|
|
#901 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 44
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
luksuss, moim zdaniem to on jest tutaj facetem, i od niego powinna wyjsc jakakolwiek inicjatywa, wiec lepiej zebys byla teraz tą niesmiala, bo moze byc tak, ze on w ogole nic do ciebie nie ma, a patrzy sie tak jak na każdą inną, tylko w twojej glowie powstaja mylne wyobrazenia. Wiec moim zdaniem nie powinnas nic robic, jeslli cos bedzie chcial z toba to na pewno da ci to do zrozumienia. Faceci są prości:p
Edytowane przez elllcia89 Czas edycji: 2009-11-02 o 22:42 |
|
|
|
|
#902 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 727
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Ta nieśmiałość jest ohydna, ja potrafię siedzieć i się nie odzywać parę godzin, tylko se w myślach układam co bym powiedziała, albo myślę, no odezwij się i nic. Żadne słowa nie wychodzą.
Tak czasem przejdę się po osiedlu albo po NK pobuszuje i widzę chłopaków co już rodziny maja pozakładane, a tak mi się kiedyś podobali (i podobają) i se pomyśle że to mogłam być ja obon nich a nie jakaś inna, gdybym się tylko odważyła podejść, odezwać.
__________________
Nie farbuję włosów od 13.11.2009 ![]() |
|
|
|
|
#903 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 49
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
u mnie to za bardzo skomplikowane bo caly czas o nim mysle i rozne sobie sytuacje wyobrazam z nim w roli glownej a tak naprawde jestem calkowicie bierna
![]() mam nadzieje ze sie cos zmieni a jesli nie to w koncu moze samo mi przejdzie..
__________________
zaczynamy ! 58-57-56-55-54-53-52-51-50-49 kg ![]() _________________ Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.
|
|
|
|
|
#904 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 190
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Napisane przez sam1988 prawdziwy charakter człowieka pokazuje się jak są problemy, a nie jak jest wszystko w porządku... ,,co masz na mysli ?" to e jak wszystko się zaczyna walić, palić to ta druga osoba powinna się starać pomóc, przypomina się piosenka Strachy na lachy - Dzień dobry kocham cię ,,Faceci są prości:p" jak drut, jesteśmy sterowalni, wyuczalni, możecie nami manipulować jak chcecie ... wystarczy że coś wam upadnie na podłogę, możecie gościa poprosić aby zaniósł coś wam gdzieś tam i takie, albo że chcecie kuić jakiś prezent bratu/ ojcu/kuzynowi i musicie się po radzić, wy przecież macie te wyczucie jak się zachować i takie w ogóle ![]() poza tym dziś często kobiety same wyrywają facetów, zresztą tak samo jak kiedyś ![]() ,,od niego powinna wyjsc jakakolwiek inicjatywa, wiec lepiej zebys byla teraz tą niesmiala" a weź go kobieto zaczep o jakąś pierdołę, cy ci nie mógłby pomóc, napisz do niego na gg, nk, czy grono i sama zobaczysz cy jest choć trochę zainteresowany czasami do tego szczęścia trzeba nas przymusić w ten czyprzynajmniej sie uśmiechajcie do nich, najlepiej jakby mieli możliwość z wami porozmawiać jak będziecie na jakiejś imprezie |
|
|
|
|
#905 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1 124
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
kurde mam problem. Chodzi o tego chłopaka - jest mega nieśmiały. I tu mam dylemat, bo z jednej strony wydaje mi sie, ze ci wszyscy moi znajomi 'zaznajomieni' w sytuacji maja racje - tzn, że nie mam co 'tracic czasu', na takiego chłopaka. Slysze pełno epitetów, że 'to nie facet, a ciota', że nie potrafi sie zachować przy dziewczynie, że sama musiałabym wszystko robić itp, generalnie, że nie warto, I co tu dużo mówić, jestem w stanie przyznać im racje ALE z drugiej strony przyszedł mi na myśl ten wątek - w końcu nieśmiałość nie zawsze oznacza niedojrzałości.. Już miałam sobie dać z nim spokój ale zaczełam myśleć czy powinnam skreślać chłopaka tylko dlatego że jest nieśmiały? Może pod tą skorupą jest naprawdę fajnym chłopakiem? W końcu JA TEŻ jestem nieśmiała.. Tylko męczy mnie ta sytuacja. Idziemy "razem" na jego półmetek. Ale sama nie wiem jak to jest. Wiem, że on jest wręcz chorobliwie nieśmiały jak mu sie ktoś podoba (do reszty zachowuje sie normalnie), mojej koleżance mówił, że CHCE mnie zaprosić ale sie boi/wstydzi, w końcu pisaliśmy na gg i wyszlo że ide tam z nim, ale sama juz nie wiem jak na to patrzeć.. Troche sie czuje jakbym sie wpraszała... Albo jest aż tak nieśmiały, albo faktycznie mnie tam nie chce o.O no niby mówił, że sie nie wpraszam, i od jego znajomych słyszałam, że chce, żebym z nim szła, no ale nie wiem.. Z resztą niegdy z nim nie rozmawiałam na żywo, głupio mi.. ;/
__________________
W deszczu maleńkich żółtych kwiatów
w spokoju przy sobie nie czując czasu.. |
|
|
|
|
#906 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
black a idzze i sie nie przejmuj.. Jezeliw szyscy tak mowia, to musi to byc prawda.. Zreszta chyba az tak niesmialy nie jest, zeby nie umial powiedziec nie, jezeli by nie chcial z Tobą iść moze naprawde jest taki bardzo niesmialy, moze tez nie wie, jaki Ty masz naprawde stosunek do niego i jest jak jest.. Daj czas mu się rozkręcić.. Może nie być łatwo, ale pomału, stopniowo.. Impreza zawsze ośmiela ludzi, nawet w małym stopniu, ale jednak.. 3mam kciuki
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. |
|
|
|
|
|
#907 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: z nienacka
Wiadomości: 2 233
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
hej
chciałabym dołączyć do wątku ![]() Nurtuje mnie tylko jedno - skąd się bierze Wasza nieśmiałość ? Jestem kompletnie odmiennym typem dziewczyny - głośna, odważna, imprezy dyskoteki, faceci, podrywy. Boicie się odrzucenia? Czy może chodzi o coś innego? ;> i drugie pytanie (może nie jest to odpowiednie miejsce) a nieśmiali faceci? jak ich podrywacie?
__________________
nie masz żadnej szansy ale ją wykorzystaj |
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#908 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 832
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
nicka01 tez bym taka chciala byc..jejq : (
u mnie to siedzi od dziecka. rodzice ciagle krytykowali, nadal krytykują mnie . wszystko źle, nawet jak coś wygrałam to byłam nikim. zawsze . najlepsza szkoła, masa zajęć dodatkowych - nigdy nie zostałam doceniona. juz mi nie zalezy zreszta. pieprze to. nadal mi wmawia "rodzina" ze jestem niesmiala, glupia, najgorsza, nic nie potrafie zrobić itd...a co ja mogę. jeszcze kilka lat <mam nadzieje> i sie wyprowadze.. no ale bez chłopaka ani rusz. : | chce sie pozbyć tego gówna, ale to niemożliwe. tak po prostu juz jest .. nieśmiali faceci..hmm..bedzie trudno . mysle ze najpierw trzeba im podbudować ich samoocene, komplementy, wiesz...zeby poczuli sie wartościowi. np jak jakis mecz w noge czy cos, poklaskać pogratulowac i takie bajery szmery : P no albo jak cokolwiek mu sie uda. duużo się uśmiechać i nie patrzeć na to że on odwraca wzrok/. duużo czasu bedzie pewnie potrzebowal zeby zrozumiec ze ci sie podoba heh ^^ tak mysle.. zainteresuj sie jego hobby, ty wiesz najlepiej co robic : P moze teraz powiedz, jak ty to masz - tą śmiałość, głośność ? moze tez kiedys bylas niesmiala i sie wyleczyłaś ? opowiedz ^^ |
|
|
|
|
#909 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 49
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
![]() a o niesmialych raczej nic nie powiem bo jeszcze nie spotkalam ;p
__________________
zaczynamy ! 58-57-56-55-54-53-52-51-50-49 kg ![]() _________________ Miłość jest to jakieś nie wiadomo co, przychodzące nie wiadomo skąd i nie wiadomo jak, i sprawiające ból nie wiadomo dlaczego.
|
|
|
|
|
|
#910 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 979
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
![]() i też chyba nie spotkałam nieśmiałych facetów. sama nie wiem, nie zwracam uwagi na nieśmiałość u innych, nie zauważam jej
|
|
|
|
|
|
#911 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 832
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
po tej przerwie sądzę, że nic u was si enei dzieje ciekawego ; p
u mnie tez nie . . trudno ^^ beyonce - if I were a boy <3 ale zimnoo nie ? ;> |
|
|
|
|
#912 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 213
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Nieśmiałośc może stac się barierą nie do przebicia w stosunkach damsko-męskich. Trzeba racjonalnie podejśc do problemu i uświadomic sobie, że po drugiej stronie też stoi człowiek, który podobie jak my ma wady i nie jest idealny.
|
|
|
|
|
#913 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 909
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
__________________
they said there's too much caffeine in your blood stream and a lack of real spice in your life |
|
|
|
|
|
#914 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
hmm, ja staram sie tego "mojego nie mojego" niesmialego, do siebie przekonac.. nie narzucam sie, na początku to do niego pierwsza odzywałam się ja (chodzi mi o rozmowy na gg, w sumie tylko taki kontakt mamy)... teraz to on się do mnie pierwszy odzywa.. prowadzimy luzna rozmowe, taka hmm.. typowo koleżenska.. jednak w tej rozmowie nienachalnie wypytuje o niego, jakies szczegoly z zycia, ale tak, zeby to nie bylo przesluchanie.. wiecej opowiadam o sobie, staram sie byc dowcipna, zeby wiedzial, ze nie jestem jakas ksiezniczka, pusta barbie itp.:p nawiazuje do wczesniejszych rozmow. ja sama sie osmielam w stosunku do niego i dążę, zeby to samo dzialo sie w druga strone aaa.. i wszystko to trwa baaardzo dlugo i dzieje sie pomalu
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. Edytowane przez oluskaaa922 Czas edycji: 2009-11-07 o 13:25 |
|
|
|
|
#915 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 90
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
hej podobnie jak nicka01 chciałabym dołączyć do tego wątku
też jestem osobą nieśmiałą ale z drugiej strony uwielbaim spędzać czas z ludźmi. Moja nieśmiałość nie jest 'wrodzona',bo byłam dzieckiem odważnym. Teraz mam z tym problem. W swoim towarzystwie z osobami,które znam od lat czuję się świetnie. W sumie jeżeli kogoś nie znam,ale jest w pewnej 'bezpiecznej' odległości zachowuję się normalnie tzn. głośno mówię,jestem bardziej wyluzowana. Natomiast jeżeli osoba,ktorej nie znam podejdzie bliżej tracę swoją pewność siebie,trudno mi się wysłowić,strasznie się denerwuję. ;/ też tak macie?
|
|
|
|
|
#916 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Olsztyn
Wiadomości: 99
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Pamiętam jak raz natknęłam się na NK na ślubne zdjęcie takiego jednego, który swego czasu był baaardzo zainteresowany a ja zepsułam wszystko swoją nieśmiałością wręcz chorobliwą i kompleksami. Nie wiem czy żałuję, nie wiem czy by nam się ułożyło, ale zakłuło mnie wtedy ... ![]() Cytat:
Ja tak mam. Są momenty, że rozmawiam normalnie, raczej gdy jestem w gronie max. 2 obcych osób (wśród znajomych jest ok). Wypowiadanie się na jakikolwiek temat wśród większej grupy to paraliż, przypominam sobie wtedy "pamiętasz?jesteś nieśmiała, nie lubisz gadać" i się wtedy zacinam, dukam jakieś sylaby i sama nie wiem o co chodzi. Objawia się to m.in. teraz na studiach gdy w obawie przed koniecznością przebywania w grupie rozgadanych dziewczyn siadam na uboczu na wypadek, gdyby ktoś spytał mnie o coś a cała reszta zapewne przyglądałaby się co odpowie ta małomówna i cicha... Chyba popadam już w paranoję, no ale piszę szczerze-tak mam Choć przyznaję, że staram się pracować nad tym, jednak jak się przeżyło dobre kilka lat z takim nastawieniem do siebie i innych, ciężko przezwyciężyć nieśmiałość... W sumie, w pewnym sensie, przezwyciężam ją tu odzywając się na forum. Dłuuugi czas siedziałam cicho, że niby nie mam nic ciekawego do powiedzenia itp... Sporo z Was pisze, że była odważnym dzieckiem. Ja również. Tak naprawdę zaczęłam wątpić w siebie, milknąć i dostrzegać, że odstaję od innych z tą nieśmiałością w wieku nastu lat. Co się z nami stało...? ![]()
__________________
tymczasowo za granicą |
||
|
|
|
|
#917 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: zakątek świata
Wiadomości: 422
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
![]() Ja jak byłam młodsza to chyba nie byłam aż tak nieśmiała. U mnie to się przede wszystkim bierze z tego, że brak mi samoakceptacji i często czuję się brzydka i głupia. Mam takie dni, że wmawiam sobie: myśl optymistycznie i działaj. Dzisiaj będziesz miła dla wszystkich, otwarta i będziesz się uśmiechać.-ale raczej nic z tego nie wychodzi ;P A w dodatku ciężko mi "utrzymać" kontakt ze znajomymi. Bo ja się np. boję zagadać albo zaproponować spotkanie, bo myślę, że albo wyjdę na desperatkę albo, że na natrętną, a ktoś może nie przepadać za mną. Ale wiem, że trzeba korzystać z chwili (carpe diem itp. ;P) i nie mogę się obawiać ośmieszenia itd. W końcu mam już 18 lat! a na studiach jak sobie poradzę, jeśli będę nadal taka?! |
|
|
|
|
|
#918 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 11 160
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Witam Was po małej przerwie
![]() U mnie nic się nie działo, więc tylko Was podczytywałam ![]() Co do tej nieśmiałości..ja kiedyś byłam baardzo zamknięta w sobie,małomówna itd. Teraz to wygląda całkiem inaczej. Chociaż wiadomo,że jak mam iść na jakąś randkę albo po prostu mam pogadać z facetem,który mi się podoba to czuję,że robie się czerwona jak buraczek itp. Czasami przechodzą sama siebie Robię takie rzeczy,że sama się sobie dziwię. Także 'nieśmiała' chyba już do mnie nie pasuje![]() Pamiętacie M.? Od prawie 3 lat co jakiś czas coś tu skrobnę na jego temat. Ostatnio postanowiłam dam sobie z nim spokój. Pewnie,że ciągle siedzi mi w głowie,myślę o nim codziennie.Jednak on się nie odzywa(tylko teksty i pozdrowienia kiedy jestem na impr)więc stwierdziłam,że nie ma sensu się już dalej oszukiwać,że może coś kiedyś Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie złamała swojego postanowienia Dziś sprawdzam NK(bo tam piszemy) a wiadomość od niego. Zapytał jaką miałam propozycję i że 'przecież zawsze możemy spędzić sylwka razem..nie uważasz?' ![]() więc mi szczena opadła,hihi pewnie,że bym chciała.. i mam problem..heh ![]() jeszcze mu nic nie napisałam jaka to miała być ta moja propozycja.. ![]() i niby dorosły facet..a gdybym ja nie napisała,to w życiu by się nie odezwał,a już o propozycji wspólnego Sylwka nie wspominając.. także czasami trzeba zrobić krok w ich stronę,bo inaczej to można tak czekać i czekać a miałam dac sobie z nim spokój..no ale serducho mówiło mi co innego i posłuchałam jego głosu..echhmoje motto życiowe powinno brzmieć 'facet jest jak kosiarka,jak go osobiście nie popchniesz to nic z jego funkcji'
__________________
|
|
|
|
|
#919 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 3 569
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
oo hehe i znowu M.. :d ciekawe co w koncu z tego wyniknie..:P raz tak, raz tak i zrozum tu facetów;P ![]() a motto całkiem niezłe, chyba też stanie się moją zyciową dewizą..:P w sumie to jest racja..:P tylko czasami ciężko jest "popchnąć"... eh... ;p
__________________
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą,
wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością. |
|
|
|
|
|
#920 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 11 160
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
właśnie policzyłam,że te podchody trwaja już 2lata i 8 miesięcy ja rozumiem,że może chciał zaczekać aż dorosnę,ale jemu latka lecą,hihi nie wiem co to będzie,ale już mnie nic nie zdziwi..to popychanie wcale nie jest łatwe, czasem można na tym kiepsko wyjść albo nawet stracić..no ale niekiedy warto zaryzykować
__________________
|
|
|
|
|
|
#921 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 832
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
behind brakowalo mi twoich historii ^^
widzę dobry humor heh : D u mnie duużo nauki : / kurde. trzeba sobie radzić ^^ poszłabym sobie na jakąś imprę, ale niestety nie mogę z kilku względów ; D ale niedlugo ur. kumpeli, moze cos zrobi ;p obyyy faceci są dziwni. |
|
|
|
|
#922 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 90
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
Cytat:
Edytowane przez majeczka3 Czas edycji: 2009-11-08 o 14:15 |
||
|
|
|
|
#923 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 909
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
też chyba muszę jakiś plan obmyśleć, bo mam dość czekania... w pracy będę we wtorek także mam jeszcze trochę czasu. Teraz nie bardzo nadaję się do kombinowania bo mam kaca
__________________
they said there's too much caffeine in your blood stream and a lack of real spice in your life |
|
|
|
|
|
#924 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 11 160
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
![]() Cytat:
a tak to raczej nic z tego![]() wymyśl coś..jak widać facetom ciężko wyjść z propozycją..echhh co to się porobiło,że baby muszą o wszystkim myśleć
__________________
|
|
|
|
|
|
#925 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 909
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
zresztą, może nic nie wyjdzie z tej jego imprezy... No myślę, byłabym w stanie zaprosić go na kawę/piwko/whatever, z tym że mam jednak takie wahanie "a może on wcale nie chce, a ja sie narzucam?"
__________________
they said there's too much caffeine in your blood stream and a lack of real spice in your life |
|
|
|
|
|
#926 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 11 160
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
nie no myslę,że pewnie wypali ta jego impr, tym bardziej że on chyba co roku głównie pracował w Sylwka..a teraz ma okazję się pobawić możliwe,że zaproponuje mi żebym poszła z nim..ale to i tak odpada jakby mu zalezało to zrezygnowałby ze swoich planów i poszedł ze mną,nie?![]() Cytat:
popatrz na mój przykład i zadzialaj jak nie będzie chciał,to po prostu odmówi i tylezobacz ile razy ja coś tam do M. pisalam (zawsze twierdziłam,że robię z siebie idiotkę no ale )..i zawsze tak wychodziło,że się to opłacało i nie mozna się zrażać porażkami..
__________________
|
||
|
|
|
|
#927 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 44
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
A ja w ogole sie nie zgadzam z tym, co piszecie. Np. że jak cos zapropunujesz chlopakowi i on odmowi to i tak nic sie nie traci. MOim zdaniem duzo sie traci. Ja jakbym wyszla z inicjatywa i by mi odmowil to zlapalabym chyba doła. a poza tym dziewczyna w oczach faceta mysle, ze traci na wartosci jesli pierwsza cos proponuje ( bo faceci wtedy mysla czesto ze taka dziewczyna nie ma powodzenia). MOim zdaniem to zadanie nalezy do faceta, zaporponowania czegokolwiek. Dziewczyna moze tylko kokietowac, uwodzic, robic wszytsko, zeby on sie zainteresowal. Bo najpierw trzeba zbudowac wartosc, a pozniej wystawic ja na sprzedaz. I jesli nawet, dzieki temu, ze wyszlyscie z inicjatywa i z tego cos wyszlo to pamietajcie, ze czesto jest tak, ze taki zwiazek opiera sie na tym, ze kobieta w nim musi podejmowac decyzje, bo spelnia jakby role faceta.
|
|
|
|
|
#928 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: zakątek świata
Wiadomości: 422
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#929 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 90
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Cytat:
a co jeżeli facet jest też nieśmiały albo niepewny czy kobieta go chce? bo przecież i ta się zdarza..nie lepiej zrobić wtedy pierwszy krok? ja nie zaryzykujesz to potem będziesz sobie wypominać że miałąś szansę a jej nie wykorzystałaś.A jak wyjdziesz pierwsza z inicjatywą to przynajmniej potem nie będziesz mieć do siebie pretensji i się zadręczać że czemu nie spróbowałam.I może akurat to będzie tak że okaże się to facet o którym marzyłaś? Jak nie wyjdzie to przynajmniej wtedy wiesz że próbowałaś. Myślałam kiedyś podobnie jak Ty i teraz tego żałuję bo nie zrobiłam tego pierwszego kroku.Wprawdzie facet teraz jest moim dobrym przyjacielem ale mam poczucie że coś mi uciekło.Teraz nawet nie mogę o niego 'zawalczyć' bo wybrał inną drogę. Za drugim razem nie popełniłam tego błędu i chociaż nam się nie ułożyło to przeżyłam z tym drugim facetem najpiękniejsze dni w życiu. A teraz znowu nie wiem czy mam zrobić ten pierwszy krok...niby z jednej strony wiem że mi się opłaci ale z drugiej boję się że to co już jest między nami ta nić porozumienia,przyjaźni może się zepsuć przez moje głupie zagranie. |
|
|
|
|
|
#930 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 11 160
|
Dot.: Cicha woda brzegi rwie, czyli nieśmiałe rwą facetów! cz. 2
Wszystko zależy od tych dwoje i od sytuacji. Sama zawsze twierdziłam,że nawet najbardziej nieśmiały facet..w przypadku kiedy mu zależy..weźmie się w garść i wyjdzie z propozycją
Jednak patrząc na siebie i grono moich znajomych..to nie do końca się potwierdza.Po to jest forum,żeby każdy mógł wypowiedzieć swoje zdanie ![]() Bo to jest tak ...najlepiej żeby owinąć sobie faceta wokół palca i żeby on miał cały czas przekonanie,że to on zdobywa,nawet jeśli czasem na chwilę my przejmiemy inicjatywę
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:31.







58-57-56-55-54-53-52-51-50-49 kg 


w ten czy
3mam kciuki 








