Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów! - Strona 52 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-06-09, 19:58   #1531
blue_apple
Zakorzenienie
 
Avatar blue_apple
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 864
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez Weronika112 Pokaż wiadomość
Berlinkę znów ?
Szatany cię opętały. Niemieckich się nie je !
Taaak, jestem germanofobem.

Nie no, żartuję. Ludzie z Niemiec są sympatyczni.



Odnoście rudych włosów.
Nie lubiłam ich jeszcze na początku liceum. Nie ukrywam - trochę miałam przykrości z powodu ich (podstawówka) i dałam sobie wmówić, że są ohydne.

Mama też miała w tym swój wkład. Jak już była bardzo zła za jakieś zachowania (wiadomo - bitwy z siostrą ), to też różne słowa padały nt mojego wyglądu. Najbardziej mi się utrwaliło "zawsze marzyłam mieć córkę z czarnymi włosami, ciemnymi oczami i karnacją". A ja wiadomo - zupełne przeciwieństwo. No i dlatego raczej wycofana byłam, ktoś się bawił, a ja sama gdzieś w kącie. Ten lęk, że ktoś ci zaraz powie coś niemiłego był we mnie, dlatego chciałam być niewidoczna. Mamie powiedziałam o dokuczaniu w podst. dopiero w liceum, popłakała się. Mi też by było przykro na jej miejscu.


Wyleczyłam się z tego sama, dlatego jestem dumna z siebie. Nikt mi w tym nie pomógł, sama uznałam, że nie będę ofiarą.
Jako nosicielka tego koloru włosów z pełną pewnością powiem, że poziom polskiej tolerancji na "inność" jest niziutki, niestety.

A teraz już je kocham, w pewien sposób jestem dzięki nim oryginalna.
Teraz już jestem duża i nie dam sobie wmówić, że jest inaczej.
Może jest jeden plus tej sytuacji - jestem odważniejsza i pewna siebie.


A ty Marta masz nas ! I widzimy się jeszcze w te wakacje i jeszcze będziesz miała dosyć towarzystwa.

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 15:45 ----------



No dokładnie jest tak, jak mówisz.
Bo ja całe liceum byłam pewna, że chcę na psychologię, a teraz znalazłam ten kierunek i wszystko mi się wymieszało.
jasne że Berlinka

pokaże Ci jak znajdę w subskrypcjach świetny wątek dziewczyny o takiej urodzie jak Twoja, na metamorfozach
bardzo dobrze, że sama się z tym uporałaś.


jak ja bym chciała znaleźć TEN kierunek być pewna, że to jest to. a cholera nie jestem, CIĄGLE! mało mi czasu zostało jednak.

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
kup Humavit około 8 zł kosztuje, więc jak nie podziała to nie stracisz majątku
ja mam włosy do pasa prawie, strasznie mi wypadały, pewnie od stresu przed maturą
kupłam Humavit, łykam 4 tabletki dziennie od jakichś 2 miesięcy i wyraźnie odżyły końcówki lepsze, mniej wypadają.. ide niedługo podciąć 15 cm i juz bede porządnie o nie dbać
brałam kiedyś, już nie pamiętam czy mi pomógł witamina B mi pomogła. ale droga była.

ja mam fryzjera dopiero na 22 lipca ()... chyba zadzwonię do nich, żeby dały znać, jak się coś wcześniej zwolni, lol.

Cytat:
Napisane przez effciaa16 Pokaż wiadomość

no ja też uważam, ,że facet nie zastąpi przyjaciółki Brakuje mi P. z którą mogłam pogadać, wyżalić się i w ogóle. Ale szkoła za bardzo ją zmieniała, zmieniła znajomych i ja stałam się kimś kogo potrzebuje gdy coś chce. Dlatego ja się od tego oddaliłam, nie chcę być tak traktowana. Na szczęście mam siostry z którymi mogę pogadać, wyjść gdzieś itp.
a tutaj raczej mam koleżanki na 'cześć'


Nie dziwię się Tobie, że chciałabyś znowu, żeby było jak dawniej. Nie da się tak szybko odzwyczaić od wspólnych spotkań itd. Ale jeżeli mają to robić z przymusu i nie potrafili również z Tobą się kolegować to nie są warci. Rozumiem, że nie lubisz tej drugiej grupki, ale to nie oznacza, że musieli zerwać z Tobą kontakt tj. ta Twoi znajomi.


dobra wróciłam z miasta. duszno jak nie wiem co.
Na początku przetoczę mniej więcej pewne słowa, które powiedziała kobieta w autobusie. Była mocno otyła i miała ok. 50 lat. No i sapała, że jej duszno. Pierwsze co wstaje i mówi do kierowcy "Można otworzyć ten sufit?"[miała na myśli szyberdach], potem ciężko usiadła i mówi do znajomej "Dobrze, że teraz to młodzi się chociaż myją, a nie jak te stare baby" i opowiadała swoje doświadczenia w których to ktoś się nie mył. Czyli dziewczyny cieszmy się, że się myjemy. a mamie było przykro bo nie wie do jakiej grupy należy
właśnie takie zmiany przez środowisko, jakieś osoby są przykre.
tak sobie myślę, że ja chyba też się tak zmieniłam kiedyś, i "olałam" bardzo ważną dla mnie osobę. chociaż to też było bardziej zakręcone mniejsza.
wiem, że własnie ta dziewczyna tak się zmieniła... chol.era, dlaczego zawsze taka sama historia musi mnie dotykać?

a myślę, że oni nie to że nie chcieli nagle. to było takie... naturalne, że przestałam z nimi wychodzić, gdy oni zaczęli wychodzić z tymi lanserami. no ale ok, trudno.

jaka baba

[1=940aaead32a02128bb608a6 b94f04b4806a21ce5_60383a2 a3bc41;19883637]

Czuję dokładnie to samoo ! . Dziewczyna którą uważałam za przyjaciółkę, taką prawdziwą, otworzyłam się przed nią ,a okazała się przyjaciółki z du.py. ;]. boli cholernie. przeryczałam parę nocy, już lepiej na szczęście. pomogła mi pewna osoba, ale to nie zmienia faktu , że czuję się samotna. staram się coś robić, jeżdżę do chrześniaka, idę na spacer, ale chciałabym coś robić z kimś.


[/QUOTE]

dokładnie, coś robić z kimś

Cytat:
Napisane przez Weronika112 Pokaż wiadomość

Nic nie wygrywam, co jest !
A tak chciałam lustrzankę z Olivii.
łaa, gdzie takie fajne znalazłaś? [w którym dziale?]
ja nie mogłam nic fajnego znaleźć, a ten konkurs o kosmosie był za trudny dla mnie

a siedziałam tam pol dnia wczoraj

Cytat:
Napisane przez Karmenka Pokaż wiadomość
A teraz jem kakaowe naleśniki z truskawkami, omg, orgazm.
tak mi się truskawek chce nalesniki z truskawkami, aaa... maj goodnes.

Cytat:
Napisane przez Weronika112 Pokaż wiadomość

Chyba założę konto na jakiejś stronie zrzeszającej ludzi z różnych stron świata i popiszę po angielsku z kimś. Najchętniej pogadałabym z kimś egzotycznym, a nuż dowiem się czegoś ciekawego.

---------- Dopisano o 18:57 ---------- Poprzedni post napisano o 17:45 ----------

Ludzie są okrutni, ku.rwa mać.

Moi sąsiedzi musieli uśpić kochanego Norka, bo jakiś debil *&^%$%%^#%$ kopnął go tak mocno, że poleciał w powietrze na kilka metrów (to mały piesek był). Po tym nie nadawał się już do życia.
Oni to wydzieli z okna, a ten idiota zdążył uciec.

Jezu.

myspace

oooo co za ludzie nie bede tego komentować... .

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
a teraz wam coś pokażę.
Kicia śpi niewzruszona w tej właśnie pozycji (załącznik).. mimo,że ciągle się kręcę jak do was tu piszę
tak, to moje cycki.
wow, lovely.
słodko, będzie takim przytulasem pewnie zawsze chciałam mieć kota przytulasa - to mam kota świra

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
brak słów

moj pies kiedyś uciekł, kolega powiedział mi że baba z naszej ulicy (mieszkamy na tej samej) skopała go bo się przyczepił do jej suczki ten kolega go wziął i przyniósł do mnie, okazało się że skopała go po nerkach, uszkodziła mu całe wnętrzności i mocz wylewał mu się normlanie do środka przez co wszystkie narządy zaczęły po prostu gnić był od razu do uśpienia


ojojoj
wie co dobre, szkoda tylko że to dziewczynka
o Jezu .


może homo
blue_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 20:36   #1532
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 751
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
brak słów

moj pies kiedyś uciekł, kolega powiedział mi że baba z naszej ulicy (mieszkamy na tej samej) skopała go bo się przyczepił do jej suczki ten kolega go wziął i przyniósł do mnie, okazało się że skopała go po nerkach, uszkodziła mu całe wnętrzności i mocz wylewał mu się normlanie do środka przez co wszystkie narządy zaczęły po prostu gnić był od razu do uśpienia

ja niektórych ludzi nie rozumiem, sami mają zwierzęta, a potrafią cudze skrzywdzić.



Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość

myspace

oooo co za ludzie nie bede tego komentować... .



wow, lovely.
słodko, będzie takim przytulasem pewnie zawsze chciałam mieć kota przytulasa - to mam kota świra
albo interpals.net ;-)


ona to też świr, właśnie mi wleciała jak perszing pod kołdrę i pogryzła stopy
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 20:37   #1533
plesiunia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: gdzieś
Wiadomości: 1 849
GG do plesiunia
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
brak słów

moj pies kiedyś uciekł, kolega powiedział mi że baba z naszej ulicy (mieszkamy na tej samej) skopała go bo się przyczepił do jej suczki ten kolega go wziął i przyniósł do mnie, okazało się że skopała go po nerkach, uszkodziła mu całe wnętrzności i mocz wylewał mu się normlanie do środka przez co wszystkie narządy zaczęły po prostu gnić był od razu do uśpienia


ojojoj
wie co dobre, szkoda tylko że to dziewczynka
O maskara skąd się biorą tacy ludzie takich to tylko A co do kotów jak byłam mała to jednego zamęczyłam
__________________
Wakacje


plesiunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 20:45   #1534
Claaire
Wtajemniczenie
 
Avatar Claaire
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 394
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez blue_apple Pokaż wiadomość
Dz

łał, to długo! super!

w zasadzie to już nie mam. to bardziej skomplikowana sytuacja, której z resztą sama do konca nie rozumiem. w skrócie - oni tworzą grupkę, do której ja 'nie należę'. chyba dlatego, że... hm, sama nie wiem dokładnie czemu. może dlatego, że mimo wszystko nie byłam z nimi blisko, miałam koleżanki, z którymi byłam jednak bliżej, niż z tamtymi i w takiej szkole to z kolezankami spędzałam czas.
z tą grupką tylko czasem wychodziłam, do klubu, pubu, kina... z jedną z tamtym osób rok temu byłam miesiąc w Szkocji, z drugą zadawałam się dośc blisko, bardzo mi kiedyś pomogła i razem byłyśmy na campingu w Chałupach.
wszystko zaczęło się zmieniać, gdy oni zaczęli się zadawać z ludźmi, których ja nie trawię. ta dziewczyna, z którą byłam blisko najprawdopodobniej jest z chłopakiem, którego znam z gimnazjum i nie lubię jego usposobienia - taki co to nie ja, jestem najz.aje.bistszy, podziwiajcie mnie. i oni (ta grupka) doskonale wiedzieli, że nie lubię tamtych osob, mówiłam o tym wprost.
a że oni zaczeli sie spotykac ze soba coraz cześciej - ta grupka z tymi ludźmi, których nie trawię... to oni sobie organiozwali wyjścia razem. potem wyjazdy na działki razem.
no, a ja nie byłam zapraszana, bo w końcu "nie należałam" do grupki.
i dlatego, gdy ostatnio mi zaproponowali zebym poszła z nimi gdzieś, to ... nie miałam ochoty, bo... to było takie na siłę w moim odczuciu, bo akurat stałam obok i spytałam co robią, tak sobie.
i teraz w zasadzie nie rozmawiam z nimi nawet.
a szkoda, bo te wyjścia z nimi, mimo, że to byli tylko znajomi - lubiłam.

mówisz o studiach, że poznam ludzi i się zmieni. nie chcę się na to nastawiać, bo nastawiłam się na to bardzo, gdy szłam do LO - a w zasadzie wyszłam stamtąd z niczym.

tak sobie myślę czasem, że te osoby, których nie lubię za ich usposobienie, mogłyby być ciekawymi i godnymi rozmowy ludźmi... no, ale nie są.
Noo długo, oby tyle ze mną przetrwał

No tak dziwna sytuacja, mieć wielu znajomych, ale nie tego jednego na dobre i na złe. jak dla mnie lepiej mieć chyba taką jedną osobę niż niewiadomo ile, do których i tak nie napisze się o wszystko i wszystkiego nie powie.
Nie miej takiego nastawienia co do studiów, nie wiadomo jak będzie i nie wiadomo, kogo poznasz Ja też liczę na to, że jednak na tych studiach kogoś poznam.

Cytat:
Napisane przez Weronika112 Pokaż wiadomość
Ala, kocham twoje sny, twoją wyobraźnię.
Dziękuje.. jeśli jest za co dziękować


[1=940aaead32a02128bb608a6 b94f04b4806a21ce5_60383a2 a3bc41;19883637]

dobre!!
a Ty mi się ostatnio śniłaś i Karolina i Justyna. że kajakiem pływałyśmy

[/QUOTE]


Woow ale fajnie może nasze sny były jakoś powiązane.. wodą

Cytat:
Napisane przez Weronika112 Pokaż wiadomość
Nic nie wygrywam, co jest !
A tak chciałam lustrzankę z Olivii.
wyyygrasz coś na pewno


Cały dzień jem truskawki, już czuje ten moment, kiedy nie bedę mogła na nie patrzeć.
__________________
Stań się słońcem, a wszyscy Cię zobaczą.
F.Dostojewski
Claaire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 20:56   #1535
effciaa16
Zakorzenienie
 
Avatar effciaa16
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 870
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Weronika, Dominika jezuu ludzie są bezduszni

Marta ja też święta nie jestem, bo w pewnym sensie również doprowadziłam do zerwania naszej przyjaźni. Czasem aż mnie kur.wica bierze jak sobie o tym wszystkim myślę. Aaa tam szkoda gadać!

i jaki kiciuś słodki, została już ochrzczona? takie malutkie są najlepsze

---------- Dopisano o 20:56 ---------- Poprzedni post napisano o 20:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Claaire Pokaż wiadomość
No tak dziwna sytuacja, mieć wielu znajomych, ale nie tego jednego na dobre i na złe. jak dla mnie lepiej mieć chyba taką jedną osobę niż niewiadomo ile, do których i tak nie napisze się o wszystko i wszystkiego nie powie.
Nie miej takiego nastawienia co do studiów, nie wiadomo jak będzie i nie wiadomo, kogo poznasz Ja też liczę na to, że jednak na tych studiach kogoś poznam.
wypowiedź nie do mnie, ale się wypowiem można mieć nowych wielu znajomych, a nie opuszczać, olewać tych starych. Tylko to wszystko zależy od danej osoby. Ja np. też miałam nowych znajomych w liceum, ale nie zaniedbywałam P. No, ale cóż ja już tego warta nie byłam.
__________________
Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy bezpowrotnie przestajemy pytać dlaczego.

effciaa16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 22:41   #1536
bedeliciuos
Wtajemniczenie
 
Avatar bedeliciuos
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 216
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

gdzie Wy jesteście?
przecież mi sie nudzi..
bedeliciuos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 22:43   #1537
star15
Zakorzenienie
 
Avatar star15
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 479
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cześć Bejbosze. ;*


aaale zalatany dzień. byłam na spotkaniu, wzięliśmy kwestionariusze z mc (). już w ostateczności tam pójdziemy do pracy.. ale to coś strasznego, żadnych perspektyw i pracy dla młodych ludzi u mnie.
a teraz wróciłam z takiego przedstawienia teatralnego w centrum mojego miasta, na placu odgrywali. b.fajne, o konfliktach na tle etnicznym. Tż nagrał prawie cały aparatem, więc jak będę miała to zgłaszać się, udostępnię. potem robiliśmy sobie fotołs z aktorami.

a w ogóle to czuję się trochę beznadziejnie i przepraszam,że Was nie cytuję, ale moja rodzina to już tylko pojęcie na papierku.


edit: a ja w ogóle Wam mówiłam, że moja B. wróciła już?!.. nie poradziła sobie, mówila, że dali jej odpowiedzialną rolę recepcjonistki (bo koleżanki były sprzątaczkami) i że nie dała rady, codziennie dostawała ochrzan. :\ że ta szefowa żyć jej nie dawała, codziennie płakała (B. oczywiście) i zrezygnowała..
__________________
"Różne momenty wiszą w przestrzeni jak prześcieradła, jak ekrany, na których wyświetla się jakiś moment; świat składa się z takich nieruchomych momentów, wielkich metazdjęć, a my przeskakujemy z jednego na drugi."


Studentka

Edytowane przez star15
Czas edycji: 2010-06-09 o 22:45
star15 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 22:52   #1538
Riddim
Zadomowienie
 
Avatar Riddim
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ost
Wiadomości: 1 148
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez star15 Pokaż wiadomość
Cześć Bejbosze. ;*


aaale zalatany dzień. byłam na spotkaniu, wzięliśmy kwestionariusze z mc (). już w ostateczności tam pójdziemy do pracy.. ale to coś strasznego, żadnych perspektyw i pracy dla młodych ludzi u mnie.
a teraz wróciłam z takiego przedstawienia teatralnego w centrum mojego miasta, na placu odgrywali. b.fajne, o konfliktach na tle etnicznym. Tż nagrał prawie cały aparatem, więc jak będę miała to zgłaszać się, udostępnię. potem robiliśmy sobie fotołs z aktorami.

a w ogóle to czuję się trochę beznadziejnie i przepraszam,że Was nie cytuję, ale moja rodzina to już tylko pojęcie na papierku.


edit: a ja w ogóle Wam mówiłam, że moja B. wróciła już?!.. nie poradziła sobie, mówila, że dali jej odpowiedzialną rolę recepcjonistki (bo koleżanki były sprzątaczkami) i że nie dała rady, codziennie dostawała ochrzan. :\ że ta szefowa żyć jej nie dawała, codziennie płakała (B. oczywiście) i zrezygnowała..
Ale ja Cię podziwiam za to nieugięcie w poszukiwaniu pracy Szalony Żbik.
A przedstawienie chętnie zobaczę

dziś to mało która w humorze.

To gdzie pracowała, że taki wycisk?

---------- Dopisano o 22:52 ---------- Poprzedni post napisano o 22:50 ----------

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
gdzie Wy jesteście?
przecież mi sie nudzi..
Piona
__________________
wymieniam kosmetyki
Riddim jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 22:52   #1539
bedeliciuos
Wtajemniczenie
 
Avatar bedeliciuos
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 216
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez star15 Pokaż wiadomość

a w ogóle to czuję się trochę beznadziejnie i przepraszam,że Was nie cytuję, ale moja rodzina to już tylko pojęcie na papierku.


edit: a ja w ogóle Wam mówiłam, że moja B. wróciła już?!.. nie poradziła sobie, mówila, że dali jej odpowiedzialną rolę recepcjonistki (bo koleżanki były sprzątaczkami) i że nie dała rady, codziennie dostawała ochrzan. :\ że ta szefowa żyć jej nie dawała, codziennie płakała (B. oczywiście) i zrezygnowała..
co się stało?


kurcze, nie fajnie.
widzą że młoda, to myślą że moga opieprzać
bedeliciuos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 23:01   #1540
star15
Zakorzenienie
 
Avatar star15
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 479
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez Riddim Pokaż wiadomość
Ale ja Cię podziwiam za to nieugięcie w poszukiwaniu pracy Szalony Żbik.
A przedstawienie chętnie zobaczę

dziś to mało która w humorze.

To gdzie pracowała, że taki wycisk?
szalony, nie szalony, chcę jakieś przyzwoite życie w Warszawie prowadzić, do kina się przejść, na basen, zakupy zrobić, to muszę sobie zarobić.

właściwie to nie jestem smutna, tylko.. przykro mi z tego powodu, aaale. nie ma o czym mówić..

w hotelu w Giżycku (a właściwie pod).

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
co się stało?


kurcze, nie fajnie.
widzą że młoda, to myślą że moga opieprzać
aj, to dość długa historia.


pewnie tak. zresztą ta kobieta to Polka, która b.długi czas była w UK, męża ma Anglika, przyjechali tutaj i robią biznes. może tam się czegoś innego naoglądała, może tam ludzie inaczej pracują, dokładniej, rzetelniej, szybciej?
__________________
"Różne momenty wiszą w przestrzeni jak prześcieradła, jak ekrany, na których wyświetla się jakiś moment; świat składa się z takich nieruchomych momentów, wielkich metazdjęć, a my przeskakujemy z jednego na drugi."


Studentka
star15 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 23:15   #1541
bedeliciuos
Wtajemniczenie
 
Avatar bedeliciuos
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 216
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez star15 Pokaż wiadomość
szalony, nie szalony, chcę jakieś przyzwoite życie w Warszawie prowadzić, do kina się przejść, na basen, zakupy zrobić, to muszę sobie zarobić.

właściwie to nie jestem smutna, tylko.. przykro mi z tego powodu, aaale. nie ma o czym mówić..

w hotelu w Giżycku (a właściwie pod).



aj, to dość długa historia.


[COLOR=black]pewnie tak. zresztą ta kobieta to Polka, która b.długi czas była w UK, męża ma Anglika, przyjechali tutaj i robią biznes. może tam się czegoś innego naoglądała, może tam ludzie inaczej pracują, dokładniej, rzetelniej, szybciej? [/COLOR]
oj, to bardzo możliwe.
moja mama jest w UK od dość dawna (nie, nie są rozwiedzeni i nie są w separacji ), pracuje jak mrówka, ma takie tempo że nikt nie nadąża za nią.
a inni, faceci, są do tego stopnia wredni, że jak przyjdzie dostawa jakichś ciężkich kartonów to mówią jej że skoro ona już skończyła swoje (bo zapierdziela) to może wnieść te kartony, bo oni są zajęci.. ehh a jest szefem kuchni! no i jesli ona tego nie zrobi, to jej się dostanie 'z góry'.
strasznie mi jej żal, ma problemy z kręgosłupem, ale cóż - z tego co mówi to nie dość że wyzyskują innych, to jeszcze dyskryminują..
może się kobieta nauczyła faktycznie w UK i teraz tu się mści
bedeliciuos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 23:41   #1542
wiola05111991
Raczkowanie
 
Avatar wiola05111991
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 96
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez 19agusia91 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ja też sie tak czuję. Teraz w dodatku moja bardzo dobra koleżanka mnie olewa, perfidnie olewa i nie odzywa się do mnie. Chciałabym chociaż wiedzieć dlaczego,ale tego się też nie dowiem. Czuje się wydymana, i złą na siebie Nie wiem,czy ja ludzi od siebie odpycham,czy jak. Przykro mi, bo to juz drugi raz traktuje mnie niby "przyjaciółka", a ja chciałabym chociaż wiedzieć DLACZEGO. Bo wydaje mi się,ze nie zrobiłam czegoś, co mogła ja obrazić. A najgorsze jest to,ze pewnie bezie tak,że jak będzie czegoś potrzebowała, to się odezwie, a ja głupia jak zwykle pomogę, no bo jak to , koleżance nie pomóc, a ona znów potem będzie miała w dupie.
Mam TŻta, ale nie spotykamy się codziennie. Mieszkam na wsi, gdzie ostatni autobus jest o 18, co1,5 godziny coś przejedzie. Ludzi nie ma, ogólnie, nudzę się tu niemiłosiernie, a nie zawsze są pieniądze, na kino, pizze itp. fajnie z samotnością, ale nie ciągle. Cóż, sprzątam, gotuję, wizażuję,czytam, no i organizujemy w miarę możliwości jakieś spotkania ze znajomymi, np w sobotę ognisko. Ale autobusem ode mnie nie wrócą Poza tym spiewam, mam ostatnio sporo występów, lekcje, trochę to czas zapełnia. No i zapisałam sie an to prawko, co oznacza,że we wtorki i czwartki będę nocować gdzieś po ludziach, bo nie mam już autobusu o tej porze,żeby wrócić do domu po kursie.Zawsze jakieś zabicie czasu, jak sie rano bezie musiało wrócić do domu Nigdy nie lubiłam wakacji, bo najczęściej kończyło sie to ksiazką i siedzenie w domu, komputerem, bo kasy na jakieś wypady najczęściej brakło. Kiedyś miałam mocne doły w wakacje,a teraz staram sie rozdmuchiwać nudę, jak najmniejszym kosztem finansowym Najgorzej osiąść i zacząć za dużo myśleć "użalać się" nad sobą.Głowy do góry, niedługo studia
mam bardzo podobnie, tyle ze z ta moja "przyjaciolka" siedze w lawce prze cala szkole(od 12 lat) itp. dodatkowo odebrala mi mojego najlepszego przyjaciela ktorego .... kochalam. wiem jakie to dziwne ale na prawde tak sie zlozylo bo jak sie z kims nieustannie przez kilka lat przebywa to chyba to jest mozliwe, teraz strasznie zaluje bo tak dlugo go znalam i byl dla mnie na prawde najwazniejszy itp a ona taka glupia i mi go zabrala:Pawczesniej sie wyzywali i musialam ich godzic ciagle. A wiedziala co czuje bo jej powiedzialam i sie przystawiala na moich oczach a jak z nim gadalam to mnie uciszala. boze, przepraszam ze tak sie rozpisalam ale musialam sie wygadac, w ogole bardzo oszczedzilam swoja wypowiedz bo bym was tu zanudzila nikomu tego nie mowilam(nie ejstem zbyt towarzyska i nie mam innych przyjaciol chyba pojade do kuzynek:P). wczesniej ciagle ryczalam ale teraz juz po 4 mies mi przeszloi nawte mohge o tym rozmawiac bez placzu. Juz nawte zaczelam sie umaiwac z chlopakiem sprzed czasow "przyjaciela". takze agusia trzymaj sie , jestem z toba
wiola05111991 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 23:42   #1543
Karmenka
Zakorzenienie
 
Avatar Karmenka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Olga, podaj mi swoje gg, mam sprawę.
__________________
bloguje
Karmenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-09, 23:49   #1544
Riddim
Zadomowienie
 
Avatar Riddim
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ost
Wiadomości: 1 148
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez wiola05111991 Pokaż wiadomość
mam bardzo podobnie, tyle ze z ta moja "przyjaciolka" siedze w lawce prze cala szkole(od 12 lat) itp. dodatkowo odebrala mi mojego najlepszego przyjaciela ktorego .... kochalam. wiem jakie to dziwne ale na prawde tak sie zlozylo bo jak sie z kims nieustannie przez kilka lat przebywa to chyba to jest mozliwe, teraz strasznie zaluje bo tak dlugo go znalam i byl dla mnie na prawde najwazniejszy itp a ona taka glupia i mi go zabrala:Pawczesniej sie wyzywali i musialam ich godzic ciagle. A wiedziala co czuje bo jej powiedzialam i sie przystawiala na moich oczach a jak z nim gadalam to mnie uciszala. boze, przepraszam ze tak sie rozpisalam ale musialam sie wygadac, w ogole bardzo oszczedzilam swoja wypowiedz bo bym was tu zanudzila nikomu tego nie mowilam(nie ejstem zbyt towarzyska i nie mam innych przyjaciol chyba pojade do kuzynek:P). wczesniej ciagle ryczalam ale teraz juz po 4 mies mi przeszloi nawte mohge o tym rozmawiac bez placzu. Juz nawte zaczelam sie umaiwac z chlopakiem sprzed czasow "przyjaciela". takze agusia trzymaj sie , jestem z toba

JAKAAAA no, zresztą sama wiesz Świństwo jak nie wiem, ale może dobrze się stało? Ciekawe tylko do kogo przybiegnie jak sielanka się skończy...

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
oj, to bardzo możliwe.
moja mama jest w UK od dość dawna (nie, nie są rozwiedzeni i nie są w separacji ), pracuje jak mrówka, ma takie tempo że nikt nie nadąża za nią.
a inni, faceci, są do tego stopnia wredni, że jak przyjdzie dostawa jakichś ciężkich kartonów to mówią jej że skoro ona już skończyła swoje (bo zapierdziela) to może wnieść te kartony, bo oni są zajęci.. ehh a jest szefem kuchni! no i jesli ona tego nie zrobi, to jej się dostanie 'z góry'.
strasznie mi jej żal, ma problemy z kręgosłupem, ale cóż - z tego co mówi to nie dość że wyzyskują innych, to jeszcze dyskryminują..
może się kobieta nauczyła faktycznie w UK i teraz tu się mści
chyba żartujesz, że kobiecie karzą robić takie rzeczy - kobiecie, która z facetami pracuje? Fajna mentalność tych ludzi..
__________________
wymieniam kosmetyki
Riddim jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 00:16   #1545
bedeliciuos
Wtajemniczenie
 
Avatar bedeliciuos
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 216
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez Riddim Pokaż wiadomość


chyba żartujesz, że kobiecie karzą robić takie rzeczy - kobiecie, która z facetami pracuje? Fajna mentalność tych ludzi..
wiesz, to już nawet nie o to chodzi. ona jest bardzo pracowita i robi to bez problemu, nie wywyższa się, nie wykorzystuje tego że jest kobietą.
tyle że oni pracują tak, że co chwile wychodzą na papierosa, pogadać przez telefon na zewnątrz.
a jej po prostu zależy na tym żeby jak najwięcej zarobić, po to tam w końcu siedzi.
mama przychodzi do domu i ryczy bo tak naprawdę tylko ona tam pracuje, inni olewają.
bedeliciuos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 00:17   #1546
wiola05111991
Raczkowanie
 
Avatar wiola05111991
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 96
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

hmm juz robila kilka takich swinstw ale zawsze jej wybaczalam, teraz juz definitywny koniec z reszta chyba nawte juz nie wroci mam nadzieje ze wszystko jakos sie ulozy na studiach choc trudno mi zawierac nowe znajomosci.

Teraz szukam pracy najchetniej za granica czy ktos tez takiej szuka lub ma a nie chce jechac samemu ?? troche sie przerazilam tym co powiedziala bedeliciuos ,
wiola05111991 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 00:24   #1547
Riddim
Zadomowienie
 
Avatar Riddim
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ost
Wiadomości: 1 148
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
wiesz, to już nawet nie o to chodzi. ona jest bardzo pracowita i robi to bez problemu, nie wywyższa się, nie wykorzystuje tego że jest kobietą.
tyle że oni pracują tak, że co chwile wychodzą na papierosa, pogadać przez telefon na zewnątrz.
a jej po prostu zależy na tym żeby jak najwięcej zarobić, po to tam w końcu siedzi.
mama przychodzi do domu i ryczy bo tak naprawdę tylko ona tam pracuje, inni olewają.
...ja bym ściągała mamę do Polski na Twoim miejscu. (zresztą widać, że ani Ty nie jesteś szczęśliwa z tego powodu ani tym bardziej ona) Tu nie chodzi o wykorzystywanie tego, że jest się kobietą, tylko chyba każdy ma swoje obowiązki i nie musi pracować za tych wygodnych.
__________________
wymieniam kosmetyki
Riddim jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 00:32   #1548
bedeliciuos
Wtajemniczenie
 
Avatar bedeliciuos
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 216
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez Riddim Pokaż wiadomość
...ja bym ściągała mamę do Polski na Twoim miejscu. (zresztą widać, że ani Ty nie jesteś szczęśliwa z tego powodu ani tym bardziej ona) Tu nie chodzi o wykorzystywanie tego, że jest się kobietą, tylko chyba każdy ma swoje obowiązki i nie musi pracować za tych wygodnych.
chciałabym żeby wróciła, pewnie, tata tak samo.
ale problem ze znalezieniem pracy tutaj, a sytuacja z kasą niewesoła bo mamy kilka kredytów.. musiałaby mieć tu pracę za ponad 2 tysiące. kredyty były wzięte jak miała tutaj studio urody, ale jak zamknęła to już nie było wyjścia, musiała wyjechać
bedeliciuos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 00:44   #1549
Riddim
Zadomowienie
 
Avatar Riddim
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Ost
Wiadomości: 1 148
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
chciałabym żeby wróciła, pewnie, tata tak samo.
ale problem ze znalezieniem pracy tutaj, a sytuacja z kasą niewesoła bo mamy kilka kredytów.. musiałaby mieć tu pracę za ponad 2 tysiące. kredyty były wzięte jak miała tutaj studio urody, ale jak zamknęła to już nie było wyjścia, musiała wyjechać
Tam nabrała już jakiegoś doświadczenia, więc może praca w Polsce nie jest taka nierealna? Pewnie już poznała język, więc może jakieś kursy i nawet coś w tym kierunku? Trudna sprawa, straszne jest to ile znaczy pieniądz w życiu

Mamy jakiś biały dzień na wizażu.
Słucham nowej płyty Guralesko, no, rozkoszuje się nią. Pięknie załatwił sprawę piractwa - wrzucił całą płytę na yt przed premierą i napisał, żeby słuchali, nie ściągali i kupowali jeśli się spodoba. Jak zarobię jakimś cudem na all to kupię
__________________
wymieniam kosmetyki
Riddim jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 02:05   #1550
chiddy
Zadomowienie
 
Avatar chiddy
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 625
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

tż przyjechał przedwczoraj do mnie i nie miałam czasu z Wami podyskutować ale nadrobiłam wszystko, nie cytuję bo już nie mam siły (siedziałam 6 godzin nad jedną pracą zaliczeniową ), mam normalnie dość, a oczy mi się zamykają. strasznie tu dzisiaj smutno było u Was... przykro mi, że niektóre z Was mają takie przeżycia, problemy i w ogóle aż mi się łzy w oczach zakręciły chwilami. kochane jesteście dziewuszki i głowy do góry wszystko będzie dobrze marne słowa pocieszenia, ale Wy same musicie w to uwierzyć kładę się spać, lowe Was jutro (dziś) wpadnę i Was pozanudzam, haaaaa

mtynai, Kotek jest cudny! a to zdjęcie jak śpi jest śliczne taaaki kochany!
chiddy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 07:18   #1551
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 751
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

cześć i czołem Bejboszki.

humoru nie mam bo się nie wyspałam. Najpierw ten mały wariat (mamy dla niej nowe imię, Szajba)schował się za lodówkę i wlazł za szafki w kuchni.. a wcześniej się zjeżyła i latała taka wściekła po domu.. wylazła zza tej lodówki, a w nocy miała ślinotok (pewnie się nażarła jakiegoś g.wna za tą lodówką...)
już myślalam, że może wściekliznę ma.. bo masakrycznie wczoraj wyglądała
no,ale przecież nie miała kontaktu z innymi zwierzętami. Poza tym ma apetyt i je normalnie, wodę też pije..

nie wiem co jej jest.. z 15 minut temu, jak już zjadła śniadanie to znowu prychała jakoś tak(jakby kichała) i ta ślina jej z pyszczka leciała.

nie uśmiecha mi się teraz iść i wydać 100zł na wizytę u weta ale jeśli będzie trzeba..

w ogóle jakoś bardzo pobudzona jest.. mam całe ręce podrapane, dzisiaj akcja obcinania pazurów.

a poza tym K. w nocy wzywał policję do Marka bo sobie o 3:00 łupankę walnęli... i Tż z K. nie mogli się uczyć.
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 09:22   #1552
effciaa16
Zakorzenienie
 
Avatar effciaa16
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 870
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
wiesz, to już nawet nie o to chodzi. ona jest bardzo pracowita i robi to bez problemu, nie wywyższa się, nie wykorzystuje tego że jest kobietą.
tyle że oni pracują tak, że co chwile wychodzą na papierosa, pogadać przez telefon na zewnątrz.
a jej po prostu zależy na tym żeby jak najwięcej zarobić, po to tam w końcu siedzi.
mama przychodzi do domu i ryczy bo tak naprawdę tylko ona tam pracuje, inni olewają.
ale wiesz to na prawdę chamstwo ze strony facetów, że pozwalają, żeby kobieta targała jakieś ciężkie rzeczy. I wierzę, że Twoja mama wcale nie wykorzystuje tego, że jest kobietą, ale no proszę... Co za chamy no. wszędzie się takich znajdzie.

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
cześć i czołem Bejboszki.

humoru nie mam bo się nie wyspałam. Najpierw ten mały wariat (mamy dla niej nowe imię, Szajba)schował się za lodówkę i wlazł za szafki w kuchni.. a wcześniej się zjeżyła i latała taka wściekła po domu.. wylazła zza tej lodówki, a w nocy miała ślinotok (pewnie się nażarła jakiegoś g.wna za tą lodówką...)
już myślalam, że może wściekliznę ma.. bo masakrycznie wczoraj wyglądała
no,ale przecież nie miała kontaktu z innymi zwierzętami. Poza tym ma apetyt i je normalnie, wodę też pije..

nie wiem co jej jest.. z 15 minut temu, jak już zjadła śniadanie to znowu prychała jakoś tak(jakby kichała) i ta ślina jej z pyszczka leciała.

nie uśmiecha mi się teraz iść i wydać 100zł na wizytę u weta ale jeśli będzie trzeba..

w ogóle jakoś bardzo pobudzona jest.. mam całe ręce podrapane, dzisiaj akcja obcinania pazurów.

a poza tym K. w nocy wzywał policję do Marka bo sobie o 3:00 łupankę walnęli... i Tż z K. nie mogli się uczyć.
biedactwo, domniemam, że to może być coś z zębami, może jej się ukruszył, albo właśnie gubi zęby i ma dziąsła podrażnione. Mój kot się ślinił jak widział jedzenie, ale to dlatego, że miał podrażnioną jamę ustną, bo miał kocią grypę., dobrze, że Twoja kotka ma apetyt. Ale w 100% pewności nie mam. I faktycznie zobacz jak będzie się miała dalej i jak nie minie warto byłoby się zabrać do weta. [zobacz czy ma po czerwienione dziąsła, bo powinna mieć blado różowe]
__________________
Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy bezpowrotnie przestajemy pytać dlaczego.


Edytowane przez effciaa16
Czas edycji: 2010-06-10 o 09:24
effciaa16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 09:25   #1553
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 620
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez star15 Pokaż wiadomość

aaale zalatany dzień. byłam na spotkaniu, wzięliśmy kwestionariusze z mc (). już w ostateczności tam pójdziemy do pracy.. ale to coś strasznego, żadnych perspektyw i pracy dla młodych ludzi u mnie.
a teraz wróciłam z takiego przedstawienia teatralnego w centrum mojego miasta, na placu odgrywali. b.fajne, o konfliktach na tle etnicznym. Tż nagrał prawie cały aparatem, więc jak będę miała to zgłaszać się, udostępnię. potem robiliśmy sobie fotołs z aktorami.

a w ogóle to czuję się trochę beznadziejnie i przepraszam,że Was nie cytuję, ale moja rodzina to już tylko pojęcie na papierku.


edit: a ja w ogóle Wam mówiłam, że moja B. wróciła już?!.. nie poradziła sobie, mówila, że dali jej odpowiedzialną rolę recepcjonistki (bo koleżanki były sprzątaczkami) i że nie dała rady, codziennie dostawała ochrzan. :\ że ta szefowa żyć jej nie dawała, codziennie płakała (B. oczywiście) i zrezygnowała..
ja najprawdopodobniej będę harować w KFC Ciekawe czy dam radę dotrzymać tempa


Tak to jest, młodzi ludzie to nie dość, że tania siła robocza to jeszcze worek, na którym szefostwo może się wyżyć.
Moja siostra 2 lata temu wyjechała do hotelu nad morzem jako sprzątaczka (niby jeden z lepszych hoteli). No i pani kierownik pod koniec miesiąca mówiła, że wypłaci jej później pieniądze. Wyszło na to, że przepracowała1,5 miesiąca i nie dostała za to żadnej zapłaty. Kiedy skończyła jej się umowa, poprosiła o wypłatę, a ta do niej, że nie ma, żeby jechała do domu, ona jej wyśle pocztą.
Moja siostra ją wyśmiała, zadzwoniła do taty (haha, my mieszkamy na drugim końcu Polski ) powiedziała co się stało. W tym czasie przyjechali do nas wujkowie, kiedy się dowiedzieli co się stało, powiedzieli, że przyjadą do niej i to załatwią (moi wujkowie to takie typy, którzy nie pozwolą sobie wejść na głowę) Kierowniczka o tym się dowiedziała i nagle znalazła pieniądze na wypłatę dla niej
Cytat:
Napisane przez bedeliciuos Pokaż wiadomość
wiesz, to już nawet nie o to chodzi. ona jest bardzo pracowita i robi to bez problemu, nie wywyższa się, nie wykorzystuje tego że jest kobietą.
tyle że oni pracują tak, że co chwile wychodzą na papierosa, pogadać przez telefon na zewnątrz.
a jej po prostu zależy na tym żeby jak najwięcej zarobić, po to tam w końcu siedzi.
mama przychodzi do domu i ryczy bo tak naprawdę tylko ona tam pracuje, inni olewają.
Ech,daj spokój, moja mama kiedyś pracowała w jednym ze sklepów jako kierowniczka. Ci wszyscy pracownicy kompletnie mieli ja w d***, a moja mama jest słabą osobą i mało asertywną, wiec całą robotę odwalała sama. Kiedyś się wkurzyła i zwolniła dziewczynę, która nie robiła nic, a ta poszła ze sprawą do sądu. Moja mama tak się zdenerwowała, kurczę nigdy nie widziałam jej w takim stanie. Trzęsła się cała, tata musiał pogotowie wezwać. W końcu sama się zwolniła, bo nie dała rady nerwowo.
201604200942 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 09:38   #1554
19agusia91
Zakorzenienie
 
Avatar 19agusia91
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Darłowo
Wiadomości: 17 378
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Heej Powoli nadrabiam Was, ale anim poodpisuje to pewnie bedę musiałą iśc

Wiecie co? dzięki tej akcji z pomyleniem godzin, przynajmniej "szef: kursu już nie rozpoznaje i sie ze mnie śmieje na sam widok
__________________
Cytat:
Czuję to każdym porem skóry, każdą komórką, opuszkami palców, całą sobą, że nie mogłam lepiej wybrać. Nikt inny nie dałby mi tyle szczęścia, miłości, pewności we wszystkie jutra świata.
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...7#post35348317 Wymianka
Hula Hop
440/5000 minut
19agusia91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 09:39   #1555
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 751
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez effciaa16 Pokaż wiadomość
biedactwo, domniemam, że to może być coś z zębami, może jej się ukruszył, albo właśnie gubi zęby i ma dziąsła podrażnione. Mój kot się ślinił jak widział jedzenie, ale to dlatego, że miał podrażnioną jamę ustną, bo miał kocią grypę., dobrze, że Twoja kotka ma apetyt. Ale w 100% pewności nie mam. I faktycznie zobacz jak będzie się miała dalej i jak nie minie warto byłoby się zabrać do weta. [zobacz czy ma po czerwienione dziąsła, bo powinna mieć blado różowe]
dziąsła okej, bladoróżowe.
może to rzeczywiście z tymi zębami - bo ciągle przyłazi i tak podgryza mi palce, delikatnie,ale tak jakby ją właśnie to drażniło,jakby czuła jakiś dyskomfort.

przed chwilą siedziała pod łóżkiem, jak zajrzałam to na mnie syknęła.. ale po minucie sama wylazła i przyszła się połasić.
a teraz poszla chyba dokończyć śniadanie.

to w końcu kot, niech robi co chce. Może jest ciągle zestresowana nowym miejscem? nowymi ludźmi?..


Cytat:
Napisane przez SamaraMorganx Pokaż wiadomość
ja najprawdopodobniej będę harować w KFC Ciekawe czy dam radę dotrzymać tempa

mi Tż zabronił iść do mcD.
sam się też zwolnił, pracuje teraz we Flo w Galerii. Kasa ta sama, a nic nie musi robić (chociaż ja bym wolała chyba w mcD popierniczać niż się tak obijać - to mała Galeria, więc w sumie ruchu zerowy, dzienny utarg Tż ma około 200zł- bo chyba z tych nudów bym tam padła).

a w KFC ponoć i lepiej płacą, i masz lepsze warunki pracy.
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 09:54   #1556
effciaa16
Zakorzenienie
 
Avatar effciaa16
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 4 870
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
dziąsła okej, bladoróżowe.
może to rzeczywiście z tymi zębami - bo ciągle przyłazi i tak podgryza mi palce, delikatnie,ale tak jakby ją właśnie to drażniło,jakby czuła jakiś dyskomfort.

przed chwilą siedziała pod łóżkiem, jak zajrzałam to na mnie syknęła.. ale po minucie sama wylazła i przyszła się połasić.
a teraz poszla chyba dokończyć śniadanie.

to w końcu kot, niech robi co chce. Może jest ciągle zestresowana nowym miejscem? nowymi ludźmi?..
całkiem możliwe z tym podgryzaniem coś ją drażni, chociaż mój kot robi to do teraz a ma już prawie rok, ale on jest ewenement
z tym sykaniem to nie ma się czym przejmować, małe kotki tak robią nie mając do tego powodów. Przynajmniej ja tak zaobserwowałam. Wiadomo musi się przyzwyczaić do Was, w końcu ogarnęła tamto mieszkanie, a teraz musi się oswoić i ogarnąć Wasze i poza tym ona była z innym kotem, dlatego trzeba jej zapewnić towarzystwo. ile ona m-cy? 3?
__________________
Dzieciństwo kończy się wtedy, gdy bezpowrotnie przestajemy pytać dlaczego.

effciaa16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 09:57   #1557
bedeliciuos
Wtajemniczenie
 
Avatar bedeliciuos
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 216
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
cześć i czołem Bejboszki.

humoru nie mam bo się nie wyspałam. Najpierw ten mały wariat (mamy dla niej nowe imię, Szajba)schował się za lodówkę i wlazł za szafki w kuchni.. a wcześniej się zjeżyła i latała taka wściekła po domu.. wylazła zza tej lodówki, a w nocy miała ślinotok (pewnie się nażarła jakiegoś g.wna za tą lodówką...)
już myślalam, że może wściekliznę ma.. bo masakrycznie wczoraj wyglądała
no,ale przecież nie miała kontaktu z innymi zwierzętami. Poza tym ma apetyt i je normalnie, wodę też pije..

nie wiem co jej jest.. z 15 minut temu, jak już zjadła śniadanie to znowu prychała jakoś tak(jakby kichała) i ta ślina jej z pyszczka leciała.

nie uśmiecha mi się teraz iść i wydać 100zł na wizytę u weta ale jeśli będzie trzeba..

w ogóle jakoś bardzo pobudzona jest.. mam całe ręce podrapane, dzisiaj akcja obcinania pazurów.

a poza tym K. w nocy wzywał policję do Marka bo sobie o 3:00 łupankę walnęli... i Tż z K. nie mogli się uczyć.
kurcze, moj kot (daawno) miał to samo, jeżył się i atakował, drapał, nikt go przez to nie lubił, ale u weta okazało się że ma taki charakter po prostu

poszukaj jakiegoś tanszego weterynarza, tańszy nie zawsze gorszy

Cytat:
Napisane przez effciaa16 Pokaż wiadomość
ale wiesz to na prawdę chamstwo ze strony facetów, że pozwalają, żeby kobieta targała jakieś ciężkie rzeczy. I wierzę, że Twoja mama wcale nie wykorzystuje tego, że jest kobietą, ale no proszę... Co za chamy no. wszędzie się takich znajdzie.
no chamy, tam wszyscy tacy jeśli chodzi o jakikolwiek wysiłek/pracę.
ale ona już nawet nie stara się walczyć z tym, bo co z tego że tych zwolnią, jak przyjmą nowych takich samych, ale gorszych - bo będą nowi i nie będą się w ogole w tej kuchni orientować..


powiem Wam coś

przyszedł tam do pracy jakiś nowy, Filipińczyk, podobno 150 cm wzrostu no i w ogóle śmieszny.
ale tak mama na niego narzeka że żal.

sytuacja:
przyszedł pewnego dnia rano do pracy, moja mama już była. przyszedł, podchodzi do jakiegoś schowka, wyjmuje 3 bochenki chleba i bierze je gdzieś. to moja mama pyta "what for?", a ten odpowiada: "Four? ok" i idzie po czwarty
no mnie by szlag trafił przyszedł do takiej pracy, ciężkiej, gdzie trzeba szybko pracować i nie zna angielskiego

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość

mi Tż zabronił iść do mcD.
sam się też zwolnił, pracuje teraz we Flo w Galerii. Kasa ta sama, a nic nie musi robić (chociaż ja bym wolała chyba w mcD popierniczać niż się tak obijać - to mała Galeria, więc w sumie ruchu zerowy, dzienny utarg Tż ma około 200zł- bo chyba z tych nudów bym tam padła).

a w KFC ponoć i lepiej płacą, i masz lepsze warunki pracy.
ooo ja bym chciała we Flo. tylko u mnie jest jedno, w największej galerii w Krakowie więc tam to bym ani sekundy spokoju nie miała


po powrocie z wakacji zabieram się za ostre szukanie pracy, muszę. ale to jeszcze prawie miesiac...
bedeliciuos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 09:58   #1558
mtynai
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 751
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

2 miesiące jutro skończy
__________________
No matter how great the talent or efforts, some things just take time.
You can't produce a baby in one month by making nine women pregnant.

Warren Buffet
mtynai jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 10:00   #1559
201604200942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 19 620
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość


mi Tż zabronił iść do mcD.
sam się też zwolnił, pracuje teraz we Flo w Galerii. Kasa ta sama, a nic nie musi robić (chociaż ja bym wolała chyba w mcD popierniczać niż się tak obijać - to mała Galeria, więc w sumie ruchu zerowy, dzienny utarg Tż ma około 200zł- bo chyba z tych nudów bym tam padła).

a w KFC ponoć i lepiej płacą, i masz lepsze warunki pracy.
Do Flo (we Wrocławiu) tez wysłałam CV, ale nikt nie kwapi się odezwać
Ja raz słyszałam, że w McDonaldzie jest ciężej innym razem, że w KFC
Się przekonam Tylko kurczę, ostatnio mam takie dni, że wszystko mnie boli i szybko robi mi się słabo. Mam nadzieję, ze tak nie będzie kiedy zacznę pracować.
Cytat:
Napisane przez Weronika112 Pokaż wiadomość


Odnoście rudych włosów.
Nie lubiłam ich jeszcze na początku liceum. Nie ukrywam - trochę miałam przykrości z powodu ich (podstawówka) i dałam sobie wmówić, że są ohydne.

Mama też miała w tym swój wkład. Jak już była bardzo zła za jakieś zachowania (wiadomo - bitwy z siostrą ), to też różne słowa padały nt mojego wyglądu. Najbardziej mi się utrwaliło "zawsze marzyłam mieć córkę z czarnymi włosami, ciemnymi oczami i karnacją". A ja wiadomo - zupełne przeciwieństwo. No i dlatego raczej wycofana byłam, ktoś się bawił, a ja sama gdzieś w kącie. Ten lęk, że ktoś ci zaraz powie coś niemiłego był we mnie, dlatego chciałam być niewidoczna. Mamie powiedziałam o dokuczaniu w podst. dopiero w liceum, popłakała się. Mi też by było przykro na jej miejscu.


Wyleczyłam się z tego sama, dlatego jestem dumna z siebie. Nikt mi w tym nie pomógł, sama uznałam, że nie będę ofiarą.
Jako nosicielka tego koloru włosów z pełną pewnością powiem, że poziom polskiej tolerancji na "inność" jest niziutki, niestety.

A teraz już je kocham, w pewien sposób jestem dzięki nim oryginalna.
Teraz już jestem duża i nie dam sobie wmówić, że jest inaczej.
Może jest jeden plus tej sytuacji - jestem odważniejsza i pewna siebie.
Ja już o tym wiele razy wspominałam, ale napisze jeszcze raz
zawsze chciałam być ruda
Jako dziecko bawiłam sie z dziewczyną, która była ruda i miała piegi. Także miała kompleksy z tego powodu, wszyscy wołali za nią "ruda". ja nie rozumiałam tego, zawsze odbierałam to jako komplement, bo przynajmniej się czymś wyróżniała
do tej pory nie lubi swoich włosów, więc cały czas się farbuje
Zresztą, wiesz, jak ktoś chce Cię obrazić, to zawsze znajdzie coś, w co może uderzyć.
mnie kiedyś przezywali "okularnica" bo nosiłąm okulary jak wielu innych dzieciaków.
teraz siostra śmieje się ze mnie i mówi, ze jestem gruba, mimo, że mam prawidłową wagę. Ale co z tego jak ona wygląda jak z Auschwitz (i jeszcze się odchudza), więc przy niej rzeczywiście wyglądam grubo


Dobra idę się opalać
Słońce od strony ulicy, mój głupi sąsiad znowu będzie się gapił

Edytowane przez 201604200942
Czas edycji: 2010-06-10 o 10:21
201604200942 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-10, 10:01   #1560
Weronika112
Zadomowienie
 
Avatar Weronika112
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 1 660
Dot.: Maturzystki 2010 cz. VIII- w powodzi procentów!

Cytat:
Napisane przez mtynai Pokaż wiadomość
to w końcu kot, niech robi co chce. Może jest ciągle zestresowana nowym miejscem? nowymi ludźmi?..
Tak, to całkiem możliwe. Mój kot też się ślinił przez pierwszy tydzień, po czym przeszło mu samo.
A duży ten ślinotok ? On miał tak co jakiś czas, nie że non stop.

----------

Dzień.

Żbiki, to co będziemy robić dzisiaj ?
– Dokładnie to samo, co robimy każdego dnia: opanowywać świat!

hooray hooray it's a holi-holiday !
Wera z rana dobry humor ma, nananana.
__________________

I'd like to talk
But you know i hate
All ordinary words
Weronika112 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.