|
|||||||
| Notka |
|
| Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3241 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 989
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
![]() Gorzej jak nie dam sobie rady z jakimiś ćwiczeniami ![]() W każym razie mam nadzieje na to że bedize dobrze, bo na trzecim roku poniedziałki i piątki wolne Cytat:
![]() Mój tż też ma takich rodziców... Ale powiedizał że tylko czezka na studia tam im pokaże. Na pewno dasz sobie rade
__________________
__________________ – Państwo wyglądają na szczęśliwą parę. Jak do tego doszliście?
– Jesteśmy powierzchowni i nie mamy nic do powiedzenia. |
||
|
|
|
#3242 |
|
Pani Buka
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 9 776
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
cześć spamerki
![]() nie zapomniałyście? ![]() nie dam rady nadrobić wszystkiego (tylko trochę) ale na tydzień jestem w domu, potem do Krakowa na stałe już Arkadia przeczytałam, co napisałaś, i współczuję Ci bardzo, ale u mnie pewnie byłoby to samo
__________________
How I choose to feel is how I am. |
|
|
|
#3243 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Arkuś trzymaj się
|
|
|
|
#3244 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Powiem wam ( tak min w odpowiedzi na reakcję Muszki ) ze u mnie zawsze tak było.
Takie moje przeklenstwo ze urodziłam się 'mądra' Moi rodzice oni oboje są z wiejskich rodzin. I dla nich liczy sie czy dziewczyna potrafi prac gotowac prasowac sprzatac czy jest zaradna pod takim względem i czy bedzie umiala zadbac o męża. I taka jest moja siostra. Kropka w kropkę. Ale zawsze była słaba w szkole i miała złe stopnie. Niby ją męczyli no ale skończyła Liceum zawodowe i poszła do pracy teraz pracuje ma faceta i jest cacy nyny. Mój brat jest taki jak ja. Ten mądrzejszy. Ale jest cholernie leniwy. Do tego stopnia leniwy ze przerwal studia bo mu sie nie chcialo. I majac 29 lat nie ma dziewczyny i jako stary kawaler mieszka z rodzicami. Tyle jego ze pracuje i zarabia. Ale jemu wolno bo jest facetem Ja zawsze byłam w domu ta zła i gorsza bo nie sprzatam itp. Ja wolalam sie uczyc. Moi rodzice niby mowia mi czasami ze sie ciesza ze ja chce sie uczyc i ze osiagne cos wiecej niz oni wszyscy i ze chca mnie wspierac ale oni chyba nie bardzo wiedza jak. I tak sobie mysle ze ich starania w motywowaniu mnie tylko mnie dołują i smucą. Bo ja w domu zawsze byłam ta gorsza. Bo gotowac nie lubie i sprztaac nie lubie i nie mam obsesji. Ja lubię czytać książki. Ale za to pieniedzy nie daja wiec jestem gorsza... Chyba juz troszke rozumiecie nie?
__________________
Nie pozwólcie, aby ktokolwiek wmówił wam, że trzeba być zadowolonym z tego, co się ma. Zawsze jest więcej do zdobycia. ~dbam o włosy ![]() ~100 dni bez chipsów dzień: 88/100 ![]() ~ćwiczę! Insanity Max30 dzień 56/56 |
|
|
|
#3245 | |
|
maszyna, nie człowiek
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
Lepiej dmuchać na zimne, bo to pewnie zwykła infekcja, a te leki ja stłumiły, ale z głupich rzeczy często moga się wziać poważne a do tego nei mozna dopuszczac Arki moja kochana ![]() Straszne jest to, że teskniłas, charowałaś i zarobiłaś kase, żeby ją wydac na studia, a sytuacja sprawiła, ze nie jest tak różowo... Moze ktos inny moglby z nimi porozmawiac, przedstawic sytuacje "obiektywnie"...? Ja cię super rozumiem, bo sama wiem, że jak nie zrobię czegoś, czegokolwiek, to moje studia o kant A pracę znajdziesz, bo pracodawca woli zatrudnić osobę mającą cokolwiek w "doświadczeniu", bo to zonacza, ze jest pracowita , a lepszy rpacowity pracownik niz inny edit: wiesz, u mnie jest tak, ze mama uodzila sie na wsi, przyjechali do miasta, dziadkowie neiwykształceni, w dodatku śp dziadek miał wypadek i się musiała mama dużą częścia rzeczy zająć przycodząc z domu. uczyła się, uczyła, skonczyla swietnie liceumi poszla na studia, tata z kolei tez -dziadkowie niewykształceni, on w liceum troche taki jak ja, byleby do rpzodu, ale skonczyl studia jedne, podyplomowe z wyróżnieniem, neistety doktoratu nie dał rady bo bolał angielski (jego peita achillesowa, jezyki). I moi rodzice sobie niewyobrażają, że ja mogłabym nie studiowac. Że nagle to, co dla nich marzeniem bło, celem, dla mnei jest niczym. Of kors tak nie jest, ale jakbym wytłumaczyla, ze nie wiem co studiowac? No no wai. W ogóle nie cierpię swojego brata Pisałam wam, pokłociliśmy się, bo mu powiedziała, zeby zrobil obiad i sie wkurzyl, bo mu to pokrzyzowalo plany spędzenia popołudnia przed kompem... No wiec tata przyszedł z pracy i mial jechac na wieś po mamę, a tu nic nie zrobione, bo moj brat slucha muzyki Wiec tata sam zrobił obiad. Of kors poprosil zebysmy zmyli naczynia, bo musi juz jechac. A moj brat "dobrze, zmyjemy." i idać po schodach, tak zebym slyszala "tak, my, jak zwkle ja".Pytanie KTO wczoraj zmywal naycznia? Ja. Kto poprawia po nim, bo zamiast odkurzyc jeździ odkurzaczem po dywanie? Ja. I tak mogłabym wymieniać w nieskonczonosc. W koncu powiedzialam mu, zeby zmył te naczynia cholerne on na to "podejdź na chwile", ja że nie zamierzam go słuchac, bo nei jestem mu podwładna i nie moze mna pomiatac, a on na to, niby za***istym zartem, ze rpzeciez jestem kobietą. No nie wytrzymalam, chwyciłam go za włosy i powiedziałam, ze skoro mysli ze moze mna pomiatac to zobaczy. Iw iecie co? Podzialalo. Biedy brat, ktory zadnej sesji nie umie zaliczyc do konca, geniusz z najlepszego liceumi w ogóle zmył anczynia! Dobrze, ze mu skóra na rekach nie popękała ;/ juz mam tego dosc, bo mama przywiozła grzyby, poszlam sie wykapac (mialam wczesniej ale musialam kota wziac z pola bo boi sie chodzic po deszczu i oczywiscie JA muszę wziać SWOJEGO kota) wychodze i od razu tata, zebym pszla mamie pomoc. A moj brat przed kompem. Wkurzylam sie, bo mój brat jest przeciez taki super biedy, ze nawet nie umie zapamietam KTORY RECZNIK JEST JEGO (no wyobraźcie sobie, ze wchodzicie do lazienki a tu ktos uzywal waszego ręcznika i lezy sobie taki caly mokry...). Niech on sie wreszcie wyprowadzi i zgnije w brudzie, smrodzie i głodzie, bo go nie bedzie stac na sprzataczke i kucharke ;/ I ja sie potem dziwie dlaczego mama robi mu awantury o to ze ejst neizyciowy nic nie potrafi i jest jedną wielką ofiarą ;/ UUUUuuuughrrrrrr. Cała dzisiaj kipię ze złości, ale już wytrzymac nie mogę. Ostatnio wszystko się we mnie kumuluje i nawet nie mam jak się wyżyć...
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1 Francuski A1-A2-B1-B2-C1 Edytowane przez nicRu Czas edycji: 2009-09-17 o 22:51 |
|
|
|
|
#3246 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
aAa a u mnie muzyczki nie było słychać. bu. ale włączyłam gre i sobie nawet troche pogralam
![]() ![]() ja się już zwijam, na wieczorny seans Przyjaciół ![]() DOBRANOC |
|
|
|
#3247 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
chciałam Ci podziekowac za polecenie soczków marchewkowych z Lidla, kocham je fajnie, że dobrze sie tam czujesz.
|
|
|
|
|
#3248 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 989
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Arkadia, po prostu brak mi słów...
Ale wierze że Ci się uda Aga a Ty masz może plan zajęć już?![]() Dobra ide spać bo jutro z rana czeka mnie męczarnia ![]() Dobranoc i słodkich snów
__________________
__________________ – Państwo wyglądają na szczęśliwą parę. Jak do tego doszliście?
– Jesteśmy powierzchowni i nie mamy nic do powiedzenia. |
|
|
|
#3249 |
|
Pani Buka
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 9 776
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Aga, cieszę się
ale ja rozpaczam bo w Krk nie mogłam znaleźć nigdzie Lidla Arki, dziewczyny mają rację, aż dziw że Twoi rodzice nie doceniają tego, że w porównaniu do większości osób w swoim wieku jesteś naprawdę pracowita i ambitna, a jak masz cel, to do niego dążysz... ja wierzę, że uda Ci się znaleźć pracę i przenieść potem na dzienne, bo jak nie udałoby się takim osobom jak Ty, to komu?
__________________
How I choose to feel is how I am. |
|
|
|
#3250 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Czarnulka, mam
![]() haha, ćwiczyłam nakładanie różu, poszłam do innego lustra, wyglądam jak clown. nigdy nie nauczę się tego perfekcyjnie robić nie umiem uwydatnić kości policzkowych, geba jak księżyc.
|
|
|
|
#3251 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 989
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
![]() I siebie?
__________________
__________________ – Państwo wyglądają na szczęśliwą parę. Jak do tego doszliście?
– Jesteśmy powierzchowni i nie mamy nic do powiedzenia. |
|
|
|
|
#3252 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 252
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Mama wkurzyła tż rano,a teraz tata mu powiedział ,że jest nienormalny, bo ma nienormalne zainteresowania, bo słucha rocka i czyta diablo, a do tego O ZGROZO chciał gekona !
Podziwiam jego anielską cierpliwość
__________________
Denerwować się to mścić na własnym zdrowiu za głupotę innych. |
|
|
|
#3253 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 989
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
I jak jeszcze mogłabym prosić o plany
Invissible i Żanetke ![]() Oczywiście jeśli mogę prosić na pw. Nie wiem czy mam powody do załamywania czy to takie keirunek... Troche mnie to przeraziło że tak mało tego wszystkiego.
__________________
__________________ – Państwo wyglądają na szczęśliwą parę. Jak do tego doszliście?
– Jesteśmy powierzchowni i nie mamy nic do powiedzenia. |
|
|
|
#3254 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 252
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
.
__________________
Denerwować się to mścić na własnym zdrowiu za głupotę innych. Edytowane przez Serendipity Czas edycji: 2009-09-17 o 23:58 |
|
|
|
#3255 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
siebie nie, bo nie zaśniecie
a plan, proszu : http://www.kozminski.edu.pl/index.ph...lan_zajec_e1n/
|
|
|
|
#3256 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 21 054
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
buka helołłł
Zazdroszczę Ci tej yyy aklimatyzacji w Krak. Ja się do Poznania przyzwyczaiłam co prawda, jak już zawoziłam tam dokumenty xD ale do tego mieszkania z osobami, których nie znam (no, oprócz ksh I w ogóle całe życie mieszkałam w domu jednorodzinnym a tu teraz kamienica xD I nie ma ogródka ![]() Arki jej, może oni naprawdę nie potrafią Cię zrozumieć, mimo że może by chcieli ![]() Trudna sytuacja. Ale ja w Ciebie wierzę i wiem, że trudności Cię tylko zmobilizują
__________________
|
|
|
|
#3257 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 989
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
![]() Dziękuję za plan Ooj i wcale nie zaśmiecanie, dobra? xD Idę spać bo jutro bedzie ciezko wstac. Dobranoc moje panie
__________________
__________________ – Państwo wyglądają na szczęśliwą parę. Jak do tego doszliście?
– Jesteśmy powierzchowni i nie mamy nic do powiedzenia. |
|
|
|
|
#3258 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Widac kazdy ma swój własny krzyz...
Siss ![]() Ale najlepsze w tym jest to ze co nie zrobimy my i tak bedziemy te najgorsze... Ostatnio tato do mamy w kuchni: T: A kto tutaj to przyniósł? M: To twoje najgorsze dziecko ( w żartach chciala bo wiedziala ze słyszę a wczesniej jej wrzasnęłam w twarz ze co bym nie zrobila i tak całe życie będą tą najgorszą ) Na to ojciec: A Aska... No i tak mi sie cholernie przykro zrobiło. A mama zaraz zaczęła. A co ty pleciesz dlaczego mowisz ze najgorsze ja bym nie wiedziała o które Ci chodzi. Ja tylko trzasnęłam drzwiami do pokoju. Paula - będziesz mieszkać z KSH?!?!?!?! Ale Ci fajnie ze tak razemmmmmmmm!!!
__________________
Nie pozwólcie, aby ktokolwiek wmówił wam, że trzeba być zadowolonym z tego, co się ma. Zawsze jest więcej do zdobycia. ~dbam o włosy ![]() ~100 dni bez chipsów dzień: 88/100 ![]() ~ćwiczę! Insanity Max30 dzień 56/56 Edytowane przez arkadia1616 Czas edycji: 2009-09-17 o 23:07 |
|
|
|
#3259 |
|
Pani Buka
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 9 776
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Paula
![]() no ja całe życie w paskudnym bloku a teraz domek, co prawda normalnie rodzina tam mieszka, ale mamy pokój i kuchnię dla siebie z TŻ co do zajęć, ja mam BARDZO mało też. tylko poniedziałek zawalony a tak to 1,5-3h dziennie. nicRu gdzie Ty w ogóle mieszkasz w Krakowie? i wiesz gdzie jest jakiś Lidl? ![]() ps. Grudniowa się pojawiała czy nadal nie ma netu?
__________________
How I choose to feel is how I am. |
|
|
|
#3260 | |
|
maszyna, nie człowiek
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
w dodatku mam mamę, która odkąd zachorowała i siedzi w domu bo musiala zrezygnowac z pracy praktycznie we wszystko się wtrąca. z komputera korzystam "w pokoju rodziców", to znaczy pokoju taty (ma tu dokumenty i inne pierdoły), brat ma swój komputer ale uwaga, dla studenta telekomunikacji, który zajmuje się ta branżą za trudne jest skombinowanie/kupienie routera zeby mial neta na sowim kompie (ja komputera nie mam), wiec ten komputer okupuje i sie wkurza jak tu siedzę. jakby na to nie patrzec dalej, jeśli wyprasuję sobie swoje ciuchy, to jest źle. bo pwinnam wyrpasowac ciuch wszystkich. no dobra, rozumiem to, że ugotuję ojcu jak wróci z pracy a aj siedze caly dzien w domu, mamy nie ma. ale jakim rpawem miałabym gotowac bratu czy prasowac mu, skoro on siedzi w domu? pomijam fakt, ze czasem juza załamuję ręce bo kiedys kupiłam sześć lodów rożków z mama, to był czwartek. W niedzielę nadeszła mnei ochota na słodkie i mialm odruch, ze wezmę jeden, jakis czekoladowy czy inny ale nie - moj brat wszystkie zdążył zjeśc. I zawsze tak żżera moje jogurty, lody, sok ktory kupie za wlasną kasę. Jak kupuję np pączki to kupię tez mamie, rtacie czy jemu. Czy on mi kiedys kupil? no ajsne, ze tak. potem sie obudziłam bo zadzwonił budzik ![]() wiem ze to sie eni zdarza na co dzien, ze ja tez mam wady i jestem męcząca, ale do jasnej cholery nie traktuję siebie jak jakiejs ksieżniczki, upiorę sobie, uprasuję, zrobię jedzenie i jest lux. Ale te wszystkie sytuacje sprawiaja, ze mam ochote sie wyprowadzić i to gdzieś w okolice Bajkału ![]() A teraz hit. Mamy dość niefortunną i mało wygodną - bo kwadratową kuchnię i tylko dwie szafki w niej, na ktorych mozna cos pokroic/zrobic herbatę. I jak mój brat/tata robi coś, to bron boze nie wchodzic, bo od razu wnerwieni, nic nie mgoa zrobic, wszystko im rzpeszkadza, bo oni nie mogą "nawet jeść sobie zrobić". Idę o zkaład, że niejedna z was, które meiszkaja w bloku, ma pokoj mniejszy od tej zasr*nej kuchni (wiem, bo meszkalam w bloku, teraz to mieszkanie jest dziadków iz apisane na brata), a ja musze sie uzerac z bratem, bo zajmuje caly blat z kubkiem herbaty i stoi na srodku jak swieta krowa, a ja mu przeszkadzam chcac wziac jogurt z lodówki ufff ![]() Kasiencja, popatrz sobie na mapke mpk, pętla "Os. Na Stoku", mieszkam niedaleko od niej. Niby dwa autobusy, a wszedzie mamd aleko i beznadziejne rpzesiadki w meijscach, ze az strach
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1 Francuski A1-A2-B1-B2-C1 Edytowane przez nicRu Czas edycji: 2009-09-17 o 23:10 |
|
|
|
|
#3261 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
![]() jaki masz kształt buzki? |
|
|
|
|
#3262 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
ja nie wiem, jestem w miare szczupła na całym ciele, a na twarzy to już nie, szczególnie to na zdjęciach widać, wpisałam w necie i wyskoczył mi wątek https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=1391682
|
|
|
|
|
#3263 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 21 054
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
Tak. W sumie to będzie ciekawe doświadczenie. I w całym głupim Poznaniu znam jedynie ksh. xD I to jeszcze internetowo+jeden dzień na żywo. Nie no, niby lubię zmiany. Gdybym tylko mogła zabrać ze sobą mój kochany pokój
__________________
|
|
|
|
|
#3264 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 653
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Nicru, ja bym udusiła i jeszcze wywiozła gdzies dla pewności, że nie wróci
![]() W takich chwilach się cieszę, że jestem jedynaczką... Chociaż ja przez jakiś czas mieszkałam u kuzyna w poprzednie wakacje i byłam wręcz zdziwiona, bo człowiek, który mieszkając z mamą nie robił nic, zamieszkawszy sam gotuje obiadki, sprząta itp
|
|
|
|
#3265 |
|
maszyna, nie człowiek
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Agusia, ja nawet nie wiem, jaki mam kształt twarzy
![]() Anuu kiedys jak bylam mala uderzylam go wielką obrazkowa Biblia w glowe ale nie pomoglo
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1 Francuski A1-A2-B1-B2-C1 |
|
|
|
#3266 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Cytat:
ale dzieki za watek, przecwicze sobie kurs |
|
|
|
|
#3267 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 3 653
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
|
|
|
|
#3268 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 559
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
wiecie, tak sie probuje pieknic, jutro pierwszy dzień w szkole.
![]() a w sobote od 8.30 do 19 ja chyba pół lodówki wezmę
|
|
|
|
#3269 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 8 849
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
Jejku, dziewczyny, tak czytam Wasze posty i na dobrą sprawę nawet nie wiem, co sensownego mogę Wam napisać
przytulas dla każdej ![]() Arki, nie rozumiem, jak można tak córę traktować, trzymam kciuki żebyś dała radę we Wrocku na medal i pokazała tym samym na co Cię stać Paula, a my damy radę To wszystko to kwestia przyzwyczajenia. Ja się cały czas pocieszam myślą, że może na początku jest ciężko, ale dla chyba wszystkich studia to i tak najpiękniejszy czas, "chociaż mieszkasz w 6 osób w pokoju 3-osobowym, żeby było taniej, a i tak cały czas chodzisz głodna spać", jak to kuzyn kiedyś opisał
__________________
Je ne veux pas travailler Je ne veux pas déjeuner Je veux seulement oublier Et puis je fume |
|
|
|
#3270 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 252
|
Dot.: Immartykulacyjne zamieszanie czyli przygotowania do nowego życia Maturzyściów c
.
__________________
Denerwować się to mścić na własnym zdrowiu za głupotę innych. Edytowane przez Serendipity Czas edycji: 2009-09-17 o 23:59 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:27.




ja to w sumie też nie mam za bardzo jakiś wygórowanych wymagań, bo wiem, że sobota i niedziela od rana do wieczora na zajęciach, no ale chciałabym już wiedzieć czy w sobotę mam malarstwo a w niedzielę rysunek czy odwrotnie
czy co dwa tygodnie jedno przez dwa dni haha iks de 


przeczytałam, co napisałaś, i współczuję Ci bardzo, ale u mnie pewnie byłoby to samo





Wiec tata sam zrobił obiad. Of kors poprosil zebysmy zmyli naczynia, bo musi juz jechac. A moj brat "dobrze, zmyjemy." i idać po schodach, tak zebym slyszala "tak, my, jak zwkle ja".




nie umiem uwydatnić kości policzkowych, geba jak księżyc.



I w ogóle całe życie mieszkałam w domu jednorodzinnym a tu teraz kamienica xD I nie ma ogródka



