Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..? - Strona 63 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-01-24, 18:49   #1861
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

był jakiś kisiel od rana bo nie dam rady Was na razie nadrobić (
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:50   #1862
crystal glove
Zakorzenienie
 
Avatar crystal glove
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Kryształowa
Lu, pozwól że się przytulę do Twych powalających Mariana i Majkola cycków



---------- Dopisano o 18:49 ---------- Poprzedni post napisano o 18:49 ----------

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
był jakiś kisiel od rana bo nie dam rady Was na razie nadrobić (
był

---------- Dopisano o 18:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
Neverland Day 1st - cd


– dobrze wiem, jak MJ was kręci.. Ciebie też Blair – wiesz, przemyślałam to, gdybym miała oglądac jakąś obcą babę przy boku MJ, to naprawdę wolałabym widzieć u jego boku moją przyjaciółkę – stwierdziła – mówisz serio?? – spytała Mała – jestem śmiertelnie poważna.. – rzekła Blair przykrywając dłoń Małej. Musiała jej uwierzyć na słowo – bardzo cie proszę o dyskrecje, trzymamy ten związek w tajemnicy.. nikt mnie nie rozpoznaje, nikt nic nie wie, naprawdę możecie się do niego kleić i wygłupiać, nie działa to na mnie.. no prawie nie działa – poprawiła się – rozumiem. – ciagnie nas do siebie, sama jestem w szoku, ze tak to się potoczyło – westchnęła Mała zjeżdżając z autostrady. Blair zrozumiała, że Mała wcale nie była aż taką szczęściarą jakby się mogło wydawać.Wieczne życie w cieniu, nie wyjdą razem do restauracji, potańczyć czy na zwykłe zakupy. Na upartego Neverland może być tylko jej światem, gdzie może poczuć się swobodnie. I mimo, że bycie u boku MJ to taka kusząca propozycja, to nie była taka pewna czy chciałaby być na jej miejscu. – ale wiesz co ci powiem?? – ożywiła się Blair – no? – ale MJ to ogien, a jak całuje, no zmiękły mi kolana, serio.. on naprawdę wziął mnie za ciebie, nie wiem co go zmyliło, ale sposób w jaki mnie przygniotl do drzwi i przycisnął do siebie… nigdy tego nie zapomne – rozmarzyła się Blair. – oj.. gdybyś ty wiedziała.. – pomyślała Mała, bo czuła, że jednak nie potwierdzi tego co insynuuje Blair, dla jej i wlasnego dobra, wiec się tylko uśmiechnęła. Zastanawiala się tylko, czy MJ jej powie o tej hmm „wpadce” no i jak będzie się zachowywal w stosunku do Blair. – ciekawe czy MJ ci powie.. – zagadała Blair – watpie.., ale o tym samym pomyślałam, ja na jego miejscu bym nic nie powiedziala – rzekła Mała – ale on należy do szczerych osób i będzie go gryzlo sumienie, tego jestem pewna – zaśmiała się – no coz, ja się laskom nie przyznam, bo mnie zlinczują – stwierdziła Blair – i tu mnie masz! Ja również siedzie cicho i się nie wychylam.. – przyznała Mała – tylko, ze one nie są głupie, wiesz ze w koncu się pokapują? – wiem, ale poki co są onieśmielone MJ i oby jak najdłużej. – wczoraj z MJ ustaliliśmy, ze robimy wam dzisiaj impreze w prywatnym studio MJ – ustaliliście?? Kiedy?? – spytała Blair. Mała wcisnela przycisk przy bramce wjazdowej na teren lotniska i odebrala bilet parkingowy – wczoraj, jak poszłyście spac – odparła Mała. – to gdzie ty spałaś?? – zapytała Blair.. – ja?? We wschodnim skrzydle… a czy to ważne?? – w sumie.. hmmm czy może być wazny sen w ramionach Michaela.. – stwierdziła Blair łypiąc na Małą okiem – oj.. zejdz już ze mnie B. po czym zarumieniła się – sypiacie ze sobą, prawda? – wypaliła Blair. Mała spiorunowała ją wzrokiem – przeginasz.. ale skoro już pytasz.. – rzekła Mala gasząc silnik – tak sypiamy ze sobą, a to co zawiera jego krocze to… dobrze się wam wydaje po prostu olek! Blair uśmiechnęła się zołzowato.. -czyli dobrze mi się wydawalo, ze zajmuje pół mojego uda – wspomniała uścisk i zadrżała. Małej opadła szczęka. – wiesz, chyba powinnam cie zabić, hahaha – parsknęła smiechem Mala – wzajemnie – odparła B. po czym weszły do głownego holu. Akurat rozsunęły się drzwi z napisem „European Union” i wśród tłumu Blair dojrzała Hope i Marcelle. Pomachała im – aaaaaaaaaaaaaa! Ryknęła Hope i rzuciła się Małej na szyje. Marcelle uściskała Blair i potem Małą. – macie już bagaż? – spytała Mała – tak, już mam – rzekła Hope pokazując maly plecaczek. – hmm nie za malo ubranek wzięłaś na 2 tyg pobyt??? – spytała Blair. – postanowiłam ze poszaleje troche na zakupach, zawsze marzyłam o shoppingu w LA. – ooo to już jest nas dwie! – rzucila Blair – trzy! – poprawiła Marcelle. – pewnie jest was wiecej, chodzcie! Dziewczyny poszły na parking i jechały z powrotem do Neverlandu. Marcelle i Hope podziwiały suchy i martwy pejzaż Death Valley. W oddali dało się zauważyć majestatyczny krajobraz Miasta Aniołów, żar lał się z nieba wprowadzając w ruch stojące powietrze. – ludzie jaka tu hica.. – jęknęła Marcelle. - w Neverlandzie tego nie czuc, prawda Mała? – zagadała Blair – pewnie przez tą zieleń, ale faktycznie nie czuć tego – przyznała. Po 40 minutach dojechały na miejsce i Mała zaprowadziła dziewczyny do ich sypialni. Za 20 minut miał być podany obiad, wiec umówiły się przy schodach na dole, to pokaże im drogę. Hope wzięła szybki prysznic podziwiając gustowne wnętrze przestronnej łazienki. Widok miała na park rozrywki, chłonęła widok za oknem niczym gąbka – znała to tylko z gazet, a teraz jest tu na zywo – niech mnie ktos uszczypnie.. – pomyślała. Miała wrażenie, ze przyjechała po prostu do domu, gdzieś gdzie czeka na nią spokojne serce i miłość. Ciche pukanie do drzwi wyrwało ją z myśli – kto tam? – spytała i serce podskoczyło jej do gardła, myślala, że zobaczy MJ, lecz była to Marcelle, która zajrzała do srodka i spytała – idziesz? – tak, jestem gotowa. Na odchodne spryskała się swoimi ulubionymi perfumami i zeszła na dół. Mała czekała na dole – o widzę że się przebrałaś? – rzuciła Marcelle podziwiając luźną sukienkę, odsłaniające seksownie ramię – owszem, musiałam się odświeżyć, bo ten upał dziś jest nie do zniesienia, a z Blair jechałyśmy z odsłoniętym dachem, a ten pył pustynny to masakra jakaś – tłumaczyła się Mała. Chłodne wnętrza posiadłości mile orzeźwiały ciało i umysł. Wchodząc na salę, Hope i Marcelle nie zauważyły siedzącego wśród dziewcząt i chichotajacego się MJ – hello everybody! –zasalutowała Hope. Ponad 30 oczu wbilo wzrok w główne drzwi jadalni by po chwili emocje sięgnęły zenitu i przyjaciółki zaczely się witac z przyjezdnymi. MJ siedział spokojnie i staral się unikac spojrzenia Blair i teraz Małej. A ona podeszla do niego i pochyliła się. Przełknął głośno sline, przywołując się do porządku – musimy pogadac, ale to po obiedzie jak znajdziesz chwile. – szepnęła mu do ucha. Serce MJ przyspieszylo w piersi, bo miał wrazenie, ze będzie miał klopoty. Chlodne spojrzenie ukochanej przekonało go jeszcze o tym. Usiadła standardowo po przeciwnej stronie i gdzies w rogu, swietnie jej wychodzilo udawanie, ze jest on jej obojętny, a on tak bardzo pragnął się do niej przytulic i wyśpiewać wszystko, tak po prostu, na ulge. Targaly nim sprzeczne emocje. Sam zaproponowal, ze przyjmie jej przyjaciółki pod swój dach, ale nie sadzil ze kazda z nich będzie grzechu warta, a przeciez to nie bylo w jego stylu. Tłumek przy nowych troszke ustąpił, wiec MJ wstał podszedł do lekko zszokowanych i przerażonych dziewcząt. Ujał dłon Hope i ucałował ja, witając się tak jak przystalo na gentlemana, podobnie uczynił z Marcelle. Zaprosił je do stołu i uśmiechnął się czarująco. Obiad minal w przyjemnej atmosferze, rozmów i smiechów. Po obiedzie, Michael oprowadził Hope i Marcelle po posiadłości udzielając wskazówek, co wolno, czego nie wolno itp. Generalnie powoływał się na Małą, bo ona była wtajemniczona i powinna znać całkiem nieźle Neverland. Wychodząc na zewnątrz, Hope nałożyła okulary bo raziło ją słońce. MJ spojrzał na jej profil i nagle przypomniał sobie koncert w Nowym Yorku – hmm mam wrazenie, ze gdzies cie już widziałem.. – rzekl MJ pocierając podbródek. Hope spojrzała na jego pogodna twarz – kombinuj wacpan.. – zachęciła go, leciutko się uśmiechając. – zaprosiłem cię na scene, podczas koncertu, byłaś jedyną fanką, która podziękowała mi, nie mówiąc „kocham”. Hope rzuciła mu przeciągłe spojrzenie – nie dość, że genialny artysta, to jeszcze ma genialną pamięć, brawo! – rzekla z uznaniem. W tym momencie wpadła jak burza Marcelle. – ja piernicze, czy ty widziałaś te wszystkie atrakcje na zewnątrz???! I nim się ugryzła w język, MJ roześmiał się. – echem.. zbudowałem ten park raczej dla dzieci.. ale jeśli macie ochotę, proszę korzystajcie śmiało. – stwierdził nieco zażenowany MJ. – chodź Hope, pokaże ci jakie tam są cuda.. – jęknęła Marcelle łapiąc ją za rękę i pociągnęła za sobą. Hope rzuciła MJ przepraszające spojrzenie i wzruszyła ramionami, co podkreśliło gest słowa „wybacz”. – żaden problem, ja i tak muszę lecieć, do zobaczenia! Michael odwrócił się na pięcie i wyciągnął z kieszeni komórke, wybrał numer do Małej, odebrała po pierwszym sygnale – świetnie, ze dzwonisz – usłyszał – własnie zamierzałam zrobic to samo – chciałaś porozmawiać? Mam teraz chwile, wiec jak chcesz to powiedz gdzie jestes, a podejde. – w salonie – rzekla Mała – w którym? – w tym, w którym kochaliśmy się po raz pierwszy na podłodze.. – powiedziała tajemniczo Mała.MJ uśmiechnął się i kamien z jego serca nieco zelżał, miał wrażenie, że tembr jej głosu uciszył jego sumienie. Wchodząc tam Mała siedziała na kanapie, wyglądała na rozluźnioną, z głośników dało się słyszeć jego nagrania, zaskoczyła go, raczej nigdy nie włączała sobie jego piosenek by posłuchać. Spojrzał na nia pełnym obaw wzrokiem – chodz, chodz.. – przywołała go zachęcając by usiadł obok niej, co tez poslusznie uczynił. – a co ty taki spiety? – spytała studiując jego poważną twarz – coś ci jest?? Po czym dotknęła jego policzka i czoła sprawdzając czy temperatura ciała jest OK. – wszystko OK. kochanie, zabrzmiałaś tak tajemniczo, wiec pokornie czekam na to, co chciałaś mi powiedziec czy porozmawiać o czyms.. – rzekł MJ – aaa właśnie, bo doszły do mnie słuchy…. MJ głośno przełkał slinę i wyprostował się jakby połknał kij od szczotki – ze próbowałeś.. – oczy MJ rozszerzyly się bardziej, uniosl rece w gescie obrony – pomyliłem Blair z Toba, pocałowałem ją i dotknałem jej piersi, przepraszam, to się wiecej nie powtorzy! – rzucił z szybkością karabinu maszynowego MJ. -.. przenieść impreze z Neverlandu do MJJ studio dla dziewczyn… - dokończyła Mała, bezmyślnie gapiąc się na MJ, który ukryl twarz w dłoniach żałując za swój grzech. – przepraszam, nie dosłyszałam, możesz powtórzyć? – spytala rozbawiona Mała. MJ westchnął – wiem, nienawidzisz mnie teraz, jestem zły facet! – jeknał żałośnie MJ. – hmmm bierzesz mnie na litość?? – spytała wstając i zbliżyła się do niego, uniosła nogę i oparła stope miedzy jego nogami. – zamierzasz pozbawić mnie przyrodzenia za te pomylke?? – spytał obserwując jej wypielegnowaną stope, po czym dotknał łancuszka okalającego jej kostkę. Przesunał palcami po łydce w górę i w dół. Mała rozchyliła usta, bo ta wyrafinowana pieszczota pobudziła jej zmysły. Jej krótka sukienka, odsłoniła zmysłowe udo. MJ spojrzał jej w oczy i nie przestając w nie patrzec zbliżył swoje usta i dotknął jej piszczeli. Mała zwilżyła usta językiem i jęknęła cichutko, dajac MJ impuls, który spowodował ze pocałunki stawały się bardziej gorace. Sięgnął ustami wyzej, pieścił nimi wewnetrza strone uda jednoczesnie leciutko drapał jej łydkę. Mała odchyliła głowe do tyłu i poddała się tej pieszczocie. Jednak w jej mysli wkradło się wyznanie MJ, diabelska natura Małej spowodowała, że powinna wymierzyć mu karę, totez zaczela wydawac z siebie jeki i przeciagle westchnienia, które okrutnie podniecały MJ. Pociągnął ją ku sobie, bo pragnął jej ust. Obsypywał jej twarz pocałunkami i po omacku szukał jej ust. Lecz w ostatniej chwili, odsunęła się. Postanowiła zaaktorzyc, spojrzała na zegarek – o kurcze!! Musze leciec jestem już spozniona! – rzekla dramatycznie przerażonym glosem – gdzie??!!! Spytał MJ dysząc leciutko. Odepchnęła go delikatnie lecz stanowczo i wybiegla z pokoju. – akurat teraz masz cos do załatwienia – bąknął pod nosem MJ, próbując uspokoic wrząca krew. – no to mnie załatwiłaś.. mysl o pogodzie MJ, mysl!! – nakazal sobie i tepo wbil wzrok w okno.
Prosze
crystal glove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:50   #1863
anka1709
Zakorzenienie
 
Avatar anka1709
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez crystal glove Pokaż wiadomość
Ma
już 3 lata mieszka z nią w innym mieście.... nie łudzę się

Aniu, właśnie się bałam że się mną znudzi, choć wiele rozmów było na ten temat i wiele wyznań i zapewnień, to jak zwykle ciachowałam to jakimś irtonicznym żartem i innymi tego typu zachowaniami. Nie wiem, co by było gdybym się nie wycofała, ale szczerze mówiąc żałuję... bardzo to najgorsza i najgłupsza decyzja w mym życiu.... On do dziś, choć minęły 4 lata nie chce mnie znać, widzieć, słyszeć o mnie... żałuję też tej znajomosci, bo poczucie humoru i sposób bycia a także inteligencja i błyskotlowość sprawiały, że czułam się przy nim, jak przy nikim innym Nie wspomnę o sposobie w jaki patrzył w oczy i dotyku, który pomimo upływu czasu doprowadzał do stanu -->

Myślę, że zbyt surowo się oceniasz. Nie będziesz wiedzieć na 100% , czy to była zła decyzja. Bo mogłoby się okazać, że wcale nie byłabyś z nim szczęśliwa.


Tak sobie myślę, że jednak coś było na rzeczy, skoro nie zdecydowałaś się z nim spróbować. Przynajmniej ja tak oceniam swoją decyzję z dzisiejszej perspektywy.
Jak dzisiaj mam jakieś problemy z TŻtem, to sobie czasami przekornie w duchu myślę: "gdybym wtedy się odważyła, to byłoby inaczej, lepiej", Ale w duchu wiem, że to tylko takie moje pobożne życzenia... Bo nic nie jest w życiu łatwe i oczywiste a już szczególnie, gdy chodzi o sprawy damsko- męskie.
__________________
"You gave me strength
When I wasn't strong
You gave me hope when all hope is lost
You opened my eyes when I couldn't see
Love was always here waiting for me"

anka1709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:52   #1864
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez crystal glove Pokaż wiadomość
Wiesz, przede wszystkim musisz być pewna siebie przy nim :ehem"

Ja zawsze patrzyłam w oczy i uśmiechałam się i rozmawiałam, przy tym wszystkim udając nie zainteresowaną tzn., że on wie, że go zauważam i ma nadzieję, ale nie za chwilę mam go w chodzi o to, żeby nie wiedział, czego tak naprawdę i na co może sobie pozwolić... musi Cię mieć za orzeszka do zgryzienia

Zawsze tak robiłam i zawsze skutkowało
wiesz, tylko, że ja nie mam żadnej możliwości prowadzenia flirtu. nie mam się jak z nim skontaktować, jedyne co to mogę liczyć na cud. może będzie w tym samym miejscu gdzie ja o tej samej porze... chyba, że chodziłabym na jego treningi, które odbywają się o nieznanej mi godzinie...
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:53   #1865
anka1709
Zakorzenienie
 
Avatar anka1709
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Toteż- oto moja jedyna i prawdziwa miłość życia... odkąd poznałam znaczenie tego słowa...

Załącznik 2811626
__________________
"You gave me strength
When I wasn't strong
You gave me hope when all hope is lost
You opened my eyes when I couldn't see
Love was always here waiting for me"

anka1709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:54   #1866
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Kryształowa to czytałam myślałam, że jakiś c.d.

co do miłości to Wam powiem, że ja wczoraj w nocy chyba podjełam decyzje ze juz nikogo nie szukam skoro ze łba se nie moge jednego wyrzucić

Kamusia luty to bedzie dobry miesiac - wiem to ^^
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:55   #1867
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

ech mialam cos do Crystal napisac, ale chyba najlepiej jak Cie utule i ucaluje
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:56   #1868
wiewioora1
Zakorzenienie
 
Avatar wiewioora1
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: zakochanie
Wiadomości: 10 617
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Heloł



Ale sobie wczoraj zrobiłam dobrze a dziś zamierzam to powtórzyć

obejrzałam wczoraj Dangerous Tour
a dziś zamierzam obejrzeć History



a co u Was?
__________________
tylko Ty i ja - najmniejsze państwo świata


"Hee-hee"

Dance...
It's all I wanna do
!



wiewioora1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 18:59   #1869
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

a ja dzis pojechalam 2 raz z tym kablem, co idzie od pradu do zasilacz, a tam juz tego sklepu nie bylo , a tak by mi wymienili, nie wiem czy gdzies sie przeniesli, ale pojechalam do media markt i kupilam ten kabel za 20 , bo to znow on, nie wiem czemu tak sie robi, facio tez byl zdziwiony, ale mowi, ze na 12 m-cy moge reklamowac.
odwiedzilam w koncu swoja sis, bo jeszcze jej w tym roku nie widzialam, ale zapracowane, ona wogole na zmiany, to ciezko ja trafic, ale juz nadrobilam
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:00   #1870
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

baja bongo hej baja bongo hej baja bongo o bongo baja - Sovia przegrała
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:01   #1871
anka1709
Zakorzenienie
 
Avatar anka1709
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Znalazłam piękności:
Załącznik 2811647

I przekorności:
Załącznik 2811648

I cudowności:
Załącznik 2811673
__________________
"You gave me strength
When I wasn't strong
You gave me hope when all hope is lost
You opened my eyes when I couldn't see
Love was always here waiting for me"

anka1709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:03   #1872
crystal glove
Zakorzenienie
 
Avatar crystal glove
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez anka1709 Pokaż wiadomość
Myślę, że zbyt surowo się oceniasz. Nie będziesz wiedzieć na 100% , czy to była zła decyzja. Bo mogłoby się okazać, że wcale nie byłabyś z nim szczęśliwa.

Tak sobie myślę, że jednak coś było na rzeczy, skoro nie zdecydowałaś się z nim spróbować. Przynajmniej ja tak oceniam swoją decyzję z dzisiejszej perspektywy.
Jak dzisiaj mam jakieś problemy z TŻtem, to sobie czasami przekornie w duchu myślę: "gdybym wtedy się odważyła, to byłoby inaczej, lepiej", Ale w duchu wiem, że to tylko takie moje pobożne życzenia... Bo nic nie jest w życiu łatwe i oczywiste a już szczególnie, gdy chodzi o sprawy damsko- męskie.
Rozumiem... jednak gdybym spróbowała tak normalnie sprówować, to bym teraz nie miała takich myśli, a one są okropne

Cytat:
Napisane przez mysz672 Pokaż wiadomość
wiesz, tylko, że ja nie mam żadnej możliwości prowadzenia flirtu. nie mam się jak z nim skontaktować, jedyne co to mogę liczyć na cud. może będzie w tym samym miejscu gdzie ja o tej samej porze... chyba, że chodziłabym na jego treningi, które odbywają się o nieznanej mi godzinie...
Najgorsza jest bezsilność
Cytat:
Napisane przez anka1709 Pokaż wiadomość
Toteż- oto moja jedyna i prawdziwa miłość życia... odkąd poznałam znaczenie tego słowa...

Załącznik 2811626
Mam fajne życie, a powiem szczerze, że za tego gościa na focie bym je oddała, choć brzmi to żałośnie i śmiesznie, to nie zawahałabym się
crystal glove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:06   #1873
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Kryształowa nie Ty jedna być oddała życie za niego
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:06   #1874
crystal glove
Zakorzenienie
 
Avatar crystal glove
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
a ja dzis pojechalam 2 raz z tym kablem, co idzie od pradu do zasilacz, a tam juz tego sklepu nie bylo , a tak by mi wymienili, nie wiem czy gdzies sie przeniesli, ale pojechalam do media markt i kupilam ten kabel za 20 , bo to znow on, nie wiem czemu tak sie robi, facio tez byl zdziwiony, ale mowi, ze na 12 m-cy moge reklamowac.
odwiedzilam w koncu swoja sis, bo jeszcze jej w tym roku nie widzialam, ale zapracowane, ona wogole na zmiany, to ciezko ja trafic, ale juz nadrobilam

Cytat:
Napisane przez wiewioora1 Pokaż wiadomość
Heloł



Ale sobie wczoraj zrobiłam dobrze a dziś zamierzam to powtórzyć

obejrzałam wczoraj Dangerous Tour
a dziś zamierzam obejrzeć History



a co u Was?
Witaj Wiewiooreczko
crystal glove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:06   #1875
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Crystal kochane me sloneczko
jestem sobie taka mala Aneczka
i zycze Ci duzo milosci w zyciu
zadnej tam w ukryciu
tylko takiej na calego
kogos jak MJ porywajacego
jestes taka dobra i kochana
i niech tak bedzie od wieczora do rana
zeby milosc lala sie strumieniami
i nikt jej nie obrzucil kamieniami
wytrzyj oczeta i spojrz tu na mnie
Majkel tez uzyczy Ci swe ramie
pamietaj ze milosc do niego to cos pieknego
cudownego, wielkiego i jak pomocnego
wszystko bedzie dobrze ty moj zuczku maly
mowi Ci to groszek zielony caly



Majkus dla Ciebie
Załącznik 2811712

Załącznik 2811713

Załącznik 2811714

Załącznik 2811715

Załącznik 2811716
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:07   #1876
Kasieńka_666
Zakorzenienie
 
Avatar Kasieńka_666
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Akutalnie dyndam sobie uczepiona Olgierda.
Wiadomości: 20 939
GG do Kasieńka_666
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez anka1709 Pokaż wiadomość
Znalazłam piękności:
Załącznik 2811647

I przekorności:
Załącznik 2811648

I cudowności:
Załącznik 2811673
__________________
dirrtyKatrina





Moonwalker




Kasieńka_666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:07   #1877
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:09   #1878
crystal glove
Zakorzenienie
 
Avatar crystal glove
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Kryształowa nie Ty jedna być oddała życie za niego
Wiem Lusiu
Od kiedy pamietam był mym #1 i tak jest do dziś... nieosiągalne, nie mające szans sie spełnić marzenie, jakm jest pozostanie we mnie na zawsze i choć to trudne, staram się z tym żyć... Poznać go choćby -marzenie towarzyszące mi od lat i jak czas pokazał, nierealne
crystal glove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:11   #1879
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

13:9 wygrywamy
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:13   #1880
_dariia
Zakorzenienie
 
Avatar _dariia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 755
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
Neverland Day 1st - cd


– dobrze wiem, jak MJ was kręci.. Ciebie też Blair – wiesz, przemyślałam to, gdybym miała oglądac jakąś obcą babę przy boku MJ, to naprawdę wolałabym widzieć u jego boku moją przyjaciółkę – stwierdziła – mówisz serio?? – spytała Mała – jestem śmiertelnie poważna.. – rzekła Blair przykrywając dłoń Małej. Musiała jej uwierzyć na słowo – bardzo cie proszę o dyskrecje, trzymamy ten związek w tajemnicy.. nikt mnie nie rozpoznaje, nikt nic nie wie, naprawdę możecie się do niego kleić i wygłupiać, nie działa to na mnie.. no prawie nie działa – poprawiła się – rozumiem. – ciagnie nas do siebie, sama jestem w szoku, ze tak to się potoczyło – westchnęła Mała zjeżdżając z autostrady. Blair zrozumiała, że Mała wcale nie była aż taką szczęściarą jakby się mogło wydawać.Wieczne życie w cieniu, nie wyjdą razem do restauracji, potańczyć czy na zwykłe zakupy. Na upartego Neverland może być tylko jej światem, gdzie może poczuć się swobodnie. I mimo, że bycie u boku MJ to taka kusząca propozycja, to nie była taka pewna czy chciałaby być na jej miejscu. – ale wiesz co ci powiem?? – ożywiła się Blair – no? – ale MJ to ogien, a jak całuje, no zmiękły mi kolana, serio.. on naprawdę wziął mnie za ciebie, nie wiem co go zmyliło, ale sposób w jaki mnie przygniotl do drzwi i przycisnął do siebie… nigdy tego nie zapomne – rozmarzyła się Blair. – oj.. gdybyś ty wiedziała.. – pomyślała Mała, bo czuła, że jednak nie potwierdzi tego co insynuuje Blair, dla jej i wlasnego dobra, wiec się tylko uśmiechnęła. Zastanawiala się tylko, czy MJ jej powie o tej hmm „wpadce” no i jak będzie się zachowywal w stosunku do Blair. – ciekawe czy MJ ci powie.. – zagadała Blair – watpie.., ale o tym samym pomyślałam, ja na jego miejscu bym nic nie powiedziala – rzekła Mała – ale on należy do szczerych osób i będzie go gryzlo sumienie, tego jestem pewna – zaśmiała się – no coz, ja się laskom nie przyznam, bo mnie zlinczują – stwierdziła Blair – i tu mnie masz! Ja również siedzie cicho i się nie wychylam.. – przyznała Mała – tylko, ze one nie są głupie, wiesz ze w koncu się pokapują? – wiem, ale poki co są onieśmielone MJ i oby jak najdłużej. – wczoraj z MJ ustaliliśmy, ze robimy wam dzisiaj impreze w prywatnym studio MJ – ustaliliście?? Kiedy?? – spytała Blair. Mała wcisnela przycisk przy bramce wjazdowej na teren lotniska i odebrala bilet parkingowy – wczoraj, jak poszłyście spac – odparła Mała. – to gdzie ty spałaś?? – zapytała Blair.. – ja?? We wschodnim skrzydle… a czy to ważne?? – w sumie.. hmmm czy może być wazny sen w ramionach Michaela.. – stwierdziła Blair łypiąc na Małą okiem – oj.. zejdz już ze mnie B. po czym zarumieniła się – sypiacie ze sobą, prawda? – wypaliła Blair. Mała spiorunowała ją wzrokiem – przeginasz.. ale skoro już pytasz.. – rzekła Mala gasząc silnik – tak sypiamy ze sobą, a to co zawiera jego krocze to… dobrze się wam wydaje po prostu olek! Blair uśmiechnęła się zołzowato.. -czyli dobrze mi się wydawalo, ze zajmuje pół mojego uda – wspomniała uścisk i zadrżała. Małej opadła szczęka. – wiesz, chyba powinnam cie zabić, hahaha – parsknęła smiechem Mala – wzajemnie – odparła B. po czym weszły do głownego holu. Akurat rozsunęły się drzwi z napisem „European Union” i wśród tłumu Blair dojrzała Hope i Marcelle. Pomachała im – aaaaaaaaaaaaaa! Ryknęła Hope i rzuciła się Małej na szyje. Marcelle uściskała Blair i potem Małą. – macie już bagaż? – spytała Mała – tak, już mam – rzekła Hope pokazując maly plecaczek. – hmm nie za malo ubranek wzięłaś na 2 tyg pobyt??? – spytała Blair. – postanowiłam ze poszaleje troche na zakupach, zawsze marzyłam o shoppingu w LA. – ooo to już jest nas dwie! – rzucila Blair – trzy! – poprawiła Marcelle. – pewnie jest was wiecej, chodzcie! Dziewczyny poszły na parking i jechały z powrotem do Neverlandu. Marcelle i Hope podziwiały suchy i martwy pejzaż Death Valley. W oddali dało się zauważyć majestatyczny krajobraz Miasta Aniołów, żar lał się z nieba wprowadzając w ruch stojące powietrze. – ludzie jaka tu hica.. – jęknęła Marcelle. - w Neverlandzie tego nie czuc, prawda Mała? – zagadała Blair – pewnie przez tą zieleń, ale faktycznie nie czuć tego – przyznała. Po 40 minutach dojechały na miejsce i Mała zaprowadziła dziewczyny do ich sypialni. Za 20 minut miał być podany obiad, wiec umówiły się przy schodach na dole, to pokaże im drogę. Hope wzięła szybki prysznic podziwiając gustowne wnętrze przestronnej łazienki. Widok miała na park rozrywki, chłonęła widok za oknem niczym gąbka – znała to tylko z gazet, a teraz jest tu na zywo – niech mnie ktos uszczypnie.. – pomyślała. Miała wrażenie, ze przyjechała po prostu do domu, gdzieś gdzie czeka na nią spokojne serce i miłość. Ciche pukanie do drzwi wyrwało ją z myśli – kto tam? – spytała i serce podskoczyło jej do gardła, myślala, że zobaczy MJ, lecz była to Marcelle, która zajrzała do srodka i spytała – idziesz? – tak, jestem gotowa. Na odchodne spryskała się swoimi ulubionymi perfumami i zeszła na dół. Mała czekała na dole – o widzę że się przebrałaś? – rzuciła Marcelle podziwiając luźną sukienkę, odsłaniające seksownie ramię – owszem, musiałam się odświeżyć, bo ten upał dziś jest nie do zniesienia, a z Blair jechałyśmy z odsłoniętym dachem, a ten pył pustynny to masakra jakaś – tłumaczyła się Mała. Chłodne wnętrza posiadłości mile orzeźwiały ciało i umysł. Wchodząc na salę, Hope i Marcelle nie zauważyły siedzącego wśród dziewcząt i chichotajacego się MJ – hello everybody! –zasalutowała Hope. Ponad 30 oczu wbilo wzrok w główne drzwi jadalni by po chwili emocje sięgnęły zenitu i przyjaciółki zaczely się witac z przyjezdnymi. MJ siedział spokojnie i staral się unikac spojrzenia Blair i teraz Małej. A ona podeszla do niego i pochyliła się. Przełknął głośno sline, przywołując się do porządku – musimy pogadac, ale to po obiedzie jak znajdziesz chwile. – szepnęła mu do ucha. Serce MJ przyspieszylo w piersi, bo miał wrazenie, ze będzie miał klopoty. Chlodne spojrzenie ukochanej przekonało go jeszcze o tym. Usiadła standardowo po przeciwnej stronie i gdzies w rogu, swietnie jej wychodzilo udawanie, ze jest on jej obojętny, a on tak bardzo pragnął się do niej przytulic i wyśpiewać wszystko, tak po prostu, na ulge. Targaly nim sprzeczne emocje. Sam zaproponowal, ze przyjmie jej przyjaciółki pod swój dach, ale nie sadzil ze kazda z nich będzie grzechu warta, a przeciez to nie bylo w jego stylu. Tłumek przy nowych troszke ustąpił, wiec MJ wstał podszedł do lekko zszokowanych i przerażonych dziewcząt. Ujał dłon Hope i ucałował ja, witając się tak jak przystalo na gentlemana, podobnie uczynił z Marcelle. Zaprosił je do stołu i uśmiechnął się czarująco. Obiad minal w przyjemnej atmosferze, rozmów i smiechów. Po obiedzie, Michael oprowadził Hope i Marcelle po posiadłości udzielając wskazówek, co wolno, czego nie wolno itp. Generalnie powoływał się na Małą, bo ona była wtajemniczona i powinna znać całkiem nieźle Neverland. Wychodząc na zewnątrz, Hope nałożyła okulary bo raziło ją słońce. MJ spojrzał na jej profil i nagle przypomniał sobie koncert w Nowym Yorku – hmm mam wrazenie, ze gdzies cie już widziałem.. – rzekl MJ pocierając podbródek. Hope spojrzała na jego pogodna twarz – kombinuj wacpan.. – zachęciła go, leciutko się uśmiechając. – zaprosiłem cię na scene, podczas koncertu, byłaś jedyną fanką, która podziękowała mi, nie mówiąc „kocham”. Hope rzuciła mu przeciągłe spojrzenie – nie dość, że genialny artysta, to jeszcze ma genialną pamięć, brawo! – rzekla z uznaniem. W tym momencie wpadła jak burza Marcelle. – ja piernicze, czy ty widziałaś te wszystkie atrakcje na zewnątrz???! I nim się ugryzła w język, MJ roześmiał się. – echem.. zbudowałem ten park raczej dla dzieci.. ale jeśli macie ochotę, proszę korzystajcie śmiało. – stwierdził nieco zażenowany MJ. – chodź Hope, pokaże ci jakie tam są cuda.. – jęknęła Marcelle łapiąc ją za rękę i pociągnęła za sobą. Hope rzuciła MJ przepraszające spojrzenie i wzruszyła ramionami, co podkreśliło gest słowa „wybacz”. – żaden problem, ja i tak muszę lecieć, do zobaczenia! Michael odwrócił się na pięcie i wyciągnął z kieszeni komórke, wybrał numer do Małej, odebrała po pierwszym sygnale – świetnie, ze dzwonisz – usłyszał – własnie zamierzałam zrobic to samo – chciałaś porozmawiać? Mam teraz chwile, wiec jak chcesz to powiedz gdzie jestes, a podejde. – w salonie – rzekla Mała – w którym? – w tym, w którym kochaliśmy się po raz pierwszy na podłodze.. – powiedziała tajemniczo Mała.MJ uśmiechnął się i kamien z jego serca nieco zelżał, miał wrażenie, że tembr jej głosu uciszył jego sumienie. Wchodząc tam Mała siedziała na kanapie, wyglądała na rozluźnioną, z głośników dało się słyszeć jego nagrania, zaskoczyła go, raczej nigdy nie włączała sobie jego piosenek by posłuchać. Spojrzał na nia pełnym obaw wzrokiem – chodz, chodz.. – przywołała go zachęcając by usiadł obok niej, co tez poslusznie uczynił. – a co ty taki spiety? – spytała studiując jego poważną twarz – coś ci jest?? Po czym dotknęła jego policzka i czoła sprawdzając czy temperatura ciała jest OK. – wszystko OK. kochanie, zabrzmiałaś tak tajemniczo, wiec pokornie czekam na to, co chciałaś mi powiedziec czy porozmawiać o czyms.. – rzekł MJ – aaa właśnie, bo doszły do mnie słuchy…. MJ głośno przełkał slinę i wyprostował się jakby połknał kij od szczotki – ze próbowałeś.. – oczy MJ rozszerzyly się bardziej, uniosl rece w gescie obrony – pomyliłem Blair z Toba, pocałowałem ją i dotknałem jej piersi, przepraszam, to się wiecej nie powtorzy! – rzucił z szybkością karabinu maszynowego MJ. -.. przenieść impreze z Neverlandu do MJJ studio dla dziewczyn… - dokończyła Mała, bezmyślnie gapiąc się na MJ, który ukryl twarz w dłoniach żałując za swój grzech. – przepraszam, nie dosłyszałam, możesz powtórzyć? – spytala rozbawiona Mała. MJ westchnął – wiem, nienawidzisz mnie teraz, jestem zły facet! – jeknał żałośnie MJ. – hmmm bierzesz mnie na litość?? – spytała wstając i zbliżyła się do niego, uniosła nogę i oparła stope miedzy jego nogami. – zamierzasz pozbawić mnie przyrodzenia za te pomylke?? – spytał obserwując jej wypielegnowaną stope, po czym dotknał łancuszka okalającego jej kostkę. Przesunał palcami po łydce w górę i w dół. Mała rozchyliła usta, bo ta wyrafinowana pieszczota pobudziła jej zmysły. Jej krótka sukienka, odsłoniła zmysłowe udo. MJ spojrzał jej w oczy i nie przestając w nie patrzec zbliżył swoje usta i dotknął jej piszczeli. Mała zwilżyła usta językiem i jęknęła cichutko, dajac MJ impuls, który spowodował ze pocałunki stawały się bardziej gorace. Sięgnął ustami wyzej, pieścił nimi wewnetrza strone uda jednoczesnie leciutko drapał jej łydkę. Mała odchyliła głowe do tyłu i poddała się tej pieszczocie. Jednak w jej mysli wkradło się wyznanie MJ, diabelska natura Małej spowodowała, że powinna wymierzyć mu karę, totez zaczela wydawac z siebie jeki i przeciagle westchnienia, które okrutnie podniecały MJ. Pociągnął ją ku sobie, bo pragnął jej ust. Obsypywał jej twarz pocałunkami i po omacku szukał jej ust. Lecz w ostatniej chwili, odsunęła się. Postanowiła zaaktorzyc, spojrzała na zegarek – o kurcze!! Musze leciec jestem już spozniona! – rzekla dramatycznie przerażonym glosem – gdzie??!!! Spytał MJ dysząc leciutko. Odepchnęła go delikatnie lecz stanowczo i wybiegla z pokoju. – akurat teraz masz cos do załatwienia – bąknął pod nosem MJ, próbując uspokoic wrząca krew. – no to mnie załatwiłaś.. mysl o pogodzie MJ, mysl!! – nakazal sobie i tepo wbil wzrok w okno.
Super story, brawo!

Nie będę oryginalna:"myśl o pogodzie, myśl"... Zabiło mnie!

O nieee, Majkel mnie pocałował w rękę...

Cytat:
Napisane przez Anisia25 Pokaż wiadomość
ja nosze, to obowiazkowa bizuteria u mnie, zwlaszcza latem
Też nosiłam, ale od czasu gdy zgubiłam na plaży moją złotą bransoletkę to się tak wkur*iłam, że przestałam... Do dziś nie wiem jak to się mogło stać, ale wpadła mi z pomostu jak karmiłam łabędzie prawdopodobnie...

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
Majkol ma 29 cm znaczy niecałe, przekłamał w autopsji i dostał sobie 2 cm
wszystko bym dała, żeby go zobaczyć, dotknąć... mam na biurku dość długą linijkę, a teraz patrzę, że ma zaledwie 22 cm... matko, to prawie do kolan mu sięga...

Cytat:
Napisane przez crystal glove Pokaż wiadomość
Tak mnie wzięło na wywód o tym, po przeczytaniu opowiadań
myślę o nim codziennie

---------- Dopisano o 18:29 ---------- Poprzedni post napisano o 18:24 ----------

To był tak w ogóle plejboj i dotąd ciachał laski, jakie chciał, a od powrotu z USA do późnej jesieni spędzał ze mną każdy wieczór, za zwyczaj do rana... w dzień pracował w swej firmie ulicę obok mego domu i widzialam go niemal co chwilę i mam czelność stwerdzić, że przez ponad pół roku nie zamoczył śmieszne były te sytuacje, gdy już było a ja uciekałam
Nigdy nie prowokował sytuacji, mówiąc, ze nie chce bym źle go odebrała

---------- Dopisano o 18:32 ---------- Poprzedni post napisano o 18:29 ----------

Przedtawiał mnie swym kolegom i znajomym a także rodzicom i siostrze jako przyszłą żonę i przyszlą matke swych dzieci a ja uparcie przedtawiałam go jako brata, tłumacząc mu tym, że jak się mówiłam sąsiad, czy kolega, to ludzie se wyobrazają nie wiadomo co

---------- Dopisano o 18:33 ---------- Poprzedni post napisano o 18:32 ----------

przynudzam, przepraszam
To musi być okropne... Podziwiam Cię, że dajesz radę...Bo niepewność co by było, gdyby jest najgorsza... Ja chyba bym walczyła... Ale jestem okropną su*ką (tak na marginesie czy "samica psa" jest tutaj uważana za wulgaryzm?) i nie liczę się z nikim, jeśli chodzi o moje szczęście...
Byłam raz już zaręczona, ale z dnia na dzień powróciłam do byłego, bo uznałam, że muszę i koniec... On rzucił aktualną wówczas dziewczynę, ja narzeczonego i choć aktualnie mamy mega kryzys i pewnie się rozstaniemy, a mój niedoszły mąż był super facetem ogólnie,a teraz ma żonę, synka i jest szczęśliwy to nie żałuję swojej decyzji...
A Ty co czujesz do aktualnego Tż?

I na koniec też się pożalę:
Zachciało mi się dzisiaj liznąć trochę kultury... Taaa, jakby już nie miała czego lizać... No w każdym razie wybrałam się na World Press Photo 2009 i się rozczarowałam... Zdjęcia co prawda były fenomenalne, ale nigdzie nie dali MJ, a byłam pewna, że będzie... Nie wiem kto to wybierał, byli jacyś oblesni bokserzy, Obama, Bolt, a Majkola ani sladu... co za shit!
__________________
(...) That You are the one for me...


STOP obgryzaniu paznokci



_dariia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:13   #1881
crystal glove
Zakorzenienie
 
Avatar crystal glove
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
Crystal kochane me sloneczko
jestem sobie taka mala Aneczka
i zycze Ci duzo milosci w zyciu
zadnej tam w ukryciu
tylko takiej na calego
kogos jak MJ porywajacego
jestes taka dobra i kochana
i niech tak bedzie od wieczora do rana
zeby milosc lala sie strumieniami
i nikt jej nie obrzucil kamieniami
wytrzyj oczeta i spojrz tu na mnie
Majkel tez uzyczy Ci swe ramie
pamietaj ze milosc do niego to cos pieknego
cudownego, wielkiego i jak pomocnego
wszystko bedzie dobrze ty moj zuczku maly
mowi Ci to groszek zielony caly



Majkus dla Ciebie
Załącznik 2811712

Załącznik 2811713

Załącznik 2811714

Załącznik 2811715

Załącznik 2811716
Groszku, dziękuje Ci z całego serca za miłe słowa

Popłakałam się, ale lżej mi teraz

Jestes Grosiu kochana


Edytowane przez crystal glove
Czas edycji: 2010-01-24 o 19:14
crystal glove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:14   #1882
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

nie smutajcie juz kobietki
przeciez takie z was smerfetki
Majkus ladnie sie usmiecha
i juz przytula was do serducha
i mowi szeptem tak prosto kazdej w uszko:
kocham Was Nibylandki i wasze serduszko
tyle w nim ciepla do mnie i do swiata
ze zaraz usmiecha sie ma facjata
pamietajcie, ze ja jestem zawsze przy was
czy bedziecie w domu czy gdzies pojdziecie w las
bo w kazdym dobrym sercu jestem na pewno
a z was nie jest tam jakies drewno
tylko takie czule istotki kochane
i wazne ze tez troche szalone
i juz nie smutajcie prosze Was o to
bo znow u mnie wywolacie lez potok.

Majkel , kochamy Cie mocno i wierzymy
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi

Edytowane przez groszek75
Czas edycji: 2010-01-24 o 19:16
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:16   #1883
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

a Anisia gdzie zaginęła?? tak w ogóle to mi się śniła
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:17   #1884
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez crystal glove Pokaż wiadomość
Groszku, dziękuje Ci z całego serca za miłe słowa

Popłakałam się, ale lżej mi teraz

Jestes Grosiu kochana

poplakac nieraz zdrowo i pomaga

wazne zebys nie cierpiala i byla szczesliwa
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:18   #1885
anka1709
Zakorzenienie
 
Avatar anka1709
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: My own, private Neverland.
Wiadomości: 10 534
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez crystal glove Pokaż wiadomość
Rozumiem... jednak gdybym spróbowała tak normalnie sprówować, to bym teraz nie miała takich myśli, a one są okropne


Najgorsza jest bezsilność

Mam fajne życie, a powiem szczerze, że za tego gościa na focie bym je oddała, choć brzmi to żałośnie i śmiesznie, to nie zawahałabym się
Wiem, co czujesz. Dlatego staram się słuchać swojej maksymy: "Lepiej żałować czegoś, czego się spróbowało, niż tego, że się nie spróbowało". Ale- niestety- czasami się nie da.

I to jest paradoks- gość, któremu dziesiątki tysięcy oddały serca, był samotny, jak mało kto.
__________________
"You gave me strength
When I wasn't strong
You gave me hope when all hope is lost
You opened my eyes when I couldn't see
Love was always here waiting for me"

anka1709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:21   #1886
mysz672
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 10 348
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Daria, tutaj uważałabym na jakiekolwiek przekleństwa, bo podostawałyśmy ostrzeżenia za słowa pi**zi [jak w kieleckim- dopisuję, abyś wiedziała o co mi chodzi ], pe**olę, kuw**. ogólnie za takie poprzestawiane wyrazy. oczywiście pisałyśmy bez gwiazdek
mysz672 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:21   #1887
crystal glove
Zakorzenienie
 
Avatar crystal glove
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: pod parasolem Michaela
Wiadomości: 10 820
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Cytat:
Napisane przez _dariia Pokaż wiadomość
Super story, brawo!

Nie będę oryginalna:"myśl o pogodzie, myśl"... Zabiło mnie!

O nieee, Majkel mnie pocałował w rękę...



Też nosiłam, ale od czasu gdy zgubiłam na plaży moją złotą bransoletkę to się tak wkur*iłam, że przestałam... Do dziś nie wiem jak to się mogło stać, ale wpadła mi z pomostu jak karmiłam łabędzie prawdopodobnie...



wszystko bym dała, żeby go zobaczyć, dotknąć... mam na biurku dość długą linijkę, a teraz patrzę, że ma zaledwie 22 cm... matko, to prawie do kolan mu sięga...



To musi być okropne... Podziwiam Cię, że dajesz radę...Bo niepewność co by było, gdyby jest najgorsza... Ja chyba bym walczyła... Ale jestem okropną su*ką (tak na marginesie czy "samica psa" jest tutaj uważana za wulgaryzm?) i nie liczę się z nikim, jeśli chodzi o moje szczęście...
Byłam raz już zaręczona, ale z dnia na dzień powróciłam do byłego, bo uznałam, że muszę i koniec... On rzucił aktualną wówczas dziewczynę, ja narzeczonego i choć aktualnie mamy mega kryzys i pewnie się rozstaniemy, a mój niedoszły mąż był super facetem ogólnie,a teraz ma żonę, synka i jest szczęśliwy to nie żałuję swojej decyzji...
A Ty co czujesz do aktualnego Tż?

I na koniec też się pożalę:
Zachciało mi się dzisiaj liznąć trochę kultury... Taaa, jakby już nie miała czego lizać... No w każdym razie wybrałam się na World Press Photo 2009 i się rozczarowałam... Zdjęcia co prawda były fenomenalne, ale nigdzie nie dali MJ, a byłam pewna, że będzie... Nie wiem kto to wybierał, byli jacyś oblesni bokserzy, Obama, Bolt, a Majkola ani sladu... co za shit!
Witaj Daria

Do obeznego w sumie znamy się 10lat z czego dziewięc razem, w miedzycasie była roczna przerwa na to, co opowiedziałam i trudno mi to nazwać przywiązanie... miłośc na pewno i choż zdarza się, ze jak nastolatki się zachowujemy, to i tak większość czasu jest już mez większych emocji nie ma motylków wiem, że to kiedyś mija, słabnie, ale mimo wszystko brakuje mi tego uczucia polotu

Nie myślę nawet Daria o tamtej dziewczynie, z którą mieszka, bo nie w tym jest problem... on się do mnie nie odzywa i nie chce mnie znać... pierwszy raz został tak potraktowany i patrząc na pewnośc siebie, z jaką żył, ja z pewnością ją zachwialam
crystal glove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:21   #1888
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Majkus, mam nadzieje, ze teraz juz nie jestes taki samotny, pamietaj masz nas, gdziekolwiek jestes i to czytasz i mam nadzieje, ze rozumiesz po polsku

a jeszcze jutro ......
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:23   #1889
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

też wychodze z założenia, że lepiej zrobić coś a potem tego żałowac, niż żałować ze sie nie zrobiło jednak po fakcie czasami jest tak, że te zalowanie ze sie zrobilo jest okropne (
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-24, 19:23   #1890
_dariia
Zakorzenienie
 
Avatar _dariia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 9 755
Dot.: Michaelowa Nibylandia XXVI - Do you remember the time..?

Żeby nikt się nie smucił:
Załącznik 2811799

Załącznik 2811800

Załącznik 2811801

Załącznik 2811802

o maj gad!
ludziom sie jednak nudzi:
Załącznik 2811803
__________________
(...) That You are the one for me...


STOP obgryzaniu paznokci



_dariia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:19.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.