Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana. - Strona 29 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-12-22, 18:47   #841
KroplaDeszczu
Rozeznanie
 
Avatar KroplaDeszczu
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 766
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Rebelious Pokaż wiadomość
ach no tak, ja dzisiaj rozłożyłam zazdrość (zaborczość?) na łopatki.
TŻ oznajmił, że idzie do kolegów mimo, że trochę inaczej ten wieczór (i całą przerwę świąteczną) planowaliśmy. a w dodatku jeszcze wczoraj był obłożnie chory i ledwo ze mną rozmawiał. nastawiłam się że kupię dziś coś dobrego i go odwiedzę.
wkurzyłam się w pierwszym momencie, ale zaraz napisałam mu smsa z przeprosinami.
jakoś tak szybko mi złość przeszła i stwierdziłam, że dobrze że się nie widzimy wieczorem. że pomogę mamie, wykąpię się, paznokcie pomaluję, pójdę wcześnie spać itd.
potem TŻ przyjechał, zimny był na lód, stwierdził, że za każdym razem jest to samo.. ale też się zaraz opamiętał, przytulił, przeprosił, pocałował.
i jest w porządku
znowu się przez smsy trochę nie zrozumieliśmy. po prostu on niesłusznie odebrał jednego z nich jako ironię.
Fajnie, że się zmieniłaś. Twój Tż na pewno to doceni.

Ja też jestem mniej zazdrosna, chociaż czasami zdarzają się drobne foszki, ale szybo zauważam swój błąd.
KroplaDeszczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 18:56   #842
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 763
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez KroplaDeszczu Pokaż wiadomość
Fajnie, że się zmieniłaś. Twój Tż na pewno to doceni.

Ja też jestem mniej zazdrosna, chociaż czasami zdarzają się drobne foszki, ale szybo zauważam swój błąd.
Ja też ostatnio szybko zauważam swój błąd i za chwilę przepraszam tylko że to nic nie działa na TŻ-ta...
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 18:57   #843
m a d e i r a
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 325
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Reb już 25 dni?
Gratuluje
__________________
...
Otwierał drzwi, przepuszczał ją przodem, a wówczas lekko ocierała się o niego ramieniem i żyła tym do końca dnia.
Albo podawała mu szklankę herbaty i czubkami palców - przypadkowo? - dotykała jego palców, po czym rozmyślała o tym przez całą noc.

Do następnego spotkania.
..
m a d e i r a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 18:59   #844
Red Lipstick
Wtajemniczenie
 
Avatar Red Lipstick
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 313
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Reb, gratuluje ja bym wpadła w szał!
A mój znów dzwonił jakoś się nie mogę nadziwić. A tak poza tym, to w domu mama szaleje jak zwykle przed świętami, ja jej chcę pomóc pytam się w czym ją wyręczyć, ona, że w niczym. Zostawiam otwarte drzwi, mówie "wołaj, jak będziesz mnie potrzebować". oczywiście nie woła. Idę do niej po jakiś 20 minutach i znów pytam co mam zrobić?A ona do mnie afera, ze nie chce mojej łaski, że ona sama musi wszystko robic. Użala się nad sobą, ale pomocy nie chcę. Ech... wkurzyłam się

Edytowane przez Red Lipstick
Czas edycji: 2009-12-22 o 19:00
Red Lipstick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 19:07   #845
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Reb, jestem dumna
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 19:08   #846
Lagunaaa
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tam gdzie diabeł mówi dobranoc ];->
Wiadomości: 2 419
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Red Lipstick Pokaż wiadomość
Reb, gratuluje ja bym wpadła w szał!
A mój znów dzwonił jakoś się nie mogę nadziwić. A tak poza tym, to w domu mama szaleje jak zwykle przed świętami, ja jej chcę pomóc pytam się w czym ją wyręczyć, ona, że w niczym. Zostawiam otwarte drzwi, mówie "wołaj, jak będziesz mnie potrzebować". oczywiście nie woła. Idę do niej po jakiś 20 minutach i znów pytam co mam zrobić?A ona do mnie afera, ze nie chce mojej łaski, że ona sama musi wszystko robic. Użala się nad sobą, ale pomocy nie chcę. Ech... wkurzyłam się
Szczerze powiedziawszy tez bym tak chciala... u mnie praktycznie w ogole nie czuje sie swiat. Tylko tata pierze dywany i sa jakies porzadki. Nie ma takich oczekiwan, nie ma prawdziwej Wigilii. Nie ma spiewania kolend, prezentow, czytania Pisma, nie ma 12 potraw. Marze tylko o tym ze jak kiedys bede miala swoj dom i swoja rodzine to w koncu 'stworze' prawdziwe swieta. Zawsze cieszylam sie ale tylko dlatego ze TZ przyjezdzal i jakos czulam taka atmosfere, a teraz nic. Czuje tylko przygnebienie. Znowu mi sie zebralo na smutki...
__________________
53,5 kg (8.09.10) 51,0 kg(2.11.10)......50,0 kg

..
Podejdź jeśli chcesz,
pokochaj jeśli potrafisz...
Lagunaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 19:11   #847
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Lagunaaa Pokaż wiadomość
Szczerze powiedziawszy tez bym tak chciala... u mnie praktycznie w ogole nie czuje sie swiat. Tylko tata pierze dywany i sa jakies porzadki. Nie ma takich oczekiwan, nie ma prawdziwej Wigilii. Nie ma spiewania kolend, prezentow, czytania Pisma, nie ma 12 potraw. Marze tylko o tym ze jak kiedys bede miala swoj dom i swoja rodzine to w koncu 'stworze' prawdziwe swieta. Zawsze cieszylam sie ale tylko dlatego ze TZ przyjezdzal i jakos czulam taka atmosfere, a teraz nic. Czuje tylko przygnebienie. Znowu mi sie zebralo na smutki...
Ehhh nie smutaj sie kochana A co ja mam powiedziec? Pierwsze samotne swieta od 5 lat? Jestem z Toba
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 19:15   #848
Lagunaaa
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Tam gdzie diabeł mówi dobranoc ];->
Wiadomości: 2 419
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez MadameButterfly6 Pokaż wiadomość
Ehhh nie smutaj sie kochana A co ja mam powiedziec? Pierwsze samotne swieta od 5 lat? Jestem z Toba
Wiem, wiem... Tez jak narazie nie jestes w zbyt ciekawej sytuacji, ale wierze ze wszystko sie ulozy pamietam jak bylam kiedys z TZ tym co rodzice go nie akceptowali i go ukrywalam... tez w swieta czulam taka pustke i przybicie widzac jak TZci przychodza do moich kolezankek do domu a ja musze wszystko ukrywac wiec rozumiem Cie...
__________________
53,5 kg (8.09.10) 51,0 kg(2.11.10)......50,0 kg

..
Podejdź jeśli chcesz,
pokochaj jeśli potrafisz...
Lagunaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 19:28   #849
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Lagunaaa Pokaż wiadomość
Wiem, wiem... Tez jak narazie nie jestes w zbyt ciekawej sytuacji, ale wierze ze wszystko sie ulozy pamietam jak bylam kiedys z TZ tym co rodzice go nie akceptowali i go ukrywalam... tez w swieta czulam taka pustke i przybicie widzac jak TZci przychodza do moich kolezankek do domu a ja musze wszystko ukrywac wiec rozumiem Cie...
No widzisz, fajnie, ze rozumiesz

Dziewczyny a ja doznalam szoku, dzwonil moj starszy brat, chcial sie dopytac o jakas laske i od slowa do slowa zaczelismy rozmawiac, ze sie poklocilam z rodzicami. Pytal o co, powiedzialam ze o to, ze sie spotykam z moim TZ... A moj brat o dziwo powiedzial, zeby dala spokoj, ze sama zdecyduje czy chce byc w tym zwiazku czy nie i nie powinna sie wtracac... Jezu, jestem w szoku Mam ochote zacdzwoni do mojego TZ i mu o wszystkim powiedziec, ze on nie jest przeciwko nam i w ogole, ale kurcze, nie powinnam dzwonic...
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 19:35   #850
asienka1702
Zadomowienie
 
Avatar asienka1702
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Legnica
Wiadomości: 1 497
GG do asienka1702
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Witam moje drogie panie
zabieram sie do nadrabiania jako takiego
__________________


Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radze


Wymiankaaa

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...4#post38311154
asienka1702 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:17   #851
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 763
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez MadameButterfly6 Pokaż wiadomość
No widzisz, fajnie, ze rozumiesz

Dziewczyny a ja doznalam szoku, dzwonil moj starszy brat, chcial sie dopytac o jakas laske i od slowa do slowa zaczelismy rozmawiac, ze sie poklocilam z rodzicami. Pytal o co, powiedzialam ze o to, ze sie spotykam z moim TZ... A moj brat o dziwo powiedzial, zeby dala spokoj, ze sama zdecyduje czy chce byc w tym zwiazku czy nie i nie powinna sie wtracac... Jezu, jestem w szoku Mam ochote zacdzwoni do mojego TZ i mu o wszystkim powiedziec, ze on nie jest przeciwko nam i w ogole, ale kurcze, nie powinnam dzwonic...
Nie mięknij, nie dzwoń. Cierpliwie czekaj trzymam kciuki bądź silna
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:21   #852
m a d e i r a
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 2 325
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez asienka1702 Pokaż wiadomość
Witam moje drogie panie
zabieram sie do nadrabiania jako takiego
Heej Asia
Madame nie dzwoń, bądź cierpliwa, poczekaj na jego ruch
__________________
...
Otwierał drzwi, przepuszczał ją przodem, a wówczas lekko ocierała się o niego ramieniem i żyła tym do końca dnia.
Albo podawała mu szklankę herbaty i czubkami palców - przypadkowo? - dotykała jego palców, po czym rozmyślała o tym przez całą noc.

Do następnego spotkania.
..

Edytowane przez m a d e i r a
Czas edycji: 2009-12-22 o 20:24
m a d e i r a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:22   #853
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Dziewczyny moze powiecie, ze jestem glupia, ale zadzwonilam do niego i sam z siebie spytal co u mnie, co robilam dzisiaj i w ogole... Pogadalismy normalnie o *******ach. Okazalo sie, ze siedzi w manufakturze i robi zdjecia (takie ma hobby...). I ze nie mial czasu pomyslec. I sam z siebie powiedzial, ze zadzwoni jak tylko wroci do akademika i pogadamy... I cos tam w rozmowie powiedzial, ze spotkamy sie w piatek lub sobote i pogadamy. Na to ja mu, ze jak to spotkamy sie? On do mnie: jak to nie? To mowie, ze no w tej sytuacji to myslalam, ze sie nie spotkamy... Mowil jeszcze, ze mu przykro i w ogole. Ja mu tlumaczylam, ze to nie moja wina przeciez, zeby nie traktowal mnie jakby to byla moja wina, bo to nie ode mnie zalezy czy go lubia czy nie. No to niby przytaknal, ze to nie moja wina... Ale co z tego wyjdzie? Sama nie wiem...

Aha no i odnioslam wrazenie, ze on jest dla mnie milszy jak dzwonie, zabiegam. Ale nie prosilam go o nic. Nie wyznawalam uczuc. Zwykla normalna rozmowa. Nawet mialam odrobine pretensji, ze traktuje mnie jakby to byla moja wina i ze to niesprawiedliwe. Mam nadzieje, ze podzialalo...

Edytowane przez MadameButterfly6
Czas edycji: 2009-12-22 o 20:25
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:25   #854
Rebelious
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 588
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez MadameButterfly6 Pokaż wiadomość
Reb, jestem dumna


staram się jak mogę.
to jeszcze nie TO, ale są postępy.

---------- Dopisano o 20:25 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

Cytat:
Napisane przez MadameButterfly6 Pokaż wiadomość
Dziewczyny moze powiecie, ze jestem glupia, ale zadzwonilam do niego i sam z siebie spytal co u mnie, co robilam dzisiaj i w ogole... Pogadalismy normalnie o *******ach. Okazalo sie, ze siedzi w manufakturze i robi zdjecia (takie ma hobby...). I ze nie mial czasu pomyslec. I sam z siebie powiedzial, ze zadzwoni jak tylko wroci do akademika i pogadamy... I cos tam w rozmowie powiedzial, ze spotkamy sie w piatek lub sobote i pogadamy. Na to ja mu, ze jak to spotkamy sie? On do mnie: jak to nie? To mowie, ze no w tej sytuacji to myslalam, ze sie nie spotkamy... Mowil jeszcze, ze mu przykro i w ogole. Ja mu tlumaczylam, ze to nie moja wina przeciez, zeby nie traktowal mnie jakby to byla moja wina, bo to nie ode mnie zalezy czy go lubia czy nie. No to niby przytaknal, ze to nie moja wina... Ale co z tego wyjdzie? Sama nie wiem...
widzisz!
mówiłam, że palnął głupotę na tym gadu gadu.
spotkacie się i będzie wszystko okej
tylko błagam nie rozmawiajcie o twoich rodzicach. nie przypominaj mu o tej kości niezgody
Rebelious jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:32   #855
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Rebelious Pokaż wiadomość


staram się jak mogę.
to jeszcze nie TO, ale są postępy.

---------- Dopisano o 20:25 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------



widzisz!
mówiłam, że palnął głupotę na tym gadu gadu.
spotkacie się i będzie wszystko okej
tylko błagam nie rozmawiajcie o twoich rodzicach. nie przypominaj mu o tej kości niezgody
Postaram sie, ale oni stanowia nieodlaczna czesc mojego zycia... mowilam mu tylko dzisiaj, ze sie z nimi nie odzywam...
Uspokoilam sie troche.

Dzieki Wam wszystkim za rady i wsparcie

Teraz pozostaje mi czekac...
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:48   #856
Brzoskfiniowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 156
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

MadameButterfly6, to dobrze, wszystko się ułoży Dobrze, że zadzwoniłaś jak jechał w tym tramwaju. Życzę Ci powodzenia i myślę, że będziecie szczęśliwi z TŻtem, czuję to jak czytam Twoje posty
A ja mam taki problem.. Rozmawiałam dzisiaj z TŻtem na gg. Powiedziałam mu, że moje plany sylwestrowe nieco uległy zmianie, tzn. nie będę siedziała z dziewczynami u mnie w domu, ale idziemy do lokalu (swoją drogą miał iść tam też mój TŻ, ale jest za granicą). I on się wielce oburzył, jak dziecko.. Nie pozwolił mi tam iść, powiedział, że jak pójdę to nie wróci na moją studniówkę.. Nie spodziewałam się takiej reakcji Przemawia przez niego zazdrość.. Ja nie dam sobą manipulować i pójdę tam, nie będę sama spędzać sylwestra u mnie w domu! Co to ma być w ogóle za szantaż.. Skoro tak chce zrobić to widocznie nigdy mu na mnie nie zależało. Zachowuje się jak dziecko i jeśli to prawda co mówi to będzie koniec naszego związku bo popsuje mi jeden z ważniejszych dni w moim życiu Bardzo mi przykro, że nie będę mogła go z nim spędzić. Nie wiem dlaczego tak reaguje i używa takich argumentów.. Nie wiem co zrobić, żeby mu wytłumaczyć jaki błąd popełnia i zmienić jego podejście w kwestii tej sprawy..
Brzoskfiniowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:50   #857
Rebelious
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 588
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

swoją drogą zastanawiam się co to będzie, jak TŻ zechce na jakieś imprezy chodzić sam. wtedy to już w ogóle potrzebna mi będzie terapia u psychologa.
na razie dobrze mi idzie, ale jeszcze sporo się muszę nauczyć.

skończyła się BrzydUla
ale ta Majka też się w miarę fajnie zapowiada

---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Brzoskfiniowa Pokaż wiadomość
MadameButterfly6, to dobrze, wszystko się ułoży Dobrze, że zadzwoniłaś jak jechał w tym tramwaju. Życzę Ci powodzenia i myślę, że będziecie szczęśliwi z TŻtem, czuję to jak czytam Twoje posty
A ja mam taki problem.. Rozmawiałam dzisiaj z TŻtem na gg. Powiedziałam mu, że moje plany sylwestrowe nieco uległy zmianie, tzn. nie będę siedziała z dziewczynami u mnie w domu, ale idziemy do lokalu (swoją drogą miał iść tam też mój TŻ, ale jest za granicą). I on się wielce oburzył, jak dziecko.. Nie pozwolił mi tam iść, powiedział, że jak pójdę to nie wróci na moją studniówkę.. Nie spodziewałam się takiej reakcji Przemawia przez niego zazdrość.. Ja nie dam sobą manipulować i pójdę tam, nie będę sama spędzać sylwestra u mnie w domu! Co to ma być w ogóle za szantaż.. Skoro tak chce zrobić to widocznie nigdy mu na mnie nie zależało. Zachowuje się jak dziecko i jeśli to prawda co mówi to będzie koniec naszego związku bo popsuje mi jeden z ważniejszych dni w moim życiu Bardzo mi przykro, że nie będę mogła go z nim spędzić. Nie wiem dlaczego tak reaguje i używa takich argumentów.. Nie wiem co zrobić, żeby mu wytłumaczyć jaki błąd popełnia i zmienić jego podejście w kwestii tej sprawy..
tak właśnie wygląda chora zazdrość od tej drugiej strony...
Rebelious jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 20:56   #858
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 763
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Rebelious Pokaż wiadomość
swoją drogą zastanawiam się co to będzie, jak TŻ zechce na jakieś imprezy chodzić sam. wtedy to już w ogóle potrzebna mi będzie terapia u psychologa.
na razie dobrze mi idzie, ale jeszcze sporo się muszę nauczyć.

skończyła się BrzydUla
ale ta Majka też się w miarę fajnie zapowiada
my z TŻ-tem ustaliliśmy że na imprezy nie chodzimy sami i tylko na imprezy

ja też boleje nad końcem BrzydUlki kochanej Majka to już nie to samo, ale zawsze coś na pocieszenie
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:00   #859
szatanica1989
Zakorzenienie
 
Avatar szatanica1989
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 5 160
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

To był szalony dzień. Od 10.00 w mieście, oczywiście tradycyjnie nagle trzeba było zapłcić rodzicom rachunki, mamie coś tam innego załatwić, w sumie jedna wielka bieganina. Potem dołączył się brat, który wrócił od dziewczyny, i nie był to szczególnie romantyczny wyjazd.


Zwłaszcza, że “teściowa” wydzwaniała co chwilę, żeby go jeszcze bardziej pogrążyć. Stwierdziła, że potrzebuje drożdże, a samochód wzięliśmy my, więc nie mogliśmy za długo chodzić po sklepach, bo jest nagła potrzeba. Zeszło nam się w sumie do 15.00, w tym czasie dzwoniła chyba trzy razy pytając, czy Tż już wraca, bo ma pomagać, ciasta kręcić i w ogóle masa pracy jest, i jeszcze kot zginął gdzieś


Czy ona zawsze musi być w centrum uwagi?!
Nie jest pępkiem świata, a jej syn nie jest już sam, ma dziewczynę, halo, ja tu jestem! Brr!


Dobrze, że nie zgodziłam się załatwiać moich spraw przy okazji ich wyjazdu do miasta w poniedziałek, przecież nie zdążyłabym nawet jednego prezentu kupić, i ciągle czułabym jej niecierpliwy wzrok na plecach.


Zdenerwowała mnie, gdyby nie zakup spodni, pewnie miałabym humor całkiem zepsuty. W sumie liczyłam, że będzie jakoś... romantyczniej? Sama nie wiem.


Tż stwierdził, że powinnam nosić spódniczki, tyle mnie prosi, a ja tylko spodnie, spodnie. Jak oglądałam ciężkie łańcuchy u jubilera to stwierdził, że lepiej bym łańcuszek delikatny wybrała, a nie męskie rzeczy oglądam. Było mi przykro, nie jestem słodką dziewczyną w sukience w kwiaty, nigdy nie byłam, nie znoszę, jak chce mnie zmieniać. Na jego szczęście przytulił mnie, pocałował, przeprosił, stwierdził, że jestem piękna i zasługuję na piękne rzeczy, i bardzo mu się podobam, itd.


Dziewczyny, jakie ja buty widziałam! Spać nie będę mogła przez nie, C-U-D-N-E! Wysoki obcas, ale taki, hm, nie szpilka tylko im wyżej tym szerszy a u dołu wąski dość, takie granatowe, znaczy, nie ciemne zupełnie, takie... IDEALNE. Z kokardką, BOSKIE. 99 zł, ale zostało tylko 39! A ja mam 38! Mówię Wam, rewelacja, szkoda, że zdjęcia nie zrobiłam, takie nie lakierowane, tylko satynowe!


Rozbroiło mnie to, że w co drugim sklepie panowała istna powódź, oczywiście panie ekspedientki miały gdzieś, że klienci czują się jak w chlewie i niedługo tratwą trzeba będzie pływać po sklepie. DRAMAT.


Nabiegałam się, bolą mnie nogi, bolała głowa od hałasu. Mam szczerze dosyć zakupów, cieszę się, że jestem w domu. Zrobiłam już biszkopt i drożdżowe paszteciki z mamą, jutro robimy makowiec według przepisu Babci. Jej już nie ma, niech będzie makowiec na jej cześć. W końcu to nasze pierwsze Święta w pomniejszonym składzie, i kto będzie modlitwę prowadził? Kto zaśpiewa kolędy? Smutno mi, kiedy o tym myślę...


Motylku, jeszcze pół roku temu byłam w duuużo gorszej sytuacji niż Ty, wydawało mi się, że nie dam rady, teraz jestem szczęśliwa, to była prawdziwa lekcja życia, kilka miesięcy naprawdę ciężkich, psychicznie i fizycznie, nie życzę nikomu takich myśli jak ja wtedy miałam, w dodatku na głowie dwa egzaminy oblane w sesji letniej. Byłam tak wykończona, że nie miałam siły płakać, nie mogłam płakać, bo musiałam robić swoje, jak o tym myślę, nie mam pojęcia, skąd wzięłam siły. Czasami tak jest, że tracisz z dnia na dzień poczucie, że to ma sens, ale co z tego? Idziesz dalej, bo tak trzeba, bo tak naprawdę wierzysz, że to MA SENS. Rozumiesz? Możesz jęczeć, płakać, przeklinać, ale idziesz dalej, choćby droga była cholernie długa i ciężka. Ja to wiem, przekonałam się, i uwierz mi, nie było łatwo. Powiedziałabym, że to było moje “małe” piekło na ziemi.
__________________
Don't the sun look lonesome, oh lord lord lord, on the graveyard fence?
Don't my baby look lonesome when her head is bent?

Piszę.
szatanica1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:08   #860
mijjenka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 4 128
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Reb no no gratuluję zmieniamy się laski

gdzieś w jakimś 'cudownym' czasopiśmie pisało kiedyś,że faceci lubią jak kobiety wiedzą czego chcą,nie czepiają się,są niezależne,pewne siebie i w ogóle...to sobie myślę, a co tam też mogę taka być ! a nie wredna mistrzyni w strzelaniu focha,która często myśli o sobie a nie o Tżcie który chce wyjść z kolegami na piwo (ja tego nie potrzebuję,ale on tak, to niech ma ! ).

Oj staram się.
Ostatnio też zrobiłam tak jak Ty Reb wkurzyłam się a za chwilę O NIE NIE RÓB TEGO MILENO no i ładnie od razu przeprosiłam i byłam z siebie dumna


Ajć...w 2010 roku będę lepszą kobietą
__________________

To konto nie istnieje.
mijjenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:10   #861
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 763
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez szatanica1989 Pokaż wiadomość
To był szalony dzień. Od 10.00 w mieście, oczywiście tradycyjnie nagle trzeba było zapłcić rodzicom rachunki, mamie coś tam innego załatwić, w sumie jedna wielka bieganina. Potem dołączył się brat, który wrócił od dziewczyny, i nie był to szczególnie romantyczny wyjazd.


Zwłaszcza, że “teściowa” wydzwaniała co chwilę, żeby go jeszcze bardziej pogrążyć. Stwierdziła, że potrzebuje drożdże, a samochód wzięliśmy my, więc nie mogliśmy za długo chodzić po sklepach, bo jest nagła potrzeba. Zeszło nam się w sumie do 15.00, w tym czasie dzwoniła chyba trzy razy pytając, czy Tż już wraca, bo ma pomagać, ciasta kręcić i w ogóle masa pracy jest, i jeszcze kot zginął gdzieś


Czy ona zawsze musi być w centrum uwagi?!
Nie jest pępkiem świata, a jej syn nie jest już sam, ma dziewczynę, halo, ja tu jestem! Brr!


Dobrze, że nie zgodziłam się załatwiać moich spraw przy okazji ich wyjazdu do miasta w poniedziałek, przecież nie zdążyłabym nawet jednego prezentu kupić, i ciągle czułabym jej niecierpliwy wzrok na plecach.


Zdenerwowała mnie, gdyby nie zakup spodni, pewnie miałabym humor całkiem zepsuty. W sumie liczyłam, że będzie jakoś... romantyczniej? Sama nie wiem.


Tż stwierdził, że powinnam nosić spódniczki, tyle mnie prosi, a ja tylko spodnie, spodnie. Jak oglądałam ciężkie łańcuchy u jubilera to stwierdził, że lepiej bym łańcuszek delikatny wybrała, a nie męskie rzeczy oglądam. Było mi przykro, nie jestem słodką dziewczyną w sukience w kwiaty, nigdy nie byłam, nie znoszę, jak chce mnie zmieniać. Na jego szczęście przytulił mnie, pocałował, przeprosił, stwierdził, że jestem piękna i zasługuję na piękne rzeczy, i bardzo mu się podobam, itd.


Dziewczyny, jakie ja buty widziałam! Spać nie będę mogła przez nie, C-U-D-N-E! Wysoki obcas, ale taki, hm, nie szpilka tylko im wyżej tym szerszy a u dołu wąski dość, takie granatowe, znaczy, nie ciemne zupełnie, takie... IDEALNE. Z kokardką, BOSKIE. 99 zł, ale zostało tylko 39! A ja mam 38! Mówię Wam, rewelacja, szkoda, że zdjęcia nie zrobiłam, takie nie lakierowane, tylko satynowe!


Rozbroiło mnie to, że w co drugim sklepie panowała istna powódź, oczywiście panie ekspedientki miały gdzieś, że klienci czują się jak w chlewie i niedługo tratwą trzeba będzie pływać po sklepie. DRAMAT.


Nabiegałam się, bolą mnie nogi, bolała głowa od hałasu. Mam szczerze dosyć zakupów, cieszę się, że jestem w domu. Zrobiłam już biszkopt i drożdżowe paszteciki z mamą, jutro robimy makowiec według przepisu Babci. Jej już nie ma, niech będzie makowiec na jej cześć. W końcu to nasze pierwsze Święta w pomniejszonym składzie, i kto będzie modlitwę prowadził? Kto zaśpiewa kolędy? Smutno mi, kiedy o tym myślę...


Motylku, jeszcze pół roku temu byłam w duuużo gorszej sytuacji niż Ty, wydawało mi się, że nie dam rady, teraz jestem szczęśliwa, to była prawdziwa lekcja życia, kilka miesięcy naprawdę ciężkich, psychicznie i fizycznie, nie życzę nikomu takich myśli jak ja wtedy miałam, w dodatku na głowie dwa egzaminy oblane w sesji letniej. Byłam tak wykończona, że nie miałam siły płakać, nie mogłam płakać, bo musiałam robić swoje, jak o tym myślę, nie mam pojęcia, skąd wzięłam siły. Czasami tak jest, że tracisz z dnia na dzień poczucie, że to ma sens, ale co z tego? Idziesz dalej, bo tak trzeba, bo tak naprawdę wierzysz, że to MA SENS. Rozumiesz? Możesz jęczeć, płakać, przeklinać, ale idziesz dalej, choćby droga była cholernie długa i ciężka. Ja to wiem, przekonałam się, i uwierz mi, nie było łatwo. Powiedziałabym, że to było moje “małe” piekło na ziemi.
Uśmiałam się jak przeczytałam o Twoim dzisiejszym dniu masz na prawdę super poczucie humoru

a jeśli można spytać to się stało pół roku temu?

---------- Dopisano o 21:10 ---------- Poprzedni post napisano o 21:09 ----------

Cytat:
Napisane przez mijjenka Pokaż wiadomość
Reb no no gratuluję zmieniamy się laski

gdzieś w jakimś 'cudownym' czasopiśmie pisało kiedyś,że faceci lubią jak kobiety wiedzą czego chcą,nie czepiają się,są niezależne,pewne siebie i w ogóle...to sobie myślę, a co tam też mogę taka być ! a nie wredna mistrzyni w strzelaniu focha,która często myśli o sobie a nie o Tżcie który chce wyjść z kolegami na piwo (ja tego nie potrzebuję,ale on tak, to niech ma ! ).

Oj staram się.
Ostatnio też zrobiłam tak jak Ty Reb wkurzyłam się a za chwilę O NIE NIE RÓB TEGO MILENO no i ładnie od razu przeprosiłam i byłam z siebie dumna


Ajć...w 2010 roku będę lepszą kobietą
Życzę Ci powodzenia w byciu lepszą
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:20   #862
mijjenka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 4 128
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez dorusss90 Pokaż wiadomość


Życzę Ci powodzenia w byciu lepszą
E e eee...wszystkie przecież lepsze chcemy być? czy coś mi się pomylilo? Damy radę. Jesteśmy mega babki

szatanico moja kochana.. mamy chyba podobne teściowe ale ogólnie to narzekać nie mogę,bo jest spoko
__________________

To konto nie istnieje.
mijjenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:33   #863
jagaaaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar jagaaaaa
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 211
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

dziewczyny... jak mi smutno... mój dziadziuś zmarł dzisiaj.. nawet sie do świąt nie doczekał

a z TZ ok.. pisał mi ze zaraz pogadamy bo ubiera choinke..
jagaaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:35   #864
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 763
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez jagaaaaa Pokaż wiadomość
dziewczyny... jak mi smutno... mój dziadziuś zmarł dzisiaj.. nawet sie do świąt nie doczekał

a z TZ ok.. pisał mi ze zaraz pogadamy bo ubiera choinke..
Wielkie wyrazy współczucia niech spoczywa w pokoju.
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:41   #865
jagaaaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar jagaaaaa
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 211
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez dorusss90 Pokaż wiadomość
Wielkie wyrazy współczucia niech spoczywa w pokoju.
dziękuje.. szkoda mi bo rodzina w Polsce a ja za granica.. jeszcze tak przed świętami.. ojciec musi teraz wyjechać i nie będzie go na świętach..
jagaaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:51   #866
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez jagaaaaa Pokaż wiadomość
dziewczyny... jak mi smutno... mój dziadziuś zmarł dzisiaj.. nawet sie do świąt nie doczekał

a z TZ ok.. pisał mi ze zaraz pogadamy bo ubiera choinke..

jagaaa biedactwo moje bardzo bardzo wspolczuje, trzymaj sie kochana mozesz na Nas liczyc
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:54   #867
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 763
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Motylku odezwał się??
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:56   #868
Red Lipstick
Wtajemniczenie
 
Avatar Red Lipstick
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 313
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez jagaaaaa Pokaż wiadomość
dziękuje.. szkoda mi bo rodzina w Polsce a ja za granica.. jeszcze tak przed świętami.. ojciec musi teraz wyjechać i nie będzie go na świętach..
Ojej.... tak mi przykro.... trzymaj się cieplutko kochana

Motylku wszystko jest na dobre drodze. Może on czekał na Twój zdecydowany krok? Zobaczysz, wszystko się ułoży. My to z dziewczynami dobrze wiemy

A ja po tym ścięciu z mamą, gdy wyszła do pracy (dorabia co wieczór przez 3-4 godzinki) zakasałam rękawy i wypucowałam całą łazienkę. Namachałam się, nakasłałam przez te płyny (ja to jestem jak niczym nieskalana arystokratka) ale wszystko lśni. Może mama doceni. Później rozmawiałam sobie z tatą, bardzo sympatycznie. Dawno tak szczerze, luźno nie rozmawialiśmy. Później zadzwonił (znowu !) mój tż. Opowiadał mi jak tam w pracy, jak to mnie kocha i jak tęskni i że chciałby już być przy mnie . W dodatku wysłał mi na gg filmik z youtube'a z śliczną romantyczną piosenką i pięknymi obrazkami . Ech... wiecie co? Po tym wszystkim mam wrażenie, ze kocham go jeszcze mocniej niż kiedykolwiek.
Red Lipstick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:58   #869
szatanica1989
Zakorzenienie
 
Avatar szatanica1989
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 5 160
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Moja teściowa myśli, że jest dyskretna, ale dajcie spokój, ja też mam brata, i widzę jaka jest o niego zazdrosna, jak tylko wspomina, że nie przyjedzie w poniedziałek, tylko środę to słyszę: “Niech wcale nie przyjeżdża, pewnie” i takie tam, albo “Czy oni są małżeństwem żeby ciągle tam siedział?”
Doskonale wiem, że mamusie swoich wychuchanych, wypieszczonych, własną piersią wykarmionych synków tak łatwo oddać nie chcą, oj nie.


Doruś, w sumie to nie głupi pomysł żeby o tym napisać, może mi trochę ulży?


Chodzi o moją Babcię. Nigdy nie była potulna ani pokorna, miała charakter. Chorowała chyba na wszystkie choroby świata, z wiekiem coraz mniej wstawała z łóżka, nogi jej puchły, miała różne bóle, łykała tabletki wiadrami.


Jakoś na początku maja dostała chodzik, taki z kółkami, cieszyła się jak dziecko. Manewrowała nim, siedziała cały dzień w kuchni i robiła swoje specjały, wędrowała. Miała wózek inwalidzki, czasami brałam ją z Tżtem “na spacer”, jak ona się cieszyła. Nic dziwnego, jak człowiek z domu nie wychodzi latami.


Babcia była szalenie religijna, uwikłała się w całe to Radio Maryja i niestety źle to na nią działało. Jej wiara stała się agresywna i natarczywa, bezkompromisowa. Może w sumie nie sama wiara była zła, Babcia była osobą naprawdę zamodloną, myślę, że to ona nam te wszystkie łaski wymodliła, zawsze jak ktoś w jakąś długą drogę ruszał, siadała z różańcem. Wiele nieszczęść obchodziło bokiem nasz dom, dzięki niej. O tym jestem przekonana.


Dużo mogłabym o niej napisać, miała swoje małe wariactwa. Magazynowała wszystko, jakieś papierki, pudełeczka – przerabiała, wyklejała, miała zajęcie, mogła cały dzień siedzieć na łóżku i majstrować, tylko musieliśmy jej taśmę klejącą dowozić, i uważać, co do śmietnika wyrzucamy, ona po cichu w nocy wyszukiwała swoje “skarby”, łóżko miała otoczone swoimi zdobyczami, z reklamówki potrafiła zrobić niesamowicie solidną torbę, w jednej woziła termos na swoim wózku.


Pod koniec maja Babcia przewróciła się przez swój chodzik. Była zbyt pewna siebie, trzymała go jedną ręką. Pękła jej kość w biodrze, od tamtej pory nie mogła w ogóle wstać. I wtedy się zaczęło.


To naprawdę długa historia, więc nie będę pisała wszystkich szczegółów. Na początku, jak musiałam jeździć na studia, mama się nią zajmowała, jak zawsze. Na początku musiała podawać jedzenie, itd. Z czasem była to już całodobowa pełna opieka – mycie, przebieranie. Babcia nie korzystała z toalety, pół biedy jak mogła usiąść na swoje wiaderko, z czasem były już tylko pampersy.


W wakacje miałam wybór – patrzeć, jak mama kurczy się w zastraszającym tempie, dźwigając babcię, chodząc koło niej i nie śpiąc w nocy, podając jej rumianek/tabletki/wiaderko/pampersa/cokolwiek albo pozwolić jej spać i samodzielnie czuwać nocami przy Babci. Dźwigałam ją, przebierałam, sadzałam na wiaderko, parzyłam rumianek o 3 w nocy. Były takie noce, że nie spałam wcale, albo godzinę, dwie.


Babcia była bardzo wymagająca w swojej chorobie, bardzo nieprzyjemna, momentami podła. Wykańczała nas psychicznie – domagała się potraw w stylu “ryba smażona pod przykrywką na złoto podlana wodą niezasmażona”, “placek ziemniaczany na mące razowej”, itd. Miała pretensje, że się nią nie zajmujemy, musiała mieć ZAWSZE pełen kubeczek, ciepłego napoju. Podnoszenie jej było ciężkie, kiedy zażądała materaca, stało się cięższe o 10 cm wysokości podnoszenia, wytrzymałyśmy jeden dzień, po czym po wielkiej wojnie Babcia zrozumiała, że mnie już siada kręgosłup, a mama przy wadze 50 kg (w ciągu dwóch miesięcy schudła dziesięć) nie daje rady.


Generalnie sprawę pogarszał fakt, że przeciwko nam była siostra mamy, dojeżdżająca z obiadkiem na godzinę i litanią pretensji. Mama płakała dzień w dzień, ja z czasem nie miałam siły, zresztą, to nic nie zmieniało.


Wiele razy powiedziałam przykre rzeczy, usłyszałam od Babci wiele jeszcze bardziej przykrych, doszłam do etapu, że błagałam Boga, żeby ją zabrał, bo inaczej ona zabierze nas do grobu. Miałam taki moment, że podkradłam jej tabletki, pomyślałam: rozpuszczę w rumianku, przecież ona nie poczuje, zaśnie, przecież to jedyne wyjście.


Człowiek z czasem staje się maszyną, odporną na wszelkie bodźce. Wstaje do jęczącej staruszki 50 razy w nocy, nie czuje różnicy między nocą a dniem. Patrzy na to wszystko i zastanawia, za co? Za co to wszystko.


Słyszysz, “nie mam tu opieki”, słyszysz, że twoja matka to “kat, oprawca”, i nie czujesz nic.


We wrześniu Babcię zabrali do szpitala, zaczęło się od zapalenia oskrzeli. W dzień była siostra mamy, w nocy mama czuwała. Pielęgniarki z litości dały mamie fotel. Babcia nie musiała mieć takiej opieki, ale jej wymagała.


Przez Babcię rodzeństwo mamy zostało podzielone, siostra wytaczała irracjonalne żale, Babcia twierdziła, że tylko jej druga córka się nią zajmuje. Mama wracała ze szpitala z płaczem, kładła na 2-3 godziny, potem snuła jak cień.


Po dwóch tygodniach Babcia zmarła.


Kiedy żyła powiedziałam Tżtowi, że dzień jej pogrzebu będzie najszczęśliwszym dniem mojego życia. Myliłam się. Kiedy zobaczyłam ją w dniu pogrzebu i dotarło do mnie, że to naprawdę koniec, nie mogłam opanować płaczu, do tej pory nie umiem. Nagle zrobiło się cicho, pusto, w jej pokoju nikogo już nie ma. Nikt nie słucha w nocy radia, nie zapala światła, nikt nie krzyczy, nie wyzywa, ale też nikt nie martwi się, jak sobie radzimy na studiach, nie cieszy widząc mojego Tżta.


Lubię sobie tłumaczyć, że to choroba ją zmieniła, napełniła goryczą, nienawiścią. Ona taka nie była. Kiedyś oglądała ze mną seriale, robiła nam frytki, była wesoła, żartowała. Broniła nas. Patrzenie na jej powolną, bolesną śmierć nie było łatwe, i wcale nie przyniosło ulgi w momencie, kiedy odeszła.


W ostatnie święta śpiewała z nami kolędy. Co roku mówiła “to ostatnie moje święta”, i nikt nie wierzył jej w zeszłym roku. Gdybym mogła jej coś powiedzieć, przeprosiłabym, że czasami brakowało mi cierpliwości, pokory, że zaniesienie kubka rumianku było powodem do sprzeczki. Przecież wiem, że nas kochała, mam nadzieję, że ona wie, że gdybym jej nie kochała, nie spędzałabym każdej nocy przy jej łóżku...


No i się posypałam.
__________________
Don't the sun look lonesome, oh lord lord lord, on the graveyard fence?
Don't my baby look lonesome when her head is bent?

Piszę.
szatanica1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-22, 21:59   #870
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 763
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Red Lipstick Pokaż wiadomość
Ojej.... tak mi przykro.... trzymaj się cieplutko kochana

Motylku wszystko jest na dobre drodze. Może on czekał na Twój zdecydowany krok? Zobaczysz, wszystko się ułoży. My to z dziewczynami dobrze wiemy

A ja po tym ścięciu z mamą, gdy wyszła do pracy (dorabia co wieczór przez 3-4 godzinki) zakasałam rękawy i wypucowałam całą łazienkę. Namachałam się, nakasłałam przez te płyny (ja to jestem jak niczym nieskalana arystokratka) ale wszystko lśni. Może mama doceni. Później rozmawiałam sobie z tatą, bardzo sympatycznie. Dawno tak szczerze, luźno nie rozmawialiśmy. Później zadzwonił (znowu !) mój tż. Opowiadał mi jak tam w pracy, jak to mnie kocha i jak tęskni i że chciałby już być przy mnie . W dodatku wysłał mi na gg filmik z youtube'a z śliczną romantyczną piosenką i pięknymi obrazkami . Ech... wiecie co? Po tym wszystkim mam wrażenie, ze kocham go jeszcze mocniej niż kiedykolwiek.
Czemu mój taki nie jest? zazdroszczę...
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.