Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2 - Strona 30 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-10-30, 23:12   #871
Ivi 1988
Zakorzenienie
 
Avatar Ivi 1988
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: domek dla lalek
Wiadomości: 5 320
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez Katarini Pokaż wiadomość
I właśnie się skończyło.
Napisał że nie chce i nie wyobraża sobie bycia ze mną.
Wczoraj było fajnie, dzisiaj przemiana...
Ehh...nigdy nie zrozumiem facetów ;(
odpowiedz szczerze sobie- czy kiedykolwiek TY komus kosza nie dalas, bo z jakis powodow Ci sie nie podobal etc?

Tego nie da sie uniknac i to dziala w dwie strony- lepiej,ze powiedzial Ci szczerze, niz zeby wola byc z Toba i Cie nigdy nie pokochac

wszystko przed Toba
__________________
Maybe you don't need whole world to love you, you know
Maybe you just need one person


Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Nie ma żadnej "roli kobiety". Jest tylko to, w co sama się pakujesz.
Skoro umie, to niech robi sam.
Ivi 1988 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-31, 01:13   #872
Anianiani
Raczkowanie
 
Avatar Anianiani
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 271
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez HarajukuChilli Pokaż wiadomość
Anianiani wyobraź sobie, że miałam dokładnie taką samą sytuację. Ale da się z tego wybrnąć
Starałam się więcej rozmawiać z koleżankami, znalazłam wspólne tematy z chłopakiem. Na początku było ciężko. Ale wystarczyło że zainteresował mnie jakąś wypowiedzią a ja za wszelką cenę starałam się to rozkręcić^_^'' A co do ciszy.... Lubię ją. Mogę lekko oprzeć się o chłopaka udając że zimno czy coś... Wtedy najlepiej wykonywać jest małe gesty, które wiele znaczą. Nie czuję się teraz odważna. Po prostu polubiłam swoją nieśmiałość choć miałam z nią walczyć... i tobie też tego życzę
Dziękuję za dobre rady Rzeczywiście, taka cisza potrafi być przyjemna i niezwykła, pełna niedopowiedzeń - a przez to magiczna. Jednakże cisza, która wynika z mojej nieumiejętności podtrzymania rozmowy - to już zupełnie inna bajka...

Katarini - Głowa do góry! Wiem, że to nie łatwe. Wiem doskonale, że bardzo trudno przegnać ten dotkliwy ból, żal i rozczarowanie, że nie potoczyło się tak jak to sobie wymarzyłaś.
ALE - spójrz na to z innej strony. Sama pisałaś, że nie czujesz motylków, poza tym nie znałaś go dobrze, nie byłaś z nim w żaden sposób uczuciowo związana.
Zresztą, według mnie, dobrze zrobił, że wprost powiedział Ci co mysli, co czuje (a raczej czego nie czuje). Nie kręcił, nie kombinował i oszczędził Ci tym samym sporo cierpień.
Tak więc nie przejmuj się aż tak bardzo Katarini

A u mnie.... cóż. Coraz lepiej Spotkałam się dziś z Nim i było... było bajkowo.

Na początku jak zwykle krępowała mnie nieśmiałość i niepewność a ściśnięte stresem gardło nie było w stanie wydobyć z siebie głosu. Trochę pomilczeliśmy, posiedzieliśmy w ciszy, w niezręcznej, gęstniejącej z każdą minutą atmosferze ale... Po pewnym czasie udało mi się po części przełamać. Rozgadałam się - nie wiem kiedy, jakim cudem i sposobem - ale rozgadałam się przy Nim i pozwoliłam sobie nawet na odrobinę szaleństwa, po raz pierwszy ujawniając swoją prawdziwą, pokręconą naturę.

A potem było już coraz lepiej. Zwłaszcza pod sam koniec kiedy siedzieliśmy, przytuleni i karmilismy się nawzajem owocami maczanymi w płynnej, goracej czekoladzie - bajeczne chwile, których nie zapomnę do końca życia
__________________

...a ta pustka, ta pustka, ta pustka?!
to najpewniej głód.
w źrenicy tak pełnej żywej mgły
nie ma nic...
Anianiani jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-31, 09:42   #873
Bunia's
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 589
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez Anianiani Pokaż wiadomość
Dziękuję za dobre rady Rzeczywiście, taka cisza potrafi być przyjemna i niezwykła, pełna niedopowiedzeń - a przez to magiczna. Jednakże cisza, która wynika z mojej nieumiejętności podtrzymania rozmowy - to już zupełnie inna bajka...

Katarini - Głowa do góry! Wiem, że to nie łatwe. Wiem doskonale, że bardzo trudno przegnać ten dotkliwy ból, żal i rozczarowanie, że nie potoczyło się tak jak to sobie wymarzyłaś.
ALE - spójrz na to z innej strony. Sama pisałaś, że nie czujesz motylków, poza tym nie znałaś go dobrze, nie byłaś z nim w żaden sposób uczuciowo związana.
Zresztą, według mnie, dobrze zrobił, że wprost powiedział Ci co mysli, co czuje (a raczej czego nie czuje). Nie kręcił, nie kombinował i oszczędził Ci tym samym sporo cierpień.
Tak więc nie przejmuj się aż tak bardzo Katarini

A u mnie.... cóż. Coraz lepiej Spotkałam się dziś z Nim i było... było bajkowo.

Na początku jak zwykle krępowała mnie nieśmiałość i niepewność a ściśnięte stresem gardło nie było w stanie wydobyć z siebie głosu. Trochę pomilczeliśmy, posiedzieliśmy w ciszy, w niezręcznej, gęstniejącej z każdą minutą atmosferze ale... Po pewnym czasie udało mi się po części przełamać. Rozgadałam się - nie wiem kiedy, jakim cudem i sposobem - ale rozgadałam się przy Nim i pozwoliłam sobie nawet na odrobinę szaleństwa, po raz pierwszy ujawniając swoją prawdziwą, pokręconą naturę.

A potem było już coraz lepiej. Zwłaszcza pod sam koniec kiedy siedzieliśmy, przytuleni i karmilismy się nawzajem owocami maczanymi w płynnej, goracej czekoladzie - bajeczne chwile, których nie zapomnę do końca życia
aż mi się gęba cieszy jak to czytam ! szczęściara i oby tak dalej !
__________________
Parlo l`italiano
`Bowiem istnieje kraina
gdzie wszystko jest NAJ!`



`siatkówka jest bowiem sportem wyjątkowym`
Bunia's jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-31, 12:23   #874
oluskaaa922
Zakorzenienie
 
Avatar oluskaaa922
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Anianiani jeeej suuperr Zazdroszcze strasznieee..
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia,
papierosy zabijają, czekolada tuczy,
a naiwność bierze górę nad podświadomością.
oluskaaa922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-31, 13:52   #875
Lattee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 189
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

A u mnie nawet dobrze.
Ten chłopak o którym tutaj wcześniej pisałam (może niektóre dziewczyny pamiętają ) ma dziewczynę
Ale jakoś mnie to nawet nie rusza. Cieszę się, że jest szczęśliwy.
Ja mam całe 4 lata na to, żeby go dobrze poznać i się zaprzyjaźnić, może w przyszłości coś z tego wyniknie..
Jakoś podświadomie czuję, że kiedyś będzie pięknie..
Lattee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-31, 23:37   #876
elllcia89
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 44
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Macie takie okresy, kiedy z nikim nie flirtujecie, bo po prostu nikt nie jest wami zainteresowany?

Edytowane przez elllcia89
Czas edycji: 2009-11-01 o 00:16
elllcia89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 00:26   #877
Copykat
Zakorzenienie
 
Avatar Copykat
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 909
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez elllcia89 Pokaż wiadomość
Macie takie okresy, kiedy z nikim nie flirtujecie, bo po prostu nikt nie jest wami zainteresowany?
Taaa... ja mam taki okres od roku
__________________

they said there's too much caffeine in your blood stream and a lack of real spice in your life

Copykat jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 10:59   #878
Lattee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 189
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez Copykat Pokaż wiadomość
Taaa... ja mam taki okres od roku
Ja też
Lattee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 14:59   #879
Ola taka ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: woj.mazowieckie
Wiadomości: 226
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

a u mnie w zyciu ktos sie pojawil ale ja mam mnostwo watpliwosci.. chyba nauczylam sie byc sama..

To swietny chłopak ma same zalety..i nie pisze dlatego ze jestem nim zauroczona bo wlasciwie to sama nie wiem czy jestem.Wiem ze ja na poczatku tego czegos nie czuje pojawia sie potem..wiec czyba dam sobie czas ale i tak nie jestem do tego przekonana

Tak czy inaczej boje sie zaangazowac najchetniej to chcialabym zeby skonczylo sie jak zawsze czyli ze on odpusci po pewnym czasie..ale tutaj wiem ze on poczeka..
Ola taka ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 17:07   #880
Ritty
Rozeznanie
 
Avatar Ritty
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 746
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

No to przyszła pora na mnie.
Wszyscy uważają, że jestem pewna siebie i chłopaków moge mieć na pęczki. Oczywiście czasami sama przyznaję, że jestem w centrum uwagi, ale od pewnego czasu jak dojdzie chłopak (który mi sie podoba) to masakra! Nie potrafię na niego spojrzec, a co dopiero się uśmiechnąć. W tej chwili najgorszą rzeczą są rumieńce
__________________
you're something beautiful
a contradiction
I wanna play the game
I want the friction

angielski B2
francuski A1
Ritty jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 18:51   #881
oluskaaa922
Zakorzenienie
 
Avatar oluskaaa922
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez Ritty Pokaż wiadomość
No to przyszła pora na mnie.
Wszyscy uważają, że jestem pewna siebie i chłopaków moge mieć na pęczki. Oczywiście czasami sama przyznaję, że jestem w centrum uwagi, ale od pewnego czasu jak dojdzie chłopak (który mi sie podoba) to masakra! Nie potrafię na niego spojrzec, a co dopiero się uśmiechnąć. W tej chwili najgorszą rzeczą są rumieńce
Ritty wiem jak sie czujesz.. Z chlopakami, ktorych traktuje wylacznie jak kumpli nie mam problemu z dogadywaniem i najlepsze jest to, ze w ciagu ostatniego czasu 7 (;O) chcialo ze mna byc..
A jak jest chlopak ktory mi sie podoba, to wstydze sie na niego spojrzec, zagadac itp.. i w rezultacie nadal jestem sama i zakochuje sie nieszczesliwie..
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia,
papierosy zabijają, czekolada tuczy,
a naiwność bierze górę nad podświadomością.
oluskaaa922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 19:58   #882
zuzka92
Zadomowienie
 
Avatar zuzka92
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 1 017
GG do zuzka92
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez Ritty Pokaż wiadomość
W tej chwili najgorszą rzeczą są rumieńce
No co Ty, rumieńce to świetna sprawa uważam, że są urocze, no i w pewien sposób "zdradzają" osobę nieśmiałą i pokazują, że.. coś jest na rzeczy
zuzka92 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 20:54   #883
moneyhoneyy
Raczkowanie
 
Avatar moneyhoneyy
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 74
GG do moneyhoneyy
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez oluskaaa922 Pokaż wiadomość
Ritty wiem jak sie czujesz.. Z chlopakami, ktorych traktuje wylacznie jak kumpli nie mam problemu z dogadywaniem i najlepsze jest to, ze w ciagu ostatniego czasu 7 (;O) chcialo ze mna byc..
A jak jest chlopak ktory mi sie podoba, to wstydze sie na niego spojrzec, zagadac itp.. i w rezultacie nadal jestem sama i zakochuje sie nieszczesliwie..
Mam tak samo. Jestem jedyną dziewczyną w mojej paczce i z chłopakami dogaduje się świetnie, ale jak przychodzi mi porozmawiać z obcym chłopakiem, który mi się podoba zamykam się i nie mogę sklecić logicznego zdania
ostatnio właśnie tak pozbyłam się boskiego adoratora (w sumie nie ma co się dziwić, bo o czym miał rozmawiać z taką niemotą )
__________________

It shouldn't hurt... but it hurts
moneyhoneyy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-01, 22:56   #884
oluskaaa922
Zakorzenienie
 
Avatar oluskaaa922
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

jeeej dziewczyny... po kolejnych 3 tygodniach znowu ON sie odezwał... pyta co u mnie, wypytuje o szczegóły, radzi, widać, że chce podtrzymać rozmowę.. ehh.. a o spacerze tym razem nie wspomniał nic.. wiem tylko, ze nie ma na nic czasu, nawet, zeby siasc na gg.. masakra jakas... ja spaceru nie zaproponuje, w koncu to on chłop tu jest..
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia,
papierosy zabijają, czekolada tuczy,
a naiwność bierze górę nad podświadomością.
oluskaaa922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 09:53   #885
mandragona
Marudziara
 
Avatar mandragona
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Z Krainy Kota ...
Wiadomości: 9 057
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Witajcie u mnie coś zaczęło się dziać.
Wczoraj kolega powiedział mi że chciałby złamać ścianę dystansu którą zbudowałam, i sama nie wiem co robić
__________________


mandragona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 12:09   #886
karo69
Rozeznanie
 
Avatar karo69
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 727
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Witam panie. Chciała bym się przyłączy do waszego wątku
Postaram się trochę poczytać i zorientować się kto jest kto i jakie ma problemy.
Mój eks zerwał ze mną jakieś 1,5 miesiąca temu. Rozpacz była straszna, nie mogłam się pozbierać, a co gorsza zrobił to w taki szczeniacki sposób ze teraz to bym mu najchętniej na czaskała po pysku.
Byliśmy razem w moich dziadków, ja byłam bardzo rozdrażniona bo babcia chora na raka i cukrzyce, a ja chciałam żeby było wszystko dla niej idealne i na czas, jedzenie i tak dalej, on bardziej taki lekkoduch był, w stylu jak się zrobi później to się nic nie stanie. A ze u mnie mama zmarła na raka 10 lat temu, ja przezywałam to poraz drugi wszystko, w połowie naszego pobytu tam dziadek wyladował w szpitalu, wspomne ze działo się to w Niemczech. Zdecydowaliśmy że ja zostanę opiekować się babcia a on musiał wracać do kraju.
Jeszcze na lotnisku pisał mi miłe rzeczy że będzie tęsknił, że ma moje serduszko ze sobą.
Po 3 dniach wysłał mi smsa o 2 w nocy że zrywa ze mną, że nie jest szczęśliwy, ze chce się śmiać a przy mnie nie jest wesoły.
Byłam jeszcze u dziadków około tygodnia potem już musiałam wracać, był to najgorszy tydzień. Płakałam, nie jadłam, wymiotowałam, wszystko ze stresu, co gorsze nie mogłam im nic powiedzieć bo babcia strasznie mojego eksa lubiła i chyba by ja to załamało.
Pisałam codziennie do niego i chciałam dzwonić ale nie chciał ze mną rozmawiać, po powrocie powiedział mi że moja miłość nie ma dla niego znaczenia, że ja się nie zmienię dla niego, że on nie może sprostać moim wymaganiom, że już długi czas mnie obserwował czy jestem w stanie się zmienić.
Może nie byłam idealna w związku i odsuwałam się od niego i byłam zmierzła to chciał żebym zmieniła...
Byłam taka dlatego że on mnie bił podczas seksu, lubił moje łzy, lubił mnie poniżać, to go podniecało. Ja raz czy dwa mogłam się tak pobawić, ale starczy, a on musiał mieć tak przynajmniej parę razy na miesiąc bo inaczej to albo było gorzej albo nie odzywał się do mnie w ogóle.
doszły do tego jeszcze sprawy pieniędzy, bo ja nie mam pracy a on chciał wakacje na jachcie. Ja chciałam do dziadków jechać. Powiedział ze zarobi na to wszystko a ja ze nie chce żeby on za mnie płacił. Ale stanęło na tym ze on zapłaci za wakacje, a potem miał pretensje że jak ja dostałam od ojca pieniądze to ze nie dałam na wakacje tylko kupiłam sobie coś.
No posypało się wszystko...

Teraz jestem wolna i prawie szczęśliwa...
Jestem sama, niby mogę robić to co chce, chodzić gdzie chce i tak dalej ale jakoś mi to nie odpowiada...
Mój pierwszy związek trwał 5 lat i klops, mój drugi trwał 2 lata i klops. Od kiedy pamiętam zawsze kogoś miałam, a teraz tak dziwnie.

Jestem wesoła i włączyła mi się taka dziwna szczerość ze mówię albo pisze (no może nie za każdym razem) to co myślę, zawsze należałam do osób nieśmiałych i w sumie nadal należę, jestem takim obserwatorem, siedzę i jak by mnie nie było, cisza... Albo gadam jak najęta a potem się zastanawiam po co ja to mówię w ogóle?!

Podoba mi się paru facetów ale jakoś widzę że na wstępie są zainteresowani, a po jakiś 2 dniach im przechodzi, nie wiem czy może jestem za otwarta, ale jak się nie odzywam to oni tez milczą. Jeden mi sie podobał taki pan M. Super nam się rozmawiało ale po 2 dniach cisza. Pan G podoba mi się od kiedy skończyłam 17 lat, widzimy się prawie codziennie, rozmawiamy mniej, ale jakoś nie widzę zainteresowania i też cisza. Nie wiem czy to ja mam radar popsuty?? Nie potrafię wyczuć w ogóle czy facet jest zainteresowany czy nie.

Dobra jak na pierwszy post tutaj to kończę go, resztę opowiadać będę w trakcie rozmowy. Mam nadzieje że kobiety są bardziej rozmowne niż ci faceci co ich ostatnio popoznawałam lub od świeżyłam znajomości.
__________________
Nie farbuję włosów od 13.11.2009

karo69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 12:46   #887
Lattee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 189
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez karo69 Pokaż wiadomość
Witam panie. Chciała bym się przyłączy do waszego wątku
Postaram się trochę poczytać i zorientować się kto jest kto i jakie ma problemy.
Mój eks zerwał ze mną jakieś 1,5 miesiąca temu. Rozpacz była straszna, nie mogłam się pozbierać, a co gorsza zrobił to w taki szczeniacki sposób ze teraz to bym mu najchętniej na czaskała po pysku.
Byliśmy razem w moich dziadków, ja byłam bardzo rozdrażniona bo babcia chora na raka i cukrzyce, a ja chciałam żeby było wszystko dla niej idealne i na czas, jedzenie i tak dalej, on bardziej taki lekkoduch był, w stylu jak się zrobi później to się nic nie stanie. A ze u mnie mama zmarła na raka 10 lat temu, ja przezywałam to poraz drugi wszystko, w połowie naszego pobytu tam dziadek wyladował w szpitalu, wspomne ze działo się to w Niemczech. Zdecydowaliśmy że ja zostanę opiekować się babcia a on musiał wracać do kraju.
Jeszcze na lotnisku pisał mi miłe rzeczy że będzie tęsknił, że ma moje serduszko ze sobą.
Po 3 dniach wysłał mi smsa o 2 w nocy że zrywa ze mną, że nie jest szczęśliwy, ze chce się śmiać a przy mnie nie jest wesoły.
Byłam jeszcze u dziadków około tygodnia potem już musiałam wracać, był to najgorszy tydzień. Płakałam, nie jadłam, wymiotowałam, wszystko ze stresu, co gorsze nie mogłam im nic powiedzieć bo babcia strasznie mojego eksa lubiła i chyba by ja to załamało.
Pisałam codziennie do niego i chciałam dzwonić ale nie chciał ze mną rozmawiać, po powrocie powiedział mi że moja miłość nie ma dla niego znaczenia, że ja się nie zmienię dla niego, że on nie może sprostać moim wymaganiom, że już długi czas mnie obserwował czy jestem w stanie się zmienić.
Może nie byłam idealna w związku i odsuwałam się od niego i byłam zmierzła to chciał żebym zmieniła...
Byłam taka dlatego że on mnie bił podczas seksu, lubił moje łzy, lubił mnie poniżać, to go podniecało. Ja raz czy dwa mogłam się tak pobawić, ale starczy, a on musiał mieć tak przynajmniej parę razy na miesiąc bo inaczej to albo było gorzej albo nie odzywał się do mnie w ogóle.
doszły do tego jeszcze sprawy pieniędzy, bo ja nie mam pracy a on chciał wakacje na jachcie. Ja chciałam do dziadków jechać. Powiedział ze zarobi na to wszystko a ja ze nie chce żeby on za mnie płacił. Ale stanęło na tym ze on zapłaci za wakacje, a potem miał pretensje że jak ja dostałam od ojca pieniądze to ze nie dałam na wakacje tylko kupiłam sobie coś.
No posypało się wszystko...

Teraz jestem wolna i prawie szczęśliwa...
Jestem sama, niby mogę robić to co chce, chodzić gdzie chce i tak dalej ale jakoś mi to nie odpowiada...
Mój pierwszy związek trwał 5 lat i klops, mój drugi trwał 2 lata i klops. Od kiedy pamiętam zawsze kogoś miałam, a teraz tak dziwnie.

Jestem wesoła i włączyła mi się taka dziwna szczerość ze mówię albo pisze (no może nie za każdym razem) to co myślę, zawsze należałam do osób nieśmiałych i w sumie nadal należę, jestem takim obserwatorem, siedzę i jak by mnie nie było, cisza... Albo gadam jak najęta a potem się zastanawiam po co ja to mówię w ogóle?!

Podoba mi się paru facetów ale jakoś widzę że na wstępie są zainteresowani, a po jakiś 2 dniach im przechodzi, nie wiem czy może jestem za otwarta, ale jak się nie odzywam to oni tez milczą. Jeden mi sie podobał taki pan M. Super nam się rozmawiało ale po 2 dniach cisza. Pan G podoba mi się od kiedy skończyłam 17 lat, widzimy się prawie codziennie, rozmawiamy mniej, ale jakoś nie widzę zainteresowania i też cisza. Nie wiem czy to ja mam radar popsuty?? Nie potrafię wyczuć w ogóle czy facet jest zainteresowany czy nie.

Dobra jak na pierwszy post tutaj to kończę go, resztę opowiadać będę w trakcie rozmowy. Mam nadzieje że kobiety są bardziej rozmowne niż ci faceci co ich ostatnio popoznawałam lub od świeżyłam znajomości.
Witamy
Widzę, że trafiłaś na niezłego dupka Ale najważniejsze, że potrafiłaś się po tym pozbierać. Na pewno trafisz wreszcie na kogoś kto będzie Cię kochał mimo wszystko i będzie z Tobą na dobre i na złe. Ja w to wierzę
Lattee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 12:51   #888
karo69
Rozeznanie
 
Avatar karo69
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 727
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez Lattee Pokaż wiadomość
Witamy
Widzę, że trafiłaś na niezłego dupka Ale najważniejsze, że potrafiłaś się po tym pozbierać. Na pewno trafisz wreszcie na kogoś kto będzie Cię kochał mimo wszystko i będzie z Tobą na dobre i na złe. Ja w to wierzę
Ja tez w to wierzę. I cieszę sie że on to zakończył, szkoda że w taki sposób. Teraz czekam na księcia z bajki
Zostanę z wami, może się dowiem co robię źle. I nauczę się rozmawiać z facetami
Witam
__________________
Nie farbuję włosów od 13.11.2009

karo69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 13:13   #889
Motylicaja
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: KRAKÓW:):) MY city...
Wiadomości: 5 950
GG do Motylicaja
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez oluskaaa922 Pokaż wiadomość
jeeej dziewczyny... po kolejnych 3 tygodniach znowu ON sie odezwał... pyta co u mnie, wypytuje o szczegóły, radzi, widać, że chce podtrzymać rozmowę.. ehh.. a o spacerze tym razem nie wspomniał nic.. wiem tylko, ze nie ma na nic czasu, nawet, zeby siasc na gg.. masakra jakas... ja spaceru nie zaproponuje, w koncu to on chłop tu jest..
Co za facet hehe....on to chyba ma jakas pamiec wybiurcza..hehehe

Cytat:
Napisane przez mandragona Pokaż wiadomość
Witajcie u mnie coś zaczęło się dziać.
Wczoraj kolega powiedział mi że chciałby złamać ścianę dystansu którą zbudowałam, i sama nie wiem co robić
No to juz dobrze jest jak sam tak stwierdzil....

Cytat:
Napisane przez karo69 Pokaż wiadomość
Byłam taka dlatego że on mnie bił podczas seksu, lubił moje łzy, lubił mnie poniżać, to go podniecało. Ja raz czy dwa mogłam się tak pobawić, ale starczy, a on musiał mieć tak przynajmniej parę razy na miesiąc bo inaczej to albo było gorzej albo nie odzywał się do mnie w ogóle.
doszły do tego jeszcze sprawy pieniędzy, bo ja nie mam pracy a on chciał wakacje na jachcie. Ja chciałam do dziadków jechać. Powiedział ze zarobi na to wszystko a ja ze nie chce żeby on za mnie płacił. Ale stanęło na tym ze on zapłaci za wakacje, a potem miał pretensje że jak ja dostałam od ojca pieniądze to ze nie dałam na wakacje tylko kupiłam sobie coś.
No posypało się wszystko...

za cos takiego jak by mnie facet bil i ponizla chyba bym odeszla....i to szybciej niz po 2 latach...

OOO niezly facet.....dobrze ze az tyle z nim wytrzylalas
Motylicaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 13:35   #890
karo69
Rozeznanie
 
Avatar karo69
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 727
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez Motylicaja Pokaż wiadomość

za cos takiego jak by mnie facet bil i ponizla chyba bym odeszla....i to szybciej niz po 2 latach...

OOO niezly facet.....dobrze ze az tyle z nim wytrzylalas
Powiem Ci że jak by mi to jakaś inna kobieta mówiła tez bym powiedziała to samo, że jak nie ma żadnych zobowiązań wobec niego ani dzieci ani nic to niech ucieka gdzie pieprz rośnie. Ale ja kochałam i nie potrafiłam. teraz jest dobrze, mam nadzieje że drugi raz tego błędu nie popełnię.

Odezwał się do mnie chłopak który mi się w przeszłości podobał, nie wiem o co chodzi bo nie rozmawiałam z nim od chyba 6 lat. A jak on mi się podobał kiedyś to mu się podobała moja przyjaciółka.
napisał mi że jeszcze ma breloczek co dostał ode mnie i że tez ma staaaary zaległy prezent dla mnie. W normalnej sytuacji bym skakała z radości ale on ma żonę dziecko i mieszka gdzieś w Anglii.
Zamieniliśmy miedzy sobą ze 4 wiadomości i cisza.

Poczekam czy dzisiaj się odezwie.
__________________
Nie farbuję włosów od 13.11.2009

karo69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 14:32   #891
behindblueeyes
Zakorzenienie
 
Avatar behindblueeyes
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 11 160
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez karo69 Pokaż wiadomość
Witam panie. Chciała bym się przyłączy do waszego wątku
Postaram się trochę poczytać i zorientować się kto jest kto i jakie ma problemy.
Mój eks zerwał ze mną jakieś 1,5 miesiąca temu. Rozpacz była straszna, nie mogłam się pozbierać, a co gorsza zrobił to w taki szczeniacki sposób ze teraz to bym mu najchętniej na czaskała po pysku.
Byliśmy razem w moich dziadków, ja byłam bardzo rozdrażniona bo babcia chora na raka i cukrzyce, a ja chciałam żeby było wszystko dla niej idealne i na czas, jedzenie i tak dalej, on bardziej taki lekkoduch był, w stylu jak się zrobi później to się nic nie stanie. A ze u mnie mama zmarła na raka 10 lat temu, ja przezywałam to poraz drugi wszystko, w połowie naszego pobytu tam dziadek wyladował w szpitalu, wspomne ze działo się to w Niemczech. Zdecydowaliśmy że ja zostanę opiekować się babcia a on musiał wracać do kraju.
Jeszcze na lotnisku pisał mi miłe rzeczy że będzie tęsknił, że ma moje serduszko ze sobą.
Po 3 dniach wysłał mi smsa o 2 w nocy że zrywa ze mną, że nie jest szczęśliwy, ze chce się śmiać a przy mnie nie jest wesoły.
Byłam jeszcze u dziadków około tygodnia potem już musiałam wracać, był to najgorszy tydzień. Płakałam, nie jadłam, wymiotowałam, wszystko ze stresu, co gorsze nie mogłam im nic powiedzieć bo babcia strasznie mojego eksa lubiła i chyba by ja to załamało.
Pisałam codziennie do niego i chciałam dzwonić ale nie chciał ze mną rozmawiać, po powrocie powiedział mi że moja miłość nie ma dla niego znaczenia, że ja się nie zmienię dla niego, że on nie może sprostać moim wymaganiom, że już długi czas mnie obserwował czy jestem w stanie się zmienić.
Może nie byłam idealna w związku i odsuwałam się od niego i byłam zmierzła to chciał żebym zmieniła...
Byłam taka dlatego że on mnie bił podczas seksu, lubił moje łzy, lubił mnie poniżać, to go podniecało. Ja raz czy dwa mogłam się tak pobawić, ale starczy, a on musiał mieć tak przynajmniej parę razy na miesiąc bo inaczej to albo było gorzej albo nie odzywał się do mnie w ogóle.
doszły do tego jeszcze sprawy pieniędzy, bo ja nie mam pracy a on chciał wakacje na jachcie. Ja chciałam do dziadków jechać. Powiedział ze zarobi na to wszystko a ja ze nie chce żeby on za mnie płacił. Ale stanęło na tym ze on zapłaci za wakacje, a potem miał pretensje że jak ja dostałam od ojca pieniądze to ze nie dałam na wakacje tylko kupiłam sobie coś.
No posypało się wszystko...

Teraz jestem wolna i prawie szczęśliwa...
Jestem sama, niby mogę robić to co chce, chodzić gdzie chce i tak dalej ale jakoś mi to nie odpowiada...
Mój pierwszy związek trwał 5 lat i klops, mój drugi trwał 2 lata i klops. Od kiedy pamiętam zawsze kogoś miałam, a teraz tak dziwnie.

Jestem wesoła i włączyła mi się taka dziwna szczerość ze mówię albo pisze (no może nie za każdym razem) to co myślę, zawsze należałam do osób nieśmiałych i w sumie nadal należę, jestem takim obserwatorem, siedzę i jak by mnie nie było, cisza... Albo gadam jak najęta a potem się zastanawiam po co ja to mówię w ogóle?!

Podoba mi się paru facetów ale jakoś widzę że na wstępie są zainteresowani, a po jakiś 2 dniach im przechodzi, nie wiem czy może jestem za otwarta, ale jak się nie odzywam to oni tez milczą. Jeden mi sie podobał taki pan M. Super nam się rozmawiało ale po 2 dniach cisza. Pan G podoba mi się od kiedy skończyłam 17 lat, widzimy się prawie codziennie, rozmawiamy mniej, ale jakoś nie widzę zainteresowania i też cisza. Nie wiem czy to ja mam radar popsuty?? Nie potrafię wyczuć w ogóle czy facet jest zainteresowany czy nie.

Dobra jak na pierwszy post tutaj to kończę go, resztę opowiadać będę w trakcie rozmowy. Mam nadzieje że kobiety są bardziej rozmowne niż ci faceci co ich ostatnio popoznawałam lub od świeżyłam znajomości.
nie jest łatwo przyzwyczaić się do bycia samemu..ale wszystko przychodzi z czasem widzę,że Twoj eks też w bardzo oryginalny sposób z Tobą zerwał..mój przez maila tydzień wczesniej bawiliśmy się u niego na sylwka i było cudownie, a po kilku dniach taka akcja..nie chcę nawet wspominać jak ja to przezywalam,chudłam w oczach,a w jaką histerię wpadłam
W ta sobotę spotkałam go na imprezie. W wielkanoc widzieliśmy się 1szy raz od tego słynnego maila(czyli po 2 latach),a teraz drugi raz..Udawałam,że go nie widze. Ale całą imprezę czułam jego wzrok na sobie. Non stop się gapił.. Jego przyjaciel się ze mną przywitał(eksia wtedy z nim nie było), pytal co u mnie itd. Miło się rozmawiało Niemniej czułam się dziwnie,bo wiedziałam że On gdzieś tam jest i od razu wróciło wszystko to,co przez niego przeżywałam. Faceci..

W tym tyg. mam najprawdopodobniej 2 randki z kolesiami z Sympatii zobaczymy jak to będzie
__________________
behindblueeyes jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 14:59   #892
Ritty
Rozeznanie
 
Avatar Ritty
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 746
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez zuzka92 Pokaż wiadomość
No co Ty, rumieńce to świetna sprawa uważam, że są urocze, no i w pewien sposób "zdradzają" osobę nieśmiałą i pokazują, że.. coś jest na rzeczy
Wiem, ale jak dojdzie szkoła i znajomi...wszystko widac i się naśmiewają, a moje rumieńce zmieniają się w cegłę...
__________________
you're something beautiful
a contradiction
I wanna play the game
I want the friction

angielski B2
francuski A1
Ritty jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 15:37   #893
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez behindblueeyes
W tym tyg. mam najprawdopodobniej 2 randki z kolesiami z Sympatii zobaczymy jak to będzie
kurczę, a ja mam mętlik, bo mnie jeden typ namawia na spacer od dłuzszego czasu (już gdzieś od miesiąca, ale mi ciągle coś wypada albo zwyczajnie mi się nie chce:P)... ale boję się, że jakbym się z nim spotkała raz, potem drugi i trzeci, to on by zaczął sobie wyobrażać za wiele - wiem, że mu się podobam, ale ja raczej chcę to utrzymac na koleżeńskich stosunkach.. ale chcę go poznać, bo z tego co zdążył mi o sobie napisać (na gg), wynika, że ma ciekawe zainteresowania i fajny charakter.. z tym że głupio mi się z nim spotykać teraz, kiedy "kręcę" z takim innym...
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 15:47   #894
behindblueeyes
Zakorzenienie
 
Avatar behindblueeyes
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 11 160
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
kurczę, a ja mam mętlik, bo mnie jeden typ namawia na spacer od dłuzszego czasu (już gdzieś od miesiąca, ale mi ciągle coś wypada albo zwyczajnie mi się nie chce:P)... ale boję się, że jakbym się z nim spotkała raz, potem drugi i trzeci, to on by zaczął sobie wyobrażać za wiele - wiem, że mu się podobam, ale ja raczej chcę to utrzymac na koleżeńskich stosunkach.. ale chcę go poznać, bo z tego co zdążył mi o sobie napisać (na gg), wynika, że ma ciekawe zainteresowania i fajny charakter.. z tym że głupio mi się z nim spotykać teraz, kiedy "kręcę" z takim innym...
spotkaj się, co Ci szkodzi dasz mu jakoś do zrozumienia,że zostanie tylko zwykłym kolegą i tyle a jak stwierdzi,że albo coś więcej albo wcale to niech spada
__________________
behindblueeyes jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 16:39   #895
karo69
Rozeznanie
 
Avatar karo69
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 727
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez behindblueeyes Pokaż wiadomość
spotkaj się, co Ci szkodzi dasz mu jakoś do zrozumienia,że zostanie tylko zwykłym kolegą i tyle a jak stwierdzi,że albo coś więcej albo wcale to niech spada
A ja bym się zastanowiła nad tym spacerem...
Miałam taką sytuacje że podobał mi się chłopak, ja mu też nawet, wybraliśmy się tak w sumie nie zobowiązująco na dyskotekę, bez żadnych ekscesów było, jak znajomi. Doszło jednak do mnie ze nie ma to sensu, ja mam 25 lat on 21. I do tego jest synem kobiety która sie z moim ojcem spotyka. Stwierdziłam ze nie ma sensu tego rozgrzebywać i z nim pogadałam że lepiej tego nie ciągnąc i pozostać na stopie przyjacielskiej. Znamy się chyba z 6 lat z nim. I od tej rozmowy przestał się w ogóle odzywać do mnie.
Ja nie wiem dlaczego faceci tak maja, ze jak się kobieta z nimi spotka i powie że zostaną "przyjaciółmi" większość z nich ucieka, odcina się i tyle ich się widziało.
Ja bym poczekała z tym spacerem jeszcze ale znajomość podtrzymywała.

---------- Dopisano o 16:39 ---------- Poprzedni post napisano o 16:20 ----------

Cytat:
Napisane przez behindblueeyes Pokaż wiadomość
nie jest łatwo przyzwyczaić się do bycia samemu..ale wszystko przychodzi z czasem widzę,że Twoj eks też w bardzo oryginalny sposób z Tobą zerwał..mój przez maila tydzień wczesniej bawiliśmy się u niego na sylwka i było cudownie, a po kilku dniach taka akcja..nie chcę nawet wspominać jak ja to przezywalam,chudłam w oczach,a w jaką histerię wpadłam
W ta sobotę spotkałam go na imprezie. W wielkanoc widzieliśmy się 1szy raz od tego słynnego maila(czyli po 2 latach),a teraz drugi raz..Udawałam,że go nie widze. Ale całą imprezę czułam jego wzrok na sobie. Non stop się gapił.. Jego przyjaciel się ze mną przywitał(eksia wtedy z nim nie było), pytal co u mnie itd. Miło się rozmawiało Niemniej czułam się dziwnie,bo wiedziałam że On gdzieś tam jest i od razu wróciło wszystko to,co przez niego przeżywałam. Faceci..

W tym tyg. mam najprawdopodobniej 2 randki z kolesiami z Sympatii zobaczymy jak to będzie
Ja nie wiem dlaczego oni nie maja odwagi porozmawiać. Ja ze swoim pierwszym zerwałam osobiście. Nie wyobrażam sobie jak bym mogła zerwać przez emalia lub sms. Trochę trzeba mieć szacunku do drugiej osoby.
Co do spotkań to widziałam go po zerwaniu 2 razy, raz jak pojechałam do niego pogadać po moim powrocie od dziadków, a potem 2 raz po rzeczy bo praktycznie mieszkaliśmy razem. Wymiana rzeczy bez większych ekscesów sie odbyła. Utrzymujemy kontakt ale taki sporadyczny.
__________________
Nie farbuję włosów od 13.11.2009

karo69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 20:18   #896
sam1988
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 190
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

,,rumieńce to świetna sprawa" w przypadku kobiet tak, mężczyzn NIE

prawdziwy charakter człowieka pokazuje się jak są problemy, a nie jak jest wszystko w porządku...

poza tym przypominają się demotywatory:
http://demotywatory.pl/73931/Takie-proste
http://demotywatory.pl/30427/Dziewczyny
http://demotywatory.pl/317918/Mysle-o-tobie
http://demotywatory.pl/188313/Nie-ro...et-nie-spojrzy
http://demotywatory.pl/245992/Teraz-jest-zazdrosna
http://demotywatory.pl/125405

i najważniejsze wg mnie
http://demotywatory.pl/302706/Chocby...jak-sie-staral
http://demotywatory.pl/286297/Najlat...-z-nieznajomym
sam1988 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 21:33   #897
karo69
Rozeznanie
 
Avatar karo69
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 727
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Może nie w temacie ale ja uwielbiam tego
http://demotywatory.pl/500/WSTRZEMIEZLIWOSC
a ten ostatnio odnosił się do mnie:
http://demotywatory.pl/312445/Kobieta

Ten ze wstrzemięźliwość mam na pulpicie i zawsze mi humor poprawia.
Jeszcze się przyznam że mam podobnie jak wy że co poznam jakiegoś faceta od razu go rozpatruje jako potencjalnego partnera, i już jest mój, i dlaczego nie chce ze mną rozmawiać, może mnie nie lubi, a co ja mu takiego zrobiłam ze już mnie nie lubi...

---------- Dopisano o 21:33 ---------- Poprzedni post napisano o 21:23 ----------

http://demotywatory.pl/146833/Kobieta
tez fajne
__________________
Nie farbuję włosów od 13.11.2009

karo69 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 22:04   #898
moniaszelki
Zadomowienie
 
Avatar moniaszelki
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 832
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

Cytat:
Napisane przez sam1988 Pokaż wiadomość

prawdziwy charakter człowieka pokazuje się jak są problemy, a nie jak jest wszystko w porządku...
co masz na mysli ?

________________
bez zmian.
moniaszelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 22:06   #899
LuksusssxD
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 49
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

a wiec tak u mnie dosc nie ciekawie ale to akurat normalne ;]
wlasnie sie dzisiaj dowiedzialam ze gdy nie bylo mnie pare dni w szkole to ot tak sobie moje przyjaciolki gadaly z nim i wypytywaly o co chodzi czemu sie do mnie nie odzywa i inne.. a więc głupio mu i nie wie jak sie zachowac bo dowiedzial sie ze to z nim sie pierwszy raz calowalam a on to raczej doswiadczony ; ze nie gada ze mna bo niby o czym i jakos sie tak nie zdarzylo ; no i to ze sie calowalismy to takie bez zobowiazan bylo ;
tylko teraz nie wiem po co sie tak gapi na mnie, po co tyle razy wraca do naszego tematu skoro mielismy o tym zapomniec i czy naprawde cos do mnie ma .....
sama nie wiem co w tej sytuacji zrobic bo nasz kontakt jest zerowy a on mi sie tak cholernie podoba ale nie mam odwagi tak zagadac o byle czym czy nawet w grupie jak jestesmy cokolwiek powiedziec ;/
pieprzona niesmialosc !
__________________
zaczynamy !
58-57-56-55-54-53-52-51-50-49 kg


_________________

Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.
LuksusssxD jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-02, 22:25   #900
moniaszelki
Zadomowienie
 
Avatar moniaszelki
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 832
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2

dokładnie. też mam tego paskudztwa dosyć.
nieśmiałość.

pieprzony świat, który to powoduje .
grr :/


nie wiem co Ci powiedzieć...
moniaszelki jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.