Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana. - Strona 69 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-12-28, 22:07   #2041
jagaaaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar jagaaaaa
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 211
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

nie no... olewa mnie

siedzi z kolega czy coś takiego. ale nie napisał
po prostu sobie ustawił opis
jagaaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:12   #2042
kika17
Wtajemniczenie
 
Avatar kika17
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wieliczka/Kraków
Wiadomości: 2 380
GG do kika17
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Uff wreszcie wszystko nadrobiłam...
U mnie dziś ok, byłam u TŻ w sumie spędziliśmy miły dzień, ale czasem mam wrażenie, że pewne rzeczy są załatwiane przez łożko...
Szatanica: myślałam, że u mnie z szacunkiem jest dość kiepsko, ale chyba jednak nie...Nie możesz sobie pozwolic na takie coś, bo co będzie później, jeśli zdecydujecie, że chcecie byc razem dalej, wejdzie Ci na głowe, a Ty tylko będziesz cierpieć, naraazie uspokój sie i tak jak dziewczyny mówią olej go, niech sam sie odezwie.
kika17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:15   #2043
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

szatanico kochana, szkoda mi Ciebie. Ten facet jest zalosny. Nie miej skrupolow go zostawic. Powiedz mu to samo co nam. Zobaczysz, on jak tylko wroci od tego kumpla, przemysli i bedzie chcial wrocic... Naprawde to co piszesz jest straszne. Nie powinnas mu tak ulegac. On sie chyba przyzwyczail do tego i teraz takie problemy sa. Naprawde, nie masz czego zalowac. Dziwie sie, ze znosilas to wszystko tyle czasu. Chyba Ci sie w koncu nalezy cos od zycia, prawda? Kazda kobieta zasluguje by tratowac ja jak ksiezniczke, szanowac i okazywac uczucie.


P.S.Dziewczyny ja z taka glupia sprawa sie do Was zwracam, ale wiem ze Wy macie glowy pelne pomyslow i mzoecie mi pomoc No wiec nie wiadomo czy znajomi do nas wpadna, ale nawet jesli to i tak najpierw albo pozniej bedziemy sami. No i co tu za niespodzianke wymyslic? Czy myslicie ze seksowna czarna sukienka do polowy uda plus czarne koronkowe ponczochy z pasem do nich i koronkowa bielizna wystarcza? No i oczywiscie ustawie jakies swiece zeby nastroj byl. Co moge jeszcze zrobic?
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:15   #2044
Red Lipstick
Wtajemniczenie
 
Avatar Red Lipstick
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 313
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cholerka jak zwykle trafiła w sedno sprawy.
Red Lipstick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:20   #2045
saming
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7 053
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez szatanica1989 Pokaż wiadomość
Chodziło o to, że on sobie ustawił wyjazd do kolegi od dzisiaj do wtorku Bóg wie której, a ja chciałam żeby na zakupy ze mną pojechał, przecież mógł jechać i o powiedzmy 16.00 pojechać do kumpla, ale nie, on mi mógł 2 godziny co najwyżej poświęcić, a ja te dwie godziny to u ortodontki siedziałam, gdzie czas na zakupy??
Ogólnie stwierdził, że mu kumpla odbieram, że ja wszystko psuję, itd. Nagle ma kasę na paliwo, a ze mną do miasta jak ma jechać do zawsze jest gadka, że matka samochodu nie da/na paliwo nie ma/taniej będzie pociągiem. Jak ma przyjechać to też ma tysiąc wymówek, nawet kilka dni temu mówi: “Zobaczymy się w Sylwestra, a potem dopiero w niedzielę ok? Bo nauki mam dużo, projekt, bla bla bla”, ale dwa dni na gry i piwsko mu nie szkoda, prawda? Lepiej ze mną się nie spotkać, bo to mniej ważne.
Dzisiaj to nawet stwierdził, że przecież całe dnie ze mną spędza jak jesteśmy na stancji. Tak, ja wychodzę o 8.00, albo wcześniej, wracam o 17.00, i tyle. On cały czas na komputerze albo w książkach. Powiedziałam mu, że nawet na głupią randkę mnie nie zabierze, dla mnie odgrzanie zupy ze słoika to nie romantyczna kolacja.
Jest beznadziejny, jak może mnie tak traktować? Do tej pory to znosiłam, ale ile można?
Kiedyś było inaczej, byłam na 1. miejscu. Teraz jak jestem to ok, jak mnie nie ma – jeszcze lepiej. Liczą się tylko jego potrzeby – chce jeść, to jemy, chce wyjść, wychodzimy, chce seksu – kochamy się. Czuję się tak podle ;( ;( ;(
Jeszcze twierdzi, że go nie uwodzę! Że koronkowych stringów nie ubieram do łóżka, ale on do ciężkiej cholery w dziurawych bokserkach i rozciągniętym (prawie) białym podkoszulu to jak Bóg seksu wygląda! Śmiech na sali.
Doszło do tego, że to ja mam go zabrać na film i zapłacić za bilety, bo przecież on kasy nie ma. Chyba, że na piwo i paliwo do kumpla. Jak o tym myślę, nakręcam się i chcę go zostawić, po co mi to wszystko, no po co? ;( ;( ;(
Ciągle się ze mnie śmieje, krytykuje to, jak się ubieram, jak się zachowuję. Jak surowy ojciec. Mam go naprawdę dosyć, ale NIE UMIEM GO ZOSTAWIĆ!!! Czy ja jestem normalna?! ;( ;( ;(
Ja nietutejsza, ale tak wtrącę się - miałam bardzo podobną sytuację z byłym i po roku czasu miałam dość i go zostawiłam. Też przeżywałam, nie mogłam się pozbierać, za bardzo uczuciowa jestem - ale... przeszło i było mi lżej na duszy. Dość szybko się pozbierałam, bo byłam zmęczona takim związkiem.
Z jednej strony niby czujesz, że on Cię kocha, że mu niby zależy itd - ale z drugiej jednak jest olewanie, brak szacunku i takie dziwne traktowanie... ja nie wytrzymałam jednak i drugi raz też bym podjęła taką decyzję...
Przykłady mogę mnożyć - "jemy coś razem? " no ok, to chodź, coś wymyślimy" - " to co zrobisz do jedzenia? masz to i to, bo ja to lubię" - i jak już robiłam obiad, to on przed kompem a ja zapierdzielałam w kuchni, o pomoc nie mogłam się doprosić. Nie raz mijał mnie na ulicy - ani cześć, ani spie..., udawał że mnie nie widzi, a potem twierdził, że nie zwraca uwagi na takie rzeczy... sory - mijamy się a on nic!! I wiele innych... szkoda gadać.
A Tobie życzę, żebyś z nim pogadała i wyjaśnili sobie wszystko, a jak to nic nie da, to nie warto tego ciągnąć - zamęczy Cię to. pozdrawiam
__________________

saming jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:21   #2046
Cocaine essence
Zakorzenienie
 
Avatar Cocaine essence
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 3 465
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Dziewczyny, a ja uznałam, że od nowego roku zmieniamy nasze życie z TŻtem.
Trzeba spoważnieć troche, znajomi niecodziennie tylko w soboty np, spotkania też niecodziennie , zmiana trochę stosunków naszych. Mam nadzieję ze się uda.
__________________
Zwykła noc spędzona w Twoim mózgu.
Obce ciała, psychicznie nadzy razem w łóżku.


Edytowane przez Cocaine essence
Czas edycji: 2009-12-28 o 22:26
Cocaine essence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:24   #2047
kamila2006
Zakorzenienie
 
Avatar kamila2006
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 4 896
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

wrocilam nadrobilam co do seksu to moj tz chce zawsze i wszedzie liczby miejsc ekstramalnych to nawet nie podam bo byla by liczona w dziesiątkach. ostatnio ma fantazje na szpilki ( a kupilam takie niebotyczne 12 cm ) i non-stop chce zebym je zakladala. rodzice za sciana nam nie przeszkadzaja (mam nadzieje ze my im tez nie:P) i tez czuje sie dla niego atrakcyjna nie mam mysli ze go nie pociągam
__________________

Biegam tydz: 2/10
Motywacja 100%

http://s7.suwaczek.com/200804173235.png



kamila2006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:28   #2048
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Red Lipstick Pokaż wiadomość
Cholerka jak zwykle trafiła w sedno sprawy.
racja, Cholerka to zawsze trzeźwym okiem na wszystko spojrzy

---------- Dopisano o 22:28 ---------- Poprzedni post napisano o 22:25 ----------

Cytat:
Napisane przez MadameButterfly6 Pokaż wiadomość
szatanico kochana, szkoda mi Ciebie. Ten facet jest zalosny. Nie miej skrupolow go zostawic. Powiedz mu to samo co nam. Zobaczysz, on jak tylko wroci od tego kumpla, przemysli i bedzie chcial wrocic... Naprawde to co piszesz jest straszne. Nie powinnas mu tak ulegac. On sie chyba przyzwyczail do tego i teraz takie problemy sa. Naprawde, nie masz czego zalowac. Dziwie sie, ze znosilas to wszystko tyle czasu. Chyba Ci sie w koncu nalezy cos od zycia, prawda? Kazda kobieta zasluguje by tratowac ja jak ksiezniczke, szanowac i okazywac uczucie.


P.S.Dziewczyny ja z taka glupia sprawa sie do Was zwracam, ale wiem ze Wy macie glowy pelne pomyslow i mzoecie mi pomoc No wiec nie wiadomo czy znajomi do nas wpadna, ale nawet jesli to i tak najpierw albo pozniej bedziemy sami. No i co tu za niespodzianke wymyslic? Czy myslicie ze seksowna czarna sukienka do polowy uda plus czarne koronkowe ponczochy z pasem do nich i koronkowa bielizna wystarcza? No i oczywiscie ustawie jakies swiece zeby nastroj byl. Co moge jeszcze zrobic?
no pewnie, że fajny pomysł a jeśli lubi czarną bieliznę to już w ogóle
może być też opcja, że pod tą sukieneczką będzie tyle co NIC, a raczej tylko Twoje ciałko z pewnością się ucieszy, gdy Cie przytuli i poczuje, że nie masz nic na sobie
może kup jakieś kadzidełka (jak lubicie oczywiście), może jakieś jedzonko które jest uznawane za afrodyzjak
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:31   #2049
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Jestem, muszę się wyżalić, bo za dużo rzeczy na raz się zebrało...

Poszliśmy dziś na zakupy, chodzimy po sklepach, było okej.

W pewnym momencie spytałam się, czy zapłacił swojej cioci za wyjazd nad morze, bo w pierwszym tygodniu mieszkaliśmy u niej. Stwierdził, że taaaak, że w święta jej dał moją kasę, tylko szkoda, że dopiero teraz raczył mnie o tym poinformować... On do niej jechał za darmo, w końcu jego rodzina, a ode mnie ona podobno chciała 70 zł, martwię się tylko, że może ode mnie też nic nie chciała, tylko TŻ sobie wymyślił to, żeby mieć więcej kasy Pomyślałam, że udam głupią i przy najbliższej okazji spytam ciotki, czy TŻ jej uregulował już wszystko...

Później już wracamy do domu, ja idę z głową w dół, bo było mi zimno, przechodzimy przez ulicę [TŻ się rozejrzał i mnie przeprowadził] i nagle coś mnie tknęło, żebym uważała na samochód! I co by się stało? Samochód by mi w biodro wjechał. Dosłownie odsunęłam się o centymetr w ostatniej chwili. TŻ nie zareagował, wręcz śmiał się "jak ja chodzę"...

Wróciliśmy do mnie, zjedliśmy coś, leżeliśmy sobie już ze 2 godziny, praktycznie nie mieliśmy żadnych konkretnych tematów do rozmów i leżę sfrustrowana, bo On oczywiście nawet mnie nie dotknie... I zaczęłam swój temat, że ostatnio mam wrażenie, że On wcale nie chce seksu, bo nie wykazuje inicjatywy... Na co on "No jak to, przecież u mnie wykazałem", taaa, siedząc u Mamy w pokoju 4 godziny... Mówię mu, że czujęsię nieatrakcyjna i że go nie pociągam. Nic się nie odezwał, dopiero po 15 minutach, że jestem za chuda To mu się przypomniało... Bo wcale chuda nie jestem. Powiedział, że On by chciał, żebym wykazała inicjatywę. Nie wspomnę kto zaczyna ostatnio igraszki, heh. I szczerze mówiąc gówno się dowiedziałam, nawet mi się nie chciało ciągnać tego tematu dłużej, bo schował głowę w poduszkę. Odpuściłam sobie na razie.

Dalej - zadzwonił do niego kolega, Dorian. Z tym kolegą miał kontakt rok temu, też do TŻta wydzwaniał, podobno chodziło o jakiś zegarek, ale na gg widziałam, że o kasę za jakieś sterydy czy coś, kompletnie się nie znam na tych sprawach ani na narkotykach, bo nigdy z tym nie miałam do czynienia, natomiast TŻ kiedyś ćpał Nie wiem dokładnie, bo zawsze TŻ ściszał telefon, żebym nie słyszała rozmowy i odpowiadał "No", "Nie", "Tak". Dzisiaj właśnie Dorian znów do niego zadzwonił. TŻ się strasznie zestresował, kazałam mu odebrać. Słyszałam co 10 słowo kolegi, a TŻ odpowiadał jak zwykle "No", "No", "Nie"... Wkurzyłam się i nadstawiłam ucho przy słuchawce i Dorian się pyta "Bierzesz coś" I spytał się, czemu TŻ tak dziwnie gada, na co TŻ wielce zdenerwowany "Jak Ci nie pasuje to nie dzwoń" i się rozłączył.
Spytałam TŻ o co chodziło, z tym braniem. TŻ powiedział, że na pewno źle usłyszałam, że On nic takiego nie powiedział, hehehe i że dlaczego ja mu nie wierzę. I jak zwykle, gówno się dowiedziałam.

Nie wiem, co mam myśleć o tym wszystkim

przepraszam za taki wywód, ale nie mam się komu wyżalić.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:31   #2050
mijjenka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 4 128
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

No tak,każda kochająca kobieta nie chce nawet myśleć o tym,że może nagle przestac być ze swoim Tżtem. Ale bądźmy szczere...czasem trzeba powiedzieć 'dość'. Miejmy swoją godność,nie dajmy się poniżać facetowi,nie jesteśmy przecież jakimiś zabawkami. Trzeba nas szanować.

To co robi Twój Tż Szatanku to jest przesada. Nie chodzi o te zakupy itd,o wyjście z kumplem... tylko to,że on zachowuje się jak cwaniaczek,jakby mu nie zależało na Tobie tylko na dobrej zabawie,pieniądzach. Może źle to interpretuje wszystko,ale jak czytam Twoje posty to tylko taki obraz mi się nasuwa. Zwykłego kut*asa.


Najpierw rozmowa, szanse można dać... no zależy ile tych szans było. Może zrozumie...A jeśli nie, to możesz liczyć na to że będziemy pocieszały gdy powiesz mu SPADAJ.

Powinnyśmy też zrobić jakiś kodeks, czego nie tolerujemy i do tego tez się dostosować jak do dekalogu


Mandy Ty kiedyś mówiłaś ,że Twój Tż miał problemy z ćpaniem prawda? A jak wiemy bez pomocy człowiek się od tego nie uwolni. No i jak się domyślam,Ty zapewne też... że może się znów zacząć. Zamiast podchodów zapytaj wprost... i pamiętaj,że są od tego tez specjaliści...
__________________

To konto nie istnieje.

Edytowane przez mijjenka
Czas edycji: 2009-12-28 o 22:36
mijjenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:31   #2051
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Cocaine essence Pokaż wiadomość
Dziewczyny, a ja uznałam, że od nowego roku zmieniamy nasze życie z TŻtem.
Trzeba spoważnieć troche, znajomi niecodziennie tylko w soboty np, spotkania też niecodziennie , zmiana trochę stosunków naszych. Mam nadzieję ze się uda.
jakich stosunków?

ja będę myśleć do Sylwka nad postanowieniami noworocznymi
i podziele się z Wami moją decyzją


ps. Gdzie się podziewa Asiulka?
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:34   #2052
szatanica1989
Zakorzenienie
 
Avatar szatanica1989
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 5 160
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez cholernarejestracja Pokaż wiadomość
Przesadzasz. Proponował Ci, że pojedzie z Tobą, ale stwierdziłaś, że dwie godziny to za mało. To co miał zrobić?

Narzekasz, że panienka tamtego faceta go urobiła, ale z drugiej strony chciałabyś, żeby Twój TŻ chciał poświęcać czas tylko Tobie, i żeby był zachwycony bieganiem z Tobą po sklepach.

Jak możesz się tak dopraszać o jego czas, i robić mu awantury? Chce spędzić czas z kumplem, więc mu na to pozwól! Nie musi chcieć wydawać wszystkich pieniędzy na Ciebie, czasem się trzeba oderwać i spędzić czas w męskim towarzystwie, pijąc piwo i drapiąc się po tyłku. Mnie by było wstyd nawet gdyby się zgodził nie jechać, bo bym wiedziała, że tak naprawdę zupełnie na to nie ma ochoty.

I nie uważam, żeby miał obowiązek płacić za Ciebie imprezę sylwestrową. Jak idziemy do kina, to prawie zawsze ja płacę, bo u mojego TŻ z pieniędzmi bardzo krucho. Mieszkamy ze sobą, i to praktycznie tylko ja robię zakupy i nas utrzymuję, on tylko płaci połowę za samo mieszkanie.

ALE

Sytuacja z tymi 30zł jest żałosna.

Wypominanie Ci, że nie kładziesz się do łóżka seksownie ubrana już w ogóle mi przypomina sytuację często widywaną na polskich plażach - trzech śmierdzących facetów w brudnych gaciach i wywalonym brzuchem leży na plaży, popija piwsko, i komentują że ta ma za gruby tyłek, ta małe cycki, a tej by dał sobie obciągnąć. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Facet by chyba dostał w pysk gdyby rzucił mi takim komentarzem.

Przykre jest też to, że na paliwo do Ciebie nie ma pieniędzy, ale na paliwo do kumpla ma. Wyraźnie widać, że facet Cię nie szanuje, i nie ceni spotkań z Tobą - zbrzydły mu. A ty mu się jeszcze narzucasz i robisz awantury. Nie tu jest wyjście.
Wiem, że facet nie musi za wszystko płacić, ale w 90% przypadków płacę albo za siebie, albo za niego też – jak proponuję zamówienie pizzy, płacę ja, w najlepszym wypadku po połowie, zawsze słyszę: “Wydałem już X zł, kupiłem w tym tygodniu to i to, pamiętasz w ogóle?” albo “kupiłem ci X miesięcy temu to i to”. Wypomina mi miesiącami że kiedyś coś tam kupił, ale nie pamięta, że na jego urodzinowy wymarzony perfum zbierałam trzy miesiące ;( na 1. rocznicę zrobiłam piękny album a co ja dostałam? Badziewną ramkę ;( ;( ;( naszą 3. rocznicę organizował tylko dlatego, że się popłakałam i wypomniałam mu, że zawsze siedzi jak król a ja mam się starać, bo on “nie potrafi”, albo “nie ma zdolności”.
On ma dużo więcej kasy ode mnie, a ja zawsze się dokładam, albo mówię: nie kupuj mi nic, nie musisz, itd. Przecież nie prosiłam, żeby nie jechał wcale, tylko żeby znalazł czas dla mnie, wiedział o tym wcześniej, że będę go potrzebowała ;( w dwie godziny NIC bym nie załatwiła, a co on, na godzinę musi się stawić u kumpla? Co by się stało jakby pojechał o 16.00 zamiast o 12.00? i tak zostaje do juta, i tak!


Napisałam mu list, wyślę na maila. Chyba czas powiedzieć sobie “do widzenia”, za bardzo jestem psychicznie wykończona.
Pójdę sama na imprezę Sylwestrową, wystroję się i będę świetnie bawiła. Mam dość tego związku, niech robi co chce, najgorsze, że będę musiała wrócić do tego samego mieszkania, dzielić z nim pokój, nie stać mnie na zmianę na jednoosobówkę, porażka ;( ;( ;( może współlokator by się zamienił, i tak większość czasu go nie ma w mieszkaniu, przyjeżdża na dwa, trzy dni.
__________________
Don't the sun look lonesome, oh lord lord lord, on the graveyard fence?
Don't my baby look lonesome when her head is bent?

Piszę.
szatanica1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:36   #2053
kamila2006
Zakorzenienie
 
Avatar kamila2006
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 4 896
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Jestem, muszę się wyżalić, bo za dużo rzeczy na raz się zebrało...

Poszliśmy dziś na zakupy, chodzimy po sklepach, było okej.

W pewnym momencie spytałam się, czy zapłacił swojej cioci za wyjazd nad morze, bo w pierwszym tygodniu mieszkaliśmy u niej. Stwierdził, że taaaak, że w święta jej dał moją kasę, tylko szkoda, że dopiero teraz raczył mnie o tym poinformować... On do niej jechał za darmo, w końcu jego rodzina, a ode mnie ona podobno chciała 70 zł, martwię się tylko, że może ode mnie też nic nie chciała, tylko TŻ sobie wymyślił to, żeby mieć więcej kasy Pomyślałam, że udam głupią i przy najbliższej okazji spytam ciotki, czy TŻ jej uregulował już wszystko...

Później już wracamy do domu, ja idę z głową w dół, bo było mi zimno, przechodzimy przez ulicę [TŻ się rozejrzał i mnie przeprowadził] i nagle coś mnie tknęło, żebym uważała na samochód! I co by się stało? Samochód by mi w biodro wjechał. Dosłownie odsunęłam się o centymetr w ostatniej chwili. TŻ nie zareagował, wręcz śmiał się "jak ja chodzę"...

Wróciliśmy do mnie, zjedliśmy coś, leżeliśmy sobie już ze 2 godziny, praktycznie nie mieliśmy żadnych konkretnych tematów do rozmów i leżę sfrustrowana, bo On oczywiście nawet mnie nie dotknie... I zaczęłam swój temat, że ostatnio mam wrażenie, że On wcale nie chce seksu, bo nie wykazuje inicjatywy... Na co on "No jak to, przecież u mnie wykazałem", taaa, siedząc u Mamy w pokoju 4 godziny... Mówię mu, że czujęsię nieatrakcyjna i że go nie pociągam. Nic się nie odezwał, dopiero po 15 minutach, że jestem za chuda To mu się przypomniało... Bo wcale chuda nie jestem. Powiedział, że On by chciał, żebym wykazała inicjatywę. Nie wspomnę kto zaczyna ostatnio igraszki, heh. I szczerze mówiąc gówno się dowiedziałam, nawet mi się nie chciało ciągnać tego tematu dłużej, bo schował głowę w poduszkę. Odpuściłam sobie na razie.

Dalej - zadzwonił do niego kolega, Dorian. Z tym kolegą miał kontakt rok temu, też do TŻta wydzwaniał, podobno chodziło o jakiś zegarek, ale na gg widziałam, że o kasę za jakieś sterydy czy coś, kompletnie się nie znam na tych sprawach ani na narkotykach, bo nigdy z tym nie miałam do czynienia, natomiast TŻ kiedyś ćpał Nie wiem dokładnie, bo zawsze TŻ ściszał telefon, żebym nie słyszała rozmowy i odpowiadał "No", "Nie", "Tak". Dzisiaj właśnie Dorian znów do niego zadzwonił. TŻ się strasznie zestresował, kazałam mu odebrać. Słyszałam co 10 słowo kolegi, a TŻ odpowiadał jak zwykle "No", "No", "Nie"... Wkurzyłam się i nadstawiłam ucho przy słuchawce i Dorian się pyta "Bierzesz coś" I spytał się, czemu TŻ tak dziwnie gada, na co TŻ wielce zdenerwowany "Jak Ci nie pasuje to nie dzwoń" i się rozłączył.
Spytałam TŻ o co chodziło, z tym braniem. TŻ powiedział, że na pewno źle usłyszałam, że On nic takiego nie powiedział, hehehe i że dlaczego ja mu nie wierzę. I jak zwykle, gówno się dowiedziałam.

Nie wiem, co mam myśleć o tym wszystkim

przepraszam za taki wywód, ale nie mam się komu wyżalić.

nie czujesz sie atrakcyjna, nie czujesz sie szczesliwa. mandy wg mnie ty tracisz czas. kiedy w koncu napiszesz nam tu ze jestes szczesliwa? ze tz cie zaskoczyl? ze czujesz sie kochana i doceniona? nie ciagnij czegos tylko dlatego ze nie chcesz byc sama.



co do inicjowania to glownie ja to robie. i nigdy nie zastanawialam sie. po co dlaczego i dlaczego ja. u nas jest to juz raczej regulą ze na kazdym spotkaniu to robimy. dla mnie nie jest problemem inicjowac zawsze w sumie sie nad tym nie zastanawiam. czasem zdarza mi sie powiedziec "no dobierasz sie do mnei czy nie? bo zaraz idziesz do domu i nie zdazysz"
__________________

Biegam tydz: 2/10
Motywacja 100%

http://s7.suwaczek.com/200804173235.png



kamila2006 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:37   #2054
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Jestem, muszę się wyżalić, bo za dużo rzeczy na raz się zebrało...

Poszliśmy dziś na zakupy, chodzimy po sklepach, było okej.

W pewnym momencie spytałam się, czy zapłacił swojej cioci za wyjazd nad morze, bo w pierwszym tygodniu mieszkaliśmy u niej. Stwierdził, że taaaak, że w święta jej dał moją kasę, tylko szkoda, że dopiero teraz raczył mnie o tym poinformować... On do niej jechał za darmo, w końcu jego rodzina, a ode mnie ona podobno chciała 70 zł, martwię się tylko, że może ode mnie też nic nie chciała, tylko TŻ sobie wymyślił to, żeby mieć więcej kasy Pomyślałam, że udam głupią i przy najbliższej okazji spytam ciotki, czy TŻ jej uregulował już wszystko...

Później już wracamy do domu, ja idę z głową w dół, bo było mi zimno, przechodzimy przez ulicę [TŻ się rozejrzał i mnie przeprowadził] i nagle coś mnie tknęło, żebym uważała na samochód! I co by się stało? Samochód by mi w biodro wjechał. Dosłownie odsunęłam się o centymetr w ostatniej chwili. TŻ nie zareagował, wręcz śmiał się "jak ja chodzę"...

Wróciliśmy do mnie, zjedliśmy coś, leżeliśmy sobie już ze 2 godziny, praktycznie nie mieliśmy żadnych konkretnych tematów do rozmów i leżę sfrustrowana, bo On oczywiście nawet mnie nie dotknie... I zaczęłam swój temat, że ostatnio mam wrażenie, że On wcale nie chce seksu, bo nie wykazuje inicjatywy... Na co on "No jak to, przecież u mnie wykazałem", taaa, siedząc u Mamy w pokoju 4 godziny... Mówię mu, że czujęsię nieatrakcyjna i że go nie pociągam. Nic się nie odezwał, dopiero po 15 minutach, że jestem za chuda To mu się przypomniało... Bo wcale chuda nie jestem. Powiedział, że On by chciał, żebym wykazała inicjatywę. Nie wspomnę kto zaczyna ostatnio igraszki, heh. I szczerze mówiąc gówno się dowiedziałam, nawet mi się nie chciało ciągnać tego tematu dłużej, bo schował głowę w poduszkę. Odpuściłam sobie na razie.

Dalej - zadzwonił do niego kolega, Dorian. Z tym kolegą miał kontakt rok temu, też do TŻta wydzwaniał, podobno chodziło o jakiś zegarek, ale na gg widziałam, że o kasę za jakieś sterydy czy coś, kompletnie się nie znam na tych sprawach ani na narkotykach, bo nigdy z tym nie miałam do czynienia, natomiast TŻ kiedyś ćpał Nie wiem dokładnie, bo zawsze TŻ ściszał telefon, żebym nie słyszała rozmowy i odpowiadał "No", "Nie", "Tak". Dzisiaj właśnie Dorian znów do niego zadzwonił. TŻ się strasznie zestresował, kazałam mu odebrać. Słyszałam co 10 słowo kolegi, a TŻ odpowiadał jak zwykle "No", "No", "Nie"... Wkurzyłam się i nadstawiłam ucho przy słuchawce i Dorian się pyta "Bierzesz coś" I spytał się, czemu TŻ tak dziwnie gada, na co TŻ wielce zdenerwowany "Jak Ci nie pasuje to nie dzwoń" i się rozłączył.
Spytałam TŻ o co chodziło, z tym braniem. TŻ powiedział, że na pewno źle usłyszałam, że On nic takiego nie powiedział, hehehe i że dlaczego ja mu nie wierzę. I jak zwykle, gówno się dowiedziałam.

Nie wiem, co mam myśleć o tym wszystkim

przepraszam za taki wywód, ale nie mam się komu wyżalić.
z tym autem to masakra, jeszcze się śmiał z tego?!

jeśli chodzi o seks, to spróbuj jeszcze kiedyś z nim o tym pogadac...

coś podejrzany ten Twój tż od dłuższego czasu... mam wrażenie, że żyjesz w ciągłych niedomówieniach i domysłach
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:42   #2055
cholernarejestracja
Copyraptor
 
Avatar cholernarejestracja
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 21 115
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez szatanica1989 Pokaż wiadomość
Napisałam mu list, wyślę na maila.

Chyba czas powiedzieć sobie “do widzenia”, za bardzo jestem psychicznie wykończona.
Pójdę sama na imprezę Sylwestrową, wystroję się i będę świetnie bawiła. Mam dość tego związku, niech robi co chce, najgorsze, że będę musiała wrócić do tego samego mieszkania, dzielić z nim pokój
, nie stać mnie na zmianę na jednoosobówkę, porażka ;( ;( ;( może współlokator by się zamienił, i tak większość czasu go nie ma w mieszkaniu, przyjeżdża na dwa, trzy dni.

Mail jest mało dojrzałym wyjściem. Lepiej to załatwić osobiście.

Mówisz rozsądnie - też uważam, że rozstanie jest najlepszym wyjściem, skoro nie czujesz się szczęśliwa, a facet nie traktuje Cię tak, jak uważasz, że powinien.

Ale sądzę, że mówisz tak tylko pod wpływem emocji, i jak tylko się zobaczycie, to do niego wrócisz i dalej będziesz się męczyć.
cholernarejestracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:44   #2056
szatanica1989
Zakorzenienie
 
Avatar szatanica1989
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 5 160
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Napisałam mu wszystko, jak się czuję i jak mnie potraktował, i cisza. Chyba się za bardzo nie przejął, może nie ma czym? Przecież ja i tak wrócę, on tak właśnie myśli. Zawsze mu ulegałam, godziliśmy się. "Pogada, pogada, a potem wróci". Chciałabym, żeby się mylił.

No nic, chyba muszę dać sobie czas. Wypłakać się trochę, aż mnie serce autentycznie boli z nerwów, ja tylko chciałabym, żeby mnie ktoś pokochał, żeby mnie doceniał, czy to naprawdę jest takie nieosiągalne? Chcę być ważna, chociaż raz być na pierwszym miejscu. To takie niesprawiedliwe ;( ;( ;(
__________________
Don't the sun look lonesome, oh lord lord lord, on the graveyard fence?
Don't my baby look lonesome when her head is bent?

Piszę.
szatanica1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:47   #2057
Cocaine essence
Zakorzenienie
 
Avatar Cocaine essence
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 3 465
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez gwiazdeczka172 Pokaż wiadomość
jakich stosunków?

ja będę myśleć do Sylwka nad postanowieniami noworocznymi
i podziele się z Wami moją decyzją


ps. Gdzie się podziewa Asiulka?
Osz Ty ...głodnemu chleb na myśli życiowych stosunków kochana

Mandy- z tym ćpaniem to sprawa jest łatwiejsza niż Ci się wydaje, ja miałam przejścia z tym i to widać po oczach, po zachowaniu , serio, ja rozpoznam , że ktoś brał nawet jak siedzi naprzeciwko mnie w autobusie.
__________________
Zwykła noc spędzona w Twoim mózgu.
Obce ciała, psychicznie nadzy razem w łóżku.

Cocaine essence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:55   #2058
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Cocaine essence Pokaż wiadomość
Osz Ty ...głodnemu chleb na myśli życiowych stosunków kochana

Mandy- z tym ćpaniem to sprawa jest łatwiejsza niż Ci się wydaje, ja miałam przejścia z tym i to widać po oczach, po zachowaniu , serio, ja rozpoznam , że ktoś brał nawet jak siedzi naprzeciwko mnie w autobusie.
oj tam zaraz

ja mam teraz na profilaktyce dużo o narkomanach, też wiem jakie są symptomy brania...
Mandy musisz pogadać z nim szczerze, bo tak będziesz żyła i się zastanawiała, co się dzieje, co jest prawdą a co kłamstwem...

no nic dziewczynki, ja chyba uciekam spać, coś mi net ciężko chodzi
jutro jadę kupić sobie jakąś bluzeczkę na sylwka, bo zamierzam ubrać legginsy jeansowe i do tego bluzkę... chyba, że znajdę jakąś spódniczkę, to mooooooże


DOBRANOCKA
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 22:58   #2059
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez gwiazdeczka172 Pokaż wiadomość
racja, Cholerka to zawsze trzeźwym okiem na wszystko spojrzy

---------- Dopisano o 22:28 ---------- Poprzedni post napisano o 22:25 ----------


no pewnie, że fajny pomysł a jeśli lubi czarną bieliznę to już w ogóle
może być też opcja, że pod tą sukieneczką będzie tyle co NIC, a raczej tylko Twoje ciałko z pewnością się ucieszy, gdy Cie przytuli i poczuje, że nie masz nic na sobie
może kup jakieś kadzidełka (jak lubicie oczywiście), może jakieś jedzonko które jest uznawane za afrodyzjak
Mysle, ze ponczochy beda lepsze niz nic, bo on ma bzika na tym punkcie. Sam mi nawet kupil pas. A i dizs powiedzial mi, ze lubi nutelle to moze kupie i wykorzystam do zabawy, jak myslicie?
Beda zamiast kadzidelek swieczki zapachowe. Hmm, co by tu jeszcze?


Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
Jestem, muszę się wyżalić, bo za dużo rzeczy na raz się zebrało...

Poszliśmy dziś na zakupy, chodzimy po sklepach, było okej.

W pewnym momencie spytałam się, czy zapłacił swojej cioci za wyjazd nad morze, bo w pierwszym tygodniu mieszkaliśmy u niej. Stwierdził, że taaaak, że w święta jej dał moją kasę, tylko szkoda, że dopiero teraz raczył mnie o tym poinformować... On do niej jechał za darmo, w końcu jego rodzina, a ode mnie ona podobno chciała 70 zł, martwię się tylko, że może ode mnie też nic nie chciała, tylko TŻ sobie wymyślił to, żeby mieć więcej kasy Pomyślałam, że udam głupią i przy najbliższej okazji spytam ciotki, czy TŻ jej uregulował już wszystko...

Później już wracamy do domu, ja idę z głową w dół, bo było mi zimno, przechodzimy przez ulicę [TŻ się rozejrzał i mnie przeprowadził] i nagle coś mnie tknęło, żebym uważała na samochód! I co by się stało? Samochód by mi w biodro wjechał. Dosłownie odsunęłam się o centymetr w ostatniej chwili. TŻ nie zareagował, wręcz śmiał się "jak ja chodzę"...

Wróciliśmy do mnie, zjedliśmy coś, leżeliśmy sobie już ze 2 godziny, praktycznie nie mieliśmy żadnych konkretnych tematów do rozmów i leżę sfrustrowana, bo On oczywiście nawet mnie nie dotknie... I zaczęłam swój temat, że ostatnio mam wrażenie, że On wcale nie chce seksu, bo nie wykazuje inicjatywy... Na co on "No jak to, przecież u mnie wykazałem", taaa, siedząc u Mamy w pokoju 4 godziny... Mówię mu, że czujęsię nieatrakcyjna i że go nie pociągam. Nic się nie odezwał, dopiero po 15 minutach, że jestem za chuda To mu się przypomniało... Bo wcale chuda nie jestem. Powiedział, że On by chciał, żebym wykazała inicjatywę. Nie wspomnę kto zaczyna ostatnio igraszki, heh. I szczerze mówiąc gówno się dowiedziałam, nawet mi się nie chciało ciągnać tego tematu dłużej, bo schował głowę w poduszkę. Odpuściłam sobie na razie.

Dalej - zadzwonił do niego kolega, Dorian. Z tym kolegą miał kontakt rok temu, też do TŻta wydzwaniał, podobno chodziło o jakiś zegarek, ale na gg widziałam, że o kasę za jakieś sterydy czy coś, kompletnie się nie znam na tych sprawach ani na narkotykach, bo nigdy z tym nie miałam do czynienia, natomiast TŻ kiedyś ćpał Nie wiem dokładnie, bo zawsze TŻ ściszał telefon, żebym nie słyszała rozmowy i odpowiadał "No", "Nie", "Tak". Dzisiaj właśnie Dorian znów do niego zadzwonił. TŻ się strasznie zestresował, kazałam mu odebrać. Słyszałam co 10 słowo kolegi, a TŻ odpowiadał jak zwykle "No", "No", "Nie"... Wkurzyłam się i nadstawiłam ucho przy słuchawce i Dorian się pyta "Bierzesz coś" I spytał się, czemu TŻ tak dziwnie gada, na co TŻ wielce zdenerwowany "Jak Ci nie pasuje to nie dzwoń" i się rozłączył.
Spytałam TŻ o co chodziło, z tym braniem. TŻ powiedział, że na pewno źle usłyszałam, że On nic takiego nie powiedział, hehehe i że dlaczego ja mu nie wierzę. I jak zwykle, gówno się dowiedziałam.

Nie wiem, co mam myśleć o tym wszystkim

przepraszam za taki wywód, ale nie mam się komu wyżalić.
Mandy ten Twoj TZ to cos kreci... Podejrzane jest cale jego zachowanie. Jak Ty to jeszcze wytrzymujesz?

Edytowane przez MadameButterfly6
Czas edycji: 2009-12-28 o 23:05
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:10   #2060
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez gwiazdeczka172 Pokaż wiadomość
z tym autem to masakra, jeszcze się śmiał z tego?!

jeśli chodzi o seks, to spróbuj jeszcze kiedyś z nim o tym pogadac...

coś podejrzany ten Twój tż od dłuższego czasu... mam wrażenie, że żyjesz w ciągłych niedomówieniach i domysłach
dokladnie tak zyje.
on mi zadnej sprawy nigdy nie wyjasnil do konca.
mam dosyc...kurde mam dosyc..nie wiem co o tym wszystkim mysleć. :/

---------- Dopisano o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ----------

jak z nim mam szczerze pogadać? nie przyzna się.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:12   #2061
*wanilia*
Zadomowienie
 
Avatar *wanilia*
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 841
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez m a d e i r a Pokaż wiadomość
Powiedz mu jeszcze raz 'kochanie wiesz przecież że bede się tam źle czuła, w koncu to sylwester, powinnismy go spedzic na luzaka, a ja sie bede tylko denerwowac czy cos zle powiedzialam albo zrobilam' i na końcu że dlatego nie jedziesz z nim.

---------- Dopisano o 10:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:00 ----------

i bądź twarda, nie ustępuj
Ale On doskonale wie jak ja bym sie tam czuła i ja juz nawet o tym nie wspominam bo nie chce znowu wysluchiwac jak to nie toleruje Jego rodziny. Fajnie.. ale to jest sylwester. Ja sie chce bawic. Poza tym jest moja przyjaciólka.. Mam ją zastawić sama? Nie pojade i tyle. A jezeli On naprawde pojedzie to ja sie zapłacze i jak Boga kocham znajde Go tam i zatłuke


Cytat:
Napisane przez Rebelious Pokaż wiadomość
wiem ile idzie na to kasy, moja przyjaciółka i sporo znajomych studiują w Warszawie. ja też między innymi ze względu na wysokie koszty wynajęcia mieszkania nie pojechałam studiować do innego miasta. dlatego cię rozumiem.

co w takim razie studiuje jego siostra, że niby taka mądrzejsza od ciebie i tak dalej?
wiesz, czasem liczy się nie ilość papierków z uniwersytetu tylko to, co masz w głowie. znalazłaś sobie pracę, dajesz radę, jesteś zadowolona, jakoś radzisz sobie w życiu, potrafisz o siebie zadbać. zadbałabyś też na pewno o swoje męża. i to się liczy, a nie to ile skończyłaś kierunków!

co do Sylwestra - ja bym się upierała, żeby robił domową imprezę.
co jak co, ale spędzać Sylwestra z rodziną to trochę nie halo.
ale on mi wygląda na takiego maminsynka - mamusia powie, on leci (a jeszcze jak siostra to już całkiem).
czy ten facet potrafi w ogóle sam o sobie decydować?

---------- Dopisano o 10:12 ---------- Poprzedni post napisano o 10:12 ----------
trzymaj się kochana
W moim mieście uczelni nie ma. W oddalonym o jakies 80km owszem jest ale nie stac mnie zeby tam zamieszkac. Przynajmniej narazie. Na dojazdy na zaoczne moze kasa by była ale znowu nie stac mnie na czesne. I kolo sie zamyka. Dziekuje bardzo. Nie mam pieniedzy na studia według Jego matki = głupia.

Jego siostra studiuje chemie i zarzadzanie inzynieria produkcji jako 2 kierunek. Dzisiaj mu powiedzialam ze czuje sie przy Niej jak glupia, ze traktuje mnie z gory i ze zazdroszcze Jej tego ze mama Jej wszystko oplaci i tyle. To mi powiedzial ze Ona ma kredyt studencki i sama Go spłaca. A z czego ze tak zapytam? Jak nie pracuje? Spłaca moze i sama ale z pieniedzy matki.

Powiedziałam dzisiaj TŻ-owi to co napisałas.. ze mam prace, ze jakos daje rade itp. To mi powiedział ze znalezc prace to zaden problem. Miło. Bezrobocie coraz wieksze ale co tam. Ja wiem ze czasami wystarczy poszukac i ze do sklepu odziezowego nie potrzeba jakichs specjalnych umiejetnosci. Ale ja naprawde ciesze sie z tej pracy. To nie jest szczyt moich marzen ale na poczatek dopoki nie zdobede wykształcenia jest ok. Utrzymuje sie sama. Co prawda mieszkam z rodzicami ale do rachunkow sie dorzucam. Oczywiscie to wszystko jest mało ważne bo mało odkładam. A ile na dobra sprawe moge odlozyc z mojej pensji ktora jest najnizsza srednia krajową?

Ja nie czuje sie glupsza przez to ze nie studiuje. Tylko przy Jego matce i siostrze tak mam. Ale tak naprawde czytam masę ksiązek, mam naprawde duza wiedze teoretyczna na wiele tematów. Ale to wszystko dla nich jest nic. Bo nie mam papierka. I to mnie dobija.

Stwierdził ze domowej imprezy nie zrobi bo nie bedą mu pijaki demolować domu Pijaki przeciez to Jego kumple najlepsi. Napewno byłoby im miło gdyby to usłyszeli. Później probował to odkrecic ale jednak to powiedział.
Jego karta przetargowa na ten wyjazd jest ze dawno sie z nimi nie widział i nie wie kiedy sie z Nimi (z rodziną) zobaczy. Fajnie. Mozna do nich jechać. W kazdy weekend. Mozna nawet zaraz po sylwestrze. Odebralibysmy Jego siostre i ok. Ale nie.. musi sie upierać. Nie wierze ze woli jechać tam niz bawić sie na luzaka w domu. Totalny bezsens. I wpływ matki i siostry. '

Swoje zdanie ma.. A raczej chyba miał. Ale odkad sie pokłociliśmy i mama mu "doradzała" jest zapatrzony jak w obrazek. To chyba tez kwestia tego ze wczesniej mial z nia niezbyt dobry kontakt a teraz sie to polepszyło.
W kazdym razie ja tego nie odpuszcze. Nie wiem jak mam Go przekonać ale ja chce spedzić sylwestra z Nim i przyjaciólka. Nie obchodzi mnie gdzie, z kim, po co i dlaczego. Nie bede pomiędzy Nimi wybierać.

Cytat:
Napisane przez yellowsunshine Pokaż wiadomość

Maderia, musicie coś ustalić, na spokojnie Ja cie całkowicie rozumiem, że średnio chcesz tam jechać, a to, że przyjechała przyjaciółka już umocniło Twoją decyzję.
To chyba miało być do mnie W kazdym badz razie wiekszosc streściłam wyzej. I przyjazd przyjaciólki definitywnie mnie w tym umocnił. Nie zostawie Jej samej w sylwestra.. Napewno.
A spokojna rozmowa z moim TŻ ostatni czasy jest prawie niemożliwa. Ale staram się.


A tak poza tym to dopisze jeszcze ze jak rozmawiam z Nim sama to widze ze dałoby rade Go namówić. Ale z drugiej strony widze ze matka siedzi mu w tej głowie i podpowiada co robić Oczywiscie wszystko byleby być jak najdalej ode mnie..
Się rozpisałam.. Ale to daltego ze jutro juz wtorek a ja nie wiem co dalej. Jutro mam do Niego zadzwonić i ustalimy. Przez telefon.. Bardzo fajnie. Napewno sie dogadamy.
__________________

"Może możemy być szczęśliwi gdziekolwiek..
Móc zawsze i wszędzie już polegać na sobie.."


http://s4.suwaczek.com/200608254438.png

*wanilia* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:14   #2062
Cocaine essence
Zakorzenienie
 
Avatar Cocaine essence
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 3 465
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
dokladnie tak zyje.
on mi zadnej sprawy nigdy nie wyjasnil do konca.
mam dosyc...kurde mam dosyc..nie wiem co o tym wszystkim mysleć. :/

---------- Dopisano o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ----------

jak z nim mam szczerze pogadać? nie przyzna się.
Wiesz co on brał?
A nie zauważyłaś w nim nic dziwnego?
__________________
Zwykła noc spędzona w Twoim mózgu.
Obce ciała, psychicznie nadzy razem w łóżku.

Cocaine essence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:27   #2063
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Cocaine essence Pokaż wiadomość
Wiesz co on brał?
A nie zauważyłaś w nim nic dziwnego?
jak brał to go jeszcze nie znałam...
podobno tylko trawke palił ...
no oprócz tych smsów z bluzgami, albo nieraz podczas kłótni jak ja płakałąm , a on kpil ze mnie, to raczej nic nie zauwazylam nie znam sie na tym kurcze
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:36   #2064
Red Lipstick
Wtajemniczenie
 
Avatar Red Lipstick
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 313
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

O kurczę Mandy, to nie za ciekawie.Jest jezcze opcja (troche naciagana), że ten kolega wypalił z tekstem o braniu czegos po tym jak twoj tz odpowiadal tak, nie, no, tak, nie itd? Moze ten koleś ma wyjątkowo ciężki humor?Kto go tam wie. Ale dziewczyny mają rację - on coś coraz bardiej podejrzany się wydaje. Może powinnaś powaznie zastanowic się nad swoim (jakby nie patrzec) toksycznym związkiem? Bo tak jak mówisz - on się nie przyzna, nawet jeśli coś bierze. Nie wiadomo, może to z tego powodu tak ciągle się "uczy"? Może to wcale nie chodzi o żadne inne dziewczyny tylko wlasnie o prochy? Nie chcę wysuwac pochopnych wniosków, tylko uczulic Cię.
Red Lipstick jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:37   #2065
Cocaine essence
Zakorzenienie
 
Avatar Cocaine essence
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 3 465
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Hmm.. po trawie by się smiał i pachniał w bardzo specyficzny sposób, miał czerwone oczy, bardzo duży apetyt.
Po speedzie po 1 wielkie źrenice, całkowity brak apetytu, nerwowy by był, drażliwy, albo miał takie wczuty np na słuchanie muzyki albo głębokie rozmowy i dużo by pił.
Potem zwała na drugi dzień , odsypianie , wracanie do normy, stany lękowe.
__________________
Zwykła noc spędzona w Twoim mózgu.
Obce ciała, psychicznie nadzy razem w łóżku.

Cocaine essence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:42   #2066
Myszunia19
Zakorzenienie
 
Avatar Myszunia19
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 4 241
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
ja też poluję na 2000 calorie.
a jaki masz puder?

---------- Dopisano o 14:00 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ----------


'no, zawsze chciałam ważyć 50 kg. najmniej ważyłam 52 i było super

---------- Dopisano o 14:01 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ----------

ja tez mam kilka postanowien, a musialam koniecznie o odchudzaniu napisac, zeby nie jesc tylko sliodyczy jak leze w lozku z kompem
ja wazylam 47 a teraz udalo mi sie przytyc 10 kg) i jestem z tego powodu szczesliwa
Cytat:
Napisane przez Koszkaa Pokaż wiadomość
Cześć dziewczynki

Musicie mi troszkę pomóc, bo ja chyba zwariuje
Troszkę mi głupio o tym pisać, bo to takie intymne sprawy, ale komuś innemu tym bardziej o tym nie powiem.
No to od początku...
Przyszedł wczoraj do mnie, był jakiś szaleńczo napalony, no ale ja zaczęłam temat o tym dlaczego nic nie może dla mnie poświęcić i dlaczego powiedział, że może wcale nie przychodzić.
Powiedział, że gdyby mnie olewał to by wcale nie przyszedł, a tamto drugie powiedział w nerwach
No nie ważne. Już to napalenie mu przeszło heh.
Obejrzeliśmy film, żadnych ,,podjarek" nie było, leżeliśmy przytuleni i tyle. Potem włączyliśmy drugi film, ale był tak nudny, że go nie obejrzeliśmy i stwierdziliśmy, że idziemy spać.
Szczerze mówiąc myślałam, że będzie się do mnie troszkę ,,dobierał"
Ale on się tylko przytulił i poszedł spać.
Zrobiło mi się przykro.
Rozumiem, że rodzice za ścianą, ale ja byłam taka napalona, że chociaż troszkę popieścić się chciałam. Próbowałam go coś zaczepić, ale nic to nie dało to też poszłam spać.
Rano obudziliśmy się no to miał ochotę. Przyznam nie trwało to zbyt długo, ale mięliśmy dość długą przerwę. Pomyślałam, a co tam, zaraz go wykorzystam jeszcze raz heh
Poszłam się wykąpać, wróciłam i dałam mu balsam, żeby mnie wybalsamował. Zrobił to, potem chciał, żebym mu plecy wymasowała. Wszystko ok. Później znowu nabrał ochoty, bynajmniej tak mi się wydawało. No ale po kilkunastu minutach próba nie udana.
Poczułam się tak strasznie, że szok. Oczywiście się popłakałam. On twierdził, że nie mam powodu do płaczu. Ale ja się poczułam, jakbym już była dla niego nie atrakcyjna. W końcu mi powiedział, że trochę za szybko po porzednim razie po prostu zaczęliśmy i że czuł presję, że ja tak bardzo chciałam
Długo ta rozmowa trwała, były złości, płacze, lamenty. W końcu się uspokoiłam i wtedy mi to wyjaśnił. Później już niby wszystko było ok. Ale wiecie jak ja się teraz czuje? Beznadziejnie i do dupy
Chce mi się tylko płakać i już zaczęłam zastanawiać się nad sensem tego związku, bo w końcu jak go nie pociągam i zmuszam(!) do seksu, to przepraszam bardzo....
I co ja mam teraz zrobić?
Olać to sobie tak zwyczajnie?
Przeczekać?
Nic nie inicjować i mieć to gdzieś, może mu przejdzie?

Ratunku
Jest mi tak źle
Dobrze, że jesteście Wy chociaż
Aha, napisałam mu jeszcze jak poszedł ode mnie na gg, czy może chce ode mnie odpocząć. Ale nic się nie odezwał...

Zaraz Was będę nadrabiać kochane. Ale pomóżcie mi, bo czuje się jak wypruta z flaków, brzydka, gruba i nieatrakcyjna
oj nie przejmuj sie. ja np bylam dzis z moim na basenie i po nim bralismy prysznic i z seksu nic nie wyszlo bo nie mogl mu stanac... ehh.... ale to przez leki jakie bierze. no ale staram sie tym nie przejmowac. ni e mozemy sobie pozwolic na dluzszy seks niestety. ale moze kiedys... na poczatku czulam sie nieatrakcyjna ale teraz on mnie przekonal ze wcale tak nie jest
Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
dokladnie tak zyje.
on mi zadnej sprawy nigdy nie wyjasnil do konca.
mam dosyc...kurde mam dosyc..nie wiem co o tym wszystkim mysleć. :/

---------- Dopisano o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ----------

jak z nim mam szczerze pogadać? nie przyzna się.
Cytat:
Napisane przez oh Mandy Pokaż wiadomość
jak brał to go jeszcze nie znałam...
podobno tylko trawke palił ...
no oprócz tych smsów z bluzgami, albo nieraz podczas kłótni jak ja płakałąm , a on kpil ze mnie, to raczej nic nie zauwazylam nie znam sie na tym kurcze
moj ex tez podobno bral narkotyki. mial zmiany nastrojow, szerokie zrenice, potrafil calutki dzien pracowac i prawie nic nie jesc i nie byl zmeczony.



a poza tym u mnie...
ex znow teraz napisal.. zdenerwowalam sie... plakac mi sie chce... ale nie moge wrocic chocbym chciala.
mam naprawde wspanialego TZa i nie moge tego zniszczyc bo moj ex juz mial druga szanse po 5 miesiacach od zerwania. i nie wyszlo. znow byl nerwowy, wyzywal, popychal i wogole. zreszta rodzice zabronili mi kontaktu z nim. przez niego przeciez wpadlam w depresje i nerwice lekowa. chodze do psychologa. ehh tragedia. pomozcie- odsuncie mnie od myslenia o powrocie. zniszcylabym sobie zycie. mialam tak niska samoocene po zerwaniu. zostawil mnie dwa tygodnie przed maturą. ratujcie!!!
Myszunia19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:48   #2067
oh Mandy
Zakorzenienie
 
Avatar oh Mandy
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Cocaine essence Pokaż wiadomość
Hmm.. po trawie by się smiał i pachniał w bardzo specyficzny sposób, miał czerwone oczy, bardzo duży apetyt.
Po speedzie po 1 wielkie źrenice, całkowity brak apetytu, nerwowy by był, drażliwy, albo miał takie wczuty np na słuchanie muzyki albo głębokie rozmowy i dużo by pił.
Potem zwała na drugi dzień , odsypianie , wracanie do normy, stany lękowe.
tego nie zauważyłam.
wiecie, chodzi o to, że on się do niczego nie przyzna, nawet głupoty mi najmniejszej nie wyjaśni, wszystkie sprawy się tak ciągną... szkoda gadać.
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii.
oh Mandy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-28, 23:52   #2068
Cocaine essence
Zakorzenienie
 
Avatar Cocaine essence
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 3 465
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Myszunia- a od czego tu Cię odciągać w ogóle?
O czym tu myśleć, bo nie rozumiem.
Facet traktuje Cię jak ścierwo, szmate, przedmiot, zostawia kiedy potrzebujesz jego wsparcia, szarpie, popycha, gwałci , wpędza w depresje a my mamy Ci jeszcze pomagać żebyś nie myślała o POWROCIE?!
Jezu ...
Zwątpiłam.
__________________
Zwykła noc spędzona w Twoim mózgu.
Obce ciała, psychicznie nadzy razem w łóżku.

Cocaine essence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-29, 00:07   #2069
Rebelious
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4 588
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez szatanica1989 Pokaż wiadomość
Z jednej strony piszę mu, że go nie chcę itd., ale z drugiej źle mi i chciałabym wszystko odwołać. Czy to nie głupie? ;(


Najbardziej zabolało mnie, że musiałam zapłacić za siebie na Sylwestra bo ze smutnymi oczkami stwierdził, że już kasy nie ma, ale na dzisiejsze paliwo do wyjeżdżenia i alkohol miał jednak ;( ;( ;( serce mi zaraz pęknie, jak mógł mnie tak potraktować ;( ;( ;( co dalej, dziewczyny? Co dalej? ;( ;( ;(
może to i głupie, ale ja też tak mam.
dziś mi TŻ powiedział, że lepiej DLA MNIE żeby on był sam.
ja na to, żeby mi nie mówił co jest dla mnie dobre, ale jak chce to możemy dać sobie czas do końca roku.
my to uparte osły jesteśmy i się często licytujemy komu mniej zależy. to jest chore, wiem, bo potem wszystko odwołujemy, przytulamy się i jest jak dawniej.

faktycznie twój TŻ zachował się jak mężczyzna kiepskiej kategorii.
wy mieszkacie razem tak? kiedy się zobaczycie?

---------- Dopisano o 00:04 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:57 ----------

Cytat:
Napisane przez MadameButterfly6 Pokaż wiadomość
dzieki za propozycje



Studiuje i mieszkam w akademiku w Lodzi, a czemu pytasz?

Moj TZ chce kogos skombinowac do towarzystwa. Widac nie marzy o wieczorze we dwojke. Ja zreszta tez... Juz mi cos sugeruje, ze to przeze mnie nie mamy z kim isc na sylwka, super Bo ja nikogo nie lubie. No dziwne, ze nie lubie jego kolezanek szlaufow, z ktorymi sie lizal... A to nie moja wina, ze wszyscy jego znajomi z nimi trzymaja... Ehh tam, znowu sie psuje, a ja nie wiem jak z tego wybrnąć
oj mój też nie.
idziemy albo do jego kolegów, albo do siostry - DALEJ nic nie wiadomo.
dzisiaj podczas tej rozmowy wyrzuciłam TŻtowi, że czasem mam wrażenie że on nie potrzebuje dziewczyny - tęskni za upijaniem się, imprezami z kolegami, a poza tym nie chce zasypiać u czyjegoś boku. on na to, że mnie potrzebuje, ale dla niego to oznacza co innego. co? nie potrafił zdefiniować.
ale przestałam się tym przejmować.


znowu jest cuuudooowniieee <skacze z radości>
byliśmy na zakupach, potem pojechaliśmy do niego.
i cacy. kochamy się

---------- Dopisano o 00:05 ---------- Poprzedni post napisano o 00:04 ----------

Cytat:
Napisane przez MadameButterfly6 Pokaż wiadomość
Mysle, ze ponczochy beda lepsze niz nic, bo on ma bzika na tym punkcie. Sam mi nawet kupil pas. A i dizs powiedzial mi, ze lubi nutelle to moze kupie i wykorzystam do zabawy, jak myslicie?
Beda zamiast kadzidelek swieczki zapachowe. Hmm, co by tu jeszcze?




Mandy ten Twoj TZ to cos kreci... Podejrzane jest cale jego zachowanie. Jak Ty to jeszcze wytrzymujesz?
ojj mój też ma bzika na punkcie pończoch
załóż pończochy!

---------- Dopisano o 00:07 ---------- Poprzedni post napisano o 00:05 ----------

Cytat:
Napisane przez *wanilia* Pokaż wiadomość
W moim mieście uczelni nie ma. W oddalonym o jakies 80km owszem jest ale nie stac mnie zeby tam zamieszkac. Przynajmniej narazie. Na dojazdy na zaoczne moze kasa by była ale znowu nie stac mnie na czesne. I kolo sie zamyka. Dziekuje bardzo. Nie mam pieniedzy na studia według Jego matki = głupia.

Jego siostra studiuje chemie i zarzadzanie inzynieria produkcji jako 2 kierunek. Dzisiaj mu powiedzialam ze czuje sie przy Niej jak glupia, ze traktuje mnie z gory i ze zazdroszcze Jej tego ze mama Jej wszystko oplaci i tyle. To mi powiedzial ze Ona ma kredyt studencki i sama Go spłaca. A z czego ze tak zapytam? Jak nie pracuje? Spłaca moze i sama ale z pieniedzy matki.

Powiedziałam dzisiaj TŻ-owi to co napisałas.. ze mam prace, ze jakos daje rade itp. To mi powiedział ze znalezc prace to zaden problem. Miło. Bezrobocie coraz wieksze ale co tam. Ja wiem ze czasami wystarczy poszukac i ze do sklepu odziezowego nie potrzeba jakichs specjalnych umiejetnosci. Ale ja naprawde ciesze sie z tej pracy. To nie jest szczyt moich marzen ale na poczatek dopoki nie zdobede wykształcenia jest ok. Utrzymuje sie sama. Co prawda mieszkam z rodzicami ale do rachunkow sie dorzucam. Oczywiscie to wszystko jest mało ważne bo mało odkładam. A ile na dobra sprawe moge odlozyc z mojej pensji ktora jest najnizsza srednia krajową?

Ja nie czuje sie glupsza przez to ze nie studiuje. Tylko przy Jego matce i siostrze tak mam. Ale tak naprawde czytam masę ksiązek, mam naprawde duza wiedze teoretyczna na wiele tematów. Ale to wszystko dla nich jest nic. Bo nie mam papierka. I to mnie dobija.

Stwierdził ze domowej imprezy nie zrobi bo nie bedą mu pijaki demolować domu Pijaki przeciez to Jego kumple najlepsi. Napewno byłoby im miło gdyby to usłyszeli. Później probował to odkrecic ale jednak to powiedział.
Jego karta przetargowa na ten wyjazd jest ze dawno sie z nimi nie widział i nie wie kiedy sie z Nimi (z rodziną) zobaczy. Fajnie. Mozna do nich jechać. W kazdy weekend. Mozna nawet zaraz po sylwestrze. Odebralibysmy Jego siostre i ok. Ale nie.. musi sie upierać. Nie wierze ze woli jechać tam niz bawić sie na luzaka w domu. Totalny bezsens. I wpływ matki i siostry. '

Swoje zdanie ma.. A raczej chyba miał. Ale odkad sie pokłociliśmy i mama mu "doradzała" jest zapatrzony jak w obrazek. To chyba tez kwestia tego ze wczesniej mial z nia niezbyt dobry kontakt a teraz sie to polepszyło.
W kazdym razie ja tego nie odpuszcze. Nie wiem jak mam Go przekonać ale ja chce spedzić sylwestra z Nim i przyjaciólka. Nie obchodzi mnie gdzie, z kim, po co i dlaczego. Nie bede pomiędzy Nimi wybierać.



To chyba miało być do mnie W kazdym badz razie wiekszosc streściłam wyzej. I przyjazd przyjaciólki definitywnie mnie w tym umocnił. Nie zostawie Jej samej w sylwestra.. Napewno.
A spokojna rozmowa z moim TŻ ostatni czasy jest prawie niemożliwa. Ale staram się.


A tak poza tym to dopisze jeszcze ze jak rozmawiam z Nim sama to widze ze dałoby rade Go namówić. Ale z drugiej strony widze ze matka siedzi mu w tej głowie i podpowiada co robić Oczywiscie wszystko byleby być jak najdalej ode mnie..
Się rozpisałam.. Ale to daltego ze jutro juz wtorek a ja nie wiem co dalej. Jutro mam do Niego zadzwonić i ustalimy. Przez telefon.. Bardzo fajnie. Napewno sie dogadamy.
ten sam kierunek co mój TŻ nic trudnego
Rebelious jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-29, 00:07   #2070
MadameButterfly6
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka/Łódź
Wiadomości: 2 962
Dot.: Gorące zazdrośnice na mroźne wieczory-edycja III limitowana.

Cytat:
Napisane przez Rebelious Pokaż wiadomość
może to i głupie, ale ja też tak mam.
dziś mi TŻ powiedział, że lepiej DLA MNIE żeby on był sam.
ja na to, żeby mi nie mówił co jest dla mnie dobre, ale jak chce to możemy dać sobie czas do końca roku.
my to uparte osły jesteśmy i się często licytujemy komu mniej zależy. to jest chore, wiem, bo potem wszystko odwołujemy, przytulamy się i jest jak dawniej.

faktycznie twój TŻ zachował się jak mężczyzna kiepskiej kategorii.
wy mieszkacie razem tak? kiedy się zobaczycie?

---------- Dopisano o 00:04 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:57 ----------



oj mój też nie.
idziemy albo do jego kolegów, albo do siostry - DALEJ nic nie wiadomo.
dzisiaj podczas tej rozmowy wyrzuciłam TŻtowi, że czasem mam wrażenie że on nie potrzebuje dziewczyny - tęskni za upijaniem się, imprezami z kolegami, a poza tym nie chce zasypiać u czyjegoś boku. on na to, że mnie potrzebuje, ale dla niego to oznacza co innego. co? nie potrafił zdefiniować.
ale przestałam się tym przejmować.


znowu jest cuuudooowniieee <skacze z radości>
byliśmy na zakupach, potem pojechaliśmy do niego.
i cacy. kochamy się

---------- Dopisano o 00:05 ---------- Poprzedni post napisano o 00:04 ----------



ojj mój też ma bzika na punkcie pończoch
załóż pończochy!
Kochana nie doczytalas Jak mu powiedzialam, ze mam dla neigo niespodzianke, to stwierdzil, ze nie potrzebuje znajomych

Taa tylko musze je najpierw kupic. W ogole to dziwnie sie w nich czuje. Mam za grube uda

No i tak ma byc! Bez klotni i fochow! Bo bedzie lanie
MadameButterfly6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:21.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.