Największy wstyd i siara w Twoim życiu... - Strona 18 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-06-18, 23:12   #511
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
o kurcze, no ale skąd miałaś w sumie wiedzieć
Ech...
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 23:19   #512
Madelie
Zadomowienie
 
Avatar Madelie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 692
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez motyla Pokaż wiadomość
to i ja opowiem, co zrobiłam parę tygodni temu. godzina 20:00, wracam do domu z pracy, a właściwie to ze sklepu, bo po pracy poszłam zrobić zakupki. schodzę do metra (Kabaty, ostatnia stacja). zawsze wchodzę do pierwszego wagonu, bo wtedy mam bliżej do wyjścia na mojej stacji docelowej. zeszłam więc schodami i czekam. chciałam spojrzeć na monitor, zobaczyć za ile to metro przyjedzie, a tu monitora nima. popsuł się to zdjęli - pomyślałam. podjeżdża wreszcie metro, ja patrzę, a tam w środku ludzie! no jak to, nie wypuścił ich po drugiej stronie? pojechali sobie do zajezdni?? ale im fajnie (mój mózg tego dnia chyba zastrajkował...) więc wysiedli, ja wsiadłam, choć nikt oprócz mnie tego nie zrobił, ale co tam, życie jest nieprzewidywalne i już dawno przestało mnie dziwić. siedzę sobie z zakupami, aż tu nagle podchodzi do mnie kolo i pyta, czy mogłabym wysiąść. na co ja, że mogłabym i wysiadłam, a on wrócił do kokpitu (okazał się kierowcą) i odjechał. stoję więc na tym peronie i śmieję się sama do siebie, że nie zauważyłam pewnie jakiegoś komunikatu. z drugiej strony stało metro i o dziwo ludzie do niego wsiadali. a ja się dziwię, że co oni robią?? chcą do zajezdni pojechać czy co?? i wtedy - OLŚNIENIE! stoję po złej stronie...
A ja się ostatnio dziwiłam, gdy zauważyłam w metrze wjeżdżającym na stację Kabaty dwie czy trzy osoby. Którędy oni tam wsiadają skoro to pierwsza stacja?
__________________
Blog podróżniczo-kulinarny dla ciekawych świata
Madelie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 23:25   #513
KawaMarcepanowa
Zakorzenienie
 
Avatar KawaMarcepanowa
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
KawaMarcepanowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 23:26   #514
ania_z_wzgorza_marzen
Zakorzenienie
 
Avatar ania_z_wzgorza_marzen
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 380
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
: hahaha:

niezły promotor
__________________
należy kochac rzeczywistość, a nie urojenia...

Przerzuć kartkę, zaryzykuj, bądź dziwakiem
Nie idź ścieżką, własną depcz, otwórz głowę
Zanim powiesz, zrozum, bądź
Nigdy nie burz, buduj, twórz
Smakuj, milcz, myśl i czuj
ania_z_wzgorza_marzen jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 23:31   #515
KawaMarcepanowa
Zakorzenienie
 
Avatar KawaMarcepanowa
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

po prostu jestem mistrzem wstydu, powinnam dostać jakie odznaczenie
KawaMarcepanowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-18, 23:31   #516
kiniaczeq
Zakorzenienie
 
Avatar kiniaczeq
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 11 180
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
omg
__________________
kiniaczeq jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 08:18   #517
201608080935
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 7 340
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
Dobre.
201608080935 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 09:01   #518
Honey_Girl
Zakorzenienie
 
Avatar Honey_Girl
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 7 799
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
__________________
____________
,,To, co dziś jest rzeczywistością, wczoraj było nierealnym marzeniem ''






Honey_Girl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 10:00   #519
KawaMarcepanowa
Zakorzenienie
 
Avatar KawaMarcepanowa
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

mam nadzieję że nie nawiąże do tego na obronie
ja mam jakiegoś pecha z tym, chyba na poprzedniej stronie pisałam o wpadce z recenzentem
KawaMarcepanowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 13:10   #520
inusia88
Raczkowanie
 
Avatar inusia88
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Bajkowy ogród
Wiadomości: 234
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Miałam kilka wpadek w życiu.

Hahah nawet teraz się z nich śmieje.

1. Rok temu świadkowałam mojej kuzynce na ślubie. Poszliśmy do kościoła, najpierw do zakrystii podpisać dokumenty. No i po podpisaniu wychodzimy i tam były schody prowadzące przed drzwi kościoła. Para młoda idzie pierwsza,ja trzymam świadka pod rękę. Schodzimy po tych schodach, a ja nagle nadepnęłam na swoja sukienkę, poleciałam jak długa na pannę młodą, świadek się rzucił na pomoc, pan młody również, w ostatniej chwili przed najgroźniejszym upadkiem udało się nas "ustawić do pionu" nie muszę dodawać, że wszystko było nakręcane,, a kamerzysta pokładał się ze śmiechu. Oczywiście widzieli to wszyscy goście, ryczeli ze śmiechu, , do tego odpiął mi się but, nie mogłam zapiąć, bo miałam długie tipsy, a kogoś nie chciałam prosić, więc szłam przez kościół jak oferma, czując jak but mi zlatuje. Wszyscy się na mnie dziwnie patrzyli jak kuśtykałam przez kościół modląc się, aby mi but nie spadł, bo to dopiero by było. Najgorzej było jak zebrałam przed kościołem wszystkie kwiaty i musiałam przejść kawałek do domu weselnego z koszem kwiatów i w rozpiętym bucie. W końcu się zdenerwowałam i mówię do swojego kuzyna "Młody, zapnij mi buta bo go zgubię", a że szłam jako druga, więc zatrzymałam całą wiatę rodziny i tak stoimy, ten zapina mi pod kiecka buta, wszyscy się gapią, śmieją, niecierpliwią, panna młoda szeroko oczy na mnie, że znowu coś odwalam, a ja już myślałam, że nie zniosę tego upokorzenia haha.
Nigdy nie zapomnę tego!

Edytowane przez inusia88
Czas edycji: 2010-11-03 o 15:25 Powód: Błąd językowy
inusia88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 13:49   #521
wsiowy_gupek
Zakorzenienie
 
Avatar wsiowy_gupek
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Piekło
Wiadomości: 10 821
GG do wsiowy_gupek
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Niezla jesteś
Zabiłabym taką świadkową
__________________
I'll kill Raszpla!!!
I swear, I'll kill her...


Zapuszczam:
włosy, paznokcie i biust.

Po prostu od urodzenia jestem chora na lenia
Wszystko co robię - robię tak od niechcenia...

Bo wolny czas to jest coś co lubie,
tych co pracują i się uczą nie rozumiem!
wsiowy_gupek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 17:00   #522
inusia88
Raczkowanie
 
Avatar inusia88
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Bajkowy ogród
Wiadomości: 234
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Ja tez bym zabiła taką świadkową jak ja, ale na szczęście, wszyscy się z tego śmieli,w tym samym roku, byłam drugi raz świadkową i wszystko było super, pięknie, nie potknęłam się o własną kieckę (specjalnie kupiłam krótką) hahaha
inusia88 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 19:43   #523
Kasza Manna
Zakorzenienie
 
Avatar Kasza Manna
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 130
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
już po obronie? Jeśli nie, to powodzenia

P.S. czy już się chwaliłam moją siarą? Jakoś sprzed 2 tygodni.

Zazwyczaj wstaję o 5 rano (praca na 7:00, o 6:00 autobus). Tego dnia wstałam jak zwykle, ładnie się ogarnęłam i wyszłam odpowiednio szybko, żeby zdążyć spokojnie. Idąc (już w miarę blisko przystanku) usłyszałam charakterystyczne pomrukiwanie jadącego autobusu , trochę biegu przede mną.. Dobiegłam zziajana ciut wkurzona na kierowcę :Jak tu zdążyć, jak pan 5 minut przed czasem a on, że jest na czas. Ja: no przecież jest za 5 minut szósta! On: Za pięć piąta . Zrobiłam wielkie oczy, ale udałam, że to tylko poranne zamotanie, i naprawdę chciałam tym autobusem jechać . To nic, że po chwili odezwał się budzik w telefonie . Do dziś nie wiem, jakim cudem mogłam się aż tak pomylić.

P.S. Na miejscu byłam o 5:30, na szczęście część ludzi zaczyna u mnie pracę o 6:00, więc nie musiałam się nigdzie błąkać. Rzecz jasna twierdziłam, że przyjechałam tak specjalnie .
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm"
złota męska myśl
Kasza Manna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 19:46   #524
KawaMarcepanowa
Zakorzenienie
 
Avatar KawaMarcepanowa
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

o kurcze nieźle wstałaś ale rozumiemr, o takiej porze też bym się pomyliła
nie, obrona w czwartek
KawaMarcepanowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 20:07   #525
Kasza Manna
Zakorzenienie
 
Avatar Kasza Manna
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 130
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
o kurcze nieźle wstałaś ale rozumiemr, o takiej porze też bym się pomyliła
nie, obrona w czwartek
Wiesz, do tej piątej to jestem przyzwyczajona ale 4ta już jest nieludzka najgorsze, że od wakacji będę już pracować na 6tą, bo wycofują mój ulubiony autobus

Co do obrony - nie bój się nic, gorzej być nie może a potem też będziesz magister-tornister (ja miałam 7 maja ).
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm"
złota męska myśl
Kasza Manna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 20:28   #526
Umarlak
Raczkowanie
 
Avatar Umarlak
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 37
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

ostatnio jechałam do moich znajomych z koloni. byliśmy umówieni w pizzerii w innym mieście. spóźniona poszłam na spotkanie, gdy zobaczyłam moich przyjaciół zaczęłam do nich machać i przyśpieszyłam kroku. ludzie dziwnie się na mnie patrzyli, a gdy byłam już blisko przywaliłam z impetem w szklaną ścianę. głupia myślałam, że stoliki są na dworze. ;P

kolejna wpadka tym razem z drzwiami.

uradowana wyszłam z samochodu i ruszyłam przez parking do centrum handlowego by kupić nowe spodnie. chwyciłam za klamkę (o zgrozo, szklanych) drzwi i zaczęłam pchać, zdziwiona, że nie umiem ich otworzyć naparłam na nie całą i siłą i pochylona niczym pudzianowski próbowałam iść. za mną zebrało się trochę ludzi, którzy przyglądali mi się z zaciekawieniem. w końcu podszedł do mnie jakiś koleś i z łatwością je otworzył. całą trudnością okazało się, że trzeba było ciągnąć, a nie pchać. zmieszana bąknęłam "mogli chociaż napisać".

jako prawdziwa ciamajda coś czuję, że będę w tym wątku często pisała. ;]
Umarlak jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 20:36   #527
KawaMarcepanowa
Zakorzenienie
 
Avatar KawaMarcepanowa
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez Kasza Manna Pokaż wiadomość
Wiesz, do tej piątej to jestem przyzwyczajona ale 4ta już jest nieludzka najgorsze, że od wakacji będę już pracować na 6tą, bo wycofują mój ulubiony autobus

Co do obrony - nie bój się nic, gorzej być nie może a potem też będziesz magister-tornister (ja miałam 7 maja ).
Taa tylko ja jeszcze że tak powiem naprawdę mało umiem a zakres materiału szeroki ale może będę tym magistrem jakoś

Cytat:
Napisane przez Umarlak Pokaż wiadomość
ostatnio jechałam do moich znajomych z koloni. byliśmy umówieni w pizzerii w innym mieście. spóźniona poszłam na spotkanie, gdy zobaczyłam moich przyjaciół zaczęłam do nich machać i przyśpieszyłam kroku. ludzie dziwnie się na mnie patrzyli, a gdy byłam już blisko przywaliłam z impetem w szklaną ścianę. głupia myślałam, że stoliki są na dworze. ;P
O jezu ja się tego zawsze boję, raz jak wstawałam u kosmetyczki z leżanki i chciałam iść do przodu to przywaliłam w parawan
KawaMarcepanowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 20:52   #528
201608080935
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 7 340
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
mam nadzieję że nie nawiąże do tego na obronie
ja mam jakiegoś pecha z tym, chyba na poprzedniej stronie pisałam o wpadce z recenzentem
A może wezmie to pod uwagę, ze nie chcialas pic tylko sie uczyc i dopiero po obronie chcesz imprezowac . Grzeczna taka, to plus
Cytat:
Napisane przez inusia88 Pokaż wiadomość
Miałam kilka wpadek w życiu.

Hahah nawet teraz się z nich śmieje.

1. Rok temu świadkowałam mojej kuzynce na ślubie. Poszliśmy do kościoła, najpierw do zakrystii podpisać dokumenty. No i po podpisaniu wychodzimy i tam były schody prowadzące przed drzwi kościoła. Para młoda idzie pierwsza,ja trzymam świadka pod rękę. Schodzimy po tych schodach, a ja nagle nadepnęłam na swoja sukienkę, poleciałam jak długa na pannę młodą, świadek się rzucił na pomoc, pan młody również, w ostatniej chwili przed najgroźniejszym upadkiem udało się nas "ustawić do pionu" nie muszę dodawać, że wszystko było kamerowane, a kamerzysta pokładał się ze śmiechu. Oczywiście widzieli to wszyscy goście, ryczeli ze śmiechu, , do tego odpiął mi się but, nie mogłam zapiąć, bo miałam długie tipsy, a kogoś nie chciałam prosić, więc szłam przez kościół jak oferma, czując jak but mi zlatuje. Wszyscy się na mnie dziwnie patrzyli jak kuśtykałam przez kościół modląc się, aby mi but nie spadł, bo to dopiero by było. Najgorzej było jak zebrałam przed kościołem wszystkie kwiaty i musiałam przejść kawałek do domu weselnego z koszem kwiatów i w rozpiętym bucie. W końcu się zdenerwowałam i mówię do swojego kuzyna "Młody, zapnij mi buta bo go zgubię", a że szłam jako druga, więc zatrzymałam całą wiatę rodziny i tak stoimy, ten zapina mi pod kiecka buta, wszyscy się gapią, śmieją, niecierpliwią, panna młoda szeroko oczy na mnie, że znowu coś odwalam, a ja już myślałam, że nie zniosę tego upokorzenia haha.
Nigdy nie zapomnę tego!
O rany, oczami wyobrazni to widze i sie polewam

Cytat:
Napisane przez Kasza Manna Pokaż wiadomość
P.S. czy już się chwaliłam moją siarą? Jakoś sprzed 2 tygodni.

Zazwyczaj wstaję o 5 rano (praca na 7:00, o 6:00 autobus). Tego dnia wstałam jak zwykle, ładnie się ogarnęłam i wyszłam odpowiednio szybko, żeby zdążyć spokojnie. Idąc (już w miarę blisko przystanku) usłyszałam charakterystyczne pomrukiwanie jadącego autobusu , trochę biegu przede mną.. Dobiegłam zziajana ciut wkurzona na kierowcę :Jak tu zdążyć, jak pan 5 minut przed czasem a on, że jest na czas. Ja: no przecież jest za 5 minut szósta! On: Za pięć piąta . Zrobiłam wielkie oczy, ale udałam, że to tylko poranne zamotanie, i naprawdę chciałam tym autobusem jechać . To nic, że po chwili odezwał się budzik w telefonie . Do dziś nie wiem, jakim cudem mogłam się aż tak pomylić.

P.S. Na miejscu byłam o 5:30, na szczęście część ludzi zaczyna u mnie pracę o 6:00, więc nie musiałam się nigdzie błąkać. Rzecz jasna twierdziłam, że przyjechałam tak specjalnie .
Nie no, boskie , zwlaszcza jak musialas glupa palic ze specjalnie sie zjawilas wczesniej

Cytat:
Napisane przez Umarlak Pokaż wiadomość
ostatnio jechałam do moich znajomych z koloni. byliśmy umówieni w pizzerii w innym mieście. spóźniona poszłam na spotkanie, gdy zobaczyłam moich przyjaciół zaczęłam do nich machać i przyśpieszyłam kroku. ludzie dziwnie się na mnie patrzyli, a gdy byłam już blisko przywaliłam z impetem w szklaną ścianę. głupia myślałam, że stoliki są na dworze. ;P

kolejna wpadka tym razem z drzwiami.

uradowana wyszłam z samochodu i ruszyłam przez parking do centrum handlowego by kupić nowe spodnie. chwyciłam za klamkę (o zgrozo, szklanych) drzwi i zaczęłam pchać, zdziwiona, że nie umiem ich otworzyć naparłam na nie całą i siłą i pochylona niczym pudzianowski próbowałam iść. za mną zebrało się trochę ludzi, którzy przyglądali mi się z zaciekawieniem. w końcu podszedł do mnie jakiś koleś i z łatwością je otworzył. całą trudnością okazało się, że trzeba było ciągnąć, a nie pchać. zmieszana bąknęłam "mogli chociaż napisać".

jako prawdziwa ciamajda coś czuję, że będę w tym wątku często pisała. ;]
201608080935 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 20:58   #529
Kasza Manna
Zakorzenienie
 
Avatar Kasza Manna
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 130
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Beata_85, to akurat było najłatwiejsze do przełknięcia, bo za jakiś czas sama będę od 6 pracować W mojej pracy jest za dużo ludzi, żeby ktoś zwracał na to uwagę
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm"
złota męska myśl
Kasza Manna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 21:09   #530
201608080935
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 7 340
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez Kasza Manna Pokaż wiadomość
Beata_85, to akurat było najłatwiejsze do przełknięcia, bo za jakiś czas sama będę od 6 pracować W mojej pracy jest za dużo ludzi, żeby ktoś zwracał na to uwagę
Czyli można powiedziec, ze tą wpadką sobie taki wstęp zrobilas Przetarlas sobie szlak od godz. 6
201608080935 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 21:25   #531
Ieka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 511
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
coś mi się przypomniało podobnego otóż kiedyś tam robiłam sobie prawko i miałam zapisane w telefonie "Krzysiek - prawo jazdy."Kolega podpisany pod nim na liście w tel.próbował mnie wyciągnąć na piwo a mnie się po prostu nie chciało bo on coś ten teges do mnie i byłam już lekko oburzona i napisałam mu " kurcze nie pójdę z tobą Krzysiek na to piwo, nie namówisz mnie " i oczywiście co ? wcisnęłam wyślij i... sms poszedł do mojego instruktora jazdy masakra co za wstyd nic nie odpisał , na spotkaniu też na szczęście nic nie wspominał i ja też się nie wychylałam
Ieka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 22:21   #532
ola_gie
Zakorzenienie
 
Avatar ola_gie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 7 213
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez Kasza Manna Pokaż wiadomość
już po obronie? Jeśli nie, to powodzenia

P.S. czy już się chwaliłam moją siarą? Jakoś sprzed 2 tygodni.

Zazwyczaj wstaję o 5 rano (praca na 7:00, o 6:00 autobus). Tego dnia wstałam jak zwykle, ładnie się ogarnęłam i wyszłam odpowiednio szybko, żeby zdążyć spokojnie. Idąc (już w miarę blisko przystanku) usłyszałam charakterystyczne pomrukiwanie jadącego autobusu , trochę biegu przede mną.. Dobiegłam zziajana ciut wkurzona na kierowcę :Jak tu zdążyć, jak pan 5 minut przed czasem a on, że jest na czas. Ja: no przecież jest za 5 minut szósta! On: Za pięć piąta . Zrobiłam wielkie oczy, ale udałam, że to tylko poranne zamotanie, i naprawdę chciałam tym autobusem jechać . To nic, że po chwili odezwał się budzik w telefonie . Do dziś nie wiem, jakim cudem mogłam się aż tak pomylić.

P.S. Na miejscu byłam o 5:30, na szczęście część ludzi zaczyna u mnie pracę o 6:00, więc nie musiałam się nigdzie błąkać. Rzecz jasna twierdziłam, że przyjechałam tak specjalnie .
Ah, pamiętam, jak przyszłam do szkoły godzinę za wcześnie - na 8 zamiast na 9 Wpadam oczywiście "spóźniona" (tzn. parę minut po 8), widzę kolegę z klasy i pytam go "Gdzie mamy?!". On wskazuje salę obok, ale tam jakaś inna klasa siedzi. No to mu mówię, że nie możemy tam mieć A on, że mamy tam, ale za godzinę.
Ja - JAK TO ZA GODZINĘ?!
On - No, na 9 mamy
Ja - a która jest?!
On - 8
Dalej nie chciałam wierzyć, zadzwoniłam aż do TŻta upewnić się, która jest i na którą mamy (przy okazji go obudziłam ).
Innym razem też mi się tak zdarzyło, ale spotkałam innego kolegę i jakoś łatwiej to przełknęłam, bo wiedziałam, że jest 8 i myślałam, że mam lekcje od 8


A Wasze historie cudowne, szczególnie z promotorem i świadkowaniem
__________________


Tak właśnie.

Edytowane przez ola_gie
Czas edycji: 2010-06-20 o 22:14
ola_gie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 23:44   #533
czarny_tulipan
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Chciałabym podzielić się z Wami moją historią...


jakieś 2 lata temu pojechałam do koleżanki do Krakowa w odwiedziny. Po udanym weekendzie wracałam do domu pociągiem jakieś 5,5 godz. Wiadomo jaka jest polska kolej... Akurat było bardzo dużo ludzi w pociągu. Znalazłam miejsce w przedziale, chyba ostatnie w tym pociągu. Usiadłam zadowolona i rozglądam się po ludziach z kim jadę. I siedziały sobie dwie panie w średnim wieku (ze śląska bo taki akcent miały), naprzeciwko mnie zakonnica , jakaś dziewczyna, obok niej przystojny chłopak i jeszcze jakiś dwie dziewczyny. Ogólnie komplet. Już od jakiejś godziny bardzo mi się chciało kupę... :/ a ja w pociągu nie zrobie. No i jadę tak i myślę o tym, że mi się chce. Przeszło To pomyślałam, że pójdę sobie na korytarz zapalić i wyprostować od razu nogi. Wstałam i kaszlnęłam - i w tym samym momencie puściłam bąka... Boże jaka siara... Usiadłam i siedzę z nadzieją, że nikt nie słyszał... Jednak już po chwili straciłam nadzieję, bo ten bąk tak niemiłosiernie śmierdział, że ze wstydu miałam łzy w oczach. A do domu jeszcze 3 godziny drogi... Wszyscy siedzą i patrzą po sobie. Nikt nawet nie uchylił okna ani drzwi nie otworzył. O zgrozo! Jechaliśmy w tym smrodzie chyba z pół godziny do póki się nie rozeszło. Jak się domyślacie palić mi się odechciało :/
W życiu takiego wstydu się nie najadłam!

Edytowane przez czarny_tulipan
Czas edycji: 2010-06-20 o 00:11
czarny_tulipan jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 23:54   #534
KawaMarcepanowa
Zakorzenienie
 
Avatar KawaMarcepanowa
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 286
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

o Boże to nie mogłaś okna otworzyć? jesteś nową królową wstydu!
KawaMarcepanowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 23:57   #535
czarny_tulipan
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
o Boże to nie mogłaś okna otworzyć? jesteś nową królową wstydu!
sparaliżowało mnie
wtedy było mi tak wstyd, że gdyby ktoś się mnie o coś zapytał to bym się poryczała...

w tej chwili za każdym razem kiedy sobie to przypomnę to płaczę ze śmiechu
czarny_tulipan jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-19, 23:58   #536
bessens
Raczkowanie
 
Avatar bessens
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 494
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Opowiem Wam zdarzenie z imprezy sprzed tygodnia. Byłam na urodzinach chłopaka mojej koleżanki. Wśród gości był również jej brat. Impreza się troszkę rozkręciła a ja zaczęłam z nim rozmawiać. Było dość nudno, dopóki nie zeszliśmy na temat literatury fantasy. Powiedziałam, że uwielbiam Terry'ego Pratchetta (znany autor książek fantasy), on na to że również go lubi. Uslyszalam kiedys, że ten autor cierpi na schiofrenie, i podzieliłam się tą wiadomością z moim towarzyszem rozmowy, komentując, że jakoś przestałam nadążać za tym, co on pisze w swoich nowszych książkach i być może jest to spowodowane właśnie tą chorobą. Brat koleżanki zrobił dziwną minę i jakoś zmieniliśmy temat.

Minęło trochę czasu, gadam sobie potem z facetem mojej koleżanki...a on na to że jej brat choruje na schizofrenie...moja szczęka znalazła się gdzieś w okolicach podłogi.

Dodam, że sprawdziłam potem tą informację o Pratchetcie i myliłam się- cierpi on na Alzheimera a nie na schizofrenię. co tez mi przyszlo do glowy, ze wszystkich nazw chorob psychicznych ktore znam, akurat ze schizofrenia ja pomylic!

czasami się siebie boję.
__________________
enter the ninja- dietkuję, fitnessuję...walczę
bessens jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 00:51   #537
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez KawaMarcepanowa Pokaż wiadomość
aaa zapomniałam ze weszłam tu żeby napisać o mojej zeszło-tygodniowej "siarze"
mam mojego promotora numer w komórce bo nam podał na wszelki wypadek, może będzie dzwonił w dniu obrony... zapisałam go normalnie "Promotor". No i wracałam skądś, odbieram smsa od kolegi z grupy czy idę na piwo no to odpisuję "nie idę bo nic na obronę jeszcze nie umiem, popijemy jak zdamy" i w biegu ślepa zamiast do nadawcy "Piotrek" wysłałam oczywiście do kogo
odpisał mi "to proszę się uczyć bo czasu już mało " aaaa.....
Cytat:
Napisane przez motyla Pokaż wiadomość
znalazłam ten wątek przypadkiem i nie mogę przestać go czytać, niesamowicie polepsza humor

to i ja opowiem, co zrobiłam parę tygodni temu. godzina 20:00, wracam do domu z pracy, a właściwie to ze sklepu, bo po pracy poszłam zrobić zakupki. schodzę do metra (Kabaty, ostatnia stacja). zawsze wchodzę do pierwszego wagonu, bo wtedy mam bliżej do wyjścia na mojej stacji docelowej. zeszłam więc schodami i czekam. chciałam spojrzeć na monitor, zobaczyć za ile to metro przyjedzie, a tu monitora nima. popsuł się to zdjęli - pomyślałam. podjeżdża wreszcie metro, ja patrzę, a tam w środku ludzie! no jak to, nie wypuścił ich po drugiej stronie? pojechali sobie do zajezdni?? ale im fajnie (mój mózg tego dnia chyba zastrajkował...) więc wysiedli, ja wsiadłam, choć nikt oprócz mnie tego nie zrobił, ale co tam, życie jest nieprzewidywalne i już dawno przestało mnie dziwić. siedzę sobie z zakupami, aż tu nagle podchodzi do mnie kolo i pyta, czy mogłabym wysiąść. na co ja, że mogłabym i wysiadłam, a on wrócił do kokpitu (okazał się kierowcą) i odjechał. stoję więc na tym peronie i śmieję się sama do siebie, że nie zauważyłam pewnie jakiegoś komunikatu. z drugiej strony stało metro i o dziwo ludzie do niego wsiadali. a ja się dziwię, że co oni robią?? chcą do zajezdni pojechać czy co?? i wtedy - OLŚNIENIE! stoję po złej stronie...
z pracy schodzę innymi schodami do metra - z drugiej strony, a gdy wracam z Tesco, schodzę tymi drugimi... niezły ubaw mieli ludzie z peronu. ale kurcze, tyle znaków dawał mi wszechświat, a ja jak ta debilka nic nie kumałam.

mam teraz taką teorię, że w Tesco rozpylają jakieś ogłupiacze, żeby ludzie brali bez zastanowienia co się da i szli z tym do kasy. i mnie ogłupiło ostro
Boskie
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 00:56   #538
Kasza Manna
Zakorzenienie
 
Avatar Kasza Manna
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 11 130
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez bessens Pokaż wiadomość
Opowiem Wam zdarzenie z imprezy sprzed tygodnia. Byłam na urodzinach chłopaka mojej koleżanki. Wśród gości był również jej brat. Impreza się troszkę rozkręciła a ja zaczęłam z nim rozmawiać. Było dość nudno, dopóki nie zeszliśmy na temat literatury fantasy. Powiedziałam, że uwielbiam Terry'ego Pratchetta (znany autor książek fantasy), on na to że również go lubi. Uslyszalam kiedys, że ten autor cierpi na schiofrenie, i podzieliłam się tą wiadomością z moim towarzyszem rozmowy, komentując, że jakoś przestałam nadążać za tym, co on pisze w swoich nowszych książkach i być może jest to spowodowane właśnie tą chorobą. Brat koleżanki zrobił dziwną minę i jakoś zmieniliśmy temat.

Minęło trochę czasu, gadam sobie potem z facetem mojej koleżanki...a on na to że jej brat choruje na schizofrenie...moja szczęka znalazła się gdzieś w okolicach podłogi.

Dodam, że sprawdziłam potem tą informację o Pratchetcie i myliłam się- cierpi on na Alzheimera a nie na schizofrenię. co tez mi przyszlo do glowy, ze wszystkich nazw chorob psychicznych ktore znam, akurat ze schizofrenia ja pomylic!

czasami się siebie boję.
Współczuję bo tym gorzej sprawić przykrość przypadkowo.

P.S. Pratchett rządzi .
__________________
"Wy macie tą Waszą solidarność Wizażanek, że dwadzieścia lat temu to WY byście obaliły komunizm"
złota męska myśl
Kasza Manna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 09:57   #539
euphoriass
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: gdzieś
Wiadomości: 123
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

Cytat:
Napisane przez czarny_tulipan Pokaż wiadomość
Chciałabym podzielić się z Wami moją historią...


jakieś 2 lata temu pojechałam do koleżanki do Krakowa w odwiedziny. Po udanym weekendzie wracałam do domu pociągiem jakieś 5,5 godz. Wiadomo jaka jest polska kolej... Akurat było bardzo dużo ludzi w pociągu. Znalazłam miejsce w przedziale, chyba ostatnie w tym pociągu. Usiadłam zadowolona i rozglądam się po ludziach z kim jadę. I siedziały sobie dwie panie w średnim wieku (ze śląska bo taki akcent miały), naprzeciwko mnie zakonnica , jakaś dziewczyna, obok niej przystojny chłopak i jeszcze jakiś dwie dziewczyny. Ogólnie komplet. Już od jakiejś godziny bardzo mi się chciało kupę... :/ a ja w pociągu nie zrobie. No i jadę tak i myślę o tym, że mi się chce. Przeszło To pomyślałam, że pójdę sobie na korytarz zapalić i wyprostować od razu nogi. Wstałam i kaszlnęłam - i w tym samym momencie puściłam bąka... Boże jaka siara... Usiadłam i siedzę z nadzieją, że nikt nie słyszał... Jednak już po chwili straciłam nadzieję, bo ten bąk tak niemiłosiernie śmierdział, że ze wstydu miałam łzy w oczach. A do domu jeszcze 3 godziny drogi... Wszyscy siedzą i patrzą po sobie. Nikt nawet nie uchylił okna ani drzwi nie otworzył. O zgrozo! Jechaliśmy w tym smrodzie chyba z pół godziny do póki się nie rozeszło. Jak się domyślacie palić mi się odechciało :/
W życiu takiego wstydu się nie najadłam!

Padłam
__________________
Czas, im bardziej jest pusty, tym szybciej płynie. Życie pozbawione znaczenia przemyka obok, jak pociąg nie zatrzymujący się na stacji...

Cień Wiatru, C.R.Zafon.
euphoriass jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2010-06-20, 12:17   #540
abiblabla
Zakorzenienie
 
Avatar abiblabla
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 5 103
Dot.: Największy wstyd i siara w Twoim życiu...

to moze i ja dodam cos od siebie:
ładnych pare lat temu, 2 gimnazjum i przygotowania do bierzmowania. ja do kosciola ani wtedy ani teraz nie chodziłam, takze spowiedz to pamietalam jedynie z czasow wczesnej podstawowki. jak to przed bierzmowaniem trzeba było odbyc pierwsze piatki miesiaca czy cos takiego, tak wiec chodzilismy wlasciwie całą szkołą naraz. przychodzi moja kolej, ja zdenerwowana bo nie robilam tego od lat, formułki wykute na blache podchodze, klekam, dukam wszytsko co miałam, a ksiadz okazało sie mówił cichutko i do tego straaasznie bełkotał. takze on tam gada, ja nic nie słysze i zgubiłam wątek co teraz mam robic. nagle cisza. ja klecze, on milczy trwa to juz dobra chwile, ja czekam, czekam i mysle sobie "chyba juz". no to jazda wstaje, całuje stułę i chce uciekac. a ksiadz jak nie ryknie: JESZCZE NIE! JESZCZE NIE!! cały kosciol dzieciakow na mnie, ja lece z powrotem spanikowana, a ksiadz na to ze jeszcze rozgrzeszenia mi nie dał. pomamrotał dalej, skończył, zastukał w konfesjonał wiec wstałam na moich nogach z waty znow całujac stułę i odeszłam z kamienna mina. dzielnie i pokornie potem tłumaczyłam wszytskim zdziwionym, ze po prostu ksiadz jeszcze chciał ze mna porozmawiac o czym bardzo waznym... to byl moj ostatni raz u spowiedzi
__________________
i'm just standing here being a horse and a wizard

Edytowane przez abiblabla
Czas edycji: 2010-06-20 o 12:21
abiblabla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2020-05-22 18:32:28


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:15.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.