Rozstanie z facetem - część 8 :( - Strona 157 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-04-25, 14:16   #4681
irie18*
Wtajemniczenie
 
Avatar irie18*
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 030
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

jest w tym co piszesz sporo racji pewnie. ale to strasznie brutalne. i bolesne.
wynika z tego ,ze niemożliwe jest zbudowanie szczęśliwego związku, opartego na szczerości, naturalności, byciu sobą. Ja mam niestety skłonności depresyjne, częste doły. śmieszne było to ,ze znajomi uważali mnie za wesoła osobę a ex Tż nie. mówił, ze mam zbyt często doły, narzekam. bo przy nim tak naprawdę byłam sobą, pozwalam sobie na szczerość, niczego nie udawałam. Może i to mnie zgubiło...bo teraz czytam to co piszecie i nie dziwię się, ze on nie chce takiej osoby jak ja. Ale z drugiej strony czy jest sens być w związku i nie być w nim sobą?
chwilowo lecę, muszę wyjść z domu coby nie zesmutnieć bardziej
curly hair: ciesze się, że ktoś mnie zrozumiał
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów

Edytowane przez irie18*
Czas edycji: 2010-04-25 o 14:22
irie18* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 14:21   #4682
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez irie18* Pokaż wiadomość
najwyraźniej miał rację, że miał mnie dosyć. to wszystko była moja wina. i jak tu siebie zaakceptować?
Jestes wartosciowa kobieta po prostu nie popelniaj bledow z przeszlosci w kolejnym zwiazku tych bledow , ktore owy zwiazek zniszczyly.
Partnerstwo to nie uzaleznianie siebie i swojego samoopoczucia od 2 osoby tylko zycie ze soba obok siebie jak rowny z rownym , ze tak to okresle.
Jestem w szczesliwym zwiazku , widze i wiem jak to dobrze dziala i o ile ja zdrowsza jestem i mniej zdenerwowana jezeli dam sobie i jemu odetchnac i nie jestem na tacy , na wyciagniecie reki , zawsze od wszystkiego
to daje mase pewnosci siebie i mase tez poczucia bezpieczenstwa bo nie jestem od nikogo uzalezniona a jak czasem pomocy od faceta oczekuje to ja dostaje.. czasem , ale nie caly czas bo wtedy nei dziwialbym mu sie jakby mial tego dosc.

---------- Dopisano o 14:21 ---------- Poprzedni post napisano o 14:18 ----------

Cytat:
Napisane przez irie18* Pokaż wiadomość
Ale z drugiej strony czy jest sens być w związku i nie być w nim sobą?
chwilowo lecę, muszę wyjść z domu coby nie zesmutnieć bardziej
ale kto napisal , ze nie jest soba ja sie czuje soba w zwiazku mysle , ze Limonka tez.
Jezeli potrzebujesz wiecznie pomagajace i glaszczacego faceta to znajdz sobie takiego pewnie tacy tez istnieja tylko czy to bedzie partnerstwo czy opieka i nianczenie ??
Tez kiedys bylam podobnym typem do Ciebie , ale wzielam zycie w swoje wlasne rece bo nikt tego za mnie nie zrobi. niestety
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 15:05   #4683
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
Partnerstwo to nie uzaleznianie siebie i swojego samoopoczucia od 2 osoby tylko zycie ze soba obok siebie jak rowny z rownym , ze tak to okresle.

Jezeli potrzebujesz wiecznie pomagajace i glaszczacego faceta to znajdz sobie takiego pewnie tacy tez istnieja tylko czy to bedzie partnerstwo czy opieka i nianczenie ??
Dokładnie. Nikt nie będzie wiecznie nad nikim skakał. Wiadomo, że kobieta z natury jest istotą, która lubi, by o nią zabiegano, ale też nie można przesadzać i np. wiecznie jęczeć, ciągle czegoś chcieć i mieć wiecznego doła. Jeśli jesteś typem wiecznie zdołowanym, niestety, nie każdy coś takiego wytrzyma. Mój związek z tamtym gościem przypominał wieczne oczekiwanie na jakąś tragedię, która już za moment miała nadejść. Ileż można? Chce się dołować? Proszę bardzo. Ale beze mnie.

Edytowane przez limonka1983
Czas edycji: 2010-04-25 o 15:06
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 15:11   #4684
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Zycie jest tylko jedno i czasem warto wysilic sie na wiecej optymizmu zwlaszcza , ze w wielu przypadkach nie sa to wielkie problemy tylko zwykla nadwrazliwosc.
Mnie zycie pare razy w tylek mocno kopnelo i juz nie rozczulam sie nad wszystkim , nie analizuje , nie denerwuje sie, nie przezywam - nie warto szkoda zdrowia.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 15:13   #4685
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
Zycie jest tylko jedno i czasem warto wysilic sie na wiecej optymizmu zwlaszcza , ze w wielu przypadkach nie sa to wielkie problemy tylko zwykla nadwrazliwosc.
Mnie zycie pare razy w tylek mocno kopnelo i juz nie rozczulam sie nad wszystkim , nie analizuje , nie denerwuje sie, nie przezywam - nie warto szkoda zdrowia.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 15:29   #4686
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez irie18* Pokaż wiadomość
jest w tym co piszesz sporo racji pewnie. ale to strasznie brutalne. i bolesne.
wynika z tego ,ze niemożliwe jest zbudowanie szczęśliwego związku, opartego na szczerości, naturalności, byciu sobą. Ja mam niestety skłonności depresyjne, częste doły. śmieszne było to ,ze znajomi uważali mnie za wesoła osobę a ex Tż nie. mówił, ze mam zbyt często doły, narzekam. bo przy nim tak naprawdę byłam sobą, pozwalam sobie na szczerość, niczego nie udawałam. Może i to mnie zgubiło...bo teraz czytam to co piszecie i nie dziwię się, ze on nie chce takiej osoby jak ja. Ale z drugiej strony czy jest sens być w związku i nie być w nim sobą?
chwilowo lecę, muszę wyjść z domu coby nie zesmutnieć bardziej
curly hair: ciesze się, że ktoś mnie zrozumiał
Zajrzałam na początek tego wątku i wywnioskowałam, ze to Ty rzuciłaś faceta, a nie odwrotnie? Ta historia miała jeszcze jakieś zawiłości?
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 15:41   #4687
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

limonka kurde chce mieć twój tok myslenia i postępowanie usilnie dążę do tego od daaaawna daaawna kilku lat, chyba sobie spisze twoje wypowiedzi
ja to zawsze za miękka jestem wybaczam itp.. fakt jest o niebo lepiej niz w moim 1 powaznym związku 3letnim... ale jeszcze duzo pracy mnie czeka, narazie wyeliminowalam zazdrość kontrole zakazy wydzwanianie wypisywanie itp, kazdy miał swoje życie, z tym moim obecnym,poprzednim juz tego nie bylo wydaje mi sie ze to po cześci tez kwesta wieku i doswiadczenia.
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 15:46   #4688
Agniecha009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Hej, odezwał się po północy.. Nie spałam tylko oglądałam film, więc odpisałam.. okazało się że miał problem, z matką i przyjaciółką ale nie wiem dokładnie o jaką sprawę chodzi. wyczułam, że ma chłopak doła i to dość sporego, mówił że nie potrafi pomóc tej swojej kumpeli itp.no to go trochę pocieszyłam, normalnie bym tego nie zrobiła ze względu na to że dopiero 1 dzień po kłótni.. no ale przestał odpisywać, było mi przykro bo oczekiwałam, że i on mi coś napisze co mi poprawi trochę nastrój.. napisał koło 3 uwaga! ''ze był zajęty i ma nadzieję ze jeszcze nie spie?'' no nie przeczytałam rano, bo oczywiście, że już spałam. chora jestem cały czas i kiepsko się czuje.. odpisałam mu rano o 7 że myślałam, że się odezwie i że czekałam. wiem, że to trochę głupie.. teraz czekam na jego odpowiedź, cisza. wiem że się odezwie to jest pewniak. z drugiej strony ciekawe czym do cholery był zajęty:/ teraz jak się odezwie to będą odp typu '' tak'' ''nie'' ''nie wiem'' trochę przesadza.. a ja od siebie dałam dużo. bo napisałam mu dwa sms takie bardzo pocieszające. dzwoniłam, ale rozmawiać nie mogłam przez kaszel:/.. on niech się postara..:
__________________
Tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką.
Agniecha009 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 15:52   #4689
AguŚ87
Zakorzenienie
 
Avatar AguŚ87
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 339
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Agniecha009 Pokaż wiadomość
Hej, odezwał się po północy.. Nie spałam tylko oglądałam film, więc odpisałam.. okazało się że miał problem, z matką i przyjaciółką ale nie wiem dokładnie o jaką sprawę chodzi. wyczułam, że ma chłopak doła i to dość sporego, mówił że nie potrafi pomóc tej swojej kumpeli itp.no to go trochę pocieszyłam, normalnie bym tego nie zrobiła ze względu na to że dopiero 1 dzień po kłótni.. no ale przestał odpisywać, było mi przykro bo oczekiwałam, że i on mi coś napisze co mi poprawi trochę nastrój.. napisał koło 3 uwaga! ''ze był zajęty i ma nadzieję ze jeszcze nie spie?'' no nie przeczytałam rano, bo oczywiście, że już spałam. chora jestem cały czas i kiepsko się czuje.. odpisałam mu rano o 7 że myślałam, że się odezwie i że czekałam. wiem, że to trochę głupie.. teraz czekam na jego odpowiedź, cisza. wiem że się odezwie to jest pewniak. z drugiej strony ciekawe czym do cholery był zajęty:/ teraz jak się odezwie to będą odp typu '' tak'' ''nie'' ''nie wiem'' trochę przesadza.. a ja od siebie dałam dużo. bo napisałam mu dwa sms takie bardzo pocieszające. dzwoniłam, ale rozmawiać nie mogłam przez kaszel:/.. on niech się postara..:
nie dramatuzyj tak nic się nie dzieje. więcej luzu zajmij się czyms nie mysl t yle o tych sms, to tylko sms mozna czasem je totalnie zle odebrac i bez powodu się nawet pokłócić
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
AguŚ87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 16:03   #4690
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Agniecha009 Pokaż wiadomość
a ja od siebie dałam dużo.
Dawaj mniej skoro ma pewnosc , ze zawsze jestes przy nim i jak to wie to potem olewczo Cie traktuje i olewczo odp. to wniosek jest jeden rob tak jak on.

---------- Dopisano o 16:03 ---------- Poprzedni post napisano o 15:58 ----------

I ktos moze powiedziec , ze na co mi taka walka, ale takie sa zwiazki jak jedna osoba za bardzo sie zagalopuje druga sprowadza ja na ziemie i tego pragne i mam w swoim zwiazku.
Dzieci tez jak za bardzo brykaja pokazuje im sie , ze nie wolno to nie znaczy , ze sie nie kocha ustalanie granic to tez milosc.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 17:09   #4691
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
Dawaj mniej skoro ma pewnosc , ze zawsze jestes przy nim i jak to wie to potem olewczo Cie traktuje i olewczo odp. to wniosek jest jeden rob tak jak on.
Mniej dawaj, więcej bierz i oczekuj (no i wymagaj). Do tego pozwól sobie też być czasem zajętą i nie słyszeć telefonu, smsa, itd. Np. jak ja dostaję smsa od faceta, na zasadzie, czy się wyspałam, dojechałam, itd (nic pilnego), staram się odpisać po około 10 - 15 minutach (robię to z premedytacją). Trchę niepewnosci, zastanowienia się, co też ta kobieta robi, działa cuda.

---------- Dopisano o 17:09 ---------- Poprzedni post napisano o 17:08 ----------

Cytat:
Napisane przez GodHatesUsAll Pokaż wiadomość
----

I ktos moze powiedziec , ze na co mi taka walka, ale takie sa zwiazki jak jedna osoba za bardzo sie zagalopuje druga sprowadza ja na ziemie i tego pragne i mam w swoim zwiazku.
Dzieci tez jak za bardzo brykaja pokazuje im sie , ze nie wolno to nie znaczy , ze sie nie kocha ustalanie granic to tez milosc.
Żeby nie było nudno, by nie wkradła się rutyna i pewniość, że facet ma laskę raz na zawsze i jest to fakt do końca życia. Potem takie panny piszą: nie dostaję kwitów, nigdzie mnie nie zaprasza, nie mówi mi komplementów, nie czuję się przy nim atrakcyjna coś tak, itd).
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 17:25   #4692
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Żeby nie było nudno, by nie wkradła się rutyna i pewniość, że facet ma laskę raz na zawsze i jest to fakt do końca życia. Potem takie panny piszą: nie dostaję kwitów, nigdzie mnie nie zaprasza, nie mówi mi komplementów, nie czuję się przy nim atrakcyjna coś tak, itd).
Tak , ale to dziala w 2 str. faceci generalnie nie zabluszczaja sie tak jak kobiety dlatego tak nam zalezy na nich ( chociaz zdarzaja sie wyjatki i kobiety tez wtedy narzekaja , ze im zle ) wiec spojrzmy zawsze na sytuacja czyimis oczami i jak ktos moze sie czuc i to widziec.
Poza tym jestem za tym by od poczatku ustalac zasady i pokazywac na ile mozna sobie pozwolic a na ile nie a jak komus nie pasuje to sie zegnamy co jak co , ale szacunek w zwiazku jest najwazniejszy.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 17:27   #4693
Agniecha009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

[QUOTE=limonka1983;1881939 1]Mniej dawaj, więcej bierz i oczekuj (no i wymagaj). Do tego pozwól sobie też być czasem zajętą i nie słyszeć telefonu, smsa, itd. Np. jak ja dostaję smsa od faceta, na zasadzie, czy się wyspałam, dojechałam, itd (nic pilnego), staram się odpisać po około 10 - 15 minutach (robię to z premedytacją). Trchę niepewnosci, zastanowienia się, co też ta kobieta robi, działa cuda.



Heh... też o tym pomyślałam i od jakiegoś czasu się do tego stosuję!

__________________
Tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką.
Agniecha009 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 18:57   #4694
EmixD
Zadomowienie
 
Avatar EmixD
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Hollywood. ;dd
Wiadomości: 1 774
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

ostatnio rzuciłam chłopaka bo już nie mogłam wytrzymać tego jak mnie traktował. ;/ ciągle mnie olewał , wolał iśc na piwo z kumplami niż ze mną się spotkać i ciągle mnie okłamywał. miałam dość! wiele się przez niego nacierpiałam. oczywiście zaślepiona nie słuchałam mojej przyjaciółki która mówiła mi że to nie jest chłopak dla mnie. ale byłam na tyle silna żeby w końcu go zostawić.
teraz czuję się dziwnie. bo mam teraz taką teorię że wszyscy faceci są tacy że robią sobie co chcą i traktują dziewczynę jako dodatek. naprawdę nie przejmują się uczuciami tylko kiedy im pasuje to są a kiedy nie to olewają. ;/ już sama nie wiem czy znajdę jakiegoś normalnego chłopaka. z tego co coraz częściej czytam i widzę co się dzieje to chłopaki to lovelasy. dobija mnie ten fakt... maskara normalnie.
EmixD jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:20   #4695
irie18*
Wtajemniczenie
 
Avatar irie18*
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 030
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Zajrzałam na początek tego wątku i wywnioskowałam, ze to Ty rzuciłaś faceta, a nie odwrotnie? Ta historia miała jeszcze jakieś zawiłości?
opisałam chyba tu tą historię. w sumie decyzje podjęliśmy wspólnie. tzn: ja powiedziałam mu,że ma wątpliwości i nie wiem czy go kocham i ze nie wiem czego chce on, ze może w takim razie zrobimy przerwę, ja w czasie przerwy całowałam się z kimś innym. On uznał to za zdradę.I w telegraficznym skrócie to był koniec. Tylko, że ja zaczęłam żałować a jak on się związał z kimś innym to już w ogóle masakra. Były próby przyjaźni które tylko utrudniły zagojenie ran.
to nie jest tak, ze ja jestem biedną małą, zagubioną dziewczynką i potrzebuje opiekuna. Choć moze jestem słaba...sama nie wiem. ale cóż teraz i tak muszę radzić sobie sama
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów
irie18* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:34   #4696
GodHatesUsAll
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 410
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez EmixD Pokaż wiadomość
teraz czuję się dziwnie. bo mam teraz taką teorię że wszyscy faceci są tacy że robią sobie co chcą i traktują dziewczynę jako dodatek. naprawdę nie przejmują się uczuciami tylko kiedy im pasuje to są a kiedy nie to olewają. ;/ już sama nie wiem czy znajdę jakiegoś normalnego chłopaka. z tego co coraz częściej czytam i widzę co się dzieje to chłopaki to lovelasy. dobija mnie ten fakt... maskara normalnie.
Nie wszyscy tylko Ci , ktorych dziewczyny sobie na to pozwalaja.
Jezeli tak Cie traktowal to wybralas najlepsze mozliwe wyjscie i nie zawracaj z tej drogi nigdy.

---------- Dopisano o 19:34 ---------- Poprzedni post napisano o 19:21 ----------

Cytat:
Napisane przez irie18* Pokaż wiadomość
to nie jest tak, ze ja jestem biedną małą, zagubioną dziewczynką i potrzebuje opiekuna. Choć moze jestem słaba...sama nie wiem. ale cóż teraz i tak muszę radzić sobie sama
Owszem i dasz sobie rade.
Jestem zdania, ze zawsze bezwzglednie nalezy probowac najpierw samemu sobie dawac rade a po pomoc isc w kryzysowych sytuacjach.
Tyczy sie to kazdej dziedziny w zyciu z wiekiem przeciez nabieramy doswiadczen , wyslizgujemy sie ze zlych emocji z roznych zlych stanow i powinnismy byc silniejsi.
GodHatesUsAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 19:46   #4697
Agniecha009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

rozmawiałam z moim przyjacielem.. trochę się pokłóciliśmy.. wiem już co muszę w sobie zmienić i nad czym panować, nie tylko dlatego żeby mój związek przetrwał, ale ogólnie dla Siebie.. tak sobie myślę.. że to że się nie odzywa jest spowodowane tą całą kłótnią oboje mamy mętlik w głowie.. wiem po sobie, a on pewnie jeszcze większy przez te problemy.. no cóż 3 tygodnie wiecznego użerania się, dogryzania sobie itp. to nie jest miłe a trochę to trwało. 3tyg to dość sporo czasu. Troszkę czasu minie zanim wszystko wróci do normy.. właśnie to sobie uzmysłowiłam, żeby przetrwać jest potrzebny zdrowy rozsądek.

---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:44 ----------

Muszę być dobrej myśli, w końcu powiedział, że kocha i tęskni... jeśli nie zaufam jeszcze raz to się nie przekonam
__________________
Tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką.
Agniecha009 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 20:22   #4698
EarlGrey
Wtajemniczenie
 
Avatar EarlGrey
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 622
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

kurczę, dziewczyny dlaczego tak ciężko zaakceptować to że były facet spotyka się z inną. Nadal utrzymujemy kontakt od rozstania miną ponad miesiąc zrobił mi wiele przykrości i sprawił wiele bólu, łącznie z podwójna zdradą, mieszaniem w moim życiu poprzez pisanie do moich znajomych, zdradzanie naszych nawet intymnych rozmów, wybaczyłam mu wszystko choć ustaliliśmy że nie będziemy razem, bo ja nie potrafiłabym. A teraz kiedy się czasem spotkamy on pisze z inną, przy mnie jeszcze tak niedawno zarzekając się, że kocha mnie i będzie walczył ehhh byliśmy razem dosyć długo, byliśmy zaręczeni. wszystko się skończyło, ale nie potrafię pogodzić się z tym, że on może być z inną, i to nie jest tak że nie chcę żeby mu się ułożyło, ale jakoś mi smutno choć sama się z kimś spotykam, na razie na luzie, ale to opisywałam w innym wątku. Ma ktoś tak samo??
__________________
26.04.2014

Edytowane przez EarlGrey
Czas edycji: 2010-04-25 o 20:24
EarlGrey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 20:38   #4699
Agniecha009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 46
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Osobiście tak nie mam..tzn. nie jestem w takiej sytuacji
Kochasz go.. jak sama napisałaś byliście ze sobą dość długo..wiec moim zdaniem to jest normalne, chciałabyś zeby byl szczesliwy.. chcesz tego, ale duzo Ciebie z nim laczylo..wiez intymna, emocjonalna..
Zastanów się tylko czy nie łatwiej będzie po prostu zerwać kontakt całkiem, wtedy rany się podleczą, fakt bedziesz myslala o nim na poczatku bardzo duzo.. i bedzie ciezko ale wolalabys to czy patrzenie jak Twoj eks się przytula z nowa laska na jakims spotkaniu, nawet jesli bylabys ze swoim facetem. nowym.. moim zdaniem kontakty z bylym moga byc zachowane tylko wtedy jak juz zadna ze stron nic nie czuje..
__________________
Tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką.
Agniecha009 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 21:43   #4700
monilkaa
Zakorzenienie
 
Avatar monilkaa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 6 548
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Dawno nie pisałam, ale byłam w kiepskiej formie. Dużo problemów rodzinnych, w których... pomagał mi ex. Nie były to jakieś relacje ciepłe, ale był, służył (telefonicznie) jako ramię do wypłakania. Nie za dużo mówił, był. Jest trochę lepiej, zdecydowaliśmy się na przyjaźń. Wiem, wg wielu z was nie ma czegoś takiego z byłymi, ale postanowiłam spróbować. Nie wyzbyłam się uczuć, nie przestałam kochać, ale nie robię sobie nadziei. On twierdzi, że nic nie czuję, że nic już z tego nigdy nie będzie, ale... Na początku po rozstaniu wrzeszczał, że żadnej przyjaźni z ex nie będzie, bo co na to jego domniemana przyszła dziewczyna, teraz nie widzi żadnych przeciwskazań, ba, sam zabiega o kontakt, sam to zaproponował, jest na moje "każde zawołanie". Chłodniejszy, uważny na słowa, zdystansowany. Mam wrażenie, że to pewien rodzaj testu, sprawdzania mnie. W sumie, zasłużyłam na to. Nie będę na siła się narzucała, zbliżała. Poczekam, aż samo wszystko się ułoży. Jak? Nie wiem. Wiem, że nie grozi mi nowa dziewczyna i opowieści o niej (ex chodził na dużo imprez, żadnej dziewczyny nie tknął, wiem ze swoich tajnych źródeł). Może sama pakuję się znowu w bagno, nie wiem. Pewnie zostanę zaraz skrytykowana, w każdym razie, to moja decyzja. I chyba, aż taka najgorsza nie jest.
__________________
the only time "success" comes before "work" is in the dictionary
monilkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-25, 22:54   #4701
stasiek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 197
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Mniej dawaj, więcej bierz i oczekuj (no i wymagaj).


Złota rada, która powinna stać się mottem na forum Intymne po prostu. Większość kobiet ma chyba jakiś wbudowany program męczennicy/samarytanki=wybaczę ci wszystko kochanie, dużo nie wymagam, tylko mnie kochaj i nie odchodź. Jak tak czytam ten wątek to wszystkie (prawie) popełniamy te same błędy, no i skutki są tak samo opłakane

Bardzo lubię czytać Twoje posty Limonka.
__________________
stasiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 00:01   #4702
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

monilkaa sory ale to jest tylko na chwile, takie zaspokojenie twojego sumienia, tez tego probowalam ale bylo mega ciezko mimo ze cieszyl mnie nasz "przyjacielski" kontakt, zerwalam to i nie zaluje zaczynam zyc od nowa, czy jest mi latwiej nie, ale kiedys to sie zmieni a on niech sie wypcha ta swoja przyjaznia
ja chce albo byc przez niego kochana, albo dla niego martwa innej opcji po moich meczarniach rozstawania sie z nim nie widze
a ty jeszcze nie dojrzalas najwidoczniej do tego, ale dojrzejesz bo sama zobaczysz ze ta "przyjazn" cie bedzie meczyc, dolowa, wykanczac, bo milosci z tego juz raczej nie bedzie....bez sensu tlic w sobie nadzieje bo mimo ze sie nie przyznajesz nadal ja masz
pozdrawiam
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 05:52   #4703
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez stasiek Pokaż wiadomość

Bardzo lubię czytać Twoje posty Limonka.


---------- Dopisano o 05:52 ---------- Poprzedni post napisano o 05:47 ----------

Cytat:
Napisane przez monilkaa Pokaż wiadomość
Dawno nie pisałam, ale byłam w kiepskiej formie. Dużo problemów rodzinnych, w których... pomagał mi ex. Nie były to jakieś relacje ciepłe, ale był, służył (telefonicznie) jako ramię do wypłakania. Nie za dużo mówił, był. Jest trochę lepiej, zdecydowaliśmy się na przyjaźń. Wiem, wg wielu z was nie ma czegoś takiego z byłymi, ale postanowiłam spróbować. Nie wyzbyłam się uczuć, nie przestałam kochać, ale nie robię sobie nadziei. On twierdzi, że nic nie czuję, że nic już z tego nigdy nie będzie, ale... Na początku po rozstaniu wrzeszczał, że żadnej przyjaźni z ex nie będzie, bo co na to jego domniemana przyszła dziewczyna, teraz nie widzi żadnych przeciwskazań, ba, sam zabiega o kontakt, sam to zaproponował, jest na moje "każde zawołanie". Chłodniejszy, uważny na słowa, zdystansowany. Mam wrażenie, że to pewien rodzaj testu, sprawdzania mnie. W sumie, zasłużyłam na to. Nie będę na siła się narzucała, zbliżała. Poczekam, aż samo wszystko się ułoży. Jak? Nie wiem. Wiem, że nie grozi mi nowa dziewczyna i opowieści o niej (ex chodził na dużo imprez, żadnej dziewczyny nie tknął, wiem ze swoich tajnych źródeł). Może sama pakuję się znowu w bagno, nie wiem. Pewnie zostanę zaraz skrytykowana, w każdym razie, to moja decyzja. I chyba, aż taka najgorsza nie jest.
Niektóre laski po prostu kochają cierpieć. Tego będziesz miała akurat pod dostatkiem w obecnych relacjach, zwłaszcza, że nadal kochasz.

Edytowane przez limonka1983
Czas edycji: 2010-04-26 o 06:08
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 09:29   #4704
Agnes90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 19
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Witam was drogie pisze bo szukam porady, pomocy wątek znalazłam w wyszukiwarce chciałabym opowiedzieć moją sytuacje bo nie potrafie zwierzyć się komuś bliskiemu z tego co czuje itd.
A więc mam 20 lat moj facet 26 jesteśmy ze sobą 4 lata w tym 2 mieszkamy razem... nie mamy ślubu tak tylko jak to się mówi "chodzimy ze sobą" mój chłopak nie ma rodziców zmarli gdy był dzieckiem całe życie był sam, jego ojciec nadużywał alkoholu, poźniej z przepicia zmarł ...jak ja poznałam mojego tż chodziliśmy na imprezy i nie widziałam w tym niczego złego że pije bo wszyscy pili ja też, tylko potem zaczęły się schody przychodził do mnie z piwami albo na weekend kupił flaszke i tak pił niby z jakiejś okazji to było 4 lata temu zwróciłam mu na to uwage i poprawiło się ale nieraz zdarzało się że wyjezdzał ode mnie o 3 w nocy i na cpn kupił co trzeba i nie poszedł do pracy bo rano był pijany...kiedyś zdarzyło mu się 3 dni pić w knajpie czułam się okropnie jak po niego przyszłam i wtedy zagroziłam mu że go zostawie- przestraszył się... w wakacje 2008 r jechał do mnie rowerem bo miał do mnie 4km a pół godz poźniej zadzw z policji zatrzymali go na rowerze pijanego i zabrali mu prawko na 3 lata wtedy powiedziałam sobie koniec z nami! jednak wyszedł po tych 48h i przyszedł z rowerem bo rower był mój powiedziałam mu że to koniec że mam naście lat i nie potrzebuje takich stresów i skoro on woli wódke bardziej niż mnie to koniec z nami wtedy też rodzice zareagowali i mówili żebym go zostawiła albo ma skończyć z piciem bo to niczego dobrego nie przyniesie ale on błagał mnie żebym go nie zostawiała że kocha mnie że nie chce pić że się zmieni...i znowu dałam szanse i uwierzyłam...chodził na terapie... chodziłam też do jego terapeuty tłumaczył mi na czym to wszystko polega itd... na terapie chodził gdzieś niecały rok tłumaczył że potrafi poradzić sobie sam, że nie ma myśli o piciu i że da rade bo ja mu pomagam... nie pił przez 1,5 roku raz tylko zdarzyło mu się wypić kilka piw... potem się do mnie wprowadził i też raz na jakiś czas zdarzało mu się wypić najgorzej było kiedy miał kase i ja nie byłam z nim wtedy nie walczył, zbytnio mi to nie przeszkadzało bo naprawde to było raz na 2-3 miesiące oczywiście groziłam, płakałam ale byłam ciągle on potem mnie przepraszał, kupował prezenty i obiecywał więcej nie będę... jednak w ostanie wakacje doszedł do wniosku że on nad wszystkim panuje i spokojnie za moja wiedzą i zgodzą może wypić raz na jakiś czas, przystałam na to i powiedziałam że nie widze w tym nic złego żebyśmy sobie wypili z jakiejś okazji i to był chyba mój bład... od tamtego czasu coraz częściej mu sie zdarza od pażdziernika to już w ogóle... ostanio byliśmy w świeta na imprezie nie potrafił powiedzieć stop i miał zgon, potem kupował sobie kilka piw następnie w sobote średnio 2,3 razy w tyg picie jest ostatnio może to nie jest dużo ale dla mnie za często...dzisiaj byłam na uczelni przyjechałam a on pijany jest miałam ochote najpierw go pobić a potem płakać a najgorsze jest to że on nie widzi w tym niczego złego bo przecież jak mówi zgon jest rzadko a co w tym złego że wypije kilka drinków czy piw?? męczy mnie to ja się tym wszystkim stresuje mam dosc zastanawiania się czy w weekend znowu coś wypije czy na tyg coś kupi... zastanawiam sie nad rozstaniem tylko mieszkamy z moimi rodzicami i on nie miałby gdzie się wynieść... nie wiem sama co robić kocham go ale bardzo się mecze w tym związku a on mówi ciągle nie bede pił i ciągle do tego wraca jednak...zauważyłam że odkąd uzgodniliśmy sobie że może wypić z jakiejs okazji lub tak po prostu to coraz częściej jest...
przepraszam że się tak rozpisałam ale to boli że już nie mogłam wytzrymać...

Edytowane przez Agnes90
Czas edycji: 2010-04-26 o 09:31
Agnes90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 09:43   #4705
EarlGrey
Wtajemniczenie
 
Avatar EarlGrey
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 622
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

ja bym to zerwała, on wie że zawsze mu wybaczysz i będziesz przy nim, dobrze że chodził na terapię, ale czemu przestał? bo wszytsko zaczęło sie układać, alkoholizm to choroba do końca życia, on jest uzależniony i tak już zostanie, Ty jesteś młoda i możesz ułożyć sobie życie inaczej, ja bym zerwała z nim kontakt, bo nawet jeśli zerwiecie i będziecie się kontaktować to wrócisz do niego...zmień więc numer tel, powiedz żeby się wyprowadził. Szkoda Ciebie i tego że Cię wykorzystuje, w dodatku masz mieszkanie gdzie może się schronić po nocnych balangach, ehh co mu więcej trzeba??
__________________
26.04.2014
EarlGrey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 09:43   #4706
dorka1234
Raczkowanie
 
Avatar dorka1234
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 331
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

hej dziewczynki a ja nie wytrzymalam..... jestem złą uczennicą bo nie dostosowałam sie do waszych rad.... zaproponowałam ex facetowi spotkanie dostalam smsa ze jest juz na dzisiaj umówiony.... sama niewiem co mam zrobic łudzę się że jakoś sie ułoży.... myśle że też go czyms osaczyłam, przestraszylam bo chyba miłość nie może sie skonczyc z dnia na dzień.... teraz chce pomileczec ale niewiem czy wytrzymam....
__________________
WYMIANA https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=33186270 #post33186270


Zapraszam
dorka1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 10:10   #4707
Agnes90
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 19
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

EarlGrey dziękuję ci za odp
alkohol jest jedynym problemem u nas bo tak my się świetnie dogadujemy, nie kłócimy się razem spędzamy czas... nasi znajomi nie wiedzą o naszym problemie i uchodzimy za jedna z najbardziej dobranych par ale mnie już to wszystko męczy

---------- Dopisano o 10:10 ---------- Poprzedni post napisano o 09:52 ----------

Napisalam mu dziś smsa że to już ostateczny koniec, że limit dawania sznas się skończył,a on mi teraz odp masz racje daj mi tylko miesiąc na znalezienie czegoś i się wyprowadze... z jednej strony przeykro mi że nie chce walczyć o mnie, nie przeprasza tylko tak łatwo się poddaje...
Agnes90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 10:22   #4708
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

hej dziewczyny dawno sie tu nie udzielalam, ale potrzebuje porady. sytuacja wyglada nastepujaca. moj byly zerwal ze mna, bo stwierdzil ze nie umie do mnie nic poczuc oprocz sympatii. strasznie mnie to zlamalo, wpadlam w kompleksy, od momentu zerwania ciagle wydaje mi sie ze nie jestem warta milosci itp itd. moje podejrzenia ze zszedl sie z swoja byla z ktora byl 1,5 roku sie potwierdzily. ja oczywiscie nic oprocz tesknoty za naszymi spotkaniami, i rozmowami do niego nieczuje. ale jak patrze na ta dziewczyne to mam ochote ja rozszarpac. pomyslicie ze ona nie jest winna niczemu, ale mam zal do niej o to ze pisala do niego nachalnie jak my sie spotykalismy. wtedy pisala mu ponoc ze ma jakies problemy. kiedys on nic do niej nie pisal, a ona bez powodu mu dobranoc i smutne buzki, jak jej nie odp to puscila mu sygnaly dwa. moim zdaniem ona przyczynila sie do tego ze zaczal o niej myslec znow w innych kategoriach niz przyjazn, i to tez spowodowalo ze sie we mnie nie zakochal. no i teraz pytanie do was. napisac jej cos? chce zeby miala poczucie winy. co o tym sadzicie ;p

Edytowane przez monika192
Czas edycji: 2010-04-26 o 10:23
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 10:44   #4709
charliee
Rozeznanie
 
Avatar charliee
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 739
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez monilkaa Pokaż wiadomość
Dawno nie pisałam, ale byłam w kiepskiej formie. Dużo problemów rodzinnych, w których... pomagał mi ex. Nie były to jakieś relacje ciepłe, ale był, służył (telefonicznie) jako ramię do wypłakania. Nie za dużo mówił, był. Jest trochę lepiej, zdecydowaliśmy się na przyjaźń. Wiem, wg wielu z was nie ma czegoś takiego z byłymi, ale postanowiłam spróbować. Nie wyzbyłam się uczuć, nie przestałam kochać, ale nie robię sobie nadziei. On twierdzi, że nic nie czuję, że nic już z tego nigdy nie będzie, ale... Na początku po rozstaniu wrzeszczał, że żadnej przyjaźni z ex nie będzie, bo co na to jego domniemana przyszła dziewczyna, teraz nie widzi żadnych przeciwskazań, ba, sam zabiega o kontakt, sam to zaproponował, jest na moje "każde zawołanie". Chłodniejszy, uważny na słowa, zdystansowany. Mam wrażenie, że to pewien rodzaj testu, sprawdzania mnie. W sumie, zasłużyłam na to. Nie będę na siła się narzucała, zbliżała. ...
Tylko nie bądź zdziwiona jeśli pewnego dnia Twój ex powie, że dobra miałaś problem, ale się skończył a on już nie ma ochoty Ci radzić i będą pretensje o to, że do niego dzwonisz a on będzie już zmęczony Twoimi problemami... Poza tym Twój ex daje Ci do zrozumienia, że to już koniec więc na powrót nie ma co liczyć a Tobie nie będzie łatwiej o nim zapominać kiedy będziesz się z nim kontaktować. I to nie jest tak, że on Cię testuje, bo po co? Może ma wyrzuty sumienia, że zostawił a Ty dalej kochasz dlatego on w to brnie, bo myśli, że w ten sposób jakoś się zrehabilituje i nie będzie w Twoich oczach tym złym.
Poza tym mam wrażenie, że ten jego dystans, małomówność to takie trochę na odczep... no chyba, że Ty lubisz kiedy ktoś Cię słucha, a słowa zbędne... Nie wiem, dziwna ta relacja i piszesz, że nie masz nadziei, ale czy na pewno? Czego więc oczekujesz po kontakcie z tym ex? Co Ci to daje? Czy trochę tymi problemami rodzinnymi nie próbujesz go brać na litość?
Ale to Twój wybór, zacząć nowe życie albo tkwić w przeszłości.


Do Moniki 192
Absolutnie niczego nie pisz, błagam... Ośmieszysz się tylko, pomyśl tylko jak ona będzie to czytała... być może i ze swoim byłym. Myślę, że ją Twoje zdanie nie obchodzi... nic nie wskurasz to po pierwsze, po drugie będzie miała satysfkację, że dalej Cię to rusza a ona tryumfuje. Odpuść sobie. Szkoda nerwów.

Edytowane przez charliee
Czas edycji: 2010-04-26 o 11:09 Powód: Dopisek.
charliee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-04-26, 10:49   #4710
blanx
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Dreamland
Wiadomości: 1 112
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Guten morgen!

nie było mnie tu przez weekend i widzę, że mam dużo postów do nadrobienia

Chyba robię postępy bo od ponad tygodnia nie uroniłam ani jednej łezki...Ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca
blanx jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.