MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r. - Strona 25 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-06-14, 18:16   #721
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
...
Ja listy nie mam, ale zalecano mi: gotowane mięso, pieczywo, nie pić mleka z początku, nie dużo nabiału, owoce wdrażać powoli, po jednym, ja zaczęłam od jabłek, owsianki na wodzie na śniadanie, pulpetów, gotowanej marchewki... po trzech dniach zaczęłam dokładać sałaty, inne surówki, wędliny, jogurty, pomidory itd.
...
hm... a u nas na oddziale co dzień na śniadanie obrzydliwa zupa mleczna, do tego jeszcze szklanka mleka np do popicia dżemu z chlebem... od samiuśkiego początku... i wszyscy mi kwękają "pij dużo mleka i ser jedz, bo wapnia dużo musisz jeść"... za to owoce zabronione ich zdaniem... chociaż tam generalnie co położna to inna opinia, więc mam mętlik we łbie...

a zastanawiam się nad arbuzem na przykład.
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
...
Cycki ogrzewać przed karmieniem, mniej się dziecię męczy, bo takie kamienie ciężko się je. Miałam, nie zazdroszczę. Tzn. miałam... nadal mam, bo młody w dzień ciągnie często, w nocy co 2,5 godz, więc mi kamienieją i przepełniają się nocą...

Możesz odciągać po trochę, tak żeby ulgę sobie przynieść, nie zrobisz nadprodukcji, będzie Ci lżej, a małe będzie miało co amać i będzie wygodniej ciągnąć...
dzięki za rady. wczoraj właśnie raz sobie ciut odciągnęłam, bo mała się uparła że jeden cyc jej wystarczy, a z drugiego aż kapalo i bolał jak cholera. a potem się zastanawiałam, bo przecież odciąganie stymuluje jeszcze większą produkcję. i w ogóle w szpitalu dawali herbatkę laktacyjną, to piłam. wczoraj wypiłam tylko jedną, dziś nic i czuję że jest dobrze. a mała się najada. szama sobie średnio co 2,5-3 godzinki i śpi jak aniołek, czasem tylko domaga się lulania, ale głodna nie jest, tak przynajmniej myślę.

hm... jak to jest z przytulankami po cc? też magiczne 6 tygodni? jakoś bladego pojęcia nie mam... myślałby kto że ledwo urodziłam a już mi takie rzeczy w głowie
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 18:39   #722
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;1998133 8]hej, melduję się legalnie na odchowalni



widziałyście może w necie jakąś w miarę rzetelną listę rzeczy, które można jeść? Wy już tu próbujecie po kilka truskawek i tak dalej... ale tak na początku: jakie warzywa, owoce? co z nabiału? i tak dalej...


aaa... i jeszcze jedno... co robić z bolącym cyckami? z sutkami już jakoś sobie radzę, ale jakiś czas po karmieniu robią mi się kamienie i to okropnie ciężkie. ciepłe okłady? zimne? odciągać? mała nie zawsze chce wszystko wyjeśc, jakbym za dużo tego miała?

jeszcze nie omieszkam wrzucić zdjęć:[/QUOTE]

Witaj i tu

CYCKI - sposób ze szpitala - genialny: PO karmieniu okłady z zamrożonej pieluchy, póki ulgi nie poczujesz- kilka minut czy godzina, jak chcesz. aA PRZED karmieniem ciepły okład. Ew. mega ciepły prysznic. Na mojego nosa to masz nawał, to szybko minie i będzie ok

JEDZENIE: mi wyraźnie położne (szpitalna i domowa) powiedziały: na razie nie jeść kapusty, czekolady, pomarańczy i uważać na truskawki. A tak to wsio jem właściwie. Nabiału dużo. Z owoców - jabłka, banany, morele, brzoskwinie, winogrona, arbuzy można, ale ja nie lubię. Czekam na brzoskwinie i nektarynki świeże, na czereśnie, agrest, porzeczki, jagody

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Przyszedł czas na moją relację z porodu
Tak jak pisałam-o 5 rano odeszły mi wody, ale nie było skurczów. Zadzwoniliśmy do szpitala z pytaniem co robić i kazali nam przyjechać. Zanim się spakowałam, ogoliłam i dojechaliśmy do szpitala była już 13. Pierwsze co, to podłączyli mnie do KTG (po drodze zaczęły się skórcze co 15 min), a potem sprawdzili czy te wody na pewno mi odeszły Pobrali mi wymaz z pochwy (nie wiem po co, ale wkrótce się okazało, że dobrze że go pobrali), obmacali i położna orzekła, że mogę wracać do domu, bo tak szybko nie urodzę. I wtedy skurcze się nasiliły Potem jeszcze raz mnie chcieli odesłać do domu, ale że mieszkamy na drugim końcu miasta co szpital, to się nie zgodziłam (i dobrze, bo pewnie urodziłabym po drodze albo w domu). I znów skurcze się nasiliły: co 3 minuty i trwające co najmniej minutę. W sumie przez cały czas byłam tylko z tż, położna zaglądała od czasu do czasu. Najgorsze były bóle krzyżowe, a ja zamiast się rozluźniać to się strasznie spinałam i bolało jeszcze bardziej. Był taki moment, że chciałam żeby mi dali znieczulenie... ale nie zdążyli W końcu zdecydowałam się na gas & air i na coś z morfiną. O 21 miałam rozwarcie na 4cm i tak posiedzieliśmy jeszcze dwie godziny zanim nas zabrali na porodówkę (a ja byłam tak zmęczona, że między tymi częstymi skurczami spałam i ból mnie budził). O 22.55 wsiadaliśmy do windy, która zawiozła nas na porodówkę. Po drodze do sali, tuż przy stanowisku położnych znów poszły mi wody, ale było mi już wszystko jedno. Przeszedł mi strach o to, że się wypróżnię, że krew będzie się ze mnie lała etc. W sali zdążyłam się tylko przebrać w koszulkę, położyłam się na leżance, a jak przyszła położna w momencie gdy miałam skurcz, to zaskoczona powiedziała, że już widać główkę Dwa kolejne skurcze i Dorotka pojawiła się po tej stronie brzucha W UK była 23.33, a w Polsce było już po północy. Dostałam zastrzyk żeby łożysko wyszło. Przy parciu trochę pękłam, więc zaraz założyli mi szwy. Dzielny tata przeciął pępowinę I jak tylko niunia wyszła, przestało mnie boleć i poczułam się tak błogo A po porodzie dostaliśmy kawę i tosty z dżemem
Potem pierwsze karmienie. I kąpiel w wannie O 2 przewieźli nas na salę poporodową i położyli mi niunię pod koszulą i tak do 4 (do kolejnego karmienia) leżałyśmy sobie skin to skin I to były najprzyjemniejsze dwie godziny mojego życia
A potem się pokomplikowało... Dorotka urodziła się 3 tygodnie przed terminem, ale była donoszona (zresztą główką w dół była ułożona przez co najmniej 8 tygodni przed porodem). Tylko że urodziła się maleńka. Ważyła niecałe 2,5 kg a przez kolejne trzy doby straciła ponad 10% wagi i dlatego nas trzymali dłużej w szpitalu. W czwartek natomiast dostała żółtaczkę, pobrali jej krew żeby sprawdzić czy nie jest odwodniona. Była senna i nie chciała jeść. A wieczorem miała zapaść i trafiła na intensywną terapię, do inkubatora i pod respirator Tak się baliśmy że ją stracimy Ale zaraz przyszła lekarka-Polka i nam wszystko wyjaśniła, tzn. że Dorotka ma prawdopodobnie infekcję, ale że muszą wszystko sprawdzić. Pobierali jej krew i płyn rdzeniowy. Dostała też antybiotyk o szerokim spektrum, bo nie wiedzieli co jej jest. W sobotę okazało się, że zbadali ten mój wymaz i że mam bakterię i ona to złapała ode mnie Więc obie dostałyśmy antybiotyk i już w niedzielę mogłam wziąć ją na ręce i zaczęłam znów karmić. Zostałam z nią na oddziale neonatalnym żeby móc ją karmić i myślę, że dzięki temu ona tak szybko doszła do siebie. Już od środy miałam ją przy mnie na sali. A wczoraj rano dostała ostatnią dawkę leku i wieczorem tż zabrał nas do domu
Te dwa tygodnie tak mi szybko zleciały, choć były momenty że strasznie mi się to dłużyło.
No, to tak na szybko co się u nas ostatnio działo.
Wiem, że to banalnie zabrzmi, ale moje życie naprawdę zmieniło się w jednej sekundzie, jak tylko zobaczyłam moją Córeczkę I wiem, że byłoby mi trudno w czasie porodu gdyby nie tż. No i przez te dwa tygodnie mój angielski baaaardzo się poprawił Ale byłam zmuszona posługiwać się głównie tym językiem i jakoś dałam radę.

A to Dorotka w drugiej dobie życia. W szpitalu robiliśmy trochę zdjęć, ale są takie smutne... A teraz jak niunia jest zdrowa, to będziemy jej robić duuuużo zdjęć i coś wkrótce wkleję
Strasznie dzielne kobiety jesteście A Dorotka bardzo do ciebie podobna!

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;1998356 8]

hm... jak to jest z przytulankami po cc? też magiczne 6 tygodni? jakoś bladego pojęcia nie mam... myślałby kto że ledwo urodziłam a już mi takie rzeczy w głowie [/QUOTE]

Mnie w 2 noc po cc sex z małżem się śnił Ja jestem już gotowa, ale nie pasuje mi prezerwatywa jako antykoncepcja...
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 18:54   #723
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;1998356 8]hm... a u nas na oddziale co dzień na śniadanie obrzydliwa zupa mleczna, do tego jeszcze szklanka mleka np do popicia dżemu z chlebem... od samiuśkiego początku... i wszyscy mi kwękają "pij dużo mleka i ser jedz, bo wapnia dużo musisz jeść"... za to owoce zabronione ich zdaniem... chociaż tam generalnie co położna to inna opinia, więc mam mętlik we łbie...

a zastanawiam się nad arbuzem na przykład. [/QUOTE]
Co do mleka to jest udowodnione, że fermentacja mleczna może źle wpływać na dziecko. Nie musi, ale może. No i skaza białkowa... Więc tak radzą profilaktycznie.
Skoro pijesz i maluchowi nic nie ma, to pij dalej.

Arbuza ja bym jadła.

---------- Dopisano o 18:54 ---------- Poprzedni post napisano o 18:51 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19984175]Czekam na brzoskwinie i nektarynki świeże, na czereśnie, agrest, porzeczki, jagody

Mnie w 2 noc po cc sex z małżem się śnił Ja jestem już gotowa, ale nie pasuje mi prezerwatywa jako antykoncepcja...[/QUOTE]
Z czereśniami to uważaj, bo ciężkie są cholernie, możesz mieć cyrki i płacze przez kilka dni po czereśniach. Po jednej radzę kosztować.

I na co się zdecydowałaś w końcu?
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 18:55   #724
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Chyba tabsy będą, no ale to muszę do wizyty czekać i na okres.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 18:56   #725
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19984620]Chyba tabsy będą, no ale to muszę do wizyty czekać i na okres.[/QUOTE]
Te jednoskładnikowe czy poczekasz na koniec karmienia?

Mnie dziś jajnik napieprzał... aż się poryczałam. Ciekawe co to, czy znowu jakieś cuda czy już owu mam. Pół paki nospy zjadłam.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:00   #726
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Jednoskładnikowe. Nie chcę pół roku czekać, tym bardziej, że ja bez tabsów mam nieregularny bardzo okres.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:07   #727
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19984175]
Strasznie dzielne kobiety jesteście A Dorotka bardzo do ciebie podobna!
[/QUOTE]

A dziękuję Choć jak na nią patrzę, to za każdym razem wydaje mi się, że do kogo innego z rodziny jest podobna Moje to ma nos i uszy, ale brwi i usta po tż. Taka mieszanka wybuchowa nam wyszła

Wykorzystam chyba Twoje rady co do cycków Bo ja to na pewno mam nawał. Jak Dorotka leżała na intensywnej terapii, to odciągałam mleko co 3h (średnio 60-80ml z obu piersi). Dzięki temu mam teraz duuuuży zapas mleka w zamrażalniku, ale mimo to mam dużo mleka. Jak nie karmię 4h to mleko ze mnie kapie, niedługo będzie mi lecieć po piętach. A wkładki muszę wymieć średnio co 2h. Strach gdzieś teraz wyjść...
W szpitalu bardzo dobrze karmili i od razu normalnie jadłam. Nie jem tylko ciężkostrawnych, wzdymających rzeczy, czekolady, a truskawki tu są jakieś takie sztuczne w smaku, więc nawet nie próbuję ich jeść. I nawet kawę od czasu do czasu wypiję, ale staram się raczej bezkofeinową.

A oto śpiąca Dorotka

Edytowane przez hanjah
Czas edycji: 2010-06-14 o 19:08
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:19   #728
kees26
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 504
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Lea, Emerald, Hanjah - WIELKIE GRATULACJE DLA WAS KOCHANE!!!!
Wasze dzieciaczki są po prostu prześliczne
Hanjah - sporo przeszło w szpitalu Twoje maleństwo, najważniejsze, że już wszystko w porządku


Cytat:
Napisane przez Basia84 Pokaż wiadomość
czesc dziewczyny! moge do was dolaczyc? mialam byc mamusia lipcowa ale maly urodzil sie miesiac przed terminem jesli mozecie dopiszcie mnie do listy tp 6.06 Oscar, 2600gramow 45cm, cc, 35tydzien 3 dni. A ja jestem Basia 25.10.84
Witaj
Synek cudny

Cytat:
Napisane przez velluto Pokaż wiadomość
Jak Wam idzie posługiwanie sie frida? Ja szczerze mowiąc jestem trochę rozczarowana bardzo zachwalany gadzet, a ja zanim coś nią zdziałam to niezle sie musze napracować dobrze, że małej w miarę sie to podoba i nie płacze
Ja też jestem rozczarowana - nie dość, że sama muszę się namęczyć to mała bardzo nie lubi tego odsysania

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
Czesc Dziewczyny,

z pewnym opóźnieniem odzywam się na odchowalniowym wątku majowoczerwcowym. Mimo małej aktywnosci na watku poczekalniowym mam nadzieje bardziej wsiąknąć w wątek tutaj.
Przypomnę sie - mam na imię Ola, 21 maja urodziłam synka Wita ze słusznymi parametrami 3900g i 57cm)) Poród planowalam odbyć w domu, ale syn urodzil sie w szpitalu. SN - w ekspresowym tempie niecalej godziny potem z racji żółtaczki, zapalenia ucha i innych atrakcji spedzilismy 2 tygodnie w szpitalu
Pozatym jestem mamą niespełna 3-letniej Blanki ktora od urodzenia brata jest diabelkiem wcielonym

Na początek wypowiem się w temacie chust bo widzę, że rozważacie zakup. Ze swojej strony mam przetestowaną chustę Lulu, Rapalu i obecnie LennyLamb (elastyczna). Wydaje mi sie ze na poczatek najwygodniej jest z Lulu bo nie tzreba motać, szybko mozna wlozyc i wyjac malucha. Taka mialam dla starszej na poczatek i bylam zadowolona.Ale w perspektywie dluzszego uzytkowania moim zdaniem najlepiej sprawdzi sie jednak Rapalu. Dla poczatkujacych - super filmiki instruktazowe mozna znalesc na youtube. W Rapalu spokojnie mozna nosic noworodka w pozycji na tzw kolyske. Jutro cykne fotke mojego noworoda zamotanego to wrzuce na wizaz.
W moim przypadku chusta okazala sie niezastapiona - na szybkie wyjscia (sklep, przychodnia), na zabkowanie, na plażę, na podróżowanie komunikacją miejska, karmienie w terenie itp. Obecnie przy konieczności radzenia sobie na spacerach z dwojeczką chusta sprawdza sie najlepiej - raz starsze na plecach, raz mlodsze na klacie;P
Serdecznie witamy i gratulujemy Wita


Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
no i moja gwiazda
Śliczności

Mam pytanie do mamuś karmiących sztucznie: ile Wasze maluchy wypijają mleczka i jak często? Moja Lenka w dzień je co ok. 3 godzinki - czasem 80 ml, 90ml ale czasem nawet 120. Po nocy, kiedy to przesypia nawet do 7 godzin bez jedzenia wypija duszkiem te 120.

I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? Wiem, że Szaja bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej wagi, a co z resztą? Ja od kilku tygodni stoję w miejscu + 5kg i raczej trzeba będzie zastosować dietę. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder? Ja mam wrażenie, ze moje są widocznie szersze - mam nadzieję, że "dojdą" do siebie wkrótce
kees26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:21   #729
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19984763]Jednoskładnikowe. Nie chcę pół roku czekać, tym bardziej, że ja bez tabsów mam nieregularny bardzo okres.[/QUOTE]
A ja nadal nic nie wymyśliłam, a bardzo nie chcę tabsów... :/


Aha - przyszła do mnie chusta dziś.
Załamka.
Za chiny nie umiem jej użyć jak trzeba, oglądam film, przekładam, oglądam, przekładam i nie wychodzi. Jest jakaś dziwna, długa, dziecko jest w niej mocno wygięte, ta poduszka... nie wiem po co jest, bo dzieciak z niej zjeżdża i de facto leży niżej... szukam po forach opinii, szukam rady jak i co... i nie kumam. Nie podoba mi się.
__________________

"Masz świra to go hoduj."




Edytowane przez kropka75
Czas edycji: 2010-06-14 o 19:23
kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:24   #730
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Kees, mną się nie sugeruj, bo ja zaczynałam z nadwagą i niewiele przytyłam I tak, biodra mi się poszerzyły - zła jestem, bo mam mniejszy brzuszek niż przed ciążą, a e 90% spodni/spódnic nie wejdę - nie zapnę się

Kropko, spokojnie, dasz radę - poczekaj aż moja przyjdzie to będziemy się wirtualnie wkurzać :d
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:26   #731
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
Mam pytanie do mamuś karmiących sztucznie: ile Wasze maluchy wypijają mleczka i jak często? Moja Lenka w dzień je co ok. 3 godzinki - czasem 80 ml, 90ml ale czasem nawet 120. Po nocy, kiedy to przesypia nawet do 7 godzin bez jedzenia wypija duszkiem te 120.
Zaczynam zazdrościć mamom karmiącym sztucznie...

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? Wiem, że Szaja bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej wagi, a co z resztą? Ja od kilku tygodni stoję w miejscu + 5kg i raczej trzeba będzie zastosować dietę. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder? Ja mam wrażenie, ze moje są widocznie szersze - mam nadzieję, że "dojdą" do siebie wkrótce
Po 3 tyg. miałam +10kg.
Biodra niestety spadają szybko, poszerzenie to mi zostało ale w pasie.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:26   #732
szalony Buziaczek
Raczkowanie
 
Avatar szalony Buziaczek
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 173
GG do szalony Buziaczek
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

witam Kochane
w końcu melduje się na tym forum .
Na początku gratulacje dla kolejnych rozpakowanych mamuś, już mało ciężarówek na forum zostało .

A ja już myślałam że nigdy się nie odezwę . Podczytywałam Was ostatnio ale nie miałam kiedy odpisać. Strasznie pochłonęło mnie macierzyństwo i pomyśleć że moja niunia w czwartek skończy
już miesiąc .

Ogólnie pierwsze problemy karmieniowe które miałam po porodzie odpukać się zmniejszyły, mała budzi się co 2 - 2,5 godzinki i trochę chętniej je cyca ale niestety trwa to długo bo lubi przysnąć przy karmieniu, potem gdy ją trzymam by się jej odbiło się budzi i znów troszkę possie i czasem takie karmienie trwa godzinę, półtorej. Czasem nie chce w ogóle cyca, odsuwa się i płacze w wniebogłosy i muszę mieć przygotowane odciągnięte mleko by ją dokarmić, bo jest tak niecierpliwa musi już mieć natychmiast bo zaraz wkłada rączkę do buzi. Pisałyście że jak trzymacie dziecko do odbicia to odsuwają główkę - moja też tak robi i to z taką siłą że czasem to się boje o tą jej główkę. W ogóle to jest bardzo silna jak wymachuje nóżkami i rączkami jak przewijam to mam problem żeby ją przewinąć i ubrać.

No i najgorsze są wieczory i nocki bo wtedy często boli ją brzuszek po całym dniu, wije się, ma twardy brzuszek - położna środowiskowa która była w zeszłym tyg w czwartek poleciła masaż brzuszka, przyginanie nóżek do brzuszka i ewentualnie kropelki espumisan jeśli masowanie nie pomoże. Podobno kolki trwają do 3 miesiąca więc jest nadzieja że to przejściowe - u nas położna dwa razy się pojawia więc nas czeka jeszcze jej jedna wizyta.
W środę idziemy na pierwszą wizytę do pediatry to jeszcze z nią pogadam o tym.
Tu mam pytanko do dziewczyn które były już na wizytach - kiedy jest pierwsze szczepienie dzieciątka - oczywiście pomijam to po porodzie.

Pisałyście o katarku, moja Wiki też ma od jakiegoś czasu katarek i powiem Wam że pomaga zakraplanie soli morskiej Sterimar nio i Frida też się sprawdza choć też jest walka, niuńka nie lubi wyciągania gilków choć zauważyłam że jak mąż jej wyciąga to jest spokojniejsza.

Ponadto położna powiedziała mi że noworodki często się zaśluzowywują jeśli mają uczulenie i kazała mi odstawić mleko i nabiał na jakiś czas i sprawdzić czy katarek minie.

W ogóle to ja tez od jakiegoś czasu jestem przeziębiona bo ta pogoda taka zmienna i być może niunia ode mnie coś złapała, hmm zobaczymy co powie pediatra.
Niuńka najbardziej lubi jak już mąż wróci z pracy i moi rodzice i wszyscy skupiają uwagę na niej hm po prostu towarzyska jest.
Dołączę jeszcze zdjęcia malej i obiecuje teraz odzywać się częściej.

Ps mam jeszcze pytanko ile Wam ubyło kg i czy brzuszek macie płaski? Bo ja nie mieszczę się w większość spodni .
Chyba muszę znów zacząć ćwiczyć tylko kurcze jak jest chwilka wolnego to albo coś muszę ogarnąć w domu, albo zjeść albo po prostu się zdrzemnąć, nie chce mi się ćwiczyć

Załącznik 3183355

Załącznik 3183356
__________________
Wiktoria

Ząbki
szalony Buziaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:27   #733
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19985525]
Kropko, spokojnie, dasz radę - poczekaj aż moja przyjdzie to będziemy się wirtualnie wkurzać :d[/QUOTE]
Dzieci są dziwne.
Młody kwiczał, wzięłam w chustę, w tej dziwnej pozycji na ręce... a jemu pasuje. Gówno tam widzi, jest wygięty jak chińskie osiem, ale mu gra...
Odłożyłam w chuście na kanapę i leży... rozgląda się i jest cicho.

Daj głos jak przyjdzie Twoja.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:28   #734
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 749
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;19952311]...

Pytanko do dziewczyn po cc: kiedy i czy bez problemów byłyście się wypróżnić w wc? Mi już w szpitalu pielęgniarka zleciła czopek zaaplikowac, ale bez rezultatu... Więc od wtorku nie byłam w wc... [/QUOTE]
cc w środę rano, w sobotę zastrzyk, efekt dopiero dziś...
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19984175]Witaj i tu

CYCKI - sposób ze szpitala - genialny: PO karmieniu okłady z zamrożonej pieluchy, póki ulgi nie poczujesz- kilka minut czy godzina, jak chcesz. aA PRZED karmieniem ciepły okład. Ew. mega ciepły prysznic. Na mojego nosa to masz nawał, to szybko minie i będzie ok

JEDZENIE: mi wyraźnie położne (szpitalna i domowa) powiedziały: na razie nie jeść kapusty, czekolady, pomarańczy i uważać na truskawki. A tak to wsio jem właściwie. Nabiału dużo. Z owoców - jabłka, banany, morele, brzoskwinie, winogrona, arbuzy można, ale ja nie lubię. Czekam na brzoskwinie i nektarynki świeże, na czereśnie, agrest, porzeczki, jagody
...[/QUOTE]
hm, taka opcja mi się podoba
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Co do mleka to jest udowodnione, że fermentacja mleczna może źle wpływać na dziecko. Nie musi, ale może. No i skaza białkowa... Więc tak radzą profilaktycznie.
Skoro pijesz i maluchowi nic nie ma, to pij dalej.

Arbuza ja bym jadła.
...
no czyli szamam...

heh, zmykam, trzy godzinki luzu minęły, mała woła i domaga się amciu

bezproblemowej nocy wszystkim życzę
41606c31298bccbf4cae52b7859efbfee487d7f9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:30   #735
szalony Buziaczek
Raczkowanie
 
Avatar szalony Buziaczek
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 173
GG do szalony Buziaczek
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? Wiem, że Szaja bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej wagi, a co z resztą? Ja od kilku tygodni stoję w miejscu + 5kg i raczej trzeba będzie zastosować dietę. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder? Ja mam wrażenie, ze moje są widocznie szersze - mam nadzieję, że "dojdą" do siebie wkrótce
hmm to ja mam więcej na plusie i też zauważyłam że mam szersze biodra i też liczę że dojdą do siebie

oki zmykam kąpać małą, spróbuje odezwać się później
__________________
Wiktoria

Ząbki

Edytowane przez szalony Buziaczek
Czas edycji: 2010-06-14 o 19:32
szalony Buziaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:30   #736
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez szalony Buziaczek Pokaż wiadomość

Ps mam jeszcze pytanko ile Wam ubyło kg i czy brzuszek macie płaski? Bo ja nie mieszczę się w większość spodni .

W większość? Ja nie mieszczę się w żadne.

Fajna malutka.
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:30   #737
hanjah
Zakorzenienie
 
Avatar hanjah
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 12 618
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość

I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? Wiem, że Szaja bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej wagi, a co z resztą? Ja od kilku tygodni stoję w miejscu + 5kg i raczej trzeba będzie zastosować dietę. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder? Ja mam wrażenie, ze moje są widocznie szersze - mam nadzieję, że "dojdą" do siebie wkrótce
Ja się po porodzie nie ważyłam, przed porodem na plusie było jakieś 8-9kg. Ale brzuch mam prawie płaski, choć taki flaczek mi trochę został, a pępek wydaje mi się ogromny No i od razu zmieściłam się w spodnie sprzed ciąży (jedne nawet na mnie wiszą).
hanjah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 19:54   #738
cate_
Zadomowienie
 
Avatar cate_
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 542
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Oficjalnie melduję się na odchowalni
Dziecię moje postanowiło uczynić mnie mamą majową mimo wszystko-Dorotka urodziła się 31 maja o 23.33 (czasu lokalnego, bo w Polsce było już po północy)
Witaj

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19975917]A ja wredna treserka taty jestem Prawie wszystkie bodziaki są wkładane przez głowę. Tatuś za każdym razem twierdzi, że nie potrafi założyć, a ja konsekwentnie na takie słowa wychodzę do innego pomieszczenia Nie ma - nie potrafię To się napotraf. I wiecie co? Zaskoczenie - zawsze jakoś się daje założyć ubranko :d A Agatka cierpliwie ubieranie znosi, więc nawet nie ma paniki, że krzyczy.

Za to małż zdecydowanie lepiej przewija dziecię.

My ani fridy na razie, ani gruszki nie używamy - mała ma czyściutki nosek. A takie posapywanie, charkanie - to sapka, normalne u maluszków.[/QUOTE]
Mój Tż wczoraj ćwiczył bodziaki przez główkę i całkiem dobrze mu poszło
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
To u nas raczej odwrotnie... z cyca jak zaciągnie leci samo, a z butli dziś pił i wyciągnął 1/10 tego co miał do zjedzenia, a zajęło z 10 minut i tylko się zmęczył.
A jaki masz przepływ smoczka ??
Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
no i moja gwiazda

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;1998133 8]hej, melduję się legalnie na odchowalni


jeszcze nie omieszkam wrzucić zdjęć:[/QUOTE]
Witaj a Mała śliczna jest
Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Przyszedł czas na moją relację z porodu
Tak jak pisałam-o 5 rano odeszły mi wody, ale nie było skurczów. Zadzwoniliśmy do szpitala z pytaniem co robić i kazali nam przyjechać. Zanim się spakowałam, ogoliłam i dojechaliśmy do szpitala była już 13. Pierwsze co, to podłączyli mnie do KTG (po drodze zaczęły się skórcze co 15 min), a potem sprawdzili czy te wody na pewno mi odeszły Pobrali mi wymaz z pochwy (nie wiem po co, ale wkrótce się okazało, że dobrze że go pobrali), obmacali i położna orzekła, że mogę wracać do domu, bo tak szybko nie urodzę. I wtedy skurcze się nasiliły Potem jeszcze raz mnie chcieli odesłać do domu, ale że mieszkamy na drugim końcu miasta co szpital, to się nie zgodziłam (i dobrze, bo pewnie urodziłabym po drodze albo w domu). I znów skurcze się nasiliły: co 3 minuty i trwające co najmniej minutę. W sumie przez cały czas byłam tylko z tż, położna zaglądała od czasu do czasu. Najgorsze były bóle krzyżowe, a ja zamiast się rozluźniać to się strasznie spinałam i bolało jeszcze bardziej. Był taki moment, że chciałam żeby mi dali znieczulenie... ale nie zdążyli W końcu zdecydowałam się na gas & air i na coś z morfiną. O 21 miałam rozwarcie na 4cm i tak posiedzieliśmy jeszcze dwie godziny zanim nas zabrali na porodówkę (a ja byłam tak zmęczona, że między tymi częstymi skurczami spałam i ból mnie budził). O 22.55 wsiadaliśmy do windy, która zawiozła nas na porodówkę. Po drodze do sali, tuż przy stanowisku położnych znów poszły mi wody, ale było mi już wszystko jedno. Przeszedł mi strach o to, że się wypróżnię, że krew będzie się ze mnie lała etc. W sali zdążyłam się tylko przebrać w koszulkę, położyłam się na leżance, a jak przyszła położna w momencie gdy miałam skurcz, to zaskoczona powiedziała, że już widać główkę Dwa kolejne skurcze i Dorotka pojawiła się po tej stronie brzucha W UK była 23.33, a w Polsce było już po północy. Dostałam zastrzyk żeby łożysko wyszło. Przy parciu trochę pękłam, więc zaraz założyli mi szwy. Dzielny tata przeciął pępowinę I jak tylko niunia wyszła, przestało mnie boleć i poczułam się tak błogo A po porodzie dostaliśmy kawę i tosty z dżemem
Potem pierwsze karmienie. I kąpiel w wannie O 2 przewieźli nas na salę poporodową i położyli mi niunię pod koszulą i tak do 4 (do kolejnego karmienia) leżałyśmy sobie skin to skin I to były najprzyjemniejsze dwie godziny mojego życia
A potem się pokomplikowało... Dorotka urodziła się 3 tygodnie przed terminem, ale była donoszona (zresztą główką w dół była ułożona przez co najmniej 8 tygodni przed porodem). Tylko że urodziła się maleńka. Ważyła niecałe 2,5 kg a przez kolejne trzy doby straciła ponad 10% wagi i dlatego nas trzymali dłużej w szpitalu. W czwartek natomiast dostała żółtaczkę, pobrali jej krew żeby sprawdzić czy nie jest odwodniona. Była senna i nie chciała jeść. A wieczorem miała zapaść i trafiła na intensywną terapię, do inkubatora i pod respirator Tak się baliśmy że ją stracimy Ale zaraz przyszła lekarka-Polka i nam wszystko wyjaśniła, tzn. że Dorotka ma prawdopodobnie infekcję, ale że muszą wszystko sprawdzić. Pobierali jej krew i płyn rdzeniowy. Dostała też antybiotyk o szerokim spektrum, bo nie wiedzieli co jej jest. W sobotę okazało się, że zbadali ten mój wymaz i że mam bakterię i ona to złapała ode mnie Więc obie dostałyśmy antybiotyk i już w niedzielę mogłam wziąć ją na ręce i zaczęłam znów karmić. Zostałam z nią na oddziale neonatalnym żeby móc ją karmić i myślę, że dzięki temu ona tak szybko doszła do siebie. Już od środy miałam ją przy mnie na sali. A wczoraj rano dostała ostatnią dawkę leku i wieczorem tż zabrał nas do domu
Te dwa tygodnie tak mi szybko zleciały, choć były momenty że strasznie mi się to dłużyło.
No, to tak na szybko co się u nas ostatnio działo.
Wiem, że to banalnie zabrzmi, ale moje życie naprawdę zmieniło się w jednej sekundzie, jak tylko zobaczyłam moją Córeczkę I wiem, że byłoby mi trudno w czasie porodu gdyby nie tż. No i przez te dwa tygodnie mój angielski baaaardzo się poprawił Ale byłam zmuszona posługiwać się głównie tym językiem i jakoś dałam radę.

A to Dorotka w drugiej dobie życia. W szpitalu robiliśmy trochę zdjęć, ale są takie smutne... A teraz jak niunia jest zdrowa, to będziemy jej robić duuuużo zdjęć i coś wkrótce wkleję
Współczuję przeżyć Mała jest słodka
Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
Mam pytanie do mamuś karmiących sztucznie: ile Wasze maluchy wypijają mleczka i jak często? Moja Lenka w dzień je co ok. 3 godzinki - czasem 80 ml, 90ml ale czasem nawet 120. Po nocy, kiedy to przesypia nawet do 7 godzin bez jedzenia wypija duszkiem te 120.

I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? Wiem, że Szaja bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej wagi, a co z resztą? Ja od kilku tygodni stoję w miejscu + 5kg i raczej trzeba będzie zastosować dietę. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder? Ja mam wrażenie, ze moje są widocznie szersze - mam nadzieję, że "dojdą" do siebie wkrótce
U mnie Mały pije różnie, najczęściej 50-60 ml ale częściej niż co 3 godz., ja wypije więcej to wymiotuje.

Mi zostało jeszcze tylko 5 kg i z tego co zauważyłam to powolutku sama gubię bez żadnej diety
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
A ja nadal nic nie wymyśliłam, a bardzo nie chcę tabsów... :/


Aha - przyszła do mnie chusta dziś.
Załamka.
Za chiny nie umiem jej użyć jak trzeba, oglądam film, przekładam, oglądam, przekładam i nie wychodzi. Jest jakaś dziwna, długa, dziecko jest w niej mocno wygięte, ta poduszka... nie wiem po co jest, bo dzieciak z niej zjeżdża i de facto leży niżej... szukam po forach opinii, szukam rady jak i co... i nie kumam. Nie podoba mi się.
A myślałyście o plastrach ??

I dlatego nie kupuję chusty, nie wiedziałabym co z nią zrobić.
__________________
ALEXANDER

MAXIMILIAN
cate_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 20:04   #739
cate_
Zadomowienie
 
Avatar cate_
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 542
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez szalony Buziaczek Pokaż wiadomość
witam Kochane
w końcu melduje się na tym forum .
Na początku gratulacje dla kolejnych rozpakowanych mamuś, już mało ciężarówek na forum zostało .
Witaj a Mała

No a do mnie dzwoniła pani doktor z wynikami cytologii, będę miała krioterapię robioną, już się boję, jak nie urok to ...
__________________
ALEXANDER

MAXIMILIAN
cate_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 20:48   #740
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 468
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez cate_ Pokaż wiadomość
A jaki masz przepływ smoczka ??

A myślałyście o plastrach ??
Wolny.

To też hormony.
Biorąc hormony mam antykoncepcję na sto fajerek, bo nie mam libido, poziom zainteresowania seksem równy zero. To bardzo skuteczny środek, owszem ale bez sensu...
__________________

"Masz świra to go hoduj."



kropka75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 21:07   #741
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez bydgoszczanka Pokaż wiadomość

Luiza waży już 4 kg
duża panna.

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
nie ja nie wybudzam u mnie jest odwrotnie mała mnie wybudza na papu pije w dalszym ciagu co 2-2,5 godz czasem w nocy da mi spac przez 3-3,5 ale to raz na pare dni
mój mały ssak też często je- w dzień nawet co 1,5 godziny. I ma jedna drzemkę dłuższą- 4godzinną.
w nocy co 2,5-3,5 godziny. Raz podaje pierś, raz TŻ karmi moim pokarmem odciągniętym. Jednorazowo Tymek wypija 50-60ml.

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
no i moja gwiazda
w tej sukieneczce jest prześliczna.

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Przyszedł czas na moją relację z porodu
no to sporo przeszliście już po porodzie.
Ale śliczna Dorotka Wam wszystko wynagrodzi.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
Mam pytanie do mamuś karmiących sztucznie: ile Wasze maluchy wypijają mleczka i jak często? Moja Lenka w dzień je co ok. 3 godzinki - czasem 80 ml, 90ml ale czasem nawet 120. Po nocy, kiedy to przesypia nawet do 7 godzin bez jedzenia wypija duszkiem te 120.

I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? Wiem, że Szaja bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej wagi, a co z resztą? Ja od kilku tygodni stoję w miejscu + 5kg i raczej trzeba będzie zastosować dietę. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder? Ja mam wrażenie, ze moje są widocznie szersze - mam nadzieję, że "dojdą" do siebie wkrótce
Tymek zjada co 1,5-4 godzin po 50-60ml.
Ja mam na plusie jeszcze 6 kg. Nie wiem, czy mieszczę się w jakieś spodnie- nie próbowałam jeszcze. Na razie noszę spódnicę na gumce.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Aha - przyszła do mnie chusta dziś.
Załamka.
Za chiny nie umiem jej użyć jak trzeba, oglądam film, przekładam, oglądam, przekładam i nie wychodzi. Jest jakaś dziwna, długa, dziecko jest w niej mocno wygięte, ta poduszka... nie wiem po co jest, bo dzieciak z niej zjeżdża i de facto leży niżej... szukam po forach opinii, szukam rady jak i co... i nie kumam. Nie podoba mi się.
hmmm.... a ja wciąż nie umiem się zdecydować... Twoja relacja nie zachęca.

Cytat:
Napisane przez szalony Buziaczek Pokaż wiadomość

Ps mam jeszcze pytanko ile Wam ubyło kg i czy brzuszek macie płaski? Bo ja nie mieszczę się w większość spodni .
Chyba muszę znów zacząć ćwiczyć tylko kurcze jak jest chwilka wolnego to albo coś muszę ogarnąć w domu, albo zjeść albo po prostu się zdrzemnąć, nie chce mi się ćwiczyć
brzuszek mam wciąż- taki jak w 4 miesiącu ciąży.
czekam aż mi szwy lekarz zdejmie, żeby móc pas założyć.

Kobiety po cc jak długo kleiłyście opatrunek na ranę?
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 21:15   #742
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Mnie na następny dzień kazali odkleić.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 21:21   #743
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 7 263
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

aha... a mi kazali zaklejać przez tydzień, codziennie nowy opatrunek...

kropka, zapodaj fotkę z chustą na sobie z Danielkiem w środku.

Edytowane przez 38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8
Czas edycji: 2010-06-14 o 21:25
38c1d5d45cddcf54e3786f1c4160e951215d24cd_5ff109160b8e8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 21:31   #744
parrotka
Raczkowanie
 
Avatar parrotka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 68
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=38c1d5d45cddcf54e3786f1 c4160e951215d24cd_5ff1091 60b8e8;19988950]

Kobiety po cc jak długo kleiłyście opatrunek na ranę? [/QUOTE]

Ja miałam tylko jedną nockę, następnego dnia kazali ściągnąć i wietrzyć ranę.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość
[B]

Mam pytanie do mamuś karmiących sztucznie: ile Wasze maluchy wypijają mleczka i jak często? Moja Lenka w dzień je co ok. 3 godzinki - czasem 80 ml, 90ml ale czasem nawet 120. Po nocy, kiedy to przesypia nawet do 7 godzin bez jedzenia wypija duszkiem te 120.


I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? :
Baśka ma miesiąc i 3 dni i za jednym zamachem wciąga 90ml. Jeśli jest to moje mleko to wystarcza jej na około 2,5 godziny jeśli sztuczne to 3-3,5 godziny.
A dziś wazyłam małą. Z najniższej zanotowanej szpitalnej wagi 2660 Baśka na dzień dzisiejszy ma 4060. Już jest co ponosić na rączkach

Ech... z 20kg które przytuliłam w czasie ciązy zostało 7kg i nadal chodzę w ciażowych spodniach z elastycznym pasem
parrotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 21:45   #745
ewciak123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 381
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość

I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg? Wiem, że Szaja bardzo szybko doszła do swojej poprzedniej wagi, a co z resztą? Ja od kilku tygodni stoję w miejscu + 5kg i raczej trzeba będzie zastosować dietę. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder? Ja mam wrażenie, ze moje są widocznie szersze - mam nadzieję, że "dojdą" do siebie wkrótce
a wiec ja jestem 3 tygodnie po porodzie i jestem na +7kg , dodam ze wyjsciowa byla 56 i przytylam do 71kg czyli z +16 zostalo 7. Z brzucha jetsem bardzo zadowolona, bo tylko lekko zwiotczala skora, ale brzuszka brak wogole
Biodra za to szerokie, poznaje po spodniach bo wchodze ale ciezko si edopiac

No Buziaczku jestes w koncu Wiktoria słodko wyglada w tym reczniczku czy tam kocyku...po prostu przeeeeslicznie

emerald ,hanjah ...ucalujcie ode mnie Wasze słodziaki

eh no nic co jeden szkrabik to fajniejszy

A ja odstawilam nabial i mimo to mały nadal rzezi w nosu, nadal jakas wysypka, nie wiem juz co mu dolega...a moze po prostu tak ma
ewciak123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 21:59   #746
cate_
Zadomowienie
 
Avatar cate_
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 542
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Wolny.

To też hormony.
Biorąc hormony mam antykoncepcję na sto fajerek, bo nie mam libido, poziom zainteresowania seksem równy zero. To bardzo skuteczny środek, owszem ale bez sensu...
Wiem, że też hormony ale sprawiają mniej problemu niż tabletki.

Co do smoczka to nie wiem jak jest z TT bo Mały nie umiał pić z tej butelki więc ją odstawiłam i zmieniłam na NUKa i sprawa wygląda tak, że do herbatki mam smoczek od 0-6 mies. rozm. S a do mleka rozm. M z troszkę większym otworem. Wcześniej miałam też ten najmniejszy i Młody też się męczył przy mleku.
__________________
ALEXANDER

MAXIMILIAN
cate_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 22:02   #747
biankaaa
Zadomowienie
 
Avatar biankaaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Zurich
Wiadomości: 1 580
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

hej!

Widzę, że poruszacie temat antykoncepcji...ja najchętniej zdecydowalabym sie na zalozenie spirali ale nie wiem czy sa takie dozwolone przy karmieniu pogadam o tym z gin na wizycie po pologu. Jesli nie to Cerazette. Swoja drogą - naprawde nie wyobrazam sobie miec wiecej dzieci

Dzisiaj odwiedziłam nas pierwszy raz położna środowiskowa (Wit w czwartek skonczy 4 tygodnie ). Wizyta moim zdaniem mocno przydługa - 3 godziny! W tym czasie nie dowiedzialam sie nic czego bym nie wiedziala, ale było też kilka "kwiatków": uslyszalam ze dziecko dopajac koniecznie woda z glukoza (karmię piersią), nie jeść nabiału na wszelki wypadek (hmm), szczepic na wszytsko od skojarzonych, przez rota na pneumokokach i ospie skonczywszy Chciała obejrzeć krocze ale powiedzialam ze wszytstko z nim ok i nie ma takiej potrzeby grr
Zapowiedziala sie na jeszcze 2 wizyty - myslicie ze mozna odmowic? W sensie czy nie zglosza tego do jakies opieki społecznej etc?

Co do kg pociążowych u mnie już nic nie zostało - ważę 52kg czyli dokladnie tyle co na 1 wizycie potwierdzajacej fasolkę przyczynily sie do tego pewnie stres, dlugi pobyt w szpitalu no i żarłoczny prawie 4 kg noworodek, ktory mam wrazenie wysysa ze mnie wsyztsko
Brzuch wyglada jak przed ciaza, ale mam jeszcze krechę.

Dieta karmiącej to u mnie:
-kawa bezkofeinowa zamiast zwyklej
-herbata zielona, ziolowa albo prawdziwa owocowa
-odmawiam sobie: czekolady, orzechow i wzadymajacych warzyw
-doprawiam ziolami, rezygnuje z ostrzejszych przypraw
-uwazniej czytam sklad na opakowaniu, czyli zadnych glutaminianow, wzmacniaczy i mozliwie jak najmniej konserwantow
-nie ograniczam nabialu
-truskawki - kilka dziennie (a oczami pożeram całe kilogramy)
-jem wiekszosc owocow (surowe)
I to tyle. Syn poki co ani bolow brzuszka, ani wysypek nie ma.
biankaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 22:26   #748
Edzia400
Zakorzenienie
 
Avatar Edzia400
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19979524]Jaka księżniczka w sukienusi!
A co masz za wózek - strasznie mały się wydaje?[/QUOTE]

jumper z tako albo moja tak rosnie niedawno jej szukałam w gondoli a teraz jest akurat

---------- Dopisano o 22:22 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ----------

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;1998133 8]hej, melduję się legalnie na odchowalni

wczoraj tatuś przywiózł mnie i Liwkę do domciu. jesteśmy wniebowzięte bo już miałyśmy dość tego szpitala...

niestety ubolewam, że nie mogę się pochwalić stwierdzeniem iż poród to pestka, niesamowite przeżycie... jak dla mnie to szkoda gadać... choć posiadanie córci jest niesamowitym przeżyciem oczywiście

muszę Was koniecznie przeczytać od dechy do dechy... a tymczasem pytanko mam puki pamiętam...

widziałyście może w necie jakąś w miarę rzetelną listę rzeczy, które można jeść? Wy już tu próbujecie po kilka truskawek i tak dalej... ale tak na początku: jakie warzywa, owoce? co z nabiału? i tak dalej...


aaa... i jeszcze jedno... co robić z bolącym cyckami? z sutkami już jakoś sobie radzę, ale jakiś czas po karmieniu robią mi się kamienie i to okropnie ciężkie. ciepłe okłady? zimne? odciągać? mała nie zawsze chce wszystko wyjeśc, jakbym za dużo tego miała?

jeszcze nie omieszkam wrzucić zdjęć:[/QUOTE]


laktatorem odciagaj ale tylko tyle az poczujesz ulge bo jak je wydoisz do konca bedzie sie wiecej produkowało co do jedzenia mozesz od poczatku próbowac jesc byle nie potraw tuczacych i wydymjacych a malenstwo boskie poprostu

---------- Dopisano o 22:26 ---------- Poprzedni post napisano o 22:22 ----------

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
A to Dorotka w drugiej dobie życia.

dzielna mamusia a dorotka poprostu aniol teraz juz wszystko dobrze na szczescie gratulacje dla całej rodzinki
__________________
Amelcia 6 MAJ 2010


http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014
Edzia400 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 22:29   #749
araczki
Zadomowienie
 
Avatar araczki
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 1 382
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Wpadlam na szybkiego dzisiaj
hanjah, emerald i buziaczek, witajcie na odchowalni. Dzieciaczki sa cudne.
Dorotka hanjah, bidulka przeszla swoje ale teraz bedzie juz tylko dobrze

Malwina wlasnie zasnela a ja myslalam, ze ja zamkne w szafie dzisiaj. Cyrk wieczorny nie ma konca, probowalam wszystkiego a ta ryczy przed spaniem jak 5- cio latek conajmniej. To nie kolki, nie kapiel, nie karmienie, nie wiem o co jej chodzi...musi sie chyba wybeczec...

Jutro mam wizyte u poloznej + lekaz dla mnie + lekaz dla malej.
He he, wczoraj minelo 6 tygodni od porodu wiec mam jutro rozmawiac o antykoncepcji..
Ja tez nie wiem co wybrac (tabletki, plastry, jakis gumowy krazek)...


Dzisiaj wazylam sie rano i mam rowniutko tyle kg co przed ciaza
Ale chcialabym zrzucic jeszcze 6 conajmnie...
W piatek weszlam w dzinsy przedciazowi i sie zapiely wiec nie jest zle ale biodra ciagle sa ciut szersze.

zmykam spac.

dobranoc
__________________
IF MOMMA AIN'T HAPPY
AIN'T NOBODY HAPPY

körö körö kirkkoon
araczki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-06-14, 22:30   #750
bydgoszczanka
Zakorzenienie
 
Avatar bydgoszczanka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 7 361
GG do bydgoszczanka
Dot.: MAJOWO-CZERWCOWE Maluszki opuściły nasze brzuszki. Mamy V- VI 2010 r.

Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
ja kupuje gaga 2 od 3do 6 kg 80 sztuk za 28 zł mała nie jest odparzona cena nie wysoka uczulenia tez niet pieluszki sa miekkie mi pasuja znaczy małej i tez w tesco

i
Spróbuję


Cytat:
Napisane przez Edzia400 Pokaż wiadomość
no i moja gwiazda
W sukienusi wygląda bosko

[1=41606c31298bccbf4cae52b 7859efbfee487d7f9;1998133 8]hej, melduję się legalnie na odchowalni
:[/QUOTE]

Witaj, śliczna córunia

Cytat:
Napisane przez hanjah Pokaż wiadomość
Przyszedł czas na moją relację z porodu
Dużo obie przeszłyście, ale jesteście silne dziewczyny Całe szczęście dzieciaczki nie pamiętają nic złego z tego okresu.

Też stwierdzam, że Dorotka jest do Ciebie podobna


[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;19984620]Chyba tabsy będą, no ale to muszę do wizyty czekać i na okres.[/QUOTE]

Mnie lekarz proponował Mirenę, ale nie chcę. O tabsach też mówiliśmy, ale też nie chcę. Zostaje gumka

Cytat:
Napisane przez kees26 Pokaż wiadomość

I pytanie do wszystkich: czy udało Wam się zrzucić już pociążowe kg?
. Acha - czy zauważyłyście u siebie poszerzenie bioder?
e
Ja już wróciłam do wagi sprzed ciąży
Biodra u mnie zostały na swoim miejscu, mieszczę się we wszystko
Brzuszek został trochę wystający, ale zawsze taki był

Cytat:
Napisane przez szalony Buziaczek Pokaż wiadomość
Śliczna kruszynka

Cytat:
Napisane przez cate_ Pokaż wiadomość
Witaj a Mała

No a do mnie dzwoniła pani doktor z wynikami cytologii, będę miała krioterapię robioną, już się boję, jak nie urok to ...
Nie bój się. Miałam robioną parę lat temu. W zasadzie zero bólu, czasami tylko taki lekki skórczyk dopada podczas zabiegu.

Trzymam kciuki

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
hej!



Dzisiaj odwiedziłam nas pierwszy raz położna środowiskowa (Wit w czwartek skonczy 4 tygodnie ). Wizyta moim zdaniem mocno przydługa - 3 godziny!
.
OMG. U mnie położna max pół godz. siedziała.

Luiza znowu poszła szybciej spać

Postawiłam jej parę dni temu na przewijaku takiego pluszowego żółwika. Jak ją przewijam to patrzy na niego, dotyka i prawie piszczy. A jak przy tym macha rączkami i nóżkami Chyba się jej podoba .

No i dzisiaj mamunię osikała podczas karmienia. Poleciało jakoś bokiem

Spokojnej nocy
__________________
Łukasz

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44203.png

Luiza

http://suwaczki.maluchy.pl/li-44331.png

Jaka jest różnica między kobietą z PMS a terrorystą?
Z terrorystą można negocjować.
bydgoszczanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.