Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII - Strona 30 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Auto Marianna

Notka

Auto Marianna Lubisz auta i motocykle? Fascynuje cię motoryzacja? Dołącz do forum Auto Marianna, podziel się swoją pasją i wiedzą.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-09-29, 22:11   #871
souvenir
Zadomowienie
 
Avatar souvenir
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 851
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez BlackLady Pokaż wiadomość

zabcia84
DontSaySorry
Powodzenia!!! Dajcie czadu!!!
przyłączam się
souvenir jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-29, 22:19   #872
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez confused women Pokaż wiadomość
A ja poproszę o dopisanie mnie do listy. Dziś zapisałam się na kolejny egzamin(już 3) na 14.10.2009r, godzina 10:00. Była możliwość zapisania się na 13 października ale dopiero na popołudnie, a doświadczenie mnie nauczyło, że popołudniami popełniam głupie błędy więc wzięłam 14
blue_apple trzymam kciuki!!
jakbyś wzięła 13 to miałybyśmy w ten sam dzień

bo ja niestety ale... oblałam.
100% moja wina, czuje się jak ostatnia cio.ta. mam wrażenie, że wszystkich zawiodłam. tyle osób zdało za 1 razem, tyle osób na mnie liczyło, ale ja nie mogłam zdać za 1.
miałam się nie przejmować jak nie zdam, bo pewnie zdam za następnym razem, na prawdę w siebie wierzę, ale nie umiem się nie przejmować, wiedząc, że zrobiłam coś tak głupiego.

egzamin na 17. teoria opóźniona z 15 minut, napisana bezbłędnie. uf. chociaż tyle.
na swoją kolej co do praktyki czekałam ok 50 minut. chciałam zacząć o 18:30 i zaczęłam. o 18:33
pan egzaminator to był cudowny człowiek. spytał mnie jak samopoczucie, zaczął rozmawiać, żartować. tak rozluźnił atomosfere, że czułam się jak na jazdach. (no, prawie ) na prawdę, świetny człowiek.
komputer wylosował dla mnie () płyn hamulcowy i światła mijania. pokazane. aż zdziwiłam sie, że bez problemu otworzyłam maskę, bo z moim ogarnięciem to i z tym zdarzały mi się problemy
łuk i górka bezbłędnie
wyjechaliśmy z wordu. egz. kazał zatrzymać się z boku ulicy, miałam rozpędzić się do minimum 50 km/h i zatrzymać w wyznaczonym miejscu, jednak jechał przede mną motor, nie udało się chciałam ominąć, ale powiedział, żeby nie omijać i że powtórzymy zadanie. ok.
z wordu miałam wyjechać w prawo ( panuje u nas przesąd, że jak wyjeżdża się w lewo to egz chce, żebyśmy oblali tam jest "teoretycznie skomplikowane" skrzyżowanie) więc od razu się ucieszyłam.
hm. w tym momencie zgasł mi samochód. zgasł kilka razy pod rząd. już myślałam, że każe mi się przesiąść, lol. ale on nic, więc i ja nic. wyjechałam. na skrzyżowaniu w lewo - znowu zgasł kilka razy! ale nic, w końcu udało się
przy skręcaniu na skrzyżowaniu w prawo zapomniałaBYM o kierunkowskazie - włączylam go zdecydowanie za późno, ale wtedy nic nie powiedział.
dalej zawrócilam na 3, zaparkowałam prostopadle udało mi się ładnie.
i jechaliśmy dalej. zatrzymałam się przy stopie, zatrzymałam przy równorzędnym. miałam wrażenie, że mi się uda, szczególnie, że egzaminator był na prawdę wyrozumiały.
no i cóż. dojechaliśmy do kolejnego skrzyżowania, na którym miałam skręcić w lewo. dziwne to było skrzyżowanie, powinnam ustąpić pierwszenstwa wszystkim. dobrze widziałam ten znak. był O TAKI WIEEELKII. patrze w lewo - ok, są daleko, w prawo - hm, coś jedzie, ale szybko, skręcał w lewo, pomyślałam - on skręci, a ja pojade za nim. no cóż, niestety okazało się, że z lewej ktoś był już na tyle blisko, że ten skręcający zatrzymał się, więc ja minęłam się z nim lewym bokiem praktycznie w niego wjeżdżając (pewnie trudno sobie to wyobrazić) w każdym razie, był to mój błąd i to okropny, bo powinnam czekać aż po obu stronach nie będzie nikogo! nie wiem co się stało ze mną, czułam przeciż, że dobrze mi idzie.
no i oczywiście egzaminator po hamulcach, pyta co się stało? czemu pani to zrobiła? tak dobrze szło! no tak. świetnie.
automatycznie miałam łzy w oczach, byłam po całym dniu tak zestresowana, że skumulowały się we mnie wszystkie emocje. wracając powiedział mi co zrobilam źle, pogadał, pożartował.
smutno mi trochę i szkoda, bo to była prawdziwa okazja. egzaminator złoto. wszystko szło jak z płatka...
na prawdę czuje się nieciekawie z tym, że to była tylko i wyłacznie moja wina i zupelnie na nic, ani na nikogo nie można tego zrzucić.
niby to tylko egzamin, ale... wiadomo.

ed: i jeszcze sobie przypomniałam, że gasł, dlatego, że ciągle wrzucała mi się 3 zamiast 1 jednak 6 biegowa skrzynia biegów, to różnica...

Cytat:
Napisane przez kasiekasiek Pokaż wiadomość
zabcia84
DontSaySorry


do boju Kobiety, do boju!!

właśnie dziewczyny! mam nadzieję, że Wam się uda



teraz wiem, co to stres egzaminacyjny i na prawdę.. nikomu tego nie życzę i za każdą trzymam kciuki.




hm, a może ja po prostu nie nadaję się do tego?
jak można zrobić coś tak głupiego?
nie umieć wrzucić 1, tak masakrycznie wymusić... no nie mogę.

Edytowane przez blue_apple
Czas edycji: 2009-09-29 o 22:23
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-29, 22:39   #873
Karmenka
Zakorzenienie
 
Avatar Karmenka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

zabcia84
DontSaySorry


Powodzenia na egzaminie

Marta
__________________
bloguje
Karmenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-29, 23:41   #874
Sag etwas
Zadomowienie
 
Avatar Sag etwas
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: ZG :)
Wiadomości: 1 319
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez Karmenka Pokaż wiadomość
zabcia84

DontSaySorry

Powodzenia na egzaminie
Ja tez trzymam
__________________
"Magdaleno, sag etwas."
Sag etwas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 07:14   #875
BeaS
Zakorzenienie
 
Avatar BeaS
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 4 854
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
a ja się pochwalę, że jechałam dziś jakieś 3km autostradą - miejscami 120 km/h
Ale Ty drajwer jesteś.

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
jakbyś wzięła 13 to miałybyśmy w ten sam dzień

bo ja niestety ale... oblałam.
100% moja wina, czuje się jak ostatnia cio.ta. mam wrażenie, że wszystkich zawiodłam. tyle osób zdało za 1 razem, tyle osób na mnie liczyło, ale ja nie mogłam zdać za 1.
miałam się nie przejmować jak nie zdam, bo pewnie zdam za następnym razem, na prawdę w siebie wierzę, ale nie umiem się nie przejmować, wiedząc, że zrobiłam coś tak głupiego.

egzamin na 17. teoria opóźniona z 15 minut, napisana bezbłędnie. uf. chociaż tyle.
na swoją kolej co do praktyki czekałam ok 50 minut. chciałam zacząć o 18:30 i zaczęłam. o 18:33
pan egzaminator to był cudowny człowiek. spytał mnie jak samopoczucie, zaczął rozmawiać, żartować. tak rozluźnił atomosfere, że czułam się jak na jazdach. (no, prawie ) na prawdę, świetny człowiek.
komputer wylosował dla mnie () płyn hamulcowy i światła mijania. pokazane. aż zdziwiłam sie, że bez problemu otworzyłam maskę, bo z moim ogarnięciem to i z tym zdarzały mi się problemy
łuk i górka bezbłędnie
wyjechaliśmy z wordu. egz. kazał zatrzymać się z boku ulicy, miałam rozpędzić się do minimum 50 km/h i zatrzymać w wyznaczonym miejscu, jednak jechał przede mną motor, nie udało się chciałam ominąć, ale powiedział, żeby nie omijać i że powtórzymy zadanie. ok.
z wordu miałam wyjechać w prawo ( panuje u nas przesąd, że jak wyjeżdża się w lewo to egz chce, żebyśmy oblali tam jest "teoretycznie skomplikowane" skrzyżowanie) więc od razu się ucieszyłam.
hm. w tym momencie zgasł mi samochód. zgasł kilka razy pod rząd. już myślałam, że każe mi się przesiąść, lol. ale on nic, więc i ja nic. wyjechałam. na skrzyżowaniu w lewo - znowu zgasł kilka razy! ale nic, w końcu udało się
przy skręcaniu na skrzyżowaniu w prawo zapomniałaBYM o kierunkowskazie - włączylam go zdecydowanie za późno, ale wtedy nic nie powiedział.
dalej zawrócilam na 3, zaparkowałam prostopadle udało mi się ładnie.
i jechaliśmy dalej. zatrzymałam się przy stopie, zatrzymałam przy równorzędnym. miałam wrażenie, że mi się uda, szczególnie, że egzaminator był na prawdę wyrozumiały.
no i cóż. dojechaliśmy do kolejnego skrzyżowania, na którym miałam skręcić w lewo. dziwne to było skrzyżowanie, powinnam ustąpić pierwszenstwa wszystkim. dobrze widziałam ten znak. był O TAKI WIEEELKII. patrze w lewo - ok, są daleko, w prawo - hm, coś jedzie, ale szybko, skręcał w lewo, pomyślałam - on skręci, a ja pojade za nim. no cóż, niestety okazało się, że z lewej ktoś był już na tyle blisko, że ten skręcający zatrzymał się, więc ja minęłam się z nim lewym bokiem praktycznie w niego wjeżdżając (pewnie trudno sobie to wyobrazić) w każdym razie, był to mój błąd i to okropny, bo powinnam czekać aż po obu stronach nie będzie nikogo! nie wiem co się stało ze mną, czułam przeciż, że dobrze mi idzie.
no i oczywiście egzaminator po hamulcach, pyta co się stało? czemu pani to zrobiła? tak dobrze szło! no tak. świetnie.
automatycznie miałam łzy w oczach, byłam po całym dniu tak zestresowana, że skumulowały się we mnie wszystkie emocje. wracając powiedział mi co zrobilam źle, pogadał, pożartował.
smutno mi trochę i szkoda, bo to była prawdziwa okazja. egzaminator złoto. wszystko szło jak z płatka...
na prawdę czuje się nieciekawie z tym, że to była tylko i wyłacznie moja wina i zupelnie na nic, ani na nikogo nie można tego zrzucić.
niby to tylko egzamin, ale... wiadomo.

ed: i jeszcze sobie przypomniałam, że gasł, dlatego, że ciągle wrzucała mi się 3 zamiast 1 jednak 6 biegowa skrzynia biegów, to różnica...




właśnie dziewczyny! mam nadzieję, że Wam się uda



teraz wiem, co to stres egzaminacyjny i na prawdę.. nikomu tego nie życzę i za każdą trzymam kciuki.




hm, a może ja po prostu nie nadaję się do tego?
jak można zrobić coś tak głupiego?
nie umieć wrzucić 1, tak masakrycznie wymusić... no nie mogę.
Jak to się nie nadajesz? Tak dobrze Ci szło i co? Nie nadajesz się?! Ale Cię zaraz zbiję. Jak będziesz tak gadać to obiecuję Ci, że do Ciebie pojadę (bo nie mam tak daleko ) i Cię zleję.

-----------------

Dziewczyny, a co do tej 4 na egzaminie. Ja słyszałam, że egzminatorzy śmieją się z tego, że instruktorzy zabraniają wrzucać kursantom 4 na egzaminie.
__________________
"Jeśli chcesz zerwać owoc, musisz się wspiąć na drzewo."

~ Thomas Fuller ~
BeaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 07:52   #876
DontSaySorry
Zakorzenienie
 
Avatar DontSaySorry
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 12 673
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

bony,jak mi slabo no nic,jade do wordu... bede sie starac...
__________________
Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.
DontSaySorry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 08:22   #877
pomarancza89
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 841
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

3mam kciuczki
pomarancza89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 08:49   #878
Papiszynka
Zakorzenienie
 
Avatar Papiszynka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 11 470
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

zabcia84
DontSaySorry



Trzymam kciuki

blue_apple nie przejmuj sie tak mocno, naprawde malo osob zdaje za 1 razem tymbardziej, ze dobrze Ci szlo, poprostu zjadl Cie stres, popatrz masz podobna sytuacje jak miala Iza a ona juz smiga po autostradach, niedlugo tez tak bedziesz mi wszyscy mowili, ze 1 egzamin, to na przetarcie, tak naprawde nikt nie wierzyl ze mozna zdac za 1 i do tego ze ja to moge zrobic, nawet ja sama nie wierzylam bedzie dobrze, zdasz 13tego
A w ogole to co, uczylas sie na innym samochodzie niz zdawalas?
Papiszynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 09:37   #879
DontSaySorry
Zakorzenienie
 
Avatar DontSaySorry
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 12 673
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Teoria zdana,tyle dobrego:p teraz czekam na jazdy,nadal sie oczywiscie telepie z nerwow... pozdrowienia z tego okropnego lubelskiego wordu xp
__________________
Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.
DontSaySorry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 10:03   #880
ninitoja
Rozeznanie
 
Avatar ninitoja
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 769
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
hm, a może ja po prostu nie nadaję się do tego?
jak można zrobić coś tak głupiego?
nie umieć wrzucić 1, tak masakrycznie wymusić... no nie mogę.
Szkoda, tak dobrze Ci szło . Ale następnym razem na pewno znów trafisz na fajnego egzaminatora i się uda. Głowa do góry!!!
ninitoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:00   #881
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

blue - ale co to za załamywanie się? Kopnę Cię w tyłek zaraz za takie gadanie
Co do skrzyni 6biegowej - mi się zdarzyło (już w swoim samochodzie) ruszać z 3 i dziwić się, że gaśnie, a mam skrzynię 5 biegową, więc nic się nie martw, zdarza się :P
Po prostu na drugi raz musisz być bardziej dokładna i tyle.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:00   #882
BlackLady
Raczkowanie
 
Avatar BlackLady
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 167
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
jakbyś wzięła 13 to miałybyśmy w ten sam dzień

bo ja niestety ale... oblałam.
100% moja wina, czuje się jak ostatnia cio.ta. mam wrażenie, że wszystkich zawiodłam. tyle osób zdało za 1 razem, tyle osób na mnie liczyło, ale ja nie mogłam zdać za 1.
miałam się nie przejmować jak nie zdam, bo pewnie zdam za następnym razem, na prawdę w siebie wierzę, ale nie umiem się nie przejmować, wiedząc, że zrobiłam coś tak głupiego.

egzamin na 17. teoria opóźniona z 15 minut, napisana bezbłędnie. uf. chociaż tyle.
na swoją kolej co do praktyki czekałam ok 50 minut. chciałam zacząć o 18:30 i zaczęłam. o 18:33
pan egzaminator to był cudowny człowiek. spytał mnie jak samopoczucie, zaczął rozmawiać, żartować. tak rozluźnił atomosfere, że czułam się jak na jazdach. (no, prawie ) na prawdę, świetny człowiek.
komputer wylosował dla mnie () płyn hamulcowy i światła mijania. pokazane. aż zdziwiłam sie, że bez problemu otworzyłam maskę, bo z moim ogarnięciem to i z tym zdarzały mi się problemy
łuk i górka bezbłędnie
wyjechaliśmy z wordu. egz. kazał zatrzymać się z boku ulicy, miałam rozpędzić się do minimum 50 km/h i zatrzymać w wyznaczonym miejscu, jednak jechał przede mną motor, nie udało się chciałam ominąć, ale powiedział, żeby nie omijać i że powtórzymy zadanie. ok.
z wordu miałam wyjechać w prawo ( panuje u nas przesąd, że jak wyjeżdża się w lewo to egz chce, żebyśmy oblali tam jest "teoretycznie skomplikowane" skrzyżowanie) więc od razu się ucieszyłam.
hm. w tym momencie zgasł mi samochód. zgasł kilka razy pod rząd. już myślałam, że każe mi się przesiąść, lol. ale on nic, więc i ja nic. wyjechałam. na skrzyżowaniu w lewo - znowu zgasł kilka razy! ale nic, w końcu udało się
przy skręcaniu na skrzyżowaniu w prawo zapomniałaBYM o kierunkowskazie - włączylam go zdecydowanie za późno, ale wtedy nic nie powiedział.
dalej zawrócilam na 3, zaparkowałam prostopadle udało mi się ładnie.
i jechaliśmy dalej. zatrzymałam się przy stopie, zatrzymałam przy równorzędnym. miałam wrażenie, że mi się uda, szczególnie, że egzaminator był na prawdę wyrozumiały.
no i cóż. dojechaliśmy do kolejnego skrzyżowania, na którym miałam skręcić w lewo. dziwne to było skrzyżowanie, powinnam ustąpić pierwszenstwa wszystkim. dobrze widziałam ten znak. był O TAKI WIEEELKII. patrze w lewo - ok, są daleko, w prawo - hm, coś jedzie, ale szybko, skręcał w lewo, pomyślałam - on skręci, a ja pojade za nim. no cóż, niestety okazało się, że z lewej ktoś był już na tyle blisko, że ten skręcający zatrzymał się, więc ja minęłam się z nim lewym bokiem praktycznie w niego wjeżdżając (pewnie trudno sobie to wyobrazić) w każdym razie, był to mój błąd i to okropny, bo powinnam czekać aż po obu stronach nie będzie nikogo! nie wiem co się stało ze mną, czułam przeciż, że dobrze mi idzie.
no i oczywiście egzaminator po hamulcach, pyta co się stało? czemu pani to zrobiła? tak dobrze szło! no tak. świetnie.
automatycznie miałam łzy w oczach, byłam po całym dniu tak zestresowana, że skumulowały się we mnie wszystkie emocje. wracając powiedział mi co zrobilam źle, pogadał, pożartował.
smutno mi trochę i szkoda, bo to była prawdziwa okazja. egzaminator złoto. wszystko szło jak z płatka...
na prawdę czuje się nieciekawie z tym, że to była tylko i wyłacznie moja wina i zupelnie na nic, ani na nikogo nie można tego zrzucić.
niby to tylko egzamin, ale... wiadomo.

ed: i jeszcze sobie przypomniałam, że gasł, dlatego, że ciągle wrzucała mi się 3 zamiast 1 jednak 6 biegowa skrzynia biegów, to różnica...




właśnie dziewczyny! mam nadzieję, że Wam się uda



teraz wiem, co to stres egzaminacyjny i na prawdę.. nikomu tego nie życzę i za każdą trzymam kciuki.




hm, a może ja po prostu nie nadaję się do tego?
jak można zrobić coś tak głupiego?
nie umieć wrzucić 1, tak masakrycznie wymusić... no nie mogę.
Przykro mi bardzo że się nie udało A już tak dobrze szło, egzaminator też fajny, ale tu chyba stres zrobił swoje
I co to za gadanie że się nie nadajesz???????!!!!!!! Gdyby wszyscy dochodzili do takiego wniosku po pierwszym niezdanym egzaminie to w Polsce by było co najmniej o połowę kierowców mniej Głowa do góry, włącz pozytywne myślenie i leć szybciutko zapisywać się na kolejny egzamin bo tym razem na pewno ZDASZ!!!!

Edit: Aha no już się zapisałaś, trochę się zakręciłam, hehe No to 13 będzie na pewno szczęśliwa
__________________
Kliknij prosze ->->->->->->

https://wizaz.pl/akcje/rossmann/ross...php?pid=452402

Dziekuje

Edytowane przez BlackLady
Czas edycji: 2009-09-30 o 11:05
BlackLady jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:10   #883
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Blue, słoneczko no co Ty wygadujesz? to wszystko przez stres, on działa mega destrukcyjnie, a jego zbyt duża ilość powoduje nie mobilizację a robienie głupot! na pierwszym egzaminie na górce mimo zaciagnietego recznego bałam się zdjąc nogi z hamulca roboczego - żeby mi się przypadkiem nie stoczył. oblałam za to, że czekając na możliwość przejazdu przejechałam sobie, nie wiadomo dlaczego, bo tej możliwości nie miałam. Egzaminator dał mi po hamulcach, inaczej, wprawdzie z prędkością 5 km/h zderzyłabym się czołowo z jakąś kobietą.
ale kurczzzeeee no, nie pomyslalam wtedy, że się nie nadaję do jazdy - a popatrz, zrobiłam duuużo, dużo gorszy błąd i wieksza glupotę.
pierwszy raz taki wlasnie jest, nie wie sie, jak to wlasciwie wyglada, dochodzi mega zdenerwowanie i klapa gotowa, no. ale nie bierz tego do siebie i nie degraduj Swoich umiejetnosci , bo są wystarczajace do tego, żeby zdac. kwestia szczescia, wyzszej samooceny i mniejszego stresu.

jeeeej, Beatka to było takie słodkie! :
Cytat:
Napisane przez BeaS
Tak dobrze Ci szło i co? Nie nadajesz się?! Ale Cię zaraz zbiję. Jak będziesz tak gadać to obiecuję Ci, że do Ciebie pojadę (bo nie mam tak daleko ) i Cię zleję.
aaaaa

*****

trzymam kciuki za dzisiejsze zdajace!
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:23   #884
Papiszynka
Zakorzenienie
 
Avatar Papiszynka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 11 470
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

na pocieszenie wam powiem, ze moja kolezanka po 6 egzaminach nie moze z placu wyjechac, heh :P wtedy to sie czlowiek moze zaczac zastanawiac, czy sie do tego nadaje
Papiszynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:30   #885
DontSaySorry
Zakorzenienie
 
Avatar DontSaySorry
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 12 673
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

oblalam. jak wroce do domu to wam napisze jaka jestem durna
__________________
Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.
DontSaySorry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:31   #886
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez DontSaySorry Pokaż wiadomość
oblalam. jak wroce do domu to wam napisze jaka jestem durna

nie jesteś durna.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:33   #887
tisane7
Raczkowanie
 
Avatar tisane7
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 148
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

benia1169

Juz od dzisiaj 3mam kciukasy za Ciebie

Daj jutro z siebie wszystko, pelne skupienie , zero nerwow , i uwierz ,ze umiesz jezdzic!! Za pierwszym razem prawie zdalas
Odezwe sie jeszcze wieczorkiem
Pozdrawiam
__________________

15.09.09
zdobyłam prawko za 1x







tisane7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 11:52   #888
Agnes140489
Zadomowienie
 
Avatar Agnes140489
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 1 433
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez DontSaySorry Pokaż wiadomość
oblalam. jak wroce do domu to wam napisze jaka jestem durna
jaka durna, za takie myślenie bacik się należy
pewnie stres Cię zjadł....ach ten lubelski word samo to miejsce jest sresujące a jak jeszcze się trafi na jakiegoś egzaminatora który z góry sobie założył że Cie obleje....bo i tacy tam bywają niestety....
kochana nie przejmuj się następnym razem pójdzie lepiej
prawko to nie koniec świata kiedyś musi się udać przecież
__________________


It is the first step that is troublesome
Agnes140489 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 12:29   #889
benia1169
Zadomowienie
 
Avatar benia1169
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 162
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez tisane7 Pokaż wiadomość
benia1169


Juz od dzisiaj 3mam kciukasy za Ciebie


Daj jutro z siebie wszystko, pelne skupienie , zero nerwow , i uwierz ,ze umiesz jezdzic!! Za pierwszym razem prawie zdalas


Odezwe sie jeszcze wieczorkiem


Pozdrawiam

Dzięki tisane, nastawienie mam jak najbardziej pozytywne tym razem. Udało mi się dokupić godzinę placu dzisiaj. Szło mi całkiem dobrze, RZĄDZIŁAM , a w ogóle tak się już dobrze czuję za kierownicą . Co prawda idę z nastawieniem, że to jeszcze nie mój ostatni raz, ale wiem, że nie jest źle, pojadę najlepiej jak umiem, a jak się jednak powiedzie, to będę przeszczęśliwa .
Mam nadzieję, że mi ten nastrój nie minie do jutra .
Powtórzę jeszcze światła i bebechy spod maski a jutro do boju!
benia1169 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 12:47   #890
Papiszynka
Zakorzenienie
 
Avatar Papiszynka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 11 470
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

DontSaySorry

Ja moge komus oddac moje prawko stalam na przystanku i na moich oczach babka na rowerze na przejsciu zostala potracona, leciala w powietrzu, dzwonilam po karetke, koszmar
Papiszynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 13:02   #891
malenstwo5
Wtajemniczenie
 
Avatar malenstwo5
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 597
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Hej

W tej części się jeszcze nie udzielałam, bo staram się nie myśleć o tym głupim egzaminie.. Ale teraz już zaczynam myśleć, bo to już jutro.. Bardzo bym już chciała zdać..

A co do Blue_Apple to już Ci mówiłam, że masz sie nie przejmować i, że zdasz następnym razem


Proszę o dopisanie do listy 1.10, czwarte podejście..

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Papiszynka Pokaż wiadomość
DontSaySorry

Ja moge komus oddac moje prawko stalam na przystanku i na moich oczach babka na rowerze na przejsciu zostala potracona, leciala w powietrzu, dzwonilam po karetke, koszmar
Straszne.. Nie chciałabym czegoś takiego widzieć..
malenstwo5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 13:09   #892
ninitoja
Rozeznanie
 
Avatar ninitoja
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 769
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez DontSaySorry Pokaż wiadomość
oblalam. jak wroce do domu to wam napisze jaka jestem durna
nie pisz tak nawet . Przykro mi, że się nie udało.

Cytat:
Napisane przez benia1169 Pokaż wiadomość
Powtórzę jeszcze światła i bebechy spod maski a jutro do boju!
świeeeeeeetny tekst

Cytat:
Napisane przez Papiszynka Pokaż wiadomość
DontSaySorry

Ja moge komus oddac moje prawko stalam na przystanku i na moich oczach babka na rowerze na przejsciu zostala potracona, leciala w powietrzu, dzwonilam po karetke, koszmar
To musiało być straszne. Mojego dziadka też kiedyś potrącono jak jechał na rowerze przez przejście- na szczęście skończyło się tylko złamaną nogą. Po czymś takim ciężko usiąść za kierownicą, ale nie oddawaj swojego prawka nikomu, bo ciężko na nie pracowałaś

Edytowane przez ninitoja
Czas edycji: 2009-09-30 o 13:10
ninitoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 13:50   #893
zabcia84
Raczkowanie
 
Avatar zabcia84
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 242
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez DontSaySorry Pokaż wiadomość
oblalam. jak wroce do domu to wam napisze jaka jestem durna
no to jest nas dwie też oblałam, można mnie dopisać do listy na 21.10 2raz
.....za chwilę coś więcej naskrobię.......


....no to relacja.......

miałam na 9.45, a że mieszkam 50 km od Wordu to wyjechałam o 8, 9.55 testy ok, łatwe pytania miałam 0 błędów, idziemy czekamy, w głośnikach nic nie słychać więc trzeba było mocno ucha nastawiać, myślałam, że trochę tam posiedzę bo było sporo ludzi, ale bardzo szybko zaczęło iść (dużo osób na łuku oblewało).
10.30 wołają pod wiatę, więc idę, wychodzi egzaminator w średnim wieku, nie była ani gburowaty, ani miły, ot taki typowy służbista; formaloności itd. do pokazania płyn hamulcowy i światła cofania, łuk i górka ok (chociaż na górę wjechałam bokiem i myślała, że nie wyrobię, ale poszło) no to na miasto, w sumie nie ma co pisać, jeździałm jakieś 20 minut, parkowanie skośnie ok, zawracanie w bramie ok, ale jadę babcia na przejściu macha, że mam jechać, więc jadę i zapomianłam, że mam mówić w takich sytacjach, że przepuszczają i koniec egzaminu.

Ogólnie to nie jestem jakoś rozczarowana, nie czuję abym miała wystarczające umiejętności, żeby zdać, więc nie płaczę ani się nie smucę, tylko kasy szkoda.
__________________
This the type of song that make the angels cry,
i look up in the sky and i wonder why?


Edytowane przez zabcia84
Czas edycji: 2009-09-30 o 14:21
zabcia84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 13:52   #894
keeendy
Zakorzenienie
 
Avatar keeendy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: ciemna strona miasta .
Wiadomości: 6 406
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez DontSaySorry Pokaż wiadomość
oblalam. jak wroce do domu to wam napisze jaka jestem durna
durna ?! chyba za uszami !


Cytat:
Napisane przez Papiszynka Pokaż wiadomość
Ja moge komus oddac moje prawko stalam na przystanku i na moich oczach babka na rowerze na przejsciu zostala potracona, leciala w powietrzu, dzwonilam po karetke, koszmar


nie oddawaj tylko tak jest jak kierowca jest z Koziej Wólki i jeździ jak dureń.

a TY pewnie jeździsz elegancko

---------- Dopisano o 13:52 ---------- Poprzedni post napisano o 13:50 ----------

Cytat:
Napisane przez zabcia84 Pokaż wiadomość
no to jest nas dwie też oblałam, można mnie dopisać do listy na 21.10 2raz
.....za chwilę coś więcej naskrobię.......


ojjj maleńka
<3


następnym razem się uda !
i nie jesteś głupia, durn czy cokolwik innego
__________________
ale człowiek może odczuwać nieszczęście tylko do pewnego określonego stopnia, wszystko zaś, co przekracza jego wytrzymałość, może człowieka już tylko zniszczyć lub uczynić obojętnym.
keeendy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 14:10   #895
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

jesteście cudownym lekiem na handrę po niezdanym egzaminie

ale ja na prawdę czułam się jak ostatnia niezdara, jak można zrobić cos takiego?
i nawet nie umialam zwalić tego na stres - bo tak najłatwiej, to zwyczajnie była moja głupota i niewiedza. nieumiejętność. stąd myślenie, że się nie nadaję.
co innego nie zdać, bo pieszy, bo trąbnął, bo coś tam... a co innego w 100% ze swojej winy.
okropne uczucie, ale już mi powoli mija.
dziś się w szkole poryczałam, po raz setny chyba, ale potem jak sie wygadałam, to jakoś tak lepiej...
bo w sumie, nikt nie wiedział o tym egzaminie - dzięki temu nikt wczoraj mnie nie dopytywał. dopiero dziś niektórym powiedziałam.

Cytat:
Napisane przez Papiszynka Pokaż wiadomość
zabcia84
DontSaySorry



Trzymam kciuki

blue_apple nie przejmuj sie tak mocno, naprawde malo osob zdaje za 1 razem tymbardziej, ze dobrze Ci szlo, poprostu zjadl Cie stres, popatrz masz podobna sytuacje jak miala Iza a ona juz smiga po autostradach, niedlugo tez tak bedziesz mi wszyscy mowili, ze 1 egzamin, to na przetarcie, tak naprawde nikt nie wierzyl ze mozna zdac za 1 i do tego ze ja to moge zrobic, nawet ja sama nie wierzylam bedzie dobrze, zdasz 13tego
A w ogole to co, uczylas sie na innym samochodzie niz zdawalas?
ja chyba zbytnio byłam przekonana do tego, że TYYYLUUU osobom udaje się za pierwszym, że mi się też uda, a jak nie to chyba niezdara ze mnie.

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Blue, słoneczko no co Ty wygadujesz? to wszystko przez stres, on działa mega destrukcyjnie, a jego zbyt duża ilość powoduje nie mobilizację a robienie głupot! na pierwszym egzaminie na górce mimo zaciagnietego recznego bałam się zdjąc nogi z hamulca roboczego - żeby mi się przypadkiem nie stoczył. oblałam za to, że czekając na możliwość przejazdu przejechałam sobie, nie wiadomo dlaczego, bo tej możliwości nie miałam. Egzaminator dał mi po hamulcach, inaczej, wprawdzie z prędkością 5 km/h zderzyłabym się czołowo z jakąś kobietą.
ale kurczzzeeee no, nie pomyslalam wtedy, że się nie nadaję do jazdy - a popatrz, zrobiłam duuużo, dużo gorszy błąd i wieksza glupotę.
pierwszy raz taki wlasnie jest, nie wie sie, jak to wlasciwie wyglada, dochodzi mega zdenerwowanie i klapa gotowa, no. ale nie bierz tego do siebie i nie degraduj Swoich umiejetnosci , bo są wystarczajace do tego, żeby zdac. kwestia szczescia, wyzszej samooceny i mniejszego stresu.

jeeeej, Beatka to było takie słodkie! :


aaaaa

*****

trzymam kciuki za dzisiejsze zdajace!
wiesz, ja też praktycznie wjechałam w samochod, ktory mial pierwszeństwo
ale chyba liczyłam, że on zjedzie zanim ja pojadę i że tam będę miała miejsce żeby poczekać (między wysepkami). ale nie dosc ze tego miejsca bym nie miala w sumie, to jeszcze on zjechac nie zdazyl i bum by było. sama nie wiedzialam czy mam stawac, jechac czy co zrobic. to sie tak szybko działo, że mozg mi sie zablokowal i nic z tego nie pamietam

a Beatka zawsze jest słodka

Cytat:
Napisane przez DontSaySorry Pokaż wiadomość
oblalam. jak wroce do domu to wam napisze jaka jestem durna
durna! jasne! co Ty mówisz. nie bede Ci mowila tu żebyś się nie przejmowała, bo i tak będziesz, jak każdy, ale w końcu przestaniesz na pewno! bo nie warto. ja już też widzę, że zdaża się, trudno. kiedyś w końcu zdamY!

Cytat:
Napisane przez Papiszynka Pokaż wiadomość
DontSaySorry

Ja moge komus oddac moje prawko stalam na przystanku i na moich oczach babka na rowerze na przejsciu zostala potracona, leciala w powietrzu, dzwonilam po karetke, koszmar
o kurczę, straszne nie lubie oglądać wypadków

Cytat:
Napisane przez zabcia84 Pokaż wiadomość
no to jest nas dwie też oblałam, można mnie dopisać do listy na 21.10 2raz
.....za chwilę coś więcej naskrobię.......
kochana moze faktycznie ten pierwszy raz jest taki zapoznawczy ?
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 14:25   #896
zabcia84
Raczkowanie
 
Avatar zabcia84
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 242
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
jesteście cudownym lekiem na handrę po niezdanym egzaminie
ale ja na prawdę czułam się jak ostatnia niezdara, jak można zrobić cos takiego?
i nawet nie umialam zwalić tego na stres - bo tak najłatwiej, to zwyczajnie była moja głupota i niewiedza. nieumiejętność. stąd myślenie, że się nie nadaję.
co innego nie zdać, bo pieszy, bo trąbnął, bo coś tam... a co innego w 100% ze swojej winy.
okropne uczucie, ale już mi powoli mija.
dziś się w szkole poryczałam, po raz setny chyba, ale potem jak sie wygadałam, to jakoś tak lepiej...
bo w sumie, nikt nie wiedział o tym egzaminie - dzięki temu nikt wczoraj mnie nie dopytywał. dopiero dziś niektórym powiedziałam.

ja chyba zbytnio byłam przekonana do tego, że TYYYLUUU osobom udaje się za pierwszym, że mi się też uda, a jak nie to chyba niezdara ze mnie.

wiesz, ja też praktycznie wjechałam w samochod, ktory mial pierwszeństwo
ale chyba liczyłam, że on zjedzie zanim ja pojadę i że tam będę miała miejsce żeby poczekać (między wysepkami). ale nie dosc ze tego miejsca bym nie miala w sumie, to jeszcze on zjechac nie zdazyl i bum by było. sama nie wiedzialam czy mam stawac, jechac czy co zrobic. to sie tak szybko działo, że mozg mi sie zablokowal i nic z tego nie pamietam

a Beatka zawsze jest słodka

durna! jasne! co Ty mówisz. nie bede Ci mowila tu żebyś się nie przejmowała, bo i tak będziesz, jak każdy, ale w końcu przestaniesz na pewno! bo nie warto. ja już też widzę, że zdaża się, trudno. kiedyś w końcu zdamY!

o kurczę, straszne nie lubie oglądać wypadków



kochana moze faktycznie ten pierwszy raz jest taki zapoznawczy ?
właśnie myślę, że już następnym razem będę bardziej spokojna, chociaż dziś wpomogłam się Kalmsem i noga mi nie latała ani jakoś zdenerwowana nie byłam,

ja się cieszę, że na testach nie poległam , bo dwie osoby odpadły już na tym etapie

no i tego nam życzę nie ma co się poddawać
__________________
This the type of song that make the angels cry,
i look up in the sky and i wonder why?


Edytowane przez zabcia84
Czas edycji: 2009-09-30 o 14:28
zabcia84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 14:31   #897
benia1169
Zadomowienie
 
Avatar benia1169
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 162
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez malenstwo5 Pokaż wiadomość
Hej

W tej części się jeszcze nie udzielałam, bo staram się nie myśleć o tym głupim egzaminie.. Ale teraz już zaczynam myśleć, bo to już jutro.. Bardzo bym już chciała zdać..

A co do Blue_Apple to już Ci mówiłam, że masz sie nie przejmować i, że zdasz następnym razem


Proszę o dopisanie do listy 1.10, czwarte podejście..

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:01 ----------



Straszne.. Nie chciałabym czegoś takiego widzieć..
Hej! Cieszę się, że nie jestem jutro jedyną zdającą . O której masz egzamin? Ja o 10.10 . Zacznijmy jutro dobrze ten miesiąc.

zabcia84
DontSaySorry
Dziewczyny, pierwsze koty za płoty , nie załamujcie się przypadkiem

Edytowane przez benia1169
Czas edycji: 2009-09-30 o 14:33
benia1169 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 14:33   #898
keeendy
Zakorzenienie
 
Avatar keeendy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: ciemna strona miasta .
Wiadomości: 6 406
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez zabcia84 Pokaż wiadomość
ja się cieszę, że na testach nie poległam , bo dwie osoby odpadły już na tym etapie


u Ciebie dwie na ile jeśli moge wiedzieć ?


u mnie na 20 osob tylo 5 przeszło testy
i mogli na placu szarżować ...
__________________
ale człowiek może odczuwać nieszczęście tylko do pewnego określonego stopnia, wszystko zaś, co przekracza jego wytrzymałość, może człowieka już tylko zniszczyć lub uczynić obojętnym.
keeendy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 14:34   #899
DontSaySorry
Zakorzenienie
 
Avatar DontSaySorry
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 12 673
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Oj Żabciu, szkoda że Tobie też nei poszło...



To opowiem wam co ja wyprawialam.

9:15 teoria - 1 blad ale okej, plan minimum wykonany

wsiadlam do autka o 10:50,pelne przerazenie w oczach - skrzynia 6biegowa
wylosowałam sygnał dźwiękowy [ pibiiitttt] i awaryjne [ polatalam wokol samochodu, wszystko dzialalo sprawnie] Kazał przygotowac sie do jazdy. Wiec ustawilam fotel, zaglowek, zapielam pasy, wlaczylam swiatla... wjezdzamy na łuk.[ i w tym momencie mysl ' Uppps, zapomnialam lusterek ustawic' jechalam dalej, przeciez sie nei zatrzymam i ich nie zaczne ustawiac xD oblal by mnie na miejscu].
Pierwsze podejscie do łuku - zatrzymalam sie przed koperta drugie podejscie - okej.
Ruszanie na wzniesieniu - pierwsze pojdejscie - DAŁAM RADE Szczęśliwa wyjezdzam z WORDU, skrecam w lewo - za zakretem roboty drogowe skrecam w prawo - w ostatnim momencie zahamowalam, bo pojawilo sie pomaranczowe. [ w glowie jmysl, ach jaka jestem sprytna] potem latwa droga, cisne 47, nagle pełno pieszych wrr, ale no nie dalam sie , zaliczone, jade dalej.. kazal mi wjechac w jakies osiedle, na skrzyzowaniach rownorzednych okej, raz zahaczylam oponą o kraweznik [ udal ze nie widzi], jade dalej...'prosze zawrocic z uzyciem biegu wstecznego korzystajaac z infrastruktury' no i Anitka spryyyytnie zamiast wjecchac w lewo, w piekna brame przodem umanila sobie wjazd tylem... Pierwsze podejscie - zatrzymal mi autko 10 cm przed drzewem ale pozwolil powotrzyc.. drugie podejcie - wjechalam na trawnik:|
Koniec, przesiadka, wynik negatywny.
Jezdzilam 14 minut.
Całą droge powrotna gadalam z egzaminatorem, widac ze chcial mnie puscic... Nawert mi mowil, ze oblalo u niego od rana 8 osob, jedna tylko zdala. POwiedzial, ze ' ja bym pania puscil, no ale pani wie.. kamery' to okej, ahaaa, kiwanie glowa i w glowie juz mysli zle ze jestem durna ciota ;(

btw.cala droge powrotna sie we mnie wgapial i mowil, ze jestem taaaka piekna, sliczna miły był nic nie krzyczal, wszystko fajnie tlumaczyl, nie mowil nic w ostatniej chwili, pomagal mi jak mogl.. ale to ja skopalam tak tragicznie...
__________________
Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście.

Edytowane przez DontSaySorry
Czas edycji: 2009-09-30 o 14:39
DontSaySorry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-09-30, 14:35   #900
benia1169
Zadomowienie
 
Avatar benia1169
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 162
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. VII

Cytat:
Napisane przez keeendy Pokaż wiadomość
u Ciebie dwie na ile jeśli moge wiedzieć ?


u mnie na 20 osob tylo 5 przeszło testy
i mogli na placu szarżować ...
O matko, co za wynik
benia1169 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Auto Marianna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.