciło piękne słoneczko a goście dopisali z karmą dla potrzebujących zwierzaków.
W drodze na salę jakaś alkoholiczka na chwiejnych nogach zrobiła nam bramę i kazała coś pić. Jak powiedziała, że w szklankach jest woda to byłam taka szczęśliwa (bo koszmarnie zaschło mi w ustach), że nawet nie zastanawiam się czy w wodzie nie ma przypadkiem jakiejś ameby albo innych atrakcji
Tak naprawdę to największe emocje były na pierwszym tańcu, który był niespodzianką dla TZ ode mnie. Piosenka o żabie i jeżu, która była śpiewana przy akompaniamencie gitary rozkleiła mnie kompletnie i przez cały taniec leciały i z oczu łzy… zresztą tak jak w tej piosence. DJ rozpoczął imprezę i dalej poszło już gładko. Goście zachwyceni byli barmanem, który wyprawiał cuda i przepiękną fontanną czekoladową. Mnie najbardziej zdumiewała opiekunka, która wymyślała przeróżne zabawy i zajęcia dzieciakom. W pewnym momencie nawet wszyscy grali w holu w monopol. Oczepiny minęły szybko i gładko bez żenujących zabaw, nie podobała mi się za bardzo dekoracja tortów ale za to były pyszne. Ludzie szaleli cały czas na parkiecie a największym powodzeniem cieszyły się zawieszki na alkohol z rybkami (potem wkleję ich zdjęcie) i naprawdę kreatywność gości co do ich wykorzystania była niezwykła. Rybki były na szyjach, rękach, kostkach, krawatach itd. Naprawdę polecam takie zawieszki wszystkim.
W międzyczasie skoczyliśmy jeszcze na chwilę do ruinek kościoła i na molo żeby zrobić sobie trochę zdjęć na tle morza. Podziękowaliśmy też oficjalnie moim dwóm koleżankom, które ofiarowały mi niegdyś złotą rybkę, dzięki której się poznaliśmy z TZ. Dostały od nas srebrne wisiorki z rybkami.
TZ również zrobił mi niespodziankę i zaprosił parę taneczną, która zatańczyła dla nas mix różnych tańców. Wyszło pięknie a ja byłam w szoku bo TZ raczej nie jest skory do robienia niespodzianek.

Cały dzień zaliczylibyśmy do udanych w 100% gdyby nie sytuacja z tatą TZ. Jego rodzice są rozwiedzeni ale oboje przyjęli zaproszenie i przyjechali. Ojciec TZ przyjechał ze swoją nową żoną ale jak go pytaliśmy czy przyjdą razem na wesele to mówił, że będą razem w kościele a na salę przyjdzie on sam bo jego żona nie czułaby się dobrze w tej sytuacji. OK, to było zrozumiałe i nie przygotowaliśmy dla niej miejsca. Jakież było nasze zdziwienie jak jednak przyszli razem. Zanim goście zaczęli siadać wysłałam szybko moją mamę, żeby obsługa dostawiła krzesło, zwłaszcza że było gdzie. No ale żona ojca TZ rozpłakała się i opuściła wesele a ojciec TZ razem z nią. Już nie wrócili mimo, że TZ ich prosił. Także gdyby nie ten jeden zgrzyt to byłoby wszystko super.
Dzień był uroczy i bajeczny ale po tych wszystkich perturbacjach powiem Wam, że ja bym nie chciała tego wszystkiego przeżywać od nowa, zwłaszcza tych ostatnich przygotowań tuż przed. Cieszę się, że (prawie) wszystko się udało i mamy to już za sobą. Na razie wklejam tylko dwie fotki bo niestety jeszcze żadnych nie dostaliśmy.


A jeszcze śmiesznie wyszło z moim welonem, bo podobno spadł dokładnie w momencie gdy wymówiłam przysięgę. Ja tego momentu nie zauważyłam ale potem czułam, że świadkowa coś mi przy nim majstruje. Grzebyk się złamał więc zaraz po kościele go zdjęłam i na sali byłam już bez niego. W ogóle to świadków mieliśmy genialnych, naprawdę wszystkim życzę takich wspaniałych.

Uffffffffffff wybaczcie tę grafomańską relację
1) Zabiłabym taka fryzkerke!!! Mam nadzieje, ze pieniedzy przynajmniej nie wziela. To juz bylby szczyt bezczelnosci
2) Nie no dobre Dobrze, ze zauwazylas.
3) troszke niezreczna sytuacja, ale bez sensu, skoro ojciec Tż-ta zdeklarowała ze jej na weselu nie bedzie, to nie powinni tak robic.
4) To pewnie z wrazenia Ci ten welon spadł

Relacja wyczerpujaca Jestem usatysfakcjonowana hehe Pieknie wygladaliscie.


DZiewczyny z 12 wrzesnia!! Zerknelam teraz na prognoze pogody i u;egla zmianie! Ma byc 24 stopnie bezchurnie i piekne sloneczke. I oby. Ta wersja o wiele bardziej mi odpowiada.

Edytowane przez liliputek
Czas edycji: 2009-09-01 o 19:41
liliputek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 20:06   #3553
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

motley dziekuje i super reacja naprawde tylko przykre to z tata tz
Cytat:
Napisane przez martucha84 Pokaż wiadomość
sas super relacja...

a ja mialam dzis rozpoczecie roku i jestem dumn a z moich 5 latkow - juz zerowkowicze i ppokazali naprawde ze sluchaja.. jak mialam z nimi ogromne klopoty przez te dwa lata tak widac ze sobie cos wypracowalam i ze nie bedzie tak zle...

dzis jeszcze tylko zebranie z rodzicami i luz
dziekuje zazdroszcze ci ja wrocilam do pl o skaladam papiery na razie chociaz na pomoc wychowawcy w przedszkolu..ale marnie to czuje

Cytat:
Napisane przez moniqac Pokaż wiadomość
kliwia - możesz podesłać mix'a? ciasteczko6@op.pl
Dzięki!

No tak.... teraz zadam Wam dwa bardzo ważne pytania :
1. Co robicie/robiliście podczas ślubu z pierścionkiem zaręczynowym ?
ja swoj przelozylam na druga reke a po slubue spowrotem wlozylam obok obraczki

kurcze niby dpiero zaczelam szukac pracy ale stersuje sie ze jeszcze jej nie mam|( ehhh
sas jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 20:20   #3554
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez liliputek Pokaż wiadomość
Ty mi tu nie mdlej, bo musimy sie nawzajem MY-12 wrzesniowki- wspierac.

1) Zabiłabym taka fryzkerke!!! Mam nadzieje, ze pieniedzy przynajmniej nie wziela. To juz bylby szczyt bezczelnosci
2) Nie no dobre Dobrze, ze zauwazylas.
3) troszke niezreczna sytuacja, ale bez sensu, skoro ojciec Tż-ta zdeklarowała ze jej na weselu nie bedzie, to nie powinni tak robic.
4) To pewnie z wrazenia Ci ten welon spadł

Relacja wyczerpujaca Jestem usatysfakcjonowana hehe Pieknie wygladaliscie.


DZiewczyny z 12 wrzesnia!! Zerknelam teraz na prognoze pogody i u;egla zmianie! Ma byc 24 stopnie bezchurnie i piekne sloneczke. I oby. Ta wersja o wiele bardziej mi odpowiada.

słońce to dobrze kamień z serca spadł

naprawdę ja nie wiem jak nerwowo dotrwam do 12 września do tego jeszcze ślub w kościele ja w nocy nie będę spała czy organista będzie albo orkiestra by się nie okazało że nie ma nikogo też tak sobie myśle przyjedzie kuzyn co ciągle mi dogadywał na spotkaniach rodzinny a teraz on stary kawaler 32 lata a ja szybciej niż on ślub biorę haha


ja mam terz tyle rzeczy do zrobienia nie wiem czy dnia mi starczy

a więc

w środę do pracy po pracy jak TŻ wróci to jedziemy do rodziców 80km

w czwartek ano na miasto sukienkę kupić i ramki na zdjęcia na podziękowania dla rodziców, biżuterie już upatrzoną, na 10 makijaż później na 16 do księdza po tym na sale jechać zapłacić i pow ile osób będzie

piątek rano próbna fryzura później chatę na panieńskie sprzątać i coś do żarcia jeszcze się przypomnieć orkiestrze, fotografowi i organiście

sobotę wytrzeźwieć i wódkę kupić i etykiety kleić po południu jechać do miasta gdzie z TŻ teraz pracujemy


czasu mi braknie na to wszystko

nd-wt w pracy i od środy urlop i kwiaty załatwić siostrze i paznokcie i wiele innych rzeczy które musiałam sobie zapisać by pamiętać teraz siedzę i ma założone buty na poprawiny by rozchodzić jeszcze ślubne muszę rozejść
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 22:15   #3555
motley
Zadomowienie
 
Avatar motley
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
motley długa relacja ale muszę napisać że wyglądałaś pięknie
Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
motley czad
Cytat:
Napisane przez liliputek Pokaż wiadomość

1) Zabiłabym taka fryzkerke!!! Mam nadzieje, ze pieniedzy przynajmniej nie wziela. To juz bylby szczyt bezczelnosci
2) Nie no dobre Dobrze, ze zauwazylas.
3) troszke niezreczna sytuacja, ale bez sensu, skoro ojciec Tż-ta zdeklarowała ze jej na weselu nie bedzie, to nie powinni tak robic.
4) To pewnie z wrazenia Ci ten welon spadł

Relacja wyczerpujaca Jestem usatysfakcjonowana hehe Pieknie wygladaliscie.
Dzięki dziewczyny

Z tą fryzjerką to w sumie taka dziwna sprawa, bo ona też była w szoku jak to zobaczyła. Mówiła, że dla niej farba wyglądała ok, bo ten blond ma w sobie trochę miedzi i dlatego jej to nie zaniepokoiło. W sumie to nie wiadomo czy po prostu moje naturalne włosy tak dziwacznie nie zareagowały albo może to była wina producenta, który do butelki wlał inną farbę (bo opisana była ok). W każdym razie szampon poszedł do śmietnika. Ja się z nią za bardzo nie kłóciłam bo jej też było przykro a poza tym miała przyjechać ponad 100 km w dniu ślubu i czesać mnie oraz 3 inne osoby. Jakbyśmy się pokłóciły to miałabym 3 dni przed ślubem meeeega problem. Na szczęście szampon, którego użyła w sobotę już nas nie zawiódł

Cytat:
Napisane przez sas Pokaż wiadomość
motley dziekuje i super reacja naprawde tylko przykre to z tata tz
no przykre, zwłaszcza że mój tata nie mógł być z nami Ostatecznie jednak się jakoś dogadali w niedzielę rano i śniadanie już zjedliśmy wspólnie. Będziemy ich musieli zaprosić na jakiś obiad jak wrócimy do domu albo coś. Mój mąż nie jest z tego powodu najszczęśliwszy bo on nie lubi tej kobiety ale będzie musiał jakoś przełknąć tę żabę
Ogólnie to sytuacja kompletnie bez sensu bo powinni pamiętać, co powiedzieli i skoro zmienili zdanie to wystarczyło o tym powiedzieć choćby przy składaniu życzeń i miejsce by czekało.
__________________
B+M

"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak,
a przed nim tylko koń !!!!"
motley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 22:50   #3556
Gucia0987
Zakorzenienie
 
Avatar Gucia0987
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 11 901
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

motley piękna relacja i wyglądaliście zjawiskowo!

Kochane 12 wrześniówki, jak tam stresik? Ja na wszystkich warczę, nie dość, że mam @, to jeszcze dzisiaj pierwszy dzień w nowej pracy, do tego ślub i jeszcze ta zapowiadana pogoda... cały czas liczę na to, że będzie pięknie!

Rozesłałam zawiadomienia o ślubie, ale mam jeden problem. u mnie w miasteczku są teraz wielkie korki (robią jakieś remonty) i żeby dojechać na czas trzeba liczyć ok 40min stania w korku. Jak myślicie, czy wypada osobom dojeżdżającym z daleka napisać maila, żeby wzięli to pod uwagę?
__________________

"Księżna: (...)ale oświadczam Ci, od dzisiaj w ogóle już nie boję się pająków!
Marion: Niemniej jednak tego zabiłaś
Księżna: Cóż, ktoś musiał zapłacić za te, które całe życie mnie straszyły"

Gucia0987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 23:15   #3557
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez motley Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny



no przykre, zwłaszcza że mój tata nie mógł być z nami Ostatecznie jednak się jakoś dogadali w niedzielę rano i śniadanie już zjedliśmy wspólnie. Będziemy ich musieli zaprosić na jakiś obiad jak wrócimy do domu albo coś. Mój mąż nie jest z tego powodu najszczęśliwszy bo on nie lubi tej kobiety ale będzie musiał jakoś przełknąć tę żabę
Ogólnie to sytuacja kompletnie bez sensu bo powinni pamiętać, co powiedzieli i skoro zmienili zdanie to wystarczyło o tym powiedzieć choćby przy składaniu życzeń i miejsce by czekało.
rozumiem...i faktycznie mogli by was chociaz na jeden dzien przed upredzic..ale czasem tak bywa..wazne ze w niedziele byli z wami a tz jakos to przatrzyma
sas jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-01, 23:38   #3558
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez moniqac Pokaż wiadomość

No tak.... teraz zadam Wam dwa bardzo ważne pytania :
1. Co robicie/robiliście podczas ślubu z pierścionkiem zaręczynowym ?.

ja przelozylam z prawej dloni ( serdeczny palec ) na lewa dlon
__________________
Dominik 12.06.2012

Olivia 2.07.2014
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 08:00   #3559
groszek80
Raczkowanie
 
Avatar groszek80
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 296
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

motley relacja wyczerpująca i w pełni satysfakcjonująca!!! Strasznie miałaś dużo bieganiny, patrząc z perspektywy czasu to jednak u mnie bylo o wiele spokojniej Co do fryzjerki, to moim zdaniem - to żadna fryzjerka!!! Zabiłabym jakbym miała coś takiego na głowie! Dobrze, że się tak skończyło, ale ja zaryzykowałabym z inną. Co do ojca TŻ-ta to lekko niepoważny. Mógł Wam chociaż powiedzieć przed kościołem, że zamierzają razem być na przyjęciu. Nie przejmuj się. Pięknie wyglądałaś. czekam na więcej fotek

Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
słońce to dobrze kamień z serca spadł

naprawdę ja nie wiem jak nerwowo dotrwam do 12 września do tego jeszcze ślub w kościele ja w nocy nie będę spała czy organista będzie albo orkiestra by się nie okazało że nie ma nikogo też tak sobie myśle przyjedzie kuzyn co ciągle mi dogadywał na spotkaniach rodzinny a teraz on stary kawaler 32 lata a ja szybciej niż on ślub biorę haha


ja mam terz tyle rzeczy do zrobienia nie wiem czy dnia mi starczy

a więc

w środę do pracy po pracy jak TŻ wróci to jedziemy do rodziców 80km

w czwartek ano na miasto sukienkę kupić i ramki na zdjęcia na podziękowania dla rodziców, biżuterie już upatrzoną, na 10 makijaż później na 16 do księdza po tym na sale jechać zapłacić i pow ile osób będzie

piątek rano próbna fryzura później chatę na panieńskie sprzątać i coś do żarcia jeszcze się przypomnieć orkiestrze, fotografowi i organiście

sobotę wytrzeźwieć i wódkę kupić i etykiety kleić po południu jechać do miasta gdzie z TŻ teraz pracujemy


czasu mi braknie na to wszystko

nd-wt w pracy i od środy urlop i kwiaty załatwić siostrze i paznokcie i wiele innych rzeczy które musiałam sobie zapisać by pamiętać teraz siedzę i ma założone buty na poprawiny by rozchodzić jeszcze ślubne muszę rozejść
śliweńka - tylko spokojnie!!! Jeszcze 1.5 tygodnia!!Wszystko będzie dobrze!!

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
motley piękna relacja i wyglądaliście zjawiskowo!

Kochane 12 wrześniówki, jak tam stresik? Ja na wszystkich warczę, nie dość, że mam @, to jeszcze dzisiaj pierwszy dzień w nowej pracy, do tego ślub i jeszcze ta zapowiadana pogoda... cały czas liczę na to, że będzie pięknie!

Rozesłałam zawiadomienia o ślubie, ale mam jeden problem. u mnie w miasteczku są teraz wielkie korki (robią jakieś remonty) i żeby dojechać na czas trzeba liczyć ok 40min stania w korku. Jak myślicie, czy wypada osobom dojeżdżającym z daleka napisać maila, żeby wzięli to pod uwagę?
poinformowałabym, aby goście mogli sobie zpokojnie i bez nerwów dojechać. Na pewno to docenią, że tak o nich dbacie

moniqac pierścionek przełożyłam na lewą dłoń. Już dwa tygodnie przed ślubem to zrobiłam aby się przyzwyczaić

A u nas dziewczyny zamieszania ciąg dalszy! Mamy już film i zdjęcia od fotografa, ale zrobił się problem z naszą fotoksiążką. Oczywiście projekt nam nie odpowiada i jak tak dalej pójdzie, to będziemy się z tym bujać pewnie do końca roku!!! Ale jak mówimy że zdjęcia mają nachodzić na siebie a Pani non stop nam daje część zdjęć w ramkach to przepraszam bardzo, albo ja nie potrafię przekazać bardziej dobitnie że nie chce nic w ramkach albo ktoś jest niekumaty!!! Wrrrrrrrrrrr.... W sumie to nie jest tanie i ma spełniać nasze oczekiwania. W piątek rano jedziemy do mnie do domku po zdjęcia z pleneru , poza tym czas wymienić dowód i dane w banku, OFE i US. Czy jeszcze o czymś zapomniałam W zasadzie tylko dodałam nazwisko TŻ do swojego, a tyle załatwiania ... Poza tym nasi Goście dzwonią i upominają się o zdjęcia, które chcieliby zobaczyć o filmie oczywiście nawijają już od poprawin.To chyba dobrze świadczy o naszej imprezie, bo podobno już nie mogą się doczekać.Postanowiliśmy, że nagramy każdej parze nasz film, przecież nie będziemy go oglądać 20 razy I chyba nam tak do końca roku zejdzie. Także kochane, przygotujcie się na to, że po ślubie aż tak bardzo nie odpoczniecie Dobrze, że ten urlop mieliśmy dwu tygodniowy, bo chyba musiałabym mieć oczy na zapłkach.Ale fajnie jest być żonką i mężuś taki kochany. Biedny musiał wczoraj jechać na delegację i wraca dzisiaj. Ale aby żonka nie była "sama" zakupił mi dwie książki. I mówi masz tu mój kochany molu książkowy, abyś za bardzo za mężusiem nie tęskniła Ehhhh chyba będziemy musieli kupić większe mieszkanie na te książki
Miłego dnia i udanych przygotowań
groszek80 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 08:06   #3560
liliputek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Najstarsze miasto w Polsce;]
Wiadomości: 457
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
motley piękna relacja i wyglądaliście zjawiskowo!

Kochane 12 wrześniówki, jak tam stresik? Ja na wszystkich warczę, nie dość, że mam @, to jeszcze dzisiaj pierwszy dzień w nowej pracy, do tego ślub i jeszcze ta zapowiadana pogoda... cały czas liczę na to, że będzie pięknie!

Rozesłałam zawiadomienia o ślubie, ale mam jeden problem. u mnie w miasteczku są teraz wielkie korki (robią jakieś remonty) i żeby dojechać na czas trzeba liczyć ok 40min stania w korku. Jak myślicie, czy wypada osobom dojeżdżającym z daleka napisać maila, żeby wzięli to pod uwagę?
Oj stresik jest i to coraz wiekszy. Dobrze, ze prognozy pogody zapowiadaja cieplo i sloneczkoo. Ja juz mam koszmary slubne hehe.
liliputek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 08:27   #3561
anika222
Zakorzenienie
 
Avatar anika222
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 949
GG do anika222
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

hej dziewczynki wróciłam po panienskim kolezanki

czadersko było był tort w kształcie , madzia rozpakowywała prezenty z zawiazanymi oczami i musioala zgadywac co dostała jak nie zgadła to kielonek karniak (i jak na 15 babek to zaden prezent sie nei powtorzył!!!! a żadna nei wiedziała co inna kupuje) , były zabawy w 30 pytań, no i striptizer taaaakie ciachooooo

oj że ja takiego nei bede miała az załuję no ale prawie sie czułam jak na swoim nawet madzia rzuciła tekstem ze w sumie to dlaczego nei zrobilysmy wspolego panienskiego no to jej powiedziałam ze to twoj dzien kochana


zasypiam normalnie
__________________
-----------------------------------
Razem: 13.01.2003 --- 27.09.2008 --- 19.09.2009


"tylko spokój nas uratuje..piiiiip...
anika222 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 08:39   #3562
śliweńka
Zakorzenienie
 
Avatar śliweńka
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: w poduchowie:)
Wiadomości: 11 749
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
motley piękna relacja i wyglądaliście zjawiskowo!

Kochane 12 wrześniówki, jak tam stresik? Ja na wszystkich warczę, nie dość, że mam @, to jeszcze dzisiaj pierwszy dzień w nowej pracy, do tego ślub i jeszcze ta zapowiadana pogoda... cały czas liczę na to, że będzie pięknie!

Rozesłałam zawiadomienia o ślubie, ale mam jeden problem. u mnie w miasteczku są teraz wielkie korki (robią jakieś remonty) i żeby dojechać na czas trzeba liczyć ok 40min stania w korku. Jak myślicie, czy wypada osobom dojeżdżającym z daleka napisać maila, żeby wzięli to pod uwagę?
ja mam stresa dużego a jeszcze tylko 10 dni

Cytat:
Napisane przez groszek80 Pokaż wiadomość
motley relacja wyczerpująca i w pełni satysfakcjonująca!!! Strasznie miałaś dużo bieganiny, patrząc z perspektywy czasu to jednak u mnie bylo o wiele spokojniej Co do fryzjerki, to moim zdaniem - to żadna fryzjerka!!! Zabiłabym jakbym miała coś takiego na głowie! Dobrze, że się tak skończyło, ale ja zaryzykowałabym z inną. Co do ojca TŻ-ta to lekko niepoważny. Mógł Wam chociaż powiedzieć przed kościołem, że zamierzają razem być na przyjęciu. Nie przejmuj się. Pięknie wyglądałaś. czekam na więcej fotek



śliweńka - tylko spokojnie!!! Jeszcze 1.5 tygodnia!!Wszystko będzie dobrze!!



poinformowałabym, aby goście mogli sobie zpokojnie i bez nerwów dojechać. Na pewno to docenią, że tak o nich dbacie

moniqac pierścionek przełożyłam na lewą dłoń. Już dwa tygodnie przed ślubem to zrobiłam aby się przyzwyczaić

A u nas dziewczyny zamieszania ciąg dalszy! Mamy już film i zdjęcia od fotografa, ale zrobił się problem z naszą fotoksiążką. Oczywiście projekt nam nie odpowiada i jak tak dalej pójdzie, to będziemy się z tym bujać pewnie do końca roku!!! Ale jak mówimy że zdjęcia mają nachodzić na siebie a Pani non stop nam daje część zdjęć w ramkach to przepraszam bardzo, albo ja nie potrafię przekazać bardziej dobitnie że nie chce nic w ramkach albo ktoś jest niekumaty!!! Wrrrrrrrrrrr.... W sumie to nie jest tanie i ma spełniać nasze oczekiwania. W piątek rano jedziemy do mnie do domku po zdjęcia z pleneru , poza tym czas wymienić dowód i dane w banku, OFE i US. Czy jeszcze o czymś zapomniałam W zasadzie tylko dodałam nazwisko TŻ do swojego, a tyle załatwiania ... Poza tym nasi Goście dzwonią i upominają się o zdjęcia, które chcieliby zobaczyć o filmie oczywiście nawijają już od poprawin.To chyba dobrze świadczy o naszej imprezie, bo podobno już nie mogą się doczekać.Postanowiliśmy, że nagramy każdej parze nasz film, przecież nie będziemy go oglądać 20 razy I chyba nam tak do końca roku zejdzie. Także kochane, przygotujcie się na to, że po ślubie aż tak bardzo nie odpoczniecie Dobrze, że ten urlop mieliśmy dwu tygodniowy, bo chyba musiałabym mieć oczy na zapłkach.Ale fajnie jest być żonką i mężuś taki kochany. Biedny musiał wczoraj jechać na delegację i wraca dzisiaj. Ale aby żonka nie była "sama" zakupił mi dwie książki. I mówi masz tu mój kochany molu książkowy, abyś za bardzo za mężusiem nie tęskniła Ehhhh chyba będziemy musieli kupić większe mieszkanie na te książki
Miłego dnia i udanych przygotowań

ja tu można być spokojnym nie da się

w piątek robie panieńskie u mnie w domu wy robicie jakieś zabawy a albo coś ??prócz żarełka i alkoholu
__________________
12.09.2009



09.04.2012 córa
19.04.2017
31.01.2018
06.02.2019 Kropek http://fajnamama.pl/suwaczki/kw05lel.png
śliweńka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 09:10   #3563
anika222
Zakorzenienie
 
Avatar anika222
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 949
GG do anika222
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

dziewczyny pomóżcie kupiłam takie wiklinowe wianki ktore maja imitowac obrączki nad tym naszym miejscem do siedzenia... tylko nei wiem jak je ozdobić

nie rzuciło sie wam w oczy coś takiego z tego mozna by to odgapić nei mam pomyslu myslalam ze4by to owinąć tiulem i wpiąć jakieś kwiatki sztuczne tylko jak
__________________
-----------------------------------
Razem: 13.01.2003 --- 27.09.2008 --- 19.09.2009


"tylko spokój nas uratuje..piiiiip...
anika222 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 09:39   #3564
motley
Zadomowienie
 
Avatar motley
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Łódź/Szczecin
Wiadomości: 1 200
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
motley piękna relacja i wyglądaliście zjawiskowo!
Cytat:
Napisane przez groszek80 Pokaż wiadomość
motley relacja wyczerpująca i w pełni satysfakcjonująca!!! Strasznie miałaś dużo bieganiny, patrząc z perspektywy czasu to jednak u mnie bylo o wiele spokojniej Co do fryzjerki, to moim zdaniem - to żadna fryzjerka!!! Zabiłabym jakbym miała coś takiego na głowie! Dobrze, że się tak skończyło, ale ja zaryzykowałabym z inną. Co do ojca TŻ-ta to lekko niepoważny. Mógł Wam chociaż powiedzieć przed kościołem, że zamierzają razem być na przyjęciu. Nie przejmuj się. Pięknie wyglądałaś. czekam na więcej fotek
dziękuję

Cytat:
Napisane przez anika222 Pokaż wiadomość
dziewczyny pomóżcie kupiłam takie wiklinowe wianki ktore maja imitowac obrączki nad tym naszym miejscem do siedzenia... tylko nei wiem jak je ozdobić

nie rzuciło sie wam w oczy coś takiego z tego mozna by to odgapić nei mam pomyslu myslalam ze4by to owinąć tiulem i wpiąć jakieś kwiatki sztuczne tylko jak
jakbym chciała sztuczne kwiatki to chyba tylko główki margaretek. Może nawet bez tiulu a po prostu przykleić do nich margaretki tak gęsto jak się da?

Wymyśliłaś coś do tej księgi gości?
U nas leżała taka księga, ja nie napisałam nic o tym gdzie bym chciała żeby się wpisywali i zdecydowana większość wpisała się po prawej stronie - tak po prostu wygodniej się pisze.
__________________
B+M

"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń,
na pierwszym miejscu chłopak,
a przed nim tylko koń !!!!"
motley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 09:56   #3565
anika222
Zakorzenienie
 
Avatar anika222
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 5 949
GG do anika222
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez motley Pokaż wiadomość
dziękuję



jakbym chciała sztuczne kwiatki to chyba tylko główki margaretek. Może nawet bez tiulu a po prostu przykleić do nich margaretki tak gęsto jak się da?

Wymyśliłaś coś do tej księgi gości?
U nas leżała taka księga, ja nie napisałam nic o tym gdzie bym chciała żeby się wpisywali i zdecydowana większość wpisała się po prawej stronie - tak po prostu wygodniej się pisze.
no włąsnie nic nei wymysliłam

sama nei wiem co zrobić\

znalazłam
dziś sie produkuję
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg untitled-1.jpg (24,2 KB, 21 załadowań)
__________________
-----------------------------------
Razem: 13.01.2003 --- 27.09.2008 --- 19.09.2009


"tylko spokój nas uratuje..piiiiip...
anika222 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 09:57   #3566
kliwia
Zakorzenienie
 
Avatar kliwia
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

anika ja bym wstazką przewiazała w tonacji bialej i kolor z bukietu np. lub taki ktory dominuje na sali.
kliwia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 10:11   #3567
moniqac
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Sosnowiec
Wiadomości: 1 544
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
mianiq i angusek wyslalam wam juz.
dziękuje!!!

Cytat:
Napisane przez 201803111825 Pokaż wiadomość
Treść usunięta
chyba własnie przełoże na lewę rękę... chociaz na czas ślubu dziękuje

Cytat:
Napisane przez baja_86 Pokaż wiadomość
Cześć

Czytam, że piszecie o podziękowaniach dla rodziców- pisałam Wam kiedyś, że wybraliśmy nietypową piosenkę dla rodziców- tą którą usłyszeliśmy u naszego zespołu- jednak za nic w świecie nie mogłam sobie przypomnieć tytułu. Obiecałam jednak, że po weselu powiem co to było, no więc tytułu dalej nie znam, ale tekst leci mniej więcej tak:

Dziękuję ci mamo dziś za wszystko
Za twe starania i za twoje łzy
coś ślęczała nad moją kołyską
i wychowała mnie więc kocham cię.

Nikt na świecie droga mamo nie zastąpi Cię
Każda mama dla swych dzieci jak najlepiej chce
...
potem było to samo ale do taty

Piosenka prosta, raczej radosna i dzięki niej nie popłakałam się razem z mamami

moniqac ja swój pierścionek zaręczynowy przeniosłam na palec serdeczny lewej dłoni
dzieki za info. nie popłakałaś się do tej piosenki?????????/ o rany... ja już miałam łzy w oczach jak to czytałam... ale bede beceć!

Cytat:
Napisane przez śliweńka Pokaż wiadomość
nawet nie gadaj ja mam już motyle w brzuchu myślę sobie tyle na to czekałam, marzyłam a teraz tyle przygotowań, taki stres że chciałabym to za rok a to już tylko 11 dni aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaa zaraz zemdleje
Ty mi nawet nie mów!!!! ja mam pernamentny ścisk w żołądku !

Cytat:
Napisane przez liliputek Pokaż wiadomość
Ty mi tu nie mdlej, bo musimy sie nawzajem MY-12 wrzesniowki- wspierac.


DZiewczyny z 12 wrzesnia!! Zerknelam teraz na prognoze pogody i u;egla zmianie! Ma byc 24 stopnie bezchurnie i piekne sloneczke. I oby. Ta wersja o wiele bardziej mi odpowiada.
nie na darmo moje buty leżą na parapecie miesiąc

Cytat:
Napisane przez sas Pokaż wiadomość
ja swoj przelozylam na druga reke a po slubue spowrotem wlozylam obok obraczki

kurcze niby dpiero zaczelam szukac pracy ale stersuje sie ze jeszcze jej nie mam|( ehhh
super. dzięki za info!
a z pracą to musisz sie uzbroić w cierpliwość niestety, ale w końcu znajdziesz!

Cytat:
Napisane przez Gucia0987 Pokaż wiadomość
Kochane 12 wrześniówki, jak tam stresik? Ja na wszystkich warczę, nie dość, że mam @, to jeszcze dzisiaj pierwszy dzień w nowej pracy, do tego ślub i jeszcze ta zapowiadana pogoda... cały czas liczę na to, że będzie pięknie!

Rozesłałam zawiadomienia o ślubie, ale mam jeden problem. u mnie w miasteczku są teraz wielkie korki (robią jakieś remonty) i żeby dojechać na czas trzeba liczyć ok 40min stania w korku. Jak myślicie, czy wypada osobom dojeżdżającym z daleka napisać maila, żeby wzięli to pod uwagę?
... tak z moim stresikiem i pernamentny ścisk w żołądku
a z tym mailem, to jeśli to są bliskie Ci osoby, możesz ich uprzedzić. ja wolałabym wiedzieć

Cytat:
Napisane przez zaaaabcia Pokaż wiadomość
ja przelozylam z prawej dloni ( serdeczny palec ) na lewa dlon
super. dzięki

Cytat:
Napisane przez kliwia Pokaż wiadomość
anika ja bym wstazką przewiazała w tonacji bialej i kolor z bukietu np. lub taki ktory dominuje na sali.
ja tak samo.
__________________
***
męzatka od ... 12.09.2009

Mamusia Szymusia od 27.04.2011 .
moniqac jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 11:29   #3568
MAGiALENA
Zakorzenienie
 
Avatar MAGiALENA
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 5 336
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

cześć Laski!!!
mamy internet. co prawda narazie na miesiąc - na próbę, ale mamy.
__________________

aniołek Gabrysia/Gabryś: 21.08.2010
Kacperek: 2o.09.2011
MAGiALENA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 12:06   #3569
kliwia
Zakorzenienie
 
Avatar kliwia
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 16 854
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

magialena no i super
kliwia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-02, 13:20   #3570
agnes208
Zakorzenienie
 
Avatar agnes208
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 085
Dot.: Panny Młode = Żonki 2009 część XIII

Czesc dziewczyny oj dawno nic tu nie pisałam ale co wejde to nadal ta 13 księga w której brałam slub przeszło miesac temu juz postów nie przybywa tak szybko jak w maju czerwcu Mamy widze dużo innych zajeć niz tylko a swoja droga fajne te nowe emoty
agnes208 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:34.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.