Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie - Strona 149 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-01-05, 16:57   #4441
eudaimonia
Rozeznanie
 
Avatar eudaimonia
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 571
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

mamaidy ogromne gratulacje!!! jak czytam Twoją relację to brzmi całkiem optymistycznie i aż mi razniej aha.. jak będziesz miała chwilkę to z utęsknieniem czekamy na foto

malinka118 a ja muszę Ci się pochwalić, że też zajadam chlebuś domowej roboty. ale nie taki z urządzenia do pieczenia tylko robiony od podstaw i pieczony w piekarniku a najlepsze są buleczki!! a wszystko to robi mój mężuś kochany jak ma chwilę czasu..
do tego zdradzę Wam, że Tż robi też najcudowniejsze piwo na świecie. oczywiście od kilku dobrych miesięcy tego ostatniego nie próbuję, ale na szczęście piwo jest przelane do butelek i zakapslowane, więc kiedyś spróbuję z każdej partyjki, która teraz mnie ominęła

Cytat:
Napisane przez gooha3 Pokaż wiadomość
eudaimonia z tym gipsem, to nie wiem ile to miałas na sobie.
Po ok 10/15 min powinien lekko grzać. Jeżeli nie ma tego efektu to znaczy ze może być coś nie tak bo gips nie wiąże. Za to jak juz zaczyna grzac to formę negatyw można delikatnie ściągać.
Oczywiście wszystko jest zależne od rodzaju i jakości gipsu.
Z tego co ja robiłam i nie było efektu grzania to odlewy nie wychodziły-np gips był zwietrzały albo jakis zawilgocony.
może faktycznie było cieplejsze lekko.. ale miałam nasmarowane ciałko wielką ilością oliwki dla dzieci więc pewnie dlatego uniknęłam podrażnień. Na razie dalej nie było kiedy mnie powtórnie zagipsować, bo rano nie chciało nam się babrać a teraz tż jest w pracy do 23.. zobaczymy.. może jutro.. jak nie urodzę

castilia tak mi smutno jak czytam, to co piszesz i bardzo chciałabym Ci pomóc!! ale oczywiście się nie da.. nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić, ale domyślam się, że ból jest okropny.. trzymaj się kochana! a terapia i psycholog to super pomysł niezależnie jak się to wszystko ułoży, bo przyda Ci się rozmowa z kimś stojącym z boku.. a tak sobie myślę, że faktycznie, tu mogą mieć znaczenie różnice kulturowe, co oczywiście nikogo nie usprawiedliwia.. ja mam dwie koleżanki, które po x latach dowiedziały się o oszustwach i zdradach trwających od początku. jedna jest teraz szczęśliwą żoną innego, zaś druga całkiem szczęśliwym singlem (na razie, choć bez długiej terapii u psychologa się nie obeszło.. jakby nie było trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki

Cytat:
Napisane przez filka2 Pokaż wiadomość
ale mam zajawke ostatnio na mleczne zupki i cacao,pewnie nasze mamy i babcie to by powiedziały ze organizm potrzebuje do produkcji juz mleczkawłasnie wcianam lane luseczki
a ja teraz mam zupełnie odwrotnie. kiedyś wcinałam wszystko to co mleczne: sery, mleko, białko pod wszystkimi postaciami było w ilościach ogromnych! a teraz pod koniec ciąży wolę miesiwa, masę owoców i niestety słodycze

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Mój mąż też mówi, że może byśmy już Młoda wykurzyli seksikiem, ale mnie tak wszystko nawala że seks mi nie w głowie
a ja przyznaję, że lubię;-)) nawet tak w 40 tc;-)) no może nie do końca taki tradycyjny ale przyjemności jest sporo

Cytat:
Napisane przez rybcia2309 Pokaż wiadomość
Ja tam nie boję się sexsu, choć teraz nie jest mega przyjemny, ale skoro ma pomóc. Potem i tak będzie długi celibat, do tej pory też się bałam, żeby za wcześnie nie wywołać, ale skoro już 40 tydz.
ono właśnie.. też się boję tego co będzie potem.. ale teraz jak już wyżej pisałam jest super nawet w samej końcówce

Kasya
widzę, że powiększyłaś listę!! gratulację!! wracaj prędko do domku! aaa i też czekamy na foto

kamyil to za Twój związek także mocno trzymam kciuki. Mam nadzieję, że ułoży się wszystko tak, jak sobie zaplanowałaś!

Cytat:
Napisane przez xmila Pokaż wiadomość
Jakaś chandra mnie dopadła i nic mi się nie chce
No poza tym, że chciałabym mieć już TO za sobą... a tu jeszcze trochę czasu
ojojoj! no to masz tu na pocieszenie
i uszka do góry - będzie dobrze;-)

Cytat:
Napisane przez patinka_ Pokaż wiadomość
moja na wizycie 28.12 powiedziała, ze szyjka trzyma,ale jest juz miekka i przygotowuje sie do porodu.Powiedziała,że na następnej wizycie pozwoli mi już rodzić,bo to już będzie po 37tc.A
hi hi hi mi też tak mówili 3 tyg temu, że już mogę rodzić w każdej chwili! i co? tak czekam i czekam... i czekam wcześniej się jeszcze stresowałam jak słyszałam o tej "każdej chwili" a teraz to już mnie po prostu wkurza
__________________
Idę tam, gdzie idę. Nie idę, gdzie nie idę.
Idę tam, gdzie lubię. Nie idę, gdzie nie lubię.
------------------------------------------------
--> Adaś <--jest z nami od 08.01.2010

eudaimonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 16:58   #4442
BubiGirl
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 663
GG do BubiGirl
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

o rotawirusach i pneumokokach mówi się bardzo dużo, w telwizji non stop trabią żeby szczepić dzieci, bo one powodują bardzow iele komplikacjo zdrowotnych....moim zdaniem siostra powinna od razu do szpitala leciec, a tą lekarkę to bym utłukła skoro nie wiem co dziecku jest to do cholery niech inni specjaliści się wypowiedzą....
__________________
Nasza córeczka 02.02.2010
BubiGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:01   #4443
patinka_
Zakorzenienie
 
Avatar patinka_
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 375
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez aldii Pokaż wiadomość
Patinka nie przejmuj sie, bardzo logicznie myslisz i masz racje !!! Tez bym siebie i swojego malenstwa nie narazala. Siostra rzeczywiscie mogla zaczekac. A poza tym jak malutkie dziecko goraczkuje od takiego czasu i stan w sumie sie pogarsza, to sie bierze skierowanie do szpitala, a nie leczy " na oko", bo moze cos pomoze Jak dla mnie to siostra jest nieodpowiedzialna.Ja bym juz dawno zazadala skierowania, a jak by lekarka nie chciala wyatawic, to sama bym pojechala w nocy do szpitala. Wrrrrr ale sie zdenerwowalam na ta twoja durna siostre
dziękuję za utwierdzenie mnie w moim przekonaniu,bo już mi różne myśli nachodzą...w sumie to może nie leczy "na oko" bo za każdym razem stosuje się do zaleceń lekarza..ale skoro dzisiaj już taki ciężki stan to już powinna ruszyć dupę do szpitala a nie kolejną kasę wydawać po aptekach na durne lekarstwa...ta choroba się już na prawdę długo ciągnie,a ja mam aż dreszcze na plecach jak sobie pomyślę,że w sumie lada dzień mogę do tego domu przywieźć noworodka-przecież dla takiego maleństwa na pewno każden wirus jest sto razy gorszy niż dla takiego dziecka-bo przecież ona już sporo lekarstw może zażywać,a taki noworodek to pewnie nie...najgorsze,że przez całą jej chorobę co parę dni mam jakieś objawy-albo ból gardła (pomimo siedzenia w domu) albo lekki kaszel...co czuję coś nie tak to wcinam kanapkę z czosnkiem...no ale na paskudztwo czosnek nic nie pomoże...

---------- Dopisano o 17:01 ---------- Poprzedni post napisano o 16:59 ----------

Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
patinka ja Ci absolutnie przyznaję rację....Twoja siostra powinna tez pomysleć o Tobie i Twoim dziecku, pare minut by ja nie zbawiło. I dziwię się, że dziecka nie wzięli do szpitala skoro od kilku dni ma takie problemy i jeszcze nie wiadomo co małej jest. Nie na darmo lekaże trąbią wokoło, żeby kobiety w ciązy trzymały się z daleka od tłumów, komunikacji miejskiej, chorych itp...przecież to tez chodzi o zdrowie Twojego dzidziusia, siostra jako matka powinna to zrozumiec....nie przejmuj się w takich sytuacjach kazda mama walczy o swoje dziecko. A chore dzieci to siedlisko zarazków i bakterii i lepiej uważać.


Cytat:
Napisane przez pysiamn Pokaż wiadomość
Patka...nie jest tak zle....lepiej nie oglądać...zwłaszcza że porody bardzo róznie przebiegają...zobaczysz sama że będziesz miała inne doświadczenia i zupelnie inaczej to przezyjesz niż oglądając ten film....zaaufaj mi

ja aktualnie filmów nie oglądam-czymś innym się teraz stresuje :P pomyłeczka
__________________

Edytowane przez patinka_
Czas edycji: 2010-01-05 o 17:03
patinka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:03   #4444
BubiGirl
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 663
GG do BubiGirl
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
o kurcze... Może to jakiś rotawirus? A ta lekarka co? Nie kazała do szpitala jechać im z dzieckiem??


Wiecie co ja przed chwilą zrobiłam?

Mam taką jedną płytę "ciąża od A do Z" no to sobie pomyślałam że ją sobie obejrzę - tzn tylko te ostatnie tygodnie. No i wszystko pięknie, dopóki nie pokazali porodu...

Jak widziałam jak babka na tym filmie się męczy, a jak dziecko wychodzi to normalnie ja nie chcę rodzić!

Oczywiście całe zjawisko jest piękne i wzruszajace bo popłakałam się jak bóbr jak kładli babce dziecko na piersi, ale kurcze to co trzeba przejść przed urodzeniem sie bobaska to jest normalnie jak koszmar...

Każdy opisuje poród jako coś pięknego, magicznego i w ogóle do przeżycia, ale jak to się widzi na filmie jak to naprawdę wygląda to aż mnie ciarki przechodzą...

Teraz to mam dopiero stracha...

Niby się wie, jak ten poród pi razy drzwi wygląda, ale nie wyobrażałam sobie że to aż tak...

Normalnie jak widziałam jeszcze ten ból na twarzy babki to już mi się odechciało sn...
Ja na poczatku ciązy znalazłam taka stronę angielską, gdzie można pooglądać prawdziwe porody...i w zalezności od stopnia Twojego nastawioenia psychicznego miałaś do wyboru filmiki "lekkie" albo całkowity poród ze wszystkimi szczegółami....obejrzałam takie trzy "lajtowe" filmiki i odechciało mi się na zawsze.....dziewczyny na nich wymiotowały, przepraszam za wyrażenie, ale obsrały się, pełno krwi, krzyku, i kamera centralnie na pochwę.....może i jest to dobre, bo wiesz co Cię czeka...ale mnie bardzo zniesmaczyło.....sama chciałam....teraz nie myślę o tym staram się pozytywnie nastawiać....
__________________
Nasza córeczka 02.02.2010
BubiGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:05   #4445
ula 87
Zadomowienie
 
Avatar ula 87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 916
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez Agape007 Pokaż wiadomość
A dziekuję, u nas wszystko dobrze. Mąż śpi, Ola śpi, a się nudzę... hahahah - ciekawe jak długo?
A tak na serio, chyba przechodze kryzys laktacyjny, Ola cos ostatnio cały czas jest głodna. Chyba nie najada się. Więc w takich skrajnych sytuacjach podaje jej sztuczne mleko, bo mocno męczą mnie takie dwugodzinne seanse ssania piersi. Podobno trwa to tylko kilka dni.. Zobaczymy, bo nie chce zupełnie przejśc na sztuczne mleko...
Poza tym chodzimy na spacerki i codziennie zaglądam na wizaż, która mamuśka się już rozpakowała.
No i mój mały sukces - pierwszy raz w święta schudłam... Co prawda tylko 1,1 kg, ale zawsze coś. Czyli jeszcze tylko 6 kg z ogonkiem.
strasznie ci zazdroszczę że masz Olusię przy sobie
a o tych pozbytych się kg to już nie wspomnę
Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Jak widziałam jak babka na tym filmie się męczy, a jak dziecko wychodzi to normalnie ja nie chcę rodzić!

Oczywiście całe zjawisko jest piękne i wzruszajace bo popłakałam się jak bóbr jak kładli babce dziecko na piersi, ale kurcze to co trzeba przejść przed urodzeniem sie bobaska to jest normalnie jak koszmar...

Każdy opisuje poród jako coś pięknego, magicznego i w ogóle do przeżycia, ale jak to się widzi na filmie jak to naprawdę wygląda to aż mnie ciarki przechodzą...

Teraz to mam dopiero stracha...

Niby się wie, jak ten poród pi razy drzwi wygląda, ale nie wyobrażałam sobie że to aż tak...

Normalnie jak widziałam jeszcze ten ból na twarzy babki to już mi się odechciało sn...
ja oglądałam na youtubie , ale wprawdzie to nie są zbyt dobre ( zamazane itp.)
__________________
" Tylko niekiedy szczęście bywa darem , najczęściej trzeba o nie walczyć "
P.Coelho



Zuzia 27.01.2010
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73q3br6dgn.png

Zębole
http://s2.pierwszezabki.pl/036/036140970.png?5725
ula 87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:05   #4446
patinka_
Zakorzenienie
 
Avatar patinka_
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 375
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
Ja na poczatku ciązy znalazłam taka stronę angielską, gdzie można pooglądać prawdziwe porody...i w zalezności od stopnia Twojego nastawioenia psychicznego miałaś do wyboru filmiki "lekkie" albo całkowity poród ze wszystkimi szczegółami....obejrzałam takie trzy "lajtowe" filmiki i odechciało mi się na zawsze.....dziewczyny na nich wymiotowały, przepraszam za wyrażenie, ale obsrały się, pełno krwi, krzyku, i kamera centralnie na pochwę.....może i jest to dobre, bo wiesz co Cię czeka...ale mnie bardzo zniesmaczyło.....sama chciałam....teraz nie myślę o tym staram się pozytywnie nastawiać....
o kurde- w pierwszej chwili chciałam Cię poprosić o linka...ale jak doczytałam do końca to zmieniłam zdanie....sam opis przeraża
__________________
patinka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:09   #4447
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez patinka_ Pokaż wiadomość
powiedziała,że jak nie spadnie gorączka (była na wizycie domowej o 13) to ma jechać do szpitala-dała skierowanie-teraz siedzę jak głupia w pokoju a wszyscy są w kuchni-nie idę tam,chociaż powinnam bo Tż będzie za równą godzinę a ja mam obiad ugotować ja nie wiem po co jeszcze takie chore dziecko trzymają w kuchni...z tej schizy umyłam dwa razy pod rząd ręce....a ten rotawirus grożny?>
Czy groźne dla Ciebie to szczerze nie mam pojęcia ale dla dziecka to tak - można to oczywiście wyleczyć tylko, że dziecko się męczy kupę czasu i trzeba pilnować żeby się nie odwodniło przy tym.


Cytat:
Napisane przez pysiamn Pokaż wiadomość
Patka...nie jest tak zle....lepiej nie oglądać...zwłaszcza że porody bardzo róznie przebiegają...zobaczysz sama że będziesz miała inne doświadczenia i zupelnie inaczej to przezyjesz niż oglądając ten film....zaaufaj mi
Najgorsze jest to, że tak naprawdę własnie nie wiadomo jak to będzie w swoim przypadku i człowiek się boi nie wiadomo czego... Tzn niby wiadomo czego ale nie wiadomo w jakim to będzie natężeniu...


Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
Ja na poczatku ciązy znalazłam taka stronę angielską, gdzie można pooglądać prawdziwe porody...i w zalezności od stopnia Twojego nastawioenia psychicznego miałaś do wyboru filmiki "lekkie" albo całkowity poród ze wszystkimi szczegółami....obejrzałam takie trzy "lajtowe" filmiki i odechciało mi się na zawsze.....dziewczyny na nich wymiotowały, przepraszam za wyrażenie, ale obsrały się, pełno krwi, krzyku, i kamera centralnie na pochwę.....może i jest to dobre, bo wiesz co Cię czeka...ale mnie bardzo zniesmaczyło.....sama chciałam....teraz nie myślę o tym staram się pozytywnie nastawiać....
Ja też widziałam taką stronkę ale były wszystkie kiepsko nakręcone. Oczywiście, że takie rzeczy się zdarzają i pewnie są na porządku dziennym - trzeba się nastawić na wszystko

A to co ja oglądałam to ładnie było nakręcone, kamera też była na wprost krocza jak dziecko wychodziło, ale cóż - po to są takie filmy by dowiedzieć się co i jak wygląda...
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:13   #4448
BubiGirl
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 663
GG do BubiGirl
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Patinka dobrze by było, żeby odizolować dziecko siostry od Twojego jesli okaże się, że nie wyleczyło się do końca....nie bez powodu dzieci do 6 roku zycia mają zakaz wstępu na porodówki w odwiedziny do mam, gdyz sa nosicielami róznych bakterii i wirusów i te małe bezbronne dzieciaczki od razu łapią choróbska....ja mam, co prawda nie porównywalny z Twoim, podobny problem bo mam w domu dużego psa....oddać go nie mogę, poza tym no jak mogłabym oddac swojego psa.....nie wiem czy dziecko nie będzie uczulone na sierść, a poza tym pies bardzo dużo zarazków z dworu przynosi.....a my mieszkamy z teściami, więc pies bedzie albo z nami w pokoju albo w przedpokoju....tylko, że teraz cały czas jest z nami i boję się że jak przyjdzie dziecko to Pola nie zaakceptuje jej i może małej zrobić krzywdę....dlatego wolałabym żeby nie czuła się odsunieta na drugi plan, zresztą to tez mi powiedział psi psycholog

---------- Dopisano o 17:13 ---------- Poprzedni post napisano o 17:10 ----------

moge przesłac całkiej normalny film...
http://www.planujemydziecko.pl/index...rod-naturalny3 nie jest aż tak źle
__________________
Nasza córeczka 02.02.2010
BubiGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:15   #4449
bardotka_a
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 422
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Wiecie co ja przed chwilą zrobiłam?

Mam taką jedną płytę "ciąża od A do Z" no to sobie pomyślałam że ją sobie obejrzę - tzn tylko te ostatnie tygodnie. No i wszystko pięknie, dopóki nie pokazali porodu...

Jak widziałam jak babka na tym filmie się męczy, a jak dziecko wychodzi to normalnie ja nie chcę rodzić!

Oczywiście całe zjawisko jest piękne i wzruszajace bo popłakałam się jak bóbr jak kładli babce dziecko na piersi, ale kurcze to co trzeba przejść przed urodzeniem sie bobaska to jest normalnie jak koszmar...

Każdy opisuje poród jako coś pięknego, magicznego i w ogóle do przeżycia, ale jak to się widzi na filmie jak to naprawdę wygląda to aż mnie ciarki przechodzą...

Teraz to mam dopiero stracha...

Niby się wie, jak ten poród pi razy drzwi wygląda, ale nie wyobrażałam sobie że to aż tak...

Normalnie jak widziałam jeszcze ten ból na twarzy babki to już mi się odechciało sn...
Ja właśnie chciałabym przed porodem zobaczyć taki filmik ja się nastawiam na totalną masakre, zaraz skocze na youtube

Cytat:
Napisane przez eudaimonia Pokaż wiadomość
malinka118 a ja muszę Ci się pochwalić, że też zajadam chlebuś domowej roboty. ale nie taki z urządzenia do pieczenia tylko robiony od podstaw i pieczony w piekarniku a najlepsze są buleczki!! a wszystko to robi mój mężuś kochany jak ma chwilę czasu..
do tego zdradzę Wam, że Tż robi też najcudowniejsze piwo na świecie. oczywiście od kilku dobrych miesięcy tego ostatniego nie próbuję, ale na szczęście piwo jest przelane do butelek i zakapslowane, więc kiedyś spróbuję z każdej partyjki, która teraz mnie ominęła
Piwo domowej roboty? normalnie ślinka mi cieknie
My z moim mężem bardzo lubimy takie niepasteryzowane piwka męzuś z delegacji takie przywoził i sobie popijaliśmy bardzo smaczne.
Teraz na czas ciąży on też przestał popijać bo samotnie to juz nie to samo hihih

Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
Ja na poczatku ciązy znalazłam taka stronę angielską, gdzie można pooglądać prawdziwe porody...i w zalezności od stopnia Twojego nastawioenia psychicznego miałaś do wyboru filmiki "lekkie" albo całkowity poród ze wszystkimi szczegółami....obejrzałam takie trzy "lajtowe" filmiki i odechciało mi się na zawsze.....dziewczyny na nich wymiotowały, przepraszam za wyrażenie, ale obsrały się, pełno krwi, krzyku, i kamera centralnie na pochwę.....może i jest to dobre, bo wiesz co Cię czeka...ale mnie bardzo zniesmaczyło.....sama chciałam....teraz nie myślę o tym staram się pozytywnie nastawiać....
mozesz podesłać mi linka?

---------- Dopisano o 17:15 ---------- Poprzedni post napisano o 17:14 ----------

Kasya GRATULACJE

Aldii Dziękuję
bardotka_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:15   #4450
gosbaj
Zadomowienie
 
Avatar gosbaj
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Lubin
Wiadomości: 1 668
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
Ja na poczatku ciązy znalazłam taka stronę angielską, gdzie można pooglądać prawdziwe porody...i w zalezności od stopnia Twojego nastawioenia psychicznego miałaś do wyboru filmiki "lekkie" albo całkowity poród ze wszystkimi szczegółami....obejrzałam takie trzy "lajtowe" filmiki i odechciało mi się na zawsze.....dziewczyny na nich wymiotowały, przepraszam za wyrażenie, ale obsrały się, pełno krwi, krzyku, i kamera centralnie na pochwę.....może i jest to dobre, bo wiesz co Cię czeka...ale mnie bardzo zniesmaczyło.....sama chciałam....teraz nie myślę o tym staram się pozytywnie nastawiać....
Ja dlatego wole takich rzeczy nie ogladac. Przeciez podczas porodu i tak nie widze co mi sie dzieje miedzy nogami wiec po co takie filmiki, chyba po to zebym sobie zaczela wyobrazac.......a tak wole urodzic w niewiedzy bo przeciez i tak mnei to nie ominie Wystarczy ze jestem swiadoma tego ze bedzie bardzo bolalo, nie musze dodatkowo wiedziec jak wyglada i co sie dzieje z moim kroczem. Takie jest moje zdanie.
gosbaj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:17   #4451
BubiGirl
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 663
GG do BubiGirl
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

http://www.planujemydziecko.pl/index...Filmy-z-porodu

wklejam tylko dla zainteresowanych.....na tej stronie są bardzo ładne porody pokazane.....tzn przystępne dla oka
__________________
Nasza córeczka 02.02.2010
BubiGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:18   #4452
eudaimonia
Rozeznanie
 
Avatar eudaimonia
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 571
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
Ja na poczatku ciązy znalazłam taka stronę angielską, gdzie można pooglądać prawdziwe porody...i w zalezności od stopnia Twojego nastawioenia psychicznego miałaś do wyboru filmiki "lekkie" albo całkowity poród ze wszystkimi szczegółami....obejrzałam takie trzy "lajtowe" filmiki i odechciało mi się na zawsze.....dziewczyny na nich wymiotowały, przepraszam za wyrażenie, ale obsrały się, pełno krwi, krzyku, i kamera centralnie na pochwę.....może i jest to dobre, bo wiesz co Cię czeka...ale mnie bardzo zniesmaczyło.....sama chciałam....teraz nie myślę o tym staram się pozytywnie nastawiać....
ja też bym prosiła o linka najwyżej będę oglądać z zamkniętymi oczami
-----
o już widzę że jest;-)) dzięki
__________________
Idę tam, gdzie idę. Nie idę, gdzie nie idę.
Idę tam, gdzie lubię. Nie idę, gdzie nie lubię.
------------------------------------------------
--> Adaś <--jest z nami od 08.01.2010


Edytowane przez eudaimonia
Czas edycji: 2010-01-05 o 17:19
eudaimonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:18   #4453
BubiGirl
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 663
GG do BubiGirl
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez gosbaj Pokaż wiadomość
Ja dlatego wole takich rzeczy nie ogladac. Przeciez podczas porodu i tak nie widze co mi sie dzieje miedzy nogami wiec po co takie filmiki, chyba po to zebym sobie zaczela wyobrazac.......a tak wole urodzic w niewiedzy bo przeciez i tak mnei to nie ominie Wystarczy ze jestem swiadoma tego ze bedzie bardzo bolalo, nie musze dodatkowo wiedziec jak wyglada i co sie dzieje z moim kroczem. Takie jest moje zdanie.
też mam takie zdanie....no ale czasem tak jest że lepiej wiedzieć co Cię czeka....ja wolę juz nie wiedzieć
__________________
Nasza córeczka 02.02.2010
BubiGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:20   #4454
Sensuel
Wtajemniczenie
 
Avatar Sensuel
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Danmark
Wiadomości: 2 759
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
Ja na poczatku ciązy znalazłam taka stronę angielską, gdzie można pooglądać prawdziwe porody...i w zalezności od stopnia Twojego nastawioenia psychicznego miałaś do wyboru filmiki "lekkie" albo całkowity poród ze wszystkimi szczegółami....obejrzałam takie trzy "lajtowe" filmiki i odechciało mi się na zawsze.....dziewczyny na nich wymiotowały, przepraszam za wyrażenie, ale obsrały się, pełno krwi, krzyku, i kamera centralnie na pochwę.....może i jest to dobre, bo wiesz co Cię czeka...ale mnie bardzo zniesmaczyło.....sama chciałam....teraz nie myślę o tym staram się pozytywnie nastawiać....

Wyślesz mi linka do tej strony na WP,albo wstawisz na forum??Ja tam ciekawa jestem i z chęcią obejrzę.
__________________
......Myśli stają się rzeczami....
Sensuel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:20   #4455
kasiorekzeta
Rozeznanie
 
Avatar kasiorekzeta
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 708
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez patinka_ Pokaż wiadomość
kurde,wkurzona jestem-od 18.12 córka mojej siostry (18mies) jest chora-zaczęło się od kaszlu - brała antybiotyk,całe święta przez tydzień kolejny antybiotyk w zastrzykach-już było lepiej,skończyła serie zastrzyków po czym się pogorszyło od 3 dni temp., żyganie...dzisiaj już cały czas gorączka 39 -żyganie i biegunka..nie wiadomo co to, choć lekarka była już 3 razy!dzisiaj po całej akcji powiedziałam,że nawet się do niej nie nabliżam-siedzę cały dzień u siebie w pokoju-no i co:/ siostra przyszła kolo 15:30 ze idzie do apteki-no to dobra-mała śpi,no to wiedziałam,że nie muszę się do niej nabliżać-no ale obudziła się koło 16 i słyszałam,że płacze u siebie w łóżeczku-nie wchodziłam jednak,bo wiedziałam,że zaraz siostra przyjdzie bo apteka na osiedlu a i tak małej za wiele nie pomogę-bo ani ją wyjąć z łóżeczka ani nic...no to wielkie pretensje,bo siostra wróciła i się okazało,że mała się pożygała w tym czasie:/ pokłóciłyśmy się i tylko się zdenerwowałam,bo zapowiedziałam,że nawet na pół metra do niej nie podejdę jak jest chora-przecież mogła poczekać,bo za jakieś 15minut wraca do domu mama i by ją przypilnowała..to do mnie wielkie pretensje - że gdzie ja mam głowę -no tyle,że gdzie ona ma głowę..pół godziny by ją nie zbawiło,a ja też nie chce swojego dziecka narażać bo nie wiadomo co to za wirus skoro sama lekarka nie wie co to jest:/ a przecież ja już jestem na wylocie i co..potrzeba mi żebym teraz mnie na porodówkę nie przyjęli z chorobą albo nie daj Boże,żebym moją dzidzie zaraziła:/ nie wiem ale u mnie w domu to myślą,że to że ja się tak boję choroby to moje wydzimisię...na prawdę - gdyby nie ten maluch w brzuszku to bym się takimi rzeczami nie przejmowała,ale do cholery muszę myśleć o nim i o jego bezpieczeństwie czy się komuś to podoba czy nie przykro mi tylko,bo wiem co będzie jak wszyscy wrócą do domu-że ja niby taka niedobra jestem itd,.
Całkowicie Ciebie rozumiem. Dla Ciebie najważniejsza jesteś Ty i Twoje dziecko. Twoja siostra nie rozumie Ciebie bo dla niej najważniejsze jest jej dziecko i to również jest zrozumiałe, bo każda Matka swoje będzie bronić. Ja niedawno miałam też problem z Wigilią. Wyszłam ze szpitala w poniedziałek, byłam osłabiona i ogólnie przerażona tym, że mam zagrożenie przedwczesnym porodem, a na Wigilie miałam pójść do mojej babci. Moja babcia ma 8 prawnucząt i wszystkie szkraby miały być na Wigilii, w tym 4 chorych, tzn już gorączki nie miały tylko kaszel, do tego moja ciocia przeziębiona i jedną z kuzynek trzymało coś od tygodnia, ale wszyscy mieli być. Dlatego ja powiedziałam, że bardzo mi przykro ale w tym roku nie będę na Wigilii, ponieważ boję się o moje dziecko i o siebie, bo za dużo osób jest po chorobie lub w trakcie. Moja babcia oczywiście tego nie rozumiała, mówiła jak to jej przykro itd, ale trudno ja musiałam w takiej sytuacji dbać o siebie i maleństwo. Tym bardziej, że byłam świeżo po szpitalu. Dlatego w takiej sytuacji nie przejmuj się innymi Twoje dziecko jest dla Ciebie najważniejsze, bo jesteś odpowiedzialną Mamą i kto inny ma o nie dbać
__________________
Razem od 10.11.2001
Zaręczeni 18.07.2006
Ślub 04.08.2007
Majka 23.02.2010

http://s2.pierwszezabki.pl/036/0364849d2.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-50552.png
kasiorekzeta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:23   #4456
lila12
Zadomowienie
 
Avatar lila12
 
Zarejestrowany: 2002-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 437
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez aldii Pokaż wiadomość
Mamuski dopiero wrocilam z SR, zaraz bede nadrabiac, tylko najpierw wiesci:

KASYA NAPISALA O 10:21 "Cesarka to jednak super sprawa, pare minut i bez bolu mam malego, placzacego synka na swiecie. Maly wazy 3850 i mierzy 58cm. Dostal 10 pkt. Jestem przeszczesliwa "
Wielkie gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
lila12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:24   #4457
patinka_
Zakorzenienie
 
Avatar patinka_
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 1 375
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez BubiGirl Pokaż wiadomość
Patinka dobrze by było, żeby odizolować dziecko siostry od Twojego jesli okaże się, że nie wyleczyło się do końca....nie bez powodu dzieci do 6 roku zycia mają zakaz wstępu na porodówki w odwiedziny do mam, gdyz sa nosicielami róznych bakterii i wirusów i te małe bezbronne dzieciaczki od razu łapią choróbska....ja mam, co prawda nie porównywalny z Twoim, podobny problem bo mam w domu dużego psa....oddać go nie mogę, poza tym no jak mogłabym oddac swojego psa.....nie wiem czy dziecko nie będzie uczulone na sierść, a poza tym pies bardzo dużo zarazków z dworu przynosi.....a my mieszkamy z teściami, więc pies bedzie albo z nami w pokoju albo w przedpokoju....tylko, że teraz cały czas jest z nami i boję się że jak przyjdzie dziecko to Pola nie zaakceptuje jej i może małej zrobić krzywdę....dlatego wolałabym żeby nie czuła się odsunieta na drugi plan, zresztą to tez mi powiedział psi psycholog

wydaję mi się,że póki dzidzia będzie "łóżeczkowa" to pies nie będzie miał większego wpływu na nią-gorzej będzie jak zacznie raczkować po pokoju a pies będzie łaził razem z nim...no i wiadomo jak dzieci i psy-niektóre nie lubią dzieci i mogą być agresywne gdy np. dzidzia złapie za ogon lub zbliży się do miski. Jeżeli chodzi o bakterie,to ja bym dziecka tak bardzo sterylnie nie trzymała,szczególnie już takie koło roku i większe-już wiele opinii słyszałam,że to dzieci (nie obrażając nikogo) wiejskie,często zupełnie inaczej chowane niż te sterylne miastowe lepiej rosną i co najważniejsze rzadziej chorują. Moja znajoma z pracy ma małych dzieci i 2 duże psy chodzące po domu...podobno dzieci od małego raczkowały po podłodze,zjadały kłaki psów i piasek z podłogi i są zdrowe jak ryba,nigdy nie były przeziębione ani nic-jedna córka ma 6 lat a młodsza 20 miesięcy...oczywiście ja swojego dziecka tak wychowywać nie będę-no ale tak piszę jako przykład,że niektórzy tak wychowują dziecko i jest OK
__________________
patinka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:25   #4458
PatkaM84
Zakorzenienie
 
Avatar PatkaM84
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 622
GG do PatkaM84
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez gosbaj Pokaż wiadomość
Ja dlatego wole takich rzeczy nie ogladac. Przeciez podczas porodu i tak nie widze co mi sie dzieje miedzy nogami wiec po co takie filmiki, chyba po to zebym sobie zaczela wyobrazac.......a tak wole urodzic w niewiedzy bo przeciez i tak mnei to nie ominie Wystarczy ze jestem swiadoma tego ze bedzie bardzo bolalo, nie musze dodatkowo wiedziec jak wyglada i co sie dzieje z moim kroczem. Takie jest moje zdanie.
Ja ogólnie lubię wiedzieć wszystko - tak czy siak człowiek jakies wyobrażenie ma jak to tak naprawdę będzie wyglądać. Też nastawiam się na porządna masakrę, ale jak to się widzi już naprawdę to jednak nie aż takie rzeczy sobie wyobrażałam
__________________
Natusia - 25.01.2010

Dominiś - 20.05.2012
PatkaM84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:25   #4459
celka2000
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 709
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez patinka_ Pokaż wiadomość
a no...to może rzeczywiście w tym czasie co ona była w ciąży to nie robili-bo była bardzo zdziowiona o czym ja w ogóle mówię...

o! z tym prześcieradłem to dobry pomysł....ale to masz zaścielone razem z ochraniaczem i przykryte materiałem czy sam materac?
Jeszcze nie - bo dopiero zrobilam prania. Ale jak juz bedzie poprasowane to pewnie wsztystko wloze do lozeczka i przykryje i bedzie czekac. Ale to jeszcze troche...

Cytat:
Napisane przez Agape007 Pokaż wiadomość
A dziekuję, u nas wszystko dobrze. Mąż śpi, Ola śpi, a się nudzę... hahahah - ciekawe jak długo?
A tak na serio, chyba przechodze kryzys laktacyjny, Ola cos ostatnio cały czas jest głodna. Chyba nie najada się. Więc w takich skrajnych sytuacjach podaje jej sztuczne mleko, bo mocno męczą mnie takie dwugodzinne seanse ssania piersi. Podobno trwa to tylko kilka dni.. Zobaczymy, bo nie chce zupełnie przejśc na sztuczne mleko...
Poza tym chodzimy na spacerki i codziennie zaglądam na wizaż, która mamuśka się już rozpakowała.
No i mój mały sukces - pierwszy raz w święta schudłam... Co prawda tylko 1,1 kg, ale zawsze coś. Czyli jeszcze tylko 6 kg z ogonkiem.
No tak - taki kryzys nie trwa dlugo (1-2 dni), ale pod warunkiem, ze nie dokarmiasz! Bo wowczas ilosc mleka reguluje sie naturalnie i juz nastepnego dnia masz wiecej. A jak dokarmisz -to ta ilosc sie nie odtworzy a dziecko jej potrzebuje. Choc rozumiem Cie, ze nie jest latwo.

Cytat:
Napisane przez patinka_ Pokaż wiadomość
kurde,wkurzona jestem-od 18.12 córka mojej siostry (18mies) jest chora-zaczęło się od kaszlu - brała antybiotyk,całe święta przez tydzień kolejny antybiotyk w zastrzykach-już było lepiej,skończyła serie zastrzyków po czym się pogorszyło od 3 dni temp., żyganie...dzisiaj już cały czas gorączka 39 -żyganie i biegunka..nie wiadomo co to, choć lekarka była już 3 razy!dzisiaj po całej akcji powiedziałam,że nawet się do niej nie nabliżam-siedzę cały dzień u siebie w pokoju-no i co:/ siostra przyszła kolo 15:30 ze idzie do apteki-no to dobra-mała śpi,no to wiedziałam,że nie muszę się do niej nabliżać-no ale obudziła się koło 16 i słyszałam,że płacze u siebie w łóżeczku-nie wchodziłam jednak,bo wiedziałam,że zaraz siostra przyjdzie bo apteka na osiedlu a i tak małej za wiele nie pomogę-bo ani ją wyjąć z łóżeczka ani nic...no to wielkie pretensje,bo siostra wróciła i się okazało,że mała się pożygała w tym czasie:/ pokłóciłyśmy się i tylko się zdenerwowałam,bo zapowiedziałam,że nawet na pół metra do niej nie podejdę jak jest chora-przecież mogła poczekać,bo za jakieś 15minut wraca do domu mama i by ją przypilnowała..to do mnie wielkie pretensje - że gdzie ja mam głowę -no tyle,że gdzie ona ma głowę..pół godziny by ją nie zbawiło,a ja też nie chce swojego dziecka narażać bo nie wiadomo co to za wirus skoro sama lekarka nie wie co to jest:/ a przecież ja już jestem na wylocie i co..potrzeba mi żebym teraz mnie na porodówkę nie przyjęli z chorobą albo nie daj Boże,żebym moją dzidzie zaraziła:/ nie wiem ale u mnie w domu to myślą,że to że ja się tak boję choroby to moje wydzimisię...na prawdę - gdyby nie ten maluch w brzuszku to bym się takimi rzeczami nie przejmowała,ale do cholery muszę myśleć o nim i o jego bezpieczeństwie czy się komuś to podoba czy nie przykro mi tylko,bo wiem co będzie jak wszyscy wrócą do domu-że ja niby taka niedobra jestem itd,.
Pewnie to grypa jelitowa. Niestety bardzo zarazliwa choroba. Ciezko jej uniknac jak sie mieszka w jednym domu Nie wystarczy, ze sie nie bedziecie widziec - tu wystarczy wspolna kuchnia, lazienka. wirus siedzi sobie na klamkach itd... Nie chce Cie straszyc, tylko mowie jak to jest. W zeszlym roku chorowalam na to paskudztwo 2 razy. Choroba jest baaaaardzo niebezpieczna dla malutkich dzieci (takich powiedzmy do pol roku). Bo moga sie bardzo szybko odwodnic. Moj synek wowczas tez sie zarazil - mial jakos pol roku - nie przyjeli nas do szpitala tylko dla tego, ze nie bylo miejsc.
Trudna sytuacja u Ciebie.... Zrozum troche swoja siostre. W koncu dziecko spalo. A ona chciala jak najszybciej mu pomoc. Ja jestem w stanie ja zrozumiec. Jak moj dwulatek choruje - to wszyscy chodzimy w stresie i sie martwimy. Ona pewnie tez zestresowana - zwlaszcza, ze nawet lekarka nie bardzo pomogla. Wiem, ze nie powinna Cie narazac - ale pewnie pomyslala o swoim dziecku. A co do wymiotow- no niestety sa niebezpieczne dla malego dziecka - bo moze sie udlawic/udusic. Pewnie tez bym wpadla w panike na jej miejscu.
Trzymaj sie cieplo i lepiej, zeby to nie byla jelitowka...
A co do szpitala... No coz. Mam troche inne podejscie widze niz dziewczyny. Dziecko juz jest spore i mozna sobie spokojnie z jelitowka poradzic w domu i nie narazac dziecka na milion innych wirusow, bakterii, gryp swinskich itd...
buzka, mam nadzieje, ze sie nie gniewasz na mnie za to, co napisalam
celka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:25   #4460
ula 87
Zadomowienie
 
Avatar ula 87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 916
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość

Ja też widziałam taką stronkę ale były wszystkie kiepsko nakręcone. Oczywiście, że takie rzeczy się zdarzają i pewnie są na porządku dziennym - trzeba się nastawić na wszystko

...
moja kumpela rodziła w Holandii i przyznaje że błędem to że nie robią lewatywy w szpitalu
a ona sama była zachwycona faktem że ją ominie ... była zachwycona do chwili porodu
dla mnie są normalne takie "wypadki", czytałam że po wypróznieniu też mogą sie zdarzyć
__________________
" Tylko niekiedy szczęście bywa darem , najczęściej trzeba o nie walczyć "
P.Coelho



Zuzia 27.01.2010
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73q3br6dgn.png

Zębole
http://s2.pierwszezabki.pl/036/036140970.png?5725
ula 87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:27   #4461
lila12
Zadomowienie
 
Avatar lila12
 
Zarejestrowany: 2002-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 437
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez mamaidy Pokaż wiadomość
Witajcie Mamusie !

Wróciłyśmy wczoraj do domku. Wreszcie Pozdrawiam Was. Oczywiście nie nadrobię tego co pisałyście przez ten czas.
Napiszę Wam tylko jak to było i idę chyba karmić, bo coś tam na łóżku się mała wierci.
No więc zjadłam wigilię, jak chciałam Położyłam się spać. O 2 obudził mnie delikatny ból brzucha u dołu i mnie kręgosłup bolał i nerwy kulszowe w obydwu nogach. No i tak zastanawiałam się, bo bolało coraz bardziej, ale tak bez przesady, nie jak za pierwszym razem. Czekaliśmy do do 3:30 czy jechać, ale nie przechodziło. W końcu się zdecydowaliśmy i jak przyjechałam na izbę o 3:50 to miałam pełne rozwarcie i skurcze mega na ktg. Nie zdążyliby zrobić cesarki(byłam super szczęśliwa) i przy pierwszym partym główka o 4:30 Wagą niuni byłam zachwycona, bo dzień przed wychodziła na usg 2600, a urodziła się o 440 gr większa Niestety miała wrodzone zapalenie płuc, spowodowane moimi nie podoleczanymi przez lekarzy infekacjami zatok i gardła No i 10 antybiotyk.
Karmię piersią, bez dokarmiania. Jem suchy chleb dla konia, bo Maję często boli brzuszek Poza tym wczoraj pierwszy raz Ida ją zobaczyła jak po mnie przyjechali, no i widzę, żę łatwo nie będzie. Jestem jednak super szczęśliwaJesteśmy już napawdę dużą rodziną.

Widziałam listę i gratuluję mamusiom, którym jeszcze nie gratulowałam: roza: Fleurdelacour i Majkela

Zebciu
Ciebie szczególnie pozdrawiam, bo duchowo byłam z Tobą przez ten czas, co leżałyśmy w szpitaluMam nadzieję, że udało Ci się karmić mimo tego dokarmiania. Ja to byłam strasznie wściekła, bo te baby mi ją chciały dokarmiać jak tylko płakała. Twierdziły, że mam za mało pokarmu, choć przybierała po 30, 40 gr dziennie. Albo dopajały glukozą jak im płakała na antybiotyku. To wszytko chcę po prostu wymazać.

P.S. Mój mąż robił zdjęcia i filmiki przy porodzie Położna go opiep...ale on i tak zrobił
Cudownie, że jesteście szczęśliwie w domku Ściskam Was baaaardzo mocno
lila12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:28   #4462
ula 87
Zadomowienie
 
Avatar ula 87
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 916
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez PatkaM84 Pokaż wiadomość
Też nastawiam się na porządna masakrę, ale jak to się widzi już naprawdę to jednak nie aż takie rzeczy sobie wyobrażałam
ja też jestem nastawiona na sajgon , ale o lewatywę to poproszę ( chociaż w moim szpitalu to chyba nawet nie pytają się o pozwolenie tylko z marszu się ją dostaje w prezencie)
__________________
" Tylko niekiedy szczęście bywa darem , najczęściej trzeba o nie walczyć "
P.Coelho



Zuzia 27.01.2010
http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73q3br6dgn.png

Zębole
http://s2.pierwszezabki.pl/036/036140970.png?5725
ula 87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:31   #4463
BubiGirl
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 663
GG do BubiGirl
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

http://www.planujemydziecko.pl/index...Filmy-z-porodu


wklejam jeszcze raz dla zainteresowanych
tu są też filmiki animowane z porodu cesarskiego i naturalnego jesli ktoś nie chce oglądać prawdziwych porodów
__________________
Nasza córeczka 02.02.2010
BubiGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:33   #4464
lila12
Zadomowienie
 
Avatar lila12
 
Zarejestrowany: 2002-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 437
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez aldii Pokaż wiadomość
PatkaM za wynik
Agusiamatyldka a gdzie ten wieloryb
Malga wszystko w swoim czasie
Kocurazab za skonczona kuchnie i lazienke (w sumie najgorsze za wami) i kciukasy za niska stawke
Rybcia
Lila wspolczuje kolki O tym leku slyszalam dzis na SR (tylko polozna nie byla pewna czy jest juz dostepny w Polsce).Kupowalas go normalnie w aptece, czy zamawialas gdzies ??

Tu jest specjalny masaz na klopoty kolkowe https://mamotoja.pl/niemowle_pielegn...icle_page_no=0

Pysiam ponoc bardzo trudno jest dostac te wkladki.Lepiej zamowic z netu
Asiuulka za wizyte
Mamaidy no i ze ekspresowy porod
Gooha pewnie kaze Ci powtorzyc z 75, bo ten wynik masz za wysoki
Youyou
Kasiorekzeta tez wpadlam na ten pomysl z kartkami i eskorta policji jakis czas temu nawet pytalam kolegi strazaka, czy w razie czego oni by mnie przewiezli przez zakorkowane miasto
Pantee spokojnie, te proroctwa ginow nie zawsze sie psrawdzaja
Patinka swietna nazwa !! Z tego wymazu inne paskudztwa tez wychodza.Moja kolezanka wczesniej miala paciorkowca, a teraz wyszedl jej gronkowiec. Tez mam wizyte 11.01
Filka ojo oj cos sie zbliza
Gosbaj,Patinka,Sensuel to wy tylko z torebka na porod pojdziecie, a my z walizami
Agape
Brzoskwinko wrzucam jeszcze raz, to co wczoraj wrzucala Addicted na temat wit. K

Witamina K dla noworodka

Ewa Helwich, krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii
Czy wszystkie noworodki po przyjściu na świat powinny otrzymać witaminę K. Sprawdź.


Do tej pory witaminę K podawano głównie wcześniakom lub noworodkom, które urodziły się w wyniku cesarskiego cięcia.

Według najnowszych zaleceń powinny otrzymać ją wszystkie noworodki. Witamina K uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiega krwawieniom wewnętrznym, ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Dzieciom podaje się ją od razu po porodzie w postaci domięśniowego zastrzyku, aby zapobiec chorobie krwotocznej.

Witaminę K powinny także otrzymywać wszystkie niemowlęta w wieku od dwóch tygodni do końca trzeciego miesiąca życia. Jeśli są karmione wyłącznie piersią, mogą mieć braki tej witaminy. Zaleca się im codzienne doustne podawanie małej dawki witaminy K. Dla zdrowych niemowląt przewiduje się 0,25 mikrograma tej witaminy. Takie zapotrzebowanie pokrywa np. 1 ml preparatu w kroplach zawierającego witaminę K – Vita K.

Ewa Helwich, krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii
aldii Sab Simplex mam z Niemiec, u nas nie jest dostępny.

Byłam dziś z Bartusiem na kontroli u pediatry - jest zdrowy, żółtaczka ustępuje, wszystko z nim w porządku!!!!!! Jestem przeszczęśliwa!
A wczorajsze gazy to raczej nie była kolka, wg pani doktor, tylko pewnie coś zjadłam nowego i Maluszek miał kłopoty. Czasem tak jest. Więc mnie uspokoiła.
Następna wizyta to już w lutym - szczepienia.
lila12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:36   #4465
aldii
Zakorzenienie
 
Avatar aldii
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 776
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Patinka z tego wszystkiego nie napisalam dokladnie tak jak chcialam - mialam na mysli lekarke, ze leczy "na oko", zamiast od razu po tych zastrzykach wyslac dziecko do szpitala a siostra druga madra,ze juz dawno na wlasna reke do szpitala nie pojechala.Oni chyba sobie nie uswiadamiaja na jakie ryzyko narazaja Ciebie i malenstwo, ktore moze sie urodzic w kazdej chwili !!
__________________
Lukrecja
aldii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:40   #4466
fleurdelacour
Rozeznanie
 
Avatar fleurdelacour
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 617
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Cytat:
Napisane przez youyou Pokaż wiadomość
Hejka

Mam masę do nadrobienia ale najpierw się przywitam

Widzę nowo rozpakowane mamusie

Fleur i Majkela - GRATULACJE!!!!!: jupi:


Moja wczorajsza wizyta taka dziwna Odebrałam posiew na paciorkowca.. niestety nie wybiłam tego dziadostwa i go dalej mam
Gin powiedział żeby się nie martwić i jak tylko odejdą mi wody od razu jechać do szpitala...

Szyjkę zbadał tylko organoleptycznie i powiedział że miękka i skrócona ale na tym etapie to już może taka być, nie ma tragedii i przez usg mi jej nie mierzył "bo nie ma co tam tak grzebać.." Nawet nie powiedział ile ma dokładnie mm, może to i dobrze
Powiedział że jak będę grzeczna to do 37/38tc powinnam wytrzymać...
Kolejna wizyta za dwa tygodnie i wtedy zrobimy dokładne usg małego.



A teraz idę Was nadrobić
ja wlasnie zalapalam to swinstwo. jak odchodzily mi wody zrobili wymaz. niestety wyniki przyszly dopiero wczoraj a wiec dzien po porodzie. wiec teraz mojej niuni groza 2 choroby. od wczoraj na paciorkowca dostaje dwa antybiotyki. niedrozna nerke beda sprawdzac dopiero za jakis miesiac.
fleurdelacour jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:43   #4467
eudaimonia
Rozeznanie
 
Avatar eudaimonia
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 571
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

twardo zabrałam się za oglądanie jednego z filmików od BubiGirl. niestety nim się zaczęło już przerwałam i tylko przeklatkowałam więc i tak jestem z siebie dumna nie zrażam się i czekam na przypływ sił do obejrzenia.. może się uda
__________________
Idę tam, gdzie idę. Nie idę, gdzie nie idę.
Idę tam, gdzie lubię. Nie idę, gdzie nie lubię.
------------------------------------------------
--> Adaś <--jest z nami od 08.01.2010

eudaimonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:44   #4468
aldii
Zakorzenienie
 
Avatar aldii
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 776
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Celka to raczej nie jest jelitowka, bo jak pisala Patinka sam lekarz nie wie co to jest....poza tym jak na jelitowke to trwa zdecydowanie za dlugo
Lila dzieki to poprosze znajoma zeby mi przywiozla.A ile mniej wiecej on kosztuje ?
I wieeelkie za wizyte
Fleur wspolczuje.Oby z malenstwem bylo wszystko ok.Angielska sluzba zdrowia - BEZ KOMENTARZA !!!
__________________
Lukrecja

Edytowane przez aldii
Czas edycji: 2010-01-05 o 17:46
aldii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:45   #4469
BubiGirl
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 663
GG do BubiGirl
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

Lila super że wszystko ok
fleurdelacour co za cholerstwo , ja też mam paciorkowca i ciekawa jestem jak to wszystko zaleczę
__________________
Nasza córeczka 02.02.2010
BubiGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-05, 17:46   #4470
eudaimonia
Rozeznanie
 
Avatar eudaimonia
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 571
Dot.: Mamusie styczniowo-lutowe 2010 cz. IV Wielkie Zimowe Rozpakowywanie

fleurdelacour trzymam kciuki za małą!! na pewno będzie dobrze!! synek mojej koleżanki też się zaraził tym paciorkowcem. dostawał antybiotyk i teraz już jest dobrze
__________________
Idę tam, gdzie idę. Nie idę, gdzie nie idę.
Idę tam, gdzie lubię. Nie idę, gdzie nie lubię.
------------------------------------------------
--> Adaś <--jest z nami od 08.01.2010

eudaimonia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:03.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.