|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1741 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 1 600
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
![]() A Przepióreczka to w tańcu wodzirej ustawił gości tak, że staliśmy rzędami po 8 osób i trzymaliśmy się za ręce(taki kwadrat) i na hasło zmiana się przekręcało o 90 stopni i chwytało kogos obok za ręce. Jeden męzczyzna był przepiórem i kobieta przepóreczką i musiał ją złapać uciekajaca "korytarzami", ale korytarze się zmianiały bo się przekręcaliśmy.. nie wiem czy jasno wytłumaczyam.. było kilka par i brany był pod uwagę czas. Był jeszcze walc świetlisty czyli my tańczyliśmy walca ze świeczką (płomieniem naszej miłości), a goście odpalali swoje świeczki od nas, żeby się tą miłością "zarazić" i pote też tańczyli walca A jeszcze Wam powiem, ze już pod koniec jak tańczyliśmy wolnego to TŻ tak sie bardzo rozczulił, że tak bardzo mnie kocha, że nigdy go takiego nie widziałam, jego mokre oczy wtedy, nie da się tego opisać (teraz już się nie przyznaje do tego... )
Edytowane przez 5a3cc703cdea367dc4857f7c8a4bccc3ed5dc513_63b764c3f051b Czas edycji: 2010-04-26 o 17:23 |
|
|
|
|
#1742 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18840508]Twierdza polegala na tym ,że wodzirej pytał zgromadzone wokól mnie kobiety czy Pan Młady pytał Was o pozwolenie ??? I one, ze nie! Absolutnie.... I wodzirej a czy oddacie ją Panu Mlodemu?? I one, że nie i robią twierdzę i TŻ biedal chciał sie przedrzeć, ale się nie udało, przekupował ale nic... i zwołam chłopaków i go przerzucili do środka do mnie
![]() A Przepióreczka to w tańcu wodzirej ustawił gości tak, że staliśmy rzędami po 8 osób i trzymaliśmy się za ręce(taki kwadrat) i na hasło zmiana się przekręcało o 90 stopni i chwytało kogos obok za ręce. Jeden męzczyzna był przepiórem i kobieta przepóreczką i musiał ją złapać uciekajaca "korytarzami", ale korytarze się zmianiały bo się przekręcaliśmy.. nie wiem czy jasno wytłumaczyam.. było kilka par i brany był pod uwagę czas. Był jeszcze walc świetlisty czyli my tańczyliśmy walca ze świeczką (płomieniem naszej miłości), a goście odpalali swoje świeczki od nas, żeby się tą miłością "zarazić" i pote też tańczyli walca A jeszcze Wam powiem, ze już pod koniec jak tańczyliśmy wolnego to TŻ tak sie bardzo rozczulił, że tak bardzo mnie kocha, że nigdy go takiego nie widziałam, jego mokre oczy wtedy, nie da się tego opisać (teraz już się nie przyznaje do tego... )[/QUOTE]Ale słodziak z tego Twojego TŻta ![]() Nie znałam wcześniej tych zabaw. Ta przepióreczka zapowiada się fajnie
|
|
|
|
#1743 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 1 600
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
|
|
|
|
|
#1744 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839925]Wieczorem w piątek byliśmy tak spokojni, że zaczeliśmy się sami martwić dlaczego nie ma stresu...noc przespalismy całą do 9 - żadnej bezsenności nie było tylko duże zmęczenie bo cały piątek jescze dowoziliśmy różne rzeczy na salę i ćwiczyliśmy walca.
Na 12 mialam fryzjera, fotograf miał już tam być...i go nie było, ale też luzik bo pomyślalam po co mi zdjęcia z mokrą głową... dotarł już na końcówkę i się usprawiedliwiał, że miał wypadek. Fryzjerka zdziwina dlaczego ja taka spokojna i że dawno tak opanowanej osoby nie widziała. Była jedna chwila stresu jak zobaczyłam fryzurę i nie mogłam się do niej przyzwyczaić bo mi za duzo włosów było więc ją trochę "uklepałam". Wróciłam do damu tam już czekala kosmetyczka i czas na make-up. Potem moja mama i świadkowa, TŻta namawiała, ale nie było obcji nie zgodził się na cokolwiek ( a podobno z 80% facetów się jednak decyduje tylko się nie przyznaja). Fotograf biegał na nami w całym domu i kilka fajnych ujęć zrobił Potem pryszedł moj tata i rodzice TŻta i było błogosławieństwo. W trakcie zobaczyłam talerzyk na stole, ale bez wody....a woda była na komodzie w słoiczku i tak się zaczełam śmiać, jak sobie wyobraziłam, że zaraz nas będą kropić i się zdziwią... nie mogłam się już uspokoić do końca błogosławieństwa. Potem wyszliśmy na zewnatrz, a tam niepodzianka, bo samochód miał być znajomego, a rodzice wiedząc, że bradzo chcieliśmy zabytkowy, ale stwierdziliśmy, że za drogi jak na 2 godziny zamówili nam ten zabytkowy i do końca nie powiedzieli... cudowny "anglik" z szoferem Pięknie to wyglądało. Pojechaliśmy do kościoła. Przed nami stoi mój siestreniec z posuszeczką z obrączkami i TŻta chrześniaczka z koszyczkiem z płatkami. Ksiądz mówi "poproszę młodych do podpisów" a mój siestrzeniec idzie ... i zatrzymamy przez mamę mówi zdziwiony "przecież ksiądz mówił młodych????? " Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać Doszliśmy do ołtarza w końcu... TŻ bardzo sie rozczulił jak jego brat wyszedł do czytania... widziaam jego oczy ... widok bardzo wzruszający. Przysięga bardzo bezstresowo, z uśmiechem i wpatrzeni w siebie. Nawet znajomi pytali dlaczego się tak uśmiechałam na "i ślubuję Ci wierność...". Potem był pierwszy małżeński pocałunek. ![]() Życzenia trwały bardzo długo bo kościół był naprawdę pełen. Potem natkneliśmy się na 3 bramy i w końcu pojechaliśmy dalej. Powitanie chlebem i solą i na salę. Najpierw obiad, zaraz potem podziękowaliśmy rodzicom - niezapomniane chwile wzruszenia...Potem wspólny polonez i na koniec goście staneli w koło, a my zatańczyliśmy walca... poszło całkiem fajnie, raz się zawachaliśmy i nadal każde z nas twierdzi, że miał rację co dalej.. myślałam, że będzie duży stres, a tu naprawdę spokojnie poszło. Potem walczyk zapoznawczy i zaczeła się na dobre impreza. Zleciało bardzo szybko i już był tort i potem zabawy "twierdza", "przepióreczka" i rzucanie welonem i fularem... Imprezka skończyła się po 5, nie mogłam już chodzić bo okazało się, że mam pęcherze na nogach, a TŻ dalej chciał tańczyć... Rodzice odwieźli nas do domu i poszliśmy na 2 godziny się przespać... Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .[/QUOTE]To super,że było wszystko ok,cudnownie itp Gratuluje raz jeszcze. Relacja super,zazdraszczam tego spokoju. Noi dzieciaczki udane.
|
|
|
|
#1745 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
my nie rozdajemy zaproszen tylko po prostu mówimy
![]() Cytat:
Powiedzialam mu tylko, zeby lepiej myślał, co robi ...[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839925]Wieczorem w piątek byliśmy tak spokojni, że zaczeliśmy się sami martwić dlaczego nie ma stresu...noc przespalismy całą do 9 - żadnej bezsenności nie było tylko duże zmęczenie bo cały piątek jescze dowoziliśmy różne rzeczy na salę i ćwiczyliśmy walca. Na 12 mialam fryzjera, fotograf miał już tam być...i go nie było, ale też luzik bo pomyślalam po co mi zdjęcia z mokrą głową... dotarł już na końcówkę i się usprawiedliwiał, że miał wypadek. Fryzjerka zdziwina dlaczego ja taka spokojna i że dawno tak opanowanej osoby nie widziała. Była jedna chwila stresu jak zobaczyłam fryzurę i nie mogłam się do niej przyzwyczaić bo mi za duzo włosów było więc ją trochę "uklepałam". Wróciłam do damu tam już czekala kosmetyczka i czas na make-up. Potem moja mama i świadkowa, TŻta namawiała, ale nie było obcji nie zgodził się na cokolwiek ( a podobno z 80% facetów się jednak decyduje tylko się nie przyznaja). Fotograf biegał na nami w całym domu i kilka fajnych ujęć zrobił Potem pryszedł moj tata i rodzice TŻta i było błogosławieństwo. W trakcie zobaczyłam talerzyk na stole, ale bez wody....a woda była na komodzie w słoiczku i tak się zaczełam śmiać, jak sobie wyobraziłam, że zaraz nas będą kropić i się zdziwią... nie mogłam się już uspokoić do końca błogosławieństwa. Potem wyszliśmy na zewnatrz, a tam niepodzianka, bo samochód miał być znajomego, a rodzice wiedząc, że bradzo chcieliśmy zabytkowy, ale stwierdziliśmy, że za drogi jak na 2 godziny zamówili nam ten zabytkowy i do końca nie powiedzieli... cudowny "anglik" z szoferem Pięknie to wyglądało. Pojechaliśmy do kościoła. Przed nami stoi mój siestreniec z posuszeczką z obrączkami i TŻta chrześniaczka z koszyczkiem z płatkami. Ksiądz mówi "poproszę młodych do podpisów" a mój siestrzeniec idzie ... i zatrzymamy przez mamę mówi zdziwiony "przecież ksiądz mówił młodych????? " Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać Doszliśmy do ołtarza w końcu... TŻ bardzo sie rozczulił jak jego brat wyszedł do czytania... widziaam jego oczy ... widok bardzo wzruszający. Przysięga bardzo bezstresowo, z uśmiechem i wpatrzeni w siebie. Nawet znajomi pytali dlaczego się tak uśmiechałam na "i ślubuję Ci wierność...". Potem był pierwszy małżeński pocałunek. ![]() Życzenia trwały bardzo długo bo kościół był naprawdę pełen. Potem natkneliśmy się na 3 bramy i w końcu pojechaliśmy dalej. Powitanie chlebem i solą i na salę. Najpierw obiad, zaraz potem podziękowaliśmy rodzicom - niezapomniane chwile wzruszenia...Potem wspólny polonez i na koniec goście staneli w koło, a my zatańczyliśmy walca... poszło całkiem fajnie, raz się zawachaliśmy i nadal każde z nas twierdzi, że miał rację co dalej.. myślałam, że będzie duży stres, a tu naprawdę spokojnie poszło. Potem walczyk zapoznawczy i zaczeła się na dobre impreza. Zleciało bardzo szybko i już był tort i potem zabawy "twierdza", "przepióreczka" i rzucanie welonem i fularem... Imprezka skończyła się po 5, nie mogłam już chodzić bo okazało się, że mam pęcherze na nogach, a TŻ dalej chciał tańczyć... Rodzice odwieźli nas do domu i poszliśmy na 2 godziny się przespać... Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .[/QUOTE]dziekujemy za relacje super, ze wszystko sie udalo ![]()
__________________
Mąż i żona They lived happily ever after ... |
|
|
|
|
#1746 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Idę pobawić się zszywaczem... skserowałam dziś ankiety do magisterki - 70 razy 7 stron i teraz muszę to wszystko pospinać
![]() Do później
|
|
|
|
#1747 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18840508]Twierdza polegala na tym ,że wodzirej pytał zgromadzone wokól mnie kobiety czy Pan Młady pytał Was o pozwolenie ??? I one, ze nie! Absolutnie.... I wodzirej a czy oddacie ją Panu Mlodemu?? I one, że nie i robią twierdzę i TŻ biegal chciał sie przedrzeć, ale się nie udało, przekupował ale nic... i zwołał chłopaków i go przerzucili do środka do mnie
![]() A Przepióreczka to w tańcu wodzirej ustawił gości tak, że staliśmy rzędami po 8 osób i trzymaliśmy się za ręce(taki kwadrat) i na hasło zmiana się przekręcało o 90 stopni i chwytało kogos obok za ręce. Jeden męzczyzna był przepiórem i kobieta przepóreczką i musiał ją złapać uciekajaca "korytarzami", ale korytarze się zmianiały bo się przekręcaliśmy.. nie wiem czy jasno wytłumaczyam.. było kilka par i brany był pod uwagę czas. Był jeszcze walc świetlisty czyli my tańczyliśmy walca ze świeczką (płomieniem naszej miłości), a goście odpalali swoje świeczki od nas, żeby się tą miłością "zarazić" i pote też tańczyli walca A jeszcze Wam powiem, ze już pod koniec jak tańczyliśmy wolnego to TŻ tak sie bardzo rozczulił, że tak bardzo mnie kocha, że nigdy go takiego nie widziałam, jego mokre oczy wtedy, nie da się tego opisać (teraz już się nie przyznaje do tego... )[/QUOTE]Też nieznałam tych zabaw. ![]() A co do wzruszenia Twego męża,to cudnie.
|
|
|
|
#1748 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18840508]Twierdza polegala na tym ,że wodzirej pytał zgromadzone wokól mnie kobiety czy Pan Młady pytał Was o pozwolenie ??? I one, ze nie! Absolutnie.... I wodzirej a czy oddacie ją Panu Mlodemu?? I one, że nie i robią twierdzę i TŻ biegal chciał sie przedrzeć, ale się nie udało, przekupował ale nic... i zwołał chłopaków i go przerzucili do środka do mnie
![]() A Przepióreczka to w tańcu wodzirej ustawił gości tak, że staliśmy rzędami po 8 osób i trzymaliśmy się za ręce(taki kwadrat) i na hasło zmiana się przekręcało o 90 stopni i chwytało kogos obok za ręce. Jeden męzczyzna był przepiórem i kobieta przepóreczką i musiał ją złapać uciekajaca "korytarzami", ale korytarze się zmianiały bo się przekręcaliśmy.. nie wiem czy jasno wytłumaczyam.. było kilka par i brany był pod uwagę czas. Był jeszcze walc świetlisty czyli my tańczyliśmy walca ze świeczką (płomieniem naszej miłości), a goście odpalali swoje świeczki od nas, żeby się tą miłością "zarazić" i pote też tańczyli walca A jeszcze Wam powiem, ze już pod koniec jak tańczyliśmy wolnego to TŻ tak sie bardzo rozczulił, że tak bardzo mnie kocha, że nigdy go takiego nie widziałam, jego mokre oczy wtedy, nie da się tego opisać (teraz już się nie przyznaje do tego... )[/QUOTE]u nas tez sa takie zabawy na weselach ![]() fajnie, ze Tz jest taki romantyczny widac , ze Cie kocha ---------- Dopisano o 17:39 ---------- Poprzedni post napisano o 17:37 ---------- zaczyna grzmieć u mnie
__________________
Mąż i żona They lived happily ever after ... |
|
|
|
#1749 | |||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
Dla każdego coś miłego. ![]() Cytat:
![]() Na reszte potem odpowiem,bo musze iśc wstawić coś na ruszt. ![]() CD ![]() Cytat:
No widzisz uparciuch twój tż. I bardzo dobrze mu powiedziałaś.
Edytowane przez madmuazelle Czas edycji: 2010-04-26 o 18:02 |
|||
|
|
|
#1750 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 11 099
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
![]() Też nam lżej Kolejna sprawa z głowy ![]() Cytat:
Absolutnie nie, po co? Powiadamiamy ustnie (osobiście lub telefonicznie), tzn Świadkowie powiadamiają ludzi z wykonanej przez Młodych list ![]() Cytat:
Tż tego nie lubi ![]() [1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839224]No ja właśnie wpadłam i na szyko napiszę Wam reracje bo biegniemy jeszcze na zakupy i pakowanie bo jutro wylot do Egiptu ![]() Powiem tylko, że było cudownie.... na resztę chwilkę poczekajcie już piszę w następnym poście...[/QUOTE] to dobrze, że było cudownie ![]() Miłego wyjazdu poślubnego
__________________
|
|||
|
|
|
#1751 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 693
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
a ja znam ten konkurs z przepiorka
![]() wow swietna relacja normalnie wielkie oklaski za ten spokoj![]() : oklaski:fajnie z tymi dzieciaczkami ja tez bym chciala zeby ktos u nas niosl obraczki ale sa sami chlopcy w rodzinie, no zobaczymy
|
|
|
|
#1752 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
zwłaszcza jak sie ma takich zwariowanych kolegów ... mam nadzieje , ze jakos przeżyje
__________________
Mąż i żona They lived happily ever after ... |
|
|
|
|
#1753 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 11 099
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1754 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
Noi Pani Młoda ten filmik oglądneła i jest zła,cóż się dziwić.
|
|
|
|
|
#1755 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 525
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
tez to czasem ogladam od czasu do czasu ![]() Ja tez zamierzam robic panienski, ale napewno nie 2 dniowy. I tez sie zastanawiam gdzie... pewnie do jakiegos baru a potem do klubu. Albo p na kregle najpierw
__________________
Mąż i żona They lived happily ever after ... |
|
|
|
|
#1756 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
|
|
|
|
#1757 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Wybrzeże
Wiadomości: 2 738
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
[1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839925]Wieczorem w piątek byliśmy tak spokojni, że zaczeliśmy się sami martwić dlaczego nie ma stresu...noc przespalismy całą do 9 - żadnej bezsenności nie było tylko duże zmęczenie bo cały piątek jescze dowoziliśmy różne rzeczy na salę i ćwiczyliśmy walca.
Na 12 mialam fryzjera, fotograf miał już tam być...i go nie było, ale też luzik bo pomyślalam po co mi zdjęcia z mokrą głową... dotarł już na końcówkę i się usprawiedliwiał, że miał wypadek. Fryzjerka zdziwina dlaczego ja taka spokojna i że dawno tak opanowanej osoby nie widziała. Była jedna chwila stresu jak zobaczyłam fryzurę i nie mogłam się do niej przyzwyczaić bo mi za duzo włosów było więc ją trochę "uklepałam". Wróciłam do damu tam już czekala kosmetyczka i czas na make-up. Potem moja mama i świadkowa, TŻta namawiała, ale nie było obcji nie zgodził się na cokolwiek ( a podobno z 80% facetów się jednak decyduje tylko się nie przyznaja). Fotograf biegał na nami w całym domu i kilka fajnych ujęć zrobił Potem pryszedł moj tata i rodzice TŻta i było błogosławieństwo. W trakcie zobaczyłam talerzyk na stole, ale bez wody....a woda była na komodzie w słoiczku i tak się zaczełam śmiać, jak sobie wyobraziłam, że zaraz nas będą kropić i się zdziwią... nie mogłam się już uspokoić do końca błogosławieństwa. Potem wyszliśmy na zewnatrz, a tam niepodzianka, bo samochód miał być znajomego, a rodzice wiedząc, że bradzo chcieliśmy zabytkowy, ale stwierdziliśmy, że za drogi jak na 2 godziny zamówili nam ten zabytkowy i do końca nie powiedzieli... cudowny "anglik" z szoferem Pięknie to wyglądało. Pojechaliśmy do kościoła. Przed nami stoi mój siestreniec z posuszeczką z obrączkami i TŻta chrześniaczka z koszyczkiem z płatkami. Ksiądz mówi "poproszę młodych do podpisów" a mój siestrzeniec idzie ... i zatrzymamy przez mamę mówi zdziwiony "przecież ksiądz mówił młodych????? " Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać Doszliśmy do ołtarza w końcu... TŻ bardzo sie rozczulił jak jego brat wyszedł do czytania... widziaam jego oczy ... widok bardzo wzruszający. Przysięga bardzo bezstresowo, z uśmiechem i wpatrzeni w siebie. Nawet znajomi pytali dlaczego się tak uśmiechałam na "i ślubuję Ci wierność...". Potem był pierwszy małżeński pocałunek. ![]() Życzenia trwały bardzo długo bo kościół był naprawdę pełen. Potem natkneliśmy się na 3 bramy i w końcu pojechaliśmy dalej. Powitanie chlebem i solą i na salę. Najpierw obiad, zaraz potem podziękowaliśmy rodzicom - niezapomniane chwile wzruszenia...Potem wspólny polonez i na koniec goście staneli w koło, a my zatańczyliśmy walca... poszło całkiem fajnie, raz się zawachaliśmy i nadal każde z nas twierdzi, że miał rację co dalej.. myślałam, że będzie duży stres, a tu naprawdę spokojnie poszło. Potem walczyk zapoznawczy i zaczeła się na dobre impreza. Zleciało bardzo szybko i już był tort i potem zabawy "twierdza", "przepióreczka" i rzucanie welonem i fularem... Imprezka skończyła się po 5, nie mogłam już chodzić bo okazało się, że mam pęcherze na nogach, a TŻ dalej chciał tańczyć... Rodzice odwieźli nas do domu i poszliśmy na 2 godziny się przespać... Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .[/QUOTE]Guska - piękna relacja, jeszcze raz wszystkiego naj no i miłego wypoczynku w Egipcie
__________________
Szymek 26.04.2012
|
|
|
|
#1758 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
Noi spoko pomysł na panieński.
|
|
|
|
|
#1759 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 3 102
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Guśka-świetna relacja, jeszcze o jakieś foteczki prosimy
![]() Gratuluję świeżo upieczonej mężatce!!! ![]() I gratki za opanowanie sytuacji ![]() Woda s.-Ty to masz uczucia z tą kiełbaską
__________________
|
|
|
|
#1760 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 11 099
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
woda ma uczucia do kiełbasy?
dobra Lachony lecę zrobić pizzę, bo się mojej mamuśce domowej zachciało
__________________
|
|
|
|
#1761 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
A dziękuję
Już się z tym ustrojstwem uporałam, ale namęczyłam się z tym nieziemsko... Ja nie wiem jak to się dzieje, że kilka zszywek wychodzi super, a nagle się przestają zaginać jak należy No ale najważniejsze, że już skończyłam. Teraz muszę te ankiety porozdawać ![]() Święta racja ![]() Aaa.. jeszcze Wam zapomniałam zdać relację z wizyty w sklepie, wiec piszę teraz: Odebraliśmy spodnie TŻta z podwiniętymi nogawkami, dokupiliśmy jeszcze jedną koszulę i buty (jednak trochę inne niż chcieliśmy, bo tamte rozmiarowo inaczej wypadały i były na TŻta za duże). Wklejam fotkę poniżej ![]() I jeszcze podpytałam panią na jaki węzeł wiążą tam krawaty, bo chciałam sobie w necie poszukać, a ona na to, że to taki ich sklepowy węzeł No ale była na tyle miła, że mi pokazała jak trzeba to wiązać i ten różowy krawat też TŻtowi po powrocie do domu przewiązałam na taki węzeł (również wrzucam fotkę) |
|
|
|
#1762 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
|
|
|
|
#1763 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
|
|
|
|
#1764 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Mx
Wiadomości: 4 538
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
![]() Klikam do was z łóżeczka ![]() Zdycham sobie coraz bardziej ... już mnie tak dusi, ze wytrzymać nie mogę ... Kubusewa, u nas identycznie - będziemy rzucać kileiszkami z wódki/wody. Ale koło mnie będzie siedziała moja mama a koło TZta jego rodzice. A co do usadzenia świadków,to się zobaczy ... [1=5a3cc703cdea367dc4857f7 c8a4bccc3ed5dc513_63b764c 3f051b;18839925] /...../ Było cudownie, wspaniale i bardzo wzruszająco .[/QUOTE]Guśka, moje gratulacje - szczęścia, szczęścia, szczęścia na nowej drodze życia ... Świetna relacja No i miłego wypoczynku w Egipcie Co do panieńskiego, to my raczej nie będziemy mieć |
|
|
|
|
#1765 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 289
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Ja nie nadazam za wasym tokiem myslenia
|
|
|
|
#1766 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 4 616
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
Eeej... jakaś laska mnie podrywa W sumie z tym, że to jest laska to tylko takie moje domysły... równie dobrze może to być jakiś gej Edytowane przez Martoolka87 Czas edycji: 2010-04-26 o 19:44 |
|
|
|
|
#1767 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 2 277
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Gusia
to teraz szczęśliwego życia i udanego wypoczynku
__________________
* ... bo w marzenia trzeba wierzyć ... |
|
|
|
#1768 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 8 513
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Ja czasmi również.
![]() Cytat:
![]() O matko kochana.
|
|
|
|
|
#1769 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 2 277
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Cytat:
__________________
* ... bo w marzenia trzeba wierzyć ... |
|
|
|
|
#1770 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
|
Dot.: Gadać głupot czasu nie mamy,jesteśmy zajęte ślubnymi przygotowaniami-PM 2010 cz
Guska bardzo ładna relacja
, dobrze ze wszystko sie udało, przyjemnego wypoczynku,Cytat:
Martoolka87 krawat normalnie identyczny jak mojego tz na poprawinach
__________________
ŚLUBOWALIŚMY http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100417600713.html SYNCIO I http://s2.suwaczek.com/201101291762.png SYNCIO II http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0ake8axtlz.png |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:12.





A z dzieciaczkami niezły ubaw 
Jeszcze raz gratulacje 
" Potem (dalej bez stresowo!!) poszliśmy do ołtarza a chrześniaczka TŻta rzuciła garść płatków a potem się schyliła i zaczela je zbierać
Gratuluje raz jeszcze.
Oczywiscie dodał,że żartuje i że tego nie rozumie tzn tego,że faceci mają na kawalerskich imprezach striptizerki itp Tż powiedział,że on kawalerskiego nie potrzebuje/nie chce,ja w sumie panieńskiego też nie,aczkolwiek być może sobie wspólnie mini imprezke zrobimy.
super, ze wszystko sie udalo 




widac , ze Cie kocha
a to najgorszy z możliwych momentów na takie akcje

