|
|
#3421 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
![]() Są dobrzy lekarze na NFZ, w to nie wątpię. I wcale nie uważam, że lekarz kiedy przyjmuje prywatnie jest innym człowiekiem, niż wtedy, kiedy przyjmuje państwowo. Nie wiem, czy mój lekarz lekarz przyjmuje na NFZ. Ale jeśli tak, to nie sądzę, żeby był mniej miły dla tych pacjentów. To akurat zależy od tego, jakim się jest typem człowieka. Są przesympatyczni lekarze przyjmujący na kasę chorych i gbury w gabinetach prywatnych ![]() A ja wolę chodzić prywatnie choćby z tego względu, że lekarz ma dla mnie dużo czasu, a nie tylko kilka minut... ![]() Cytat:
Nie chodzę do jego własnego gabinetu (nawet nie wiem, czy taki ma), tylko do przychodni lekarsko-psychologicznej, gdzie jest jednym z kilkunastu psychiatrów. I płacę na recepcji
__________________
Edytowane przez pani-jesień Czas edycji: 2009-10-12 o 13:01 |
|||
|
|
|
#3422 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 4
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
|
|
|
|
|
#3423 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
przepraszam,może za jakiś czas Ci coś wyśle,ok?
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
|
#3424 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: na prawo od wisły
Wiadomości: 1 835
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
Szkoda ze tyle milych, szczerych slow idzie marne. Cytat:
Cytat:
*pieknej cery *wyrazistych oczow, usty *koloru oczu. Co za paradox. Ps,A powiedz jak sie ta twoja choroba zaczela ?
|
||||
|
|
|
#3425 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
W wakacje zaplacilam innemu polecanemu na forum styliscie 2 stowy na darmo, nic sie nie polepszylo. Cytat:
Cytat:
A co do makijażu, uważam że powinnaś zostać wizażystką albo makijażystką, nie chciałabyś? Skończyć jakiś kurs czy szkołe w tym kierunku.. Przecież to co robisz jest przepiękne! ---------- Dopisano o 14:52 ---------- Poprzedni post napisano o 14:47 ---------- Cytat:
Cytat:
Twoja poprzednia wypowiedź w której radziłaś komuś żeby może spróbował leczyć się prywatnie a nie państwowo, bo prywatnie jest lepiej, zabrzmiała zupełnie inaczej niż ta. Gdybyś od razu napisała tak jak teraz nie byłoby dyskusji. I nie jest prawdą że państwowy lekarz ma dla pacjenta tylko "kilka minut".. |
|||||
|
|
|
#3426 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
![]() Powiem Ci, że ja też nie chciałabym chodzić do lekarza, który traktuje mnie dobrze tylko dlatego, że mu płacę. Cytat:
Dodam jeszcze, że początkowo też myślałam o wizytach na NFZ, ale zdecydowałam się jednak chodzić prywatnie. Cytat:
Mnie by to nie wystarczało, ja muszę się wygadać, powypytywać - z tego powodu wybrałam lekarza, który jest również psychoterapeutą.Nic nie poradzę na to, że mam wymagania
__________________
Edytowane przez pani-jesień Czas edycji: 2009-10-12 o 17:14 |
||||
|
|
|
#3427 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 4
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
[QUOTE=lalaith;14696380]Ja już to dawno przyznałam, i co? I gówno. Wcale mi to nie pomogło. Ani trochę..QUOTE]
Tzn, że jesteś stuprocentowo pewna, że ludzie odbierają Twój wygląd w zupełnie inny sposób niż Ty i że to oni mają rację, a Ty się mylisz? Takie przekonanie powinno prowadzić do częściowej poprawy nastroju, ale każdy przypadek jest indywidualny, więc wierzę Ci oczywiście. Ja jestem przekonany, że gdybym miał odpowiednio dużą ilość opinii od innych osób, że z moją twarzą jest OK i potrafiłbym przyjąć do wiadomości, że właśnie tak ludzie obiektywnie widzą moją twarz, poczułbym się bez porównania lepiej... |
|
|
|
#3428 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
(taki żarcik of course)Po prostu tak to trochę pogardliwie odebrałam, ale już OK. Cytat:
|
|||
|
|
|
#3429 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 4
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
|
|
|
|
|
#3430 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Pogardliwie?
![]() W życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby traktować pogardliwie lekarzy przyjmujących na NFZ i pacjentów, którzy się u nich leczą ![]() Chodzę na NFZ np. do dermatologa, ginekologa, ale psychiatrę wolałam takiego, który przyjmuje prywatnie. I myślę, że faktycznie możemy zamknąć ten temat, tak, jak napisałaś - już OK
__________________
|
|
|
|
#3431 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
|
|
|
|
#3432 | |||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Co do moich oczu to one mi sie tez nie podobają, są małe, tak samo usta, na cerę nie narzekam, kolor oczu normalny, akurat nic do niego nie mam. Widzicie, nic do mnie nie dociera. Wiem o tym, że nie ma ludzi o idealnych regularnych rysach twarzy. Ja jednak widzę co innego. Przeczytałam w jedynym artykule, że ludzie z BDD widzą siebie zupełnie inaczej niż w rzeczywistości, tzn jak ja widzę deformację,a np inni jej nie dostrzegają. Może faktycznie, nie ma żadnej deformacji, ale ja ją cały czas widzę. Może faktycznie mam po p[rostu tylko krzywy nos i to wszystko... Teraz to do mnie dociera. Cytat:
Cytat:
Ale rozumiem to, ja mam podobnie.A co do pogrubionego, to wcale nie uważam, że jakoś ładnie maluję, po prostu przeciętnie, normalne, raz mi to lepiej wychodzi raz gorzej. Chciałabym iść na jakiś kurs i może kiedy się wybiorę, ale wszystko zależy czy lepiej się poczuję. Wczoraj miałam kryzys. Pocięłam się nożem, zrobiłam 2 głębokie rany, jedna się cała rozwaliła, była szerokości ok 5 cm, a długości 6, 7 cm. Całe mięso i wnętrzności wyszły na wierzch. Mamie było słabo jak to widziała, mi zresztą też, spanikowałam, nie chciałam, żeby wyszła, aż taka duża rana. Pojechałam do szpitala na szycie, potem do psychiatryka na rozmowę, w nocy wróciłam do domu. Mam założonych 11 szwów. To była dla mnie prawdziwa nauczka, po tym odechciało mi się cięć. Cały czas mam tamten widok przed oczami..
__________________
Edytowane przez Loretta8 Czas edycji: 2009-10-13 o 17:12 |
|||||
|
|
|
#3433 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
[QUOTE=Loretta8;14711228]Zaczęła się jakieś 1,5 roku temu, jak na zdjęciach z prawego profilu zobaczyłam deformację. Wtedy robiłam swoje pierwsze zdjęcia od czasów dzieciństwa.
Co do moich oczu to one mi sie tez nie podobają, są małe, tak samo usta, na cerę nie narzekam, kolor oczu normalny, akurat nic do niego nie mam. Widzicie, nic do mnie nie dociera. Wiem o tym, że nie ma ludzi o idealnych regularnych rysach twarzy. Ja jednak widzę co innego. Przeczytałam w jedynym artykule, że ludzie z BDD widzą siebie zupełnie inaczej niż w rzeczywistości, tzn jak ja widzę deformację,a np inni jej nie dostrzegają. Może faktycznie, nie ma żadnej deformacji, ale ja ją cały czas widzę. Może faktycznie mam po p[rostu tylko krzywy nos i to wszystko... Teraz to do mnie dociera. Nie mogłaś zobaczyć tej deformacji, ponieważ jej nie ma. Nie ma!!!! To o czym piszesz nie istnieje. Nie masz żadnej deformacji. Musisz to sobie uświadomić i się wtedy lepiej poczujesz . Ta deformacja nie istnieje w rzeczywistości. Po prostu się pomyliłaś. Masz jedynie nieregularne rysy. Ty wcale nie musisz być chora na tę chorobę. Mogłaś mieć jedynie trochę zaburzony obraz samej siebie na skutek wcześniejszych przeżyć. Jeśli sobie uświadomisz,że naprawdę nie masz żadnej deformacji poczujesz się o niebo lepiej. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-13 o 19:42 |
|
|
|
#3434 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Loretto przykro mi z powodu tego ostatniego wydarzenia... Zycze Ci zebys szybko doszla do siebie
![]() A w ogole pisanie na tym forum Ci jakos pomaga czy tez czasem jeszcze bardziej sie przez to dolujesz? Rzeczywiscie to ostatnie wydarzenie dosc dramatyczne...
__________________
nasz dzień |
|
|
|
#3435 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Loretto! Nie wiem co przeżyłaś w dzieciństwie. Z całą pewnością musisz to przepracować i zacząć chodzić na terapię. Skoro masz takie doły, że się tniesz to znaczy ze masz źle dobrane leki. Nie pomagają Ci. Co z twoimi rodzicami? Ktoś ma nad tym kontrolę?
Ponadto chciałam Ci powiedzieć,że o istnieniu tej "deformacji" nie decyduje to czy w nią wierzysz czy nie i czy dasz się przekonać. Rzeczywistość jest tylko jedna. Nie da się zobaczyć czegoś co nie istnieje. Tobie się tylko wydaje,ze masz coś zdeformowanego, a więc się mylisz, tkwisz w błędzie, który powoduje Twoje złe samopoczucie psychiczne. Decydujące jest to żebyś sobie uświadomiła,że się myliłaś co do samej siebie i danie sobie prawa do popełniania błędów. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-13 o 20:13 |
|
|
|
#3436 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
Dzieki temu forum lepiej sie czuję, pomaga mi Moge przynajmniej z kims popisać.Cytat:
---------- Dopisano o 20:36 ---------- Poprzedni post napisano o 20:30 ---------- Cytat:
Być może u mnie krzywy nos powoduje zmianę w prawym profilu, ale to może nie być deformacja. Ja to wiem, dopuszczam do siebie ta myśl. Ale nadal mimo tych słów i przekonania, że moge sie mylić widzę deformację z prawej strony, nie tylko nosa, ale tez oka i ust. A to niby niemożliwe, bo z lewego profilu jak na siebie patrzę oczy i usta mam normalne. Nie umiem sobie wytłumaczyć dlaczego tak to widzę. Po prostu nie potrafię.
__________________
|
||||
|
|
|
#3437 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Nie chcę tu analizować Twojego dzieciństwa. Od tego jest terapia, a nie forum. Przypuszczam tylko ,że musiało się coś złego dziać. Mogę Cię tylko pocieszyć,że naprawdę możesz czuć się lepiej po terapii. To wymaga czasu, czasem kilku lat. Często po terapii wszystko się zmienia choć człowiek na początku wcale może w jej skutecznosc nie wierzyć. Namawiam cię zebyś ciągnęła tam nawet, jesli przez rok nie poczujesz efektu, albo będziesz miała wrażenie ze jest jeszcze gorzej. Po prostu ciągnij tam swoje nogi. Głowa dotrze tam później. Całuję Cię. Jestem pewna ,że jesteś w stanie sobie uświadomić,że się tylko pomyliłaś. Każdy ma prawo się pomylić. Ty również. I jeszcze raz. Nie musisz zobaczyć niczego innego żeby się lepiej poczuć. Musisz sobie tylko uświadomić,!!!!że nie masz deformacji . Nie rezygnuj z terapii. Całuję. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-13 o 21:11 |
|
|
|
|
#3438 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
To dlaczego ja mimo wszystko, mimo tych słów, cały czas ją widzę ?
Wczoraj zrobiłam test, właściwie mój chłopak go zrobił. Narysowałam swoją twarz, on też narysował moją. Nasze rysunki różniły się diametralnie. Powiedział, że przypisałam sobie cechy, których nie mam. Więc moje pytanie, dlaczego tak się dzieje, dlaczego ja widzę siebie tak, a nie inaczej? Dlaczego widzę wciąż tą deformacje, zniekształconą twarz? Przez ten wygląd nie jestem w stanie wyjść do ludzi. Wciąż siedzę w domu zamknięta w czterech ścianach i mam myśli samobójcze, bo nie potrafię dalej tak żyć.. Biorę Fluoksetyne na depresje i Ketrel na schizofrenię. Lekarz mi powiedział, że dysmorfofobię leczy się lekami przeciw urojeniowymi, np neuroleptykami i przeciwdepresyjnymi. Może one mi pomogą, ale potrzeba czasu,aż zaczną działać.
__________________
Edytowane przez Loretta8 Czas edycji: 2009-10-13 o 21:18 |
|
|
|
#3439 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Nie możesz widzieć czegoś co nie istnieje. Ty tego nie widzisz. Tylko ci się tak wydaje. I gdy ci się tak wydaje twoje samopoczucie się pogarsza. Jak tak myślisz to wtedy się bardzo zle czujesz. Musisz sobie uświadomić,że nie mozesz widzieć czegoś czego nie ma. Rozumiesz? Wtedy twoje uczucia się zmienią.
|
|
|
|
#3440 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Chyba muszę sobie wmówić, że mam normalna twarz. Bo nie widzę innego wyjścia. Albo ją jakoś zaakceptować. Tylko nie wiem jak...
Tak bardzo chciałabym normalnie żyć, wychodzić do ludzi..
__________________
|
|
|
|
#3441 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 862
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Loretto, przede wszystkim nie możesz siebie tak krzywdzić! Strasznie mi przykro jak czytam, że takie okropne rzeczy sama sobie robisz.
__________________
I'm not sad. I'm just complicated. ![]() |
|
|
|
#3442 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Ktoś Ci wmówił w dzieciństwie,że masz nienormalną twarz. Masz prawo normalnie żyć i być szczęśliwa. Jesteś zwykłym człowiekiem, a ludzie czasem się mylą co do siebie. Popełniają błędy. Są tylko ludźmi. Ich prawo. Twoje życie naprawdę może być lżejsze.
Cierpienie i straszny lęk pojawia się wtedy (w tych momentach) kiedy myślisz, ze masz deformację, kiedy wierzysz temu komuś z przeszłości. Ale przeszłość już minęła . Liczy się to co jest teraz i nie musisz wciąż tamtego przeżywać od nowa i wierzyć temu komuć. Twoje samopoczucie nie jest spowodowane wyglądem Twojej twarzy. Lęk czujesz wtedy gdy MYŚLISZ o deformacji. W tym czasie. Twoja buzia nie jest przyczyną Twojego cierpienia. Bo ona jest NORMALNA. To to co myślisz powoduje to co przeżywasz, a nie obiektywny wygląd. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-13 o 21:54 |
|
|
|
#3443 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 182
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
13 dzień z fluoksetyną. Miałam brać 10mg, a jeśli nie będę miała skutków ubocznych to mogę sobie podwyższyć dawkę do 20mg i tak zrobiłam i działy się ze mną dzisiaj dziwne rzeczy. Cała się telepałam, czułam niepokój, samopoczucie ogólnie jak po kilkunastu kawach. Byłam senna (chociaż spałam ponad 12h) a jednak mnie "nosiło". Jutro też wezmę 20mg, zobaczymy co będzie...
__________________
...głupia, naiwna... |
|
|
|
#3444 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 862
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Dziewczyny, a czy któras z was brała może melatonine na sen? Jeśli tak to jakie efekty?
yee, ja też źle reagowałam na fluoksetynę. tyle że u mnie wywołała ona paradoksalnie depresję Poczekaj jeszcze trochę, a jak się nie poprawi to poproś o zmianę leku (ja polecam anafranil, ale to lek starej generacji, więc raczej to juz ostatnia deska ratunku, jak nic nie działa)
__________________
I'm not sad. I'm just complicated. ![]() |
|
|
|
#3445 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
A u mnie bez zmian..zle się czuję,nadal nie wychodzę.W poniedziałek idę do szpiatla psych. na około 4 tygodnie.Boję się,bo w domu jest wygodnie chować się,przesypiać życie,a w szpitalu będę musiała wstawać,ubierać się,pokazywać ludziom,coś robić i to mnie straaaasznie przeraża,czy dam radę..w domu chodzę cały czas w jednej piżamie..ciężko mi.do tego mam ostatnio nadmierny apetyt(chyba nowe leki tak zadziałały)czuję się obrzydliwie gruba-zwłaszcza moja pucata twarz doprowadza mnie do szału i łez
![]() Loretto jak ręka?Mocno boli?ja pocięłam się wczoraj,ale leciutko.. ---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:36 ---------- Cytat:
Wiem oczywiście,że macrolane na 2-3 lata.Może za drugim razem zdecyduję się na normalną operację..najpierw mniej inwazyjnie.Wiem,że to dużo pieniędzy,ale przez ostatnie lata i tak na nic nie wydawałam siedząc w domu..
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
|
#3446 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Teraz przynajmniej mam nauczkę..![]() Cytat:
Cytat:
Można wiedzieć do jakiego szpitala idziesz?Ręka boli, cały czas, krew się trochę z niej sączy. Za 9 dni idę na zdjęcie szwów.
__________________
|
|||
|
|
|
#3447 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: na prawo od wisły
Wiadomości: 1 835
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Anorektycy tez widza sie "grubymi" w lustrze, podczas gdy wszyscy inni sa przerazeni ich koscista postura.
To samo sie tyczy tej "deformacji" Lorety. Nie wiem jak to dziala ze w lustrze jest cos zupełnie innego niz naprawde ale to powazna choroba. Moim zdaniem Loreta za bardzo sie przejmuje swoim wygladem, dazy do idealu - wszystko moze sie przerodzic w komplex - wlosy, pryszcz na nosie czy twarz. Postaraj sie podejsc z dystansem do samej siebie, unikaj luster, przestan myslec o tylko o sobie i swoim wygladzie. Pisalas ze Twoja mama jest chora, wyobrazam sobie co o moze przezywac - wesprzyj ją i pomóż. Ps. Policzysz sobie Loreto ile osob napisalo/powiedzialo ci ze nie masz deformacji, moze da to ci cos do myslenia. 3maj sie. |
|
|
|
#3448 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Zawsze byłam osobą wewnątrzsterowną, wierzyłam że to co się dzieje zależy ode mnie, poza tą jedną, jedyną rzeczą - wyglądem. Tutaj nic ode mnie nie zależy. Wiesz, ja próbowałam chyba z 3 godziny się wymalować tak jak Ty, ale dupa, nic mi nie wyszło ![]() Powiedz, najpierw obrysowujesz ten kontur kredką a potem wypełniasz go cieniem że jest taki równiutki ? Uważam że koniecznie musisz zrobić jakiś kurs czy szkołę wizażu i zajmować się tym zawodowo, bo widać że to lubisz, a nie ma to jak zajmować się w życiu tym co się kocha! Ja bardzo chcę jak znajdę pracę pójść na kurs makijażu, a nawet w 0,0000001% nie maluję tak świetnie jak Ty!To nie ona siebie krzywdzi. To choroba krzywdzi ją. |
|
|
|
|
#3449 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Ja nie muszę być idealna, nie o to mi chodzi. Chciałabym po prostu być NORMALNA. Mieć normalna twarz, nie muszę być przecież piękna, nie mam takich dużych wymagań... Wy mi piszecie, że mam normalna twarz, niestety ja jej nie widzę. Widzem deformację z prawej strony zarówno nosa, prawego oka i ust. I to mi przeszkadza. Wczoraj miałam myśli, żeby rozerwać te szwy na ręce i podciąć sobie żyły. Po prostu sobie nie radzę. Panicznie boję się wielu rzeczy, obcych ludzi, tłoku, nowych miejsc. Czuję też, że mam dwa JA. Raz zamieniam się w inna osobę, mężczyznę i wtedy sama się duszę, gryzę i chcę się zabić. Mam wtedy świadomość, ale nie pełną kontrolę nad sobą. Innych nie atakuję, tylko zawsze siebie. Mój głos tez zamienia się w męski. Powiedziałam o tym lekarzowi to oznajmił mi, że to schizofrenia i to powinno po lekach minąć. Ale strasznie się tego boję... ---------- Dopisano o 13:06 ---------- Poprzedni post napisano o 13:02 ---------- Cytat:
Ten kontur robię pędzlem i cieniem, potem go wypełniam. ![]() Pewnie kiedys pójdę na taki kurs, bo lubię takie rzeczy robić. Ale wolę innych malować, nie siebie. Może po prostu dlatego, że nie lubię swojej twarzy.
__________________
Edytowane przez Loretta8 Czas edycji: 2009-10-14 o 13:08 |
||
|
|
|
#3450 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
A można wiedzieć z jakiego jesteś miasta, może być na priv? Bo chciałabym żebyś mnie wymalowała na mój ślub, pewnie za jakieś 5 lat. Ja się wczoraj popłakałam, że prze to wszystko nie będę mogła mieś dzieci, bo po co komu taka pomylona matka
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:55.






przepraszam,może za jakiś czas Ci coś wyśle,ok?



- z tego powodu wybrałam lekarza, który jest również psychoterapeutą.









