Uderzył pierwszy raz - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-04-21, 13:25   #91
kycia1
Wtajemniczenie
 
Avatar kycia1
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Z łóżeczka ;)
Wiadomości: 2 842
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez shineE Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam bardzo ;* Tata już jedzie, wie co się stało. Stwierdził, że nie będziemy czekać na niego.... Ale to rozstanie jest skomplikowane bardzo budujemy razem dom... ale tym się na razie nie martwię.. Chcę jak najszybciej do domu, położyć się spać...nie myśleć.
Bidulko. Trzymaj się mocno! Masz Rodziców- to wspaniale, na pewno Ci pomogą. Połóż sie do łóżka, moze zaproś przyjaciółkę / popros mamę, zeby Ci potowarzyszyła, po prostu byc czula czyjeś ciepło- nawet bez słow., zeby z kimś pobyć. Wypij kubek gorącej czekolady/melisy i postaraj się uspokoić (mnie to troszeczke pomagało w dołowych sytuacjach). Minie kilka dni, az bedziesz w stanie o tym mówić, cokolwiek czynić, ale wierzę, że dasz rade. To bardzo cięzka sytuacja- naprawde współczuję.

Budujecie dom... wszystko da sie załatwić. Sprzedacie / od spłaci Ciebie lub na odwrót- rozwiązań jest sto.

Trzymaj sie ciepło Kochana- jestesmy z Tobą
__________________
Wybrałam pielęgnację ciała z marką Braun
kycia1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 14:12   #92
AaliceE
Raczkowanie
 
Avatar AaliceE
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 250
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Dokładnie. Teraz wypoczywaj, postaraj się uspokoić nerwy, później zajmij się czymś. Może z przyjaciółką lub mamą pogadaj, pooglądaj jakiś film, pójdźcie na zakupy. Z doświadczenia wiem, że malutka rzecz potrafi poprawić humor. Dobrze Ci też zrobią ćwiczenia rozciągające, muzyczka. Spraw sobie relaksującą kąpiel, ale tylko z samą sobą, z myślami dla siebie - postaw świeczki, poczytaj ulubioną książkę. Przygotujcie z mamą jakąś fajną kolację i zjedźcie razem z tatą i innymi domownikami. A jak bardzo będziesz potrzebowała ciepła to wiesz co? Przygarnij jeśli lubisz i masz możliwość jakiegoś mruczka.
__________________
“Simplicity, simplicity, simplicity! I say let your affairs be as one, two, three and to a hundred or a thousand. We are happy in proportion to the things we can do without.”

- Henry David Thoreau
AaliceE jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 14:15   #93
PurBlanka
Wtajemniczenie
 
Avatar PurBlanka
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 850
GG do PurBlanka
Dot.: Uderzył pierwszy raz

ShineE
Nie będę powtarzać tego co napisały Dziewczyny, bo napisały mądrze i prawdziwie..daj tylko znać jak sobie z tym wszystkim poradziłaś, wszystko ok ?
PurBlanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 15:02   #94
ZAQOCHANA
Rozeznanie
 
Avatar ZAQOCHANA
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań pełen doznań ;)
Wiadomości: 816
GG do ZAQOCHANA
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez shineE Pokaż wiadomość
Witam Was...
Jestem ze swoim partnerem kilka lat, układało się różnie, ale zawsze mogłam na niego liczyć. Zawsze był ciepły i miły... nie mówię, że teraz nie, ale przy tym jest bardzo, bardzo nerwowy... A to przez to, że jego rodzice piją...dużo z nimi przeszedł, ja również. Od dwóch miesięcy pracuję w nowym miejscu, bardzo dbam o tą pracę, jednak ze względu na złe wyniki badań wzięłam wolne 3 dni, żeby odpocząć, powtórzyć badania. Partner był bardzo zły, że bagatelizuje pracę, że powinnam iść i że robię z siebie męczennice. Zrobiło mi się przykro, poleciało kilka łez i zaczęłam szykować się do pracy... padło kilka brzydkich słów, poszłam założyć już buty, gdy on złapał mnie za ręce, później za kark, wciągnął mnie do pokoju i uderzył moją głową w ścianę. Upadłam, schowałam się w kąt i dostałam histerii.. głośny płacz i takie coś jakby duszenie się, nie mogłam złapać oddechu, on zaraz usiadł obok mnie, popłakał się, zaczął przepraszać... nie rozmawialiśmy. Zanim wyszedł do pracy położył mnie na łóżku, przykrył i prosił, żebym się przespała.... Nie mogę spać, nie umiem myśleć w tej chwili. Dzwonił już dwa razy. Mówił, że nie umie sobie poradzić z tym co zrobił, że jest mu źle... co mam robić? ;(na obecną chwilę troszkę emocje opadły, chcę przemyśleć to na zimno...ale nie potrafię jeszcze.






Mnie tez kiedys sie dostalo. Ale X dostal szybko wezwanie na policje. A dla mnie byl juz tylko nikim. Bo facet ,ktorego znalam i szanowalam ulotnil sie wraz z uderzeniem. Nie ma co wierzyc ,ze moze sie zmieni. Zawsze znajdzie sie pretekst, zawsze czyms uda sie go sprowokowac, i zawsze tak ,ze sie nie spodziewasz. Taki typ. Schiza gleboko ukrywana za maska lagodnego czlowieka. Powodzenia.
__________________

"A bad woman is the sort of woman a man never gets tired of "...


"Lubie ta aurę ciemności, która go otacza. Lubie jego twarz, smutne oczy. Jest dziwnie ponury, niczym noc bez gwiazd".
ZAQOCHANA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 15:08   #95
Sadek
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 372
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez shineE Pokaż wiadomość
ja mieszkam u niego... chcę z nim porozmawiać... nie wierzę, że nie zrobi tego kolejny raz..bo ostatnio też złapał mnie za ręce i rzucił na łóżko. Boję się bardzo

Dlaczego nie zadzwoniłaś od razu na policję, facet mógł Cię zabić uderzająć glową!
Ty chcesz z bandytą rozmawiać? O czym?
Sadek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 15:19   #96
Melka88
Zakorzenienie
 
Avatar Melka88
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 8 384
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

A jaki moze byc powód do uderzenia najblizszej osoby?
masz rację, niefortunnie się wyraziłam
__________________
I get to love you, it’s the best thing that I’ll ever do.
I get to love you, it’s a promise I’m making to you.
Whatever may come your heart I will choose.
Forever I’m yours, forever I do.

4.06.2015 A&B
14.05.2017 Bruno
Melka88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 15:42   #97
d0lcevita
Zakorzenienie
 
Avatar d0lcevita
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 3 432
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Asienka187 Pokaż wiadomość
Uderzył Twoją głową o ścianę?

Na Twoim miejscu spakowałabym mu walizki. Nie ma o czym rozmawiac. Nie dość, że Cie nie szanuje i wyzywa, że nie chcesz iść do pracy, chociaż masz złe wyniki badań to jeszcze Cie bije. Dla mnie to byłby koniec.

pakuj walizki
d0lcevita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2010-04-21, 15:46   #98
marysienka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 1 668
Dot.: Uderzył pierwszy raz

ojciec bije matkę, on bije ciebie, chyba nie chcesz żeby w przyszłości żeby lał ciebie i wasze dzieci?? Nie czytałam całego wątku, ale zauważyłam, że spakowałaś się i chcesz wrócić do siebie, mądra decyzja trzymaj się, będzie dobrze
__________________
Będę mamcią..
marysienka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 16:01   #99
Wizazanka492
Zadomowienie
 
Avatar Wizazanka492
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Z domku:)
Wiadomości: 1 922
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Witaj!

Współczuje Ci Kochana, na prawdę to straszne, że tak Cię potraktował... Ale uderzenie głową o ścianę, nie no to jest przegięcie Masz racje spakój się i odejdź.


Jestem mądra, takie rady Ci daje, tylko, że niedawno ja też miałam taką sytuację Nie wiem, może mnie też pomożecie radami? Bo niedawno w sumie, 1 raz mój mąż po 4 mies ślubu w kłótni, (ale nie była aż taka straszna, poszło o coś głupiego) w nerwach złapał mnie za szyję i przewrócił na łóżko... Byłam w szoku, bo nigdy wcześnie mu się to nie zdarzyło, może nie byłam jakoś pobita itp, nie uderzył mnie, ale to już coś oznaczało! Moja mama w szoku (mieszkamy narazie u rodziców) zadzwoniła do Jego rodziców, na co tamci zadzwonili do synka, a ten powiedział im, że do niczego nie doszło. Kochani teściowie uznali to za jakieś moje histerie, zignorowali mnie i do mnie nawet nie zadzwonili. Przez pewnien czas nawet tam nie jeździłam, bo uznałam, że skoro oni mnie tak olali, ta ja ich również nie muszę widywać. TŻ uznał to, "za nic", poprostu "nic" się nie wydarzyło, on mnie nie uderzył, a ja zwyczajnie panikuje i wyżywam się na nim, bo mam problemy z moim ojcem.
Zdarzenie było to bardzo dawno, więc wszystko się jakoś zatarło, ale czytając Twój post przypomniałam sobie niestety tę sytuację. Boje się, żeby nie było kolejnego razu ( a wszyscy twierdzą, że jeśli uderzy raz, to zrobi to kolejny).
__________________
Wymianka kosmeyczna:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=30110072 #post30110072


_________________________ __________________

Wizazanka492 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 16:08   #100
aga696
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 659
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Były 2 razy czyli istnieje 3,4,5...Dziewczyno,jeżeli chcesz aby Cię bił to zostań z nim...Pomyśl o dziecku które moglibyście mieć. A przede wszystkim pomyśl o sobie. Czy chcesz żyć w strachu?
Szok,w taki sposób potraktować kobiete.
aga696 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 16:09   #101
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 377
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Wizazanka492 Pokaż wiadomość
Witaj!

Współczuje Ci Kochana, na prawdę to straszne, że tak Cię potraktował... Ale uderzenie głową o ścianę, nie no to jest przegięcie Masz racje spakój się i odejdź.


Jestem mądra, takie rady Ci daje, tylko, że niedawno ja też miałam taką sytuację Nie wiem, może mnie też pomożecie radami? Bo niedawno w sumie, 1 raz mój mąż po 4 mies ślubu w kłótni, (ale nie była aż taka straszna, poszło o coś głupiego) w nerwach złapał mnie za szyję i przewrócił na łóżko... Byłam w szoku, bo nigdy wcześnie mu się to nie zdarzyło, może nie byłam jakoś pobita itp, nie uderzył mnie, ale to już coś oznaczało! Moja mama w szoku (mieszkamy narazie u rodziców) zadzwoniła do Jego rodziców, na co tamci zadzwonili do synka, a ten powiedział im, że do niczego nie doszło. Kochani teściowie uznali to za jakieś moje histerie, zignorowali mnie i do mnie nawet nie zadzwonili. Przez pewnien czas nawet tam nie jeździłam, bo uznałam, że skoro oni mnie tak olali, ta ja ich również nie muszę widywać. TŻ uznał to, "za nic", poprostu "nic" się nie wydarzyło, on mnie nie uderzył, a ja zwyczajnie panikuje i wyżywam się na nim, bo mam problemy z moim ojcem.
Zdarzenie było to bardzo dawno, więc wszystko się jakoś zatarło, ale czytając Twój post przypomniałam sobie niestety tę sytuację. Boje się, żeby nie było kolejnego razu ( a wszyscy twierdzą, że jeśli uderzy raz, to zrobi to kolejny).
Zgadzam się. Szczególnie, że zachowuje się, jakby problem nie istniał i wszystko było ok.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2010-04-21, 16:17   #102
Wizazanka492
Zadomowienie
 
Avatar Wizazanka492
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Z domku:)
Wiadomości: 1 922
Dot.: Uderzył pierwszy raz

W takim razie przyłączam się do autorki wątku, bo ja również nie wiem co robić.
__________________
Wymianka kosmeyczna:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=30110072 #post30110072


_________________________ __________________

Wizazanka492 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 16:24   #103
new woman in town
Zakorzenienie
 
Avatar new woman in town
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 218
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Senses Woman Pokaż wiadomość
ty mogłaś uderzyć ale on już nie, prawda?
no sorry, ale dla mnie to hipokryzja
nic nie tłumaczy przemocy w związku, nieważne z której strony idzie, czy od mężczyzny czy od kobiety..
Hipokryzja? chyba nie do końca wiesz o czym mówisz... Nigdzie nie napisałam ze ja mogłam uderzyć a on nie mógł,napisałam za to że wytłumaczyłam to sobie tym ze ja źle zrobiłam,on tez się zapędził(pewnie sprowokowany przeze mnie,a ja wcześniej przez niego),sytuacja jasna w miarę i jak najbardziej nie do powtórki.

Niektóre zachowania można oceniać znając kontekst zaistniałej sytuacji, a Tobie nikt nie dał do tego prawa i nie pytał o zdanie. A jak juz czujesz sie w obowiązku wyrazenia wlasnej opinii to jak zauwazyla Zagubiona chociaż przeczytaj ze zrozumieniem.

Nie uważam ze przemoc fizyczna czy psychiczna jest dozwolona ani ze strony kobiety ani mężczyzny. A pisząc o tym "policzku" raczej chciałam dać do zrozumienia ze warto zareagować po pierwszym razie bo z reguły nastąpi drugi oraz że niewiele osób jest w stanie wyciągnąć wnioski z własnych błędów. Delikatne szarpnięcia, popychania,czy tez własnie "policzki"często otwierają drogę do dalszych rękoczynów. Ludzie jak dzieci,testują na ile są w stanie sobie pozwolić.
To tyle w tym temacie.
new woman in town jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 16:36   #104
Gwiazdeczka1978
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka1978
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 299
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez shineE Pokaż wiadomość
Witam Was...
Jestem ze swoim partnerem kilka lat, układało się różnie, ale zawsze mogłam na niego liczyć. Zawsze był ciepły i miły... nie mówię, że teraz nie, ale przy tym jest bardzo, bardzo nerwowy... A to przez to, że jego rodzice piją...dużo z nimi przeszedł, ja również. Od dwóch miesięcy pracuję w nowym miejscu, bardzo dbam o tą pracę, jednak ze względu na złe wyniki badań wzięłam wolne 3 dni, żeby odpocząć, powtórzyć badania. Partner był bardzo zły, że bagatelizuje pracę, że powinnam iść i że robię z siebie męczennice. Zrobiło mi się przykro, poleciało kilka łez i zaczęłam szykować się do pracy... padło kilka brzydkich słów, poszłam założyć już buty, gdy on złapał mnie za ręce, później za kark, wciągnął mnie do pokoju i uderzył moją głową w ścianę. Upadłam, schowałam się w kąt i dostałam histerii.. głośny płacz i takie coś jakby duszenie się, nie mogłam złapać oddechu, on zaraz usiadł obok mnie, popłakał się, zaczął przepraszać... nie rozmawialiśmy. Zanim wyszedł do pracy położył mnie na łóżku, przykrył i prosił, żebym się przespała.... Nie mogę spać, nie umiem myśleć w tej chwili. Dzwonił już dwa razy. Mówił, że nie umie sobie poradzić z tym co zrobił, że jest mu źle... co mam robić? ;(na obecną chwilę troszkę emocje opadły, chcę przemyśleć to na zimno...ale nie potrafię jeszcze.
Powinnas powaznie przemyslec ten związek, bo kiedy uczucia ostygną po latach bedzie mu duzo łatwiej podniesc na Ciebie rekę. Ja bym sie bała, ze zniszcze u boku kogos tak nie panujacego nad sobą kilka lat swojego zycia. Do przemocy dochodzi rowniez brak empatii z jego strony, brak zrozumienia dla tego, ze jestes chora. Nie miał zadnego powodu, zeby sie tak zdenerwowac, a to zrobił. Nie chce myslec, co bedzie, kiedy bedzie miec powod do zdenerwowania na Ciebie. Nie wspołczul Ci, nie bał sie, ze mozesz byc chora, wkurzało go to. Uwazam, ze to bardzo, bardzo zle zapowiada.Osobiscie bym sie rozstala z kims takim.
Gwiazdeczka1978 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 16:38   #105
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Sadek Pokaż wiadomość
Dlaczego nie zadzwoniłaś od razu na policję, facet mógł Cię zabić uderzająć glową!
Ty chcesz z bandytą rozmawiać? O czym?
tego też nie rozumiem. DLACZEGO na miłośc boską, kobiety nie zgłaszaja takich rzeczy na policję?!


Na dodatek, były robione badania i wyszło, że w grupie, w której doszło do przemocy w rodzinie i juz pierwszy incydent został zgłoszony przez kobietę na policję, chyba aż w 60% nigdy więcej do przemocy nie doszło.

Po prostu, tacy "babscy bokserzy" jak do nich dotrze nagle objawienie , ze choć kobieta słabsza to wcale nie znaczy że są bezkarni i nikt się nie dowie, nagle zaczyna umieć radzić sobie z emocjami.

---------- Dopisano o 17:38 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Gwiazdeczka1978 Pokaż wiadomość
Powinnas powaznie przemyslec ten związek, bo kiedy uczucia ostygną po latach bedzie mu duzo łatwiej podniesc na Ciebie rekę. Ja bym sie bała, ze zniszcze u boku kogos tak nie panujacego nad sobą kilka lat swojego zycia. Do przemocy dochodzi rowniez brak empatii z jego strony, brak zrozumienia dla tego, ze jestes chora. Nie miał zadnego powodu, zeby sie tak zdenerwowac, a to zrobił. Nie chce myslec, co bedzie, kiedy bedzie miec powod do zdenerwowania na Ciebie. Nie wspołczul Ci, nie bał sie, ze mozesz byc chora, wkurzało go to. Uwazam, ze to bardzo, bardzo zle zapowiada.Osobiscie bym sie rozstala z kims takim.

strach pomysleć, jak bardzo wkurzało by go małe, chore lub tylko płaczące dziecko.
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 17:06   #106
Pacyfkaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 100
Dot.: Uderzył pierwszy raz

daj spokój sobie z nim.potem możesz przeżywać piekło
Pacyfkaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 17:07   #107
ratta
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 553
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
tego też nie rozumiem. DLACZEGO na miłośc boską, kobiety nie zgłaszaja takich rzeczy na policję?!
Moja mama zgłaszała, jeden dzień spokoju, i powrót ze zdwojoną siłą. Dodatkowo wizyty w szpitalu i podawanie powodu różnych urazów też nic nie zmieniły. Na podstawie własnych obserwacji stwierdzam, że od takiego faceta trzeba odejść. Co z tego, że jak nie bije/nie wyzywa to jest dobry? Nieszczęście nie tylko dla kobiety, ale dla dzieci tak samo. A później to dopiero trudno odejść ze wspólnego domu...
__________________
Proszę osoby, które zaciągnęły kredyt hipoteczny, o wypełnienie ankiety do pracy magisterskiej, która znajduje się
TU

Z góry dziękuję za pomoc.

ratta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 17:08   #108
Wyrak
Zakorzenienie
 
Avatar Wyrak
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 19 268
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez shineE Pokaż wiadomość
Witam Was...
Jestem ze swoim partnerem kilka lat, układało się różnie, ale zawsze mogłam na niego liczyć. Zawsze był ciepły i miły... nie mówię, że teraz nie, ale przy tym jest bardzo, bardzo nerwowy... A to przez to, że jego rodzice piją...dużo z nimi przeszedł, ja również. Od dwóch miesięcy pracuję w nowym miejscu, bardzo dbam o tą pracę, jednak ze względu na złe wyniki badań wzięłam wolne 3 dni, żeby odpocząć, powtórzyć badania. Partner był bardzo zły, że bagatelizuje pracę, że powinnam iść i że robię z siebie męczennice. Zrobiło mi się przykro, poleciało kilka łez i zaczęłam szykować się do pracy... padło kilka brzydkich słów, poszłam założyć już buty, gdy on złapał mnie za ręce, później za kark, wciągnął mnie do pokoju i uderzył moją głową w ścianę. Upadłam, schowałam się w kąt i dostałam histerii.. głośny płacz i takie coś jakby duszenie się, nie mogłam złapać oddechu, on zaraz usiadł obok mnie, popłakał się, zaczął przepraszać... nie rozmawialiśmy. Zanim wyszedł do pracy położył mnie na łóżku, przykrył i prosił, żebym się przespała.... Nie mogę spać, nie umiem myśleć w tej chwili. Dzwonił już dwa razy. Mówił, że nie umie sobie poradzić z tym co zrobił, że jest mu źle... co mam robić? ;(na obecną chwilę troszkę emocje opadły, chcę przemyśleć to na zimno...ale nie potrafię jeszcze.
Cytat:
Napisane przez shineE Pokaż wiadomość
ja mieszkam u niego... chcę z nim porozmawiać... nie wierzę, że nie zrobi tego kolejny raz..bo ostatnio też złapał mnie za ręce i rzucił na łóżko. Boję się bardzo
Co masz robic? Uciekac od zwiazku z psycholem jak najszybciej.

Cytat:
Napisane przez sine.ira Pokaż wiadomość
Od tej reguly nie ma wyjatkow. Spoliczkowanie partnera nawet w ostrej klotni to tez patologia.
i ciach bajera, nie ma usprawiedliwien dla tego typu patologii.
__________________
Łajrak blog: https://wizaz.pl/forum/blog.php?u=288138

Myslisz, ze mu sie podobasz? Czyli rzecz o nadinterpretacji: https://wizaz.pl/forum/blog.php?b=2437

OCZY (patrz av) cisna mi na MOZG. Prosze wez to pod uwage przy czytaniu moich postow.
Wyrak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 17:08   #109
asiuleczka_kubeczka
Rozeznanie
 
Avatar asiuleczka_kubeczka
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 607
GG do asiuleczka_kubeczka
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Przykro mi to pisać, bo jestem w stanie zrozumieć co czujesz. Wiem, że chciałabyś usłyszeć, że to nic takiego, że pewnie go poniosło i to się więcej nie powtórzy, ale niestety taki słów nie usłyszysz, przynajmniej nie ode mnie. Jeżeli facet podniósł na Ciebie rękę raz, to możesz jest ogromne prawdopodobieństwo, że to się powtórzy, może za miesiąc może za rok. Ale kiedy znowu wydarzy się coś co go wkurzy, to (jeżeli z takiego powodu jak 3 dni wolnego na badania), to każdy inny powód może spowodować kolejny atak agresji. On uderzył Twoją głową o ścianę, to przerażające. Musisz to zrozumieć, on chciał Ci zrobić krzywdę świadomie i celowo. Mam dla Ciebie tylko jedną radę, albo idźcie do psychologa już teraz, albo go zostaw. Nie ma innego wyjścia, no chyba, że chcesz czekać na kolejne spotkania z jego pięściami lub ścianą.
asiuleczka_kubeczka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 17:45   #110
stokrotka_to_ja
Zakorzenienie
 
Avatar stokrotka_to_ja
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 11 425
GG do stokrotka_to_ja
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Wizazanka492 Pokaż wiadomość
Witaj!

Współczuje Ci Kochana, na prawdę to straszne, że tak Cię potraktował... Ale uderzenie głową o ścianę, nie no to jest przegięcie Masz racje spakój się i odejdź.


Jestem mądra, takie rady Ci daje, tylko, że niedawno ja też miałam taką sytuację Nie wiem, może mnie też pomożecie radami? Bo niedawno w sumie, 1 raz mój mąż po 4 mies ślubu w kłótni, (ale nie była aż taka straszna, poszło o coś głupiego) w nerwach złapał mnie za szyję i przewrócił na łóżko... Byłam w szoku, bo nigdy wcześnie mu się to nie zdarzyło, może nie byłam jakoś pobita itp, nie uderzył mnie, ale to już coś oznaczało! Moja mama w szoku (mieszkamy narazie u rodziców) zadzwoniła do Jego rodziców, na co tamci zadzwonili do synka, a ten powiedział im, że do niczego nie doszło. Kochani teściowie uznali to za jakieś moje histerie, zignorowali mnie i do mnie nawet nie zadzwonili. Przez pewnien czas nawet tam nie jeździłam, bo uznałam, że skoro oni mnie tak olali, ta ja ich również nie muszę widywać. TŻ uznał to, "za nic", poprostu "nic" się nie wydarzyło, on mnie nie uderzył, a ja zwyczajnie panikuje i wyżywam się na nim, bo mam problemy z moim ojcem.
Zdarzenie było to bardzo dawno, więc wszystko się jakoś zatarło, ale czytając Twój post przypomniałam sobie niestety tę sytuację. Boje się, żeby nie było kolejnego razu ( a wszyscy twierdzą, że jeśli uderzy raz, to zrobi to kolejny).

Wizażanko ,szczerze Ci radzę ,pamiętając inne Twoje wątki ,rozwód. Po pierwsze - z twoich postów nie wyłania sie zaden sensowny obraz waszego związku ,za to bardzo wyraźnie rysuje się to,że oboje tworzycie oddzielne zwiazki...każdy ze swoimi rodzicami. Po raz któryś zapytam - po jakiego diabła mieszkacie razem z rodzicami? Po co wplątujecie ich w swoje konflikty?
Jestes jeszcze bardzo mloda,dojrzejesz ,ułozysz sobie zycie z kimś ,kto będzie odpowiednim dla ciebie partnerem.
Znaliście sie bardzo słabo przed slubem ( roczny związek ,kiedy partener większośc czasu przebywa za granicą ),już przed ślubem miałaś watpliwości. Nie potrafiliście być razem i wspierać się nawet w tak trudnej sytuacji jak utrata dziecka. Teraz wychodzi na to,że twoj mąz jest agresywny.
Potrafisz powiedziec coś pozytywnego o tym związku? Coś sensownego,a nie opowiesci o szalonej milosci opierajacej sie na trzymaniu za raczke ,słodkich slowkach ,padaniu na kolana i inne takie.
Proszę,nie odbieraj mojego posta jako ataku na siebie. Przemyśl to sobie spokojnie.
stokrotka_to_ja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 17:48   #111
rekrut_84
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 272
Dot.: Uderzył pierwszy raz

shineE, w tej sytuacji powinnaś zrobić to, co Ci koleżanki powyżej mojego postu podpowiadają. Ten gość raz się odważył to uderzy i drugi raz. Jesteś piękną i młodą kobietą (sugeruję się avatarem) i nie zaczynaj życia od jego ciemnej strony. Trzymaj się
rekrut_84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 17:54   #112
FakeBlondie
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Tam gdzie mnie poniesie...
Wiadomości: 602
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez asiuleczka_kubeczka Pokaż wiadomość
Przykro mi to pisać, bo jestem w stanie zrozumieć co czujesz. Wiem, że chciałabyś usłyszeć, że to nic takiego, że pewnie go poniosło i to się więcej nie powtórzy, ale niestety taki słów nie usłyszysz, przynajmniej nie ode mnie. Jeżeli facet podniósł na Ciebie rękę raz, to możesz jest ogromne prawdopodobieństwo, że to się powtórzy, może za miesiąc może za rok. Ale kiedy znowu wydarzy się coś co go wkurzy, to (jeżeli z takiego powodu jak 3 dni wolnego na badania), to każdy inny powód może spowodować kolejny atak agresji. On uderzył Twoją głową o ścianę, to przerażające. Musisz to zrozumieć, on chciał Ci zrobić krzywdę świadomie i celowo. Mam dla Ciebie tylko jedną radę, albo idźcie do psychologa już teraz, albo go zostaw. Nie ma innego wyjścia, no chyba, że chcesz czekać na kolejne spotkania z jego pięściami lub ścianą.
Nie wypowiadaj się za autorkę. Zresztą przeczytaj cały wątek i zobacz jak autorka się zachowała.

---------- Dopisano o 18:54 ---------- Poprzedni post napisano o 18:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Wizazanka492 Pokaż wiadomość
W takim razie przyłączam się do autorki wątku, bo ja również nie wiem co robić.
Wizażanko.


Dlaczego do rozwiązania Waszych problemów ściągacie rodziców?
Dlaczego Ty wściekłaś się na teściów (za to ,że Cię olali)i odcięłaś się od nich, zamiast wkurzyć się na męża?

Rozumiem,że łatwiej jest przenieść swój gniew na osoby trzecie. Jednak obydwoje jesteście dorośli. Twój mąż zastosował wobec Ciebie przemoc i nawet się tym nie przejął.
Ja na Twoim miejscu powiedziałabym mężowi,że wciąż myślisz o tamtej sytuacji,że nie daje Ci spokoju. Powiedziałąbym jasno,że myślę o odejściu i jedyne co moze mnie powstrzymać to wizyta (wspólna u specjalisty).
Jeśli jemu pomysł się nie spodoba (w pewnie tak właśnie będzie) to wyjedź gdzieś, przenieś się do swoich rodziców i z dystansu pomyśl co dalej.
__________________
"Don't let the music die...
We're playing songs from different times"

Odchudzam się i ujędrniam (od 07.03.10-07.05.10).
FakeBlondie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:03   #113
Madaleinee
Zadomowienie
 
Avatar Madaleinee
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: WlKP
Wiadomości: 1 504
Dot.: Uderzył pierwszy raz

gęsia skóra mi wyszła normalnie...i nie chcę się wierzyć, że tacy idioci istnieją.
__________________
Szczęśliwa...


Madaleinee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:08   #114
FakeBlondie
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Tam gdzie mnie poniesie...
Wiadomości: 602
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Madaleinee Pokaż wiadomość
gęsia skóra mi wyszła normalnie...i nie chcę się wierzyć, że tacy idioci istnieją.
Istnieją niestety i nie mało ich po tym świecie chodzi.
Na szczęście autorka zachowała się najrozsądniej jak mogła
__________________
"Don't let the music die...
We're playing songs from different times"

Odchudzam się i ujędrniam (od 07.03.10-07.05.10).
FakeBlondie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:28   #115
Wizazanka492
Zadomowienie
 
Avatar Wizazanka492
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Z domku:)
Wiadomości: 1 922
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Czy pamiętam jakieś dobre chwile? Pamiętam Przecież nadal go kocham i wiem że on mnie też. Teraz znów jest za granicą, za miesiąc przyjedzie, wtedy wyprowadzimy się do siebie. Pomieszkamy wreszcie razem, dopiero wtedy będę wiedziała jak jest na prawdę.

Ten incydent, który opisałam , nie wiem jak to napisać, zdarzył się 1 raz, nie było to pobicie itp, tylko zdenerwowanie bardziej.

Nie mogę od tak wziąć rozwód z nim, przecież ogólnie jest dobrze.
Wiem na pewno, że gdy drugi raz użyje przemocy, nie będę się zastanawiać, ale reagować odpowiednio.

Głównie jest tak, że 99% naszych kłótni "jest o kogoś" o "mamę", "brata" itp, a kiedy jesteśmy sami to jest naprawdę dobrze.
__________________
Wymianka kosmeyczna:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=30110072 #post30110072


_________________________ __________________


Edytowane przez Wizazanka492
Czas edycji: 2010-04-21 o 18:32
Wizazanka492 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:32   #116
FakeBlondie
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Tam gdzie mnie poniesie...
Wiadomości: 602
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Wizazanka492 Pokaż wiadomość
Czy pamiętam jakieś dobre chwile? Pamiętam Przecież nadal go kocham i wiem że on mnie też. Teraz znów jest za granicą, za miesiąc przyjedzie, wtedy wyprowadzimy się do siebie. Pomieszkamy wreszcie razem, dopiero wtedy będę wiedziała jak jest na prawdę.

Ten incydent, który opisałam , nie wiem jak to napisać, zdarzył się 1 raz, nie było to pobicie itp, tylko zdenerwowanie bardziej.

Nie mogę od tak wziąć rozwód z nim, przecież ogólnie jest dobrze.
Wiem na pewno, że gdy zdarzy mu się 2 raz taki czyn, nie będę się zastanawiać, ale reagować odpowiednio.

Głównie jest tak, że 99% naszych kłótni "jest o kogoś" o "mamę", "brata" itp, a kiedy jesteśmy sami to jest naprawdę dobrze.
A skąd się te kłótnie o kogoś biorą?
Dlaczego to u Was taki punkt zapalny?
__________________
"Don't let the music die...
We're playing songs from different times"

Odchudzam się i ujędrniam (od 07.03.10-07.05.10).
FakeBlondie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:38   #117
moooniaaaa
Zakorzenienie
 
Avatar moooniaaaa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 600
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Wizazanka492 Pokaż wiadomość
W takim razie przyłączam się do autorki wątku, bo ja również nie wiem co robić.
Pamiętam Twoje posty i watki i mam jedna rade-daj sobie spokój z tym człowiekiem. Sama poczytaj od deski do deski to co pisałaś, tak nie wygląda związek z przejściowymi kłótniami o byle co. Tak nie zachowują się ludzie, którzy się kochają i szanują. Za szybko podjęłaś pewne decyzje.
moooniaaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:41   #118
Semia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 280
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Brak słów po prostu. Bardzo dobrze postąpiłaś, teraz tego nie marnuj Chociaż jedna uratowana Zaowocuje to w przyszłości. Co by było gdyby było dziecko? :-0 Nawet nie chcę o tym myśleć, jestem dumna z Ciebie, że potrafiłaś odejść!

Wizażanka492
Szkoda, że tak się u Ciebie to potoczyło, ale Wizażanki mają rację. Jak pomieszkasz z nim zobaczysz jak jest. Teraz jest nie u siebie, więc może też nie pokazywać prawdziwego oblicza. Oby tylko nie rozkokosił się u siebie, bo tak też może być.

Ogólnie ja uważam, że z takimi facetami lepiej nawet nie rozmawiać tylko wyrąbać ich na zbity pysk, bo to są jaskiniowcy, prymitywy, a nie mężczyźni.
__________________

(...) Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości.
Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.
Semia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:42   #119
visionAM
Zakorzenienie
 
Avatar visionAM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 32 059
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Cytat:
Napisane przez Wizazanka492 Pokaż wiadomość
Czy pamiętam jakieś dobre chwile? Pamiętam Przecież nadal go kocham i wiem że on mnie też. Teraz znów jest za granicą, za miesiąc przyjedzie, wtedy wyprowadzimy się do siebie. Pomieszkamy wreszcie razem, dopiero wtedy będę wiedziała jak jest na prawdę.

Ten incydent, który opisałam , nie wiem jak to napisać, zdarzył się 1 raz, nie było to pobicie itp, tylko zdenerwowanie bardziej.

Nie mogę od tak wziąć rozwód z nim, przecież ogólnie jest dobrze.
Wiem na pewno, że gdy drugi raz użyje przemocy, nie będę się zastanawiać, ale reagować odpowiednio.

Głównie jest tak, że 99% naszych kłótni "jest o kogoś" o "mamę", "brata" itp, a kiedy jesteśmy sami to jest naprawdę dobrze.
dziwne, że nie zamieszkaliście ze sobą przed ślubem. Teraz dopiero poslubie chcesz sprawdzić jak jest na prawdę? bez sensu...
A to, że kłócicie się o osoby z rodziny to też oznaka tego, że nawet normalnie nie potraficie rozmawiać. Ja bym na Twoim miejscu nie liczyła, że jak zamieszkacie sami coś się zmieni... ale mimo wszystko życzę wytrwałości i rozsądku...
visionAM jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-21, 18:53   #120
Wizazanka492
Zadomowienie
 
Avatar Wizazanka492
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Z domku:)
Wiadomości: 1 922
Dot.: Uderzył pierwszy raz

Tak , rozmowy o rodzinie naszej bywają niemiłe. Nie ma co się dziwić, bowiem, zarówno jego jak i mój ojciec jest alkoholkiem, także na punkcie rodziny czasem mamy bzika. . .
Za miesiąc zaczniemy tak na prawdę wspólne prawdziwe życie, bez ingerencji osób trzecich, jeśli będzie źle, to wtedy zadecyduje co dalej.
__________________
Wymianka kosmeyczna:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=30110072 #post30110072


_________________________ __________________

Wizazanka492 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:03.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.