|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3631 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
ania ja nie wiedzialam i powiedzialam tz zeby jej powiedzial zeby mi cos przepisala , tez mowila o tej szalwii, wlasnie soobie parze, poradzila tez sciagnac piersi np bandazem na noc.
---------- Dopisano o 23:48 ---------- Poprzedni post napisano o 23:44 ---------- ja dzisiaj pierwszy raz sama z tz kapalam mala i powiem wam ze to na prawde TFU TFU TFU zlote dziecko. Przy kąpieli wczoraj ( tesciowa nam pokazywala co i jak) troszke mialknela, dzisiaj zadowolenie na twarzyczce otwarte oczka i radosc po woli normuje jej sie jedzonko co 3 godzinki, chyba ze jest kupa to daje znac szybciutko;D
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#3632 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Darusiaaaa czytam o Twoim postanowieniu karmienia butla i rozumiem Cie bardzo dobrze.Ja z pewnych powodow karmilam synka bardzo krotko piersia i przeszlam na butle.Maly super sie rozwija i ja nie mam wyrzutow co do tego ze jestem zla matka czy cos. Widze ze teraz jest taki wielki nacisk na karmienie piersia, nie kazda kobieta jednak moze albo poprostu chce. Oczywiscie podziwiam matki karmiace naturalnie ale ja nie czuje sie gorsza.Dziecko super przybiera na wadze jest usmiechniete szczesliwe i zdrowe.
A co do ten szalawi to ja tez pilam, mialam malo mleka pokarm zanikl.Moja znajoma smarowala piersi oliwka i przykladala oklady z spirytusy salicynowego, a ta oliwka zeby skory nie podraznic. Trzymaj sie i buziaki dla malenstwa
|
|
|
|
#3633 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
dziekuje bardzo, u nas tez jest tak ze ja mam tą szkole a wiadomo ze karmieie piersia to karmienie na zadanie i martwilismy sie czy tz da rade
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#3634 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
jejku ale cisza dzisiaj na forum, wszystkie rodzicie?
( zycze wam tego)
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#3635 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Tylkooliwka tak, tych rzeczy mi zabroniła jeść ze względu na ulewania małego...a o rosole to jeszcze powiedziała, że jest ciężkostrawny dla takiego dziecka
nie wiem już sama, bo ja zawsze rosół jadałam np na zatrucia itp. więc trochę to dziwne, no ale nie zjem na razie...teraz jaam tylko bułki z dżemem i wodę z sokiem pijam i aż mi słabo...ale mały odpukać nie ulewa i nie wymiotuje, to może faktycznie coś w tym jest![]() A co do spania na brzuszku to właśnie mi kazała ze względu na rozwój bioderek i na to, że mały nie zawsze mi odbija po jedzeniu, a jak się go ułoży na brzusiu i pomasuje plecki to beka że hoho Ćwiczenia na pleckach te żabki nóżkami i zataczanie kółek zgiętymi nóżkami przy brzuszku (tak na boczki bardziej); na brzuszku jak leży to mu podkurczyć na szeroko nóżki i też lekko dociskać do góry - bączki super idą wtedy a na boczku prawym jak się go układa, to też dobrze nóżki podkurczyć i trzymać jedną ręką, a drugą masowac plecki - usypia i uspokaja. I nie kazała małego bujać i kołysać w celu uspokojenia bo mały się później nie będzie umiał sam wyciszyć i uspokoić.
__________________
K & I |
|
|
|
#3636 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
..jestem tu jeszcze..
jutro sama się zgłoszę do szpitala,bo już samo się pewnie nic nie wydarzy.. zrezygnowana jestem,bez humoru i w ogóle nic mi się nie chce
__________________
|
|
|
|
#3637 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
pomysl sobie ze bedziesz miala dzidzie juz przy sobie, obojetnie jak nie bedzie uwierz ze kobieta wytrzyma wszystko zwlaszcza wiedzac dla kogo to robi!!
ciesz sie tym ze im blizej jutra tym szybciej zobaczysz kruszynke, a ciazy chyba masz juz doscbo ta koncowka i oczekiwania są najgorsze, trzymam kciuki kochana, bedzie dobrze, nie masz sie czym martwic!!! CIESZ SIE KOBITO!! ---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ---------- kobietki a w jaki sposob podajecie ta witaminke d?bo ja nie wiem czy lac jej to do buziaczka prosto czy jak.
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#3638 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Darusiaaaa dziękuję!
najgorsze jest to czekanie,tydzień po terminie..i nic..a do tego dochodzi strach,którego wcześniej nie było.. chciałabym żeby już było po wszystkim..
__________________
|
|
|
|
#3639 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
no wlasnie kochana i pomysl jak bardzo chcesz by bylo po a juz niebawem bedzie - ciesz sie, 9 miesiecy strachu i iepewnosci i nagle dawno oczekiwana chwila , pare godzin bolu za taki cud to nic
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#3640 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
dziś rano aż się mężowi popłakałam
![]() chyba z bezsilności,zniecierpliwi enia i strachu..Widziałam,że biedny sam chyba przestraszony choć nie chce tego pokazywać po sobie,ale za dobrze go znam.. muszę chyba przestać myśleć,bo zwariuję..pogoda ładna,na spacer chyba z mężem pójdę
__________________
|
|
|
|
#3641 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Darusiaa- ja daje do pyszczka i zawsze tak małemu dawałam też .
![]() Ten bandaż jak pisałaś ze masz te grudki w piersiach to nie wiem cy to taki dobry pomysł . ale wypij tej szałwi kilka sztuk ( ja wypiłam trzy od razu ) i już po kilku godzinach zobaczysz że jest różnica w cyckach ![]() Pop - ja nie wiem jak to ze mną jest z tym CC . widziałam laski co ze mną miały przede mną kilka godzin czy po mnie i jak ja wychodziłam ze szpitala to one zgiete w pół ledwo łaziły Mała dziś się obudziła tylko dwa razy w nocy a tak ładnie przespała dwa razy po 4 h Szymek się robi niegrzeczny . Tak niby jest wsio ok ale widac odreagowuje małą i chce na siebie zwrócić uwage to psoci .. eehhh .. jakoś trzeba sbie poradzić . Wyszłam z nim dzis na spacer i tam było ok bo mama tylko dla niego była.
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny |
|
|
|
#3642 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Darusia, dzięki,
"rodzić po ludzku".....tiaa....Chyba moje wyobrażenia ze szkoły rodzenia zderzyły się z rzeczywistością naszych szpitali... Wiem, że w Polsca są fajne szpitale , ale nie w całej ![]() Cynamonkowa, płacz czasami pomaga, mi pomógł. Organizm pozbywa się toksyn w ten sposób, które w stresie się wytwarzają. Mam nadzieję, że już niedługo obie będziemy tulić swoje maleństwa |
|
|
|
#3643 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 264
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cynamonkowa ja też jeszcze tu
![]() Więc jutro zgłaszam się na oddział. I zastanawiam się czego właściwie się boję bo już sama nie wiem czy tego że będą mi wywoływać poród czy tego że będę tam leżeć i czekać (bo czekać to ja wolę w domku). Jakaś taka kołowata jestem... Ale tak jak Darusiaa pisze musimy być dobrej myśli, ja będę trzymać kciuki za Ciebie a Ty proszę trzymaj za mnie
__________________
La_wenda |
|
|
|
#3644 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
ania juz widze roznice!! a wypilam dopiero 3 saszetki, sa luzniejsze i te grudki tez sa juz inne , a jak zwiazalam piersi poczulam taaaaaaaaka ulgeeeee, tabletek nie biore poczekam na efekty.
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#3645 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: dolny śląsk
Wiadomości: 264
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
fasolka73 za Ciebie też trzymam kciuki
W kupie raźniej. Dobrze że postanowiliście zmienić szpital, może tym razem trafisz lepiej, życzę Ci tego. Mam nadzieję, że się tu niedługo będziemy śmiały ze swoich strachów, tuląc swoje maleństwa...
__________________
La_wenda |
|
|
|
#3646 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
na kazda z nas przyszla pora, na was tez przyjdzie, dacie rade bo jak nie wy to kto??!
moj tz dzis poszedl do kosciolka bo jak tak krzyczalam z bolu a te polozne przed zmiana nas olały to siedzial wspieral mnie i po porodzie mowil ze sie caly czas modlil zeby ktos mi pomogl , wtedy przyszla na zmiane ta polozna z prawdziwego zdarzenia, a tz dzis byl u spowiedzi i w kosciele podziekowac za mnie i za corke , jak mi powiedzial to az mi lezki polecialy. ---------- Dopisano o 11:57 ---------- Poprzedni post napisano o 11:48 ---------- a my za was laski!
__________________
Oliwcia 05.04.2010r. Amelcia 02.12.2011r. "Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. " A.Camus
|
|
|
|
#3647 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
lawenda, ja też mam taką nadzieję, ale dobrze, że tu jesteśmy, możemy pisać o tym co przeżywamy i nie czujemy się takie samotne wtedy
Darusia, masz fajnego tz, mi też się łezka zakręciła... Ja jak tylko w tym szpitalu wychodziłam do męża od razu się uspokajałam, a te baby go do domu wyganiały i to jak nacisakały. A co im to przeszkadzało, że siedzi na korytarzu? Ja mam wrażenie, że Hani też się ten szpital nie spodobał i jak poczuła mój stres to zastrajkowała... i może dobrze. Chyba tak to już jest skonstruowane, że jak mamy stres, to akcja się nie rozwija.Czeka do dogodniejszego momentu
Edytowane przez fasolka73 Czas edycji: 2010-04-11 o 12:01 |
|
|
|
#3648 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 6 431
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny |
|||
|
|
|
#3649 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Dziewczyny, dacie rade. Ja tez bylam przerazona, tez sie nie moglam doczekac a z drugiej strony balam sie jak cholera. U kazdej inaczej to bedzie wygladalo, ale dacie rade- biologia zadziala! Nie bedzie wyjscia i biologia zrobi swoje
BEDZIE DOBRZE!!!!
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png |
|
|
|
#3650 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
ania p. kazała mi robić zupy albo na wywarze z jarzyn, albo na warzywach z piersią kurczaka, skrzydełkami lub udkiem...i jak najmniej przypraw
__________________
K & I |
|
|
|
#3651 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Mrowak, ja też mam nadzieję, że będzie dobrze
Przypominam sobie Wasze rozterki (jeszcze tak niedawno) i te wkurzające pytrania i co?, już?, kiedy?, urodziłaś?....I te telefony... Ja teraz nie mam ochoty z nikim gadać, wolę się wyciszyć. AniuP masz rację, psychika, emocje to chyba motor wszystkiego. A ludzie którzy nas otaczają w szpitalu wpływają na nie. Cieszę się, że teraz tak miło wspominasz to wszystko i że udaje Ci się karmić piersią, fajnie Obvy tak dalej I ma nadzieję, że niedługo będę (i Ty Cynamonkowa i Lawedna) też bardzo zainteresowana tematami karmienia, cyca, bączków i kupek, bo tak fajnie się to czyta
|
|
|
|
#3652 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
mrowak, darusiaaaa - dzięki za słowa otuchy, dzielne z Was babki!
fasolka73, la_wenda - to prawda w kupie raźniej..przestanę myśleć i zaczynam trzymać za Was kciuki,może będzie łatwiej ![]() nie chciałabym leżeć w szpitalu i czekać,bo wolałabym w domu,no i boję się tego wywoływania,ale z drugiej strony..im szybciej tym mniej stresu i nerwów..i szybciej Niunia będzie z nami..już tyle na nią czekamy..
__________________
|
|
|
|
#3653 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Witam i ja
mloda a Ty gdzie jestes?może już rodzisz szczęściaro? ja cała ciąże dzielna kobitka byłam,a teraz codziennie ryczec mi się chcę bez powodu i płacze,tż widzę,że zdziwiony,bo za bardzo nie wie o co chodzi... A siły mam teraz jak robot-chodzę sprzątam,mam jakiś napływ energii-lepsze to niż siedzenie i myślenie a może to dzisiaj? Ta końcówka jest okropna...
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley |
|
|
|
#3654 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
A wczoraj jedna poołożna pocieszała mnie, że 2 tyg po terminie to nic takiego,żeby być spokojnym , tylko kontrolować (wizyty u gina, ktg), a teraz to nawet po 43 tygodniu przyjmowała poród, siłami natury i ok wszystko było. I że ponoć dzieci przenoszone (po terminie) maleją...A na pewno już nie rosną..Ciekawe, Jakaś inna tam jest wtedy przemiana materii, ale już się niedopytywałam. Na to akurat ja bym nie narzekała
|
|
|
|
#3655 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 313
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
cynamonkowa, fasolka - i ja mam juz dosyc.. jeszcze nie po terminie ale tak sie juz czuje, odkad ginka mi 3 tyg temu powiedziala, ze moge urodzic w kazdej chwili, a tu takie cus...
i coraz bardziej sie boje, ze w razie czego to i ta oxy nie zadziala, ze nie dam rady... wiem, ze to jeszcze chwilka, ale juz mnie wszystko drazni... i wszyscy co mnie widza jeszcze z brzuchem to sie dziwia a ja co mam im powiedziec? wrrrw piatek zmolestwoalam tezeta i okolo 12 -2 mialam skurcze, tak co 10 min mniej wiecej, a potem zasnelam... rano wstalam strasznie zawiedziona... ale, pomyslalm sobie, ze to moze i dobrze, bo mielismy pewne plany i w koncu pojechalismy do wrocka w koncu zakupic kuchnie w ikea, chcielismy wziasc na raty... o 11 mielsimy juz gotowy projekt, ale okazalo sie, ze jest jakas awaria systemu i nie do 12 czekalismy az naprawia cos tam zebysmy mogli wziasc te raty, po polgodzinnym uzgadnianiu okazalo sie, ze nie dostaniemy kredytu bo tz jest zatrudniony w zagranicznej firmie... no masakra jakas. w domu bylismy przed 2... i tak zmarnowalismy mase czasu... i jeszcze te wczorajsze wydarzenia... ryczec mi sie chcialo, juz nie wiem z ktorego powodu bardziej... a dzisiaj jestem jakas pozbawiona emocji, uczuc... nie chce mi sie jutro isc do tej ginki aniu p - urocza kruszynka! izumi - mam nadziej, ze wszystko dobrze u ciebie i synka. 3maj sie! fasolka - z moze to chodzi o to , ze te lozysko juz nie jest takie wydajne i dziecko nie czerpie juz tak z niego duzo. mi ginka tez powiedziala, ze maluch nie rosnie juz tak bardzo ale dojzewa, ale jakos nie pocieszylo mnie to..
__________________
Każdemu własna kupa ładnie pachnie, ale nie daj się zwieść ![]() Marcelek moj caly swiat Laura 39/40 tp 9.03.2015 Edytowane przez olasia Czas edycji: 2010-04-11 o 13:00 |
|
|
|
#3656 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
ja sie wcale za specjalnie dzielna nie uwazam- biologia wziela gore nade mna i tyle. I mysle sobie, ze to cale szczescie, ze w takim momencie ani rozum, ani kalkulowanie ani zadne planowanie nie ma szans z naturalnym biegiem rzeczy, bo tylko by namieszaly niepotrzebnie, a tak: idziesz, organizm przygotowany przez 9 miesiecy, maluch gotowy, skurcze nad ktorymi wladzy nie ma sie absolutnie zadnej i w koncu jest maly czlowieczek, ktory poza Wami swiata nie widzi-doslownie i w przenosni
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png |
|
|
|
#3657 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 725
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
olasia, mi ginka od ponad miesiąca mówi, że urodzę przed terminem. W 37 tyg, zaczęła mi się szyjka szybko skracać,ponad tydzień temu miałam już rozwarcie na 1,5cm i usłyszałam, że "świąt NA PEWNO nie doczekam w dwupaku". He,he i co? Moja dzidzia o tym decyduje, nie ginka i muszę to zaakceptować
![]() Już nawet byłam na porodówce z akcją... No nic, jak Mrowak pisała, nie my tu rządzimy....Tylko te brzdące.., ![]() Ale to fakt, można ześwirować od tego czekania.... A z tym łożyskiem to też tak sobie myślałam...Chyba tak to jest , jak piszesz. No nic, muszą maluchy dojrzeć, one najlepiej wiedzą kiedy to. Edytowane przez fasolka73 Czas edycji: 2010-04-11 o 13:05 |
|
|
|
#3658 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Dziewczyny będzie dobrze
Samo wywoływanie nie jest takie złe ( tez lezałam pod kroplówką) Nie musi was oxy ruszyc od razu, moze byc tak jak u mnie ze po oxy poprostu akcja sama ruszyła noi gdyby nie waga małej i to ze była tak oplątana tą pępowiną ( szyjka i brzuszek) to pewnie bym naturalnie urodziła. Bedzie dobrze trzymam za was kciuki
__________________
Wiktoria 21.03.2010 4190g, 57cm |
|
|
|
#3659 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 9 276
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
Cytat:
Nie ma to jak siedziec z cyckami na brzuchu,a brzuch na kolanach-komfort nie ma co;/ Dziewczyny a mamy swieże info od aneczki i izumi?
__________________
Mój najpiękniejszy uśmiech "Kiedy decydujesz się na dziecko,zgadasz się,że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem"Katharine Hadley Edytowane przez anakazar Czas edycji: 2010-04-11 o 13:06 |
|
|
|
|
#3660 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wiosenne maluchy opuszczają brzuchy - MARZEC-KWIECIEŃ 2010r.
fasolka73 ja już bym się bała o Małą w 42 tyg i wolę to wywoływanie,bo im później tym wcale nie lepiej..niesie to ze sobą często spore konsekwencje dla dziecka (ja już się naczytałam na necie,przepraszam,że może Was straszę)
olasia mi też lekarz powiedział w 38tyg,że pewnie urodzę przed terminem,bo mam jakieś rozwarcie i szyjka się trochę skróciła..no i nastawiłam się psychicznie,że skoro termin na Lany Poniedziałek to może zdążymy z Małą na święta wrócić do domu..a jak widać jeszcze tu jestem.. Co do molestowania męża..na mnie nie zadziałało..ani drażnienie brodawek(co zalecał lekarz),już nawet wczoraj w wannie leżałam w cieplejszej wodzie,bo to podobno też jakoś działa.. i dzień dobry..nic..
__________________
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:59.





( zycze wam tego)
nie wiem już sama, bo ja zawsze rosół jadałam np na zatrucia itp. więc trochę to dziwne, no ale nie zjem na razie...teraz jaam tylko bułki z dżemem i wodę z sokiem pijam i aż mi słabo...ale mały odpukać nie ulewa i nie wymiotuje, to może faktycznie coś w tym jest
a na boczku prawym jak się go układa, to też dobrze nóżki podkurczyć i trzymać jedną ręką, a drugą masowac plecki - usypia i uspokaja. I nie kazała małego bujać i kołysać w celu uspokojenia bo mały się później nie będzie umiał sam wyciszyć i uspokoić.










i coraz bardziej sie boje, ze w razie czego to i ta oxy nie zadziala, ze nie dam rady... wiem, ze to jeszcze chwilka, ale juz mnie wszystko drazni... i wszyscy co mnie widza jeszcze z brzuchem to sie dziwia a ja co mam im powiedziec? wrrr
