Rozstanie z facetem - część 8 :( - Strona 15 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2009-12-30, 13:28   #421
Jola00
Zadomowienie
 
Avatar Jola00
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 604
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Dziewczyny zacznijmy szanować same siebie!!!
Takie będzie moje postanowienie Noworoczne
__________________
Oliver już jest z nami
14.06.2010



Jola00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 13:40   #422
maja55
Zakorzenienie
 
Avatar maja55
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 7 258
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Smerfetkaa Pokaż wiadomość
Maju, życie pisze rózne scenariusze... nie wszystko jest jeszcze przekreślone. Tylko proszę Cię, nie wiąż z nim w razie czego wielkich nadziei, to co będzie zależy nie tylko od Ciebie, choćbyś nie wiem jak sie starała....
poza tym pełno facetów na świecie.... rany... jak to pisze to mam ochote napisać że pełno debili na swiecie, jestem na etapie nienawiści do facetów chyba zostanę na zawsze sama, bo orientacji też nie zamierzam zmieniać...
a jak zapragnę dziecka... to sie o to jakoś postaram
Coraz bardziej zaczynam patrzeć na to z dystansu. Wygasiłam uczucia kaprysu pt. "teraz chciałabym żeby do mnie wrócił" i kaprysu pt. "niech rzuci tą drugą".
Wiem, że zapewniał mi bezpieczeństwo, ale te 10% pasji i płomienia umysłów której brakowało zawsze będzie się odzywało i ja zawsze będę poszukiwała stymulacji.
Jestem młoda i nie muszę zadowalać się 90% tylko mogę szukać tych 100%.

---------- Dopisano o 13:40 ---------- Poprzedni post napisano o 13:33 ----------

Cytat:
Napisane przez Jola00 Pokaż wiadomość
Dziewczyny zacznijmy szanować same siebie!!!
Takie będzie moje postanowienie Noworoczne
Podpisuję się obiema rękami pod tym!!!!
maja55 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 13:44   #423
milkNhoney
Rozeznanie
 
Avatar milkNhoney
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 946
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Podczytuję wątek.
U mnie minęły 3 tygodnie. 4 dzień bez kontaktu. Nie łudzę się. Chciałabym tylko by zrozumiał. Ciekawa jestem czy myśli czy na prawdę to olał... Ostatnio mam takie intensywne myśli. Pewnie wiecie o co chodzi. Myślałyście o nim i okazywało się, że on też np. zaraz był jakiś sms czy coś. Śnił mi się z takim dziwnym przeczuciem. Męczy mnie to.
Zamierzam wypożyczyć jakieś książki i polecam film ''Gdzie serce Twoje''. Mi dał siłę.
Maju zapadła mi w pamięć Twoja historia. Jesteś mądrą i piękną kobietą. Czytając Cię patrzę na to przez pryzmat drugiej osoby. Zastanawia mnie czy oni też tak mogą myśleć.
Zastanawiam się jak mógł się czuć Twój tż jak flirtowałaś z innymi i jak ja bym się czuła. Lub czy gdyby był teraz z inną, spał z nią, czy gdybyśmy odkryli, że to co nas łączyło to miłość, czy potrafiłabym być z nim. Może na to potrzeba dojrzałego uczucia. Myślę, że jeżeli kochasz to powinnaś walczyć.

a ja póki co składam się i rozwalam co jakiś czas. Chcę żyć na nowo, być silniejsza. Boję się chwili kiedy zobaczę go z inną, albo kiedy będzie miał odwagę/ chęć spotkać się ze mną.
__________________
Regeneracja ducha i ciała

Uczę się żyć na nowo. Tym co tu i teraz.

milkNhoney jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 14:43   #424
maja55
Zakorzenienie
 
Avatar maja55
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 7 258
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez daj mi chwile Pokaż wiadomość
pisałam że powiedział, że zostawia mnie bo wyjeżdża. a dziś się okazało, że ja niefortunnie dzięki jednej osobie odkryłam jak to przez cały miesiąc pisał do innej na pewnym portalu teksty że mi przez usta nie przejdą, jaki to aniołek jego, on jej i wogóle bajka.aż mnie mdli albo jakieś deja vu że już to słyszałam gdzieś..chyba do mnie mówił? cały miesiąc sie rozkręcali a miedzy czasie sypiał ze mną i łgał w żywe oczy jak mu to dobrze,jak kocha. zadzwoniłam do niego bo wkońcu rozstaliśmy się z powodu jego wyjazdu wiec ze sobą rozmawialiśmy i podziękowałam za rogi tak że aż sie z wrażenia rozłączył, jak zaczęłam ze śmiechem (jeszcze umiałam) cytować co do niej pisał. bosko po prostu, to nic, co czuje w środku. zaczęłam jak opętana wyrzucać wszystko co od niego,aż się poraniłam kolcami od róż z tej złości. nie będe opisywać jak wyglądały cudownie ostatnie miesiące, bo jakoś dalej jestem w szoku. kazałam mu wypier***** z mojego życia.
Facet okazał się totalnym dupkiem i niepoważną, nieodpowiedzialną, nie szanującą ani siebie ani innych, Ciebie, tej drugiej...:/
Ale z Ciebie jestem bardzo dumna: nie wpadłaś w histerię, tylko wyrzuciłaś mu jego błędy. To był dobry krok. I cieszę się, że szybko to odkryłaś, przynajmniej dłużej nie będzie Cię oszukiwał.

---------- Dopisano o 14:43 ---------- Poprzedni post napisano o 14:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Rudajolka Pokaż wiadomość
Zerwałam z nim, ale trwało to tylko 3 tygodnie i znowu do siebie wróciliśmy. Miało być lepiej, miał się zmienić, wygospodarować dla mnie więcej czasu, niestety tak się nie stało, a najgorsze, że znowu zaczęłam się potajemnie spotykać z "kolegą". Nie wiem czy kocham mojego obecnego, czy tylko jestem z nim, bo boję się spać sama i mieszkać, przykro mi kiedy pomyśle, że możemy nie być razem, ale z drugiej strony on nic nie robi żeby było lepiej. Heh a teraz śpi, bo znowu jest zmęczony....
Rudajolka - przykro mi, że nie układa się tak jak powinno, zwłaszcza, że jesteś w trudnej sytuacji i zasługujesz na to, aby był obok Ciebie ktoś kto wesprze, pomoże...

Wiem, że trudno jest się rozstać z kimś, kto nawet niedoskonały, ale - jest.
Przy Twoim chłopaku, kolega wydaje się idealny, bo troszczy się, zabiega...
Wiem, że potajemne związki, nawet na bardzo przyjacielskiej stopie nie są dobre. Bo z jednej strony trochę oszukujesz swojego obecnego chłopaka, z drugiej dajesz jakąś nadzieję koledze, a sama jesteś rozerwana.

Nie wiem co Ci radzić, ale bycie z tż i szukanie "pocieszenia" u kogoś kto się o nas troszczy nie jest dobrym wyjściem. Wiem, bo sama kilka razy w życiu przechodziłam przez podobne sytuacje. W dodatku mężczyźni, którzy w czasie, gdy mój ex nie miał czasu/zapału/ochoty adorować mnie, opiekować się, "zauraczać" to naprawdę wartościowi faceci i nie zasłużyli sobie na to, żeby być "tymi drugimi", taką "pocieszką", bo gdy ex widział, że znajomym mężczyznom poświęcam wiecej uwagi niż jemu, próbował się poprawić, to oni zostawali na lodzie z niczym...


Życzę żebyś podjęła właściwą decyzję i była szczęśliwa
maja55 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 14:45   #425
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez dorusss90 Pokaż wiadomość
co byście zrobiły gdyby facet, który powiedział definitywnie koniec, chciał jeszcze raz spróbować?? dałybyście szansę czy jednak już nie ma powrotów?


nie dalabym szansybo sama tak mialam. chcial sprobowac jeszcze raz, a wyszly z tego wielkie nieporozumienia i ja musze za to placic teraz

Edytowane przez monika192
Czas edycji: 2009-12-30 o 14:46
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 14:46   #426
maja55
Zakorzenienie
 
Avatar maja55
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 7 258
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez dorusss90 Pokaż wiadomość
co byście zrobiły gdyby facet, który powiedział definitywnie koniec, chciał jeszcze raz spróbować?? dałybyście szansę czy jednak już nie ma powrotów?
To zależy od faceta, od sytuacji...

Wcale nie uważam, że po rozstaniu nie może być powrotu i że odgrzewany związek nie smakuje tak dobrze. Wręcz przeciwnie - podczas rozstania można się wiele nauczyć (ja np. spokorniałam) i nowy-stary związek może nabrać zupełnie nowego charakteru.

Jednak gdyby facet był obibokiem/nie szanował mnie/zdradzał/wybierał kumpli i rozrywkę/posiadał cechy które jednak byłyby nie do zmiany to nie pakowałabym się drugi raz w coś takiego.
maja55 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 14:57   #427
irie18*
Wtajemniczenie
 
Avatar irie18*
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez maja55 Pokaż wiadomość
Coraz bardziej zaczynam patrzeć na to z dystansu. Wygasiłam uczucia kaprysu pt. "teraz chciałabym żeby do mnie wrócił" i kaprysu pt. "niech rzuci tą drugą".
Wiem, że zapewniał mi bezpieczeństwo, ale te 10% pasji i płomienia umysłów której brakowało zawsze będzie się odzywało i ja zawsze będę poszukiwała stymulacji.
Jestem młoda i nie muszę zadowalać się 90% tylko mogę szukać tych 100%.

---------- Dopisano o 13:40 ---------- Poprzedni post napisano o 13:33 ----------

widze zmiane nastawienia, bardzo dobrzemam wrażenie, że nasza sytuacja jest trochę podobna. Ja widzę po sobie, ze brakuje mi tego ciepła, poczucia bezpieczeństwa ale z drugiej strony ciągnie mnie do innych facetów( w tym do tego jednego kolegi z którym sprawy trochę za daleko zaszły, ale to zupełnie inna historia) Związek na 90% niema sensu a juz na pewno nie w naszym wieku. Cale życie przed nami. Ja dziś jakiś pozytywny nastrój mam.
Jola00 kurcze brak słów na tego twojego męża. co za dupek. ale podziwiam cie, trzymaj się dzielnie, masz dla kogo w końcu. Ogólnie widzę, ze silna babka z ciebie
Właśnie dziewczyny a jak u was wygląda sprawa z kontaktami z ex?? bo ja z moim gadam często i sama nie wiem czy to zdrowe jest...
strasznie aktywny ten watek, nie bylo mnie parę dni a tu tyle postów
trzymajcie sie wszystkie
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów
irie18* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 15:00   #428
daj mi chwile
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 34
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez maja55 Pokaż wiadomość
Facet okazał się totalnym dupkiem i niepoważną, nieodpowiedzialną, nie szanującą ani siebie ani innych, Ciebie, tej drugiej...:/
Ale z Ciebie jestem bardzo dumna: nie wpadłaś w histerię, tylko wyrzuciłaś mu jego błędy. To był dobry krok. I cieszę się, że szybko to odkryłaś, przynajmniej dłużej nie będzie Cię oszukiwał.

tak sobie myślę, że zal mi go jak patrze co wypisuje,biedny albo ma kompleksy albo chce sie dowartościować w necie. śmieszne takie na pokaz wszystko. z drugiej strony brzydze się nim już na samą myśl...
daj mi chwile jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 15:03   #429
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

[QUOTE=Jola00;16146349]
Cytat:
Napisane przez monika192 Pokaż wiadomość

Jaki k*tas!!!!!
Jak oni są do siebie podobni....


Wiecie ja doszłam dziś do wniosku,że to,że nas nie szanują jest troszeczkę i naszą zasługą....Niestety.....
Poniżamy się dla tych deb*li,wybaczamy to oni wtedy myślą,że tak można....Bo przecież jeśli nam zależy to i tak wybaczymy....
Gdyby wiedzieli,że szanujemy siebie i nie pozwolimy sobie na wyzwiska i inne numery nie robiliby tego....
Niestety jestem głupia....Bo sama wybaczałam tyle razy....


jolu masz racje powinnysmy miec szacunek do samych siebie i nie ponizac sie przed nimi. juz raz jak sie wkurzyl powiedzial mi : odpier.... sie potem wydzwanial bo chyba chcial to odkrecic. a ja i tak potem do niego napisalam mowilam jak to mam kape, jak mi zle, zamiast po tym dac sobie spokoj. ale niestety emocje zawsze biora gore. powiem ci tak ze teraz gdy ochlonela mi ta zlosc to i chce mi sie plakac, ale chcialabym mu napisac cos zeby go ruszylo. zawsze mam takie cos ze : a moze cos jeszcze dopisze, a moze mu przejdzie a przeciez to on sie zachowal nie fer mowiac tak do dziewczyny( choc nie uwazam ze ja jestem bez winy bo swoje mu nagadalam heh) tylko pytanie po co przeciez to i tak juz nic nie zmieni. teraz tylko chyba musze sie z niego leczyc ale ja niechce mimo tego ze ma mnie w dupie chcilabym by zmienil zdanie
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 15:03   #430
daj mi chwile
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 34
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez poena Pokaż wiadomość
Powiem wam...
Nie zmieniają się.

Nigdy im się tak naprawdę zmienić nie chce.
Trzymają się swoich "zasad" jakie by nie były... "Szlachetni", cudowni, bez skazy.
Nawet jak mówią że się zmienią, to nawet nie próbują. A mówią bardzo rzadko. Nie wiem czy to zauważyłyście... Im jest dobrze z takim charakterem z jakim żyją od początku. Nawet jeśli krzywdzą tym innych.

To my się próbujemy zmienić dla nich i jakoś ten on nigdy tego nie doceni...
Bo po co...

Dziś jest jeden z tych gorszych dni...
Nawet ubrać nie miałam się siły...



i tu masz cholerną racje!
daj mi chwile jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 15:34   #431
maja55
Zakorzenienie
 
Avatar maja55
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 7 258
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez milkNhoney Pokaż wiadomość
Podczytuję wątek.
U mnie minęły 3 tygodnie. 4 dzień bez kontaktu. Nie łudzę się. Chciałabym tylko by zrozumiał. Ciekawa jestem czy myśli czy na prawdę to olał... Ostatnio mam takie intensywne myśli. Pewnie wiecie o co chodzi. Myślałyście o nim i okazywało się, że on też np. zaraz był jakiś sms czy coś. Śnił mi się z takim dziwnym przeczuciem. Męczy mnie to.
Zamierzam wypożyczyć jakieś książki i polecam film ''Gdzie serce Twoje''. Mi dał siłę.
Maju zapadła mi w pamięć Twoja historia. Jesteś mądrą i piękną kobietą. Czytając Cię patrzę na to przez pryzmat drugiej osoby. Zastanawia mnie czy oni też tak mogą myśleć.
Zastanawiam się jak mógł się czuć Twój tż jak flirtowałaś z innymi i jak ja bym się czuła. Lub czy gdyby był teraz z inną, spał z nią, czy gdybyśmy odkryli, że to co nas łączyło to miłość, czy potrafiłabym być z nim. Może na to potrzeba dojrzałego uczucia. Myślę, że jeżeli kochasz to powinnaś walczyć.

a ja póki co składam się i rozwalam co jakiś czas. Chcę żyć na nowo, być silniejsza. Boję się chwili kiedy zobaczę go z inną, albo kiedy będzie miał odwagę/ chęć spotkać się ze mną.
Sama zastanawiam się co mógł czuć mój exTŻ, sama chciałam wiedzieć co drugie osoby czują w różnych sytuacjach.

Życzę Ci mnóstwo siły żebyś złożyła się i rozkładała więcej. Trzymam kciuki za Twoje nowe życie

Cytat:
Napisane przez irie18* Pokaż wiadomość
widze zmiane nastawienia, bardzo dobrzemam wrażenie, że nasza sytuacja jest trochę podobna. Ja widzę po sobie, ze brakuje mi tego ciepła, poczucia bezpieczeństwa ale z drugiej strony ciągnie mnie do innych facetów( w tym do tego jednego kolegi z którym sprawy trochę za daleko zaszły, ale to zupełnie inna historia) Związek na 90% niema sensu a juz na pewno nie w naszym wieku. Cale życie przed nami. Ja dziś jakiś pozytywny nastrój mam.
Jola00 kurcze brak słów na tego twojego męża. co za dupek. ale podziwiam cie, trzymaj się dzielnie, masz dla kogo w końcu. Ogólnie widzę, ze silna babka z ciebie
Właśnie dziewczyny a jak u was wygląda sprawa z kontaktami z ex?? bo ja z moim gadam często i sama nie wiem czy to zdrowe jest...
strasznie aktywny ten watek, nie bylo mnie parę dni a tu tyle postów
trzymajcie sie wszystkie
Zmieniłam nastawienie Zrozumiałam, że chciałam zapełnić lukę....znajomości po ex nie były idealne, wiec zapragnęłam wrócić do tego co było, mimo, że również nie było idealne.
Jestem perfekcjonistką. I wyobraziłam sobie, że poszukuję sukienki na wyjątkowy wieczór. Wiedziałam, że szukam kobaltowej sukienki, ze szlachetnego materiału, do połowy uda, na cienkich ramiączkach, z paskiem w talii.....
W pierwszych kilku sklepach nie znajduję więc nawet ich nie mierzę, bo są w innym kolorze, w innej długości, z innego materiału, w końcu napotykam na sukienkę kobaltową, ale gdy ją dotykam to widzę, że jest wykonana ze sztucznego materiału, sięga za kolana i ma rękawkim, nie ma paska. To ostatni egzemplarz, ekspedientka nie zgadza się żeby ją odłożyć. Jest kobaltowa, jestem już zmęczona....jeszcze pełno sklepów przede mną ale...jestem tchórzem i myślę sobie, że lepiej już wybrać tą kobaltową zamiast szukać dalej...

I mój ex jest chyba taką kobaltową sukienką, ale zgadza się tylko kolor A ja chyba tym razem przejdę się do większej ilości sklepów, może innego centrum handlowego, może do jakichś butików..i znajdę taką, która będzie do mnie pasowała w całości

Irie18 - cieszę się, że jesteś dziś w dobrym nastroju

---------- Dopisano o 15:34 ---------- Poprzedni post napisano o 15:31 ----------

Cytat:
Napisane przez daj mi chwile Pokaż wiadomość
tak sobie myślę, że zal mi go jak patrze co wypisuje,biedny albo ma kompleksy albo chce sie dowartościować w necie. śmieszne takie na pokaz wszystko. z drugiej strony brzydze się nim już na samą myśl...
Bleeee....dobrze, że jesteś od niego wolna!!!


Edytowane przez maja55
Czas edycji: 2009-12-30 o 15:32
maja55 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 20:39   #432
Agniesia666
Lady of Harley-Davidson
 
Avatar Agniesia666
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 10 081
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

irie18* jestes bardzo madra naprawde.
ja wlasnie tkwie w takim zwiazku na 90%, moze nawet na 80%... jestem zareczona. mieszkam z nim. tz nie nie bije, nie zdradza nie krzywdzi...
sprzata, gotuje...
ale... jest duzo starszy ode mnie (ma 27, ja 21), skoczyl juz studia pracuje... i jest taki strasznie zwykly porzadny i normalny... wraca z pracy, oglada tv... nic mu sie nie che... jak mowie, zebysmy wyszli np na piw na miasto to mowi ze po co, mozemy sie w domu napic. tu nie chodzi o kase, tylko o t ze mu sie nie chce... poza ty nie potrafi podejmowac decyzji... jielismy kilka opcji na sylwestra, on nie podjal zadnych decyzji, w koncu idziemy w sumie na najgorsza... on mowi ze chce zebym ja wybrala, ale doprowadza mnie do pasji to ze on nie przedstawia wlasnego zdania...
poza tym wogole ze soba nie rozmawiamy. tzn nie w sensie ze sie nie odzywamy do siebie tylko chodzi o to ze nie potrafimy np spedzic wieczoru przy kawie/winie/piwie rozmawiajac na rozne tematy. ostatnio taki wieczor spedzilismy na oczatku sierpnia (!) wielokrotnie mu mowilam ze chce z nim rozmawiac, ale zawsze mowi 'to rzuc jakis temat' i gapi sie w tv.
nie wiem co mam robic, nie wiem czy z nim byc... nie chce go zostawiac, bo go bardzo lubie, jest dobrym, porzadnym, odpowiedzialnym facetem... poza tym wszyscy na nas patrza [rodzina] jak na idealna pare, moj ojciec go jak syna uwielbia, jego rodzina [poza trzasnieta siostra] tez mnie lubi...
ah, musialam sie wygadac...
__________________
Agniesia666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 21:05   #433
liketoysoldiers
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 195
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cześć Dziewczyny....
Jutro jest mój pierwszy od 4 lat Sylwester bez EX-a.....

Wczoraj dostałam paczkę- były w niej moje buty które zostawiłam u mojego EX TŻ po weselu w sierpniu- wtedy ostatni raz się widzieliśmy.... po rozstaniu nie chciałam się już z nim widzieć ani ich odbierać....
Dostałam te buty i łzy od razu poleciały............:mad :

Napisałam mu esa : Dziękuję za buty ale naprawdę nie musiałeś ich oddawać
Odpisał mi że należą do mnie, żebym się nie czepiała bo on ma i tak wszystkiego dosyć, że miał tylko mnie i nie uszanował tego więc pozostaje mu życzyć mi wszystkiego co najlepsze i że zawsze mogę liczyć na jego pomoc......

Noc przepłakałam...... odp. mu że zawalił mi się świat po naszym rozstaniu i że jednak ja również dobrze mu życzę i może liczyć na moją pomoc.....

Patrząc na to z boku - spokojne rozstanie, z kulturą, tylko wiecie - boli nadal strasznie, bo pisze mi że nie potrafił mnie uszanować, i gdyby to było nasze pierwsze rozstanie, gdybym miała 16 lat, skakałabym z radości że chce wrócić, że mu żal.....

.... ale to było nasze 3 rozstanie...... mam 22 lata i wiem że to bez sensu..... nie potrafię go znienawidzić..... bo 4 latach związku zawsze będzie mi bliski ale już wiem, że jestem dobra gdy mnie nie ma..... gdy już jestem z powrotem - nie trzeba się starać, można mnie olać, wykląć..... i smutne to jest..... bo wiem że czasu nikt nie cofnie..... staram się zachować tylko te nallepsze wspomnienia....

Obiecałam sobie Dziewczyny że następny rok będzie lepszy, że przez żadnego faceta nie będę płakać, że już w styczniu zapiszę się na prawko, że zdam warunki na uczelni...
Nie wiem ile z tego uda mi się zrobić, wiem że jutro o północy moje myśli będą pewnie przy Nim.... ale mam nadzieję mimo wszystko, że jeszcze trochę, obudzę się rano i będę wolna od myśli o Nim......


Życzę Wam Kochane aby ten Rok każdej z nas przyniósł spokój i szczęście..... Dzięki Wam jest mi lżej i dziękuję za Wasze komentarze, wsparcie......
Zobaczycie, jeszcze i dla nas zaświeci słońce !
Wasze Zdrówko Dziewczynki
__________________

Jeśli cię kocham to cicho
tak jak oddech lub szept
kokardy twoim bucikom
przypinam z najbielszych nieb


liketoysoldiers jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 21:19   #434
Jola00
Zadomowienie
 
Avatar Jola00
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 604
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Agniesia666 Pokaż wiadomość
irie18* jestes bardzo madra naprawde.
ja wlasnie tkwie w takim zwiazku na 90%, moze nawet na 80%... jestem zareczona. mieszkam z nim. tz nie nie bije, nie zdradza nie krzywdzi...
sprzata, gotuje...
ale... jest duzo starszy ode mnie (ma 27, ja 21), skoczyl juz studia pracuje... i jest taki strasznie zwykly porzadny i normalny... wraca z pracy, oglada tv... nic mu sie nie che... jak mowie, zebysmy wyszli np na piw na miasto to mowi ze po co, mozemy sie w domu napic. tu nie chodzi o kase, tylko o t ze mu sie nie chce... poza ty nie potrafi podejmowac decyzji... jielismy kilka opcji na sylwestra, on nie podjal zadnych decyzji, w koncu idziemy w sumie na najgorsza... on mowi ze chce zebym ja wybrala, ale doprowadza mnie do pasji to ze on nie przedstawia wlasnego zdania...
poza tym wogole ze soba nie rozmawiamy. tzn nie w sensie ze sie nie odzywamy do siebie tylko chodzi o to ze nie potrafimy np spedzic wieczoru przy kawie/winie/piwie rozmawiajac na rozne tematy. ostatnio taki wieczor spedzilismy na oczatku sierpnia (!) wielokrotnie mu mowilam ze chce z nim rozmawiac, ale zawsze mowi 'to rzuc jakis temat' i gapi sie w tv.
nie wiem co mam robic, nie wiem czy z nim byc... nie chce go zostawiac, bo go bardzo lubie, jest dobrym, porzadnym, odpowiedzialnym facetem... poza tym wszyscy na nas patrza [rodzina] jak na idealna pare, moj ojciec go jak syna uwielbia, jego rodzina [poza trzasnieta siostra] tez mnie lubi...
ah, musialam sie wygadac...
Kochana pewnie nie spodoba Ci się to,co teraz napiszę...
Ja miałam taki związek przed tym moim obecnym.Trwałam tak prawie 11 lat....Wydawało mi się wtedy,że jestem bardzo nieszczęśliwa....Dusiłam się w tym.I w końcu to zakończyłam....
Brakowało mi tej "iskierki",spontanicznośc i....To dostałam w tym związku.... Wyzwiska,wyganianie z domu....Przeprosiny i piękne słówka (tak mi ich brakowało) to mam....
Czasem myślę sobie,że to kara za to,że nie doceniłam kiedyś co miałam....Nie ma dnia żebym nie żałowała....
Gdybym mogła cofnąć czas dałabym więcej z siebie...Nie ma idealnych facetów,idealnych związków...Ale szacunek,wierność,miłość i spokój w domu są naprawdę bardzo ważne....
To moje odczucia z perspektywy czasu....

---------- Dopisano o 20:19 ---------- Poprzedni post napisano o 20:06 ----------

Jeśli kochasz mnie jesteś jak aksamit
Tulisz się przez sen myślisz pożądaniem
Wiesz czego chcę nim sama o tym wiem
Nie okłamiesz mnie
Na nic nie żal ci aż uwierzę
Że już po sam gró btak będziemy leżeć
Kwiaty znosisz mi znisisz moje łzy
Zawsze my wciąż ja i ty

Jeśli kochasz to chwytasz mnie za serce
Już nie pytasz a chciałbyś wiedzieć wiecej
Wiesz czego chcesz już coraz mniejszy gest
Obejmuje mnie
Ledwo znosisz a mnie nosiłeś
Prawie całą noc bez użycia siły
Stale lubisz mnie jakby trochę mniej
Jeszcze my wciąż ja i ty

Mocno kochasz lecz już najbardziej siebie
Piekło robisz w dzień by być w siódmym niebie
Gdy czar już prysł to w pole każdy zmysł
Wyprowadza nas
Bierzesz mnie co krok na sumienie
Nawet twój skok w bok nic już nie odmieni
Widzisz we mnie cel a ja w tobie pal
Już nie my a jeszcze żal

Już nie kochasz mnie krzyczysz bez powodu
Wszędzie cichy wrzask albo jęk zawodu
Wiem czego chcesz od rana aż po zmierzch
Wciąż zabijasz mnie
Kwiaty przynoś mi tylko świerze
Na moj nowy grób w którym sama leżę
Ty się do mnie módl miłość aż po grób
Piękny ślub a żywy trup

Wkleiłam Wam kochane słowa piosenki Renaty Przemyk "Aż po grób" są takie prawdziwe....
__________________
Oliver już jest z nami
14.06.2010




Edytowane przez Jola00
Czas edycji: 2009-12-30 o 21:20
Jola00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 21:20   #435
Agniesia666
Lady of Harley-Davidson
 
Avatar Agniesia666
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 10 081
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

kurcze, ja wlasnie sie boje, ze teraz jestem mloda, studiuje, to chce szalec... a za 1,5 roku, jak skoncze studia to sie obudze lapa w nocniku, za przeproszeniem... ale z drugiej strony, jak sie okaze ze nam nie wyjdzie, to najlepsze lata spedzilam przed tv z facetem ktory mentalnie jest w wieku emerytalnym [zart, wiem przesadzam... ale wiecie o co chodzi...]
__________________
Agniesia666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 21:28   #436
Jola00
Zadomowienie
 
Avatar Jola00
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 604
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Agniesia666 Pokaż wiadomość
kurcze, ja wlasnie sie boje, ze teraz jestem mloda, studiuje, to chce szalec... a za 1,5 roku, jak skoncze studia to sie obudze lapa w nocniku, za przeproszeniem... ale z drugiej strony, jak sie okaze ze nam nie wyjdzie, to najlepsze lata spedzilam przed tv z facetem ktory mentalnie jest w wieku emerytalnym [zart, wiem przesadzam... ale wiecie o co chodzi...]
Widzisz tak to już jest,że nigdy nie wiemy czy wybieramy dobrą drogę....W moim przypadku zbłądziłam. Ale u Ciebie nie musi być tak samo...
Ciężko cokolwiek doradzić....
__________________
Oliver już jest z nami
14.06.2010



Jola00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 21:40   #437
irie18*
Wtajemniczenie
 
Avatar irie18*
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Agniesia666 Pokaż wiadomość
irie18* jestes bardzo madra naprawde.
ja wlasnie tkwie w takim zwiazku na 90%, moze nawet na 80%... jestem zareczona. mieszkam z nim. tz nie nie bije, nie zdradza nie krzywdzi...
sprzata, gotuje...
ale... jest duzo starszy ode mnie (ma 27, ja 21), skoczyl juz studia pracuje... i jest taki strasznie zwykly porzadny i normalny... wraca z pracy, oglada tv... nic mu sie nie che... jak mowie, zebysmy wyszli np na piw na miasto to mowi ze po co, mozemy sie w domu napic. tu nie chodzi o kase, tylko o t ze mu sie nie chce... poza ty nie potrafi podejmowac decyzji... jielismy kilka opcji na sylwestra, on nie podjal zadnych decyzji, w koncu idziemy w sumie na najgorsza... on mowi ze chce zebym ja wybrala, ale doprowadza mnie do pasji to ze on nie przedstawia wlasnego zdania...
poza tym wogole ze soba nie rozmawiamy. tzn nie w sensie ze sie nie odzywamy do siebie tylko chodzi o to ze nie potrafimy np spedzic wieczoru przy kawie/winie/piwie rozmawiajac na rozne tematy. ostatnio taki wieczor spedzilismy na oczatku sierpnia (!) wielokrotnie mu mowilam ze chce z nim rozmawiac, ale zawsze mowi 'to rzuc jakis temat' i gapi sie w tv.
nie wiem co mam robic, nie wiem czy z nim byc... nie chce go zostawiac, bo go bardzo lubie, jest dobrym, porzadnym, odpowiedzialnym facetem... poza tym wszyscy na nas patrza [rodzina] jak na idealna pare, moj ojciec go jak syna uwielbia, jego rodzina [poza trzasnieta siostra] tez mnie lubi...
ah, musialam sie wygadac...
Cytat:
Napisane przez Agniesia666 Pokaż wiadomość
kurcze, ja wlasnie sie boje, ze teraz jestem mloda, studiuje, to chce szalec... a za 1,5 roku, jak skoncze studia to sie obudze lapa w nocniku, za przeproszeniem... ale z drugiej strony, jak sie okaze ze nam nie wyjdzie, to najlepsze lata spedzilam przed tv z facetem ktory mentalnie jest w wieku emerytalnym [zart, wiem przesadzam... ale wiecie o co chodzi...]
jej dzieki choc w sumie ja czuje, ze mam w glowie jeden wielki balagan...
rozumiem bardzo dobrze twoja sytuacje bo miałam prawie tak samo( o tyle łatwiej ze o ślubie nie było mowy, pewnie dlatego,ze on jest w moim wieku). Moj ex tez byl porządnym człowiek, wszyscy brali nas za idealna parę(pewnie trochę z racji długiego jak na nastoletni wiek stażu) Lubie go i dobrze sie ze sobą dogadujemy, dlatego pomimo rozstania mamy czesty kontakt. Ale czegos mi brakowalo w tym zwiazku. I ma wrażenie,ze jakbym z nim zostało to nigdy nie miałabym 100% pewności, ze to jest to. A to męczy...
ale chyba nie mogę ci niczego poradzić. To jest cholernie trudna decyzja i ja bardzo dlugo nie byłam w stanie jej podjąć... Kiedy mówiłam mu,że mam wątpliwości i nie wiem czy go kocham wiec mzoe zrobimy przerwę to miałam łzy w oczach i cala sie trzasłam. W czasie przerwy całowałam sie z innym( świństwo wiem) no i to zadecydowało o rozstaniu..
Nie moge powiedziec, ze wiem, ze dobrze zrobilam chyba na to za wcześnie. Mam nadzieje, że czas pokaże, ze dobrze. Może i w twoim wypadku taka przerwa by pomogła?
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów
irie18* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 22:23   #438
dorusss90
Zakorzenienie
 
Avatar dorusss90
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 3 765
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Dziewczyny muszę się wam wygadać, bo aż cała chodzę

Przeglądałam portal Fotka.pl i na co natrafiłam??! Na konto mojego exa! Ale się wkurzyłam, włączyła mi się taka lampka nie dobra że szok Ale to jeszcze nic, dodał zdjęcie z naszych wakacji i chamsko mnie wyciął!! to frajer!!! bezczelny jest...dopiero co się rozstaliśmy a on już się reklamuje i szuka partnerki napisał że jest wolny i samotny...o jakie biedactwo jestem mega wkurzona!!! niech się udławi...
__________________

dorusss90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 22:56   #439
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 180
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez monika192 Pokaż wiadomość
nie dam rady . probowalam tego juz kilkadziesiat razy i za kazdym razem zas zapisuje ten cholerny nr ( znam na pamiec niestety).
ale hmm skoro ty juz tyle wytrzymujesz to moze jesli i ja sie w sobie zbiore to moze faktycznie nie bede tak zapisywac jego nr i dam na zawsze sobie z nim spokoj juz. wiem na terazniejsza chwile ze nie mam zamiaru do niego pisac ( chociaz najgorsze jest to ze napisalam mu zeby sie odczepil zeby nigdy wiecej do mnie nie pisal, a w glebi duszy mam jakas glupia nadzieje ze cos przemysli :|.. pier..... nadzieja ;/;/)
mysle ze dobrze robisz nie skladajac mu tych zyczen. pytanie czy on by ci zlozyl gdybys to ty miala urodziny. mowisz ze on niby chce, ale nie chce, a wiesz co ci powiem? kolesie sa poje...ani, nie nadarzam nad nimi.niby chca, ale olewaja i skutecznie rania ;/. skoro juz tyle wytrzymalas ( chocby bez glupiego jego gadu) to wierze ze wyjdziesz z tego szybciej niz ci sie wydaje . pytanko, a to jego rzeczy? czy jakies upominki? bo jesli upominki to nie lepiej wyrzucic?
jego rzeczy mu oddam i prezenty od niego też. Mam nadzieje że wielce nie będzie się broił przed ich przyjęciem spowrotem. Bo nie chcę używać tel od niego, bo co rusz by mi go przypominał. Poza tym.., złoty łańcuszek z serduszkiem... nie wyrzucę go... dał mi go gdy mnie kochał (kiedy tak mu sie wydawało, bo prawdziwa miłość nie wygasa), więc nosić go nie będę... bo jak, skoro nie kocha? po co ma mi o nim przypominać. Oddam mu te rzeczy jak i inne. Chce na nowo zacząć życie. Bez takich bodźców wywołujących wspomnienia o nim.
wiesz, Monika Ty jesteś bardzo wrażliwą osobą, on Cię krzywdzi, nawet jakby to kiedyś z nim wyszło... to cierpiałabys przez niego, a jemu by to wisiało tak jak teraz. Zasługijesz na kogoś wrażliwego, kto Cię zrozumie. Tylko pamiętaj, nie angażuj sie zbyt szybko, choć trudno nad tym zapanować ale postaraj się by kolejny facet zabiegał o Ciebie a nie odwrotnie.
Cytat:
Napisane przez Jola00 Pokaż wiadomość
No to tak jak u mnie.... Trzymaj się kochana,teraz już musi być tylko lepiej....
Boże ja pomyślałam przez chwilę żeby mu wybaczyć....
My kobiety wiele byśmy zrobiły by tylko zaznać szczęscia, spokoju i miłlości, często wtedy popełniamy błąd, bo myślimy że ktoś sie zmieni, zapominamy wtedy o logice, o tym co faktyczne a kierujemy się sercem. A serce często sie myli
Ludzie się nie zmieniają... nie w tym wieku. Ja mam 22 i myślę że w tym wieku ludzie nie są skorzy do zmian... mój były jest 7 lat starszy ode mnie (choć poważniejszą osobą okazałam sie ja...) i on się nie zmienił coć zapewniał. Twój mąż też może zapewniać ile tylko się da że sie zmieni.... ale wiesz że tego nie zrobi, choć ma się tę nadzieje, choć chce sie w to wierzyć i często wierzy. Bo po co miałby się zmieniać?? Faceci maja swoje "zasady". A ich gadka o ich zmianie to tylko bilet przetargowy, powie że sie zmieni... a my wybaczamy. I jest tak jak oni chcą... Jolu Ty najlepiej wiesz jaki jest Twój mąż.... czy warto mu wybaczyć?? Czy warto uwierzyć że sie zmieni... ??

Cytat:
Napisane przez poena Pokaż wiadomość
Powiem wam...
Nie zmieniają się.

Nigdy im się tak naprawdę zmienić nie chce.
Trzymają się swoich "zasad" jakie by nie były... "Szlachetni", cudowni, bez skazy.
Nawet jak mówią że się zmienią, to nawet nie próbują. A mówią bardzo rzadko. Nie wiem czy to zauważyłyście... Im jest dobrze z takim charakterem z jakim żyją od początku. Nawet jeśli krzywdzą tym innych.

To my się próbujemy zmienić dla nich i jakoś ten on nigdy tego nie doceni...
Bo po co...

Dziś jest jeden z tych gorszych dni...
Nawet ubrać nie miałam się siły...
napisałaś wiele prawdy. Niestety. Niestety faceci tacy właśnie są... mówią że się zmienią... a to mao prawdopodobne. Szkoda gadać. A to że się zmieniają mówią tylko w sytuacji podbramkowej! i wtedy pewność że sie zmienią spada praktycznie do zera. Bo nic nie tracą... i tak jest to sytuacja podbramkowa. Jeśli facet sam z siebie stwierdza że chce być lepszy, nie majac na względzie osiągnięcie jakiegoś konkretnego celu, tylko to by żyło nam się lepiej z nim... wtedy jest jakaś możliwość że on tego chce, ale... niekoniecznie mu się to uda. Ale jeśli facet w kryzysie dopiero deklaruje zmianę, to ta deklaracja jest nic nie warta.
Cytat:
Napisane przez Jola00 Pokaż wiadomość
Wiecie ja doszłam dziś do wniosku,że to,że nas nie szanują jest troszeczkę i naszą zasługą....Niestety.....
Poniżamy się dla tych deb*li,wybaczamy to oni wtedy myślą,że tak można....Bo przecież jeśli nam zależy to i tak wybaczymy....
Gdyby wiedzieli,że szanujemy siebie i nie pozwolimy sobie na wyzwiska i inne numery nie robiliby tego....
Niestety jestem głupia....Bo sama wybaczałam tyle razy....
niestety... masz rację. Same musimy byc twarde, od samego początku, by nie dać się facetom. By nie pokazać im furtki i swobody działania przeciw nam... ale miłość... blokuje nam rozum, taka prawda
Cytat:
Napisane przez dorusss90 Pokaż wiadomość
co byście zrobiły gdyby facet, który powiedział definitywnie koniec, chciał jeszcze raz spróbować?? dałybyście szansę czy jednak już nie ma powrotów?
to wszystko zalezy od powodu rozstania, od sytuacji, zachowania faceta... w każdym razie, nawet jeśli mielibyście się zejść to powinien wyraźnie sie postarać... i moze przydałby sie czas próby... dłuższy czas...
Cytat:
Napisane przez Jola00 Pokaż wiadomość
Dziewczyny zacznijmy szanować same siebie!!!
Takie będzie moje postanowienie Noworoczne
oooo taaak!! Jolu tak! to również będzie moim postanowieniem noworocznym, na całe życie!!!
Cytat:
Napisane przez milkNhoney Pokaż wiadomość
a ja póki co składam się i rozwalam co jakiś czas. Chcę żyć na nowo, być silniejsza. Boję się chwili kiedy zobaczę go z inną, albo kiedy będzie miał odwagę/ chęć spotkać się ze mną.
tego boję sie i ja... bardzo. Ja nwet jak zobaczyłam ex jak mknął autem przez miasto... miałam łzy w oczach... nie widziałam go miesiac...
rozstanie przebiegło przez tel, to żalosne....
a ja, nie wiem czemu, ale mam przeczucie ze on ma kogoś.... i tylko mam nadzieję że to nie zaczęło sie kiedy byliśmy razem. Gdyby mnie zdradził, to bolałoby mnie to jeszcze gorzej. Ale wolałabym wiedzieć niż żyć w nieświadomości... naprawdę...

byłam dziś na piwie z koleżankami, było dosć wesoło...i tyle. Nie przestałam myśleć

---------- Dopisano o 22:56 ---------- Poprzedni post napisano o 22:50 ----------

Cytat:
Napisane przez dorusss90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny muszę się wam wygadać, bo aż cała chodzę

Przeglądałam portal Fotka.pl i na co natrafiłam??! Na konto mojego exa! Ale się wkurzyłam, włączyła mi się taka lampka nie dobra że szok Ale to jeszcze nic, dodał zdjęcie z naszych wakacji i chamsko mnie wyciął!! to frajer!!! bezczelny jest...dopiero co się rozstaliśmy a on już się reklamuje i szuka partnerki napisał że jest wolny i samotny...o jakie biedactwo jestem mega wkurzona!!! niech się udławi...
wiem co czujesz.... rany.......
aż mi sie przypomniała sytuacja z mojego życia z ex... mam nadzieję że Was nie zanudze, ale muszę sie wyżalić...
rok temu jak sie rozstaliśmy on wyjechał za granicę (znowu) ale niby przed wyjazdem daliśmy sobie szansę...
potem bywało różnie... nie pamiętam o co sie kłóciliśmy ale na jeden dzien (chyba przed walentynkami) zablokowal mnie na gg....
jak wrócił w kwietniu... widziałam że loguje się na jakąś stronę... potem się okazało że to portal randkowy
i że 14 lutego (jako że można bylo za darmo wysylać wiadomości) napisał do kilku klientek ze chciałby z nimi popisac czy cos... kuźwa....
ja normalnie jak to zobaczyłam to byłam w szoku... on potem przepraszał, skasował konto...
ale po jaką cholerę sie ze mna zszedl a szukał wrażeń, znajomości na necie, k****!!! jak sobie to przypomnę to mi sie cos robi... jaka ja byłam głupia. Za szybko wybaczałam jego niewłaściwe zachowania... kuźwa!!!
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 23:23   #440
Miss_Sixty
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: city.
Wiadomości: 212
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Smerfetkaa Pokaż wiadomość

wiem co czujesz.... rany.......
aż mi sie przypomniała sytuacja z mojego życia z ex... mam nadzieję że Was nie zanudze, ale muszę sie wyżalić...
rok temu jak sie rozstaliśmy on wyjechał za granicę (znowu) ale niby przed wyjazdem daliśmy sobie szansę...
potem bywało różnie... nie pamiętam o co sie kłóciliśmy ale na jeden dzien (chyba przed walentynkami) zablokowal mnie na gg....
jak wrócił w kwietniu... widziałam że loguje się na jakąś stronę... potem się okazało że to portal randkowy
i że 14 lutego (jako że można bylo za darmo wysylać wiadomości) napisał do kilku klientek ze chciałby z nimi popisac czy cos... kuźwa....
ja normalnie jak to zobaczyłam to byłam w szoku... on potem przepraszał, skasował konto...
ale po jaką cholerę sie ze mna zszedl a szukał wrażeń, znajomości na necie, k****!!! jak sobie to przypomnę to mi sie cos robi... jaka ja byłam głupia. Za szybko wybaczałam jego niewłaściwe zachowania... kuźwa!!!
Sama widzisz jaki z niego był... chyba nie trzeba komentować. Jednak chyba miał sporo wad. Zalogować sie na takim portalu, no nieźle i czego on tam szukał, i to blokowanie przed samymi walentynkami
po prostu brak az słow na takie zachowanie. Chyba nie masz czego żałować.
Miss_Sixty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 23:53   #441
milkNhoney
Rozeznanie
 
Avatar milkNhoney
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 946
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

ciężko mi strasznie
brak mi tu teraz przyjaciółki z którą bym mogła usiąść z lampką wina i przegadać wszystko setki razy. Kogoś kto nie będzie miał dość, kto mnie zna dobrze i mógłby mi pomóc to poukładać kiedy się gubię.
My kobiety jesteśmy tak silne... A zarazem głupie tak to wszystko przeżywając, oni tego tak nie roztrząsają.
__________________
Regeneracja ducha i ciała

Uczę się żyć na nowo. Tym co tu i teraz.

milkNhoney jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 23:59   #442
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 180
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Miss_Sixty Pokaż wiadomość
Sama widzisz jaki z niego był... chyba nie trzeba komentować. Jednak chyba miał sporo wad. Zalogować sie na takim portalu, no nieźle i czego on tam szukał, i to blokowanie przed samymi walentynkami
po prostu brak az słow na takie zachowanie. Chyba nie masz czego żałować.
nie pamietam dokładnie jak to było, nawet o co poszło, ale nawet... to było chamskie. Szkoda gadać o nim...
kurde, a ja.. mogłam isć na balet walentynkowy, bo taki koleś chciał mnie poznać, pogadać... i co?? gdzieżby, ja zawsze wierna, nawet nie poszłam sie pobawić, pogadać, tylko pogadać. I co... jak zwykle i tak zostałam na lodzie.
nie chcę już rozmawiać i nie chce juz myśleć o EX. Temat zakończony. Ale na wątku będę, w końcu jestem po rozstaniu i musze wyrzucać swe uczucia....
ten wątek wiele mi dał...
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-30, 23:59   #443
Miss_Sixty
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: city.
Wiadomości: 212
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez milkNhoney Pokaż wiadomość
ciężko mi strasznie
brak mi tu teraz przyjaciółki z którą bym mogła usiąść z lampką wina i przegadać wszystko setki razy. Kogoś kto nie będzie miał dość, kto mnie zna dobrze i mógłby mi pomóc to poukładać kiedy się gubię.
My kobiety jesteśmy tak silne... A zarazem głupie tak to wszystko przeżywając, oni tego tak nie roztrząsają.
Dzisiaj w telewizji mówili, że według badań jednak mężczyźni bardziej niż kobiety przeżywają rozstania, tylko tego nie pokazują
Oni też mają jakieś tam uczucia .
Miss_Sixty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-31, 00:02   #444
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 180
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Miss_Sixty Pokaż wiadomość
Dzisiaj w telewizji mówili, że według badań jednak mężczyźni bardziej niż kobiety przeżywają rozstania, tylko tego nie pokazują
Oni też mają jakieś tam uczucia .
wybacz, ale nie wierzę w to...
dla mnie to brednie pseudobadania, pseudonaukowców...
po tym co tutaj czytam...nieeee
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-31, 00:09   #445
milkNhoney
Rozeznanie
 
Avatar milkNhoney
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 946
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

ja też bardzo wątpie by przeżywal. Byc moze przezywaja jak rzuci ich kobieta. Moj teraz ma nowe, inne zycie. Pewnie bedzie ostry sylwester...
__________________
Regeneracja ducha i ciała

Uczę się żyć na nowo. Tym co tu i teraz.

milkNhoney jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-31, 00:29   #446
Miss_Sixty
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: city.
Wiadomości: 212
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Smerfetkaa Pokaż wiadomość
wybacz, ale nie wierzę w to...
dla mnie to brednie pseudobadania, pseudonaukowców...
po tym co tutaj czytam...nieeee
Też się zdziwiłam jak to usłyszałam
Naukowcy coraz to lepsze rzeczy wymyślają, a juz najlepsze jest to co jest nie zdrowe, niedługo to nawet oddychac nie bedzie mozna bo tez to bedzie szkodliwe
Miss_Sixty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-31, 00:34   #447
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 180
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez milkNhoney Pokaż wiadomość
ja też bardzo wątpie by przeżywal. Byc moze przezywaja jak rzuci ich kobieta. Moj teraz ma nowe, inne zycie. Pewnie bedzie ostry sylwester...
Ty musisz sie wyżalić, wyrzuc z siebie wszystko co Cię boli.. ja przy tym płakałam jak się żaliłam, ale to pomaga, naprawdę
trzymaj się
Cytat:
Napisane przez Miss_Sixty Pokaż wiadomość

Też się zdziwiłam jak to usłyszałam
Naukowcy coraz to lepsze rzeczy wymyślają, a juz najlepsze jest to co jest nie zdrowe, niedługo to nawet oddychac nie bedzie mozna bo tez to bedzie szkodliwe
hehe, w ogóle życie jest niezdrowe, on samych narodzin jesteśmy chorzy na śmiertelną chorobę, zwaną życiem
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-31, 00:58   #448
Jola00
Zadomowienie
 
Avatar Jola00
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 604
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Kochane ja rano wyjeżdżam do koleżanki,więc:

Składam Wam najlepsze życzenia Sylwestrowo-Noworoczne!!!
Oby Nowy 2010 Rok był dla Was szczęśliwy,dużo lepszy od tego starego....Dużo dobrej,prawdziwej miłości i spełnienia wszystkich marzeń


__________________
Oliver już jest z nami
14.06.2010



Jola00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-31, 01:01   #449
milenka22
Rozeznanie
 
Avatar milenka22
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 921
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Dziewczyny mija już jakiś ponad miesiąc i czuje się taka samotna , że chyba będę starą panną.... naprawdę wydaje mi się, że już mnie miłość w życiu nie spotka
__________________
Płacz jest ostatnią deską ratunku - nie pierwszą!
milenka22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2009-12-31, 02:05   #450
Mikadoo
Rozeznanie
 
Avatar Mikadoo
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z Polski
Wiadomości: 774
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez milenka22 Pokaż wiadomość
Dziewczyny mija już jakiś ponad miesiąc i czuje się taka samotna , że chyba będę starą panną.... naprawdę wydaje mi się, że już mnie miłość w życiu nie spotka
Wydaje Ci się

Spójrz na to tak: kończy się stary rok czas zamknąć pewne sprawy... zaczyna się nowy rok trzeba otworzyć się na nowe

Pomyśl o tym co robić, żeby się czuć dobrze sama ze sobą

Nie czekaj na miłość, zacznij inwestować w siebie duchowo, fizycznie materialnie... podbudujesz poczucie własnej wartości... postaraj się uwierzyć w siebie, że jesteś warta szczęścia a miłość przyjdzie z czasem sama
__________________
Mikadoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:40.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.