|
|
#841 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 005
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Aaa, nie wpadłam na to
dobrze, że głupota nie boli. Tylko musze tak zobaczyć, żeby koleżanki ani jej koleżanek w pobliżu nie było, bo od razu by do mnie z pretensjami wyskoczyła
|
|
|
|
|
#842 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 271
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cześć dziewczyny
![]() Chciałabym dołączyć do Waszego miłego grona, mam nadzieję, że przyjmiecie mnie ciepło ![]() Niestety mnie również dopadła ta okropna przypadłość, jaką jest nieśmiałość... Paskudna rzecz. Komplikuje życie, nie pozwala cieszyć się chwilą i odbiera człowiekowi całą radość obcowania z ludźmi. Zawsze miałam problemy z nawiązaniem kontaktu z otoczeniem, zawsze jak ognia bałam się facetów. Na szczęście ostatnimi czasy trochę się wyrobiłam - dam radę pogadać na luzie z kolegą z klasy, nie stanowi to już takiego problemu jak kiedyś... Niestety. Kiedy facet mi się podoba - sytuacja wygląda baaaardzo inaczej. Na chwilę obecną wygląda to tak: Od dwóch miesięcy spotykam się z baardzo fajnym chłopakiem. Iskrzy między nami niesamowicie i da się wyczuć to "coś", coś pięknego, coś nieuchwytnego , coś co sprawia, że dwoje ludzi garnie się do siebie i świata poza sobą nie widzi. Jest jednak problem - kompletnie nie potrafię się przed nim otworzyć! Nasze rozmowy z reguły nie kleją się - przeze mnie! On mówi bardzo dużo, opowiada mi o bardzo interesujących rzeczach, jak z rękawa sypie dowcipami - jest bardzo inteligentny, oczytany i mądry, co zbija mnie z tropu i onieśmiela. Czuję się przy nim ogromnie głupia i nic nie warta. Nie potrafię powiedzieć niczego interesującego, dlatego wolę nie owteirać wogóle ust. Czuję w sobie wewnętrzną blokadę, która sprawia, że nasze spotkania są czasem... yh.. nudne? Czasem chciałabym coś powiedzieć ale się boję... Nie potrafię... Ostatnio jest coraz gorzej. Wczoraj siedzieliśmy w kawiarni. Na początku trochę rozmawialiśmy ( o ile rozmową można nazwać jego monologi i moje nieśmiałe wtrącenia) a potem... zapadła cisza. Okropna, przygnębiająca, dusząca cisza. Chyba przez pół godziny siedzieliśmy bez słowa, przytuleni, a ja czułam się jak największa idiotka na świecie. On co pięć minut zerkał na zegarek, widać było, że jest znudzony. Co jakis czas rzucał jakimś słowem, ale ja oczywiście nie potrafiłam podchwycić tematu. A kiedy przyszedł czas, żeby się zbierać wyjścia, wstał bardzo szybko i jakby z ulgą... że nie musi już więcej marnować ze mną czasu. Yhh... Nie wiem, może nadinterpretuję, może popadam w paranoję ale fak faktem - jeśli w najbliższym czasie się nie przełamię ta znajomość się po prostu i najzwyczajniej w świecie posypie. Mam nadzieję, że udało się komuś przebrnąć przez mój długi wywód... Mam nadzieję, że dacie mi jakieś porady, wskazówki...
__________________
...a ta pustka, ta pustka, ta pustka?! to najpewniej głód. w źrenicy tak pełnej żywej mgły nie ma nic... |
|
|
|
|
#843 | |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
ja też mam ten problem od niedawna...tylko że mój "luby" już mi powiedział, że milcze i go to denerwuje. Jak na razie sama nie potrafię uporać się z tym problemem...Nie wiem w sumie nawet o czym mam z nim rozmawiać...on mi opowiada całe swoje życie, a ja...milcze. Mam w poniedziałek się odezwać, zobaczymy jak to się potoczy...Tobie też życzę powodzenia |
|
|
|
|
|
#844 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 271
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Też się z nim dziś spotykam i mam nadzieję, że zarówno mnie jak i Tobie potoczy się nie najgorzej
__________________
...a ta pustka, ta pustka, ta pustka?! to najpewniej głód. w źrenicy tak pełnej żywej mgły nie ma nic... Edytowane przez Anianiani Czas edycji: 2009-10-26 o 07:47 |
|
|
|
|
|
#845 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 909
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
A u mnie dalej nic
jedno wielkie nic od 2 miesiecy. Chyba czas sobie odpuscic Facet albo jest bardzo niesmiały, albo niedomyślny albo nie jest mna zainteresowany. To ostatnie najbardziej prawdopodobne
__________________
they said there's too much caffeine in your blood stream and a lack of real spice in your life |
|
|
|
|
#846 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
hmm a ja bylam w sobote na polmetku.. i.. dziewczyny.. 2 chlopakow chcialo moj nr.. i im dalam..
tylko, ze jeden nie zapisal, bo wracal z moja kol samochodem i klal, ze tylko poczatek pamieta.. a ona od razu skojarzyla, ze moj nr sie tak zaczyna.. drugi chcial moj nr, przez swojego kolege i moja kolezanke tak gadal, ze w koncu sie okazalo, ze ja dostalam jego nr... a jeszcze jeden odezwał sie na nk.. Czas sie pomalu przelamywac.. tylko szkoda, ze na imprezie jest zupelnie inaczej, tak.. latwiej... a jak przyjdzie co do czego, to jestem taka niesmiala, ze mam pustke w glowie i nie wiem co mam mowic, zeby na idiotke nie wyjsc..
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. |
|
|
|
|
#847 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Dziewczyny ale u mnie się cudownie zrobiło
![]() Zabrał mnie dzisiaj na obiad. Specjalnie dla mnie szukał miejsca gdzie jest jakiś wege wybór xD Potem poszliśmy na schodki nad rzeke, no i siedziałam mu na kolanach przez bite 1,5 godziny (ale zimnooooo było xD) No i wiecie, tak jakoś wyszło :P Nie wiem czy to nie za szybko...przecież my się znamy...tydzień. Aż cała nim pachnę, że nie chce mi się myć :P ![]() Oczywiście motylków-jak na razie brak
|
|
|
|
|
#848 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: bln
Wiadomości: 349
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Musiało być świetnie. A motylki jeszcze się pojawią U mnie również ich na początku nie było, on nawet mi się niezbyt podobał, a teraz motylków 'za dużo' i całymi dniami tylko o nim myślę ![]() Doskonale rozumiem Powodzenia!
__________________
Zrzucę ciężar twych kłamstw, powtarzanych co dnia Zacznę wierzyć w to że żyć bez ciebie się da Obiecam otrzeć swe łzy, już wiem nie po to mam być By się zadręczać, do wnętrza, swój krzyk chować, nie tego chcę Dziś nie tego chcę. |
|
|
|
|
|
#849 | |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Anianiani no i jak tam?
|
|
|
|
|
|
#850 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 189
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#851 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 271
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
I nie gryź się, że za szybko![]() U mnie w sumie średnio. Spotkaliśmy się wczoraj i na początku nawet prowadziliśmy dość ożywioną i ciekawą konwersację ale niestety później znów włączyła się we mnie jakaś blokada. Zamilkłam, zapadła przytłaczająca cisza, a my siedzieliśmy przytuleni, bez słowa popijając kawę... W zasadzie, jedynymi momentami kiedy jestem przy Nim naprawdę sobą, kiedy potrafię się otworzyć i swobodnie wypowiedzieć na dany temat - są chwile kiedy siedzimy w pubie przy piwie... taaak, alkohol rozwiązuje mi język, zdejmuje ze mnie ciężar nieśmiałości. Yhh...
__________________
...a ta pustka, ta pustka, ta pustka?! to najpewniej głód. w źrenicy tak pełnej żywej mgły nie ma nic... Edytowane przez Anianiani Czas edycji: 2009-10-27 o 19:30 |
|
|
|
|
|
#852 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 858
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Anianiani wyobraź sobie, że miałam dokładnie taką samą sytuację. Ale da się z tego wybrnąć
![]() Starałam się więcej rozmawiać z koleżankami, znalazłam wspólne tematy z chłopakiem. Na początku było ciężko. Ale wystarczyło że zainteresował mnie jakąś wypowiedzią a ja za wszelką cenę starałam się to rozkręcić^_^'' A co do ciszy.... Lubię ją . Mogę lekko oprzeć się o chłopaka udając że zimno czy coś... Wtedy najlepiej wykonywać jest małe gesty, które wiele znaczą. Nie czuję się teraz odważna. Po prostu polubiłam swoją nieśmiałość choć miałam z nią walczyć... i tobie też tego życzę |
|
|
|
|
#853 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 190
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
HarajukuChilli napisała : ,,Mogę lekko oprzeć się o chłopaka udając że zimno czy coś... Wtedy najlepiej wykonywać jest małe gesty, które wiele znaczą."
![]() Kitarini ,,siedziałam mu na kolanach przez bite 1,5 godziny" ![]() jeszcze lubimy jak nas po włosach gładzicie
|
|
|
|
|
#854 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 118
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
ohh dziewczyny jak wam dobrze xD
a ja wlasnie ostatnio dowiedzialam sie ze moj obiekt westchnien jest niesmialy w stosunk do przeciwnej plci.. ehh juz sama nei wiem co mam robic.. ://///// ale mam drugi polmetek 10 wiec zobaczymy... xD
|
|
|
|
|
#855 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: bln
Wiadomości: 349
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Gesty często znaczą więcej niż tysiąc słów, o czym się ostatnio sama przekonałam. Dziewczyny powodzenia!
__________________
Zrzucę ciężar twych kłamstw, powtarzanych co dnia Zacznę wierzyć w to że żyć bez ciebie się da Obiecam otrzeć swe łzy, już wiem nie po to mam być By się zadręczać, do wnętrza, swój krzyk chować, nie tego chcę Dziś nie tego chcę. |
|
|
|
|
|
#856 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 124
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
hej dziewczyny
dłuuugo mnie tu nie było, wiec nie wiem czy ktokolwiek mnie jeszcze pamieta, bo widze duzo nowych nicków w temacie mam problem z pewnym chłopakiem, to bardzo dziwna dla mnie sytuacja o.O sprawa wygląda tak: jest w mojej szkole taki chłopak - podoba mi sie w sumie juz od dawna i wiem z różnych, pewnych źródeł, że ja mu też. Sytuacja niby fajna, ale od roku tak wygląda, a nawet na "cześć" nie jesteśmy o.O Problem polega na tym, że on jest BAAARDZO nieśmiały, a ja pewnoscia siebie tez nie grzesze (dobraliśmy sie, nie ma co Kiedys (prawie rok temu) napisał do mnie na nk. Wymieniliśmy kilka wiad o pierdołach i temat sie urwał, w szkole dalej sie "nie znaliśmy". Naszej wspólnej kumpeli powiedział, że to "ja go olałam to nie bedzie z siebie robił idoty" o.O Pare razy dochodzily do mnie wiadomosci z różnych stron, że jest "zainteresowany", czego po jego zachowaniu w szkole kompletnie nie bylo widać (za każdym razem jak sie mijamy na korytarzu daje głowe w doł i udaje, że nie widzi - zreszta ja podobnie )Pomyślałam sobie, ze z takim "facetem" nie ma co sie zadawać, bo to jeszcze dziecko i na pewno sie nie uda, ale moja koleżanka chodzi z nim do klasy i wiele mi o nim mówiła. Podobno zazwyczaj nie jest taka "ciotą", normalnie sie dogaduje z wszystkimi, tylko jak chodzi o mnie to sie tak spina. To samo potwierdziła moja inna znajoma - znalazła sie na tej samej imprezie co on - podobno świetny z niego chłopak. Denerwuje mnie taka mega dziwna sytuacja jaka jest teraz : wiem, ze mu sie podobam, on wie, ze tez nie jest mi obojetny. Jestem w 2 klasie LO, wiec mamy teraz tzw półmetki - imprezy, na które mozna zabierac osoby towarzyszace. No i prawdopodobnie pójdziemy razem na ten jego klasy. Niby sie ciesze, ale jednocześnie strasznie sie boje. Wczoraj pisalismy chwile na gg (tylko o propo imprezy, ze idziemy razem itp) a dzisiaj znowu wstyd górą i oboje w szkole udawaliśmy ze sie nie znamy. Wiec co bedzie na imprezie? Przeciez ja tam praktycznie nikogo nie bede znala, a z nim ani slowa na żywo nie zamieniłam.. Ratunkuuuu
__________________
W deszczu maleńkich żółtych kwiatów
w spokoju przy sobie nie czując czasu.. |
|
|
|
|
#857 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 589
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Dasz radę !
. Ja też idę na półmetek, w listopadzie, no i... zobaczymy jak się tam sytuacja rozwinie. Powiem ci, że takie imprezy są fajne, bo to nie jest to samo co w szkole. ![]() Powodzenia ! ![]() Hm...a co do tego co masz zrobić ? Odpowiedź jest prosta Właśnie najgorzej jest wtedy kiedy dwie nieśmiałe osoby się sobie podobają. U mnie jest inaczej - `why good girls, love bad boys?`
__________________
Parlo l`italiano `Bowiem istnieje kraina![]() ![]() gdzie wszystko jest NAJ!` ![]() `siatkówka jest bowiem sportem wyjątkowym` Edytowane przez Bunia's Czas edycji: 2009-10-29 o 20:04 |
|
|
|
|
#858 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
idz i nie patrz na to nawet.. impreza to jest naprawde co innego, zupelnie inna atmosfera niz w szkole.. szczerze, to tam nawet jakbym miala kogos na oku, to nie chcialabym z nim flirtowac czy cos, taka zmeczona zyciem i w ogole.. wokol pelno znajomych, glosno... a impreza heee;d jakis wolny taniec zatanczycie..;p wiadome, ze idziesz zeby sie pobawic, wiec jak zaprosisz do tanca, to to bedzie zupelnie normalne ![]() a gadac za bardzo nie bedziesz musiala, bo i glosno i nie te warunki bedzie doobrz...
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. |
|
|
|
|
|
#859 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: domek dla lalek
Wiadomości: 5 320
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
![]() ja z moim chlopakiem znamy sie 2miesiace "na zywo" od miesiaca, ale wczesniej na necie gadalismy przez ponad miesiac codziennie po 2 godziny. Kiedy wreszcie spotkalismy sie na zywo nie moglismy sie na siebie napatrzec ![]() On juz chcial na pierwszej randce, a ja taka zasadnicza heh i bylo na drugiej ![]() Nadal jestesmy razem i jest coraz lepiej ![]() powodzonka i gratuluje
|
|
|
|
|
|
#860 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
I właśnie się skończyło.
Napisał że nie chce i nie wyobraża sobie bycia ze mną. Wczoraj było fajnie, dzisiaj przemiana... Ehh...nigdy nie zrozumiem facetów ;( |
|
|
|
|
#861 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Jak to dokladnie sie stalo?
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. |
|
|
|
|
|
#862 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Napisał mi że myśli o tym wszystkim, że za bardzo się różnimy i to nie ma szansy bytu. Nie jestem typem osoby z którą mógłby żyć. Nie wiem, jak po tygodniu można to określić, ale ok...
|
|
|
|
|
#863 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 858
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
A to dupek.... nie przejmuj się, tego kwiatu jest pół świat czy coś
|
|
|
|
|
#864 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Nie jest Ciebie wart w taki razie.. ![]() Znajdziesz lepszego, który nie stwierdzi tak po tygodniu..
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. |
|
|
|
|
|
#865 | |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#866 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 832
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
a u mnie beznadziejnie.
w domu dół, w szkole jeszcze gorzej, nadal nic nie robie w zwiazku z tym starszym o rok chlopakiem . ;((((((((( i jeszcze źle sie czuje, jeszcze ta depresyjna pogoda. ratunku ! ![]() nie chce tej glupiej niesmialosci. chce czasu . kurde . czemu zycie jest takie trudne >< Katarini jaki dupek jeny, że też tacy na świecie jeszcze są. połowinki ? oo, nie slyszalam o tym wgl . narazie jestem pierwszaczkiem heh . nie chce sie zyc. trzymajcie się. ; * |
|
|
|
|
#867 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 49
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
U mnie też nie jest ciekawie niestety. Właśnie dzisiaj zrozumiałam że tak naprawde nie jestem aż tak nieśmiała, bo raczej z wszystkimi potrafie pogadać tak na luzie( oprócz tego który mi się podoba).
Najgorsze jest to że on się gapi, ja się gapie ale nawet nie mówimy sobie "cześć" choć chdzimy do tej samej klasy.. i na dodatek on wcale nie jest nieśmiały .. no chyba że ma tak samo jak ja choć w to wątpię ..i chyba w moim przypadku mogę liczyć tylko na jakiś cud, bo inaczej nie da rady chciałam sobie coś poczytać o nieśmiałości : książki, poradniki ale niestety nic w tym necie nie znalazlam moze wy macie cos ciekawego ?? i doradzcie mi czy mam dalej robic sobie nadzieje i walczyc czy juz wystarczy i odpuscic sobie ?
__________________
zaczynamy ! 58-57-56-55-54-53-52-51-50-49 kg ![]() _________________ Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.
|
|
|
|
|
#868 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: bln
Wiadomości: 349
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
![]() A jeżeli chodzi o tego chłopaka - rozumiem, ze jeżeli jesteś nieśmiała to ciężko tak po prostu zagadać, ale jeżeli patrzycie się na siebie, to popatrz mu prosto w oczy, uśmiechnij się, może wtedy on coś zagada ![]() Nie odpuszczaj tak od razu ! Powodzenia Katarini, dobrze ze się nie zaangażowałaś - widocznie on nie jest tego wart. Znajdziesz lepszego, i wtedy motylki pojawia się od razu
__________________
Zrzucę ciężar twych kłamstw, powtarzanych co dnia Zacznę wierzyć w to że żyć bez ciebie się da Obiecam otrzeć swe łzy, już wiem nie po to mam być By się zadręczać, do wnętrza, swój krzyk chować, nie tego chcę Dziś nie tego chcę. |
|
|
|
|
|
#869 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 49
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
ja na poczatku mialam motylki a teraz gdy tylko pomysle o nim to scisk w zołądku czuje ![]() Katarini, niestety faceci to frajerzy oczywiscie nie wszyscy dlatego warto szukac a o "wpadkach" zapominac
__________________
zaczynamy ! 58-57-56-55-54-53-52-51-50-49 kg ![]() _________________ Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.
|
|
|
|
|
|
#870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
spytalam chlopaka (z ktorym sie poznalam na plmk), jak mu sie polmetek podobal i co w ogole u niego... a on: "pólmetek byl spoko bo mi sie podobal a szczegolnie twoja osoba
" czy on sobie robi jaja? co mam odpisać, zeby nie walnac prosto z mostu czegos, ale zeby "dac znac", ze mi sie podoba?:P
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:21.



dobrze, że głupota nie boli.






jedno wielkie nic od 2 miesiecy. Chyba czas sobie odpuscic
Facet albo jest bardzo niesmiały, albo niedomyślny albo nie jest mna zainteresowany. To ostatnie najbardziej prawdopodobne







)
Ratunkuuuu

