|
|
#331 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 1 260
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Patka rzeczywiście na niezłego cwaniaczka trafiliście, a najgorzej że to przecież znajomy - tym bardziej by mi było głupio tak postąpić. A co do rodziny, to wiesz jest takie przysłowie że najlepiej z nią się na zdjęciach wychodzi...często się sprawdza.
Ja jestem cięta na moją mamę, no tak mnie denerwuje, że szok. Nie podoba jej się imię jakie wybraliśmy dla małego i powiedziała że ona sobie coś wymyśli tak będzie wołać. Normalnie aż się człowiekowi nóż w kieszeni otwiera. Rozumiem, że może się imię nie podobać, ale to nasz wybór i powinna go uszanować. Ale ona taka już jest... |
|
|
|
#332 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 13 061
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Brzoskwinia nie zazdroszcze- rozumiem Cię doskonale, bo mojej mamie i siostrze się imie dla naszego dziecka nie podoba i ciągle mi o tym przypominają a mnie to wręcz już wku...a
Zresztą sama dzisiaj kiepsko zaczęłam dzień więc pewnie tak go zakończę. |
|
|
|
#333 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 709
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
Jednak nie martwilabym sie na zapas - sadze, ze to sie wszystko jeszcze moze odmienic. Poczekaj na USG w 28 tyg jak mowi gin. Wtedy juz dokladniej widac wszystkie narzady i mozna wiecej ocenic. A tak na marginesie - maz mial od urodzenia to cos, a stwierdzono mu dopiero w 6 klasie podstawowki. Mial operacje. Naszczescie nerke udalo sie uratowac. I nadal sobie pracuje (moze nie w 100% jak ta druga, ale pelni normalnie swoja funkcje). Wiec nie masz co sie martwic na zapas na pewno |
|
|
|
|
#334 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 4 092
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
Idę posprzątać. Tylko siedze przed netem i czytam głupoty o gestozach, zatruciach itd i się tylko martwie. Coś mnie swędzi i juz nie wiem, czy to psychika, czy naprawde...Ah psychika kobiety w ciąży. Lepiej jak przestane czytac. Im wiecej wiem, tym gorzej.Milej soboty. Pewnie jeszcze do Was zajrzę. ---------- Dopisano o 10:25 ---------- Poprzedni post napisano o 10:24 ---------- Zeberka głowa do góry! |
|
|
|
|
#335 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 656
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Śmieszne te z gickami
![]() Oj ciężkie Mnie niestety ciągnie, ale się nie daję![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
a co do brata, nie mam pojęcia co bym zrobiła. Może brat przed wizytą z Wami niech pójdzie do lekarza się przebadać. Nie wiem Słyszałam wczoraj w wiadomościach i troszkę się przeraziłam- mam nadzieję że do nas nie dojdzie![]() Cytat:
Szkoda zachowania siostry, nie ładnie --------------------- xmila Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Nie poszliśmy do baru, miałabym później wyrzuty sumienia. Za to inni znajomi nas odwiedzili i siedzieli dom 24. Było śmiechowo. Tak się nażarłam i wiecie co mi pomogło- nie herbata tylko cola . Sama byłam w szoku. Teraz biorę się za sprzątanko. -------------- Zastanawiam się czy jechać jutro na cmentarze. Jak będzie taka piździawka to nie wiem czy jest sens kiwać się nad grobami i marznąć ![]() A Wy lecicie??? |
|||||
|
|
|
#336 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Danmark
Wiadomości: 2 759
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Dzień dobry wszystkim w weekendowo - Halloweenowy dzionek
No to widzę,że z informacją o ewentualnym wodonerczu muszę czekać aż do grudnia.Mam nadzieję,że to się jednak cofnęło Kamyku....2kg w tym miesiącu to Ci powiem,że tak nieźle.Ale to wcale nie oznacza,że urodzisz dziecko ok 4kg aczkolwiek nie wykluczone. Nie wiem jak się rodzi klopsiki,ale mój synek miał 2940g i rodziło się łatwo i przyjemnie .Słyszałam,że końcowa już waga USG to 0,5kg w górę,albo w dół trzeba liczyć.Miłego dnia życzę
__________________
......Myśli stają się rzeczami.... |
|
|
|
#337 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 709
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Powiedzcie mi dziewczyny na czym to twardnienie brzucha polega? Bo cos mi sie od kilku dni wydaje, ze mi twardnieje. No nie wiem, moze sobie wmawiam. Ale jakos w pewnych momentach czuje sie inaczej. Dotykam brzucha i nie potrafie stwierdzic, czy jest twardszy, czy nie. Wmawiam sobie???
W ogole jakies schizy mnie dopadaja. Wmowilam juz sobie ta cholestaze (bo mnie swedza nogi). Musze pogadac z ginem. Za tydzien mam wizyte. W pierwszej ciazy chyba tak nie mialam (tzn jesli chodzio schizy). Martwilam sie tylko moimi wynikami krwi (niskie plytki krwi). Moze teraz jestem bardziej przewrazliwiona. W koncu jedno poronienie za mna... I teraz tez poczatki nie byly latwe (plamienia, odklejenie kosmowki). Ach. Byle jakos dotrwac. W piatek ide do hematologa. Jeszcze musze badania krwi zrobic. Pewnie od piatku jeszcze bede sie dodatkowo stresowac moimi niskimi plytkami krwi (na razie sie nie sresuje bo od 2 miesiecy nie robilam wynikow ).Chyba mam dzisiaj kiepski dzien. W ogole jade na kilka dni do rodzicow. I przy okazji groby odwiedze. Takze do zobaczenie niebawem... |
|
|
|
#338 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Lubin
Wiadomości: 1 668
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Witam wszystkich z rana. Ja troszke poleniuchowalam przed tv, zjadlam sniadanko i czas sie wziac za robote troszke. Dzisiaj jedziemy razem z moja mama do rodziny i wrocimy jutro wieczorem. Bo tam mamy wszystkie groby a przy okazji spotkamy sie z rodzinka. tutaj w lubinie nie mamy nikogo na cmentarzu i ja i tz wiec bez sensu tu siedziec. Takze odezwe sie jutro wieczorkiem dopiero.
|
|
|
|
#339 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 13 061
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Celka, pola z tym swędzeniem to wtedy jest keipsko jak swędzi całe ciało z tego co mi gin mówił... Ostatnio ciągle swędział mnie nadgarstek, wcześniej uda. A po urlopie nad morzem wszytsko co wsytawiłam na słońce. chyba czesto sobie wmawiamy i wtedy to psychika działa i angle zaczyna wszystko swędzieć. Jak bardzo się martwisz zrób badania - Alat i Aspat i bedzie wszytsko jasne.
|
|
|
|
#340 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: MMz
Wiadomości: 3 546
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Dzień dobry
![]() Patka - co za bezczelny dupek z tego gościa! Ja bym się wściekła chyba i na pewno żądała od niego zwrotu zaliczki od razu, nie ma mowy o zwrocie na raty Jejku jak czytam Twoją historię to mnie krew zalewa, nie znoszę takiego cwaniactwa i takich ludzi. xmila - Wszystkiego najlepszego!!! ![]() majkela- ja na cmetarze się nie wybieram, powinnam odpoczywać a dziś i jutro na cmentarzach będą okropne tłumy i chyba nie mam siły na to. Cytat:
![]() dziękuję Ci baardzo za porady, właśnie tak wczoraj cały wieczór czytałam w necie i porównywałam i zastanawiam się co jest ważniejsze dla nas i tak: 1. Emmaljunga - wszyscy się nią zachwycają że spacerówka duża i super itd ale czy nie jest za ciężka? czy i tak nie będziemy chcieli kupić czegoś lżejszego później.. Widziałam ją na żywo i nei jest taka zła, bardzo klasyczna. Nie ma skrętnych kółek ale nie wiem czy to takie ważne każdy mówi że skrętne to tylko do hipermarketów a w terenie porażka.. ![]() 2. Mutsy - chyba bliżej mi do niego, kupilibyśmy teraz tylko gondolę +fotelik Maxi Cosi, a potem jakąś dobrą spacerówkę, bo spacerówka Mutsy dla mnie odpada bo nie rozkąłda się na płasko. nie wydalibyśmy teraz kupę kasy i wszyscy byliby zadowoleni
__________________
|
|
|
|
|
#341 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
Generalnie tak jest chyba tylko z moją siostrą... Bo np brat mojego męża jak był nam kiedyś potrzebny samochód bo nasz w naprawie to swój nam oddawał bez żadnych gadek. Nie było sprawy... To moja rodzina i jeszcze bardziej mi za nią wstyd... No wiesz, ja nie znam tego gościa - zna go dobrze mój mąż i jego kolega, także mam nadzieję, że nie będzie żadnych kłopotów. Cytat:
A Twoja mama to też niezła... ja bym powiedziała, że nazwie raz inaczej i nie zobaczy wnuka - krótka piłka... Cytat:
Cytat:
![]() Jeszcze Wam chwilę posmęce, rozmawiałam przed chwilą z moim mężem i on takim smutnym głosikiem powiedział, że już samochód oddany do nowego właściciela... Tak mi się smutno zrobiło i sobie popłakałam rzewnymi łzami... Teraz też cały czas mi smutno i jak sobie pomyślę to oczy mi łzami zachodzą...
__________________
Natusia - 25.01.2010
Dominiś - 20.05.2012 |
||||
|
|
|
#342 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 656
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
Ulcia jest ekspertem od samochodów. Może ona Wam coś poradzi??? jakaś mała transakcja na wizażu |
|
|
|
|
#343 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 13 061
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Xmila wszystkiego najlepszego!!!!
|
|
|
|
#344 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Danmark
Wiadomości: 2 759
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Brzoskwinia...znam twój ból.Mim na początku też imię synka się nie podobało.Zamiast Oskara chcieli jakiegoś Michałka,Pawełka itp.Teraz w zasadzie dla nowego bejbika mamy wybrane Dennis,ale na razie nie mówimy rodzince,bo zaczną sapać,że dziwne i nie polskie.Teściowej nie podoba się imię David,a mnie bardzo.Więc jak mi podskoczy to uprę się i będzie David.Po złości i dla zasady
.Także olej to co mama uważa o imieniu i dajcie takie jak wy chcecie
__________________
......Myśli stają się rzeczami.... |
|
|
|
#345 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 830
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
brzoskwinia - to niezaciekawie masz i to najdziwniejsze że z własną mamą
celka ja też nie bardzo umiem opisać twardnienie brzucha, robi sie taki bardziej napięty, no właśnie taki twardawy i to nie nie jest zbyt przyjemnie uczucie. Na szczęście zdarza mi się bardzo rzadko, ostatnio wczoraj, bo miałam trochę stresujący dzień. zebra - to że sie dzień kiepsko zaczął to wcale nie oznacza, że tak samo musi sie skończyć - życzę poprawy humorku i pamiętaj, że dużo w tym zależy od ciebie Ja osobiście nie wybieram się jutro na cmentarze, bo nie mam tu pochowanej rodziny, wiec zostanę z synkiem w domu, a tż pojedzie ze swoją mamą. Z kolei na groby moich bliskich pojedziemy za 2 tygodnie a to prawie 4 godziny w jedną stronę, więc większość czasu spędzimy w drodze. |
|
|
|
#346 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
__________________
Natusia - 25.01.2010
Dominiś - 20.05.2012 |
|
|
|
|
#347 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2002-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 437
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Witajcie, pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie
nie zdążę nadrobić niestety...Trafiłam wczoraj do lekarza z kłującym bólem brzucha i okazało się na KTG, że mam skurcze przedwczesne, dość regularne. Na szczęście nie ma rozwarcia, szyjka w normie. W związku z tym muszę leżeć, brać Fenoterol, po którym czuję się fatalnie i jutro najprawdopodobniej do szpitala... jeśli nie przejdzie.... Trzymajcie się cieplutko
__________________
Mój Bartuś 21 grudzień 2009 |
|
|
|
#348 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 1 656
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
XMILA WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W TYM WYJATKOWYM DLA WAS DNIU
tak to juz jest z rodzinka,mojej teściowej tez sie ada nie podobała a teraz juz nic nie mowi,bo jej cos tz powiedział.a w tamtym roku jak byłam w ciązy to wymysliła nam Żaklina!!!no nam sie akurat bardzo nie podobało kamyczku jak już chcesz sie spotkać z bratem to bardzo uważaj,bo to nie są zarty u kobiety w ciąży.kilka lat temu jak wyjeżdzałam do anglii rodzinka chciała mi zrobic pozegnanie, chciałam sie pozegnać ze wszystkimi i pech chciał ze moj tż(były) przywiózł ospe w. ze soba,ja już chorowałam w dziecinstwie ale moja bratowa ktora była akurat w ciązy nie chorowała wczesniej no i niestety nie pozegnałam sie z nikim bo bałam sie ze ja moge tez zarażać,i nie widziałam jej przez ponad 9miesiecy ale ona była zdrowa a cała rodzina tz zachorowala po 2tyg
|
|
|
|
#349 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 4 092
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
dobrze, że nie ma rozwarcia.trzymaj się |
|
|
|
|
#350 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Witam mamuśki
![]() Wklejam zdjęcia wózka, ale tylko gondoli, bo resztę TŻ pochował do pudeł... Mięliśmy jechać na cmentarze dzisiaj, ale w nocy tak mi spuchła prawa noga, że szok... Za dużo wczoraj chodziłam... Nasmarowałam Perfectą Mama i trochę przeszło, teraz siedziałam z nogą w górze i wygląda prawie normalnie, ale nie chcę znowu się nachodzić i martwić potem... Normalnie palcami ni mogłam ruszać, a w kostce była różnica 1 cm aż... Więc mężuś sam właśnie jedzie, no trudno... Zresztą to jego rodzina, bo ja u prababci i pradziadka byłam wczoraj... Drugą prababcię sobie odpuściłam... A trzecią prababcię i pradziadka odwiedzimy jutro, bo to malutki cmentarz jest i tam się dobrze chodzi... Z bratem zobaczymy jak przyjedzie. Mama ma go przemaglować jak tam naprawdę jest na miejscu, bo w TV to zawsze przesadzają... Ale u nas masakra pod domem... My mieszkamy przy ulicy na wprost cmentarza, dość daleko wprawdzie, ale ludzie chodzą, jeżdżą, miejsc szukają... Dobrze, że respektują zakazy i pod blokami nie parkują, bo bym kazała ich odholować... Bo to już by była przesada do domu przyjechać i nie mieć gdzie stanąć... PatkaM84 przykre kiedy na rodzinę liczyć nie można... Szczególnie, że jesteś w ciąży... Mnie uspokaja świadomość, że pod domem stoi samochód i jakby coś się stało, to jestem mobilna... brzoskwinia82 trochę dziwne zachowanie Twojej mamy... To przecież Wasze dziecko... Rozumiem, że imię jej się może nie podobać, ale musi się do niego przyzwyczaić, a nie mówić, że i tak będzie wołała inaczej... celka2000 jak mi twardniał brzuch, to bardzo bolało... Nie sposób się pomylić... Cytat:
Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#351 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 357
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cześć dziewczyny. Ja dziś oczywiście też zdążyłam się pokłócić z moim mężem. Pojechał z Idą na zakupy więc mam chwilkę.
Sytuacja napięta, bo ja leżę. Małe dziecko, dom, praca, gotowanie, sprzątanie i jeszcze mieliśmy na początku grudnia mieć przeprowadzkę do nowego domu, a tera wszystko się zmieniło. Z tym, że od przyszłego miesiąca zaczynamy spłacać kredyt hipoteczny plus do tego dojdzie na kilka miesięcy wynajem mieszkania i opłaty dodatkowe. Także kicha. Z tym, że ja o tym staram się nie myśleć, bo myślę żeby z dzidzią było ok. Patka z tym Waszym nowym samochodem to rzeczywiście gość z kasą przegina. A znam ból po rozstaniu sentymentalnym ze starym autkiem. Kamyku to uodparniaj się tam może czosnkiem przed wizytą, ale jak brat nie ma objawów to na pewno ok. A co do tej rwy i problemów z kręgosłupem to ich nigdy nie miałam. Mi powiedzieli, że mam tak drobne kości, że przez niskie ułożenie dziecka ten odcinek kręgosłupa nie wytrzymał. Marzę o tym żeby lekarka powiedziała mi, że moja mała też już tyle waży, bo boję się, że gdyby miała wcześniej się urodzić to będzie za malutka ![]() Madziulka to tam uważaj na siebie i odpoczywaj, jeszcze troszkę zostało do końca. Zeberko trzymaj się, może jednak ten dzień okaże się całkiem miły. Sensuel ja nic nie wiem o wodzie w nerkach, ale lekarz mówi żeby się nie martwić, to tego się trzymaj Celka ja te twardnienia mam dość często (choć biorę fenoterol i nospę rozkurczowo). To jak pisała Patka taka się macica robi twarda, jakby kulka i to jest bezbolesne, ale niezbyt przyjemne. Przy twardej i długiej szyjce są niezagrażające i nie trzeba nic z tym robić. Na razie spadam |
|
|
|
#352 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#353 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 4 092
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Kamyku wózek śliczny-napisz jaka firma,ile dalas i co jest w komplecie
|
|
|
|
#354 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 1 830
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
lila
żeby nic więcej się nie działo, żeby leki zadziałały i żebyś nie musiała jechać do szpitalaKamyku A wózeczek fajny ********** A na przeciwko nas pięto niżej wprowadzają się kolejni sąsiedzi i mają 2 koty, tak jak sąsiedzi pod nami. Już sobie wyobrażam co się będzie działo jak się wszystkie 4 spotkają na tarasie . Na razie taras jest jeszcze nie podzielony na mieszkania, ale kotom i tak żadne płoty nie będą przeszkadzały. Całe szczęście że nie mieszkam na parterze
|
|
|
|
#355 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
To jest wózek BEXA B4 polskiego producenta...
Ich strona internetowa http://bexa.eu możesz zapytać gdzie na Twoim terenie można taki wózek zobaczyć na żywo. Tu widać więcej kolorów, zresztą tą aukcję wystawia producent: http://www.allegro.pl/item798344833_...1_kolorow.html Cena wszędzie gdzie widziałam jest taka sama, czyli 1 499 zł za komplet z gondolą, spacerówką i fotelikiem. My kupowaliśmy w sklepie stacjonarnym, też w tej cenie co u producenta, tylko jeszcze dostaliśmy poszewki na pościel z Drewexu gratis. Ja jestem strasznie zadowolona, wózek jest super zwrotny, ma wszystkie funkcje na których mi zależało, czyli rozkładaną na płasko spacerówkę, dużą gondolę z możliwością regulacji oparcia, pompowane kółka, możliwość blokowania skrętnych kółek, łatwy w obsłudze hamulec... Kosz na zakupy mógłby być nieco większy, ale im wybaczam ![]() Edit: zamówiliśmy jeszcze parasolkę, ale nie dosłali... Mają ze sklepu zadzwonić jak będzie, ale w sumie i tak dopiero na wiosnę będzie potrzebna...
__________________
Edytowane przez KarmazynowyKamyk Czas edycji: 2009-10-31 o 12:06 |
|
|
|
#356 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
Wózek fajny, ale od tych wzorków oczopląsu można dostać
__________________
Natusia - 25.01.2010
Dominiś - 20.05.2012 |
||
|
|
|
#357 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Cytat:
![]() Aaaa, jakby ktoś chciał, to tą torbę można przepiąć na dół, jakby dopiąć do kosza na zakupy...
__________________
Edytowane przez KarmazynowyKamyk Czas edycji: 2009-10-31 o 12:11 |
|
|
|
|
#358 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 1 260
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
No właśnie własna matka... ale ona ma ciężki charakter, często między nami dochodzi do spięć, i często jak się na coś uprze to jej się nie przegada tylko będzie próbowała na przekór. Moja teściowa za to co innego, nawet jak imię jej się nie spodoba to nam tego nie powie, tylko uszanuje naszą decyzję. zawsze się z nią lepiej dogadywałam niż z własną matką...
Na cmentarz jutro pojadę ale tylko na jeden bo zazwyczaj to jest objazdówka po 4 cmentarzach, a ja za bardzo nie mogę się przemęczać to tylko pojedziemy na ten gdzie tż ma dziadka i ja mam dziadków. Zawsze lubiłam wieczorem iść na cmentarz niedaleko nas na spacer, pełno ludzi spacerujących, łuna od zniczy, co roku tak chodziliśmy, więc może na chwilkę chociaż pójdziemy. |
|
|
|
#359 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 4 092
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
bardzo mi się podoba.cena rewelacyjna, no i tyle ma akcesoriow.kolorystyka super. Kamyku a duzo pozytywnych opinii czytalas ?
|
|
|
|
#360 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz.III
Idę pod prysznic, TŻ nie może mnie zastać przed komputerem jak wróci z cmentarza, bo by gadał...
![]() ---------- Dopisano o 12:15 ---------- Poprzedni post napisano o 12:14 ---------- Cytat:
No i wszyscy nas zapewniali, że to w 100% polska produkcja, a nie żadna chińszczyzna...
__________________
Edytowane przez KarmazynowyKamyk Czas edycji: 2009-10-31 o 12:18 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:19.





A może któraś coś wie na ten temat??
Mnie niestety ciągnie, ale się nie daję

a co do brata, nie mam pojęcia co bym zrobiła. Może brat przed wizytą z Wami niech pójdzie do lekarza się przebadać.
Nie wiem





Ja bym się wściekła chyba i na pewno żądała od niego zwrotu zaliczki od razu, nie ma mowy o zwrocie na raty 




ale ona była zdrowa a cała rodzina tz zachorowala po 2tyg

żeby nic więcej się nie działo, żeby leki zadziałały i żebyś nie musiała jechać do szpitala
