|
|
#3541 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
A ty co,masz tu jakąś misję? Dziewczyny tu oczekują wsparcia,zrozumienia i porady,a nie jakiejś psychoanalizy na siłę i jakiejś dziwnej próby "uzdrowienia" ich na forum..
Poza tym,to,że ty coś powiesz,nie znaczy,że tak jest i tak ma być. Ciągle również powtarzasz,to co dziewczyny już doskonale wiedzą,a chyba nie trzeba ich uświadamiać w tym po raz sto pierwszy. Pisze to,bo coś takiego zaobserwowałam. Fossa,no ja mam w dowodzie lewe ucho więc..
__________________
|
|
|
|
#3542 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
|
|
|
|
#3543 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Ponadto odniosłam wrażenie ze to ty sobie nie radzisz i potrzebujesz wsparcia, a nie ja? Więc może się wreszcie zdecyduj. Co do leczenia to nie mam zamiaru cię leczyc ponieważ sama musisz sobie uświadomic ze tego chcesz. Chyba ze wolisz towarzystwo wzajemnej adoracji i puste gadanie a nie wysiłek i wyjscie z patowej sytuacji. Kieruję to nie do wszystkich. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-15 o 21:43 |
|
|
|
|
#3544 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Wyluzuj może.. Uważasz,że co,siedzimy tu tylko dlatego,bo ktoś ma gorzej od nas,że w ten sposób próbujemy się dowartościować? Rany,co za podejście..
Po prostu dziewczyna ma swojego terapeutę,to on ją prowadzi,to on ją leczy. Po co robisz za drugiego? Psychoanalizy bez proszenia,mówienie co jest be,a co cacy.. Osobiście mnie takie coś wkurza,takie wtrącanie się do czyjegoś leczenia i być może działanie na szkodę ze względu na znikomą wiedzę i brak odpowiednich kwalifikacji. I nie mówię tu tylko o lori,żeby było jasne. A kochaną to mnie nie nazywaj,bo więzi między nami nie ma żadnej,tak dla ścisłości.
__________________
|
|
|
|
#3545 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3546 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Co do więzi to nie sądzę zebyś na tym etapie była w stanie ją zbudować bo musiałabyś tego chcieć. A jakoś specjalnych chęci nie wykazujesz. Jeśli ktoś działa na szkodę to z całą pewnością takie "wsparcie' jak to twoje bez żadnej kontroli jest bardzo szkodliwe dla Loretty, bo służy tylko dowartościowaniu twojej osoby i podtrzymywaniu Loretty w świadomości ze nikt nie moze jej pomóc, co jest nieprawdą. |
|
|
|
|
#3547 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3548 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
No pewnie że nie o to, nikt tu nie przychodzi dowartościować się kosztem innych.
Niektóre z nas siedzą tu od początków pierwszej części wątku, znają się lepiej lub gorzej, ale wspierają caly czas i służą dobrym słowem. Więc akurat podejrzenie o takie coś jest dziwne co najmniej |
|
|
|
#3549 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 485
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3550 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 6 337
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
majreg dochodze do wniosku ze wyciagasz bardzo mylne wnioski z tego watku.
watek ten istnial zanim Loretta na niego zawitala, leczy sie i jesli jej sie polepszy i stad odejdzie to bedziemy sie tylko cieszyc ze kolejna dziewczyna wygrala ta nierowna walke ze soba. a watek bedzie istnial dalej. nic sie nie zmieni. Loretta nie jest "glowna bohaterka" tego watku. kazda z jego bywalczyn jest tak samo wazna. dla kazdej z nas nasze problemy sa "najwazniejsze" i nas przerastaja - dlatego szukamy pomocy u psychiatry, u terapeuty. dlatego jestesmy tez i tu na watku. jednakze po twoich postach wnioskuje, ze twoje "wsparcie" jest mocno dyskusyjne....
__________________
Windows is now a 64 bit tweak of a 32 bit extension to a 16 bit user interface for an 8 bit operating system based on a 4 bit architecture from a 2 bit company that can't stand 1 bit of competition. |
|
|
|
#3551 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Nie mam zamiaru udzielać wsparcia wszystkim i robić za worek treningowy do bicia. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-15 o 22:17 |
|
|
|
|
#3552 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 6 337
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
gdzie? nie zauwazylam?
__________________
Windows is now a 64 bit tweak of a 32 bit extension to a 16 bit user interface for an 8 bit operating system based on a 4 bit architecture from a 2 bit company that can't stand 1 bit of competition. |
|
|
|
|
#3553 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
|
|
|
|
#3554 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
I dalej prowadzisz te głupie pseudo psychoanalityczne gierki... Większego steku bzdur na swój temat nie słyszałam.. i to po 2 postach..
Nic o mnie nie wiesz,nie wiesz w jakiej jestem sytuacji,w jakiej byłam i z czym sobie radze,a z czym nie więc z łaski swojej (za przeproszeniem) nie wpieprzaj się w moje życie,bo nie o nim tu mowa,poza tym,nie życzę sobie tego. Idź dziecko do innej piaskownicy ludzi "analizować". Oczywiście,byłam tu od pierwszej części wątku,tylko po to by dowartościować się kosztem innych ludzi,nie ważne,że sama zawitałam tu z własnym problemem i z chęcią wsparcia innych w podobnej sytuacji.. Nie,bo tak naprawdę,to była tylko taka przykrywka by podnieść swoją wartość.. Jesteś żałosna i szkoda mojego czasu na dalsze 'dyskusje' z tobą. EOT. Loretto,nie czytaj jej głupich insynuacji i nie bierz tego do siebie,masz w nas wsparcie i będziesz miała. Fałszywe nie jesteśmy i trzymamy za Ciebie kciuki,byś z tego wyszła A trollom dziękujemy i żegnamy,nikt nie będzie tu nikogo pomawiał i mącił miedzy użytkownikami.
__________________
|
|
|
|
#3555 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 9 419
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
dokladnie ja tez jestem od poczatku prawie 1 czesci i z tym dowartosiowywaniem sie kosztem innych niezle sie ubawilam przesadzilas majreg |
|
|
|
|
#3556 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
chamstwo i tyle.
__________________
|
|
|
|
#3557 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
P.S. Nie analizuję nikogo, ja po prostu tak myślę. Jeśli nie jesteście w stanie znieść tego,że ktoś ma inne zdanie niż wy to odejdę. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-16 o 08:11 |
|
|
|
|
#3558 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Mnie nie pociesza to,że ktoś ma gorzej,nic mi to nie daje.Mogę jedynie współczyć tym,którzy mają gorzej,jednak to,że ktoś nie ma nóg nie sprawia,że polubie swoje krótkie i masywne nogi..taki przykład.Mój problem jest dla mnie największym problemem i nijak do niego mają się problemy innych osób.Rozmawiam być może z osobami w trudniejszej sytuacji,ale to nie sprawi,że będę wesoła,pełna chęci do życia i przestane rozpaczać z powodu wyglądu.
Rodzice często mówili mi,że inni mają o wiele gorzej,a ja nie potrafię docenić tego,że oni zrobiliby dla mnie wszytsko..to prawda,nie potrafię się cieszyć z tego co mam.widzę tylko swój wygląd,to,że jestem nudna,głupia,oprócz tego wszytsko inne przestaje dla mmnie istnieć...
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
#3559 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Cytat:
Więc nie odkręcaj kota ogonem,bo to się śmieszne robi. (Czytasz w ogóle to co sama piszesz?)Prosiłam cię o jakiekolwiek zdanie na mój temat? Nie. Więc z łaski swojej przestań trollować,bo zgłoszę zp. Zdanie swoje może mieć każdy,natomiast o ocenę mojej osoby nie prosiłam wiec nie masz prawa tego robić,tym bardziej nie znając mnie. Na prawde,nie chce mi się już ciągnąć tej dyskusji,następnym razem zgłoszę co trzeba i tyle. Znajdź sobie inny obiekt do 'rozpracowywania'. Laura,tak to jest,każdy niesie jakiś swój krzyż i nie ma co porównywać - ten ma gorzej,tamten jeszcze bardziej. Dla każdego jego problem jest największy i najważniejszy. Ludzie często robia błąd robiac takie porównania.. mysla,że to coś zmieni,a tak na prawdę wcale nie jest lepiej.. na pewno nie jesteś głupia i nudna.. napewno masz jakieś zainteresowania,jakieś umiejętności.. tylko musisz je w sobie odkryć,terapia na pewno pomoże Ci zyskać pewność siebie. co do wyglądu,to też nie skupiaj się tak bardzo na nim,to nie wszystko,jest o wiele więcej innych ważniejszych wartości. Trzymam kciuki,by terapia w szpitalu wyprowadziła Cie z tego
__________________
|
||
|
|
|
#3560 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 17
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Oj, widzę że się tu ostra dyskusja wywiązała, a przecież nie o to chodzi w tym wątku (?). Nie chodzi u udowadnianiu swoich racji i forsowanie własnych teorii...
Dawno mnie tu nie było, może mnie zapomniałyście . Przypomnę się szybko : mam ataki paniki, takie straszne jakbym miała za chwilę umrzeć, stany depresyjne i lękowe, apatia, poczucie braku perspektyw, energii do życia, i ogólne problemy ze sobą i z relacjami z ludźmi- to od dawna, ale ostatnio się tak nasiliły, że nie dają mi żyć. Biorę leki - Xetanor i hydroksyzynę - początki są trudne, ale już jest lepiej. Od dawna nie miałam takiego porządnego ataku, ale nadal dręczą mnie destrukcyjne myśli i lęki - mniej jest objawów somatycznych. Rozpoczęłam terapię - jestem w trakcie chyba 2 miesiąca. I tu mam mały problem, a właściwie jak zwykle sporo . Ciągła analiza procesu terapeutycznego, wątpliwości, niewiara w kompetencje psychologa itp. Nadal się przełamuję. Ale wiecie co - choć nie do końca w to wierzę, chociaż się ciągle przed tym bronię, czuję, że w jakiś niewyjaśniony dla mnie sposób to mi pomaga. Jestem niedowiarkiem i zawsze szukam dziury w całym. Wychodzę z założenia, że psycholog i tak nie będzie potrafił mi pomóc. A jednak - chodzę, choć nie do końca z przekonaniem. Ktoś mi to poradził - po raz 1 posłuchałam czyjejś rady. i chyba ... dobrze się stało. Nadal nie wiem, skąd się biorą moje problemy. Nadal czuję się niepewnie. Ale wiecie co - jest małe światełko w tunelu i dzięki temu jakoś funkcjonuję. I mam nadzieję, że Wy też dojdziecie do takiej względnej równowagi (choć wiem, że w każdej chwili może się coś schrzanić). Każda z nas jest inna, każdej potrzeba czegoś innego. Ale ja - po raz 1 od daaawna zaczęłam szukać.
|
|
|
|
#3561 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 773
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
majreg chcemy Cię tu ale nie chcemy żebyś mówiła do nas takim pretensjonalnym tonem w rodzaju "ja po psychologii to wszystko wiem najlepiej", bo pewnie nie jesteś tego ani trochę świadoma ale tak to brzmi. Może po prostu opowiedz coś o sobie, o swojej terapii, żebyśmy mogły Cię lepiej poznać, to może staniesz się nam bliższa i zaczniemy inaczej Cię odbierać.. Przez internet nikomu nie można pomóc w chorobie, ale można kogoś wesprzeć i podtrzymać na duchu, a to nie polega jedynie na udzielaniu rad i pouczeń. |
|
|
|
|
#3562 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
nie wytrzymam ze swoim wyglądem.mam ochotę gdzieś wyjść,spotkać się ze znajomymi,za którymi bardzo tęsknię,a odsunęłam się od nich,nie odzywwam się,nie odpisuję,jakby mnie nie było..w tym wszystkim przeszkadza mi wygląd.chciałabym robić tyle rzeczy..a siedzę w domu i wychodze wieczorem do sklepu.
nie mam żadnych zinteresowań,pasji,bo jednak wszystko wymaga jakijś aktywności,a ja się poddałam.nie robię nic bo jestem załamana i nienawidzę siebie,swojej twarzy,nóg.Ciężko mi wytrzymać Podczas terapii grupowej w szpitalu nie mogę powiedzieć o tym,bo ludzie dodatkowo przyglądną mi się i potwierdzą tzn.watpię czy odezwą się wogóle na temat mojego wyglądu,bo raczej każdy oli milczeć niż kogoś urazić,poza tym wezmą mnie za pustą i próżną,bo wygląd nie jest najważniejszy...i to bym raczej usłyszała,że są inne wartości w życiu...itd itp
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
#3563 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 622
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Moim zdaniem warto jednak sprobowac sie przelamac i o tym powiedziec, wydaje mi sie ze pomoze, jak bedziesz o tym umiala glosno mowic, a moze okaze sie ze Twoj problem moze miec rozwiazanie i nie jest tak zle... Poza tym nie sadze zeby ludzie wzieli Cie za prozna bo jednak kazdy w ajkis sposob zwraca uwage na wyglad i sie tym przejmuje. A bedziesz miec tez terapie indywidualna? Moze wtedy latwiej Ci bedzie o tym opowiadac...
__________________
nasz dzień |
|
|
|
#3564 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 688
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Będę mieć terapię indywidualną i grupową przez 4 tygodnie albo i dłużej.
__________________
zmieniać.. |
|
|
|
|
#3565 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
[QUOTE=Lena_20;14758025]I dalej prowadzisz te głupie pseudo psychoanalityczne gierki... Większego steku bzdur na swój temat nie słyszałam.. i to po 2 postach..
Nic o mnie nie wiesz,nie wiesz w jakiej jestem sytuacji,w jakiej byłam i z czym sobie radze,a z czym nie więc z łaski swojej (za przeproszeniem) nie wpieprzaj się w moje życie,bo nie o nim tu mowa,poza tym,nie życzę sobie tego. Idź dziecko do innej piaskownicy ludzi "analizować". Oczywiście,byłam tu od pierwszej części wątku,tylko po to by dowartościować się kosztem innych ludzi,nie ważne,że sama zawitałam tu z własnym problemem i z chęcią wsparcia innych w podobnej sytuacji.. Nie,bo tak naprawdę,to była tylko taka przykrywka by podnieść swoją wartość.. Jesteś żałosna i szkoda mojego czasu na dalsze 'dyskusje' z tobą. EOT. Loretto,nie czytaj jej głupich insynuacji i nie bierz tego do siebie,masz w nas wsparcie i będziesz miała. Fałszywe nie jesteśmy i trzymamy za Ciebie kciuki,byś z tego wyszła A trollom dziękujemy i żegnamy,nikt nie będzie tu nikogo pomawiał i mącił miedzy użytkownikami.[/QUOTE] To co piszesz jest obraźliwe i raniące. JA CIĘ NIE OBRAŻAM I NIE ANALIZUJĘ. PISZĘ TYLKO TO CO MYŚLĘ. Naprawdę . Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-18 o 21:14 |
|
|
|
#3566 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Mielec :D
Wiadomości: 20 706
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Jakąś nieziemską frajdę sprawia ci droczenie się ze mną grając kozła ofiarnego. Ja wiem swoje,ty wiesz swoje i na tym skończmy.
__________________
|
|
|
|
|
#3567 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: na prawo od wisły
Wiadomości: 1 835
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
pIsalas ze nie mozesz miec mikrodermabrazji a co z roznymi peelingami - regularnie stosowane moga przyniesc efekt . |
|
|
|
|
#3568 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 182
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Chyba fluoksetyna na mnie nie działa. Biorę od początku tego miesiąca i NIC. Żadnego działania, nawet skutków ubocznych nie odczuwałam.
Jutro idę na wizytę kontrolną, bo leki mi się kończą.
__________________
...głupia, naiwna... |
|
|
|
#3569 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 4 279
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
majreg - niby masz taka wiedze o psychologi a rozmawiac z czlowiekiem i mu pomoc nie potrafisz
nie masz swiadomosci tego, że Twoje wypowiedzi - krotkie zdania jakie tworzysz są prowokujące, czy specjalnie prowokujesz dziewczyny?? Ktora tu narzeka na wygląd?? Laura ![]() ja nie mowie że masz błachy problem, to moze bardzo komplikowac życie i "ryć psychike" ale cos Ci powiem na temat tego, że jak mowisz ludzie zwracaja uwage na wyglad. Bo sie nie zgadzam. Tobie sie nie podoba twoja twarz tak?? Dobrze pamietam?? a ten caly "wyglad" czlowieka to popatrz ile: -sposob poruszania sie -gesty -mimika -spojrzenie -wyraz twarzy (usmiech zawsze na plus )-ton glosu -sposob akcentowania -szybkosc wymowy -ubiór -czar, urok ktory ktos ma albo nie ma noo i dopiero wyglad zewnetrzny, popatrz jaki maly procent...;> jak masz problemy z zaakceptowaniem siebie, uwierz mi ze duzo tez tracisz z tych innych pkt, na podstawie ktorych ludzie oceniaja czlowieka wymienilam je tak od siebie, pewnie jest ich wiecej ![]() jak patrze ile brzydkich dziewczyn ma powodzenie (i nikt by je za brzydkie nie odebral) a ile pieknosci to szare myszki z ktorych sie smieja to dochodze do wniosku że to zaden problem powiem Ci cos; przesiedzialam 2 lata w domu, nie wychodzac z pokoju w totalnej depresji, a jednyym moim przyjacielem byla wodka, wszytsko z powodu wygladu....tylko nie wiedzialam co ze mnie wyrosnie. dalej sadze ze jestem brzydka, ale jednak cos musi przyciagac tych facetow do mnie, ludzi itd. doszlam do wniosku ze to te pozostale czynniki
__________________
Dziewczyny, bardzo proszę o wypełnienie krótkiej ankiety, która jest badaniem rynku usług dietetycznych. Tutaj link: profitest.pl/s/12254/Tu4ydm2K3ha4YKAM W ramach podziękowania dla dwóch z Was oferuję bezpłatne konsultacje dietetyczne
|
|
|
|
#3570 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 743
|
Dot.: Psychiatra - cz. 2
Cytat:
Czyli ofiara sprowokowała gwałciciela? Nie mam już chęci nic pisać, bo zostałam pożegnana. Nie chcę się też rozpisywać żeby się nie narazić na podobne rzeczy jak wcześniej. Jak ktoś ma chęć popisać to zapraszam na prv. Edytowane przez majreg Czas edycji: 2009-10-18 o 20:58 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:41.





No chyba,że coś się zmieniło?






Więc nie odkręcaj kota ogonem,bo to się śmieszne robi. (Czytasz w ogóle to co sama piszesz?)
. Ciągła analiza procesu terapeutycznego, wątpliwości, niewiara w kompetencje psychologa itp. Nadal się przełamuję. Ale wiecie co - choć nie do końca w to wierzę, chociaż się ciągle przed tym bronię, czuję, że w jakiś niewyjaśniony dla mnie sposób to mi pomaga. Jestem niedowiarkiem i zawsze szukam dziury w całym. Wychodzę z założenia, że psycholog i tak nie będzie potrafił mi pomóc. A jednak - chodzę, choć nie do końca z przekonaniem. Ktoś mi to poradził - po raz 1 posłuchałam czyjejś rady. i chyba ... dobrze się stało.
Podczas terapii grupowej w szpitalu nie mogę powiedzieć o tym,bo ludzie dodatkowo przyglądną mi się i potwierdzą tzn.watpię czy odezwą się wogóle na temat mojego wyglądu,bo raczej każdy oli milczeć niż kogoś urazić,poza tym wezmą mnie za pustą i próżną,bo wygląd nie jest najważniejszy...i to bym raczej usłyszała,że są inne wartości w życiu...itd itp

